I SA/Rz 110/16
WyrokWSA w Rzeszowie2016-05-10
Skład orzekający: Jacek Surmacz, Małgorzata Niedobylska, Grzegorz Panek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wydatki udokumentowane fakturami, które nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów?Ratio decidendi
Wydatki udokumentowane fakturami, które nie odzwierciedlają rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, nie mogą zostać zaliczone do kosztów uzyskania przychodów. Podatnik ma obowiązek wykazać, że wydatek został rzeczywiście poniesiony, a dokumentacja jest rzetelna. W przypadku zakwestionowania rzetelności faktury przez organ, ciężar dowodu spoczywa na podatniku.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła zaliczenia przez podatników (J. C. i L. C.) do kosztów uzyskania przychodów wydatków na zakup usług budowlanych, udokumentowanych 19 fakturami wystawionymi przez cztery spółki. Organy podatkowe zakwestionowały te wydatki, uznając, że faktury nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, ponieważ spółki te nie wykonywały wskazanych usług, a ich przedstawiciele byli fikcyjni i działali na polecenie R. A., który kierował zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się wystawianiem fikcyjnych faktur. Podatnicy wnieśli skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący S. NSA Jacek Surmacz Sędziowie WSA Małgorzata Niedobylska / spr. / WSA Grzegorz Panek Protokolant ref. staż. Joanna Kulasa po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 maja 2016 r. sprawy ze skargi J. C. i L. C. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej z dnia [...] listopada 2015 r. nr [...] w przedmiocie podatku dochodowego od osób fizycznych za 2008 rok oddala skargę.
I SA/Rz 110/16
Uzasadnienie
Decyzją z dnia [...] listopada 2015r., nr [....] Dyrektor Izby Skarbowej, po rozpatrzeniu odwołania J. C. i L. C. (dalej: podatnicy/skarżący) od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej z dnia [...] marca 2015r. nr [...], określającej zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2008r. w wysokości 247.448,00zł, utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Z akt sprawy wynika, że L. C. i J. C. złożyli w Urzędzie Skarbowym w [...] zeznanie PIT-36 za 2008r., w którym wykazali m.in. należny podatek dochodowy w wysokości 22.002,00zł. Na skutek postępowania kontrolnego prowadzonego wobec podatników organ zweryfikował to rozliczenie, w związku z wynikami postępowania kontrolnego wobec J. C. (dalej: podatnik) w zakresie prowadzonej przez niego działalności gospodarczej pod nazwą "A" J. C. Organ kontrolny ustalił m.in., że podatnik zaewidencjonował w ciężar kosztów uzyskania przychodów 19 faktur zakupu usług budowlanych na łączną kwotę 562.000,00 zł, wystawionych przez "B" Sp. z o.o. w K., "C" Sp. z o.o. w Ł., "D" Sp. z o.o. w K. i "E" Sp. z o.o. w P. Powołując się na wyniki postępowania dowodowego organ I instancji stwierdził, że faktury te nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, ponieważ roboty budowlane nie zostały wykonane przez wystawców tych faktur, a co za tym idzie podatnik nie poniósł wydatków tam wskazanych. W ocenie organu, takie stanowisko jest uzasadnione wobec faktu, że podmioty wymienione na fakturach pod wskazanymi adresami nie prowadziły działalności gospodarczej, nie posiadały organów uprawnionych do reprezentacji, nie zatrudniały pracowników, ani nie posiadały składników majątkowych umożliwiających prowadzenie działalności. Wszystkie te podmioty były powiązane z R. A., który posiadał pieczęcie tych "firm", oraz ich "prezesów", a ponadto kontrolował te podmioty i podejmował decyzje w zakresie ich funkcjonowania. Organ dodał też, że podatnik nie przedstawił żadnych obiektywnych dowodów potwierdzających, że kwestionowane usługi zostały wykonane i dokonana została za nie zapłata, a ponadto nie dołożył należytej staranności dla sprawdzenia rzetelności tych "firm", szczególnie w sytuacji, gdy ich usługi miała oferować ta sama osoba – R. A., a firmy te miały siedziby w różnych, odległych miastach.
Organ nie kwestionował przy tym faktycznego wykonania przedmiotowych robót budowlanych na rzecz zleceniodawców przedsiębiorstwa "A", a jedynie fakt ich wykonania przez podmioty wskazane na fakturach. W związku z powyższym Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej uznał, że wydatki wynikające z zakwestionowanych faktur nie stanowią kosztów uzyskania przychodów w rozumieniu art.22 ust.1 ustawy z dnia 26 lipca 1991r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. Nr 14 z 2000r., poz. 176 ze zm.- dalej: u.p.d.o.f.) i określił podatnikom zobowiązanie w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2008r. w wysokości 247.448,00zł.
Od powyższej decyzji podatnicy złożyli odwołanie, zarzucając naruszenie przepisów art.121, art.122, art.188 i art.191 w zw. z art.187 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2015r., poz. 613 ze zm. – dalej: O.p.) .
Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji organ odwoławczy stwierdził, że
zgodnie z art.22 ust.1 u.p.d.o.f., w brzmieniu obowiązującym w 2008r., kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art.23. Oznacza to, że kosztem uzyskania przychodów może być każdy wydatek, który pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym ze źródłem przychodów i został poniesiony w celu jego osiągnięcia lub zachowania bądź zabezpieczenia jego źródła, został rzeczywiście poniesiony w rozumieniu ustawy w określonej kwocie i jest to udokumentowane w sposób nie budzący wątpliwości, a ponadto nie został wymieniony w art.23 ust.1 u.p.d.o.f. Udokumentowanie wydatku jedynie pod względem formalnym tj. dysponowanie fakturą, nie jest wystarczające do zaliczenia go do kosztów w rachunku podatkowym – konieczne jest również wykazanie, że zdarzenie gospodarcze opisane na fakturze rzeczywiście miało miejsce.
W ocenie Dyrektora Izby Skarbowej , organ I instancji prawidłowo ustalił i ocenił stan faktyczny i zasadnie zakwestionował wydatki wynikające z faktur wystawionych w 2008r. na rzecz J. C. przez spółki "B", "C", "D" i "E", gdyż nie dokumentowały one rzeczywistych zdarzeń gospodarczych.
Zakwestionowane w postępowaniu faktury, w których jako sprzedawca widnieje "B" Sp. z o.o., dotyczyły wykonania prac glazurniczych w obiektach "F" oraz "G" przy ul. [...] w W.
W postępowaniu kontrolnym ustalono, że w 2008r. J. C. ("A") podjął współpracę ze Spółką z o.o. "H". W dniu 28 kwietnia 2008r. podatnik przyjął zlecenie na kompletne wykonanie prac - aranżacji pomieszczeń dla najemcy "F", w budynku biurowym "G" w W. przy ul. [...]. Z protokołu z negocjacji z dnia 16 kwietnia 2008r. dotyczącego ww. inwestycji wynika, że podzlecanie robót wymagało bezwarunkowo wyraźnej zgody Zleceniodawcy tj. "H" Sp. z o.o. Zleceniobiorca tj. podatnik zadeklarował, że nie zamierza podzlecać części swoich robót.
Natomiast w dniu 30 kwietnia 2008r. w ramach umowy podwykonawczej nr 47/7040, podatnik przyjął zlecenie na kompleksowe wykonanie robót glazurniczych w toaletach i w pomieszczeniach użytkowych garażu oraz robót posadzkowych na klatkach schodowych i w holu windowym garażu budynku "F" przy ul. [...] w Warszawie, na podstawie protokołu negocjacji z dnia 16 kwietnia 2008r. Zgodnie z jego zapisami podzlecanie robót wymagało bezwarunkowo wyraźnej zgody Zleceniodawcy tj. "H" Sp. z o.o. Również w tym przypadku Zleceniobiorca tj. podatnik zadeklarował, że nie zamierza podzlecać części swoich robót.
W ramach czynności sprawdzających u kontrahenta kontrolowanego tj.
"H" Sp. z o.o. ustalono, że firma podatnika wykonała prace zlecone zgodnie z protokołami z negocjacji, tj. bez podzlecania jakichkolwiek robót. Przesłuchany w postępowaniu rzekomy prezes zarządu spółki "B" G. G. zeznał, że nie podpisywał faktur, ani umów dotyczących wykonania przez tę spółkę prac budowlanych, nie widział nigdy podatnika i nic nie wie o działalności spółki B.
Faktury wystawione na rzecz podatnika przez "C" Sp. z o.o. dotyczyły ułożenia płytek na stacji metra w A., w związku z umową o współpracy gospodarczej z dnia 1 lipca 2008r. Przesłuchany w charakterze świadka rzekomy prezes zarządu tej spółki M. Z. zeznał, że był tylko fikcyjnym prezesem, a w rzeczywistości podpisywał tylko dokumenty, które "podsuwał" mu R. A., za co otrzymywał od niego wynagrodzenie, nie posiada żadnej wiedzy na temat działalności spółki "C".
Faktury wystawione przez spółkę "D" i przez spółkę "E" na rzecz podatnika również dotyczyły ułożenia płytek na stacji metra w A. Rzekomy prezes zarządu spółki "D" G. G. i ustanowiony przez niego pełnomocnik W. K. nie mieli żadnej wiedzy na temat działalności tej spółki. G. G. widniał też jako osoba upoważniona na fakturze wystawionej w imieniu spółki "E". Na wszystkich fakturach wskazano gotówkowy sposób zapłaty.
Czynności sprawdzających u wystawców faktur nie udało się przeprowadzić, ponieważ spółki te nie prowadziły działalności pod wskazanymi adresami, a osoby je reprezentujące sprawowały swe funkcje jedynie "na papierze", podpisując dokumenty i działając na polecenie R. A.
Z ustaleń organu I instancji wynikało, że Prokuratura Apelacyjna w [...] przedstawiła R. A. między innymi zarzuty, że w okresie co najmniej od stycznia 2005r. do 12 kwietnia 2011r. kierował działającą na terenie całego kraju zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się popełnianiem przestępstw skarbowych mających na celu narażenie Skarbu Państwa na uszczuplenia w podatku VAT oraz w podatku dochodowym od osób prawnych, polegających na wystawianiu fikcyjnych faktur VAT dokumentujących transakcje kupna - sprzedaży pomiędzy różnymi podmiotami gospodarczymi, które w rzeczywistości nie miały miejsca, w celu użycia ich przez podmioty, na rzecz których zostały wystawione, w celu zawyżenia podatku naliczonego, podlegającego rozliczeniu w przyszłych okresach poprzez odliczenie podatku naliczonego zawartego w fikcyjnych fakturach sprzedaży. W trakcie przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych należących do R. A. znaleziono dokumenty spółek "B", "C", "D" i "E" oraz pieczęcie firmowe i imienne rzekomych prezesów i pełnomocników tych spółek.
Organ II instancji podzielił stanowisko organu I instancji, że wskazane na zakwestionowanych fakturach spółki nie wykonywały na rzecz podatnika czynności opisywanych w tych fakturach.
Odnosząc się do zarzutu podatnika odnośnie nie podjęcia wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, organ odwoławczy stwierdził, że przedmiotem badania były wszystkie zgromadzone dowody,
a zaprezentowane w decyzji wnioski były racjonalne, spójne i stwarzały jednoznaczny obraz sprawy. Z ogółu zebranego materiału dowodowego wynika,
że transakcje opisane zakwestionowanymi fakturami nie miały miejsca. Organ
II instancji podkreślił, że podatnik nie przedstawił żadnych dowodów, podważających poczynione ustalenia. Wprawdzie w aktach sprawy zalegają dowody KP, które – co do zasady – winny dokumentować dokonanie zapłaty w formie gotówkowej, jednakże w okolicznościach niniejszej sprawy należy uznać je za nierzetelne i sporządzone jedynie dla uwiarygodnienia zafakturowanych transakcji. Podatnik nie przedłożył żadnych dowodów choćby uprawdopodabniających, że do kas poszczególnych spółek wpłynęły jakiekolwiek środki pieniężne z tytułu wykonania przedmiotowych usług, ani też nie wskazał żadnych środków dowodowych, które umożliwiłyby organom dokonanie ustaleń faktycznych w tym zakresie.
W ocenie organ odwoławczego, w postępowaniu nie zostały naruszone przepisy art. 122 oraz art. 187 § 1 O.p., gdyż organ I instancji przy podejmowaniu decyzji uwzględnił wszystkie okoliczności sprawy, przeprowadził analizę zgromadzonych dokumentów oraz zeznań, jak również dokonał wyczerpującej i prawidłowej oceny całego zebranego w sprawie materiału dowodowego. Postępowanie było prowadzone z poszanowaniem zasady zaufania do organów podatkowych, gdyż podatnik miał zagwarantowaną możliwość czynnego udziału w prowadzonym postępowaniu, był informowany o wszelkich czynnościach oraz miał możliwość zapoznania się z aktami sprawy i składania wniosków dowodowych – jednakże z tej możliwości nie skorzystał.
Zdaniem organu odwoławczego, w sytuacji, gdy organ z uzasadnionych powodów kwestionuje wiarygodność dokumentów księgowych, to na podatniku spoczywa ciężar wskazania dowodów, co do okoliczności przeczących stanowisku organu bądź obalających jego argumentację. Tymczasem J. C. nie podjął żadnych działań zmierzających do współdziałania z organem podatkowym dla potwierdzenia rzetelności ww transakcji, w szczególności nie złożył wyjaśnień na wezwanie organu, nie stawiał się na przesłuchanie, pomimo wielokrotnych zapewnień pełnomocnika o woli złożenia wyjaśnień, nie podjął starań o uzyskanie kopii spornych faktur od sprzedawców, w sytuacji, gdy organ nie miał możliwości skontrolowania tych podmiotów.
W ocenie organu odwoławczego, nierzetelność faktur znajduje potwierdzenie w zeznaniach G. G. i M. Z., którzy zgodnie zeznali, że choć figurowali na umowach i fakturach jako prezesi zarządu spółek, to nigdy nie zawierali żadnych umów z podatnikiem, nie wykonywali żadnych czynności w tych spółkach, a jedynie podpisywali dokumenty przygotowane przez R. A.
O nierzetelności faktur świadczą też zeznania osób, które wykonywały prace na rzecz "A" w W. i A., a którzy nie słyszeli o firmach wskazanych na fakturach, ani nie zetknęli się z ich pracownikami lub przedstawicielami., a także oświadczenie spółki "H", że usługi wykonywane na jej rzecz przez "A" nie mogły być i nie były podzlecane innym podmiotom. Organ wskazał tez, że J. C. nie dochował jakiejkolwiek staranności i nie przedsięwziął żadnych środków, aby sprawdzić rzetelność kontrahentów, co mogłoby wykluczyć jego udział w obrocie nierzetelnymi fakturami. Uprawnione jest zatem stanowisko, że sporne faktury nie dokumentowały rzeczywistego przebiegu transakcji między podmiotami w nich wskazanymi, a J. C. miał świadomość posługiwania się nierzetelnymi fakturami.
Na decyzję organu odwoławczego podatnicy złożyli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie, wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji
w całości.
Zaskarżonemu rozstrzygnięciu zarzucili naruszenie art. 138 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, wskutek odmowy uchylenia zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu I instancji mimo, że decyzje te naruszają:
- art.122 O.p. przez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia,
a w konsekwencji błędne ustalenie stanu faktycznego, mające istotny wpływ na wynik sprawy,
- art. 191 O.p. w zw. z art.180 § 1 i art.187 § 1 O.p. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, wydanie decyzji w oparciu o niepełny materiał dowodowy, a w konsekwencji naruszenie art. 121 § 1 O.p. przez nieprzeprowadzenie postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych.
W uzasadnieniu skargi skarżący zarzucili, że decyzje organów obu instancji zostały wydane na postawie niekompletnego i sprzecznego materiału dowodowego, a organ dowolnie uznał, że zdarzenia gospodarcze przedstawione w fakturach nie miały miejsca i że znajdujące się w aktach dowody KP są nierzetelne.
Zdaniem skarżących, zeznania w charakterze świadków osób pełniących funkcje prezesów lub pełnomocników spółek są sprzeczne wewnętrznie i nie korespondują ze sobą, zamiast wyjaśnić wątpliwości tylko je pogłębiają, dlatego nie mają żadnego waloru dowodowego.
Również zeznania byłych pracowników firmy "A" nie usuwają istniejących wątpliwości w zakresie faktycznego wykonania usług, bo fakt, że nie zetknęli się z pracownikami wystawców spornych faktur nie świadczy o tym, że usługi budowlane nie zostały faktycznie przez tych wystawców wykonane.
Ponadto bezpodstawne jest stanowisko organu odwoławczego, że skarżący poza spornymi fakturami nie przedłożył żadnych innych dowodów potwierdzających wykonanie robót, czemu przeczą zalegające w aktach dokumenty KP, które zostały błędnie uznane za nierzetelne.
Zdaniem skarżących, orzecznictwo TSUE wskazuje na obowiązek, ciążący na organach podatkowych, przeprowadzenia dowodów co do stanu świadomości podatnika na temat jego wiedzy odnośnie udziału w przestępczych transakcjach związanych z wyłudzeniem VAT. W niniejszej sprawie organ stwierdził, że J. C. miał świadomość posługiwania się nierzetelnymi dokumentami, lecz stwierdzenie to oparte jest wyłącznie na domniemaniach, bo organ nie udowodnił tego w żaden sposób.
W odpowiedzi na skargę, organ odwoławczy podtrzymał stanowisko wyrażone
w zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153,poz. 1269) oraz art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012r., poz. 270, ze zm.) - dalej: P.p.s.a., sąd administracyjny sprawuje kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, stosując środki przewidziane
w ustawie. Natomiast zgodnie z art. 134 § 1 P.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi.
Skarga jest niezasadna, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa.
Przedmiotem sporu w niniejszej sprawie jest możliwość zarachowania przez podatnika w ciężar kosztów uzyskania przychodów z prowadzonej działalności gospodarczej wydatków na zakup usług budowlanych od spółek z o.o. "B", "C", "D" i "E", wg 19 faktur VAT wystawionych przez te spółki w 2008r.
Stosownie do art. 22 ust.1 u.p.d.o.f., kosztami uzyskania przychodów są koszty poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów, z wyjątkiem kosztów wymienionych w art. 23. Zgodnie z treścią tego przepisu, jak i wypracowanym na jego tle orzecznictwem, kosztem uzyskania przychodów może być każdy wydatek, który spełnia następujące warunki:
- pozostaje w związku przyczynowo – skutkowym ze źródłem przychodów i został poniesiony w celu jego osiągnięcia,
- został rzeczywiście poniesiony, co jest udokumentowane w sposób niebudzący wątpliwości,
- nie został zakwalifikowany do wydatków nie uznawanych za koszt uzyskania przychodów.
Kwalifikacja wydatków do kosztów uzyskania przychodów należy do podatnika, gdyż to on decyduje o celowości ponoszenia wydatków, w ramach swobodnego kształtowania stosunków gospodarczych łączących go z innymi podmiotami, ale ocena tych stosunków i wynikających z nich zdarzeń gospodarczych, z punktu widzenia prawa podatkowego, należy do organów podatkowych.
Nie każdy wydatek, nawet udokumentowany, będzie uznany za koszt uzyskania przychodu. Jeżeli dokument potwierdzający dokonanie wydatku będzie zawierał wady uniemożliwiające jego weryfikację to nie będzie mógł stanowić podstawy do zaliczenia go do kosztów uzyskania przychodu. Koszt uzyskania przychodów to wydatek rzeczywiście poniesiony tj. możliwy do stwierdzenia na podstawie obiektywnych informacji, a nie subiektywnego przekonania podatnika. Nie poddaje się weryfikacji koszt poniesiony z tytułu transakcji, która faktycznie nie miała miejsca. W sytuacji, gdy na okoliczność poniesionego wydatku podatnik dysponuje jedynie fakturą, a organ zakwestionuje jej rzetelność, to podatnik musi liczyć się z późniejszymi negatywnymi skutkami, jest on bowiem obarczony przez ustawodawcę obowiązkiem dowodzenia, że taki koszt poniósł. Organy podatkowe mają zaś prawo do weryfikowania stanowiska podatnika poprzez żądanie wskazania dowodów poniesienia przedmiotowego wydatku.
W ocenie Sądu, w okolicznościach rozpoznawanej sprawy organy podatkowe zasadnie zakwestionowały prawo podatnika do zaliczenia w ciężar kosztów w rachunku podatkowym wydatków wynikających z faktur wystawionych przez ww spółki, bowiem przeprowadzone postępowanie wyjaśniające wykazało, że faktury te nie odzwierciedlają rzeczywistych transakcji pomiędzy wskazanymi w nich podmiotami. Powyższe stwierdzenie znajduje oparcie w zgromadzonym materiale dowodowym.
W okresie, którego dotyczy postępowanie, w spółce "B" nie było ani zarządu, ani innego organu wyznaczonego do reprezentacji. Żaden z jej udziałowców nie potwierdził, aby zawierał umowy z podatnikiem lub wykonywał na jego rzecz usługi. Roboty budowlane, których miały dotyczyć przedmiotowe faktury, nie mogły być wykonane przez "B" spółka z o. o., bowiem nie posiadała ona odpowiednich sił i środków. Spółka ta od 2004r. nie prowadziła działalności gospodarczej pod wskazanym adresem, a od 2005r. nie posiadała osób upoważnionych do reprezentacji. Jeden z udziałowców tej spółki - G. G., którego imię i nazwisko widniało na zakwestionowanych fakturach oraz na umowie o współpracy z dnia 2 maja 2008r. jako pełniącego funkcję prezesa zarządu – w rzeczywistości nie był jej prezesem i zeznał w postępowaniu, że nic nie wie na temat działalności tej spółki, nie zawierał żadnych umów w jej imieniu, nie podpisywał też spornych faktur. Jak zeznał, pracował jako kierowca u R. A. i ten "podsuwał" mu do podpisania różne dokumenty. Z akt postępowania karnego prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w [....] wobec udziałowca spółki "B" – R. A. wynika, że stawiane mu zarzuty obejmowały m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się wyłudzaniem podatku od towarów i usług przez wystawianie fałszywych faktur VAT.
Jeżeli chodzi o spółkę "C" z siedzibą w Ł. ul. [...], to postępowanie dowodowe wykazało, że w 2008r. nie prowadziła ona żadnej działalności pod wskazanym adresem, a pełniący rzekomo funkcję prezesa zarządu tej spółki M. Z. zeznał, że był tylko fikcyjnym prezesem, nawet nie wie, czy posiadał w niej jakieś udziały, podpisywał jedynie dokumenty przygotowane przez R. A. za co otrzymywał od niego wynagrodzenie, nigdy nie był w Ł., a wszystkie czynności odbywały się w biurze R. A. lub na parkingu. Zarówno ta spółka, jak też podobnie funkcjonujące spółki "D" i "E", nie posiadały ani pracowników, ani środków technicznych umożliwiających wykonanie usług budowlanych, opisanych w spornych fakturach. Podmioty te pozorowały jedynie udział w obrocie gospodarczym, a ich rzekomi przedstawiciele oświadczyli, że żadnych robót nie wykonywali. Należy też zwrócić uwagę, że umowy o współpracy, które dotyczyły "prac budowlanych przy budowie metra w Algierii i układania płytek", miały charakter bardzo ogólny, strony nie wskazały zakresu prac, sposobu obliczenia cen, praw i obowiązków stron, natomiast sposób zapłaty za wykonywanie usług był zawsze w gotówce, mimo, że wartość prac wynosiła kilkadziesiąt tysięcy zł. Zakwestionowane faktury dotyczyły każdorazowo "ułożenia płytek na stacji metra w A.", a zatem innego rodzaju prac, niż wskazane w umowach o współpracy.
W tych okolicznościach dowody KP wystawione przez w/w podmioty na okoliczność rzekomego przyjęcia zapłaty zasadnie zostały uznane przez organy za nierzetelne i sporządzone jedynie dla uwiarygodnienia transakcji.
Słusznie też organy stwierdziły, że zeznania świadków – rzekomych przedstawicieli i pełnomocników wystawców spornych faktur, jak też pracowników przedsiębiorstwa "A" J. C. - dowodzą, że usługi opisane w fakturach nie zostały wykonane przez ich wystawców.
Powyższe okoliczności uzasadniały, zdaniem Sądu, przyjęcie, że transakcje opisane w zakwestionowanych fakturach faktycznie nie miały miejsca.
Należy przy tym zaznaczyć, że organy nie kwestionowały okoliczności zrealizowania przedmiotowych robót budowlanych, a jedynie fakt ich wykonania przez wskazane na fakturach spółki. Stwierdzenie, że transakcje, których dotyczyły przedmiotowe faktury, nie miały miejsca pomiędzy wskazanymi w nich podmiotami, uzasadniało pozbawienie podatnika prawa do zaliczenia w ciężar kosztów uzyskania przychodów wydatków udokumentowanych tymi fakturami.
W ocenie Sądu słusznie też uznały organy, że skarżący miał świadomość posługiwania się nierzetelnymi fakturami, bo zawieranie umów w opisanych wyżej okolicznościach świadczy o tym, że nie dołożył należytej staranności w celu upewnienia się, że zakup usług od ww podmiotów nie wiąże się z popełnieniem przestępstwa. Aczkolwiek badanie istnienia po stronie podatnika dobrej wiary i dochowania należytej staranności – w świetle powołanych przez skarżących wyroków TSUE – należy do obowiązków organu w zakresie transakcji związanych z odliczaniem VAT, a w rozpoznawanej sprawie spór dotyczy prawa do zaliczenia wydatku w ciężar kosztów uzyskania przychodów. W tej sytuacji to podatnik powinien wykazać, że poniósł wydatek, który jest rzeczywisty i definitywny, a na dowód jego poniesienia posiada rzetelny dowód.
W ocenie Sądu, niezasadne są również zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Przywołany przez skarżących przepis art. 138 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego nie mógł zostać w postępowaniu naruszony, gdyż przepis ten nie miał zastosowania. Organy prawidłowo zastosowały w sprawie przepisy Ordynacji podatkowej.
Zasadnie uznały organy, że w związku z wszczęciem dochodzenia o przestępstwo skarbowe, o którym podatnik został zawiadomiony przed upływem terminu przedawnienia, nastąpiło zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2008r. (art.70 § 6 pkt 1 O.p.) wobec J. C. i L. C., ze względu na łączne opodatkowanie małżonków i niepodzielność ich zobowiązania podatkowego.
Wbrew twierdzeniom skarżącego, w postępowaniu nie zostały też naruszone przepisy art.121 § 1, art.122, art. 187 § 1, art.180 i art.191 O.p.
Zdaniem Sądu, nie jest prawdą, że organ oparł się na zgromadzonym w sposób wybiórczy i niekompletny materiale dowodowym. Twierdzenia te są gołosłowne, bo skarżący nie wskazał, jakie okoliczności nie zostały wykazane i jakie dowody powinien przeprowadzić organ.
Należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 188 O.p. żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu są okoliczności mające znaczenie dla sprawy, chyba że okoliczności te stwierdzone są wystarczająco innym dowodem. Oznacza to, że organ nie ma obowiązku przeprowadzenia dowodu na okoliczności, które nie są istotne dla rozstrzygnięcia sprawy, a także nie ma nieograniczonego obowiązku dowodzenia, a podatnik powinien współdziałać z organami w celu wszechstronnego ustalenia stanu faktycznego. Poza tym, skoro organy skutecznie podważyły rzetelność przedstawionych faktur, to podatnik powinien podjąć działania zmierzające do wykazania, że transakcje faktycznie miały miejsce. W rozpoznawanej sprawie podatnik nie wykazał żadnej aktywności w gromadzeniu materiału dowodowego, nie zgłaszał się na wezwanie organu, uchylał się od złożenia pisemnych wyjaśnień.
Stosownie do treści art.199 O.p., organ podatkowy może przesłuchać stronę po wyrażeniu przez nią zgody. Zgoda na przesłuchanie jest warunkiem koniecznym do ważności czynności przesłuchania i w konsekwencji możliwości wykorzystania złożonych przez stronę wyjaśnień w toczącym się postępowaniu. Oznacza to, że możliwość przeprowadzenia dowodu z przesłuchania strony zależy od woli samej strony. W niniejszym postępowaniu podatnik był wzywany do złożenia wyjaśnień
w postępowaniu kontrolnym, a także w postępowaniu odwoławczym, ale nie stawił się na wezwanie, nie skorzystał też z możliwości złożenia wyjaśnień na piśmie, pomimo wezwań ze strony organu. Jednocześnie nie przedstawił żadnych dowodów, które podważyłyby ustalenia dokonane w postępowaniu kontrolnym.
W ocenie Sądu, organy podatkowe podjęły wszelkie niezbędne działania w celu wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, zebrały zupełny materiał dowodowy, który w wyczerpujący sposób rozpatrzyły, dokonując ustaleń faktycznych w sposób prawidłowy. Postępowanie podatkowe było prowadzone starannie
i merytorycznie poprawnie, z poszanowaniem zasad określonych w przepisach O.p., a uzasadnienia decyzji orzekających w niniejszej sprawie organów zostały sporządzone zgodnie z wymogami określonymi w art. 210 § 4 O.p.
Mając na uwadze powyższe, Sąd oddalił skargę, na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło