II SA/Po 122/24
WyrokWSA w Poznaniu2024-07-18
Skład orzekający: Tomasz Świstak, Wiesława Batorowicz, Paweł Daniel
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy usunięcie drzewa, które zostało uszkodzone podczas nawałnicy cztery lata wcześniej i którego usunięcie było poprzedzone wieloletnimi próbami uzyskania zgody na wycinkę, może być uznane za działanie w stanie wyższej konieczności zwalniające z obowiązku zapłaty kary pieniężnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że usunięcie drzewa, które zostało uszkodzone cztery lata przed wycinką i którego usunięcie było poprzedzone wieloletnimi próbami uzyskania zgody, nie stanowi stanu wyższej konieczności. Brak udokumentowania nagłego zagrożenia oraz długi okres między domniemanym uszkodzeniem a wycinką wykluczają możliwość zastosowania przepisów o stanie wyższej konieczności, co skutkuje utrzymaniem w mocy kary pieniężnej za nielegalną wycinkę.Stan faktyczny
Skarżący usunęli drzewo gatunku świerk pospolity ze swojej działki bez uzyskania wymaganego zgłoszenia, ponieważ obwód pnia na wysokości 5 cm przekraczał 50 cm. Organy administracji nałożyły na nich karę pieniężną. Skarżący twierdzili, że drzewo było uszkodzone podczas nawałnicy cztery lata wcześniej i stanowiło zagrożenie, powołując się na stan wyższej konieczności. Organy uznały, że nie zaistniał stan wyższej konieczności, a skarżący nie udowodnili nagłego zagrożenia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Świstak Sędziowie Sędzia WSA Wiesława Batorowicz (spr.) Asesor WSA Paweł Daniel Protokolant: starszy sekretarz sądowy Krzysztof Dzierzgowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 lipca 2024 r. sprawy ze skargi E. K. i M. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia 18 października 2023 r., nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzewa oddala skargę.
Przedmiotem niniejszej sprawy jest skarga E. K. i M. K. (zwanych dalej łącznie "skarżącymi") na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (zwanego dalej "SKO", "Kolegium" lub "organem II instancji") z dnia 18 października 2023 r., nr [...]. W decyzji tej utrzymano w mocy decyzję Burmistrza Miasta C. (zwanego dalej "Burmistrzem" lub "organem I instancji") z dnia 22 czerwca 2023 r. nr [...] w sprawie wymierzenia skarżącym administracyjnej kary pieniężnej w wysokości [...] zł za usunięcie drzewa gatunku świerk pospolity, rosnącego na działce nr ew. [...] przy ul. [...] w C.. Organ I instancji zobowiązał skarżących do solidarnego uiszczenia kary pieniężnej w terminie 14 dni od dnia uostateczenia się decyzji. Zaskarżona decyzja zapadła w oparciu o poniżej przedstawiony stan faktyczny i prawny.
Pracownicy Urzędu Miejskiego w [...] spostrzegli, że skarżący wycięli drzewo na swojej działce. W momencie stwierdzenia tego faktu skarżący – M. K. – porządkował miejsce po wyciętym drzewie. Na miejscu drzewa pozostał tylko 2-metrowy pień po świerku pospolitym. Pracownicy ustalili, że skarżący nie posiadają zezwolenia na wycinkę drzewa, ponieważ nie wiedzieli o konieczności uzyskania takiego pozwolenia. W ustaleniach pracowników miejskiego magistratu stwierdzono, że skarżący byli zobowiązani do zgłoszenia zamiaru wycinki drzewa na podstawie art. 83f ust. 4 pkt 3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 916 z późn. zm., zwanej dalej "u.o.p.").
Pismem z dnia 5 maja 2023 r. Burmistrz zawiadomił skarżących o wszczęciu postępowania administracyjnego w przedmiocie nielegalnej wycinki jednego drzewa gatunku świerk pospolity na działce skarżących. Na dzień 15 maja 2023 r. zapowiedziano oględziny usuniętego drzewa. Podczas oględzin ustalono, że obwód pnia mierzony na wysokości 5 cm od podstawy wynosi 171 cm, a na wysokości 130 cm – 133 cm. Skarżący nie dokonali żadnego zgłoszenia zamiaru wycięcia drzewa. Skarżący oświadczyli, ze potężne drzewo było wychylone i stanowiło zagrożenie dla mieszkańców i sąsiadów. Nie wiedzieli o konieczności zgłoszenia zamiaru usunięcia drzewa, a wielokrotnie zawiadamiali straż pożarną o potrzebie wycięcia drzewa w przekonaniu, ze stanowi ono zagrożenie. Drzewo nie zostało usunięte w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej. Po drzewie pozostał 2-metrowy pień.
W piśmie z dnia 12 czerwca 2023 r. skarżący zwrócili się do Burmistrza z prośbą o uwzględnienie tego, że wycięte na ich nieruchomości drzewo stanowiło zagrożenie dla nich oraz ich sąsiadów. Na dowód tego skarżący przedłożyli podpisy sąsiadów, którzy zgadzają się z tezą skarżących. W miejscu wyciętego drzewa nie było także żadnych roślin, które znajdowały się pod ochroną. Wycięcie drzewa stanowiło wyższą konieczność.
Decyzją z dnia 22 czerwca 2023 r., nr [...], Burmistrz wymierzył skarżącym solidarnie administracyjną karę pieniężną w wysokości [...] zł za usunięcie drzewa z gatunku świerk pospolity, rosnącego na terenie działki nr ew. [...] w rejonie ul. [...] w C., bez dokonania zgłoszenia. Karę należy uiścić w terminie 14 dni od momentu uzyskania przez decyzję przymiotu ostateczności, natomiast kary nieuiszczone w terminie podlegają z odsetkami za zwłokę egzekucji administracyjnej. W uzasadnieniu decyzji Burmistrz zrelacjonował stan faktyczny sprawy. Uznał, że skarżący dopuścili się nielegalnego wycięcia drzewa. Wycinka taka była możliwa, ale po uprzednim zgłoszeniu zamiaru wycięcia, zgodnie z art. 83f ust. 4 u.o.p. Wycięcie drzewa bez dokonania zgłoszenia zamiaru wycięcia oznacza konieczność wymierzenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 88 ust. 1 pkt 1-3, 5 i 6 u.o.p.
Burmistrz nie znalazł podstaw do odstąpienia od nałożenia kary. Organ przedstawił następnie metodykę obliczania wysokości kary pieniężnej. Burmistrz nie podzielił stanowiska skarżących, że ich działanie odbyło się w warunkach stanu wyższej konieczności. Ten stan to sytuacja, w której należy zareagować nagle w sytuacji zagrożenia życia, zdrowia oraz mienia. Zły stan drzewa nie jest sytuacją nagłą. Długotrwałe poszukiwanie przedsiębiorcy, który usunie drzewo oraz zgłaszanie tego "stanu" straży pożarnej wskazuje na to, ze nie zaistniał tutaj stan nagły.
Skarżący wnieśli odwołanie od decyzji organu I instancji. Skarżący jeszcze raz opisali wszystkie okoliczności, które ich zdaniem miały miejsce. Zgodnie z dołączoną do odwołania notatką medialną, w dniu 20 lipca 2020 r. w C. miała miejsce nawałnica. Na skutek tych zjawisk pogodowych, wycięte drzewo doznało uszkodzeń. Wycięcie drzewa było zatem stanem wyższej konieczności. Drzewo przechylało się coraz bardziej. Skarżący dołączyli do odwołania także oświadczenia sąsiadów, z których wynika, że po nawałnicach część gałęzi była obumarła lub uszkodzona, co miało zagrażać bezpieczeństwu.
Decyzją z dnia 18 października 2023 r., nr [...], Kolegium utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. SKO podzieliło stanowisko organu I instancji. Nie było podstaw do odstąpienia od ukarania skarżących. Jako bezsporne jest to, że skarżący nielegalnie wycięli drzewo na swojej działce. Zrobili to nie zgłaszając zamiaru wycięcia, co stanowi delikt administracyjny. Z wystąpieniem tego deliktu ustawodawca wiąże obowiązek wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej. Kolegium nie podzieliło przy tym argumentacji skarżących, że drzewo zostało wycięte na skutek zaistnienia stanu wyższej konieczności. Przesłanka zagrożenia musi być, zdaniem SKO, obiektywna i możliwa do zweryfikowania. Nie może to być tym samym hipotetyczne zagrożenie. Skarżący nie udowodnili tego, że drzewo musiało być natychmiast usunięte. Skarżący nawet nie udokumentowali momentu zaistnienia realnego zagrożenia, które ich zdaniem istniało. Z tego względu SKO nie dało wiary oświadczeniom sąsiadów skarżących. Końcowo SKO pouczyło skarżących, że mogą wystąpić z osobnym wnioskiem o umorzenie 50% kary pieniężnej, jednakże jest to osobne postępowanie.
Skarżący, działając samodzielnie, wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, kwestionując decyzję organu II instancji. Zdaniem skarżących SKO naruszyło przepisy prawa procesowego i materialnego. Skarżący podtrzymali swoje twierdzenia wyartykułowane w odwołaniu. SKO zaniechało przesłuchania świadków, stąd nie doszło do wyjaśnienia stanu faktycznego w sposób należyty.
W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie. Organ II instancji podtrzymał stanowisko, jakie zajął w zaskarżonej decyzji.
W piśmie z dnia 15 kwietnia 2024 r. skarżący uzupełnili skargę. Skarżący doprecyzowali swoje zarzuty, tj. podnieśli zarzut naruszenia:
1) art. 89 ust. 7 u.o.p. poprzez jego niezastosowanie w niniejszej sprawie, pomimo iż z przedłożonego materiału dowodowego, w szczególności z oświadczeń sąsiadów, artykułu z gazety, a także przedłożonych do akt sprawy zdjęć ewidentnie wynika, że zachodził wypadek nagły, i niespodziewany, zagrażający życiu i zdrowiu skarżących i sąsiednich budynków, a w konsekwencji Burmistrz powinien odstąpić od wymierzenia kary, a SKO powinno uchylić decyzję organu I instancji;
2) art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 775 z późn. zm., zwanej dalej "k.p.a.") poprzez niepodjęcie przez organy wszystkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, w tym przesłuchania sąsiadów, którzy złożyli oświadczenia przedłożone przez skarżących w postępowaniu przed Burmistrzem, co w konsekwencji doprowadziło do nieuzasadnionego przyjęcia, że wycięcie drzewa z posesji skarżących nastąpiło w okolicznościach niestanowiących stanu wyższej konieczności.
Na rozprawę w dniu 18 lipca 2024 r. stawili się wyłącznie skarżący. Podtrzymali oni swoją skargę i wskazali na surowość nałożonej na nich kary. Przewyższa ona emerytury każdego ze skarżących. Skarżący od kilku lat próbowali wyciąć drzewo, zgłaszali się do straży pożarnej, w dniu wycinki udało się nająć ekipę, która dysponowała narzędziami do wycinki. Miasto nie chciało zgodzić się na wycinkę, gdyż drzewo miało nie stanowić zagrożenia. Dopiero po wycince drzewa skarżący wnieśli zawiadomienie o zamiarze wycinki drzewa. Na pytanie Sądu, dlaczego skarżący pozostawili pień o wysokości ok. 2 m, skarżąca – E. K. nie potrafiła podać przyczyny. Wycinka była nieodpłatna, grzecznościowa usługa. Skarżący – M. K. – dodał, że pień zostało obsadzony bluszczem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2022 r. poz. 2492), sądy administracyjne sprawują kontrolę nad działalnością administracji publicznej, przyjmując jako kryterium kontroli, zgodność z prawem. Kognicja sądów administracyjnych obejmuje m.in. sądową kontrolę decyzji administracyjnych (art. 3 § 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi [t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1634 z późn. zm., zwanej dalej "p.p.s.a."]). Ponadto zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., w zakresie realizowanej kontroli, Sąd nie jest związany zarzutami skargi, w związku z czym nie wyznaczają one kierunku analizy podejmowanej przez Sąd. Innymi słowy, Sąd z urzędu powinien wziąć pod uwagę wszelkie okoliczności, które mają wpływ na ocenę trafności kontrolowanego rozstrzygnięcia, nawet jeśli nie zostały one podniesione przez stronę skarżącą.
Przedmiotem niniejszej sprawy jest ocena zgodności z prawem decyzji SKO, utrzymującej w mocy decyzję Burmistrza w przedmiocie nałożenia na skarżących administracyjnej kary pieniężnej z tytułu niezgodnego z prawem wycięcia drzewa. Analiza całokształtu sprawy doprowadziła Sąd w składzie orzekającym do przekonania, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Twierdzenie Sądu wynika z poniższej argumentacji.
Materialnoprawną podstawą rozstrzygnięcia niniejszej sprawy są przepisy u.o.p. Wspomniana ustawa wprowadza system ochrony przyrody, który przewiduje generalny zakaz wycinania drzew i krzewów. Są oczywiście odstępstwa od tego zakazu, jednakże są one wyraźnie wskazane w przepisach ustawy (art. 83f u.o.p.). Ponadto ustawodawca prowadził reglamentację w zakresie wycinki drzew, która to reglamentacja wymaga każdorazowego zezwolenia albo chociaż dokonania zgłoszenia zamiaru usunięcia drzewa. Takie prawo zostało wyartykułowane w art. 83 ust. 1 u.o.p. Drzewo, które ma zostać usunięta z nieruchomości stanowiącej własność osoby fizycznej z uwagi na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, nie podlega obowiązkowi uzyskania zezwolenia na wycinkę (zob. art. 83f ust. 1 pkt 3a u.o.p.). Nie oznacza to jednak, że prawo do wycięcia drzewa jest dowolne. Trzeba bowiem zwrócić uwagę na przepis art. 83f ust. 4 u.o.p., który stanowi, że w tym właśnie przypadku właściciel musi zgłosić zamiar usunięcia drzewa, jeżeli obwód pnia drzewa mierzonego na wysokości 5 cm przekracza 50 cm.
Tak właśnie było w niniejszej sprawie. Burmistrz ustalił w toku postępowania rozpoznawczego, że na wspomnianej w poprzednim akapicie wysokości liczonej od terenu, wycięty świerk miał ponad 130 cm obwodu. To oznacza, że skarżący, aby wyciąć drzewo, a nie miało to związku z prowadzeniem działalności gospodarczej, musieli dokonać zgłoszenia zamiaru wycięcia drzewa. Bez tego elementu wycinka stanowi oczywiste naruszenie prawa, które w myśl u.o.p., podlega ukaraniu administracyjną karą pieniężną.
Bezsporne jest to, że skarżący nie dokonali zgłoszenia, czego zresztą nie kwestionują. Podczas rozprawy sądowej nawet przyznali, że zgłoszenie miało miejsce tuż po wycięciu drzewa. Skarżący przyjęli do wiadomości ten fakt, ale uważają, że zachodziły przesłanki zastosowania art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. – zaistnienie zagrożenia bezpieczeństwa ludzi lub mienia w istniejących obiektach budowalnych lub funkcjonowaniu urządzeń. Zanim Sąd odniesie się do tego zagadnienia, należy wyjaśnić, że skarżący istotnie doprowadzili do usunięcia drzewa.
Ustawodawca nie definiuje czym jest usunięcie drzewa, dlatego należy odwołać się do słownikowej definicji tegoż słowa – "zabrać coś skądś, aby nie zawadzało, aby zrobić miejsce, uprzątnąć, odsunąć, odstawić na bok" (E. Sobol, Popularny słownik języka polskiego PWN, Warszawa 2003, s. 1087). Skarżący wycięli drzewo, ale pozostawili pień o wysokości ok. 2 m. Pomimo pozostawienia części drzewa, tj. pnia, należy i tak skonstatować, że doszło do usunięcia drzewa. Pamiętając, jakie rozmiary miało sporne drzewo, tj. świerk o wysokości 15 m, w tej chwili nie pozostał w przestrzeni żaden element, który mógłby pozwolić temu drzewu na dotychczasowe funkcjonowanie. Doszło do całkowitej zmiany istoty drzewa – w miejsce 15-metrowego drzewa, które daje cień, rośnie ponad połacie dachowe, spełnia swoje zadania z punktu widzenia biologii. W tej chwili nie ma żadnego z tych aspektów. Pozostawienie pnia i systemu korzeniowego nie sprawia, że drzewo dalej istnieje. Z tego względu, zdaniem Sądu w składzie orzekającym, doszło do usunięcia drzewa, a nie jego zniszczenia.
Przechodząc do istoty sporu, jakie rozgorzał między skarżącymi a SKO, należy stwierdzić, że organ II instancji zasadnie stwierdził, iż nie zaistniał stan wyższej konieczności po stronie skarżących, który uzasadniałby zastosowanie przepisu art. 86 ust. 1 pkt 4 u.o.p. Sąd w składzie orzekającym w pełni podziela pogląd Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, który stwierdził, że: "Przekonanie o niebezpieczeństwie może być usprawiedliwione gdy zachodzi obiektywny stan wyższej konieczności, ale nie oznacza to, że samo ogólne powołanie się na przesłankę z art. 89 ust. 7 u.o.p. obliguje organ do poszukiwania faktów za tym przemawiających. Gdy strona z danej okoliczności wywodzi dla siebie określone skutki prawne, to powinna aktywnie uczestniczyć w wyjaśnianiu sprawy i z własnej inicjatywy przedstawiać konkretne fakty oraz ewentualne dowody uzasadniające swoje twierdzenia." (wyrok WSA w Łodzi z dnia 19 stycznia 2024 r., sygn. akt II SA/Łd 842/23, dostępny w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych [zwanej dalej "CBOSA"] na stronie: https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Istnienie stanu wyższej konieczności musi być weryfikowalne i poddające się ocenie. Sąd podzielił stanowisko SKO, ponieważ dowody przedstawione przez skarżących nie były w żadnym stopniu wiarygodne. Poczynając od oświadczeń sąsiadów, uwagę Sądu zwraca sposób sformułowania ich oświadczenia – "Oświadczam, że znajdujące się na posesji drzewo po ostatnich wichurach i anomaliach pogodowych [gdzie i kiedy dokładnie? – uw. Sądu], w trakcie których zostało uszkodzone to znaczy część gałęzi była obumarłych lub uszkodzonych a to zagrażało bezpieczeństwu mojej nieruchomości, o czym poinformowałem właścicieli wspomnianej nieruchomości E. K. i M. K. oczekując od nich stosownej reakcji z uwagi na stan wyższej konieczności i bezpieczeństwo". Po pierwsze, każde oświadczenie jest jednobrzmiące, co sugeruje wcześniejsze uzgodnienie jego treści. Po drugie, w oświadczeniu jest mowa nie o zniszczeniu drzewa, tylko jego gałęzi. Mowa jest o obumarłych gałęziach czy też o ich uszkodzeniu. Istnieje istotna różnica pomiędzy zagrożeniem stwarzanym przez drzewo i przez jego gałęzie. Po trzecie, w oświadczeniu, ale także skarżący sami podnosząc, że w C. miały miejsce nawałnice. Sąsiedzi nie wskazują gdzie i kiedy to miało miejsce, skarżący natomiast powołują się na notatkę prasową (k. [...] akt administracyjnych organu II instancji), z której wynika, że w dniu 20 lipca 2020 r. w C. miała miejsce nawałnica. Uwagę Sądu zwraca to, że rzeczona nawałnica miała miejsce blisko 4 lata temu. Jeżeli nawet doszło do uszkodzenia drzewa, które uzasadniałoby jego usunięcie, to oczekiwanie przez 4 lata na jego wycięcie nie może świadczyć o zaistnieniu stanu nagłego, nieprzewidywalnego, co wpisywałoby się w istotę stanu wyższej konieczności. Jeżeli przez 3 lata (od wystąpienia wichury do usunięcia) skarżący ubiegali się o wycięcie drzewa przez straż pożarną, która nie jest organem właściwym do wydania zezwolenia na wycięcie a raczej do natychmiastowej interwencji po nawałnicach, to nie sposób uznać, że zaistniał stan wymagający od skarżących podjęcia działania ratującego zdrowie i życie ludzi oraz mienia ich oraz sąsiadów. "Stan wyższej konieczności uzasadniający natychmiastowe usunięcie albo zniszczenie drzewa lub krzewu czy też uszkodzenie drzewa i zwalniający z obowiązku poniesienia administracyjnej kary pieniężnej, musi być stanem nagłym i stwarzającym na tyle poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa lub krzewy (np. dla życia lub zdrowia ludzi), że nie można oczekiwać na działanie uprawnionych służb lub na uzyskanie odpowiedniego zezwolenia właściwego organu." (wyrok NSA z dnia 13 czerwca 2024 r., sygn. akt III OSK 2159/22, dostępny w CBOSA). Tylko zaistnienie warunków atmosferycznych, nagłych, nieprzewidywalnych (por. wyrok NSA z dnia 24 stycznia 2018 r., sygn. akt II OSK 1407/17, dostępny w CBOSA), które bezpośrednio spowodowały uszkodzenie drzewa w sposób, że odtąd stanowi ono zagrożenie dla wartości cenniejszych niż to drzewo (np. ludzkie życie i zdrowie) mogłoby uzasadniać stwierdzenie, że skarżący działali w stanie wyższej konieczności. Jeżeli pomiędzy domniemanym uszkodzeniem drzewa w 2020 r. a wycinką w 2023 r. minęły lata, to nie ma mowy o zaistnieniu sytuacji nagłej. Poza tym, to że w 2020 r. w C. miała miejsce nawałnica w ogóle nie musi oznaczać, że drzewo należące do skarżących doznało jakichkolwiek uszkodzeń. Jest to pewne prawdopodobieństwo, które musiałoby zostać udokumentowane np. zdjęciami, zgłoszeniami do odpowiednich organów lub służb. Skoro skarżący chcieli skorzystać z dobrodziejstwa określonego w art. 89 ust. 7 u.o.p., to w takiej sytuacji oni powinni przedstawić dowody nie budzące żadnych wątpliwości. Przedstawione przez skarżących dowody nie pozwalają na uwzględnienie skargi.
Ubocznie Sąd wskazuje, że uciążliwość kary pieniężnej nie jest przesłanką, która mogłaby w jakikolwiek sposób świadczyć o trafności podjętej decyzji. Organy administracji publicznej, a tym bardziej sąd administracyjny nie badają zdolności finansowych skarżących. Jeżeli skarżący uważają, że nie są w stanie ponieść takiego ciężaru, mogą oni ubiegać się o zwolnienie z połowy nałożonej kary. Tak jak wskazał na to organ, stanowi to osobne postępowanie administracyjne, w którym rozstrzygnięcia mogą następnie być zaskarżone do sądu administracyjnego.
Odnosząc się bezpośrednio do zarzutów podniesionych w piśmie uzupełniającym skargę, należy stwierdzić ich niezasadność. Nie doszło do naruszenia art. 89 ust. 7 u.o.p. Przedłożony Sądowi przez SKO materiał dowodowy w pełni dowodzi trafności decyzji podjętej przez organ II instancji. Nie ma tutaj mowa o zaistnieniu sytuacji nagłej. Sąsiedzi twierdzą tylko, że gałęzie zostały uszkodzone albo obumarły one. Doniesienia prasowe wskazują na prawdopodobieństwo uszkodzenia drzewa. Skoro zastosowanie art. 89 ust. 7 u.o.p. jest odstępstwem od karania za popełnienie deliktu administracyjnego w postaci nielegalnego wycięcia drzewa, to należy przepis ten traktować zawężająco (exceptiones non sunt extendendae), a postępowanie powinno zmierzać do dowiedzenia nie budzącego wątpliwości trafności podnoszonych twierdzeń. Skarżący temu nie podołali. Rozmiary drzewa przedstawione na zdjęciach nie dowodzą temu, że stanowiło ono zagrożenie. Wysokość 15 m i prawdopodobne uszkodzenie podczas nawałnicy w 2020 r. nie świadczą o zaistnieniu sytuacji nagłej, wymagającej podjęcia natychmiastowego działania.
Nie doszło także do naruszenia art. 7 k.p.a. Nie było potrzeby przesłuchania sąsiadów, skoro sąsiedzi jasno wyrazili swoje stanowisko i stwierdzili, że gałęzie doznały uszkodzenia albo obumarły. Przesłuchanie świadków nie jest środkiem dowodowym dla potwierdzenia trafności innych dowodów, tylko polega na wyjaśnieniu wątpliwości, których dotąd nie udało się wyjaśnić. SKO dysponowało wystarczającym materiałem dowodowym dla podjęcia zaskarżonej decyzji.
Mając powyższe na uwadze, Sąd doszedł do przekonania o niezasadności zarzutów skargi i jej samej. Kierując się wspomnianym już art. 134 § 1 p.p.s.a., nie znaleziono żadnych podstaw, które mogłyby skutkować uchyleniem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. W związku z tym Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę, o czym orzeczono w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło