II SA/Wa 1354/18

WyrokWSA w Warszawie2019-02-12

Skład orzekający: Łukasz Krzycki, Sławomir Antoniuk, Karolina Kisielewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zachowanie funkcjonariusza Policji podczas prowadzenia zajęć dydaktycznych, polegające na kierowaniu obraźliwych słów i popychaniu słuchacza, stanowi przewinienie dyscyplinarne naruszające zasady etyki zawodowej, a wymierzona kara dyscyplinarna jest adekwatna do popełnionego czynu?
Ratio decidendi
Zachowanie funkcjonariusza Policji, polegające na kierowaniu obraźliwych słów i popychaniu słuchacza podczas zajęć dydaktycznych, stanowi przewinienie dyscyplinarne naruszające zasady etyki zawodowej. Wymierzona kara dyscyplinarna w postaci ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku jest adekwatna do popełnionego czynu, biorąc pod uwagę charakter przewinienia, okoliczności jego popełnienia oraz wysokie standardy oczekiwane od wykładowcy w szkole policyjnej.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji, będący wykładowcą w Szkole Policji, podczas zajęć dydaktycznych używał obraźliwych słów wobec słuchacza, sugerując m.in. przypadkowe poczęcie jego rodziców i deprecjonując jego pochodzenie. Następnie, po tym jak inny słuchacz zwrócił uwagę na jego niewłaściwe zachowanie, popchnął go i użył wulgarnych słów, twierdząc, że było to elementem prowokacji dydaktycznej. W wyniku postępowania dyscyplinarnego wymierzono mu karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby. Funkcjonariusz wniósł skargę do sądu administracyjnego, kwestionując kwalifikację prawną czynu i adekwatność kary.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Łukasz Krzycki (spr.), Sędzia WSA Sławomir Antoniuk, Asesor WSA Karolina Kisielewicz, Protokolant sekretarz sądowy Marcin Borkowski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 lutego 2019 r. sprawy ze skargi A. C. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia [...] maja 2018 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej oddala skargę. Zaskarżonym aktem, na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz.U. z 2017 r., poz. 2067 ze zm.), utrzymano w mocy orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Szkoły Policji w [...] z [...] stycznia 2018 r., którym wymierzono [...] A. C., zwanemu dalej "Funkcjonariuszem", karę dyscyplinarną w postaci ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku - [...] Zakładu Wyszkolenia [...]. Funkcjonariusza uznano winnym, że [...] listopada 2017 r., w godzinach [...], w Szkole Policji w [...] (ul. [...], sala [...]), zwanej dalej "Szkołą", pełniąc służbę na stanowisku [...], dopuścił się popełnienia przewinienia dyscyplinarnego w ten sposób, że podczas zajęć: - kierował obraźliwe słowa w stosunku do słuchacza szkolenia zawodowego podstawowego - [...] S. R., zwanego dalej "Słuchaczem I"; uchybił tym obowiązkowi przestrzegania zasad poprawnego zachowania i poszanowania godności w stosunku do innych policjantów, - kilkakrotnie popychał słuchacza szkolenia zawodowego podstawowego - [...] P. C., zwanego dalej "Słuchaczem II" - kierując jednocześnie do niego słowa obraźliwe; uchybił tym obowiązkowi przestrzegania zasad poprawnego zachowania i poszanowania godności w stosunku do innych policjantów zaś oba czyny stanowiły przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, w zw. z § 7 i § 14 załącznika do zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie zasad etyki zawodowej policjanta, zwanego dalej "Zasadami Etyki". W uzasadnieniu orzeczenia, po zreferowaniu przebiegu postępowania, przywołano następujące okoliczności faktyczne i prawne uwarunkowania sprawy: - zgodnie z art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, rozpoznanie sprawy w postępowaniu odwoławczym następuje na podstawie stanu faktycznego, ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym; w niniejszej sprawie można go odtworzyć na podstawie znajdującego się w aktach postępowania materiału dowodowego - w szczególności po wzięciu pod uwagę zeznań świadków: [...] B. G., [...] I. C., [...] A. C., [...] M. H., [...] D. K., [...] P. K., [...] K. M., [...] M. M., [...] M. N., [...] B. P., [...] A. W., [...]. S. P., [...] K. P., [...] K. U., [...] L. S., [...] G. W., [...] P. W., [...] K. W., [...] M. W., [...] D. M., [...] P. R., Słuchaczy I i II, wyjaśnień Funkcjonariusza, a także dołączonych dokumentów z czynności wyjaśniającego oraz kopii programu szkolenia zawodowego podstawowego i konspektu zajęć z zakresu wyszkolenia [...], - z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika następujący stan faktyczny: [...] listopada 2017 r., w godzinach od [...] do [...], pluton [...] kompanii [...] szkolenia zawodowego podstawowego Szkoły, uczestniczył w zajęciach z wyszkolenia [...]; odbywały się one w sali wykładowej nr [...], na [...] wymienionej szkoły; były realizowana przez Funkcjonariusza - wykładowcę Zakładu [...] Szkoły; w części wstępnej zajęć sprawdził on w formie pisemnej wiedzę słuchaczy ze znajomości treści przekazanych w trakcie poprzednich zajęć; następnie polecił słuchaczom stanąć wokół stołu, gdzie omawiał budowę i działanie [...]; podczas pierwszej godziny zajęć Słuchaczowi I zadzwonił w kieszeni telefon; z zeznań przesłuchanych słuchaczy wynika, że Funkcjonariusz zwrócił uwagę na naganność tego zachowania; stwierdził że jest niezgodne z regulaminem pobytu słuchacza w Szkole; Słuchacz I wyciągnął z kieszeni telefon i wyłączył go; jednocześnie przeprosił za incydent; zostało to potwierdzone w zeznaniach świadków; słuchacze, uczestniczący w zdarzeniu, w tym Słuchacz I, zgodnie potwierdzili, że od tego zdarzenia Funkcjonariusz stał się wobec Słuchacza niemiły - wręcz złośliwy; prowadzący zajęcia, w ramach sprawdzenia stopnia przyswojenia nowych, omawianych treści, zadawał Słuchaczowi I szereg pytań; zwracał się do niego: "[...]", "[...]"; w opinii słuchaczy miało to charakter prześmiewczy; ponadto - gdy Słuchacz I nie udzielił poprawnej odpowiedzi lub w ogóle nie odpowiedział, wykładowca kierował do niego złośliwe komentarze; mówił np.: "[...]; z zeznań Słuchacza I i pozostałych słuchaczy wynika, że w pewnym momencie prowadzący zajęcia Funkcjonariusz zadał Słuchaczowi I pytanie, dotyczące roli bezpiecznika w [...]; zapytany odpowiedział, że zabezpiecza przed niekontrolowanym strzałem; wówczas Funkcjonariusz użył określenia, z którego kontekstu wynikało, że to ojciec Słuchacza I, podczas stosunku z jego matką, miał niekontrolowany strzał; dlatego teraz tu się znalazł; Słuchacz I nie odpowiedział na tę zaczepkę; poczuł się jednak urażony - nie spodziewał się takiego zachowania ze strony wykładowcy Szkoły Policji; z zeznań Słuchacza I oraz innych świadków zdarzenia wynika, że po tym incydencie Funkcjonariusz zadawał mu pytania, a gdy Słuchacz I nie był w stanie odpowiedzieć, kontynuował zaczepki słowne; używał w stosunku do niego imienia "[...]" - pytał skąd jest; kiedy zapytany odpowiedział, że z małej miejscowości, Funkcjonariusz stwierdził, że to widać; z zeznań słuchaczy, w tym dowódcy plutonu – Słuchacza II, wynika, że podczas wykładu, około godziny [...], zwrócił się on do Funkcjonariusza z prośbą o przerwę; wykładowca stwierdził, że to on jest od wyznaczania przerwy i poinformował, że zajęcia będą prowadzone bez nich; jednak - po chwili - Funkcjonariusz zwrócił się do Słuchacza I z pytaniem: "[...] może ty chcesz przerwę ?"; zapytany skorzystał z przerwy i opuścił salę; po chwili z sali wyszedł także Słuchacz II; Słuchacz I siedział na ławce przed salą; Słuchacz II zapytał go, jak się czuje; odpowiedział, że zdenerwował się tą sytuacją; w związku z tym Słuchacz II zadzwonił do dowódcy kompanii - [...] D. M., zwanego dalej "Dowódcą" - i poinformował o całym zdarzeniu; Dowódca potwierdził to w zeznaniach; następnie Dowódca powiadomił swojego przełożonego - naczelnika Wydziału Organizacji i Dowodzenia [...] M. M.; naczelnik polecił mu sporządzić notatkę służbową; następnie - według zeznań świadków, w tym Słuchacza II, [...] I. C. i [...] D. K. - obaj słuchacze, po około 5 minutach, wrócili do sali; po wejściu do sali wykładowej Funkcjonariusz zwrócił się do Słuchacza I z pytaniem "[...] lepiej się czujesz ?"; pluton stał wokół stołu, gdzie trwały zajęcia; obaj słuchacze doń dołączyli; wykładowca w dalszym ciągu zadawał pytania Słuchaczowi I; według zeznań świadków padło także pytanie - choć świadkowie nie byli w stanie dokładnie wskazać, jakie - nie dotyczące zajęć; Słuchacz I stwierdził wówczas, że nie musi odpowiadać; wtedy Funkcjonariusz kazał mu opuścić salę wykładową i polecił mu ochłonąć; po wyjściu Słuchacza I z sali, Słuchacz II (dowódca plutonu) zwrócił uwagę wykładowcy, że zachowywał się niewłaściwie wobec Słuchacza I; następnie - zgodnie z zeznaniami świadków, Funkcjonariusz popchnął niespodziewanie Słuchacza II dwoma rękoma; podczas tego zajścia wykładowca mówił do niego "[...], zajebiesz mi"; na koniec Funkcjonariusz klepnął Słuchacza II po ramieniu i stwierdził: "brawo wytrzymałeś"; po tym zdarzeniu Funkcjonariusz zaczął wyjaśniać, że z takimi zachowaniami słuchacze mogą się spotkać na ulicy i nie mogą być tacy słabi jak kolega – Słuchacz I; po około 30 minutach od wyjścia do sali wykładowej wrócił on z korytarza; następnie - podczas wykładu - do sali wszedł [...] P. R., kierownik Zakładu [...], zwany dalej "Kierownikiem", i poprosił Funkcjonariusza na korytarz; kiedy Funkcjonariusz wrócił do sali wykładowej zapytał, kto zadzwonił i poinformował o tym co wydarzyło się podczas wykładu; Słuchacz II powiedział, że to on zadzwonił do Dowódcy i powiadomił o tym jak zachowywał się wykładowca w stosunku do Słuchacza I; uważał bowiem, że zachowanie to było przesadzone; na jednej z przerw - po rozmowach z kolegami i koleżankami z plutonu – Słuchacz II odniósł wrażenie, że mógł zrobić kolegom krzywdę; wobec tego zapytał Funkcjonariusza, co może zrobić, aby załagodzić sytuację; z zeznań Słuchacza II wynikało, że ze strony Funkcjonariusza padło prawdopodobnie stwierdzenie, że Dowódca powinien to sprostować; Słuchacz II napisał więc notatkę służbową, że obelżywe słowa słyszał z korytarza i nie pochodziły one od Funkcjonariusza; przekazał ją Dowódcy; ponadto z zeznań słuchaczy wynika, że - po rozmowie z Kierownikiem - Funkcjonariusz zmienił do nich stosunek; stał się bardziej miły i wielokrotnie powtarzał, że to co demonstrował podczas zajęć, to były tylko przykłady zachowań, z jakimi mogą się zetknąć na ulicy; na koniec zajęć powiedział, że przeprasza jeżeli kogoś uraził swoimi wypowiedziami, - przesłuchany w charakterze obwinionego Funkcjonariusz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia; szczegółowo zrelacjonował przebieg zdarzenia; wyjaśnił, że - podczas prowadzonego wykładu - zauważył, że jeden uczestników – Słuchacz I - trzyma w ręku telefon komórkowy, sprawiając wrażenie nieobecnego na zajęciach; w związku z tym zwrócił mu uwagę, że łamie regulamin pobytu w Szkole; na to Słuchacz I schował telefon do kieszeni nic nie mówiąc; Funkcjonariusz wyjaśnił, że zadawał Słuchaczowi I pytania, dotyczące problematyki [...], aby go zaktywizować; na zadawane pytania udzielał on niepoprawnych odpowiedzi lub nie udzielał ich wcale; Funkcjonariusz kierował też pytania do innych słuchaczy; nie kojarzył, aby do Słuchacza I zwracał się imieniem "[...]"; w trakcie wykładu Funkcjonariusz zadał pytanie, dotyczące zabezpieczenia przed strzałem przypadkowym lub przedwczesnym; skierował je do wszystkich słuchaczy, a do odpowiedzi wyznaczył Słuchacza I.; nie udzielił on poprawnej odpowiedzi, używając niefachowej terminologii; Funkcjonariusz nie pamiętał, jak dokładnie brzmiała odpowiedź; pamiętał natomiast, że część plutonu się zaśmiała; ponieważ Słuchacz I był zażenowany, chcąc rozładować sytuację Funkcjonariusz powiedział, że "[...]; stwierdził, że nie dotyczyło to ojca Słuchacza I, a o matce nic nie wspominał; dalej wyjaśnił, że w trakcie prowadzonego wykładu Słuchacz II zasugerował przerwę; wówczas odpowiedział mu że teraz są ćwiczenia i zajęcia są realizowane bez przerwy - przerwa będzie po ćwiczeniach: Funkcjonariusz, patrząc na Słuchacza I, który wydawał się być nieobecny, zaproponował mu przerwę; po wyjściu Słuchacza I, Funkcjonariusz stwierdził, że policjant nie może tak szybko się irytować i brać wszystkiego do siebie; wyjaśnił słuchaczom, że będą niejednokrotnie popychani, wyzywani, prowokowani i nie mogą w takiej sytuacji reagować nerwowo; podczas tego dotykał stojącego najbliżej niego dowódcę plutonu – Słuchacza II, symulując popychanie; w trakcie powyższego nie używał wobec niego słów czy zwrotów wulgarnych; nadmienił, że przeprosił słuchaczy, gdyby któryś z nich czuł się urażony lub poirytowany podanym przez niego przykładem; w trakcie prowadzonego wykładu przyszedł Kierownik i poprosił Funkcjonariusza na korytarz; zapytał go tam, czy podczas prowadzonych obecnie zajęć używał wobec słuchaczy słów obraźliwych i wulgarnych; Funkcjonariusz zaprzeczył, aby używał takich słów; otrzymał po tym od Kierownika polecenie sporządzenia notatki służbowej; jednocześnie Kierownik przypomniał mu, że Zasady Etyki obowiązują wszystkich policjantów, w tym wykładowców, - zgodnie z programem szkolenia, wykładowca powinien podczas zajęć - metodą wykładu, pokazu i ćwiczeń - omówić budowę [...] oraz ćwiczyć umiejętności jej poprawnego składania i rozkładania; z konspektu do zajęć i programu szkolenia zawodowego podstawowego oraz zeznań Kierownika nie wynika, aby podczas realizacji zajęć, dotyczących budowy i działania [...], wykładowca przygotowywał słuchaczy do reagowania na różnego rodzaju zachowania ludzi podczas pracy w terenie; nadto Kierownik, zeznał że z jego strony nigdy nie było przyzwolenia na zachowanie wykładowców, wykraczające poza zakres realizacji zajęć, - z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji wynika, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej; zgodnie z § 7 Zasad Etyki, policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd; natomiast z treści § 14 tego aktu wynika, że stosunek policjanta do innych policjantów powinien być oparty na przestrzeganiu zasad poprawnego zachowania, poszanowania godności oraz tolerancji w zakresie nienaruszającym porządku prawnego, - biorąc pod uwagę przedstawiony wyżej stan faktyczny, jest bezsporne, że Funkcjonariusz popełnił przewinienia dyscyplinarne w sposób opisany w zarzutach; nie ulega wątpliwości, że - podczas prowadzonego przez siebie wykładu z zakresu wyszkolenia [...] - naruszył powyższe unormowania; jako funkcjonariusz doświadczony, pełniący służbę na stanowisku wykładowcy Szkoły w relacjach z innymi policjantami powinien przestrzegać poprawnego zachowania i kultury osobistej; stanowisko nauczyciela policyjnego w Szkole wiąże się z dużymi wymaganiami i oczekiwaniami; osoba taka ma bezpośredni wpływ na kształtowanie właściwych postaw zawodowych u młodych funkcjonariuszy; dlatego też, wykładowca powinien dobierać adekwatne przykłady do treści omawianych podczas zajęć; powinien także - w relacjach między nim a słuchaczem - przestrzegać zasady nauczyciel-uczeń, - z przeprowadzonych czynności dowodowych wynika, że relacje te w sposób wyraźny zostały zachwiane; zachowanie obwinionego naruszyło wiec wskazane zasady określone w Zasadach Etyki, - zachowanie Funkcjonariusza, w zakresie obu przedstawionych mu zarzutów, było zawinione, - zgodnie z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć; w kontekście tego unormowania wskazano, że - z racji zajmowanego stanowiska i posiadanego doświadczenia - Funkcjonariusz co najmniej przewidywał możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i godził się na to, że swoim zachowaniem dopuszcza się zawinionego naruszenia Zasad Etyki, w sposób opisany w obu zarzutach; jako policjant z dwudziestoczteroletnim stażem służby powinien mieć świadomość, że jego opisane w zarzutach zachowanie było lekkomyślne i nieodpowiednie do zaistniałej sytuacji; jako doświadczony wykładowca powinien dawać słuchaczom dobry przykład; swoim zachowaniem; nie powinien lekceważyć i poniżać słuchaczy, jak w przypadku Słuchaczy I i II, - reasumując, zebrany materiał dowodowy, w sposób niebudzący wątpliwości potwierdza, że Funkcjonariusz popełnił w sposób umyślny zarzucane mu przewinienia dyscyplinarne; opisane w zarzutach zachowania, których się dopuścił, należy uznać za naganne i niedopuszczalne, - przy uwzględnieniu stanu prawnego, jak i faktycznego, zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy, w postaci zeznań przesłuchanych świadków, wyjaśnień samego obwinionego oraz dokumentacji zebranej w toku postępowania dyscyplinarnego, potwierdza popełnienie przez Funkcjonariusza zarzucanych mu czynów; opisane okoliczności zostały udokumentowane, zebranymi dowodami prawidłowo i wystarczająco do oceny stopnia zawinienia obwinionego, - odnosząc się do treści odwołania Funkcjonariusza wskazano, że nie jest możliwe wydanie w przedmiotowej sprawie innego rozstrzygnięcia; nie wskazano bowiem żadnych argumentów, uzasadniających zmianę orzeczenia wydanego w I. instancji; kwestie przedstawione przez Funkcjonariusza nie stanowią nowych okoliczności w sprawie - nie mogą wpłynąć na treść zaskarżonego orzeczenia, - w odniesieniu do podnoszonych w odwołaniu zarzutów stwierdzono, że stan faktyczny został ustalony prawidłowo, na podstawie zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym materiału dowodowego; w odwołaniu zarzucono brak obiektywizmu i rzetelności w rozpatrywaniu sprawy; wbrew tej ocenie, przy wydaniu orzeczenia przez przełożonego dyscyplinarnego, nie doszło do naruszenia art. 135g ustawy o Policji; mie ma jakichkolwiek argumentów, aby zgodzić się z twierdzeniem w zakresie naruszenia zasady "in dubio pro reo"; zarówno rzecznik dyscyplinarny, jak i przełożony dyscyplinarny uwzględnili okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego; za powyższym świadczy to, że w postępowaniu dyscyplinarnym przeprowadzono szereg czynności, zmierzających do ustalenia stanu faktycznego; w materiale sprawy znajdują się dowody, odnoszące się nie tylko bezpośrednio do sprawstwa czynu, ale również do wszystkich innych okoliczności, których uwzględnienie było niezbędne do jej prawidłowego rozstrzygnięcia; analizując zebrany materiał nie dopatrzono się zaistnienia okoliczności, mogących budzić wątpliwości, które pozwoliłyby rozstrzygnąć przedmiotową sprawę na korzyść obwinionego, - w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego zostali przesłuchani wszyscy słuchacze, uczestniczący w zajęciach prowadzonych przez obwinionego; zarówno przesłuchani w charakterze świadków słuchacze, jak również sam Funkcjonariusz, potwierdzają zaistnienie zdarzeń, opisanych w zarzutach; żaden z przesłuchanych świadków nie zeznawał jednoznacznie na korzyść obwinionego; niektórzy słuchacze - opisując zdarzenie - nie byli wzburzeni zachowaniem wykładowcy; nie przeczą jednak, że negatywne zachowania Funkcjonariusz wystąpiły w stosunku do Słuchaczy I i II; obwiniony w wyjaśnieniach przedstawił podobny przebieg zdarzeń; złagodził jednak obraz swojego zachowania, nadając inny kontekst wypowiadanym słowom - wskazując na cel edukacyjny zajęć; Funkcjonariusz zarzucił świadkom, że nie pamiętali dokładnie przebiegu zdarzenia; twierdził, że nie wszyscy przytoczyli dokładnie słowa, jakie wypowiedział w stosunku do Słuchacza I i II; w odwołaniu przytaczał wyrwane z kontekstu cytaty z protokołów zeznań świadków, zarzucając im dowolność i różnorodność interpretacji słów, nieprawdziwość zeznań, domysły i konteksty, które mogły zostać rozwiązane przez konfrontacje; konfrontacja ma jednak na celu wyjaśnienie dotyczących zdarzenia sprzeczności, a nie interpretacji zachowań; Funkcjonariusz, mając możliwość złożenia wniosku dowodowego o przeprowadzenie konfrontacji, nie skorzystał z tego uprawnienia w toku postępowania dyscyplinarnego; w swoich wyjaśnieniach zasłaniał się niepamięcią w kwestii oddania dokładnie swoich wypowiedzi, jak i negatywnych zachowań; nie brał on pod uwagę odczuć, jakie wywołały jego zachowania wobec Słuchaczy I i II; skupiał się na swoim - subiektywnym odbiorze własnych słów; określał swoje zachowania za zabawne i potraktowane jako żart; Funkcjonariusz nie przyjął do wiadomości, że nie wszyscy słuchacze odebrali jego zachowanie jako żart; w związku z tym, bezzasadne jest twierdzenie co do braku obiektywizmu przy wydaniu orzeczenia w I. instancji, - w odwołaniu zarzucono nieuwzględnienie przez rzecznika dyscyplinarnego złożonych przez Funkcjonariusza wniosków dowodowych; zostały one złożone [...] i [...] stycznia 2018 r. w pismach zatytułowanych "Uzupełnienie wniosków dowodowych"; z treści pierwszego z pism wynikają jedynie luźne uwagi, stanowiące ustosunkowanie do zeznań Słuchaczów I i II oraz innych wskazanych w piśmie świadków zdarzenia; w drugim piśmie wnioskowano o wykonanie badania wariografem, a także o poddanie badaniu Słuchacza II i innych osób, których zeznania budzą poważne wątpliwości, co do prawdziwości; nie wskazał jednocześnie tych osób; w przypadku pierwszego pisma wydano postanowienie o odmowie uzupełnienia akt postępowania dyscyplinarnego, ze względu na to, że treści zawarte w piśmie mają charakter luźnego ustosunkowania się do niektórych dowodów; w odpowiedzi na drugie pismo zostało wydane postanowienie o odmowie uwzględnienia wniosku dowodowego, w którego treści stwierdzono, że wiarygodność zeznań świadków, co do istotnych okoliczności popełnionych czynów, nie budziła wątpliwości, a wniosek o przeprowadzenie dodatkowych czynności dowodowych zmierzał do wydłużenia postępowania dyscyplinarnego, - odnosząc się do innych zarzutów Funkcjonariusza stwierdzono, że wymierzona kara jest adekwatna do popełnionych przewinień dyscyplinarnych i stopnia ich zawinienia; art. 134h ust. 1 ustawy o Policji wymienia kryteria, brane pod uwagę przy wymiarze kary; przełożony dyscyplinarny uwzględnił wszystkie dyrektywy wymiaru kary, wskazane w powyższym przepisie; uwzględnił rodzaj popełnionych przewinień dyscyplinarnych (naruszenie zasad etyki zawodowej), okoliczności ich popełnienia (w trakcie wykonywania czynności służbowych, podczas prowadzenia zajęć ze słuchaczami), skutki w tym następstwa dla służby (negatywny odbiór zachowania wykładowcy przez słuchaczy), rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków (postępowanie niezgodnie z zasadami współżycia społecznego i nie dbanie o wizerunek Policji), pobudki działania (brak ostrożności, lekkomyślność), zachowanie policjanta po zaistniałym zdarzeniu (fakt nieprzyznania się do popełnienia przewinień dyscyplinarnych i brak krytycznej oceny swojego postępowania) oraz dotychczasowy przebieg jego służby, - w sprawie wykazano, że Funkcjonariusz naruszył obowiązujące normy prawne; uwzględniając charakter popełnionych przez Funkcjonariusza przewinień dyscyplinarnych uznano, że wymierzona kara dyscyplinarna - ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku - jest adekwatna; zgodnie z art. 134c ustawy o Policji, kara ta oznacza wytknięcie ukaranemu niewłaściwego postępowania i uprzedzenie go, że - jeżeli ponownie popełni przewinienie dyscyplinarne - może zostać wyznaczony na niższe stanowisko służbowe w trybie dyscyplinarnym lub ukarany surowszą karą dyscyplinarną, - w kontekście stwierdzonego zawinienia w zakresie popełnionych przez Funkcjonariusza czynów jest zasadne utrzymanie w mocy wymierzonej kary dyscyplinarnej. W skardze zarzucono naruszenie przepisów: - prawa materialnego - art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, w zw. z § 7 i § 14 Zasad Etyki, poprzez niewłaściwą wykładnię i - w konsekwencji - wymierzenie kary dyscyplinarnej niewspółmiernej do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia; - art. I34c ustawy o Policji, w zw. z § 7 i § 14 Zasad Etyki - poprzez niewłaściwe zastosowanie i - w konsekwencji - uznanie, że zachowanie Funkcjonariusza wobec Słuchaczy I i II - na zajęciach z wyszkolenia [...][...] listopada 2017 r. - stanowiło podstawę wymierzenia kary dyscyplinarnej - niepełnej przydatności do pracy na zajmowanym stanowisku, - postępowania: - art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm.), zwanej dalej "K.p.a.", poprzez niewłaściwą wykładnię i - w konsekwencji - uznanie, że w Konspekcie Szkolenia Zawodowego Podstawowego Zakładu [...] Szkoły Policji w [...] nie ma informacji, dotyczących możliwości wystąpienia w służbie policjanta sytuacji nieuzasadnionego użycia [...], będącej rezultatem obrażania i popychania policjanta; - art. 80 K.p.a., poprzez niewłaściwą wykładnię i - w konsekwencji - dowolną ocenę dowodu z zeznania Kierownika, jakoby omawianie przez wykładowców przykładów możliwości wystąpienia w służbie policjanta sytuacji nieuzasadnionego użycia [...], będącej rezultatem obrażania i popychania policjanta, stanowiło zachowanie, wykraczające poza zakres realizacji zajęć; - art. 86 K.p.a. - poprzez w pominięcie w znacznej części dowodu z przesłuchania strony i - w konsekwencji - przyjęcie, że Funkcjonariusz umyślnie popełnił przewinienie dyscyplinarne; - art. 107 K.p.a., w zw. z art. 132a ustawy o Policji, poprzez niewłaściwą wykładnię i - w konsekwencji - wykluczające się nawzajem przyjęcie, że Funkcjonariusza popełnił jednocześnie zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne umyślnie oraz przez lekkomyślność i bark ostrożności. W uzasadnieniu rozwinięto powyższe zarzuty skargi: W odpowiedzi na skargę organ administracji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację. W trakcie rozprawy (k. 24) pełnomocnik organu podkreślał, że od policjantów (zwłaszcza od wykładowców) oczekuje się wyższego niż przeciętnie standardu zachowań. Sąd zważył, co następuje: Skarga została oddalona, gdyż kwestionowana decyzję nie narusza prawa, Trafne jest stanowisko organu administracji, prezentowane w zaskarżonym akcie, co do istotnych uwarunkowań formalnych i faktycznych sprawy. Wobec uprzedniego szczegółowego zreferowania, jego powtarzanie byłoby zbędne. Sąd uznaję je za własne. Odnosząc się do zarzutów skargi należy jedynie dodać, że są one bezzasadne z poniższych przyczyn. W sprawy kluczowe znaczenie miały: - kwestia zrekonstruowania przebiegu zdarzeń, jakie miały miejsce na sali wykładowej [...] listopada 2017 r. w Szkole, - ocena czy zdarzenia te stanowiły o popełnieniu przez Funkcjonariusza czynów, które należy kwalifikować jako naruszenie Zasad Etyki. W obu tych zakresach, zarówno opis zdarzeń, jak i ich ocena przez organ, są prawidłowe. Gdy chodzi o przebieg zdarzeń, jak trafnie odnotowano w skardze, wersja przedstawiona przez Funkcjonariusza oraz świadków (słuchaczy) jest w pewnym zakresie odmienna. Relacje słuchaczy są jednak spójne, choć nie pamiętają oni jednolicie szczegółów wydarzenia. Dokonana prawidłowo rekonstrukcja zdarzeń (na podstawie wyjaśnień słuchaczy) wskazuje, że - w trakcie wykładu [...] listopada 2017 r., po jego zakłóceniu dźwiękiem nie włączonego telefonu Słuchacza I - Funkcjonariusz zwracał się do niego używając celowo nie należącego doń imienia oraz je zdrabniając, zadawał mu pytania w sposób natarczywy, komentował błędne odpowiedzi, a także użył grubiańskiego żartu, sugerującego przypadkowe poczęcie Słuchacza I, w końcu zdeprecjonował pochodzenie przezeń z małej miejscowości. Gdy chodzi o Słuchacza II - gdy ten krytycznie skomentował zachowania Funkcjonariusza – wykładowca pchnął go i użył obelżywych słów a następnie zasugerował, że było to elementem zamierzonej prowokacji, mającej służyć celom dydaktycznym - oceny wytrzymałości psychicznej (użycie sformułowania "wytrzymałeś"). Funkcjonariusz inaczej relacjonował przebieg zdarzeń, lecz jego wyjaśnienia w danym zakresie nie wydają się wiarygodne w konfrontacji z jednolitymi twierdzeniami słuchaczy. Po pierwsze, nie mieli ono oczywistego interesu obciążenie wykładowcy. Po drugie, za ich wersją zdarzenia przemawia również zestawienie ich relacji z niespornym zdarzeniem w postaci interwencji Kierownika, w trakcie wykładu (rozmowa z Funkcjonariuszem na korytarzu). Nie wydaje się prawdopodobne, aby zdarzenie takie miało miejsce w trakcie wykładu, gdyby - w toku zajęć dydaktycznych - nie miały miejsca wydarzenia oceniane, jako naganne przez Słuchacza II, co skłoniło go do zatelefonowania do Dowódcy. Gdyby uznać za całkowicie wiarygodną relację Funkcjonariusza, co do przebiegu wykładu, działania Słuchacza II (opuszczenie sali, zawiadomienie Dowódcy) a potem dalsze interwencje przełożonych (Kierownika), trzeba by uznać za nieracjonalne. Relacje Funkcjonariusza, co do istotnych w sprawie szczegółów zdarzenia, nie mogły więc odpowiadać prawdzie a miał on interes w nieujawnianiu rzeczywistego przebiegu wypadków. W takiej sytuacji zasadnie organ dał wiarę relacje świadków nie zaś Funkcjonariusza. Słusznie także organ zakwalifikował zachowania Funkcjonariusza jako naruszające przywołane w orzeczeniu Zasady Etyki. W trakcie wykładu - prawdopodobnie wobec incydentu z niewyłączonym telefonem - stosował on wobec Słuchacze I różnego rodzaju środki, które określić można mianem mniej lub bardziej dokuczliwej szykany. Zwracał się do niego w sposób pobłażliwy, upokarzający. Wedle relacji świadków jego zachowania nie ulegało zmianie pomimo że widoczna była zmiana zachowania Słuchacza I – okazywał, że jest dotknięty napastliwymi wypowiedziami wykładowcy (chęć opuszczenia sali, odmowa odpowiedzi). Nie mogły zostać zaaprobowane wyjaśnienia Funkcjonariusza, że szczególna forma komunikowania się ze Słuchaczem I była podyktowana potrzebą zwrócenia jego uwagi - skupienia się na problematyce wykładów. Doświadczony wykładowca jakim jest Funkcjonariusz (wieloletni staż) musi znać inne sposoby dyscyplinowania słuchaczy niż ich publiczne upokarzanie, gdy ci faktycznie nie skupiają uwagi na zajęciach. Nie zasługuję także na uwzględnienie argumentacja Funkcjonariusza, jakoby dotyczący Słuchacza II incydent stanowił wyłącznie element prowadzonego procesu dydaktycznego. Przeczą temu zasady doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania. Nie sposób wprawdzie wykluczyć, że Funkcjonariusz w trakcie zajęć zamierzał faktycznie przeprowadzić kontrolowaną prowokacje, choć może budzić pewne wątpliwości, czy istotnie takie działanie objęte było programem szkolenia i jest adekwatne do potrzeb. Kwestia ta nie ma jednak kluczowego znaczenia (dlatego bezzasadne były dalsze wnioski dowodowe w danej kwestii). Same bowiem ewentualne nieprawidłowości w tym zakresie – np. jako dobór nieadekwatnych środków przy realizacji procesu dydaktycznego - nie kwalifikowałyby się do zastosowania konkretnej sankcji dyscyplinarnej. Jest to jednak bez znaczenia w kontekście sekwencje zdarzeń i osoby wybranej, jako uczestnika owej "inscenizacji". Skoro uprzednio to właśnie Słuchacz II zwrócił Funkcjonariuszowi uwagę na niewłaściwe zachowanie, wybranie go na nieświadomą ofiarę prowokacji, gdzie określona osoba jest upokarzana, nie może być uznany za przypadkowy i musi być postrzegana jako swoista represja za zgłaszane właśnie zastrzeżenia. W tym kontekście nie ma kluczowego znaczenia, czy proces dydaktyczny przewidywał szkolenie, co do kwestii potrzeby zachowania spokoju i opanowania przez uzbrojonych policjantów, wobec specyficznych wydarzeń, jak akty agresji fizycznej czy słownej a w danym zakresie koncentrowały się żądania dowodowe. W takiej sytuacji użycie - konkretnie wobec Słuchacza II - przemocy fizycznej i obraźliwe wypowiedzi naruszały Zasady Etyki, choć - w zwykłym procesie dydaktycznym - tego rodzaju działania, w innej sytuacji, mogłyby być uznane za dopuszczalne, a nawet wskazane wobec specyficznych warunków z jakimi mają do czynienia osoby pełniące służbę w Policji. Trafnie zauważa organ, że Funkcjonariusz - jako wykładowca, kształcący kadry Policji, a więc osoba mająca także wpływ na kształtowanie wzorców zachowań w tej umundurowanej informacji - musi sam dotrzymywać szczególnie wysokich standardów w relacjach ze słuchaczami. W kontekście ujawnionego incydentu zastosowana sankcja była więc w pełni adekwatna, wobec treści art. 134c ustawy o Policji. Uwzględniono także przesłanki wskazane w art. 134h tej ustawy. Nie może mieć znaczenia dla tej oceny kwestia, że w uzasadnieniu zaskarżonego aktu objęty sankcją czym kwalifikowano zarówno jako lekkomyślność jak i bark ostrożności. Niezależnie od tego, działania Funkcjonariuszy słusznie oceniono jako zawinione, w myśl art. 132a ustawy o Policji, zaś sankcja - w kontekście trafnie przypisanych mu czynów oraz ich okoliczności (tu wykonywanie zadań wykładowcy w szkole policyjnej) - jest adekwatna. Mając na uwadze występujące standardy zachowania pomiędzy ludźmi dorosłymi, Funkcjonariusz nie miał być może zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, lecz możliwość taką mógł i powinien był przewidzieć. Jedynie na marginesie należy wskazać że chybione są zarzuty skargi, jakoby organ w toku postępowania naruszył stosowne przepisy K.p.a. W postępowaniu dyscyplinarnym przepisy tej ustawy nie znajdują bowiem zastosowania. Nie zwalnia to oczywiście organów prowadzących dane postępowanie z obowiązku zebrania pełnego materiału dowodowego oraz wnikliwej jego oceny, wobec treści regulacji szczególnych – art. 135e ust. 1 oraz art. 135g ust. 1 ustawy o Policji. Nie doszło także do naruszenia reguł art. 135 g ust. 2 zdanie drugie wskazanej ustawy. Sekwencja zdarzeń, jakie miały miejsce [...] listopada 2017 r., w kwestiach istotnych dla sprawy, nie może budzić się wątpliwości. Nie było wobec tego przesłanek dla podejmowania dalszych - żądanych przez Funkcjonariusza w toku postępowania – czynności dowodowych. Sąd nie spostrzegł także z urzędu wad w zaskarżonym akcie, które przemawiałyby za jego wyeliminowaniem z obrotu prawnego. Z przytoczonych wyżej przyczyn, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.), orzeczono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło