II SA/Sz 831/19
WyrokWSA w Szczecinie2020-01-30
Skład orzekający: Marzena Iwankiewicz, Renata Bukowiecka-Kleczaj, Katarzyna Grzegorczyk-Meder
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy potrącenie pieszego na przejściu dla pieszych przez policjanta kierującego nieoznakowanym radiowozem podczas przemieszczania się do miejsca wykonywania czynności służbowych stanowi przewinienie dyscyplinarne?Ratio decidendi
Sąd uznał, że potrącenie pieszego na przejściu dla pieszych przez policjanta kierującego pojazdem służbowym podczas pełnienia służby, nawet jeśli było to przemieszczanie się do miejsca wykonywania czynności, stanowi naruszenie dyscypliny służbowej. Niezachowanie szczególnej ostrożności wymaganej przepisami prawa o ruchu drogowym, skutkujące obrażeniami pieszego, wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego, niezależnie od odpowiedzialności karnej. Wina policjanta w tym przypadku nie budzi wątpliwości.Stan faktyczny
Policjant został obwiniony o potrącenie pieszej na przejściu dla pieszych podczas kierowania radiowozem służbowym. Organ I instancji uznał go winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył karę nagany. Organ II instancji utrzymał w mocy orzeczenie organu I instancji. Policjant zaskarżył orzeczenie organu II instancji, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów, naruszenie procedury i niewłaściwą ocenę dowodów. Sąd administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Iwankiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Renata Bukowiecka-Kleczaj, Sędzia WSA Katarzyna Grzegorczyk-Meder Protokolant starszy sekretarz sądowy Katarzyna Skrzetuska-Gajos po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 16 stycznia 2020 r. sprawy ze skargi M. W. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę.
Orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2019 r., nr [...] wydanym na podstawie
art. 133 ust. 8 pkt 1 i art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji
(Dz. U. z 2019 r., poz. 161 ze zm.), Komendant Wojewódzki Policji w S. (dalej zwany: "organem odwoławczym", "organem II instancji") utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w S. (dalej zwany: "organem I instancji") z dnia [...] kwietnia 2019 r., nr [...] o uznaniu sierż. M. W. winnym popełnienia zarzucanego mu czynu i wymierzenia kary nagany z powodu naruszenia dyscypliny służbowej, w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
W uzasadnieniu orzeczenia organ odwoławczy w oparciu o zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazał, że w dniu [...] kwietnia 2019 r. organ I instancji wydał
ww. orzeczenie, w którym uznał funkcjonariusza winnym tego, że w dniu [...] grudnia
2018 r. w S. przy ul. [...], będąc zobowiązanym
na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy o Policji do pilnego przestrzegania prawa, w tym Prawa o ruchu drogowym, podczas wykonywania obowiązków służbowych, kierując radiowozem marki [...] nr rej. [...], niewłaściwie wykonywał obowiązki służbowe w ten sposób, że zbliżając się do wyznaczonego przejścia dla pieszych, wbrew postanowieniom art. 26 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym nie ustąpił pierwszeństwa pieszej, która znajdowała się na nim i potrącił ją, czym naruszył dyscyplinę służbową w sposób określony w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
Obwiniony, reprezentowany przez pełnomocnika, odwołał się od wyżej wskazanego orzeczenia organu I instancji wnosząc o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i uniewinnienie, bądź umorzenie postępowania lub odstąpienie od ukarania. Obwiniony podniósł, że:
- błędnie przyjęto, że art. 27 ust. 1 ustawy o Policji zawiera normę prawną nakazującą określone zachowanie, podczas gdy przepis ten zawiera wyłącznie treść roty ślubowania, która nie stanowi podstawy do określenia zakresu konkretnych obowiązków służbowych policjanta, a ponadto że sprzeniewierzyć się treści ślubowania można także nieumyślnie,
- błędnie przyjęto, że zgodnie z art. 14 ust. 1 ustawy o Policji przemieszczanie się
do miejsca wykonywania obowiązków służbowych stanowi wykonywanie czynności przez policjanta,
- błędnie zastosowano art. 132 ust. 2-3 w zw. z art. 132a ustawy o Policji, bowiem obwiniony nie wykonywał czynności służbowych,
- naruszono art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz wybiórczą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a także nie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków na okoliczność rekonstrukcji przebiegu zdarzenia i zawinienia obwinionego.
Organ odwoławczy przedstawił ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organ I instancji. W dniu [...] grudnia 2018 r. obwiniony kierujący samochodem marki
[...] nr rej. [...] jadąc ul. [...] w S.
od ul. [...] w kierunku ul. [...], na wyznaczonym przejściu dla pieszych potrącił pieszą O. S., która przechodziła przez jezdnię z prawej na lewą stronę. W wyniku zdarzenia piesza doznała obrażeń lewej nogi i głowy (chwilowa utrata przytomności) oraz została przetransportowana do szpitala.
Organ powołał się w swych ustaleniach na notatkę urzędową st. sierż. R. D. z dnia [...] grudnia 2018 r. oraz jego zeznania złożone w Prokuraturze Rejonowej [...], zeznania asp. T. K. złożone w toku postępowania dyscyplinarnego, który w dniu [...] grudnia 2018 r. pełnił służbę wspólnie z obwinionym oraz zeznania tego świadka złożone w Prokuraturze Rejonowej [...], zeznania poszkodowanej O. S., zeznania świadka I. P., zeznania świadka sierż. S. P..
Przesłuchany jako obwiniony sierż. M. W. nie przyznał się do winy. Wyjaśnił, że widział jak osoba wtargnęła mu na jezdnię i nie był w stanie zareagować mimo zachowania należytej ostrożności. Stwierdził także, że nie rozumie jakiego deliktu dyscyplinarnego miałby się dopuścić, gdyż w tym czasie żadnej czynności służbowej nie wykonywał. Samochodem służbowym przemieszczał się z jednego miejsca, w którym wykonywał czynności służbowe, do drugiego, gdzie również miał wykonywać czynności służbowe. W trakcie poruszania się pojazdem służbowym nie korzystał ze swojego telefonu komórkowego. Po zdarzeniu zapytał kolegę, czy widział jak dziewczyna wchodzi na pasy, jednak ten odpowiedział, że patrzył wówczas w swój telefon i nie widział jej. Obwiniony wyjaśnił także, że pełnił służbę w godz. 14.00 - 22.00 i wówczas jechali na przeszukanie mieszkania. Nie zapamiętał z jaką prędkością jechał, ale była to mała prędkość, gdyż na poprzednim przejściu dla pieszych przepuścił grupę osób, a oba przejścia dla pieszych są w odległości około 150 m. Ponadto jechał wolno, ponieważ wiadome jest mu, że w tym rejonie ruch pieszych ma wysokie natężenie.
Do akt postępowania dyscyplinarnego załączono także karty informacyjne
z [...] Szpitala [...] nr [...] [...] Kliniki Ortopedii
i Traumatologii Dziecięcej z dnia [...] grudnia 2018 r. i [...] lutego 2019 r. Wskazano
w nich, że do szpitala przyjęto w trybie ostrodyżurowym [...] - letnią O. S., potrąconą przez samochód osobowy, z rozpoznaniem wstrząśnienia mózgu, powierzchownego urazu głowy, urazu stawu kolanowego i podudzia lewego. Podczas hospitalizacji stan dziecka uległ stopniowej poprawie. Poszkodowana była konsultowana ortopedycznie i stwierdzono znaczną niestabilność stawu kolanowego oraz założono szynę gipsową. Wypisano ją do domu w stanie ogólnym i miejscowym dobrym, z zaleceniami ograniczenia aktywności fizycznej przez 1 miesiąc, utrzymania unieruchomienia, kontroli w Poradni Ortopedycznej [...] grudnia 2018 r.
W toku postępowania dyscyplinarnego uzyskano także opinię z dnia [...] marca
2019 r. biegłego sądowego w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej. Wynika z niej, że dokonano badania pojazdu marki [...] nr rej. [...] W trakcie badania biegły stwierdził, że prawy reflektor został wyłamany w wyniku wypadku, jednak nie stwierdził istnienia wad i usterek układów badanego pojazdu. W związku z tym stwierdził, że pojazd przed wypadkiem w dniu [...] grudnia 2018 r. był sprawny technicznie, co gwarantowało kierującemu możliwość bezpiecznej jazdy. W pojeździe uszkodzeniu uległ zderzak przedni z prawej strony, na samochodzie widoczne były przetarcia kurzu, pokrywa komory silnika z prawej strony posiadała wgniecenie do wnętrza pojazdu, szyba czołowa była pęknięta z prawej strony.
Do akt przedmiotowej sprawy załączono również opinię sądowo - lekarską z dnia [...] lutego 2019 r., z której wynika, że poszkodowana w dniu [...] grudnia 2018 r. doznała urazu kolana lewego skutkującego uszkodzeniem trzonu łąkotki przyśrodkowej i więzadła pobocznego przyśrodkowego lewego stawu kolanowego, a wtórnie, tj. już po upadku także urazu głowy skutkującego sińcem okolicy czołowej i krwiakiem powłok miękkich w okolicy potylicznej z krótkotrwałą utratą świadomości, ale bez późniejszych odchyleń neurologicznych i bez obrażeń kostnych w obrębie czaszki i twarzoczaszki. Obrażenia kolana lewego wymagały leczenia operacyjnego i zabieg wykonano w dniu [...] stycznia 2019 r. w warunkach Kliniki [...]. W wyniku doznanych w krytycznym wypadku obrażeń ciała świadka doszło do naruszenia funkcji kończyny dolnej lewej i rozstroju zdrowia na okres przekraczający dni 7 w rozumieniu art. 157 § 1 k.k.
Organ wskazał na ustalenia wynikające ze zdjęć wykonanych w miejscu, w którym doszło do potrącenia pojazdem służbowym, w tym szczegółowy opis znajdujących się tam znaków drogowych.
Z opisanego materiału dowodowego wynika, że w dniu [...] grudnia 2018 r. doszło do potrącenia pieszej na oznaczonym przejściu dla pieszych, znajdującym się
na ul. [...] w S. przez samochód marki [...]
o nr rej. [...], kierowany przez obwinionego.
Organ odwoławczy wskazał na art. 2 pkt 17 i 22, art. 4, art. 13 ust. 1, art. 19
ust. 1, art. 26 ust. 1, art. 30 ustawy Prawo o ruchu drogowym i § 47 ust. 3 i 4, § 88 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Powołał się na nałożony na kierującego pojazdem, który zbliża się do przejścia dla pieszych, obowiązek szczególnej ostrożności, który powinien być postrzegany jako konieczność zwiększenia uwagi nie tylko co do zachowania pieszych znajdujących się przed przejściem dla pieszych lub w jego najbliższej okolicy, ale także w odniesieniu do innych uczestników ruchu drogowego, których zachowania mogą w sposób istotny wpłynąć na podjęcie przez pieszych zachowań sprzecznych z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Według organu, poszkodowana została potrącona przez pojazd kierowany przez obwinionego na prawidłowo oznakowanym przejściu dla pieszych i przejeździe dla rowerów, o czym świadczą zdjęcia z miejsca zdarzenia i szkic miejsca zdarzenia drogowego. Jak wyjaśnił sam obwiniony, wiadomym mu było, że w tej okolicy jest ruch pieszych o wysokim natężeniu. W tamtym czasie był duży ruch uliczny, a ponadto było już ciemno, jednak jezdnię oświetlały latarnie (wyjaśnienia obwinionego oraz zeznania jadącego z nim policjanta i policjantów obsługujących zdarzenie). Panujące wówczas warunki pogodowe mogły wpływać na ograniczenie widoczności. W związku z tym obwiniony kierując pojazdem powinien zachować szczególną ostrożność.
Na marginesie organ stwierdził, że nie sposób zgodzić się ze stwierdzeniami
asp. T. K., zawartymi w protokołach jego przesłuchania w charakterze świadka oraz zarzutami zawartymi w odwołaniu od orzeczenia dyscyplinarnego, jakoby latarnia oraz znak oznaczający przejście dla pieszych "zabierają" widoczność kierowcy tego co dzieje się na przejściu/przejeździe. Podyktowane jest to faktem,
że świadek nie obserwował przedpola jazdy samochodu, gdyż jak sam zeznał w tym czasie zajęty był obsługą telefonu, a potrącenie pieszej było dla niego zaskoczeniem. Nadto latarnia, o której wspomina ten policjant oraz znak D-6b z dodatkowym odblaskiem umieszczone są przed znakami poziomymi oznaczającymi przejście/przejazd w odległości (pomiędzy znakiem D-6b i latarnią) umożliwiającej przejazd samochodom wyjeżdżającym z parkingu usytuowanego za chodnikiem. Zatem nie sposób przyjąć, że słup latarni i znak drogowy znacząco ograniczają widoczność przejścia/przejazdu i utrudniają kierowcy zorientowanie się, w szczególności przy niewielkiej prędkości, co dzieje się przed przejściem/przejazdem.
Według organu, niewątpliwie ciemne ubranie poszkodowanej oraz warunki pogodowe mogły przyczynić się do tego, że była ona mniej widoczna, a obwiniony nie zauważył jej, kiedy rozpoczęła poruszanie się po ulicy na przejściu do tego przeznaczonym. Nie zwalniało to jednak obwinionego jako kierowcy z odpowiedzialności za niezachowanie należytej ostrożności w okolicach przejścia dla pieszych i przejazdu dla rowerzystów. Ślady na pojeździe powstałe w wyniku uderzenia pieszej samochodem prowadzonym przez obwinionego, tj. uszkodzenia zderzaka przedniego z prawej strony, widoczne przetarcia kurzu, wgniecenie pokrywy komory silnika z prawej strony, pęknięta szyba czołowa z prawej strony (protokół oględzin pojazdu), a także fakt, że samochód jechał bliżej osi jezdni (zdjęcia) oraz po uderzeniu piesza znalazła się na ulicy przed samochodem na wysokości oświetlonego przystanku autobusowego (zeznania I. P.) świadczą o tym, że poszkodowana w czasie uderzenia przez samochód znajdowała się już przed nim, na ulicy.
Nadto organ odwoławczy zauważył, że odwołujący się zarzucił organowi brak wiadomości specjalnych w zakresie rekonstrukcji wypadków i odebrał możliwość oceny zgromadzonego materiału dowodowego, podczas gdy sam podjął się interpretacji zdarzeń wskazując, że ślady potwierdzają, że piesza wtargnęła na jezdnię, bowiem cyt. "do uderzenia doszło na wysokości reflektora, prawym nadkolem przednim. W konsekwencji należy przyjąć, że pokrzywdzona mogła zrobić co najwyżej jeden krok na jezdnię i pojawiła się nagle, przed pojazdem, wychodząc zza przeszkody (znaków drogowych i infrastruktury drogowej) uniemożliwiającej jej zauważenie, pomimo zachowania szczególnej ostrożności przez obwinionego". Zdaniem organu, wyżej podane wskazania sugerują, jakoby piesza miała wejść na bok pojazdu na prawe nadkole przednie, podczas gdy z protokołu oględzin pojazdu wynika, że pęknięciu uległ zderzak przedni z prawej strony, a nie uszkodzone zostało nadkole pojazdu. Ponadto samochód był poddany badaniu przez biegłego sądowego, który w opinii wykazał wyłamany na skutek wypadku prawy reflektor. Organ nie przychylił się również do stanowiska odwołania, że piesza pojawiła się nagle wychodząc zza przeszkody (znaków drogowych i infrastruktury drogowej), bowiem znak drogowy oznaczony dodatkowo odblaskiem
i lampą stoją w znacznej odległości od siebie i nie zasłaniają kierowcy widoku na chodnik przed przejściem/przejazdem oraz samego przejścia/przejazdu.
Jak zwrócił uwagę organ, obwiniony i jego pełnomocnik w toku postępowania skorzystali z prawa do składania wniosków o uzupełnienie akt postępowania (wniosek z dnia [...] marca 2019 r. o przeprowadzenie uzupełniającego przesłuchania obwinionego), jednak nie wnosili o rozszerzenie opinii biegłego sądowego w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej, pomimo zapoznania się z nią.
Organ odwoławczy uznał, że bez znaczenia dla przedmiotowej sprawy pozostaje to, czy poszkodowana miała słuchawki w uszach i słuchała muzyki, bowiem przyjęcie, że mogłoby to wpływać na przebieg zdarzenia prowadziłoby w następstwie do absurdalnych wniosków, że w ruchu drogowym należałoby ograniczyć uczestnictwo osób głuchych i niedosłyszących. Również należy podkreślić, że Prawo o ruchu drogowym nie zabrania poruszania się pieszym ze słuchawkami na uszach, czy telefonem w ręku. Nadto wbrew sugestiom pełnomocnika obwinionego nie sposób przyjąć, że poszkodowana w czasie przekraczania jezdni posługiwała się telefonem komórkowym. Jak wynika bowiem z jej zeznań, telefon w czasie zdarzenia znajdował się w kieszeni kurtki i nie uległ uszkodzeniu, a pracownicy pogotowia mieli kontaktować się przy jego pomocy z jej matką. Również świadkowie, którzy znajdowali się przy poszkodowanej, kiedy leżała na jezdni nie potwierdzają, aby widzieli leżący tam telefon, a jedynie kabelki wystające spod kaptura (zeznania I. P. i asp. T. K.).
Zdaniem organu II instancji, organ I instancji orzekając w przedmiotowej sprawie nie naruszył art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji, poprzez błędną, sprzeczną z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oraz wybiórczą ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Organ nie zgodził się ze stanowiskiem obwinionego i jego pełnomocnika, iż nie doszło do naruszenia przez niego dyscypliny służbowej w sposób określony w zarzucie.
Organ odwoławczy wskazał na treść roty ślubowania policjanta (art. 27 ust. 1 ustawy o Policji) oraz charakter i przeznaczenie formacji Policji (art. 1 ust. 1 ustawy
o Policji). Szczególna rola i zhierarchizowana struktura Policji wymaga od funkcjonariuszy szczególnej dyscypliny, a także bezwzględnego przestrzegania prawa oraz innych norm i zasad obowiązujących w życiu społecznym. Przeciwdziałanie ich odmiennym zachowaniom ma stanowić fundament zaufania do Policji w opinii publicznej zwłaszcza, że wiele przyznanych tej formacji prerogatyw łączy się z ingerencją w sferę wolności i praw obywatelskich. Funkcjonariusz podejmujący służbę w Policji - jednej z instytucji państwa powołanej do ochrony porządku prawnego - obowiązany jest nie tylko do wykonywania ścisłych rozkazów w czasie podejmowanych zadań służbowych, ale także jest odpowiedzialny względem ogólnie przyjętych zasad etyczno-moralnych, a szczególnie uczciwości, świadomego działania i jego konsekwencji w służbie i poza nią. Podniósł brzmienie art. 25 ust. 1 ustawy o Policji.
Organ odwoławczy nie podzielił stanowiska obwinionego, że organ I instancji błędnie przyjął, iż art. 27 ust. 1 ustawy o Policji zawiera normę prawną nakazującą określone zachowanie. Treść roty ślubowania wskazuje na konieczność pilnego przestrzegania prawa, co oznacza konieczność takiego postępowania przez funkcjonariusza Policji w toku służby i w życiu prywatnym, aby nie dochodziło do naruszeń prawa nie tylko tego konkretnie skierowanego do policjanta, ale także prawa powszechnie obowiązującego. Wykonywanie zawodu policjanta wiąże się bowiem z wieloma obowiązkami i ograniczeniami, a także koniecznością poddania się szczególnej dyscyplinie, co wyjaśniono powyżej. Nadto obwiniony wstępując do służby w Policji, składając ślubowanie i zobowiązując się m.in. do pilnego przestrzegania prawa oraz przestrzegania dyscypliny służbowej musiał zaakceptować interesy i cele formacji, a także szczególne wymagania w zakresie dyscypliny służbowej.
Organ nie podzielił też zarzutu, że obwiniony w dniu [...] grudnia 2018 r. nie podejmował czynności służbowych. Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego we wskazanym dniu obwiniony pełnił służbę wraz z asp. T. K. w godz. 14.00 - 22.00, natomiast samochód marki [...] o numerze rejestracyjnym [...] był nieoznakowanym radiowozem Policji. Jak wynika
z wyjaśnień obwinionego oraz zeznań asp. T. K., tego dnia wykonywali czynności służbowe. Wskazywanie, że przemieszczanie się radiowozem nie stanowiło wykonywania przez obwinionego czynności służbowych organ uznał za błędne.
W ocenie organu odwoławczego, słuszne było uznanie przez organ I instancji,
że należy wymierzyć obwinionemu karę dyscyplinarną, nie zaś korzystać z innych, nierepresyjnych środków oddziaływania, przewidzianych w przepisach rozdziału 10 ustawy o Policji, np. możliwości uznania winy policjanta i odstąpienia od jego ukarania (art. 135j ust. 5). Jak wskazał organ II instancji, rozpatrując przedmiotową sprawę wzięto pod uwagę ustalony przebieg zdarzenia, rangę przewinienia dyscyplinarnego i jego negatywne skutki, a także fakt nie przyznania się obwinionego do winy i negowanie jakoby prowadząc radiowóz nie wykonywał czynności służbowych. Uwzględniono przy tym okoliczność łagodzącą w postaci nieumyślnego dopuszczenia się przewinienia oraz dotychczasowy poprawny przebieg jego służby. Na podstawie tych okoliczności organ odwoławczy uznał, że wymierzona obwinionemu najmniej surowa kara dyscyplinarna, tj. nagana jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. Nagana ma bowiem odnieść właściwy skutek wychowawczy, skłonić obwinionego do refleksji nad postrzeganiem wykonywania przez niego czynności służbowych, a w szczególności zintensyfikowania jego uwagi na tych czynnościach i racjonalności ich oceny oraz wdrożyć do przestrzegania dyscypliny służbowej w przyszłości.
M. W., reprezentowany przez pełnomocnika będącego adwokatem, wystąpił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie
ze skargą na ww. orzeczenie organu odwoławczego z dnia [...] czerwca 2019 r., wnosząc o uchylenie jego w całości oraz poprzedzającego orzeczenia organu
I instancji z dnia [...] kwietnia 2019 r.
Wydanemu orzeczeniu skarżący zarzucił:
1. naruszenie prawa materialnego, tj.:
a). art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, poprzez błędną jego wykładnię, polegającą
na przyjęciu, że ww. przepis zawiera normę prawną nakazującą określone zachowanie, podczas, gdy ww. przepis zawiera wyłącznie treść roty ślubowania, która nie stanowi podstawy do określenia zakresu konkretnych obowiązków służbowych,a tym samym nie może stanowić podstawy zarzutu naruszenia dyscypliny służbowej, a nadto przez uznanie, że sprzeniewierzyć się treści ślubowania można także nieumyślnie,
b). art. 14 ust. 1 ustawy o Policji, poprzez błędną jego wykładnię polegającą
na przyjęciu, że przemieszczanie się do miejsca wykonywania obowiązków służbowych stanowi wykonywanie czynności służbowych policjanta,
2. obrazę przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a). art. 132 ust. 2-3 w zw. z art. 132a ustawy o Policji, poprzez błędne jego zastosowanie, podczas gdy z okoliczności sprawy wynika, że obwiniony nie wykonywał obowiązków służbowych,
b). art. 135g ustawy o Policji, poprzez jego błędną, sprzeczną z zasadami logiki
i doświadczenia życiowego oraz wybiórczą ocenę zgromadzonych w sprawie dokumentów, w szczególności zeznań przesłuchanych w sprawie świadków T. K., R. D., S. P., wyjaśnień obwinionego, a także nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków na okoliczność rekonstrukcji przebiegu zdarzenia i zawinienia obwinionego, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego ustalenia przebiegu zdarzenia, w szczególności poprzez ustalenie, że skoro obwiniony tuż po zdarzeniu oświadczył, że piesza weszła na przejście dla pieszych nie upewniając się czy nie nadjeżdża pojazd kierowany przez obwinionego, to widział pokrzywdzoną przed przejściem dla pieszych, podczas gdy prawidłowa i wszechstronna ocena ww. dowodów przy zastosowaniu zasad logiki i doświadczenia życiowego prowadzi do ustalenia, że pokrzywdzona wtargnęła na przejście dla pieszych bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd, wychodząc zza przeszkody ograniczającej widoczność, a stwierdzenie, że pokrzywdzona nie rozejrzała się przed przejściem dla pieszych, wynika z dedukcji obwinionego, a w konsekwencji błędne przyjęcie, iż zarzucony czyn został popełniony na skutek lekceważącego stosunku do obowiązujących przepisów prawa i nieprawidłowego wykonywania czynności służbowych,
c). art. 15 k.p.a., poprzez nieprzeprowadzenie przez organ II instancji ponownego postępowania wyjaśniającego, a jedynie ograniczenie się do zweryfikowania poprawności wydanego przez organ I instancji orzeczenia,
d). art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a., poprzez nierozpatrzenie całego materiału dowodowego i niepodjęcie wszelkich niezbędnych kroków celem dokładnego wyjaśnienia sprawy.
Skarżący podniósł, że art. 27 ust. 1 ustawy o Policji nie wskazuje wprost obowiązków, których naruszenia mógłby się dopuścić funkcjonariusz na służbie, a jest jedynie przepisem programowym. Stanowi on jedynie o obowiązku złożenia ślubowania przed rozpoczęciem służby w Policji, a sama treść roty ślubowania odnosi się do generalnych obowiązków policjanta, których winien przestrzegać strzegąc bezpieczeństwa Państwa i obywateli. Naruszenie więc tego przepisu miałoby miejsce gdyby funkcjonariusz nie złożył owego ślubowania lub mu się sprzeniewierzył. Organy obu instancji błędnie przyjęły, że nawet nieumyślne naruszenie przepisów ruchu drogowego bezpośrednio rzutuje na naruszenie roty ślubowania. Uznanie takiej praktyki organów za słuszną wiązałoby się z koniecznością stałej weryfikacji postaw funkcjonariuszy również w życiu prywatnym, co z pewnością prowadziłoby do osłabienia pozycji policjantów. Nie sposób również uznać jakoby zdarzenie z udziałem skarżącego wyrażało jego sprzeciw wobec dyscypliny służbowej panującej w formacjach Policji. Przyjęcie art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, jako podstawy prawnej wydanych przez organy
I i II instancji orzeczeń zdaje się być całkowicie chybione. Z treści uzasadnienia jak
i z opisu zdarzenia nie wynika aby zdarzenie drogowe z dnia [...] grudnia 2018 r. zakwalifikowane zostało jako sprzeniewierzenie się treści roty ślubowania.
Ponadto skarżący sprzeciwił się ocenie organów obu instancji jakoby przedmiotowe zdarzenie związane było z przeprowadzaniem czynności służbowych. Brak jest tutaj bowiem jakiegokolwiek związku przyczynowo-skutkowego.
W momencie zdarzenia skarżący przejeżdżał jedynie do miejsca wykonywania czynności, co nie jest tożsame z zadaniami służbowymi, które skatalogowane zostały
w art. 14-22 ustawy o Policji. Przejazd ten miał jedynie charakter techniczny, pozostający w związku ze służbą, ale samo zdarzenie mogło mieć miejsce również w warunkach poza służbą. Skarżący poruszał się pojazdem nieoznakowanym, nieuprzywilejowanym. Całkowicie niezasadne jest kwalifikowanie tego zdarzenia jako mającego związek z czynnością służbową i wskutek czego pociągniecie do odpowiedzialności dyscyplinarnej skarżącego.
Skarżący nie zgodził się też z twierdzeniami organów jakoby skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 132 ustawy o Policji. Naruszenie dyscypliny ma miejsce jedynie wówczas gdy zachowanie, bądź jego zaniechanie jest sprzeczne z obowiązkami wynikającymi ze służby i uderza w jej zadania. Ponadto zakresem przedmiotowym ww. przepisu objęte są takie zachowania jak chociażby zawinione przekroczenie uprawnień, niewykonanie zadań określonych przepisami prawa lub rozkazów, czy poleceń służbowych. Katalog przewinień zawarty w art. 132 ustawy o Policji zawiera poważne naruszenia, które w większości dokonywane są z pełną świadomością. Brak jest zatem podstaw, aby zdarzenie z dnia [...] grudnia 2018 r. zakwalifikować jako działanie funkcjonariusza godzące w obowiązki służbowe, czy destabilizujące funkcjonowanie Policji.
Zdaniem skarżącego, organy obu instancji nie wzięły pod uwagę treści art. 135g ustawy o Policji. Przepis ten wyraźnie wskazuje na to by uwzględniać okoliczności zarówno na korzyść, jak i niekorzyść obwinionego, a ponadto niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnąć na korzyść obwinionego (wyrok WSA w Lublinie z dnia 19 stycznia 2017 r., sygn. akt II SA/Lu 830/16). Zdaniem skarżącego, w przedmiotowej sprawie pomimo szeregu wątpliwości dotyczących przebiegu zdarzenia organy obu instancji zaniechały przeprowadzenia pełnego postępowania dowodowego. Ponadto takie wątpliwości jak chociażby, czy piesza wtargnęła na przejście dla pieszych, czy była już na przejściu w momencie zdarzenia uznano z rażącą niesprawiedliwością na niekorzyść obwinionego. Tym samym organy obu instancji naruszyły podstawowe normy postępowania administracyjnego, takie jak chociażby zasada prawdy obiektywnej, czy obowiązek zbierania i oceny dowodów. Pomimo wniosku skarżącego organy nie przeprowadziły dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków na okoliczność rekonstrukcji przebiegu zdarzenia i zawinienia obwinionego, które w danej sprawie jest kluczowe dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Ponadto zarówno organ I, jak i II instancji błędnie przyjęły, że uszkodzenia pojazdu świadczą, że poszkodowana znajdowała się przed pojazdem, a więc na jezdni.
Skarżący wskazał, że organy obu instancji nie posiadają wiadomości specjalnych do tego, aby przeprowadzić prawidłową analizę stanu faktycznego. Pomimo stwierdzenia w postępowaniu dowodowym, że zdarzenie to nie zostało zarejestrowane kamerami monitoringu organy nie przeprowadziły dowodu z rekonstrukcji zdarzenia. Doprowadziło to do niejednoznacznego określenia stanu faktycznego i zrzucenia całej odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie na skarżącego, co w tym wypadku jest rażąco krzywdzące. Ponownie wskazał na treść art. 135g ustawy o Policji, zobowiązującego organ do rozstrzygania na korzyść obwinionego nieusuniętych wątpliwości.
Według skarżącego, organy obu instancji nie wzięły również pod uwagę zeznań przesłuchanych w sprawie świadków T. K., R. D., S. P. oraz wyjaśnień obwinionego. Zeznania te jednoznacznie wskazują, że skarżący dochował należytej w danych warunkach ostrożności, a jego zachowanie w żaden sposób nie warunkowało zaistnienia zdarzenia. Uwzględnienie i prawidłowa ocena tych dowodów prowadzi do wniosku, że poszkodowana po części przyczyniła się do zdarzenia drogowego. Świadczy o tym przede wszystkim to, że miała nałożony na głowę kaptur, nałożone słuchawki oraz miała ciemne ubranie. Te czynniki dyskwalifikują wyłącznie winę skarżącego, tym bardziej, że zdarzenie miało miejsce w grudniu, około godziny [...], gdy było już ciemno, a dodatkowo niekorzystne warunki atmosferyczne pogarszały widoczność. Biorąc pod uwagę te okoliczności nie sposób uznać, aby dochowanie szczególnej ostrożności przez skarżącego mogło powodować uniknięcie zdarzenia. Z opisu stanu faktycznego i materiałów dowodowych jasno wynika, że skarżący nie miał możliwości wcześniejszego zauważenia pokrzywdzonej i odpowiedniego zareagowania.
Skarżący zwrócił uwagę na treść art. 13 ustawy Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym na pieszym przechodzącym przez przejście ciąży przede wszystkim obowiązek zachowania szczególnej ostrożności z uwzględnieniem reguły ograniczonego zaufania. Sam przywilej pierwszeństwa pieszego na przejściu nie może sprowadzać się do bezwarunkowego korzystania z prawa wejścia na jezdnię, nawet jeśli jest to wydzielone przejście dla pieszych. Z okoliczności sprawy wynika, że poszkodowana nie zwróciła uwagi na to, czy w danej chwili może skorzystać z przejścia dla pieszych i bez zatrzymywania się weszła przed pojazd kierowany przez skarżącego. Według skarżącego, brak zatem w uzasadnieniu organów obu instancji spójnych i logicznych wniosków jakoby zdarzenie z dnia [...] grudnia 2018 r. wywołane zostało jedynie przez obwinionego. Zarówno organ I, jak i II instancji pominął fakt przyczynienia się poszkodowanej do zdarzenia. Ponadto, co wynika m.in. z zeznań świadków, skarżący poruszał się z minimalną prędkością dostosowaną zarówno do warunków atmosferycznych, jak i natężenia ruchu, które tego dnia było wysokie. Oznacza to, że zachowanie skarżącego jako uczestnika ruchu drogowego w pełni odpowiadało warunkom i zasadom ruchu drogowego. Wskazując na art. 26 ust. 1 i art. 2 pkt 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, skarżący argumentował, że nie sposób uznać jakoby jego zachowanie stanowiło drastyczne naruszenie przepisów kodeksu drogowego, rzutujące jednocześnie na jego odpowiedzialność dyscyplinarną.
W świetle powyższego, skarżący podniósł, że przeprowadzone przez organ II instancji postępowanie w sposób rażący narusza podstawowe zasady postępowania administracyjnego, w tym w szczególności wyrażoną w art. 7 k.p.a. zasadę prawdy obiektywnej, oraz wyrażoną w art. 8 k.p.a. zasadę pogłębiania zaufania obywateli do organów władzy publicznej. Nadto, według skarżącego, organ naruszył szereg regulacji prawnych nakładających obowiązek przeprowadzenia rzetelnego i wszechstronnego postępowania dowodowego, w tym w szczególności art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. statuujący obowiązek dokonania przez organ swobodnej, a nie dowolnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego.
Ponadto, zdaniem skarżącego, orzeczenie organu II instancji mimo swej obszerności, stanowi w istocie powielenie, a w zasadzie przepisanie stanowiska zawartego w uzasadnieniu organu I instancji, jak również zawiera jedynie lakoniczne odniesienie się do części stawianych w odwołaniu zarzutów, bez odniesienia się do okoliczności tej konkretnej sprawy. Tym samym organ II instancji, uchybił wynikającej
z art. 15 k.p.a. zasadzie dwuinstancyjności postępowania, a uchybienie to miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Końcowo skarżący podniósł, że orzeczenie o uznaniu winnym przewinienia dyscyplinarnego i wymierzeniu mu kary w postaci nagany nie powinno zostać uznane za prawidłowe. Waga ewentualnych naruszeń nie była znaczna, a ponadto nie pogarszała godności Policji. Co więcej nie stanowiło to zagrożenia dla interesu służby, a żadne z ustawowych zadań Policji nie ucierpiało wskutek zaistniałego zdarzenia. Skarżący argumentował, że nie był dotychczas karany dyscyplinarnie, posiada bardzo dobrą opinię służbową, był wielokrotnie nagradzany. Zdarzenie z dnia [...] grudnia 2018 r. oraz prowadzone wskutek tego postępowanie dyscyplinarne jest dla niego silnym przeżyciem psychicznym. Skarżący wyraził skruchę i pojednał się z pokrzywdzoną. Wymierzona kara nagany pozbawia skarżącego nagród, co w związku odpowiedzialnością odszkodowawczą może radykalnie rzutować na sytuację majątkową skarżącego. Organ wymierzając karę nie wziął pod uwagę tych okoliczności, tak samo jak nie uwzględnił w orzeczeniu faktu, że pokrzywdzona przyczyniła się do zaistniałego zdarzenia.
Zaznaczył, że w postępowaniu karnym prowadzonym równolegle do postępowania dyscyplinarnego został złożony wniosek o warunkowe umorzenie postępowania. Podyktowane to zostało dotychczasowym sposobem życia skarżącego, jego warunkami osobistymi, a przede wszystkim tym, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne.
W odpowiedzi na skargę organ, reprezentowany przez pełnomocnika będącego radcą prawnym, wniósł o jej oddalenie.
Na rozprawie w dniu 16 stycznia 2020 r. pełnomocnik skarżącego poparł skargę. Pełnomocnik organu wniósł o oddalenie skargi. Na pytanie Przewodniczącego, skarżący odpowiedział, że: "nie proponowano mu przyjęcia mandatu. Natomiast postępowanie prokuratorskie zostało warunkowo umorzone". Pełnomocnik organu przedłożył kserokopię wyroku Sądu Rejonowego [...] z dnia [...] sierpnia 2019 r. o warunkowym umorzeniu postępowania karnego wobec skarżącego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje
Kontrola sprawy sprawowana według kryterium legalności działań organu administracji publicznej (art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych – Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 ze zm.) nie potwierdziła zasadności wniesionej skargi.
Przedmiot sprawy objętej skargą dotyczy orzeczenia organu Policji o wymierzeniu skarżącemu kary dyscyplinarnej nagany.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji
(Dz. U. z 2019 r., poz. 161 ze zm.), policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Stosownie do art. 132 ust. 2 ww. ustawy, naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Naruszeniem dyscypliny służbowej jest m.in. zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy (art. 132 ust. 3 pkt 2 ww. ustawy).
Istota sporu w rozpoznawanej sprawie odnosi się do tego, czy doszło do popełnienia przez funkcjonariusza podczas wykonywania czynności służbowych wykroczenia drogowego i czy stan ten wyczerpuje znamiona deliktu dyscyplinarnego.
W ocenie Sądu, materiał dowodowy sprawy został zebrany w sposób prawidłowy i wyczerpująco oceniony. Niesporne jest, że w dniu [...] grudnia 2018 r. w S. przy ul. [...] doszło do potrącenia pieszej na przejściu dla pieszych, pojazdem służbowym nieoznakowanym, prowadzonym przez skarżącego. W tym czasie skarżący pełnił służbę, przemieszczał się do miejsca wykonywania czynności służbowych. W związku ze zdarzeniem przesłuchano: policjanta, który w ww. momencie znajdował się w pojeździe, policjantów, którzy przybyli na miejsce zdarzenia, osobę jadącą w ww. czasie autobusem, poszkodowaną w wyniku potrącenia oraz skarżącego jako obwinionego. Organ wykorzystał też materiał z przesłuchania świadków
w postępowaniu prowadzonym przez Prokuratora Rejonowego [...]. Do akt postępowania dołączono karty szpitalne osoby, która została poszkodowana w zdarzeniu drogowym. U osoby tej stwierdzono wstrząśnienie mózgu, powierzchowny uraz głowy, uraz stawu kolanowego, założono jej szynę gipsową. Poszkodowaną zaliczono do leczenia operacyjnego. Wykonano zabieg artroskopii. Do akt postępowania dyscyplinarnego załączono opinię sądowo-lekarską, z której wynika, że poszkodowana ww. zdarzeniu drogowym doznała urazu kolana lewego skutkującego uszkodzeniem trzonu łąkotki przyśrodkowej i więzadła pobocznego przyśrodkowego lewego stawu kolanowego, a wtórnie po upadku także urazu głowy, skutkującego sińcem okolicy czołowej i krwiakiem powłok miękkich w okolicy potylicznej z krótkotrwałą utratą świadomości, ale bez późniejszych odchyleń neurologicznych i bez obrażeń kostnych w obrębie czaszki i twarzoczaszki. Obrażenia kolana lewego wymagały leczenia operacyjnego i zabieg wykonano w warunkach klinicznych. W wyniku doznanych obrażeń w zdarzeniu drogowym doszło u poszkodowanej do rozstroju zdrowia na okres przekraczający 7 dni.
Organ dyscyplinarny uzyskał opinię biegłego sądowego w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej.
Biegły stwierdził, że prawy reflektor został wyłamany w wyniku wypadku, uszkodzeniu uległ zderzak z prawej strony, na samochodzie były widoczne ślady przetarcia kurzu, pokrywa komory silnika z prawej strony posiadała wgniecenie do wnętrza pojazdu, szyba czołowa była pęknięta z prawej strony. Biegły nie stwierdził istnienia wad i usterek układów badanego pojazdu. Stwierdził, że pojazd był sprawny technicznie co gwarantowało kierującemu możliwość bezpiecznej jazdy.
Wykonano materiał zdjęciowy w miejscu, w którym doszło do potrącenia.
Jest ono oznakowane znakiem drogowym D-6b – przejście dla pieszych i przejazd rowerzystów. Jak ustalił organ, poniżej znaku, na słupie na wysokości pieszego zamontowano dodatkowy element odblaskowy, tj. tabliczkę z niebiesko-białymi pasami. Na jezdni umieszczono znaki poziome P-10 (przejście dla pieszych oraz P-11 (przejazd dla rowerzystów), a także P-14 (linia warunkowego zatrzymania złożona z prostokątów), która wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu przed przejściem dla pieszych. Wykonano też szkic z miejsca zdarzenia.
W ocenie Sądu, organ wyprowadził prawidłowe wnioski, że zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazuje na potrącenie poszkodowanej, przez skarżącego pojazdem służbowym, na prawidłowo oznaczonym przejściu dla pieszych, z winy skarżącego.
Skarżący zarzucił, że organy nie przeprowadziły dowodu z opinii biegłego
z zakresu przeprowadzenia rekonstrukcji zdarzenia, co doprowadziło
do niejednoznacznego określenia stanu faktycznego i zrzucenia całej odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie na skarżącego. Skarżący uważa też, że organy obu instancji błędnie przyjęły, że uszkodzenia pojazdu świadczą o tym, że poszkodowana znajdowała się przed pojazdem, a więc na jezdni. Sąd powyższych argumentów nie podziela.
Podnoszone skargą zarzuty naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., wykluczają ustalenia organu dokonane w całokształcie materiału dowodowego sprawy. Analiza stanu faktycznego sprawy została przez organ dokonana z poszanowaniem zasady swobodnej oceny dowodów. W ramach ustalenia czy sporna okoliczność potrącenia na przejściu dla pieszych, w sposób zawiniony przez skarżącego, została udowodniona organ uwzględnił również zarzuty skarżącego, że do zdarzenia doszło w warunkach natężenia ruchu we skazanym miejscu, porę dnia (po zmroku), panujące warunki pogodowe oraz okoliczności prowadzenia pojazdu i ograniczonej widoczności przejścia, w tym, że piesza była ubrana na ciemno z kapturem i korzystała ze słuchawek.
Wobec zarzutu, iż organy nie przeprowadziły wnioskowanego przez skarżącego, przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych, Sąd wyjaśnia, że w przedmiotowej sprawie organ nie miał obowiązku poszukiwania dodatkowych dowodów, skoro zebrał już wyczerpujący materiał dowodowy, pozwalający na wydanie rozstrzygnięcia. Skarżący odwołuje się do zasad logiki i doświadczenia życiowego co prowadzić ma do ustalenia, że pokrzywdzona wtargnęła na przejście dla pieszych. Należy uwzględnić, że organ dysponował opinią biegłego sądowego w dziedzinie techniczno-kryminalistycznej rekonstrukcji wypadków drogowych i techniki samochodowej, której wynik przedstawił w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Organ powołał się też na zeznania poszkodowanej, skarżącego oraz świadków oraz dokumentację zdjęciową z miejsca zdarzenia. Organ odwoławczy w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia w szczegółowy sposób odniósł się do materiału dowodowego zebranego przez organ I instancji oraz przedstawił jego ocenę w świetle możliwości zastosowania podstaw materialnoprawnych rozstrzygnięcia, co oznacza, że wbrew wywodom skargi organ ten nie naruszył w sprawie art. 15 k.p.a. Zarzuty skargi sprowadzają się do gołosłownej polemiki nad ustaleniami organu dyscyplinarnego.
Należy też podnieść istotną dla potwierdzenia prawidłowości ustaleń organu, okoliczność złożenia przez skarżącego wniosku w równolegle toczącym się postępowaniu karnym (prowadzonym w związku ze zdarzeniem potrącenia pieszej)
o warunkowe umorzenie tego postępowania. Wyrokiem z dnia [...] sierpnia 2019 r. Sąd Rejonowy [...] umorzył postępowanie karne wobec skarżącego.
Skoro zgodnie z procedurą karną, warunkowe umorzenie postępowania karnego jest możliwe wtedy, gdy wina oskarżonego nie budzi wątpliwości, podobnie jak okoliczność popełnienia czynu (art. 336 § 2 Kodeksu postępowania karnego w związku z art. 66 § 1 Kodeksu karnego), to należy wnioskować, że w istocie skarżący potwierdził swą winę w zakresie spowodowania ww. wypadku drogowego. Skutki tego oświadczenia skarżącego wykraczają poza ramy postępowania karnego i w tożsamy sposób winny być oceniane na gruncie prowadzonego przez organy postępowania dyscyplinarnego. Oznacza to, że brak było w sprawie wątpliwości, które należałoby rozstrzygać na korzyść skarżącego.
W zaistniałej sytuacji Sąd przyjął, że organ wypełnił obowiązek podjęcia ciągu czynności procesowych mających na celu zebranie materiału dowodowego
i rozpatrzył go z zachowaniem reguł postępowania administracyjnego, co umożliwia Sądowi przejście do kontroli zaskarżonej decyzji pod względem zgodności jej wydania z przepisami materialnoprawnymi.
Jak wynika z art. 132 ust. 4 ustawy o Policji, czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne, wypełniający jednocześnie znamiona przestępstwa lub wykroczenia albo przestępstwa skarbowego lub wykroczenia skarbowego, podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej niezależnie od odpowiedzialności karnej.
Stosownie do art. 177 § 1 Kodeksu karnego, kto naruszając, chociażby nieumyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym powoduje nieumyślnie wypadek, w którym inna osoba odniosła obrażenia określone
w art. 157 § 1 Kodeksu karnego (naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający dłużej niż 7 dni), podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Organy Policji doszły do przekonania, że skarżący podczas wykonywania czynności służbowych, potrącił pojazdem służbowym osobę w miejscu oznaczonym jako przejście dla pieszych, nie zachowując należytej ostrożności, naruszając w ten sposób przepisy ruchu drogowego, co wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego. Sąd podziela ocenę organu.
Trafne są wywody organu oparte na wykładni na art. 2 pkt 17 i 22, art. 4, art. 13 ust. 1, art. 19 ust. 1, art. 26 ust. 1, art. 30 ustawy Prawo o ruchu drogowym i § 47
ust. 3 i 4, § 88 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, że obwiniony kierując pojazdem winien zachować szczególną ostrożność. Podnoszona przez skarżącego zasada ograniczonego zaufania w ruchu drogowym, wiąże się z obowiązkiem zachowania szczególnej ostrożności przez uczestników ruchu drogowego. Jak wskazuje się w judykaturze, nałożony w art. 26 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 22 ustawy Prawo o ruchu drogowym, na kierującego pojazdem, który zbliża się do przejścia dla pieszych obowiązek zachowania szczególnej ostrożności winien być postrzegany, także jako polegający na zwiększeniu uwagi nie tylko co do zachowania pieszych znajdujących się przed przejściem dla pieszych lub w jego najbliższej okolicy, ale także w odniesieniu do innych uczestników ruchu drogowego, których postąpienia mogą w sposób istotny wpłynąć na podjęcie przez pieszych zachowań sprzecznych
z obowiązującymi zasadami bezpieczeństwa w ruchu drogowym (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 października 2012 r., sygn. akt VKK 423/11, opubl. w Legalis
nr 546839).
Skarżący, kierując pojazdem służbowym w czasie pełnienia służby, naruszył powyższe przepisy, doprowadzając u poszkodowanej do obrażeń ciała. Doszło
do naruszenia funkcji kończyny dolnej lewej i rozstroju zdrowia na okres przekraczający 7 dni. Ponadto działanie skarżącego doprowadziło do uszkodzenia kierowanego pojazdu. Przesądza to o naruszeniu przez skarżącego dyscypliny służbowej, albowiem naruszył obowiązujące przepisy prawa, których obowiązany był przestrzegać, jak każdy uczestnik ruchu drogowego. Podejmując służbę w Policji, skarżący ślubował przy wykonywaniu powierzonych mu zadań, pilnie przestrzegać prawa. Nie zasługują na uwzględnienie zarzuty skargi podważające możliwość naruszenia przez skarżącego swym zachowaniem art. 27 ust. 1 ustawy o Policji, który to przepis zawiera treść roty ślubowania policjanta. Powołany przepis nakłada na policjanta zobowiązanie do m.in. obowiązku przestrzegania prawa. Ślubowanie jest oświadczeniem woli funkcjonariusza, w którym zobowiązuje się on do wykonywania obowiązków określonych w rocie ślubowania
(por. wyr. NSA z dnia 10 lutego 2012 r., sygn. akt I OSK 1056/11 oraz z dnia 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt I OSK 1902/12, opubl. w internetowej bazie – orzeczenia.nsa.gov.pl).
Zgodzić się należy stanowiskiem organu, że w dniu [...] grudnia 2018 r. skarżący prowadził pojazd służbowy w warunkach pełnienia służby (art. 14 ust. 1 ustawy o Policji). Skład orzekający w pełni podziela poglądy orzecznictwa wskazujące, że prowadzenie pojazdu służbowego w ramach służby i w czasie służby, zawsze stanowi bezpośrednie wykonywanie ustawowych zadań Policji. Stanowisko to potwierdził NSA w wyroku z 31 października 2012 r., sygn. akt I OSK 454/12 (opubl. w internetowej bazie – orzeczenia.nsa.gov.pl), funkcjonariusz kierujący pojazdem służbowym, w trakcie wykonywania czynności służbowych, nie dopełniając obowiązków wynikających z przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym, narusza dyscyplinę służbową w sposób zawiniony (wina nieumyślna).
Nie może przemawiać za odstąpieniem od ukarania dyscyplinarnego argumentacja, że skarżący nie dopuścił się zawinionego przekroczenia uprawnień, niewykonywania zadań określonych przepisami prawa lub rozkazów, czy poleceń służbowych. Skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne poprzez niezachowanie ostrożności wymaganej w danych okolicznościach przez przepisy ruchu drogowego, pomimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć. Tym samym zarzucane przewinienie dyscyplinarne popełnił nieumyślnie w postaci lekkomyślności (art. 132a ustawy o Policji), a jego wina nie budzi wątpliwości, tak więc podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej w rozumieniu art. 132 ust. 1 oraz 2 pkt 3 ustawy o Policji.
Niezasadny okazał się także zarzut naruszenia art. 135j ust. 1 ustawy o Policji. Zaznaczyć należy, że ww. przepis nie wyznacza organowi dyscyplinarnemu merytorycznych reguł oceny wyników postępowania dowodowego, co oznacza,
że przepis ten wprowadza swobodną ocenę dowodów w tym zakresie, w związku z czym sądowa kontrola oceny dowodów oznacza jedynie sprawdzenie, czy dokonana już ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej lub logicznej bądź czy nie jest sprzeczna z doświadczeniem życiowym lub wskazaniami wiedzy (por. wyrok NSA z 18 kwietnia 2007 r., I OSK 994/06). Zdaniem Sądu, organ zebrane w sprawie dowody ocenił prawidłowo, z uwzględnieniem zasad logiki i doświadczenia życiowego i wykazując, że popełnione naruszenie przepisów ruchu drogowego przez skarżącego miało bezpośredni związek z wykonywaniem przez skarżącego zadań służbowych.
To ustalenie pozwoliło organowi na wydanie orzeczenia o ukaraniu skarżącego, czyli jednego z orzeczeń przewidzianych w katalogu orzeczeń zawartym w omawianym przepisie. Skoro sprawa została dostatecznie wyjaśniona, to zgodnie z art. 134a ustawy o Policji, organ mógł nałożyć na skarżącego karę dyscyplinarną nagany, której celem jest wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania. Brak jest okoliczności wskazujących, że wymierzona kara nie jest adekwatna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. Należy przy tym zauważyć, że nagana jest najłagodniejszą karą wymierzaną funkcjonariuszowi. Ten rodzaj kary "ma głównie charakter moralnego potępienia przewinienia policjanta, ponieważ nie obejmuje sfery wolnościowej i majątkowej, stanowi sformalizowaną dezaprobatę wobec jego przewinienia" (por. wyr. WSA w Lublinie z 29.12.2011 r., sygn. akt III SA/LU 608/11, opubl. w Legalis nr 439924). Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, organ rozstrzygający uwzględnił okoliczność łagodzącą w postaci nieumyślnego dopuszczenia się przewinienia oraz dotychczasowy poprawny przebieg jego służby, a zarazem zwracał uwagę na rangę przewinienia i jego negatywne skutki.
Podsumowując Sąd uznał, że zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie narusza przepisów prawa procesowego i materialnego w sposób wskazany w skardze. Ponadto kontrolując w pełnym zakresie zgodność z prawem zaskarżonego aktu, Sąd nie stwierdził innych naruszeń prawa mogących przemawiać za uwzględnieniem skargi.
Mając powyższe względy na uwadze, Sąd działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.) niezasadną skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło