IV SA/Po 1232/12
WyrokWSA w Poznaniu2013-03-13
Skład orzekający: Tomasz Grossmann, Ewa Kręcichwost – Durchowska, Izabela Bąk – Marciniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego (ULICP) jest nieważna z powodu nieprecyzyjnego określenia wysokości projektowanej stacji bazowej telefonii komórkowej ('około 50 m')?Ratio decidendi
Sąd uznał, że nieprecyzyjne określenie wysokości projektowanej stacji bazowej jako 'około 50 m' w decyzji ULICP nie stanowi rażącego naruszenia prawa ani nie czyni decyzji niewykonalną. Takie sformułowanie, choć nieoptymalne, podlega wykładni i nie uniemożliwia uzyskania pozwolenia na budowę, a także nie wpływa negatywnie na środowisko i zdrowie ludzkie w sposób kwalifikujący decyzję do stwierdzenia nieważności. Sąd oddalił skargę jako niezasadną.Stan faktyczny
Strona skarżąca wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego (ULICP) dla stacji bazowej telefonii komórkowej, zarzucając m.in. rażące naruszenie prawa z powodu nieprecyzyjnego określenia gabarytów obiektu (wysokość 'około 50 m') oraz niewykonalność decyzji. Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) odmówiło stwierdzenia nieważności, uznając, że zarzuty nie spełniają przesłanek rażącego naruszenia prawa ani niewykonalności, a termin do złożenia wniosku upłynął. Skarżąca wniosła skargę do WSA, podtrzymując swoje zarzuty.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tomasz Grossmann (spr.) Sędziowie WSA Ewa Kręcichwost – Durchowska WSA Izabela Bąk – Marciniak Protokolant st. sekr. sąd. Joanna Andrzejak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 marca 2013 r. sprawy ze skargi K. Ś. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] września 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji oddala skargę
Pismem z [...] grudnia 2011 r. K. Ś. (dalej: "Wnioskodawczyni" lub "Skarżąca"), reprezentowana przez pełnomocnika T. Ś., wystąpiła do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] (dalej: "SKO") z wnioskiem o stwierdzenie nieważności, wydanej przez Prezydenta Miasta [...] (dalej: "Prezydent Miasta"), decyzji z [...] sierpnia 2010 r. [powinno być: "[...] czerwca 2010 r." – uw. Sądu] nr [...] (znak: [...]) o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego: stacji bazowej telefonii komórkowej [...] (dalej: "Decyzja ULICP") – a to z powołaniem się na zarzuty:
1) wydania Decyzji ULICP z rażącym naruszeniem prawa, tj. z naruszeniem:
a) art. 52 ust. 2 pkt 2 lit. b i lit. c ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 z późn. zm.; dalej: "ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym", w skrócie "u.p.z.p.") w zw. z art. 64 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późn. zm.; dalej: "k.p.a."), polegającym na tym, że decyzja została wydana pomimo braku formalnego wniosku o jej wydanie, bez uprzedniego wezwania inwestora do usunięcia braku formalnego wniosku w ustawowym terminie – inwestor nie wskazał we wniosku "gabarytów projektowanych obiektów budowlanych, przedstawione w formie opisowej i graficznej" ograniczając się wyłącznie do określenia w przybliżeniu, jaka ma być wysokość planowanej budowli, a w konsekwencji nie określił wszystkich charakterystycznych parametrów technicznych inwestycji oraz danych charakteryzujących jej wpływ na środowisko,
b) art. 54 pkt 2 lit. a u.p.z.p. w zw. z art. 107 § 1 k.p.a., będącym konsekwencją ww. naruszeń i polegającym na tym, że organ administracyjny w zaskarżanej decyzji nie określił warunków i szczegółowych zasad zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy, w szczególności w zakresie warunków ochrony i kształtowania ładu przestrzennego – nie wskazał precyzyjnie jaką wysokość będzie mógł mieć projektowany obiekt budowlany; zaskarżana decyzja nie zawiera więc rozstrzygnięcia sformułowanego w sposób dookreślony,
c) art. 54 pkt 2 lit. b u.p.z.p., polegającym na tym, że organ nie określił warunków i szczegółowych zasady zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy wynikających z przepisów odrębnych w zakresie ochrony środowiska i zdrowia ludzkiego, "przerzucając" obowiązek oceny skutków projektowanej inwestycji na inwestora,
d) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a., polegającym na tym, że organ przy wydawaniu decyzji nie zbadał dokładnie wszelkich okoliczności sprawy, w szczególności nie zbadał, w jakim stopniu planowana inwestycja może wpływać na środowisko i zdrowie ludzkie, a w konsekwencji nie uzasadnił należycie podstawy faktycznej i prawnej wydanego rozstrzygnięcia,
e) art. 8 k.p.a., polegającym na tym, że sposób prowadzenia postępowania skutkujący wydaniem decyzji podważa zaufanie obywateli do władzy publicznej.
2) niewykonalności Decyzji ULICP istniejącej w dniu jej wydania i mającej charakter trwały, z uwagi na fakt, iż decyzja nie precyzuje wysokości, jaką powinien posiadać projektowany obiekt budowlany nią objęty.
Na wypadek zaś nieuwzględnienia wniosku o stwierdzenie nieważności Decyzji ULICP strona skarżąca wniosła o stwierdzenie, że decyzja ta została wydana z naruszeniem prawa. Ponadto wniosła o rozpatrzenie nin. wniosku przed wnioskiem o wznowienie postępowania w sprawie zakończonej zaskarżoną decyzją.
Uzasadniając skargę Wnioskodawczyni wskazała, że zgodnie z art. 52 ust. 2 pkt 2 lit. b u.p.z.p. wniosek o ustalenie lokalizacji inwestycji celu publicznego powinien zawierać m.in. określenie gabarytów projektowanych obiektów budowlanych, przez co należy rozumieć dokładny rozmiar planowanej inwestycji, w tym przypadku: dokładną wysokość telekomunikacyjnej stacji bazowej. Tymczasem Inwestor ograniczył się do wskazania w swoim wniosku, że wysokość projektowanego obiektu będzie wynosić "około 50 metrów". W ocenie Wnioskodawczyni, wskazanie jedynie w przybliżeniu wielkości obiektu ogranicza w sposób istotny kontrolę organów administracji publicznej nad zagospodarowaniem terenu i ustalaniem ładu przestrzennego, a także godzi w sferę zdrowia ludzkiego i środowiska. W rezultacie doszło do wydania decyzji niedookreślonej, a więc wadliwej procesowo. To z kolei spowodowało, że inwestor ubiega się o wydanie pozwolenia na budowę na stację bazową o wysokości 55 m, wykorzystując "lukę", jaką pozostawił organ. Tymczasem decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego powinna kształtować zasady zagospodarowania przestrzennego w sposób taki sam, jak miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (dalej: "m.p.z.p."), gdyż taki plan ona zastępuje.
Konsekwencją błędnego określenia wysokości projektu budowlanego jest brak możliwości wykonania Decyzji ULICP, bowiem organ rozpatrujący wniosek o wydanie pozwolenia na budowę, m.in. w oparciu o zaskarżaną decyzję, nie będzie w stanie ocenić, czy budowla, którą inwestor zamierza postawić, spełnia wymogi co do gabarytów, gdyż te nie zostały właściwie określone w decyzji.
Nadto, w ocenie Wnioskodawczyni, wysokość projektowanej wieży stanowi jeden z elementów charakterystycznych parametrów technicznych inwestycji oraz danych charakteryzujących jej wpływ na środowisko, o których mowa w art. 54 ust. 2 pkt 2 lit. c u.p.z.p. Ponieważ wielkość telekomunikacyjnej stacji bazowej przekłada się bezpośrednio na wpływ tej budowli na środowisko oraz zdrowie ludzkie, organ administracji publicznej wydając decyzję niedookreśloną pozbawił się de facto kontroli nad oceną, jaki wpływ na ww. dobra będzie miała projektowana wieża.
Opisywane uchybienie mogło być przyczyną niewskazania w decyzji warunków, jakie projektowany obiekt budowlany powinien spełniać, w zakresie ochrony środowiska oraz zdrowia ludzkiego. Prezydent Miasta ograniczył się wyłącznie do stwierdzenia, że jeżeli inwestycja zalicza się do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, wymagane będzie uzyskanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Warunkowe określenie obowiązków inwestora świadczy o tym, że organ administracji publicznej nie miał wiedzy na temat tego, jakie, chociażby szacunkowo, projektowana inwestycja może wywołać skutki w środowisku oraz jaki będzie mieć wpływ na zdrowie ludzkie. Organ scedował część swojego imperium (ocenę projektowanej inwestycji w zakresie jej zgodności z prawem) na inwestora, czym rażąco naruszył przepisy art. 52 ust. 2 lit. c oraz art. 54 pkt 2 lit. b u.p.z.p.
Nadto, według argumentów wniosku, podczas prowadzenia postępowania dowodowego poprzedzającego wydanie decyzji, organ administracyjny ograniczył się wyłącznie do zdobycia uzgodnień oraz innych aktów wydanych przez stosowne organy. Całkowicie poza badaniem pozostawały istotne w sprawie okoliczności, takie jak w szczególności wpływ projektowanego obiektu na środowisko oraz zdrowie ludzkie. Odzwierciedleniem niewłaściwie przeprowadzonego postępowania dowodowego jest uzasadnienie decyzji, które w sposób lakoniczny dotyka zawartego w niej rozstrzygnięcia.
Uargumentowując zachowanie terminu do stwierdzenia nieważności Decyzji ULICP pełnomocnik Wnioskodawczyni wskazał, że ani wszczęcie postępowania, ant też wydanie ww. decyzji nie zostało obwieszczone przez Prezydenta Miasta, a powyższa okoliczność została udowodniona w postępowaniu o wznowienie postępowania zakończonego kwestionowaną decyzją. Zatem, w ocenie autora wniosku, termin określony w art. 53 ust. 7 u.p.z.p. nie upłynął, nie rozpoczął biegu, gdyż organ nigdy nie ogłosił publicznie (poprzez obwieszczenie) o wydaniu Decyzji ULICP.
W konkluzji pełnomocnik Wnioskodawczyni stwierdził, że przy wydaniu Decyzji ULICP Prezydent Miasta popełnił liczne uchybienia, stanowiące rażące naruszenie prawa, przy czym podstawowe dotyczą braku precyzyjnego określenia wysokości telekomunikacyjnej stacji bazowej, jak i nieokreślenia warunków, jakie inwestycja powinna spełniać w zakresie ochrony środowiska oraz zdrowia ludzkiego. Ponadto brak dokładnego określenia wysokości projektowanego obiektu budowlanego uniemożliwia wykonanie zaskarżanej decyzji.
Decyzją z [...] maja 2012 r., nr [...], SKO – wskazując jako podstawę art. 158 § 2 w zw. z art. 157 k.p.a. – odmówiło stwierdzenia nieważności Decyzji ULICP.
W uzasadnieniu SKO wskazało, że przesłanki stwierdzenia nieważności decyzji określone są w przepisie art. 156 § 1 k.p.a., przy czym Wnioskodawczyni wskazała na te wymienione w jego punktach 2 i 5, tj. na wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa oraz na niewykonalność decyzji w dniu jej wydania i trwały charakter tej niewykonalności. Organ zaznaczył, że w ramach postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji – stanowiącego wyjątek od ogólnej zasady stabilności decyzji administracyjnej (art. 16 k.p.a.) – dokonywana jest wyłącznie ocena danej decyzji pod kątem jej kwalifikowanej niezgodności z prawem, co sprawia, że w rozważanym przypadku kontrola ta ogranicza się jedynie do oceny, czy zakwestionowana Decyzja ULICP rażąco naruszała przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, na podstawie których została wydana.
Analizując dwunastomiesięczny termin do stwierdzenia nieważności decyzji o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego, SKO, z powołaniem się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej: "NSA"), stwierdziło, że z uwagi na ochronę praw stron postępowania dotyczącego lokalizacji inwestycji celu publicznego, a prowadzonego w sposób szczególny (wszak nie zawiadamia się stron postępowania pisemnie), wbrew dosłownemu brzmieniu art. 53 ust. 7 u.p.z.p. należy przyjąć, iż termin ten biegnie od upływu 14 dni od dnia publicznego ogłoszenia takiej decyzji. Po upływie tego terminu żadne wady prawne decyzji nie dają organom podstawy do stwierdzenia jej nieważności w trybie art. 156 k.p.a. W związku z tym SKO wskazało, że z akt sprawy wynika, iż Decyzję ULICP doręczono stronom postępowania na piśmie w dniach od 08 lipca 2010 r. do 15 lipca 2010 r., a także wywieszono obwieszczenie na tablicy ogłoszeń w siedzibie organu wydającego decyzję, na stronie internetowej organu oraz na nieruchomości przy ul. [...] (w pobliżu planowanej inwestycji) w dniu 13 lipca 2010 r. W ocenie organu, skoro obwieszczenie wywieszono do publicznej wiadomości w dniu 13 lipca 2011 r., to termin do stwierdzenia nieważności Decyzji ULICP upływał z dniem 27 lipca 2011 r., a zatem jeszcze przed złożeniem przez Wnioskodawczynię przedmiotowego wniosku (który wpłynął do organu w dniu [...] grudnia 2011 r.). SKO nie podzieliło przy tym argumentu, jakoby organ I instancji nie poinformował stron postępowania w formie obwieszczenia, albowiem w aktach sprawy znajdują się dokumenty potwierdzające sporządzenie i wywieszenie obwieszczenia, ze wskazaniem terminu wywieszenia. Niezależnie od tego w postępowaniu czynnie uczestniczyła Rada Osiedla [...] (dalej: "Rada Osiedla"), w osobie J. B., któremu doręczano na piśmie wszelkie dokumenty związane ze sprawą, w tym także zaskarżoną Decyzję ULICP.
Już wskazany upływ terminu z art. 53 ust. 7 u.p.z.p. jest, w ocenie organu, wystarczającą przesłanką dla odmowy stwierdzenia nieważności Decyzji ULICP. Również pozostałe wskazane przez Wnioskodawczynię przyczyny nie mogły, zdaniem SKO, odnieść żądanego skutku.
SKO nie podzieliło stanowisk autora wniosku, iż decyzja o lokalizacji inwestycji celu publicznego zastępuje m.p.z.p. Wskazało, że niedopuszczalne jest zrównanie funkcji i znaczenia planu miejscowego oraz decyzji lokalizacyjnej, bowiem zaciera fundamentalną różnicę pomiędzy aktem stanowienia a aktem stosowania prawa. To plan miejscowy jest źródłem prawa, a tym samym mogą być w nim określone wymagania ochrony i kształtowania ładu przestrzennego. Analogicznej kompetencji nie mają organy wydające decyzje lokalizacyjne w sprawach indywidualnych. Decyzja lokalizacyjna jedynie odtwarza wymagania określone w przepisach odrębnych i ma charakter deklaratoryjny.
Odnosząc się do zarzutu niedookreśloności gabarytów projektowanego obiektu, SKO wskazało, że z treści wniosku inwestora wynika, iż wysokość wieży będzie wynosiła około 50 m, co nie tylko oznacza, że inwestor może dążyć do wybudowania masztu wyższego, jak wieszczy Wnioskodawczyni, ale także niższego. Oceniając informację pełnomocnika, że z wniosku o pozwolenie na budowę wynika chęć wybudowania wieży o wysokości 55 m, organ stwierdził, że znaczyć to by mogło, iż to decyzja o pozwoleniu na budowę mogłaby być niezgodna z Decyzją ULICP, co nie oznacza, że to decyzja lokalizacyjna zawiera rażące naruszenie prawa. SKO zaznaczyło, że z orzecznictwa sądów administracyjnych wynika ponadto, iż nie stoi w sprzeczności z przepisami prawa minimalne określenie parametrów dotyczących np. wysokości obiektu, bowiem na ewentualne zaburzenie ładu przestrzennego może wpłynąć zarówno obiekt znacząco wyższy, jak i znacząco niższy. Na marginesie wskazało, że do akt sprawy dołączono opinię, z której treści wynika, że inwestor ma zamiar wybudować wieżę o wysokości 50 m.
Organ nie podzielił ponadto poglądu Wnioskodawczyni, iż Prezydent Miasta naruszył w sposób rażący przepisy prawa, albowiem nie wyjaśnił i nie rozważył kwestii konieczności sporządzenia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach przed wydaniem Decyzji ULICP. Wprawdzie swoje zdanie w tej kwestii Prezydent Miasta wyraził w sposób niezbyt jasny, ale do akt sprawy dołączono opinię, z której wynika, iż omawiana inwestycja nie wymaga sporządzenia raportu oddziaływania na środowisko, albowiem nie należy do inwestycji mogących znacząco wpłynąć na środowisko, przy czym opinia ta wskazuje na wszelkie parametry techniczne planowanej inwestycji.
SKO podkreśliło, że nie dostrzegło, by Decyzja ULICP była sprzeczna z przepisami odrębnymi, a także, iż zbadało, że decyzja ta nie jest dotknięta żadną z wad wymienionych w art. 156 § 1 pkt 1–7 k.p.a.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z [...] czerwca 2012 r. Wnioskodawczyni, reprezentowana przez adw. T. Ś., zaskarżyła w całości opisaną decyzję SKO, zarzucając jej:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego:
a) art. 53 ust. 7 u.p.z.p., polegające na tym, iż organ błędnie przyjął, że termin na złożenie wniosku o stwierdzenie nieważności Decyzji ULICP upłynął z dniem 27 lipca 2011 r., pomimo iż Skarżąca dowiedziała się o wydaniu decyzji pod koniec sierpnia 2011 r., a tym samym termin na złożenie ww. środka zaskarżenia upływałby nie wcześniej niż w sierpniu 2012 r.,
b) art. 54 pkt 2 lit. a u.p.z.p., polegające na tym, że SKO błędnie przyjęło, że organ administracyjny w Decyzji ULICP nie był zobowiązany do określenia warunków i szczegółowych zasad zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy, w szczególności w zakresie warunków ochrony i kształtowania ładu przestrzennego, a tym samym, iż nie był zobowiązany do precyzyjnego wskazania, jaką wysokość będzie mógł mieć projektowany obiekt budowlany,
c) art. 54 pkt 2 lit. b u.p.z.p., polegające na tym, że SKO błędnie przyjęło, iż w Decyzji ULICP organ nie był zobowiązany określić warunków i szczegółowych zasady zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy wynikających z przepisów odrębnych w zakresie ochrony środowiska i zdrowia ludzkiego, oraz że to na inwestorze ciąży obowiązek oceny skutków projektowanej inwestycji.
2) naruszenie przepisów prawa procesowego:
a) art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a., polegające na tym, że SKO nie zbadało dokładnie wszelkich okoliczności sprawy, w szczególności nie zbadało, czy obwieszczenie o wszczęciu postępowania oraz obwieszczenie o wydaniu Decyzji ULICP zostało zamieszczone na słupie ogłoszeniowym, zgodnie z twierdzeniami organu, który wydał tę decyzję, pomimo że Skarżąca złożyła w tym przedmiocie stosowne wnioski dowodowe – a w konsekwencji błędnie ustaliło stan faktyczny i przyjęło, że obwieszczenie zostało zamieszczone na słupie ogłoszeniowym dnia 13 lipca 2010 r.,
b) art. 75 w zw. z art. 123 § 1 k.p.a., polegające na tym, że SKO pominęło wnioski dowodowe stron zawarte w aktach sprawy wszczętej z wniosku o wznowienie postępowania, którą ww. organ następnie przekazał Prezydentowi Miasta, pomimo iż Skarżąca powołała się na przedmiotowe akta, w szczególności na dowód z dokumentów (oświadczenia mieszkańców), którzy nie widzieli obwieszczeń Prezydenta Miasta – a w konsekwencji błędnie ustaliło stan faktyczny i przyjęło, że obwieszczenie zostało zamieszczone na słupie ogłoszeniowym dnia 13 lipca 2010 r.; organ przy tym nie wydał postanowienia w przedmiocie wniosku dowodowego;
3) w zakresie, w jakim SKO nie uwzględniło, czy też nie odniosło się do zarzutów zawartych we wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji, Skarżąca zarzuciła błędną wykładnię wskazanych w ww. wniosku przepisów, polegającą na błędnym przyjęciu, że zostały one prawidłowo zastosowane przez Prezydenta Miasta.
Z powołaniem się na te zarzuty Skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżanej decyzji i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez uwzględnienie wniosku o stwierdzenie nieważności Decyzji ULICP.
Decyzją z [...] września 2012 r., nr SKO.GP.4000.867.2012, SKO – wskazując jako podstawę art. 158 § 2 w zw. z art. 157 § 1 i 2 k.p.a. – orzekło, iż "odmawia stwierdzenia nieważności" Decyzji ULICP.
W uzasadnieniu SKO wskazało, że nie podziela stanowiska Skarżącej, jakoby Decyzja ULICP została wydana z rażącym naruszeniem prawa lub też była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność miała charakter trwały, co wypełniałoby przesłanki z art. 156 § 1 pkt 2 lub 5 k.p.a. W odniesieniu do przepisów można by mówić o rażącym ich naruszeniu wówczas, gdy w sposób nie budzący wątpliwości, a więc oczywisty, nie zastosowano by ich w trakcie prowadzonego postępowania lub zastosowano by je nieprawidłowo. Natomiast charakter zarzutów wniosku wskazuje, iż mogłyby one stanowić jedynie ewentualną podstawę do wzruszenia decyzji w trybie odwoławczym. Decyzji ULICP nie można bowiem przypisać, aby była wydana z rażącym, ewidentnym i nie budzącym wątpliwości naruszeniem prawa.
Zdaniem SKO, Decyzja ULICP nie jest też niewykonalna. Decyzja jest niewykonalną, w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 5 k.p.a., wówczas, gdy zachodzi przeszkoda w jej wykonaniu wynikająca z określonych przepisów prawa lub jest faktycznie niemożliwa do wykonania, np. przy istniejącym stanie wiedzy technicznej. W ocenie SKO z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. W szczególności nie można uznać, że wskazanie przez organ w decyzji, iż wysokość obiektu ma wynosić ok. 50 m, uniemożliwi wykonanie decyzji lokalizacyjnej.
Nadto SKO podkreśliło, że nie stoi w sprzeczności z przepisami prawa określenie takich parametrów, jak wysokość czy szerokość, w wielkości od minimalnej do maksymalnej, gdyż takie rozwiązanie, ułatwiające dostosowanie projektu budowlanego do decyzji o warunkach zabudowy, zapewnia także zachowanie ładu architektonicznego, pod warunkiem jednak odpowiedniego określenia tych wielkości. Sformułowanie "około" może budzić wątpliwości w zakresie precyzyjnego ustalenia rzeczywistej wysokości. Jednak "około" oznacza coś w przybliżeniu kogoś, czegoś lub w przybliżeniu jakieś miary, liczby, itp. Tym samym wskazanie, że dany parametr wynosi "około" oznacza jedynie to, że nie może ten parametr w istotnym zakresie odbiegać od wskazania "około". Takie określenie wysokości nie stanowi wady, która kwalifikowałaby decyzję jako nieważną.
Na opisaną decyzję SKO, wydaną po ponownym rozpoznaniu sprawy, skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu złożyła Wnioskodawczyni, wnosząc o uchylenie obu decyzji w całości, oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Skarżąca powtórzyła w całej rozciągłości i w sposób dosłowny zarzuty zawarte we wniosku o stwierdzenie nieważności Decyzji ULICP oraz argumenty w nim przytoczone na ich poparcie.
W odpowiedzi na skargę SKO wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (legalności), jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sądy administracyjne, kierując się wspomnianym kryterium legalności, dokonują oceny zgodności treści zaskarżonego aktu oraz procesu jego wydania z normami prawnymi – odpowiednio: ustrojowymi, proceduralnymi i materialnymi – przy czym ocena ta jest dokonywana według stanu prawnego i zasadniczo na podstawie akt sprawy istniejących w dniu wydania zaskarżonego aktu. W świetle art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270, z późn. zm.; dalej: "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne. Stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że bierze pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze – w granicach sprawy, wyznaczonych przede wszystkim rodzajem i treścią zaskarżonego aktu (czynności). Kontrola sądu nie obejmuje natomiast zasadniczo oceny wypełniania przez organy administracji pozasystemowych kryteriów słusznościowych, w szczególności kierowania się zasadami współżycia społecznego, ani kryteriów celowościowych (por. wyrok NSA z 25.09.2009 r., I OSK 1403/08, Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, dalej: "CBOSA").
Dokonując tak zakreślonej kontroli zaskarżonej decyzji SKO, Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż decyzja ta odpowiada prawu.
Na wstępie należy podkreślić, że zaskarżona decyzja zapadła w ramach nadzwyczajnego trybu postępowania administracyjnego – postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji. Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, takie postępowanie jest postępowaniem w nowej sprawie, w której organ administracyjny nie orzeka co do istoty sprawy rozstrzygniętej skarżoną decyzją, lecz jako organ kasacyjny. Orzeka więc wyłącznie co do ewentualnej nieważności decyzji albo jej niezgodności z prawem, nie jest zaś władny rozstrzygać o innych kwestiach dotyczących istoty sprawy.
Przedmiotem postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji jest ustalenie, czy decyzja administracyjna poddana kontroli w tym trybie jest dotknięta jedną z wad, o których mowa w art. 156 § 1 k.p.a., oraz czy nie występują przesłanki negatywne wymienione w art. 156 § 2 k.p.a. Dokonując oceny, czy zachodzą przesłanki z art. 156 § 1 k.p.a., organ orzekający w tym zakresie jest obowiązany ustalić zarówno stan faktyczny, jak i stan prawny, na dzień wydania decyzji, w stosunku do której toczy się postępowanie o stwierdzenie nieważności.
Nie ulega wątpliwości, że w świetle ogólnej zasady trwałości decyzji administracyjnych (art. 16 k.p.a.), tylko w wyjątkowych sytuacjach może dojść do wzruszenia decyzji ostatecznej w trybie "nieważnościowym", a mianowicie jedynie w razie bezspornego ustalenia, że akt administracyjny został dotknięty jedną z wad określonych w art. 156 § 1 k.p.a. (przy jednoczesnym braku przesłanek negatywnych). W szczególności w razie stwierdzenia, iż decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa (art. 156 § 1 pkt 2 in fine k.p.a.) lub była niewykonalna w dniu jej wydania i jej niewykonalność ma charakter trwały (art. 156 § 1 pkt 5 k.p.a.).
Pojęcie "rażącego naruszenia prawa" jest klauzulą, która w praktyce może być różnie rozumiana, w szczególności jako "oczywiste" naruszenie prawa, lub naruszenie, którego skutki społeczno-gospodarcze są nie do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności, tudzież jako naruszenie o szczególnym, "niestopniowalnym" charakterze (por. E. Śladkowska, Wydanie decyzji administracyjnej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa w ogólnym postępowaniu administracyjnym, Warszawa 2013, s. 192–199). Obecnie w orzecznictwie sądowym, po okresie pewnych rozbieżności wynikających przede wszystkim ze sporów doktrynalnych, przyjmowany jest raczej powszechnie pogląd "kompromisowy", iż o rażącym naruszeniu prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. decydują łącznie trzy przesłanki: (1) oczywistość naruszenia prawa, (2) charakter przepisu, który został naruszony, oraz (3) racje ekonomiczne lub gospodarcze, tj. skutki, które wywołuje decyzja. Oczywistość naruszenia prawa polega na rzucającej się w oczy sprzeczności między treścią rozstrzygnięcia, a przepisem prawa stanowiącym jego podstawę prawną. Skutki, które wywołuje decyzja uznana za rażąco naruszającą prawo, to skutki niemożliwe do zaakceptowania z punktu widzenia wymagań praworządności – gospodarcze lub społeczne skutki naruszenia, których wystąpienie powoduje, że nie jest możliwe zaakceptowanie decyzji, jako aktu wydanego przez organy praworządnego państwa (zob.: wyrok NSA z 07.10.2011 r., II OSK 1521/10, CBOSA; tak też E. Śladkowska, Wydanie decyzji administracyjnej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa..., s. 200). Rażące naruszenie może dotyczyć zarówno przepisów prawa materialnego, jak i, acz w praktyce rzadziej, ustrojowych oraz procesowych (innych niż stanowiące podstawę wznowienia postępowania z art. 145 k.p.a.), o ile takie naruszenie procedury pozostaje w związku z ostatecznym rozstrzygnięciem sprawy (zob.: wyrok NSA z 13.09.2007 r., II OSK 1212/06, CBOSA; M. Jaśkowska [w:] M. Jaśkowska, A. Wróbel, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2009, s. 802) czyli przekłada się bezpośrednio na treść decyzji (zob. E. Śladkowska, Wydanie decyzji administracyjnej bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa..., s. 231).
Sąd podziela stanowisko SKO, że w rozpoznawanej sprawie weryfikowana Decyzja ULICP nie została wydana z tak rozumianym rażącym naruszeniem prawa ani nie zawiera innych wad, które skutkowałyby je nieważnością.
Jak wynika z treści skargi – która tak co do zarzutów, jak i argumentacji przywołanej na ich poparcie odwzorowuje treść wniosku inicjującego postępowanie o stwierdzenie nieważności Decyzji ULICP – wyliczone w skardze uchybienia o charakterze rażącego, w ocenie pełnomocnika Skarżącej, maja wspólne źródło w podstawowym zarzucie braku precyzyjnego określenia wysokości projektowanej stacji bazowej (a ściślej: wchodzącej w jej skład wieży – słupa betonowego), która w Decyzji ULICP została określona na "około 50m". W ocenie strony skarżącej taki, li tylko przybliżony, sposób określenia wysokości planowanego przedsięwzięcia w szczególności nie czyni zadość, wymaganemu w świetle art. 52 ust. 2 pkt 2 lit. b i lit. c u.p.z.p. dla wniosku o wydanie decyzji o ustaleniu lokalizacji celu publicznego, określeniu gabarytów projektowanych obiektów budowlanych oraz charakterystycznych parametrów technicznych inwestycji, a także nie spełnia, ustanowionego w art. 54 pkt 2 u.p.z.p., wymogu określenia w takiej decyzji warunków i szczegółowych zasad zagospodarowania terenu oraz jego zabudowy, zwłaszcza w zakresie warunków i wymagań ochrony i kształtowania ładu przestrzennego.
Sąd podziela pogląd SKO, iż wskazane naruszenie mogłoby co najwyżej uzasadniać ewentualne uchylenie Decyzji ULICP w toku "zwykłej" kontroli instancyjnej, nie jest natomiast tej rangi, iżby uzasadniało stwierdzenie nieważności ww. decyzji.
Przede wszystkim żaden z przepisów przywołanych w skardze, ani też innych unormowań, nie wskazuje na tyle precyzyjnie wymaganego sposobu określania (scharakteryzowania) projektowanego przedsięwzięcia, iżby można stwierdzić, że oznaczenie we wniosku oraz Decyzji ULICP wysokości wieży radiowej tak nieostro ("około 50 m") naruszało prawo w sposób "oczywisty".
Ponadto trudno uznać, że takie oznaczenie prowadzi do istotnych skutków społeczno-gospodarczych nie dających się pogodzić z zasadą demokratycznego państwa prawnego. Należy podkreślić, że decyzja administracyjna jest swoistym oświadczeniem woli, które, tak jak inne tego rodzaju oświadczenia, podlega wykładni z wykorzystaniem uznanych metod i technik interpretacyjnych. Interpretacja obejmuje przy tym także tzw. zwroty (nazwy) niedookreślone, o nie zarysowanej do końca wyraźnie treści – a przez to nieostre, tj. takie, co do których nie sposób wskazać dokładnie wszystkich ich desygnatów, gdyż tego rodzaju nazwy cechuje zawsze tzw. pas nieostrości, który oznacza, iż istnieje pewna grupa przedmiotów, o których nie potrafimy stanowczo orzec, czy są one desygnatami danej nazwy, czy też nie (por. M. Zieliński, Wykładnia prawa. Zasady, reguły, wskazówki, Warszawa 2010, s. 172–180) – których to zwrotów występowanie w tekstach prawnych (normatywnych) nie jest wcale ewenementem, a niekiedy jest wręcz celowo stosowanym zabiegiem zmierzającym do uelastycznienia tekstu.
Zatem, co do zasady, rzeczą organu udzielającego pozwolenia na budowę będzie rozstrzygnięcie, czy ustalona w przedłożonym przez inwestora projekcie budowlanym wysokość wieży mieści się w przedziale "około 50 m". Takie określenie wysokości masztu ma tę konsekwencję, że maszt może mieć równo 50 m wysokości, albo być nieco wyższy lub niższy. Określenie "około" podlegać będzie wykładni w dalszej części procesu inwestycyjnego, jednak Sąd podkreśla, że uzyskanie decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę jest troską inwestora. Jeżeli organ budowlany będzie miał wątpliwości, czy projektowany maszt ma wysokość "około" 50 m to wyda decyzję odmowną. Podjęta w takich warunkach decyzja interpretacyjna podlegać będzie, co do zasady, kontroli instancyjnej oraz sądowoadministracyjnej. Oczywiście ów problem interpretacyjny w ogóle nie powstanie, jeżeli inwestor złoży wniosek o pozwolenie na budowę wieży dokładnie pięćdziesięciometrowej. Na marginesie Sąd zauważa, że orientacyjne wskazanie wysokości wieży nie zostało zakwestionowane m.in. w wyrokach wojewódzkich sądów administracyjnych zapadłych w sprawach o sygn. akt: II SA/Kr 758/08, II SA/Kr 759/11, II SA/Wr 984/11, II SA/Wr 36/11 i II SA/Po 310/11 (orzeczenia dostępne w CBOSA). Także to wskazuje, że analizowany sposób określenia wysokości wieży – jakkolwiek na pewno nie optymalny ani wzorcowy – jest jednak akceptowalny na gruncie aktualnego porządku prawnego, a w każdym razie nie narusza tego porządku w stopniu "rażącym".
Poza wszystkim godzi się zauważyć, że użycie w Decyzji ULICP takiego nieostrego określenia zdaje się być mniej korzystne nawet dla samego inwestora, niż np. tzw. "widełki" (od-do) – gdyż wprowadza związany z tym element niepewności co do treści późniejszego rozstrzygnięcia w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę (narażając inwestora, jak to już wyżej wskazano, na ewentualną odmowę udzielenia tego pozwolenia) – jednak inwestor, który jako podmiot profesjonalny powinien wiedzieć najlepiej, co jest dla niego właściwe, takiego rozwiązania nie zakwestionował w toku instancji. Jedynie ubocznie zatem Sąd wskazuje, że w aktach administracyjnych sprawy znajduje się "Analiza zgodności planowanej inwestycji z rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 21 sierpnia 2007 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych uwarunkowań związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięcia do sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko (...)" (k. 13–27; dalej jako: "Analiza"). Chociaż opisana została tam wieża antenowa (projektowana) jako "Konstrukcja stalowa o wysokości około 50 m posadowiona na powierzchni terenu" (k. 18), to najwyraźniej uszło uwadze Prezydenta Miasta to, że inwestor pismem z 22 lipca 2009 r. doprecyzował w tym zakresie swój wniosek, dokładnie określając wysokość wieży – 50 m (k. 33). Pomimo tego Prezydent Miasta procedował dalej przyjmując pierwotną, orientacyjną wysokość; tak też uzgodnił Powiatowy Zarząd Dróg. Wypada jednak powtórzyć, że inwestor tak przyjętego wskaźnika wysokości nie zakwestionował, wobec czego wiąże on ten organ oraz organy orzekające na dalszych etapach procesu inwestycyjnego.
Wszystko to wskazuje jednak na nietrafność twierdzenia Skarżącej, iż skutkiem owego nie do końca precyzyjnego określenia wysokości wieży stacji bazowej w Decyzji ULICP jest niemożność dokonania oceny przez organ właściwy do udzielenie pozwolenia na budowę, czy budowla, którą inwestor zamierza postawić, spełnia wymogi co do gabarytów wynikające z Decyzji ULICP.
Podobnie nietrafny jest zarzut, że wysokość projektowanej wieży stanowi jeden z parametrów charakteryzujących jej wpływ na środowisko, a w konsekwencji, że taki nieostry sposób określenia jej wysokości nie daje gwarancji posiadaczom sąsiednich nieruchomości, że planowana inwestycja nie będzie negatywnie oddziaływać na środowisko lub na ich zdrowie. Należy tu wyjaśnić, że w przypadku stacji bazowych o istnieniu, bądź nie, takiego wpływu decyduje nie sama wysokość wieży telekomunikacyjnej, a wysokość zawieszenia na tej wieży anten, które stanowią element promieniujący energię elektromagnetyczną. Potwierdza to lektura obecnie obowiązującego rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 9 listopada 2010 r. w sprawie przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko (Dz. U. Nr 213, poz. 1397), w świetle którego zakwalifikowanie danej instalacji radiokomunikacyjnej (odpowiednio też radionawigacyjnej lub radiolokacyjnej) do przedsięwzięć mogących znacząco lub potencjalnie oddziaływać na środowisko uzależnione jest od takich parametrów, jak: równoważna moc promieniowana izotropowo wyznaczona dla pojedynczej anteny oraz odległość zabudowań mieszkalnych od środka elektrycznego anteny (zob. § 2 ust. 1 pkt 7 oraz § 3 ust. 1 pkt 8 ww. rozporządzenia). Parametr związany z wysokością wieży lub masztu, na którym anteny są instalowane (nie mylić z wysokością zainstalowania samych anten) w ogóle się w tym kontekście nie pojawia. Podobnie rzecz się przedstawiała pod rządem rozporządzenia z dnia 9 listopada 2004 r. w sprawie określenia rodzajów przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko oraz szczegółowych uwarunkowań związanych z kwalifikowaniem przedsięwzięcia do sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko (Dz. U Nr 257, poz. 2573 z późn. zm.), które obowiązywało w dacie wydania Decyzji ULICP (por. § 2 ust. 1 pkt 7 oraz §3 ust. 1 pkt 8 tego rozporządzenia). Z treści Analizy jasno zaś wynika, że istotny z perspektywy ochrony środowiska parametr wysokości zawieszenia anten oraz wysokości ich środków elektrycznych został określone w stałej, niezależnej od ewentualnych zmian wysokości wieży, wielkości – 30 m (s. 5–7 Analizy, k. 19–21 akt adm.). Tak więc, nawet gdyby konstrukcja stalowa (wieża) o projektowanej wysokości "około 50 m", okazała się ostatecznie być wieżą o nieco innej wysokości, to taka sytuacja nie będzie miała przełożenia na środowisko i zdrowie ludzkie, skoro wysokość umieszczenia anten na wieży została określona precyzyjnie.
Odnosząc się do zarzutu nieokreślenia warunków, jakie inwestycja powinna spełniać w zakresie ochrony środowiska oraz zdrowia ludzkiego, należy stwierdzić, że rzeczywiście w tym zakresie Decyzja ULICP zawiera uchybienia, jednak nie mają one charakteru rażącego. Wprawdzie bowiem decyzja ta zawiera sformułowanie warunkowe ("jeżeli inwestycja zalicza się do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko...") – zamiast kategorycznego stwierdzenia, czy przedmiotowa inwestycja może, czy też nie, w taki sposób oddziaływać na środowisko – jednak z akt administracyjnych sprawy, a zwłaszcza z treści Analizy, wynika, że, przy założonych parametrach, planowana inwestycja nie kwalifikuje się do przedsięwzięć mogących znacząco oddziaływać na środowisko, a tym samym nie wymaga sporządzenia raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko ani uzyskiwania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych (k. 21).
W tym kontekście nie sposób też podzielić zarzutu Skarżącej, iż Prezydent Miasta nie zbadał wpływu projektowanego obiektu na środowisko lub zdrowie ludzkie, lecz "przerzucił" obowiązek oceny skutków projektowanej inwestycji w tym zakresie na inwestora. Należy zauważyć, że nałożenie na inwestora generalnego obowiązku dokonywania wstępnej, a zarazem podstawowej, analizy w tym zakresie jest decyzją samego ustawodawcy, co jasno wynika z regulacji ustawy z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. Nr 199, poz. 1227 z późn. zm.) – w części poświęconej ocenom oddziaływania na środowisko (dalej w skrócie: "OOŚ") – nakładającej na inwestora obowiązek sporządzenia i przedłożenia karty informacyjnej przedsięwzięcia bądź raportu o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko. Ten ostatni dokument sporządzany jest obowiązkowo w przypadku przedsięwzięć mogących zawsze znacząco oddziaływać na środowisko, a także niektórych przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko (co do których organ nałożył obowiązek sporządzenia takiego raportu). Co istotne, nawet w przypadku tego rodzaju przedsięwzięć – potencjalnie "szkodliwych" dla środowiska – obowiązujące przepisy nie nakładają na organ obowiązku sporządzania własnego "kontrraportu" tudzież każdorazowej weryfikacji ustaleń przedłożonego raportu w drodze opinii biegłego. Organ obowiązany jest jedynie dokonać oceny tego dokumentu tak jak każdego innego dowodu w sprawie, i dopiero w razie powzięcia wątpliwości co do jego prawidłowości (zupełności, logiczności, rzetelności itp.) może zarządzić jego weryfikację w drodze "kontrdowodu" np. opinii biegłego. Zarazem w orzecznictwie podkreśla się, że ustalenia takiego raportu nie mogą być w dowolny sposób podważane. Wskazuje się mianowicie, że zarzut stawiany raportowi powinien być oparty na wykazaniu jego niezgodności z konkretnym przepisem, tj. art. 66 u.u.i.ś, a także przepisem prawa materialnego, w oparciu o który została ustalona treść wymagania ustalonego w określonym przepisie art. 66. Dlatego też postawienie postępowaniu dowodowemu, a w tym środkowi dowodowemu w postaci raportu, jedynie ogólnego zarzutu naruszenia zasady praworządności poprzez niepełne przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego, jest chybionym zarzutem (zob. wyrok NSA z 23.11.2010 r., II OSK 1848/10, CBOSA).
W świetle powyższego tym bardziej, zdaniem Sądu, brak podstaw do oczekiwania od organu prowadzenia dalszego postępowania wyjaśniającego w zakresie ewentualnego oddziaływania planowanego przedsięwzięcia na środowisko w sytuacji, gdy – tak jak w niniejszej sprawie – z przedłożonej przez inwestora dokumentacji jednoznacznie wynika, że przedsięwzięcie to nie należy do przedsięwzięć mogących choćby potencjalnie oddziaływać na środowisko, dla których wymagane mogłoby być przeprowadzenie OOŚ, a zupełność i rzetelność tej dokumentacji oraz spójność, logiczność i prawdziwość zawartych w niej wniosków nie budzą wątpliwości.
W ocenie Sądu w niniejszej sprawie nie mogły także odnieść skutku zarzuty – podnoszone przez Skarżącą w postępowaniu przed SKO – związane z niewłaściwym, zdaniem Skarżącej, ogłoszeniem Decyzji ULICP. A to już choćby z tego względu, że w świetle całokształtu okoliczności sprawy ich ewentualne zaistnienie i tak nie miałoby żadnego przełożenia na treść tego rozstrzygnięcia, a więc nie byłoby to naruszenie "rażące" w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 1 in fine k.p.a.
Ponadto SKO słusznie wskazało, że w aktach administracyjnych znajdują się zwrotne potwierdzenia odbioru Decyzji ULICP przez strony postępowania. Co tym bardziej istotne w świetle analizowanego zarzutu, w aktach jest również notatka doręczyciela dokumentująca wywieszenie obwieszczenia o fakcie wydania decyzji na nieruchomości w pobliżu planowanej inwestycji (ul. [...] – k. 96v). W samym rozdzielniku do Decyzji ULICP (k. 93), a także w rozdzielniku do obwieszczenia (k. 96) wskazano na fakt umieszczenia tego obwieszczenia nie tylko w pobliżu inwestycji, ale także na tablicy ogłoszeń w holu Urzędu Miasta oraz na stronie internetowej Urzędu. Ponadto zwraca uwagę odrębne doręczenie odpisu decyzji, wraz z uzasadnieniem, Radzie Osiedla (k. 94) oraz okoliczność, że Rada Osiedla uczestniczyła w postępowaniu dotyczącym lokalizacji inwestycji celu publicznego, bowiem jej reprezentantowi, J. B., doręczano wszelkie dokumenty związane ze sprawą. Wobec tego nie sposób podzielić sugestii strony skarżącej, iż fakt prowadzenia postępowania i wydania Decyzji ULICP został zatajony przed społecznością lokalną. Załączone do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy podpisy 56 osób (k. 22–24 akt adm. SKO), abstrahując od ich rzeczywistej mocy dowodowej, mogą dowodzić co najwyżej tego, że – jak wynika z treści oświadczenia, pod którym podpisy zostały złożone – osoby te "nie widziały" obwieszczenia (co jeszcze nie oznacza, że obwieszczenie nie zostało wywieszone). Mając wszystko to na uwadze należy uznać, że SKO zasadnie przyjęło, iż fakt wydania Decyzji ULICP został skutecznie podany do wiadomości publicznej.
Odnosząc się zaś do zarzutu, że Prezydent Miasta wydał decyzję niewykonalną, bowiem określił, iż wieża ma mieć "około" 50 m wysokości, Sąd zauważa, że tak skonstruowana decyzja jest wykonalna, już choćby dlatego, że istnieje przynajmniej jeden niekwestionowany sposób wykonania Decyzji ULICP, który nie będzie budził żadnych wątpliwości interpretacyjnych – zaprojektowanie i wybudowanie wieży o wysokości dokładnie 50 m.
Również pozostałe zarzuty skargi, ze względów analogicznych do wyżej podanych, nie zasługują na uwzględnienie.
Z kolei dokonując kontroli zaskarżonej decyzji SKO (z [...].09.2012 r.) poza granicami zarzutów podniesionych w skardze Sąd dopatrzył się uchybienia polegającego na niewłaściwym sformułowaniu jej rozstrzygnięcia (sentencji), które jest tożsame z brzmieniem sentencji poprzedzającej ją decyzji tego organu (z [...].05.2012 r.) i wyraża się słowami: "odmawia stwierdzenia nieważności decyzji (...)". Takie brzmienie decyzji wydanej po ponownym rozpatrzeniu sprawy jest sprzeczne z dyspozycją art. 138 § 1 pkt 1 w zw. z art. 127 § 3 k.p.a., z którego wynika, że nie dopatrując się uchybień w decyzji "pierwszoinstancyjnej" organ powinien stwierdzić, iż "utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję". W ocenie Sądu naruszenie to nie miało jednak wpływu na wynik sprawy, gdyż z treści analizowanego rozstrzygnięcia w sposób nie nasuwający wątpliwości wynika afirmatywna ocena rozstrzygnięcia wcześniejszego i wola utrzymania go w mocy.
Mając wszystko to na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.
MZ
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło