III SA/Wa 1334/17

WyrokWSA w Warszawie2018-03-29

Skład orzekający: Jarosław Trelka, Agnieszka Olesińska, Anna Zaorska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób prawnych za 2006 r. uległo przedawnieniu, jeśli bieg terminu przedawnienia został zawieszony na podstawie art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej z powodu toczącego się postępowania karnego skarbowego, a podatnik został o tym poinformowany?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy podatkowe prawidłowo ustaliły, iż bieg terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego za 2006 r. został skutecznie zawieszony na podstawie art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej. Podatnik został we właściwym czasie poinformowany o toczącym się postępowaniu karnym skarbowym, co stanowiło przesłankę do zawieszenia biegu terminu przedawnienia. Ponadto, sąd podzielił stanowisko organów, że spółka nie prowadziła faktycznie działalności gospodarczej w zakresie serwisu i napraw automatów do gier, a jedynie pośredniczyła w przepływach pieniężnych, wystawiając i przyjmując fikcyjne faktury VAT. W związku z tym, zobowiązanie podatkowe nie uległo przedawnieniu, a ustalenia organów dotyczące braku przychodów i kosztów podatkowych były prawidłowe.
Stan faktyczny
Spółka E. sp. z o.o. zaskarżyła decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. określającą jej zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób prawnych za 2006 r. na kwotę 0,00 zł. Spółka zarzuciła m.in. naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, a także podniosła zarzut przedawnienia zobowiązania podatkowego. Organy podatkowe ustaliły, że spółka nie prowadziła faktycznie działalności w zakresie serwisu automatów do gier, a jedynie pośredniczyła w przepływach pieniężnych, wystawiając i przyjmując fikcyjne faktury VAT. Spółka kwestionowała te ustalenia, domagając się m.in. uzupełnienia materiału dowodowego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Jarosław Trelka, Sędziowie sędzia WSA Agnieszka Olesińska (sprawozdawca) sędzia WSA Anna Zaorska, Protokolant specjalista Robert Powojski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 marca 2018 r. sprawy ze skargi E. sp. z o.o. z siedzibą w J. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia [...] stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób prawnych za 2006 r. oddala skargę Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w B. (dalej: DUKS lub organ I instancji) w wyniku przeprowadzonego postępowania kontrolnego w zakresie rzetelności deklarowania podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczania i wpłacania podatku dochodowego od osób prawnych za lata 2006-2009, decyzją z [...] kwietnia 2013 r. określił E. sp. z o.o. z siedzibą w J. (dalej: Strona, Spółka lub Skarżąca) zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób prawnych za 2006 r. w kwocie 0,00 zł. Spółka pismem z 31 maja 2013 r. złożyła odwołanie od ww. decyzji. Decyzją z [...] grudnia 2013 r. Dyrektor Izby Skarbowej w W. (dalej: DIS lub organ II instancji) utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 9 stycznia 2015 r. sygn. akt III SA/Wa 935/14 uchylił decyzję DIS z [...] grudnia 2013 r. DIS decyzją z [...] czerwca 2015 r., uchylił w całości decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez ten organ, wskazując na konieczność realizacji dyspozycji Sądu tj. uzupełnienie materiału dowodowego o dokumentację dotyczącą systemu monitoringu automatów, w tym dane o awariach automatów zgromadzonych na serwerach spółki V.. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy, po wykonaniu zaleceń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz DIS, na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, DUKS decyzją z [...] sierpnia 2016 r. określił Spółce zobowiązanie podatkowe w podatku dochodowym od osób prawnych za 2006 r. w kwocie 0,00 zł w miejsce zadeklarowanego zobowiązania podatkowego w zeznaniu CIT-8 w kwocie 1.538,00 zł. Pismem z 19 września 2016 r. Spółka złożył odwołanie od decyzji DUKS, której zarzuciła rażące naruszenie art. 7 ust. 1 i ust 2, art. 12 ust. 3, art. 15 ust. 1 ustawy o podatku dochodowymi od osób prawnych (Dz.U. z 2011r. nr 74 poz. 397 ze zm., dalej u.p.d.o.p). Spółka zarzuciła również naruszenie art. 187 § 1, art. 188 w zw. z art. 180 oraz 121 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tj. Dz. U. z 2015r. poz. 613 ze zm., dalej O.p.). Skarżąca podniosła rażące naruszenie prawa tj. art. 123 § 1 i art. 190 w zw. z art. 181 O.p. Zdaniem Strony doszło do naruszenia art. 187 § 1 w zw. z art. 181 O.p., rażącego naruszenia art. 120 O.p., art. 121 O.p., art. 122 O.p. i art. 123 O.p. oraz naruszenia przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, (Dz. U. z 2010 r. Nr 220 poz. 1447 ze zm., dalej ustawa o swobodzie działalności gospodarczej). Skarżąca zarzuciła wydanie decyzji pomimo upływu terminu przedawnienia. DIS decyzją z [...] stycznia 2017 r. utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Na wstępie uzasadnienia DIS odniósł się do kwestii przedawnienia zobowiązania podatkowego wskazując, że pismem z 19 maja 2011 r. (doręczonym 25 maja 2011 r.) poinformowano Stronę, że postępowanie kontrolne wszczęte zostało bez uprzedniego zawiadomienia Spółki o zamiarze wszczęcia postępowania kontrolnego. Spółkę poinformowano również, że brak obowiązku zawiadomienia wynikał z treści przepisów art. 282c § 1 pkt 1 lit. b) O.p. i art. 13 ust. 1a ustawy o kontroli skarbowej. Strona pozyskała informację, że prowadzone wobec Spółki postępowanie kontrolne związane jest z prowadzonym równoległe postępowaniem przygotowawczym o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. DIS wskazał, że do akt postępowania włączono uwierzytelnioną kserokopię pisma Prokuratury Apelacyjnej w B. z 21 września 2011 r., w którym poinformowano, że przedmiotem postępowania [...] objęte są m. in. czyny karnoskarbowe, związane z podejrzeniem popełnienia przestępstwa skarbowego polegającego na zaniżaniu przez Skarżącą w latach 2006-2009 zobowiązań w podatku dochodowym od osób prawnych. Ponadto pismem z 28 listopada 2012 r. (doręczono 12 grudnia 2012 r.) zawiadomiono Spółkę o zaistnieniu przesłanki, o której mowa w art. 70 § 6 pkt 1 O.p., powodującej zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego Spółki za 2006 r. Do dnia wydania decyzji przez organ II instancji postępowanie o sygn. [...] (następnie sygn. [...]) nie zostało zakończone. Organ odwoławczy uznał, że w przedmiotowej sprawie doszło do skutecznego zawieszenia biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych za rok 2006, więc zobowiązanie Strony w podatku dochodowym od osób prawnych za 2006 r. nie uległo przedawnieniu. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego naruszenia przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej DIS wskazał, że kontrolę podatkową w Spółce wszczęto na podstawie wniosku Prokuratury Apelacyjnej w B. w celu zabezpieczenia dowodów popełnienia przestępstwa, więc przekroczenie limitów czasu trwania kontroli z art. 83 nie powodowało niemożności prowadzenia kontroli. Spółka została poinformowana pismem z 19 maja 2011 r. (doręczonym 25 maja 2011 r.), że postępowanie kontrolne wszczęte zostało bez uprzedniego zawiadomienia o zamiarze jego wszczęcia, a brak takiego obowiązku wynikał z treści art. 282c § 1 pkt 1 lit. b O.p. i art. 13 ust. 1 ustawy o kontroli skarbowej. DIS przechodząc do oceny czy Strona faktycznie prowadziła działalność gospodarczą w zakresie serwisu i napraw automatów do gier o niskich wygranych wskazał, że zdaniem organu odwoławczego Strona zaewidencjonowała w kosztach uzyskania przychodów wydatki udokumentowane nierzetelnymi fakturami, które nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Wydatki te nie stanowiły zatem kosztów podatkowych, o których mowa w art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. DIS wskazał, że Spółka nie wykonywała faktycznie usług serwisu i napraw automatów do gier (za pośrednictwem podwykonawców), również wystawione z tego tytułu faktury VAT sprzedaży uznał za fikcyjne. Środki pieniężne przekazane Stronie na tej podstawie nie mogły zostać zakwalifikowane do przychodów z działalności gospodarczej, o których mowa w art. 12 ust. 3 u.p.d.o.p. DIS wskazał w uzasadnieniu, że w 2006 roku Skarżąca nie prowadziła działalności gospodarczej w żadnej innej dziedzinie poza rzekomym serwisem i naprawą automatów do gier o niskich wygranych. Aktywność gospodarcza Strony w tym zakresie ograniczała się do współpracy z dwoma operatorami automatów do gier. tj. G. oraz S.. Podstawą tej współpracy były umowy o wykonywanie prac w zakresie napraw, konserwacji, modernizacji i monitoringu zawarte z tymi podmiotami 2 stycznia 2006 r. Zgodnie z treścią ww. umów ich przedmiotem było wykonywanie stałych prac serwisowych i konserwacyjno-naprawczych oraz prac modernizacyjnych urządzeń elektronicznych, tj. automatów do gier o niskich wygranych. Czynności, o których mowa obejmować miały naprawę urządzeń i ich konserwacji, naprawę i serwis zainstalowanych w automatach modułów GSM, okresowych przeglądów i remontów wszystkich urządzeń w terminach miesięcznych. Wynagrodzenie za wykonanie całości prac uzależnione miało być od czasochłonności, odległości, pory dziennej i nocnej, stopnia skomplikowania problemów technicznych i miało nie przekraczać 1.000 zł miesięcznie od sztuki automatu - na podstawie umowy zawartej z G. oraz 1.300 zł brutto miesięcznie od sztuki automatu - na podstawie umowy zawartej ze S.. Wykonane prace miały być potwierdzane miesięcznymi wykazami serwisowanych automatów oraz automatów zmodernizowanych, które miały stanowić załączniki do wystawianych faktur. Wykonawcami przedmiotowych usług mogli być pracownicy Spółki lub podwykonawcy, na podstawie zawartych odrębnie pisemnych umów. Z tytułu świadczenia tych usług Strona wystawiła na rzecz G. i S. faktury VAT na łączną kwotę 7.262.682,15 zł netto, która została zadeklarowana przez Stronę w zeznaniu rocznym za 2006 rok. Spółka nie osiągnęła przychodów z innych tytułów. Skarżąca nie wykonywała usług we własnym zakresie. Strona nie zatrudniała pracowników i nie posiadała zaplecza technicznego, jak również nie dokonywała zakupu żadnych części zamiennych i akcesoriów niezbędnych do świadczenia usług. DUKS ustalił, że w latach 2006-2009 Spółka zawarła szereg umów o świadczenie usług serwisu i konserwacji automatów do gier o niskich wygranych z podwykonawcami zlokalizowanymi na terenie całego kraju. Przedmiotowa umowy były następstwem uprzedniego zawarcia przez Skarżącą umów o wykonawstwo tych usług z operatorami automatów do gier o niskich wygranych tj. G. i S.. Ze strony Spółki umowy podpisane zostały przez M. M. pełniącego funkcję Prezesa Zarządu. Zgodnie z zapisami umów zawieranych z poszczególnymi podmiotami, ich przedmiotem miały być stałe prace serwisowe i konserwacyjno-naprawcze na urządzeniach elektronicznych - automatach do gier o niskich wygranych, polegające na naprawie urządzeń, ich konserwacji w przeciągu każdego miesiąca, kontroli, naprawach i serwisie modułów GSM zainstalowanych w automatach, okresowych przeglądach i remontach wszystkich urządzeń w terminach półrocznych. Zapisy umów zobowiązywały wykonawców do sporządzania miesięcznych wykazów serwisowanych automatów, stanowiących załączniki do wystawianych faktur sprzedaży tych usług, jednak w dokumentacji źródłowej Spółki, przekazanej na potrzeby prowadzonego postępowania kontrolnego w znacznej części nie stwierdzono załączników do faktur wystawianych przez poszczególnych podwykonawców. Strona nie przedłożyła w toku postępowania stosownych dokumentów (w szczególności informacji dotyczących miejsc świadczenia tych usług, których obowiązek sporządzania wynikał z zawartych umów). Na podstawie zgromadzonego materiału, w tym dowodów uzyskanych w toku czynności sprawdzających przeprowadzonych u podwykonawców - kontrahentów Spółki, DUKS ustalił, że przysługujące im wynagrodzenie określone zostało jako kwota nie przekraczająca miesięcznie 950-1.500 zł od jednego automatu w zależności od czasochłonności, odległości, pory dziennej/nocnej oraz stopnia skomplikowania napraw i problemów technicznych. DIS zauważył, że w toku postępowania przed organem I instancji ustalono szereg okoliczności świadczących o tym, że w rzeczywistości Strona nie realizowała żadnych usług na rzecz operatorów G. i S. a pośredniczyła tylko w obrocie środkami pieniężnymi pomiędzy zatrudnionymi przez siebie podwykonawcami, a tymi operatorami. Organ odwoławczy wyjaśnił, że Spółka nie była podmiotem, który profesjonalnie mógłby świadczyć usługi serwisu automatów do gier o niskich wygranych, nawet zakładając, że zatrudniałaby w tym celu podwykonawców. Strona nie dysponowała zapleczem niezbędnym do realizacji tego typu prac. W ocenie DIS, nie sposób przyjąć, że Skarżąca prowadziła swoją działalność w ramach tzw. outsourcingu. W toku postępowania przed DUKS ustalono bowiem, że Spółka nie dokonywała żadnych czynności, które mogłyby stanowić przejaw takiej działalności. W szczególności Strona nie wybierała podwykonawców, nie negocjowała warunków zawieranych z nimi umów, nie nadzorowała ich i nie rozliczała z wykonanych prac, nie weryfikowała opłat jakie miała ponosić z tego tytułu. Rola Strony sprawdzała się więc tylko i wyłącznie do wystawiania faktur VAT na rzecz G. i S. oraz akceptowania faktur wystawionych na jej rzecz przez poszczególnych podwykonawców. DIS wskazał, że zaprezentowane wyżej wnioski wynikały również z analizy treści zeznań złożonych przez Członków Zarządów spółek G. i S. - operatorów posiadających koncesję na urządzanie gier o niskich wygranych, jak również Prezesa Zarządu Skarżącej. Zdaniem organu odwoławczego zeznania Prezesa Zarządu M. M. i księgowej Spółki K. S. wskazywały, że w Spółce nie były zatrudnione osoby, które koordynowałyby świadczenie usług serwisowych. Prezes Zarządu nie miał żadnego wpływu na działalność prowadzoną przez Stronę, a nikt nie weryfikował warunków zawieranych umów z podwykonawcami i nie nadzorował ich pracy, ani nie kontrolował wydatków, którymi serwisanci obciążali Spółkę. Jednocześnie zeznania osób reprezentujących G. i S. nie potwierdziły, żeby Spółka odgrywała jakąkolwiek rolę w procesie serwisowania automatów do gier stanowiących ich własność, pomimo że wystawiała z tego tytułu faktury VAT na znaczne kwoty. Organ odwoławczy wskazał, że z treści zeznań P. M., M. S. oraz S. B. wynikało, że osoby pełniące funkcje członków zarządu G. nie miały żadnej wiedzy na temat zasad wzajemnych rozliczeń dokonywanych ze Skarżącą z tytułu usług serwisu, które miały być świadczone na podstawie umowy zawartej w 2006 roku. DIS nie dał wiary zeznaniom P. M. dotyczącym akceptacji i weryfikacji wystawionych faktur przez dyrektorów oddziałów G., gdyż nie potwierdzają tych okoliczności zeznania dyrektorów oddziałów, dyrektorów regionalnych oraz kadry zarządzającej. Z zeznań D. K., J. B., S. M., D. M. oraz K. L. wynikało, że osoby pełniące funkcje członków zarządu S. i G. nie posiadały w ogóle albo posiadały w bardzo znikomym zakresie wiedzę na temat wzajemnych rozliczeń dokonywanych ze Skarżącą z tytułu usług serwisu, które miały być świadczone na podstawie umowy zawartej w 2006 roku. Zeznania S. M. jednoznacznie wskazywały, że wszystkie decyzje co do usług serwisowania automatów przez Spółkę podejmowane były przez osoby zarządzające S. i G.. Ponadto S. M. wprost wskazał, że ww. podmioty stosowały mechanizm rozliczeń, w którym Spółka płacąc podwykonawcom za rzekome usługi w rzeczywistości przekazywała im udziały w zysku z funkcjonowania tych automatów. Z treści przedstawionych zeznań wynikało, że w dużej mierze naprawy i serwis automatów były faktycznie wykonywane przez pracowników zatrudnionych przez G. i S., a nie podwykonawców Skarżącej. Zdaniem organu odwoławczego u Skarżącej nie były zatrudnione osoby, które koordynowałyby świadczenie usług serwisowych. Prezes Zarządu nie miał żadnego wpływu na prowadzoną działalność, nikt nie dokonywał weryfikacji warunków zawieranych umów z podwykonawcami i nie nadzorował ich pracy, jak również nie kontrolował wydatków, którymi serwisanci obciążali Skarżącą. DIS uznał, że wystawiane z tytułu świadczenia usług serwisowych przez podwykonawców Skarżącej faktury VAT są nierzetelne. Spółka nie posiadała żadnej dokumentacji dotyczącej wykonywania przez swoich podwykonawców usług serwisu i naprawy automatów do gier, jak również nie przedstawiła żadnych konkretnych wyjaśnień w tym zakresie (Prezes Zarządu zeznał natomiast, że Spółka pełniła tylko funkcję "bufora" pomiędzy G. i S., a podmiotami trzecimi). DIS zaznaczył, że wszystkie umowy o świadczenie usług serwisu i naprawy automatów do gier o niskich wygranych zawierane przez Spółkę z podwykonawcami miały jednakową treść. Zdaniem DIS, analiza zgromadzonego w tym zakresie materiału dowodowego wskazywała, że: – podmioty wykonujące usługi serwisu i wystawiające z tego tytułu faktury VAT nie posiadały żadnych dokumentów związanych z wycenami tych usług, potwierdzających ich wykonanie; – podwykonawcy w większości nie posiadali dokumentów zakupów części zamiennych i materiałów, z uwagi na formę opodatkowania kartą podatkową lub nieżądanie wydawania dowodów zakupów; – wiarygodność niektórych podwykonawców budziła poważne wątpliwości - były to podmioty, które zarejestrowały działalność gospodarczą bezpośrednio przed podpisaniem umów ze Skarżącą; – pracownicy zatrudnieni w G. i S. jako serwisanci automatów, prowadzili jednocześnie w tym zakresie działalność gospodarczą na własny rachunek, część podwykonawców była powiązana rodzinnie lub kapitałowo z osobami zarządzającymi G. i S.; – część podwykonawców wprost przyznała, że wystawiane przez nich faktury VAT z tytułu usług serwisu nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. Organ odwoławczy zauważył, że w umowach z podwykonawcami nie określono obszaru działania serwisanta tj. nie zamieszczono wykazu lokali, w których funkcjonują automaty do gier, co jest podstawowym warunkiem każdej tego typu umowy. W warunkach rynkowych to podmiot zlecający usługę wskazuje świadczącemu usługę miejsce jej świadczenia, a nie odwrotnie. W przedmiotowej sprawie o miejscu i zakresie usługi serwisowej wbrew logice i doświadczeniu życiowemu decydowali świadczący usługę. Spółka zlecająca usługi serwisowania nie weryfikowała nawet wykazów serwisowanych automatów, stanowiących załączniki do faktur. Część podwykonawców nie załączała do faktur wykazów serwisowanych automatów. Poza tym w niektórych przypadkach wynagrodzenie miesięczne wypłacane przez Spółkę na rzecz podwykonawców przekraczało limity ustalone w zawartych uprzednio umowach. Zdaniem DIS, w warunkach rynkowych podmiot zatrudniający podwykonawców z pewnością weryfikowałby, z czego wynika wysokość wypłacanego im wynagrodzenia. Organ II instancji podkreślił, że żaden z kilkudziesięciu wykonawców nie był w stanie przedstawić zestawień ani nawet kalkulacji na podstawie, których obliczona została miesięczna kwota wynagrodzenia. DIS zauważył, że okoliczności faktyczne realizacji usług serwisu i naprawy automatów do gier przez podwykonawców Skarżącej budziły wątpliwości. Przede wszystkim w umowach z podwykonawcami zawarte zostały zapisy dotyczące zakupu części zamiennych. Wynikało z nich, że to podwykonawcy we własnym zakresie mieli nabywać niezbędne elementy. Natomiast z wyjaśnień niektórych serwisantów wynikało, że nie kupowali części zamiennych we własnym zakresie. Natomiast podwykonawcy, którzy oświadczyli, że nabywali części w związku z naprawą automatów, w większości przypadków nie posiadali dowodów ich zakupu. Podmioty te wskazywały, że dokonywały rozliczenia w formie karty podatkowej (np. D. K.) lub kupowali części na giełdach (np. D. M. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą K. D. M.). Podwykonawcy, którzy dysponowali dowodami zakupu części nie potrafili przedstawić żadnych innych dowodów wskazujących, że w rzeczywistości wykorzystali je świadcząc usługi na rzecz Skarżącej. Organ odwoławczy podkreślił, że większość z podwykonawców Skarżącej była powiązana z G. i S.. W ocenie DIS fakt istnienia takich powiązań był kolejną okolicznością wskazującą, że faktury wystawione z tytułu świadczonych usług serwisowych nie odzwierciedlały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. W szczególności podkreślił, że część prac udokumentowanych tymi fakturami mogli faktycznie wykonywać pracownicy zatrudnieni w G. i S., natomiast podwykonawcy wystawiali tylko faktury z tego tytułu na rzecz Skarżącej. Organ odwoławczy zauważył, że niektórzy podwykonawcy wprost wskazywali, że wystawiane z tego tytułu faktury były fikcyjne. Organ odwoławczy wskazał, że przesłuchani w charakterze świadków właściciele lokali i pracownicy barów, w których znajdowały się automaty do gier o niskich wygranych w większości przypadków nie potrafili potwierdzić, że automaty serwisowali pracownicy podwykonawców. Natomiast częste były przypadki identyfikowania jako osoby dokonujące napraw automatów pracowników G. i S.. Ponadto pracownicy lokali wskazywali, że usterki nie były tak częste, natomiast wystawione z tego tytułu faktury VAT opiewają na znaczne kwoty. Dalej DIS wskazał, że organ I instancji przeprowadził również postępowanie wyjaśniające mające na celu zbadanie modułów GSM w ramach systemu VAC. Organ odwoławczy zauważył, że spośród wszystkich serwisantów, pracowników G., S. oraz Skarżącej, jak i właścicieli lokali w których znajdowały się automaty do gry o niskich wygranych tylko kilku z nich potwierdziło, że system VAC istniał. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w tym zarówno zeznania serwisantów, którzy oświadczyli, że dokonywali napraw w automatach najczęściej na podstawie telefonicznych informacji od właścicieli lokali, w których automaty te zostały ustawione jak i samych właścicieli lokali nie potwierdzał faktu, że podstawą do usuwania awarii i usterek na automatach w 2006 r. był system VAC. Ponadto niewielka część automatów wyposażona była w moduły VAC, jednak system ten nie służył do powiadamiania o awariach automatów lecz operatorzy używali tego systemu jako zabezpieczenia przeciw kradzieży przychodów. System ten informował bowiem o nieuprawnionym otwarciu automatów i zablokowaniu licznika. DIS wskazał, że M. M. Prezes Zarządu Spółki i jednocześnie operator zatrudniony w S. zeznał, że Skarżąca nie otrzymywała żadnych raportów, wydruków ani innych informacji z systemu VAC i nie wie, czy operatorzy lub serwisanci automatów wyposażonych w system VAC otrzymywali komunikaty w formie sms. DIS wywiódł, że wyniki przeprowadzonego przez organ I instancji postępowania dowodowego w związku z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie w tym z zeznaniami serwisantów i właścicieli lokali prowadzą do wniosku, że nawet jeżeli w kontrolowanym okresie system VAC funkcjonował to nie był przez firmę wykorzystywany do sprawdzania awaryjności automatów, informowania serwisantów czy weryfikowania ich pracy. Powyższe ustalenia w ocenie organu odwoławczego nie potwierdziły stanowiska Strony, że weryfikacja danych z systemu VAC umożliwiłaby oznaczenie konkretnej osoby która dokonywała otwarcia automatów czy usunięcia usterki. Zdaniem DIS wszystkie ustalenia jednoznacznie wskazywały, że Skarżąca nie prowadziła w rzeczywistości działalności gospodarczej w zakresie serwisu i napraw automatów do gier o niskich wygranych, a była podmiotem, który wystawiając i przyjmując faktury VAT z tego tytułu pośredniczył w przepływach pieniężnych pomiędzy G. i S. a podmiotami trzecimi. W świetle przedstawionych okoliczności, organ odwoławczy stwierdził, że faktury VAT wystawione przez poszczególne podmioty na rzecz Spółki nie dokumentują rzeczywistego świadczenia usług serwisowych w kształcie i rozmiarach, jakie wynikały z tych dokumentów. DIS podzielił zdanie DUKS, że Strona dokonywała przekazywania środków pieniężnych pomiędzy S. i G. a innymi podmiotami, faktycznie nie prowadząc działalności w zakresie serwisu urządzeń, przyjmując oraz wystawiając faktury niepotwierdzające faktycznych zdarzeń gospodarczych. G., S., Spółka, jak i jej rzekomi podwykonawcy nie dysponowali i nie przedłożyli żadnych dowodów na faktyczne wykonanie usług serwisowych wskazanych w fakturach. Zebrany w sprawie materiał dowodowy jedynie potwierdził, że były to czynności pozorowane. Zdaniem DIS, organ I instancji zasadnie stwierdził, że Strona w 2006 roku prowadziła fikcyjną działalność gospodarczą, nie osiągając z tego tytułu przychodów, ani nie ponosząc kosztów uzyskania przychodów. Wobec tego, kwestionując wszystkie zadeklarowane przez Spółkę z tego tytułu przychody i koszty podatkowe, DUKS nie naruszył przepisów art. 12 ust. 3 ani art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. Zdaniem DIS nie doszło do naruszenia zasady prawdy materialnej tj. art. 122 O.p., ani przepisów konkretyzujących tę zasadę tj. art. 180 i 187 O.p. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie potwierdził, że doszło do wykonania kwestionowanych usług. DIS wskazał, że organy podatkowe nie kwestionują, że serwis automatów był wykonywany. Istotne było to, czy usługi naprawy i serwisu automatów były świadczone w rozmiarach i kształcie wynikającym z wystawionych przez Skarżącą z tego tytułu fakturach VAT. Zdaniem organu odwoławczego materiał dowodowy zgromadzony w sprawie przesądzał o tym, że Skarżąca nie świadczyła usług serwisu, a jej rola sprowadzała się do wystawiania i przyjmowania fikcyjnych faktur. Fakt, że rzekomy wykonawca zatrudniał pracowników, czy posiadał środki trwałe bądź też naprawiał automaty uszkodzone w wyniku włamań nie świadczy o tym, że wystawione na rzecz Skarżącej faktury VAT były rzetelne. W sprawie ustalono bowiem, że wykonywaniem takich usług serwisu kierowały G. i S. a Spółka jedynie wystawiała faktury. Z tego względu o faktycznym świadczeniu usług przez Skarżącą na rzecz G. i S. nie przesądzało to, że podmioty wskazane jako podwykonawcy zatrudniały pracowników, czy też posiadały faktury VAT wystawione na rzecz Skarżącej. Wykonywania tych usług nie można potwierdzić przez system VAC. Pomimo wezwań ani Spółka ani G., S. czy V. nie były w stanie przedstawić żadnego wydruku z tego systemu, nie wskazały również gdzie, oraz w jakich automatach takie systemy były instalowane. W dokumentach tych firm nie było żadnego śladu potwierdzającego fakt istnienia takiego systemu, co zostało potwierdzone przez Centralne Biuro Śledcze w którym przechowywana była zabezpieczona dokumentacja. DIS wskazał, że obowiązek prowadzenia postępowania dowodowego ciąży na organie, gdyż wynika to z art. 122 i art. 187 § 1 O.p. Niemniej jednak obowiązek ten nie może być nieograniczony. W doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że nie można na organy nakładać nieograniczonego obowiązku poszukiwania dowodów, które mogłyby przyczynić się do rozstrzygnięcia sprawy po myśli strony zwłaszcza, gdy ona sama dowodów takich nie dostarcza. Organ odwoławczy stwierdził, że w sprawie nie doszło do naruszenia przepisów Ordynacji podatkowej, ponieważ przepis 181 O.p. dopuszcza możliwość wykorzystania na potrzeby prowadzonego postępowania podatkowego również materiałów zgromadzonych w toku postępowania karnego tj. o sygn. [...] prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w B.. Zdaniem organu odwoławczego nie można także uznać, że dowody włączone do akt postępowania z akt niezakończonego postępowania karnego są niewiarygodne. Organy podatkowe samodzielnie dokonują bowiem oceny zgromadzonego materiału dowodowego, tak więc okoliczność czy dane osoby przesłuchiwane zostaną skazane czy też uniewinnione w postępowaniu karnym nie ma w tej sprawie znaczenia. Okoliczności faktyczne w sprawie ustalono w oparciu o ocenę dowodów w ich całokształcie, wzajemnych relacjach i zależnościach. Ustalony w ten sposób stan faktyczny przemawiał za utrzymaniem rozstrzygnięcia organu I instancji. W konsekwencji łącznej ocenie dowodów, którą przeprowadzono w sprawie przez pryzmat doświadczenia życiowego, nie można przypisać cech dowolności. Za bezpodstawny DIS uznał zarzut Strony, dotyczący włączenia do akt protokołów przesłuchań zawierających zasłonięte istotne fragmenty tekstów oraz protokołów przesłuchań w formie elektronicznej, co świadczyć miało o celowym manipulowaniu treścią dowodów i uniemożliwiało Stronie weryfikację ich autentyczności. DIS wyjaśnił, że DUKS włączył do akt sprawy wyciągi z niektórych protokołów (a nie ich całość) z uwagi na interes publiczny przejawiający się w konieczności ochrony danych identyfikujących osoby trzecie. Jednocześnie w aktach przedmiotowej sprawy pozostały wyciągi z ww. dokumentów, a ich cała treść znajduje się w odrębnych 4 tomach akt zawierających tylko dokumenty wyłączone. W przedmiotowej sprawie nie może być więc mowy o selektywnym doborze materiału dowodowego. Za niezasadny DIS uznał zarzut dotyczący naruszenia art. 199a § 3 O.p. DIS zauważył, że powyższy przepis nie miał i nie mógł mieć zastosowania w sprawie, ponieważ organ I instancji nie kwestionował umowy zawartej przez Spółkę, jak również nie kwestionował umów zawartych przez Skarżącą z jej podwykonawcami. DUKS dokonując analizy treści czynności prawnych uwzględnił zamiar stron tych czynności, a następnie wziął pod uwagę cały zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. W sprawie spór dotyczył nie błędnego określenia celu i zamiaru stron tylko wykonania obowiązków wynikających z tego stosunku. Zdaniem organu odwoławczego wystąpienie w rozpatrywanej sprawie do sądu powszechnego w trybie art. 199a § 3 O.p. oznaczałoby przerzucenie na sąd obowiązku wypowiedzenia się co do stanu faktycznego, gdyż zakres normowania tego przepisu odnosi się do sfery prawa, a nie do sfery faktów. Organ odwoławczy uznał również za niezasadny wniosek Strony o przeprowadzenie w toku postępowania odwoławczego rozprawy w celu wyjaśnienia okoliczności stanu faktycznego sprawy przy udziale świadków poprzez ich ponowne przesłuchanie i skonfrontowanie z zeznaniami członków zarządów G. i M. M.. Przesłuchanie w toku rozprawy wnioskowanych przez Spółkę świadków z uwagi na ich ilość było właściwie niemożliwe do przeprowadzenia i mogło spowodować wydłużenie rozprawy do co najmniej kilku, jeżeli nie kilkunastu dni. Ponadto okoliczności, które miałyby być przedmiotem rozprawy były już wyjaśnione w efekcie uprzednio przeprowadzonych czynności ich przesłuchania. W ocenie organu odwoławczego wniosek Spółki w przedmiotowym zakresie był całkowicie nieracjonalny. Wniosek Strony o powołanie biegłych rzeczoznawców, dla oceny funkcjonowania automatów, w celu ustalenia czy mogą one funkcjonować samodzielnie bez serwisu i konserwacji przez okres kilku lat, także nie mógł być pozytywnie rozpatrzony, bowiem okoliczności funkcjonowania automatów, mające znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, stwierdzone były wystarczająco innymi dowodami. W ocenie organu odwoławczego zgromadzony w przedmiotowej sprawie materiał dowodowy pozwalał na precyzyjne ustalenie stanu faktycznego sprawy i nie pozostawiał wątpliwości co do faktu, że Spółka wystawiała i przyjmowała nierzetelne faktury VAT z tytułu serwisu automatów do gier o niskich wygranych, zaś Skarżąca nie przedstawiała żadnych wiarygodnych przeciwdowodów świadczących o rzeczywistym prowadzeniu działalności gospodarczej w zakresie serwisowania przedmiotowych automatów do gier. Skarżąca złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wnosząc o uchylenie przedmiotowej decyzji w całości wraz z decyzją organu pierwszej instancji, ew. przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Spółka zarzuciła naruszenie prawa materialnego w postaci art. 7 ust 1 i ust 2, art. 12 ust. 3 i art. 15. ust. 1 u.p.d.o.p, poprzez ich błędną subsumpcję do istniejącego stanu faktycznego przy przyjęciu, iż usługi świadczone przez Spółkę i A. sp. z o.o. za pomocą jej podwykonawców na rzecz spółki G. były fikcyjne, w sytuacji istnienia w materiale dowodowym dowodów potwierdzających faktyczne wykonywanie usług, a tym samym wskazujących na brak możliwości zastosowania w niniejszej sprawie powołanych wyżej przepisów prawa materialnego. Spółka podniosła również naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, w postaci: • art. 187 § 1, 188 w zw. z art. 180 oraz 121 O.p. przejawiające się w dokonaniu rozstrzygnięcia na niekorzyść strony w sytuacji niezebrania przez organ kluczowych w sprawie dowodów (wnioskowanych przez stronę postępowania od samego początku sprawy) dotyczących systemu monitorowania serwisu i automatów VAC w okresie umożliwiającym ich uzyskanie, co nastąpiło z wyłącznej winy organu, który usiłował uzyskać dane za lata 2006-2009 nie od razu, po złożeniu wniosków przez Skarżącą, lecz dopiero w roku 2015, kiedy był już związany w sprawie przedmiotowych dowodów wyrokiem Sądu Administracyjnego, • art. 123 § 1 i art. 187 § 1 w zw. z art. 181 i art. 180 O.p. poprzez wydanie decyzji przez organ II instancji w oparciu o niepełny materiał dowodowy i przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów, przez nieprzeprowadzenie przez organ wskazanych przez stronę istotnych dowodów, których przeprowadzenie zastąpiłoby niemożliwe do osiągnięcia z winy organu dowody z systemu VAC, jak i pozwoliłoby wskazać dowody dotyczące faktycznego wykonania usług transportowych przez Spółkę i jej podwykonawcę - firmę R. M., • zastosowania przez organ niedozwolonej w postępowaniu podatkowym analogii i przyjęciu przez organ, że żadna firma nie świadczyła usług serwisowych na rzecz Skarżącej, pomimo licznych dowodów potwierdzających ich wykonanie, jedynie na podstawie pojedynczego przypadku firmy nie wykonującej tych czynności bez wiedzy i zgody Skarżącej. Skarżąca podniosła również zarzut przedawnienia wskazując, że nie została prawidłowo zawiadomiona o zawieszeniu biegu przedawnienia. W odpowiedzi na skargę DIS wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga nie jest zasadna. 1. Przede wszystkim należało w tej sprawie zbadać, czy zasadny jest najdalej idący zarzut, zawarty w końcowej części skargi, odnoszący się do przedawnienia. Sąd po pierwsze zauważa, że Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekając po raz pierwszy w tej sprawie (wyrok z 9 stycznia 2015 r., III SA/Wa 935/14) nie stwierdził przesłanek do uznania, że nastąpiło przedawnienie – mimo, że wówczas uchyloną (z innych przyczyn) decyzję organ wydał po upływie terminu z art. 70 § 1 O.p. Ponieważ jednak Sąd w wydanym wówczas wyroku nie zawarł szczegółowych rozważań dotyczących kwestii przedawnienia, to obecnie Sąd w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę przeanalizował kwestię przedawnienia i doszedł do przekonania, że Organ w zaskarżonej decyzji poprawnie wskazał na okoliczności, które w niniejszej sprawie spowodowały zawieszenie biegu terminu przedawnienia. Wydanie zaskarżonej decyzji było zatem dopuszczalne. Nie doszło do naruszenia art. 70, 70c, ani też 218 O.p. Pełnomocnik Skarżącej pismem z dnia 19.05.2011 r. (doręczonym 25 maja 2011 r.) został poinformowany, że wobec E. Sp. z o. o. wszczęto postępowanie kontrolne i że stało się to bez uprzedniego zawiadomienia Spółki o zamiarze wszczęcia postępowania kontrolnego – gdyż pozwalał na to art. 282c § 1 pkt 1 lit. b) Ordynacji podatkowej i art. 13 ust. 1a ustawy o kontroli skarbowej. Pełnomocnik uzyskał w ten sposób wiedzę, że wszczęcie postępowania kontrolnego nastąpiło na żądanie organu prowadzącego postępowanie przygotowawcze o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Uznać należy, że z tym dniem podatnik uzyskał wiedzę o tym, że w stosunku do niego jest prowadzone postępowanie przygotowawcze o przestępstwo lub przestępstwo skarbowe (akta sprawy tom X, karty 5/1 - 5/2). Ponadto Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w B. postanowieniem z dnia [...].12.2011 r. włączył do akt postępowania uwierzytelnioną kserokopię pisma Prokuratury Apelacyjnej w B. z dnia 21.09.2011 r., w którym poinformowano, że przedmiotem postępowania [...] objęte są m. in. czyny karnoskarbowe, związane z podejrzeniem popełnienia przestępstwa skarbowego polegającego na zaniżaniu przez E. Sp. z o.o. w latach 2006-2009 zobowiązań w podatku dochodowym od osób prawnych. Postanowienie to zostało doręczone Stronie w dniu 13.12.2011r., co zostało potwierdzone pieczątką Kancelarii Doradcy Podatkowego reprezentującego Spółkę (akta sprawy tom XIII, karty 29/1-29/4). Ponadto pismem z dnia 28.11.2012 r. zawiadomiono Spółkę o zaistnieniu przesłanki, o której mowa w art. 70 § 6 pkt 1 Ordynacji podatkowej, powodującej zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego Spółki za 2006r. Zawiadomienie zostało doręczone w dniu 12.12.2012r. Pełnomocnikowi Spółki (akta sprawy tom XXII. karty 5/1 - 5/2). Zdaniem Sądu organ wykazał, że Spółka przed upływem terminu przedawnienia uzyskała wiedzę co do tego, że w stosunku do niej zaistniały okoliczności przewidziane w art. 70 § 6 pkt 1 O.p. Skoro na dzień wydania decyzji postępowanie w sprawie o popełnienie przestępstwa skarbowego nie zostało zakończone (termin prowadzenia śledztwa był przedłużony do 30.06.2017 r.), to znaczy, że wobec trwającego zawieszenia biegu terminu przedawnienia, przedawnienie zobowiązania podatkowego nie nastąpiło. Zdaniem Sądu w niniejszej sprawie spełniono zatem dyrektywę wynikającą z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (w szczególności wyrok z 17.07.2012 r., P 30/11, OTK-A 2012, nr 7, poz. 81)., tj. we właściwym czasie wyposażono Skarżącą w wiedzę o toczącym się postępowaniu karnym skarbowym, co stanowiło przesłankę zawieszenia biegu terminu przedawnienia. Co do wymogu przewidzianego w art. 70c O.p., tj. zawiadomienia podatnika o skutku w postaci zawieszenia biegu terminu przedawnienia, to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę po pierwsze zauważa, że organy tego wymogu dopełniły. Po drugie zauważa, że art. 70c O.p. wszedł w życie z dniem 15 października 2013 r. (został dodany przez art. 1 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2013 r., Dz.U.2013.1149). W niniejszej sprawie zatem organom nie można stawiać zarzutu niedochowania wymogów przewidzianych w art. 70c O.p., gdyż zawieszenie biegu terminu przedawnienia oraz skierowanie do podatnika zawiadomień miało miejsce wcześniej niż art. 70c O.p. wszedł w życie. Nie można zaś przypisywać mu wstecznego oddziaływania i nie można przez pryzmat art. 70c O.p. oceniać prawidłowości wcześniejszych działań organu. Po trzecie zaś Sąd w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony przez Naczelny Sądu Administracyjny w wyroku z dnia 2 lutego 2018 r., sygn. akt I FSK 597/16, że "Nie narusza art. 2 Konstytucji RP przypadek, w którym zanim upłynie termin przedawnienia, podatnik zostanie poinformowany wyłącznie o wszczęciu postępowania w sprawie o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe, które ma znaczenie dla biegu terminu przedawnienia zobowiązań podatkowych. Nie jest natomiast niezbędne, aby podatnik był równocześnie wyraźnie (wprost) zawiadamiany także o skutku podatkowym, jaki ta przyczyna (wszczęcie stosownego postępowania) wywołuje w sferze przedawnienia, czyli o zawieszeniu biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Skutek taki następuje z mocy samego prawa. Jeśli zaś podatnik wie o przyczynie, z którą wiąże się prawnie określony skutek, to nie sposób przyjąć, aby brak wiedzy podatnika o tego rodzaju skutku naruszał konstytucyjną zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa." Dalej NSA stwierdził, że "Uchybienie art. 70c o.p. może być brane pod uwagę, jeżeli podatnik wykaże, że niepoinformowanie go również o tym, że wszczęcie postępowania karnego skarbowego skutkowało zawieszeniem biegu terminu przedawnienia, spowodowało daleko idące negatywne następstwa w tym zakresie. Wada taka, jako mająca charakter procesowy, wymaga wykazania potencjalnego i istotnego zarazem jej wpływu na wynik sprawy podatkowej" (CBOSA, LEX nr 2450518). Z tych wszystkich powodów zdaniem Sądu w niniejszej sprawie Skarżąca niesłusznie twierdzi, że nie stanowiły przyczyny zawieszenia przedawnienia "informacje otrzymane z innych organów niż organ prowadzący sprawę podatkową" – zważywszy w szczególności, że informowanie Skarżącej odbywało się w latach 2011-2012. Reasumując, w niniejszej sprawie z podanych wyżej powodów zarzut przedawnienia jest niezasadny. 2. Przechodząc do dalszych podniesionych w skardze kwestii Sąd po pierwsze pragnie przypomnieć, że w niniejszej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł już raz, wydając wyrok z 9 stycznia 2015 r. sygn. akt III SA/Wa 935/14, w którym zawarł wytyczne dla organu co do dalszego postępowania. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę, organ wytyczne te zrealizował. Ponieważ w wyroku z 9 stycznia 2015 r. WSA zawarł ocenę co do oparcia materiału dowodowego sprawy na dowodach w postaci dokumentów (zeznaniach świadków) zgromadzonych w innych postępowaniach, w tym w postępowaniu karnym, to obecnie należy tylko powtórzyć, że nie narusza to art. 190 oraz 123 § 1 O.p. Odstępstwo od zasady bezpośredniości postępowania dowodowego wprowadza art. 181 O.p. dopuszczając, aby w postępowaniu podatkowym były wykorzystane materiały i dowody zgromadzone w innych postępowaniach, w tym także w postępowaniu karnym lub innym postępowaniu kontrolnym. W konsekwencji stwierdzić należy, że nie istnieje nakaz prawny, aby w toku postępowania podatkowego koniecznym było powtórzenie przesłuchania świadka, który zeznawał w takich postępowaniach. WSA w obecnym składzie związany jest zatem oceną wyroku z 9 stycznia 2014 r., i zarazem ocenę tę podziela, że żądanie przeprowadzenia ponownie dowodów z przesłuchania osób, których zeznania i wyjaśnienia złożone w innych postępowaniach zostały włączone do materiału dowodowego niniejszej sprawy, dla zrealizowania zasady czynnego udziału strony musi być poparte wskazaniem konkretnych uchybień, czy nieścisłości, bądź wadliwości tych przesłuchań lub ewentualnie powstaniem w toku postępowania podatkowego wątpliwości, co do przydatności albo rzetelności takiego dowodu. Skarżąca takich zastrzeżeń, czy uchybień, które w sposób wystarczający uzasadniałyby ponowienie wszystkich tych dowodów w postępowaniu podatkowym nie zgłaszała, natomiast okoliczność, że włączeniu do postępowania podatkowego podlegają protokoły z zeznaniami osób przesłuchanych w innych postępowaniach sama przez się nie może stanowić o wadliwości tak zgromadzonego materiału dowodowego. Taka wykładnia naruszałaby bowiem powołany art. 181 O.p. Przeszkodą w wykorzystaniu materiału dowodowego zebranego w postępowaniu karnym nie jest również to, że osoby składające zeznania w postępowaniu karnym występowały w charakterze podejrzanych. Z treści art. 181 O.p. nie można bowiem wywieść zakazu wykorzystywania jako dowodu protokołów przesłuchania osób, które zeznawały w toku postępowania karnego w charakterze podejrzanego (por. wyroki NSA z 13 września 2013 r., I FSK 1175/12, LEX nr1375564 oraz z 26 lutego 2014 r. , I FSK 537/13, LEX nr 1491108). W konsekwencji korzystanie z tak uzyskanych dowodów, a w szczególności jak w niniejszej sprawie materiałów zebranych w postępowaniu karnym, nie może naruszać jakichkolwiek przepisów O.p., a w szczególności zasady czynnego udziału strony w prowadzonym postępowaniu (por. wyroki NSA z dnia z dnia 21 grudnia 2007 r. II FSK 176/07, LEX nr 364727 oraz z dnia z dnia 18 maja 2006 r., I FSK 831/05, LEX nr 283665). 3. Spór dotyczy tego, czy Skarżąca rzeczywiście – jak twierdzi - prowadziła działalność gospodarczą w zakresie serwisu i napraw automatów do gier o niskich wygranych, współpracując z licznymi podwykonawcami, czy też – jak twierdzą organy – tylko przyjmowała i wystawiała faktury VAT nie potwierdzające faktycznych zdarzeń gospodarczych, pośrednicząc w przekazywaniu środków pieniężnych pomiędzy tymi podmiotami. Rozstrzygnięcie tej kwestii przekłada się na rezultat w zakresie podatkowoprawnych skutków w zakresie podatku dochodowego od osób prawnych za rok 2006. Jeśli bowiem prawidłowe jest ustalenie, że Strona faktycznie nie prowadziła działalności, to zarazem nie osiągnęła przychodów ani nie poniosła kosztów, w rezultacie przypisanie jej zerowego zobowiązania w podatku dochodowym byłoby prawidłowe. 4. Sąd podziela stanowisko organów, że prawidłowo zgromadzony i prawidłowo oceniony w tej sprawie potwierdza stanowisko organów. Organy przekonująco wykazały, że spółka ani sama nie wykonywała usług w zakresie napraw i serwisowania automatów do gry na rzecz G. i S., ani też nie organizowała wykonywania tych usług w ramach outsourcingu, za pomocą podwykonawców. Prawidłowe jest stanowisko organów, że spółka występowała tylko jako podmiot pośredniczący w przekazywaniu strumieni środków pieniężnych pomiędzy G. a S. oraz innymi podmiotami, rzekomo wykonującymi naprawy i serwis. Faktury wystawiane przez Skarżącą oraz przyjmowane przez nią do rozliczeń nie dokumentowały rzeczywistych operacji gospodarczych. Dlatego przychody (ponad 7 mln zł) i koszty wykazywane przez Skarżącą nie mogły być uznane za wielkości generujące przychody i koszty podatkowe. 5. E. w 2006 r. nie prowadziła działalności gospodarczej w innym obszarze niż rzekome serwisowanie i naprawa automatów do gier o niskich wygranych. Nie budzą zastrzeżeń ustalenia organów co do tego, że Strona nie zatrudniała pracowników i nie posiadała zaplecza technicznego, jak również nie dokonywała zakupu żadnych części zamiennych i akcesoriów niezbędnych do świadczenia usług, które rzekomo wykonywała. Spółka zawarła szereg umów o świadczenie usług serwisu i konserwacji automatów do gier o niskich wygranych z podwykonawcami zlokalizowanymi na terenie całego kraju, jak również umowy o naprawy i serwis z operatorami automatów do gier o niskich wygranych, tj. G. i S.. W imieniu Skarżącej umowy podpisywał Pan M. M., który zanim został prezesem zarządu Skarżącej, był pracownikiem fizycznym w J.. Dnia 14.06.2011r. (tom X. karta 9/1 ) zeznał, że stanowisko Prezesa Zarządu Skarżącej objął z polecenia Pana S. M. (tj. menedżera G. i S. oraz członka rad nadzorczych tych spółek). 6. Na to, że umowy o serwisowanie w rzeczywistości nie były wykonywane przez strony, które je zwarły, świadczy w szczególności to, że mimo iż umowy zobowiązywały wykonawców do sporządzania miesięcznych wykazów serwisowanych automatów, stanowiących załączniki do wystawianych faktur sprzedaży tych usług - to jednak w dokumentacji źródłowej Spółki, przekazanej na potrzeby prowadzonego postępowania kontrolnego w znacznej części nie stwierdzono załączników do faktur wystawianych przez poszczególnych podwykonawców. Pomimo wezwań Dyrektora UKS Strona nie przedłożyła w toku postępowania stosownych dokumentów (w szczególności informacji dotyczących miejsc świadczenia tych usług, których obowiązek sporządzania wynikał z zawartych umów). 7. Organ pierwszej instancji w swojej decyzji wskazał szczegółowo i przekonująco na szereg okoliczności świadczących o fikcyjnym charakterze działalności Skarżącej. Skarżąca sama nie mogła wykonywać usług, a zarazem nie wybierała podwykonawców, nie negocjowała warunków zawieranych z nimi umów, nie nadzorowała ich i nie rozliczała z wykonanych prac, nie weryfikowała wysokości należności jakie miała ponosić z tego tytułu. Rola Strony sprowadzała się do wystawiania faktur VAT na rzecz G. i S. oraz akceptowania faktur wystawionych na jej rzecz przez poszczególnych podwykonawców. Organy prawidłowo oceniły, że taki wniosek wypływa z analizy zeznań złożonych przez Członków Zarządów spółek G. i S. - operatorów posiadających koncesję na urządzanie gier o niskich wygranych, jak również Prezesa Zarządu E. oraz Pani K. S. zajmującej się księgowością. 8. Prezes zarządu Skarżącej zeznał, że nie odpowiadał za treść umów z podwykonawcami (dostawał je gotowe do podpisu), nie weryfikował faktur, nie zna powodów braku załączników do faktur wystawianych podwykonawców, nie dokonywał weryfikacji zestawień i wykonanych usług, wyjaśnił także, iż fakturami zajmowała się K. S.. Świadek nic nie wiedział na temat kontrolowania usług serwisowych oraz czy faktycznie były one wykonywane, nie miał wiedzy o przekazywaniu części zamiennych, nie znał zapisów umów z podwykonawcami odnośnie do zapewniania części zamiennych, zeznał że nikomu nie przekazywał informacji o awariach automatów w poszczególnych lokalach, jego zdaniem informacje takie przekazywane były przez Prezesów spółek zlecających usługi. Nie znał lokalizacji i liczby punktów do serwisowania poszczególnym podmiotom, nie przekazywał tych danych serwisantom, nie ustalał i nie akceptował wysokości kwot za serwis wykazywanych na otrzymywanych przez Spółkę fakturach zakupu usług serwisowych, nie wiedział kto się tym zajmował. Wreszcie, świadek M. M. – Prezes zarządu Skarżącej zeznał, że nie zna powodu, dla którego E. przestała świadczyć usługi serwisowe oraz dlaczego został usunięty z funkcji Prezesa Zarządu i zwolniony z pracy. 9. Dnia 14 czerwca 2011 r. zeznawała pani K. S. (tom X, k. 8/1), zajmująca się księgowością, co organ prawidłowo relacjonuje w zaskarżonej decyzji na s. 17. Świadek zeznawała o braku swojej wiedzy w zakresie czynności dokumentowanych fakturami, braku weryfikowania przez nią faktur pod kątem tego, czy usługi były wykonywane. Jej zdaniem weryfikację prowadziły firmy G. i S.. 10. Słuszne jest zatem zdaniem Sądu stanowisko organów, że w firmie Skarżącej nikt ani nie wykonywał usług napraw i serwisowania automatów, ani nie koordynował świadczenia usług serwisowych, nie weryfikował rozliczeń, nie nadzorował prac serwisowych czy naprawczych, nie kontrolował wydatków, którymi "podwykonawcy" obciążali Skarżącą. 11. Jednocześnie z treści zeznań osób pełniących funkcje członków zarządu S. i G. wynika, że nie posiadały one w ogóle albo posiadały w bardzo znikomym zakresie wiedzę na temat wzajemnych rozliczeń dokonywanych z E. z tytułu usług serwisu, które miały być świadczone na podstawie umowy zawartej w 2006 roku. Natomiast zeznania Pana S. M. jednoznacznie wskazują, że wszystkie decyzje co do usług serwisowania automatów przez E. podejmowane były przez osoby zarządzające S. i G.. Ponadto Pan S. M. wprost wskazał, że ww. podmioty stosowały mechanizm rozliczeń, w którym E. płacąc podwykonawcom za rzekome usługi w rzeczywistości przekazywała im udziały w zysku z funkcjonowania tych automatów. Oprócz tego z treści przedstawionych zeznań wynika, że w dużej mierze naprawy i serwis automatów były faktycznie wykonywane przez pracowników zatrudnionych przez G. i S., a nie podwykonawców E.. 12. Skarżąca nie posiadała żadnej dokumentacji dotyczącej wykonywania przez jej rzekomych podwykonawców usług serwisu i naprawy automatów do gier, jak również nie przedstawiła żadnych konkretnych wyjaśnień w tym zakresie (Prezes Zarządu zeznał natomiast, że Spółka pełniła tylko funkcję "bufora" pomiędzy G. i S. a podmiotami trzecimi). 13. Organy prawidłowo ustaliły, że podmioty wykonujące usługi serwisu i wystawiające z tego tytułu faktury VAT nie posiadały ani dokumentów związanych z wycenami tych usług, ani dokumentów potwierdzających ich wykonanie. Podwykonawcy w większości nie mieli dokumentów zakupów części zamiennych i materiałów – powodem miało być to, że byli opodatkowani w formie karty podatkowej, albo też że nie żądali wydawania dowodów zakupów. Niektórzy podwykonawcy zarejestrowali działalność gospodarczą bezpośrednio przed podpisaniem umów z E.. Pracownicy zatrudnieni w G. i S. jako serwisanci automatów, prowadzili jednocześnie w tym zakresie działalność gospodarczą na własny rachunek, część podwykonawców była powiązana rodzinnie lub kapitałowo z osobami zarządzającymi G. i S., a część podwykonawców wprost przy znała, że wystawiane przez nich faktury VAT z tytułu usług serwisu nie dokumentowały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych. 14. Organy podatkowe nie kwestionują w niniejszej sprawie faktu, że automaty do gry w ogóle były serwisowane czy naprawiane. W tym kontekście Skarżąca niesłusznie zarzuca, że uchybieniem było nieprzeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność tego, czy automaty mogą przez kilka lat funkcjonować bez serwisu. Zdaniem Sądu rację ma organ, że taki dowód nie przyczyniłby się do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Istotne w sprawie jest to, że nie ma dowodów na to, aby usługi napraw i serwisu automatów były świadczone w rozmiarach i kształcie wynikającym z wystawionych przez E. z tego tytułu faktur VAT, ani że usługi były wykonane na rzecz Skarżącej w rozmiarze i kształcie wynikającym z faktur wystawionych przez "podwykonawców" na jej rzecz. Rację ma organ, że w celu potwierdzenia, że wydatki udokumentowane fakturami VAT mogą stanowić koszty uzyskania przychodów Skarżącej, a wystawione przez nią faktury stanowią jej przychód z deklarowanej działalności, nie wystarczy wykazanie, że automaty do gier w ogóle funkcjonowały, były naprawiane, czy też serwisowane. Nie jest to kwestią sporną, podobnie jak to, że operatorzy będący właścicielami automatów zatrudniali pracowników, którzy serwisowali te urządzenia (m.in. s. 5 zaskarżonej decyzji). 15. Rację ma organ, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie przesądza o tym, że E. Sp. z o. o. nie świadczyła usług serwisu, a jej rola sprowadzała się do wystawiania i przyjmowania fikcyjnych faktur. Nie pełniła innej roli w relacjach pomiędzy "podwykonawcami" a G. i S.. Ustalono, że wykonywaniem takich usług serwisu kierowały G. i S., a E. jedynie wystawiała faktury. Począwszy od kwestii zawiązania spółki, poprzez zeznania zarządu i księgowej Skarżącej – z materiału dowodowego wyłania się czytelny obraz sytuacji, że zbudowano fikcję rzeczywistych transakcji, nikt ze strony Skarżącej nie potrafi wskazać głównych elementów działalności, nie potrafi określić na czym polegała działalność Skarżącej. 16. Zarzuty skargi dotyczą też tego, że nie pozyskano materiału dowodowego z systemu VAC, który miał – zdaniem Skarżącej – potwierdzić taką wersję wydarzeń, jaką przedstawia Skarżąca. Wbrew zarzutom skargi, roli Skarżącej w wykonywaniu usług nie można również potwierdzić, jak domagała się tego Spółka, poprzez system VAC. Pomimo wezwań organu ani G., ani S. ani też Przedsiębiorstwo Wielobranżowe V. Sp. z o. o. nie były w stanie przedstawić żadnego wydruku z tego systemu, nie wskazały również gdzie oraz w jakich automatach takie systemy były instalowane. W dokumentach tych firm nie ma również żadnego śladu potwierdzającego fakt istnienia takiego systemu, co zostało potwierdzone przez Centralne Biuro Śledcze, w którym przechowywana jest zabezpieczona dokumentacja. Zagadnienie próby pozyskania materiału z systemu VAC w sposób niebudzący zastrzeżeń Sądu przedstawia organ odwoławczy na s. 6 i 23 – 25 zaskarżonej decyzji. Ponadto, ze zgromadzonego materiału wynika, że system ten tak czy inaczej nie dawał możliwości ustalenia tożsamości osób korzystających z systemu VAC. Podmiot, który dysponował systemem VAC, nie podaje, że dane istniały lecz zostały zniszczone czy utracone. Podaje, że firma takich danych, o jakie pyta organ, po prostu nie ma. 17. Kwestia danych z systemu VAC jest istotna, ponieważ była zasadniczą przyczyną uchylenia poprzedniej decyzji przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 9 stycznia 2015 r. sygn. akt III SA/Wa 935/14. Wojewódzki Sąd Administracyjny w składzie orzekającym teraz w niniejszej sprawie jest zdania, że Skarżąca nie może skutecznie podważyć prawidłowości decyzji w tej sprawie zarzucając organowi, że mimo wskazań WSA nie pozyskał informacji z systemu VAC. Nie ma ani nośników danych z tego systemu, ani wydruków. Organ przy ponownym rozpatrzeniu sprawy podjął wszelkie możliwe starania w tym kierunku. Zdaniem Sądu WSA w wyroku z 9 stycznia 2015 r. sygn. akt III SA/Wa 935/14 wskazał na celowość zgromadzenia danych z systemu VAC – ale nie wskazał, aby bez danych z systemu VAC nie było możliwe rozstrzygnięcie sprawy. Sąd w wyroku z 9 stycznia 2015 r. wyraził pogląd, że dane zgromadzone przy pomocy modułów GSM (z systemu VAC) "mogą mieć zasadnicze znaczenie dla ustalenia rzeczywistości usług świadczonych przez Skarżącą oraz jej podwykonawców". Zarazem, Sąd wskazał na to, że organ przed podjęciem próby pozyskania danych od firmy V. nie powinien był przesądzać, że dane te zostały zniszczone. W ponownie przeprowadzonym postępowaniu okazało się, że danych tych w istocie nie ma. W tej sytuacji, w świetle poprzedniego stanowiska WSA, nie sposób przyjąć, że ten brak automatycznie przesądza o niemożności ustalenia stanu faktycznego. WSA w wyroku z 9 stycznia 2015 r. uznał za celowe wykorzystanie tego źródła dowodowego, widział tu pole do pogłębienia i poszerzenia materiału dowodowego. WSA w składzie rozpatrującym niniejszą sprawę bynajmniej nie podważa stanowiska sądu zajętego w wyroku z 9 stycznia 2015 r., stwierdza jednak, że WSA w Warszawie swoim ówczesnym stanowiskiem nie zamknął drogi do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy – mimo braku danych, których nie udało się pozyskać. Dane to mogłyby sprawę naświetlić – w kierunku korzystnym dla Skarżącej albo wręcz przeciwnie, czego Sąd przy poprzednim rozpoznaniu sprawy nie antycypował. Sąd uważał, że należy wykorzystać ten kierunek dowodzenia, tę szansę na pozyskanie materiału dowodowego. Niewypełnienie wskazań organu byłoby uchybieniem – jednak organ wskazówki wypełnił, tyle tylko, że przy ponownym rozpatrzeniu sprawy ustalono, że niemożliwe jest uzyskanie danych z systemu VAC, a skoro tak, to sprawę można i należy rozstrzygnąć na podstawie tego materiału dowodowego, który został zebrany. Istotne jest to, że organ zrealizował wytyczne WSA i podjął starania, aby dane te pozyskać (danych tych nie ma i brak dowodów, że istniały) oraz podjął działania zmierzające do wyjaśnienia, jakiego rodzaju dane z systemu w ogóle można było pozyskać. Z materiału zgromadzonego przez Organ przy ponownym rozpatrzeniu sprawy (po wyroku WSA) nie wynika, aby system ten w 2006 r. działał tak, jak wskazywała na to Skarżąca. Nic nie wskazuje na to, aby dane z tego systemu, nawet gdyby możliwe było ich pozyskanie w przeszłości, mogły dać pełniejszą – niż zebrany materiał dowodowy - odpowiedź na pytania kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy. Organ stosownie do wytycznych płynących z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 09.01.2015r. podjął czynności mające doprowadzić do zbadania modułów GSM w ramach systemu VAC. Pozyskał informacje od Przedsiębiorstwa Wielobranżowego V. Sp. z o.o., operatorów G. oraz S. oraz od Centralnego Biura Śledczego Komendy Głównej Policji Zarząd w B. w zakresie dowodów i dokumentów z tego systemu. W związku z brakiem jakichkolwiek dokumentów przeprowadzono szczegółową analizę zebranego materiału dowodowego mającą na celu zbadanie, czy z powyższego systemu wynikało kto, kiedy oraz w jakim zakresie dokonywał zgłoszeń i napraw automatów. W tym celu zweryfikowane zostały zeznania zarówno serwisantów, pracowników G., S. oraz E., jak i właścicieli lokali w których znajdowały się automaty do gry o niskich wygranych - tylko kilku z nich potwierdziło, że system VAC istniał. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy w tym zarówno zeznania serwisantów, którzy oświadczyli, że dokonywali napraw w automatach najczęściej na podstawie telefonicznych informacji od właścicieli lokali, w których automaty te zostały ustawione, jak i samych właścicieli lokali, nie potwierdza faktu, iż podstawą do usuwania awarii i usterek na automatach w 2006r. był system VAC. Ponadto ze zgromadzonego materiału wynika, że tylko niewielka część automatów wyposażona była w moduły VAC, a system ten nie służył do powiadamiania o awariach automatów lecz - jak zeznał Pan D. L., były Prezes Zarządu V. - operatorzy używali tego systemu jako zabezpieczenia przeciw kradzieży przychodów. System ten informował bowiem o nieuprawnionym otwarciu automatów i zablokowaniu licznika. Natomiast Pan M. M. Prezes Zarządu Spółki i jednocześnie operator zatrudniony w S. zeznał, że Spółka E. nie otrzymywała żadnych raportów, wydruków ani innych informacji z systemu VAC i nie wie, czy operatorzy lub serwisanci automatów wyposażonych w system VAC otrzymywali komunikaty w formie sms. Należy w tej sytuacji przyznać rację organowi, że wyniki przeprowadzonego przez organ I instancji postępowania dowodowego w związku z pozostałymi dowodami zgromadzonymi w sprawie, w tym z zeznaniami serwisantów i właścicieli lokali, prowadzą do wniosku, że nawet jeżeli w kontrolowanym okresie system VAC funkcjonował, to nie był wykorzystywany do sprawdzania awaryjności automatów, informowania serwisantów czy weryfikowania ich pracy. Organ zasadnie stwierdza, że powyższe ustalenia nie potwierdziły stanowiska Skarżącej, że weryfikacja danych z systemu VAC umożliwiłaby oznaczenie konkretnej osoby, która dokonywała otwarcia automatów czy usunięcia usterki. 18. Kolejny zarzut Skarżącej, co do braku dokonania pełnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego w postaci dokumentacji firmy Pana R. M. oraz dokumentów dotyczących napraw powłamaniowych automatów, nie może podważyć prawidłowości decyzji. Skarżąca nie złożyła, wbrew twierdzeniom Pełnomocnika, do akt niniejszej sprawy ww. dokumentów. Zarzut braku oceny dokumentacji firmy pana M. pojawił się dopiero na etapie skargi do sądu. W skardze Skarżąca podaje, że dokumentacja firmy p. R. M. ma dowodzić tego, że wykonywał on na rzecz Skarżącej usługi "transportowe". Po drugie, w decyzji Dyrektor Izby Skarbowej w W. ocenił, że dowody złożone przez Stronę wraz z odwołaniem od decyzji Dyrektora UKS z dnia [...].04.2013r. w zakresie podatku VAT nie przesądzają o faktycznym wykonywaniu usług serwisu przez Spółkę. Organ ocenił, że z treści tych dokumentów (dot. firmy PHU R. R. M.) nie wynika, że Skarżąca w rzeczywistości zatrudniała tego podwykonawcę i koordynowała jego pracę. Po trzecie, to że jak podaje Skarżąca "Firma pana M. była rozległa, posiadała szereg środków technicznych, pojazdów i zaplecze osobowe do dokonywania napraw" nie przesądza o tym, że Skarżąca ją wynajmowała do świadczenia usług. Po czwarte, istotne jest to, że pan R. M. był udziałowcem G.. Mechanizm transferowania zysków G. za pośrednictwem Skarżącej jest czytelny. Stawiane przez Skarżącą pytanie po co pan M. miałby wykorzystywać Skarżącą jako pośrednika w transferowaniu środków z G. do swojej firmy - skoro mógłby pobierać (i w rzeczywistości pobierał) dywidendę od G., jest retoryczne. Wydatki na rzecz Skarżącej (i dalej, za jej pośrednictwem na rzecz kolejnych podmiotów – "podwykonawców" Skarżącej) G. mogła przecież zaliczać do kosztów uzyskania przychodów. Brak wyłudzenia VAT, który Skarżąca eksponuje w skardze, jest bez znaczenia. 19. Skarżąca stawia retoryczne pytanie: "Czy i wobec tych automatów, których naprawa była bezsprzeczna, koszt napraw wynosił zdaniem organu 0,00 zł?" Dalej, Skarżąca wskazuje, że "w aktach postępowania dot. firmy G. sp. z o.o. prowadzonego również przez Dyrektora UKS w B., znajduje się kilka segregatorów akt dotyczących napraw powłamaniowych automatów". Sąd zgadza się ze stanowiskiem organu i ponownie wskazuje, że było kwestionowanie wykonywanie napraw i serwisu jako takie, lecz rola, jaką Skarżąca pełniła w tym zakresie. 20. Reasumując, nie są zasadne zarzuty naruszenia przepisów art. 123 § 1 i art. 187 § 1 w zw. z art. 181 i art. 180 Ordynacji podatkowej poprzez wydanie decyzji przez organ II instancji w oparciu o niepełny materiał dowodowy i przekroczeniu granic swobodnej oceny dowodów oraz poprzez nieprzeprowadzenie przez organ wskazanych przez stronę istotnych dowodów, których przeprowadzenie zastąpiłoby niemożliwe do osiągnięcia z winy organu dowody z systemu VAC, jak i pozwoliłoby wskazać dowody dotyczące faktycznego wykonania usług przez Spółkę E. i jednego z jej podwykonawców - firmę p. R. M., są nieuzasadnione. 21. W świetle prawidłowo dokonanych i ocenionych ustaleń faktycznych w sprawie, niezasadny jest zarzut naruszenia art. 187 § 1, art. 188 w zw. z art. 180 oraz 121 O,.p. "poprzez rozstrzygnięcie na niekorzyść strony mimo niezebrania przez organ kluczowych w sprawie dowodów" (wnioskowanych przez stronę od początku postępowania) dotyczących systemu monitorowania serwisu i automatów VAC. Zdaniem Sądu w decyzji przekonująco wykazano, że E. nie prowadziła w rzeczywistości działalności gospodarczej w zakresie serwisu i napraw automatów do gier o niskich wygranych, a była podmiotem, który wystawiając i przyjmując faktury VAT z tego tytułu pośredniczył w przepływach pieniężnych, w transferowaniu środków pomiędzy G. i S. a podmiotami trzecimi (organ szczegółowo wskazuje w decyzji m.in. na powiązania "podwykonawców" ze spółkami G. i S. oraz na to, jak doszło do powstania spółki E. i czemu ona służyła, jak ustalano wysokość przekazywanych kwot itd.; istotne są w tej mierze m.in. zeznania p. S. M., które organ rzetelnie relacjonuje na s. 19 decyzji) . 22. Ustalenia faktyczne i ocena dowodów szczegółowo przedstawione przez organ w zaskarżonej decyzji są prawidłowe, a sąd nie dostrzega potrzeby, aby je powtarzać ani szczegółowo relacjonować w uzasadnieniu. 23. Organ zasadnie wobec tego stwierdził, że faktury VAT wystawione przez poszczególne podmioty na rzecz Spółki nie dokumentują rzeczywistego świadczenia usług serwisowych w kształcie i rozmiarach, jakie wynikały z tych dokumentów. Strona dokonywała przekazywania środków pieniężnych pomiędzy S. i G., a innymi podmiotami, faktycznie nie prowadząc działalności w zakresie serwisu urządzeń, przyjmując oraz wystawiając faktury niepotwierdzające faktycznych zdarzeń gospodarczych. Z akt sprawy wynika, że ani G., ani S. ani Spółka i jej rzekomi podwykonawcy nie dysponują i nie przedłożyli żadnych dowodów na faktyczne wykonanie usług serwisowych wskazanych w fakturach. Przeciwnie, zebrany w sprawie materiał dowodowy jedynie potwierdza, że były to czynności pozorowane. 24. W ocenie organu odwoławczego, w niniejszej sprawie wszystkie dowody zostały zgromadzone zgodnie z zasadną wynikającą z art. 122 Ordynacji podatkowej, a także z zastosowaniem reguł postępowania dowodowego. Natomiast ocena materiału dokonana została w obiektywny sposób, nie naruszając art. 191 O.p., logicznie wypływa z niej wniosek, że Spółka E. była tylko pośrednikiem w transferze środków pieniężnych, a nie prowadziła faktycznie działalności wskazanej w zakwestionowanych fakturach. Tym samym, w przedmiotowej sprawie nie naruszono również wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego, tj. art. 7 ust. 1 i ust. 2, art. 12 ust. 3 ani art. 15 ust. 1 u.p.d.o.p. Faktury przyjmowane do rozliczeń w kosztach oraz wystawiane przez Skarżącą nie dokumentowały rzeczywiście wykonywanych czynności. 25. Odnosząc się do zarzutu Skarżącej, co do dobrania przez organ przy wydawaniu decyzji jedynie niektórych dowodów w sprawie, potwierdzających stanowisko organów - i ustalony stan faktyczny, przy pominięciu innych korzystnych dla Spółki dowodów, w tym treści z zeznań A. L., K. W.. T. P. - wspólników spółki serwisowej I. s.c., nie są one uzasadnione. Zasadność ocen i wniosków, wyprowadzonych przez organ wydający rozstrzygnięcie, odpowiada prawidłowości logicznego rozumowania. Organ prawidłowo ocenił dowody w ich całokształcie. Skarżąca nie wykazała, jakiego rodzaju uchybienie popełnił organ w zakresie stosowania przepisów, w świetle wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego. Zdaniem Sądu nie jest prawdą to, że organ rozumuje "przez analogię" i że "dobrał przy wydaniu rozstrzygnięcia jedynie niektóre dowody w sprawie, pominął zaś inne". Organ po prostu niektórym dowodom odmówił wiarygodności, uzasadniając przekonująco swoje stanowisko w tym względzie. 26. Skarżąca zarzuca "zamazanie obszernych fragmentów wybiórczo włączonych protokołów zeznań". Skarżąca wskazywała, że część protokołów wyjaśnień podejrzanych, na których oparł się organ, została zamazana, ukryta przed stroną postępowania i przed sądem. Zarzut celowego manipulowaniu treścią dowodów i brak możliwości weryfikacji ich autentyczności jest bezpodstawny. Do akt sprawy włączone są wyciągi z niektórych protokołów (a nie ich całość) z uwagi na interes publiczny przejawiający się w konieczności ochrony danych identyfikujących osoby trzecie. Cała treść protokołów znajduje się w odrębnych 4 tomach akt zawierających tylko dokumenty wyłączone. Stanowisko organu co do tej kwestii, oraz co do kwestii wykorzystania materiałów z postępowań prowadzonych przez Prokuraturę, nie budzi zastrzeżeń. Kwestie te były już przedmiotem oceny WSA w wyroku z 9 stycznia 2014 r. 27. Niezasadny jest zarzutu naruszenia przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej. Z brzmienia art. 83 ust. 2 tej ustawy wynika, że określone w tej ustawie limity czasu trwania kontroli nie mają zastosowania, gdy przeprowadzenie kontroli jest niezbędne do przeciwdziałania popełnieniu przestępstwa, przestępstwa skarbowego, wykroczenia, lub wykroczenia skarbowego lub zabezpieczenia dowodów jego popełnienia – a zatem tak, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie. Kontrolę w Spółce wszczęto na podstawie wniosku Prokuratury Apelacyjnej w B. z 18.01.2010 r. Zatem wszczęcie postępowania kontrolnego i kontroli podatkowej konieczne było w celu zabezpieczenia dowodów popełnienia przestępstwa. Przekroczenie limitów czasowych, wynikających z art. 83 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, nie powoduje w tej sytuacji niemożności prowadzenia kontroli, jak i nie dyskwalifikuje czynności dokonanych w tym postępowaniu. Spółka była też poinformowana pismem z dnia 19.05.2011 r., że postępowanie kontrolne wszczęte zostało bez uprzedniego zawiadomienia o zamiarze jego wszczęcia, a brak takiego obowiązku wynikał z treści art. 282c § 1 pkt 1 lit. b Ordynacji podatkowej i art. 13 ust. 1 ustawy o kontroli skarbowej. Doręczenie pisma nastąpiło w dniu 25.05.2011r. a zatem Spółka pozyskała z tym dniem informację, iż prowadzone wobec niej postępowanie kontrolne związane jest z równolegle prowadzonym postępowaniem przygotowawczym o przestępstwo skarbowe. 28. Końcowo Sąd zauważa, że na etapie postępowania odwoławczego Skarżąca stawiała zarzut naruszenia art. 199a § 3 Ordynacji podatkowej poprzez brak skierowania sprawy do sądu powszechnego. Sąd zweryfikował stanowisko organu w tej mierze i nie dopatrzył się uchybienia. Słusznie organ stwierdził brak przesłanek wystąpienia do sądu z powództwem o ustalenie. W przedmiotowej sprawie nie istnieją wątpliwości co do istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego. Spór dotyczy faktów, a mianowicie tego, czy Skarżąca przy pomocy podwykonawców wykonywała usługi serwisowania i napraw automatów na rzecz G. i S.. Dlatego nie było powodu ani potrzeby zwracać się do sądu powszechnego w trybie art. 199a § 3 O.p. Z przedstawionych wyżej powodów Sąd stwierdził, że organy nie dopuściły się uchybień zarzucanych w skardze. Sąd nie stwierdził też innego rodzaju przesłanek uchylenia lub stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji. Dlatego na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oddalono skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło