I SA/Wa 582/12
WyrokWSA w Warszawie2012-09-14
Skład orzekający: Dorota Apostolidis, Iwona Kosińska, Dariusz Pirogowicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kserokopie dokumentów urzędowych, które nie zostały uwierzytelnione, mogą stanowić dowód w postępowaniu administracyjnym, a jeśli tak, to w jakich warunkach?Ratio decidendi
Kserokopie dokumentów urzędowych, nawet niepoświadczone, mogą stanowić dowód w postępowaniu administracyjnym, jeśli zostaną ocenione w kontekście całokształtu materiału dowodowego i istnieje możliwość zweryfikowania ich zgodności z oryginałem. Organy administracji mają obowiązek przeprowadzić postępowanie wyjaśniające w tym zakresie, a nie odrzucać takie dowody z góry. Podobnie, oświadczenia świadków powinny być dopuszczone jako dowód, jeśli spełniają wymogi formalne, a ewentualne braki mogą być uzupełnione.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty za nieruchomości pozostawione poza granicami Polski przez poprzedników prawnych skarżących. Organy administracji odmówiły uznania za dowody kserokopii dokumentów potwierdzających własność oraz oświadczeń świadków, uznając je za niewystarczające lub niespełniające wymogów formalnych. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym błędną ocenę dowodów oraz nieprawidłowe doręczenie decyzji.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Ministra Skarbu Państwa oraz poprzedzającą ją decyzję Wojewody, stwierdził, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu, i zasądził od Ministra Skarbu Państwa na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Apostolidis Sędziowie: WSA Iwona Kosińska WSA Dariusz Pirogowicz (spr.) Protokolant starszy sekretarz sądowy Artur Dobrowolski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 września 2012 r. sprawy ze skargi J. M. i W. P. na decyzję Ministra Skarbu Państwa z dnia [...] stycznia 2012 r. nr [...] w przedmiocie odmowy potwierdzenia prawa do rekompensaty 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Wojewody [...] z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Ministra Skarbu Państwa na rzecz skarżących J. M. i W. P. solidarnie kwotę [...] ([...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Minister Skarbu Państwa decyzją z [...] stycznia 2012 r. nr [...] utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] z [...] sierpnia 2011 r. nr [...] o odmowie potwierdzenia J. M. oraz W. P. prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia przez M. M. i M. B. primo voto M. nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej, położonej w S. przy ul. [...], woj. [...] (obecnie Ukraina).
Decyzja Ministra Skarbu Państwa wydana została przy następujących ustaleniach stanu faktycznego i ocenie prawnej sprawy.
J. M. i I. S. wnioskiem z [...] listopada 1990 r., podtrzymanym wnioskiem z [...] lipca 2004 r., wystąpili o potwierdzenie prawa do rekompensaty za nieruchomości pozostawione przez M. M. i M. B. primo voto M. poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Wnioskodawcy są następcami prawnym ww. osób, co wynika z postanowienia Sądu Rejonowego dla K. w K. z [...] grudnia 1990 r., sygn. akt [...]. W toku prowadzonego postępowania I. S. zmarła, a spadek po niej nabył W. P., co stwierdzone zostało w akcie poświadczenia dziedziczenia z [...] kwietnia 2010 r. Rep. A Nr [...].
Jako dowody potwierdzające prawo własności dawnych właścicieli nieruchomości pozostawionych w S. oraz ich rodzaj i powierzchnię, strony postępowania przedłożyły oświadczenia świadków: T. C. i R. K. - złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej, z podpisami notarialnie poświadczonymi; a także J. Z., nieposiadające poświadczonego podpisu. Ponadto kserokopie szeregu dokumentów z lat 30 ub. wieku, obejmujących m.in: plan dobudowy pokoju werandy do istniejącego budynku mieszkalnego i projektu budynku gospodarczego posadowionego na parcelach gruntowych I kat. [...] i [...]; pismo Urzędu Skarbowego w S. z [...] sierpnia 1938 r. adresowane do M. M.; kontrakty kupna i sprzedaży ww. parcel o pow. [...] i [...] sążni kwadratowych; uchwałę Sądu Powiatowego w S. z [...] czerwca 1930 r. Okoliczność Zamieszkiwanie przez właścicieli przedmiotowych nieruchomości na byłym terytorium państwa polskiego w dniu 1 września 1939 r. oraz opuszczenia go z przyczyn związanych z wybuchem II wojny światowej i posiadanie przez nich w tym dniu obywatelstwa polskiego, wnioskodawcy udowadniali min. wydanym [...] stycznia 2009 r. przez Wojewodę [...] poświadczeniem obywatelstwa polskiego M. B., a także wydanymi M. M. dokumentami w postaci zaświadczenia Państwowego Urzędu Repatriacyjnego nr [...] z [...] kwietnia 1946 r., certyfikatu przynależności do gminy K., kartą rzemieślniczą z [...] grudnia 1932 r. oraz świadectwem moralności z [...] grudnia 1944 r.
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego Wojewoda [...] decyzją z [...] sierpnia 2011 r. nr [...] odmówił J. M. oraz W. P. potwierdzenia prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej podnosząc, że nie udowodnili oni jakiego rodzaju i o jakiej powierzchni nieruchomości pozostawione zostały przez ich poprzedników prawnych w S.
Organ wskazał, że mimo pouczenia stron, iż analiza kserokopii dokumentów jako dowodów w sprawie może być dokonana dopiero po przedłożeniu oryginałów lub ich uwierzytelnieniu oraz wezwaniu do przedłożenia takich oryginałów (uwierzytelnionych kopii), ubiegający się o rekompensatę nie uczynili zadość wezwaniu. Z tego względu złożone do akt kserokopie nie zostały uznane za dowód w sprawie. Przeprowadzone zaś przez niego poszukiwania w polskich oraz zagranicznych archiwach (Archiwum Państwowe w K., Archiwum Akt Nowych oraz Archiwum Państwowe Okręgu [...]) dokumentów, potwierdzających rodzaj i powierzchnię nieruchomości pozostawionych na kresach, przyniosły negatywny skutek.
Organ odmówił także dopuszczenia jako dowodu w sprawie zeznań świadków T. C. i R. K., z uwagi na nie spełnienie przez nich określonego w art. 6 ust. 5 ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. - o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 169 poz. 1418 ze zm.; przywoływanej dalej jako: "ustawa zabużańska") wymogu zamieszkania w miejscowości położenia nieruchomości lub w miejscowości sąsiedniej. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych wywodził, że skoro pierwszy z ww. świadków zamieszkiwał w odległości ok. 35 km od S. (mieście N., powiat [...], który graniczył z powiatem [...]), a drugi w K., którą od S. dzieliło ok. 50 km, to trudno uznać te miejscowości za sąsiednie, przez które należy rozumieć miejscowość graniczącą, otaczającą daną miejscowość, położoną nieopodal, w bliskim sąsiedztwie, lub w obrębie jednego powiatu. W ocenie organu wątpliwa jest także wiarygodność oświadczenia R. K., w odniesieniu do podawanej przez niego informacji o rodzaju i powierzchni nieruchomości pozostawionych przez małż. M., a to z tego względu, że w momencie opuszczenia przez niego Kresów Wschodnich (1943 r.), miał on zaledwie 7 lat. Również przedłożonemu do akt oświadczeniu świadka J. Z. odmówił mocy dowodowej twierdząc, że nie zawiera ono poświadczonego podpisu, a dodatkowo z samej jego treści nie wynika, czy świadek zamieszkiwał stale w S. lub miejscowości sąsiedniej.
Skoro więc nie zostało udowodnione jakiego rodzaju i jakiej powierzchni nieruchomości pozostawione zostały przez repatriantów, to w ocenie organu nie została spełniona przesłanka warunkująca przyznanie ich spadkobiercom prawa do rekompensaty. Wojewoda podkreślił przy tym, że dowody, które świadczą o pozostawieniu nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej, są niezbędne dla sporządzenia operatu szacunkowego określającego jej wartość. Zgodnie bowiem z art. 10 ust. 1 ustawy zabużańskiej jest on sporządzany z uwzględnieniem dowodów, o których mowa w art. 6 ust. 1 tej ustawy.
Organ uznał natomiast za udokumentowane w sprawie spełnienie przez małż. M. przesłanek z art. 2 pkt 1 powołanej ustawy, a więc zamieszkiwania na dzień 1 września 1939 r. na byłym terytorium Rzeczypospolitej, posiadania obywatelstwa polskiego oraz opuszczenia tego terytorium z przyczyn związanych z wybuchem II wojny światowej.
Od decyzji tej J. M. (reprezentowany przez pełnomocnika- E. J.) wniósł pismem z [...] września 2011 r. odwołanie. Następnie pismem z [...] września 2011 r. odwołanie w jego imieniu jak też w imieniu W. P. wniósł także adw. M. L. Odwołujący zarzucili organowi, iż przyjęta przez niego interpretacja prawa oraz ocena przedłożonych dokumentów i brak podjęcia szerszej inicjatywy dowodowej wskazują na negatywne podejście do sprawy, nieuwzględniające interesu strony i zmierzające za wszelką cenę do odmowy przyznania prawa do rekompensaty. Podkreślili, że w toku postępowania przedłożono szereg dokumentów (akty kupna parceli, uchwałę Sądu Powiatowego o prawie własności nabytych parcel, orzeczenia urzędu skarbowego), którym organ odmówił mocy dowodowej. Wskazali na informowanie organu, że oryginały dokumentów przedłożone były w Sądzie Rejonowym dla K. (do sprawy spadkowej o sygn. akt [...]). Zakwestionowali także nieuwzględnienie przez organ jako dowodów oświadczeń świadków
Po rozpatrzeniu odwołania Minister Skarbu Państwa decyzję z [...] stycznia 2012 r. nr [...], utrzymał w mocy decyzję Wojewody [...] z [...] stycznia 2011 r.
Na wstępie organ odwoławczy wskazał, na nieskuteczność substytucji udzielonej adwokatowi przez E. J., a to ze względu na brak w udzielonym jej przez J. M. pełnomocnictwie umocowania do dalszego udzielania pełnomocnictw. Zgodnie zaś z art. 106 k.c. pełnomocnik może ustanowić dla mocodawcy innych pełnomocników tylko wtedy, gdy umocowanie takie wynika z treści pełnomocnictwa, z ustawy lub ze stosunku prawnego będącego podstawa pełnomocnictwa. Z tego względu, w ocenie organu ustanowiony przez nią adwokat nie mógł być uznany za pełnomocnika J. M. Odnosząc się zaś do istoty sprawy Minister przytoczył ustalenia stanu faktycznego poczynione przez organ pierwszej instancji, a następnie podzielił jego ocenę, że ubiegający się o rekompensatę nie przedłożyli w prowadzonym postępowaniu dokumentów, które w świetle przepisów ustawy zabużańskiej można by uznać za dowody świadczące o przynależnej M. i M. małż. M. własności nieruchomości pozostawionych na Kresach Wschodnich. Organ odwoławczy wskazał na dwukrotne wezwanie strony przez Wojewodę do uzupełnienie w tym zakresie materiału dowodowego. Za bezzasadne uznał on zarzuty dotyczące niepodjęciu kroków w celu uzyskania oryginałów przedwojennych dokumentów świadczących o prawie własności mienia zabużańskiego. Wskazał w tym kontekście na bezskuteczne poszukiwanie przez Wojewodę dokumentów w archiwach krajowych i zagranicznych jak też wystąpienie do Sądu Rejonowego dla K. oraz uzyskaną z tego sadu informacją, że oryginały dokumentów z lat 30-tych XX w. zostały zwrócone J. M. [...] kwietnia 2007 r. Minister przychylił się także do stanowiska organu pierwszej instancji o braku mocy dowodowej oświadczeń złożonych przez świadków T. C. i R. K. (z uwagi na to, że nie zamieszkiwali oni w miejscowości sąsiedniej miejsca położenia przedmiotowej nieruchomości), a także braku mocy dowodowej oświadczenia J. Z. (gdyż nie wynika z niego czy zamieszkiwał on w S. lub w miejscowości sąsiedniej, a ponadto nie jest opatrzone podpisem poświadczonym notarialnie).
Konkludując Minister stwierdził, że organ wojewódzki podjął wszelkie możliwe kroki mające na celu zebranie dowodów świadczących o tym, że poprzednikom prawnym stron postępowania przysługiwało prawo własności nieruchomości pozostawionej na ziemiach polskich włączonych po zakończeniu drugiej wojny światowej do ZSRR. Ponieważ zaś powyższych faktów nie udało się udowodnić ani w oparciu o dokumenty urzędowe, ani oświadczenia świadków, organ pierwszej instancji nie miał podstaw do wydania decyzji potwierdzającej stronom prawa do rekompensaty.
Na decyzję Ministra Skarbu Państwa J. M. i W. P. wnieśli skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 33 i art. 40 § 2 k.p.a. poprzez przyjęcie, iż substytucja udzielona przez E. J. adw. M. L. nie wywołuje skutków prawnych, gdyż nie wynika z pełnomocnictwa ustawy lub stosunku prawnego, a w konsekwencji doręczenie decyzji E. J., a nie profesjonalnemu pełnomocnikowi;
- art. 75 § 1, art. 77 i art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie kompleksowego zebrania i oceny materiału dowodowego, niedopuszczenia jako dowód wszystkiego co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem i niepodjęcie wszelkich czynności zmierzających do dokładniejszego objaśnienia stanu faktycznego, co skutkowało poczynieniem błędnych i niepełnych ustaleń odmawiających potwierdzenia prawa do rekompensaty;
- art. 7, art. 8 i art. 9 § 1 k.p.a. poprzez zbytni formalizm organów obu instancji, przeprowadzenie postępowania nie biorąc pod uwagę interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, i nie wzbudzając przy tym zaufania jego uczestników do władzy publicznej, co spowodowało dokonanie rozstrzygnięcia niezgodnego z rzeczywistością i krzywdzącego dla skarżących.
Zarzucili ponadto naruszenie przepisów prawa materialnego mogących mieć wpływ na wynik sprawy, tj. art. 6 ust. 1 pkt 1, ust. 4 i ust. 5 ustawy zabużańskiej poprzez odmówienie mocy dowodowej przedłożonym kopiom dokumentów i zeznaniom świadków – pomimo, iż potwierdzały one prawo własności pozostawionej nieruchomości oraz korespondowały z pozostałym materiałem dowodowym.
Uzasadniając zarzut braku podstaw do kwestionowania skuteczności udzielenia pełnomocnictwa substytucyjnego udzielonego przez E. J. (pełnomocnika J. M.) wskazywali, że wobec lapidarności przepisów dotyczących pełnomocnictwa zawartych w procedurze administracyjnej, należy w razie potrzeby sięgać w tym zakresie do analogi i uregulowań procedury cywilnej. Zgodnie natomiast z art. 91 k.p.c., pełnomocnictwo procesowe obejmuje z samego prawa umocowanie do (...) udzielania dalszego pełnomocnictwa procesowego adwokatowi lub radcy prawnemu. Z przedłożonego zaś przez E. J. pełnomocnictwa wynika upoważnienie do czynności procesowych. Tym samym, nie było ich zdaniem podstaw do kwestionowania umocowania adwokata do reprezentowania J. M., a zatem decyzja do niego adresowana winna zostać, zgodnie z art. 40 § 2 k.p.a., doręczona za pośrednictwem tego adwokata – co w niniejszej sprawie nie miało miejsca.
Odnosząc się zaś do odrzucenia przez organ jako dowodów kserokopii dokumentów (świadczące o własności pozostawionych na Kresach nieruchomości) skarżący podnosili, że wiarygodność tych kopii nie była kwestionowana, a podczas postępowania jednoznacznie udowodniono istnienie oryginałów. Z treści pisma Sądu Rejonowego dla K. z [...] styczna 2011 r. wynika co prawda, że ich oryginały zostały zwrócone J. M., jednakże utrzymuje on, iż ich nie otrzymał i najprawdopodobniej zaginęły jeszcze przed ich doręczeniem. Jednocześnie podnieśli, że z samego wniosku z [...] listopada 1990 r. wynika, że dokumenty te, prawdopodobnie w oryginałach, były wówczas złożone w Urzędzie Rejonowym, a informacje w nich zawarte wzajemnie się dopełniają i są koherentne z tymi, jakie przedstawili świadkowie T. C., R. K. i J. Z.
W posumowaniu skargi stwierdzili zaś, że nadmierny formalizm organów i naruszenie przywołanych na wstępie przepisów doprowadziło do wydania decyzji podważającej podstawowe zasady k.p.a. W ich ocenie bowiem fakt posiadania dokumentów świadczących o prawie własności do nieruchomości pozostawionej poza granicami RP – co prawda w kserokopiach, niemniej jednak uwiarygodnionych i pozostających wiernym odzwierciedleniem oryginalnych dokumentów – w powiązaniu z zeznaniami świadków będących uporządkowanymi, koherentnymi oraz potwierdzającymi informacje w nich zawarte, stanowi przesłanki wystarczające do wydania decyzji potwierdzającej prawa o do rekompensaty.
W oparciu o tak sformułowane wnieśli oni o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Wojewody [...] z [...] sierpnia 2011 r.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że kontrola ta sprowadza się do zbadania, czy organ administracji wydając zaskarżony akt nie naruszył prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Rozpoznając sprawę w ramach wskazanych kryteriów uznać należy, że skarga zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja narusza przepisy postępowania administracyjnego w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy, a w konsekwencji także przepisy prawa materialnego, aczkolwiek nie wszystkie podniesione w niej zarzuty można uznać za uzasadnione.
Przedmiotem niniejszego postępowania jest decyzja Ministra Skarbu Państwa z utrzymująca w mocy decyzję Wojewody [...] z [...] sierpnia 2011 r. orzekającą o odmowie przyznania J. M. i W. P. prawa do rekompensaty, z tytułu pozostawienia przez ich poprzedników prawnych – M. i M. małż. M. - nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej w związku z okolicznościami związanymi z II wojną światową.
Materialnoprawną podstawą rozstrzygnięcia sprawy stanowiły przepisy ustawy z dnia 8 lipca 2005 r. - o realizacji prawa do rekompensaty z tytułu pozostawienia nieruchomości poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 169 poz. 1418 ze zm.) powołanej dalej jako: "ustawa zabużańska".
W niniejszej sprawie bezsporne jest, że skarżący spełniają formalne przesłanki uzyskania rekompensaty, określone w art. 3 ust. 2 w zw. z art. 2 oraz art. 5 ust. 1 ustawy zabużańskiej. Są oni bowiem następcami prawnymi osób, będących w dniu 1 września 1939 r. obywatelami polskimi, zamieszkałymi w tym dniu na byłym terytorium Rzeczypospolitej (S., woj. [...], obecnie Ukraina), opuszczonym następnie w związku z okolicznościami związanymi z wojną, co związane było z pozostawieniem przez nich w miejscu dawnego zamieszkania stanowiącego ich własność mienia. Wniosek zaś o przyznanie tego prawa został złożony w przewidzianym przepisami terminie. Powyższe okoliczności znajdują oparcie w zgromadzonym w aktach sprawy materiale dowodowym i nie budzą wątpliwości Sądu.
Istotą sporu jest natomiast ocena wartości dowodowej kserokopii dokumentów urzędowych wskazujących na własność oraz rodzaj pozostawionych nieruchomości. Sporna także pozostaje zasadność odmowy uznania za dowód w sprawie, w rozumieniu art. 6 ust. 5 ustawy zabużańskiej, oświadczeń świadków – T. C., R. K. i J. Z.
W pierwszym więc rzędzie rozważyć należy, czy w postępowaniu administracyjnym możliwe jest dowodzenia mających znaczenie prawne okoliczności za pomocą kserokopii dokumentów urzędowych. Przepisy kodeksu postępowania administracyjnego nie zawierają wprawdzie regulacji, ustanawiającej wprost obowiązek posługiwania dokumentem w oryginale, niemniej niekwestionowaną tak w orzecznictwie jak i doktrynie regułą jest, że dokument taki, aby mógł stanowić dowód tego co zostało nim stwierdzone, winien być przedłożony w postępowaniu administracyjnym w oryginale. Potwierdzeniem istnienia tej reguły jest ustanowiony w art. 76a k.p.a. wyjątek, dotyczący posługiwania się w postępowaniu urzędowo poświadczonymi odpisami dokumentów (§1) oraz możliwości złożenia odpisu dokumentu, jeżeli jego zgodność z oryginałem została poświadczona przez notariusza albo przez występującego w sprawie pełnomocnika strony będącego adwokatem, radcą prawnym, rzecznikiem patentowym lub doradcą podatkowym (§ 2). Nie mogą więc co do zasady stanowić takiego dowodu niepoświadczone kserokopie dokumentów (por. wyroki NSA z 21.09.1999 r., sygn. akt III SA 7375/98, Lex Nr 40052, WSA z 19.10.2011 r. II SA/Gl 228/09, http://orzeczenia.nsa.gov.pl, uchwała SN z 29.03.1994 r. sygn. akt III CZP 37/94, OSNC 1994/11/206). Zasada posługiwania się w postępowaniu administracyjnym dokumentami oryginalnymi, względnie ich uwierzytelnionymi przez podmioty zaufania publicznego kopiami, podyktowana jest przede wszystkim względami bezpieczeństwa obrotu prawnego. Kserokopia dokumentu wskazuje wszak jedynie na istnienie (a w zasadzie prawdopodobieństwo istnienia) dokumentu o treści w niej odwzorowanej.
Nie oznacza to jednak, jak przyjęły w niniejszej sprawie organy, że złożony w formie nieuwierzytelnionej kserokopii dokument, jest z założenia dowodem bezwartościowym, a więc takim, który nie może być wykorzystany w postępowaniu. Zważyć bowiem należy, że co prawda nie korzysta on z mocy przynależnej dokumentowi oryginalnemu, jednak nadal pozostaje środkiem dowodowym, który musi być oceniany w świetle całego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie (por. wyrok NSA z 6.10.2010 r. II OSK 1508/09, Lex nr 746596). W postępowaniu administracyjnym wszak jako dowód należy dopuścić wszystko co może się przyczynić do wyjaśnienia stanu faktycznego, a samo uznanie określonej okoliczności faktycznej za udowodnioną następuje na podstawie oceny całokształtu dowodów zgromadzonych w sprawie (art. 75 § 1 i art. 80 k.p.a.), a nie wyłącznie jego części. Może się bowiem zdarzyć, że jedynym zachowanym dowodem na istnienie w przeszłości dokumentu (zwłaszcza dokumentu wytworzonego kilkadziesiąt lat wcześniej), stwierdzającego zawiązanie określonego stosunku prawnego, jest jego kopia.
W takim przypadku, a więc w sytuacji posługiwania się przez stronę dowodzącą istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych nieuwierzytelnionymi kserokopiami dokumentów i braku możliwości ich fizycznego pozyskania (czy to ze względu na ich zagubienia czy zniszczenie), konieczne jest ustalenie przez organ prowadzący postępowanie, czy w świetle zgromadzonych lub możliwych do przeprowadzenia dowodów, można przyjąć, że ta kserokopia stanowi wierne odzwierciedlenie istniejącego oryginału (jest jego powieleniem), czy też nie. O ile ustalenia takie są możliwe i zostanie stwierdzona tożsamość treściowa kserokopii dokumentu i jego oryginału, to mimo braku tego ostatniego nie ma w oceni Sądu żadnych przeszkód by odmówić waloru wiarygodności jego kopii, a tym bardziej odrzucania tego rodzaju środka dowodowego. W konsekwencji zaś powyższego, należy w takim wypadku - analogicznie jak w przypadku oryginalnego dokumentu urzędowego – przyjąć za udowodnione to, co zostało w nim stwierdzone.
W rozpoznawanej sprawie, organy obydwu instancji pod tym kątem nie przeprowadziły postępowania wyjaśniającego, skutkiem czego było co najmniej przedwczesne odrzucenia jako dowodu przedkładanych przez strony kopii dokumentów, mających potwierdzać własność i rodzaj pozostawionych w S. przez małż. M. nieruchomości. Tymczasem analiza zgromadzonego w aktach materiału dowodowego prowadzić musi do wniosku, że oryginały tych archiwalnych dokumentów zostały lub mogły być złożone w Sądzie Rejonowym dla K. w K. do sprawy spadkowej o sygn. akt [...] (vide wyjaśnienia J. M. z [...] listopada 2007 r. k. 82, informacja z sądu z [...] stycznia 2011 r. k.143). Wprawdzie oryginały te po ich zwrocie stronie w 2007 r. zaginęły (a przynajmniej nie zostały przez nią odnalezione), to wobec pozostawienia w aktach sądowych ich kopii nie budzi wątpliwości składu orzekającego w niniejszej sprawie, że istnieje możliwość oceny zgodności przedłożonych obecnie kserokopii z istniejącymi w przeszłości (aczkolwiek zagubionymi) dokumentami oryginalnymi. Zestawiając bowiem je z kopiami dokumentów zalegających w aktach spadkowych sprawy [...], a wykonanymi z dokumentów oryginalnych, można poddać weryfikacji zgodność ich treści. W sytuacji zaś potwierdzenia takiej zgodności, zgodnie z tym co zostało już wyżej wskazane, nie ma żadnych przeszkód by zweryfikowane w ten sposób kopie dokumentów traktować w niniejszej sprawie jako pełnowartościowy dowód z dokumentu urzędowego, ze wszystkimi tego konsekwencjami wynikającymi z art. 76 § 1 i art. 6 ust. 4 ustawy zabużańskiej.
Zaniechanie przez organy weryfikacji w powyższy sposób wiarygodności przedłożonych przez wnioskodawców kopii dokumentów, czyni uzasadniony zarzut nieustalenia, w sposób zgodny z zasadą prawdy obiektywnej stanu faktycznego sprawy, co oznacza, że postępowanie poprzedzające wydanie decyzji odmawiającej potwierdzenia wnioskodawcom prawa do rekompensaty za pozostawione przez ich poprzedników prawnych poza obecnymi granicami Rzeczypospolitej nieruchomości przeprowadzone zostało z naruszeniem art. 7, 77 § 1 i art. 80 k.p.a., w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy, gdyż wykluczało możliwość dokonania prawidłowego zastosowania norm prawa materialnego zwartych w przepisach ustawy zabużańskiej. W konsekwencji zaś powyższego trafny jest również zarzut naruszenia przez Wojewodę [...], jak też utrzymującego jego rozstrzygnięcie w mocy Ministra Skarbu Państwa naruszenia przy rozpoznawaniu sprawy art. 6 ust. 1 i 4 powołanej ustawy.
Nieuprawniona jest również w ocenie Sądu odmowa uwzględnienia jako dowodu w sprawie oświadczeń świadków T. C. i J. Z. Jak wynika z uzasadnienia decyzji podstawą tej odmowy, w przypadku pierwszego ze świadków było stwierdzenie, że nie zamieszkiwał on w miejscowości sąsiadującej z pozostawiona nieruchomością w rozumieniu art. 6 ust. 5 pkt 1 ustawy zabużańskiej, zaś w przypadku drugiego ze świadków decydujące znaczenie miał brak wskazania jego miejsca zamieszkania oraz brak notarialnego poświadczenia jego podpisu. Zważyć zaś należy, że ustawodawca formułując w art. 6 ust. 5 powołanej ustawy wymogi formalne jakie spełniać muszą oświadczenia świadków (złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia, przed notariuszem, organem prowadzącym postępowanie lub w polskiej placówce konsularnej w kraju zamieszkania świadka), a także ustanawiając przymioty jakimi legitymować się mają osoby je składające (musieli zamieszkiwać w miejscowości, w której znajduje się pozostawiona nieruchomość lub w miejscowości sąsiedniej i ni mogli być w stosunku do dawnego właściciela lub jego spadkobierców osobami bliskimi, w rozumieniu przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami), nie zdefiniował pojęcia "miejscowości sąsiedniej". Jako, że ustawodawca wskazuje na sąsiedztwo miejscowości, to dla oceny spełnienie tej przesłanki nie jest wystarczające odwołanie się jedynie do kryterium odległości wyrażonej ilością kilometrów je dzielących (jaka przyjęły organy), ale również należy mieć na względzie istniejącą na danym obszarze strukturze skupienia miast i wsi. Nie zawsze wszak kryterium odległości fizycznej może być miarodajne dla stwierdzenie, względnie wykluczenia istnienia sąsiedztwa, a więc stanu w którym dana miejscowość ulokowana jest w bezpośrednim otoczeniu innej miejscowości. Okolicznością obiektywną, w oparciu o którą można to stwierdzić jest więc ustalenie, czy są one płożone w obszarze bezpośrednio graniczących ze sobą gmin lub powiatów. Jak wynika zaś z ustaleń organów T. C. zamieszkiwał w miejscowości N., która położona była w powiecie graniczącym z powiatem [...], w którym znajduje się pozostawiona przez repatriantów nieruchomość (vide str. 6 uzasadnienia decyzji Wojewody [...]). Skoro zaś powiaty te są powiatami granicznymi, to sam fakt, że miejscowości położenia nieruchomość i zamieszkiwania świadka - ulokowane w ramach tych powiatów – dzieli odległość ok. 35 km, nie oznacza, że nie są one miejscowościami sąsiednimi w rozumieniu ww. przepisu. Zasadna natomiast była odmowa uznania wartości dowodowej oświadczenia złożonego przez R. K., który w tak rozumianej miejscowości sąsiedniej nie zamieszkiwał. Trudno też w świetle zasad doświadczenia życiowego uznać, że osoba, która w chwili opuszczenia dawnych Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej miała siedem lat, mogła dysponować szczegółowymi informacjami o własności nieruchomości (ich rodzaju, powierzchni) przynależnej osobom trzecim. Z tego względu negatywana ocena wartości dowodowej oświadczenia złożonego przez ww. świadka, dokonana przez organ, zasługuje na akceptację Sądu.
Z kolei braki formalne stwierdzone w oświadczeniu złożonym przez J. Z. mogły być sanowane w drodze dodatkowego przesłuchania przez organ prowadzący postepowanie tego świadka na zasadach określonych w art. 83 k.p.a. i sporządzenia na tę okoliczność protokołu, o który mowa w art. 62 pkt 2 k.p.a. Dopiero wówczas byłaby możliwość formułowania ocen co do przydatności jego oświadczenia, jako dowodu przewidzianego w art. 6 ust. 5 ustawy zabużańskiej. Przed podjęciem próby uzupełnienia w tym zakresie złożonego przez niego oświadczenia, jago odrzucenia jako dowodu oceniać należy jako przedwczesne. Z tego też względu sformułowane w skardze zarzuty niedokonania przez organy kompleksowego zebrania i oceny materiału dowodowego, jak też niedopuszczenia jako dowodu wszystkiego co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem i niepodjęcia przez nie wszelkich czynności zmierzających do dokładniejszego objaśnienia stanu faktycznego uznać należy za uzasadnione.
Nie jest natomiast trafny zarzut nieprawidłowego doręczenia zaskarżonej decyzji skierowanej do J. M., jak też niezasadnej odmowy uznania skuteczności udzielonego przez pełnomocnika ww. strony (E. J.) pełnomocnictwa substytucyjnego profesjonalnemu pełnomocnikowi. Jak zasadnie wskazał organ, o tym czy ustanowiony pełnomocnika może upoważnić do działania w stosunku do swojego mocodawcy innego pełnomocnika, stosownie do art. 106 k.c., decyduje istnienie umocowanie do takiego działania wynikającego z treści pełnomocnictwa, z ustawy lub ze stosunku prawnego będącego podstawą pełnomocnictwa. Ze znajdującego się w aktach sprawy pełnomocnictwa, tak szeroki zakres upoważnienia E. J. nie wynikał. Pełnomocnictwo to jest bowiem tzw. pełnomocnictwem materialnym upoważniającym do podejmowania czynności w postępowaniu administracyjnym o ustalenie prawa do rekompensaty. Nie może być zatem utożsamiane z pełnomocnictwem procesowym, o którym stanowi art. 88 i art. 91 k.p.c. Z tego względu nieuprawnione jest w realiach niniejszej sprawy powoływanie się na wynikające z treści ostatniego z wymienionych przepisów umocowanie do udzielania dalszych pełnomocnictw przez pełnomocnika procesowego.
Skoro wiec E. J., wobec treści udzielonego jej przez J. M. pełnomocnictwa, nie mogła samodzielnie skutecznie umocować do jego reprezentacji innej osoby (tu profesjonalnego pełnomocnika), to odmowa uznania skuteczności czynności zdziałanych w imieniu jej mocodawcy przez pełnomocnika substytucyjnego była zasadna. W konsekwencji zaś tego, prawidłowo to jej - jako pełnomocnikowi - a nie substytutowi doręczona została kwestionowana decyzja, której adresatem był J. M. Wbrew więc subiektywnemu przekonaniu skarżących nie doszło przy jej doręczaniu do naruszenia art. 40 § 2 k.p.a., nakazującego kierowanie korespondencji do strony reprezentowanej przez pełnomocnika, temu pełnomocnikowi.
Mając powyższe na względzie Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c, art. 152 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270), orzekł jak w sentencji wyroku. W przedmiocie kosztów postępowania orzeczono na podstawie art. 200 powołanej ustawy.
Rozpoznając sprawę organ uwzględni stanowisko Sądu wyrażone w niniejszym orzeczeniu; dokona ponownej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przeprowadzając w tym zakresie uzupełniające postępowanie dowodowe, obejmujące przede wszystkim konfrontację zalegających w aktach sądowych sprawy [...] archiwalnych dokumentów dotyczących nieruchomości położonych w S. z dotyczącymi tych nieruchomości kopiami dokumentów załączonymi do wniosku. W oparciu zaś o poczynione ustalenia stanu faktycznego, podejmie stosowne rozstrzygnięcie, którego treści Sąd obecnie nie przesądza.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło