II SA/Op 527/11
WyrokWSA w Opolu2012-01-10
Skład orzekający: Krzysztof Bogusz, Elżbieta Kmiecik, Daria Sachanbińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej, spowodowane koniecznością sprawowania opieki nad chorym członkiem rodziny i nowo narodzonym dzieckiem przez pełnomocnika strony, może być uznane za uchybienie terminu bez winy strony, uzasadniające przywrócenie terminu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że konieczność sprawowania opieki nad chorą żoną i dzieckiem przez pełnomocnika, a także narodziny dziecka, nie stanowią wystarczających przesłanek do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Brak winy w uchybieniu terminu wymaga obiektywnego miernika staranności, a pełnomocnik powinien podjąć wszelkie możliwe działania, aby zabezpieczyć interesy mocodawcy, w tym powiadomić go o przeszkodach. Ponadto, odbierając przesyłkę z decyzją, pełnomocnik wykazał się brakiem staranności, nie zapoznając się z jej treścią z powodu błędnego przekonania co do oznaczenia sprawy.Stan faktyczny
Pełnomocnik spółki A Sp. z o.o. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Celnego w Opolu, argumentując koniecznością sprawowania opieki nad chorą żoną i dwuletnim synem w okresie od listopada do grudnia 2010 r., a także narodzinami kolejnego dziecka. Dyrektor Izby Celnej odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej. WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Bogusz Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kmiecik Sędzia WSA Daria Sachanbińska – spr. Protokolant Sekretarz sądowy Mariola Górska po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 10 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi A Sp. z o.o. we [...] na postanowienie Dyrektora Izby Celnej w Opolu z dnia 19 sierpnia 2011 r., nr [...] w przedmiocie cofnięcia rejestracji automatu do gier losowych oddala skargę.
Decyzją z dnia 3 grudnia 2010 r., nr [...], Naczelnik Urzędu Celnego w Opolu orzekł o cofnięciu rejestracji: [...] automatu do gier o niskich wygranych o nazwie: [...], typ: [...], numer fabryczny: [...], należącego do A Sp. z o.o. we [...].
Decyzja została przesłana na adres pełnomocnika A Sp. z o.o. we [...] – M. R. i doręczona mu osobiście w dniu 9 grudnia 2010 r. za pisemnym pokwitowaniem, co potwierdza zwrotne pocztowe potwierdzenie odbioru przesyłki.
Pismem z dnia 30 grudnia 2010 r. pełnomocnik strony – M. R. wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od powyższej decyzji. Załączając do wniosku odwołanie wskazał, że nie mógł zapoznać się z decyzją przed dniem 27 grudnia 2010 r., a tym bardziej sporządzić odwołania w czternastodniowym terminie, tj. do dnia 23 grudnia 2010 r., albowiem z powodu bardzo złego stanu zdrowia żony od dnia 7 listopada 2010 r. do dnia 27 grudnia 2010 r. sprawował osobistą opiekę zarówno nad swą żoną, jak i dwuletnim synem. Wyjaśnił, że zły stan zdrowia żony związany był z ciążą i towarzyszącymi jej komplikacjami. Lekarz prowadzący uznał jednak, że może ona przebywać w domu pod opieką męża. Jak podkreślił, wybór jego osoby do opieki nad żoną nie był przypadkowy, gdyż jest ratownikiem wodnym i posiada dużą wiedzę oraz umiejętności w zakresie pomocy przedlekarskiej. M. R. podał, że w dniu 9 grudnia 2010 r. ostatni raz pozostawił na chwilę żonę i syna pod opieką teściowej i udał się do swojego biura, gdzie odebrał przesyłkę zawierającą decyzję w przedmiocie cofnięcia rejestracji automatu do gier o niskich wygranych. W żaden sposób nie mógł jednak skojarzyć otrzymanej przesyłki z prowadzonym postępowaniem, albowiem oznaczono na niej numery spraw różne od tych, pod którymi otrzymywał wcześniejszą korespondencję w sprawie. W jego ocenie, zmiana oznaczenia sprawy przez organ stanowiła “samoistną podstawę uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania". Wyjaśnił, że z przesyłką zawierającą decyzję organu pierwszej instancji nie zdążył się zapoznać, gdyż bezpośrednio po jej odebraniu musiał wrócić do domu. Od tamtego zaś czasu do dnia 18 grudnia 2010 r., kiedy to jego żona trafiła do szpitala, sprawował nieprzerwanie całodobową, osobistą opiekę nad żoną i dwuletnim synkiem. W trakcie pobytu żony w szpitalu musiał natomiast osobiście opiekować się dwuletnim synem, który z uwagi na występujące u niego stany niepewności, lęku, porzucenia i zagubienia, powstałe w związku ze złym stanem zdrowia matki i jej pobytem w szpitalu, nie mógł być pozostawiony nawet chwilowo pod opieką osób trzecich, co potwierdziła opinia psychologa. W ocenie M. R., podane przez niego okoliczności stanowią potwierdzenie tego, że w terminie przewidzianym do wniesienia odwołania fizycznie nie był w stanie, w najmniejszym nawet stopniu, zająć się sprawami zawodowymi. Przede wszystkim w tym zakresie wskazał na szczególne znaczenie wprowadzenia go w błąd przez organ pierwszej instancji na skutek zmiany numeru sprawy. Jak wyjaśnił, spowodowało to, że nie mógł brać pod uwagę możliwości wyręczenia się inną osobą do sporządzenia i wniesienia odwołania. Z drugiej strony pełnomocnik podniósł jednak, że na podstawie udzielonego mu pełnomocnictwa nie mógł udzielać dalszych pełnomocnictw, a sprawa dotyczy zagadnień tak specjalistycznych, że zapoznanie z nią nawet profesjonalnego prawnika zajęłoby co najmniej kilka dni. M. R. wskazał, że przyczyna uchybienia terminowi ustała w dniu 27 grudnia 2010 r., kiedy to stan zdrowia jego żony - po wypisie ze szpitala dnia 26 grudnia 2010 r. - okazał się na tyle dobry, że mógł on rozeznać się w sprawach zawodowych. Na potwierdzenie podnoszonych we wniosku okoliczności pełnomocnik załączył do niego: kartę informacyjną leczenia szpitalnego żony z listopada 2010 r., zaświadczenie lekarskie o ustaleniu opieki M. R. nad żoną, legitymację ratownika wodnego, kopertę przesyłki z Urzędu Celnego w Opolu, karty informacyjne leczenia szpitalnego żony oraz noworodka z grudnia 2010 r., zaświadczenie psychologa.
Odpowiadając na wezwanie organu z dnia 7 kwietnia 2010 r., pełnomocnik strony przedłożył do akt sprawy zaświadczenie potwierdzające, że jest on zatrudniony w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego w [...] na stanowisku referenta ds. prawnych w wymiarze ½ etatu i w dniach od 10 do 24 grudnia 2010 r. korzystał z urlopu wypoczynkowego.
Postanowieniem z dnia 19 sierpnia 2011 r., nr [...], działając na podstawie art. 162 § 1 i 2 oraz art. 163 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.), Dyrektor Izby Celnej w Opolu odmówił A Sp. z o.o. we [...] przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu, odnosząc się do przesłanek przywrócenia terminu, określonych w art. 162 § 1 i 2 Ordynacji podatkowej, organ uznał, że w sprawie złożono wymagany wniosek a wraz z nim dopełniono czynności, dla której został ustanowiony termin, jak również wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został złożony w terminie, albowiem przyczyna uchybienia terminowi w postaci konieczności opieki nad dzieckiem ustała w dniu 26 grudnia, zaś wniosek nadano dnia 30 grudnia 2010 r. W ocenie organu, wnioskodawca nie uprawdopodobnił jednak, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Uzasadniając stanowisko w zakresie braku spełnienia wskazanej przesłanki, organ w pierwszej kolejności podkreślił, że nie kwestionuje okoliczności związanych z koniecznością sprawowania przez pełnomocnika w domu opieki nad żoną i dzieckiem w dniach od 9 grudnia do 18 grudnia 2010 r., z pobytem w szpitalu małżonki pełnomocnika w dniach od 18 grudnia do 26 grudnia 2010 r. i sprawowaniem w tym okresie opieki tylko nad synem oraz narodzinami kolejnego dziecka w dniu 20 grudnia 2010r., jako znajdujących potwierdzenie w materiale dowodowym. Uznał jednak, że sam fakt sprawowania przez pełnomocnika opieki nie stanowi wystarczającej przesłanki do uznania, że nie mógł on podjąć starań, które doprowadziłyby do dokonania czynności procesowej w ustawowym terminie. Organ zaznaczył, że do obowiązków pełnomocnika należy nie tylko dokonywanie określonych czynności w toku postępowania, w tym złożenie odwołania w ustawowym terminie, ale także informowanie mocodawcy o okolicznościach uniemożliwiających ich dokonanie. Dlatego, jeśli pełnomocnik faktycznie nie mógł w ustawowym terminie dokonać czynności procesowej, jego obowiązkiem było powiadomienie o zaistniałej sytuacji mocodawcy, który mógłby wówczas ustanowić innego pełnomocnika, albo sam dokonać tej czynności. Dostrzegając, że przepisy Ordynacji podatkowej wskazują wprost na możliwość ustanowienia w sprawie więcej niż jednego pełnomocnika (art. 145 § 3 Ordynacji podatkowej), organ stwierdził, że zaniedbanie pełnomocnika polegało przede wszystkim na niepowiadomieniu swojego mocodawcy o występujących okolicznościach uniemożliwiających dokonanie czynności procesowej w ustawowym terminie. Wyjaśnił, że powiadomienia takiego pełnomocnik mógł dokonać nawet w toku sprawowania opieki nad żoną i dwuletnim synem, wykorzystując wszelkie dostępne środków komunikacji. Czynność taka mieści się bowiem w zakresie podstawowych czynności możliwych do wykonania, nawet jeśli osoba znalazła się w sytuacji związanej z koniecznością opieki nad najbliższymi członkami rodziny. Brak działania w tym zakresie obciąża natomiast osobę pełnomocnika. Powołując się na orzecznictwo sądowe organ zaznaczył, że o ewentualnym braku winy można mówić wyłączenie wtedy, gdy pełnomocnik nie mógł usnąć przeszkód uniemożliwiających zachowanie terminu, przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do przeszkód takich zaliczyć z kolei można m.in. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę uniemożliwiającą wyręczenie się inną osobą, powódź, czy pożar. Żadna z nich nie stała jednak na przeszkodzie temu, aby pełnomocnik powiadomił swojego mocodawcę o trudnościach związanych ze sporządzeniem odwołania. Niewątpliwie, pełnomocnik znalazł się w skomplikowanej sytuacji życiowej, jednak cały czas pozostawał zdolny do wykonywania, uznanych za powszechne, czynności życiowych. Skoro miał świadomość, że opieka nad członkami rodziny będzie zdarzeniem długotrwałym, zobowiązany był podjąć wszelkie działania w celu sporządzenia odwołania, nawet w trakcie opieki nad dzieckiem, a następnie posłużyć się inną osobą, w szczególności domownikiem, w celu nadania korespondencji. Uznając, że wskazane zaniedbanie pełnomocnika obciąża samą stronę, organ przyjął, że niezachowanie przez niego terminu musi być traktowane jako zaniechanie samej strony, która nie może twierdzić, że za działania tych osób nie ponosi odpowiedzialności. Końcowo, ustosunkowując się do zarzutu błędnego oznaczenia przesyłki listownej organ stwierdził, że doręczenie pisma wywołuje skutki prawne, bez względu na to, czy adresat zapoznał się z jego treścią. Fakt doręczenia decyzji w dniu 9 grudnia 2010 r. pełnomocnikowi strony nie jest natomiast kwestionowany.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu A Sp. z o.o. we [...], reprezentowana przez prezesa zarządu - B. B., wniosła o uchylenie w/w postanowienia, podnosząc, że zaskarżone postanowienie zostało wydane z naruszeniem art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej, polegającym na wybiórczym, a nie całościowym rozpatrzeniu materiału dowodowego, co doprowadziło do naruszenia art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, poprzez odmowę przywrócenia terminu pomimo, że strona uprawdopodobniła, iż uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy. Podzielając stanowisko organu, że przy ustaleniu winy strony w niezachowaniu terminu należy mieć na uwadze działania jej pełnomocnika, jako dowolne i nieposiadające oparcia w materiale dowodowym skarżąca Spółka wskazała stanowisko organu co do tego, że pełnomocnik nawet w trakcie sprawowania opieki nad dzieckiem mógł powiadomić mocodawcę o braku możliwości złożenia odwołania. Zaakcentowała, że w kryteriach braku winy przy uchybieniu terminu należało rozpatrzyć podnoszoną we wniosku kwestię zmiany sygnatury. Skoro bowiem pełnomocnik został ustanowiony w sprawie o sygnaturze [...], to mógł się spodziewać, że przesyłki doręczane mu w tej sprawie będą opatrzone taką właśnie sygnaturą. Otrzymując przesyłkę, która na kopercie podaną ma inną sygnaturę, miał natomiast pełne prawo zakładać, że koperta będzie zawierała pismo w innej sprawie, w której nie jest pełnomocnikiem i uznając, iż pismo jest do niego skierowane omyłkowo, mógł zaniechać natychmiastowego zapoznania się z jego treścią. Skoro natomiast do dnia 27 grudnia 2010 r. nie wiedział, że w sprawie wydana została decyzja, a brak tej wiedzy był usprawiedliwiony, to bezprzedmiotowe było badanie możliwości zawiadomienia mocodawcy o przeszkodach w złożeniu odwołania od tej decyzji. Akcentując, że przyjęcie odmiennego stanowiska dawałoby organowi przyzwolenie na dalej idące metody wprowadzania w błąd adresatów przesyłek urzędowych, skarżąca zarzuciła organowi naruszenie zasady wyrażonej w art. 121 § 1 Ordynacji podatkowej i wskazała, że w trakcie sprawowania opieki pełnomocnik kontaktował się telefonicznie z biurem i dowiadywał się, czy wpłynęły jakieś pisma w sprawie [...], niemniej jednak każdorazowo otrzymywał odpowiedź negatywną. Dalej skarżąca zakwestionowała argumentację organu dotyczącą możliwości zawiadomienia mocodawcy o niemożności sporządzenia odwołania przez pełnomocnika. Podniosła, że twierdzenia w tym zakresie nie wynikają z jakichkolwiek dowodów oraz nie były w ogóle przedmiotem rozpoznania w postępowaniu poprzedzającym wydanie zaskarżonego postanowienia, wobec czego strona nie miała możliwości złożenia w tej kwestii stosownych wyjaśnień. W szczególności nie mogła poinformować, że w okresie świątecznym, jedyna osoba uprawniona do reprezentowania strony przebywała na urlopie w [...], a próby telefonicznego kontaktu pełnomocnika z mocodawcą były nieskuteczne. Skarżąca zarzuciła organowi, że stosownie do art. 122 Ordynacji podatkowej nie podjął on z urzędu działań w celu ustalenia, czy pełnomocnik mógł się skontaktować z mocodawcą, bądź czy w trakcie biegu terminu do wniesienia odwołania w [...] nie było powodzi skutkującej przerwami w komunikacji. Wskazała przy tym, że prowadzenie postępowania wyjaśniającego jest obowiązkiem organu, na którym spoczywa ciężar dowodowy. Jeżeli zatem organ uznał, że powódź w [...] i przerwy w komunikacji są istotne dla załatwienia sprawy, to powinien w tym zakresie przeprowadzić stosowne postępowanie wyjaśniające. Podnosząc, że w orzecznictwie sądowym do typowych przykładów braku winy zalicza się chorobę osób bliskich, nad którymi sprawowana jest opieka, Spółka wywiodła, że również fakt urodzenia się dziecka może być wystarczający do uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. Urodzenie się dziecka jest bowiem doniosłym życiowym wydarzeniem dla większości rodziców i może odciągać ich uwagę od spraw urzędowych. Tym samym, okoliczności przedstawione we wniosku o przywrócenie terminu powinny być ocenione, jako uprawdopodabniające brak winy w nieterminowym złożeniu odwołania.
W odpowiedzi na skargę, Dyrektor Izby Celnej w Opolu wniósł o jej oddalenie. Ustosunkowując się do zarzutów skarżącej Spółki, organ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko. W odniesieniu do stanu faktycznego stwierdził, że wprawdzie bieg terminu do wniesienia odwołania przypadł na okres opieki pełnomocnika nad żoną i dzieckiem, niemniej jednak sam pełnomocnik w tym czasie pozostawał zdrowy i zdolny do podejmowania podstawowych czynności, do których - zgodnie z zasadami logiki i życiowego doświadczenia - należy podjęcie próby skontaktowania się z mocodawcą i poinformowanie go o losowej sytuacji, w jakiej się znalazł. Jak wynika z wywodów skargi, próby takiej jednak nie podjął. Organ wskazał, że niewątpliwie w sprawie doszło do zaniedbania, albowiem nawet w sytuacji, w której akurat nie toczyłoby się postępowanie wobec skarżącej, wyjazd na urlop jedynej osoby reprezentującej Spółkę, obligowałby ją do podjęcia wszelkich kroków zmierzających do zabezpieczenia słusznych interesów Spółki, w tym stałego kontaktu z jej pełnomocnikiem. Zaniedbanie to uwydatnia z kolei winę osoby reprezentującej skarżącą. Organ zwrócił ponadto uwagę na niekonsekwentną argumentację odnośnie braku możliwości podjęcia działań przez pełnomocnika, który we wniosku o przywrócenie terminu podniósł, że nie był w stanie zająć się sprawami zawodowymi, podczas gdy w skardze podano, iż pełnomocnik próbował kontaktować się telefonicznie z mocodawcą, ale próby te były nieskuteczne. Zdaniem organu, przyjąć należy, że utrudnienia w komunikacji spowodowane wyjazdem na urlop, bądź to mocodawcy, bądź umocowanego, z pewnością nie należą do nadzwyczajnych okoliczności wyłączających winę w uchybieniu terminu. Za chybiony organ uznał również argument dotyczący błędnego oznaczenia przesyłki listownej zaznaczając, że do podstawowych czynności po doręczeniu przesyłki, możliwych do wykonania w ramach "rozeznania się w sprawach zawodowych" należy zapoznanie się z zawartością korespondencji. Skoro pełnomocnik nie wykonał tej czynności, to takie zaniechanie obciąża jego osobę, a w konsekwencji osobę reprezentowaną. Odnośnie zarzutu naruszenia art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej organ stwierdził z kolei, że w sprawie wyczerpująco ustalono stan faktyczny, który spowodował uchybienie terminu i na jego podstawie dokonano ustaleń koniecznych do rozważenia spełnienia przesłanek przywrócenia terminu.
W trakcie rozprawy sądowej przedstawiciel Spółki podtrzymał skargę i wnioski w niej zawarte, akcentując dodatkowo, że zarzuty podniesione przez organ w odpowiedzi na skargę nie mogą uzupełniać argumentacji zaskarżonego aktu. Podkreślił również, że z żadnych przepisów nie wynika obowiązek stałego kontaktu pełnomocnika z mocodawcą. Następnie podniósł, że przekroczenie terminu było kilkudniowe i usprawiedliwione szczególnymi okolicznościami.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 ze zm.), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że w postępowaniu sądowym badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność ich wykładni oraz prawidłowość przyjętej procedury.
Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) - zwanej P.p.s.a., uwzględnienie skargi następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). W przypadku zaś, gdy skarga nie ma uzasadnionych podstaw podlega oddaleniu (art. 151 P.p.s.a.).
W niniejszej sprawie przedmiot zaskarżenia stanowi postanowienie Dyrektora Izby Celnej w Opolu odmawiające skarżącej przywrócenia uchybionego terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Celnego w Opolu. Przeprowadzona przez Sąd, według wskazanych powyżej kryteriów, kontrola legalności zaskarżonego postanowienia wykazała, że odpowiada ono przepisom prawa.
W pierwszym rzędzie należy wskazać, że uchybienie określonego w art. 223 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm.), 14-dniowego terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu podatkowego pierwszej instancji, który biegnie od dnia doręczenia decyzji, zamyka drogę do ponownego rozpoznania przez organ odwoławczy sprawy zakończonej rozstrzygnięciem pierwszoinstancyjnym. Przepisy prawa przewidują jednak instytucję procesową, której celem jest ochrona strony przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu do dokonanej czynności procesowej, w tym także do wniesienia odwołania. Stanowi ją przywrócenie terminu, które stwarza możliwość skutecznego dokonania czynności procesowej w sytuacji, gdy upłynął już termin do jej podjęcia. Instytucja ta uregulowana została w art. 162 Ordynacji podatkowej.
Zgodnie z przepisem art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. W myśl art. 162 § 2 Ordynacji podatkowej podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, przy czym jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której był określony termin. Jak wynika ze wskazanych regulacji, przywrócenie uchybionego terminu uzależnione jest od łącznego spełnienia określonych przez ustawodawcę przesłanek w postaci: wniesienia przez zainteresowanego prośby o przywrócenie terminu, zachowania 7-dniowego terminu do złożenia prośby, który biegnie od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, jednoczesnego dokonania czynności, która nie została dokonana w terminie oraz uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy zainteresowanego. Zaznaczyć przy tym trzeba, że niespełnienie którejkolwiek z nich, nawet przy zaistnieniu pozostałych, czyni niedopuszczalnym przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu przed organem podatkowym. Oznacza to, że przywrócenie terminu jest możliwe jedynie w przypadku oceny organu, że spełnione zostały wszystkie konieczne przesłanki.
W okolicznościach sprawy nie budzi wątpliwości okoliczność, że skarżąca Spółka uchybiła terminowi do wniesienia odwołania od decyzji wydanej przez organ podatkowy pierwszej instancji. Ze znajdującego się w aktach administracyjnych materiału dowodowego wynika, że skarżąca reprezentowana była w postępowaniu przed organami przez pełnomocnika, który - jak wynika z treści przedłożonego do akt pełnomocnictwa - ustanowiony został do jej reprezentowania w postępowaniu przed organami władzy publicznej w sprawach dotyczących cofnięcia rejestracji automatu o niskich wygranych. Decyzja pierwszoinstancyjna doręczona została pełnomocnikowi – M. R. w dniu 9 grudnia 2010 r., co potwierdził własnoręcznym podpisem. Termin do wniesienia odwołania upłynął zatem z dniem 23 grudnia 2010 r., podczas gdy odwołanie złożone zostało dopiero wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. Odnotować przy tym należy, że wpływu na bieg terminu do wniesienia odwołania nie miało to, że pełnomocnik - pomimo doręczenia decyzji - nie zapoznał się z jej treścią. Zgodnie z art. 223 § 2 pkt 1 Ordynacji podatkowej okolicznością wyznaczającą początkowy bieg terminu do wniesienia odwołania jest bowiem samo doręczenie decyzji, a nie fakt zapoznania się z nią przez adresata. Bezspornym pozostaje również, że spełnione zostały przesłanki przywrócenia terminu do wniesienia odwołania w postaci: złożenia w tym przedmiocie stosownego wniosku, zachowania terminu do jego wniesienia oraz dokonania czynności złożenia odwołania, dla której określony był termin.
Pomimo spełnienia wskazanych warunków, organ odmówił jednak skarżącej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uznając, że nie został uprawdopodobniony brak winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, a zatem nie zaktualizowała się jedna z kumulatywnych przesłanek warunkujących przywrócenie terminu.
Mając na uwadze ocenę dokonaną w tym zakresie przez organ, odnotować przyjdzie, że zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądowym przy ocenie przesłanki braku winy w uchybieniu terminu należy odwołać się do obiektywnego miernika staranności. Trzeba przy tym brać pod rozwagę nie tylko okoliczności, które uniemożliwiły dokonanie czynności w terminie, lecz także okoliczności świadczące o podjęciu lub niepodjęciu działań mających na celu zabezpieczenie się w dotrzymaniu terminu. Przeszkoda powodująca uchybienie terminu powinna mieć charakter obiektywny, niezależny od zainteresowanego oraz trwać przez cały bieg terminu przewidzianego dla dokonania czynności procesowej. W konsekwencji, o braku winy można mówić jedynie wówczas, gdy nawet przy użyciu przez stronę największego w określonym stanie faktycznym wysiłku, nie była ona w stanie przezwyciężyć przeszkody, która uniemożliwiła jej podjęcie czynności w terminie. Każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość jego przywrócenia. Oznacza to, że podstawą do odmowy przywrócenia terminu będzie nie tylko wina umyślna, ale również niedbalstwo, rozumiane jako niedołożenie należytej staranności w dbałości o swoje interesy, bądź - w przypadku pełnomocnika - o interesy jego mocodawcy, przy czym odnośnie pełnomocnika profesjonalnego, podstawę oceny winy powinien stanowić miernik szczególnej staranności. Podkreślić w tym miejscu należy, że uchybienie przez stronę terminowi, w tym do wniesienia odwołania, spowodowane okolicznościami związanymi z osobą jej pełnomocnika, w pełni odnosi negatywne skutki wobec niej samej. Nie budzi zatem wątpliwości to, że w sytuacji niedochowania terminu przez pełnomocnika, to na nim spoczywa obowiązek wykazania zaistnienia okoliczności wyłączających jego winę (por. wyrok WSA w Opolu z dnia 17 marca 2011 r., sygn. akt II SA/Op 699/10; wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 28 czerwca 2011 r., sygn. akt II SA/Wr 295/11; wyrok WSA w Kielcach z dnia 21 maja 2009 r., sygn. akt I SA/Ke 93/09; wyrok NSA z dnia 15 lipca 2009 r., sygn. akt II OSK 1162/08; wyrok WSA w Opolu z dnia 14 lipca 2009 r., sygn. akt II SA/Op 152/09 - dostępne na stronie internetowej Centralnej Bazy Orzeczeń Sądów Administracyjnych - orzeczenia.nsa.gov.pl).
Stosownie do art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, brak winy w uchybieniu terminu osoba zainteresowana winna uprawdopodobnić, co oznacza, że powinna ona uwiarygodnić stosowną argumentacją swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna, obiektywna, istniała przez cały czas, aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu i pomimo dochowania należytej staranności nie można było jej usunąć. Wskazać przyjdzie, że uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym dowodu mającym na celu stworzenie w świadomości organu orzekającego przekonania o niezawinionej przeszkodzie dokonania czynności w przewidzianym terminie. Obowiązek uprawdopodobnienia nałożony na zainteresowanego przywróceniem terminu powoduje natomiast, że to na nim spoczywa ciężar wykazania, iż pomimo zachowania należytej staranności zaistniała niezależna od niego, obiektywna przeszkoda faktyczna, która uniemożliwiła terminowe dokonanie czynności. To strona ma uprawdopodobnić brak winy, w celu przywrócenia terminu, a obowiązkiem organu jest dokonanie oceny przedstawionej argumentacji w oparciu o obiektywne przesłanki. Ustawodawca nie nałożył natomiast na organ obowiązku prowadzenia postępowania dowodowego zmierzającego do potwierdzenia okoliczności wskazanych przez wnioskodawcę. Tym samym nie można przyjąć, że na organie rozpoznającym wniosek o przywrócenie terminu spoczywa obowiązek przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego w zakresie okoliczności wskazanych na poparcie formułowanych przez wnioskodawcę twierdzeń. Wprawdzie ustanowiona w art. 122 Ordynacji podatkowej zasada prawdy obiektywnej, której wyrazem jest określony w art. 187 § 1 Ordynacji podatkowej obowiązek organu dotyczący zebrania materiału dowodowego, kształtuje postępowanie przed organami podatkowymi, niemniej jednak oparcie przez ustawodawcę przywrócenia terminu na uprawdopodobnieniu, a nie na udowodnieniu, okoliczności uzasadniających wniosek powoduje, że strona nie może oczekiwać, iż organ będzie poszukiwał dowodów, które prowadziłyby do potwierdzenia wiarygodności okoliczności powołanych jako przyczyna uchybienia terminu i obalenia ustaleń dokonanych na podstawie twierdzeń przedstawionych we wniosku. W postępowaniu dotyczącym przywrócenia terminu organ dokonuje oceny wiarygodności przedstawionych przez stronę okoliczności i ich wpływu na uchybienie terminu w kontekście braku winy, a ciężar uprawdopodobnienia, o którym mowa w art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej, spoczywa wyłącznie na osobie zainteresowanej przywróceniem terminu.
Uwzględniając powyższe, zdaniem Sądu, uznać należy, że w niniejszej sprawie organ dokonał wszechstronnej analizy i oceny wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania złożonego przez pełnomocnika strony skarżącej, co znajduje wyraz w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Prawidłowo też w oparciu o dokonaną ocenę odmówił przywrócenia terminu, uznając, że pełnomocnik nie uprawdopodobnił, aby wniesienie odwołania po upływie terminu było przez niego niezawinione.
Dostrzec należy, że we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji pełnomocnik skarżącej wskazał, iż jedną z przyczyn uchybienia terminowi była konieczność sprawowania całodobowej opieki, zarówno nad żoną - z powodu złego stanu zdrowia związanego z zagrożoną ciążą, jak i nad synem, który z uwagi na brak możliwości sprawowania opieki przez matkę, a następnie jej pobyt w szpitalu, wymagał stałej opieki i obecności ojca. Na potwierdzenie złego stanu zdrowia żony, a także stanu emocjonalnego dziecka wnioskodawca przedstawił dowody w postaci zaświadczeń lekarskich i kart leczenia szpitalnego. W ocenie Sądu, zgodzić się jednak należy z organem, że wskazane okoliczności nie mogły stanowić przesłanki do przywrócenia terminu. W zaistniałym stanie faktycznym nie można bowiem uznać, że były to okoliczności wyjątkowe, które w konsekwencji uniemożliwiły pełnomocnikowi wniesienie odwołania w wyznaczonym terminie, pomimo podjęcia wysiłku i dochowania staranności w tym względzie. Przeciwnie, stwierdzić przyjdzie, że potrzeba zapewnienia opieki bliskim, to okoliczności związane z normalnym funkcjonowaniem rodziny. Przypomnieć też trzeba, że zły stan zdrowia żony wnioskodawcy został stwierdzony już wcześniej, co potwierdza chociażby przedłożona do akt administracyjnych karta leczenia szpitalnego z okresu od 7 do 11 listopada 2011 r., i nie trwał przez cały okres na złożenie odwołania. Z kolei, opieka nad dwuletnim dzieckiem nie jest aż tak absorbująca, by uniemożliwiła chociażby zapoznanie się z doręczoną przez organ korespondencją i podjęcie stosownych działań. Wprawdzie nie można zaprzeczyć, że wnioskodawca w okresie biegu terminu do wniesienia środka zaskarżenia znajdował się w trudnej sytuacji życiowej, niemniej jednak nie była ona wynikiem nagłego zdarzenia, z którym - przy dołożeniu należytej staranności - nie można byłoby sobie poradzić, stąd nie można zasadnie twierdzić, iż mamy do czynienia z przeszkodą nie do przezwyciężenia, która świadczy o braku winy w uchybieniu terminu. Obiektywy miernik staranności, której należało oczekiwać od profesjonalnego pełnomocnika wymaga od niego właściwego zorganizowania swoich obowiązków zarówno w życiu osobistym, jak i zawodowym, tak, aby w sposób należyty wypełniać obowiązki związane z reprezentowaniem interesów mandanta. Ponadto podkreślenia wymaga, że pełnomocnik miał możliwość osobistego działania, a przywołane przez niego okoliczności nie wskazują na to, że nie mógł sporządzić odwołania, zwłaszcza że zdawał sobie sprawę z toczącego się postępowania i osobiście odebrał skierowaną do niego przez organ przesyłkę, z której treścią nie zapoznał się, niejako "na własne ryzyko". Jak słusznie dostrzegł organ, w okresie biegu terminu do wniesienia odwołania pełnomocnik był zdolny do wykonywania powszechnych czynności życiowych. W szczególności, nagle i obłożnie nie zachorował, co uniemożliwiłoby sporządzenie i przesłanie odwołania samodzielne lub - ewentualnie - spowodowałoby konieczność wyręczenia się inną osobą. W tym miejscu wyjaśnić przyjdzie, że argumentacja organu dotycząca obowiązku pełnomocnika powiadomienia mocodawcy o braku możliwości działania w sprawie nie miała i nie mogła mieć istotnego znaczenia dla oceny zaktualizowania się przesłanek przywrócenia terminu, chociażby dlatego, że pełnomocnik, jak i skarżąca Spółka konsekwentnie podnosili, że przesyłka z decyzją została otworzona dopiero w dniu 27 grudnia 2010 r., a więc już po terminie przewidzianym do wniesienia odwołania. Wskazana argumentacja organu spowodowała jednak obszerny wywód skargi w tym zakresie, dlatego wyjaśnić przyjdzie, że organ nie przesądził kategorycznie, że pełnomocnik miał możliwość poinformowania przedstawiciela Spółki o zaistniałej sytuacji rodzinnej. Dokonując oceny w kontekście przesłanki braku winy, wskazał jedynie na czynność powiadomienia mocodawcy, jako pożądany przejaw działania pełnomocnika, który wykonuje swe obowiązki z należytą starannością. Wbrew twierdzeniu skarżącej Spółki, organ nie był przy tym zobowiązany do podejmowania jakichkolwiek działań w celu ustalenia, czy w niniejszej sprawie pełnomocnik miał możliwość kontaktu z mocodawcą, czy też nie. Jak już wcześniej wywiedziono, to na wnioskodawcy spoczywa obowiązek uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu, natomiast poza obowiązkami organu pozostaje wskazywanie stronie, jakie ewentualnie okoliczności mogą stanowić podstawę do uznania braku winy w uchybieniu terminowi oraz prowadzenia postępowania wyjaśniającego w celu ustalenia, czy ewentualnie którakolwiek z nich nie zaistniała. Organ dokonuje bowiem oceny braku winy w kontekście tych okoliczności, które podane są we wniosku o przywrócenie terminu, a w niniejszej sprawie pełnomocnik nie wskazał, że uchybienie terminu związane było z brakiem możliwości kontaktu z mocodawcą. Odnosząc się nadal do zarzutów skargi w tym zakresie, wskazać już tylko marginalnie trzeba, że nawet brak możliwości skontaktowania się z mocodawcą, jeżeli nie jest wynikiem okoliczności niezależnych od strony i niedających się przezwyciężyć, co należy uprawdopodobnić we wniosku o przywrócenie terminu, nie może być uznany za przeszkodę uzasadniającą przywrócenie terminu. O ile bowiem podjęcie próby kontaktu z mocodawcą można uznać za przejaw należytej staranności po stronie pełnomocnika, to działanie przy pomocy pełnomocnika nie zmienia faktu, że organ rozstrzyga o przywróceniu terminu stronie postępowania, a nie jej pełnomocnikowi. Brak kontaktu z mocodawcą, jako przeszkoda w terminowym dokonaniu czynności, jest natomiast okolicznością związaną ze stroną. W zakresie oceny tej przeszkody, organ winien zatem uwzględnić obiektywny miernik staranności, jakiej należy wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy.
Stosownie do powyższego, w ocenie Sądu, uznać w niniejszej sprawie należało, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło w wyniku niezachowania przez pełnomocnika skarżącej należytej staranności, a więc nie zaistniały podstawy do przyjęcia, że uchybienie terminu było niezawinione. Nie można bowiem zasadnie twierdzić, że pełnomocnik wskazał we wniosku wyjątkowe i nagłe okoliczności, które uniemożliwiły dochowanie uchybionego terminu. Zaakcentować przy tym należy, że brakiem należytej staranności pełnomocnik wykazał się już przy odbiorze przesyłki zawierającej decyzję pierwszoinstancyjną. Wprawdzie, jak podniósł, na kopercie została wskazana sygnatura sprawy odmienna od tej, jaką organ posługiwał się w toku postępowania, w czym pełnomocnik upatrywał samodzielnej przyczyny mającej uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu, niemniej jednak okoliczność ta, zdaniem Sądu, nie mogła mieć wpływu zarówno na rozpoczęcie biegu terminu do wniesienia odwołania, jak i nie stanowiła okoliczności uzasadniającej przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Niewątpliwie, na przesyłce zawierającej decyzję pierwszoinstancyjną prawidłowo wskazano jako jej adresata skarżącą Spółkę oraz jej pełnomocnika, i przesyłkę tę doręczono do rąk pełnomocnika pod wskazanym przez niego adresem. Powtórzyć przyjdzie, że odbierając korespondencję kierowaną do skarżącej, pełnomocnik winien natomiast zdawać sobie sprawę ze skutków prawnych, jakie może spowodować dla jego mocodawcy doręczenie pisma urzędowego, w szczególności związanych z rozpoczęciem biegu terminu do dokonania określonych czynności. Dlatego też fakt niezaznajomienia się przez pełnomocnika z treścią przesyłki, a także kierowanie się przypuszczeniami co do jej zawartości, opartymi jedynie na własnym i - jak się w efekcie okazało w rozpoznawanym przypadku - błędnym przekonaniu co do sposobu identyfikacji (rejestracji) poszczególnych spraw oraz nadawania numerów podejmowanym aktom przez organ podatkowy, należało uznać za przejaw braku należytej staranności. Innymi słowy, powinnością pełnomocnika było zapoznanie się z treścią dokumentu przesłanego przez organ, przed którym występował przecież w imieniu Spółki, a nie wyprowadzanie pochopnych wniosków z zamieszczonych na kopercie znaków (numerów, symboli). W efekcie, z podanych przyczyn, także w ocenie Sądu podnoszony przez Spółkę argument o wprowadzeniu w błąd adresata przesyłki urzędowej poprzez opatrzenie jej nową sygnaturą, nie mógł świadczyć o niezawinionym działaniu pełnomocnika, w rozumieniu art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej.
Reasumując, skonstatować należy, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu, a skarga nie ma uzasadnionych podstaw.
Z tego też względu, na podstawie art. 151 P.p.s.a., orzeczono jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło