II SA/Rz 379/16
WyrokWSA w Rzeszowie2016-12-02
Skład orzekający: Jerzy Solarski, Stanisław Śliwa, Marcin Kamiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy spółka cywilna posiada zdolność administracyjnoprawną do bycia stroną w postępowaniu administracyjnym dotyczącym nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Spółka cywilna, jako umowny stosunek cywilnoprawny, zasadniczo pozbawiona jest podmiotowości administracyjnoprawnej i nie może być stroną w postępowaniu administracyjnym. Prowadzenie postępowania wobec podmiotu nieposiadającego zdolności administracyjnoprawnej stanowi poważne naruszenie przepisów proceduralnych, które może mieć istotny wpływ na wynik sprawy i uzasadnia uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji.Stan faktyczny
Skarżący, wspólnicy spółki cywilnej, zaskarżyli decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego nakładającą karę pieniężną za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, w tym obowiązek wczytywania danych z karty kierowcy. Organy administracji prowadziły postępowanie wobec spółki cywilnej, która nie posiada zdolności administracyjnoprawnej. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów proceduralnych, w szczególności brak czynnego udziału w postępowaniu i prowadzenie go wobec podmiotu niebędącego stroną.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz decyzję Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r. Zasądzono od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżących kwotę 637 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący NSA Jerzy Solarski Sędziowie NSA Stanisław Śliwa WSA Marcin Kamiński /spr./ Protokolant specjalista Anna Zięba-Drymajło po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi H. S. i T. W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym I. uchyla zaskarżoną decyzję i decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...]; II. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz skarżących H. S. i T. W. solidarnie kwotę 637 zł /słownie: sześćset trzydzieści siedem złotych/ tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Przedmiotem skargi HS, TW (skarżących) jest decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...], utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...], wydaną w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej.
Stan faktyczny i prawny sprawy przedstawia się następująco:
W dniach od 11 sierpnia do 11 września 2014 r. na podstawie upoważnienia nr [...] z dnia 6 sierpnia 2014 r. inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego przeprowadzili kontrolę w siedzibie przedsiębiorstwa: [...] HS, TW. Zakres kontroli obejmował okres od 1 września 2013 r. do 30 czerwca 2014 r. Przedsiębiorca w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli zatrudniał 9 kierowców. Na podstawie informacji z dnia 19 sierpnia 2014 r. udzielonej przez Starostwo Powiatowe w [...] ustalono, że przedsiębiorstwo: [...] z siedzibą w [...] posiada licencję nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ważną do dnia 4 stycznia 2040 r., na pojazdy o nr. rejestracyjnych [...].
Ustalenia kontroli zostały zawarte w protokole nr [...] z dnia [...] września 2014 r.
Decyzją z dnia [...] października 2014 r. nr [...],[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (u.t.d.), nałożył na skarżących karę pieniężną w wysokości 15 000 zł, za stwierdzone podczas kontroli naruszenia obowiązujących przepisów związane z przekroczeniem maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy oraz za naruszenie obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy.
Po rozpatrzeniu odwołania skarżących, decyzją z dnia [...] maja 2015 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił w całości opisaną wyżej decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Organ odwoławczy wskazał, że organ I instancji nie zebrał żadnych dowodów, które zaprzeczałyby twierdzeniom strony, że okresy zarejestrowane na kartach kierowców jako "gotowość" nie stanowiły dyżuru w rozumieniu przepisów ustawy o czasie pracy kierowców, a były w rzeczywistości okresami innej pracy. Jednocześnie organ odwoławczy wskazał, iż w ponownym postępowaniu organ I instancji powinien wyjaśnić okoliczność przewozów drogowych wykonywanych przez kierowców: [...], których prawidłowość zakwestionował w protokole kontroli przedsiębiorca, mając na uwadze legalną definicję okresu aktywności "przerwa" wprowadzoną przez rozporządzenie nr 561/2006 WE oraz okresu gotowości określonej w dyrektywie 2002/15/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 11 marca 2002 r.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, decyzją z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...],[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, na podstawie art. 93 ust. 1 i art. 92a ust. 1, 6 i 7 u.t.d. w zw. z załącznikiem nr 3 l.p. 6.3.11, nałożył na podmiot: [...] karę pieniężną w wysokości 3.500 zł za naruszenie obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy.
W uzasadnieniu organ podał, że w toku ponownie prowadzonego postępowania skarżący podtrzymalidotychczas złożone wyjaśnienia oraz wskazali, iż kierowcy zatrudnieni w trakcie realizacji przewozów na linii regularnej [...], w trakcie realizowania przewozów w zespole kilku kierowców wypełnili definicję "okresu gotowości" a co za tym idzie powyższe okresy mogą być uznane za przerwy w prowadzeniu pojazdu.
Mając na uwadze całokształt zgromadzonego w toku kontroli oraz w postępowaniu administracyjnym materiału, w oparciu o definicję "okresów gotowości" wynikającą z dyrektywy 2002/15/WE oraz stanowisko Europejskiego Trybunał Sprawiedliwości (sprawa C-76/77 oraz sprawa C-297/99), które dopuszczają, w przypadku kiedy pojazd obsługiwany przez więcej niż jednego kierowcę, w sytuacji, gdy drugi kierowca pozostający do dyspozycji, jeśli chodzi o prowadzenie pojazdu, siedzi obok kierowcy i nie pomaga mu w sposób aktywy w prowadzeniu pojazdu, organ uznał, że 45-minutowy "okres gotowości" drugiego kierowcy za "przerwę". Uwzględniając sposób organizacji pracy kierowców w firmie skarżących, polegający na kierowaniu pojazdem na przebiegu trasy [...] przez kilku kierowców, w ten sposób, iż kierowca prowadzący pojazd w początkowym przebiegu trasy pozostaje (nie prowadząc pojazdu) w tym pojeździe i rejestruje tym momencie okres gotowości, okres pozostawania w gotowości przez kierowcę znajdującego się w pojeździe będącym w ruchu może został uznany za przerwę. Tym samym po ponownym przeanalizowaniu zapisów czasu pracy kierowców przedstawionych w toku prowadzonej kontroli organ uznał, że w przypadkach opisanych w lp. 1-145 załącznika do protokołu kontroli nr [...] dotyczących przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy, nie doszło do naruszenia przepisów. Organ wskazał, że "wobec powyższego w oparciu o art. 105 § 1 k.p.a. umarza się postępowanie w zakresie lp. 1 do 145 załącznika do protokołu kontroli [...]".
Organ wskazał, że w pozostałym zakresie w stosunku do naruszeń wyszczególnionych w protokole kontroli przedsiębiorstwa po przeprowadzeniu ponownego postępowania administracyjnego stwierdzono, że skarżący dopuścili się naruszenia obowiązujących przepisów. W wyniku analizy okazanych do kontroli danych cyfrowych z karty kierowców stwierdzono bowiem, że poszczególne dane dotyczące działalności kierowców nie były wczytywane przez przedsiębiorstwo w wymaganych terminach. W okresie od 1 stycznia 2014 r. do 31 maja 2014 r.:
1. na karcie kierowcy AC zarejestrowano 141 dni działalności kierowcy;
2. na karcie kierowcy GS zarejestrowano 124 dni działalności kierowcy;
3. na karcie kierowcy WG zarejestrowano 128 dni działalności kierowcy;
4. na karcie kierowcy JM zarejestrowano 96 dni działalności kierowcy;
5. na karcie kierowcy MM zarejestrowano 32 dni działalności kierowcy.
6. na karcie kierowcy ZK zarejestrowano 74 dni działalności kierowcy;
7. na karcie kierowcy TW zarejestrowano 33 dni działalności kierowcy.
Zdaniem organu powyższy stan faktyczny stanowi naruszenie art. 1 rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców, który określa maksymalne okresy na wczytanie odpowiednich danych z jednostki pojazdowej i karty kierowcy dla celów art. 10 ust. 5 lit. a) ppkt. (i) rozporządzenia (WE) nr 561/2006, §1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 5 listopada 2010 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych.Zgodnie bowiem z przytoczonymi wyżej przepisami maksymalny okres na wczytanie przez przedsiębiorstwo odpowiednich danych cyfrowych nie może przekraczać 28 dni w przypadku danych z karty kierowcy.
Organ podał, że w toku postępowania administracyjnego przeprowadzono analizę okresów pobierania danych cyfrowych z kart kierowców w wyznaczonych terminach. W wyniku przeprowadzonej analizy stwierdzono, że w odniesieniu do kierowców: HS, TW nie zostały przekroczone terminy wczytania danych zawierające zarejestrowane dni działalności, pomimo przekroczenia 28-dniowego okresu na wczytanie danych cyfrowych z kart kierowców. W świetle bowiem rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 5 listopada 2010 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych oraz zgodnie z pkt 3 preambuły Rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców, określając maksymalne okresy na wczytanie danych należy uwzględnić wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. To zaś powoduje, że dalsze postępowanie administracyjne w odniesieniu do "wczytywania danych z kart" wskazanych kierowców "staje się bezpodstawne", wobec czego "umarza się postępowania w zakresie nieterminowego wczytywania danych cyfrowych z kart kierowców: HS, TW".
Organ wskazał również, że w opisywanej sprawie nie ma zastosowania art. 92c u.t.d., argumentując że odpowiedzialność określona w art. 92a u.t.d. ma charakter administracyjny, co oznacza, że nie jest ona oparta na zasadzie winy i do stwierdzenia zaistnienia tejże odpowiedzialności wystarczające jest - co do zasady - stwierdzenie naruszenia, nawet jeżeli powstało ono w sposób niezawiniony. Adresatami sankcji określonej w art. 92a u.t.d. jest podmiot wykonujący przewóz drogowy oraz podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem. Odpowiedzialności na podstawie tego przepisu nie podlegają zatem kierowcy wykonujący fizycznie przewóz na rzecz przedsiębiorcy tj. kierujący pojazdem w ramach przewozu czy transportu, lecz sam przedsiębiorca, na którego rzecz przewóz jest wykonywany.
Od powyżej decyzji odwołanie wniósł HS żądając jej zmiany lub uchylenia. Zdaniem skarżącego decyzja wydana została z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, w szczególności art. 77, 80 i 107 k.p.a. Strona podniosła, że organ I instancji naruszył zasadę swobodnej oceny dowodów, uznając że fakty rzekomego przekroczenia terminów do dokonywania odczytu danych z kart zostały dostateczne udowodnione. Badając czy przedsiębiorca w odpowiednim terminie dokonał odczytu danych z kart kierowców, należy wszak brać pod uwagę wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. W opisywanej sprawie organ I instancji w żaden sposób nie wskazał natomiast, kiedy maksymalny okres 28 dni na odczytanie informacji z kart kierowców upłynął. Wskazanie, że w danym okresie na kartach kierowców zarejestrowano liczbę dni jest w ocenie skarżącego niewystarczające i nie stanowi jakiegokolwiek uzasadnienia dla wydanej decyzji. Organ winien był przedstawić dokładną informację co do tego, kiedy w stosunku do danego kierowcy określony przez przepisy termin 28 dni został przekroczony oraz o jaki jest okres przekroczenia tego terminu.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] stycznia 2016 r. nr [...] Główny inspektor Transportu Drogowego (GITD) utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2015 r. nr [...], kierując ją w komparycji do: HS, TW jako wspólników spółki cywilnej: "[...].
W podstawie prawnej rozstrzygnięcia organ wskazał art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 4 pkt 22 lit. a i h, 92a ust. 1 i ust. 2 u.t.d., art. 23a ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o systemie tachografów cyfrowych, art. 10 ust. 5 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, § 4 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych oraz lp. 6.3.11 załącznika nr 3 do u.t.d.
Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 4 pkt 22 lit. a) i h)u.t.d. obowiązki lub warunki przewozu drogowego to obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy oraz rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym i rozporządzenia (WE) nr 561/2006.Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d., podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10000 złotych za każde naruszenie. Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków o których mowa w ust. 1 oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6).Konsekwencją tego rozwiązania jest treść lp. 6.3.11 załącznika nr3 do ustawy o transporcie drogowym, która przewiduje karę pieniężną w wysokości 500 złotych z tytułu naruszenia obowiązku wczytywania danych z karty kierowcy - za każdego kierowcę.
Odnośnie do stwierdzonych naruszeń organ odwoławczy wskazał, że podczas analizy danych cyfrowych zapisanych na kartach poniżej wskazanych kierowców stwierdzono, że nie został zachowany termin na wczytanie z nich danych.
Zgodnie z ustaleniami kontrolujących stwierdzono, że:
– w przypadku AC nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie 141 dni działalności kierowcy; podczas kontroli okazano tylko jeden plik;
– w przypadku GS nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie 124 dni działalności kierowcy; podczas kontroli okazano tylko jeden plik;
– w przypadku WG nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie128 dni działalności kierowcy; podczas kontroli okazano tylko jeden plik;
– w przypadku JM nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie96 dni działalności kierowcy. Organ podał, że okazano tylko jeden plik z datą 21 maja 2014 r. z okresu objętego kontrolą i ani jednego pliku utworzonego wcześniej.
– w przypadku MM nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie 32 dni działalności kierowcy (pobranie danych nie zostało wykonane w okresach pomiędzy wczytaniem danych z karty kierowcy tj. od 28 marca 2014 r. do 29 kwietnia 2014 r.); podczas kontroli okazano 15 plików z karty kierowcy, z czego jedynie 6 zostało utworzonych w okresie objętym kontrolą.Organ wskazał, że w świetle powyższego odstęp czasowy pomiędzy plikiem utworzonym w dniu 28 marca 2014 r., a plikiem utworzonym w dniu 29 kwietnia 2014 r., przekracza 28 dni.
– w przypadku ZK nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie74 dni działalności kierowcy; podczas kontroli okazano tylko jeden plik z karty kierowcy;
– w przypadku TW nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie36 dni działalności kierowcy (w okresie od 25 marca 2014 r. do 29 kwietnia 2014 r.) oraz 33 dni działalności kierowcy (w okresie od 29 kwietnia 2015 r. do 20 czerwca 2014 r.); podczas kontroli okazano 13 plików z karty kierowcy, przy czym do okresu objętego kontrolą zaliczono 5 plików. Organ podał, że z powyższego wynika, iż odstęp czasowy pomiędzy plikiem utworzonym w dniu 25 marca 2014 r. i 29 kwietnia 2014 r. przekracza 28 dni.
GITD wskazał, że zgodnie z art. 10 ust. 5 lit. a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 przedsiębiorstwa transportowe używające pojazdów objętych zakresem niniejszego rozporządzenia i wyposażonych w urządzenia rejestrujące zgodne z załącznikiem IB do rozporządzenia (EWG) nr 3821/85:
i) zapewniają wczytywanie danych z jednostki pojazdowej oraz karty kierowcy z częstotliwością określoną przez Państwo Członkowskie oraz wczytywanie odpowiednich danych częściej, tak aby zapewnić wczytanie danych dotyczących wszystkich działań podejmowanych przez to przedsiębiorstwo lub dla niego;
ii) zapewniają, aby wszystkie dane wczytane zarówno z jednostki pojazdowej jak i z karty kierowcy, były przechowywane przez co najmniej dwanaście miesięcy po ich zarejestrowaniu oraz, na żądanie funkcjonariusza służb kontrolnych, były dostępne, bezpośrednio albo na odległość, na terenie tego przedsiębiorstwa.
b) Do celów niniejszego ustępu pojęcie "wczytywanie danych" jest rozumiane zgodnie z definicją określoną w załączniku IB, rozdział I lit. s) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85.
c) Komisja może, zgodnie z procedurą, o której mowa w art. 24 ust. 2, określić maksymalny okres, w którym zgodnie z lit. a) ppkt i) należy wczytać odpowiednie dane.
Organ wskazał, że stosownie do art. 23a ustawy o systemie tachografów cyfrowych, minister właściwy do spraw transportu, kierując się koniecznością zagwarantowania okresowego i regularnego pobierania danych z tachografu cyfrowego i karty kierowcy oraz przechowywania tych danych przez podmiot wykonujący przewozy drogowe z zachowaniem wymagań, określonych w rozporządzeniu (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów Socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającym rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającym rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006, str. 1), określi, w drodze rozporządzenia, częstotliwość pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunki ich przechowywania przez podmioty wykonujące przewozy drogowe.
Zgodnie zaś z § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia 23 sierpnia 2007r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych, dane z karty kierowcy podmiot pobiera:
1) co najmniej raz na 28 dni;
2) przed ustaniem stosunku pracy danego kierowcy;
3) przed upływem terminu rozwiązania umowy, na podstawie której świadczone były przewozy na rzecz podmiotu wykonującego przewozy drogowe;
4) w przypadku utraty ważności karty kierowcy;
5) w oznaczonym terminie - w przypadku żądania przez uprawnione organy administracji publicznej lub uprawnione podmioty.
Zgodnie natomiast § 4 ust. 2, dane z karty kierowcy mogą być pobierane częściej niż co 28 dni, jeżeli ich pobieranie zgodnie z ust. 1 pkt 1 stwarzałoby ryzyko utraty danych związanych z prowadzeniem pojazdu wykonującego przewóz drogowy.
Biorąc pod uwagę powyższe, w ocenie GITD kara pieniężna za wyżej opisany stan faktyczny w niniejszej sprawie w wysokości 3.500 złotych została nałożona zgodnie z przepisami prawa.
W zakresie sczytywania danych z kart kierowców HS i TW organ odwoławczy stwierdził, że analiza materiału dowodowego przeprowadzona przez organ I instancji jest prawidłowa i odstąpienie od wymierzenia kary i umorzenie postępowania w sprawie jest zgodne z przepisami prawa.
Organ odwoławczy podał, że w preambule rozporządzenia 581/2010 wskazano, że regularne wczytywanie danych zarejestrowanych przez jednostkę pojazdową i na karcie kierowcy jest niezbędne dla skutecznej kontroli przestrzegania przez kierowcę i przedsiębiorstwo przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdów i okresów odpoczynku ustanowionych rozporządzeniem nr 561/2006, natomiast określenie maksymalnego okresu na wczytywanie odpowiednich danych z jednostki pojazdowej i karty kierowcy pozwoli na ściślejsze ujednolicenie warunków działalności przedsiębiorstw transportu drogowego w całej Unii. Określając maksymalne okresy na wczytanie danych, należy uwzględnić wyłącznie dni zarejestrowanej działalności. Stosownie do art. 1 ust. 1 i ust. 3 rozporządzenia nr 581/2010 maksymalny okres na wczytanie odpowiednich danych nie przekracza 90 dni w przypadku danych z jednostki pojazdowej i 28 dni w przypadku danych z karty kierowcy.
Organ odwoławczy wyjaśnił, że jako dni zarejestrowanej działalności zostały uznane dni, w których karta kierowcy była wkładana do tachografu, oraz dni, w których karta do tachografu nie była wkładana, lecz poprzez wpis manualny na karcie (tzw. wpis ręczny), kierowcy wprowadzili do pamięci karty dane o swojej aktywności tj. wpisy o okresach odpoczynku. Powyższe wynika z analizy danych zapisanych w pamięci kart kierowców oraz analizy dat utworzenia plików cyfrowych zawartych w nazwach plików okazanych do kontroli.
Zdaniem GITD organ I instancji w zaskarżonej decyzji wskazał w przypadku poszczególnych kierowców, w jakich okresach nie została sczytana karta każdego z nich co 28 dni. Tym samym zarzut stron, że w uzasadnieniu decyzji organu I instancji brak jest informacji na temat tego, kiedy okres 28 dni przysługujący na wczytanie informacji z karty każdego z kierowców upłynął, pozostaje bez znaczenia. Skoro we wskazanym przez kontrolujących okresie nie nastąpił odczyt z kart poszczególnego kierowcy, to tym samym nieistotny pozostaje fakt ilości dni przekroczenia maksymalnego terminu.
GITD podał, że nie doszukał się okoliczności wyłączających odpowiedzialność strony w rozumieniu art. 92c u.t.d., bowiem taka sytuacja miałaby miejsce tylko wówczas, gdyby strona nie miała wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenienastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mogła przewidzieć, ewentualnie gdyby za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ, bądź też gdyby od dnia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Zdaniem organu odwoławczego, na gruncie opisywanej sprawy przepisy te nie znajdą zastosowania. Strona miała bowiem wpływ na powstanie naruszenia, któremu zapobiegłaby gdyby we właściwym terminie dokonała sczytania danych z karty kierowców.
Organ podniósł, że skarżący nie przedstawili w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów na powstanie takich okoliczności, mogących obalić ustalenia organu I instancji. Wszystkie okoliczności sprawy związane ze stwierdzonym naruszeniem były okolicznościami, na które przedsiębiorcy mieli wpływ i mogli je przewidzieć. Tym bardziej, że obowiązek zgromadzenia dowodów, które świadczą na korzyść strony i mogą być podstawą do zmniejszenia lub uchylenia kary pieniężnej, nie obciąża wyłącznie organu, ale także stronę.
GITD wskazał również, że nie znalazł podstaw do uwzględnienia przesłanek egzoneracyjnych, o których mowa w art. 92b u.t.d. Przepis ten bowiem daje możliwość nienakładania kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, nie ma jednak zastosowania do naruszeń związanych z obsługą urządzenia rejestrującego.Przepisy u.t.d., będące przepisami prawa o charakterze powszechnie obowiązującym, wyraźnie sankcjonują sytuację, w której naruszono obowiązek wczytywania danych z karty kierowcy. Jednocześnie te same przepisy nie przewidują żadnych okoliczności łagodzących, wyłączających odpowiedzialność za stwierdzone nieprawidłowości.
Organ odwoławczy podał, że analizując przebieg postępowania prowadzonego przez organ I instancji stwierdził, że organ ten prawidłowo pouczył strony o przysługujących je prawach, a w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odniósł się do zaistniałego stanu faktycznego. Nadto organ pierwszej instancji WITD działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Strony w toku postępowania przed organem I instancji miały zapewniony czynny udział z którego skorzystały składając pisemne wyjaśnienia. Tym samym zdaniem GITD stwierdzić należy, że postępowanie administracyjne prowadzone przez organ I instancji było w sposób pogłębiający zaufanie obywateli do organów państwa. Zarówno uzasadnienie prawne i faktyczne zaskarżonej decyzji nie narusza art. 107 § 3 k.p.a., gdyż decyzja ta zawiera wskazanie wszystkich faktów potwierdzających stwierdzone naruszenie, a w jej podstawie prawnej podano wszystkie przepisy, na podstawie których została wydana.
Organ podał również, że kary pieniężne przewidziane w u.t.d. określono w sposób sztywny w ramach poszczególnych naruszeń określonych w załączniku nr 3 do ww. ustawy, a decyzja wydawana na podstawie tych przepisów ma związany, a nie uznaniowy charakter i tym samym organ nie ma możliwości zmiany jej wysokości.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie skarżący jako wspólnicy spółki cywilnej, reprezentowani przez fachowego pełnomocnika, wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji i decyzji organu pierwszej instancji oraz o zasądzenie kosztów postępowania według norm prawem przepisanych.
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie:
1. art. 10 § 1 k.p.a. poprzez pozbawienie strony czynnego udziału w postępowania, w związku z art. 77 § 1 w k.p.a. poprzez brak dokonania wyczerpującego zebrania materiału dowodowego w trakcie postępowania oraz w zw. z art. 80 K.p.a. poprzez dokonanie błędnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego;
2. art. 29 k.p.a. poprzez uznanie, iż spółka cywilna posiada przymiot strony w postępowaniu administracyjnym,
3. art. 61 § 4 k.p.a. poprzez niezawiadomienie o wszczęciu postępowania administracyjnego wszystkich osób będących stroną w sprawie,
4. art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania i wydanie decyzji wobec podmiotu niemającego statusu strony w postępowaniu administracyjnym,
5. art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania i wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa.
Skarżący podnieśli, że w ramach prowadzonego postępowania administracyjnego doszło do naruszenia art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. Zarówno bowiem zawiadomienie z dnia 12 września 2014 r. o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego, decyzja "[...] Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego" z [...] października 2014 r., decyzja Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2015 r., jak i decyzja wydana przez "[...] Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego" z dnia [...] czerwca 2015 r. po ponownym rozpatrzeniu sprawy, skierowane zostały błędnie do spółki cywilnej [...]. Podobnie zawiadomienia dotyczące możliwości uzupełnienia postępowania dowodowego i wypowiedzenia się co do zebranych dowodów w sprawie oraz zawiadomienia o przedłużeniu terminu do rozpatrzenia sprawy były kierowane wyłącznie do spółki cywilnej. W ocenie skarżących stanowi to niewątpliwie naruszenie powołanego powyżej przepisu.
Skarżący wskazali, że według art. 29 k.p.a. stronami postępowania administracyjnego mogą być natomiast osoby fizyczne i osoby prawne, a gdy chodzi o państwowe i samorządowe jednostki organizacyjne i organizacja społeczne - również jednostki nieposiadające osobowości prawnej. W związku z tym, że spółka cywilna nie posiada osobowości prawnej, kierowanie zawiadomień i decyzji wobec spółki cywilnej w ramachktórej działają skarżący, należy uznać za naruszenie przepisów prawa procesowego, które organy prowadzące postępowanie w przedmiotowej sprawie powinny były wziąć pod uwagę z urzędu.
Skarżący podnieśli, że w postępowaniu administracyjnym zawsze musi uczestniczyć strona, bowiem zmierza ono do rozstrzygnięcia sprawy administracyjnej, w której konieczne jest ustalenie podmiotu mającego interes prawny oraz przedmiotu sprawy. Skierowanie aktu administracyjnego do podmiotu niebędącego stroną w sprawie jest poważną wadą, stanowiącą przesłankę stwierdzenia nieważności tego aktu, zgodnie z art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a. (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 6 lutego 2001 r. o sygn. IV SA 2450/98). Opisywane postępowanie administracyjne powinno się zatem toczyć z udziałem wszystkich wspólników spółki cywilnej. Bezsprzeczny pozostaje fakt, że całe postępowanie administracyjne powinno było być prowadzone wobec obydwu wspólników spółki cywilnej. Skierowanie decyzji kończącej tok postępowania administracyjnego do skarżących jako wspólników spółki cywilnej nie konwaliduje naruszenia przepisów postępowania.
Skarżący podnieśli, że okoliczność skierowania zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego do spółki cywilnej powoduje, że w przedmiotowej sprawie de facto nie doszło do skutecznego wszczęcia postępowania administracyjnego. Wpłynęło to także bezpośrednio na pozbawienie skarżących czynnego udziału w prowadzonym postępowaniu.
Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 lutego 1994 r. (SA/Wr2063/93), wszczęte z urzędu postępowanie może być prowadzone po skutecznym zawiadomieniu o wszczęciu postępowania, umożliwiającym czynny udział w postępowaniu (art. 61 § 4 k.p.a.). Nadto stosownie do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 22 marca 2013 r. (I OSK 2603/12) nie jest istotna forma powiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego, lecz fakt, czy strony zostały zawiadomione o wszczęciu postępowania administracyjnego w określonej sprawie, a więc to, czy powzięły wiadomość o wszczęciu postępowania administracyjnego. Uzyskanie przez stronęinformacji o wszczęciu postępowania administracyjnego w określonej sprawie umożliwia stronie podjęcie stosownych działań w danej sprawie i pozwala na zadbanie o należytą ochronę własnych interesów prawnych.Brak skutecznego wszczęcia w stosunku do skarżących postępowania administracyjnego spowodowało w ich ocenie naruszenie zasady czynnego udziału strony w postępowaniu. W żadnym wypadku nie można bowiem uznać, że skierowanie zawiadomienia o wszczęciu postępowania wobec spółki cywilnej, która nie posiada podmiotowości prawnej, ma moc wiążąca i wywiera bezpośrednie skutki względem skarżących.
Skarżący podnieśli, że przez zasadę czynnego udziału stron należy rozumieć obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału w każdym stadium postępowania oraz obowiązek umożliwienia stronom wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Prawo czynnego udziału strony w postępowaniu, jako korelat obowiązku organu, obejmuje prawo do podejmowania czynności procesowych mających wpływ na ustalenie stanu faktycznego i prawnego sprawy administracyjnej (tak M. Jaśkowska, A. Wróbel w: Kodeks Postępowania Administracyjnego. Komentarz. LEX 2013). W zakresie prawa do czynnego udziału w postępowaniu strona może realizować wiele uprawnień procesowych określonych wyraźnie przepisami kodeksu, natomiast w zakresie prawa do obrony ma uprawnienie do wypowiedzenia się przed wydaniem decyzji co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.Obowiązek zapewnienia stronom czynnego udziału w postępowaniu powstaje z chwilą zawiadomienia strony o wszczęciu postępowania, aktualizuje się wraz z zawiadomieniem strony o wszczęciu postępowania. Zapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu jest bezwzględnym obowiązkiem organu prowadzącego postępowania. Zasada udziału strony w postępowaniu dotyczy nie tylko postępowania przed organem I instancji, ale i również postępowania odwoławczego. Zdaniem skarżących, skoro nie zostali oni zawiadomieni skutecznie o wszczęciu postępowania administracyjnego, jak i o możliwości wypowiedzenia się co do zebranego materiału dowodowego oraz pozostałych czynnościach organów prowadzących postępowanie, za zasadne należy uznać, że zostali pozbawieni prawa czynnego udziału w postępowaniu, w przypadku uznania, że w opisywanej sprawie w ogóle doszło do skutecznego jego wszczęcia.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas zajęte stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozważył, co następuje:
Skarga podlega uwzględnieniu, albowiem Sąd, dokonując z urzędu na podstawie art. 134 § 1 p.p.s.a. – w granicach sprawy, której dotyczy skarga oraz nie będąc związany granicami skargi, w tym podniesionymi zarzutami oraz ich uzasadnieniem – legalnościowej kontroli zaskarżonej decyzji oraz – rozszerzając na podstawie art. 135 p.p.s.a. granice rozpoznania i orzekania – także decyzji organu pierwszej instancji, stwierdził, że podlegające weryfikacji orzeczenia zostały wydane z naruszeniem prawa, którego rodzaj oraz stopień uzasadniają ingerencję judykacyjną w ich moc obowiązującą.
W toku legalnościowej kontroli kontestowanych decyzji Sąd stwierdził naruszenia prawa procesowego w zakresie art. 7, 10, 28, 29, 61 § 4, 77 § 1, 107 § 3, 138 § 1 pkt 1 i 2 k.p.a., które co najmniej mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy rozumiany jako treść jej końcowego rozstrzygnięcia. W tym zakresie podniesione w skardze zarzuty okazały się częściowo uzasadnione. Nie znajdują natomiast usprawiedliwionych podstaw zarzuty naruszenia przez organy przepisów art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. oraz art. 156 § 1 pkt 4 k.p.a.
W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że istotnie w sprawie postępowanie od samego początku (zawiadomienie z 12 września 2014 r.) aż do wydania zaskarżonej decyzji (19 stycznia 2016 r.) było prowadzone względem podmiotu, który – nie posiadając zdolności administracyjnoprawnej – nie mógł być stroną w sprawie o nałożenie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym (por. np. wyrok NSA z dnia 13 maja 2008 r., II GSK 106/08). Nie ulega bowiem wątpliwości, że spółka cywilna jako umowny stosunek cywilnoprawny jest zasadniczo pozbawiona podmiotowości administracyjnoprawnej, a zatem nie może być podmiotem praw lub obowiązków wynikających z norm prawa administracyjnego. Oznacza to, że podejmowane w toku postępowania czynności procesowe (w tym czynności związane z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania) były kierowane do podmiotu niezdolnego do bycia stroną postępowania i jako takie – przynajmniej formalnie – były bezskuteczne procesowo. Odmienną kwestią jest ocena, czy i w jakim zakresie treść tego rodzaju czynności de facto dotarła właściwych podmiotów (skarżących jako wspólników spółki cywilnej) i czy wadliwe oznaczenie strony (adresata pism) wpłynęło lub mogło realnie wpłynąć na możliwość wykonywania uprawnień procesowych przez skarżących. Analiza akt sprawy wskazuje, że pewne czynności były dokonywane przez jednego ze wspólników spółki cywilnej (np. składanie pism w sprawie lub odbieranie korespondencji), natomiast inne przez obydwu wspólników (np. odwołanie od decyzji z dnia [...] października 2014 r.). Nie może jednak ujść uwadze Sądu, że odwołanie od decyzji z dnia [...] czerwca 2015 r. zostało złożone jedynie przez HS, który występował "w imieniu spółki cywilnej" jako jej "prezes". Sąd nie ma i nie może mieć w tej sytuacji pewności, czy wadliwe oznaczenie strony postępowania wpłynęło ostatecznie na zakres wykonywania praw procesowych wspólników spółki cywilnej jako właściwych stron postępowania. W ocenie Sądu prowadzenie postępowania administracyjnego i podejmowanie dwukrotnie w toku instancji czynności procesowych względem podmiotu, który nie mając zdolności administracyjnoprawnej nie mógł być stroną, jest już wystarczająco poważnym naruszeniem przepisów postępowania, aby przyjąć, że naruszenie to co najmniej mogło istotnie ograniczyć wykonywanie uprawnień procesowych stron, a tym samym prowadzić do naruszenia art. 10 k.p.a.
W drugiej kolejności trzeba stwierdzić, że wobec wadliwego oznaczenia strony postępowania, prowadzenia postępowania przed organami względem podmiotu pozbawionego zdolności administracyjnoprawnej oraz skierowania decyzji pierwszoinstancyjnej do tego rodzaju podmiotu, organ odwoławczy nie był uprawniony do "uproszczonego korygowania" uchybień proceduralnych w zakresie prawidłowego określenia strony postępowania poprzez wskazanie w komparycji decyzji odwoławczej wspólników spółki cywilnej w miejsce spółki cywilnej, przy jednoczesnym "utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji w całości" (zob. sentencja zaskarżonej decyzji). W ten sposób powstała sprzeczność pomiędzy zmianą oznaczenia strony w decyzji odwoławczej a "utrzymaniem w mocy" w całości decyzji organu pierwszej instancji. Jeśli bowiem integralną częścią decyzji jest oznaczenie strony, do której decyzja jest skierowana (zob. art. 107 § 1 k.p.a.), to zmiana w tym zakresie w decyzji odwoławczej powoduje, że decyzja organu pierwszej instancji nie może zostać utrzymana w całości w mocy. Jeśli organ dokonuje zmiany treści decyzji organu a quo w zakresie takich elementów, jak określenie stron jako adresatów materialnoprawnych decyzji, podstawa prawna lub rozstrzygnięcie (osnowa), powinien skorzystać z kompetencji do orzekania reformatoryjnego na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. W konsekwencji wydanie przez organ odwoławczy orzeczenia na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. było już tylko z tego powodu wadliwe. Sąd zauważa również, że organ pierwszej instancji dokonał niedopuszczalnego częściowego umorzenia postępowania w uzasadnieniu decyzji ("wobec powyższego w oparciu o art. 105 § 1 k.p.a. umarza się postępowanie w zakresie lp. 1 do 145 załącznika do protokołu kontroli [...]"), natomiast organ odwoławczy nie dokonał zmiany orzeczenia w tym zakresie.
W trzeciej kolejności należy stwierdzić, że znacznie poważniejsze wątpliwości budzi dopuszczalność usuwania zasadniczych uchybień proceduralnych w zakresie prowadzenia postępowania względem podmiotu pozbawionego zdolności administracyjnoprawnej dopiero na etapie wydawania decyzji odwoławczej oraz w drodze orzekania na nowo co do istoty sprawy względem właściwego podmiotu będącego stroną. Powstaje bowiem pytanie, czy organ odwoławczy jest w ogóle uprawniony do swoistego "sanowania" tego rodzaju wad proceduralnych dopiero na etapie wydawania decyzji. W ocenie Sądu tego rodzaju sanacja jest w istocie spóźniona, nawet jeśli nie ma pewności, że doszło do naruszenia praw procesowych podmiotów będących rzeczywistymi stronami. W niniejszej sprawie obydwaj wspólnicy spółki cywilnej faktycznie uczestniczyli w postępowaniu na różnych jego etapach, jednakże waga naruszenia reguł proceduralnych jest na tyle poważna, że nie jest uprawniony pogląd zakładający możliwość "naprawienia" tak istotnej wady dopiero na etapie wydawania decyzji przez organ odwoławczy. Procedura administracyjna nie zna wprawdzie instytucji nieważności postępowania, jednakże wada prowadzenia postępowania względem podmiotu pozbawionego zdolności administracyjnoprawnej może być zestawiona z wadą nieważności proceduralnej, obecnej w postępowaniach sądowych. W związku z powyższym – niezależnie od innych stwierdzonych wad decyzji odwoławczej i decyzji organu pierwszej instancji – analizowana wada prowadzenia postępowania względem podmiotu pozbawionego zdolności administracyjnoprawnej sama w sobie uzasadnia w pełni wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji zaskarżonej oraz decyzji organu pierwszej instancji.
W czwartej kolejności, Sąd stwierdził niepełność ustaleń faktycznych organów oraz brak wyczerpującej analizy stanu faktycznego i prawnego sprawy w uzasadnieniach kontestowanych decyzji w zakresie momentów przekroczenia przez poszczególnych kierowców maksymalnego okresu na wczytywanie danych z kart kierowcy. W uzasadnieniu decyzji odwoławczej, odnosząc się do zarzutów odwołania, organ wskazał, że brak określenia w decyzji momentu przekroczenia maksymalnego 28-dniowego okresu na wczytanie danych z karty kierowcy nie ma znaczenia, gdyż skoro z odczytu danych z karty wynika, że przekroczono maksymalny okres, to nieistotny jest "fakt ilości dni przekroczenia".
Powyższy pogląd jest błędny, gdyż uniemożliwia stronom oraz Sądowi weryfikację poprawności obliczenia przez organ upływu terminu 28 dni na tle wszystkich dni działalności kierowcy. Stwierdzenia zawarte w uzasadnieniach decyzji ("nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie 141 dni działalności kierowcy"; "nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie 124 dni działalności kierowcy"; "nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie128 dni działalności kierowcy"; "nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie 96 dni działalności kierowcy"; "nie pobrano danych pomimo zarejestrowania na karcie 32 dni działalności kierowcy") nie pozwalają na jednoznaczną ocenę czy proces obliczania upływu maksymalnego terminu (28-dniowego) na wczytanie danych z karty kierowcy został prawidłowo dokonany i czy rzeczywiście – jak prawidłowo wskazuje organ – zostały w nim uwzględnione wyłącznie dni zarejestrowanej działalności (zgodnie z pkt. 3 preambuły do rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytywanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców). Sąd musi więc mięć możliwość – w sytuacji gdy dane z karty kierowcy mają postać elektroniczną i nie zostały utrwalone w aktach sprawy – do weryfikacji poprawności obliczeń oraz rozumowania organu na podstawie danych odczytanych z karty kierowcy. Konieczność precyzyjnych i jednoznacznych ustaleń w tym zakresie musi wynikać nie tylko z akt sprawy, lecz przede wszystkim z uzasadnienia decyzji. Organy orzekające muszą więc wyraźnie wskazać, jakie dni zostały uznane za "dni rejestrowanej działalności" (na podstawie odpowiednich zapisów w pamięci danych tzw. zmian czynności) oraz w którym dniu nastąpiło przekroczenie maksymalnego okresu 28 dni na wczytanie danych. Dopiero pełne i wyczerpujące ustalenia oraz rozważania w tym zakresie mogą stać się następnie przedmiotem kontroli sądowoadministracyjnej w zakresie oceny prawidłowości zastosowania prawa materialnego.
Powyższe uwagi pozostają w związku z sygnalizowanym już zagadnieniem prawidłowej wykładni przepisów dotyczących zasad obliczania maksymalnego terminu 28 dni na wczytywanie danych z karty kierowcy (zob. § 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Transportu z dnia z dnia 23 sierpnia 2007 r. w sprawie częstotliwości pobierania danych z tachografów cyfrowych i kart kierowców oraz warunków przechowywania tych danych). Jak przekonująco oraz wyczerpująco wskazał WSA w Rzeszowie w wyroku z dnia 26 kwietnia 2016 r. (sygn. akt II SA/Rz 1019/15), uwzględniając treść pkt. 3. preambuły do rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 z dnia 1 lipca 2010 r. w sprawie maksymalnych okresów na wczytywanie odpowiednich danych z jednostek pojazdowych oraz kart kierowców, należy przyjąć, że okres maksymalny na wczytywanie danych z karty kierowcy może obejmować tylko sumę dni działalności, która podlegała obowiązkowi rejestracji, a nie ciąg kolejno następujących po sobie dni kalendarzowych, niezależnie od tego, czy działalność rejestrowana była w tych dniach wykonywana. Wniosek taki jest uzasadniony nie tylko treścią pkt. 3 preambuły rozporządzenia Komisji (UE) nr 581/2010 (stanowiącej wyłącznie o "dniach rejestrowanej działalności" w zakresie przewozu drogowego), lecz także wynika logicznie, systemowo i funkcjonalnie z treści z załącznika nr IB rozdział III ("Wymagania odnośnie do konstrukcji i funkcjonalności urządzenia rejestrującego") pkt 12 ("Zapisywanie i przechowywanie w pamięci danych") uchylonego z dniem 2 marca 2016 r. rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z dnia 31 grudnia 1985 r. ze zm.), które zgodnie z art. 48 w zw. z art. 46 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego, nadal znajduje zastosowanie w niniejszej sprawie. Z treści pkt. 12 ("Zapisywanie i przechowywanie w pamięci danych") rozdziału III załącznika nr IB rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. wynika, że okres "365 dni" obejmuje "365 dni kalendarzowych przeciętnych czynności wykonywanych przez kierowców w pojeździe", natomiast "przeciętne czynności na dzień w pojeździe definiuje się jako przynajmniej sześciu kierowców lub współkierowców, sześć cykli wkładania-wyjmowania karty i 256 zmian czynności". Przepis ten stanowi dalej, że ostatecznie "365 dni" obejmuje przynajmniej 2.190 współkierowców, 2.190 cykli wkładania-wyjmowania karty i 93.440 zmian czynności".
Z kolei zgodnie z pkt. 4 ppkt. 034 rozdziału III ("Wymagania odnośnie do konstrukcji i funkcjonalności urządzenia rejestrującego") załącznika nr IB rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 czynnościami kierowcy są: "prowadzenie", "praca", "dyspozycyjność" lub "przerwa/odpoczynek". Oznacza to, że obliczając okres 28 dni rejestrowanej działalności, organy powinny uwzględnić nie tylko ilość kierowców w pojeździe lecz także ilość cykli wkładania i wyjmowania karty oraz ilość zmian czynności kierowcy, o których mowa powyżej. Z pkt. 12 rozdziału III załącznika nr IB rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 wynika, że okres 365 dni obejmuje co najmniej 2.190 współkierowców, co najmniej 2.190 cykli wkładania i wyjmowania kart oraz co najmniej 93.440 zmian czynności kierowcy. Powyższą miarę należy odnieść do okresu "28 dni rejestrowanej działalności", dokonując odpowiedniej redukcji proporcjonalnej.
W świetle powyższych rozważań dni rejestrowanej działalności obejmują nie tylko dni wkładania i wyjmowania karty w związku z prowadzeniem pojazdu przez kierowców, lecz także dni podejmowania innych czynności (zmian czynności) kierowców ("praca", "dyspozycyjność" lub "przerwa/odpoczynek").
Ponownie rozpoznając sprawę właściwe organy uwzględnią sformułowane wyżej ocenę prawną oraz wskazania co do konieczności uzupełnienia ustaleń faktycznych oraz rozważań w uzasadnieniach decyzji (art. 153 p.p.s.a.).
Mając na względzie powyższe argumenty, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) w zw. z art. 135 p.p.s.a orzekł o uchyleniu zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji.
O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło