III SA/Wa 1637/17
WyrokWSA w Warszawie2018-01-29
Skład orzekający: Przewodniczący sędzia WSA Radosław Teresiak, asesor WSA Piotr Dębkowski (sprawozdawca), sędzia WSA Włodzimierz Gurba
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy podatnikowi przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur, które zostały wystawione przez podmiot, który nie był rzeczywistym dostawcą towarów, a transakcje udokumentowane tymi fakturami nie miały miejsca?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy prawidłowo ustaliły, iż faktury dokumentujące nabycie materiałów budowlanych były "puste", tzn. nie potwierdzały rzeczywistych zdarzeń gospodarczych ani dostawy towarów. W związku z tym podatnikowi nie przysługiwało prawo do odliczenia podatku naliczonego, a kwestia dobrej lub złej wiary podatnika stała się bezprzedmiotowa.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy prawa do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez O. Sp. z o.o. na rzecz Skarżącego (M. D.) w związku z zakupem materiałów budowlanych. Organy podatkowe ustaliły, że faktury te były "puste", wystawione przez M.G. podszywającego się pod O. Sp. z o.o., a rzeczywiste dostawy towarów nie miały miejsca. Skarżący kwestionował te ustalenia, zarzucając organom naruszenie przepisów Ordynacji podatkowej i niewłaściwe przeprowadzenie postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Radosław Teresiak, Sędziowie asesor WSA Piotr Dębkowski (sprawozdawca), sędzia WSA Włodzimierz Gurba, Protokolant sekretarz sądowy Karol Kodym, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi M. D. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie podatku od towarów i usług za poszczególne okresy rozliczeniowe 2012 r. oddala skargę
Z akt sprawy wynika, że postanowieniem z dnia [...] października 2013 r. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w L. (dalej też "DUKS" lub "Organ pierwszej instancji") przeprowadził u M.D. (dalej "Skarżący" lub "Strona"), prowadzącego działalność pod firmą "R.", postępowanie kontrolne w zakresie rzetelności deklarowanych podstaw opodatkowania oraz prawidłowości obliczania i wpłacania podatku od towarów i usług za poszczególne okresy rozliczeniowe od stycznia do grudnia 2012 r.
Decyzją z dnia [...] listopada 2016 r. DUKS określił Stronie zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za styczeń 2012 r. oraz nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następny okres za okresy od kwietnia do grudnia 2012 r. Na podstawie art. 86 ust. 2 pkt 1 lit. a) w związku z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. z 2011 r. Nr 177, poz. 1054 ze zm.), dalej zwanej też "ustawą o VAT", "ustawą" lub "uptu", DUKS zakwestionował Skarżącemu prawo do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktur VAT wystawionych nominalnie przez O. Sp. z o. o. (dalej też "O."), dotyczące materiałów budowlanych o łącznej wartości netto 301.637,42 zł, VAT 69.376,63 zł.
Organ pierwszej instancji w oparciu o materiał dowodowy włączony do akt sprawy, wskazał, że O. nie była podmiotem uczestniczącym w transakcjach wymienionych w zakwestionowanych fakturach i rzeczywistym kontrahentem Skarżącego. DUKS ustalił, że faktury niepotwierdzające rzeczywistych zdarzeń gospodarczych do obrotu prawnego wprowadził M.G., używając danych rejestracyjnych przedsiębiorstwa O. Sp. z o.o. Wskazane okoliczności M.G. potwierdził w toku prowadzonego wobec niego postępowania kontrolnego, gdzie przesłuchany w charakterze strony w dniu 14 marca 2013 r. zeznał, że od grudnia 2011 r., używając danych firmy O., wystawiał "puste faktury" dokumentujące sprzedaż artykułów budowlanych m.in. dla "R.".
Organ pierwszej instancji stwierdził, że zebrane dowody świadczą o uczestnictwie Strony w grupie dokonującej obrotu fakturami niedokumentującymi rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, w celu zawyżenia podatku naliczonego, przy czym fakturom tym nie towarzyszyła dostawa towarów ani inne transakcje z udziałem podmiotu innego, niż wystawca faktur. Ponadto Organ stwierdził, że Skarżący był świadomy, iż faktury ze spółki O. Sp. z o.o. są fakturami "pustymi", wykluczył przy tym możliwość pozostawania Strony w dobrej wierze poprzez mylne przekonanie, iż nabywa towary od spółki O, podczas gdy faktycznym dostawcą był inny podmiot.
Skarżący złożył odwołanie wnosząc o uchylenie decyzji organu pierwszej instancji w całości i umorzenie postępowania.
Decyzji zarzucił naruszenie:
- art. 121 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa, Dz. U. z 2015 r., poz. 613, ze zm.), dalej "O.p.", poprzez zinterpretowanie na niekorzyść Strony jej wyjaśnień oraz zeznań świadków oraz oparcie rozstrzygnięcia na dowodach, które miały potwierdzić to rozstrzygnięcie, a przede wszystkim na oświadczeniach O. Sp. z o.o., które w żaden sposób nie zostały zweryfikowane i poparte żadnymi dokumentami;
- art. 122 O.p., poprzez brak wszechstronnego wyjaśnienia wszystkich okoliczności sprawy, w tym brak weryfikacji przepływu środków finansowych pomiędzy rachunkami bankowymi Strony i wypłat z rachunku osobistego, a także brak zbadania, czy zasadnym było dokonanie zakupów materiałów budowlanych i do czego były one wykorzystane, a także brak przeprowadzenia kontroli krzyżowej wobec O. Sp. z o.o.;
- art. 86 ust. 1 i ust. 2 i art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) ustawy o VAT, przez niewłaściwe ich zastosowanie, a w konsekwencji tego niewłaściwe zastosowanie art. 99 ust. 12 i art. 109 ust. 3 ustawy o VAT.
DIS decyzją z dnia [...] lutego 2017 r. utrzymał w mocy decyzję Organu pierwszej instancji.
W uzasadnieniu wskazał, że istota sporu w sprawie sprowadza się do kwestii, czy faktury dokumentujące nabycie materiałów budowlanych od O. Sp. z o.o. są "pustymi" fakturami, którym w tle towarzyszy realna transakcja, ale z udziałem innego podmiotu, niż wystawca tych faktur, czego świadom jest odbiorca takich faktur, czy też kwestionowane faktury są fakturami wystawionymi przez firmanta, a zatem dotyczą rzeczywistego obrotu, ale z zatajeniem wobec Strony prawdziwego podmiotu realizującego tenże obrót, czy być może zakwestionowane faktury są tzw. "pustymi" fakturami sensu stricte.
DIS wskazał, że w dokumentacji sprawy znajdują się: decyzja Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w L. z dnia [...] marca 2013 r., protokół badania ksiąg z dnia 18 marca 2013 r., protokół przesłuchania w charakterze strony M.G. z 14 marca 2013 r., kopie faktur wystawionych przez O. Sp. z o.o. na rzecz Strony, protokół przesłuchania w charakterze świadka B.G. i M.M., wzór faktury VAT O. Sp. z o.o. oraz wyjaśnienia O. Sp. z o.o. z dnia 13 marca 2015 r.
Z analizy powyższych materiałów wynika, iż M.G., wykorzystując dane O. Sp. z o.o., wystawiał puste faktury, którym nie towarzyszyły rzeczywiste dostawy towarów. Teza ta ma oparcie w wyjaśnieniach M.G., który opisał szczegółowo cały proceder wystawiana pustych faktur. Zabezpieczono również dowody w postaci dysku komputera M.G., na którym były wystawiane przedmiotowe faktury. Fakt podszywania się pod działalność innej firmy potwierdziły także czynności dowodowe wobec O. Sp. z o.o., w tym przesłuchania wiceprezesa spółki – ww. M.M. oraz głównej księgowej – ww. B.G. Przesłuchani zeznali, że przedstawione im wydruki faktur O. Sp. z o.o. nie są fakturami wystawianymi przez firmę, którą reprezentują, mają one inny wzór, brak jest kodów towarów, inny jest również bank i numer konta. Ponadto świadkowie nie zidentyfikowali odbiorców wskazanych w okazanych fakturach jako rzeczywistych kontrahentów spółki O. Sp. z o.o. Powyższe okoliczności zostały potwierdzone w prawomocnym orzeczeniu Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w L., który na podstawie art. 108 ust. 1 ustawy określił M.G. kwotę podatku od towarów i usług podlegającą wpłacie za okresy od stycznia do kwietnia 2012 r.
Organ zauważył, że jednym z adresatów, na rzecz których zostały wystawione faktury przez M.G., była firma Strony. M.G. potwierdził to w swoich zeznaniach wskazując, że okazane mu wydruki faktur O. Sp. z o.o. na rzecz Strony zostały sporządzone przez niego. Faktury te są także tożsame co do formy i treści z fakturami stwierdzonymi w dokumentacji księgowej i ujętymi w rejestrze VAT za okresy od stycznia do kwietnia 2012 r. przedsiębiorstwa Strony. Również postępowanie dowodowe przeprowadzone wobec O. dowodzi, że firma ta nie współpracowała ze Skarżącym. Dodatkowo analiza towarów zamawianych przez Stronę wskazuje, że asortyment wymieniony w zakwestionowanych fakturach dostępny był również u jej stałych dostawców. Nie jest to zatem zgodne z zeznaniami Skarżącego, iż bez towarów zamówionych w O. nie byłoby możliwe wykonanie realizowanych przez niego usług. Ponadto, w kwestii rzekomej współpracy z O., wskazany przez Stronę świadek, tj. K.P., nie potrafił zidentyfikować jako dostawcy towarów O. Świadek zeznał bowiem, że nazwę "O." kojarzy tylko z firmą spedycyjną, jednocześnie wymieniając pozostałych dostawców materiałów budowlanych na budowy realizowane przez Skarżącego.
Zdaniem DIS zebrane materiały dowodzą, iż A.B. wykorzystał fikcyjne faktury wystawione przez M.G. Analiza powiązań A.B. prowadzi do wniosku, że był on osobą, której M.G. przekazywał fikcyjne faktury O. Sp. z o.o. Poprzez A.B. zostały one następnie wprowadzone do obiegu, a wykorzystał je w swoim rozliczeniu Skarżący.
W ocenie DIS w przedmiotowej sprawie nie istniał żaden realny dostawca materiałów wymienionych w zakwestionowanych fakturach. Organ wskazał, ze - po pierwsze - z zeznań Strony i A.B. wynika wyłącznie próba uprawdopodobnienia dostaw towarów poprzez wskazanie na przekazywanie kwot zaliczek na te towary. Jednak szczegółowa analiza zeznań wykazuje nieścisłości w tej kwestii. Strona zeznała, że wielokrotnie dokonywała płatności zarówno przelewem, jak i gotówką, na rzecz A.B. z tytułu zaliczek. Jednak A.B. nie potwierdził otrzymywania zaliczek za towary, twierdził, że otrzymywał kwoty tytułem zaliczki za transport. Z kolei analiza działalności A.B. wskazuje, że był on wyłącznie przedstawicielem innych firm, działał w ich imieniu, a nie w swoim, i w tym przypadku nie występuje w żadnej roli w dokumentacji finansowo-księgowej Skarżącego. Nie jest więc prawdą, że to A.B. wystawiał faktury w imieniu dostawców i przyjmował zaliczki za jakiekolwiek transakcje. Ponadto z dokumentów źródłowych Skarżącego wynika, że dokonywał płatności poprzez przelewy bankowe, a nie płatności gotówką. Stanowisko, iż Skarżący za dostawy z firmy O. płacił kierowcy przywożącemu towary, a kwoty rzędu 20 000 zł – 30 000 zł brał bezpośrednio z banku, nie ma uzasadnienia, tym bardziej, że od stycznia do kwietnia 2012 r. ze swojego rachunku nie dokonywał takich wypłat. Nie stwierdzono także innych, niż udostępnione, rachunków należących do Skarżącego.
W ocenie DIS w przedmiotowym postępowaniu udowodniono, iż kwestionowane faktury nie pochodzą od O., a dowody świadczące o przekazywaniu zapłaty za materiały budowlane nie odpowiadają rzeczywistości. Analiza zaś zebranych materiałów dowodowych wskazuje, że Strona od dnia otrzymania pierwszej faktury wystawionej przez M.G. świadomie i aktywnie uczestniczyła w procederze legalizowania i wprowadzania do obrotu pustych faktur. Fakturom tym nie towarzyszyła żadna dostawa towarów w nich wskazanych.
Skarżący złożył skargę do Sądu, zarzucając decyzji DIS naruszenie art. 121 § 1, art. 122 § 1 w związku z art. 187 § 1 O.p. oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit a) ustawy i w efekcie niezastosowanie art. 86 ust. 1 ustawy o VAT.
Skarżący zarzucił, że DIS niemal w całości oparł swoje rozstrzygnięcie na wynikach postępowania kontrolnego przeprowadzonego wobec M.G., wyciągnął z tego postępowania wnioski, postawił tezy i tak gotowym tezom podporządkował całe późniejsze postępowanie. W konsekwencji postępowanie odwoławcze (podobnie, jak uprzednio postępowanie Organu pierwszej instancji) prowadzone było dla udowodnienia takiego stanowiska, a nie dla ustalenia prawy obiektywnej. Skarżący podkreślił, że skuteczne włączenie do materiału dowodowego materiałów z innego postępowania nie zdejmuje z organu obowiązku przestrzegania wszystkich zasad postępowania, w tym zapisanych w art. 121 § 1 i 122 § 1 O.p. Z kolei uwzględnienie takiego materiału dowodowego w postępowaniu odwoławczym nie oznacza braku konieczności weryfikacji i oceny takich dowodów przez organ odwoławczy. W ramach postępowania odwoławczego, efektem którego jest skarżona decyzja, Organ ograniczył się do powtórzenia ustaleń i wniosków wyciągniętych przez Organ pierwszej instancji.
Skarżący podkreślił, że gdyby Organy prawidłowo przeprowadziły postępowanie w sprawie, doszłyby do wniosku, że Skarżący nie tylko nie działał w grupie dokonującej obrotu fakturami niedokumentującymi rzeczywistych zdarzeń gospodarczych w celu zawyżenia podatku naliczonego, ale w dobrej wierze nabył towary, które zostały mu faktycznie dostarczone, i miał prawo przyjmować, że współpracuje z legalnie działającym podmiotem. Wobec czego Skarżącemu przysługuje prawo do rozliczenia podatku naliczonego.
DIS w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko w sprawie. Zarzuty skargi uznał za niezasadne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Ocenie sądu podlega zgodność aktów, w tym decyzji administracyjnych, z prawem procesowym i materialnym obowiązującym w dacie wydania decyzji. Zgodnie natomiast z art. 134 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Skarga analizowana według powyższych kryteriów nie zasługiwała na uwzględnienie.
Sporna kwestia niniejszej sprawy dotyczy tego, czy dostawy materiałów budowlanych zafakturowane fakturami wystawionymi w okresach od stycznia do kwietnia 2012 r., wystawionymi nominalnie przez O. Sp. z o. o. w L. na rzecz Skarżącego, były autentyczne (czy potwierdzały rzeczywiste zdarzenia gospodarcze). Dopiero wtórna kwestia dotyczy tego, czy jeśli te dostawy były rzeczywiste, to kto faktycznie był dostawcą, zaś kolejna – jeśli dostawcą nie była O., to czy Skarżący wiedział lub powinien wiedzieć o podmiotowej rozbieżności pomiędzy danymi zawartymi na fakturach, a danymi rzeczywistymi. W ocenie Sądu Organy jasno wykazały, że dostaw towarów, jakich dotyczyły zakwestionowane faktury, nie mogła dokonać spółka O. Co więcej – wykazały też, że dostaw takich w ogóle nie było. Dalsze, wyżej zasygnalizowane kwestie stają się zatem bezprzedmiotowe.
Zeznający w toku postępowania prezes spółki O., M.M. oraz B.G. wskazali, że faktury, na które powołał się Skarżący, nie zostały wystawione przez O., mają one inny wzór graficzny, nie wskazują stosowanych i zamieszczanych na autentycznych fakturach kodów towarów, wskazują inny bank i numer konta, zaś podpis B.G. został sfałszowany. Ostatecznie fikcyjność faktur potwierdził ich faktyczny wystawca, czyli M.G. Przyznał się on zatem do wystawiania pustych faktur na rzecz wielu podatników, w tym także na rzecz Skarżącego, dokładnie opisał rolę, jaką w tym procederze pełnił A.B., tj. rolę świadomego i aktywnego inicjatora i organizatora tego przedsięwzięcia. Przypomnieć należy, że M.G. (wyjaśnienia z 29 października 2012 r.) zainteresował się "rynkiem" fałszywych faktur, w wyniku czego zamieścił w internecie ogłoszenie - ofertę "uzyskania kosztów dla urzędu skarbowego". W ten sposób zgłosił się do niego A.B., zaś M.G. od grudnia 2011 r. rozpoczął wystawianie pustych faktur dotyczących artykułów budowlanych z danymi spółki O. jako nominalnym ich wystawcą, uzyskanymi w internecie. Na nielicznych fakturach nominalnym wystawcą był zresztą sam M.G. Pliki elektroniczne zawierające sporządzone puste faktury zostały zidentyfikowane na zabezpieczonym komputerze M.G.
Nie może być więc wątpliwości, że wskazane faktury, z których Skarżący wywodził swoje prawo do odliczenia podatku naliczonego, nie zostały wystawione przez nominalnego wystawcę, tj., spółkę O. Sp. z o. o.
Z zaskarżonej decyzji wynika, że przedmiotem analizy Organów stało się najpierw to, czy faktury potwierdzają jakiekolwiek faktyczne dostawy. Odpowiadając na to pytanie przecząco Organy nie uznały więc za celowe rozstrzygnięcie, czy w sprawie mogło dojść do przypadku firmanctwa, które polegałoby na tym, że Skarżący rzeczywiście nabył wyroby budowlane, ale nie od O., lecz od M.G. (ewentualnie od A.B.), z tym, że o tej podmiotowej rozbieżności Skarżący nie wiedział i nie mógł wiedzieć. W ocenie Sądu wniosek Organów, iż zakwestionowane faktury były puste w najczęstszym i najdalej idącym rozumieniu tego określenia, czyli że nie towarzyszyła im żadna realna dostawa, był słuszny, przez co bezprzedmiotowe stało się rozważanie kwestii złej/dobrej wiary (zawinionej/ niezawinionej nieświadomości) Skarżącego co do podmiotowej niezgodności faktur z rzeczywistością.
Otóż wypada przypomnieć zeznanie Skarżącego z dnia 17 lutego 2015 r. Najpierw Skarżący wyraźnie zapewnił w trakcie przesłuchania, że za dostawy z O. zawsze płacił gotówką kierowcy pojazdu, płatność następowała przed rozładunkiem towaru ("Z O. płaciłem zawsze gotówką kierowcy. On wydawał mi KP. Przed zdjęciem towaru musiałem zapłacić kierowcy...") W pytaniu nr 22 tego przesłuchania podał, że zdarzały się sytuacje, kiedy nie było go na placu budowy w czasie przyjazdu samochodu z towarem. Na pytanie: "A co w sytuacji gdy nie było pana na budowie gdy przyjechał towar z O....", Skarżący odpowiedział: "Któryś z chłopaków siadał na ładowarkę i rozładował.". W tym jednak momencie Skarżącemu zadano pytanie o sposób płatności w takiej sytuacji (pytanie nr 23), skoro, jak stwierdził chwilę wcześniej, za towar zawsze płacił on sam kierowcy pojazdu przed rozładowaniem towaru. Skarżący natychmiast wycofał się wtedy ze swojego wcześniejszego stwierdzenia, że zdarzały się sytuacje, kiedy nie było go na placu budowy w chwili przybycia samochodu z towarem – "Na pewno byłem przy każdej dostawie i płaciłem osobiście...", "...nie powierzałem pieniędzy nikomu innemu. Płaciłem sam. Zawsze byłem przy dostawie.". Ocenić należy, że zeznanie Skarżącego nie zasługiwało tu na wiarę. Zrelacjonowanie sytuacji, gdy przywożono towar podczas nieobecności Skarżącego na placu budowy, było opisem fikcji. Skarżący zdał sobie sprawę, że ta fikcyjność stała się zauważalna, dopiero wtedy, gdy została mu unaoczniona sprzeczność pomiędzy stwierdzeniem, iż w niektórych przypadkach nie było go na placu budowy w czasie przybycia towaru i jego rozładowywania, a stwierdzeniem, że zawsze sam płacił za towar kierowcom przed rozładowaniem. Stąd właśnie nagła zmiana jego zeznania.
W kolejnym fragmencie swoich zeznań Skarżący nie wiedział, czy były specyfikacje towaru (pytanie nr 30). Powstaje więc zasadnicza wątpliwość, czy nabywca wyrobów budowlanych o wartości ponad 300 000 zł mógłby nie pamiętać, czy formułował jakiekolwiek wymagania jakościowe i ilościowe zamawianych towarów, gdyby rzeczywiście takie realne zamówienia miały miejsce. W ocenie Sądu także i tym miejscu uwidacznia się niepodobieństwo realności dostaw.
Organy zasadnie więc odmówiły wiary zeznaniu Skarżącego.
Na pytanie o świadków realności dostaw ze spółki O. Skarżący wskazał m.in. A.B. Otóż świadek ten, który – według Skarżącego – miał być obecny przy dostarczaniu i rozładowywaniu towarów na budowy prowadzone przez Skarżącego, nie potrafił wskazać, na jakie budowy był ten towar dostarczany ("Nie wiem. Chyba w okolice N., ale nie umiem wskazać konkretnego miejsca."). Na szereg podstawowych pytań A.B. odpowiadał "Nie wiem", "Nie pamiętam", "Nie przypominam sobie". Za retoryczne uznać więc należy pytanie, czy gdyby dostawy rzeczywiście miały miejsce, to czy A.B. mógłby wykazywać tak zdumiewającą niewiedzę i niepamięć co do istotnych okoliczności tych dostaw. Owszem – Skarżący przyjął ten sposób procesowej argumentacji, który sprowadza się do tezy, że A.B. był firmowanym, a O. Sp. z o.o. – nieświadomym firmantem. Nieuchronnie jednak powstaje dalsze pytanie o motywy, dla których tenże ewentualny firmowany bezprawnie przyjmuje na siebie status firmowanego, a nadto – co jeszcze bardziej zdumiewa – o motywy, dla których ujawnia się wobec ofiary firmanctwa (czyli wobec Skarżącego). Skarżący wielokrotnie przecież wskazywał, że A.B. zawsze przedstawiał się jako przedstawiciel handlowy O. Gdyby istotnie A.B. był firmowanym, jego oczywistym zamiarem byłoby ukrycie przed Skarżącym swoich rzeczywistych danych, nigdy nie ujawniłby on swojego statusu przedstawiciela, nawet, gdyby miałby być to status fikcyjny.
Drugi z wyżej wymienionych przez Skarżącego świadków – K.P. - w odpowiedzi na pytanie pełnomocnika Skarżącego o firmę O. odpowiedział jedynie, że "wydaje mu się", iż pojawiła się nazwa takiej firmy, ale to "pojawienie się" polegało na spostrzeżeniu samochodów z napisem "O." na plandekach, na tej samej zasadzie, naj jakiej widywał na drogach samochody z napisem "D.", "D." albo "S.". Uznać więc należy, że wiedza K.P. o rzekomych dostawach dla Skarżącego ze spółki O. jest w istocie znikoma, o ile w ogóle jest jakakolwiek.
Za logiczne i przekonujące uznać należy rozumowanie Organów, iż skoro Skarżący prowadził budowy w W. i jej okolicach, to niezrozumiałe byłoby transportowanie materiałów budowlanych z obszaru innego województwa (Skarżący wiedział, że wystawcą faktur jest spółka z L.), zwłaszcza, że materiały, jakich dotyczyły faktury, były też dostępne u rzeczywistych kontrahentów Skarżącego. Koszty transportu ciężkich towarów, jakimi są materiały budowlane, są przecież istotne. Dodać należy, że wspomniani, prawdziwi kontrahenci Skarżącego otrzymywali płatności za pośrednictwem banku, toteż dziwić musi, dlaczego płatności z O. dokonywane miały być gotówką. W kwestii płatności Sąd podziela też ocenę Organów, że Skarżący nie podał, z których konkretnie rachunków i z których ich pozycji wynikać miało, że wypłacał on gotówkę, jaka ewentualnie została przeznaczona do uregulowania zapłaty za faktury wystawione rzekomo przez O. Wzywany do wyjaśnienia tej kwestii Skarżący nie wskazał tych innych rachunków, zaś ten, który został poddany analizie Organów, był jedynym wskazanym rachunkiem Skarżącego. Niezależnie od tego należy jednak ocenić, że ewentualne wypłaty z innych rachunków albo przelewy z tych innych rachunków na rachunek związany z działalnością gospodarczą Skarżącego, potwierdzałyby jedynie fakt przepływów pieniężnych (choć nawet tego Skarżący nie wykazał), a nie potwierdzałyby rzeczywistych transakcji gospodarczych.
Nie było potrzeby dalszej weryfikacji wyjaśnień osób ze spółki O., gdyż wyjaśnienia te są logiczne, spójne, przekonujące. Jeśli np. B.G. stwierdza, że podpisy na zakwestionowanych fakturach nie są jej podpisami, to zbyteczna byłoby weryfikowanie tej okoliczności przy pomocy biegłego grafologa. Kiedy M.M. wyjaśnił, że Skarżący nie był nigdy klientem tej spółki, to zbyteczne byłoby badanie jej ksiąg podatkowych dla weryfikowania takiego stwierdzenia. Stan faktyczny sprawy został więc ustalony prawidłowo, zaś bezsporny fakt wybudowania przez Skarżącego wskazywanych obiektów nie stanowi żadnego dowodu, że użyto do tego celu materiałów rzeczywiście nabytych w spółce O. Zbyteczne byłoby zatem dokonywanie oględzin poszczególnych budów.
W niniejszej sprawie dowodami fikcyjności transakcji mogły być materiały zgromadzone w postępowaniu prowadzonym wobec M.G. Z tego faktu nie sposób wyprowadzić forsowanej w skardze tezy, że Organy działały z góry powziętym zamiarem zakwestionowania faktur spółki O. Jeśli z tych materiałów wynika w sposób oczywisty fikcyjność transakcji, to tę okoliczność należało po prostu zauważyć i uwzględnić w wydanych decyzjach – nie wynika z tego jakaś z góry narzucona intencja działania pro fisco. Wskazywane w skardze prowadzenie przez O. sprzedaży w całym kraju nie mogło natomiast polegać na transportowaniu materiałów budowlanych z L. do W. i okolic, ale nawet przyjmując, że z jakichś względów, ignorujących koszty takiego transportu, przedsiębiorcy budowalni mogliby nabywać materiały budowlane od tak oddalonych miejsc, to w niniejszej sprawie ze stanowiska M.G., B.G., M.M., A.B., K.P., a nawet – w istocie – samego Skarżącego (vide wyżej odnotowane sprzeczności w zeznaniu), wynika, że spółka O. nie sprzedała Skarżącemu takich materiałów, toteż prawo do odliczenia podatku naliczonego nie przysługiwało.
W związku z tym, na podstawie art. 151 P.p.s.a., Sąd oddalił skargę. Zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło