II SA/Wa 1862/16

WyrokWSA w Warszawie2017-03-24

Skład orzekający: Janusz Walawski, Ewa Kwiecińska, Maria Werpachowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców, świadczony przez funkcjonariusza Policji w czasie wolnym od nauki w szkole ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do wysługi lat w celu wzrostu uposażenia zasadniczego, jeśli praca ta nie stanowiła głównego źródła utrzymania i nie miała istotnego wpływu na funkcjonowanie gospodarstwa?
Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym rodziców może zostać zaliczony do wysługi lat w celu wzrostu uposażenia zasadniczego funkcjonariusza Policji, jeśli praca ta miała charakter "stałej pracy" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Sama pomoc świadczona okazjonalnie lub w niewielkim wymiarze, zwłaszcza gdy nie miała istotnego wpływu na funkcjonowanie gospodarstwa rolnego, nie spełnia tego kryterium. Kluczowe jest indywidualne ustalenie okoliczności sprawy, w tym rozmiaru i znaczenia świadczonej pomocy dla gospodarstwa, a także liczby osób faktycznie pracujących w gospodarstwie.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji P.M. domagał się zaliczenia okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat w celu wzrostu uposażenia zasadniczego. Organy Policji odmówiły, uznając, że praca ta nie miała charakteru "stałej pracy" w rozumieniu przepisów, a jedynie stanowiła zwyczajową pomoc rodzicom. Skarżący argumentował, że praca była stała i niezbędna ze względu na ograniczone możliwości pozostałych członków rodziny. Sprawa przeszła przez kilka instancji, w tym dwukrotnie przez WSA w Warszawie i NSA, z uwagi na rozbieżności w ocenie materiału dowodowego, zwłaszcza zeznań świadków.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Janusz Walawski, Sędziowie WSA Ewa Kwiecińska, Maria Werpachowska (spr.), , Protokolant sekretarz sądowy Agnieszka Wiechowicz, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 marca 2017 r. sprawy ze skargi P.M. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym oddala skargę. Komendant Główny Policji, rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] czerwca 2013 r., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 w związku z art. 127 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267), dalej "k.p.a." po rozpatrzeniu odwołania P. M. od rozkazu personalnego Komendanta [...] Policji nr [...] z dnia [...] maja 2013 r. w sprawie odmowy ustalenia wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lipca 2007 r. do dnia [...] maja 2012 r., utrzymał w mocy zaskarżony rozkaz personalny. Powyższy rozkaz personalny został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym: P. M. wnioskiem z dnia [...] kwietnia 2013 r. zwrócił się do Komendanta [...] Policji z prośbą o zaliczenie do procentowego wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Żądany okres obejmował termin od dnia [...] lipca 2007 r. do dnia [...] maja 2012 r. Komendant [...] Policji, po przeprowadzeniu stosownego postępowania rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] maja 2013 r., powołując w podstawie prawnej art. 101 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.), dalej: "ustawa o Policji", § 4 ust. 1 pkt 5 i § 5 ust. 3 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz.U. Nr 152, poz. 1732, ze zm.), dalej: "rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r.", w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310), dalej: "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r.", odmówił przyznania P. M. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym w okresie od dnia od dnia [...] lipca 2007 r. do dnia [...] maja 2012 r. Od rozkazu personalnego P. M. złożył odwołanie, w którym wniósł o ponowne rozpatrzenie jego sprawy. Wyjaśnił, iż w okresie od dnia [...] września 2007 r. do dnia [...] października 2007 r. pracował jako pracownik młodociany w celu przygotowania zawodowego w Zakładzie [...] w [...], w tym czasie uczęszczał do Szkoły Zawodowej w Zespole Szkół nr [...] w [...]. W okresie, gdy był pracownikiem młodocianym, po zakończeniu nauki zawodu wracał do domu i pracował w gospodarstwie rolnym. Rozpatrując odwołanie organ odwoławczy wskazał, że normatywnej treści pojęcia "domownika" należy poszukiwać w obowiązującej od dnia 1 stycznia 1991 r. ustawie z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291) dalej: "ustawa o ubezpieczeniu społecznym rolników". P. M. nie spełnił wszystkich przewidzianych tam przesłanek warunkujących przyznanie statusu domownika. We wskazanym we wniosku okresie miał wprawdzie ukończone 16 lat i był osobą bliską rolnika, ale nie można uznać, by jego praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały. Praca wymienionego w gospodarstwie rolnym stanowiła jedynie zwyczajową pomoc udzielaną rodzicom. Organ podkreślił, że ocena przedstawionych dokumentów należy każdorazowo do pracodawcy, który stwierdza fakt spełnienia wymogów określonych w ustawie i podejmuje decyzję o zaliczeniu danego okresu do pracowniczego stażu pracy, a przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Wskazał, że praca stanowiąca stałą pracę w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego nastawienia psychicznego, polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Przyjęcie zatem, iż dorywczo wykonywane przez daną osobę, w czasie wolnym od innych zajęć, czynności są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego, niezgodne jest nie tylko z zasadami doświadczenia życiowego, ale także z celem ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. O pracy w gospodarstwie rolnym można mówić tylko wtedy, gdy stanowiła ona główny cel i zajęcie pracującej osoby. W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie występuje. Organ zaznaczył, że P. M., zamieszkując w miejscowości [...] w latach 2007-2011 był uczniem Zespołu Szkół Zawodowych w [...]. Uczestniczył w zajęciach szkolnych, trwających przeciętnie 5-7 godzin, co wymagało dodatkowo dojazdów autobusem do i ze szkoły, które trwały około 40 minut. Koniecznym było także poświęcanie czasu na domowe przygotowanie się do zajęć szkolnych. Komendant Główny Policji wskazał, że czynności w gospodarstwie rolnym P. M. mógł wykonywać jedynie w czasie wolnym od zajęć szkolnych i w dni wolne, a przy tym w czasie wolnym od innych zajęć dodatkowych. Dalej organ stwierdził też, że wymiar obowiązków związanych z zapewnieniem prawidłowego funkcjonowania danego gospodarstwa rolnego jest ściśle związany z powierzchnią tego gospodarstwa oraz rodzajem koniecznych do prowadzenia w nim prac. Mając na względzie fakt, że gospodarstwo rolne rodziców wnioskodawcy miało łączną powierzchnię jedynie 3,19 ha, nie można uznać, że wymiar niezbędnych do zapewnienia jego prawidłowego funkcjonowania obowiązków wymagał stałej pracy kilku osób w tym wnioskodawcy. Na powyższy rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji P. M. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, domagając się uchylenia zaskarżonego orzeczenia i zaliczenia podanych okresów do wysługi lat. Organom zarzucił naruszenie art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., wskazując, że uchybienia te miały polegać na błędnym uznaniu, że we wnioskowanych okresach nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego rozkazu personalnego. Na skutek skargi P. M., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wyrokiem z dnia 20 listopada 2013 r. sygn. akt II SA/WA 1512/13, działając na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), dalej: "P.p.s.a.", uchylił zaskarżony rozkaz personalny oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny organu I instancji. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji stwierdził, że organ analizując dopuszczalność zaliczenia do wysługi lat wnioskowanych okresów pracy w gospodarstwie rolnym zobowiązany jest w pierwszej kolejności prawidłowo ustalić stan faktyczny sprawy. W ocenie WSA w Warszawie uzasadnienie zaskarżonego rozkazu personalnego nie spełnia kryteriów, o jakich mowa w 107 § 3 k.p.a. Nie zawiera bowiem prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Organ, badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, nie ustalił w sposób stanowczy i ponad wszelką wątpliwość, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. Sąd stwierdził, że w sprawie zarówno wnioskodawca, jak i świadkowie podali, że praca P. M. w gospodarstwie rolnym rodziców była świadczona przez niego w sposób stały. Organy nie przeanalizowały w ogóle zeznań świadków. W ocenie Sądu brak jest sprzeczności w zeznaniach świadków, którzy twierdzili, że skarżący pracował w gospodarstwie rolnym rodziców w pełnym wymiarze czasu pracy, a następnie podali, że skarżący pomagał rodzicom. Specyfika pracy świadczonej przez domownika polega właśnie na pomocy udzielanej osobie prowadzącej gospodarstwo. Praca świadczona przez domownika w pełnym wymiarze czasu pracy jest więc de facto pomocą w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, świadczoną w czasie wolnym od obowiązków szkolnych. Ponadto, jeżeli organ uznał, że zeznania te są zbyt ogólnikowe, to powinien je uzupełnić, a także uszczegółowić co do poszczególnych okresów. Tym samym organ nie dokonał w istocie analizy materiału dowodowego, w tym oświadczeń świadków, stwierdzając jedynie, że rozpatrując wskazany okres, trudno uznać, iż wykonywana przez skarżącego praca w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła jego główne źródło utrzymania, zwłaszcza w sytuacji, gdy uczęszczał on do szkoły ponadpodstawowej. Zdaniem Sądu I instancji organ nie posiadał też materiału dowodowego, umożliwiającego skuteczne zdyskredytowanie twierdzeń strony o wykonywaniu przez P. M. pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika w okresie, gdy pobierał naukę w szkole ponadpodstawowej. Sam fakt uczęszczania do szkoły ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika. Jeżeli organ stanowczo stwierdza, że nie jest możliwe świadczenie stałej pracy przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, winien takie konkluzje oprzeć na zebranych w sprawie dowodach. Takiego materiału dowodowego w postępowaniu jednak nie zgromadzono. Sąd uznał, że konkluzji organu wyrażonych w zaskarżonym rozkazie personalnym nie może też potwierdzać fakt znacznej odległości gospodarstwa rolnego od szkoły, do której uczęszczał skarżący. Organ za skarżącym przyjął, że dojazdy do szkoły i ze szkoły do domu, trwały 20 minut dziennie. Niewątpliwie nie był to znaczący czas, uniemożliwiający świadczenie pracy w charakterze domownika. Istotne jest również i to, że w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, lecz wyłącznie pomaga rolnikowi w prowadzeniu takiej działalności. Zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik i może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje już sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników, pojęcia rolnika i domownika. Od powyższego wyroku Komendant Główny Policji złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sąd Administracyjnego, który wyrokiem z dnia 9 października 2015 r. o sygn. akt I OSK 957/14 oddalił skargę kasacyjną. Stwierdził przy tym, że zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 listopada 2013 r. odpowiada prawu, mimo że nie wszystkie poglądy w nim wyrażone zasługują na aprobatę. Sąd II instancji wskazał, iż przepis art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., przewidując zaliczanie okresu pracy w gospodarstwie rolnym do wysługi lat, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Zarówno w dacie rozstrzygania sprawy, jak i w okresie, którego zaliczenia do wysługi lat domagał się P. M., przepisami o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin były przepisy ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Pojęcie "domownika" definiuje art. 6 pkt 2 ww. ustawy. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że w niniejszej sprawie spór sprowadzał się do sposobu interpretacji określenia "stała praca". Sposób odkodowania przez Sąd I instancji tego pojęcia częściowo jest prawidłowy. Wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym co do zasady nie wyklucza bowiem innych form aktywności domownika. Obowiązujące przepisy nie przewidują wymogu, aby praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne, czy główne źródło utrzymania domownika, ani nie warunkują możliwości zaliczenia do wysługi lat dla celów pracowniczych okresów pracy wykonywanej tylko we wskazanym przez organy rozmiarze. Prawidłowo zatem Sąd I instancji stwierdził, że samo kształcenie w dziennej, wieczorowej czy zaocznej szkole ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości zakwalifikowania pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym jako stałej. O świadczeniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca zamieszkania wnioskodawcy, co nie pozwala na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Zatem sam fakt łączenia nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym nie może stanowić przeszkody do zaliczenia okresu wykonywania takiej pracy do stażu pracowniczego, o ile zostanie wykazane, że stała praca w gospodarstwie faktycznie była wykonywana. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji trafnie również wskazał, że pracy domownika nie można oceniać taką samą miarą co w przypadku rolnika. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek. Ma on jedynie pomagać rolnikowi, wykonując wskazane przez niego prace związane z prawidłowym funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego. Ustawodawca w żadnym przepisie prawa nie zdefiniował pojęcia "stałej pracy". Charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską mu osobę należy zatem analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy pomoc taką można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Dalej Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że aby praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z prowadzoną produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego dane gospodarstwo rolne. Takie wskazania mogą sugerować, że skoro ilość i rodzaj zadań wykonywanych przez osobę bliską rolnika zależy przede wszystkim od struktury, powierzchni gospodarstwa oraz ilości pracujących osób, to w rachubę może wchodzić w istocie każda praca i w każdym rozmiarze. Takie założenia są błędne i nie mogą być akceptowane. Nie ma bowiem żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez nich w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników. Naczelny Sąd Administracyjny zaznaczył, że o stałej pracy można mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była (lub mogła być) świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Zatem przy ustaleniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej, jakiejkolwiek pracy w gospodarstwie rolnym. Zaliczeniu podlega tylko praca stała o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym wpływającej na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych. Z powyższych względów dokonując oceny, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika rzeczywiście wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym należy przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jakie konkretnie czynności wykonywał wnioskodawca, czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak, to czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok, czy jedynie okresowo, a także jaki był charakter gospodarstwa i ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście zachodziła potrzeba wykonywania pracy w deklarowanym przez wnioskodawcę rozmiarze. Potrzeba dokonywania takich ustaleń wynika z prawidłowej interpretacji pojęcia "stałej pracy" zawartego w art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Tymczasem przy wykładni i zastosowaniu tego przepisu istotne jest nie tylko to, czy wnioskodawca ubiegający się o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym mógł połączyć naukę z jakąkolwiek pomocą świadczoną na rzecz rolnika, ale czy taką pomoc faktycznie wykonywał i czy w okolicznościach konkretnej sprawy rzeczywiście można uznać ją za "stałą pracę" w omawianym znaczeniu. Sąd II instancji zaznaczył, iż przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ powinien mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym należy potwierdzić albo zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. W tej kategorii spraw zasadnicze ustalenia mogą być udokumentowane tylko we wskazany sposób. Zeznania świadków nie powinny budzić wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają uzasadnione zastrzeżenia, w tym zeznania świadków - zdaniem organu - są zbyt lakoniczne i nieprzekonujące, to organ powinien rozważyć potrzebę samodzielnego przesłuchania zawnioskowanych, ewentualnie także innych osób, co pozwoli na rzetelną ocenę ich wiarygodności. Poprzestanie wyłącznie na żądaniu od świadków pisemnych informacji jest niedopuszczalne. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni relacjonować jedynie znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter pracy w gospodarstwie rolnym należy organu prowadzącego postępowanie a nie osób przesłuchiwanych w charakterze świadków. Oczywistym jest, że sugestie świadków, że pomoc świadczona przez wnioskodawcę na rzecz rodziców, stanowiła w ich przekonaniu stałą pracę w gospodarstwie rolnym, nie mogą być zatem wiążące dla organów prowadzących postępowanie w przedmiocie ustalenia prawa funkcjonariusza do wzrostu uposażenia z tytułu zaliczenia do wysługi lat okresów pracy w gospodarstwie rolnym. Naczelny Sąd Administracyjny nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że P. M. przedstawił zeznania świadków, którzy zeznając w sposób spójny, logiczny i wzajemnie się uzupełniający, potwierdzili okoliczności wskazywane przez funkcjonariusza. Nie ma bowiem podstaw do przyjęcia, że przedstawione przez P. M. zeznania świadków w pełni potwierdzają okoliczności wskazywane przez wnioskodawcę oraz że zeznania te są spójne, logiczne i nawzajem się uzupełniające. Zeznania świadków, które funkcjonariusz dołączył do swego wniosku, są w istocie bardzo lakoniczne, ogólnikowe i prawie identycznej treści. Odmienna ocena Sądu w tym zakresie nie znajduje w ogóle potwierdzenia w aktach sprawy. Nie ma również żadnych racjonalnych przesłanek do różnej (liberalnej lub bardziej rygorystycznej) oceny zeznań świadków w zależności od czasu kiedy składają oni swe zeznania. Wnioskodawca ubiegając się zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie, musi udowodnić albo stosownym zaświadczeniem albo zeznaniami świadków, że pracował stale w gospodarstwie rolnym. Oczywistym zatem jest, że zeznania świadków, które mają stanowić zasadniczy dowód w takich sprawach, zawsze muszą być konkretne, przekonywujące i wiarygodne. W niniejszej sprawie niezbędne są dodatkowe ustalenia a nie tylko, jak wskazał Sąd I instancji, ponowna ocena zebranego dotychczas materiału dowodowego. W wyniku ponownego przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] września 2016 r. nr [...], na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. po rozpatrzeniu odwołania P. M. od rozkazu personalnego Komendanta [...] Policji nr [...] z dnia [...] czerwca 2016 r. w przedmiocie odmowy przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lipca 2007 r. do dnia [...] sierpnia 2007 r. oraz od dnia [...] października 2007 r. do dnia [...] maja 2012 utrzymał mocy zaskarżony rozkaz personalny. W uzasadnieniu organ wskazał, że rozkazem personalnym nr [...] z dnia [...] czerwca 2016 r. Komendant [...] Policji odmówił przyznania P. M. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lipca 2007 r. do dnia [...] sierpnia 2007 r. oraz od dnia [...] października 2007 r. do dnia [...] maja 2012 r. Skarżący od powyższego rozkazu złożył odwołanie, w którym wskazał, że nie zgadza się z twierdzeniem iż nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym rodziców we wnioskowanym okresie. Komendant Główny Policji rozpoznając ponownie sprawę powołał się na przepis art. 101 ust. 1 ustawy o Policji i wskazał, że wysokość uposażenia zasadniczego policjanta jest uzależniona od grupy zaszeregowania jego stanowiska służbowego oraz od posiadanej wysługi lat. Zgodnie zaś z § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której uzależniony jest wzrost uposażenia zasadniczego do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Taką regulację niewątpliwie stanowi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy, która w sposób wyraźny stanowi o zaliczeniu określonych okresów do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy. W myśl art. 1 ust. 1 pkt 3 tej ustawy ilekroć przepisy prawa lub postanowienia układu zbiorowego pracy albo porozumienia w sprawie zakładowego systemu wynagradzania przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także: przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Dalej organ wskazał, że istotnym zagadnieniem było ustalenie normatywnej treści pojęcia "domownika" w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin, z którym ustawodawca związał możliwość zaliczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do ogólnego stażu pracy. Zgodnie z art. 6 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników (w brzmieniu obowiązującym w okresie od dnia [...] lipca 2007 r. do dnia [...] sierpnia 2007 r. oraz od dnia [...] października 2007 r. do dnia [...] maja 2012 r.) za domownika może być uznana osoba, która ukończyła 16 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. Organ wskazał, z powołaniem się na orzeczenia Sądu Najwyższego i wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego, że przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnych, drobnych świadczeniach domownika na rzecz rolnika, czyli pomocy, jaką w warunkach wiejskich zwyczajowo udziela się w ramach pomocy rodzinnej osobom prowadzącym gospodarstwo rolne. Wyjaśnił też, że zgodnie z aktualną linią orzeczniczą sądów administracyjnych ocena ewentualnej pracy w gospodarstwie rolnym musi być dokonywana na tle okoliczności konkretnej sprawy, przy czym oceny tego, jakie prace strona wykonywała w gospodarstwie rolnym oraz w jakim charakterze, należy dokonać także przy uwzględnieniu ilości osób je wykonujących oraz struktury i wielkości gospodarstwa. Ponadto organy w toku prowadzonego postępowania, biorąc pod uwagę zasady logiki i doświadczenia życiowego, zajmują stanowisko co do tego czy ustalone okoliczności pozwalają na akceptację twierdzeń strony o potrzebie i rzeczywistym wykonywaniu prac w gospodarstwie rolnym. Wskazał też na przepis art. 3 ust. 1 powołanej ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. i stwierdził, że jeżeli właściwy urząd gminy nie dysponuje dokumentami uzasadniającymi wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym to te okresy mogą być udowodnione zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących w tym czasie na terenie, na którym jest położone to gospodarstwo rolne (art. 3 ust. 3). W niniejszej sprawie wobec braku zaświadczenia z urzędu gminy należało oprzeć się na przedstawionych przez stronę, a następnie uzupełnionych w wyniku czynności organu zeznaniach świadków. Organ wskazał też, że ocena przedstawionych przez policjanta dokumentów należy każdorazowo do pracodawcy - przełożonego właściwego w sprawach osobowych, który stwierdza fakt spełnienia wymogów określonych w ustawie i podejmuje decyzję o zaliczeniu tego okresu do pracowniczego stażu pracy. Dokonując analizy zeznań świadków odmówił im mocy dowodowej. Świadek T. P. zeznał, że widział P. M. jak pomagał w polu. Wykonywał prace typu: zwożenie siana i słomy z pola, koszenie trawy, siana zbóż, sadzenie ziemniaków, kopanie ziemniaków, suszenie trawy, prace przy zwożeniu zboża, wywożeniu obornika, prace przy zwierzętach gospodarczych, karmienie zwierząt, przygotowanie drzewa na zimę, nawożenie pola, odśnieżanie przy budynkach gospodarczych, przygotowanie pasz dla zwierząt, w zimie dodatkowo trzeba było grzać wodę do picia dla zwierząt. Z uwagi na upływ czasu nie był w stanie powiedzieć co kto i którego dnia robił, większość prac wykonywali wspólnie. Wskazał także, iż państwo M. w gospodarstwie uprawiali zboża, ziemniaki oraz łąki mieli na siano dla zwierząt, mieli krowę, świnie, kury. Nie był w stanie powiedzieć na jakim areale było jakie zboże było uprawiane. Świadek wskazał, że M. mieli ciągnik, wóz, pługi, brony, dużo prac wykonywali ręcznie. Mieli 1 - krowę, świnie nie był w stanie określić ile, ale zawsze mieli kilka sztuk około 4-6 oraz kury też nie wie ile sztuk. Zaznaczył, iż w gospodarstwie musiały pomagać dzieci, gdyż ojciec przez swoją pracę nie mógł wykonywać wszystkich prac sam. Nie był jednak w stanie przypomnieć sobie konkretnych dat kiedy P. M. pracował w gospodarstwie, ale pamiętał, że od małego. Nie wiedział także jakiej wielkości jest gospodarstwo M. Zdaniem organu zupełnie niewiarygodne w zestawieniu z powyższymi odpowiedziami są twierdzenia tego świadka, że pamięta, iż P. M. pracował w gospodarstwie rolnym rodziców około 4-5 godzin. Podkreślił, iż świadek J. K., podczas przesłuchania udzielił niemal identycznych odpowiedzi na zadane przez organ pytania, co może świadczyć o tym, iż ich treść została wcześniej przez świadków ustalona. Ponadto J. K. również nie potrafił wskazać istotnych dla sprawy okoliczności. Komendant Główny Policji wskazał, iż utrata wiarygodności świadków, odnosi się do całości ich zeznań. Postępowania dowodowe zawarte we wszystkich procedurach (administracyjnej, cywilnej i karnej), nie znają bowiem instytucji częściowej utraty wiarygodności świadka. Skoro natomiast świadkowie nie są wiarygodni co do określonych faktów, to ta okoliczność przekłada się na cały okres ujęty w ich zeznaniach (zob. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 kwietnia 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 2282/12). Dalej organ wywodził, iż z treści dokumentów zgromadzonych w sprawie wynika, iż Państwo M. prowadzili gospodarstwo rolne w latach 2007 - 2012 we wsi [...] o powierzchni 0,41 ha i we wsi [...] o powierzchni 2,78 ha, które obejmowało zgodnie z oświadczeniem P. M. kompleks leśny. Strona wskazała natomiast w piśmie z dnia [...] lutego 2016 r. iż "zboża te były siane na powierzchni od 2 do 3 hektarów corocznie", świadkowie natomiast wskazali, że rodzice wnioskodawcy część nieruchomości rolnej przeznaczyli na łąki, z których siano stanowiło żywność dla zwierząt. Ponadto, co istotne, część wskazywanej powierzchni gospodarstwa zajmowały budynki - mieszkalne i gospodarcze. Dane okoliczności, a także fakt, iż w gospodarstwie hodowano 1 krowę, 4 – 6 świń około 20 kur oraz że do pracy wykorzystywano ciągnik, wóz, brony, pługi dwuskibowe oraz konną kopaczkę do ziemniaków i prace w nim wykonywało 6 osób uniemożliwia stwierdzenie, iż pomoc P. M. przy prowadzeniu przez jego rodziców działalności rolniczej miała istotny wpływ na funkcjonowanie tego gospodarstwa rolnego oraz, iż była to praca stała. Organ stwierdził, że nie można zatem uznać, że do prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców P. M., uwzględniając jego areał, i strukturę, brak wyspecjalizowanej produkcji roślinnej i zwierzęcej oraz stopień mechanizacji, w którym zamieszkiwało 6 osób, a prace w nim wykonywali rodzice wymienionego, a także jego bracia, konieczna była praca i to "stała" kilkunastoletniego wówczas P. M. w wymiarze przez niego wskazanym. Komendant Główny Policji, mając na uwadze ustalony stan faktyczny i prawny sprawy, stwierdził, iż brak jest podstaw do przyznania P. M. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia [...] lipca 2007 r. do dnia [...] sierpnia 2007 r. oraz od dnia [...] października 2007 r. do dnia [...] maja 2012 r., bowiem dla uznania, że praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała czy mogła wykonywać jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego dane gospodarstwo rolne. Odnosząc się natomiast do zarzutu błędnej oceny materiału dowodowego przez Komendanta [...] Policji, powtórzył za Naczelnym Sądem Administracyjnym (por. wyrok z dnia 22 maja 2015 r., sygn. akt I OSK 2208/13), iż: nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika i przyjmowania, że każde, nawet drobne prace wykonywane przez nich w gospodarstwie rolnym, w czasie wolnym od nauki czy innych zajęć zawodowych, należy bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Byłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników. Na zakończenie organ wskazał, powołując się na liczne orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, iż wykładnia § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. w związku z art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. nie może doprowadzić do patologii, którą byłoby uznanie wszystkich dzieci rolników za pracujących w gospodarstwie swoich rodziców w rozumieniu wskazanych przepisów. Sam zatem fakt zamieszkiwania wspólnie z rodzicami w gospodarstwie rolnym po ukończeniu 16 roku życia nie daje jeszcze podstaw dla przypisania osobie statusu domownika, bowiem w warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Zakres świadczonej pomocy nie może być zatem obojętny dla oceny, czy pomoc ta może być uznana za pracę w gospodarstwie rolnym. Ponadto istotą uregulowania ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy nie jest wypłata zwiększonego świadczenia z tytułu zamieszkiwania przez określoną osobę na terenie gospodarstwa rolnego, ale wypłata zwiększonego świadczenia z tytułu faktycznie świadczonej przez zainteresowanego pracy w takim gospodarstwie, na zasadach określonych w tej ustawie. W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie P. M. zaskarżył w całości rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2016 r. i zarzucił naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie pełnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i przesądzenie z góry, że nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym. W uzasadnieniu skargi powołał liczne orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego i Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wskazujące na odmienną niż przedstawiona w zaskarżonej decyzji wykładnię pojęcia "stałej pracy" oraz "charakteru pracy domownika". Skarżący stwierdził, że musiał pogodzić naukę w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym rodziców, z uwagi na to, ze reszta rodziny nie dałaby sobie rady przy prowadzeniu tego gospodarstwa. Odnosząc się do braku wzmianki o pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w kwestionariuszu osobowym, wskazał, że takiej informacji kandydat do służby w Policji nie musiał podawać, gdyż wykonywanie pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nie rzutowało na możliwość przyjęcia do służby w Policji. Ponadto przepis § 5 ust. 1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. nie wymaga, aby okresy do wysługi lat miały być wykazane w życiorysie przy przyjmowaniu do służby w Policji. Wskazał też, że po przyjęciu do służby został skierowany na kurs podstawowy w jednostce szkoleniowej Policji trwający około 6 miesięcy. Po ukończeniu kursu postanowił złożyć wniosek o zaliczenie pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Przygotowanie odpowiednich zaświadczeń zajęło około 4 miesięcy. Był to okres niezależny od skarżącego. Dlatego zarzut organu o późnym powołaniu się na okres pracy jest całkowicie bezzasadny. W ocenie skarżącego świadkowie nie muszą dokładnie wiedzieć co kto i którego dnia robił. Gdyby każdy ze świadków podał dokładny zarys wykonywanych prac, datę oraz porę dnia to wówczas zeznania tych osób mogłyby być niewiarygodne. Skarżący podkreślił, że ustawodawca nie określił, iż praca w gospodarstwie rolnym w charakterze domownika ma produkować wyspecjalizowaną produkcję roślinną i zwierzęcą na cele konsumpcyjne do celów sprzedażowych na obrót lokalny – produkt może być produkowany na potrzeby własne. W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał w całości stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej. Jest to zatem kontrola legalności rozstrzygnięcia, zapadłego w postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i procesowym. Stosownie do treści art. 134 § 1 "P.p.s.a.", sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd nie może wydać orzeczenia na niekorzyść skarżącego, chyba że stwierdzi naruszenie prawa skutkujące stwierdzeniem nieważności zaskarżonego aktu lub czynności (§ 2). Oceniając niniejszą sprawę w świetle powyższych kryteriów Sąd stwierdził, iż skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Na wstępie wskazać należy, że zaskarżony rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] września 2016 r. oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta [...] Policji z dnia [...] czerwca 2016 r. zostały wydane w następstwie wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 października 2015 r. sygn. akt I OSK 957/14 oddalającego skargę kasacyjną organu od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 listopada 2013 r. sygn. akt II SA/Wa 1512/13 uchylającego rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] czerwca 2013 r. oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta [...] Policji z dnia [...] maja 2013 r. w przedmiocie odmowy przyznania P. M. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym. Oddalając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 P.p.s.a. stwierdził, że zaskarżony wyrok Sądu I instancji odpowiada prawu, pomimo iż nie wszystkie wyrażone w jego uzasadnieniu poglądy zasługują na aprobatę. Przepis art. 153 P.p.s.a. stanowi, iż ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. W świetle powołanego przepisu organ administracji jest zatem obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej i wskazań zawartych w zapadłym wcześniej wyroku bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach, a tym bardziej w orzeczeniach organów administracyjnych wydanych w innych sprawach. W pojęciu "ocena prawna" mieści się wykładnia przepisów prawa materialnego i procesowego. Wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych przez organ oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych. W przedmiotowej sprawie zastosowanie znajduje również art. 170 P.p.s.a., zgodnie z którym orzeczenie prawomocne wiąże nie tylko strony i sąd, który je wydał, lecz również inne sądy i inne organy państwowe, a w przypadkach w ustawie przewidzianych także inne osoby. Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, iż w niniejszej sprawie spór sprowadzał się do interpretacji określenia "stała praca" w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Wskazał przy tym, że charakter pomocy świadczonej rolnikowi przez bliską osobę należy analizować indywidualnie, a tym samym na tle okoliczności konkretnej sprawy oceniać, czy pomoc taką można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. NSA uznał za wadliwe stanowisko Sądu I instancji, że dla uznania, iż praca w gospodarstwie rolnym miała charakter stały wystarczy jedynie ustalenie, że osoba bliska rolnikowi wykonywała jakiekolwiek zabiegi agrotechniczne związane z prowadzoną produkcją rolną, realizując w ten sposób dyspozycje rolnika prowadzącego gospodarstwo rolne. O stałej pracy można bowiem mówić tylko wtedy, gdy pomoc na rzecz rolnika była (lub mogła być) świadczona w rozmiarach istotnych dla funkcjonowania gospodarstwa. Zatem przy ustaleniu stażu pracowniczego nie uwzględnia się każdej, jakiejkolwiek pracy w gospodarstwie rolnym. Zaliczeniu podlega tylko praca stała o istotnym znaczeniu dla prowadzonej działalności rolniczej. Doraźna pomoc, zwyczajowo świadczona przez członków rodziny rolnika, nie stanowi stałej pracy w gospodarstwie rolnym wpływającej na wysokość wysługi lat ustalanej dla celów pracowniczych. Z powyższych względów dokonując oceny, czy w danej sprawie osoba bliska rolnika rzeczywiście wykonywała stałą pracę w gospodarstwie rolnym należy przeanalizować przebieg pracy wnioskodawcy w gospodarstwie oraz ustalić, jakie konkretnie czynności wykonywał wnioskodawca, czy pomoc ta świadczona była w zakresie znaczącym dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego, a jeżeli tak, to czy była ona wykonywana w takim rozmiarze przez cały rok, czy jedynie okresowo, a także jaki był charakter gospodarstwa i ile osób rzeczywiście świadczyło pomoc na rzecz rolnika oraz czy z uwagi na profil gospodarstwa, stopień jego zmechanizowania i liczbę członków rodziny rolnika rzeczywiście zachodziła potrzeba wykonywania pracy w deklarowanym przez wnioskodawcę rozmiarze. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, iż w niniejszej sprawie niezbędne są dodatkowe ustalenia w celu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy i dopiero po jego ustaleniu możliwa będzie ocena w jaki sposób wskazane przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie. Sąd II instancji zaznaczył, iż przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ powinien mieć na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990r., okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym należy potwierdzić albo zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zeznania świadków nie powinny budzić wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają uzasadnione zastrzeżenia, to organ powinien rozważyć potrzebę samodzielnego przesłuchania zawnioskowanych świadków, ewentualnie także innych osób, co pozwoli na rzetelną ocenę ich wiarygodności. W ocenie Sądu w składzie orzekającym, organ prawidłowo zastosował się do oceny prawnej zawartej w ww. wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego. Prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy stosując przepisy art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. W tym celu dopuścił dowód z przesłuchania świadków przedstawionych przez skarżącego. Świadkowie: T. P. oraz J. K. zostali w dniu [...] lutego 2016 r. przesłuchani przez funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w [...] - na okoliczność pracy P. M. w gospodarstwie rolnym rodziców we wnioskowanym okresie. Świadkowie zostali pouczeni o prawie do odmowy zeznań i odpowiedzi na pytania w zakresie określonym w art. 83 § 2 k.p.a. oraz o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań na podstawie art. 233 Kodeksu karnego. Z przesłuchania świadków zostały sporządzone protokoły. Podejmując rozstrzygnięcie w sprawie organ zasadnie powołał rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego, które w § 4 ust. 1 pkt 5 stanowi, że do wysługi lat uwzględnianej przy ustalaniu wzrostu uposażenia zasadniczego zalicza się inne (niż wymienione w § 4 ust. 1 pkt 1-4) okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub wynikające ze stosunku służbowego. Organ prawidłowo przyjął, że tymi odrębnymi przepisami są art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Przepis ten stanowi, iż ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku - rozumie się przez to osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W ocenie Sądu, analiza zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w oparciu o powołane wyżej przepisy doprowadziła organ do prawidłowej konkluzji, że brak jest podstaw faktycznych i prawnych do przyznania skarżącemu prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym rodziców od dnia [...] lipca 2007 r. do dnia [...] sierpnia 2007 r. i od dnia [...] października 2007 r. do dnia [...] maja 2012 r. Nie można bowiem uznać, że skarżący świadczył "stałą pracę" w gospodarstwie rolnym w rozumieniu w art. 6 pkt 2 lit. c) ww. ustawy. W tym miejscu należy wyjaśnić, że w niniejszym postępowaniu ocenie podlegała praca skarżącego we wskazanych powyżej okresach pracy w gospodarstwie rolnym rodziców. Natomiast okres od dnia [...] września 2007 r. do [...] października 2007 r., kiedy skarżący był zatrudniony w Zakładzie [...] w [...], na zupełnie innej podstawie, a nie z tytułu pracy wykonywanej w gospodarstwie rolnym rodziców, a którego wliczenia do stażu służby domagał się skarżący został rozstrzygnięty rozkazem personalnym Komendanta Głównego Policji z dnia [...] sierpnia 2013 r. [...]. Powyższe rozstrzygnięcie zostało poddane kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który wyrokiem z dnia 2 marca 2016 r., sygn. akt II SA/Wa 2119/15 oddalił skargę P. M. Z poczynionych przez organ ustaleń faktycznych wynika, że we wnioskowanym okresie rodzice skarżącego posiadali na terenie wsi [...] gospodarstwo rolne o powierzchni 0,41 ha i we wsi J. K. o powierzchni 2,78 ha, łącznie 3,19 ha, które obejmowało zgodnie z oświadczeniem skarżącego kompleks leśny. Część areału przeznaczone było na łąki. Gospodarstwo prowadzone było na potrzeby własne rodziny skarżącego. W gospodarstwie uprawiano różne zboża i ziemniaki, hodowano również trzodę chlewną (ok. 4 - 6 sztuk), krowy (1 sztuka), kury (ok. 20 sztuk). Przy wykonywaniu pracy w gospodarstwie wykorzystywano maszyny rolnicze tj. ciągnik, wóz, brony, pługi dwuskibowe oraz konną kopaczkę do ziemniaków. W gospodarstwie pracowali wszyscy członkowie rodziny: matka i ojciec skarżącego, trzej jego bracia oraz sam skarżący, przy czym około 2008 r. dwaj bracia K. i A. zaprzestali pomagać rodzicom, gdyż podjęli pracę zawodową, a T. pomagał do około 2010 r. Powyższe wynika wprost z zeznań świadków, którzy oświadczyli, że większość prac wykonywali wspólnie. Jak zasadnie wskazał organ, wykonywanie prac w gospodarstwie przez 6 osób, biorąc pod uwagę areał, strukturę brak wyspecjalizowanej produkcji roślinnej i zwierzęcej uniemożliwia stwierdzenie, iż pomoc kilkunastoletniego wówczas P. M. miała istotny wpływ na funkcjonowanie tego gospodarstwa. Zeznania świadków nie dają jednak podstaw do stwierdzenia, że powyższe czynności, oprócz stałej pracy rodziców skarżącego w gospodarstwie rolnym, wymagały także stałej pracy skarżącego każdego dnia. Zgodzić należy się ze stanowiskiem organu, że w świetle zeznań świadków brak jest podstaw do uznania, że skarżący wykonywał w gospodarstwie rolnym rodziców pracę o charakterze stałym. Skarżący niewątpliwie realizował określone obowiązki w gospodarstwie rolnym rodziców, jednak nie przekraczały one wymiaru doraźnej pomocy świadczonej przez dzieci na rzecz rodziców prowadzących gospodarstwo rolne. Nie można tym samym stwierdzić, że czynności, które wykonywał skarżący były niezbędne dla funkcjonowania gospodarstwa rolnego przez cały rok. Rację ma również organ wskazując, że zeznania świadków budzą uzasadnione wątpliwości co do ich wiarygodności. Zeznania złożone do protokołów przesłuchania w dniu [...] lutego 2016 r. wskazują na pewne nowe elementy, które mogą poddawać w wątpliwość złożone oświadczenia. Świadek T. P. zeznał, iż skarżący "od małego od wieku kilu lat". Natomiast świadek J. K. stwierdził, iż "już od szkoły podstawowej pomagał w domu, na początku jak był młodszy wykonywał lżejsze prace, z wiekiem robił cięższe prace, tak przed rokiem 2007 już też pomagał". Powyższe wskazuje, jak zasadnie przyjął organ, że świadkowie błędnie utożsamiają obserwowaną przez nich doraźną pomoc skarżącego w wykonywaniu typowych obowiązków domowych zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika, ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Podkreślić w tym miejscu należy, że w świetle art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., zeznania świadków przedstawione w sprawie dotyczącej przyznania prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta z tytułu wysługi powinny być na tyle wiarygodne, aby można je było potraktować jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby czy świadectwach pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w takim postępowaniu. Świadectwa te są uwzględniane jedynie w przypadku zatrudnienia w pełnym wymiarze czasu pracy, a organy je wydające opierają się na danych z akt osobowych pracowników oraz posiadanych ewidencji np. czasu pracy, urlopów (wypoczynkowych, bezpłatnych, związanych z rodzicielstwem). Zeznania świadków - w przypadku nieposiadania przez właściwy urząd gminy dokumentów uzasadniających wydanie zaświadczenia o pracy zainteresowanej osoby w indywidualnym gospodarstwie rolnym (art. 3 ust. 1 ww. ustawy), stanowią podstawowe i obligatoryjne dowody w sprawie. Jako takie nie powinny zatem budzić wątpliwości co do ich wiarygodności i stwierdzonych faktów. Zasadnicze ustalenia muszą być bowiem udokumentowane zeznaniami świadków. Niedopuszczalne jest natomiast zastępowanie zeznań świadków oświadczeniem samego wnioskodawcy. W świetle powyższego nieuzasadniony jest zarzut skargi naruszenia art. 80 k.p.a. Zaznaczyć należy, że zakres postępowania wyjaśniającego w celu poczynienia przez organ niezbędnych ustaleń faktycznych w kontekście "stałej pracy" skarżącego określił Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 9 października 2015 r. podkreślając przy tym wartość dowodową zeznań świadków. W ocenie tutejszego Sądu, organ wytyczne te zrealizował i na ich podstawie ustalił, że skarżący nie wykonywał stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Konkludując Sąd stwierdza, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, zaś zarzuty skargi nie zasługują na uwzględnienie. Organ orzekający zasadnie uznał w okolicznościach niniejszej sprawy, iż skarżący we wnioskowanym okresie nie wykonywał "stałej pracy" w gospodarstwie rolnym rodziców w rozumieniu art. 6 pkt 2 lit. c) ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Przed podjęciem rozstrzygnięcia organ przeprowadził postępowanie wyjaśniające czyniąc zadość wymogom określonym w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. Swe stanowisko w sprawie należycie uzasadnił - stosownie do przesłanek zawartych w art. 107 § 3 k.p.a. Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 w związku z art. 153 i art. 170 P.p.s.a., orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło