II SA/Wa 2658/19

WyrokWSA w Warszawie2020-02-19

Skład orzekający: Andrzej Kołodziej, Iwona Maciejuk, Andrzej Góraj

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przepisy § 30 ust. 1 zd. 2 oraz § 19 ust. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 czerwca 2002 r. w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej, które stanowią, że termin do wniesienia odwołania liczy się od dnia wcześniejszego doręczenia orzeczenia dyscyplinarnego organu pierwszej instancji, zostały wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego i godzą w prawo do obrony?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przepisy § 30 ust. 1 zd. 2 oraz § 19 ust. 2 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 czerwca 2002 r. nie zostały wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego i nie naruszają prawa do obrony. Sąd oparł się na orzecznictwie NSA, które potwierdza odrębność postępowania dyscyplinarnego od postępowania administracyjnego oraz dopuszczalność odmiennego regulowania instytucji w nim występujących. Podkreślono, że przepisy te kompleksowo normują kwestie odwołań, a obecny rozwój technologii komunikacyjnych niweluje argument o utracie racji bytu prawa do obrony z powodu odległości. W związku z tym, postanowienie stwierdzające uchybienie terminu do wniesienia odwołania zostało uznane za prawidłowe.
Stan faktyczny
W sprawie rozpatrywano skargę T.M. na postanowienie Komendanta Głównego Straży Granicznej o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania od orzeczenia dyscyplinarnego. Orzeczenie dyscyplinarne zostało doręczone obwinionemu wcześniej niż jego obrońcy. Odwołanie zostało złożone po terminie liczonym od daty doręczenia obwinionemu. Skarżący zarzucił, że przepisy rozporządzenia MSWiA regulujące sposób liczenia terminu odwołania zostały wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego i naruszają prawo do obrony.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Andrzej Kołodziej, Sędzia WSA Iwona Maciejuk, Sędzia WSA Andrzej Góraj (spr.), , po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 19 lutego 2020 r. sprawy ze skargi T. M. na postanowienie Komendanta Głównego Straży Granicznej z dnia [...] lutego 2019 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia uchybienia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę Postanowieniem nr [...] z dnia [...] października 2018 r. Komendant [...] Oddziału Straży Granicznej wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko [...] SG T.M.. Po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego Komendant [...] Oddziału Straży Granicznej orzeczeniem dyscyplinarnym nr [...] z dnia [...]grudnia 2018 r. uznał [...] SG T.M. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę dyscyplinarną upomnienia. W orzeczeniu zostało zawarte pouczenie o przysługującym prawie do złożenia odwołania do Komendanta Głównego Straży Granicznej za pośrednictwem przełożonego, który wydał orzeczenie, w terminie 7 dni od jego doręczenia. Pełnomocnik strony wniósł do organu odwoławczego odwołanie od w/w orzeczenia. Komendant Główny Straży Granicznej postanowieniem z [...] lutego 2019r. stwierdził uchybienie terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia wskazał, że z materiałów postępowania dyscyplinarnego wynika, że wskazane orzeczenie dyscyplinarne zostało doręczone obwinionemu w dniu 03 stycznia 2019 r. natomiast jego obrońcy w dniu 08 stycznia 2019 r. - na adres Kancelarii Adwokackiej. Odwołanie od orzeczenia dyscyplinarnego nr [...] zostało złożone przez obrońcę [...] SG T.M. za pośrednictwem Urzędu Pocztowego w W. w dniu 15 stycznia 2019 r. o czym świadczy znajdująca się na kopercie pieczęć pocztowa. Dalej organ wyjaśnił, że kwestię terminu składania odwołania od orzeczenia dyscyplinarnego reguluje § 30 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 czerwca 2002 roku w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej. Zgodnie z tym przepisem, obwinionemu przysługuje prawo do wniesienia zażalenia w terminie 7 dni od dnia jego doręczenia. Uprawnienie to przysługuje również obrońcy obwinionego (§ 17 ww. rozporządzenia). W myśl § 30 ust. 1 przepis § 19 ust. 2 cyt. rozporządzenia stosuje się odpowiednio. Zgodnie ze stosowanym odpowiednio § 19 ust. 2 rozporządzenia w przypadku doręczenia obwinionemu i obrońcy w różnych terminach orzeczenia, od którego przysługuje odwołanie, termin do złożenia odwołania liczy się od dnia doręczenia, które nastąpiło wcześniej. Pierwsze doręczenie orzeczenia dyscyplinarnego nr [...] nastąpiło obwinionemu w dniu [...] stycznia 2019 r. i termin do złożenia odwołania upłynął w dniu 10 stycznia 2019 r. Stąd też wniesione w dniu 15 stycznia 2019 r. odwołanie obrońcy organ odwoławczy uznał za złożone z uchybieniem terminu do wniesienia odwołania. Organ podkreślił, iż w sytuacji, gdy zażalenie wniesione zostało po tym terminie, organ ma obowiązek wydania postanowienia stwierdzającego uchybienie terminu do wniesienia zażalenia (art. 144 w zw. z art. 134 kodeksu postępowania administracyjnego). W orzecznictwie sądów administracyjnych podkreśla się, że rozpatrzenie zażalenia wniesionego z uchybieniem terminu, który nie został przywrócony, stanowi rażące naruszenie prawa. W praktyce oznacza to bowiem weryfikację w postępowaniu odwoławczym orzeczenia ostatecznego, co jest prawnie niedopuszczalne. Tym samym w takich okolicznościach w razie postępowania przed sądem administracyjnym mogłoby to oznaczać stwierdzenie nieważności orzeczenia odwoławczego albo w innym przypadku stanowić podstawę wznowienia postępowania dyscyplinarnego na mocy § 38 ust. 1 pkt 3 cytowanego rozporządzenia. Jednocześnie zauważono, że skarżący wnosząc odwołanie nie wniósł prośby o przywrócenie terminu do rozpatrzenia odwołania, o której mowa w art. 58 kpa. Od powyższego postanowienia skargę do tut. Sądu wywiódł T.M.. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił wadliwość podstawy prawnej z uwagi na fakt jego oparcia o przepisy prawa, ustanowione z przekroczeniem upoważnienia do wydania rozporządzenia oraz pozostające w sprzeczności z ustawą. W oparciu o w/w zarzut wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości. W uzasadnieniu wskazał, że postępowanie dyscyplinarne wobec obwinionego toczy się na podstawie art. 134 i nast. ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 147, dalej powoływanej jako "u.SG") oraz rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 czerwca 2002 r. w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej (Dz. U. z 2002 r., nr 118, poz. 1015, z późn. zmianami, dalej powoływanego jako "Rozporządzenie"). Podstawę do wydania Rozporządzenia stanowi art. 136b ust. 6 u.SG, w myśl którego minister właściwy do spraw wewnętrznych określa m.in. tryb odwoływania się od kar. W myśl §42 Rozporządzenia w sprawach w nim nieuregulowanych stosuje się odpowiednio przepisy k.p.a. Rozporządzenie zostało wydane już pod rządami obecnie obowiązującej Konstytucji RP, a co za tym idzie - na mocy art. 92 ust. 1 ustawy zasadniczej jest wprowadzanie do porządku prawnego na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Zważył, że w treści Rozporządzenia zostały w sposób szczegółowy uregulowane zagadnienia związane nie tylko z terminem wniesienia odwołania, ale również ze sposobem jego obliczania, wprowadzające istotne odrębności w stosunku do powszechnie obowiązujących uregulowań, o czym jeszcze będzie mowa poniżej. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy wskazał, że o ile samo zaskarżone postanowienie zostało wydane w oparciu o obowiązujące przepisy prawa powszechnie obowiązującego, o tyle zostały one ustanowione z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, zawartego w art. 136b u.SG. Nie stanowi to jednak przeszkody do rozpoznania skargi w kierunku w niej postulowanym, albowiem w myśl art, 178 ust, 1 Konstytucji RP sędziowie podlegają tylko Konstytucji i ustawom. Pominięcie w tym wyliczeniu rozporządzeń nie jest dziełem przypadku - za utrwalony można uznać pogląd, w myśl którego sąd (bez względu na jego rodzaj) może zbadać zgodność rozporządzenia z ustawą i w razie stwierdzenia, że jego przepisy wykraczają poza granicę upoważnienia udzielonego ustawą odmówić w konkretnej sprawie zastosowania go. Jeżeli chodzi o kwestie uregulowane w Rozporządzeniu, to wskazać należy, że dotyczą one trybu postępowania w sprawach dyscyplinarnych, a zatem związanych z odpowiedzialnością, która wprawdzie nie ma charakteru karnego, ale niewątpliwie zawiera w sobie element represyjny. Zważyć przy tym trzeba, że potencjalne skutki skazania dyscyplinarnego mogą być dla obwinionego o wiele bardziej dotkliwe niż miałoby to miejsce tylko w razie zastosowania represji karnej, co ma znaczenie zwłaszcza przy karze wydalenia ze służby. Tym samym rolą prawodawcy według skarżącego jest takie ukształtowanie przepisów regulujących postępowanie dyscyplinarne, które umożliwi obwinionemu realną i skuteczną obronę jego praw tak, by mógł on uniknąć skazania w razie braku ku temu podstaw, zaś w razie ich zaistnienia - starać się o zminimalizowanie jego skutków. 0czywiście, ochrona prawa obwinionego gwarantowana jest także poprzez sposób ukształtowania czynności organu postępowania dyscyplinarnego, nakładający obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, zaś na etapie odwoławczym - odstąpienie od wymogu szczegółowego uzasadniania odwołania. Szczególnego podkreślenia wymaga przy tym okoliczność, że art. 136a u.SG zapewnia obwinionemu korzystanie w postępowaniu dyscyplinarnym z pomocy obrońcy, którym może być m.in. adwokat Tym samym ustawodawca uznał, że niezależnie od innych gwarancji i procesowych prawa obwinionego w postępowaniu winny doznawać ochrony także poprzez możliwość udziału czynnika profesjonalnego pod względem prawnym. Powyższe rozważania prowadzą do wniosku, iż nie jest dopuszczalne w ramach upoważnienia do wydania rozporządzenia zawartego w art 136b ust 6 u.SG takie ukształtowanie trybu postępowania odwoławczego, które godziłoby w istotę prawa do obrony i czyniło ją iluzoryczną. Jest to konstatacja zasadna także w obliczu faktu, iż sam termin wniesienie odwołania został przez rozporządzeniodawcę skrócony o połowę w stosunku do przewidzianego w przepisach k.p.a. Taki zabieg, choć kontrowersyjny, jawi się jako dopuszczalny, zresztą w niniejszej sprawie kwestia ta nie ma specjalnego znaczenia. W ocenie strony skarżącej natomiast, za niedopuszczalne uznać należy takie ukształtowanie przepisów regulujących postępowanie dyscyplinarne, zwłaszcza na etapie odwoławczym, które niezależnie od skrócenia terminu na wniesienie odwołania modyfikuje także zasady jego liczenia. Rozstrzygnięcie organu postępowania dyscyplinarnego, zawarte w zaskarżonym postanowieniu uzasadnione jest tym, że w myśl §30 ust. 1 w zw. z §19 ust. 2 Rozporządzenia termin na wniesienie odwołania jest liczony zarówno dla obwinionego, jak i dla jego obrońcy od dnia wcześniejszego doręczenia orzeczenia dyscyplinarnego organu pierwszej instancji. Krytykę takiego ukształtowania przepisów Rozporządzenia zacząć należy od uwagi, iż orzeczenie dyscyplinarne jest wydawane w trybie gabinetowym, a co za tym idzie - tak obwiniony, jak i jego obrońca nie mają wpływu na termin, w jakim zapada. Nie należy również do rzadkości sytuacja, w której między datami doręczenia obwinionemu i obrońcy zachodzi rozbieżność, nierzadko przekraczająca 7 dni. Pomijając bowiem obowiązki związane z wykonywaniem zawodu adwokata zawsze należy brać pod uwagę urlopy, choroby, inne zwolnienia z pracy, zresztą sam ustawodawca po wielokroć nie traktuje jako bezwzględnego obowiązku odbioru korespondencji w pierwszym możliwym terminie. Oczywiście można zawsze stwierdzić, że skoro obwiniony wcześniej od obrońcy dysponuje egzemplarzem orzeczenia dyscyplinarnego, to może mu je przekazać w taki czy inny sposób, wreszcie może też sam wnieść odwołanie. Zważyć jednak należy, że nie zawsze jest to wykonalne, poza tym obwiniony po to ustanawia obrońcę, by zapewnić sobie należyty standard pomocy prawnej, a także [co ma niebagatelne znaczenie) zdjąć z siebie część odpowiedzialności za terminowe załatwianie spraw. Nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której obwiniony odbiera orzeczenie dyscyplinarne, a tym czasie jego obrońca wykorzystuje urlop, a także możliwość odebrania przesyłki po dwukrotnej awizacji. Po powrocie natomiast okazuje się, że nie dotrzymał terminu na wniesienie odwołania, przy czym w żaden sposób nie zawinił temu stanowi rzeczy. Nie zmienia to jednak faktu, że przy takim ukształtowaniu regulacji dotyczących biegu terminu prawo do obrony, w tym do skutecznego wniesienia odwołania, staje się co najmniej mocno iluzoryczne. Znakomicie widać to w realiach niniejszej sprawy - obwiniony zamieszkuje pod [...] zaś jego obrońca ma siedzibę zawodową pod [...] - jak sobie wyobrazić skuteczne przygotowanie i wniesienie odwołania, jeżeli przy zastosowaniu przepisów Rozporządzenia faktycznie pozostawały na to dwa dni [jeżeli uwzględnić datę doręczenia orzeczenia dyscyplinarnego obrońcy). 0czywiście, można zasugerować obwinionemu skorzystanie z pomocy obrońcy mającego siedzibę bliżej jego miejsca zamieszkania. Nie jest jednak zadaniem organu postępowania dyscyplinarnego narzucanie obwinionemu standardu korzystania z pomocy prawnej. W świetle opisanych wyżej argumentów w ocenie strony skarżącej uznać należy, że §30 ust. 1 zd. 2 oraz §19 ust. 2 Rozporządzenia została wydane z przekroczeniem upoważnienia ustawowego, jako godzące w prawo do korzystania z pomocy obrońcy. Zachodzi zatem podstawa do odmowy ich zastosowania i oparcia się w tym względzie na art. 129 §2 k.p.a. w zw. z §42 Rozporządzenia, czego skutkiem będzie liczenie terminu na wniesienie odwołania od daty faktycznego doręczenia orzeczenia dyscyplinarnego obrońcy, a w takim przypadku jest on zachowany. Szczególnego podkreślenia wymaga przy tym fakt, że obrońca pełni w każdym postępowaniu, w jakim się pojawia, specyficzną rolę. Jego zadanie nie ogranicza się bowiem tylko do świadczenia pomocy prawnej, albowiem ze względu na obowiązek podejmowania czynności tylko w interesie obwinionego ma niezależną od niego pozycję. Uzupełniając powyższe rozważania skarżący pokrótce opisał genezę pojawienia się w Rozporządzeniu wskazanych wyżej przepisów. W pierwszej kolejności wskazał, że 136a u.SG został dodany z dniem 15 czerwca 2001 r. (zm. wyn. z Dz.U. nr 45, poz. 498), przy czym w swoim pierwotnym brzmieniu umożliwiał ustanowienie obrońcy tylko spośród funkcjonariuszy Straży Granicznej. Samo Rozporządzenie weszło w życie już pod rządami powołanego wyżej przepisu tj. z dniem 28 maja 2002 r. (z mocą obowiązującą od dnia 16 czerwca 2002 r.). W jego pierwotnym brzmieniu brak było regulacji zawartych w aktualnie obowiązujących §19 ust. 2 i §30 ust. 1 zd. 2, co oznaczało, że termin do wniesienie odwołania biegł oddzielnie tak dla obwinionego, jak i dla jego obrońcy. Najwyraźniej rozporządzeniodawca zdawał sobie sprawę z konieczności zachowania realnego prawa do obrony. Kwestionowane w niniejszej skardze przepisy weszły w życie z dniem 28 marca 2007 r. (zm. wyn. z Dz. U. nr 44, poz. 284), przy czym na podstawie ogólnodostępnych źródeł trudno dociec przyczyn ich wprowadzenia. Od tej daty jednak istniejący stan prawny jawi się jako sprzeczny tak z upoważnieniem ustawowym, zawartym w art. 136b ust. 6 u.SG, jak i z regulacją art. 136a u.SG, zwłaszcza w sytuacji, gdy począwszy od dnia 4 czerwca 2008 r., kiedy to prawo obrony w postępowaniu dyscyplinarnym funkcjonariuszy SG uzyskali adwokaci i radcowie prawni (zm. wyn. z Dz. U. nr 86, poz. 521). W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej odrzucenie jako wniesionej po terminie lub ewentualnie o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: zgodnie z treścią przepisu art.1 par. 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr.153, poz.1269 z późn. zm.) Sąd Administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem skarżonej decyzji administracyjnej. Jest więc to kontrola legalności rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu administracyjnym, z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i procesowym. Oceniając przedmiotowe postanowienie według powyższych kryteriów, uznać należy, iż nie narusza ono prawa. Istota sprawy w niniejszym postępowaniu sprowadzała się do oceny tego, czy skarżone postanowienie jest zgodne z prawem i stanem faktycznym a nadto, w świetle zarzutu skargi, czy trafną jest teza postawiona w skardze, o wydaniu rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 28 czerwca 2002r. w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej, z naruszeniem upoważnienia ustawowego. W pierwszej kolejności podkreślić należało za organem, że podstawę prawną wydania w/powołanego rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 28 czerwca 2002 r. stanowi art. 136 b ust. 6 ustawy z dnia 12 października 1992 r. o Straży Granicznej (Dz. U. z 2019 r. poz. 147 z późn. zm.), który upoważnia ministra właściwego do spraw wewnętrznych do określenia w drodze rozporządzenia m in. trybu przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego i trybu odwoływania się od kar. W tym miejscu podkreślenia wymagało to, że powyższe zasady nie stanowią jedynego wyjątku znanego w prawodawstwie, bowiem podobne obowiązują także w przepisach dyscyplinarnych dotyczących Policjantów. Art. 135 fust. 6 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (tj. Dz. U. z 2019 r. poz. 161, z późn. zm.) stanowi, iż "Orzeczenia, postanowienia, zawiadomienia i inne pisma, wydane w toku postępowania dyscyplinarnego, doręcza się obwinionemu oraz obrońcy, jeżeli został ustanowiony. W razie doręczenia obwinionemu i obrońcy w różnych terminach pisma, od którego przysługuje odwołanie lub zażalenie, termin do złożenia odwołania lub zażalenia liczy się od dnia doręczenia, które nastąpiło wcześniej.". Omawiając przedmiotową kwestię nie sposób pominąć też tego, że na kanwie powyższego przepisu Naczelny Sąd Administracyjny w tezie wyroku sygn. akt I OSK 1000/12, z dnia 19 czerwca 2013 r. stwierdził: "Postępowanie dyscyplinarne nie jest postępowaniem administracyjnym - jest postępowaniem odrębnym, rządzącym się swoimi regułami.". Naczelny Sąd Administracyjny w tezie wyroku sygn. akt I OSK 1637/13, z dnia 8 października 2014 r. stwierdził: "Stanowisko skarżącego, że rozwiązanie z art. 135 f ust. 6 ustawy z 1990 r. o Policji jest sprzeczne z prawem do obrony w postępowaniu karnym (art. 42 ust. 2 Konstytucji) oraz prawem do zaskarżania orzeczeń (art. 78 Konstytucji) należy uznać za całkowicie błędne.". Stanowiska sądów (których wyrazem są m.in. przywołane orzeczenia) jednoznacznie potwierdzają możliwość odrębnego, w stosunku do kpa. regulowania instytucji postępowania dyscyplinarnego, co nie narusza prawa do obrony obwinionego. Nie można zatem mówić, iż w realiach niniejszej sprawy nastąpiło przekroczenie upoważnienia ustawowego. Nie można także zgodzić się z podnoszonym w uzasadnieniu skargi twierdzeniem, iż przepisy § 30 ust. 1 zd. 2 oraz § 19 ust. 2 ww. rozporządzenia godzą w prawo do korzystania z pomocy obrońcy. W wyroku z dnia 17 listopada 2005 r. sygn. akt I OSK 263/05 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził - teza I: "W art. 134 -140 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej wyraźnie określono podstawowe elementy postępowania dyscyplinarnego. Powoduje to, iż podstawy do wymierzenia kary, właściwość organów i podstawowe zasady postępowania dyscyplinarnego funkcjonariuszy Straży Granicznej są w zasadzie w całości uregulowane materią ustawową. Natomiast przepisy rozporządzenia MSWiA z dnia 28 czerwca 2002 r. nie tworzą de facto żadnych nowych przesłanek odpowiedzialności dyscyplinarnej, ani nie ograniczają prawa do obrony w tym postępowaniu.". Ponadto, z treści tezy wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 października 2010 r. sygn. akt II SA/Wa 879/10, dotyczącej § 30 ust. 1 ww. rozporządzenia, wynika, iż w sytuacji kompleksowego unormowania określonych kwestii w rozporządzeniu nie stosuje się przepisów kpa.: " Przepis § 30 ust. 1 rozporządzenia z dnia 28 czerwca 2002 r. w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej wyraźnie wskazuje zarówno termin do wniesienia odwołania, organ właściwy do jego rozpatrzenia jak również organ, za pośrednictwem którego należy to odwołanie wnieść. W sytuacji kompleksowego unormowania kwestii odwołań od orzeczeń dyscyplinarnych, przepis art. 65 § 2 kpa. nie ma zastosowania.". Należy więc przyjąć, iż także w stanowiącym przedmiot rozpoznania, w niniejszej sprawie zakresie, zastosowane przepisy, na podstawie których stwierdzono uchybienie terminu do wniesienia odwołania, w sposób kompleksowy normują omawiane kwestie i nie ma tutaj potrzeby subsydiamego stosowania przepisów kpa. Niezależnie od powyższych argumentów, pamiętać należy o tym, że przepisy regulujące postępowanie dyscyplinarne funkcjonariuszy Straży Granicznej przewidują czynny udział w tym postępowaniu zarówno obwinionego jak i jego obrońcy. Obowiązek ścisłego współdziałania obwinionego i jego obrońcy jest zaś oczywisty i leży w ich obopólnym interesie. Stąd też nie sposób zgodzić się z poglądem, ze uregulowania rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 28 czerwca 2002r. w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej (zwłaszcza w sytuacji jaka istnieje w niniejszej sprawie gdzie miejsce zamieszkania strony jest znacznie oddalone od miejsca siedziby adwokata) ograniczają stronie prawo do obrony. Przy obecnym rozwoju i ogólnej dostępności oraz powszechności środków technicznych pozwalających na porozumiewanie się na odległość, argument ten utracił rację bytu. Nawet znaczna odległość pomiędzy miejscem zamieszkania strony a miejscem siedziby adwokata, przy zachowaniu minimalnych reguł dbałości o własne interesy, nie wpływa w żaden sposób na prawo strony do obrony. Nie zwalnia bowiem strony z obowiązku zachowania minimalnej choćby staranności w postępowaniu procesowym. Nie zwalnia też strony z obowiązku pozostawania w stałym kontakcie ze swym obrońcą. Owa omawiana odległość nie zwalnia również profesjonalnego pełnomocnika z obowiązku uświadomienia stronie skutków prawnych doręczenia stronie orzeczenia dyscyplinarnego, jak też nie zwalnia go z obowiązku czuwania nad tym, by wnieść odwołanie z zachowaniem terminu przewidzianego przepisami prawa. Z tego obowiązku nie zwalniają bowiem pełnomocnika żadne akty prawne z Konstytucją włącznie. Na marginesie zgodzić należało się także z organem, że za ratio legis odmiennie ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym, aniżeli w kpa. sposobu ustalania terminu do złożenia odwołania (zażalenia) przemawiają np. bezwzględnie obowiązujące terminy chociażby przedawnienia karalności (art. 137 ust. 2 ww. ustawy o Straży Granicznej). Zdarzają się zaś sytuacje celowego wydłużania przez stronę lub jej pełnomocnika terminu tegoż postępowania, w celu doprowadzenia do przedawnienia karalności czynu i umorzenia postępowania. Niekiedy, dla uniknięcia przedawnienia karalności znaczenie mogą mieć zaś nawet pojedyncze dni. W odmiennej regulacji sposobu liczenia terminów do wniesienia odwołania, nie sposób więc dopatrywać się złej woli organu, czy wręcz pewnego wyrachowania prawodawcy, zmierzającego do utrudnienia obwinionemu realizacji jego prawa do obrony. Mimo owej odmiennej od kpa regulacji dotyczącej liczenia terminów, obwiniony posiada cały czas prawo do obrony w ramach postępowania odwoławczego. Prawo strony do obrony, spotęgowane jest zaś możliwością ustanowienia swym obrońcą adwokata, który z uwagi na swój profesjonalizm, winien mieć świadomość treści omawianego rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 28 czerwca 2002r. w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej, i winien dokonywać czynności procesowych w terminach prawem przewidzianych. W świetle powyższego, nie dopatrując się podstaw uzasadniających odmowę zastosowania w sprawie przepisów rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 28 czerwca 2002r. w sprawie przeprowadzania postępowania dyscyplinarnego wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej, tut. Sąd uznał skarżone postanowienie za prawidłowe. Skoro bowiem, co nie było kwestionowane w sprawie, odpis orzeczenia dyscyplinarnego został doręczony obwinionemu 3 stycznia 2019r. (wcześniej niż jego obrońcy), to termin na wniesienie odwołania, zarówno dla strony, jak i jej obrońcy upłynął w dniu 10 stycznia 2019r. Stąd odwołanie wniesione dopiero 15 stycznia 2019r. jako wniesione z uchybieniem terminu przewidzianego prawem, nie mogło wywołać skutków materialno prawnych. W tym stanie sprawy, nie podzielając argumentów zawartych w złożonej skardze, oraz uznając iż organ w sposób prawidłowy zebrał i ocenił materiał dowodowy, oraz iż przy wykonywaniu tych czynności nie naruszył przepisów prawa, Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art.151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz.1270 z późn. zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło