I SA/Wa 121/11
WyrokWSA w Warszawie2011-06-08
Skład orzekający: Dariusz Chaciński, Elżbieta Lenart, Elżbieta Sobielarska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba, która powołuje się na nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie przed datą komunalizacji, ale nie posiada prawomocnego orzeczenia sądu cywilnego stwierdzającego zasiedzenie, posiada legitymację procesową do żądania wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej?Ratio decidendi
Osoba, która twierdzi, że nabyła własność nieruchomości przez zasiedzenie przed datą komunalizacji, ale nie posiada prawomocnego orzeczenia sądu cywilnego stwierdzającego zasiedzenie, nie posiada legitymacji procesowej do żądania wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej. Dopiero prawomocne orzeczenie sądu cywilnego potwierdzające zasiedzenie może stanowić podstawę do ewentualnego wszczęcia postępowania administracyjnego.Stan faktyczny
Skarżąca N. I. wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji komunalizacyjnej z 1991 r., twierdząc, że działka nr [...] była jej własnością od 1959 r. na mocy nieformalnej darowizny i późniejszego zasiedzenia. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji odmówił wszczęcia postępowania, uznając, że skarżąca nie wykazała swojego prawa własności do działki na dzień 27 maja 1990 r. i nie posiada legitymacji procesowej. WSA w Warszawie oddalił skargę, podzielając stanowisko Ministra.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Chaciński (spr.) Sędziowie: WSA Elżbieta Lenart WSA Elżbieta Sobielarska Protokolant specjalista Jolanta Dominiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 czerwca 2011 r. sprawy ze skargi N. I. na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] grudnia 2010 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wszczęcia postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej oddala skargę.
Wojewoda [...] decyzją z dnia [...] lipca 1991r. nr [...], działając na podstawie art. 18 ust. 1 w zw. z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 1990r. – Przepisy wprowadzające ustawę o samorządzie terytorialnym i ustawę o pracownikach samorządowych (Dz. U. nr 32, poz. 191 ze zm.) – dalej: Przepisy wprowadzające – stwierdził nabycie przez Gminę D. z mocy prawa, nieodpłatnie, własności nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów - obręb W. numerami działek: [...], nie mających urządzonej księgi wieczystej, a stanowiących własność Skarbu Państwa, opisanych w karcie inwentaryzacyjnej
nr [...], stanowiącej integralną część decyzji.
Z wnioskiem o stwierdzenie nieważności decyzji Wojewody [...] z dnia [...] lipca 1991 r. w części dotyczącej działki nr [...] zwróciła się N. I. Żądanie to zostało potwierdzone ostatecznie po wezwaniach do jego sprecyzowania i określenia zakresu postępowania nadzorczego. Wnioskodawczyni zarzuciła zaskarżonej decyzji rażące naruszenia prawa, bowiem skomunalizowana działka nr [...] była we władaniu W. C., a w marcu 1959 r. została oddana na własność W. I., mężowi wnioskodawczyni, co ma potwierdzać załączone do wniosku pisemne oświadczenie. Na działce tej wnioskodawczyni wraz z mężem w 1959 r. pobudowała dom, w którym mieszka i czuje się właścicielką. Nigdy też tej działki nie przekazywała na rzecz Skarbu Państwa. Ponadto N. I. kwestionuje przejście na własność Skarbu Państwa działki nr [...] na podstawie orzeczenia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w B. z dnia [...] sierpnia oraz z dnia [...] i [...] września 1950 r. w sprawie przejścia na własność Państwa mienia pozostałego po osobach przesiedlonych do ZSRR na terenie między innymi wsi W. Twierdzi, że działka ta nie była własnością K. C., wymienionej w tym orzeczeniu, tylko W. C.
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzją z dnia [...] czerwca 2010 r. nr [...], działając na podstawie art. 157 § 3 K.p.a., odmówił wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji Wojewody [...] z dnia [...] lipca 1991 r. w części stwierdzającej nabycie przez Gminę D. z mocy prawa, nieodpłatnie, własności nieruchomości oznaczonej w ewidencji gruntów – obręb W. jako działka nr [...].
W uzasadnieniu stwierdził, iż organ administracji publicznej zanim przystąpi do merytorycznego rozpatrzenia sprawy, zobowiązany jest do zbadania, czy spełnione zostały wymogi formalne, warunkujące wszczęcie i prowadzenie postępowania administracyjnego. W postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności trzeba zatem ustalić, czy wnioskodawca posiada legitymację procesową do wystąpienia z żądaniem wszczęcia postępowania nadzorczego w sprawie zakończonej przedmiotową decyzją Wojewody [...].
Zgodnie z treścią art. 157 § 2 k.p.a. postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wszczyna się na żądanie strony lub z urzędu. Definicję strony postępowania administracyjnego zawiera art. 28 k.p.a., zgodnie, z którym stroną jest każdy, czyjego interesu prawnego lub obowiązku dotyczy postępowanie albo kto żąda czynności organu ze względu na swój interes prawny lub obowiązek. Interes prawny musi mieć swoje źródło w przepisach prawa materialnego. W świetle Przepisów wprowadzających, regulujących problematykę komunalizacji mienia, stronami postępowania komunalizacyjnego są tylko Skarb Państwa - jako dotychczasowy właściciel mienia oraz gmina, która mienie to przejmuje, ponieważ postępowanie dotyczy interesu prawnego tych podmiotów. Inne osoby mogą brać udział w postępowaniu komunalizacyjnym gdy wykażą, że postępowanie to jest bezprzedmiotowe, ponieważ mienie stanowi ich własność i nie podlega komunalizacji (wyrok NSA z dnia 26 sierpnia 1998r., sygn. akt I SA 873/98).
Inaczej mówiąc, stroną takiego postępowania może być osoba powołująca się na dokumenty świadczące, że jej, a nie Skarbowi Państwa przysługiwało w dniu 27 maja 1990r. prawo własności do komunalizowanego mienia.
Z karty inwentaryzacyjnej nr [...], stanowiącej integralną część powyższej decyzji z dnia [...] lipca 1991r. wynika, iż Skarb Państwa stał się właścicielem działki
nr [...] na mocy orzeczenia Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w B. z dnia [...] sierpnia oraz [...] i [...] września 1950 r. w sprawie przejścia na własność Państwa mienia pozostałego po osobach przesiedlonych do Z.S.R.R. na terenie gmin: K., O. i H..
Jednakże w aktach niniejszej sprawy znajduje się również decyzja Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w H. z dnia [...] lipca 1971 r. znak:
[...], na mocy której Skarb Państwa przejął gospodarstwo rolne bez zabudowań położone we wsi W. gromada [...] pow. H. stanowiące własność W. C.
Tymczasem wnioskodawczyni powołując się na tytuł własności po stronie W. I. przedstawiła pozwolenie na budowę z dnia [...] maja 1959 r., szkic sytuacyjny działki nr [...] oraz oświadczenie W. C. z dnia [...] marca
1959 r., mocą którego oddał on na własność działkę położoną we wsi W. na rzecz W. I.
Minister podkreślił, że powyższe dokumenty przedstawione przez N. I. są niewystarczające do uznania jej za stronę postępowania nadzorczego, bowiem zgodnie z wówczas obowiązującym art. 46 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe (Dz. U. z 1946 r. nr 57, poz. 319) "umowa o przeniesienie własności nieruchomości winna być pod nieważnością zawarta w formie aktu notarialnego". Zatem skoro w aktach niniejszej sprawy znajduje się jedynie oświadczenie z dnia
[...] marca 1959 r., w którym W. C. oraz W. I. zobowiązali się do sporządzenia najdalej w ciągu roku 1959 formalnego aktu notarialnego, wobec jego braku, należy uznać, że nie doszło do przeniesienia własności wnioskowanej nieruchomości.
Reasumując, Minister uznał, że wnioskodawczyni nie przedstawiła dokumentów potwierdzających, że według stanu na dzień 27 maja 1990 r. przysługiwał jej tytuł własności do działki nr [...], wobec czego nie ma ona legitymacji do żądania wszczęcia postępowania nadzorczego.
Wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej powyższą decyzją złożyła N. I., podnosząc argumenty podobne do tych, które powołała we wniosku o wszczęcie postępowania nadzorczego. Wskazała ponownie, że tytułu własności do tej działki nie posiadał Skarb Państwa, gdyż założenie takie opiera się na "nieprawdziwym orzeczeniu". Ponadto wnioskodawczyni twierdzi, iż "do 1959 r. działka należała do C. W. i M.". Następnie w marcu oddana została "w nasze władanie", co potwierdza oświadczenie oraz szkic sytuacyjny działki wydany przez PPRN w H. W. I., dołączony do pozwolenia na budowę. Na działce tej "wybudowaliśmy w 1959 r. dom, w którym mieszkamy do dziś". Wnioskodawczyni "zawsze czuła się właścicielką działki i domu, płacąc za to podatki przez 50 lat".
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji decyzją z dnia [...] grudnia 2010 r. utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] czerwca 2010 r. W uzasadnieniu stwierdził, iż wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy nie zawiera żadnych nowych, istotnych dla sprawy argumentów, ani nie przedstawia nowych okoliczności (popartych dowodami), które mogłyby czynić zasadnym uchylenie zaskarżonej decyzji. Minister w całości podtrzymuje stanowisko, iż koniecznym było odmówienie wszczęcia postępowania - na podstawie art. 157 § 1 i 3 Kpa - w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej Wojewody [...] z dnia
[...] lipca 1991 r. w części dotyczącej działki nr [...], ponieważ z akt sprawy jednoznacznie wynika, że w dniu 27 maja 1990 r. przedmiotowa działka nie była własnością N. I.
Minister podkreślił, że kluczowe znaczenie w tej sprawie ma ustalenie, czy wnioskodawca legitymuje się prawem do wystąpienia z żądaniem wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji Wojewody [...] z dnia
[...] lipca 1991 r. Wskazał, że ustalenie takie musi nastąpić przed ewentualnym rozpatrzeniem i rozstrzygnięciem sprawy co do jej istoty, czyli w przedmiocie przesłanek do stwierdzenie nieważności decyzji komunalizacyjnej. Odmowa wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie z wniosku N. I. o stwierdzenie nieważności decyzji komunalizacyjnej wynika z faktu, że wnioskodawczyni nie przysługuje przymiot strony w rozumieniu art. 28 K.p.a. w sprawie o stwierdzenie nieważności przedmiotowej decyzji Wojewody [...], jak i przymiot ten nie przysługiwał jej w postępowaniu komunalizacyjnym.
Nie ulega wątpliwości, że stroną postępowania administracyjnego według wskazanego przepisu jest wyłącznie ten podmiot, który legitymuje się własnym, rzeczywistym i poddającym się konkretyzacji interesem prawnym [lub obowiązkiem prawnym], opartym na określonym przepisie prawa. W obszernym orzecznictwie NSA został jednoznacznie wyjaśniony problem rozumienia pojęcia "interesu prawnego". Przykładowo można wskazać wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia
27 września 1999 r., sygn. akt IV SA 1285/98, w którym stwierdzone zostało, że "mieć interes prawny w postępowaniu administracyjnym znaczy to samo, co ustalić przepis prawa materialnego powszechnie obowiązującego, na którego podstawie można skutecznie żądać zaniechania lub ograniczenia czynności organu, sprzecznych z potrzebami danego podmiotu - strony postępowania (art. 28 Kpa)". Zatem o tym, czy interes lub obowiązek mają charakter prawny, czy tylko faktyczny, przesądza treść przepisów prawa materialnego. O posiadaniu przez podmiot interesu prawnego, a tym samym o posiadaniu przez zainteresowanego uprawnień strony w postępowaniu administracyjnym, rozstrzyga istnienie odpowiedniego przepisu prawa materialnego, w oparciu o który wyprowadzić można legitymację podmiotu do uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym.
W postępowaniu komunalizacyjnym, prowadzonym na podstawie art. 5 ust. 1 Przepisów wprowadzających, stroną jest Skarb Państwa i właściwa gmina. Poza tym stroną tego postępowania może być dodatkowo tylko ten podmiot (osoba) który wykaże, iż ma tytuł prawny do objętej postępowaniem komunalizacyjnym nieruchomości, wykluczający jej komunalizację.
Wnioskodawczyni wskazuje, iż jest właścicielem przedmiotowej nieruchomości, czego dowodem, w jej opinii, mają być przedstawione przez nią następujące dokumenty: pozwolenie na budowę z dnia [...] maja 1959 r. znak: [...] na rzecz W. I., szkic sytuacyjny działki nr [...] oraz oświadczenie W. C. z dnia [...] marca 1959 r., mocą którego oddał on na własność działkę położoną we wsi W. na rzecz W. I. Ze znajdujących się w aktach sprawy dokumentów jasno wynika, że żaden ze wskazanych przez wnioskodawczynię dokumentów nie ma formy aktu notarialnego. Dla skutecznego pod względem prawnym przeniesienia własności nieruchomości niezbędne jest zachowanie formy aktu notarialnego pod rygorem nieważności, a obowiązek ten w niniejszym przypadku wynika z wówczas obowiązującego art. 46 dekretu z dnia 11 października 1946 r. Prawo rzeczowe (Dz. U. z 1946 r. nr 57, poz. 319), co zostało obszernie wyjaśnione w uzasadnieniu decyzji Nr [...] z dnia [...] czerwca 2010 r.
Reasumując, zdaniem Ministra, ocena dokumentów przedstawionych w sprawie prowadzi do konkluzji, że wnioskodawczyni nie posiadała w dniu 27 maja 1990 r. tytułu prawnego do władania sporną nieruchomością, który stałby na przeszkodzie jej komunalizacji.
Skargę na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia [...] grudnia 2010 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła N. I. W skardze podniosła, że nieruchomość, której dotyczy wniosek, została nieformalnie darowana N. I. i jej mężowi W. I. w dniu [...] marca 1959 r. przez W. C. – dotychczasowego właściciela. Strony zobowiązały się do sporządzenia umowy w formie aktu notarialnego, do czego jednak nigdy nie doszło. Z dniem złożenia oświadczenia przez W. C., małżonkowie N. I. i W. I. weszli w samoistne posiadanie nieruchomości. Jeszcze w 1959 r. wznieśli na nieruchomości dom mieszkalny i budynek gospodarczy. Przez wszystkie lata od 1959 r. opłacane były podatki od nieruchomości, najpierw przez małżonków I., a obecnie przez skarżącą.
W karcie inwentaryzacyjnej, stanowiącej integralną cześć decyzji komunalizacyjnej, wskazano tymczasem, iż nieruchomość ta stała się własnością Skarbu Państwa na mocy orzeczenia PPRN w B. z dnia [...].08.1950 r. oraz [...] i [...] .09.1950 r. w sprawie przejścia na własność Państwa mienia pozostałego po osobach przesiedlonych do ZSRR na terenie Gmin K., O. i H. Zinwentaryzowanie nieruchomości jako własności państwowej odbyło się w sposób bezprawny.
Ówczesny właściciel przedmiotowej nieruchomość – W. C., nie był osobą przesiedloną do ZSRR i nie dotyczyło go orzeczenie PPRN w B. z dnia [...].08.1950 r. oraz [...] i [...] .09.1950 r. Pani K. C., której majątek na podstawie ww. orzeczenia przejął Skarb Państwa, nie była zaś właścicielką działki [...], a zbieżność jej nazwiska, z nazwiskiem ówczesnego właściciela nieruchomości, jest wyłącznie przypadkowa.
Powyższe dowodzi niezbicie, iż nieruchomość położna w W. o nr [...] nie stanowiła własności Skarbu Państwa, a osoby fizycznej. W takiej zaś sytuacji, samoistne posiadanie nieruchomości od 1959 r. prowadziło do jej zasiedzenia w roku 1979. Na datę wydania decyzji komunalizacyjnej w 1991 r. nieruchomość była zatem własnością skarżącej, nie zaś Skarbu Państwa, a więc nie mogła z mocy prawa przejść na własność gminy.
Uwzględniając fakt, iż wadliwa decyzja komunalizacyjna funkcjonuje w obrocie prawnym i korzysta z domniemania jej legalności, skarżąca, do czasu stwierdzenia jej nieważności, nie ma możliwości potwierdzenia nabycia własności w drodze zasiedzenia na rok 1979 stosownym orzeczeniem Sądu. Zarówno bowiem organy administracji, jak też sądy związane są treścią decyzji. Biorąc wszakże pod uwagę fakt, iż zasiedzenie następuje z mocy prawa, a postanowienie sądu ma wyłącznie charakter deklaratoryjny, organ winien okoliczność tę wziąć pod uwagę przy ocenie legitymacji skarżącej do zainicjowania postępowania "nadzorczego". W ocenie skarżącej odmowa przyznania skarżącej statusu strony jest równoznaczna z pozbawieniem jej "prawa do sądu" – z jednej bowiem strony, nie ma ona możliwości podważenia ważności decyzji w postępowaniu o stwierdzenie zasiedzenia, albowiem wyłącznie właściwy jest tu organ administracji publicznej, z drugiej zaś strony, organ jako warunek wszczęcia postępowania nieważnościowego, domaga się dowodu własności, którego uzyskanie uzależnione jest od wyeliminowania nieważnej decyzji z obrotu prawnego.
Reasumując, skarżąca posiada niewątpliwy interes prawny do domagania się stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej, co czyni skargę zasadną.
W odpowiedzi na skargę Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sad Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga nie ma uzasadnionych podstaw. Słusznie zauważył Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, że wyjaśnienie legitymacji do wszczęcia postępowania osoby żądającej stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, musi nastąpić przed ewentualnym rozpatrzeniem i rozstrzygnięciem sprawy co do jej istoty, czyli przed ustosunkowaniem się organu do zarzutów w przedmiocie przesłanek do stwierdzenie nieważności decyzji. Z żądaniem wszczęcia postępowania nadzorczego, jeśli nie toczy się ono z urzędu, może bowiem wystąpić tylko strona, czyli osoba posiadająca w takim postępowaniu interes prawny (art. 157 § 2 K.p.a.).
W postępowaniu komunalizacyjnym, jak słusznie zauważył organ, stronami są tylko Skarb Państwa – jako dotychczasowy właściciel mienia oraz gmina, która mienie to przejmuje, ponieważ postępowanie dotyczy interesu prawnego tylko tych podmiotów. Inne osoby mogą brać udział w postępowaniu komunalizacyjnym gdy wykażą, że postępowanie to jest bezprzedmiotowe, ponieważ mienie stanowi ich własność i nie podlega komunalizacji (zob. np. wyrok NSA z dnia 26 sierpnia 1998 r., sygn. akt
I SA 873/98). Taki sam krąg uczestników odnosi się w tym przypadku do postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji komunalizacyjnej. Skarżąca musiałaby więc wykazać, że przysługiwało jej prawo własności do działki nr [...] w dniu wejścia w życie Przepisów wprowadzających, czyli w dniu 27 maja 1990 r.
Niewątpliwie dowodu takiego skarżąca nie przedstawiła, a jak zauważył organ musiałaby być to czynność prawna dokonana w formie aktu notarialnego lub inny akt pochodzący od organu publicznego bądź sądu, który na taki tytuł własności skarżącej by wskazywał. W szczególności tytułem takim nie może być ani pozwolenie na budowę z [...] maja 1959 r., ani pisemne oświadczenie W. C. z [...] marca 1959 r.
W skardze N. I. podnosi, że stała się właścicielem działki nr [...] przez zasiedzenie w roku 1979, na skutek jej samoistnego posiadania, czyli przed dniem 27 maja 1990 r. Nie ma jednak możliwości potwierdzenia nabycia własności w drodze zasiedzenia na rok 1979 stosownym orzeczeniem sądu. Jej zdaniem, zarówno organy administracji, jak też sądy, związane są treścią decyzji komunalizacyjnej. Biorąc pod uwagę fakt, iż zasiedzenie następuje z mocy prawa, a postanowienie sądu ma wyłącznie charakter deklaratoryjny, zdaniem skarżącej organ winien okoliczność tę wziąć pod uwagę przy ocenie jej legitymacji do zainicjowania postępowania "nadzorczego".
Zauważyć w związku z tym należy, że taki obraz stanu rzeczy jest z gruntu nieprawdziwy, gdyż zakłada, że o zasiedzeniu nieruchomości miałby rozstrzygać organ administracji i to niejako pośrednio, jako przesłankę wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji komunalizacyjnej. Stwierdzić więc należy, że o zasiedzeniu orzec może wyłącznie sąd cywilny, w sposób bezpośredni tylko w postępowaniu nieprocesowym (art. 609 -610 K.p.c.), a nie organ administracji, gdyż jest to sprawa cywilna (art. 2 K.p.c.).
Nie jest też prawdą, że z powodu komunalizacji działki nr [...] nie jest możliwe przeprowadzenie przez N. I. przed sadem cywilnym postępowania o zasiedzenie tej działki, jak zdaje się sugerować skarżąca. Pamiętać bowiem należy, że nabycie własności przez zasiedzenie sąd ustala na określoną w orzeczeniu datę, niezależnie od tego, jakie były dalsze przekształcenia własnościowe po dacie zasiedzenia, które następuje z mocy prawa. "W postanowieniu stwierdzającym nabycie własności nieruchomości przez zasiedzenie sąd orzeka, kto w określonej chwili nabył jej własność, bez względu na to, czy nabywca jest właścicielem w chwili orzekania" (postanowienie S.N. z 3.04.2003 r. V CK 60/03, OSNC 2004/6/101). Potwierdza to również wcześniejsze orzecznictwo Sądu Najwyższego (zob. uchwałę 7 s. S.N. z 22.04.1950 r. C 1864/49, OSN(C) 1950/1/3). Konstytucyjne prawo do sądu w stosunku do skarżącej nie ulega więc tu odjęciu ani ograniczeniu (art. 45 ust. 1 Konstytucji).
Tak więc, jeśli skarżąca uważa, że w dniu 27 maja 1990 r. była właścicielką działki nr [...], a własność nabyła w drodze zasiedzenia, to musi fakt zasiedzenia potwierdzić najpierw stosownym postanowieniem sądu cywilnego. Dopiero wówczas organ będzie mógł rozważyć wszczęcie postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji komunalizacyjnej, a zaskarżona decyzja nie będzie stała na przeszkodzie ewentualnemu ponownemu wnioskowi skarżącej.
W obecnej sytuacji stanowisko MSWiA odmawiające skarżącej przymiotu strony takiego postępowania, a w konsekwencji odmawiające jego wszczęcia, należy uznać za słuszne. Aktualnie organ nie miał też podstaw do rozpatrywania podnoszonych przez skarżąca przesłanek stwierdzenia nieważności decyzji Wojewody [...] z dnia [...] lipca 1991 r. "Fakt uznania przez organ, iż strona nie ma legitymacji do wszczęcia postępowania, powoduje wydanie decyzji o odmowie wszczęcia tego postępowania i nie prowadzi do badania przesłanek z art. 156 § 1 k.p.a. Natomiast brak wszczęcia tego postępowania z urzędu oznacza, że organ nie dopatrzył się zaistnienia podstaw do takiego działania, co jednak nie oznacza, że ma on obowiązek szczegółowej analizy i uzasadniania braku wystąpienia każdej z tych przesłanek w uzasadnieniu decyzji odmawiającej wszczęcia postępowania na wniosek" (wyrok NSA z dnia 8.06.2010 r.
I OSK 1082/09, LEX nr 594881).
Na koniec zauważyć należy, że z akt sprawy wynika, iż aktualnym właścicielem działki nr [...] jest syn skarżącej – J. I., który nabył tę nieruchomość od gminy, umową sprzedaży z dnia [...] sierpnia 1998 r., zawartą w formie aktu notarialnego, Rep. [...]. J. I. nie brał czynnego udziału we wszystkich fazach postępowania, nie doręczano mu też decyzji o odmowie wszczęcia postępowania. Nie stanowi to jednak powodu do uchylenia zaskarżonej decyzji, gdyż skoro do wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji komunalizacyjnej nie doszło, właśnie na skutek odmowy, to w tej fazie stroną postępowania była tylko wnioskodawczyni jego wszczęcia. "Organ uznając, iż wnioskodawcy nie mają interesu prawnego do wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji, prawidłowo doręczył decyzję o odmowie jego wszczęcia jedynie wnioskodawcom" (wyrok NSA z 2.03.2010 r. I OSK 661/09, LEX nr 595452).
W tej sytuacji, uznając że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, na podstawie art. 151 P.p.s.a. orzeczono jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło