II SA/Rz 744/21
WyrokWSA w Rzeszowie2021-09-09
Skład orzekający: Elżbieta Mazur - Selwa, Piotr Godlewski, Maria Mikolik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy opłata za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza została prawidłowo naliczona, w szczególności w zakresie metodologii obliczeń dla emitorów E5 i E101 oraz zastosowania opłaty podwyższonej za emisję węglowodorów aromatycznych?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i decyzję organu I instancji, uznając, że organy wadliwie ustaliły wysokość opłaty za korzystanie ze środowiska. W szczególności, brak było wystarczającej analizy danych dotyczących obciążenia instalacji dla emitorów E5 i E101, a także błędnie zastosowano opłatę podwyższoną za emisję węglowodorów aromatycznych, podczas gdy powinna być wymierzona administracyjna kara pieniężna.Stan faktyczny
Spółka złożyła skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, która utrzymała w mocy decyzję Marszałka Województwa wymierzającą opłatę za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza za rok 2016. Spółka kwestionowała metodologię obliczeń opłaty dla niektórych emitorów oraz zastosowanie opłaty podwyższonej za emisję węglowodorów aromatycznych. Organy administracji oparły swoje ustalenia na ekspertyzach i dostępnych danych, jednak skarżąca podnosiła zarzuty dotyczące błędnej oceny dowodów i naruszenia przepisów prawa.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Marszałka Województwa, zasądzając od SKO na rzecz strony skarżącej zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Elżbieta Mazur - Selwa Sędziowie WSA Piotr Godlewski AWSA Maria Mikolik /spr./ Protokolant specjalista Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 września 2021 r. sprawy ze skargi "[...]" Sp. z o.o. w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] października 2020 r. nr [...] w przedmiocie opłaty za wprowadzenie gazów lub pyłów do powietrza I. uchyla zaskarżoną decyzję i decyzję Marszałka Województwa z dnia [...] maja 2019 r. nr [...]; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz strony skarżącej :"[...]" w [...] kwotę 7 434 zł /słownie: siedem tysięcy czterysta trzydzieści cztery złote/ tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
II SA/Rz 744/21
UZASADNIENIE
Zaskarżoną decyzją z [...] października 2020 r. nr [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...], po rozpoznaniu odwołania Spółki A., reprezentowanej przez adw. D. W., utrzymało w mocy decyzję Marszałka Województwa [...] z [...] maja 2019 r. nr [...] 2016rok w przedmiocie wymierzenia podmiotowi korzystającemu ze środowiska: Spółki A. opłaty za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza za 2016 rok w wysokości 136 914, 00 zł, stanowiącej różnicę pomiędzy opłatą należną a wynikającą ze złożonego przez podmiot wykazu, zawierającego informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat,
Jak wynika z akt sprawy, Marszałek Województwa [...] decyzją z [...] czerwca 2018r., nr [...] wymierzył spółce A. opłatę stanowiącą różnicę pomiędzy opłatą należną a wynikającą ze złożonego przez podmiot wykazu za rok 2016 w kwocie 172.440,00 zł.
W wyniku odwołania spółki, Samorządowe Kolegium Odwoławcze w uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania z uwagi na to, że decyzja organu I instancji została wydana z naruszeniem prawa, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Marszałek Województwa [...] decyzją z [...] maja 2019r. nr [...] 2016 rok wymierzył podmiotowi korzystającemu ze środowiska: Spółce A. opłatę za wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza za rok 2016, w wysokości 136.914,00 zł, stanowiącą różnicę pomiędzy opłatą należną a wynikającą ze złożonego przez podmiot wykazu, zawierającego informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych.
W uzasadnieniu organ I instancji przywołując treść art. 274 ust. 1 pkt 1 oraz art. 288 ust. 2 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (t.j. Dz. U. z 2018r., poz.799 ze zm., dalej: p.o.ś.) wskazał, że w związku z rozbieżnościami wielkości wskaźników emisji przedstawianych w złożonym przez Spółkę wykazie, Marszałek w dniu 7 maja 2018r. powiadomił spółkę A. o wszczęciu postępowania w sprawie wymiaru należnej opłaty za emisję gazów lub pyłów wprowadzanych do powietrza za rok 2016.
Organ I instancji wskazał, że zastosował metodologię obliczenia wielkości emisji tożsamą do metodologii Spółki, co wynika z pisma spółki z 30 kwietnia 2018r. W przypadku emitorów posiadających pomiary przyjęto metodologię wyznaczenia wielkości wskaźników emisji dla instalacji jako iloczyn średniej arytmetycznej z tych pomiarów wykonanych na przestrzeni roku i czasu pracy danego emitora. W odniesieniu do emitorów nieposiadających takowych pomiarów przyjęto wartości ustalone przez Ministerstwo Środowiska oraz wartości dopuszczalne z pozwolenia sektorowego/zintegrowanego. W części dot. wyliczenia wielkości wskaźników emisji z emitorów E 23 i E 23a, E29 organ przyjął metodologię proponowaną Spółce i zatwierdzoną przez nią samą w pkt. B, trzeciej strony pisma z 7 maja 2018r. tj. metodę średniego czasu pracy emitora z pełnym obciążeniem (wielkość wskaźnika emisji dla całego emitora ustalona jako średnia arytmetyczna z wykonanych pomiarów), gdyż pomiary wykonywane były dla emitora a nie na każdej z linii odrębnie.
Zdaniem Marszałka, słuszność, co do przyjętej metodologii zastosowanej przez tut. organ potwierdziły wyniki ekspertyzy sporządzonej przez K. P. [...] na zlecenie tut. organu jako realizacja jednej z wytycznych określonych przez SKO w postępowaniu uzupełniającym.
Jednocześnie organ I instancji zarzucił spółce, że mimo deklarowanego w piśmie z 30 maja 2018r. ujawnienia informacji dotyczących wariantowości pracy emitorów – danych tych strona nie przedstawiła. Z tego powodu Marszałek stwierdził, że stanowisko B. K. jest sprzeczne z wyjaśnieniami, jakie spółka przedłożyła w trakcie prowadzonego postępowania zarówno w piśmie z dnia 30 kwietnia 2018r., 7 maja 2018r., jak i 30 maja 2018r. i wedle organu nie zasługuje na uwzględnienie.
Z ustaleń dokonanych w trakcie pierwotnego postępowania, zawartych w decyzji Marszałka Województwa z dnia [...].06.2018r., nr [...] 2016 rok wynika, że Strona sporządzając wykaz dot. korzystania ze środowiska za rok 2016, do naliczenia opłaty wykorzystała:
Organ I instancji stwierdził, że w odniesieniu do emitorów E5, E 101 mimo wezwań ze strony organu Spółka nie dostarczyła danych źródłowych tj. wydruków z rejestrów urządzeń rejestrujących poziom pracy instalacji, charakteryzującej jej obciążenie. Zapisy w protokołach z pomiarów jednoznacznie wskazują na obciążenia materiałowe instalacji a danych dotyczących pracy instalacji z rejestrów urządzeń monitorujących nie dostarczano. Wyjaśnienia Spółki z 15 lipca 2018r., nr [...] nie wskazywały jednoznacznie, na poprawność zastosowanej przez Spółkę wariantowość pracy instalacji. Brak było odniesienia wskaźników wyznaczonych z uwzględnieniem obciążenia instalacji. W związku z powyższym nie było możliwości aby organ skontrolował poprawność wielkości przyjętych przez spółkę. Dopiero w efekcie przeprowadzonego postępowania uzupełniającego zleconego przez SKO uzyskano materiały źródłowe. Po przeanalizowaniu przedłożonych przez spółkę przy piśmie z 20 grudnia 2018r., nr [...] dokumentów przyjętych za wiarygodne, na podstawie których według spółki został wyznaczony wskaźnik emisji dla emitorów E 5, E 101 wezwano Spółkę A. do przedłożenia obliczeń emisji rocznej z uwzględnieniem czasów pracy dla poszczególnych obciążeń z instalacji dla każdego z wymienionych przez Spółkę dla w/w emitorów wariantów tj: 100 0/0, 75%, 50% dla emitorów E 5 Suszarnia wiórów, E 101 Suszarnia MDF I stopnia wraz [pic]z uwzględnieniem wskaźników wyznaczonych w odniesieniu do obciążeń instalacji. Dotychczas wszelkie wielkości wskaźników emisji ustalonych przez Spółkę wskazują na 50 % obciążenia, co jest sprzeczne z rzeczywistością, gdyż instalacja nie pracowała cały rok z ww. obciążeniem, jak można zauważyć w przedłożonych przez samą spółkę dokumentach – tj uzupełnienionych po rozprawie administracyjnej wydrukach z pracy rejestratorów za 2016 rok. Spółka nie wykazała żądanych obliczeń emisji rocznej z uwzględnieniem czasów pracy dla poszczególnych obciążeń z instalacji dla każdego z wymienionych przez Spółkę wariantów tj: 100 %, 75%, 50% dla emitorów E 5 Suszarnia wiórów, E 101 Suszarnia MDF I stopnia wraz uwzględnieniem wskaźników wyznaczonych w odniesieniu do obciążeń instalacji.
Organ I instancji powołał się na wnioski ekspertyzy dr nauk matematycznych L. Z., według której, przy ilości i jakości danych przedstawionych przez Spółkę A. najwłaściwszą metodą wyznaczania wskaźnika emisji dla emitora E 5 i E 101 jest metoda wykorzystania średnich emisji bez uwzględniania mocy źródła i przepływu materiałowego z wyłączeniem emisji pyłu dla emitora E 5, dla określenia której najsłuszniejszym jest zastosowanie funkcji kwadratowej.
W odniesieniu do węglowodorów aromatycznych, ujawnionych w trakcie pomiarów WIOŚ z kwietnia 2016 r. organ Ij instancji zastosował regulację z art. 292 p.o.ś. Z uwagi na brak pozwolenia zintegrowanego wymierzono opłatę podwyższoną o 500% za wprowadzanie do powietrza gazów lub pyłów.
Od przedmiotowej decyzji odwołanie wniosła spółka A., reprezentowana przez adw. D. W., w którym decyzji organu I instancji zarzucono naruszenie:
- art. 77 § 1 w zw. z art. 138 § 2 zd. 2 k.p.a., poprzez brak uwzględnienia wskazań SKO w zakresie okoliczności, jakie należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, co skutkowało brakiem rozpatrzenia całego materiału dowodowego,
- art. 276 ust. 1 w zw. z art. 292 p.o.ś., poprzez wymierzenie opłaty podwyższonej w odniesieniu do węglowodorów aromatycznych w sytuacji, w której skarżąca w przedmiotowym zakresie dysponowała ostatecznym i prawomocnym pozwoleniem zintegrowanym.
- art. 274 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 285 p.o.ś. w zw. z § 22 w zw. z pkt 63 Tabeli A Załącznika nr 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 października 2015r. w sprawie opłat za korzystanie ze środowiska (Dz. U. poz. 1875) poprzez błędne wymierzenie opłaty za wprowadzanie do powietrza węglowodorów aromatycznych,
- art. 274 ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez: wymierzenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza z emitorów E-13a, E-14, E-15, E-16, E-24, E-29, E-105, E-107 w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym, wymierzenie opłat za wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza z emitorów E-5, E-7, E-101 na podstawie materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza, którymi posługiwała się Skarżąca.
- art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną, ocenę dowodów zebranych w sprawie, a także brak wszechstronnej oceny całokształtu materiału dowodowego, a w szczególności:
1) pominięcie dowodu z ekspertyzy K. P., sporządzonej na zlecenie organu, której wnioski co do metody wyliczania opłaty za korzystanie ze środowiska są odmienne od wniosków ekspertyzy dra L. Z.;
2) wyznaczenie wskaźników emisji dla emitorów skarżącej w oparciu o wnioski wynikające ze zleconej przez organ ekspertyzy dr L. Z., której część merytoryczna została sporządzona na podstawie zbyt małej ilości danych oraz z pominięciem przedłożonych przez skarżącą wydruków z pracy rejestratorów obciążenia instalacji,
3) wybiórczą i powierzchowną ocenę dokumentów i wyjaśnień przedłożonych przez Skarżącą, w tym w szczególności: brak odniesienia do wydruków z pracy rejestratorów obciążenia instalacji, tj. brak dostatecznego uzasadnienia dla uznania dokumentów przedłożonych przez skarżącą, a tym opinii eksperta B. K.,
- art. 10 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. - Prawo przedsiębiorców (Dz. U. poz. 646 ze zm.) i art. 7a § 1 k.p.a., poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości dotyczących stanu faktycznego sprawy w zakresie emisji z poszczególnych emitorów uwzględniającej wariantowość, polegające na przyjęciu bardziej niekorzystnego dla Skarżącej sposobu wyliczenia opłat, opartego na uśredniających modelach teoretycznych,
- art. 8 § 1 K.p.a. w zw. z art. 11 K.p.a. w zw. z 107 § 1 pkt 4 i 6 i § 3 k.p.a. poprzez uzasadnienie decyzji w sposób niewskazujący w szczególności sposobu obliczenia wysokości wymierzonej opłaty i uniemożliwiający prześledzenie i weryfikację toku rozumowania organu przy ustalaniu.
W konsekwencji zarzutów strona wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania administracyjnego w całości z uwagi na bezprzedmiotowość wydania decyzji w przedmiocie wymierzenia opłaty za korzystanie ze środowiska ewentualnie na podstawie art. 138 § 2 K.p.a., ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji.
SKO w [...] opisaną na wstępie decyzją z [...] października 2020r. utrzymało rozstrzygnięcie organu I instancji.
W uzasadnieniu Kolegium oceniło zarzuty odwołania jako niezasadne.
Za niezasadny uznano zarzut, dotyczący naruszenia art. 77 § 1 w zw. z art. 138 § 2 k.p.a. Cały materiał dowodowy został poddany analizie dokładnej i dogłębnej analizie organu pierwszej instancji, łącznie z wydrukami z pracy rejestratora. Zdaniem Kolegium w sprawie nie została pominięta żadna ekspertyza. Pierwsza sporządzona przez P. K. P., dotyczyła metodologii pozyskania wielkości wskaźników emisji dla wszystkich emitorów Spółki. Ekspert podkreślił w swojej ekspertyzie, że nie ma wątpliwości, co do przyjętej przez Spółkę, jaki i organ pierwszej instancji metodologie są ze sobą tożsame Ekspert podkreślił, że metodologia jest prawidłowa, ale aby prawidłowo ustalić wielkość wskaźników emisji należy posiadać wiarygodne dane (dokumenty źródłowe). Organ I instancji cały czas próbował pozyskać od Spółki A. wiarygodne dane, na podstawie których dokonałby weryfikacji przedłożonych przez Spółkę dokumentów, w oparciu o które rzekomo Spółka ustaliła wielkość wskaźników emisji. Tymczasem Spółka przedłożyła wydruki z pracy rejestratora, na podstawie których nie można było ustalić bezpośrednio wielkości emisji, a jedynie sposób pracy instalacji. Wydruki z pracy rejestratora za 2016r. zawierają tylko i wyłącznie dane dotyczące ilości suszonego materiału i mocy źródła, natomiast brak danych dotyczących emisji. Wyniki dobowe obciążenia z rejestratora posłużyły do obliczenia ilości pyłu z emitora E-5 na podstawie funkcji kwadratowej. Wbrew tezom odwołania to jedyny przypadek w przedmiotowej sprawie, w którym lepiej wykorzystać do wyliczenia wskaźnika oszacowanie krzywej regresji, niż średnie emisje. Dla pozostałych substancji przyjęto średnie arytmetyczne z wykonanych pomiarów. Czas pracy emitora E-5 w 2016 r. został podany przez samą Spółkę w wykazie dotyczącym korzystania ze środowiska i wynosił: 7903,39 h. Taki też został wzięty pod uwagę w ustalaniu wielkości wskaźnika emisji dla pyłu. Organ pierwszej instancji przez wydaniem zaskarżonej decyzji przeanalizował wszystkie złożone materiały, w tym dodatkowe, które wpłynęły po uchyleniu przez Kolegium decyzji z dnia [...] czerwca 2018r., dotyczące wskaźnika emisji dla emitorów E-5 i E-101. Organ pierwszej instancji dysponował dwiema zleconymi przez siebie ekspertyzami. W drugiej ekspertyzie dr L. Z. wykazał, że wielkości wskaźników pierwotnie wskazanych przez Spółkę A. odnośnie emitorów E5 i E-101 nie były ustalone prawidłowo. Ekspert zweryfikował, że dokumenty, które wg Spółki posłużyły jej do ustalenia wielkości wskaźników emisji dla ww. emitorów w żaden sposób tych wielkości nie obrazują. W rzeczywistości należy wskazać, że z danych rejestratora jednoznacznie wynika, iż wszystkie pomiary prowadzone były na większym niż instalacja najczęściej pracowała. Ilość suszonego materiału i moc źródła nie są wystarczające do weryfikacji poprawności ustalonych wielkości wskaźników emisji, co wynika jednoznacznie z ekspertyzy dr L. Z. Uwaga odwołania o braku dostatecznego uzasadnienia dla uznania dokumentów przedłożonych przez Spółkę, w tym opinii P. K. jest w ocenie SKO niezasadna. Z treści uzasadnienia wynika jednoznacznie dlaczego organ pierwszej instancji opinią tą się nie kierował.
Odnośnie zarzutu bezpodstawnego wymierzenia opłaty podwyższonej z tytułu emisji węglowodorów aromatycznych – nie objętych pozwoleniem zintegrowanym SKO stwierdziło, że spółka A. emitowała w 2016 r. do powietrza węglowodory aromatyczne w ilości 0,309 kg/ h, co wynika z ustaleń kontroli WIOŚ z kwietnia 2016r. W udzielonym przez Marszałka [pic]Województwa [...] pozwoleniu zintegrowanym wydawanym wyłącznie na wniosek podmiotu - nie udzielono Spółce zezwolenia na emisję węglowodorów aromatycznych. Tym samym Kolegium uznało, że Spółka A. emitował węglowodory bez pozwolenia, stąd też naliczenie [pic]opłaty podwyższonej. Za chybiony Kolegium uznało zarzut dotyczący błędnego wymierzenia opłaty za wprowadzanie do powietrza węglowodorów aromatycznych. Wyniki kontroli WIOŚ przedstawiają sumę węglowodorów aromatycznych a nie wielkości dla poszczególnych substancji wchodzących w skład tych węglowodorów. Zgodnie z informacją WIOŚ z 6 czerwca 2018r. nr [...] nie jest możliwe wyszczególnienie poszczególnych substancji w ramach grupy węglowodorów aromatycznych.
Kolegium wskazało również, że spółka, zarzucając organowi I instancji zastosowanie wartości dopuszczalnych określonych w decyzji (tj. pozwoleniu sektorowym i zintegrowanym), jak i ustalonych wartości na podstawie wskaźników podanych przez Ministerstwo Środowiska; sama przyjęła taką metodologię w wykazie dotyczącym korzystania ze środowiska, który przedłożyła 3 kwietnia 2017r. Organ I instancji jedynie zweryfikował poprawność przedstawionych przez Spółkę A. wielkości wskaźników emisji. Zarówno po stronie Spółki jak i organu przyjęto średnią arytmetyczną z wykonanych pomiarów. Tym samym nie doszło do naruszenia art. 274 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo ochrony środowiska w zw. z art. 2 Konstytucji RP.
Spółka A. zaskarżyła ww. decyzję Kolegium z [...] października 2020 r. w całości, wnosząc o jej uchylenie wraz z decyzją organu I instancji w całości i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji w całości i zobowiązanie Marszałka do wydania decyzji stosownej do okoliczności faktycznych sprawy.
Skarżąca wniosła również o zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych na zasadzie art. 200 w zw. z art. 205 S 2 p.p.s.a., jak również w o przeprowadzenie dowodu uzupełniającego z dokumentu, tj. opinii B. K. pt. "Ocena podstaw decyzji SKO z dnia [...] października 2020 r. dotyczącej opłaty za emisję do powietrza z instalacji Spółki A. w roku 2016" sporządzonej na potrzeby tego postępowania — na zasadzie art. 106 § 3 P.p.s.a.
Zaskarżonej decyzji spółka zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego w sposób mający wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 274 ust. 1 pkt 1 oraz art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. w zw. z art. 2 Konstytucji RP poprzez jego błędną wykładnię i utrzymanie w mocy decyzji Marszałka, którą ten wymierzył opłatę za korzystanie ze środowiska (wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza):
- z emitorów E-13a, E-14, E-15, E-16, E-24, E-29, E-105, E-107 w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym, nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza;
- z emitorów E-5, E-7, E-101 na podstawie materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. oraz ekspertyzy dra L. Z., nie zaś na podstawie dostępnych danych najbardziej zbliżonych do rzeczywistej emisji substancji do powietrza;
- art. 276 ust. 1 w zw. z art. 292 pkt 1 p.o.ś. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji wymierzenie Skarżącej opłaty podwyższonej w odniesieniu do węglowodorów aromatycznych w sytuacji, w której skarżąca dysponowała w tym zakresie ostatecznym i prawomocnym pozwoleniem zintegrowanym, podczas gdy opłata podwyższona może być wymierzona tylko w przypadku braku wymaganego pozwolenia; wymierzenie Skarżącej jednocześnie opłaty podstawowej i opłaty podwyższonej, które to opłaty nie występują jednocześnie, gdyż opłatę podstawową wnosi się w przypadku posiadania pozwolenia (jeżeli jest wymagane) a opłatę podwyższoną w przypadku jego braku;
- art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, tj. brak udowodnienia czy chociażby uprawdopodobnienia, że zamieszczone przez Skarżącą w wykazie informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat nasuwają zastrzeżenia, a w konsekwencji wymierzenie opłaty w oparciu o maksymalne dopuszczalne poziomy emisji określone w pozwoleniu oraz wskaźniki pochodzące z materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa z 1996
Skarżąca zarzuciła również naruszenie przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, tj.[pic]
- art. 7, 8, 77 § 1 i 80 k.p.a., poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów zgromadzonych w sprawie oraz brak wszechstronnej oceny całokształtu materiału dowodowego, a w szczególności wybiórczą i powierzchowną ocenę dokumentów przedłożonych przez Skarżącą;
- art. 107 § 3 k.p.a. poprzez błędne uzasadnienie wydanej decyzji, które nie pozwala Skarżącej prześledzić procesu decyzyjnego organu skutkującego wymierzeniem opłaty w określonej wysokości i zweryfikować podstawy dla zawartych w niej twierdzeń.
W uzasadnieniu skarżąca zarzuciła, że w toku postępowania Marszałek ustalił wysokość opłaty za korzystanie ze środowiska jako odpowiadającą dopuszczalnym wielkościom emisji wskazanym w pozwoleniu zintegrowanym. W ocenie spółki nie istnieje żadna podstawa prawna, która uprawniałaby organ do wymierzenia opłaty w oparciu o wartości wskazane w pozwoleniu, co prowadzi do naruszenia art. 274 ust. 1 i art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś. W konsekwencji skarżąca nie ponosi opłaty za faktyczną emisję, lecz za potencjalną. Zdaniem skarżącej wadliwe jest również wyznaczenie opłaty w oparciu o materiały informacyjno-instruktażowe Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. Z ich treści wynika, że mogą być stosowane jedynie wtedy, gdy podmiot zobowiązany nie przedstawił wykazu o korzystaniu ze środowiska. Tymczasem w niniejszej sprawie skarżąca złożyła wymagane prawem wykazy zawierające informacje o zakresie korzystania ze środowiska za 2016 r. Już sama ta okoliczność sprawia, że korzystanie przez Marszałka z ww. materiałów nie było dopuszczalne. Ponadto, zostały one wydane na podstawie ustawy o ochronie i kształtowaniu środowiska, która została uchylona ponad 20 lat temu. Przez ten czas znacząco zmieniła się technologia i możliwości pomiarów emisji.
Ponadto skarżąca zarzuciła, że Marszałek wyznaczył wskaźniki emisji dla emitorów instalacji eksploatowanej przez Skarżącą w oparciu o wnioski wynikające ze zleconej przez organ ekspertyzy dra L. Z., którą autor sporządził na podstawie zbyt małej ilości danych oraz z pominięciem przedłożonych przez Skarżącą wydruków z prac rejestratorów obciążenia instalacji, co jest kluczowe dla ustalenia wysokości opłaty dla konkretnego podmiotu. Powyższe potwierdziła chociażby dr A. G. w znajdującej się z aktach sprawy ekspertyzie, która to odnosi się do opinii sporządzonej przez dra L. Z. W ocenie skarżącej ekspertyza L. Z. stawia błędne wnioski, co przełożyło się na ustalenie zawyżonej względem rzeczywistej wysokości opłaty za korzystanie ze środowiska.
Skarżąca zwróciła uwagę na ekspertyzę K. P. z której wynika, że metoda zastosowana przez Marszałka może powodować pewne zawyżenie wyliczonej emisji rocznej w stosunku do emisji rzeczywistej z powodu charakterystyki wykonywania okresowych pomiarów emisji przez akredytowane laboratorium. Ekspert ten potwierdził, że do wskaźników obliczonych przez skarżącą z uwzględnieniem obciążenia instalacji nie można mieć jakichkolwiek zastrzeżeń. Wskazał, że wydruki z rejestratorów pracy instalacji potwierdzają stopnie obciążenia instalacji, jakie skarżąca przyjęła do określenia emisji. Z opinii tej wynika jednoznacznie, że stosowanie metody średniej arytmetycznej jest możliwe tylko i wyłącznie wtedy, gdy korzystający ze środowiska nie przedłoży wykazów i danych na temat zakresu korzystania ze środowiska, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie, a co dostrzega w załączonej opinii B. K. (s. 10 i nast. opinii).
Skarżąca uzasadniając zarzut naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 3 k.p.a. podniosła, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone z naruszeniem zasad właściwej oceny materiału dowodowego. Organ nie powołał na uzasadnienie swojej tezy żadnego konkretnego dokumentu, a analiza całego materiału dowodowego nie dostarcza wiedzy na temat tego, w którym momencie Spółka A. zastosowała metodę z wykorzystaniem średniej arytmetycznej. Tymczasem w zgromadzonym materiale dowodowym analizowanym przez organ znajduje się chociażby pismo spółki z 30 kwietnia 2018 r., w którym Spółka A. wprost wskazuje, że wskaźnik emisji wyznaczono jako średnią z wyników pomiarów z uwzględnieniem trzech wariantów pracy instalacji (100%, 75%, 50%), zgodnie z przyjętą metodologią obliczeń maksymalnych wartości emisji rocznych uwzględnioną we wniosku o wydanie pozwolenia zintegrowanego oraz w samym pozwoleniu zintegrowanym — a zatem średnią ważoną.
Skarżąca zarzuciła, że SKO nie przeanalizowało zwłaszcza ekspertyzy dr A. G., która ukazała opinię L. Z. w szerszej, zmieniającej okoliczności perspektywie. Autorka wyjaśniła, że L. Z. wypowiadał się dysponując jedynie ograniczoną ilością danych. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że w tym przypadku nie spełniono założeń koniecznych dla prawidłowego zastosowania modeli regresji a że ekspert po prostu nimi w tym czasie nie dysponował.
Skarżąca wyraziła przekonanie, że przedstawione zarzuty przemawiają za koniecznością wyeliminowania zaskarżonych decyzji z obrotu prawnego. Ponadto skarżąca wniosła o umorzenie postępowania w sprawie wymierzenia spółce opłat za korzystanie ze środowiska w 2016 r. w całości ze względu na jego bezprzedmiotowość.
W odpowiedzi na skargę SKO w [...] wniosło o jej oddalenie z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie rozważył, co następuje:
Skarga jako częściowo zasadna, została przez Sąd uwzględniona.
Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2020 r. poz. 365). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325; dalej: P.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Natomiast w myśl art. 145 p.p.s.a., Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach.
Jednocześnie w ramach prowadzonej kontroli legalności decyzji Sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.).
W sprawie nie budzi wątpliwości, że skarżąca spółka jest podmiotem korzystającym ze środowiska, uprawnionym do wprowadzania gazów i pyłów do powietrza na podstawie pozwolenia na wprowadzenie gazów i pyłów do powietrza z instalacji z dnia [...] października 2015 roku oraz pozwolenia zintegrowanego z 10 września 2015 roku. Powyższy fakt jest źródłem obowiązku strony skarżącej ponoszenia opłaty za korzystanie ze środowiska, na podstawie art. 273 ust. 1 pkt 1 p.o.ś. Jej wysokość uzależniona jest od ilości i rodzaju gazów lub pyłów wprowadzanych do powietrza – art. 274 ust. 1 pkt 1 p.o.ś. Skarżąca – zgodnie z art. 284 ust. 1, art. 285 ust. 1 i ust. 2 oraz art. 277 ust. 1 p.o.ś. – miała obowiązek samoobliczenia należnej opłaty za rok 2016 oraz uiszczenia jej na rachunek [...] Urzędu Marszałkowskiego do dnia 31 marca 2017 roku. Przedmiotową opłatę ustala się na podstawie wielkości rocznej rzeczywistej emisji, określonej w raporcie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 17 lipca 2009 r. o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji (Dz. U. 2015r. poz. 2273). Przedmiotowy raport, zgodnie z art. 7 ust. 1 i art. 6 ust. 2 pkt 6 powołanej ustawy powinien zawierać dane o rzeczywistej wielkości emisji.
Celem zweryfikowania prawidłowości ustalenia przez skarżącą opłaty za korzystanie ze środowiska w roku 2016, była ona zobowiązana – również w terminie do 31 marca 2017 roku – przedłożyć Marszałkowi Województwa [...] wykaz zawierający wykorzystane do ustalenia wysokości tej opłaty informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska, w szczególności o rodzajach substancji wprowadzonych do powietrza i wielkości emisji, zgodnie z art. 286 ust. 1 pkt 1 lit. a p.o.ś. Wzór przedmiotowego wykazu, na dzień 31 marca 2017 roku określały załączniki do wydanego na podstawie art. 286 ust. 6 p.o.ś. rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 lutego 2014 r. w sprawie wykazów zawierających informacje i dane o zakresie korzystania ze środowiska oraz o wysokości należnych opłat, (Dz. U. 2014 r. poz. 274). Informacje zawarte w wykazie powinny odzwierciedlać dane, które stanowiły podstawę ustalenia opłaty za korzystanie przez skarżącą ze środowiska w roku 2016, a zatem powinny być tożsame z tymi, jakie zostały wskazane w raporcie, o którym mowa w art. 7 ust. 1 ustawy o systemie zarządzania emisjami gazów cieplarnianych i innych substancji – art. 286 ust. 3 pkt 1 p.o.ś.
W ramach swoich ustrojowych kompetencji marszałek województwa zweryfikował przedłożony przez stronę skarżącą wykaz i uznał, że część wskazanych w nim danych i informacji budzi zastrzeżenia. W takim skonfigurowaniu, wykorzystując uprawnienia przyznane treścią art. 288 ust. 1 pkt 2 w zw. z ust. 2 pkt 1 i pkt 2 p.o.ś. marszałek województwa poczynił własne ustalenia co do zmiennych kształtujących wysokość opłaty za korzystanie ze środowiska i wymierzył opłatę w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy opłatą należną, ustaloną przez marszałka, a opłatą uiszczoną przez skarżącą w wysokości wskazanej w wykazie. I tej właśnie kwestii dotyczy spór w sprawie.
Wstępnie należy odnotować, że kluczowe dla ustalenia opłaty za korzystanie ze środowiska poprzez wprowadzanie gazów i pyłów do powietrza jest wiarygodne ustalenie wielkości emisji, a więc ilości tych substancji w okresie rozliczeniowym.
W przypadku obowiązku prowadzenia pomiarów okresowych wielkość emisji podlega obliczeniu z wykorzystaniem tych pomiarów. Jeżeli natomiast dla danego emitora nie prowadzi się pomiarów okresowych, wielkość emisji można ustalić w oparciu o inne dane techniczne i technologiczne – art. 288 ust. 2 pkt 2 p.o.ś.
W niniejszej sprawie organy przyjęły następującą metodologię obliczeń. W przypadku emitorów posiadających wykonane pomiary przyjęto średnią arytmetyczną z wykonanych pomiarów, potwierdzonych stosownymi opracowaniami. W odniesieniu do emitorów nieposiadających takowych pomiarów przyjęto wartości ustalone przez wytycznych Ministerstwa Środowiska z 1996r. oraz wartości dopuszczalne z pozwolenia sektorowe/zintegrowane. W części dotyczącej wyliczenia wielkości wskaźników emisji z emitorów E 23 i E 23a, E29 organ przyjął metodologię proponowaną Spółce i zatwierdzoną przez nią samą w pkt. B, trzeciej strony pisma z 7 maja 2018r. tj. metody średniego czasu pracy emitora z pełnym obciążeniem (wielkość wskaźnika emisji dla całego emitora ustalona jako średnia arytmetyczna z wykonanych pomiarów), gdyż pomiary wykonywane były dla emitora a nie na każdej z linii odrębnie.
Wątpliwości Sądu wzbudziła zasadność obliczenia emisji na podstawie średniej arytmetycznej z wyników okresowych pomiarów w stosunku do emitorów E5 i E101.
Organy I oraz II instancji stanęły na stanowisku, że skarżąca nie przedstawiła dokumentacji źródłowej, tj. wydruków z rejestratorów urządzeń rejestrujących poziom pracy instalacji, która charakteryzowałaby stopień jej obciążenia. W związku z powyższym organom do obliczenia wielkość emisji posłużyła metoda zaproponowana w ekspertyzie dr L. Z., która polegała na obliczeniach poziomu emisji w oparciu o metodę średniej emisji bez uwzględnienia przepływu materiałowego i mocy źródła. Skarżąca zasadność obliczeń w oparciu o metodę zaproponowaną w ww. ekspertyzie kwestionowała podnosząc, że zaproponowana przez nią metodologia obliczeń emisji dla ww. emitorów w sposób bardziej adekwatny odzwierciedla skalę emisji. Skarżąca zarzucała również organom, że pominęły fakt złożenia dokumentów źródłowych, tj. wydruków z prac rejestratorów obciążenia instalacji emitorów E5 (suszarnia wiórów) i E101 (suszarnia MDF I stopnia).
Dla ceny zasadności stanowisk stron postępowania należy zdaniem Sądu zwrócić uwagę, że skarżąca w załączniku do pisma z 15 maja 2018r. (l.dz. [...]) przedstawiła sposób obliczenia emisji z emitorów E5 i E101 metodą wskaźnikową, który zawierał szczegółowy opis metodologii obliczeń. W ekspertyzie K. P. dokonano analizy m.in. tego dokumentu. W ekspertyzie tej stwierdzono m.in., że analiza ww. wyliczeń wskaźników emisji z emitorów E5 i E101 pozwala stwierdzić, że metoda wyliczenia wskaźników jest prawidłowa i uwzględnia różne obciążenie instalacji, które ma wpływ na wielkość emisji z ww. emitorów. Ekspert ten stwierdził, że wyliczone przez spółkę wskaźniki mogłyby stanowić podstawę do wyliczenia emisji rocznej pod jednym istotnym warunkiem – udokumentowania danych wejściowych wykorzystanych do wyliczeń, w szczególności, jeżeli chodzi o potwierdzenie stopnia obciążenia instalacji oraz na jakiej podstawie podane zostały przepływy materiałów. Ekspert wskazał, że spółka powinna podać źródło danych, popierając je np. wydrukami danych z monitoringu instalacji.
W toku postępowania, w związku z podjętym zobowiązaniem na rozprawie administracyjnej spółka przy piśmie z 20 grudnia 2018r. przedstawiła dane na podstawie których wyznaczony zostały wskaźnik emisji dla emitorów E5 i E 101 w roku 2016, które obrazowały zmienne obciążenie energetyczne (moc źródła) i materiałowe (przepływ materiałowy) emitora E5 oraz zmienne obciążenie materiałowe emitora E101, które pozwalają ustalić obciążenia stosowalne. Należy więc zwrócić uwagę, że odnośnie roku 2016 skarżąca przedstawiając dane dotyczące przepływu materiałowego i stopnia obciążenia instalacji zmierzała w kierunku wypełnienia warunku, wynikającego z ww. ekspertyzy K. P. co do zaakceptowania wyliczeń wskaźników emisji z emitorów E5 i E101 w sposób przyjęty przez spółkę. Organy w sposób nie budzący wątpliwości nie odniosły się do powyższej kwestii. Organ I instancji zarzucał spółce, że nie przedstawiła obliczenia emisji rocznej z uwzględnieniem czasów pracy dla poszczególnych obciążeń pracy instalacji, z uwzględnieniem wariantów pracy obciążenia: 100%, 75% i 50%. Organ I instancji zarzucał, że dotychczas wszelkie wielkości wskaźników emisji ustalonych przez spółkę wskazują na 50% obciążenia emisji, co jest sprzeczne z rzeczywistością, gdyż instalacja nie pracowała przez cały rok z tym obciążeniem. Do tych zarzutów skarżąca ustosunkowała się poprzez złożenie wraz z odwołaniem opinii B. K. W opinii tej wskazano, że na podstawie wydruków z rejestratorów pracy instalacji ocena prawidłowości przedstawionych przez spółkę obciążeń instalacji dla godzin, w których wykonywano pomiary jest bardzo prosta. Należy porównać podane w piśmie z 15 maja 2018r. dane dotyczące mocy źródła oraz przepływu materiału w danym dniu z danymi wynikającymi z wydruków pracy rejestratorów a dotyczącymi mocy źródła oraz przepływu materiału w poszczególnych godzinach w danym dniu. Wedle tej opinii na podstawie powyższego porównania można dokonać weryfikacji stopnia obciążenia instalacji, jakie spółka przyjęła do określenia emisji. Wydruki z rejestratorów pracy zawierają bowiem daty, godziny i wskazania rejestratorów wyrażone w tych samym jednostkach. Można więc odczytać wartości obciążenia i ich poprawność zweryfikować. Również w opinii B. K. z 4 marca 2021 załączonej do skargi, którą Sąd dopuścił jako dowód na podstawie art. 107 § 3 P.p.s.a. wskazano, że obciążenia instalacji stanowiące podstawę metody spółki zostały wskazane przy piśmie z 15 maja 2018r. na str. 2 i 4 w kolumnach tabeli zawierających poszczególne wartości przepływu materiału w konkretnej dacie z odwołaniem każdorazowo do nr raportu. Jak podawał ekspert, przekazane organowi wydruki z rejestratorów pracy instalacji zawierają daty, godziny i wskazania rejestratorów, wyrażone w tych samych jednostkach (ton/h). Można więc wybrane pozycje odszukać i odczytać wartość obciążenia. W ekspertyzie zamieszczono również przykład porównania ww. wartości z wydruków z rejestratorów z danymi przedstawionymi przy piśmie z 15 maja 2018r. na okoliczność możliwości weryfikacji prawidłowości wyliczeń przedstawionych przez spółkę.
W ocenie Sądu po stronie organ I instancji zabrakło szczegółowej analizy zarówno wydruków pracy rejestratorów, jak i wyliczeń dołączonych do pisma z 15 maja 2018r., które pozwalałyby przyjąć, że istotnie skarżąca nie przedstawiła danych charakteryzujących obciążenie pracy instalacji. W uzasadnieniu zarówno decyzji I , jak i II instancji brak jest przekonującej analizy, która pozwoliłaby stwierdzić, że istotnie, jak twierdzi organ I instancji, obliczenia emisji zaprezentowane przez spółkę nie uwzględniają wariantów obciążeń pracy instalacji. Sąd miał na uwadze wyżej przytoczone twierdzenia ekspertyzy K. P. co do zasadniczej poprawności zaproponowanej przez spółkę metody oraz konieczności jej zweryfikowania za pomocą danych dotyczących obciążenia energetycznego oraz przepływu materiałowego instalacji. W związku z tym organ I instancji uznając, że podane przez skarżącą dane z pracy rejestratorów nie mogą stanowić podstawy do zastosowania metody wskaźnikowej powinien był przedstawić własną analizę przedstawionych przez spółkę dowodów – tj. wydruków z pracy rejestratorów w powiązaniu z obliczeniami dołączonymi do pisma z 15 maja 2018r. tak oby uzasadnić należycie postawiony przez siebie wniosek, że przedstawione przez spółkę przy ww. piśmie wyliczenie nie uwzględniają poszczególnych stopni obciążenia instalacji i nie znajdują potwierdzenia w materiałach źródłowych w postaci wydruków z pracy rejestratorów. Podana przez organ I instancji przyczyna, wskazująca na brak danych dotyczących poszczególnych obciążeń instalacji – nie została należycie uargumentowana. W kontekście wymogów wynikających z art. 107 § 3 k.p.a. należy wskazać, że organ I instancji powinien stronie przedstawić w oparciu o jakie dowody sformułował powyższe wnioski.
Kolegium w zaskarżonej decyzji do wydruków z pracy rejestratora za 2016 r. odniosło się lakonicznie stwierdzając, że przedłożone przez skarżącą wydruki z pracy rejestratorów obciążenia instalacji nie zawierały wystarczających danych potrzebnych do pełnej weryfikacji wielkości emisji. Kolegium uznało, że ilość suszonego materiału i moc źródła nie są wystarczające do weryfikacji poprawności ustalonych wielkości wskaźników emisji, co wynika jednoznacznie z ekspertyzy dr L. Z. Rzecz jednak w tym, że podane dane dotyczące przepływu materiału oraz mocy źródła miały pozwolić określić stopnień obciążenia instalacji po to, aby móc zweryfikować, czy przedstawiony przez spółkę sposób obliczenia poziomu emisji, zaprezentowany przy piśmie z 15 maja 2018r. jest prawidłowy. W opinii K. P. ekspert ten stwierdził potrzebę przedstawienia dokumentów, na podstawie których można by ustalić przepływ materiałowy oraz obciążenie energetyczne celem weryfikacji metodologii i danych wyjściowych, które legły u podstaw przyjętych przez spółkę wyliczeń. Takie dane wyjściowe odnośnie roku 2016 spółka przedstawiła. Należało więc pod tym kątem dokonać ich oceny z przedstawieniem argumentacji, która poddawałaby się kontroli Sądu. Należy zauważyć, że Kolegium do opinii B. K. w wersji z 7 czerwca 2019r. nie odniosło się a w szczególności nie ustosunkowało się do przedstawionej tam argumentacji co do możliwości zweryfikowania przyjętych obciążeń pracy instalacji. Jest to istotne uchybienie przepisom art. 75 § 1, art. 78 § 1 i 2 w zw. z art. 80 k.p.a., gdyż Kolegium winno było uzasadnić z jakich przyczyn przedstawionej w ww. opinii argumentacji nie uznaje za uzasadnioną.
Zarówno organ I, jak i II instancji akcentowały znaczenie ekspertyzy dr L. Z., w której stwierdzono, że przy ilości i jakości danych przedstawionych przez Spółkę A. najwłaściwszą metodą wyznaczania wskaźnika emisji dla emitora E 5 i E 101 jest metoda wykorzystania średnich emisji bez uwzględnienia mocy źródła i przepływu materiałowego z wyłączeniem emisji pyłu dla emitora E 5, dla określenia której najsłuszniejszym jest zastosowanie funkcji kwadratowej. Należy jednak zauważyć, że na str. 19 ww. ekspertyzy ekspert zastrzegł, że oparcie wyliczeń na średniej arytmetycznej jest zasadne odnośnie roku 2017 z uwagi na małą ilość wyników. Należy zauważyć, że o ile skarżącą za 2017 rok nie przedstawiła wydruków z pracy rejestratorów – tłumacząc to atakiem hakerskim, o tyle za 2016 rok dane z rejestratorów przedstawiła. Pojawia się więc istotna wątpliwość, czy zasadnie należało zastosować metodologię z ww. ekspertyzy również w stosunku do roku 2016. Organ odwoławczy nie odniósł się również w żadnym zakresie do przedstawionej przez skarżącą opinii dr nauk matematycznych A. G. pt." Ekspertyza statystyczna w przedmiocie szacowania wielkości emisji H2CO, NH3, CO" z 12 sierpnia 2019 r., choć opinia ta kwestionowała ustalenia z ekspertyzy L. Z. właśnie odnośnie roku 2016. Niewątpliwie oceny dowodu przedstawionego przez skarżącą należało dokonać. Jeżeli, jak można domniemywać, organ nie podzielał przedstawionych w niej wniosków, należało ocenę w tym zakresie przedstawić. W treści zakwestionowanej decyzji Kolegium nie odniosło się do tego dokumentu, a więc nie stwierdziło w sposób jednoznaczny, że uznaje lub nie uznaje ich za dowód, do czego obliguje organ odwoławczy art. 75 § 1 w zw. z art. 78 § 1 i 2 k.p.a. SKO nie oceniło więc w sposób należyty wyrażonych w nim twierdzeń a w szczególności tych, które podnosiły błędy związane z obliczeniami matematycznymi. Nie ulega wątpliwości, iż treść powyższych dokumentów dotyczyła okoliczności mających znaczenie dla sprawy, stąd ich wyraźne pominięcie przez SKO mogło wpłynąć na ostateczny sposób zakończenia postępowania. Opinia dr A. G. zawierała bowiem twierdzenia kwestionujące w sposób fachowy poprawność m.in. wniosków przedstawionych przez dr L. Z. w ekspertyzie statystycznej szacowania emisji pyłu, H2CO, NH3, NO2 oraz CO, na podstawie danych z lat 2015 - 2016. Pominięcie oceny dowodu z opinii eksperta złożonej przez spółkę, która dotyczyła niewątpliwie okoliczności dla sprawy istotnych, stanowi o braku należytej oceny SKO względem wiarygodności złożonych dokumentów i w rezultacie nie pozwala też Sądowi na uznanie, że stan faktyczny sprawy został ustalony zgodnie ze standardami zasady prawdy materialnej, wynikającej z art. 7 k.p.a. Brak wypowiedzi SKO na temat ww. dowodu skarżącej świadczy o naruszeniu art. 75 § 1, art. 78 § 1 i 2 w zw. z art. 80 k.p.a. Doszło w konsekwencji także do naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., polegającego na utrzymaniu w mocy decyzji organu pierwszej instancji, bez wyczerpującego ustalania istotnych dla sprawy faktów związanych z prawidłowością wyliczenia należnej opłaty za korzystanie ze środowiska.
W ocenie Sądu za właściwe i celowe należy uznać z perspektywy poszanowania zasad z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego dotyczącej najbardziej prawidłowego określenia sposobu obliczenia poziomu emisji w przypadku przedstawienia przez spółkę danych z rejestratorów pracy emitora E5 i E 101. Należy bowiem zwrócić uwagę, że opinia dr nauk matematycznych L. Z. została zakwestionowana przez spółkę – poprzez złożenie kontrekspertyzy dr nauk matematycznych A. G. Organy uzyskały ekspertyzę K. P., która jednakże została sporządzona na etapie, w którym spółka przedstawiła sposób obliczenia emisji na podstawie własnej metody wskaźnikowej, natomiast nie ujawniła danych źródłowych z pracy rejestratorów emitorów E5 i E101. Z kolei spółka przedstawiała również opinię B. K., która wskazywała na możliwość weryfikacji stopnia obciążenia instalacji na podstawie wydruków pracy rejestratorów, W tej sytuacji w ocenie Sądu rozstrzygniecie o poprawności metodologii będących przedmiotem sporu pomiędzy ekspertami powinno być poprzedzone przeprowadzeniem dowodu z opinii biegłego. Wobec sprzecznych opinii co do prawidłowego sposobu obliczenia poziomu emisji w kwestionowanym zakresie należałoby uzyskać w ocenie Sądu dowód z opinii biegłego na zasadzie art. 84 k.p.a. przy uwzględnieniu zasadności przeprowadzenia rozprawy administracyjnej z uwagi na treść art. 89 § 2 k.p.a., zgodnie z którym, organ powinien przeprowadzić rozprawę, gdy zachodzi potrzeba uzgodnienia interesów stron oraz gdy jest to potrzebne dla wyjaśnienia sprawy przy udziale świadków lub biegłych albo w drodze oględzin.
Sąd zaakceptował natomiast sposób obliczenia emisji w stosunku do pozostałych emitorów, dla których prowadzono pomiary okresowe na podstawie średniej arytmetycznej pomiarów okresowych. W pełni czytelną formułą ustalenia wskaźnika emisji jest podanie średniej arytmetycznej wyników pomiarów wskazującej np. na godzinową ilość (masę) emisji danej substancji. Dysponując czasem pracy emitora w okresie rozliczeniowym (h), jednostkową stawką opłaty (zł/kg) oraz wskaźnikiem emisji (kg/h) obliczenie opłaty nie stanowi problemu – jej wysokość stanowi iloczyn tych trzech wielkości. Należy odnotować, że metodologię wyznaczenia wielkości wskaźników emisji dla instalacji posiadających odpowiednie pomiary wykonane na przestrzeni roku jako iloczyn średniej arytmetycznej z tych pomiarów i czasu pracy danego emitora. zaakceptowała skarżąca, co wynika z treści pisma z dnia 30 kwietnia 2018 roku. W ramach czynności nadzorczych marszałek dostrzegł, że co do niektórych emitorów, względem których prowadzono okresowe pomiary emisji, wielkość emisji nie zgadzała się ze średnią arytmetyczną. Organ zwrócił uwagę, że nie ma podstaw do kwestionowania samych pomiarów, albowiem przeprowadziła je profesjonalna i certyfikowana jednostka – zgodnie z wymogiem art. 147a ust. 1 i ust. 1a p.o.ś. - błędne jest natomiast samo wyliczenie średniej i to ono podlegało korekcie. Dotyczy to emitorów E1, E3, E4, E13, E13a, E24, E102, E109.
W przypadku emitorów E23, E23a i E29 również badano średnią arytmetyczną wielkości emisji formaldehydów. Tu jednak organ zaznaczył, że dla emitorów E23, E23a i E29 uwzględniono średnią arytmetyczną rocznej-godzinowej pracy całego emitora. Organ wyjaśnił, że w sytuacji, gdy w skład jednego emitora wchodzi kilka linii, i w okresie rocznym pracowały one w innych wartościach godzinowych należy przyjąć wartość średnią długości pracy całego emitora. Organ trafnie wskazał, że jest to podyktowane tym, iż okresowe wartości emisji były wykonywane dla całego emitora, a nie dla poszczególnych linii. Jeżeli wartość okresowa emisji odnosi się do pracy wszystkich linii emitora, to i średnia godzinowa pracy emitora powinna stanowić uśrednienie długości pracy poszczególnych linii. Co istotne, taką metodę obliczeń zaproponowała również sama skarżąca na stronie 3 pisma spółki z 7 maja 2018 roku, choć go nie wdrożyła.
Należy odnotować, że marszałek województwa, na podstawie art. 288 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 p.o.ś. prowadzi postępowanie weryfikacyjne wyłącznie co do tych danych i informacji, które w jego ocenie nasuwają zastrzeżenia. Zakres prowadzonego postępowania wyjaśniającego jest więc determinowany negatywną oceną nadzorczą marszałka względem wykazu stanowiącego podstawę samoobliczenia opłaty za korzystanie ze środowiska przez skarżącą. Skarżąca nie ma możliwości kwestionowania przedłożonego przez siebie wykazu w zakresie informacji i danych, które marszałek ocenił pozytywnie. Jeżeli więc marszałek dokonuje wyłącznie zaokrągleń, albo poprawy działań arytmetycznych w oparciu o zmienne podane przez skarżącą i przy wykorzystaniu tej samej metody – ustalenie wielkości emisji w oparciu o średnią arytmetyczną wyników pomiarów okresowych – to skarżąca nie ma możliwości podważać podanych przez siebie w wykazie danych, albo przyjętej przez siebie w wykazie metody ustalania wielkości emisji względem danego emitora/danej substancji uwalnianej z określonego emitora (tak wyrok WSA w Rzeszowie z 18 sierpnia 2020r., II SA/Rz 2210/20).
W przypadku emitorów nie objętych obowiązkiem prowadzenia pomiarów okresowych organ uwzględniał wartości dopuszczalne z pozwolenia sektorowego i zintegrowanego lub materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r. Dotyczy to emitorów: E5, E7, E9, E10, E11, E12, E13a, E14, E15, E16, E23, E24, E29, E101, E104, E105, E107.
Zdaniem Sądu, w obliczu braku bardziej miarodajnych podstaw dookreślenia emisji, marszałek działając w szerokich granicach wyznaczonych art. 288 ust. 2 p.o.ś., co do zasady, może i powinien sięgać do tego rodzaju dokumentów, zwłaszcza jeżeli stanowiły one podstawę dokonanych obliczeń przez podmiot korzystający ze środowiska. Na prawidłowość kierowania się przez organy administracji ww. materiałami Ministerstwa Ochrony Środowiska, wskazuje praktyka orzecznicza sądów administracyjnych, która dopuszcza sięganie do tego rodzaju danych (tak np. wyrok NSA z 27 października 2017 r. sygn. II OSK 344/16, wyrok WSA w Warszawie z 2 listopada 2015 r., sygn. IV SA/Wa 1923/15, wszystkie powołane orzeczenia dostępne w bazie CBOSA: http://orzeczenia.nsa.gov.pl). Art. 288 ust. 2 p.o.ś. nie zawęża marszałkowi województwa pola dochodzenia ilości i rodzaju gazów lub pyłów wprowadzanych do powietrza, za pomocą określonych dowodów czy też metod, w tym metod innych niż metoda szacunkowa. Potwierdza ten wniosek interpretacyjny analiza orzecznictwa NSA.
W sprawie o sygn. II OSK 1757/08 NSA stwierdził, że podmiot korzystający ze środowiska jak i organy administracji nie mogły dokonać pomiarów wielkości emisji i w związku z tym przy wymierzaniu wysokości opłaty zastosowano tzw. metodę szacunkową. Stwierdzono wyraźnie, iż zastosowania metody szacunkowej nie wykluczają przepisy p.o.ś. (zob. wyrok NSA z 24 listopada 2009 r., o sygn. II OSK 1757/08). Stanowisko dopuszczające metodę szacunkową emisji, jest nadal konsekwentnie podtrzymywane przez NSA w kolejnych orzeczeniach zapadłych na gruncie art. 288 ust. 2 p.o.ś. Stwierdza się bowiem, że zgodnie z przepisami k.p.a. w postępowaniu administracyjnym, należy dopuścić jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Nie ma zatem żadnych podstaw, aby uznawać, że art. 288 ust. 2 p.o.ś. wskazując na sposoby czynienia ustaleń faktycznych, wyłączał ogólne zasady k.p.a., ograniczając organ w dochodzeniu do prawdy obiektywnej, będącą podstawą ustaleń faktycznych w jurysdykcyjnym postępowaniu administracyjnym. Art. 288 ust. 2 p.o.ś. daje zatem podstawy do dowodzenia w inny sposób wielkości emisji, co jest związane z faktem, że na datę ustalania stanu sprawy, ani podmiot korzystający ze środowiska, ani organy administracji nie mogą dokonać pomiarów emisji, która miała miejsce w przeszłości. Z tego też powodu przepisy p.o.ś. dopuszczają metodę szacunkową ustalenia wysokości opłat za już wyemitowane zanieczyszczenia do powietrza. Pozwala to na realizację zasady ogólnej ochrony środowiska uznawanej na gruncie międzynarodowym, wspólnotowym i krajowym, że zanieczyszczający płaci za wprowadzone przez siebie emisje (the polluter pays).
Zatem brak określenia we własnym zakresie opłaty w prawidłowej wysokości za wyemitowane zanieczyszczenia do powietrza i brak możliwości ich pomiarów musi prowadzić do dopuszczenia przez organ metody szacunkowej, aby nie uchybić zasadzie ogólnej z art. 7 ust. 1 P.o.ś. –(ob. np.: wyrok NSA z 6 lutego 2014 r., sygn. II OSK 2138/12, wyrok NSA z 6 lutego 2014 r., sygn. II OSK 2136). Sądy interpretując użyte w art. 288 ust. 2 p.o.ś. pojęcie "innych danych technicznych i technologicznych) stwierdzają jednocześnie, że nawiązuje ono do pojęcia pomiarów emisji. Dane techniczne lub technologiczne związane z wielkością emisji rodzajowej gazów lub pyłów muszą posiadać szczegółowość, konkretność i wiarygodność porównywalną z danymi pochodzącymi z bezpośrednich pomiarów emisji gazów lub pyłów. Jeśli organy nie dysponują tego rodzaju opracowaniami lub materiałami (np. technologicznymi), konieczne może być powołanie biegłego w celu ustalenia wiarygodnych danych związanych z rodzajem i wielkością emisji gazów lub pyłów przez sporne urządzenie (tak WSA w Rzeszowie w wyroku z dnia 22 sierpnia 2017 r., o sygn. II SA/Rz 492/17).
Wskazać też należy, że w oparciu o informacje pochodzące z materiałów urzędowych opracowanych przez Ministerstwo jak i pozwoleń sektorowych i zintegrowanego skarżąca określała emisje z emitorów nie objętych obowiązkiem dokonywania pomiarów okresowych, o czym jednoznacznie świadczy treść jej pisma z dnia 30 kwietnia 2018 r. Strona dopuściła taki sposób wyliczenia opłaty emisyjnej, jakiego dokonał organ, tym samym akceptując związane z tym konsekwencje. Z tych powodów Sąd ocenił jako niezasadny zarzut dotyczący naruszenia art. 274 ust. 1 pkt 1 oraz art. 288 ust. 1 pkt 2 p.o.ś., poprzez wymierzenie opłaty za korzystanie ze środowiska w oparciu o maksymalne dopuszczalne limity emisji substancji do powietrza określone w pozwoleniu emisyjnym oraz na podstawie materiałów informacyjno-instruktażowych Ministerstwa Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z 1996 r.
Sąd uznał natomiast zasadność zarzutów skarżącej co do naruszenia art. 276 ust. 1 w zw. z art. 292 pkt 1 p.o.ś., którego to naruszenia skarżąca upatrywała w wymierzeniu opłaty podwyższonej w odniesieniu do węglowodorów aromatycznych mimo, że dysponowała w tym zakresie ostatecznym i prawomocnym pozwoleniem zintegrowanym. Skarżąca zarzucała również wymierzenie jednocześnie opłaty podstawowej i opłaty podwyższonej, które to opłaty nie występują jednocześnie, gdyż opłatę podstawową wnosi się w przypadku posiadania pozwolenia (jeżeli jest wymagane) a opłatę podwyższoną w przypadku jego braku.
Zgodnie z art. 276 ust. 1 p.o.ś., podmiot korzystający ze środowiska bez uzyskania wymaganego pozwolenia lub innej decyzji ponosi opłatę podwyższoną za korzystanie ze środowiska. Zgodnie zaś z ust. 2 art. 276 p.o.ś., w razie korzystania ze środowiska z przekroczeniem lub naruszeniem warunków określonych w pozwoleniu lub innej decyzji podmiot korzystający ze środowiska ponosi, oprócz opłaty, administracyjną karę pieniężną.
Zatem podstawa do wymierzenia opłaty podwyższonej z art. 276 ust. 1 p.o.ś. zachodzi w sytuacji, w której podmiot korzystający ze środowiska mimo obowiązku posiadania wymaganego pozwolenia – nim nie dysponuje. W niniejszej sprawie wątpliwości nie budzi, że skarżąca dysponuje pozwoleniem na wprowadzenie gazów i pyłów do powietrza z instalacji z 20 października 2015 roku oraz pozwoleniem zintegrowanym z [...] września 2015 roku. Zatem sytuacja braku pozwolenia na emisję gazów i pyłów do powietrza w stosunku do strony nie zachodzi. Organy podstawę do nałożenia na spółkę opłaty podwyższonej upatrywały w tym, że Spółka A. emitował w 2016 r. do powietrza węglowodory aromatyczne w ilości 0,309 kg/ h, co wynika z ustaleń kontroli WIOŚ z kwietnia 2016r. W udzielonym przez Marszałka Województwa [...] pozwoleniu zintegrowanym wydawanym wyłącznie na wniosek podmiotu - nie udzielono Spółce zezwolenia na emisję węglowodorów aromatycznych.
W ocenie Sądu jednak powyżej ustalone okoliczności spełniają dyspozycję art. 276 ust. 2 p.o.ś., tj. mamy do czynienia z sytuacją, w której podmiot korzystał ze środowiska z przekroczeniem lub naruszeniem warunków określonych w pozwoleniu. Powyższe zaś zgodnie z art. 276 ust. 2 p.o.ś. stanowi podstawę do wymierzenia oprócz opłaty podstawowej – administracyjnej kary pieniężnej – nie zaś opłaty podwyższonej. Sytuacja, w której podmiot korzystający ze środowiska emituje gazy – również te nie objęte stosowanym pozwoleniem stanowi podstawę do wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej, o czym świadczy art. 298 ust. 1 pkt 1 p.o.ś. Zgodnie z tym przepisem, administracyjne kary pieniężne wymierza, w drodze decyzji, wojewódzki inspektor ochrony środowiska za przekroczenie określonych w pozwoleniach, o których mowa w art. 181 ust. 1 pkt 1 (pozwolenie zintegrowane) i pkt 2 (pozwolenie na wprowadzanie gazów lub pyłów do powietrza), ilości lub rodzaju gazów lub pyłów wprowadzanych do powietrza.
Zatem administracyjna kara pieniężna wymierzana jest za przekroczenie ilości lub rodzaju gazów – określonych w stosownym pozwoleniu. Użycie w tym przepisie spójnika "lub" oznaczającego alternatywę łączną przesądza, iż kara wymierzana jest w przypadkach przekroczenia warunków emisji co do:
a) wyłącznie ilości wprowadzanych gazów lub pyłów (gdy nie występuje przekroczenie warunków emisji co do rodzajów wprowadzanych gazów lub pyłów),
b) wyłącznie rodzajów wprowadzanych gazów lub pyłów (gdy nie występuje przekroczenie ilości wprowadzanych gazów i pyłów),
c) łącznie ilości i rodzajów wprowadzanych gazów i pyłów (tak wyroki WSA w Warszawie z 2 marca 2005 r., sygn.: IV SA/Wa 859/04, IV SA/Wa 860/04, IV SA/Wa 861/04; IV SA/Wa 145/04).
Przekroczenie ilości gazów lub pyłów należy rozumieć jako wprowadzanie do powietrza większej ilości gazów lub pyłów niż określona w pozwoleniu. Przekroczenie zaś rodzaju gazów oznacza wprowadzenie do powietrza takich gazów lub pyłów, które nie zostały wymienione w pozwoleniu jako dopuszczone do wprowadzenia (tak wyrok WSA w Warszawie z 27 kwietnia 2017 r., IV SA/Wa 491/17).
W związku z powyższym sytuacja opisana przez organy a polegająca na emisji do powietrza węglowodorów aromatycznych, których emisja nie jest objęta pozwoleniem zintegrowanym – podlega administracyjnej karze pieniężnej, której wymierzenie należy do właściwości wojewódzkiego inspektora środowiska, stosownie do art. 298 ust. 1 p.o.ś. W konsekwencji finalna wysokość opłaty za korzystanie ze środowiska została zawyżona, gdyż zawiera kwotę naliczoną tytułem opłaty podwyższonej z naruszeniem art. 276 ust. 1 p.o.ś., gdyż podstawy do wymierzenia opłaty podwyższonej na podstawie ww. przepisu nie zachodziły.
Z podanych wyżej względów Sąd uchylił zaskarżoną decyzję oraz decyzję organu I instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c w zw. z art. 135 P.p.s.a. O zwrocie kosztów postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 oraz art. 205 § 2 P.p.s.a. Kwota w wysokości 7434 zł obejmuje wpis od skargi (2000 zł), zwrot wynagrodzenia adwokata (5400 zł) według norm przepisanych, tj. art. 14 ust. 1 pkt 1 lit. a w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r. poz. 1800) oraz opłaty skarbowe od pełnomocnictwa (34 zł).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło