II SA/Op 526/11
WyrokWSA w Opolu2012-01-12
Skład orzekający: Ewa Janowska, Teresa Cisyk, Elżbieta Naumowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu podatkowego pierwszej instancji, spowodowane koniecznością sprawowania opieki nad chorą żoną i małym dzieckiem przez pełnomocnika strony, może być uznane za nastąpione bez winy strony, uzasadniając przywrócenie terminu?Ratio decidendi
Uchybienie terminu do wniesienia odwołania, spowodowane koniecznością sprawowania opieki nad chorą żoną i małym dzieckiem przez pełnomocnika, nie może być uznane za nastąpione bez winy strony, jeśli pełnomocnik nie wykazał należytej staranności w organizacji swoich obowiązków, w tym nie powiadomił mocodawcy o niemożności działania w terminie, a także nie zapoznał się niezwłocznie z doręczoną korespondencją, nawet jeśli zawierała ona inną sygnaturę niż dotychczasowa.Stan faktyczny
Pełnomocnik spółki A Sp. z o.o. nie wniósł odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Celnego w Opolu w ustawowym terminie z powodu konieczności sprawowania opieki nad chorą żoną i małym dzieckiem. Pełnomocnik twierdził, że nie mógł zapoznać się z decyzją z powodu zmiany sygnatury sprawy na kopercie. Dyrektor Izby Celnej odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu, gdyż mógł powiadomić mocodawcę o przeszkodach lub ustanowić innego pełnomocnika. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Janowska Sędziowie Sędzia WSA Teresa Cisyk Sędzia WSA Elżbieta Naumowicz – spr. Protokolant St. sekretarz sądowy Grażyna Stykała po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 12 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi A Sp. z o.o. we [...] na postanowienie Dyrektora Izby Celnej w Opolu z dnia 19 sierpnia 2011 r., nr [...] w przedmiocie cofnięcia rejestracji automatu do gier losowych oddala skargę.
Decyzją z dnia 3 grudnia 2010 r., nr [...], Naczelnik Urzędu Celnego w Opolu orzekł o cofnięciu rejestracji: [...] automatu do gier o niskich wygranych o nazwie: [...], typ: [...], numer fabryczny: [...], należącego do A Sp. z o.o. we [...].
Decyzja została przesłana na adres pełnomocnika Spółki – M. R. i doręczona adresatowi w dniu 9 grudnia 2010 r. za pisemnym pokwitowaniem na zwrotnym pocztowym potwierdzeniu odbioru przesyłki.
Pismem z dnia 30 grudnia 2010 r., nadanym w placówce pocztowej w tym samym dniu, co wynika z daty stempla pocztowego na kopercie przesyłki, pełnomocnik Spółki złożył odwołanie od powyższej decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. We wniosku wskazał, że nie mógł zapoznać się z decyzją przed dniem 27 grudnia 2010 r., a tym bardziej sporządzić odwołania w 14-dniowym terminie, tj. do dnia 23 grudnia 2010 r., gdyż z powodu bardzo złego stanu zdrowia żony, związanego z ciążą i towarzyszącymi jej komplikacjami, w okresie od 7 listopada do 27 grudnia 2010 r. sprawował osobistą opiekę zarówno nad żoną, jak i nad swym dwuletnim synem. Wskazał, że wybór jego osoby do opieki nad żoną nie był przypadkowy, gdyż jest ratownikiem wodnym i posiada dużą wiedzę oraz umiejętności w zakresie pomocy przedlekarskiej. Podał również, że w dniu 9 grudnia 2010 r. po raz ostatni pozostawił na chwilę żonę i syna pod opieką teściowej i udał się do swego biura, gdzie odebrał przesyłkę zawierającą decyzję w przedmiocie cofnięcia rejestracji automatu do gier o niskich wygranych. Podniósł przy tym, że nie mógł w żaden sposób skojarzyć otrzymanej przesyłki z prowadzonym postępowaniem, gdyż oznaczono na niej numery spraw różne od tych, pod którymi otrzymywał wcześniejszą korespondencję. Stwierdził, że zmiana oznaczenia sprawy przez organ stanowiła “samoistną podstawę uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania". Pełnomocnik wyjaśnił, że nie zdążył zapoznać się z przesyłką zawierającą decyzję organu pierwszej instancji, gdyż bezpośrednio po jej odebraniu musiał wrócić do domu i od tamtego czasu aż do dnia 18 grudnia 2010 r., gdy żona trafiła do szpitala, sprawował nieprzerwanie całodobową osobistą opiekę nad żoną i synem. Z kolei w okresie pobytu żony w szpitalu musiał natomiast sprawować stałą osobistą opiekę nad synem, który nie mógł być pozostawiony nawet chwilowo pod opieką osób trzecich, co potwierdziła opinia psychologa. Pełnomocnik wywiódł, że wskazane przez niego okoliczności stanowią potwierdzenie tego, że w terminie przewidzianym do wniesienia odwołania fizycznie nie był w stanie, w najmniejszym nawet stopniu, zająć się sprawami zawodowymi. Zaakcentował szczególne znaczenie wprowadzenia go w błąd przez organ pierwszej instancji na skutek zmiany numeru sprawy, wskazując, że spowodowało to, iż nie mógł brać pod uwagę możliwości wyręczenia się inną osobą do sporządzenia i wniesienia odwołania. Ponadto pełnomocnik podniósł, że na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa nie mógł udzielać dalszych pełnomocnictw, a sprawa dotyczy zagadnień tak specjalistycznych, że zapoznanie z nią nawet profesjonalnego prawnika zajęłoby co najmniej kilka dni. Pełnomocnik stwierdził, że przyczyna uchybienia terminowi ustała w dniu 27 grudnia 2010 r., kiedy to stan zdrowia jego żony - po wypisie ze szpitala dnia 26 grudnia 2010 r. - okazał się na tyle dobry, że mógł on rozeznać się w sprawach zawodowych. Na potwierdzenie wskazanych we wniosku okoliczności pełnomocnik dołączył karty informacyjne leczenia szpitalnego żony oraz noworodka z listopada i grudnia 2010 r., zaświadczenie lekarskie o ustaleniu opieki M. R. nad żoną, legitymację ratownika wodnego oraz kopertę przesyłki z Urzędu Celnego w Opolu. Na wezwanie organu pełnomocnik Spółki przedłożył ponadto zaświadczenie zakładu pracy – [...] w [...], gdzie jest zatrudniony w wymiarze ½ etatu - o korzystaniu w dniach od 10 do 24 grudnia 2010 r. z urlopu wypoczynkowego.
Postanowieniem z dnia 19 sierpnia 2011 r., nr [...], Dyrektor Izby Celnej w Opolu odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Jako podstawę prawną wskazał przepis art. 162 § 1 i 2 oraz art. 163 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.). W uzasadnieniu, odnosząc się do przesłanek przywrócenia terminu z art. 162 § 1 i 2 Ordynacji, organ uznał, że w sprawie złożono wymagany wniosek, a wraz z nim dopełniono czynności, dla której został ustanowiony termin, jak również wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został złożony w terminie, gdyż przyczyna uchybienia terminowi, w postaci konieczności opieki nad dzieckiem, ustała w dniu 26 grudnia 2010 r., a wniosek nadano dnia 30 grudnia 2010 r. W ocenie organu, wnioskodawca nie uprawdopodobnił jednak, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Przedstawiając argumentację odnośnie braku spełnienia wskazanej przesłanki, w pierwszej kolejności organ podkreślił, że z uwagi na przedłożony materiał dowodowy nie kwestionuje okoliczności związanych z koniecznością sprawowania przez pełnomocnika w domu opieki nad żoną i dzieckiem od 9 grudnia do 18 grudnia 2010 r., a także sprawowania od 18 grudnia do 26 grudnia 2010 r. opieki nad synem w czasie pobytu żony w szpitalu. Uznał jednak, że sam fakt sprawowania przez pełnomocnika opieki nie stanowi wystarczającej przesłanki do uznania, że nie mógł on podjąć starań, które doprowadziłyby do dokonania czynności procesowej w ustawowym terminie. Organ wskazał, że do obowiązków pełnomocnika należy nie tylko dokonywanie określonych czynności w toku postępowania, w tym złożenie odwołania w ustawowym terminie, ale także informowanie mocodawcy o okolicznościach uniemożliwiających ich dokonanie. Jeśli pełnomocnik faktycznie nie mógł w ustawowym terminie dokonać czynności procesowej, jego obowiązkiem było powiadomienie o zaistniałej sytuacji mocodawcy, który mógłby wówczas ustanowić innego pełnomocnika, albo sam dokonać tej czynności. Dostrzegając, że przepisy art. 145 § 3 Ordynacji podatkowej wskazują wprost na możliwość ustanowienia w sprawie więcej niż jednego pełnomocnika, organ stwierdził, że zaniedbanie pełnomocnika polegało przede wszystkim na niepowiadomieniu swojego mocodawcy o występujących okolicznościach uniemożliwiających dokonanie czynności procesowej w ustawowym terminie. Wyjaśnił, że takiego powiadomienia pełnomocnik mógł dokonać nawet w toku sprawowania opieki nad żoną i synem, wykorzystując wszelkie dostępne środków komunikacji. Czynność taka mieści się bowiem w zakresie podstawowych czynności możliwych do wykonania, nawet jeśli osoba znalazła się w sytuacji związanej z koniecznością opieki nad najbliższymi członkami rodziny. Brak działania w tym zakresie obciąża natomiast osobę pełnomocnika. Powołując się na orzecznictwo sądowe, organ zaznaczył, że o ewentualnym braku winy można mówić wyłączenie wtedy, gdy pełnomocnik nie mógł usunąć przeszkód uniemożliwiających zachowanie terminu, przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do przeszkód takich zaliczyć można m.in. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę uniemożliwiającą wyręczenie się inną osobą, powódź, czy pożar. Żadna z nich nie stała jednak na przeszkodzie temu, aby pełnomocnik powiadomił swojego mocodawcę o trudnościach związanych ze sporządzeniem odwołania. Organ przyznał, że pełnomocnik znalazł się w skomplikowanej sytuacji życiowej, jednak cały czas pozostawał zdolny do wykonywania uznanych za powszechne czynności życiowych. Organ stwierdził, że skoro pełnomocnik miał świadomość, że opieka nad członkami rodziny będzie zdarzeniem długotrwałym, to zobowiązany był podjąć wszelkie działania w celu sporządzenia odwołania, nawet w toku opieki nad dzieckiem, a następnie posłużyć się inną osobą, w szczególności domownikiem, w celu nadania korespondencji. Uznając, że wskazane zaniedbanie pełnomocnika, obciąża samą stronę, organ przyjął, że niezachowanie terminu przez pełnomocnika musi być traktowane jako zaniechanie samej strony, która nie może twierdzić, że za działania tych osób nie ponosi odpowiedzialności. Końcowo, ustosunkowując się do zarzutu błędnego oznaczenia przesyłki, organ stwierdził, że doręczenie pisma wywołuje skutki prawne, bez względu na to, czy adresat zapoznał się z jego treścią. Fakt doręczenia decyzji w dniu 9 grudnia 2010 r. pełnomocnikowi strony nie jest natomiast kwestionowany.
W obszernej skardze, wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, A Sp. z o.o. we [...], reprezentowana przez prezesa zarządu – B. B. – wniosła o uchylenie powyższego postanowienia. Zarzuciła, że zostało ono wydane z naruszeniem art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej, polegającym na wybiórczym, a nie całościowym rozpatrzeniu materiału dowodowego, co doprowadziło do naruszenia art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, poprzez odmowę przywrócenia terminu pomimo, że strona uprawdopodobniła, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Podzielając stanowisko organu, że przy ustaleniu winy strony w niezachowaniu terminu należy mieć na uwadze działania jej pełnomocnika, skarżąca Spółka jako dowolne i nieposiadające oparcia w materiale dowodowym uznała pogląd organu co do tego, że pełnomocnik nawet w trakcie sprawowania opieki nad dzieckiem mógł powiadomić mocodawcę o braku możliwości złożenia odwołania. Zaakcentowała, że w kryteriach braku winy przy uchybieniu terminu należało rozpatrzyć podnoszoną we wniosku kwestię zmiany sygnatury. Wywiodła, że skoro pełnomocnik został ustanowiony w sprawie o sygnaturze [...], to mógł się spodziewać, że przesyłki doręczane mu w tej sprawie będą opatrzone taką właśnie sygnaturą. Z tego względu, otrzymując przesyłkę z inną sygnaturą podaną na kopercie, miał pełne prawo zakładać, że koperta będzie zawierała pismo w innej sprawie, w której nie jest pełnomocnikiem, zatem - uznając, że pismo jest do niego skierowane omyłkowo - mógł zaniechać natychmiastowego zapoznania się z jego treścią. Skoro natomiast do dnia 27 grudnia 2010 r. nie wiedział, że w sprawie wydana została decyzja, a brak tej wiedzy był usprawiedliwiony, to bezprzedmiotowe było badanie możliwości zawiadomienia mocodawcy o przeszkodach w złożeniu odwołania od tej decyzji. Akcentując, że przyjęcie odmiennego stanowiska dawałoby organowi przyzwolenie na dalej idące metody wprowadzania w błąd adresatów przesyłek urzędowych, skarżąca Spółka zarzuciła organowi naruszenie zasady wyrażonej w art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej, wskazując, że w trakcie sprawowania opieki pełnomocnik kontaktował się telefonicznie z biurem i dowiadywał się, czy wpłynęły jakieś pisma w sprawie [...]., jednak każdorazowo otrzymywał odpowiedź negatywną. Dalej Spółka zakwestionowała argumentację organu dotyczącą możliwości zawiadomienia mocodawcy o niemożności sporządzenia odwołania przez pełnomocnika. Podniosła, że twierdzenia w tym zakresie nie wynikają z jakichkolwiek dowodów oraz nie były w ogóle przedmiotem rozpoznania w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonego postanowienia, wobec czego strona nie miała możliwości złożenia w tej kwestii stosownych wyjaśnień. W szczególności mogła poinformować, że w okresie świątecznym jedyna osoba uprawniona do reprezentowania strony przebywała na urlopie w [...], a próby telefonicznego kontaktu pełnomocnika z mocodawcą były nieskuteczne. Skarżąca zarzuciła organowi, że stosownie do art. 122 Ordynacji podatkowej nie podjął on z urzędu działań w celu ustalenia, czy pełnomocnik mógł się skontaktować z mocodawcą, bądź czy w trakcie biegu terminu do wniesienia odwołania nie było w [...] powodzi skutkującej przerwami w komunikacji. Wskazała przy tym, że prowadzenie postępowania wyjaśniającego jest obowiązkiem organ, a ciężar dowodowy spoczywa na organie. Podnosząc, że w orzecznictwie sądowym do typowych przykładów braku winy zalicza się chorobę osób bliskich, nad którymi sprawowana jest opieka, skarżąca wywiodła, że również fakt urodzenia się dziecka, jako doniosłe życiowe wydarzeniem dla większości rodziców, może odciągać ich uwagę od spraw urzędowych. Tym samym okoliczności przedstawione we wniosku o przywrócenie terminu powinny być ocenione jako uprawdopodabniajace brak winy w nieterminowym złożeniu odwołania.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Celnej w Opolu wniósł o jej oddalenie. Ustosunkowując się do zarzutów skarżącej, organ podtrzymał dotychczasowe stanowisko w kwestii nieuprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Dodatkowo wskazał, że wprawdzie bieg terminu do wniesienie odwołania przypadł na okres opieki pełnomocnika nad żoną i dzieckiem, niemniej jednak sam pełnomocnik w tym czasie pozostawał zdrowy i zdolny do podejmowania podstawowych czynności, do których - zgodnie z zasadami logiki i życiowego doświadczenia - należy podjęcie próby skontaktowania się z mocodawcą i poinformowanie go o losowej sytuacji, w jakiej się znalazł, jednak tego nie uczynił. Organ stwierdził, że niewątpliwie w sprawie doszło do zaniedbania, gdyż nawet gdyby nie toczyło się postępowanie wobec skarżącej, to wyjazd na urlop jedynej osoby reprezentującej Spółkę obligowałby ją do podjęcia wszelkich kroków zmierzających do zabezpieczenia słusznych interesów Spółki, w tym stałego kontaktu z jej pełnomocnikiem. Zaniedbanie to uwydatnia z kolei winę osoby reprezentującej skarżącą. Organ zwrócił też uwagę na niekonsekwentną argumentację odnośnie braku możliwości podjęcia działań przez pełnomocnika, który we wniosku o przywrócenie terminu podniósł, że nie był w stanie zająć się sprawami zawodowymi, natomiast w skardze wywiedziono, że pełnomocnik próbował kontaktować się telefonicznie z mocodawcą, ale próby te były nieskuteczne. Organ wywiódł, że utrudnienia w komunikacji, spowodowane wyjazdem na urlop mocodawcy bądź umocowanego, nie należą do nadzwyczajnych okoliczności wyłączających winę w uchybieniu terminu. Jako chybiony organ uznał również argument dotyczący błędnego oznaczenia przesyłki, argumentując, że do podstawowych czynności po doręczeniu przesyłki, możliwych do wykonania w ramach "rozeznania się w sprawach zawodowych", należy zapoznanie się z zawartością korespondencji. Skoro pełnomocnik nie wykonał tej czynności, to takie zaniechanie obciąża wyłącznie pełnomocnika, a w konsekwencji osobę reprezentowaną. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej organ stwierdził z kolei, że w sprawie wyczerpująco ustalono stan faktyczny, który spowodował uchybienie terminu i na jego podstawie dokonano ustaleń koniecznych do rozważenia spełnienia przesłanek przywrócenia terminu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 ze zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność ich wykładni oraz prawidłowość przyjętej procedury.
Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) zwanej P.p.s.a, uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku zaś, gdy skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega oddaleniu (art. 151 P.p.s.a.).
W rozpoznawanej sprawie przedmiot zaskarżenia stanowiło postanowienie Dyrektora Izby Celnej w Opolu odmawiające skarżącej przywrócenia uchybionego terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Celnego w Opolu. Przeprowadzona przez Sąd, według wskazanych powyżej kryteriów, kontrola legalności zaskarżonego postanowienia wykazała, że odpowiada ono przepisom prawa.
Rozważania, jakie doprowadziły Sąd do takiej oceny, rozpocząć należy od wskazania, że uchybienie określonego w art. 223 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.), 14-dniowego terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu podatkowego pierwszej instancji, który biegnie od dnia doręczenia decyzji, zamyka drogę do ponownego rozpoznania przez organ odwoławczy sprawy zakończonej rozstrzygnięciem pierwszoinstancyjnym. Przepisy prawa regulują jednak instytucję procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonanej czynności procesowej, w tym także do wniesienia odwołania. Stanowi ją przywrócenie terminu, które stwarza możliwość skutecznego dokonania czynności procesowej w sytuacji, gdy upłynął już termin do jej podjęcia.
Instytucja ta uregulowana została w art. 162 Ordynacji podatkowej. Zgodnie z tym przepisem, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego jeżeli uprawdopodobni on, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy (§ 1 ). Podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, przy czym jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin (§ 2). Jak wynika ze wskazanych regulacji, przywrócenie uchybionego terminu uzależnione jest zatem od łącznego spełnienia określonych przez ustawodawcę przesłanek w postaci: wniesienia przez zainteresowanego prośby o przywrócenie terminu, zachowania 7-dniowego terminu do złożenia prośby, który biegnie od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, jednoczesnego dokonania czynności, która nie została dokonana w terminie oraz uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Zaznaczyć przy tym trzeba, że przesłanki te muszą być spełnione kumulatywnie, co oznacza, że niespełnienie którejkolwiek z nich, nawet przy zaistnieniu pozostałych, czyni niedopuszczalnym przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu przed organem podatkowym. Tym samym, przywrócenie terminu jest możliwe jedynie w przypadku oceny organu, że spełnione zostały wszystkie konieczne przesłanki.
W niniejszej sprawie wątpliwości nie budzi okoliczność, że skarżąca Spółka uchybiła terminowi do wniesienia odwołania od decyzji wydanej przez organ podatkowy pierwszej instancji. Znajdujący się w aktach administracyjnych materiał dowodowy wskazuje, że skarżąca reprezentowana była w postępowaniu przed organami przez pełnomocnika, który - jak wynika z treści zalegającego w aktach administracyjnych pełnomocnictwa z dnia 22 października 2010 r. - ustanowiony został do reprezentowania skarżącej w postępowaniu przed wszystkimi organami władzy publicznej, we wszystkich trybach i instancjach, we wszystkich sprawach dotyczących cofnięcia rejestracji automatu o niskich wygranych. Decyzja organu pierwszej instancji doręczona została pełnomocnikowi w dniu 9 grudnia 2010 r., co potwierdził własnoręcznym podpisem. Określony w art. 223 § 2 pkt 1 Ordynacji podatkowej 14-dniowy termin do wniesienia odwołania rozpoczął zatem bieg w dniu 10 grudnia 2010 r. i upłynął z dniem 23 grudnia 2010 r., podczas gdy odwołanie wniesiono wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia dopiero w dniu 30 grudnia 2010 r. Odnotować przy tym należy, że wpływu na bieg terminu do wniesienia odwołania nie miało to, że pełnomocnik - pomimo doręczenia decyzji - nie zapoznał się z jej treścią. Zgodnie z art. 223 § 2 pkt 1 Ordynacji podatkowej, okolicznością wyznaczającą początkowy bieg terminu do wniesienia odwołania jest bowiem samo doręczenie decyzji, a nie fakt zapoznania się z nią przez adresata. Bezspornym pozostaje również, że spełnione zostały takie przesłanki przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jak: złożenie w tym przedmiocie stosownego wniosku, zachowanie terminu do jego wniesienia oraz dokonanie czynności wniesienia odwołania, dla której określony był termin. Pomimo tego, doszło odmowy skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, gdyż, zdaniem organu, nie zaktualizowała się jedna z kumulatywnych przesłanek warunkujących przywrócenie terminu, tj. nie został uprawdopodobniony brak winy zainteresowanego w uchybieniu terminu.
Mając na uwadze ocenę dokonaną w tym zakresie przez organ, odnotować przede wszystkim przyjdzie, że zgodnie z ugruntowanym w orzecznictwie sądowym stanowiskiem, że przy ocenie przesłanki braku winy w uchybieniu terminu należy odwołać się do obiektywnego miernika staranności. Trzeba przy tym brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły dokonanie czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Przeszkoda powodująca uchybienie terminu powinna mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej. W konsekwencji, o braku winy można mówić jedynie wówczas, gdy nawet przy użyciu przez stronę największego w określonym stanie faktycznym wysiłku, nie była ona w stanie przezwyciężyć przeszkody, która uniemożliwiła jej dokonanie czynności w terminie. Każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu, wyłącza możliwość jego przywrócenia. Oznacza to, że podstawą do odmowy przywrócenia terminu będzie nie tylko wina umyślna, ale również niedbalstwo, rozumiane jako niedołożenie należytej staranności w dbałości o swoje interesy, bądź - w przypadku pełnomocnika - o interesy jego mocodawcy, przy czym w odniesieniu do pełnomocnika profesjonalnego, podstawę oceny winy powinien stanowić miernik szczególnej staranności. Podkreślić w tym miejscu należy, że uchybienie przez stronę terminowi, w tym do wniesienia odwołania, spowodowane okolicznościami związanymi z osobą jej pełnomocnika, w pełni odnosi negatywne skutki wobec niej samej. Nie budzi zatem wątpliwości to, że w razie niedochowania terminu przez pełnomocnika, to na nim spoczywa obowiązek wykazania zaistnienia okoliczności wyłączających jego winę (por. wyrok WSA w Opolu z dnia 17 marca 2011 r., sygn. akt II SA/Op 699/10, wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 28 czerwca 2011 r., sygn. akt II SA/Wr 295/11, wyrok WSA w Kielcach z dnia 21 maja 2009 r., sygn. akt I SA/Ke 93/09, wyrok NSA z dnia 15 lipca 2009 r., sygn. akt II OSK 1162/08, wyrok WSA w Opolu z dnia 14 lipca 2009 r., sygn. akt II SA/Op 152/09, dostępne na stronie internetowej - Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych).
Stosownie do art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, brak winy w uchybieniu terminu osoba zainteresowana winna uprawdopodobnić, co oznacza, że powinna ona uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna, obiektywna, istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu i pomimo dochowania należytej staranności nie można było jej usunąć. Wskazać przyjdzie, że uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym dowodu, mającym na celu stworzenie w świadomości organu orzekającego przekonanie o niezawinionej przeszkodzie dokonania czynności w przewidzianym terminie. Obowiązek uprawdopodobnienia, nałożony na zainteresowanego przywróceniem terminu, powoduje natomiast, że to na nim spoczywa ciężar wykazania, iż pomimo zachowania należytej staranności zaistniała niezależna od niego, obiektywna przeszkoda faktyczna, która uniemożliwiła terminowe dokonanie czynności. To strona ma uprawdopodobnić brak winy w celu przywrócenia terminu, a obowiązkiem organu jest dokonanie oceny przedstawionej argumentacji w oparciu o obiektywne przesłanki. Ustawodawca nie nałożył natomiast na organ obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego zmierzającego do potwierdzenia okoliczności wskazanych przez wnioskodawcę. Tym samym nie można przyjąć, że na organie rozpoznającym wniosek o przywrócenie terminu spoczywa obowiązek przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie okoliczności wskazanych na poparcie formułowanych przez wnioskodawcę twierdzeń. Wprawdzie ustanowiona w art. 122 Ordynacji podatkowej zasada prawdy obiektywnej, której wyrazem jest określony w art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej obowiązek organu dotyczący zebrania materiału dowodowego, kształtuje postępowanie przed organami podatkowymi, niemniej jednak oparcie przez ustawodawcę przywrócenia terminu na uprawdopodobnieniu, a nie na udowodnieniu, okoliczności uzasadniających wniosek powoduje, że strona nie może oczekiwać, iż organ będzie poszukiwał dowodów, które prowadziłyby do potwierdzenia wiarygodności okoliczności powołanych jako przyczyna uchybienia terminu i obalenia ustaleń dokonanych na podstawie twierdzeń przedstawionych we wniosku. W postępowaniu dotyczącym przywrócenia terminu organ dokonuje oceny wiarygodności przedstawionych przez stronę okoliczności i ich wpływu na uchybienie terminu w kontekście braku winy, a ciężar uprawdopodobnienia, o którym mowa w art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, spoczywa wyłącznie na osobie zainteresowanej przywróceniem terminu.
Uwzględniając powyższe, zdaniem Sądu, stwierdzić trzeba, że w niniejszej sprawie organ dokonał wszechstronnej analizy i oceny wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania złożonego przez pełnomocnika skarżącej, co znajduje wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Prawidłowo też w oparciu o dokonaną ocenę odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił, aby wniesienie odwołania po upływie terminu było przez niego niezawinione.
Dostrzec należy, że we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji pełnomocnik skarżącej wskazał, iż jedną przyczyn uchybienia terminowi była konieczność sprawowania całodobowej opieki zarówno nad żoną, z powodu jej stanu zdrowia związanego z zagrożoną ciążą, jak i nad synem, który z uwagi na brak możliwości sprawowania opieki przez matkę, a następnie jej pobyt w szpitalu, wymagał stałej opieki i obecności ojca. Na potwierdzenie złego stanu zdrowia żony, a także stanu emocjonalnego dziecka, wnioskodawca przedstawił dowody w postaci zaświadczeń lekarskich i kart leczenia szpitalnego. W ocenie Sądu, zgodzić należy się jednak z organem, że wskazane okoliczności nie mogły stanowić przesłanki do przywrócenia terminu. W zaistniałym stanie faktycznym nie można bowiem uznać, że były to okoliczności wyjątkowe, które w konsekwencji uniemożliwiły pełnomocnikowi wniesienie odwołania w wyznaczonym terminie, pomimo podjęcia wysiłku i dochowania staranności w tym względzie. Przeciwnie, stwierdzić przyjdzie, że potrzeba zapewnienia opieki żonie i synowi, to okoliczności związane z normalnym funkcjonowaniem rodziny. Przypomnieć też trzeba, że zły stan zdrowia żony wnioskodawcy został stwierdzony już wcześniej, co potwierdza chociażby przedłożona do akt administracyjnych karta leczenia szpitalnego z okresu od 7 do 11 listopada 2011 r. i nie trwał przez cały okres na złożenie odwołania. Z kolei opieka nad dzieckiem nie jest aż tak absorbująca, by uniemożliwiła chociażby zapoznanie się z doręczoną korespondencją i podjęcie stosownych działań. Wprawdzie nie można zaprzeczyć, że wnioskodawca w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania znajdował się w trudnej sytuacji życiowej, niemniej nie była ona wynikiem nagłego zdarzenia, z którym - przy dołożeniu należytej staranności – nie można byłoby sobie poradzić, stąd nie można zasadnie twierdzić, iż mamy do czynienia z przeszkodą nie do przezwyciężenia, która świadczy o braku winy w uchybieniu terminu. Obiektywy miernik staranności, której należało oczekiwać od pełnomocnika, wymaga od niego właściwego zorganizowania swoich obowiązków, zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym, tak aby w sposób należyty wypełniać obowiązki związane z reprezentowaniem interesów mandanta. Ponadto, podkreślenia wymaga, że pełnomocnik miał możliwość osobistego działania, a przywołane przez niego okoliczności nie wskazują na to, że nie mógł sporządzić odwołania, zwłaszcza, że zdawał sobie sprawę z toczącego się postępowania i osobiście odebrał kierowaną do niego przez organ przesyłkę, z której treścią nie zapoznał się niejako "na własne ryzyko". Jak słusznie dostrzegł organ, w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania pełnomocnik był zdolny do wykonywania powszechnych czynności życiowych. W szczególności, nagle i obłożnie nie zachorował, co uniemożliwiłoby sporządzenie i przesłanie odwołania samodzielnie lub - ewentualnie - wyręczenie się inną osobą.
W tym miejscu wyjaśnić przyjdzie, że argumentacja organu, dotycząca obowiązku pełnomocnika powiadomienia mocodawcy o braku możliwości działania w sprawie, nie miała i nie mogła mieć w rozpoznawanej sprawie istotnego znaczenia dla oceny zaktualizowania się przesłanek przywrócenia terminu. Chociażby dlatego, że pełnomocnik, jak i skarżąca Spółka konsekwentnie podnosili, że przesyłka z decyzją została otwarta dopiero w dniu 27 grudnia 2010 r., a więc juz po terminie przewidzianym do wniesienia odwołania. Wskazana argumentacja organu spowodowała jednak obszerny wywód skargi w tym zakresie. Dlatego wyjaśnić należy, że organ nie przesądził kategorycznie, że pełnomocnik miał możliwość powiadomienia mocodawcy o zaistniałej sytuacji rodzinnej. Dokonując oceny w kontekście przesłanki braku winy, wskazał jedynie na czynność powiadomienia mocodawcy jako pożądany przejaw działania pełnomocnika, który wykonuje swoje obowiązki z należytą starannością. Wbrew twierdzeniu skarżącej Spółki, organ nie był przy tym zobowiązany do podejmowania jakichkolwiek działań w celu ustalenia, czy w niniejszej sprawie pełnomocnik miał możliwość kontaktu z mocodawcą, czy też nie. Jak już wcześniej wywiedziono, to na wnioskodawcy spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu, natomiast poza obowiązkami organu pozostaje wskazywanie stronie, jakie ewentualnie okoliczności mogą stanowić podstawę do uznania braku winy w uchybieniu terminowi oraz prowadzenie postępowania wyjaśniającego w celu ustalenia, czy ewentualnie którakolwiek z nich nie zaistniała. Organ dokonuje bowiem oceny braku winy w kontekście tych okoliczności, które podane są we wniosku o przywrócenie terminu, a w niniejszej sprawie pełnomocnik nie wskazał, że uchybienie terminu związane było z brakiem możliwości kontaktu z mocodawcą. Odnosząc się nadal do zarzutów skargi w tym zakresie, wskazać juz tylko marginalnie trzeba, że nawet brak możliwości skontaktowania się z mocodawcą, jeżeli nie jest wynikiem okoliczności niezależnych od strony i niedajacych się przezwyciężyć, co należy uprawdopodobnić we wniosku o przywrócenie terminu, nie może być uznany za przeszkodę uzasadniającą przywrócenie terminu. O ile bowiem podjęcie próby kontaktu z mocodawcą można uznać za przejaw należytej staranności po stronie pełnomocnika, to działanie przy pomocy pełnomocnika nie zmienia faktu, że organ rozstrzyga o przywróceniu terminu stronie postępowania, a nie jej pełnomocnikowi. Brak kontaktu z mocodawcą, jako przeszkoda w terminowym dokonaniu czynności, jest natomiast okolicznością związaną ze stroną. W zakresie oceny tej przeszkody organ winien zatem uwzględnić obiektywny miernik staranności, jakiej należy wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy.
Stosownie do powyższego, w ocenie Sądu, uznać w niniejszej sprawie należało, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło w wyniku niezachowania przez pełnomocnika skarżącej należytej staranności, a więc nie zaistniały podstawy do przyjęcia, że uchybienie terminu było niezawinione. Nie można bowiem zasadnie twierdzić, że pełnomocnik wskazał we wniosku wyjątkowe i nagle okoliczności, które uniemożliwiły dochowanie uchybionego terminu. Zaakcentować przy tym należy, że brakiem należytej staranności pełnomocnik wykazał się już przy odbiorze przesyłki zawierającej decyzję pierwszoinstancyjną. Wprawdzie, jak podniósł, na kopercie została wskazana sygnatura sprawy odmienna od tej, jaką posługiwał się organ w toku postępowania, w czym pełnomocnik upatrywał samodzielnej przyczyny mającej uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu, niemniej jednak okoliczność ta, zdaniem Sądu, nie mogła mieć wpływu zarówno na rozpoczęcie biegu terminu do wniesienia odwołania, jak i nie stanowiła okoliczności uzasadniającej przywrócenie terminu do jego wniesienia. Niewątpliwie, na przesyłce zawierającej decyzję pierwszoinstancyjną, prawidłowo jako jej adresata wskazano skarżącą Spółkę oraz jej pełnomocnika, i przesyłkę tę doręczono do rąk pełnomocnika pod wskazanym przez niego adresem. Powtórzyć przyjdzie, że odbierając korespondencję kierowaną do Spółki, jej pełnomocnik winien zdawać sobie sprawę ze skutków prawnych, jakie może spowodować dla jego mocodawcy doręczenie pisma urzędowego, w szczególności związanych z rozpoczęciem biegu terminu do dokonania określonych czynności. Dlatego też fakt niezaznajomienia się z treścią przesyłki, a także kierowanie się przypuszczeniami co do jej zawartości, opartymi jedynie na własnym i – jak się w efekcie okazało w rozpoznawanym przypadku – błędnym przekonaniu co do sposobu identyfikacji (rejestracji) poszczególnych spraw oraz nadawania numerów podejmowanym aktom przez organ podatkowy, należało uznać za przejaw braku należytej staranności. Innymi słowy, powinnością pełnomocnika było zapoznanie się z treścią dokumentu przesłanego przez organ, przed którym występował przecież w imieniu Spółki, a nie wyprowadzanie pochopnych wniosków z zamieszczonych na kopercie znaków (numerów, symboli). W efekcie, z podanych przyczyn, także w ocenie Sądu, podnoszony przez skarżącą Spółkę argument o wprowadzeniu w błąd adresata przesyłki urzędowej poprzez opatrzenie jej nową sygnaturą, nie mógł świadczyć o niezawinionym działaniu pełnomocnika w rozumieniu art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej.
Reasumując, skonstatować należy, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu, a skarga nie ma uzasadnionych podstaw.
Z przedstawionych względów, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło