II SA/Po 704/20
WyrokWSA w Poznaniu2021-06-25
Skład orzekający: Edyta Podrazik, Aleksandra Kiersnowska-Tylewicz, Arkadiusz Skomra
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy użycie przez policjanta wulgarnych słów i groźby użycia przemocy wobec innego policjanta, nawet w sytuacji obrony koniecznej, stanowi przewinienie dyscyplinarne naruszające zasady etyki zawodowej?Ratio decidendi
Użycie przez policjanta wulgarnych słów i groźby użycia przemocy wobec innego funkcjonariusza, nawet w sytuacji obrony koniecznej, stanowi przewinienie dyscyplinarne naruszające zasady etyki zawodowej. Postępowanie dyscyplinarne nie jest postępowaniem karnym, a przepisy Kodeksu karnego dotyczące obrony koniecznej nie mają bezpośredniego zastosowania. Policjant, jako funkcjonariusz publiczny, podlega surowszej ocenie i powinien zachować opanowanie oraz kulturę osobistą, nawet w stresujących okolicznościach.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary nagany na sierż. szt. P. J. za naruszenie zasad etyki zawodowej poprzez grożenie użyciem przemocy i używanie wulgarnych słów wobec innego policjanta, sierż. P. C., w szatni policyjnej. Policjant P. J. twierdził, że działał w obronie koniecznej i w stanie silnego wzburzenia. Organy dyscyplinarne uznały jego zachowanie za przewinienie dyscyplinarne, a sąd administracyjny oddalił skargę, uznając wymierzoną karę za zasadną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Edyta Podrazik (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aleksandra Kiersnowska-Tylewicz Asesor WSA Arkadiusz Skomra po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 25 czerwca 2021 r. sprawy ze skargi P. J. na orzeczenie Komendanta Policji z dnia [...] lipca 2020 r. Nr [...] w przedmiocie kary nagany oddala skargę
W dniu [...] czerwca 2020 r., , Komendant Miejski Policji w P. działając na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2020 r., poz. 360; dalej: "ustawa o Policji"), po dokonaniu oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko sierż. szt. P. J. -detektywowi Referatu do Walki z Przestępczością Gospodarczą Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji P. S. M. Komendy Miejskiej Policji w P. obwinionemu o to, że dniu [...] kwietnia 2020 r. w budynku Komendy Miejskiej Policji w P. w szatni Wydziału Ruchu Drogowego naruszył zasady etyki zawodowej policjanta w ten sposób, że groził użyciem przemocy sierż. P. C. i używał słów wulgarnych cyt.: "już masz wpierdol", "już masz gnoju wpierdol", "wypierdalaj stąd", "już masz przejebane", tj. o czyn z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 14 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 roku w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta", wydał orzeczenie nr [...] (znak [...]), w którym orzekł o winie policjanta w zakresie zarzucanego mu nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej i wymierzył karę nagany.
W uzasadnieniu organ I instancji wskazał, w dniu [...] kwietnia 2020 r. do Wydziału Kadr i Szkolenia Komendy Miejskiej Policji w P. wpłynął raport kom. P. K., Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w P., z którego wynika, że w dniu [...] kwietnia 2020 r. około godz. [...] otrzymał informację od Kierownika Ogniwa Referatu Kontroli Ruchu Drogowego mł. asp. R. R. o tym, że sierż. szt. P. J. zgłosił mu, że został zaatakowany w szatni przez innego policjanta, tj. sierż. P. C.. W związku z powyższym Naczelnik w ramach nadzoru polecił, aby policjanci sporządzili na okoliczność zdarzenia notatki.
W związku z uzasadnionym przypuszczeniem naruszenia przez policjanta zasad etyki zawodowej w dniu [...] maja 2020 r. Komendant Miejski Policji w P. wszczął wobec sierż. szt. P. J. postępowanie dyscyplinarne. Do akt postępowania dyscyplinarnego włączono kopię książki nadzoru służby z wpisem z dnia [...] kwietnia 2020 r. dotyczącym zdarzenia z udziałem sierż. P. C. i sierż. szt. P. J. oraz protokół oględzin płyt z nagraniem z kamer nasobnych policjantów. Na początku nagrania widać wnętrze szatni i sierż. P. C. leżącego na plecach na ławce przy szafkach. O godz. [...] pomiędzy sierż. P. C., a sierż. szt. P. J. dochodzi do następującej wymiany zdań: P. Je. : "sorry"; P. C. : "co"; P. J. : "no co potrzebuję tutaj położyć"; P. C. : "to połóż gdzieś indziej"; P. J. : "no weź te nogi bo potrzebuję otworzyć szafkę"; P. C. : "zamknij ryj"; P. J. : "zabieraj te nogi bo zaraz ci je spierdzielę stąd"; P. C. : "no to spróbuj"; P. J. : "zabieraj te nogi ostatni raz ci mówię"; P. C. : "spróbuj tylko a ci przypierdolę tak że" (niewyraźne). Następnie widać, że sierż. szt. P. J. nieznacznie się nachyla, po czym sierż. P. C. wstaje szybko z ławki i kieruje się w stronę sierż. szt. P. J., atakując go. Pomiędzy policjantami dochodzi do szamotaniny. S.. P. C. popycha i szarpie sierż. szt. P. J., który cofa się jednocześnie odpychając i blokując ręce drugiego funkcjonariusza. O godz. [...] słychać, jak sierż. szt. P. J. mówi: "już masz wpierdol, już masz gnoju wpierdol", na co sierż. P. C. odpowiada: "wpierdol to ty masz, a kto mi kurwa nogi zaatakował". Następnie słychać szum i słowa sierż. szt. P. J. mówiącego: "wypierdalaj, wypierdalaj stąd". Widać, że pomiędzy policjantami dochodzi do szarpania, sierż. P. C. mówi: "łapy", a sierż. szt. P. J.: "już masz przejebane, przejebane masz", na co sierż. P. C. odpowiada: "przejebane to ty masz". Sierż. szt. P. J. powtarza: "przejebane masz" i na nagraniu widać, że policjanci przemieszczają się w stronę korytarza poza szatnię, sierż. szt. P. J. cofa się odpychając ręce sierż. P. C. i mówi: "wypierdalaj stąd", na co drugi policjant stwierdza: "sam wypierdalaj, kurwa kto mi rzucił (niewyraźne) nogi". S.. szt. P. J. mówi: "wypierdalaj, już przejebane". O godz. [...] widać jak sierż. P. C. staje w wejściu do szatni, jest skierowany plecami do sierż. szt. P. J., a twarzą do wnętrza szatni. Również sierż. szt. P. J. jest skierowany przodem do wejścia do szatni i próbując wejść mówi: "zabieraj tą dupę, zabieraj tą dupę stąd". Po tym wchodzi do szatni, w której widać leżące na podłodze przedmioty i przesuniętą ławkę, policjant obraca się w stronę drzwi i widać sierż. P. C.. S.. szt. P. J. powtarza: "już masz przejebane", na co sierż. P. C. odpowiada: "już się boję", a sierż. szt. P. J. mówi: "zobaczysz". Policjanci chodzą po szatni, zbierają z podłogi porozrzucane przedmioty, sierż. P. C. mówi: "będziesz kurwa się rzucał na mnie", na co drugi policjant odpowiada: "zobaczysz". O godz. [...] widać jak sierż. P. C. siada na ławce, a sierż. szt. P. J. o godz. [...] podnosi z podłogi kamerę nasobną i odkładają na inną ławkę znajdującą się w dalszej części szatni, odkłada też radiostację i zabrane z podłogi rejestry. O godz. [...] widać jak sierż. P. C. przesuwa nogą po podłodze podkładkę, na co sierż. szt. P. J. reaguje mówiąc: "i nie kop tego", na co sierż. P. C. odpowiada: "bo co", a drugi policjant dodaje: "bo jajco". S.. P. C. pyta: "po co włączyłeś" i dostaje odpowiedź: "po jajco". S.. P. C. pyta następnie: "kto ci kazał to włączyć", drugi policjant odpowiada: "nie dotykaj tego". O godz. [...] widać, że sierż. szt. P. J. wkłada rzeczy do swojej szafki, a w tle słychać głos sierż. P. C., który pyta o kamerę (niewyraźne). Następnie policjanci mijają się i sierż. szt. P. J. mówi: "przesuń się" i kieruje do ławki przy szafce. Widać jak podchodzi w jego kierunku sierż. P. C., który mówi: "nic ci to i tak nie da, zobacz co mi zrobiłeś, o widzisz" i pokazuje prawe przedramię. O godz. [...] sierż. szt. P. J. wychodzi z szatni, kamera rejestruje dalej, że idzie korytarzem, wchodzi do windy i udaje się na pierwsze piętro budynku.
Przechodząc do meritum organ I instancji wskazał, że zgodnie z treścią art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Kwestie etyki zawodowej regulują przepisy Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". W załączniku do powyższego Zarządzenia wskazano zasady etyki zawodowej policjanta wynikające z ogólnych wartości i norm moralnych, które jednocześnie uwzględniają specyfikę zawodu policjanta. W § 14 załącznika wskazano, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego.
Odnosząc powyższe do zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego organ I instancji stwierdził, że użycie przez funkcjonariusza Policji wobec drugiego policjanta słów takich jak "wpierdol", "wypierdalaj", "przejebane", czy nazwanie go "gnojem", nie świadczy o przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania i szacunku do drugiej osoby. Użycie wulgaryzmów przez sierż. szt. P. J. w sytuacji, kiedy mógł wyrazić swoje zdanie w inny sposób poprzez użycie słów stosowanych powszechnie i nie uznawanych za obraźliwe i niekulturalne, nie przemawia na korzyść obwinionego policjanta. Sierż. szt. P. J. wyjaśnił co prawda, że słowa, które wypowiedział i które to zawarte zostały w treści zarzutu dyscyplinarnego wynikały z obrony koniecznej, którą podjął, jednak nie można w opisanej sytuacji uznać tego za okoliczność wyłączającą winę w postępowaniu dyscyplinarnym. Bez wątpienia należy podkreślić, że sytuacja, do której doszło pomiędzy funkcjonariuszami w szatni Wydziału Ruchu Drogowego była niecodzienna, obarczona dużą dawką negatywnych emocji, stresem i z pewnością wywołała u obwinionego zdenerwowanie. Nie ulega również wątpliwości, że w sytuacji tak gwałtownej reakcji sierż. P. C. sierż. szt. P. J. miał prawo do obrony, odpierania ataku. Jednakże słownictwo, którym się posługiwał, nie przystoi funkcjonariuszowi Policji. Podkreślono ponadto, że postępowanie karne i dyscyplinarne są oddzielnymi postępowaniami i zarzut dyscyplinarny nie dotyczy kierowania gróźb karalnych w rozumieniu przepisów karnych. Użyte sformułowanie "groził użyciem przemocy", jest wyłącznie wyjaśnieniem znaczenia słów wulgarnych użytych przez obwinionego, tj. "masz wpierdol", co należy interpretować jako zapowiedź np. pobicia kogoś. Podobnie jak słowa "mieć przejebane" mogą stwierdzać fakt znalezienia się kogoś w trudnej sytuacji.
W toku postępowania obwiniony powołał się również na działanie w stanie stresu i silnego wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu, który odpierał. W opinii organu I instancji nie może to jednak usprawiedliwiać stosowania licznych wulgaryzmów przez policjanta wobec drugiego funkcjonariusza. Każdy funkcjonariusz Policji niezależnie od okoliczności powinien cechować się opanowaniem i prezentować wysoki poziom kultury osobistej. Sierż. szt. P. J. nie powinien dopuścić do sytuacji, w której emocje biorą górę. Jako funkcjonariusz Policji z wieloletnim stażem z pewnością niejednokrotnie spotkał się w służbie z sytuacją stresującą, czy nawet agresją ze strony innych osób i posiada wiedzę, w jaki sposób panować nad emocjami. Organ I instancji podkreślił, że odpowiedzialność dyscyplinarna funkcjonariuszy Policji oparta jest na regułach zaostrzonych, które wynikają ze szczególnego rodzaju zadań wykonywanych w codziennej służbie i nie do zaakceptowania są jakiekolwiek przejawy agresji między funkcjonariuszami, zarówno fizycznej jak i słownej.
Mając na uwadze wszystkie okoliczności zdarzenia, charakter czynu, jego konsekwencje, a także dotychczasowy przebieg służby, organ I instancji uznał sierż. szt. P. J. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę nagany uznając, że pomimo ukarania najniższą możliwą karą, będzie on w przyszłości przestrzegał zasad etyki zawodowej. Kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Jest to najłagodniejsza z przewidzianych przez ustawodawcę kar dyscyplinarnych, mająca głównie charakter moralnego potępienia przewinienia policjanta.
W odwołaniu z dnia [...] czerwca 2020 r. do Komendanta Policji P. J. wniósł o uniewinnienie od zarzucanego mu czynu.
W uzasadnieniu odwołujący podkreślił, że działając w ramach obrony koniecznej miał pełne prawo do odpierania ataku wszelkimi dostępnymi środkami. W celu niedopuszczenia do jeszcze większej eskalacji konfliktu ograniczał się do robienia uników, zbijania ciosów napastnika i wypowiadania słownych ostrzeżeń w jego kierunku. Dominujące znaczenie miały wówczas emocje oraz instynkt nakazujące przede wszystkim obronę własnego życia i zdrowia. W literaturze zgodnie przyjmuje się, że w stanie silnego wzburzenia pojawia się obniżenie efektywności spostrzegania i logicznego myślenia oraz zaburzenia nerwowego układu wegetatywnego. Wypowiedzenie nieprzyzwoitych słów nigdy nie nastąpiłoby ze strony odwołującego w zwykłych okolicznościach. To nie jest to język, którego używa na co dzień, co potwierdza m.in. jego opinia służbowa, w której jego kultura osobista oceniona została przez przełożonych na poziomie celującym. Odwołujący wskazał również, że zgodnie z art. 25 § 3 Kodeksu karnego nawet przekroczenie granic obrony koniecznej nie podlega karze, jeśli nastąpiło pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.
Zdaniem odwołującego przy ocenie jego winy w przedmiocie zarzucanego czynu organ I instancji nie wziął pod uwagę, że w trakcie 13 lat służby odwołujący nigdy nie był karany dyscyplinarnie, natychmiast poinformował bezpośredniego przełożonego o zdarzeniu oraz zabezpieczył kluczowy dowód w postaci nagrania z kamery nasobnej. Organ I instancji w ogóle nie wziął pod uwagę okoliczności czynu, a w szczególności tego, że w trakcie pełnienia służby został bezprawnie zaatakowany przez uzbrojonego furiata i naruszona została jego nietykalność cielesna, a jego odpowiedź na atak była wyłącznie adekwatnym do okoliczności działaniem w stanie obrony koniecznej. Argumentowanie przez przełożonego dyscyplinarnego, że w trakcie ataku na odwołującego powinien "wyrazić swoje zdanie w inny sposób" i że w ogóle nie powinien dopuści do sytuacji, w której emocje biorą górę, trudno odwołującemu w jakikolwiek sposób skomentować. W domyśle odwołujący rozumie, że Komendant Miejski Policji w P. w podobnym tonie zwraca się do innych pokrzywdzonych i ofiar przestępstw, którzy podjęli legalne działania w ramach obrony koniecznej, które w zwykłych okolicznościach mogły by mieć charakter działań bezprawnych.
Komendant Policji orzeczeniem z dnia [...] lipca 2020 r., nr [...], utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne.
Uzasadniając wydane rozstrzygnięcie organ odwoławczy w całości podzielił stanowisko organu I instancji wyrażone w zaskarżonym orzeczeniu. Podkreślił, że przebieg konfliktu, który miał miejsce w dniu [...] kwietnia 2020 r. pomiędzy policjantami miał charakter emocjonalny i cechował się dużą dynamiką, co jednak nie może usprawiedliwiać słów wypowiadanych przez obwinionego wobec sierż. P. C..
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ odwoławczy wskazał, że niniejsza sprawa rozpatrywana jest nie poziomie postępowania karnego, lecz postępowania dyscyplinarnego, które regulowane jest przez inne przepisy prawa. W zapisach rozdziału 10 Ustawy o Policji opisującego zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów, nie pojawia się w ogóle pojęcie obrony koniecznej. Mało tego, przepisy kodeksu karnego nie mają zastosowania przy prowadzeniu postępowania dyscyplinarnego wobec policjantów. Zgodnie bowiem z treścią art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, w zakresie nieuregulowanym w niniejszej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych (...). Jeżeli dochodzi do przewinienia dyscyplinarnego, wówczas samo naruszenie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa może skutkować zastosowaniem odpowiedzialności dyscyplinarnej. Definicja przewinienia dyscyplinarnego zawarta w art. 132 ust. 2 ustawy o Policji jest bowiem definicją formalną, która zobowiązuje do przyjęcia popełnienia takiego przewinienia w oderwaniu od materialnego elementu społecznej szkodliwości. Przedmiotowa odpowiedzialność oparta jest na regułach zaostrzonych, wynikających ze szczególnego rodzaju zadań stawianych Policji, a co za tym idzie, funkcjonariuszom tej formacji, w zakresie ochrony zdrowia i życia ludzi oraz mienia przed bezprawnymi zamachami na te dobra. Objęcie policjantów odpowiedzialnością uzasadnia rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością Policji publiczne zaufanie. Służyć ma również przeciwdziałaniu takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych Policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw. P. J. jako osoba sprawująca funkcję publiczną powinien liczyć się z tym, że zgodnie z łacińską zasadą honos hcibet onus (honor przynosi ciężar), poddany jest surowszej ocenie niż zwykli obywatele.
W skardze z dnia [...] sierpnia 2020 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu P. J. wniósł o uchylenie orzeczeń dyscyplinarnych obydwu instancji. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie: 1) art. 7 K.p.a., art. 77 § 1 K.p.a. i art. 80 K.p.a. poprzez przyjęcie, że zarzucany skarżącemu czyn został popełniony w zwyczajnych warunkach i jednocześnie odmowę uznania działania przez odwołującego w warunkach kontratypowych mimo, że został w sposób nagły i niemożliwy do przewidzenia zaatakowany przez uzbrojonego człowieka, uderzony pięścią w twarz, zamroczony, wskutek czego działając w stanie silnego wzburzenia miał ograniczoną świadomość (poczytalność) działań podejmowanych w ramach obrony koniecznej; 2) art. 135e ust. 1, art. 135i i art. 135l ustawy o Policji poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychiatry, który mógłby wskazać stopień ograniczonej poczytalności skarżącego w chwili popełnienia zarzucanego czynu zważywszy na wiedzę przełożonego dyscyplinarnego, że konflikt między stronami zdarzenia nie powstał w ciągu jednej chwili, lecz wzbierał na sile przez cały poprzedni rok; 3) art. 135g ust. 2 ustawy o Policji poprzez nierozstrzygnięcie na korzyść skarżącego niedających się usunąć wątpliwości w zakresie jego poczytalności w dacie zdarzenia; 4) art. 132a ust. 1 ustawy o Policji poprzez przyjęcie, że zarzucany czyn popełnił umyślnie podczas, gdy nie był w pełni świadomy wypowiadanych słów; 5) art. 134h ust. 1 i 3 ustawy o Policji poprzez zignorowanie szeregu okoliczności łagodzących i wymierzenie skarżącemu kary nagany mimo, że o zdarzeniu natychmiast poinformował przełożonych, zabezpieczył kluczowy dowód w postaci nagrania z kamery nasobnej, nie był nigdy karany dyscyplinarnie, a ponadto posiada pozytywną opinię służbową.
W odpowiedzi na skargę Komendant Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Odnosząc się do podniesionego w skardze zarzutu naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. organ odwoławczy stwierdził, że postępowanie dyscyplinarne nie jest postępowaniem administracyjnym i nie mają w nim zastosowania przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, a jedynie w ograniczonym zakresie przepisy Kodeksu postępowania karnego.
W zakresie zarzutu naruszenia art. 135e ust. 1, art. 135i i art. 135l ustawy o Policji poprzez nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego psychiatry organ wskazał, że zarzut ten jest całkowicie chybiony. Postępowanie dyscyplinarne nie jest postępowaniem karnym, w którym podejrzanemu zadaje się podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego pytanie między innymi o stan zdrowia psychicznego i ewentualnie powołuje się biegłego z dziedziny psychiatrii celem ustalenia jego poczytalności. Obwiniony w dniu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego nie przebywał na zwolnieniu lekarskim, pełnił służbę i nie informował tego dnia przełożonych o problemach psychicznych. Poza tym w aktach osobowych sierż. szt. P. J. znajduje się orzeczenie lekarskie Nr [...] z dnia [...] kwietnia 2018 r. o zdolności do pełnienia służby do dnia [...] kwietnia 2021 roku. Podnoszenie więc przez obwinionego kwestii jego ograniczonej poczytalności w chwili popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i powołania w tym przedmiocie biegłego psychiatry dyscyplinarnego jest nieuprawnione i stanowi jedynie przyjętą przez P. J. linię obrony, w celu uniknięcia odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Organ odwoławczy podkreślił również, że w sprawie nie istnieją żadne niedające się usunąć wątpliwości. W prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym nie pominięto również żadnych okoliczności łagodzących dla obwinionego, takich jak chociażby nieumyślne popełnienie przewinienia dyscyplinarnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Skarga okazała się niezasadna.
Oś sporu w niniejszej sprawie sprowadza się do rozstrzygnięcia, czy Komendant Miejski Policji w P. zasadnie wymierzył sierż. szt. P. J. – detektywowi Referatu do Walki z Przestępczością Gospodarczą Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji P. S. M. Komendy Miejskiej Policji w P. – karę nagany za naruszenie w dniu [...] kwietnia 2020 r. zasady etyki zawodowej policjanta w ten sposób, że groził użyciem przemocy sierż. P. C. i używał słów wulgarnych, tj. za czyn z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 14 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 roku w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta".
Materialnoprawną podstawę wydanych w niniejszej sprawie orzeczeń stanowiły przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji w brzmieniu obowiązującym do dnia 30 września 2020 r. Zagadnienie odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów regulują przepisy art. 132 – 144a zawarte w rozdziale 10 tej ustawy. W tych przepisach zawarta jest regulacja materialnoprawnej odpowiedzialności policjantów, jak i regulacja procesowa postępowania dyscyplinarnego, która jest regulacją pełną w zakresie wszczęcia, przebiegu i formy jego zakończenia (poza unormowaniem zawartym w art. 135p ustawy). Zgodnie z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, z wyłączeniem możliwości nakładania kar porządkowych. W postępowaniu dyscyplinarnym do świadków nie stosuje się również art. 184 Kodeksu postępowania karnego. Zarówno więc z uwagi na charakter i przedmiot postępowania dyscyplinarnego, jak i regulację szczególną w powołanej ustawie o Policji, przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego nie stosuje się do postępowania dyscyplinarnego policjantów (por: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 grudnia 2006 r. sygn. akt I OSK 472/06 – wszystkie powołane w niniejszym wyroku orzeczenia dostępne są na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Postanowiony w skardze zarzut naruszenia art. 7 K.p.a., art. 77 § 1 K.p.a. i art. 80 K.p.a. jest zatem niezasadny.
Idąc dalej wyjaśnić należy, że zgodnie z art. 134i ust. 1 tej ustawy, w przypadku uzasadnionego przypuszczenia popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego, przełożony dyscyplinarny wszczyna postępowanie dyscyplinarne z własnej inicjatywy, na wniosek bezpośredniego przełożonego policjanta, na polecenie wyższego przełożonego, na żądanie sądu lub prokuratora, bądź może je wszcząć na wniosek pokrzywdzonego. Na podstawie oceny zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego przełożony dyscyplinarny wydaje orzeczenie o uniewinnieniu albo odstąpieniu od ukarania, albo ukaraniu, albo umorzeniu postępowania (art. 135j ust. 1 ustawy). Orzeczenie powinno zawierać m.in. opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną, rozstrzygnięcie o uniewinnieniu, stwierdzeniu winy i odstąpieniu od ukarania lub wymierzeniu kary dyscyplinarnej albo umorzeniu postępowania dyscyplinarnego, a także uzasadnienie faktyczne i prawne orzeczenia (art. 135j ust. 2 pkt 4 - 6 ustawy).
Jak przy tym stanowi art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.
Dla poniesienia odpowiedzialności dyscyplinarnej nie ma przy tym znaczenia to, czy działanie lub zaniechanie konkretnej osoby było zamierzone, czy też nie. Czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne może mieć bowiem charakter umyślny, jak i nieumyślny, na co wprost wskazuje treść art. 132a ustawy o Policji. Stąd też przewinienie dyscyplinarne jest zawinione, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (art. 132a pkt 1), jak również wtedy, gdy policjant nie mając zamiaru jego popełnienia jednak popełnia przewinienie na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć (art. 132a pkt 2). Już zatem samo (nieumyślne, niezamierzone) naruszenie obowiązków służbowych może powodować odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariusza. Wobec tego postać i stopień jego winy nie przesądza o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, może natomiast mieć wpływ na wymiar kary dyscyplinarnej.
Podkreślenia przy tym wymaga, że przypisanie policjantowi sprawstwa przewinienia dyscyplinarnego powinno nastąpić z poszanowaniem zasady prawdy obiektywnej, która wraz z zasadą oficjalności obowiązuje w postępowaniu dyscyplinarnym. Na organie spoczywa obowiązek zebrania materiału dowodowego i podejmowania czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy (por. art. 135e ust. 1, 135a ust. 1, 135j ust. 3 ustawy o Policji). Jest to warunek nieodzowny dla prawidłowego przeprowadzenia postępowania dyscyplinarnego i trafnego rozstrzygnięcia sprawy. Przypisanie winy wymaga zatem jednoznacznego ustalenia stanu faktycznego sprawy i jego prawidłowej oceny prawnej.
Przenosząc powyższe na grunt rozpatrywanej sprawy wskazać należy, że z akt sprawy wynika, iż stan faktyczny w sprawie został ustalony w oparciu o rzetelnie zgromadzony materiał dowodowy. Fakt popełnienia przez skarżącego zarzucanego mu czynu jest bezsporny. Wynika on bowiem bezpośrednio z nagrania z kamery nasobnej skarżącego, która zarejestrowała przebieg zdarzenia pomiędzy skarżącym a sierż. P. C. w szatni Wydziału Ruchu Drogowego w budynku Komendy Miejskiej Policji w P. w dniu [...] kwietnia 2020 r. Treść nagrania została utrwalona w protokole oględzin z płyt z nagraniem z kamer nasobnych (k. 45-46 akt adm.). Wobec tego Sąd uznał za prawidłowe stanowisko organów obu instancji co do uznania skarżącego za winnego zarzucanego mu czynu oraz wymiaru kary. Z § 14 Zasad etyki zawodowej policjanta stanowiących załącznik do Zarządzenia Nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 roku w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r., nr 1, poz. 3) wynika bowiem, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności, a także tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego.
O ile zabezpieczone nagranie nie wskazuje, aby skarżący był osobą atakującą – nagranie wskazuje raczej na odpieraniu ataku fizycznego – o tyle nawet tak trudna i niecodzienna sytuacja, nie usprawiedliwia używania przez policjanta obraźliwego i wulgarnego słownictwa ani gróźb pobicia kierowanych pod adresem innego policjanta, nawet jeśli jest to strona atakująca. Jak słusznie wskazały organy, skarżący jako funkcjonariusz Policji nie powinien używać wulgaryzmów – co wynika także z § 7 Zasad etyki zawodowej, który stanowi, że policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd – i nawet w niewątpliwie stresującej sytuacji powinien opanować nerwy i zachować się zgodnie z etyką zawodową. Ustawodawca wymaga bowiem od służb mundurowych większej staranności przy wykonywaniu obowiązków, ścisłego przestrzegania przepisów prawa i większej odpowiedzialności w porównaniu do przeciętnego obywatela. Jak słusznie zauważył organ odwoławczy, skarżący jako osoba sprawująca funkcje publiczną powinien liczyć się z tym, że zgodnie z łacińską zasadą honos habet onus (honor przynosi ciężar) poddany jest surowszej ocenie niż zwykli obywatele. Z tej przyczyny niezasadna jest argumentacja odwołania, w której skarżący przyrównuje się do pokrzywdzonych i ofiar przestępstw, którzy podjęli legalne działania w ramach obrony koniecznej. Słownictwo, którym posługiwał się skarżący nie przystoi funkcjonariuszowi Policji, natomiast obywatele nie będący funkcjonariuszami Policji nie są zobowiązani do przestrzegania zasad etyki zawodowej Policjanta. Jak słusznie przy tym wskazał organ odwoławczy, postawiony skarżącemu zarzut dyscyplinarny nie dotyczy kierowania gróźb karalnych w rozumieniu przepisów karnych. Użyte przez organy sformułowanie "groził użyciem przemocy", jest wyłącznie wyjaśnieniem znaczenia słów wulgarnych użytych przez skarżącego.
Odnosząc się z kolei do adekwatności nałożonej na skarżącego kary należy wyjaśnić, że zgodnie z art. 134 ustawy o Policji (w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania zaskarżonego orzeczenia), karami dyscyplinarnymi były: (1) nagana; (2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania; (3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku; (4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe; (5) obniżenie stopnia; (6) wydalenie ze służby. Ustawodawca nie określił jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każda z wymienionych kar, pozostawiając to do uznania właściwego organu. Organ podejmując decyzję o doborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności jak rodzaj naruszonych obowiązków (obowiązki służbowe sensu stricto, reguły postępowania wyznaczone pojęciem godności i powagi służby, reguły wykonywania zawodu określone normami zawodowej sztuki, etyki i deontologii), stopień tzn. intensywności naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowanej naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza (wina umyślna w zamiarze bezpośrednim lub ewentualnym, wina nieumyślna w postaci nieostrożności – lekkomyślności). Wymiar kary powinien uwzględniać dyrektywy jej nakładania oraz okoliczności przemawiające na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego (art. 134h ust. 1, 2 i 3 ustawy). Kontrola uznaniowości organów w tym zakresie sprowadza się w istocie do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy. W ramach przysługujących uprawnień Sąd ma prawo do oceny czy kara dyscyplinarna została wymierzona słusznie, czy znajduje się w katalogu kar przewidzianych ustawą, czy jest współmierna do popełnionego czynu oraz oceny czy wymierzenie kary nastąpiło z zachowaniem reguł określonych ustawą o Policji. Dobór kary adekwatnej do przewinienia dyscyplinarnego należy do sfery uznania organów dyscyplinarnych, gdyż ustawodawca nie określił, jakiemu przewinieniu odpowiada każda z sankcji wymienionych w art. 134 ustawy o Policji. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiaru kar. Sąd nie może natomiast ingerować w uprawnienia zastrzeżone wyłącznie dla organu prowadzącego postępowanie dyscyplinarne i oceniać celowości, czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji (por. wyrok NSA z dnia 28 lutego 2018 r., sygn. akt I OSK 926/16).
Zauważenia wymaga, że skarżącemu wymierzoną najłagodniejszą z kar, mającą głównie charakter moralnego potępienia przewinienia skarżącego i która ma na celu wytknięcie skarżącemu niewłaściwego postępowania. Wbrew twierdzeniom skarżącego organy rozstrzygające w sprawie przy wymierzaniu kary uwzględniły wszystkie okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Do akt postępowania dołączono okresową opinię służbową, w której kulturę osobistą skarżącego oceniono na poziomie celującym (k. 36 akt adm.), a także wzięto pod uwagę, że przewinienie dyscyplinarne zostało popełnione nieumyślnie (skarżący błędnie wskazał w treści skargi, że organy wskazywały na winę umyślną). Organy musiały jednak wziąć pod uwagę, że skarżący został przyjęty do służby w dniu [...] grudnia 2006 r., a więc jest doświadczonym policjantem, który po tylu latach służby powinien panować nad swoimi emocjami nawet w sytuacjach nadzwyczajnych.
Nie sposób przy tym uznać, aby działanie skarżącego w okoliczności kontratypowej (obrona konieczna) zwalniało go z odpowiedzialności dyscyplinarnej. Powoływany przez skarżącego w treści skargi wyrok NSA z dnia 25 października 2015 r., sygn. akt I OSK 875/14 zapadł na kanwie stanu faktycznego sprawy, w której ukarany policjant wystąpił w obronie przestrzegania prawa, a podjęte działanie prowadziło do naruszenia innego dobra prawnego, które jednak przedstawiało wartość niższą od dobra ratowanego. W realiach rozpoznawanej sprawy skarżący nie został ukarany za podjęcie obrony koniecznej w momencie ataku. Za obronę konieczną wyszkolonego policjanta, który posiada umiejętność odparcia ataku fizycznego nie sposób jednak uznać kierowania pod adresem policjanta atakującego gróźb użycia przemocy, cyt. "już masz wpierdol" lub cyt. "już masz przejebane".
Odnosząc się natomiast do powoływanej przez skarżącego ograniczonej poczytalności w chwili popełnienia zarzucanego czynu wskazać należy, że skarżący w dniu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego nie przebywał na zwolnieniu lekarskim, pełnił służbę i z akt sprawy nie wynika (a skarżący temu nie zaprzecza), aby tego dnia informował przełożonych o problemach psychicznych. Poza tym w aktach osobowych na dzień orzekania przez organ odwoławczy znajdowało się orzeczenie lekarskie z dnia [...] kwietnia 2018 r., nr [...] o zdolności do pełnienia służby do dnia [...] kwietnia 2021 r.
Mając powyższe na uwadze, Sąd działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.), oddalił skargę.
Niniejsza sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym na mocy pkt 1 zarządzenia Zastępcy Przewodniczącego Wydziału II z dnia 30 kwietnia 2021 r. wydanego w oparciu o art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych, za zgodą stron.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło