II SA/Po 333/24

WyrokWSA w Poznaniu2024-09-25

Skład orzekający: Sędzia WSA Tomasz Świstak, Sędzia WSA Wiesława Batorowicz (spr.), Asesor WSA Robert Talaga

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy doręczenie decyzji administracyjnej dorosłemu domownikowi, który nie przekazał jej niezwłocznie adresatowi, jest skuteczne, a jeśli nie, czy istnieją podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że doręczenie decyzji administracyjnej matce skarżącej, która mieszkała pod tym samym adresem co skarżąca i odebrała korespondencję, było skuteczne, nawet jeśli nie przekazała jej niezwłocznie córce. Skoro doręczenie było skuteczne, a wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został złożony z uchybieniem terminu, skargę należało oddalić.
Stan faktyczny
Skarżąca wniosła skargę na postanowienie Wojewody, którym odmówiono jej przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty udzielającej pozwolenia na budowę. Skarżąca twierdziła, że decyzja Starosty została jej doręczona na zły adres, gdzie odebrała ją jej matka, która nie przekazała jej korespondencji na czas. Matka skarżącej choruje na demencję. Skarżąca dowiedziała się o decyzji pod koniec stycznia 2024 r. i złożyła odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu w lutym 2024 r. Wojewoda odmówił przywrócenia terminu, uznając doręczenie za skuteczne, gdyż decyzja została doręczona matce skarżącej, która była domownikiem, a adres wynikał z rejestru gruntów. Sąd administracyjny oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 25 września 2024 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Tomasz Świstak Sędziowie: Sędzia WSA Wiesława Batorowicz (spr.) Asesor WSA Robert Talaga po rozpoznaniu w dniu 25 września 2024 roku na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi S. C. na postanowienie Wojewody z dnia 21 marca 2024 r., nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę. Przedmiotem niniejszej sprawy jest skarga S. C. (zwanej dalej "skarżącą") na postanowienie Wojewody (zwanego dalej "Wojewodą" lub "organem II instancji") z dnia 21 marca 2024 r., nr [...]. W postanowieniu tym odmówiono przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Starosty P. (zwanego dalej "Starostą" lub "organem I instancji") z dnia 3 stycznia 2024 r., nr [...], znak: [...]) [pkt 1 sentencji postanowienia] oraz stwierdzono uchybienie terminu do wniesienia odwołania od ww. decyzji [pkt 2 sentencji postanowienia]. Zaskarżone postanowienie zapadło w oparciu o poniżej przedstawiony stan faktyczny i prawny. Wszystkie powołane poniżej orzeczenia sądowe są dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie: https://orzeczenia.nsa.gov.pl chyba, że wyraźnie zostanie wskazane inne źródło publikacji orzeczenia. Z inicjatywy O. sp. z o.o. z siedzibą w W. toczy się postępowanie administracyjne w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę inwestycji polegającej na budowie stacji bazowej telefonii komórkowej sieci X nr [...] Skarżąca od początku została uznana za stronę postępowania administracyjnego. Decyzją z dnia 3 stycznia 2024 r., nr [...], znak: [...], Starosta zatwierdził projekt zagospodarowania działki oraz projekt architektoniczno-budowlany i udzielił pozwolenia na budowę dla ww. inwestycji. Decyzja ta została doręczona m.in. skarżącej w dniu 9 stycznia 2024 r., co wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru. Korespondencję odebrała matka skarżącej – I. U.. Pismem z dnia 7 lutego 2024 r. skarżąca, reprezentowana przez pełnomocnika – r. pr. R. D. – wniosła odwołanie od decyzji organu I instancji. W treści odwołania podniesiono zarzuty skierowane do decyzji organu I instancji, ale także podniesiono, że decyzja Starosty w zasadzie nie została doręczona skarżącej. Skarżąca wskazała, że decyzja organu I instancji została doręczona na zły adres, a tam korespondencję odebrała jej matka. I. U. nie przekazała korespondencji córce na czas. Tak samo jak zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego oraz o możliwości zapoznania się z aktami sprawy. Wszystko było wysyłane na zły adres. Skarżąca dowiedziała się o decyzji Starosty w dniu 31 stycznia 2024 r. Dlatego dopiero teraz pojawiła się możliwość zareagowania. Z ostrożności procesowej, skarżąca złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji. W związku z tym, skarżąca wniosła o przesłuchanie jej matki na okoliczność odbioru decyzji. Skarżąca podniosła, że jej matka choruje na demencję i nie powiadomiła skarżącej o nadesłanej korespondencji. To wszystko I. U. potwierdziła w oświadczeniu, jakie złożono razem z odwołaniem oraz wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Postanowieniem z dnia 21 marca 2024 r., nr [...], Wojewoda odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i stwierdził uchybienie terminu do wniesienia ww. odwołania. W uzasadnieniu postanowienia Wojewoda podniósł, że decyzja organu I instancji została skutecznie doręczona matce skarżącej, co wynika ze zwrotnego potwierdzenia odbioru. Domniemywa się, że osoba podpisana na zwrotnym potwierdzeniu odbioru jest uprawniona do odbierania korespondencji, jako domownik adresata. I. U. odbierając korespondencję od listonosza, podjęła się przekazania jej swojej córce. Wojewoda uznał argument o zamieszkiwaniu przez skarżącą w innym miejscu za niezasadny. Z rejestru gruntów, którym kierował się Starosta wynika, że skarżąca zamieszkuje właśnie pod adresem, na który była wysyłana wszelka korespondencja. Z treści art. 20 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. – Prawo geodezyjne i kartograficzne (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1752 z późn. zm., zwanej dalej "p.g.k.") wynika, że w rejestrze gruntów ujawnia się miejsce stałego pobytu właściciela nieruchomości. Wojewoda przywołał poglądy orzecznictwa, z których wynika, że organy administracji publicznej mają każdorazowy obowiązek ustalenia adresu zamieszkania strony postępowania na podstawie stosownych urządzeń ewidencyjnych – rejestr gruntów czy księga wieczysta. Organ nie ma obowiązku weryfikowania prawdziwości tych danych. Dlatego też Wojewoda nie rozpatrzył odwołania, tylko przeszedł do rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Wojewoda wyjaśnił na czym polega instytucja przywrócenia terminu procesowego i stwierdził, że skoro skarżąca odebrała fizycznie decyzję organu I instancji w dniu 31 stycznia 2024 r., a wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem został nadany w dniu 7 lutego 2024 r., to skarżąca uchybiła terminowi, o którym mowa w art. 58 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 735 z późn. zm., zwanej dalej "k.p.a."). Nie ma znaczenia to, że skarżąca udzieliła pełnomocnictwa w dniu 5 lutego 2024 r. i tego dnia skonsultowała się z prawnikiem. Skarżąca, reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu, kwestionując postanowienie organu II instancji. Podniesiono zarzut naruszenia: 1) art. 43 k.p.a. poprzez uznanie matki skarżącej za dorosłego domownika w rozumieniu tego przepisu, podczas gdy nim nie jest, a organ nie zbadał tej kwestii, w tym nie przesłuchał skarżącej mimo wniosku zawartego w odwołaniu; 2) art. 58 k.p.a. z uwagi na przyjęcie, że nie zachodzą podstawy do przywrócenia terminu, podczas gdy organ nie zbadał braku doręczenia decyzji skarżącej; 3) art. 129 § 2 k.p.a. poprzez uznanie odwołania za złożone z uchybieniem terminu, podczas gdy z uwagi na brak doręczenia skarżącej decyzji nie upłynął jej termin do złożenia odwołania, a także gdy – nie akceptując tego poglądu – zaszły podstawy do przywrócenia terminu. Wobec ww. zarzutów, skarżąca wniosła o przeprowadzenia dowodu z oświadczenia teściowej skarżącej oraz aktu małżeństwa skarżącej na okoliczność tego, że skarżąca jest żona J. C., jego matką jest H. C. oraz, że skarżąca mieszka z mężem u swoich teściów w P. przy ul. [...]. Ponadto skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego. W uzasadnieniu skargi podniesiono, że I. U. nie jest pełnomocnikiem skarżącej, ani dorosłym domownikiem. Skarżąca mieszka z mężem u teściów w P.. Zdaniem skarżącej, nigdy nie doszło do doręczenia jej decyzji organu I instancji. Gdyby zgodzić się z Wojewodą to i tak zachodzą, zdaniem skarżącej, podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W dniu 31 stycznia 2024 r. skarżąca zapoznała się z decyzją Starosty. Dnia 5 lutego 2024 r. skonsultowała się z prawnikiem w tej sprawie i dopiero dnia 7 lutego 2024 r. możliwe było wystosowanie pisma. W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie. Organ II instancji podtrzymał stanowisko, jakie zajął w zaskarżonym postanowieniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje: Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie należy wskazać, że sprawa została rozpoznana w trybie art. 119 pkt 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1634 z późn. zm., zwanej dalej "p.p.s.a."). Powołany przepis stanowi: "Sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest postanowienie wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie, a także postanowienie rozstrzygające sprawę co do istoty oraz postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie". Przedmiotem zaskarżenia jest postanowienie, które zostało wydane w postępowaniu administracyjnym, a które zakończyło to postępowanie. Z tych względów, zarządzeniem z dnia 23 sierpnia 2024 r., Przewodnicząca Wydziału II tut. Sądu wyznaczyła termin posiedzenia niejawnego na dzień 25 września 2024 r. zaznaczając, że sprawa ma być skierowana do rozpoznana w trybie uproszczonym. Na podstawie art. 120 p.p.s.a. w trybie uproszczonym sąd rozpoznaje sprawy na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 1267), sądy administracyjne sprawują kontrolę nad działalnością administracji publicznej przyjmując, jako kryterium kontroli zgodność z prawem. Kognicja sądów administracyjnych obejmuje m.in. sądową kontrolę postanowień, kończących postępowanie administracyjne, o czym mowa w art. 3 § 2 pkt 2 p.p.s.a. Ponadto zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., w zakresie realizowanej kontroli, Sąd nie jest związany zarzutami podniesionymi w skardze, w związku z czym nie wyznaczają one kierunku analizy podejmowanej przez Sąd. Innymi słowy, Sąd jest zobowiązany do wzięcia pod uwagę wszelkich okoliczności sprawy, mających wpływ na wynik sprawy, choćby strona skarżąca nie podniosła ich w skardze. Przedmiotem skargi jest ocena zgodności z prawem postanowienia Wojewody, w którym odmówiono skarżącej przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji organu I instancji. W wyniku przeprowadzonej kontroli sądowej, Sąd doszedł do przekonania o tym, że zaskarżone postanowienie odpowiada prawu. Twierdzenie Sądu wynika z poniższej argumentacji. W niniejszej sprawie występują dwa zagadnienia, które stanowią o jej istocie. Pierwsza kwestia do skuteczność doręczenia korespondencji przez organ I instancji, a druga – podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Należy zacząć rozważania według ww. kolejności dla zachowania porządku. Skarżąca konsekwentnie podnosi, że nie mieszkała i nie mieszka pod adresem, na który wszelka korespondencja w postępowaniu rozpoznawczym była wysyłana. Zawiadomienie o wszczęciu postępowania, a także zawiadomienie o zakończeniu postępowania zostały doręczone w skutek fikcji doręczenia, natomiast decyzja Starosty została doręczona w trybie zastępczym – korespondencję odebrała matka skarżącej – I. U.. I to doręczenie, zdaniem Sądu, należało uznać za skuteczne. Starosta, inicjując postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie, zaczerpnął dane adresowe skarżącej z ewidencji gruntów, która to ewidencja, zgodnie z art. 20 ust. 2 pkt 2 p.g.k., zawiera informacje o miejscu stałego pobytu osoby fizycznej. Starosta przyjął to za pewnik i kierował wszelką korespondencję na tenże adres – B. .W tym miejscu należy podnieść, że posiłkowanie się danymi pochodzącymi z rejestru gruntów jest dopuszczalne. Chociaż ewidencja gruntów nie powinna stanowić bazy adresowej organu administracji publicznej, to jednak z uwagi na swój informacyjny charakter (zob. wyrok NSA z dnia 17 grudnia 2019 r., sygn. akt II OSK 3137/18), może posłużyć do ustalania adresów niezbędnych w postępowaniach administracyjnych. Organ administracji publicznej ma obowiązek dotrzeć do każdej strony postępowania, korzystając przy tym z rozmaitych narzędzi ewidencyjnych (katalog otwarty). Nie można jednocześnie oczekiwać, że organ będzie nieustannie weryfikować prawdziwość danych urzędowych, które pozwalają jemu na ustalenie adresu (por. np. wyrok WSA w Warszawie z dnia 20 listopada 2017 r., sygn. akt IV SA/Wa 1092/17). Sąd w składzie orzekającym stwierdza, że nie można automatycznie zakładać, że powoływanie się na dane pochodzące z rejestru publicznego, jakim jest ewidencja gruntów w zakresie pozyskania danych adresowych, automatycznie przesądza o nieprawidłowości zapadłej decyzji administracyjnej (zob. wyrok WSA w Poznaniu z dnia 23 czerwca 2022 r., sygn. akt II SA/Po 298/22). Dane te mogą być wystarczające, a na gruncie niniejszej sprawy należy jednoznacznie stwierdzić, że dane te były wystarczające. Gdyby korespondencja, jaka była kierowana do skarżącej, tj. zawiadomienia o wszczęciu i zakończeniu postępowania administracyjnego, wróciła do Starosty z adnotacją typu: "adresat nieznany", "błędny adres", "adresat wyprowadził się", organ I instancji mógłby istotnie powziąć wątpliwości co do prawidłowości danych pozyskanych z ewidencji gruntów. Nawet kilkukrotne doręczenie takiej korespondencji w trybie zastępczym, tj. dorosłemu domownikowi, powinno budzić takie wątpliwości (wyrok WSA w Warszawie z dnia 6 listopada 2019 r., sygn. akt VII SA/Wa 1112/19). W niniejszej sprawie nie można jednak mieć wskazanych wątpliwości. Skarżąca podnosi, że jej matka nie była jej domownikiem, ponieważ nie mieszka pod adresem: B. . Nie można zgodzić się z tym twierdzeniem. Co istotne, skarżąca na etapie postępowania odwoławczego nigdy nie wskazała swojego adresu zamieszkania. Nie ma o nim mowy w samej treści odwołania/wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, ani nawet w pełnomocnictwie, jakiego udzieliła radcy prawnemu, gdzie zwykle podaje się wszystkie niezbędne dane dla usunięcia wątpliwości kto komu udziela pełnomocnictwa. Takie działanie wskazuje na chęć pozostawienia w ukryciu swojego miejsca zamieszkania. Uwagę Sądu w składzie orzekającym zwróciła także treść oświadczenia I. U., dołączonego do odwołania (k. [...] akt administracyjnych organu II instancji). Matka skarżącej nigdy nie zakwestionowała tego, że jej córka mieszka z nią. Odbierając korespondencję, co także podkreślił Wojewoda, I. U. zobowiązała się do przekazania korespondencji swojej córce. W tym momencie nie przekazała listonoszowi informacji, że jej córka mieszka pod innym adresem albo, że wskazany adres jest błędny. W samej treści oświadczenia I. U. relacjonuje swoje działanie na zasadzie umknięcia faktu doręczenia jej listu i przekazania go córce. Przekazanie listu nastąpiło dopiero w dniu 29 stycznia 2024 r., zgodnie z treścią oświadczenia, jednakże nie ma mowy o innym miejscu zamieszkania skarżącej niż B. . Taka postawa może mieć miejsce wyłącznie gdy wspólnie się zamieszkuje. Skarżąca po raz pierwszy mówi o swoim miejscu zamieszkania w treści skargi, kiedy powołuje się na oświadczenie swojej teściowej. Oświadczenie teściowej miało na celu uwiarygodnienie tego, że miejsce zamieszkania skarżącej jest w innym miejscu, niż B. . Sąd nie może przeprowadzić postępowania dowodowego, o którym mowa w art. 106 § 3 p.p.s.a., ponieważ oświadczenie H. C. nie jest dokumentem, a tylko taki może podlegać temu postępowaniu. Oświadczenie teściowej jest w istocie rzeczy pisemnym zeznaniem świadka, co nie mieści się w katalogu dowodowym (por. np. wyrok WSA w Szczecinie z dnia 15 czerwca 2023 r., sygn. akt II SA/Sz 178/23). Sąd nie może zatem w żaden sposób odnieść się do oświadczenia H. C.. Na marginesie tylko wypada wspomnieć, że H.C. wskazuje na przebywanie skarżącej w jej domu przy ul. [...] w czasie toczącego się postępowania administracyjnego. Sąd przypomina, że przebywanie to nie to samo, co zamieszkiwanie pod deklarowanym adresem. Skoro zatem Starosta posiłkował się ewidencją gruntów, która wskazywała na adres zamieszkania skarżącej (B. ), na adres ten przychodziła korespondencja, matka skarżącej nie zakwestionowała faktu zamieszkiwania ze skarżącą, a skarżąca nigdy nie wskazała swojego adresu zamieszkania np. poprzez wyciąg z rejestru PESEL, czy innego źródła, należało zgodzić się z Wojewodą, że skarżąca nieprzerwanie zamieszkuje pod adresem: B. , a każde doręczenie, jakie nastąpiło w toku postępowania rozpoznawczego, było skuteczne. Tak jak wskazano powyżej, powoływanie się na dane pochodzące z ewidencji gruntów nie oznacza automatycznej niezgodności decyzji z prawem. Okoliczności niniejszej sprawy nie pozostawiają wątpliwości, że miejsce zamieszkania skarżącej zostało prawidłowo ustalone przez organ I instancji. Przechodząc do drugiego zagadnienia, istotnego z punktu widzenia niniejszej sprawy, należy stwierdzić, że instytucja przywrócenia terminu procesowego stanowi wyjątek od reguły, w myśl której czynności procesowe należy dokonywać w terminie zakreślonym przez ustawodawcę. Wyjątkiem jest bowiem to, że można przywrócić termin, gdyż uchybienie jemu jest spowodowane zdarzeniami wyjątkowymi, takimi, których w zasadzie nie da się przewidzieć. Dla skutecznego przywrócenia terminu niezbędne jest kumulatywne spełnienie następujących wymagań: 1) uchybienie terminowi; 2) uprawdopodobnienie braku winy strony w zakresie uchybienia terminowi; 3) złożenie wniosku o przywrócenie terminu w ciągu siedmiu dni od momentu ustania przyczyny, przez którą doszło do uchybienia terminu; 4) jednoczesne dopełnienie czynności procesowej, której uchybiono. Powyższe wymagania muszą zaistnieć jednocześnie, aby skutecznie dochodzić przywrócenia terminu. Skarżąca uważa, że dopełniła wszystkich wymagań, o których mowa powyżej. Sąd nie zgadza się z tym twierdzeniem. W niniejszej sprawie spełniła się pierwsza przesłanka do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Decyzja organu I instancji została doręczona skarżącej w trybie zastępczym w dniu 9 stycznia 2024 r. Termin do wniesienia odwołania, zgodnie z art. 129 § 2 k.p.a., wynosi 14 dni i upływał zatem z dniem 23 stycznia 2024 r. Odwołanie wniesiono ostatecznie dnia 7 lutego 2024 r. Uchybiono zatem terminowi do wniesienia odwołania. Zdaniem Sądu w składzie orzekającym, podobnie zresztą jak zdaniem Wojewody, skarżąca nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Skarżąca podnosi, że jej matka – I. U. – choruje na demencję. Na tę okoliczność nie przedstawiono żadnego dowodu w sprawie. Z treści oświadczenia I. U., ta okoliczność również nie wynika. Mowa jest tylko o wieku I. U., jednakże to nie może być wystarczające dla skonstatowania, że doszło do niezamierzonego uchybienia terminu do wniesienia odwołania od decyzji. Wiek 74 lat nie musi oznaczać stanu zdrowia, który wyłącza winę skarżącej w dochowaniu terminu do dokonania czynności procesowej. Deklaracja wieku domownika nie oznacza problemów zdrowotnych w tym związanych z pamięcią. Trzecia przesłanka do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania również nie została spełniona przez skarżącą. Skarżąca wskazuje, że dnia 31 stycznia 2024 r. otrzymała list od matki, przy czym I. U. wskazuje, że nastąpiło to w dniu 29 stycznia 2024 r. Nawet gdyby przyjąć korzystne założenie, a więc takie, że skarżąca rzeczywiście odebrała korespondencję (fizycznie) w dniu 31 stycznia 2024 r. to nadanie odwołania wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania w dniu 7 lutego 2024 r., stanowi uchybienie terminu, o którym mowa w art. 58 § 2 k.p.a. Termin siedmiodniowy do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu rozpoczyna swój bieg w dniu, w którym zdarzenie powodujące uchybienie terminu ustało i tenże dzień jest zarazem pierwszym dniem w ramach rzeczonego terminu z art. 58 § 2 k.p.a. (computatio a momento ad momentum). Podobne stanowisko wyraża się w orzecznictwie oraz doktrynie. "Datą początkową biegu terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu może być dzień, w jakim strona powzięła wiadomość o uchybieniu terminu. Dotyczy to przypadków, kiedy strona dokonując czynności działała w subiektywnym przeświadczeniu, iż robi to w terminie." (wyrok NSA z dnia 24 marca 1999 r., sygn. akt I SA/Gd 1664/98). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zasadnie podnosi, że datą, od której należy liczyć termin do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu, jest także data uzyskania przez zainteresowaną osobę wiadomości o zdarzeniu powodującym rozpoczęcie biegu terminu (wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 11 grudnia 2013 r., sygn. akt II SA/Rz 1032/13). "Uzyskanie przez osobę zainteresowaną wiadomości o zdarzeniu powodującym rozpoczęcie biegu termu jest datą, od której należy liczyć termin siedmiu dni, w którym powinna zostać zgłoszona prośba o przywrócenie terminu." (P. Przybysz, Kodeks postepowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2021, s. 282). Należy stwierdzić, że skoro skarżąca powzięła wiadomość w dniu 31 stycznia 2024 r. o treści decyzji organu I instancji i zapoznała się z jej treścią, to dzień ten jest pierwszym dniem siedmiodniowego terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W tym miejscu metodyka obliczania terminów z art. 57 k.p.a. (computatio civilis) doznaje wyjątku i nie można tej regulacji przenosić na kwestię obliczania terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu procesowego. Zatem termin ten, na gruncie niniejszej sprawy, upływał z dniem 6 lutego 2024 r., a odwołanie wraz z wnioskiem został nadany dzień później, co jest bezsporne. Skarżąca uchybiła zatem terminowi, o którym mowa w art. 58 § 2 k.p.a. Nie ma żadnego wpływu na to stwierdzenie fakt, iż skarżąca skonsultowała się z prawnikiem w dniu 5 lutego 2024 r. i tego dnia udzieliła jemu stosownego pełnomocnictwa. Brak wiedzy prawniczej i potrzeba konsultacji nie mogą stanowić przesłanki uzasadniającej uchybienie terminu do dokonania czynności procesowej (zob. np. wyrok WSA w Warszawie z dnia 23 marca 2020 r., sygn. akt I SA/Wa 8/20). Skarżąca dopełniła ostatniej przesłanki do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. Jednakże z uwagi na niespełnienie przesłanki drugiej i trzeciej, przy obowiązku kumulatywnego spełnienia wszystkich bez wyjątku, przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu I instancji jest już niemożliwe. Odnosząc się bezpośrednio od zarzutów skargi, należało stwierdzić ich niezasadność. Nie doszło bowiem do naruszenia art. 43 k.p.a., ponieważ I. U. jest domownikiem skarżącej. Okoliczności niniejszej sprawy wykazują to aż nadto. I. U. odebrała korespondencję od listonosza, nie zanegowała faktu zamieszkiwania z córką, a jej stan zdrowia, który mógłby w jakikolwiek sposób wskazywać na odchylenia stwarzające uzasadnione podejrzenia co do jej sprawności, nie został potwierdzony żadnym stosownym dokumentem. Skarżąca nigdy nie wskazała żadnego innego adresu, uczyniła to dopiero w skardze. Sąd przypomina, że w sprawie sądowoadministracyjnej bada się okoliczności sprawy istniejące w dniu wydania zaskarżonego orzeczenia. Nie bierze się pod uwagę niczego, co zaistniało po dacie wydania tego orzeczenia. Wyjątkiem są sprawy z zakresu bezczynności oraz przewlekłości postępowania, ale to nie jest przedmiotem refleksji w niniejszej sprawie. Żaden z organów nie miał podstaw powątpiewać w to, że skarżąca mieszka z matką. Dlatego też nie było podstaw do przesłuchiwania I. U. w charakterze świadka. I. U. podjęła się przekazania korespondencji córce, dlatego należało ją uznać za domownika skarżącej ze wszystkimi tego konsekwencjami. Zarzut naruszenia art. 58 k.p.a. jest wręcz oczywiście niezasadny, ponieważ Wojewoda w pierwszej kolejności zastanowił się nad kwestią skuteczności doręczenia korespondencji skarżącej. Dopiero po skonstatowaniu, że skutek doręczenia nastąpił, przeszedł do rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Za chybiony należało uznać zarzut naruszenia art. 129 § 2 k.p.a. Skutek doręczenia nastąpił, a utrwalone w aktach administracyjnych okoliczności wskazują na fakt, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem został nadany z uchybieniem terminu, o którym mowa w art. 58 § 2 k.p.a. Wystarczy niespełnienie chociażby jednej przesłanki warunkującej przywrócenie terminu, aby wniosek spotkał się z odmową przywrócenia terminu. Mając powyższe na uwadze, Sąd doszedł do przekonania o niezasadności zarzutów skargi i jej samej. Kierując się wspomnianym już przepisem art. 134 § 1 p.p.s.a., Sąd nie znalazł żadnych podstaw, które mogłyby skutkować uchyleniem zaskarżonego postanowienia. W związku z tym Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę, o czym orzeczono w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło