I SA/Op 604/25

PostanowienieWSA w Opolu2025-10-30

Skład orzekający: Beta Kozicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi do sądu administracyjnego, uzasadniony omyłkowym zaadresowaniem przesyłki ze skargą w wyniku roztargnienia, może zostać uwzględniony?
Ratio decidendi
Sąd odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi, uznając, że omyłkowe zaadresowanie przesyłki w wyniku roztargnienia nie stanowi braku winy w uchybieniu terminu. Brak winy wymaga wykazania, że strona dołożyła należytej staranności, a przeszkoda była od niej niezależna i nie do przezwyciężenia, co nie miało miejsca w tej sprawie.
Stan faktyczny
Skarżący J. G. wniósł skargę na decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Opolu. Skarga została pierwotnie wysłana na niewłaściwy adres, co spowodowało jej zwrot. Po ponownym wysłaniu na prawidłowy adres, skarżący zwrócił się do sądu o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, tłumacząc uchybienie roztargnieniem i omyłkowym zaadresowaniem.
Rozstrzygnięcie
Odmówiono przywrócenia terminu do wniesienia skargi.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Beta Kozicka po rozpoznaniu w dniu 30 października 2025 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku J. G. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi J. G. na decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Opolu z dnia 3 czerwca 2025 r., nr 57/II/2025 w przedmiocie odmowy uchylenia, we wznowionym postępowaniu, decyzji o umorzeniu postępowania w całości w sprawie wykonywanych robót budowlanych odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi. J. G. (zwany dalej skarżącym) wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu na decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Opolu z 3 czerwca 2025 r., nr 57/II/2025, utrzymującą w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji, dotyczące umorzenia postępowania w całości jako bezprzedmiotowego, w sprawie dotyczącej robót budowlanych wykonywanych przy ul. [...] w O. przez inwestorów - M. i R. K., a realizowanych w oparciu o ostateczne pozwolenie na budowę. Opisana decyzja została doręczona skarżącemu drogą elektroniczną - do rąk jego pełnomocnika w postępowaniu administracyjnym A. S. - 4 czerwca 2025 r., co potwierdza Urzędowe Poświadczenie Doręczenia znajdujące się w aktach sprawy o znaku [...]. Fakt ten potwierdził także organ w piśmie z 20 sierpnia 2025 r. (por. k- 2 akt sądowych). Natomiast, przedmiotowa skarga została początkowo wniesiona przesyłką poleconą - 2 lipca 2025 r. za pośrednictwem operatora Poczta Polska - do Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Opolu (zwanego dalej organem) na adres: ul. Piastowska 14,45-082 Opole, jednakże przesyłka została zwrócona do nadawcy z adnotacją: "Zwrot. Pod tym adresem adresat nieznany" (por. koperta, k-40 akt sądowych). Po raz kolejny skarga została przesłana organowi za pośrednictwem przesyłki poleconej na adres ul. Ozimska 19, 45-057 Opole (por. koperta znajdująca się w aktach sądowych sprawy, k-40). Tym razem przesyłka została skutecznie doręczona pod prawidłowym adresem organu. Pismem procesowym z 21 lipca 2025 r., skarżący zwrócił się do tut. Sądu o przywrócenie terminu do wniesienia skargi. W uzasadnieniu wniosku zwrócił się o uznanie skargi za wniesioną w terminie. Jako powód uchybienia wskazał omyłkowe przesłanie skargi w roztargnieniu, co wpłynęło na źle zaadresowanie tej skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje: Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie wyjaśnić należy, że zgodnie z treścią art. 53 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2024 r., poz. 935 ze zm.) – w skrócie jako: p.p.s.a., skargę wnosi się w terminie trzydziestu dni od dnia doręczenia skarżącemu rozstrzygnięcia w sprawie. Ustanowiony w powołanym przepisie termin jest terminem ustawowym, procesowym i prekluzyjnym. Oznacza to, że niedopuszczalne jest jego skracanie lub przedłużanie, zaś dokonanie czynności procesowej po jego upływie pozostaje bezskuteczne. P.p.s.a. w sposób wyraźny i nie budzący wątpliwości określa zarówno początek biegu terminu do zaskarżenia (dzień doręczenia rozstrzygnięcia w sprawie), jak i konsekwencje złożenia skargi po jego upływie. Stosownie bowiem do art. 58 § 1 pkt 2 p.p.s.a. skargę spóźnioną sąd jest zobowiązany odrzucić. Wyjątek od przywołanej zasady przewiduje art. 86 § 1 p.p.s.a., w myśl którego - gdy strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Wymogi takiego wniosku precyzuje art. 87 p.p.s.a., zgodnie z którym: pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu (§ 1); w piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (§ 2); równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (§ 4). Z treści powołanych przepisów wynika, że w postępowaniu przed sądem administracyjnym termin do dokonania przez stronę czynności, któremu strona uchybiła, należy przywrócić, jeżeli łącznie zostaną spełnione następujące warunki: 1) strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu; 2) wniosek ten zostanie złożony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; 3) jednocześnie strona dokona czynności, dla której określony był termin; 4) we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. W kontekście powyższego wskazać należy, że przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. W orzecznictwie przyjmuje się, że brak winy w uchybieniu terminu zachodzi wówczas, gdy zachowanie strony odpowiada obiektywnemu miernikowi staranności, jakiej w prowadzeniu spraw można domagać się od strony należycie dbającej o swoje interesy. Zatem o braku winy w niedochowaniu terminu można mówić w przypadku stwierdzenia, że strona dołożyła należytej staranności, by dokonać czynności procesowej w terminie, lecz dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, tj. takiej, której strona nie mogła usunąć nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku i która powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe (powódź, pożar), czy nagłą chorobę strony lub jej pełnomocnika, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą (por. np. postanowienie NSA z 10 września 2010 r., sygn. akt II OZ 849/10). Przywrócenie terminu usprawiedliwia zatem zaistnienie wyłącznie nagłych, obiektywnych, niezależnych od wiedzy i woli strony okoliczności, które mimo dołożenia należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw, udaremniły dokonanie czynności w terminie. Dlatego przy ocenie braku winy strony w uchybieniu terminu Sąd uwzględnia nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły jej dokonanie czynności w terminie, ale także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu przez stronę działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu (por. np. postanowienie NSA z 10 sierpnia 2017 r., sygn. akt II GZ 599/17). Innymi słowy, przywrócenie uchybionego terminu może nastąpić jedynie wtedy, gdy strona w sposób przekonujący zaprezentowaną argumentacją uprawdopodobni brak swojej winy. Podkreślić należy, że to na stronie, która uchybiła terminowi, spoczywa obowiązek wykazania braku winy i to ona ponosi negatywne konsekwencje niesprostania temu obowiązkowi. Wprawdzie brak winy w uchybieniu terminu strona powinna jedynie "uprawdopodobnić", a nie "udowodnić" – co bez wątpienia świadczy o pewnym odformalizowaniu i uproszczeniu postępowania wyjaśniającego i co z pewnością jest ułatwieniem dla strony – lecz jednocześnie owo uprawdopodobnienie powinno uwiarygodnić staranne postępowanie strony oraz fakt, że zaistniała przeszkoda była od niej niezależna. Oceniając przedmiotowy wniosek zważyć należało w pierwszej kolejności, że w sprawie zachowane zostały warunki formalne wniosku o przywrócenie terminu – skarżący dokonał bowiem czynności, dla której określony był termin (30 dni). Ponadto, wniosek o przywrócenie terminu wniósł w ustawowym terminie 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia, czyli od dnia kiedy skarżący dowiedział się - w jego ocenie - o przyczynie uchybienia, którą wiązał z omyłkowo zaadresowaną przesyłką ze skargą. Nie budzi także wątpliwości Sądu, że wniesienie skargi w niniejszej sprawie nastąpiło z uchybieniem terminu do dokonania tej czynności. Jak wynika bowiem z akt administracyjnych sprawy, zaskarżona decyzja została doręczona skutecznie skarżącemu 4 czerwca 2025 r., a trzydziestodniowy termin do wniesienia skargi do sądu minął bezskutecznie z upływem 4 lipca 2025 r., który to dzień był piątkiem. Skarga została wniesiona najpierw 7 lipca 2025 r. (na zły adres organu), a następnie ponownie 12 lipca 2025 r. (na prawidłowy adres organu). Podkreślenia jednak wymaga, co bezsprzecznie wynika z powyższych ustaleń, że skarżący uchybił terminowi do wniesienia skargi już w chwili przesyłania skargi pierwszą przesyłką - 7 lipca 2025 r., a to z uwagi na to, że termin do wniesienia skargi upłynął 4 lipca 2025 r. Istotą sprawy jest jednak rozstrzygnięcie, czy niedochowanie terminu do wniesienia skargi nastąpiło bez winy skarżącego. I w tym miejscu zważyć należy na argumentację skarżącego złożoną w przedmiotowym wniosku, który fakt uchybienia terminowi tłumaczy roztargnieniem, co spowodowało omyłkowo zaadresowanie przesyłki ze skargą. W ocenie Sądu, skarżący nie wykazał w przedmiotowym wniosku braku jego winy w uchybieniu terminu do złożenia skargi. Powołana we wniosku przyczyna, nie ma posiada charakteru nagłej, obiektywnie niezależnej od wiedzy i woli skarżącego okoliczności, które mimo dołożenia należytej staranności w prowadzeniu własnych spraw, udaremniły dokonanie czynności w terminie. W przedstawionych okolicznościach trudno przyjąć, że skarżący dołożył wszelkich możliwych starań, aby uniknąć negatywnych konsekwencji uchybienia terminu do wniesienia skargi do sądu. Błąd w zaadresowaniu przesyłki stanowi bowiem zaniedbanie, które już z samej swojej istoty nie może uzasadniać przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej. Powołane we wniosku o przywrócenie terminu okoliczności nie uzasadniają zatem braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, gdyż nie sposób dopatrzyć się w nich obiektywnych i niezależnych od skarżącego przeszkód w prawidłowym i terminowym dokonaniu tej czynności procesowej, których nie można było usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Jednocześnie skarżący nie wskazał na zaistnienie nagłych i nieoczekiwanych zdarzeń (np. nagła choroba, zdarzenie losowe, itp.), które spowodowały - podnoszone we wniosku - roztargnienie skarżącego. Podkreślenia przy tym wymaga, że skarżący w zaskarżonej decyzji został prawidłowo pouczony o zasadach i trybie wniesienia skargi do sądu, wraz z danymi odnoszącymi się do prawidłowego adresu organu. W oparciu o powyższe, Sąd uznał, że skarżący nie uprawdopodobnił, aby niedochowanie terminu na wniesienie skargi do sądu administracyjnego w sprawie było spowodowane brakiem winy skarżącego, który to brak winy determinuje przywrócenie uchybionego terminu. Z uwagi na powyższe Sąd, na podstawie art. 86 § 1 p.p.s.a., odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi, o czym orzekł jak w sentencji postanowienia.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło