II SA/Wa 1734/19
WyrokWSA w Warszawie2020-03-20
Skład orzekający: Łukasz Krzycki, Konrad Łukaszewicz, Janusz Walawski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie dyscypliny służbowej przez policjanta może być oparte na ogólnym powołaniu się na przepisy wewnętrzne (koncepcję, zarządzenie) bez wskazania konkretnego, normatywnego wzorca zachowania, który został naruszony?Ratio decidendi
Naruszenie dyscypliny służbowej przez policjanta musi być powiązane z konkretnym, normatywnym wzorcem zachowania, który został zawiniony przekroczony lub niewykonany. Samo ogólne powołanie się na przepisy wewnętrzne (np. koncepcję) bez wskazania, jakie konkretne obowiązki nałożone przez te przepisy zostały naruszone, uniemożliwia prawidłową kwalifikację prawną czynu i stanowi naruszenie prawa, skutkujące uchyleniem orzeczenia dyscyplinarnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi funkcjonariusza policji na orzeczenie dyscyplinarne wymierzające mu karę nagany. Zarzucono mu, że jako oficer nadzorujący na miejscu wypadku drogowego nie zainicjował działań zmierzających do ustalenia okoliczności zdarzenia, nie zlecił zbadania stanu trzeźwości uczestników, nie ustalił świadków i pozostawił sprawcę wypadku bez nadzoru. Organy dyscyplinarne uznały go winnym naruszenia dyscypliny służbowej. Sąd administracyjny uznał, że zarzuty i kwalifikacja prawna były wadliwe, ponieważ nie wskazywały konkretnego, normatywnego wzorca zachowania, który został naruszony.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie organu I instancji i zasądził od organu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Łukasz Krzycki, Sędzia WSA Konrad Łukaszewicz (spr.), Sędzia WSA Janusz Walawski, Protokolant specjalista Sylwia Mikuła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 marca 2020 r. sprawy ze skargi T. K. na orzeczenie dyscyplinarne Komendanta [...] Policji z dnia [...] czerwca 2019 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany 1. uchyla zaskarżone orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w L. z dnia [...] kwietnia 2019 r. nr [...]; 2. zasądza od Komendanta [...] Policji na rzecz skarżącego T. K. kwotę 480 (słownie: czterysta osiemdziesiąt) zł, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Kontrolą sądowoadministracyjną w niniejszej sprawie objęte zostało postępowanie dyscyplinarne zakończone orzeczeniem Komendanta [...] Policji (zwanego dalej: "Komendantem [...]") z dnia [...] czerwca 2019 r. o numerze [...] w sprawie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany.
Stan faktyczny sprawy przedstawia się następująco:
Postanowieniem z dnia [...] lutego 2019 r. Komendant Powiatowy Policji w [...] (zwany dalej: "Komendantem Powiatowym") wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko [...] T. K. (zwanemu dalej: "Skarżącym") i przedstawił mu zarzut dyscyplinarny, obwiniając go o to, że: "w dniu 1 grudnia 2018 r. w trakcie pełnionej służby oficera nadzorującego w KPP w [...] ok. godz. 17.30 podjął czynności nadzorcze na miejscu wypadku drogowego, w wyniku którego śmierć na miejscu poniosła osoba piesza potrącona przez pojazd w m. K. przy ul. [...], w trakcie których nie zainicjował działań oraz nie zlecił czynności zmierzających do ustalenia okoliczności zaistniałego wypadku drogowego poprzez wydanie polecenia zbadania stanu trzeźwości osób uczestniczących w zdarzeniu, ustalenia świadków potrącenia osoby oraz pozostawił sprawcę wypadku w radiowozie nieoznakowanym bez nadzoru", czym naruszył dyscyplinę służbową, określoną w treści art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t. j. Dz. U. z 2019 r., poz. 161 ze zm.) w związku z § 1 ust. 1 pkt 3, 4 i 5 Koncepcji w sprawie nadzoru i kontroli nad prawidłowym przebiegiem pełnienia służby przez policjantów jednostek i komórek organizacyjnych Komendy Powiatowej Policji w [...] (zwanej dalej: "Koncepcją") wprowadzonej Decyzją Nr [...] Komendanta Powiatowego z dnia [...] lipca 2018 r.
Orzeczeniem dyscyplinarnym z dnia [...] kwietnia 2019 r. o numerze [...] Komendant Powiatowy uznał Skarżącego winnym zarzucanego czynu i wymierzył mu karę nagany.
W uzasadnieniu organ przedstawił stan faktyczny sprawy wskazując, że w dniu 1 grudnia 2018 r. funkcjonariusze KPP w [...] – A. P. i A. S. zostali skierowani na miejsce wypadku drogowego w miejscowości K., gdzie doszło do potrącenia kobiety przez kierującego samochodem marki [...]. Na miejsce zdarzenia dotarli około godziny 17:20 i w pierwszej kolejności podjęli reanimację leżącej na jezdni kobiety. Funkcjonariusz A. P. przystąpił następnie do ustalenia świadków zdarzenia, rozpytał również osoby, które podróżowały w pojeździe, którym potrącono kobietę. Jako pierwsza przebieg zdarzenia zrelacjonowała J. K., oświadczając, że to ona kierowała samochodem marki [...]. Następnie funkcjonariusz rozpytał dwóch mężczyzn, którzy podróżowali wraz z J. K., tj. jej męża M. K. oraz L. C. M. K. oświadczył, że w samochodzie, którym kierowała jego żona siedział na tylnym siedzeniu, natomiast L. C. stwierdził, że siedział koło kierowcy. Skarżący przybył na miejsce wypadku około godziny 17:30. Tego dnia pełnił on służbę jako oficer nadzorujący w godzinach od 13:00 do 21:00. Policjanci obsługujący zdarzenie przekazali mu wstępne informacje, po czym Skarżący zwrócił się do osób obecnych na miejscu zdarzenia z pytaniem, czy widziały jego przebieg, a następnie przystąpił do zamknięcia ruchu kołowego. Na miejscu zdarzenia pojawili się także Prokurator Rejonowy w [...] (po godzinie 18:00) oraz Zastępca Komendanta Powiatowego Policji w [...] (około godziny 19:00). Organ dyscyplinarny ustalił również, że funkcjonariusz A. S. przeprowadził badanie stanu trzeźwości J. K., która została umieszczona w radiowozie nieoznakowanym, którym przyjechał Skarżący, a następnie przebywała tam bez żadnego nadzoru. Nadto, Zastępca Komendanta Powiatowego zaobserwował, jak z radiowozu nieoznakowanego, w którym przebywała J. K. wysiada jej mąż, w związku z czym zwrócił uwagę Skarżącemu, że jest to mało profesjonalne i polecił, aby osoby te zostały od siebie odizolowane. Prokurator obecny na miejscu wydał polecenie, aby przesłuchać pasażerów, którzy jechali samochodem oraz kierowcę. Przesłuchująca (funkcjonariusz A. W.) poinformowała prokuratora, że w momencie przystępowania do przesłuchania M. K. wyczuła od niego woń alkoholu. W związku z powyższym prokurator polecił przeprowadzić badanie stanu trzeźwości także M. K., u którego stwierdzono zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Następnie prokurator podjął decyzję o zatrzymaniu J. K., wobec stwierdzenia rozbieżności co do przebiegu wypadku. Czynności na miejscu zdarzenia zakończono około godziny 21:30.
Organ dyscyplinarny wskazał, że czynności wyjaśniające w sprawie zostały zainicjowane wystąpieniem Prokuratora Rejonowego w [...], w którego opinii policjanci realizujący czynności na miejscu wypadku nie dołożyli należytej staranności w celu ustalenia jego okoliczności, bowiem nie ustalili wszystkich świadków wypadku. W notatce urzędowej sporządzonej przez policjantów został wskazany tylko jeden świadek, który nie brał bezpośredniego udziału w zdarzeniu. Z analizy akt prowadzonego śledztwa wynikało natomiast, że na miejscu zdarzenia znajdowali się inni świadkowie, którzy w trakcie przesłuchania podali okoliczności wskazujące, że pojazdem kierował mężczyzna, a nie jego żona. Prokurator wskazał przy tym, że nieustalenie wszystkich świadków wypadku doprowadziło do błędnych ustaleń okoliczności zdarzenia, co mogło skutkować utratą dowodów i niepociągnięciem do odpowiedzialności karnej rzeczywistego sprawcy.
Zdaniem Komendanta Powiatowego, zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego materiał dowodzi tego, że Skarżący po przyjeździe na miejsce zdarzenia nie zorganizował właściwego zabezpieczenia miejsca wypadku drogowego przy pomocy dodatkowych policjantów i z tego powodu zamiast nadzorować czynności policjantów sam zabezpieczał miejsce zdarzenia. W szczególności nie podjął działań, aby wylegitymować osoby samodzielnie i nie wezwał do siebie policjantów, aby te dane odnotowali oraz nie dokonał szczegółowych rozmów ze świadkami, aby ustalić prawidłowy przebieg zdarzenia drogowego. Nadto pozostawił J. K. w nieoznakowanym radiowozie i nie wydał polecenia podległym mu policjantom do sprawowania nad nią nadzoru, co skutkowało samoistnym dołączeniem do niej jej męża M. K., a tym samym umożliwiło małżonkom ustalenie wspólnej wersji zdarzenia i dalszego mataczenia w sprawie.
Organu dyscyplinarny stwierdził, że zachowanie Skarżącego, który pełnił służbę oficera nadzorującego było naganne, bowiem jako Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego wiedział, że brak jest obiektywnych dowodów świadczących o kierowaniu pojazdem przez J. K. i nie polecił natychmiastowego dokonania badania stanu trzeźwości mężczyzn, którzy jechali ze wskazanym sprawcą śmiertelnego potrącenia osoby pieszej. Skarżący po przyjdzie na miejsce wypadku drogowego i przedstawieniu mu przebiegu zdarzenia przez [...]. A. P. nie podjął działań zmierzających do ustalenia na jakiej podstawie policjanci odstąpili od dokonania badania stanu trzeźwości osób jadących ze sprawcą, nie zweryfikował na jakiej podstawie policjanci ustalili, że J. K. kierowała, do czego był zobowiązany przepisami Koncepcji. Zdaniem organu, powinien on samodzielnie dokonać weryfikacji przekazanych mu ustaleń przez podległego mu policjanta, bez wydania mu takiego polecenia zarówno przez Prokuratora i Zastępcę Komendanta Powiatowego. Ponadto Skarżący powinien wiedzieć, że J. K. do czasu zakończenia czynności znajduję się w dyspozycji Policji i nie może się konsultować z innymi osobami, aby uzgadniać przebieg wypadku drogowego. Kobieta ta znajdowała się w złym stanie psychofizycznym, co dodatkowo powoduje, że Skarżący nie zapewnił jej bezpieczeństwa jako funkcjonariusz publiczny.
Zdaniem Komendanta Powiatowego przewinienie popełnione przez Skarżącego było zawinione, bowiem jako Naczelnik WRD KPP w [...] z 26-letnim stażem w Policji, który posiada duże doświadczenie w zakresie nadzoru nad policjantami służby ruchy drogowego, powinien wiedzieć jakie konsekwencje prawne grożą policjantom przeprowadzającym czynności na miejscu wypadku drogowego w przypadku nieustalenia i niezabezpieczenia dowodów przestępstwa. Źle sprawowany nadzór doprowadził do błędnych ustaleń w pierwszej fazie zdarzenia, a ponadto z materiałów wynika, że Skarżący zaniechał czynności nadzorczych w momencie przyjazdu na miejsce zdarzenia Prokuratora wbrew przepisom Koncepcji.
Zaskarżonym orzeczeniem z dnia [...] czerwca 2019 r. Komendant [...]utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Powiatowego.
W ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego zebrany materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje na popełnienie przez Skarżącego przewinienia dyscyplinarnego w zakresie objętym zarzutem. Bezsprzecznie dowiedziono bowiem, że obwiniony, będąc na miejscu zdarzenia drogowego w trakcie pełnionej służby oficera nadzorującego, nie podjął czynności nadzorczych na miejscu wypadku w trakcie, których nie zainicjował działań oraz nie zlecił czynności zmierzających do ustalenia okoliczności zaistniałego wypadku drogowego. Z analizy akt prowadzonego śledztwa o sygn. akt [...] wynikało, że na miejscu zdarzenia znajdowali się świadkowie, którzy w trakcie przesłuchania podali okoliczności wskazujące, że samochodem marki [...] kierował mężczyzna, a nie jego żona. Następstwem niewykonania wskazanych czynności było doprowadzenie do błędnych ustaleń odnośnie kluczowych okoliczności wypadku, co mogło niewątpliwe skutkować utratą dowodów, umożliwiających pociągnięcie do odpowiedzialności karnej rzeczywistego sprawcy. Zdaniem Komendanta [...], gdyby policjanci – na polecenie Skarżącego – rozpytali znajdujące się na miejscu zdarzenia osoby mogliby uzyskać informację, że w chwili zdarzenia drogowego samochodem kierował mąż J. K. Ponadto, kluczowi świadkowie tego zdarzenia zostali przesłuchani dopiero w dniu następnym w Komisariacie Policji w [...], przy czym uczynili to z własnej inicjatywy. Policjanci na miejscu ograniczyli się do rozpytania tylko jednej osoby, co należy uznać za naganne. Komendant [...] powołał się przy tym na przepisy § 29 ust. 1 pkt 9 i 12 Zarządzenia Nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 22 września 2017 r. w sprawie pełnienia służby na drogach (Dz. Urz. KGP.2017.64; zwanego dalej: "Zarządzeniem Nr 30").
Organ odwoławczy za nieuzasadnione uznał zarzuty podniesione w odwołaniu. W jego ocenie rzecznik dyscyplinarny badał oraz uwzględniał okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść obwinionego, a także umożliwił obwinionemu korzystanie ze wszystkich uprawnień przysługujących mu w trakcie postępowania dyscyplinarnego. Jego zdaniem, materiał dowodowy został zgromadzony prawidłowo, zaś ustalony stan faktyczny odnoszący się do czynu nie budzi wątpliwości. W konsekwencji postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone prawidłowo i zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami prawa.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na orzeczenie Komendanta [...] z dnia [...] czerwca 2019 r. Skarżący zarzucił rażące naruszenie prawa z uwagi na:
- oczywistą sprzeczność pomiędzy treścią orzeczenia Komendanta [...] a jego uzasadnieniem, w którym to powołuje się na stronie 6 na naruszenie przez Skarżącego także § 29 ust 1 pkt 12 Zarządzenia Nr 30, pomimo że w treści samego orzeczenia nie wskazano takiej podstawy prawnej skutkującej naruszeniem dyscypliny służbowej przez Skarżącego;
- zasadniczą sprzeczność pomiędzy treścią orzeczenia Komendanta Powiatowego a jego uzasadnieniem, bowiem na stronie 21 tegoż uzasadnienia ponadto podniesiono, że Skarżący "postąpił niezgodnie z pismem Zastępcy Komendanta Głównego Policji (...) z 3 (...) kwietnia 2017 r. oraz (...) z (...) 23 sierpnia 2017 r." pomimo, że takiej podstawy prawnej w treści samego orzeczenia nie wskazano;
- poważną wątpliwość, czy w świetle treści zarządzenia Nr 17 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 maja 2014 r. w sprawie metod i form wykonywania w Policji zadań w zakresie legislacji, pomocy prawnej i informacji prawnej [...] K. S. - Zastępca Komendanta [...] Policji – mógł zatwierdzić – jako obowiązującą w KPP [...] "Koncepcję w sprawie nadzoru i kontroli nad prawidłowym przebiegiem służby przez policjantów jednostek i komórek organizacyjnych Komendy Powiatowej Policji w [...]";
- przeprowadzenie rozmowy dyscyplinującej ze Skarżącym w dniu 1 marca 2019 r. dotyczącej przewinienia dyscyplinarnego z [...] grudnia 2018 r., pomimo wydania postanowienia z dnia [...] lutego 2019 r. o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego w niniejszej sprawie, co powinno skutkować odstąpieniem od wymierzenia kary nagany w niniejszej sprawie;
- błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, a zwłaszcza zaniechanie przesłuchania Prokuratora Rejonowego w [...], co przyczyniło się do uznania Skarżącego za winnego przewinienia dyscyplinarnego i wymierzenia mu kary nagany.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie oraz ponowił argumentację prezentowaną w całym postępowaniu. Nadto wskazał, że rozmowa dyscyplinująca przeprowadzona ze Skarżącym w dniu 1 marca 2019 r. dotyczyła zupełnie innego przewinienia dyscyplinarnego aniżeli czynu zarzuconego w niniejszej sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325; zwanej dalej: "p.p.s.a."), sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż zadaniem wojewódzkiego sądu administracyjnego jest zbadanie legalności zaskarżonego aktu pod względem jego zgodności z prawem, to znaczy ustalenie czy orzekający w sprawie organ prawidłowo zinterpretował i zastosował przepisy prawa w odniesieniu do właściwie ustalonego stanu faktycznego. Jednocześnie, zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Kontrolując sprawę w ramach wskazanych wyżej kompetencji, Sąd uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem wydane w sprawie orzeczenia naruszają prawo.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta, polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ww. ustawy). W ust. 3 art. 132 ustawy o Policji wskazano ogólny katalog przypadków będących przykładami naruszenia dyscypliny służbowej przez policjanta. Stosownie do art. 132 ust. 3 pkt 2 i 3 tej ustawy, naruszeniem dyscypliny służbowej jest zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy, a także niedopełnienie obowiązków służbowych oraz przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa.
Jeżeli chodzi o prowadzenie postępowania dyscyplinarnego, stosownie do przepisów art. 134i ust. 6 pkt 4 i 5 ustawy o Policji, postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego zawiera m.in. opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z jego kwalifikacją prawną oraz uzasadnienie faktyczne zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego. Elementy te uzupełnione o uzasadnienie prawne zawiera także orzeczenie wydane w tym postępowaniu (art. 135j ust. 2 pkt 4 i 6 cyt. ustawy). Z kolei w postępowaniu odwoławczym rozpoznanie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Jeżeli jest to potrzebne do prawidłowego wydania orzeczenia, wyższy przełożony dyscyplinarny może uzupełnić materiał dowodowy, zlecając rzecznikowi dyscyplinarnemu prowadzącemu postępowanie dyscyplinarne wykonanie czynności dowodowych, określając ich zakres (art. 135l ust. 1 ustawy o Policji).
Analiza wskazanych przepisów prowadzi do wniosku, że w toku postępowania dyscyplinarnego organ dokonuje oceny zebranego materiału dowodowego po kątem konkretnego opisu przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z jego kwalifikacją prawną. Oznacza to, że od poprawności opisu przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu i jego kwalifikacji prawnej, zależy prawidłowość całego postępowania dyscyplinarnego.
W niniejszej sprawie organ dyscyplinarny postawił Skarżącemu zarzut naruszenia dyscypliny służbowej. Wskazać więc trzeba, że naruszenie dyscypliny służbowej, jako podstawa odpowiedzialności dyscyplinarnej policjanta winno zostać powiązane każdorazowo z zawinionym przekroczeniem uprawnień lub niewykonaniem obowiązków. W orzecznictwie przyjmuje się przy tym, że przekroczenie uprawnień lub niewykonanie obowiązków przez policjanta (art. 132 ust. 1 i 2 ustawy o Policji) nie może występować jako samoistna kwalifikacja prawna naruszenia dyscypliny służbowej, gdyż konieczne jest wykazanie związku tego przepisu z innymi przepisami prawa, które kreują określony obowiązek lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Nie można bowiem wymierzać kary dyscyplinarnej policjantowi za niewykonanie czynności, jeśli nie zostały one jednoznacznie określone (por. wyroki NSA: z dnia 5 grudnia 2017 r. o sygn. akt I OSK 231/16; z dnia 23 stycznia 2020 r. o sygn. akt I OSK 3867/18; orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w internetowej bazie orzeczeń pod adresem: http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy zauważyć należy, że postawiony Skarżącemu zarzut dyscyplinarny został opisany jako "podjęcie czynność nadzorczych" na miejscu wypadku drogowego, w trakcie których "nie zainicjował działań oraz nie zlecił czynności zmierzających do ustalenia okoliczności zaistniałego wypadku drogowego poprzez wydanie polecenia zbadania stanu trzeźwości osób uczestniczących w zdarzeniu, ustalenia świadków potrącenia osoby oraz pozostawił sprawcę wypadku w radiowozie nieoznakowanym bez nadzoru". Organ uznał tak opisane zachowania za naruszające dyscyplinę służbową – określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w związku z § 1 ust. 1 pkt 3, 4 i 5 Koncepcji.
W ocenie Sądu, wskazana przez organy kwalifikacja prawna, w szczególności powołane jednostki redakcyjne Koncepcji nie określały jednakże wzorca powinnego zachowania Skarżącego, bowiem nie nakładały one na policjanta obowiązku zachowania opisanego w postawionym mu zarzucie dyscyplinarnym. Zauważyć należy, że w § 1 Koncepcji – wskazano jedynie "cele" jej wprowadzenia, natomiast szczegółowy sposób realizacji opisanych tam celów został uregulowany dopiero w kolejnych jednostkach redakcyjnych. Pamiętać przy tym należy, że Skarżącemu postawiono zarzut dyscyplinarny w związku z niedopełnieniem obowiązków służbowych w zakresie "nadzoru", zatem organ dyscyplinarny winien wskazać jak ów nadzór winien być realizowany w sposób prawidłowy, zgodnie z określonym wzorcem normatywnym, adekwatnym do konkretnego stanu faktycznego. Skoro więc organ dyscyplinarny upatruje naruszenia dyscypliny służbowej Skarżącego jako oficera nadzorującego, to nie wystarczy tylko odwołać się do obowiązków jakie ciążą na policjantach nadzorowanych i przyjąć, że każde uchybienie tych drugich będzie stanowiło niedopełnienie czynności wchodzących w zakres nadzoru, lecz należy wskazać konkretne powinności spoczywające na oficerze nadzorującym, określone w przepisach prawa normujących ich wzorce. Jakkolwiek zgodzić należy się ze stanowiskiem wyrażonym przez pełnomocnika organu podczas rozprawy, że nie wszystkie przypadki powinnego zachowania można określić w sposób kazuistyczny, to jednak nie mogą one mieć charakteru zupełnie abstrakcyjnego, bowiem tak daleko posunięta dowolność w ocenie "obowiązków służbowych" spoczywających na nadzorującym, stwarzałaby teoretyczną i potencjalnie realną możliwość uznania wszystkich zachowań takiego funkcjonariusza Policji za ich "niedopełnienie". Raz jeszcze powtórzyć należy, że nie można wymierzać kary dyscyplinarnej policjantowi za niewykonanie czynności, jeśli nie zostały one jednoznacznie określone.
Już tylko z tego względu skarga podlegała uwzględnieniu, bowiem zarzut postawiony w postanowieniu o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego, jak również w zapadłych następnie orzeczeniach dyscyplinarnych nie został powiązany z odpowiadającym mu normatywnym wzorcem kreującym opisane tam obowiązki służbowe. Dokonując zaś nieprawidłowej kwalifikacji prawnej zarzuconego przewinienia dodatkowo uniemożliwiono Skarżącemu skuteczne dowodzenie braku winy w zarzucanym mu czynie, ograniczając w ten sposób jego prawo do obrony.
Niezależnie od powyższego dostrzec trzeba, że w przeciwieństwie do unormowania § 1 Koncepcji (wskazującego jej cele), zadania i obowiązki oficera nadzorującego, jak również "pełniącego dyżur", zostały określone w sposób szczegółowy w § 5 i § 6 Koncepcji. Tym samym, postawienie zarzutu naruszenia dyscypliny służbowej przy podejmowaniu "czynności nadzorczych na miejscu wypadku drogowego" wymaga wskazania, które z zadań Skarżący wykonał nieprawidłowo, bądź któremu z obowiązków uchybił. Jeżeli chodzi natomiast o przypisany Skarżącemu zarzut naruszenia dyscypliny służbowej polegający na "pozostawieniu sprawcy wypadku w radiowozie nieoznakowanym bez nadzoru", to nie można jednoznacznie stwierdzić, czy zarzut ten dotyczy niewłaściwego wykonywania przez Skarżącego nadzoru nad policjantami, czy też nad J. K. Wprawdzie z opisu zarzutu i jego kwalifikacji prawnej można by wnioskować, że dotyczy on naruszenia dyscypliny służbowej przy wykonywaniu czynności oficera nadzorującego, jednakże już w treści uzasadnienia prawnego powołano się na regulacje dotyczące realizacji doprowadzenia, wskazując, że Skarżący – jako Naczelnik WRD – postąpił niezgodnie z nimi. Tym samym przyjąć należy, że w ramach kwalifikacji prawnej czynu brak jest w ogóle wskazania konkretnego przepisu normatywnego, który został przez Skarżącego naruszony.
Podnieść nadto należy, że wbrew stanowisku Komendanta [...] motywy przedstawione w uzasadnieniu orzeczenia dyscyplinarnego Komendanta Powiatowego – nie urzeczywistniają obowiązku z art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, polegającego na badaniu oraz uwzględnianiu okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. W tym zakresie organ dyscyplinarny w żadnej mierze nie uwzględnił dynamiki zdarzenia i związanych z tym możliwości podejmowania czynności zarówno przez samych policjantów, jak też przez Skarżącego, w szczególności czasu przybycia na miejsce zdarzenia, okresu jaki upłynął od zakończenia udzielania pierwszej pomocy przez policjantów, jak również przybycia na miejsce wypadku Prokuratora, pod którego nadzorem czynności były kontynuowane przez funkcjonariuszy Policji. Jak wynika choćby z notatki urzędowej sporządzonej przez Skarżącego w dniu [...] stycznia 2019 r., "po rozpytaniu policjantów, czy już coś ustalili i czy wiedzą co się stało, uzyskałem informację, że przed chwilą reanimacja nie przywróciła czynności życiowych i lekarz stwierdził zgon a oni dosłownie kilka minut wcześniej zakończyli reanimację potrąconej osoby przekazując te czynności załodze pogotowia ratunkowego i właśnie zaczynają ustalać przyczyny zdarzenia" (vide: k. 9 akt adm.). Pominięto również okoliczność, że Skarżący zeznał do protokołu z dnia [...] marca 2019 r., że w dniu zdarzenia miał do dyspozycji tylko 2 załogi, z których jedna realizowała czynności na miejscu zdarzenia, a druga "wycinała ruch" (vide: k. 64 akt adm.), w związku z czym Skarżący, po odebraniu od policjantów wstępnej relacji z przeprowadzonych przez nich czynności, sam podjął się kierowania ruchem drogowym (zaczął organizować zamknięcie ruchu kołowego), a także sam rozpytywał osoby na miejscu, czy coś widziały i kierował je do policjantów wykonujących czynności (vide: k. 9 akt adm.). Z przedstawionego przez organ stanu faktycznego sprawy wynika, że policjanci przybyli na miejsce zdarzenia około godz. 17:20, zaś Skarżący około godz. 17:30, natomiast około godz. 18:00 na miejsce przybył Prokurator. W ocenie Sądu nie bez znaczenia było zatem, że Skarżący samodzielnie nadzorował czynności na miejscu zdarzenia przez niedługi okres, co organ winien uwzględnić i zbadać, czy dopuścił się zarzucanego mu deliktu dyscyplinarnego, przy uwzględnieniu potencjalnych możliwości i realnie podjętych czynności zarówno przez policjantów, jak również przez niego samego.
Z powyższych względów Sąd doszedł do przekonania, że organy dyscyplinarne dopuściły się naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 3 w związku z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, jak również art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, a naruszenia te miały istotny wpływ na podjęte orzeczenia dyscyplinarne.
Rozpoznając sprawę ponownie organ dyscyplinarny rozważy zasadność prowadzenia postępowania dyscyplinarnego w odniesieniu do jego właściwej kwalifikacji prawnej, mając na uwadze dokonaną przez Sąd ocenę prawną. W tym zakresie należy dokonać również oceny, czy w odniesieniu do wskazanych w opisie zarzutu "czynności nadzorczych" można Skarżącemu postawić jeden zarzut dyscyplinarny, czy też czyn polegający na "pozostawieniu sprawcy wypadku w radiowozie nieoznakowanym bez nadzoru" winien stanowić odrębny zarzut. W zależności od poczynionych ustaleń organ podejmie stosowne działania w adekwatnym trybie.
W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżone orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie dyscyplinarne, o czym orzekł na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 134 § 1 p.p.s.a., w punkcie pierwszym sentencji wyroku. Zawarte w punkcie drugim sentencji wyroku postanowienie w przedmiocie kosztów sądowych zostało oparte na przepisach art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło