II SA/Wa 1233/16
WyrokWSA w Warszawie2016-12-15
Skład orzekający: Adam Lipiński, Anna Mierzejewska, Stanisław Marek Pietras
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pracownik Najwyższej Izby Kontroli, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie próbował wpłynąć na funkcjonariuszy policji, powołując się na swoje stanowisko i znajomości, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu obowiązków pracownika i uchybieniu godności zajmowanego stanowiska?Ratio decidendi
Pracownik Najwyższej Izby Kontroli, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie próbował wpłynąć na funkcjonariuszy policji, powołując się na swoje stanowisko i znajomości, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu obowiązków pracownika i uchybieniu godności zajmowanego stanowiska. Zachowanie takie jest sprzeczne z wymogami godnego zachowania się w służbie i poza nią, a immunitet kontrolera NIK nie zwalnia go z obowiązku stosowania się do poleceń funkcjonariuszy policji.Stan faktyczny
Pracownik Najwyższej Izby Kontroli (J. K.) został obwiniony o naruszenie obowiązków pracowniczych i uchybienie godności stanowiska. Zarzucono mu, że w dniu [...] sierpnia 2013 r. nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie, po pościgu i zatrzymaniu pojazdu, powołując się na legitymację służbową NIK i znajomości w policji, żądał od funkcjonariuszy odstąpienia od czynności służbowych. Komisja Dyscyplinarna NIK uznała go winnym i wymierzyła karę nagany. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna utrzymała to orzeczenie w mocy. J. K. zaskarżył orzeczenie do WSA, zarzucając m.in. naruszenie prawa do obrony, obrazę przepisów postępowania i prawa materialnego.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J. K.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sędziowie WSA Adam Lipiński (spr.), Anna Mierzejewska, Stanisław Marek Pietras, Protokolant starszy sekretarz sądowy Aneta Duszyńska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi J. K. na orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary nagany oddala skargę
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izby Kontroli orzeczeniem z dnia [...] maja 2016 r., działając na podstawie art. 97a ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli (Dz. U. z 2015 r. poz. 1096), utrzymała w mocy orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli z dnia [...] stycznia 2016 r. Orzeczeniem tym organ pierwszej instancji uznał J. K. winnym tego, że w dniu [...] sierpnia 2013 r. w P. naruszył obowiązki pracownika Najwyższej Izby Kontroli - godnego zachowania się w służbie i poza służbą - określone w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK i uchybił godności zajmowanego stanowiska, art w ten sposób, że przy ul. [...] nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie, po podjętym przez funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. pościgu oraz zatrzymaniu prowadzonego przez niego pojazdu służbowego marki [...] nr rej. [...], okazując legitymację służbową Najwyższej Izby Kontroli oraz powołując się na znajomości w kierownictwie KMP oraz KWP w P., żądał od funkcjonariuszy z patrolu Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. odstąpienia od wykonywania czynności służbowych, tj. o czyn z art. 71 pkt 4 w związku z art. 97a ust. 1 ustawy o NIK i którym na podstawie. 97a ust. 2 pkt 2 ustawy o NIK organ pierwszej instancji wymierzył obwinionemu karę nagany.
W uzasadnieniu orzeczenia Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izby Kontroli wskazała, co następuje:
J. K. jest pracownikiem [...] Najwyższej Izby Kontroli, [...] w Delegaturze NIK w P. W dacie zdarzenia był [...] Delegatury NIK w P.
We wniosku o ukaranie z dnia [...] grudnia 2013 r. J. K. został obwiniony o to, że: w dniu [...] sierpnia 2013 r. w P. uchybił godności zajmowanego stanowiska w ten sposób, że po przekroczeniu o 26 km/h dozwolonej prędkości jazdy, przy ul. [...] nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie, po podjętym przez funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji (KMP) w P. pościgu oraz zatrzymaniu prowadzonego przez niego pojazdu służbowego marki [...] nr rej. [...], okazując legitymację służbową Najwyższej Izby Kontroli oraz powołując się na znajomości w kierownictwie KMP oraz Komendy Wojewódzkiej Policji (KWP) w P., żądał od funkcjonariuszy z patrolu Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. odstąpienia od wykonywania czynności służbowych, tj. o czyn z art, 71 pkt 4 ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli (dalej: ustawa o NIK). Za tak opisane przewinienie dyscyplinarne rzecznik dyscyplinarny wniósł o ukaranie obwinionego karą nagany z pozbawieniem możliwości podwyższania wynagrodzenia i awansowania na wyższe stanowisko przez okres dwóch lat.
Orzeczeniem z dnia [...] sierpnia 2014 r. Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli uznała J. K. za winnego popełnienia zarzuconego mu we wniosku o ukaranie przewinienia dyscyplinarnego, z tą zmianą, że z opisu czynu wyeliminowała zapis o przekroczeniu o 26 km/h dozwolonej prędkości jazdy i na podstawie art. 97a ust. 2 pkt 2 ustawy o NIK wymierzyła karę nagany.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli, po rozpatrzeniu odwołania, orzeczeniem z dnia [...] maja 2015 r. uchyliła powyższe orzeczenie i przekazała sprawę Komisji Dyscyplinarnej do ponownego rozpatrzenia w innym składzie.
Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli, po ponownym rozpoznaniu sprawy, orzeczeniem z [...] stycznia 2016 r. uznała obwinionego winnym tego, że w dniu [...] sierpnia 2013 r. w P. naruszył obowiązki pracownika Najwyższej Izby Kontroli - godnego zachowania się w służbie i poza służbą - określone w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK i uchybił godności zajmowanego stanowiska, w ten sposób, że przy ul. [...] nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie, po podjętym przez funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. pościgu oraz zatrzymaniu prowadzonego przez niego pojazdu służbowego marki [...] nr rej. [...], okazując legitymację służbową Najwyższej Izby Kontroli oraz powołując się na znajomości w kierownictwie KMP oraz KWP w P., żądał od funkcjonariuszy z patrolu Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. odstąpienia od wykonywania czynności służbowych, tj. o czyn z art. 71 pkt 4 w związku z art. 97a ust. 1 ustawy o NIK. Na podstawie art. 97a ust. 2 pkt 2 ustawy o NIK Komisja Dyscyplinarna wymierzyła obwinionemu karę nagany.
Komisja Dyscyplinarna w Najwyższej Izbie Kontroli ustaliła, iż w dniu [...] sierpnia 2013 r. w P. przy ul. [...] zmotoryzowany patrol Policji z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. próbował zatrzymać do kontroli drogowej samochód osobowy, kierowany przez J. K., który poruszał się lewym pasem na odcinku, na którym w kierunku jego jazdy znajdowały się dwa pasy ruchu.
W celu zatrzymania pojazdu, funkcjonariusz Policji R. R. wszedł na prawy pas jezdni i za pomocą tarczy odblaskowej nakazał J. K. zatrzymanie się, wskazując miejsce do zatrzymania na pobliskim parkingu.
Kierujący pojazdem nie zatrzymał się, pomimo że widział dawane sygnały, gdyż wykonał gest wskazujący na to, że się nie zatrzyma.
Funkcjonariusze Policji podjęli pościg zakończony zatrzymaniem pojazdu kierowanego przez obwinionego kilkaset metrów dalej. W trakcie pościgu kierujący nadal nie reagował na dawane mu sygnały do zatrzymania się.
Po zatrzymaniu obwiniony zachowywał się nerwowo. Okazał funkcjonariuszom wydrukowaną wiadomość e-mail z zaproszeniem na wywiad telewizyjny oraz legitymację służbową oraz poinformował, że mu się śpieszy na wywiad telewizyjny. Domagał się zaprzestania kontroli oraz policyjnej eskorty do siedziby stacji telewizyjnej. Gdy funkcjonariusze odmówili i przystąpili do rutynowych czynności związanych z kontrolą drogową obwiniony usiłował wpłynąć na ich postępowanie, powołując się na znajomości z wysokimi rangą oficerami Policji (naczelników [...] i [...]). Gdy funkcjonariusze nie reagowali na jego wypowiedzi, J. K. zadzwonił do pracownika Delegatury NIK w P. K. P., informując go o zatrzymaniu. Następnie w rozmowie z policjantami żądał połączenia go z naczelnikiem M. W trakcie czynności kontrolnych obwiniony zażądał od funkcjonariuszy okazania legitymacji służbowych, poddał się badaniu trzeźwości po okazaniu mu świadectwa legalizacji urządzenia służącego do badania stanu trzeźwości oraz zażądał świadectwa legalizacji urządzenia do pomiaru prędkości, po okazaniu mu odczytu z urządzenia pomiarowego. W trakcie wykonywanych czynności obwiniony kilkakrotnie usiłował zabrać przekazane policjantom dokumenty i oddalić się z miejsca zatrzymania. W trakcie zdarzenia, obwiniony był arogancki, wielokrotnie wnosił o odstąpienie od czynności kontrolnych lub o przesunięcie ich na późniejszy termin.
Powyższy stan faktyczny Komisja Dyscyplinarna ustaliła na podstawie zebranych dowodów w postaci zeznań funkcjonariuszy Policji – R. R. oraz M. P., zapisów w notatnikach służbowych tych policjantów oraz informacji zawartych w notatce urzędowej policjanta R. R. z dnia [...] sierpnia 2013 r.
W oparciu o przeprowadzone dowody Komisja Dyscyplinarna uznała, że obwiniony nie zatrzymał się do kontroli drogowej, pomimo tego, że widział dawane mu przez funkcjonariusza Policji sygnały do zatrzymania.
Komisja przyjęła, że zachowanie J. K. polegające na kilkukrotnym okazaniu z własnej inicjatywy legitymacji służbowej, kierowanie pod adresem policjantów żądania "puszczenia" go, gdyż śpieszy się na wywiad telewizyjny, czy też prośby o przesunięcie z tego względu kontroli na późniejszy termin, nosiło znamiona usiłowania wykorzystania stanowiska w celu odstąpienia od wykonywania przez policjantów czynności służbowych.
Komisja uznała za udowodnione okoliczności, iż obwiniony próbował wpłynąć na postępowanie funkcjonariuszy Policji i spowodować odstąpienie przez nich od podjętych czynności, powołując się na znajomości w kierownictwie Policji i żądając połączenia z naczelnikami Policji [...] i [...].
Komisja Dyscyplinarna nie dała wiary wyjaśnieniom obwinionego, który nie przyznając się do popełnienia zarzuconego mu czynu, utrzymywał, że nie zatrzymał się do kontroli, gdyż nie wiedział, że sygnał do zatrzymania kierowany był do niego, również wtedy gdy zobaczył za sobą radiowóz z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi.
Komisja uznała za nieuzasadnione żądanie czy też prośbę obwinionego o przesunięcie kontroli w czasie, nie podzieliła również jego argumentów, że "niedotarcie" na czas do studia telewizyjnego w związku z zaplanowanym wywiadem "na żywo" i niepoinformowanie opinii publicznej o wynikach ważnej kontroli przyniosłoby wizerunkowi NIK o wiele więcej szkody niż przesunięcie kontroli drogowej na późniejszy termin.
Komisja Dyscyplinarna nie dała także wiary wyjaśnieniem obwinionego, iż nie powoływał się na znajomości w kierownictwie Komendy Miejskiej i Komendy Wojewódzkiej Policji w P., usiłując w ten sposób wpłynąć na funkcjonariuszy Policji w celu odstąpienia przez nich od podjętych czynności.
Komisja Dyscyplinarna w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wskazała, iż wyjaśnienia obwinionego zmierzają jedynie do uniknięcia odpowiedzialności i pozostają w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym (w szczególności zeznaniami świadków zdarzenia). Dlatego nie uznała ich za wiarygodne.
Komisja Dyscyplinarna nie podzieliła podnoszonego wielokrotnie przez obwinionego w toku postępowania dyscyplinarnego stanowiska, że w chwili zatrzymania wykonywał bardzo ważną czynność służbową i w związku z tym chronił go immunitet. Komisja uznała, że dojazd do jednostki kontrolowanej czy do innego miejsca wykonywania czynności służbowych nie jest wykonywaniem czynności służbowych, a jedynie czynnością przy okazji wykonywania czynności służbowych i dlatego immunitet kontrolerów NIK określony w art. 88 ustawy o NIK nie dotyczy wykroczeń drogowych ani nie zwalnia z obowiązku zatrzymania się do kontroli drogowej. Komisja I instancji podkresliła, że kontrolerów NIK obowiązują wyższe standardy zachowań, niż przeciętnego obywatela i w każdej sytuacji, zarówno na służbie jak i poza służbą powinni się zachowywać odpowiednio i godnie. Komisja, powołała się na rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz. U. Nr 132, poz. 841, ze zm.) - uczestnik ruchu drogowego obowiązany jest stosować się do poleceń i sygnałów oraz wskazówek wydawanych przez kontrolującego - i stwierdziła, że obowiązek ten dotyczy każdego kierującego, w tym kontrolerów NIK. Kontroler NIK powinien zatem przy zatrzymywaniu do kontroli drogowej wykonywać polecenia policjantów, powstrzymując się od zbędnych komentarzy i wykonywania czynności, które mogą wywołać u funkcjonariuszy Policji i ewentualnych postronnych obserwatorów zdarzenia choćby tylko wrażenie wywierania presji w celu wymuszenia od policjantów określonego zachowania się. Kontroler powinien zapanować nad emocjami, zachowując się kulturalnie i uprzejmie, nie okazując swojej wyższości czy lekceważącego stosunku do innych osób. Kontroler powinien unikać niepożądanych zachowań mających negatywny wpływ na wizerunek NIK.
Według Komisji Dyscyplinarnej zachowanie obwinionego odbiegało od określonego wyżej wzorca postępowania. Nie zatrzymał się bowiem do kontroli, ignorując dawane mu sygnały do zatrzymania, również w trakcie podjętego pościgu. Po zatrzymaniu, okazując legitymację służbową oraz powołując się na znajomości z wysokimi rangą funkcjonariuszami Policji, próbował spowodować odstąpienie przez policjantów od podjętych czynności. Nie panował także nad emocjami, okazywał wyższość wobec policjantów poprzez żądanie eskortowania go do siedziby stacji telewizyjnej, powołując się na ważny wywiad, którego ma udzielić jako [...] delegatury oraz wskazując im, że są niedoświadczeni i nie znają przepisów dotyczących postępowania z osobami posiadającymi immunitet.
Komisja Dyscyplinarna oddaliła szereg wniosków dowodowych składanych w toku postępowania przez obwinionego i jego obrońcę, uznając, iż są one nieprzydatne lub nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Komisja Dyscyplinarna uzupełniła opis czynu przypisanego obwinionemu w orzeczeniu, przyjmując, że naruszył on obowiązki godnego zachowania się w służbie i poza służbą (określone w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK) oraz zakwalifikowała ten czyn również z art. 97a ust. 1 ww. ustawy, który jest jedynym przepisem ustanawiającym odpowiedzialność dyscyplinarną kontrolerów NIK.
Komisja uznała, że obwiniony popełniając przypisane mu przewinienie dyscyplinarne działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim, bowiem miał świadomość, iż jego zachowanie było niegodne kontrolera NIK.
Wymierzając obwinionemu karę nagany, Komisja przyjęła, że kara ta jest współmierna do stopnia zawinienia oraz charakteru popełnionego czynu.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna NIK, rozpatrując odwołanie, podzieliła w całości zasadność orzeczenia organu pierwszej instancji i uznała wszystkie zarzuty odwołania za niezasadne.
Nie są uzasadnione zarzuty dotyczące pozbawienia obwinionego prawa do obrony, poprzez uniemożliwienie mu korzystania z dwóch obrońców - mianowanego kontrolera NIK oraz adwokata. W niniejszej sprawie istota sporu nie dotyczyła reprezentowania obwinionego przez więcej niż jednego obrońcę spośród mianowanych kontrolerów NIK albo adwokatów - wolą obwinionego było, aby reprezentowali go dwaj obrońcy: jeden kontroler NIK i jeden adwokat. Odnosząc się do tego zagadnienia, Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznała, że dyspozycja art. 97a ust. 6 ustawy o NIK nie pozwala na ustanowienie obwinionemu w postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym kontrolerów NIK dwóch obrońców, z których jeden byłby kontrolerem NIK a drugi adwokatem. Wynika to z literalnego brzmienia tego przepisu stanowiącego, że obrońcą może być mianowany kontroler albo adwokat. Użycie spójnika "albo" jednoznacznie wskazuje, że mamy do czynienia z alternatywą rozłączną. Należy też zwrócić uwagę (w związku z treścią odwołań), że nieco odmiennie ustawodawca sformułował odpowiednie przepisy np. w ustawie z dnia 27 lipca 2001 r. o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. z 2015 r. poz. 133, ze zm.) - art. 113 i w obowiązującej do 3 marca 2016 r. ustawie z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze (Dz. U. z 2011 r. Nr 270, poz. 1599 ze zm.) - art. 75, z których wynika, że obwiniony sędzia lub prokurator mógł ustanowić obrońcę spośród odpowiednio sędziów lub adwokatów (po nowelizacji tych ustaw od 1 lipca 2015 r. - również spośród radców prawnych). Z powyższego wynika, że na gruncie przepisów ustawy o NIK obwiniony nie może korzystać z jednoczesnej pomocy mianowanego kontrolera NIK i adwokata. W związku z tym nie są również uzasadnione zarzuty dotyczące obrazy art. 93 § 1 i art. 117 § 1 i 2 kpk, poprzez niepodjęcie przez Komisję Dyscyplinarną decyzji w przedmiocie odmowy dopuszczenia do udziału w rozprawie drugiego obrońcy i niezawiadamianie drugiego obrońcy o terminach rozprawy. Przede wszystkim obwiniony na rozprawie przed Komisją Dyscyplinarną w dniu [...] lutego 2014 r. cofnął "zgłoszenie" wezwanego na rozprawę obrońcy, mianowanego kontrolera NIK. Ponadto Komisja na rozprawie w dniu [...] lipca 2015 r. odniosła się do reprezentowania obwinionego przez dwóch obrońców w związku z wnioskiem obrońcy dotyczącym odroczenia rozprawy z powodu niezawiadomienia o terminie rozprawy drugiego obrońcy i oddaliła ten wniosek uznając, że obwiniony nie może być reprezentowany jednocześnie przez mianowanego kontrolera NIK i adwokata.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznała za bezzasadny, sformułowany przez obrońcę obwinionego zarzut obrazy art. 17 ust. 1 pkt 7 w zw. z art. 5 § 2 kpk w zw. z art. 97p ustawy o NIK, poprzez naruszenie zakazu ponownego prowadzenia postępowania, mimo prawomocnej decyzji o odmowie wszczęcia postępowania. Zarzut ten podniesiony został także przez obwinionego. W rozpatrywanej sprawie nie budzi wątpliwości fakt, że żadne postępowanie dyscyplinarne dotyczące obwinionego o czyn, który jest przedmiotem niniejszego postępowania, przed wszczęciem w dniu [...] października 2013 r. postępowania dyscyplinarnego przez rzecznika dyscyplinarnego w Najwyższej Izbie Kontroli, nie zostało prawomocnie zakończone. Jak wynika z dowodów zebranych w toku postępowania, w dniu [...] sierpnia 2013 r. Prezes NIK polecił wicedyrektorowi Departamentu Strategii NIK wszczęcie postępowania wyjaśniającego, postanowieniem z [...] października 2013 r. Prezes NIK wyznaczył rzecznika dyscyplinarnego w sprawie J. K. i polecił wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w sprawie uchybienia przez ww. godności zajmowanego stanowiska, a w dniu [...] grudnia 2013 r. rzecznik dyscyplinarny sporządził wniosek o ukaranie obwinionego, który został zaakceptowany przez Prezesa NIK. Wbrew stanowisku obrońcy obwinionego, nie zachodzą jakiekolwiek wątpliwości co do tego, że żadna "decyzja procesowa" w sprawie odpowiedzialności obwinionego przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego nie została podjęta i choćby z tego względu powoływanie się na art. 5 § 2 Kpk, zgodnie z którym niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego (według aktualnego brzmienia tego przepisu), jest nieuzasadnione.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna nie podzieliła stanowiska zawartego w odwołaniu obwinionego dotyczącego obrazy art. 170 Kpk przez niesłuszne oddalenie wniosków dowodowych zgłoszonych przez obwinionego i jego obrońcę. Również obrońca obwinionego, nie formułując co prawda odrębnego zarzutu o naruszeniu ww. przepisu, w treści odwołania stwierdził, że obwiniony złożył szereg wniosków dowodowych, które bezpodstawnie zostały oddalone.
Zdaniem Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej oddalenie wniosków dowodowych o przesłuchanie w charakterze świadków pani A. B., panów J. J., M. B., W. M., W. K., P. B. oraz A. Z. było uzasadnione, gdyż osoby te nie były bezpośrednimi świadkami zdarzenia i mogły zeznać jedynie na temat okoliczności niezwiązanych z tym zdarzeniem, a zatem ich zeznania nie miałyby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Oddalenie wniosku o przesłuchanie na rozprawie funkcjonariusza Policji M. P. było również uzasadnione, gdyż Komisja Dyscyplinarna podjęła próbę wezwania tego świadka i po ustaleniu, że przebywa za granicą zgodnie z art. 391 § Kpk odczytała jego zeznania złożone przed rzecznikiem dyscyplinarnym.
Zasadnie także Komisja Dyscyplinarna oddaliła wnioski o powołanie biegłego z zakresu ruchu drogowego w celu stwierdzenia wiarygodności pomiaru prędkości przez urządzenie rejestrujące prędkość pojazdu oraz o sporządzenie oględzin (szkicu) miejsca zdarzenia. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna podziela w całości przyczyny oddalenia tych wniosków wskazane przez Komisję I instancji, tj. nieprzydatność dowodu z opinii biegłego z zakresu ruchu drogowego, gdyż kwestia przekroczenia prędkości przez obwinionego kierującego samochodem służbowym nie jest przedmiotem postępowania dyscyplinarnego oraz brak, z uwagi na upływ czasu, możliwości odtworzenia warunków dotyczących m.in. natężenia ruchu w celu stwierdzenia, czy obwiniony miał możliwość dostrzeżenia sygnałów do zatrzymania się.
Brak jest jakichkolwiek podstaw uzasadniających zarzut obrazy art. 41 § 1 Kpk w zw. z art. 97p ustawy o NIK, przez odmowę wyłączenia P. S. ze składu Komisji Dyscyplinarnej. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna podziela motywy, przytoczone w postanowieniu Komisji Dyscyplinarnej z dnia [...] listopada 2015 r., uzasadniające oddalenie wniosku obrońcy obwinionego o wyłączenie ww. członka Komisji. W szczególności trafnie podniesiono, że obrońca obwinionego nie wykazał żadnych okoliczności, które mogłyby wywoływać uzasadnione wątpliwości co do bezstronności tego członka Komisji. Powoływanie się jedynie na bliżej niesprecyzowane doniesienia medialne świadczące, zdaniem obrońcy, o szczególnych relacjach pomiędzy Prezesem NIK a jednym z członków Komisji, nie może świadczyć o braku bezstronności tego członka Komisji. Zwrócić należy uwagę, że zgodnie z przepisami ustawy o NIK tylko Prezesowi NIK przysługuje prawo do zainicjowania postępowania dyscyplinarnego wobec kontrolera NIK poprzez wyznaczenie rzecznika dyscyplinarnego i polecenie mu wszczęcia tego postępowania. Nie można z tego faktu, na co słusznie wskazała Komisja Dyscyplinarna, wywodzić, że Prezes NIK będzie dążył do doprowadzenia do ukarania obwinionego, poprzez wpływanie na członka Komisji. Należy dodatkowo zauważyć, zakładając nawet istnienie faktu znajomości Prezesa NIK – K. K. z P. S., że niezrozumiałe jest twierdzenie dlaczego Prezesowi NIK miałoby szczególnie zależeć na doprowadzeniu do ukarania obwinionego poprzez powołanie do składu Komisji "swojego człowieka", co podnosi obrońca obwinionego w treści odwołania. Oczywistym faktem jest przecież, że przyczyną wszczęcia postępowania dyscyplinarnego był sposób zachowania się obwinionego w związku z zatrzymaniem go do kontroli drogowej w dniu [...] sierpnia 2013 r. Gdyby nie to zdarzenie, kwestia potrzeby wyjaśnienia, czy zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i w konsekwencji decyzja o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, nie miałyby miejsca. Nie można się zgodzić z poglądem obrońcy obwinionego, ze Komisja Dyscyplinarna nie rozpoznała właściwie wniosku o wyłączenie skoro podstawą postanowienia było oświadczenie P. S., w którym nie odniósł się do istoty złożonego wniosku. Treść tego oświadczenia kwestionuje obwiniony na tej podstawie, że odnosi się ono do znajomości z nim, a nie z Prezesem NIK. Komisja Dyscyplinarna co prawda przywołała treść oświadczenia członka Komisji, którego wniosek o wyłączenie dotyczył, ale nie można przyjąć, aby oświadczenie to było podstawą wydanego orzeczenia, o czym świadczy treść jego uzasadnienia.
Nieuzasadnione są również zarzuty obrońcy obwinionego oraz obwinionego dotyczące naruszenia wskazanych przepisów postępowania, poprzez odmowę zwrotu kosztów obrony obwinionego. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna podziela stanowisko Komisji Dyscyplinarnej, przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Zgodnie z art. 97a ust. 8 ustawy o NIK obwiniony nie może zostać obciążony kosztami postępowania dyscyplinarnego - koszty tego postępowania ponosi bowiem Najwyższa Izba Kontroli. Przepis ten nie daje jednak podstawy do żądania zwrotu wydatków poniesionych przez obwinionego w związku z tym postępowaniem, za wyjątkiem sytuacji, gdy obwiniony zostanie uniewinniony. Wówczas bowiem na podstawie art. 97p ustawy o NIK znajdą zastosowanie przepisy art. 632 pkt 2 i art. 616 § 1 pkt 2 kpk, co oznacza, że uzasadnione wydatki obwinionego, w tym z tytułu ustanowienia w sprawie obrońcy, pokrywane byłyby z budżetu NIK. W przypadku natomiast uznania obwinionego za winnego popełnienia przewinienia dyscyplinarnego nie jest możliwe pokrycie przez NIK poniesionych przez niego kosztów postępowania. Stanowisko obwinionego i jego obrońcy nie uwzględnia zatem treści ww. art. 632 pkt 2 kpk. Powyższy pogląd znajduje uzasadnienie w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w zakresie ponoszenia kosztów w postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym sędziów, na gruncie analogicznie brzmiącego art. 133 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnym (wskazane w orzeczeniu Komisji Dyscyplinarnej postanowienia Sądu Najwyższego - Sądu Dyscyplinarnego z dnia [...] maja 2008 r. [...] i z [...] czerwca 2010 r. [...]).
Odnosząc się do pozostałych zarzutów podniesionych przez obrońcę obwinionego i obwinionego w odwołaniu organ drugiej instancji stwierdził, co następuje:
W ocenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej nie jest uzasadniony zarzut obrońcy obwinionego dotyczący obrazy art. 443 Kpk w zw. z art. 97p ustawy NIK, tj. naruszenie przez orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej zakazu reformationis in peius. Istotnie, Komisja Dyscyplinarna ponownie rozpatrując sprawę obwinionego (po uchyleniu orzeczenia wydanego w I instancji na skutek zaskarżenia go wyłącznie na korzyść obwinionego) zmieniła opis przypisanego mu orzeczeniem czynu w porównaniu do czynu ujętego w uchylonym orzeczeniu Komisji z dnia [...] sierpnia 2014 r. Zmiana ta polegała na wskazaniu, że obwiniony naruszył obowiązki pracownika Najwyższej Izby Kontroli dotyczące godnego zachowania się w służbie i poza służbą określone w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK. Nie można jednakże uznać, aby Komisja Dyscyplinarna rozpoznająca sprawę ponownie wydała surowsze orzeczenie w rozumieniu art. 443 Kpk i dopuściła się obrazy tego przepisu wobec niezaskarżenia orzeczenia na niekorzyść obwinionego. Należy zwrócić uwagę, że wprowadzając powyższą zmianę do opisu czynu Komisja nie dokonała zmiany lub uzupełnienia "zarzutu" w stosunku do orzeczenia wydanego pierwotnie, co podnosi obrońca obwinionego. Wprowadzona zmiana doprecyzowała jedynie opis czynu przypisanego obwinionemu i nie oznaczała pogorszenia jego sytuacji w jakikolwiek sposób, w tym w zakresie ustaleń faktycznych. Ustalenia faktyczne będące podstawą przypisania obwinionemu przewinienia dyscyplinarnego pozostały bowiem niezmienne. Nie ma racji skarżący twierdząc, że Komisja Dyscyplinarna nie wskazała jakie obowiązki obwiniony naruszył - z opisu czynu jednoznacznie wynika, że naruszył on obowiązki pracownika NIK godnego zachowania się w służbie i poza służbą przewidziane w art. 71 pkt 4 ustawy NIK. Istotne jest również to, że przypisany obwinionemu czyn w uchylonym orzeczeniu Komisji Dyscyplinarnej, pomimo braku odpowiedniego opisu, dotyczył obowiązku godnego zachowania się, ponieważ czyn ten zakwalifikowany został jako przewinienie dyscyplinarne z art. 71 pkt 4 ustawy o NIK. Niezależnie od tego, przyjmując nawet, że Komisja I instancji naruszyła art. 443 Kpk, nie można - z uwagi na przytoczone wyżej argumenty - uznać, aby wprowadzona w opisie czynu zmiana mogła mieć wpływ na treść orzeczenia. Naruszenie dyspozycji art. 443 Kpk można bowiem oceniać wyłącznie w kategoriach względnej przyczyny odwoławczej, warunkowanej wykazaniem możliwości jej wpływu na treść wyroku (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 28 listopada 2012 r., II AKa 288/12).
W ocenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut obrońcy obwinionego dotyczący obrazy art. 399 § 1 w zw. z art. 14 § 1 Kpk i art. 97 p ustawy o NIK, poprzez wyjście poza granice oskarżenia. Zarzut ten skarżący wywodzi z faktu, że rzecznik dyscyplinarny na rozprawie przed Komisją Dyscyplinarną w dniu [...] maja 2014 r. sprecyzował zakres oskarżenia poprzez stwierdzenie, że "przedmiotem zarzutu nie są wykroczenia drogowe, tylko kwestia jak pan wyszedł z samochodu i jak się pan zachował". Organ orzekający nie może wykraczać poza granice oskarżenia, które należy rozumieć jako zdarzenie faktyczne, będące przedmiotem postępowania. Dlatego też, zdaniem obrońcy obwinionego, niezatrzymanie się do kontroli powinno być usunięte z opisu czynu.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna nie podzieliła powyższego stanowiska obrońcy obwinionego. Postępowanie dyscyplinarne w przedmiotowej sprawie wszczęte zostało na podstawie wniosku rzecznika dyscyplinarnego, w którym sformułowany został zarzut popełnienia przez obwinionego czynu, obejmującego również niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Nie można też przyjąć, aby intencją rzecznika dyscyplinarnego istotnie było ograniczenie zakresu wniosku o ukaranie (oświadczenie rzecznika na rozprawie Komisji Dyscyplinarnej z [...] lipca 2015 r.).
Niezależnie od tego Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznaje, że oskarżyciel w postępowaniu dyscyplinarnym nie może skutecznie modyfikować opisu czynu po wniesieniu wniosku o ukaranie. Stanowisko takie znajduje uzasadnienie również w orzecznictwie Sądu Najwyższego. W jednym z wyroków Sąd Najwyższy stwierdził bowiem: Do pryncypiów procesu karnego należy niezmienność stanu oskarżenia. Oznacza to, że z chwilą wniesienia aktu oskarżenia prokurator traci możliwość modyfikowania opisu zarzuconego czynu. Może oczywiście składać wnioski jako strona procesu, o inne niż w opisie zarzuconego czynu ukształtowanie ustaleń faktycznych, ale w żadnym stopniu nie wiążą one sądu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 2008 r., nr V KK 265/07). Z uwagi na odpowiednie stosowanie w postępowaniu dyscyplinarnym przepisów Kpk, uprawnione jest powoływanie się na pogląd wyrażony w tym orzeczeniu.
Z treści odwołania obrońcy obwinionego wynika, że zarzut naruszenia art. 42 ust. 2 i art. 45 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz art. 6 ust. 1 i ust. 3c Europejskiej Konwencji Praw człowieka, przez pozbawienie obwinionego prawa do rzetelnego procesu oraz prawa do obrony, opiera on również (poza uniemożliwieniem obwinionemu korzystania z pomocy dwóch obrońców) na liczbie "znaczących" uchybień popełnionych w toku postępowania dyscyplinarnego. Zdaniem skarżącego postępowanie prowadzone było z naruszeniem zasady in dubio semper pro reo, stosowano dowolną ocenę dowodów i nie pozwolono obwinionemu na udowodnienie bezzasadności zarzutu oraz prowadzonego postępowania. Niezależnie od sformułowanych zarzutów obrońca obwinionego podkreślił, że zachowanie obwinionego nie wyczerpało znamion niegodnego zachowania. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznała powyższe stanowisko obrońcy obwinionego za bezpodstawne, co wynika z przedstawionych wcześniej motywów wydanego orzeczenia, jak również z dokonanej oceny zasadności orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej, o czym będzie jeszcze mowa w dalszej części uzasadnienia w związku z innymi zarzutami sformułowanymi w odwołaniu przez obwinionego i stwierdzeniami zawartymi w uzasadnieniu tego odwołania.
Nie jest uzasadniony podniesiony w odwołaniu przez obwinionego zarzut obrazy art. 174 Kpk poprzez naruszenie zasady bezpośredniości i zastąpienie zeznania świadka, funkcjonariusza Policji M. P. na rozprawie odczytaniem jego zeznań złożonych przed rzecznikiem dyscyplinarnym (na rozprawie przed Odwoławczą Komisją Dyscyplinarną obwiniony sprecyzował zarzut sformułowany w odwołaniu, stwierdzając, że dotyczy on tylko tego jednego świadka). Należy przy tym zauważyć, że w rozpatrywanej sprawie nie mógł wchodzić w grę zarzut naruszenia ww. przepisu, który stanowi, że dowodu z wyjaśnień oskarżonego lub z zeznań świadka nie wolno zastępować treścią pism, zapisków lub notatek urzędowych (świadek M. P. został przesłuchany w charakterze świadka przez rzecznika dyscyplinarnego). W uzasadnieniu odwołania obwiniony wskazał natomiast, że nieprzestrzeganie zasady bezpośredniości przy przesłuchaniu ww. świadka było "pogwałceniem" art. 392 § 1 Kpk, który przewiduje, że wolno odczytywać na rozprawie głównej protokoły przesłuchania świadków i oskarżonych, sporządzone w postępowaniu przygotowawczym lub przed sądem albo w innym postępowaniu przewidzianym przez ustawę, gdy bezpośrednie przeprowadzenie dowodu nie jest niezbędne, a żadna z obecnych stron temu się nie sprzeciwia.
Zdaniem Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej również zarzut naruszenia art. 392 § 1 Kpk nie jest zasadny. Komisja Dyscyplinarna podjęła bowiem próbę wezwania tego świadka i po ustaleniu, że przebywa za granicą, odczytała jego zeznania złożone przed rzecznikiem dyscyplinarnym, co było dopuszczalne w trybie art. 391 § 1 Kpk.
Zarzut obwinionego dotyczący obrazy art. 313 Kpk przez niesporządzenie na piśmie uzasadnienia postanowienia o przedstawieniu zarzutów i niedoręczenie go obwinionemu oraz jego obrońcy przez rzecznika dyscyplinarnego, jest o tyle nieuzasadniony, że jak wynika z akt postępowania, do czasu zawiadomienia go o terminie zaznajomienia z materiałami postępowania dyscyplinarnego nie żądał on sporządzenia takiego uzasadnienia, stosownie do art. 313 § 3 Kpk.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna dostrzega natomiast uchybienie, polegające na niepouczeniu obwinionego o prawie żądania sporządzenia na piśmie uzasadnienia przedstawionego mu zarzutu (z postanowienia rzecznika dyscyplinarnego o przedstawieniu zarzutu, z protokołów przesłuchania obwinionego czy z pism i notatek dokumentujących podejmowane czynności wobec obwinionego do czasu zawiadomienia go o terminie zaznajomienia z materiałami postępowania nie wynika, aby o tym prawie został pouczony), do czego zobowiązuje również art. 313 § 3 Kpk (w zw. z art. 97p ustawy o NIK). Nie można jednak uznać, aby powyższe uchybienie mogło mieć wpływ na treść orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej, a tylko wówczas orzeczenie podlegałoby uchyleniu na podstawie art. 438 pkt 2 Kpk. Należy bowiem wziąć pod uwagę, że obwiniony zaznajamiając się z materiałami postępowania dyscyplinarnego czy też biorąc udział w rozprawach przed Komisją Dyscyplinarną uzyskał wiedzę jakie dowody były podstawą przedstawionego mu zarzutu i mógł podejmować, realizując swoje prawo do obrony, działania kwestionujące zasadność tych dowodów (co zresztą czynił w toku postępowania przed Komisją). W związku z tym należało przyjąć, iż niepouczenie obwinionego o prawie żądania sporządzenia na piśmie uzasadnienia zarzutu i w konsekwencji brak takiego uzasadnienia przy założeniu, że zgłosiłby on takie żądanie, nie mogło mieć wpływu na treść orzeczenia, przejawiającego się w szczególności w tym, że miałoby znaczenie dla jego obrony w toku postępowania przed Komisją Dyscyplinarną. Niezależnie od powyższego w odwołaniu nie wskazano czy i jaki wpływ na treść orzeczenia miałoby niesporządzenie pisemnego uzasadnienia zarzutu.
W ocenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej nieuzasadniony jest zarzut obwinionego w zakresie obrazy art. 410 w zw. z art. 4 i art. 7 Kpk, poprzez pominięcie niektórych dowodów i wyjaśnień obwinionego oraz błąd w ustaleniach faktycznych poprzez danie wiary niewiarygodnemu świadkowi oraz art. 424 Kpk przez niewskazanie, które fakty Komisja Dyscyplinarna uznała za udowodnione lub nieudowodnione. Komisja Dyscyplinarna - wbrew stanowisku obwinionego - wskazała jakie dowody wzięła pod uwagę uznając obwinionego za winnego popełnienia przypisanego mu w orzeczeniu przewinienia dyscyplinarnego. Również prawidłowo i wyczerpująco uzasadniła, dlaczego dowody, które przyjęła za podstawę orzeczenia, uznała za wiarygodne. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia Komisja I instancji oparła się przede wszystkim na zeznaniach świadków, funkcjonariuszy Policji R. R. i M. P., zapisach w ich notatnikach służbowych oraz informacjach zawartych w notatce urzędowej R. R. z dnia [...] sierpnia 2013 r. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna podziela ocenę tych dowodów dokonaną przez Komisję Dyscyplinarną iż dowody te są przekonujące i wzajemnie się uzupełniające. Komisja I instancji dokonała oceny zebranego materiału dowodowego, nie przekraczając granic swobodnej oceny dowodów wyznaczonych treścią art. 7 Kpk - w żadnym razie nie można przyjąć, że dokonała dowolnej oceny dowodów, co podnosi obwiniony.
W treści złożonego odwołania obwiniony szczególnie podkreślał, że zeznania funkcjonariuszy Policji, a zwłaszcza R. R., nie mogły być uznane za wiarygodne, gdyż ich postępowanie było nieprofesjonalne, cechowało się nieznajomością przepisów, byli niedoświadczeni, a zeznania R. R. były niespójne i sprzeczne. O braku wiarygodności zeznań policjantów ma świadczyć według obwinionego również to, że są oni podejrzani o popełnienie przestępstw z art. 231 Kk i art. 98 ustawy o NIK.
Zdaniem organu drugiej instancji, z taką oceną zeznań funkcjonariuszy Policji nie sposób się zgodzić. W szczególności zeznania świadka R. R. były konsekwentne w toku całego postępowania dyscyplinarnego, zbieżne odnośnie przebiegu zdarzenia z treścią zapisów w jego notatniku służbowym i sporządzonej przez niego notatce z dnia [...] sierpnia 2013 r. Nie można się jednocześnie dopatrzyć sprzeczności lub niespójności w jego zeznaniach dotyczących przyczyny i okoliczności zatrzymania J. K. do kontroli drogowej oraz sposobu jego zachowania się po zatrzymaniu, a zatem elementów najistotniejszych, jeśli chodzi o przebieg zdarzenia. Pewne niekonsekwencje w jego zeznaniach nie dotyczyły istotnych okoliczności (kwestia rozumienia immunitetu kontrolerskiego, wręczenia mu czy też nie, kartki papieru z wydrukowaną wiadomością e-mail, będącą zaproszeniem na wywiad telewizyjny). Fakt, że po okazaniu przez obwinionego legitymacji służbowej i poinformowaniu o celu podróży służbowej, policjanci nie odstąpili od podjętych czynności, nie może świadczyć o nieznajomości przez nich przepisów, w sytuacji gdy posiadany przez kontrolera immunitet nie zwalnia go z obowiązku zatrzymania się do kontroli drogowej. Podobnie za brak profesjonalizmu z ich strony nie może być uznane niezaproponowanie obwinionemu mandatu czy niezastosowanie innego środka przewidzianego w Kodeksie wykroczeń (co podnosił obwiniony). R. R. uzasadnił to przekonująco tym, że J. K. nie "poczuwał się do winy za popełnione wykroczenia" (zeznanie przed rzecznikiem dyscyplinarnym) i wystąpiła przesłanka do niestosowania trybu mandatowego (zeznanie przez Komisją Dyscyplinarną w dniu [...] lipca 2015 r.).
Należy podzielić w całej rozciągłości ocenę Komisji Dyscyplinarnej, że niczym nieuzasadnione jest twierdzenie obwinionego, że policjanci byli niedoświadczeni, skoro ich odpowiednie przygotowanie do służby, umiejętności i dotychczasową nienaganną służbę potwierdził w zeznaniach ich przełożony J. K. W świetle zebranego materiału dowodowego nie można przyjąć, aby funkcjonariuszom Policji R. R. i M. P. przedstawione zostały zarzuty popełnienia ww. przestępstw wskazanych w odwołaniu. Jak oświadczył obwiniony na rozprawie odwoławczej, nie posiada na ten temat wiedzy, a przedłożone na tej rozprawie przez niego pismo z prokuratury może świadczyć co najwyżej o prowadzonym postępowaniu w "sprawie" a nie przeciwko tym policjantom. Na tej tylko podstawie trudno jest kwestionować wiarygodność zeznań tych świadków. Bezpodstawny jest z tego powodu, jak również z uwagi na treść art. 168a Kpk sugerowany przez obwinionego zarzut naruszenia tego przepisu, tj. naruszenia zakazu korzystania z dowodów zatrutego drzewa.
Komisja Dyscyplinarna w sposób właściwy i wyczerpujący wykazała i uzasadniła wszystkie elementy zachowania się obwinionego, składające się na pojęcie niegodnego zachowania się i wyczerpujące znamiona czynu przypisanego mu w orzeczeniu o ukaraniu, tj. niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz żądanie odstąpienia od wykonywania czynności służbowych przy wykorzystaniu legitymacji służbowej i z powołaniem się na znajomości w kierownictwie KWP i KMP w P. i okoliczności te uznała za udowodnione.
W ocenie Odwoławczej Komisji NIK, Komisja pierwszej instancji zasadnie przyjęła, że obwiniony nie zatrzymał się do kontroli drogowej, w sytuacji gdy widział dawane mu sygnały do zatrzymania. Prawidłowo również ustaliła, że obwiniony okazując legitymację służbową i powołując się na znajomości z wysokimi rangą oficerami Policji usiłował wpłynąć na kontrolujących go policjantów, aby odstąpili od podjętych czynności, w formie "puszczenia" go lub przesunięcia kontroli w czasie. Świadczą o tym jednoznaczne w treści zeznania R. R. i korespondujące z nimi zeznania M. P. Należy też podkreślić, że zeznania funkcjonariuszy Policji znalazły potwierdzenie w istotnym elemencie w zeznaniach K. P., pracownika Delegatury NIK w P., do którego zadzwonił obwiniony w trakcie zaistniałego zdarzenia. Świadek ten słyszał bowiem nazwiska naczelników Policji ([...] i [...]), które wymieniał obwiniony i z którymi "kazał" się łączyć telefonicznie, co wynika z zeznań obydwu policjantów.
Odnośnie użycia legitymacji służbowej przez obwinionego, należy dodatkowo zauważyć, że być może jego intencją było wykazanie również, że odbywa podróż służbową w celu wykonania planowanej czynności służbowej, jednakże żądanie przez niego w związku z tym (lub nawet kierowanie próśb), aby policjanci odstąpili od podjętych czynności, świadczy, że w tym celu nadużył zajmowanego stanowiska, a przez to naruszył obowiązek godnego zachowania się. Zeznania funkcjonariuszy Policji nie budzą wątpliwości co do tego, jak odebrali wypowiedzi obwinionego po okazaniu im legitymacji służbowej.
Komisja Dyscyplinarna, jak wynika z motywów zaskarżonego orzeczenia, nie dała wiary wyjaśnieniom obwinionego i przekonująco uzasadniła czym się kierowała dokonując takiej oceny wyjaśnień. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w pełni podziela przedstawioną ocenę wyjaśnień obwinionego. W szczególności nie są wiarygodne jego wyjaśnienia, w których stwierdza, że nie wiedział, czy sygnały do zatrzymania pojazdu kierowane były do niego lub też, że nie miał możliwości zatrzymania się ponieważ jechał "w strumieniu" innych samochodów. Przeczą temu zeznania w szczególności R. R., który jednoznacznie stwierdził, że w celu zatrzymania pojazdu kierowanego przez obwinionego wszedł na prawy pas jezdni, jak również, że w tym czasie nie jechały inne pojazdy.
Z przytoczonych wyżej powodów nie można także dać wiary wyjaśnieniom obwinionego, że nie zamierzał wpływać na funkcjonariuszy Policji, aby odstąpili od podjętych czynności poprzez okazanie legitymacji służbowej czy też powoływanie się na znajomości wśród przełożonych interweniujących policjantów. Słusznie również Komisja Dyscyplinarna wywiodła, że nie ma znaczenia, czy J. K. faktycznie znał osobiście funkcjonariuszy Policji, których nazwiska wymieniał. Istotne jest, że chciał stworzyć wrażenie, że osoby te znał i w ten sposób skłonić ich do odstąpienia od kontynuowania podjętych czynności kontrolnych.
Nie jest słuszny zarzut obwinionego, że Komisja Dyscyplinarna dokonała błędnej kwalifikacji prawnej przypisanego mu czynu. Komisja przyjęła bowiem prawidłowo - kierując się wskazaniami Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej zawartymi w orzeczeniu z dnia [...] maja 2015 r. - że obwiniony naruszył obowiązki pracownika NIK określone w art. 71 pkt 4 ustawy o NIK, tj. godnego zachowania się w służbie i poza służbą i uchybił godności zajmowanego stanowiska w sposób wskazany w opisie czynu. Czyn, którego dopuścił się obwiniony Komisja zakwalifikowała z art. 71 pkt 4 w związku z art. 97a ust. 1 ustawy o NIK, który ustanawia odpowiedzialność dyscyplinarną kontrolerów NIK. Należy też wskazać, że obwiniony w złożonym odwołaniu nie uzasadnił bliżej na czym jego zdaniem błędna kwalifikacja czynu polegała.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna nie podzieliła poglądu obwinionego, że działał on w warunkach kontratypu, tj. w stanie wyższej konieczności (art. 26 Kk). (Pomimo wskazania przez obwinionego w zarzucie także art. art. 25 i 27 Kk, trudno jest podjąć rozważania, że działał on w warunkach obrony koniecznej czy też tzw. dopuszczalnego ryzyka w związku z przeprowadzanym eksperymentem). Podejmując próbę oceny tego zagadnienia z punktu widzenia treści art. 26 Kk w realiach rozpatrywanej sprawy, należałoby raczej rozważać, czy obwiniony znalazł się w sytuacji kolizji dwóch obowiązków, z których tylko jeden może być spełniony, do której mają zastosowanie przepisy o stanie wyższej konieczności (art. 26 § 5 Kk). Zdaniem Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w przypadku obwinionego nie wystąpiła tego rodzaju kolizja obowiązków - poddania się kontroli drogowej i wykonania czynności służbowej polegającej na poinformowaniu opinii publicznej o wynikach przeprowadzonej kontroli, że tylko jeden z nich mógł być zrealizowany. Przede wszystkim, w ustalonych okolicznościach sprawy, nie można przyjąć, aby wykonanie jednego obowiązku (poddania się kontroli drogowej) czyniło niemożliwym wykonanie drugiego (związanego z wykonywaniem czynności służbowych kontrolera NIK). O działaniu w stanie wyższej konieczności (czy precyzyjniej w sytuacji kolizji dwóch ciążących na osobie obowiązków) można mówić tylko wtedy gdy grożącego "niebezpieczeństwa nie można inaczej uniknąć" (zasada subsydiamości).
W toku postępowania bezspornie ustalono, że kontrola drogowa dotycząca obwinionego rozpoczęła się o godz. 18.06 i trwała 11 minut (zapisy w notatnikach służbowych policjantów). Zapewne kontrola ta trwałaby jeszcze krócej gdyby J. K., mając na uwadze, że "musi" zdążyć do studia telewizyjnego, zrezygnował z uprawnienia do żądania świadectw legalizacyjnych urządzeń do mierzenia zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu i do pomiaru prędkości oraz okazania legitymacji służbowych policjantów, jak również gdyby nie kwestionował zasadności działań funkcjonariuszy. Biorąc pod uwagę, że wywiad telewizyjny miał się odbyć o godz. 18.55, nie można zasadnie przyjmować, że zatrzymanie do kontroli drogowej mogłoby mu uniemożliwić udzielenie wywiadu, przy uwzględnieniu niewielkiej odległości do studia telewizyjnego (ok. 3 km z miejsca pracy, co stwierdził obwiniony w odwołaniu). Co istotne również, obwiniony ostatecznie takiego wywiadu udzielił.
Dlatego nie można przyjąć, aby obwiniony działał w warunkach stanu wyższej konieczności (kolizji obowiązków). Powyższe argumenty pozwalają jednocześnie na odrzucenie wywodów obwinionego zawartych w odwołaniu, że kontrolujący go policjanci bezzasadnie przedłużali czynności, co jego zdaniem uzasadnia podejrzenie uniemożliwienia mu wykonania zadania służbowego.
Nie zasługiwał na uwzględnienie zarzut obwinionego, że Komisja I instancji nie ustaliła na czym konkretnie miało polegać jego "niegodne zachowanie". Jak już wyżej wskazano Komisja Dyscyplinarna właściwe wykazała i uzasadniła wszystkie elementy zachowania się obwinionego, składające się na pojęcie niegodnego zachowania, tj. niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz żądanie odstąpienia od wykonywania czynności służbowych przy wykorzystaniu legitymacji służbowej i z powołaniem się na znajomości w kierownictwie KWP i KMP w P. i okoliczności te uznała za udowodnione. Wbrew stanowisku obwinionego, Komisja Dyscyplinarna zasadnie powołała się na przepisy rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie kontroli ruchu drogowego, zobowiązujące uczestnika ruchu drogowego do stosowania się do poleceń i sygnałów oraz wskazówek wydawanych przez kontrolującego funkcjonariusza Policji. Do podporządkowania się ww. poleceniom, sygnałom i wskazówkom zobowiązani są także kontrolerzy NIK. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna podziela w całości rozważania Komisji I instancji (przytoczone już wyżej) odnośnie pożądanego wyznacznika "godnego zachowania" się kontrolera NIK w przypadku zatrzymania go do kontroli drogowej i podczas wykonywanych z jego udziałem czynności przez funkcjonariuszy Policji w ramach tej kontroli. W ocenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej obwiniony J. K. swoim zachowaniem tak ustalonemu wyznacznikowi nie sprostał.
Organ drugiej instancji zgodził się z przytoczonymi przez obwinionego w odwołaniu wywodami zawartymi w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w S. z dnia [...] grudnia 2012 r. ([...]), wydanego w sprawie dyscyplinarnej członka korpusu Służby Cywilnej), iż przypisanie odpowiedzialności dyscyplinarnej o charakterze deliktowym nie może opierać się na uprawdopodobnieniu, ale musi wynikać z wykazanych w sposób niezbity i nie budzący jakichkolwiek wątpliwości faktów, które oczywiście dowodzą o naruszeniu obowiązków członka korpusu. Wymaga to zawsze dowodów nie budzących wątpliwości, spójnych i precyzyjnych, a dokonując ich oceny nie można abstrahować od całokształtu okoliczności (...) jakkolwiek określenie w przepisach przedmiotu odpowiedzialności dyscyplinarnej członka korpusu służby cywilnej charakteryzuje się wysokim poziomem ogólności, to już rozstrzygnięcie czy zachowanie członka korpusu nosi znamiona naruszenia konkretnego obowiązku (w tym przypadku godnego zachowania) wymaga ustaleń precyzyjnych i pewnych.
Obwiniony powołując się na powyższy wyrok stwierdził, że Komisja Dyscyplinarna dokonała jego oceny wyłącznie na podstawie notatki i nieobiektywnych zeznań policjanta i nie wykazała na czym konkretnie polegało jego niegodne zachowanie.
Wbrew stanowisku obwinionego, należy przyjąć, że Komisja I instancji w sposób niebudzący wątpliwości dokonała ustaleń faktycznych i wykazała fakt naruszenia przez niego obowiązku godnego zachowania się. Zgodzić się należy z obwinionym, że w jego przypadku nie wystąpiła żadna z okoliczności "kompromitujących" wymienionych w publikacji prof. Teresy Liszcz - "Odpowiedzialność dyscyplinarna mianowanych pracowników NIK" (Kontrola Państwowa Nr 2 z 2006 r). Nie można jednak przyjąć, aby tylko takie, cytowane w uzasadnieniu odwołania zachowania, składały się na pojęcie uchybienia godności stanowiska.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznała, podobnie jak Komisja I instancji, że obwinionego w trakcie odbywania podróży służbowej w celu przedstawienia opinii publicznej wyników kontroli, nie chronił immunitet przewidziany w art. 88 ustawy o NIK. Słusznie Komisja Dyscyplinarna uznała, że dojazd kontrolera NIK do jednostki kontrolowanej lub do innego miejsca wykonywania obowiązków służbowych, nie jest realizowaniem czynności służbowych, ale czynnością wykonywaną "przy okazji" czynności służbowej. W związku z tym, immunitet określony w przepisach ustawy o NIK nie może skutkować odstąpieniem przez funkcjonariuszy Policji (lub przedstawicieli innych organów uprawnionych do kontroli ruchu drogowego) od podjęcia czynności związanych z popełnieniem bądź podejrzeniem popełnienia wykroczenia (por. przytoczony w uzasadnieniu orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej komentarz do ustawy o NIK - E. Jarzecka Siwik, B. Skwarka, Difin 2011). Podnieść też należy, że obwiniony przypisuje w treści odwołania zbyt duże znaczenie wnioskowi Komendanta Miejskiego Policji w P. z dnia [...] sierpnia 2013 r. o uchylenie mu immunitetu przez Kolegium NIK. Pismo to świadczy jedynie o błędnym rozumieniu instytucji immunitetu kontrolera NIK, w żadnym razie natomiast nie zobowiązywało Prezesa NIK do nadania mu biegu w celu podjęcia odpowiedniej uchwały przez Kolegium NIK.
Nie można również zgodzić się ze stanowiskiem obwinionego, że Komisja Dyscyplinarna nie wykazała, czy wystąpiły wskazane przez niego przesłanki odpowiedzialności dyscyplinarnej w postaci czynu, który jest dyscyplinarnie bezprawny, szkodliwy społecznie i zawiniony. Komisja I instancji przypisała obwinionemu czyn wskazując okoliczności stanowiące znamiona przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na naruszeniu obowiązków godnego zachowania się, kwalifikowany z art. 71 pkt 4 w zw. z art. 97a ust. 1 ustawy o NIK.
W ocenie organu drugiej instancji Komisja Dyscyplinarna zasadnie przyjęła, że J. K. działał umyślnie z zamiarem bezpośrednim i wystarczająco uzasadniła przyjętą formę i stopień winy, wskazując w szczególności, że miał świadomość, iż jego czyn jest zachowaniem niegodnym kontrolera NIK.
Nie może być też wątpliwości, że czyn obwinionego cechuje się społeczną szkodliwością nie tylko w stopniu więcej niż znikomym, ale wręcz znacznym. Słusznie Komisja I instancji uznała, że zachowanie obwinionego miało negatywny wpływ na wizerunek Najwyższej Izby Kontroli i jej pracowników tym bardziej, co należy dodatkowo wskazać, że zajmował on odpowiedzialne stanowisko [...] delegatury NIK.
Z powyższych też względów nie można podzielić rozważań obwinionego, że jego czyn należałoby rozpatrywać w kategoriach przypadku mniejszej wagi, które - w ocenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej - są wyrazem wyłącznie jego subiektywnego przekonania.
Zdaniem Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej, wymierzona J. K. kara nagany stanowi dolegliwość adekwatną do stopnia winy, charakteru popełnionego czynu i stopnia społecznej szkodliwości przewinienia dyscyplinarnego. Spełnia również cele w zakresie prewencji szczególnej, a zwłaszcza prewencji generalnej. Z tych względów Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna nie znalazła podstaw do złagodzenia wymierzonej obwinionemu kary.
Na rozprawie odwoławczej obwiniony podtrzymał wnioski dowodowe zawarte w odwołaniu, dotyczące przesłuchania w charakterze świadków wielu osób, precyzując, że wnosi o przesłuchanie na podane okoliczności: A. B., J. J., M. B., W. M., P. B., A. Z., Z. H. i R. K. Obwiniony wniósł również o powołanie biegłego z zakresu ruchu drogowego w celu ustalenia, czy miał możliwość zatrzymania się i czy policjanci zachowywali się sposób uprawniony. Podtrzymał również wniosek o powołanie biegłego z zakresu etyki zawodowej.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna oddaliła wniosek o przesłuchanie w charakterze świadków ww. osób, z uwagi na to, że okoliczności, która mają być udowodnione, nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
W szczególności wskazane osoby nie były bezpośrednimi świadkami zdarzenia z udziałem obwinionego, a wiedzę o przebiegu zdarzenia mogły uzyskać wyłącznie z jego relacji lub sporządzanych dokumentów dotyczących przedmiotowego zdarzenia, które zostały załączone do akt postępowania. Należy zauważyć ponadto, że niektóre okoliczności, które miałyby zostać udowodnione, takie jak rozmowa z komendantem wojewódzkim Policji, czy pobyt w jednostce Policji w celu zakończenia postępowania w związanego ze zdarzeniem z [...] sierpnia 2013 r., są bezsporne i nie były kwestionowane w toku postępowania dyscyplinarnego.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna oddaliła również wniosek o powołanie biegłego z zakresu etyki zawodowej, w celu ustalenia tzw. wyznacznika godnego postępowania kontrolerów NIK, uznając, że okoliczność, która ma być udowodniona, nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Komisja orzekająca w postępowaniu odwoławczym uznała bowiem, że Komisja Dyscyplinarna w ponownym postępowaniu, kierując się wskazaniami Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej zawartymi w uzasadnieniu orzeczenia z dnia [...] maja 2015 r., ustaliła i wskazała powyższy wyznacznik godnego zachowania się kontrolera NIK w ustalonych okolicznościach sprawy oraz dokonała oceny zachowania się obwinionego z punktu widzenia tego wyznacznika. Wzięła nadto pod uwagę, że do ustalenia przedmiotowego wyznacznika nie jest konieczne posiadanie wiadomości specjalnych i organ orzekający w postępowaniu dyscyplinarnym może samodzielnie dokonać ustaleń w tym zakresie.
Oddalony został także wniosek dowodowy o powołanie biegłego z zakresu ruchu drogowego, z uwagi na nieprzydatność dowodu do stwierdzenia wskazanej okoliczności. Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna uznała, że ze względu na upływ czasu od zdarzenia, nie jest możliwe dokładne odwzorowanie istniejących wówczas okoliczności, w tym natężenia ruchu pojazdów i zachowania policjantów w zdarzeniu, które miało dynamiczny przebieg.
Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna w wydanym orzeczeniu oddaliła wnioski obwinionego i jego obrońcy o zwrot kosztów obrony obwinionego, podtrzymując argumentację prawną podaną w niniejszym uzasadnieniu w związku z uznaniem za nieuzasadnione zarzutów obrońcy obwinionego oraz obwinionego dotyczących naruszenia przepisów Kpk, poprzez odmowę zwrotu kosztów obrony obwinionego. Powtórzyć jedynie należy, że art. 97a ust. 8 ustawy o NIK nie daje podstaw do żądania zwrotu wydatków poniesionych przez obwinionego w związku z tym postępowaniem, za wyjątkiem sytuacji, gdy obwiniony zostanie uniewinniony. Tylko w przypadku uniewinnienia obwinionego, na podstawie art. 632 pkt 2 i art. 616 § 1 pkt 2 Kpk w zw. z art. 97p ustawy o NIK, uzasadnione wydatki obwinionego, w tym z tytułu ustanowienia w sprawie obrońcy pokrywane byłyby z budżetu NIK.
J. K. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie orzeczeniu Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli zarzucił:
I. naruszenie art. art. 42 ust. 2 i 45 Konstytucji RP oraz art. 6 ust. 1 i ust. 3c Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, przez pozbawienie obwinionego prawa do rzetelnego procesu oraz prawa do obrony;
II. rażącą obrazę przepisów postępowania, która miała istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności:
- art. 433 § 1 i 2 Kpk, wskutek nierozważenia wszystkich zarzutów zawartych w odwołaniu skarżącego od orzeczenia komisji dyscyplinarnej i akceptację wadliwego orzeczenia tej komisji, które naruszało przepisy :
- art. 77, art. 93 § 1 Kpk i art. 97a ust 6 ustawy o NIK, przez pozbawienie obwinionego prawa do obrony w postępowaniu wyjaśniającym oraz w trakcie rozpoznawania sprawy przez organ dyscyplinarny, art. 117 § l i 2 Kpk, wskutek prowadzenia postępowania wyjaśniającego i rozpraw pod nieobecność drugiego obrońcy, który nie został dopuszczony do udziału w postępowaniu;
- art 167 w zw. z art. 170 § 2 Kodeksu karnego, wskutek oddalenia wniosków dowodowych skarżącego, zmierzających do wykazania, że nie popełnił zarzuconego mu czynu dyscyplinarnego, oraz że poprzedni Prezes NIK podjął decyzję procesową o odmowie wszczęcia postępowania.
-17 § l pkt 7 w zw. z art. 5 § 2 Kpk w zw. z art. 97p ustawy o NIK, przez naruszenie zakazu ponownego prowadzenia postępowania, mimo prawomocnej decyzji o odmowie wszczęcia postępowania;
- art. 97p w zw. z art. 443 Kpk, przez wydanie orzeczenia surowszego, niż w orzeczeniu Komisji Dyscyplinarnej NIK z dnia [...] sierpnia 2014 r.;
- obrazę art. 41 §1 Kpk w zw. z art. 97p ustawy o NIK przez odmowę wyłączenia P. S. ze składu Komisji Dyscyplinarnej,
- art. 399 § 1 w zw. z art. 14 § 1 Kpk i art. 97p ustawy o NIK, przez wyjście poza granice oskarżenia,
- art.97a ust. 8 ustawy o NIK, przez jego niestosowanie w zakresie kosztów obrony.
III. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, w szczególności art. 71 pkt 4 w zw. z art. 97a ust. l ustawy o NIK, wobec bezpodstawnego uznania działania ustawowego kontrolera NIK za naruszające obowiązki godnego zachowania się w służbie oraz uchybiające godności stanowiska.
W konkluzji skargi J. K. wniósł o uchylenie skarżonego orzeczenia Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli z dnia [...] maja 2016 r. oraz poprzedzającej decyzji Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli z dnia [...] stycznia 2016 r. z zasądzeniem na rzecz skarżącego kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi J. K. podniósł, iż w jego ocenie miał prawo do ustanowienia w postępowaniu dyscyplinarnym aż trzech obrońców. Powyższe uprawnienie wywodził z analizy przepisów o ustanowieniu obrońców w postępowaniach dyscyplinarnych zawartych w innych pragmatykach służbowych (ustawa o Służbie Cywilnej, ustawa o prokuraturze, Prawo o ustroju sądów powszechnych) i z odpowiedniego zastosowania, na zasadzie art. 97p ustawy o NIK, art. 77 Kpk. Wskazywał, iż w jego przypadku miało znaczenie aby jednym z obrońców był mianowany kontroler NIK - znający merytoryczną specyfikę pracy [...] Delegatury NIK, a drugim adwokat zajmujący się obroną procesową. Dlatego stanowisko rzecznika dyscyplinarnego oraz Komisji, iż obwiniony mógł korzystać tylko z jednego obrońcy i drugi obrońca nie został dopuszczony do udziału w sprawie oraz był niezawiadamiany o czynnościach procesowych, stanowi rażące naruszenie prawa do obrony, gwarantowane przepisami art. 42 ust. 2 Konstytucji RP oraz art. 6 ust 3 lit.c Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
Obwiniony wskazywał także, iż poprzedni prezes NIK - zgłoszony do przesłuchania świadek J. - podjął decyzję o zakończeniu postępowania, bowiem w jego ocenie, nie doszło do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Oznacza to, że organ uprawniony podjął decyzję o odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, nawet, jeśli ta decyzja nie została sporządzona w formie pisemnej.
W ocenie skarżącego bezzasadna była odmowa dopuszczenia dowodów zmierzających do wykazania, że skarżący nie przekroczył dopuszczalnej prędkości, ani też świadomie nie zatrzymał się do kontroli. Poprzez odmowe dopuszczenia tych dowodów pozbawiono obwinionego możliwości wykazania swojej niewinności.
W skarżonym orzeczeniu dodano, iż obwiniony "naruszył obowiązki pracownika Najwyższej Izby Kontroli", mimo, że zarówno we wniosku o ukaranie jak i uchylonym orzeczeniu, obwinionemu stawiano jedynie zarzut dotyczący uchybienia godności stanowiska. Nadto nie wyjaśniono na czym naruszenie tych obowiązków polegało. Wykładnia przepisu art. 97a ust. l ustawy o NIK wskazuje, że przepis ten obejmuje różne stany faktyczne: naruszenie obowiązków pracownika NIK lub uchybienie godności stanowiska. Zatem Komisja zaostrzyła odpowiedzialność obwinionego, czego zgodnie z regułą art. 443 Kpk nie mogła zrobić i czym naruszyła zakaz reformationis in peius.
Prezes NIK – K. K. podjął decyzję o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec obwinionego i odmówił umorzenia postępowania mimo wniosku obrony. Okoliczności te świadczą o tym, że Prezesowi NIK szczególnie zależało na doprowadzeniu do ukarania obwinionego, zwłaszcza, że jego działania doprowadziły najpierw do zawieszenia obwinionego w obowiązkach [...] Delegatury NIK w P. oraz faktycznym pozbawieniu tego stanowiska. Następstwem tego działania jest powołanie do składu Komisji "swojego sędziego" – P. S., który ma wobec Prezesa, co najmniej, dług wdzięczności i który powinien wyłączyć się od rozpatrywania tej spawy. Odmowa wyłączenia członka składu orzekającego w rażący sposób narusza przepis art. 41 §1 Kpk. Zaś jego udział w orzekaniu, pozbawił obwinionego prawa do rzetelnego, bezstronnego procesu, o czym świadczy wydanie surowszego orzeczenia, niż w poprzednim postępowaniu.
W dalszej części uzasadnienia skargi J. K. wskazywał, iż Komisja Dyscyplinarna w skarżonym orzeczeniu przypisuje obwinionemu faktycznie popełnienie wykroczenia niezatrzymania się do kontroli drogowej (art. 92 § 2 Kodeksu wykroczeń), mimo, że nie było to objęte wnioskiem o ukaranie ani, też, nie było przedmiotem postępowania. Organ orzekający nie może wykraczać poza granice oskarżenia, które należy rozumieć jako zdarzenie faktyczne, będące przedmiotem postępowania. Skoro, więc, rzecznik dyscyplinarny, wyraźnie sprecyzował owo zdarzenie faktyczne, to niedopuszczalnym i naruszającym przepis art. 399 §1 w zw. z art. 14 § 1 Kpk i art. 97p ustawy o NIK jest przypisanie obwinionemu czynu nie objętego wnioskiem o ukaranie. W przedmiotowej sprawie, niezatrzymanie się do kontroli winno być usunięte z opisu czynu. Twierdzenie zawarte w uzasadnieniu skarżonego orzeczenia, że jest to "doprecyzowanie opisu czynu" stanowi dowód na to, że Komisja Dyscyplinarna ignorowała pojęcie granic oskarżenia. Podkreślić, przy tym należy, że owo "niezatrzymanie" mieści się w ramach zarzutu niegodnego zachowania poza służbą, co wynika wprost, nie tylko z opisu czynu, ale i z uzasadnienia skarżonego orzeczenia.
Skarżący dowodził, iż w niniejszej sytuacji (potrzeba pilnego stawiennictwa w Telewizji w związku z ważnym wywiadem i posłużenie się legitymacją NIK) uzasadniała prośbę o przesunięcie kontroli drogowej w czasie i prośba ta niemiała charakteru wymuszenia odstąpienia od kontroli.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, argumentując jak w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zaskarżone orzeczenie Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izby Kontroli oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie dyscyplinarne Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izby Kontroli są prawidłowe, zostały oparte na prawidłowo zgromadzonym materiale dowodowym przy prawidłowo zastosowanej jego subsumpcji z odpowiednio powołanymi przepisami prawa. W szczególności organy obu instancji w sposób wnikliwy i wszechstronny wykazały jakim dowodom i z jakich powodów dały wiarę, a którym i dlaczego wiary tej odmówiono, dokonując osobnej analizy każdego z tych dowodów. W uzasadnieniu orzeczeń obu instancji także wskazano dlaczego odmówiono dopuszczenia zgłoszonych przez obwinionego wniosków dowodowych i z jakich powodów wnioski te były zbędne, albo chybione w niniejszej sprawie, omawiając z osobna każdy z tych dowodów.
Dlatego, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie tak skonstruowane orzeczenia bronią się same.
Z kolei dokonując analizy zarzutów skargi, nie sposób podzielić ich zasadności.
Zawarte w rozdziale 4a ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli przepisy o odpowiedzialności dyscyplinarnej mianowanych kontrolerów (art. 97a – art. 97q) stanowią w sposób wyczerpujący usystematyzowany zbiór przepisów regulujących postępowanie dyscyplinarne w tej pragmatyce służbowej. Jedynie w takim zakresie, w jakim dana instytucja procesowa nie została uregulowana w tych przepisach, zgodnie z treścią art. 97p ustawy, stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. W treści tego przepisu zwrócić należy szczególna uwagę na sformułowanie "odpowiednio", co ma oznaczać odpowiednie, w takiej sytuacji zastosowanie przepisów Kodeksu, czyli takie ich zastosowanie, które pozostaje w łączności i spójności z całością procedury dyscyplinarnej uregulowanej w przepisach rozdziału 4a ustawy o NIK. z koncepcją. Przy takim pomocniczym stosowaniu przepisów procedury karnej należy zatem mieć na uwadze specyfikę każdego postępowania dyscyplinarnego w ramach danej pragmatyki służbowej i jego oczywistą odrębność od postepowania karnego oraz inne cele obu tych postępowań.
Trafnie zauważa tu organ w odpowiedzi na skargę, iż regulacje dotyczące postępowania dyscyplinarnego w NIK, wskazują na szczególny charakter stosunku pracy mianowanych kontrolerów, z którym związana jest podległość służbowa i prawo stosowania kar dyscyplinarnych. Celem wprowadzenia tego rodzaju odpowiedzialności jest eliminowanie i przeciwdziałanie takim zachowaniom, które mogłyby narazić NIK na utratę zaufania, autorytetu oraz wiarygodności w oczach społeczeństwa. Z istoty służby publicznej, którą pełnią kontrolerzy, wynika możliwość odmiennego i bardziej rygorystycznego ich traktowania niż w przypadku innych zawodów. Dlatego sprawowanie służby publicznej nie jest związane jedynie z przyznaniem określonych przywilejów, ale także z nałożeniem określonych obowiązków, odpowiedzialności z tego tytułu oraz ich egzekwowania. Również dlatego przewinienie dyscyplinarne jest rozpatrywane ¡oceniane nie tylko w płaszczyźnie normatywnej ale także zawodowej i etycznej, (patrz także: Najwyższa Izba Kontroli, Komentarz do ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli, E. Jarzęcka-Siwik, B. Skwarka, Wyd. II zaktualizowane, Difin, Warszawa 2015, str. 331-333).
W art. 97a ust. 6 ustawy o NIK przyznano obwinionemu prawo do ustanowienia obrońcy, wskazując, iż może nim być mianowany kontroler albo adwokat. Przepis ten zawiera tzw. dyzjunkcję (inaczej alternatywę rozłączna) – słowo "albo" – umożliwiające wybór tylko jednego z dwóch obrońców. Wskazać w tym aspekcie należy, iż przepis ten nie zawiera alternatywy ("lub") – umożliwiającego wybór zarówno kontrolera i adwokata (czyli dwóch jednocześnie obrońców) oraz każdego z nich osobo. Poprzez zastosowanie wyróżnika "albo", obwiniony w postępowaniu dyscyplinarnym kontroler mianowany NIK może ustanowić jedynie jednego obrońcę, wybierając pomiędzy kontrolerem albo adwokatem i jednocześnie ustanowienie jednego z nich wyłącza występowanie w sprawie drugiego obrońcy. Przepis ten jest sformułowany jasno i prawidłowo został zastosowany przez organy dyscyplinarne obu instancji w niniejszej sprawie.
Zatem, skoro w ustawie pragmatycznej uregulowano sposób powoływania obrońcy, przepisy o ustanowieniu obrońcy w procedurze karnej nie mogą mieć w niniejszej sprawie nawet "odpowiedniego" zastosowania, albowiem sytuacja wskazana w art. 97p ustawy w ogóle nie w tej materii występuje. Chybione jest tu także odwoływanie się do innych procedur dyscyplinarnych, albowiem każda służba ma swoją specyfikę i dlatego dla każdej ustanowiono odrębne, właściwe dla niej procedury.
Powyższe świadczy o niezasadności I zarzutu skargi oraz zarzutu II ppkt drugi. W toku całego postępowania J. K. miał obrońcę, początkowo S. S. - [...] Prezesa NIK, następnie adwokata P. K. Fakt, że organ nie uwzględnił wniosku o ustanowienie drugiego obrońcy nie naruszył w żaden sposób prawa obwinionego do obrony, równiej w rozumieniu praw Konstytucji RP jak i Europejskiej Konwencji praw Człowieka.
Nie jest także zasadny żaden z zarzutów dotyczących odmowy uwzględnienia wniosków dowodowych składanych przez obwinionego.
W rozpatrywaniu niniejszej spawy dyscyplinarnej nie nastąpiło naruszenie art. 433 § 1 i 2 Kpk, gdyż oddalając wnioski dowodowe organ każdorazowo wskazywał na konkretne i obiektywne tego przyczyny (co zostało dokładne przytoczone i opisane wyżej w uzasadnieniu niniejszego wyroku w części opisującej zaskarżone orzeczenie). Brak także naruszenia art. 77 i art. 93 § 1 oraz art. 117 § 1 i 2 Kpk. Natomiast wskazane w skardze art. 167 i art. 170 Kk (czyli Kodeksu karnego), w ogóle nie mając żadnego zastosowania w niniejszej sprawie.
Zgodnie z art. 97c ust. 1 ustawy o NIK, w razie uzyskania wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego, Prezes Najwyższej Izby Kontroli wyznacza rzecznika dyscyplinarnego spośród mianowanych kontrolerów mających wykształcenie prawnicze i poleca mu wszczęcie i przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego. Ze względu na istotę i wagę tego rodzaju decyzji za zasadne należy przyjąć, że tego rodzaju polecenie, tj. decyzja, wydawane jest w formie pisemnej. (porównaj zasada pisemności wyrażona w art. 116 Kpk oraz komentarz do art. 97c ustawy o NIK - Najwyższa Izba Kontroli, Komentarz do ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli, E. Jarzęcka-Siwik, B. Skwarka, Wyd. II zaktualizowane, Difin, Warszawa 2015, str. 343, stwierdzający, że "W praktyce przyjęło się, że Prezes NIK wydaje pisemną decyzję o wyznaczeniu rzecznika, w której zawarte jest również polecenie wszczęcia postępowania w określonej sprawie.") Skoro zaś decyzja o wszczęciu postępowania jest wydawana w formie pisemnej, to również decyzja o odmowie wszczęcia tego postępowania musi zostać wydana w formie pisemnej, albowiem to Prezes NIK decyduje o bycie postępowania dyscyplinarnego (art. 97c ustawy o NIK). Zatem zarówno pozytywna jak również negatywna decyzja w tej sprawie musi być podjęta w formie pisemnej.
Trafnie argumentuje organ, iż w tej sytuacji nie było żadnej możliwości, aby poprzedni Prezes NIK J. Jezierski mógł był wydać ustną decyzję o odmowie wszczęcia postępowania. Dlatego też nie zachodziła potrzeba powoływania tej osoby na świadka, gdyż fakty, na które miałby zeznawać, były powszechnie znane. Dodać należy, że Prezes NIK K. K. podjął pisemną decyzję (Nr [...] z dnia [...] października 2013 r.), wydaną na podstawie art. 97c ust. 1 ustawy o NIK, o wyznaczeniu Rzecznika Dyscyplinarnego i polecił wszcząć i przeprowadzić postępowanie dyscyplinarne w sprawie uchybienia przez J. K. godności zajmowanego stanowiska, tj. o czyn z art. 71 pkt 4 ustawy o NIK. Okoliczność ta z pewnością potwierdza niniejsze wywody. Zatem w toku postępowania nie naruszono powołanych w tym zakresie przez skarżącego przepisów; przepisów tych nie narusza także orzeczenie organu pierwszej instancji z dnia [...] stycznia 2016 r. oraz zaskarżone orzeczenie ostateczne.
Chybiony jest także zarzut naruszenia zasady refomationis in peius (art. 443 Kpk).
Zarówno analiza wniosku o ukaranie czy orzeczenia dyscyplinarnego z dnia [...] sierpnia 2014 r. (uchylonego) oraz orzeczenia z dnia [...] stycznia 2016 r., utrzymanego w mocy orzeczeniem z dnia [...] maja 2016 r., wskazuje, iż w każdym z tych aktów jako zarzut przyjęto "uchybienie godności zajmowanego stanowiska", odwołując się przy tym do czynu z art. 71 pkt 4 ustawy o NIK. Przepis art. 71 pkt 4 ustawy o NIK jednoznacznie stanowi, że do obowiązków kontrolera należy w szczególności godne zachowanie się w służbie i poza służbą. Zatem godne zachowanie się kontrolera w służbie i poza służbą jest jego obowiązkiem. Nie można więc abstrahować godnego zachowania się kontrolera od wykonywania (realizacji) obowiązków kontrolera. Co więcej, godne zachowanie się kontrolera jest explicite skutkiem (następstwem) wykonywania obowiązków kontrolera i jest z tym obowiązkiem nierozerwalnie związane. W tej sytuacji, jakkolwiek brzmienie opisu czynu zawarte w orzeczeniu o ukaraniu z dnia [...] stycznia 2016 r. różni się nieznacznie od brzmienia orzeczenia z dnia [...] sierpnia 2014 r., zmianie tej nie można przypisać waloru naruszenia zakazu reformationis in peius z art. 443 Kpk. Jest to bowiem uściślenie, doprecyzowanie zarzutu i z tego powodu nie można twierdzić, że w ten sposób zaostrzono odpowiedzialność obwinionego. Jest to jedynie wzmocnienie podstawy faktycznej dotychczas ustalonego i niezmiennego stanu faktycznego sprawy a nie inny "nowy" stan faktyczny. Użyte w orzeczeniu z dnia [...] stycznia 2016 r. sformułowanie "naruszył obowiązki pracownika NIK – godnego zachowania się w służbie i poza służbą ... i uchybił godności zajmowanego stanowiska" w istocie nie odbiega w pojęciu semantycznym od wcześniejszego sformułowania "uchybił godności zajmowanego stanowiska", gdy zważy się na następujący po tych sformułowaniach szczegółowy opis zarzucanego czynu "... w ten sposób, że przy ul. [...] nie zatrzymał się do kontroli drogowej, a następnie, po podjętym przez funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. pościgu oraz zatrzymaniu prowadzonego przez niego pojazdu służbowego marki [...] nr rej. [...], okazując legitymację służbową Najwyższej Izby Kontroli oraz powołując się na znajomości w kierownictwie KMP oraz KWP w P., żądał od funkcjonariuszy z patrolu Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. odstąpienia od wykonywania czynności służbowych, tj. o czyn z art. 71 pkt 4 w związku z art. 97a ust. 1 ustawy o NIK."
W istocie to przecież nie same stwierdzenia "naruszył obowiązki pracownika NIK – godnego zachowania się w służbie i poza służbą ... i uchybił godności zajmowanego stanowiska" stanowią o istocie zarzucanego czynu ale wypełnienie tych stwierdzeń wyżej wskazana treścią, precyzyjnie opisującą konkretne naganne zachowanie skarżącego w dniu [...] sierpnia 2013 r.
Trudno zatem uznać taką zmianę opisu czynu za istotnie zmieniającą jego charakter czy też jego rozmiar, skoro samo naganne działanie obwinionego pozostało takie samo, oparte zostało na tych samych i niezmiennych dowodach. Zatem zmiana taka nie stanowiła zmiany kwalifikacji prawnej zarzucanego i udowodnionego czynu, ani jego opisu co do jego istoty.
Nadto w porównaniu z orzeczeniem z dnia [...] sierpnia 2014 r. ostatecznie orzeczono taką samą karę – naganę.
Dlatego też powyżej opisana zmiana nie mogła również skutkować zastosowaniem art. 399 § 1 w zw. z art. 14 § 1 Kpk, albowiem powyższa instytucja odnosi się wyłącznie do zmiany kwalifikacji prawnej czynu, która w niniejszej sprawie nie wystąpiła. Nieznaczne doprecyzowanie (dookreślenie) zarzutu, bez zmiany jego istoty, nie narusza normy art. 399 § 1 Kpk. Wyjście poza ramy zarzutu mogłoby nastąpić, gdyby w grę wchodziło przyjęcie - oprócz znamion czynu zarzucanego - ponadto innych zdarzeń lub innych znamion czynu w stosunku do czynu zarzucanego (czyli rozszerzenie jego zakresu) albo zastąpienie go zupełnie innymi znamionami.
Taka sytuacja w niniejszej spawie nie wystąpiła, zaś skarżący formułując zarzut naruszenia przepisów art. 399 § 1 w zw. z art. 14 § 1 Kpk, tak samo jak przy poprzednim zarzucie, nie wykazał na czym w istocie miało by polegać owo wyjście poza ramy poprzedniego zarzutu.
Nie jest zasadny zarzut, co do wyłączenia ze składu Komisji P. S. (naruszenie art. 41 § 1 Kpk).
Skarżący twierdzi, iż osoba ta powinna wyłączyć się ze składu Komisji, albowiem, z uwagi na, jak twierdzi skarżący "instrukcje, jakich udzielał P. S. prezes NIK –K. K." oraz inne okoliczności związane z działalnością tegoż Prezesa NIK.
Zarzuty te są nieweryfikowalne i niesprawdzalne.
Komisje Dyscyplinarne orzekają na zasadzie niezawisłości oraz samodzielnie rozstrzygają zagadnienia faktyczne oraz prawne (art. 97a ust. 4 i ust. 5 ustawy o NIK) i w sposób suwerenny podejmują wszelkie czynności niezbędne do wydania orzeczenia. Daje to obwinionemu gwarancję uczciwego procesu poprzez zapewnienie, że nikt nie może wpływać na treść orzeczenia, a orzeczenia będą wydawane w oparciu o obiektywne kryteria (por. Najwyższa Izba Kontroli, Komentarz...op. cit. str. 337- 338). Podkreślić należy, że z § 5 ust. 1 pkt 2 zarządzenia Nr 16/2011 Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z dnia 1 września 2011 r. w sprawie organizacji, składu i trybu powoływania Komisji Dyscyplinarnej i Odwoławczej Komisji Dyscyplinarnej w Najwyższej Izbie Kontroli, wynika , iż pracą Komisji kieruje przewodniczący, dbając o zapewnienie sprawnego przebiegu postępowania dyscyplinarnego przed Komisją, w szczególności ustala skład zespołu orzekającego i wyznacza jego przewodniczącego. Zatem do przewodniczącego Komisji należą kwestie dotyczące obsady składu Komisji, nie zaś do Prezesa NIK. Prezes NIK nie wpływał i nie wpływa na ustalenie składu Komisji. Nie udzielał także żadnych instrukcji członkom składu orzekającego Komisji pierwszej instancji, w tym P. S. W tej sytuacji, z faktu współpracy, współdziałania Prezesa NIK oraz Dyrektora Delegatury NIK w L., oraz ze zwykłej w tych warunkach znajomości i naturalnych kontaktów (podobnie, jak w przypadku relacji Prezesa NIK z dyrektorami każdej jednostki organizacyjnej NIK), nie można wywodzić tezy o wątpliwości co do bezstronności P. S.
Nie jest także zasadny zarzut naruszenia art. 71 pkt 4 w zw. z art. 97 a ust. 1 ustawy o NIK.
Postępowanie dyscyplinarne niespornie wykazało winę skarżącego w popełnieniu zarzucanego mu czynu.
Organ dyscyplinarny prawidłowo ustalił, iż w dniu [...] sierpnia 2013 r. w P. przy ul. [...] zmotoryzowany patrol Policji z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w P. próbował zatrzymać do kontroli drogowej samochód osobowy, kierowany przez J. K., który poruszał się lewym pasem na odcinku, na którym w kierunku jego jazdy znajdowały się dwa pasy ruchu.
W celu zatrzymania pojazdu, policjant R. R. wszedł na prawy pas jezdni i za pomocą tarczy odblaskowej nakazał J. K. zatrzymanie się, wskazując miejsce do zatrzymania na pobliskim parkingu.
Kierujący pojazdem nie zatrzymał się, pomimo że widział dawane sygnały, gdyż wykonał gest wskazujący na to, że się nie zatrzyma.
Funkcjonariusze Policji podjęli pościg zakończony zatrzymaniem pojazdu kierowanego przez obwinionego kilkaset metrów dalej. W trakcie pościgu kierujący nadal nie reagował na dawane mu sygnały do zatrzymania się.
Po zatrzymaniu obwiniony zachowywał się nerwowo. Okazał funkcjonariuszom wydrukowaną wiadomość e-mail z zaproszeniem na wywiad telewizyjny oraz legitymację służbową oraz poinformował, że mu się śpieszy na wywiad telewizyjny. Domagał się zaprzestania kontroli oraz policyjnej eskorty do siedziby stacji telewizyjnej. Gdy funkcjonariusze odmówili i przystąpili do rutynowych czynności związanych z kontrolą drogową obwiniony usiłował wpłynąć na ich postępowanie, powołując się na znajomości z wysokimi rangą oficerami Policji (naczelników [...] i [...]). Gdy funkcjonariusze nie reagowali na jego wypowiedzi, J. K. zadzwonił do pracownika Delegatury NIK w P. K. P., informując go o zatrzymaniu. Następnie w rozmowie z policjantami żądał połączenia go z naczelnikiem [...]. W trakcie czynności kontrolnych obwiniony zażądał od funkcjonariuszy okazania legitymacji służbowych, poddał się badaniu trzeźwości po okazaniu mu świadectwa legalizacji urządzenia służącego do badania stanu trzeźwości oraz zażądał świadectwa legalizacji urządzenia do pomiaru prędkości, po okazaniu mu odczytu z urządzenia pomiarowego. W trakcie wykonywanych czynności obwiniony kilkakrotnie usiłował zabrać przekazane policjantom dokumenty i oddalić się z miejsca zatrzymania. W trakcie zdarzenia, obwiniony był arogancki, wielokrotnie wnosił o odstąpienie od czynności kontrolnych lub o przesunięcie ich na późniejszy termin.
Organy dyscyplinarne obu instancji prawidłowo przyjęły, że zachowanie J. K. polegające na kilkukrotnym okazaniu z własnej inicjatywy legitymacji służbowej, kierowanie pod adresem policjantów żądania "puszczenia" go, gdyż śpieszy się na wywiad telewizyjny, czy też prośby o przesunięcie z tego względu kontroli na późniejszy termin, nosiło znamiona usiłowania wykorzystania stanowiska w celu odstąpienia od wykonywania przez policjantów czynności służbowych. Prawidłowo uznano za udowodnione okoliczności, iż obwiniony próbował wpłynąć na postępowanie funkcjonariuszy Policji i spowodować odstąpienie przez nich od podjętych czynności, powołując się na znajomości w kierownictwie Policji i żądając połączenia z naczelnikami Policji [...] i [...].
Organy dyscyplinarne obu instancji prawidłowo w niniejszym stanie faktycznym nie dały wiary wyjaśnieniom obwinionego, który zaprzeczał, iż próbował wpłynąć na postępowanie funkcjonariuszy Policji i spowodować odstąpienie przez nich od podjętych czynności, zaprzeczał powoływanie się na znajomości w kierownictwie Policji i żądania połączenia z naczelnikami Policji [...] i [...]. Swoje zachowanie obwiniony tłumaczył okolicznością pilnego udania się do Telewizji w związku w wywiadem, którego miał udzielić, co w jego ocenie uzasadniało okazanie legitymacji służbowej, czy zażądanie eskortowania go przez policjantów do siedziby Telewizji.
Wersja obwinionego pozostaje w oczywistej sprzeczności zarówno z zeznaniami uczestniczących w całym, zdarzeniu policjantami i sporządzonymi przez nich notatkami służbowymi. Również wewnętrznie niespójne są wyjaśnienia obwinionego, który z jednej strony wskazuje na pospiech w celu dzielenia wywiadu w Telewizji, a z drugiej strony sam przedłuża zdarzenie wymagając od policjantów legitymowania się i przedstawiania dokumentów legalizacyjnych urządzenia do pomiaru prędkości. Trafnie zauważa organ drugiej instancji, iż takie wyjaśnienia są wewnętrznie sprzeczne także gdy zważy się, iż zdarzenie to rozpoczęło się o godzinie [...] i trwało jedynie [...] minut a rzeczona obecność w Telewizji została wyznaczona na godzinę [...] i do pokonania samochodem pozostało zaledwie kilka kilometrów (od miejsca pracy skarżącego do siedziby Telewizji jest około [...] km – jak ustalił organ). Dziwne także wydają się wyjaśnienia skarżącego, iż uważał, iż zatrzymanie przez kontrolę drogową ma na celu uniemożliwienie mu udziału w programie telewizyjnym.
NIK jest naczelnym organem kontroli państwowej (art. 1 ust. 1 ustawy o NIK). Kontrolę te wykonują kontrolerzy NIK. Z tego względu ustawa określa właściwe dla należytej realizacji tego celi obowiązki kontrolera (art. 71 ustawy o NIK). Nakaz godnego zachowania się w służbie i poza nią ma charakter szczególny i razem z profesjonalizmem kształtuje etos kontrolera. Jego zakres oddziaływania wykracza bowiem poza ramy stosunku pracy, gdyż obowiązuje także poza miejscem wykonywania pracy. Obowiązek, o którym mowa, wynika z publicznego charakteru działalności kontroli państwowej.
W sytuacji opisane we wniosku o ukaranie oraz w orzeczeniach Komisji Dyscyplinarnych obu instancji zachowanie skarżącego z pewnością wyczerpywało znamiona czynu z art. 71 pkt 4 w zw. z art. 97a ust. 1 ustawy o NIK. Nie może uchodzić za godną zachowanie postawa, którą zajął J. K. podczas opisanego zdarzenia. W każdej bowiem sytuacji należało podporządkować się poleceniom Policji oraz podczas zachowywać się odpowiednio do powagi sytuacji podczas przeprowadzonej przez Policję kontroli. Zachowanie przeciwne, a takie wynika z przeprowadzonych przez Komisje Dyscyplinarne szczegółowych wyjaśnień, opisanych w orzeczeniach, godzi w dobre imię kontrolera naczelnego organu kontroli państwowej i może narażać NIK na utratę zaufania.
Nie można zapominać, że skarżący był w czasie popełnienia czynu [...] Delegatury NIK w P.; powinien zatem przejawiać wysoki stopień świadomości stosownego zachowywania się. Od [...] danej jednostki organizacyjnej, dającego z tego tytułu przykład innym pracownikom, należy oczekiwać wysokich standardów postępowania, a nawet wyższych niż przeciętne.
Rzecznik dyscyplinarny wnosił o ukaranie skarżącego karą nagany z pozbawieniem możliwości wynagradzania i awansowanie na wyższe stanowisko przez okres do 2 lat (art. 97a ust. 2 pkt 3 ustawy o NIK) natomiast ostatecznym orzeczeniem wymierzono skarżącemu karę nagany (art. 97a ust. 2 pkt 2 ustawy o NIK), nie można twierdzić, iż orzeczenie jest rażąco niesprawiedliwe.
Wskazać w tym zakresie należy, iż organy dyscyplinarne obu instancji argumentując zasadność tak wymierzonej kary z jednej strony wskazywały na naganności zawinionego czynu, z drugiej na pozytywna ocenę obwinionego w miejscu pracy. Dlatego tak wymierzona przez organ kara nie może zostać uznana za arbitralną i dowolną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło