II SA/Op 518/21

WyrokWSA w Opolu2022-03-08

Skład orzekający: Krzysztof Sobieralski, Elżbieta Kmiecik, Beata Kozicka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym, który nie jest bezpośrednio objęty zakresem planowanej inwestycji remontowej dachu i dobudowy kominów, posiada status strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę?
Ratio decidendi
Właściciel lokalu mieszkalnego w budynku wielorodzinnym, który nie jest bezpośrednio objęty zakresem planowanej inwestycji remontowej dachu i dobudowy kominów, nie posiada statusu strony w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, chyba że wykaże swój indywidualny, zindywidualizowany interes prawny, wynikający z bezpośredniego wpływu inwestycji na jego prawa lub obowiązki związane z lokalem. W przypadku nieruchomości wspólnej, stroną postępowania jest co do zasady wspólnota mieszkaniowa reprezentowana przez zarząd.
Stan faktyczny
Wspólnota Mieszkaniowa złożyła wniosek o pozwolenie na budowę obejmujące remont dachu i dobudowę kominów. Starosta wydał pozwolenie na budowę. A. Z., właścicielka jednego z lokali, wniosła odwołanie, zarzucając, że projekt nie uwzględnia odtworzenia pierwotnego stanu kominów dla jej lokalu i innych, co zagraża bezpieczeństwu. Wojewoda umorzył postępowanie odwoławcze, uznając, że A. Z. nie jest stroną postępowania, ponieważ jej lokal nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji, a remont dotyczy części wspólnych budynku, które reprezentuje zarząd wspólnoty. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę A. Z., podzielając stanowisko Wojewody.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Sobieralski Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kmiecik Sędzia WSA Beata Kozicka (spr.) Protokolant Marta Gajowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 marca 2022 r. sprawy ze skargi A. Z. na decyzję Wojewody O. z dnia [...], nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania odwoławczego w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę oddala skargę. Zaskarżoną przez A. Z. (dalej: strona, skarżąca) decyzją z [...], nr [...], Wojewoda O. (dalej również jako: Wojewoda) – działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 735 ze zm.), dalej: Kpa, i art. 82 ust. 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1333 ze zm.; obecnie: Dz. U. z 2021 r. poz. 2351 ze zm.), dalej także: Pr. bud. lub Pb – w związku z odwołaniem strony od decyzji Starosty B. (dalej również jako: Starosta), z [...], nr [...], zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej Wspólnocie Mieszkaniowej ul. [...] w B. (dalej również jako: inwestor lub Wspólnota) pozwolenia na budowę obejmującego remont dachu wraz z dobudową brakujących kominów w budynku mieszkalnym wielorodzinnym przy ulicy [...] w B. na nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków nr a – umorzył postępowanie odwoławcze. Argumentując podjęte rozstrzygnięcie organ odwoławczy na wstępie przybliżył dotychczasowy przebieg postępowania, według chronologii zdarzeń, wskazując przy tym prawne regulacje przedmiotu. W tych ramach przypomniał, że wnioskiem z 8 czerwca 2021 r. Wspólnota wystąpiła do Starosty o wydanie pozwolenia na budowę obejmujące remont dachu wraz z dobudową brakujących kominów w wielorodzinnym budynku mieszkalnym zlokalizowanym w B. przy ulicy [...]. Do wniosku załączono wymagane dokumenty, w tym egzemplarze projektu budowlanego, pozwolenie nr [...][...] Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w O. zezwalające na remont dachu wraz z dobudową brakujących kominów w budynku przy ulicy [...] w B. wpisanym do rejestru zabytków województwa [...] decyzją z [...], nr [...], oświadczenie o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, a także wymagane prawem uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej wyrażające zgodę na inwestycję. Po przeprowadzeniu postępowania organ pierwszoinstancyjny – przytoczoną na wstępie – decyzją z [...], nr [...], działając na podstawie art. 28, art. 33 ust. 1, art. 34 ust. 4 i art. 36 Prawa budowlanego, zatwierdził projekt budowlany i udzielił pozwolenia na budowę obejmującą remont dachu wraz z dobudową brakujących kominów w budynku mieszkalnym wielorodzinnym przy ulicy [...] w B. na nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków nr a. W uzasadnieniu decyzji Starosta wskazał, iż projekt budowlany planowanego zamierzenia jest zgodny z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przedłożony projekt budowlany spełnia wymogi formalne, a do wniosku załączone zostały wszelkie wymagane zgody i uzgodnienia. Rozstrzygnięcie to doręczono 23 czerwca 2021 r.: P. H. oraz K. C., jako członkom Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej [...]. Z rozstrzygnięciem tym nie zgodziła się A. Z., w piśmie do Wojewody O. wniosła odwołanie, zarzucając organowi I instancji, że zatwierdzony przez niego projekt budowlany nie uwzględnia odtworzenia pierwotnego stanu kominów dla mieszkania nr [...] i nr [...], co skutkuje "utrzymaniem stanu zagrożenia życia i zdrowia mieszkańców", na co – jak podniosła – wskazuje "treść uchwały z 26 stycznia 2018 r. nr [...]". Zarzuciła organowi pierwszoinstancyjnemu nierzetelność polegającą na tym, iż w pozwoleniu konserwatorskim organ ten wydał pozwolenie na budowę kominów legalizujących samowolę budowlaną, która – w ocenie strony – wynikała z założenia przepływowych podgrzewaczy wody "typu junkers" przez właścicieli mieszkania nr [...] i mieszkania nr [...] bez projektów budowlanych, a spaliny z nich wyprowadzili zwykłą rurą stalową przez połać dachu. Jednocześnie wskazała, że nie została jej udostępniona szczegółowa dokumentacja związana z zaskarżoną decyzją. Przytoczoną na wstępie decyzją z [...], nr [...], Wojewoda umorzył postępowanie odwoławcze. Przechodząc do zważań organ odwoławczy przytoczył treść art. 28 Kpa oraz art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego i wskazał relacje w zakresie stosowania obu przepisów w odniesieniu do postępowań prowadzonych w sprawach o pozwolenie na budowę podkreślając, że drugi z nich ogranicza pojęcie strony w tych sprawach dotyczących pozwolenia na budowę do następujących osób: inwestora oraz właścicieli, użytkowników wieczystych lub zarządców nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Dalej wyjaśnił, że przez obszar oddziaływania obiektu, zgodnie z art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego, należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zabudowie tego terenu. Podkreślił nadto, że ustalenie obszaru oddziaływania konkretnego obiektu ma zatem decydujące znaczenie, dla ustalenia stron postępowania administracyjnego oraz zapewnienia poszanowania, występujących w zasięgu oddziaływania obiektu, uzasadnionych interesów osób trzecich, stosownie do art. 5 ust. 1 pkt 9 Prawa budowlanego. Jeżeli nieruchomość znajduje się w obszarze oddziaływania danego obiektu, wówczas właścicielowi tej nieruchomości, jej użytkownikowi wieczystemu lub jej zarządcy przysługuje przymiot strony we wskazanym postępowaniu. Kontynuując odwołał się organ drugoinstancyjny do stanowiska przedmiotu prezentowanego w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, po czym wskazał, że przy ocenie czy dany podmiot jest stroną w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, nie ma znaczenia, czy został naruszony interes prawny tego podmiotu, a jedynie czy interes taki podmiotowi przysługuje. Na potwierdzenie tego poglądu przytoczył Wojewoda wyrok NSA z 12 grudnia 2013 r., sygn. akt II OSK 1721/12 (wszystkie powołane orzeczenia dostępne na stronie: orzeczenia.nsa.gov.pl, CBOSA). Następnie organ drugoinstancyjny podniósł, że organy administracji architektoniczno – budowlanej ustalają strony postępowania w sprawie wydania pozwolenia na budowę mając na uwadze projekt budowlany, stanowiący załącznik do decyzji o pozwoleniu na budowę. Zaznaczył, że jednym z niezbędnych elementów projektu budowlanego jest zawarcie informacji o obszarze oddziaływania obiektu, stosownie do art. 34 ust. 3 pkt 5 Prawa budowlanego. Wojewoda wskazał przy tym, że przepis ten determinuje czy postępowanie w sprawie pozwolenia na budowę, będzie przebiegało przy udziale innych stron, czy samego inwestora. Zauważył przy tym, że pomimo wskazania obszaru oddziaływania obiektu w projekcie budowlanym przez projektanta, organ administracji architektoniczno - budowlanej ma obowiązek dokonania własnej analizy w tym zakresie. W dalszych motywach uzasadnienia odniósł się Wojewoda do pojęcia interesu prawnego i podkreślił, że powinien on mieć charakter obiektywny, a nie wynikać z subiektywnego przekonania strony o jego naruszeniu, czy wreszcie jej woli prowadzenia określonego postępowania. Jednocześnie zaznaczył organ odwoławczy, że dla uznania za stronę postępowania podmiotu uprawnionego do nieruchomości z tytułu posiadania odrębnej własności, jest wykazanie, że planowana inwestycja będzie wpływać na tą konkretną nieruchomość oraz godzić, w uprawnienia dotyczące korzystania z niej. Podkreślił przy tym, że podmiot ten musi wykazać posiadanie swego indywidualnego interesu prawnego, którego nie wywodzi się jednak z samego faktu bycia współwłaścicielem nieruchomości, lecz z faktu, iż jego nieruchomość znajduje się w obszarze oddziaływania projektowanej inwestycji, stosownie do art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego. Przenosząc z kolei przytoczoną argumentację prawną na grunt rozpatrywanej sprawy organ II instancji wskazał, że w pierwszej kolejności prowadząc postępowanie z odwołania strony miał obowiązek ustalenia czy przysługuje jej status strony w postępowaniu zakończonym decyzją Starosty z [...]. Dalej przypomniał, że jego przedmiotem jest inwestycja polegająca na remoncie dachu wraz z dobudową brakujących kominów w budynku mieszkalnym wielorodzinnym przy ulicy [...] w B. Wyjaśnił, że projekt budowlany zatwierdzony zaskarżonym rozstrzygnięciem został opracowany w oparciu o wizje lokalne przeprowadzone w obiekcie, zalecenia konserwatorskie określone pismem z 21 grudnia 2020 r., inwentaryzację budynku wykonaną w zakresie niezbędnym do sporządzenia projektu, inwentaryzację kominiarską sporządzoną przez Mistrza Kominiarskiego T. P., a także sporządzony przez niego protokół okresowej kontroli przewodów kominowych z 8 lipca 2020 r., nr [...]. W dalszych motywach Wojewoda wskazał, że projekt budowlany zatwierdzony zaskarżoną decyzją nie obejmuje przewodów kominowych grupy kominowej VIII, których opracowanie winno być ujęte w projekcie zmiany systemu ogrzewania lokali mieszkalnych nr [...] i nr [...]. Zauważył nadto, że w projekcie wskazano, iż w związku z projektowaną zmianą systemu ogrzewania budynku w czapkach kominowych nowoprojektowanych należy pozostawić otwory przelotowe dla rur spalinowych indywidualnych systemów grzewczych poszczególnych lokali mieszkalnych. W ocenie organu odwoławczego takie ramy inwestycji jednoznacznie wskazują, że zajmowany przez stronę lokal mieszkalny nr [...] w ogóle nie wchodzi w zakres projektu budowlanego zatwierdzonego zaskarżoną przez nią decyzją Starosty nr [...]. Podkreślił, że przedmiotowy lokal mieszkalny jest usytuowany na najniższej nadziemnej kondygnacji budynku, natomiast zakres robót budowlanych objętych opracowaniem dotyczy remontu dachu i dobudowę kominów, a przewód kominowy spalinowy lokalu mieszkalnego nr [...] nie jest uwzględniony w wyżej wymienionym opracowaniu. Kontynuując zauważył, że z treści opisu zagospodarowania terenu (karta nr 42 projektu) wynika, że w zakresie grupy kominowej VIII (lokale mieszkalne nr [...] i nr [...]) niezbędne jest sporządzenie odrębnego opracowania. Równocześnie Wojewoda zaznaczył, że w badanej sprawie właściciele lokali mieszkalnych zlokalizowanych w budynku przy ulicy [...] w B. posiadają udziały cząstkowe w granicach nieruchomości gruntowej oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków nr b, na której zlokalizowany jest budynek [...]. W konsekwencji wyodrębnienia lokali w przedmiotowym budynku jest więcej niż trzy, do reprezentowania Wspólnoty Mieszkaniowej a umocowanie posiada Zarząd Wspólnoty. Następnie przytoczył treść art. 22 i 23 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 1048), dalej także: ustawa lub u.w.l., i zauważył Wojewoda, że w aktach sprawy znajdują się uchwały właścicieli lokali działających w oparciu o art. 22 ust. 2 tej ustawy, a zatem skoro Wspólnota Mieszkaniowa [...] stanowi "dużą wspólnotę" i w drodze uchwały z 16 lipca 2020 r., nr [...], (weszła w życie z dniem 20 lipca 2020 r.) wyłoniony został Zarząd Wspólnoty w osobach: K. C. oraz P. H., to tym samym uprawniony do reprezentowania Wspólnoty jest Zarząd, a nie poszczególni właściciele wyodrębnionych lokali. Kontynuując ten wywód podkreślił Wojewoda, że podmiotem uprawnionym do występowania w charakterze strony w postępowaniu administracyjnym, w sytuacji, gdy postępowanie dotyczy części wspólnej nieruchomości jest wspólnota lokalowa, reprezentowana przez zarząd. Zdaniem organu odwoławczego skoro ustawodawca jednoznacznie unormował, że w sprawach dotyczących nieruchomości wspólnej podmiotem uprawnionym do udziału w postępowaniu jest wspólnota reprezentowana przez zarząd, to nie można stwierdzić, iż prawo to przysługuje jednocześnie wszystkim jej członkom. Wojewoda podkreślił także, że prawa do samodzielnego udziału w postępowaniu, członek wspólnoty nie może wywodzić jedynie z faktu posiadania udziałów w częściach wspólnych nieruchomości. Wyjaśnił, że nieruchomość wspólna pozostaje, bowiem w wyłącznym zarządzie wspólnoty (reprezentowanej przez zarząd), rozumianej jako ogół właścicieli lokali, występujących wspólnie z mocy prawa, w zakresie czynności dotyczącej ustawowej współwłasności bądź współużytkowania wieczystego nieruchomości wspólnej, co poparł stosownym orzecznictwem (zob.: wyroki WSA w Opolu z 26 czerwca 2014 r., sygn. akt II SA/Op 293/13 i z 21 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Op 11/17 oraz wyrok NSA z 29 lipca 2016 r., sygn. akt 2855/14, CBOSA). W konsekwencji przytoczonych argumentów organ odwoławczy uznał, że A. Z. nie posiada interesu prawnego do występowania na prawach strony w postępowaniu zakończonym decyzją Starosty B. z [...]. Ponownie zaznaczył, że zajmowany przez nią lokal mieszkalny nr [...] nie wchodzi w zakres opracowania zatwierdzonego projektu budowlanego i nie znajduje się w obszarze oddziaływania inwestycji. Podkreślił, że kwestie podniesione w odwołaniu od decyzji są ważne z punktu widzenia zapewnienia bezpieczeństwa mieszkańców, dotyczą bieżącej eksploatacji zajmowanego lokalu, ale nie są związane z zakresem zatwierdzonego poddaną jego kontroli instancyjnej w trybie zainicjowanym przez stronę odwołaniem od decyzji Starosty z [...], nr [...], zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej Wspólnocie Mieszkaniowej ul. [...] w B. (dalej również jako: inwestor lub Wspólnota) pozwolenia na budowę obejmującego remont dachu wraz z dobudową brakujących kominów w budynku mieszkalnym wielorodzinnym przy ulicy [...] w B. na nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków nr a. Zauważył przy tym Wojewoda, że dla lokali mieszkalnych nr [...] i nr [...] niezbędne jest opracowanie odrębnego projektu, ale o tym decyduje inwestor, a nie organ. Wskazał, że Wspólnota Mieszkaniowa [...] upoważniła Zarządcę nieruchomości do działania w zakresie, jaki wskazano we wniosku o pozwolenie na budowę, a zatwierdzony projekt budowlany nie obejmuje swoim zakresem grupy kominowej VIII, z której korzysta m. in. lokal mieszkalny nr [...]. Na marginesie podniósł Wojewoda, że organ administracji architektoniczno - budowlanej jest upoważniony jedynie do badania zgodności projektu budowlanego, stosownie do art. 35 ust. 1-4 Prawa budowlanego, podkreślając, że nie ma on możliwości do ingerowania w zakres opracowania, o którym decyduje jedynie inwestor. Zauważył również, że podejmowane uchwały wspólnot mieszkaniowych podlegają zaskarżeniu, a następnie ocenie sądów cywilnych, stosownie do art. 25 ust. 1 ustawy. Ponadto wyjaśnił, że w sprawach dotyczących nieruchomości wspólnej interes właściciela lokalu, jako członka wspólnoty jest chroniony przez wspólnotę, działającą poprzez zarząd lub zarządcę. Na poparcie prezentowanego poglądu przywołał wyrok NSA z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II OSK 583/12, po czym Wojewoda stwierdził, że stroną w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania planowanego obiektu jest wspólnota, którą w postępowaniu reprezentuje zarząd. Organ odwoławczy zwrócił również uwagę, że zgodnie z art. 127 Kpa, odwołanie może złożyć jedynie strona postępowania, w którym wydana została kwestionowana decyzja, a zatem organ II instancji może rozpatrzyć odwołanie jedynie gdy pochodzi ono od strony. Merytoryczne rozpatrzenie sprawy może nastąpić dopiero po skutecznym złożeniu odwołania, co jak wskazał w uzasadnieniu swojej decyzji, nie miało miejsca. Z rozstrzygnięciem tym nie zgodziła się A. Z. W skardze wywiedzionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu zaskarżyła decyzję w całości, zarzucając: 1) błąd prawa materialnego, polegający na: a) niewłaściwej wykładni art. 28 Kpa polegającej na uznaniu, że nie posiada przymiotu strony postępowania wskutek czego nie jest uprawniona do zaskarżania decyzji administracyjnej wydanej w toku postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę i zatwierdzenia projektu budowlanego (posiadającego decyzję konserwatorską) obejmującego remont dachu wraz z dobudową brakujących kominów w obiekcie wielorodzinnym zlokalizowanym w B., przy ul. [...], w którym jeden z lokali własnościowych o numerze ewidencyjnym – [...] należy do niej, wskutek czego wydano decyzję o umorzeniu postępowania podczas kiedy posiada status strony, chociażby na podstawie brzmienia normy wynikającej z art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane, a co za tym idzie należy przyznać jej przymiot strony postępowania w łączności z art. 28 Kpa, b) niewłaściwej wykładni art. 28 ust. 1 w zw. z art. 3 pkt. 20 Pr. bud. przez uznanie, że nie przysługuje jej prawo strony w postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę, podczas gdy jest ona właścicielem lokalu wchodzącego w skład obiektu budowlanego – budynku mieszkalnego, a ponadto zamierzenie budowlane bezpośrednio oddziałuje na jej lokal "poprzez brak właściwego uregulowania spraw związanych z zapewnieniem właściwej wentylacji i sprawności przewodów kominowych w całości budynku". 2) "błąd prawa procesowego polegający na naruszeniu art. 7 i art. 77 Kpa przez ograniczenie rozpoznania sprawy, jedynie do zbadania legitymacji skarżącej, zamiast wszechstronnego rozpoznania jej wszystkich aspektów, a także pominięciu zgłaszanych przez nią nieprawidłowości wydanej decyzji, jako braku analizy całości sprawy w ujęciu kompleksowym (analizy projektu budowlanego), z uwagi na "pominięcie objęcia zakresem robót całości systemów kominowych istniejących w budynku, co prowadziłoby do uporządkowania utrzymującego się stanu niezgodności z obowiązkami dotyczącymi utrzymania obiektów w stanie umożliwiającym zamieszkanie przez ludzi". Podnosząc te zarzuty wniosła skarżąca o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz "nakazanie wznowienia postępowania administracyjnego". W uzasadnieniu skargi jej autorka opisała przebieg dotychczasowego postępowania, powielając argumenty podnoszone przez nią w odwołaniu. W jej ocenie zasadnym było żądanie sprawdzenia zgodności z prawem wydanego pozwolenia na budowę "w aspekcie pominięcia doprowadzenia do zgodności stanu faktycznego z obowiązującymi przepisami dotyczącym bezpieczeństwa utrzymania i użytkowania, obiektów z lokalami mieszkalnymi". Skarżąca podkreśliła, że w jej celem było objęcie zakresem zadania całości systemów przewodów kominowych w obiekcie, a nie wybiórcze przeprowadzenie inwestycji, z pominięciem remontu instalacji m.in. dla jej lokalu. W ocenie autorki skargi może to doprowadzić w przyszłości - na skutek nieobjęcia zakresem zadania całości obiektu i wskazanych w nim instalacji - do zagrożenia zdrowia lub życia osób mieszkających w budynku. Kontynuując nie zgodziła się ze stanowiskiem Wojewody, który uznał, że nie posiada statusu strony postępowania, podkreślając, że taka argumentacja ogranicza jej prawo – jako właściciela lokalu – do występowania w sprawie, pomimo oczywistych błędów popełnionych przez organ administracji architektoniczno - budowlanej w procedurze wydawania decyzji pozwolenia na budowę. W ocenie skarżącej stanowisko organu II instancji ogranicza nie tylko możliwość udziału w procedurze administracyjnej osoby będącej właścicielem lokalu mieszkalnego, lecz przede wszystkim blokuje możliwość zgłaszania zastrzeżeń do projektu budowlanego, nawet gdyby były one uzasadnione – co jej zdaniem – miejsce w przedmiotowej sprawie. Dalej przytoczyła art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego i wskazała, że jako właściciel lokalu mieszkalnego znajdującego się w obszarze oddziaływania inwestycji posiada uprawnienie strony postępowania. Równocześnie podkreśliła, że przy ocenie czy dany podmiot jest stroną w postępowaniu o udzielenie pozwolenia na budowę, nie ma znaczenia czy został naruszony interes prawny tego podmiotu, lecz czy taki interes takiemu podmiotowi przysługuje. W jej ocenie Wojewoda dokonał błędnej wykładni prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 20 Prawa budowlanego w związku z art. 28 Kpa, przyjmując, że remont dachu wraz z dobudową nowych kominów i pozostawienie nieuregulowanego stanu w przewodach kominowych dla lokali nr [...] i [...] - pozostaje bez znaczenia dla jej lokalu, a całość zamierzenia budowlanego nie znajduje się w obszarze oddziaływania wykonywanej inwestycji. Zdaniem autorki skargi roboty budowlane objęte projektem nie tylko bezpośrednio oddziałują na jej nieruchomość, lecz przede wszystkim rozwiązują spraw związanych z prawidłowym odprowadzaniem spalin i prowadzenia wentylacji w całości budynku, w tym przede wszystkim dla lokalu nr [...] i [...], czyli 1/3 wszystkich lokali w obiekcie. Jej zdaniem pobieżna analiza stanu faktycznego pozwala stwierdzić, że nie tylko posiada legitymację prawną do bycia stroną postępowania z uwagi na posiadanie lokalu w nieruchomości, w której prowadzone jest zamierzenie budowlane oddziałujące bezpośrednio na jej lokal, ale także wynikający z tego faktu interes faktyczny polegający domaganiu się przyjęcia rozwiązań gwarantujących bezpieczeństwo dla całości obiektu, a nie tylko dla kilku lokali. Podniesione argumenty – zdaniem skarżącej – wypełniają dyspozycję art. 28 Kpa i art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, w konsekwencji czego posiada uprawnienia procesowe, które na skutek wydania kwestionowanej decyzji zostały jej "uniemożliwione". Argumentując naruszenie przez organy orzekające w sprawie art. 7 i art. 77 Kpa, autorka skargi wskazała, że pominięto w trakcie rozpoznania sprawy wszystkich okoliczności w niej występujących oraz nieprzeprowadzono dowodów pozwalających ustalić, że ograniczony zakres zadania wpływa negatywnie na bezpieczeństwo wszystkich użytkowników obiektu (właścicieli i mieszkańców) poprzez brak doprowadzenia do remontów lub przebudowy ciągów kominowych zasilających wspomniane lokale mieszkalne o numerach [...] i [...]. W ocenie skarżącej inwestycja dotycząca przebudowy instalacji kominowej nie powinna być realizowana etapami. Z tego względu zdaniem autorki skargi "swojego rodzaju zgoda zawarta w orzeczeniu Wojewody O. sankcjonująca pozostawanie obiektu mieszkalnego bez nakazania kompleksowego uporządkowania spraw kominowych nie może mieć miejsca i tym samym powinna zostać uchylona jako sprzeczna z prawem". Odpowiadając na skargę organ drugoinstancyjny podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonym orzeczeniu i stwierdził, że jest ona nieuzasadniona oraz nie zawiera żadnych argumentów, które podważałyby jego merytoryczną prawidłowość. Tym samym wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje: Na wstępie Sąd wyjaśnia, iż zgodnie z art. 184 Konstytucji RP w związku z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r., poz. 137 ze zm.), dalej: P.u.s.a., sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Innymi słowy, kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana jest pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Oznacza to, że kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy organ administracji nie naruszył prawa. Jednocześnie wyjaśnienia wymaga, że podstawowa zasada polskiego sądownictwa administracyjnego została określona w art. 1 P.u.s.a., zgodnie z którym sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych i o właściwość między organami jednostek samorządu terytorialnego, samorządowymi kolegiami odwoławczymi i między tymi organami a organami administracji rządowej. Zasada, że sądy administracyjne dokonują kontroli działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, została również wyartykułowana w art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2022 r., poz. 329, z późn. zm.), zwanej dalej P.p.s.a. Zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a., Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną z zastrzeżeniem jej art. 57 a. W świetle art. 134 § 1 P.p.s.a., Sąd nie ma obowiązku, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu. Orzekanie – na podstawie art. 135 P.p.s.a. – następuje w granicach sprawy będącej przedmiotem kontrolowanego postępowania, w której został wydany zaskarżony akt lub czynność i odbywa się z uwzględnieniem wówczas obowiązujących przepisów prawa. Z istoty bowiem kontroli wynika, że zasadność zaskarżonego rozstrzygnięcia podlega ocenie przy uwzględnieniu stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego podejmowania. Niezwiązanie zarzutami i wnioskami skargi oznacza, że sąd administracyjny bada w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, czynności, czy bezczynności organu administracji publicznej. Z kolei z brzmienia art. 145 § 1 P.p.s.a. wynika, że w przypadku gdy Sąd stwierdzi, bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas – w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub części, albo stwierdza ich nieważność bądź też stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa. Przytoczona regulacja prawna nie pozostawia zatem wątpliwości co do tego, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Powołane regulacje określają podstawową funkcję sądownictwa administracyjnego i toczącego się przed nim postępowania, którą jest sprawowanie wymiaru sprawiedliwości poprzez działalność kontrolną nad wykonywaniem administracji publicznej. W ramach tej kontroli sąd administracyjny nie bada celowości, czy też słuszności zaskarżonej decyzji. Nie jest zatem władny oceniać takich okoliczności jak pokrzywdzenie strony decyzją wówczas, gdy wiąże się ona z negatywnymi skutkami dla niej, bowiem związany jest normą prawną odzwierciedlającą wolę ustawodawcy, wyrażoną w treści odpowiedniego przepisu prawa. Prawo do rzetelnej i sprawiedliwej procedury, ze względu na jego istotne znaczenie w procesie urzeczywistniania praw i wolności obywatelskich, mieści się w treści zasady państwa prawnego (art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Okoliczność, że sądy administracyjne nie oceniają celowości czy słuszności aktów administracyjnych, koncentrując się tylko na badaniu ich zgodności z prawem, nie narusza także międzynarodowych kryteriów w tym zakresie. Podkreślić bowiem wypada, że stosownie do postanowień art. 6 ust. 1 europejskiej Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (Dz. U. z 1993 r., nr 61, poz. 284), traktujących o prawie do rzetelnego procesu sądowego, każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym albo o zasadności każdego oskarżenia w wytoczonej przeciwko niemu sprawie karnej. W świetle wiążących Polskę aktów prawa międzynarodowego konieczne (niezbędne) jest więc zapewnienie w porządku krajowym ochrony sądowej we wskazanych dziedzinach prawa. Zatem rysuje się wniosek, że oparcie prawa do sądu – w sferze sądowej kontroli administracji – na podstawie legalności odpowiada kryteriom przyjętym zarówno na gruncie krajowego porządku prawnego, jak i w świetle standardów międzynarodowych. Kompetencja kontrolna sądu administracyjnego sprowadza się więc do oceny legalności działania organu administracji na trzech płaszczyznach: pierwszej – oceny zgodności działania z prawem materialnym, drugiej – dochowania wymaganej prawem procedury, trzeciej – respektowania reguł określonych w przepisach ustrojowych, (por. A. Kabat, Prawo do sądu jako gwarancja ochrony praw człowieka w sprawach administracyjnych [w:] Podstawowe prawa jednostki i ich sądowa ochrona, Warszawa 1997, s. 231). W konsekwencji, należy wyraźnie odróżnić kontrolę administracji publicznej (rozstrzyganie sprawy sądowoadministracyjnej) od wykonywania administracji publicznej (rozstrzygania sprawy administracyjnej). Sąd administracyjny nie jest władny do samodzielnego wydania rozstrzygnięcia w miejsce organu administracji publicznej (tj. do rozstrzygania spraw administracyjnych; zob. m.in. R. Hauser, Konstytucyjny model polskiego sądownictwa administracyjnego [w:] Polski model sądownictwa administracyjnego, Lublin 2003, s. 145–147; J. Zimmermann, Z problematyki reformy sądownictwa administracyjnego [w:] Instytucje współczesnego prawa administracyjnego. Księga jubileuszowa Profesora Józefa Filipka, Kraków 2001, s. 797–798). Sąd administracyjny może w związku z tym zdyskwalifikować konkretne rozstrzygnięcie organu i zobowiązać ten organ do ponownego rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej. Dokonana przez Sąd, według wskazanych kryteriów, kontrola legalności zaskarżonej decyzji, a także – z mocy art. 135 P.p.s.a – poprzedzającej ją decyzji wydanej w pierwszej instancji wykazała, że akty te nie zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa, jak uznaje strona skarżąca oraz Rzecznik. Przedstawienie przyczyn, które legły u podstaw takiej oceny Sądu, rozpocząć należy od wskazania, że stan faktyczny sprawy został zaprezentowany przy okazji przedstawiania dotychczasowego przebiegu objętego skargą postępowania. W ocenie Sądu brak jest zatem uzasadnionych podstaw do jego ponownego przedstawiania w tej części uzasadniania. Sąd za zasługujące na akceptacje uznaje, co do zasady, stanowiska organów pierwszej i drugiej instancji przytoczone powyżej. Przedstawienie przyczyn, które legły u podstaw takiej oceny Sądu, rozpocząć należy od przypomnienia, że Sąd orzeka wedle stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu lub podjęcia zaskarżonej czynności. Ma więc obowiązek ocenić, czy zebrany w postępowaniu administracyjnym materiał dowodowy jest pełny, został prawidłowo zebrany i jest wystarczający do ustalenia stanu faktycznego, jaki wynika z akt sprawy i czy w świetle istniejącego wówczas stanu prawnego podjęte przez organ rozstrzygnięcie sprawy jest zgodne z obowiązującym prawem. Przechodząc z kolei do istoty sporu podkreślenia wymaga, że o dopuszczeniu danej osoby w postępowaniu administracyjnym nie decyduje sama wola osoby zainteresowanej, ale konkretny przepis prawa. Z brzmienia art. 28 Kpa wynika, że definicja strony postępowania administracyjnego skonstruowana została na pojęciu interesu prawnego i obowiązku. Stosownie do wskazanego przepisu, stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. W pojęciu interesu prawnego mieszczą się uprawnienia i obowiązki wynikające z przepisów prawa powszechnie obowiązującego. Pojęcie obowiązku, o którym mowa w art. 28 Kpa, należy rozumieć w taki sposób, w jaki jest ono używane w języku prawnym i prawniczym. Obowiązek ten, tak samo jak interes prawny powinien być indywidualny, konkretny, obiektywnie sprawdzalny, wsparty okolicznościami faktycznymi będącymi przesłankami stosowania przepisu prawa materialnego, a orzekać o nimi albo go stwierdzać trzeba w postępowaniu administracyjnym przez wydanie decyzji administracyjnej (por. B. Adamiak, J. Borkowski, KPA. Komentarz, wyd. 15, Warszawa 2017, komentarz do art. 28 Kpa, s. 231). Zgodnie z art. 127 § 1 Kpa od decyzji wydanej w pierwszej instancji służy stronie odwołanie tylko do jednej instancji. Posłużenie się przez ustawodawcę w tym przepisie, że odwołanie "służy stronie" wiążąco przesądza o tym, iż weryfikacja sposobu rozpatrzenia sprawy administracyjnej przez organ I instancji nie może zostać przeprowadzona na wniosek podmiotu, który stosowną legitymacją odwoławczą nie dysponuje. Obowiązywanie w postępowaniu administracyjnym negatywnego aspektu zasady skargowości znajduje swój procesowy wyraz w rozstrzygnięciu podejmowanym przez organ odwoławczy na podstawie art. 134 Kpa, który stanowi, że organ odwoławczy jest zobowiązany stwierdzić w drodze postanowienia niedopuszczalność odwołania. Powyższy akt jest formalnym potwierdzeniem, że podmiot, który złożył środek odwoławczy, nie był do tego uprawniony, przez co nie mógł skutecznie doprowadzić do zainicjowania postępowania odwoławczego. Ten ostatni wniosek powinien tym niemniej zostać uzupełniony o zastrzeżenie, którego treścią jest przyjęcie, że w przypadkach, gdy odwołujący powołuje się na swój interes prawny i jego rozważenie w fazie wstępnej (poza postępowaniem) nie jest możliwe, gdyż wymagałoby przeprowadzenia czynności wyjaśniających właściwych postępowaniu pozostającemu w toku, przesądzenie, że wnoszący odwołanie nie jest stroną powinno nastąpić w drodze wydania decyzji o umorzeniu postępowania odwoławczego na podstawie art. 138 § 1 pkt 3 Kpa. Powyższy pogląd prawny wynikający z treści uchwały składu siedmiu sędziów NSA z 5 lipca 1999 r. sygn. OPS 16/98, ONSA 1999/4/119 w najnowszym orzecznictwie sądowoadministracyjnym ma charakter przeważający (por. wyrok NSA z 6 lipca 2020 r., sygn. akt II OSK 964/20; wyrok NSA z 27 lutego 2019 r., sygn. akt II OSK 953/17; wyrok NSA z 24 stycznia 2019 r., sygn. akt II OSK 487/17; wyrok NSA z 17 stycznia 2019 r., sygn. akt II OSK 432/17, CBOSA). Zasadniczy spór w kontrolowanej sprawie sprowadza się do oceny tego, czy odwołującej przysługuje status strony postępowania zainicjowanego wnioskiem Wspólnoty Mieszkaniowej [...] w B. o pozwolenie na budowę obejmującego remont dachu wraz z dobudową brakujących kominów w budynku mieszkalnym wielorodzinnym przy ulicy [...] w B. na nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów i budynków nr a, a w konsekwencji dotyczy prawidłowości zastosowania przez organ odwoławczy art. 138 § 1 pkt 3 Kpa. Kwestia ta determinuje bowiem zakres rozpoznania. Tym samym podkreślenia wymaga, albowiem wadliwie to odczytuje strona, że w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę określenie komu przysługuje status strony tego postępowania, jak prawidłowo uznał organ odwoławczy, nie kształtuje art. 28 Kpa, ale art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego, który jako przepis szczególny (lex specialis) stwierdza, że stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. W art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego została wyznaczona definicja pojęcia obszaru oddziaływania obiektu. Zgodnie z jego brzmieniem, a którym Wojewoda miał nie prawo ale obowiązek się posłużyć – obszarem oddziaływania obiektu jest teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu, w tym zabudowy, tego terenu. W świetle materiału dowodowego zawartego w aktach kontrolowanej przez Sąd sprawy niesporne pozostaje, że skarżąca jest właścicielką lokalu mieszkalnego nr [...] w budynku wielorodzinnym, objętym wnioskowana inwestycją, która została zaplanowana do wykonania w lokalu budynku wielorodzinnego. Przy czym okoliczność ta na żadnym etapie nie była sporna. Sporne jest to czy tytuł prawny do lokalu automatycznie niejako czyni ją stroną w tym postępowaniu, czyli w postępowaniu, w którym inwestor wystąpił o pozwolenie na budowę zamierzonej inwestycji, zgodnie z przedłożonym projektem, który nie uwzględnia prac obejmujących lokal skarżącej. Tym samym wskazania wymaga, że – co do zasady – to wspólnota mieszkaniowa posiada przymiot strony w postępowaniu w sprawie administracyjnej dotyczącej nieruchomości wspólnej, a nie poszczególni jej członkowie, a w stosunkach zewnętrznych, wspólnotę reprezentuje jej zarząd. I o ile nie wyklucza to możliwości przyznania równoległego uprawnienia członkowi wspólnoty mieszkaniowej do działania w postępowaniu we własnym imieniu, to musi za tym przemawiać jego zindywidualizowany interes wynikający, najczęściej, z wpływu projektowanego zamierzenia inwestycyjnego na konkretny lokal. W orzecznictwie, z którym utożsamia się skład orzekający w sprawie, podkreśla się, że zasadą jest, w sprawach z zakresu prawa budowlanego dotyczących nieruchomości wspólnej, iż stroną postępowania jest wspólnota mieszkaniowa. Podkreślenia wymaga także, że właściciel lokalu będący członkiem wspólnoty mieszkaniowej może być stroną postępowania w przedmiocie wydania pozwolenia na budowę, gdy wykaże, że planowana inwestycja będzie miała – co ważne – w powiązaniu z odpowiednimi przepisami prawa materialnego – bezpośredni wpływ na jego prawa lub obowiązki, będzie ingerować w wykonywane przez niego prawo własności do lokalu (por. wyroki NSA z: 29 października 2019 r., sygn. akt II OSK 595/19, 20 grudnia 2017 r., sygn. akt II OSK 719/16, 18 czerwca 2019 r., sygn. akt II OSK 2060/17, 10 października 2018 r., sygn. akt II OSK 1428/16, CBOSA). Nie wystarczy przy tym wskazać na interes faktyczny czy jakikolwiek inny, niż prawny. Działania wspólnoty reprezentowanej przez zarząd dotyczą co do zasady nieruchomości wspólnej określonej przez art. 3 ust. 2 u.w.l., a wobec wyodrębnienia w budynku wielorodzinnym przy ul. [...] więcej niż 3 lokali, nie ma zastosowania sposób reprezentacji wskazany w art. 19 u.w.l. Zgodnie z art. 6 tej ustawy, ogół właścicieli, których lokale wchodzą w skład określonej nieruchomości, tworzy wspólnotę mieszkaniową. Powstaje ona zatem z mocy prawa, a członkostwo w niej nabywa się automatycznie z chwilą nabycia odrębnej własności lokalu. Stosownie do art. 21 tej ustawy, zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i reprezentuje ją na zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a poszczególnymi właścicielami lokali. Podkreślić należy, że wybrany przez właścicieli lokali zarząd kieruje sprawami wspólnoty związanymi z zarządzaniem nieruchomością wspólną. Zgodzić należy się z organem II instancji, że Wspólnota Mieszkaniowa [...] w B. reprezentowana jest w przedmiotowej sprawie przez Zarząd Wspólnoty, na co wskazują przytoczone regulacje oraz ugruntowane orzecznictwo sądów administracyjnych. Ponownie zaznaczyć należy, że co do zasady w postępowaniu w sprawach z zakresu prawa budowlanego, mających związek z nieruchomością wspólną, legitymację do reprezentowania interesu podmiotu zbiorowego – ogółu właścicieli lokali – ma utworzona przez nich wspólnota mieszkaniowa. Zakres inwestycji stanowi remont dachu, obejmujący rozbiórkę istniejącego pokrycia dachówkowego i ułożonej nowego wraz z remontem elementów więźby, remont pokrycia zadaszenia tarasu południowego i północnego, wymianę pokrycia z papy na dobudówce, wymiana rynien i rur spustowych wraz z dobudową brakujących kominów. W projekcie budowlanym inwestor wskazał (str. 42 projektu), że "opracowanie nie obejmuje przewodów kominowych grupy kominowej VIII, których opracowanie winno być ujęte w projekcie zmiany systemu ogrzewania lokali mieszkalnych nr [...] i nr [...]". Tym samym nie ulega wątpliwości, że zakres robót budowlanych nie obejmował, jak chciałaby skarżąca, lokalu należącego do niej, albowiem znajduje się na najniższej kondygnacji naziemnej i nie został ujęty w projekcie budowlanym obejmującym przedmiotowe zamierzenie inwestycyjne. Przy czym o tym jakie zamierzenie inwestycyjne zamierza przeprowadzić Wspólnota decyduje ona, jej członkowie, w trybie przewidzianym prawem, a ewentualny spór odnośnie do niego nie jest sprawą administracyjną. Rację ma Wojewoda podnosząc, że w konsekwencji inwestycja nie ma bezpośredniego wpływu na nieruchomość skarżącej, co uzasadniałoby przyznanie jej statusu strony postępowania, niezależnie od Zarządu Wspólnoty. Skarżąca nie wykazała również własnego zindywidualizowanego – co istotne – interesu prawnego w tym postępowaniu polegającego na wpływie inwestycji na indywidualne prawa i obowiązki związane z funkcjonowaniem jego lokalu mieszkalnego. W konsekwencji czego stroną postępowania, który dotyczył części wspólnych budynku mogła być wyłącznie inwestor, czyli Wspólnota Mieszkaniowa reprezentowana przez Zarząd w osobach: K. C. i P. H. W zaistniałym postępowaniu obowiązkiem organów w sprawie było przeprowadzenie analizy obszaru oddziaływania inwestycji, która została wykonana w wystarczającym stopniu. Sąd pragnie wyjaśnić, że konsekwencją powstania wspólnoty mieszkaniowej nie może być pozbawienie właściciela lokalu możliwości administracyjnej i sądowej ochrony jego praw. W sytuacji kiedy przedmiot postępowania administracyjnego nie dotyczy sprawy przekraczającej zakres zwykłego zarządu, przyznanie przymiotu strony postępowania poszczególnym właścicielom lokali obok zarządu wspólnoty, uwarunkowany jest wykazaniem własnego zindywidualizowanego interesu prawnego. Tym samym ich udział jest zakreślony granicami tego właśnie interesu prawnego. Oznacza to, że właściciele lokali w budynkach wielolokalowych, będący też współwłaścicielami gruntu i części wspólnych, mają ograniczoną swobodę dysponowania swoją własnością ze względu m.in. na ochronę własności pozostałych współwłaścicieli, a także pragmatyczne rozwiązania co do reprezentacji wspólnoty mieszkaniowej na zewnątrz, przewidziane w ustawie o własności lokali. Jak słusznie wskazał organ II instancji, członek wspólnoty mieszkaniowej jeżeli wykaże swój indywidualny własny interes prawny, może wystąpić jako strona zainteresowana w postępowaniu administracyjnym w sprawie, w której co do zasady występuje wspólnota. Uprawnienia wspólnoty mieszkaniowej i poszczególnego właściciela nie są wobec siebie konkurencyjne i nie wykluczają się wzajemnie. Warunkiem dopuszczenia właściciela wyodrębnionej nieruchomości lokalowej jako strony jest jednak wykazanie, że doszło do negatywnego oddziaływania na jego nieruchomość, np. poprzez dopuszczenie do realizacji określonych robót budowlanych (por. wyroki: WSA w Krakowie z 8 kwietnia 2014 r., sygn. akt II SA/Kr 17/14; WSA w Gliwicach z 26 sierpnia 2015 r., sygn. akt II SA/Gl 325/15, CBOSA). Podsumowując powyższe należy podkreślić także, że fakt, iż właściciele lokalu są również współwłaścicielami części wspólnych budynku oraz nieruchomości, na której budynek jest zlokalizowany, nie może co do zasady sam z siebie uzasadniać przyznania przymiotu strony właścicielom lokalu. Taka wykładnia niweczyłaby sposób reprezentacji wspólnoty przez zarząd przewidziany w ustawie o własności lokali. Skarżąca nie przedstawiła również żadnych dowodów ani przekonywującej argumentacji, że przysługiwał jej status strony. Domaganie się przez nią objęcia inwestycją innych części budynku niż wskazane w opracowanym projekcie budowlanym nie uzasadnia przyznania jej statusu strony postępowania. Rację ma Wojewoda, że o formie i zakresie inwestycji decyduje inwestor. Natomiast organ architektoniczno -budowlany ocenia przedłożony mu do zatwierdzenia projekt budowlany pod względem zgodności z obowiązującymi przepisami. W konsekwencji czego niezasadny był zarzut podniesiony przez stronę naruszenia art. 28 Kpa w związku z art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. Wbrew odmiennemu twierdzeniu strony skarżącej, zaskarżona decyzja nie uchybia przepisom powołanym w skardze, albowiem w kontrolowanej sprawie organ w celu zbadania legitymacji procesowej skarżącej dokonał wystarczających dla rozstrzygnięcia ustaleń stanu faktycznego (art. 7 i art. 77 § 1 Kpa) oraz w sposób prawidłowy ocenił zebrany w sprawie materiał dowodowy, kierując się wymaganiami art. 80 Kpa. W zaskarżonej decyzji powody zastosowania art. 138 § 1 pkt 3 Kpa. w zw. z art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego zostały, w ocenie Sądu, w wystarczający sposób ujawnione przez Wojewodę w treści uzasadnienia, które spełnia wymagania art. 107 § 1 pkt 6 i § 3 Kpa. Tym samym nie zasługiwały na uwzględnienie zarzuty podnoszone w skardze. Sam fakt przyjęcia przez organ odmiennej wykładni dotyczącej zastosowania przepisów prawa materialnego niż tego oczekiwała skarżąca nie może być bowiem uznany za niewyczerpujące czy wadliwe zebranie i ustalenie stanu faktycznego czy wadliwa interpretacje zastosowanych w sprawie przepisów. Zdaniem Sądu podniesione w skardze zarzuty okazały się niezasadne, gdyż postępowanie przed organami zostało przeprowadzone w sposób wyczerpujący i należyty, zaś zgromadzony w sprawie materiał oceniono właściwie. Zostały także prawidłowo zinterpretowane, mające zastosowanie w sprawie, przepisy. Sąd nie dopatrzył się też innych naruszeń przepisów prawa materialnego, czy procesowego, które skutkowałyby koniecznością uchylenia zaskarżonych decyzji. Mając powyższe na uwadze, na mocy art. 151 p.p.s.a., Sąd orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło