II SAB/Wa 640/19

WyrokWSA w Warszawie2020-03-10

Skład orzekający: Iwona Maciejuk, Andrzej Góraj, Piotr Borowiecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej dopuścił się bezczynności w przedmiocie rozpoznania wniosku o udostępnienie informacji publicznej, gdy wniosek dotyczył "skanów wszystkich pism" w indywidualnej sprawie skarżącego, a organ odmówił udostępnienia, uznając, że żądana informacja nie ma charakteru informacji publicznej?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej nie dopuścił się bezczynności, ponieważ żądanie udostępnienia "skanów wszystkich pism" w indywidualnej sprawie skarżącego nie stanowi informacji publicznej w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej. Prawo do informacji publicznej służy dobru powszechnemu i kontroli nad władzą, a nie zaspokajaniu indywidualnych interesów czy sporów. Wniosek taki jest nieprecyzyjny i nie dotyczy sprawy publicznej.
Stan faktyczny
Skarżący złożył wniosek do Głównego Inspektora Pracy o udostępnienie "skanów wszystkich pism" dotyczących jego indywidualnej sprawy z okresu od stycznia 2017 r. do czerwca 2019 r. Organ odmówił udostępnienia informacji, uznając wniosek za nieprecyzyjny i niebędący informacją publiczną, gdyż dotyczy indywidualnego interesu skarżącego. Skarżący wniósł skargę na bezczynność organu, zarzucając naruszenie przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej i Kodeksu postępowania administracyjnego. Skarga domagała się zobowiązania organu do udostępnienia informacji, udzielenia odpowiedzi na zawiadomienie, stwierdzenia rażącego naruszania prawa, zasądzenia zadośćuczynienia i zwrotu kosztów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Maciejuk, Sędzia WSA Andrzej Góraj, Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.), po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 10 marca 2020 r. sprawy ze skargi I. K. na bezczynność Głównego Inspektora Pracy w przedmiocie rozpoznania wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. o udostępnienie informacji publicznej oddala skargę. W piśmie z dnia [...] sierpnia 2019 r. I.K. (dalej także: "skarżący" lub "strona skarżąca") - działając za pośrednictwem organu - wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Głównego Inspektora Pracy (dalej także: "organ") w przedmiocie rozpatrzenia jego wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. o udostępnienie informacji publicznej. Na podstawie akt niniejszej sprawy Sąd ustalił następujący stan faktyczny. W piśmie z dnia [...] czerwca 2019 r., powołując się na art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 1429 ze zm. - dalej także: "u.d.i.p."), I.K. wniósł do Głównego Inspektora Pracy o udostępnienie informacji publicznej poprzez dostarczenie mu na podany w treści wniosku adres poczty elektronicznej "skanów wszystkich pism, w mojej sprawie (toczącej się pomiędzy mną, a Państwową Inspekcją Pracy od czerwca 2016 r.), które dotyczą czy mają jakikolwiek związek z moimi skargami, zażaleniami i powiadomieniami itp. od i do poniższych adresatów lub ich biur, sekretariatów czy też asystentów lub innych osób fizycznych czy prawnych ich reprezentujących, w okresie od [...] stycznia 2017 r. do [...] czerwca 2019 r., które pocztą elektroniczną lub pocztą zwykłą, były wysyłane z Głównego Inspektoratu Pracy albo dostarczone do Głównego Inspektoratu Pracy, bądź też odebrane lub dostarczone do Głównego Inspektoratu Pracy osobiście czy też przez posłańców lub inną drogą, dla: 1. Posła [...] [...], 2. Posła [...][...], 3. Posła [...] Przewodniczącego [...], 4. Posła [...][...]." Ustosunkowując się do powyższego wniosku strony skarżącej, organ - reprezentowany przez Kierownika Sekcji Kontroli Wewnętrznej Głównego Inspektoratu Pracy - w piśmie z dnia [...] czerwca 2019 r. poinformował skarżącego, iż wniosek o udostępnienie informacji publicznej powinien zawierać m.in. precyzyjne określenie przedmiotu żądania. Organ podkreślił, że "(...) podmiot, do którego wniosek został skierowany nie jest upoważniony do jego modyfikacji, powinien zatem móc prawidłowo rozpoznać intencje strony. Wniosek musi, wobec tego, spełniać choćby minimalne wymogi formalne pozwalające na określenie przedmiotu i zakresu żądania, co pozwala na jego prawidłowe odczytanie i załatwienie. (...) Zgodnie z art. 61 ust. 1 Konstytucji RP obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne (...), jednak prawo, którego realizacji domaga się wnioskodawca musi zostać we wniosku skonkretyzowane." W związku z powyższym, organ wskazał, że "Każdy wniosek, niezależnie od tego, jaki rodzaj postępowania ma wszczynać, musi zawierać co najmniej takie dane i być na tyle precyzyjny, aby możliwe było jego załatwienie zgodnie z prawem. (...) Za elementy takie uznane zostały: wskazanie zakresu żądanej informacji publicznej oraz określenie miejsca i sposobu udostępnienia jej wnioskodawcy" (vide: H. Knysiak-Molczyk, Granice prawa do informacji w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym, LexisNexis, Warszawa 2013, s. 224). Organ podniósł również, że zgodnie z uzasadnieniem uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 9 grudnia 2013 r., sygn. akt I OPS 7/13 "(...) prawo do informacji dotyczy informacji o sprawie publicznej, a więc informacji o czymś, a nie udostępnienia zbioru materiałów jako takich. Wniosek taki nie zawiera zatem jednego z elementów niezbędnych do jego rozpoznania i nie może być załatwiony w oparciu o przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej". Jednocześnie, organ zauważył, że w piśmiennictwie wielokrotnie wyrażano przekonanie, że "Udostępnieniu podlegają określonego rodzaju informacje, a nie akta czy znajdujące się w nich dokumenty" (vide: H. Knysiak-Molczyk, Granice prawa do informacji w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym, LexisNexis, Warszawa 2013, s. 191). Mając powyższe na względzie, organ poinformował skarżącego, że nie można uznać za skutecznie złożony wniosek o udostępnienie informacji publicznej, którego przedmiotem jest udostępnienie całości dokumentacji w danej sprawie w określonym przedziale czasowym, ponieważ prawo dostępu do informacji publicznej obejmuje prawo żądania udzielenia określonej informacji. Organ zauważył, że wprawdzie każdy może żądać informacji publicznej w postaci np. kserokopii, czy też skanu dokumentu lub dokumentów, ale musi jednak wskazać, jakiej informacji się domaga, co powoduje, że brak sprecyzowania, jakiej skarżący domaga się informacji oznacza, że wniosek nie mieści się w zakresie żądania udostępnienia informacji publicznej. W piśmie z dnia [...] sierpnia 2019 r. skarżący - działając za pośrednictwem organu - wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na bezczynność Głównego Inspektora Pracy w przedmiocie rozpatrzenia jego wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. o udostępnienie informacji publicznej. Zarzucając w petitum skargi naruszenie przez organ przepisów art. 1 ust. 1, art. 2 ust. 1, art. 3 ust. 1 i art. 13 ust. 1 i ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, a także naruszenie art. 8, art. 12, art. 35 ust. 1 i art. 36 ust. 1 k.p.a., strona skarżąca wniosła o: 1. zobowiązanie Głównego Inspektora Pracy do natychmiastowego udostępnienia skarżącemu informacji publicznej, stosownie do zakresu rzeczowego zawartego we wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r., 2. zobowiązanie Głównego Inspektora Pracy do udzielenia skarżącemu rzeczowej odpowiedzi na zawiadomienie z dnia [...] lipca 2019 r., 3. stwierdzenie, że kolejne fakty związane z bezczynnością organu świadczą o recydywie ze strony [...] - Głównego Inspektora Pracy i w konsekwencji orzeczenie o rażącym naruszaniu prawa przez organ, 4. zasądzenie zadośćuczynienia na rzecz skarżącego, w kwocie netto 7.500 złotych za stracony czas skarżącego, który poświęcił na korespondencję i konsultacje (wg kalkulacji: 150 godz. x 50 zł/godz. = 7.500 zł); w tym miejscu skarżący wskazał, że pomija straty moralne, psychiczne i zdrowotne, jakich doznał przez ponad trzy lata bezprawnych działań Głównych Inspektorów Pracy, przy braku właściwej reakcji osób z nadzoru politycznego i nadzorczego, 5. zobowiązanie [...] do przeproszenia skarżącego za wieloletnią już gehennę, powodującą niepotrzebną stratę czasu, utratę zdrowia i utratę zaufania do państwa prawa, 6. zasądzenie od Głównego Inspektora Pracy na rzecz skarżącego zwrotu kosztów postępowania sądowego. W uzasadnieniu skargi strona skarżąca, powołując się na dotychczasowy przebieg postępowania - zarzuciła, iż do dnia wniesienia skargi Główny Inspektor Pracy nie udzielił skarżącemu informacji publicznej, o której mowa w jego wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. Ustosunkowując się powyższego pisma (skargi) strony skarżącej z dnia [...] sierpnia 2019 r., Główny Inspektor Pracy w piśmie z dnia [...] września 2019 r. wskazał, że wniosek skarżącego z dnia [...] czerwca 2019 r. dotyczył indywidualnej sprawy i nie ma w związku z tym charakteru informacji publicznej. Ponadto, organ uznał, że pismo skarżącego z dnia [...] sierpnia 2019 r. zawiera polemikę z ustaleniami w tej sprawie. Powołując się na stanowisko wyrażone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1696/12, organ wskazał, że pisma składane w indywidualnych sprawach przez podmioty, których interesów sprawy te dotyczą, nie mają waloru informacji publicznej. Ich przedmiotem nie jest bowiem problem, czy też kwestia, która ma znaczenie dla większej ilości osób, czy grup obywateli, lub jest ważna dla funkcjonowania organów państwa. Przedmiotem takiego pisma jest realizacja lub ochrona indywidualnych interesów podmiotu, który pismo to składa. Wobec tego, jak zauważył organ, pismo takie nie dotyczy sprawy publicznej i nie powinno być rozpatrywane w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zatem, jak stwierdził organ, nie można przy pomocy ustawy o dostępie do informacji publicznej starać się o uzyskanie informacji w swojej własnej sprawie. Niezależnie od powyższego, Główny Inspektor Pracy zauważył, że zarówno w judykaturze, jak i piśmiennictwie wielokrotnie wyrażano przekonanie, że udostępnieniu podlegają określonego rodzaju informacje, a nie akta, czy też znajdujące się w nich dokumenty. W tej sytuacji, odnosząc się zatem do skargi, organ poinformował skarżącego, że nie można uznać za skutecznie złożony wniosku, którego przedmiotem jest udostępnienie całości dokumentacji w danej sprawie w określonym przedziale czasowym, ponieważ prawo dostępu do informacji publicznej obejmuje prawo żądania udzielenia określonej informacji. Skarżący stwierdził, że wprawdzie każdy może żądać informacji publicznej w postaci np. kserokopii czy skanu dokumentu lub dokumentów, ale musi wskazać, jakiej informacji się domaga. Tym samym, organ uznał, iż brak sprecyzowania, jakiej skarżący domaga się informacji, oznacza, że wniosek taki nie mieści się w zakresie żądania udostępnienia informacji publicznej. Główny Inspektor Pracy stwierdził ponadto, że nie ma obowiązku rozważania, jaką dokładnie informację z danego nośnika potrzebuje skarżący, gdyż to na skarżącym spoczywa obowiązek prawidłowego sformułowania takiego wniosku. Następnie, w piśmie z dnia [...] września 2019 r., zawierającym już właściwą odpowiedź na skargę, Główny Inspektor Pracy - reprezentowany przez radcę prawnego - wniósł o oddalenie skargi z uwagi na jej bezzasadność. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, organ na wstępie odpowiedzi na skargę podkreślił, że ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji ma zapewniać transparentność działań władzy publicznej i umożliwiać społeczną jej kontrolę, dlatego żądana informacja, aby uzyskała walor informacji publicznej musi dotyczyć - zgodnie z art. 1 ust. 1 ustawy - "sprawy publicznej". Organ dodał jednocześnie, że przedmiotem takiej informacji jest problem lub kwestie, które mają znaczenie dla większej ilości osób, czy też grup obywateli lub też są ważne z punktu widzenia poprawności funkcjonowania organów państwa. Główny Inspektor Pracy zauważył, że celem ustawy o dostępie do informacji publicznej nie jest zatem zaspokajanie indywidualnych (prywatnych) potrzeb, w postaci uzyskiwania informacji dotyczących wprawdzie kwestii publicznych, lecz przeznaczonych dla celów handlowych, edukacyjnych, zawodowych, czy też na potrzeby toczących się postępowań sądowych. Oznacza to, w ocenie organu, że u.d.i.p. ma służyć uniwersalnemu dobru powszechnemu związanemu z funkcjonowaniem publicznych instytucji. Ponadto, organ wskazał, że zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie sądów administracyjnych utrwalił się wobec tego pogląd, iż wnioski o udostępnienie informacji publicznej składane przez podmioty, których interesów dotyczą, nie są wnioskami o udzielenie informacji publicznej, albowiem nie odnoszą się do "sprawy publicznej". W konsekwencji, organ stwierdził, że każdy zatem wniosek powinien podlegać zindywidualizowanej ocenie, m.in. pod kątem kwestii, czy w ogóle jego rzeczywistym przedmiotem jest pozyskanie informacji publicznej. Mając powyższe na względzie, Główny Inspektor Pracy zauważył, że żądanie skarżącego wskazane w piśmie z dnia [...] czerwca 2019 r. dotyczyło skanów pism, które skarżący wcześniej wysyłał do Urzędu oraz udzielonych skarżącemu odpowiedzi. Organ uznał, że w niniejszej sprawie nie dopuścił się bezczynności, ponieważ żadne z pism skarżącego nie zostało pozostawione bez odpowiedzi, a w szczególności pismo z dnia [...] czerwca 2019 r., na które odpowiedź została udzielona pismem z dnia [...] czerwca 2019 r., nr [...], w którym wskazano m.in., że nie można uznać za skutecznie złożony wniosku, którego przedmiotem jest udostępnienie całości dokumentacji w danej sprawie w określonym przedziale czasowym, ponieważ prawo dostępu do informacji publicznej obejmuje prawo żądania udzielenia określonej informacji. Organ zauważył, że "skany wszystkich pism", o które wnioskował skarżący, same w sobie nie są informacją, ale jedynie jej nośnikiem, a rozróżnienie to nie jest obce orzecznictwu sądowoadministracyjnemu i okoliczność ta ma istotne znaczenie dla sprawy. Ponadto, Główny Inspektor Pracy stwierdził, że nie ma możliwości zastanawiania się, jaką dokładnie informację z tego nośnika potrzebuje skarżący, gdyż to na stronie wnioskującej o udostępnienie informacji spoczywa obowiązek prawidłowego sformułowania wniosku. Na marginesie, organ podniósł, że w dniu [...] czerwca 2019 r. do Głównego Inspektoratu Pracy wpłynęło kolejne pismo skarżącego, oznaczone jako "skarga na bezczynność [...] Głównego Inspektora Pracy", odnoszące się do odpowiedzi udzielonej przez organ we wskazanym wyżej piśmie z dnia [...] czerwca 2019 r., jak również całej historii korespondencji ze skarżącym, począwszy od 2016 r. Organ podkreślił jednak, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie zawiera regulacji zobowiązującej organ do polemiki dotyczącej udzielonych wcześniej informacji w trybie u.d.i.p., na co wskazuje m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 5 grudnia 2011 r., sygn. akt II SAB/Kr 107/11. Zdaniem organu, sposób sformułowania wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. ("skany wszystkich pism") uniemożliwiał udzielenie odpowiedzi w trybie u.d.i.p. i nie mieścił się w zakresie spraw stanowiących informacje publiczne, natomiast dwa kolejne pisma stanowiły w istocie polemikę z udzielanymi wcześniej odpowiedziami, o czym skarżący został poinformowany przez organ. Główny Inspektor Pracy zauważył, że geneza aktualnych pism skarżącego ma bezpośredni związek z jego prywatną sprawą dotyczącą uwag, zastrzeżeń i skarg dotyczących kontroli przeprowadzonej w 2016 r. w [...] w S. (u byłego pracodawcy skarżącego). Tymczasem, jak stwierdził organ, powołując się na stanowisko wyrażone przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 30 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1696/12, pisma składane w indywidualnych sprawach przez podmioty, których interesów sprawy te dotyczą, nie mają waloru informacji publicznej. Ich przedmiotem nie jest problem, czy kwestia, która ma znaczenie dla większej ilości osób, czy grup obywateli, lub jest ważna dla funkcjonowania organów państwa. Przedmiotem takiego pisma jest realizacja lub ochrona indywidualnych interesów podmiotu, który pismo to składa. Wobec tego, jak wskazał organ, pismo takie nie dotyczy sprawy publicznej i nie powinno być udostępniane w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Ponadto, organ uznał, że nie można przy pomocy ustawy o dostępie do informacji publicznej starać się o uzyskanie informacji w swojej własnej sprawie. Wskazując z kolei na stanowisko wyrażone w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 30 lipca 2013 r., sygn. akt I OSK 1004/13, Główny Inspektor Pracy stwierdził, że ustawa o dostępie do informacji publicznej znajduje zastosowanie wyłącznie w sytuacjach, gdy spełniony jest jej zakres podmiotowy i przedmiotowy. Natomiast, jak zauważył organ, o zakwalifikowaniu określonej informacji do podlegającej udostępnieniu, w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji publicznej, decyduje kryterium rzeczowe, tj. treść i charakter informacji. Główny Inspektor Pracy zauważył, że w sytuacji, gdy danej informacji nie da się zakwalifikować, tak jak w niniejszej sprawie, do którejkolwiek z kategorii wskazanych w art. 6 ust. 1 u.d.i.p., dokonać należy oceny, czy wnioskowana informacja należy do informacji o sprawach publicznych. Organ podkreślił, że ustawa o dostępie do informacji publicznej nie jest i nie może być środkiem do wykorzystywania jej w celu występowania o udzielenie każdej informacji (vide: I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska, Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz, Wyd. LexisNexis, Warszawa 2012, s. 14 oraz powołana tam literatura). Organ stwierdził, że z w tak szerokim ujęciu sprawy publicznej, które sprowadza się do poglądu, że każda informacja znajdująca się w posiadaniu podmiotu publicznego jest informacją publiczną, "(...) nie można jednak stracić z pola widzenia tych form aktywności podmiotów zobowiązanych, które nie mają związku z bezpośrednią aktywnością władzy publicznej. W tym znaczeniu (...) sprawą publiczną rozumianą jako źródło informacji publicznej będzie działalność takiego podmiotu, ale tylko w takim zakresie, jaki wynika z łącznego wykonywania zdań władzy publicznej i gospodarowania mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa". (por. M. Bernaczyk, Obowiązek bezwnioskowego udzielania informacji publicznej, Warszawa 2008, s 114-116). Organ zaznaczył, że wprawdzie w ustawie o dostępie do informacji publicznej nie została uregulowana kwestia wielokrotnie ponawianych wniosków w tej samej sprawie przez tego samego wnioskodawcę, to jednak - zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych - przyjmuje się, że w takim przypadku na podmiocie zobowiązanym nie spoczywa obowiązek jej udzielenia, lecz zasadne jest jedynie powiadomienie o tym fakcie, co należy ocenić jako równoznaczne z merytorycznym załatwieniem wniosku. Organ podkreślił jednocześnie, że przyjmuje się, że w przypadku wielokrotnie ponawianych wniosków o udostępnienie tej samej informacji przez tego samego wnioskodawcę, na podmiocie zobowiązanym nie spoczywa obowiązek jej udzielenia (vide: I. Kamińska, M. Rozbicka-Ostrowska Ustawa o dostępie do informacji publicznej. Komentarz Praktyczny, wyd. 1, LexisNexis, s. 94). Główny Inspektor Pracy, powołując się m.in. na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 maja 2017 r., sygn. akt I OSK 2777/16, zauważył, że o nadużywaniu trybu dostępu do informacji publicznej możemy mówić w sytuacji, gdy z całokształtu sprawy jednoznacznie wynika, że złożony wniosek o udostępnienie informacji ma na celu wywołanie dolegliwości adresata wniosku i utrudnienie funkcjonowania organu na tle indywidualnej sprawy, nie ma zaś na uwadze uzyskania informacji o sprawie publicznej w celach, jakie legły u podstaw uchwalenia ustawy o dostępie do informacji publicznej. Mając na względzie powyższe, Główny Inspektor Pracy uznał, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy wniosek skarżącego z dnia [...] czerwca 2019 r. o udostępnienie informacji publicznej w postaci "skanów wszystkich pism" w sprawie dotyczącej sporu skarżącego z organem nie ma na celu uzyskania informacji służącej obiektywnie jakiemukolwiek dobru powszechnemu, lecz dotyczy jedynie indywidualnego interesu wnioskodawcy. Organ uznał tym samym, że ów wniosek nie tylko nie służył uzyskaniu informacji w celu poprawienia funkcjonowania urzędu, czy też organu, do którego został skierowany, lecz wręcz przeciwnie - w istocie ma na celu wyłącznie to, aby być dla organu dokuczliwy i godzić w realizację przez urząd bieżących zadań. Organ stwierdził, że żądania zawarte we wspomnianym wniosku skarżącego albo w ogóle nie dotyczą kwestii publicznych, albo jego nieprecyzyjność nie pozwala ustalić jego zakresu. Jednocześnie, organ zarzucił, że wniosek ów ma na celu przede wszystkim zaspokojenie indywidualnych potrzeb wnioskodawcy, gdy tymczasem - według organu - jest to cel nieprzewidziany do realizacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Organ uznał bowiem, że stosowanie trybu cyt. ustawy do realizacji wyłącznie celów indywidualnych, czy też wyłącznie dla celu zakłócenia sprawności funkcjonowania urzędu, nie było zamierzeniem ustawodawcy i z tych względów nie powinno podlegać ochronie prawnej w ramach postępowania przed sądem administracyjnym. Odnosząc się do wniosku skarżącego z dnia [...] czerwca 2019 r., organ wskazał ponadto, że podmiot, do którego skierowano wniosek, nie jest zobowiązany do jego przekazania według właściwości, zgodnie z art. 65 § 1 k.p.a. Organ zauważył, że obowiązku takiego nie nakładają przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, a także uznał, że nie wynika to również ze wskazanego powyżej przepisu art. 65 § 1 k.p.a. W tej sytuacji, organ stwierdził, że nie był zobowiązany przekazywać wpływających pism pozostałym podmiotom, do których również je adresowano. Na marginesie, Główny Inspektor Pracy - ustosunkowując się do postępowania w sprawie o sygn. akt. II SAB/Wa 55/19, zakończonego wydaniem przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyroku z dnia 7 maja 2019 r. - wskazał, że skarżącemu, jako stronie wspomnianego postępowania sądowego, przysługiwały uprawnienia określone w przepisach procedury sądowoadministracyjnej, w szczególności prawo wniesienia skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Organ stwierdził, że z uwagi na fakt, iż sprawa została prawomocnie osądzona, zarzuty dotyczące ww. postępowania nie mogą zostać uwzględnione. Ponadto, organ uznał, że brak jest również jakichkolwiek podstaw do zasądzenia zadośćuczynienia, o którym mowa w skardze. W piśmie procesowym z dnia [...] września 2019 r. skarżący zarzucił, że odpowiedź na skargę udzielona przez Głównego Inspektora Pracy nie jest jasna i rzeczowa, a także nie odnosi się do faktów przedstawionych w skardze. Jednocześnie, skarżący podkreślił, że w żadnej korespondencji z Głównym Inspektorem Pracy, nigdy nie wnosił o udostępnienie skanów pism, które jako skarżący wysyłał wcześniej do Głównego Inspektora Pracy, ani o skany udzielonych skarżącemu przez Głównego Inspektora Pracy odpowiedzi na te pisma. Skarżący zaznaczył również, że treść wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. odnosi się do wskazanych imiennie, konkretnych organów państwa - Marszałka Sejmu, Przewodniczącego Rady Ochrony Pracy, Prokuratora Generalnego i do posła [...],[...]. Ponadto, skarżący stwierdził, że jego żądania zawarte we wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. dotyczą kwestii publicznych, ponieważ mają bezpośredni związek z wykonywaniem obowiązków publicznych przez funkcjonariuszy publicznych i są jasno oraz rzeczowo sformułowane. Skarżący wskazał, że jego wniosek z dnia [...] sierpnia 2019 r. zmierza do tego, aby uzyskać odpowiedź na pytania, czy i w jakim zakresie, na wnioski i prośby skarżącego, adresaci wykonujący obowiązki publiczne, kontaktowali się w sprawie skarżącego z Głównym Inspektorem Pracy, jako organem publicznym, a więc czy wykonywali oni należycie obowiązki publiczne, wynikające z ustaw. W piśmie procesowym z dnia [...] listopada 2019 r. Główny Inspektor Pracy - reprezentowany przez radcę prawnego - podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko zaprezentowane w odpowiedzi na skargę. Organ uznał, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy żądania zawarte we wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. albo w ogóle nie dotyczą kwestii publicznych, albo jego nieprecyzyjność nie pozwala ustalić jego zakresu. Zdaniem organu, uznać należy przede wszystkim, że wniosek skarżącego ma na celu zaspokojenie indywidualnych potrzeb skarżącego, a więc realizację celu, który nie jest przewidziany do egzekwowania w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, a więc nie powinien podlegać ochronie prawnej w ramach postępowania przed sądem administracyjnym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 2167 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym - w świetle art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 - dalej: "P.p.s.a.") - kontrola ta odbywa się na zasadach określonych w przepisach tej ustawy. W świetle przepisów art. 119 pkt 4 i art. 120 P.p.s.a., sprawa może być rozpoznana w trybie uproszczonym, jeżeli przedmiotem skargi jest bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania. W trybie uproszczonym sąd rozpoznaje sprawę na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów. Zgodnie z art. 3 § 2 pkt 8 P.p.s.a., kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m. in. orzekanie w sprawach skarg na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadkach określonych w pkt 1-4 lub przewlekłe prowadzenie postępowania w przypadku określonym w pkt 4a. W niniejszej sprawie, z uwagi na przedmiot zaskarżenia, należy mieć na względzie przede wszystkim przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 1429 ze zm. - dalej także: "u.d.i.p."), która kształtuje prawo do informacji publicznej, a także określa zasady i tryb jej udostępniania (art. 1 - 2 u.d.i.p.). Ustawa z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej, będąca rozwinięciem konstytucyjnego prawa do informacji publicznej, reguluje zasady i tryb dostępu do informacji, mających walor informacji publicznych, a także wskazuje, w jakich przypadkach dostęp do informacji publicznej podlega ograniczeniu i kiedy żądane przez wnioskodawcę informacje nie mogą zostać udostępnione. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 61 ust. 1 stanowi wyraźnie, że obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne. Prawo to obejmuje również uzyskiwanie informacji o działalności organów samorządu gospodarczego i zawodowego, a także innych osób oraz jednostek organizacyjnych w zakresie, w jakim wykonują one zadania władzy publicznej i gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa. Prawo do uzyskiwania informacji obejmuje dostęp do dokumentów oraz wstęp na posiedzenia kolegialnych organów władzy publicznej pochodzących z powszechnych wyborów, z możliwością rejestracji dźwięku lub obrazu (art. 61 ust. 2 Konstytucji RP). Jednocześnie, ustawa zasadnicza przyjmuje, że ograniczenie prawa, o którym mowa w art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP, może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa (vide: art. 61 ust. 3 Konstytucji RP). Kognicja sądów administracyjnych do rozpoznania skarg na bezczynność w takich sprawach wynika z art. 3 § 2 pkt 8 P.p.s.a., zaś potwierdza ją dodatkowo brzmienie przepisu art. 21 u.d.i.p. Przepis art. 149 § 1 P.p.s.a. stanowi, iż sąd, uwzględniając skargę na bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organy w sprawach określonych w art. 3 § 2 pkt 1 - 4: 1) zobowiązuje organ do wydania w określonym terminie aktu, interpretacji albo do dokonania czynności, 2) zobowiązuje organ do stwierdzenia albo uznania uprawnienia lub obowiązku wynikających z przepisów prawa, 3) stwierdza, że organ dopuścił się bezczynności lub przewlekłego prowadzenia postępowania. Jednocześnie, sąd stwierdza, czy bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania przez organ miały miejsce z rażącym naruszeniem prawa (vide: art. 149 § 1a P.p.s.a.). Ponadto, w przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 i 2, sąd może orzec o istnieniu lub nieistnieniu uprawnienia lub obowiązku, jeżeli pozwala na to charakter sprawy oraz niebudzące uzasadnionych wątpliwości okoliczności jej stanu faktycznego i prawnego (art. 149 § 1b P.p.s.a.). Z kolei, jak stanowi przepis art. 149 § 2 P.p.s.a., w przypadku, o którym mowa w § 1, sąd może ponadto orzec z urzędu albo na wniosek strony o wymierzeniu organowi grzywny w wysokości określonej w art. 154 § 6 lub przyznać od organu na rzecz skarżącego sumę pieniężną do wysokości połowy kwoty określonej w art. 154 § 6. Należy zauważyć, że przepisy ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie definiują pojęcia bezczynności. W piśmiennictwie przyjmuje się jednak, że bezczynność organu administracji publicznej zachodzi wówczas, gdy w prawnie ustalonym terminie organ ten nie podjął żadnych czynności w sprawie lub wprawdzie prowadził postępowanie, ale - mimo istnienia ustawowego obowiązku - nie zakończył go wydaniem w terminie decyzji, postanowienia lub też innego aktu lub nie podjął stosownej czynności (tak m. in. T. Woś /w:/ T. Woś, H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2011, s. 109). Jednocześnie, podnosi się w doktrynie, że stan "bezczynności organu" od "przewlekłego prowadzenia postępowania przez organ" różni się tym, że o ile w pierwszym przypadku dochodzi do przekroczenia terminu załatwienia sprawy poprzez to, iż organ zasadniczo nie podejmuje żadnych istotnych czynności zmierzających do rozstrzygnięcia sprawy, o tyle w drugim przypadku organ nie podejmuje skutecznych działań na podstawie przepisów k.p.a., przez co nie dochodzi do wydania rozstrzygnięcia (por. m. in. J. Drachal, J. Jagielski, R. Stankiewicz /w:/ Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz pod red. prof. R. Hausera i prof. M. Wierzbowskiego, wyd. 5, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2017). Takie rozumienie pojęcia bezczynności potwierdza również dotychczasowe orzecznictwo sądów administracyjnych, w którym stwierdza się, że jeżeli w toku postępowania administracyjnego organ podejmuje czynności mające na celu dokładne rozpoznanie sprawy w niezbędnym zakresie, to choć nie wydał w przewidzianym terminie decyzji administracyjnej, nie można mu zarzuć bezczynności (por. m. in. wyrok NSA z dnia 13 maja 2011 r., sygn. akt I OSK 711/11). W tym drugim przypadku (stan przewlekłości postępowania), czynności organu można również uważać za "pozorowane", w tym sensie, iż organ przeprowadza czynności nieistotne dla sprawy lub mnoży czynności postępowania dowodowego, pozostając w sprzeczności z koniecznością zachowania wymogu ekonomiki postępowania administracyjnego. Przy kwalifikowaniu "przewlekłości postępowania" powstaje więc sytuacja, w której działa opieszale lub tylko pozoruje działania (formalnie nie będąc bezczynnym). Na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej bezczynność podmiotu obowiązanego do rozpoznania wniosku informacyjnego ma miejsce wówczas, gdy organ - będąc w posiadaniu żądanej informacji publicznej - nie podejmuje stosownej czynności materialno-technicznej w postaci udzielenia tej informacji (art. 10 ust 1 u.d.i.p.), nie wydaje decyzji o odmowie jej udostępnienia (art. 16 ust. 1 u.d.i.p.), ewentualnie nie informuje wnioskodawcy, że w danej sprawie przysługuje inny tryb dostępu do wnioskowanej informacji publicznej (art. 1 ust. 2 u.d.i.p.). Przyjmuje się, że bezczynność w zakresie udostępnienia informacji publicznej może przybrać jedną z czterech postaci: 1) podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej w ogóle nie odpowiada na wniosek strony skarżącej, a więc podmiot zobowiązany do podjęcia czynności materialno-technicznej w przedmiocie informacji publicznej, takiej czynności nie podejmuje i milczy wobec wniosku strony o udzielenie takiej informacji (por. m. in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 27 maja 2008 r., sygn. akt II SAB/Wa 28/08); 2) podmiot zobowiązany do udzielenia informacji publicznej przekracza termin określony w art. 13 u.d.i.p., a więc nie podejmuje w terminie wskazanym w art. 13 cyt. ustawy stosownych czynności (tak m. in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 4 lutego 2013 r., sygn. akt II SAB/Wa 485/12); 3) podmiot zobowiązany udziela informacji, lecz dokonuje przedstawienia informacji innej, niż ta, na którą oczekuje wnioskodawca lub też informacji wymijającej, a więc zachodzi sytuacja, gdy wnioskodawcy zostaje formalnie udzielona informacja publiczna, ale nie dotyczy ona pytań zawartych we wniosku, a zatem odpowiedź w ogóle nie dotyczy wniosku lub zawiera informacje niezwiązane z treścią wniosku; 4) podmiot zobowiązany udziela wprawdzie wnioskodawcy lakonicznej informacji, że nie dysponuje informacją publiczną, ale nie udowadnia swoich twierdzeń, a nawet nie uwiarygadnia, iż nie posiada żądanej informacji publicznej (tak również: m. in. wyrok NSA z dnia 27 marca 2012 r., sygn. akt I OSK 156/12). Zaznaczyć należy, że w przypadku złożenia skargi na bezczynność w zakresie udostępnienia informacji publicznej obowiązkiem Sądu jest w pierwszej kolejności zbadanie, czy sprawa mieści się w zakresie podmiotowym i przedmiotowym ustawy o dostępie do informacji publicznej. Dopiero, bowiem stwierdzenie, że podmiot, do którego zwrócił się skarżący, był obowiązany do udzielenia informacji publicznej oraz że żądana przez skarżącego informacja miała charakter informacji publicznej, w rozumieniu przepisów u.d.i.p., pozwala na dokonanie oceny, czy w konkretnej sprawie można skutecznie zarzucić wskazanemu podmiotowi bezczynność. W rozpatrywanej sprawie skarżący I.K. sformułowała wobec Głównego Inspektora Pracy zarzut bezczynności w przedmiocie rozpatrzenia jego wniosku z dnia [...] czerwca 2019 r. o udostępnienie informacji publicznej, w którym zażądał od organu przekazania "skanów wszystkich pism, w mojej sprawie (toczącej się pomiędzy mną, a Państwową Inspekcją Pracy od czerwca 2016 r.), które dotyczą czy mają jakikolwiek związek z moimi skargami, zażaleniami i powiadomieniami itp. od i do poniższych adresatów lub ich biur, sekretariatów czy też asystentów lub innych osób fizycznych czy prawnych ich reprezentujących, w okresie od [...] stycznia 2017 r. do [...] czerwca 2019 r., które pocztą elektroniczną lub pocztą zwykłą, były wysyłane z Głównego Inspektoratu Pracy albo dostarczone do Głównego Inspektoratu Pracy, bądź też odebrane lub dostarczone do Głównego Inspektoratu Pracy osobiście czy też przez posłańców lub inną drogą, dla: 1. Posła [...][...], 2. Posła [...][...], 3. Posła [...] Przewodniczącego [...], 4. Posła [...][...]". Należy zauważyć, że do udostępniania informacji publicznej, w świetle przepisu art. 4 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p., obowiązane są w szczególności organy władzy publicznej, a także podmioty reprezentujące inne osoby lub jednostki organizacyjne, które wykonują zadania publiczne lub dysponują majątkiem publicznym, oraz osoby prawne, w których Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego lub samorządu gospodarczego albo zawodowego mają pozycję dominującą, w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów (art. 4 ust. 1 pkt 5 cyt. ustawy). W ocenie Sądu, już na podstawie powyżej wskazanego przepisu art. 4 ust. 1 pkt 1 cyt. ustawy, należy Głównego Inspektora Pracy zaliczyć ewidentnie do podmiotów zobowiązanych do udostępnienia informacji publicznej, albowiem ustawodawca nałożył obowiązek udzielania informacji publicznej na wszystkie organy administracji i podmioty dysponujące mieniem publicznym. Niemniej, należy wyraźnie wskazać jednocześnie, że Główny Inspektor Pracy, choć należy bez wątpienia do organów zobowiązanych do udzielania informacji publicznej, nie musi jednak udostępniać informacji, która - w świetle art. 1 u.d.i.p. - nie stanowi informacji publicznej. Zgodnie z art. 1 ust. 1 u.d.i.p., każda informacja o sprawach publicznych stanowi informację publiczną, w rozumieniu cyt. ustawy i podlega udostępnieniu. Przepis art. 6 u.d.i.p. wymienia zaś kategorie informacji publicznej, które na mocy prawa podlegają udostępnieniu. Wyliczenie to ma jedynie charakter przykładowy, co prowadzi do wniosku, że - co do zasady - wszystko, co wiąże się bezpośrednio z funkcjonowaniem i trybem działania podmiotów, o których mowa w art. 4 ust. 1 u.d.i.p., stanowi informację publiczną. W dotychczasowym orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się szerokie rozumienie pojęcia informacji publicznej. Definiuje się ją jako każdą wiadomość wytworzoną przez władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne, a także inne podmioty, które realizują zadania publiczne bądź gospodarują mieniem komunalnym lub majątkiem Skarbu Państwa w zakresie swoich kompetencji. Podkreśla się jednocześnie, że taki charakter ma również wiadomość niewytworzona przez podmioty publiczne, lecz odnosząca się do tych podmiotów, o ile dotyczy faktów i danych (por. m.in. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 grudnia 2006 r., sygn. akt I OSK 123/06, publ. LEX nr 291357, a także z dnia 30 września 2015 r., sygn. akt I OSK 2093/14, publ. /w:/ https://orzeczenia.nsa.gov.pl). Należy podkreślić jednocześnie, że o zakwalifikowaniu określonej informacji, jako podlegającej udostępnieniu, w rozumieniu u.d.i.p., decyduje kryterium rzeczowe, tj. treść i charakter informacji. W tej sytuacji, pozostaje do rozważenia, czy żądana przez stronę skarżącą wnioskiem z dnia [...] czerwca 2019 r. informacja mieści się w ogóle w zakresie przedmiotowym ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 1 lit. c i pkt 5 lit. d u.d.i.p., udostępnieniu podlega w szczególności informacja o programach w zakresie realizacji zadań publicznych, sposobie ich realizacji, wykonywaniu i skutkach realizacji tych zadań, majątku podmiotów, o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 5, pochodzącym z zadysponowania majątkiem, o którym mowa w lit. a-c, oraz pożytkach z tego majątku i jego obciążeniach. Powyższe nie przesądza jednak o tym, że każda informacja znajdująca się w posiadaniu Głównego Inspektora Pracy posiada walor informacji publicznej. Czynnikiem decydującym o zobowiązaniu tego podmiotu do udzielenia żądanej informacji publicznej na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej jest to, czy informacja taka jest informacją publiczną. W przypadku, gdy wnioskodawca żąda informacji związanych z działalnością organizacyjną tego podmiotu, czyli w zakresie, w jakim wykonuje on zadania publiczne oraz korzysta z funduszy publicznych, to takie żądanie stanowi informację publiczną na podstawie art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Jednakże, należy zauważyć, co - w ocenie Sądu - jest kluczowe w niniejszej sprawie, iż strona skarżąca zwróciła się o udostępnienie informacji publicznej w zakresie "skanów wszystkich pism, w mojej sprawie (toczącej się pomiędzy mną, a Państwową Inspekcją Pracy od czerwca 2016 r.), które dotyczą czy mają jakikolwiek związek z moimi skargami, zażaleniami i powiadomieniami itp. (...)" W tym miejscu, wskazać należy wyraźnie, że wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej, w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, może być objęte jedynie pytanie o określone fakty, wiedzę, stan zjawisk, czy też wiadomości wytworzonych lub odnoszących się do spraw publicznych. Nie ulega wątpliwości, że wnioskiem o udzielenie informacji może być objęte pytanie o określony stan istniejący na dzień udzielenia odpowiedzi. Wniosek taki nie może natomiast zmierzać do inicjowania działań. Informacja ma charakter informacji publicznej, jeśli jest to informacja istniejąca i będąca w posiadaniu organu. Natomiast uwzględnienie skargi na bezczynność organu nie może skutkować koniecznością stworzenia informacji publicznej, nieistniejącej w dniu złożenia wniosku (por. m. in. wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2018 r., sygn. akt I OSK 452/16). Tymczasem, w analizowanej sprawie żądanie strony skarżącej sprowadza się do przekazania przez organ "skanów wszystkich pism", które zostały złożone w sprawie toczącej się pomiędzy skarżącym a Państwową Inspekcją Pracy od czerwca 2016 r.), a które dotyczą, czy też mają jakikolwiek związek z jego skargami, zażaleniami i powiadomieniami, itp. Tym samym, w ocenie Sądu, żądanie zawarte we wniosku strony skarżącej z dnia [...] czerwca 2019 r. dotyczy informacji, która nie ma charakteru informacji publicznej, w rozumieniu u.d.i.p. i nie jest dokumentem dotyczącym spraw publicznych, w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.d.i.p. Analizując ratio legis ustawy o dostępie do informacji publicznej, należy niewątpliwie bardzo wyraźnie podkreślić, że jedną z naczelnych zasad współczesnej demokracji jest zasada dostępu do informacji publicznej. Celem prawa do informacji jest zapewnienie jawności życia publicznego, przejrzystości działań organów państwa i innych instytucji wykonujących zadania publiczne, a w konsekwencji możliwości wpływania obywateli na postępowanie władz publicznych i funkcjonowanie struktur publicznych. Jednocześnie, przyjmuje się, że konstytucyjne prawo do informacji nie może być stosowane (wykorzystywane) do realizacji celów, które nie wynikają ani z Konstytucji RP, ani z ustawy o dostępie do informacji publicznej, a zatem do osiągnięcia celu innego, niż dbałość o dobro publiczne, jakim jest prawo do przejrzystego państwa, jego struktur, przestrzeganie prawa przez podmioty życia publicznego, jawność administracji i innych organów. Oznacza to, że prawo do informacji publicznej, a w szczególności procesowe instrumenty jej pozyskiwania, mają służyć uniwersalnemu dobru powszechnemu, związanemu z funkcjonowaniem struktur państwowych i publicznych. Celem prawa do informacji publicznej nie jest więc zaspokajanie indywidualnych (prywatnych) potrzeb w postaci pozyskiwania informacji wprawdzie publicznych, lecz przeznaczonych do celów handlowych, edukacyjnych, zawodowych, itp. Takie informacje mogą być uzyskiwane na zasadach przyjętych dla danego rodzaju stosunków (zob. I. Kamińska, J. Matarewicz, M. Rozbicka-Ostrowska, Komentarz do spraw administracyjnych, Wybrane zagadnienia, WK 2015 i powołana tam publikacja: J. Drachal, Prawo do informacji publicznej w świetle wykładni funkcjonalnej /w:/ Sądownictwo administracyjne gwarantem wolności i praw obywatelskich 1980-2005, red. J. Góral, R. Hauser, J. Trzciński, Warszawa 2005, s. 147-149). Art. 61 Konstytucji RP ma na celu zagwarantowanie obywatelom, możliwości sprawowania kontroli nad organami władzy. Ma zatem w efekcie prowadzić do poprawy funkcjonowania organów władzy, przekładając się na poprawę działania całego Państwa. Tylko taki cel, co do zasady, winien wiec przyświecać stronie wnoszącej o udostępnienie informacji publicznej. W tej sytuacji, nie można - korzystając z instrumentów prawnych przewidzianych w ustawie o dostępie do informacji publicznej - występować z wnioskiem (żądaniem) uzyskania informacji, która dotyczy indywidualnej sprawy wnioskodawcy, a którą on zamierza następnie wykorzystać przeciwko podmiotowi zobowiązanemu na gruncie u.d.i.p. w przyszłych bądź bieżących rozliczeniach finansowych, czy też sporach sądowych. Stanowiłoby to niewątpliwie wypaczenie instytucji dostępu do informacji publicznej, gdyż uprawnienia obywatelskie wynikające z Konstytucji RP nie powinny bowiem być wykładane w sposób sprzeczny z celami, jakimi mają służyć. W świetle powyższego, Sąd uznał, że Główny Inspektor Pracy w analizowanym zakresie nie pozostawał w bezczynności, albowiem informacje objęte wnioskiem strony skarżącej z dnia [...] czerwca 2019 r. nie stanowiły przede wszystkim informacji publicznej. W ocenie Sądu, Główny Inspektor Pracy prawidłowo przyjął, że w stanie faktycznym niniejszej sprawy wspomniany wniosek skarżącego z dnia [...] czerwca 2019 r. o udostępnienie informacji publicznej w postaci "skanów wszystkich pism" w sprawie dotyczącej sporu skarżącego z organem, nie miał na celu uzyskania informacji służącej obiektywnie jakiemukolwiek dobru powszechnemu, lecz zmierzał wyłącznie do realizacji jedynie indywidualnego interesu wnioskodawcy. Organ zasadnie zauważył również, iż realizacja żądań zawartych w przedmiotowym wniosku skarżącego nie tylko nie miała służyć uzyskaniu informacji w celu czy to poprawienia funkcjonowania urzędu, czy też w celu analizy zasadności i sposobu gospodarowania przez organ mieniem publicznym, lecz wyłącznym zamiarem strony wnioskującej była w istocie próba pozyskania pewnych, bliżej zresztą niesprecyzowanych dokumentów na potrzeby indywidualnego sporu prowadzonego przez skarżącego z organem. Według Sądu, uznać należy, że skoro spełnienie żądania zawartego we wspomnianym wniosku skarżącego miało przede wszystkim zaspokoić indywidualne potrzeby (interesy) wnioskodawcy, to organ zasadnie stwierdził, iż jest to cel nieprzewidziany do realizacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej i nie może być chroniony przez sąd administracyjny w ramach skargi na bezczynność. Nie ulega wątpliwości, że pisma składane w indywidualnych sprawach przez podmioty, których interesów sprawy te dotyczą, a których przedmiotem nie jest wyjaśnienie problemu, czy też kwestii, które mają znaczenie dla większej ilości osób, czy grup obywateli, a które są jednocześnie ważne dla poprawy funkcjonowania organów administracji publicznej - nie mogą korzystać z dobrodziejstwa trybu przewidzianego w ustawie z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej. Skoro przedmiotem takich wniosków jest realizacja lub ochrona jedynie indywidualnych interesów wnioskodawcy, który dane pismo składa, nie sposób uznać, że informacje objęte takimi wnioskami dotyczą sprawy publicznej i powinny być udostępniane w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. W tej sytuacji, nie ulega wątpliwości, że Główny Inspektor Pracy nie dopuścił się zarzucanej skargą bezczynności, albowiem - w ocenie Sądu - organ ten słusznie uznał, iż żądana informacja nie posiada przymiotu informacji publicznej i jako taka nie podlega udostępnieniu w trybie i na zasadach określonych w ustawie o dostępie do informacji. W konsekwencji, uznać należy, że w niniejszej sprawie doszło do ewidentnej próby nadużycia przez stronę skarżącą instytucji dostępu do informacji publicznej, albowiem skarżący wystąpił z wnioskiem o udostępnienie informacji zgromadzonych przez organ w ramach postępowania dotyczącego jego prywatnych, indywidualnych interesów. Takie zaś działanie nie może podlegać akceptacji i ochronie przez sąd administracyjny. W tym stanie rzeczy, z uwagi na brak stwierdzenia bezczynności po stronie Głównego Inspektora Pracy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - działając na podstawie art. 151 P.p.s.a. - orzekł, jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło