II SA/Op 283/15
PostanowienieWSA w Opolu2016-06-20
Skład orzekający: Daria Sachanbińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi powinien zostać uwzględniony, jeśli skarżący twierdzi, że decyzja została mu doręczona przez domownika, który nie jest osobą stale zamieszkującą pod jego adresem i jest schorowany?Ratio decidendi
Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Doręczenie zastępcze decyzji przez domownika, który odbierał korespondencję skarżącego w przeszłości, jest skuteczne, a twierdzenia o jego chorobie i sporadycznym pobycie pod wskazanym adresem nie obalają domniemania prawnego skuteczności doręczenia. Skarżący nie wykazał, że wystąpiły przyczyny uniemożliwiające oddanie mu przesyłki z przyczyn od niego niezależnych.Stan faktyczny
Skarżący M. Z. złożył skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Skarga została odrzucona jako wniesiona po terminie. Skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu, argumentując, że zaskarżona decyzja została mu doręczona przez jego babcię, J. Z., która nie jest jego stałym domownikiem, jest schorowana i nie miała upoważnienia do odbioru korespondencji. Sąd ustalił, że skarżący zachował termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, ale nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu.Rozstrzygnięcie
Odmówiono przywrócenia terminu do wniesienia skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Daria Sachanbińska po rozpoznaniu w dniu 20 czerwca 2016 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku M. Z. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi M. Z. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 8 maja 2015 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym postanawia odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Skarżący M. Z. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 8 maja 2015 r., nr [...], w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Skarga ta została nadana listem poleconym w dniu 11 czerwca 2015 r. (k. 6 akt sądowych). W aktach sprawy brakowało zwrotnego pocztowego potwierdzenia odbioru przesyłki zawierającej zaskarżoną decyzję z dnia 8 maja 2015 r., z którego wynikałoby, w jakiej dacie została ona odebrana przez skarżącego.
W związku z tym, na zarządzenie Przewodniczącego Wydziału II Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 10 lipca 2015 r., organ został wezwany do przesłania tego dokumentu w terminie 7 dni od dnia otrzymania wezwania.
Organ pismem z dnia 22 lipca 2015 r., które wpłynęło do Sądu w dniu 5 sierpnia 2015 r., wyjaśnił, że w celu ustalenia daty doręczenia zaskarżonej decyzji stronie, wszczął przed Pocztą Polską postępowanie reklamacyjne.
W dniu 26 sierpnia 2015 r. wpłynęło do Sądu pismo z dnia 11 sierpnia 2015 r., stanowiące odpowiedź Poczty Polskiej na reklamację przesyłki, wraz z duplikatem potwierdzenia odbioru zaskarżonej decyzji przez skarżącego, z którego wynika, że decyzję organu odwoławczego odebrał w dniu 11 maja 2015 r., w imieniu skarżącego, dorosły domownik – J. Z.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu postanowieniem z dnia 26 października 2015 r., sygn. akt II SA/Op 283/15, odrzucił skargę M. Z., jako wniesioną po terminie, a postanowieniem z dnia 3 marca 2016 r., sygn. akt II GZ 127/16, Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie skarżącego na postanowienie o odrzuceniu skargi.
W dniu 16 listopada 2015 r. M. Z. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi, wskazując, że zaskarżona decyzja została odebrana przez jego babcię J. Z., która jedynie czasami przebywa pod wskazanym w skardze adresem. Babcia skarżącego nie ma upoważnienia do odbioru korespondencji w jego imieniu, ale na pewno odbiera podczas jego nieobecności ewentualne awiza, jeśli jest w domu. Ma to jednak miejsce rzadko, gdyż babcia jest osobą schorowaną, przebywającą częściej w szpitalach lub - po ich opuszczeniu – u swojego syna, będącego ojcem skarżącego, a nie pod adresem wskazanym w skardze, pod którym jest wprawdzie zameldowana, ale nie mieszka na stałe i bywa tylko sporadycznie. Właśnie ze względu na swoją chorobę J. Z. nie jest upoważniona do obierania korespondencji adresowanej do skarżącego. Dalej, wnioskodawca zakwestionował doręczanie decyzji w trybie art. 43 K.p.a., zezwalającego na doręczenie zastępcze przesyłki dorosłemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy, jeżeli osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi. Podał też w wątpliwość, czy jego babcia powinna być uznana za dorosłego domownika, gdyż - jego zdaniem - definicja słownikowa "domownika" zwraca uwagę na fakt, że domownikiem jest osoba, która stale rezyduje w lokalu, natomiast więzy rodzinne czy przyjaźnie są tu bez znaczenia. Tymczasem babcia skarżącego nie przebywa z nim stale pod jednym adresem. Nie można również stwierdzić, że J. Z. podjęła się oddania pisma, jako że ze względu na swój stan zdrowia nie jest osobą wiarygodną "w kontekście takiego zobowiązania". Skarżący podał we wniosku dwie daty, tj. 17 maja i 24 maja 2015 r., w których - według niego - jego babci przypomniało się o wizycie listonosza. W efekcie, z uwagi na powyższe, termin na dokonanie czynności oraz samo doręczenie przesyłki stało się fikcją, przy czym - zdaniem skarżącego - termin do wniesienia skargi upływał po 30 dniach liczonych od dnia 24 maja 2015 r., czyli w dniu 23 czerwca 2015 r. Skarżący uważa bowiem, że termin przekazania pisma przez dorosłego domownika powinien być za każdym razem przedmiotem badania przez organ, a rozpoczęcie biegu terminu należy ustalić na dzień faktycznego przekazania pisma.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje:
Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r. poz. 718), zwanej dalej "P.p.s.a.", sąd na wniosek strony, która nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, postanowi przywrócenie terminu.
Natomiast w myśl art. 87 § 1 i 2 P.p.s.a., w piśmie zawierającym wniosek o przywrócenie terminu, wniesionym w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu do sądu, w którym czynność miała być dokonana, należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu. Równocześnie z wnioskiem strona powinna dokonać czynności, której nie dokonała w terminie (§ 4).
W świetle powyższych przepisów podstawowymi przesłankami warunkującymi przywrócenie terminu jest - po pierwsze - złożenie wniosku o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu, po drugie - uprawdopodobnienie, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego, co oznacza, że strona, która uchybiła terminowi powinna uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, iż przeszkoda była od niej niezależna i niemożliwa do przezwyciężenia, a po trzecie - równoczesne ze złożeniem wniosku o przywrócenie terminu dokonanie czynności uchybionej. Wszystkie te przesłanki muszą być spełnione łącznie.
Jak słusznie wskazuje się w doktrynie i orzecznictwie, przywrócenie uchybionego terminu ma charakter wyjątkowy i może nastąpić jedynie wtedy, gdy strona w sposób przekonujący zaprezentowaną argumentacją uprawdopodobni brak swojej winy, a przy tym wykaże, że niezależna od niej przyczyna istniała przez cały czas, aż do wniesienia prośby o przywrócenie terminu. Przepis o przywróceniu terminu do dokonywania czynności procesowych nie może być przy tym interpretowany w sposób rozszerzający, gdyż zasadą jest dokonanie czynności w terminie. Jako kryterium przy ocenie winy w uchybieniu terminu procesowego przyjmuje się obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o swoje interesy. O braku winy strony w niedopełnieniu obowiązku można mówić w przypadku stwierdzenia, że niedopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, gdy dokonanie czynności w ogóle (w sensie obiektywnym) było wykluczone, jak również w takich przypadkach, w których w danych okolicznościach nie można było oczekiwać od strony, by zachowała dany termin procesowy (por B. Dauter [w:] B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wyd. Wolters Kluwer, Warszawa 2011, s. 284-285 oraz 287 i powołane tam orzecznictwo). Nie uzasadniają więc przywrócenia uchybionego terminu okoliczności takie jak dopuszczenie się choćby lekkiego niedbalstwa przez stronę, czy też niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, bądź nieznajomość prawa (por. postanowienia NSA: z 12 stycznia 2016 r., II OZ 1369/15; z 28 listopada 2012 r., I OZ 869/12; z 8 lipca 2008 r. sygn. akt. II OZ 712/08, dostępne na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych - http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Dopiero nagłe, niedające się wcześniej przewidzieć zdarzenie, może stanowić uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu, przemawiające za uwzględnieniem wniosku o przywrócenie terminu (por. postanowienie NSA z 30 grudnia 2008 r., I OZ 925/08, powołana strona internetowa).
Na gruncie rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy w pierwszej kolejności, że skarżący zachował termin określony w art. 87 § 1 P.p.s.a. Niewątpliwym jest, że wiedzę o uchybieniu terminu do wniesienia skargi uzyskał z treści postanowienia z dnia 26 października 2016 r. o jej odrzuceniu, doręczonego skarżącemu w dniu 12 listopada 2015 r. W tych okolicznościach trzeba uznać, że złożenie w dniu 16 listopada 2015 r. wniosku o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi zostało dokonane w określonym w ww. przepisie 7-dniowym terminie, który rozpoczął bieg w dniu 13 listopada 2015 r. i upłynął w dniu 19 listopada 2015 r.
Zachowanie wskazanego ustawowego terminu nie przesądza jednak jeszcze o pozytywnym rozpoznaniu wniosku i o przywróceniu uchybionego terminu. Istotna jest bowiem ocena okoliczności przedstawionych we wniosku w kontekście obowiązku uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu strony, że decyzja nie została skutecznie doręczona skarżącemu, bowiem jego babcia nie posiada statusu "domownika".
"Domownikiem" w rozumieniu art. 43 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r. poz. 23), zwanej dalej "K.p.a.", są osoby zamieszkujące z nim w jednym mieszkaniu lub domu, dorośli krewni i powinowaci niezależnie od tego czy równocześnie prowadzą z nim wspólne gospodarstwo domowe. Natomiast osoby obce adresatowi nie są jego domownikami nawet, gdy mieszkają w tym samym mieszkaniu (np. jako lokatorzy lub sublokatorzy), chyba że zostały przez adresata włączone do wspólnoty domowej i prowadzą z nim (jego rodziną) wspólne gospodarstwo. W przeciwnym razie osoby takie należy traktować jako sąsiadów adresata i o fakcie doręczenia im przeznaczonej dla niego przesyłki poinformować zainteresowanego przez umieszczenie odpowiedniego zawiadomienia na drzwiach jego mieszkania, względnie izby w jego mieszkaniu.
W rozważanym przypadku skarżący nie uprawdopodobnił, że J. Z. nie jest domownikiem i tym samym nie jest skuteczne doręczenie do jej rąk przedmiotowej przesyłki kierowanej do skarżącego. W tym zakresie nie można uznać za uprawdopodobnienie okoliczności wskazujących na brak winy w uchybieniu terminu - samych tylko twierdzeń strony, że J. Z., z uwagi na zły stan zdrowia, przebywa na ogół pod innym adresem niż adres zamieszkania skarżącego, pomimo że jest pod nim na stałe zameldowana. Podkreślenia wymaga, że J. Z. wielokrotnie odbierała w imieniu M. Z. przesyłki od organów administracyjnych i skarżący nigdy tej okoliczności nie kwestionował. Nie twierdził również, że uprzedzał osoby doręczające przesyłki o tym, iż jego babcia nie jest upoważniona do odbioru w jego imieniu przesyłek czy że nie można jej traktować jako domownika. Tym samym, zdaniem Sądu, nie było podstaw do uznania, że doręczenie decyzji z dnia 8 maja 2015 r. było nieskuteczne.
Zastępcze formy doręczenia pism przewidziane w art. 43 K.p.a. tworzą domniemanie prawne, że pismo zostało doręczone adresatowi. Domniemanie to może zostać obalone, gdy adresat udowodni, że mimo zastosowania zastępczej formy doręczenia pismo nie zostało mu doręczone z przyczyn od niego niezależnych. Ciężar obalenia domniemania spoczywa na stronie. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy, w celu obalenia tego domniemania, nie jest zatem wystarczającym tylko powołanie się na okoliczność, że skarżący otrzymał przesyłkę od swojej babci dopiero w dniu 17 lub 24 maja 2015 r. W orzecznictwie trafnie podnosi się, że jeżeli dorosły domownik nie odmawia przyjęcia przesyłki, to oznacza, że podjął się doręczenia przesyłki adresatowi (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 1 lutego 2011 r., sygn. akt II OSK 1098/10, LEX nr 786594). Ponadto, w sytuacji gdy miało miejsce doręczenie zastępcze, brak winy strony w uchybieniu terminowi, to taka okoliczność, która uniemożliwiła osobie odbierającej decyzję jej oddanie adresatowi. Taka okoliczność to nie jest zapomnienie, zatem niedbalstwo w wywiązaniu się z przyjętego zobowiązania, ale niemożność działania z przyczyn niezależnych od tej osoby (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lutego 2009 r., sygn. akt I OSK 480/08, LEX nr 515193).
W swoim wniosku skarżący nie wskazał na zaistnienie przyczyn, które uniemożliwiłyby oddanie mu przesyłki. Trudno uznać, że taką okolicznością mogłoby być to, że babcia skarżącego choruje i często przebywa w szpitalu lub u ojca skarżącego. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby skarżący został wcześniej poinformowany o przesyłce, nawet telefonicznie. Nie może mieć bowiem miejsca taka sytuacja, że dorosły domownik, który podjął się oddania przesyłki adresatowi odkłada ją i przekazuje adresatowi dopiero, gdy ten sam zainteresuje się ewentualną korespondencją do niego kierowaną. Skarżący nie wskazał natomiast na żadne nadzwyczajne okoliczności, które przeszkodziły J. Z. w poinformowaniu go o przesyłce i przekazaniu jej skarżącemu. Skarżący nie przedłożył żadnych dowodów na szczególnie zły stan zdrowia jego babci, który mógłby spowodować, że nie była w stanie oddać mu przesyłki, ani też wskazujących na częste jej przebywanie poza miejscem stałego zamieszkania, tj. w szpitalu czy u syna, zwłaszcza w okresie biegu terminu do złożenia skargi.
Jednocześnie podkreślenia wymaga, że skarżący wiedział o toczącym się postępowaniu administracyjnym i niewątpliwie powinien się spodziewać decyzji wydanej przez organy Inspekcji Transportu Drogowego w wyniku rozpoznania jego odwołania.
Powyższe stanowisko Sądu jest zbieżne z ocenami dokonanymi w aktualnym orzecznictwie sądów administracyjnych, w którym zwraca się uwagę na spoczywający na stronie obowiązek dbania o własne interesy, co obejmuje również powinność podjęcia działań mających na celu zabezpieczenie doręczenia korespondencji odebranych przez domowników, którzy chorują (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 kwietnia 2016 r., sygn. akt I OZ 344/16, i z dnia 8 stycznia 2016 r., sygn. akt I OZ 1773/15).
W niniejszej sprawie skarżący wiedział, że jego babcia często odbierała kierowane do niego przesyłki. Skoro zatem uważał, że jest ona osobą nieodpowiednią do tego celu, to powinien był podjąć działania zmierzające do wyeliminowania tej sytuacji lub też kontrolować odbieranie przez babcię przesyłek.
Dodatkowo przyjdzie zauważyć, że Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu postanowienia z dnia 3 marca 2016 r., sygn. akt II GZ 127/16 (oddalające zażalenie na postanowienie o odrzuceniu skargi M. Z. z uwagi na uchybienie terminu do jej wniesienia), również stwierdził, że J. Z. wielokrotnie odbierała przesyłki pod podanym przez skarżącego adresem, którym strona posługuje się od samego początku toczącego się postępowania. Skarżący natomiast nigdy nie kwestionował doręczenia w tej postaci, tj. poprzez przekazywanie przesyłek pod wskazanym adresem do rąk J. Z. i zawsze doręczenia te, jako doręczenia zastępcze, zgodnie z treścią art. 43 K.p.a., były skuteczne. Skarżący, w ocenie NSA, nie przedstawił argumentów świadczących o nieprawidłowości w dokonanym doręczeniu.
Z tych wszystkich przyczyn Sąd stwierdził, że M. Z. nie uprawdopodobnił braku winy w niedochowaniu terminu i nie uwiarygodnił, iż zadbał w sposób należyty o własne interesy. Powyższe wyłącza zaś możliwość przywrócenia terminu do wniesienia skargi.
Z przedstawionych względów, na podstawie art. 86 § 1 P.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło