III SA/Wa 3437/12

WyrokWSA w Warszawie2013-09-12

Skład orzekający: Aneta Lemiesz, del. Marek Kraus, Ewa Radziszewska-Krupa

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy podatnik ma prawo do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez firmę, która nie prowadziła faktycznej działalności gospodarczej i wystawiała tzw. "puste faktury"?
Ratio decidendi
Podatnik nie ma prawa do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez podmiot, który nie prowadził faktycznej działalności gospodarczej i nie dokumentował rzeczywistych transakcji. Faktury takie nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego, nawet jeśli podatnik posiadał te faktury. Prawo do odliczenia podatku jest ściśle związane z faktycznym wykonaniem czynności opodatkowanej i powstaniem obowiązku podatkowego u wystawcy faktury.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy prawa do odliczenia podatku naliczonego przez Skarżącego, który nabył towary (olej napędowy) na podstawie faktur wystawionych przez spółkę D. Sp. z o.o. Organy podatkowe uznały, że spółka D. nie prowadziła faktycznej działalności gospodarczej, a jedynie wystawiała tzw. "puste faktury". Skarżący podniósł zarzuty dotyczące przedawnienia zobowiązań podatkowych oraz naruszenia przepisów postępowania dowodowego. Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając stanowisko organów za prawidłowe.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Aneta Lemiesz (sprawozdawca), Sędziowie sędzia WSA del. Marek Kraus, sędzia WSA Ewa Radziszewska-Krupa, Protokolant referent stażysta Agata Próchniewska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 września 2013 r. sprawy ze skargi M. G. na decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. z dnia [...] października 2012 r. nr [...] w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od towarów i usług za styczeń – lipiec 2006 r., wrzesień – listopad 2006 r. oraz nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy za sierpień i grudzień 2006 r. oddala skargę W wyniku postępowania kontrolnego w zakresie rozliczenia podatku od towarów i usług za poszczególne miesiące 2006r. w firmie M. G., dalej "Skarżący", prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą M. w zakresie usług transportowych stwierdzono nieprawidłowości polegające na obniżeniu podatku należnego o podatek naliczony wynikający z faktur wystawionych przez spółkę D. Sp. z o.o. z siedzibą w W.. Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w W., decyzją z dnia [...] maja 2012r., określił Skarżącemu zobowiązanie podatkowe w podatku od towarów i usług za styczeń - lipiec 2006r., wrzesień - listopad 2006r. oraz nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy za sierpień i grudzień 2006r. W uzasadnieniu decyzji wskazał, iż przesłuchany w charakterze strony, jak również w charakterze podejrzanego, Pan J. D. - prezes D. Sp. z o. o. - stwierdził, iż nie prowadził działalności wskazanej na fakturach wystawionych na rzecz Skarżącego, a faktury które podpisywał miały jedynie na celu zwiększyć koszty u odbiorcy faktur, nie dokumentując rzeczywistego wykonania usługi lub dostawy towarów. W związku z powyższym Organ nie uznał za dowód w sprawie prowadzonych przez Skarżącego ewidencji zakupów za kontrolowane miesiące 2006r. w zakresie podatku naliczonego Od powyższej decyzji Skarzacy złożył odwołanie do Dyrektora Izby Skarbowej w W., wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz o umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie i przekazanie jej do ponownego rozpoznania. Zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie art. 187 § 1 ustawy z 29 sierpnia 1997r. -Ordynacja podatkowa (Dz. U. z 2005r. Nr 8, poz. 60 ze. zm., dalej jako "O.p."), poprzez brak zebrania i rozpatrzenia przez organ pierwszej instancj w całości materiału dowodowego. Ponadto Skarżący podniósł zarzut przedawnienia zobowiązania w podatku od towarów i usług ze względu na brak zawiadomienia dotyczącego przerwania biegu terminu przedawnienia, tj o czynności egzekucyjnej. Dyrektor Izby Skarbowej w W. decyzją z dnia [...] października 2012 r. utrzymał w mocy decyzję organu piewszej instancji. W uzasadnieniu wskazał, iż termin przedawnienia zobowiązań podatkowych w podatku od towarów i usług za okres styczeń - listopad 2006r. upływał w dniu 31 grudnia 2011r. Zaznaczył, iż z literalnego brzmienia przepisów art. 70 § 1, art. 70 § 6 pkt 1 oraz art. 70 § 7 pkt 1 O.p.) należy wnioskować, iż stosuje się je do zobowiązań podatkowych. Powołując się na uchwałę Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 czerwca 2009r., sygn. akt I FPS 9/08, stwierdził, że mają one zastosowanie również do należności z tytułu nienależnego zwrotu podatku, jak i kwot nadwyżki podatku naliczonego nad należnym do przeniesienia na następny okres rozliczeniowy. Wskazał, iż Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w W. wydał w dniu [...] grudnia 2011r. postanowienie o wszczęciu dochodzenia skarbowego m.in. w sprawie spowodowania wystąpienia uszczuplenia w podatku od towarów i usług za okres od stycznia 2006r. do grudnia 2006r., oraz postanowienie - znak: [...] - o przedstawieniu zarzutu, którego treść ogłoszono Skarżącemu w dniu 20 grudnia 2011r. Podniósł, iż przedstawienie zarzutu miało miejsce przed upływem terminu, o którym mowa w art. 70 § 1 O.p., co skutkuje zaistnieniem przesłanki powodującej zawieszenie biegu terminu przedawnienia, o której mowa w art. 70 § 6 pkt 1 O.p. Zdaniem Organu okoliczność ta przesądza o możliwości orzekania w zakresie okresów rozliczeniowych objętych niniejszym postępowaniem. W związku z powyższym za chybiony uznał zarzut wydania w niniejszej sprawie decyzji organu pierwszej instancji po upływie terminu przedawnienia zobowiązania w podatku od towarów i usług ze względu na brak zawiadomienia o zastosowaniu środka egzekucyjnego. Organ wskazując na treść art. 86 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 lit. a) oraz art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy z dnia 11 marca 2004r. o podatku od towarów i usług (Dz. U. Nr 54, poz. 535, z późn. zm., dalej “u.p.t.u."), a także orzecznictwo sądowe stwierdził, iż tylko faktura rzetelna od strony podmiotowej i przedmiotowej, tzn. dokumentująca rzeczywistą czynność opodatkowaną podatnika, przez niego wykonaną i udokumentowaną tą fakturą, daje jej odbiorcy uprawnienie do odliczenia wykazanego w niej podatku. Zaznaczył, iż Skarżący w okresie styczeń - maj oraz lipiec - sierpień 2006r. dokonał odliczenia podatku naliczonego wynikającego z 15 faktur VAT wystawionych przez D. Sp. z o. o., dokumentujących dostawy towarów przez ten podmiot na rzecz Skarżącego. Postępowanie przeprowadzone przez organ kontroli skarbowej wykazało, że D. nie był dostawcą towarów na rzecz Skarżącego, a jedynie wystawcą "pustych faktur". Organ zaznaczył, iż J. D. - prezes firmy D. Sp. z o. o., zeznał do protokołu przesłuchania w charakterze podejrzanego z dnia 15 lipca 2011r., iż wystawiał on tzw. "puste faktury" bez pokrycia. Spółkę D. założył w W. w 2005r. i spółka ta nigdy nie prowadziła działalności gospodarczej, od początku była to tzw. firma "słup". D. zatrudniała dwie osoby, ale nie świadczyły one na rzecz spółki żadnych prac. Ponadto J. D. zeznał, iż nigdy nie udzielał nikomu pełnomocnictwa, D. był zarejestrowany jako czynny podatnik od towarów i usług, ale nie pamięta, w którym urzędzie skarbowym. Ponadto podejrzany zeznał, iż przez cały okres działalności wystawiał on wszystkie faktury, jak również deklaracje. Przekazywał je do pośredników i osób prowadzących firmy. Sam je rozwoził. Na pytanie czy D. Sp. z o. o. posiada rachunek bankowy podejrzany zeznał, iż spółka posiadała rachunek bankowy, ale nie pamięta, w którym banku. Z tego co wie jest zajęty przez Urząd Skarbowy. Z tego co pamięta były kolejno dwa rachunki. Część płatności przechodziła przez rachunki, reszta była rozpisana na KP, KW. Na pytanie czy dla potrzeb dostaw towarów/usług wykazanych w fakturach VAT przez D. Sp. z o.o. w okresie od 2006r. do 2010r. dokonywane było nabycie usług/towarów od innych podmiotów, J. D. zeznał, iż spółka nie miała faktur zakupowych. Zakupy wykazane w deklaracjach VAT spółki były zakupami fikcyjnymi. Ponadto zeznał, iż od jednej faktury pobierał prowizję od 2% do 5% wartości faktury (od kwoty netto), w fakturach paliwowych 5-10 groszy za litr od kwoty netto. Prowizja była przekazywana na konto firmy, do ręki, część na konto prywatne innych osób, np. K. G., zaś część prowizji nigdy nie otrzymał. Na pytanie czy nadal prowadzi działalność pod firmą D. Sp. z o. o. zeznał, iż nigdy nie prowadził działalności pod tą firmą. Natomiast na pytanie czy płacił podatek od towarów i usług od wystawionych faktur zeznał, że był to podatek częściowy i wyimaginowany. Dyrektor Izy Skarbowej w W. wskazał, iż do protokółu przesłuchania w charakterze strony z dnia 29 września 2011r. J. D. zeznał m. in.:, iż spółka D. została utworzona dla potrzeb wystawiania pustych faktur VAT z tytułu sprzedaży i nigdy nie prowadziła faktycznie żadnej działalności gospodarczej. Od kwietnia 2011r. zaprzestała wystawiania pustych faktur VAT z tytułu sprzedaży. Na pytanie czy D. była zarejestrowanym i czynnym podatnikiem podatku od towarów i usług oraz podatku dochodowego od osób prawnych i czy składała deklaracje dla tych podatków za okres objęty postępowaniami kontrolnymi przez Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w W., J. D. zeznał: "Spółka D. za pewien okres składała deklaracje podatkowe dla tych podatków i z tytułu ich rozliczenia dokonywała wpłat, których wysokość sam ustalałem. W złożonych dekłaracjach VAT — 7 do urzędu skarbowego wykazywałem sprzedaż w kwocie stanowiącej łączną wartość sprzedaży wynikającą z wystawionych faktur VAT w danym miesiącu przez spółką D.. Kwotę podatku naliczonego w tych deklaracjach wykazywalem z głowy, bo nie posiadałem żadnych faktur VAT w zakresie nabycia towarów i usług, bo nie kupowałem niczego. Spółka D., jak powiedziałem wcześniej nie prowadziła działalności gospodarczej, a jedynie zajmowała się wystawianiem "pustych faktur", na zlecenie chętnych osób. Rzeczywistą wartość sprzedaży spółki D. w poszczególnych miesiącach okresu: od stycznia 2006r. do grudnia 2010r. stanowiła wartość wykazana na nośniku pendrive. Rozbieżności wynikające z wartości sprzedaży wykazanej w dekłaracjach VAT - 7 przez Spółkę D. do urzędu skarbowego, a wartością sprzedaży wykazaną w ewidencji sprzedaży na nośniku pendrive - wynikają z faktu wystawienia przez spółkę D. faktur VAT na rzecz podmiotów, które zgłosiły zlecenie w tej sprawie po złożeniu deklaracji VAT - 7 i dlatego faktury te zostały oznaczone przeze mnie literą A. " Organ podniósł, iż z protokółu przesłuchania w charakterze strony z dnia 5 października 2011r. J. D. ponownie potwierdził, iż rozpoznaje faktury VAT wystawione przez D. Sp. z o. o. na rzecz różnorodnych podmiotów gospodarczych, jednak nie potwierdza faktycznej dostawy towarów i usług, w tym oleju napędowego. W trakcie tego przesłuchania J. D. okazano zestawienie nabywców towarów i usług wykazanych w fakturach wystawionych przez D. Sp. z o. o. W wydrukowanym zestawieniu o nazwie "Zestawienie pozostałych podmiotów ujętych w ewidencji sprzedaży przez D. Sp. z o. o. w 2006r." pod numerami 36 i 37 widnieje Skarżący jako nabywca. Jak wynika z powyższego zestawienia D. Sp. z o. o. wystawiła na rzecz Skarżącego 15 szt. faktur o łącznej wartości netto 183.700 zł, podatek VAT 40.414 zł. Dyrektor Izy Skarbowej w W. zauważył, iż w dniu 24 listopada 2011r. J. D. oświadczył, że D. Sp. z o. o. nie posiadała wymaganej koncesji na wykonywanie działalności w zakresie obrotu paliwami, ponieważ nie dokonywała faktycznie sprzedaży oleju napędowego - wykazanego w wystawionych fakturach. Zaznaczył, iż Skarżący do protokołu przesłuchania z dnia 10 kwietnia 2012r., na okoliczność transakcji z firmą D. Sp. z o. o. zeznał, że nie jest w stanie odpowiedzieć w jaki sposób nawiązał kontakt z firmą D. Sp. z o. o., jak również kto polecił mu tę firmę. Na pytanie w jaki sposób było dostarczane paliwo, gdzie było odbierane, Skarżący zeznał, że paliwo było zawsze dostarczane do S., na podwórko. Zamówienie paliwa odbywało się w ten sposób, iż Skarżący kontaktował się telefonicznie z kierowcą, którego nazwiska nie zna. Kierowca zawsze przywoził fakturę VAT, na której wystawcą była D. Sp. z o. o. Skarżący zeznał: "dzwoniłem i paliwo było dostarczane od ręki, tego samego dnia, góra na drugi dzień". Skarżący nie pamięta oznaczenia pojazdów dostarczających paliwo, nie był w siedzibie D. Sp. z o. o., jak również nie poznała jej prezesa. Jako powód wybrania w/w firmy Skarżący wskazał nieznaczną różnicę w cenie w porównaniu z paliwem na stacjach oraz szybką dostawę. W przypadku tych zakupów płatności dokonywane były gotówką kierowcy, paliwo często było odbierane przez rodziców, którzy odbierali fakturę i płacili gotówką za dostawę. Na pytanie, czy Skarżący wie z jakiej rafinerii pochodziło paliwo, czy posiadał dokumenty potwierdzające jego jakość, czy okazano Skarżącemu kiedykolwiek wyniki badań paliwa, atesty, świadectwa jakości, Skarżący zeznał, że nie prosił o to, bo najważniejsze dla niego było to, że samochody na kupowanym paliwie dobrze jeździły, zużycie miały normalne, paliwo nie budziło obaw. Skarżący zapytany na okoliczność zakupu 5.000 litrów paliwa, wynikającego z faktury nr [...] z dnia 16 sierpnia 2006r., gdzie przechowała taką ilość paliwa, odpowiedział, iż być może jest to faktura zbiorcza z dwóch dostaw. Na pytanie odnośnie sposobu rozliczenia przedmiotowych transakcji zeznał, że z firmą D. Sp. z o. o. płatności były gotówkowe, na które nie posiada żadnych potwierdzeń zapłaty, jak również, że zapłaty nie wynikają z rachunku Skarżącego. W świetle powyższych ustaleń Dyrektor Izby Skarbowej w W. stwierdził, iż firma D. Sp. z o. o. prowadziła fikcyjną działalność i została utworzona jedynie dla potrzeb wystawiania "pustych faktur". W związku z tym uznał, iż faktury dotyczące zakupu usług i towarów wystawione przez tę firmę nie mogą stanowić podstawy do obniżenia podatku należnego o podatek naliczony z nich wynikający, bowiem potwierdzają transakcje niedokonane. W ocenie Dyrektora Izby Skarbowej w W., Skarżący nie udowodnił w żaden sposób, iż w poszczególnych miesiącach 2006r. faktycznie zakupił towary od firmy D. Sp. z o. o. Ponadto zauważył, iż Skarżący nie potrafił nic powiedzieć na temat spornych faktur dokumentujących widniejące na nich transakcje. Potwierdził tylko, że transakcje doszły do skutku i że zostały rozliczone, jednakże żadnych szczegółów nie był w stanie wskazać. Zaznaczył, iż z ustaleń organu podatkowego pierwszej instancji, dotyczących przebiegu transakcji wynika, iż paliwo dostarczane do firmy Skarżącego nie było własnością firmy D. Sp. z o. o., firma ta nie rozporządzała tym paliwem jak właściciel. Organ zwrócił uwagę na fakt, że Skarżący z w/w kontrahentem nie zawierał pisemnych umów określających warunki i zasady dostaw. Ponadto nie miał wiedzy skąd faktycznie pochodziło paliwo. Kontakty ograniczały się jedynie do telefonicznego składania zamówień. Z powyższego zeznania Strony wynika, że Podatnik nie był w siedzibie firmy, nie zna J. D. - prezesa D. Sp. z o. o., nie interesował się istnieniem bazy magazynowej i sprzętowej tej firmy. Strona nie potrafiła nic powiedzieć na temat współpracy z firmą D. Sp. z o. o. Strona potwierdziła tylko, że transakcje doszły do skutku i że zostały rozliczone, jednakże żadnych szczegółów nie była w stanie wskazać. W ocenie Dyrektora Izby Skarbowej w W. telefoniczny sposób nawiązywania kontaktów, składania zamówień i uzgadniania wszystkich spraw związanych z zakupem oraz brak weryfikacji źródeł pochodzenia paliwa, jak również przeprowadzanie transakcji w gotówce winno nasuwać wątpliwości, że sprzedaż oleju napędowego nie była legalna. W związku z tym stwierdził, iż otrzymanie i akceptowanie przez nabywcę faktur, na których nie widniał rzeczywisty sprzedawca, potwierdza świadomy udział nabywcy towarów Skarżącego w tych transakcjach. Zdaniem Organu zaewidencjonowane w księgach podatkowych faktury wystawione przez firmę D. Sp. z o. o. nie dokumentują faktycznych transakcji zakupu towarów i usług, stąd zasadnie uznano, że ewidencja zakupu dla podatku VAT za poszczególne miesiące 2006r. jest prowadzona nierzetelnie, ponieważ zawarte w niej zapisy nie odzwierciedlają stanu rzeczywistego. W świetle powyższego uznał, iż organ podatkowy pierwszej instancji prawidłowo nie uznał za dowód w postępowaniu ewidencji zakupów w części dotyczącej podatku naliczonego wykazanego w tych fakturach. Dyrektor Izb Skarbowej w W. uznał za niezasadny zarzut naruszenia art. 187 § 1 O.p., poprzez oddalenie jedynych wniosków dowodowych potwierdzających stanowisko Podatnika w sytuacji posiadania tylko przez organ skarbowy dwóch wzajemnie sprzecznych zeznań. Zaznaczył, iż Organ kontroli skarbowej oparł się w pierwszej kolejności na zeznaniach J. D., prezesa D. Sp. z o. o., gdyż właśnie to te zeznania były kluczowe w przedmiotowej sprawie, a następnie zeznaniu Strony. Podkreślił, że nie jest kwestionowany sam fakt dostawy paliwa na rzecz Skarżącego, a jedynie to, że dokonała tego spółka D., która jest wystawcą spornych faktur VAT. W ocenie Organu w sytuacji, gdy to nie D. była dostawcą towarów na rzecz Strony, można jedynie przypuszczać, iż paliwo zostało dostarczone Stronie przez inne podmioty, które z tego tytułu nie wykazały jednakże obowiązku podatkowego w podatku od towarów i usług i nie zadeklarowały należnego podatku. Dla odmowy prawa do odliczenia podatku naliczonego z faktur wystawionych przez D. wystarczającym było ustalenie, że faktury te nie potwierdzają dostawy towarów przez ich wystawcę. Zaznaczył, iż Faktury VAT, które Skarżący ujął w swoim rozliczeniu, powinny dokumentować nie tylko wykonanie określonych czynności na jego rzecz, ale dla ich skuteczności wymaga się, by dokumentowały rzeczywisty przebieg operacji gospodarczych, a zatem również wskazywały rzeczywistego wykonawcę tych czynności - w przedmiotowej sprawie rzeczywistego dostawcę paliwa. W związku z powyższym Organ za zbędne uznał przeprowadzenie przesłuchań członków rodziny Skarźącego na okoliczność zakupu paliwa oraz faktu, że samochody Skarzącego wykonywały w tym okresie stałe i liczne kursy jeżdżąc na kupionym paliwie. Zdaenim Organu ewentualne zeznania członków rodziny potwierdziłyby, że rodzice odbierali paliwo i płacili gotówką za dostawę. Zauważył, że organ kontroli skarbowej nie kwestionował fizycznej dostawy paliwa na rzecz Skarżacego, lecz kwestionował dostawę pomiędzy podmiotami wymienionymi na zakwestionowanych fakturach. W ocenie Organu trudno założyć, że członkowie rodziny posiadali wiedzę szczegółową na temat dostawców paliwa i mogli przedłożyć dowody w tym zakresie, skoro takiej wiedzy i dowodów nie posiadał sam Skarżący. Tym samym, w ocenie Dyrektora Izby Skarbowej w W. organ kontroli skarbowej zebrał dowody, które niezbicie wskazały, że Skarżacy nie nabył oleju napędowego od wystawcy faktur stanowiących podstawę dokonanego odliczenia podatku, tj. J. D.. Podkreślił, iż brak też powodów, dla których należałoby odmówić wiary zeznaniom J. D., wskazującymi, iż do transakcji pomiędzy D. Sp. z o. o., a Skarżącym nie doszło. Również Skarżący nie wskazał z jakiego powodu organ kontroli skarbowej miałby tej wiary odmówić. W ocenie Dyrektora Izby Skarbowej w W. organ kontroli skarbowej dokonał oceny zeznań J. D. w kontekście całego materiału dowodowego. Ocenił jego wiarygodność w sposób, który jest przez Skarżącego kwestionowany bez wskazania konkretnych uchybień w realizacji w/w zasad oceny dowodów w obszarze logiki formalnej czy doświadczenia życiowego. Dyrektor Izby Skarbowej w W. zgodził się ze stanowiskiem Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej w W. wyrażonym w zaskarżonej decyzji z dnia [...] maja 2012r., że w niniejszej sprawie do czynienia mamy jedynie z obrotem fakturami, dokumentującymi transakcje gospodarcze, które w rzeczywistości nie miały miejsca. W związku z powyższym stwierdził, iż Skarżącemu nie przysługuje prawo do odliczenia podatku naliczonego wynikającego z faktur VAT wystawionych przez D. Sp. z o.o. Pismem z dnia 21 listopada 2012 r. Skarżący złożył skargę na powyższą decyzję Dyrektora Izby Skarbowej w W. wnosząc o uchylenie decyzji organów obu instancji. Podniósł, że w sprawie nastapiło przedawnienie zobowiązań w podatku od towarów i usług. Ponadto zaskarżonej decyzji zarzucił naruszenie art. 187 § 1 O.p., które miało wpływ na wynik sprawy poprzez oddalenie jedynych wniosków dowodowych potwierdzających stanowisko podatnika w sytuacji posiadania tylko przez organ skarbowy dwóch wzajemnie sprzecznych zeznań, tj. sprzedającego paliwo i podatnika. W uzasadnieniu skargi wskazał, iż w niniejszej sprawie termin zapłaty podatku VAT przypada na 2006r. Bieg terminu przedawnienia zatem rozpoczął się 1 stycznia 2007r. i minął 31 grudnia 2011r. Podkreślił, iż jedyną sytuacją przerywającą bieg terminu przedawnienia była czynność egzekucyjna, a takiej Skarżący nie został powiadomiony, zatem zobowiązania uległy przedawnieniu. W ocenie Skarżącego skoro przedawnieniu uległo 11 miesięcy z 2006r. wówczas również przedawnieniu uległy przestępstwa za ten okres. Wskazał, iż postępowanie karne skarbowe wszczęto w grudniu 2011r. Zdaniem Skarżącego w niniejszej sprawie przerwano tylko bieg przedawnienia za grudzień 2006r. Pozostałe okresy uległy przedawnieniu, co winno być wzięte pod uwagę z urzędu. Według Skarżącego Organ zaniechał obowiązku zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego zgodnie z art. 187 § 1 O.p. Zaznaczył, iż w aktach sprawy znajdują się tylko zeznania J. D. i Skarżącego, które są wzajemnie sprzeczne. W tej sytuacji brak jest możliwości uznania, że jedne zeznania są prawdziwe, a drugie nie. Podniósł, iż w niniejszej sprawie potwierdzenia wymagał fakt, czy podatnik kupował paliwa, czy też nie. Na dodatkowe potwierdzenie tego faktu mogli zostać przesłuchani jako świadkowie członkowie rodziny Skarżącego. Skarżący zarzucił, iż Organ dowolnie ocenił zebrany materiał dowodowy arbitralnie uznając, że J. D. zeznaje prawdę. W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Skarbowej w W. wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Skarga jest niezasadna. Jako pierwszy Sąd ocenił najdalej idący zarzut Skarżącego, tj. wydania decyzji z naruszeniem przepisów o przedawnieniu zobowiązań podatkowych. Zasadność tego zarzutu zbędnym czyniłaby wypowiedź co do merytorycznej prawidłowości wydanych w sprawie decyzji. Zgodnie z art. 70 § 1 O.p., zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat, licząc od końca roku kalendarzowego, w którym upłynął termin płatności podatku. Gdyby nie zaistniały żadne zdarzenia wpływające na bieg terminu przedawnienia to zobowiązanie podatkowe Skarżącego w podatku VAT za poszczególne miesiące od stycznia do listopada, przedawniłoby się z końcem 2011 r. Tymczasem decyzje obu orzekających w sprawie organów doręczone zostały Skarżącemu w 2012 r. Do przedawnienia zobowiązania podatkowego w sprawie jednak nie doszło, ponieważ w dniu 20 grudnia 2011 r. Skarżącemu postawiono zarzuty popełnienia przestępstw karnych skarbowych. W aktach podatkowych na karcie 13 znajduje się postanowienie z dnia [...] grudnia 2011 r. o przedstawieniu zarzutów Skarżącemu, które zostało mu ogłoszone w dniu 20 grudnia 2011 r. Fakt ten poświadcza własnoręczny podpis Skarżącego na tym dokumencie. Okoliczności te spowodowały zawieszenie biegu terminu przedawnienia zobowiązania podatkowego na podstawie art. 70 § 6 pkt 1 O.p. Na gruncie tego przepisu wystarczające jest istnienie związku pomiędzy podejrzeniem popełnienia przestępstwa lub wykroczenia (na gruncie uregulowań karnych) a niewykonaniem zobowiązania podatkowego (powstałego na podstawie materialnego prawa podatkowego). W rozpoznanej sprawie związek taki niewątpliwie istnieje. Skoro więc Skarżącemu zarzuty postawiono przed upływem terminu określonego w art. 70 § 1 Ordynacji podatkowej, a związek tych zarzutów z obciążającym Skarżącego podatkiem od towarów i usług za 2006 r. nie budzi wątpliwości, nie było podstaw do pominięcia zastosowania w sprawie art. 70 § 6 pkt 1 O. p. z uwagi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 17 lipca 2012r. sygn. akt P 30/11 (OTK-A 2012/7/81). Postawienie zarzutów oznacza bowiem, że Skarżący był poinformowany o wszczęciu postępowania karnego przed upływem terminu przedawnienia zobowiązania. W tym zakresie Sąd w pełni podziela stanowisko organu wynikające z zaskarżonej decyzji. Sąd stwierdza zatem, że przy wydaniu zaskarżonej decyzji nie doszło do naruszenia przepisów o przedawnieniu zobowiązań podatkowych. Niezasadne są także zarzuty Skarżącego odnoszące się do przedawnienia karalności przestępstwa skarbowego. Okoliczności te, jako związane z postepowaniem karnym skarbowym, nie podlegają ocenie sądu administracyjnego. Zgodnie z art. 115 § 1 Kodeksu karnego skarbowego w sprawach o przestępstwa i wykroczenia skarbowe orzekają sądy powszechne albo sądy wojskowe. Tak więc także ww. zarzuty Skarżącego nie zasługiwały na uwzględnienie. Przechodząc do meritum sprawy, wskazać należy, że u podstaw sporu, jaki wywiązał się pomiędzy stronami legło stanowisko organów podatkowych, że faktury wystawione przez spółkę z o.o. D. nie dokumentują rzeczywistych zdarzeń gospodarczych, w związku z tym Skarżący, zgodnie z art. 86 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 lit.a), art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) u.p.t.u., nie miał prawa do odliczenia podatku naliczonego wykazanego w tych fakturach. W ocenie Sądu zebrany w sprawie materiał dowodowy daje podstawy ku temu, by powyżej wskazane stanowisko organów uznać za uprawnione. O fikcyjności faktur wystawionych przez spółkę z o.o. D. zaświadczają zeznania J. D., prezesa tej spółki i jej jedynego udziałowca. J. D. zeznawał w charakterze strony i podejrzanego. Wszystkie jego zeznania są spójne i wynika z nich, że jego działalność dotyczy przestępczości ekonomicznej. J. D. konsekwentnie zeznawał, że spółka została utworzona w celu wystawiania "pustych faktur", nigdy nie prowadziła żadnej działalności gospodarczej, a jedynie zajmowała się wystawianiem faktur niedokumentujących rzeczywistych transakcji na zlecenie chętnych osób. D. nie posiadała wymaganej koncesji na wykonywanie działalności w zakresie obrotu paliwami i nie dokonywała faktycznie sprzedaży oleju napędowego. Wprawdzie Spółka zatrudniała 2 osoby, ale jedynie w celu uzyskania kredytu przez te osoby. J. D. wskazał, że dokumentację finansowo-księgową spółki sporządzał osobiście. W deklaracjach VAT-7 wykazywał sprzedaż w kwocie stanowiącej łączną wartość sprzedaży wynikającą z faktur wystawionych w danym miesiącu, natomiast kwotę podatku naliczonego w tych deklaracjach wpisywał "z głowy", ponieważ nie posiadał żadnych faktur nabycia, gdyż niczego nie kupował. Za wystawione faktury J. D. otrzymywał prowizję od 5 do 10 gr za litr paliwa wykazanego na fakturze. Z materiału dowodowego nie wynika, że J. D. pełnił jedynie funkcję "figuranta", a w imieniu D. działały faktycznie inne osoby. J. D. stanowczo temu zaprzeczył. Zgodnie ze złożonymi zeznaniami nie udzielał pełnomocnictw uprawniających do reprezentowania firmy w zakresie obrotu paliwami, a zatrudnieni pracownicy nie wykonywali żadnych czynności związanych z prowadzeniem spółki. Zdaniem Sądu zeznania J. D. mają szczególne znaczenie w niniejszej sprawie, gdyż jako prezes i jedyny udziałowiec sp. z o.o. D. posiada on najlepszą wiedzę czym w rzeczywistości zajmowała się ta spółka. Nie ma żadnych podstaw, by odmówić wiarygodności jego zeznaniom, tym bardziej, że składał je kilkakrotnie i nie wystąpiły w nich sprzeczności. Doświadczenie życiowe wskazuje, że nikt nie zeznaje bez potrzeby na swoją niekorzyść, natomiast zeznania J. D. działają przeciwko niemu. W tym miejscu, zważywszy na argumenty skargi, wyjaśnić trzeba, że okoliczność, iż z procedury karnej wynika, że podejrzany nie ma obowiązku składania wyjaśnień, że może mówić nieprawdę i nie jest to obwarowane sankcją karną nie dyskwalifikuje tychże wyjaśnień jako możliwego dowodu w postępowaniu podatkowym. Należy bowiem zwrócić uwagę, iż na gruncie postępowania podatkowego brak jest w powyższym zakresie formalnych przeciwwskazań normatywnych, a formuła dowodu z art. 180 § 1 i art. 181 O.p. jest bardzo pojemna. Prawo przysługujące świadkowi wynikające z art. 196 § 2 O.p., a dotyczące odmowy odpowiedzi na pytanie, przysługuje jedynie w zakresie zeznań, które mogłyby narazić jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną, karną skarbową albo spowodować naruszenie obowiązku zachowania ustawowo chronionej tajemnicy zawodowej. Prawa tego nie można zatem rozszerzać na inne okoliczności dotyczące rozstrzyganej sprawy i w konsekwencji przyjąć jako zasady, iż wszelkie zeznania świadków zgromadzone w postępowaniu karnym, którym następnie przedstawiono w tym postępowaniu zarzuty, korzystałyby z ochrony przewidzianej w art. 196 § 2 O.p. i nie mogły być uznane jako dowód w postępowaniu podatkowym. Wskazać też należy, że art. 181 O.p. nadaje równą moc dowodową wszystkim dowodom i w myśl postanowień tego przepisu dowodami mogą być dowody zgromadzone w postępowaniu karnym, w tym także zeznania świadków i wyjaśnienia podejrzanego oraz dowody zgromadzone w toku czynności sprawdzających lub kontroli podatkowej. Z kolei art. 180 § 1 O.p. nakazuje dopuścić jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W świetle postanowień art. 181 oraz art. 180 O.p. nie istnieje prawny nakaz, aby w toku postępowania podatkowego koniecznym było powtórzenie przesłuchania świadka, który zeznawał w innym postępowaniu. W konsekwencji korzystanie z tak uzyskanych zeznań samo w sobie nie narusza zasady czynnego udziału strony w postępowaniu podatkowym, ani też nie może naruszać jakichkolwiek innych przepisów Ordynacji podatkowej. Twierdzenie przeciwne jest wadliwe chociażby z punktu widzenia zasady racjonalności prawodawcy i wewnętrznej niesprzeczności prawa. Jeśli bowiem jeden przepis prawa dopuszcza możliwość określonego działania, to skorzystanie z tej możliwości nie może być jednocześnie uznane za naruszające inne normy prawne, a w każdym razie nie jest dopuszczalna taka wykładnia, która mogłaby prowadzić do wniosków o istnieniu takich naruszeń. Zatem, jeżeli art. 181 O.p. stanowi, że dowodami w postępowaniu podatkowym mogą być materiały zgromadzone w toku postępowania karnego albo postępowania w sprawach o przestępstwa skarbowe lub wykroczenia skarbowe, zaś protokół przesłuchania podejrzanego jest materiałem gromadzonym w w/w postępowaniu, to nie ma podstaw prawnych do pozbawienia go wartości dowodowej w postępowaniu podatkowym. Wskazać należy, że organy podatkowe nie oparły swoich rozstrzygnięć wyłącznie na zeznaniach J. D.. Oprócz ww. wskazanych dowodów wzięły pod uwagę także zeznania Skarżącego, który zeznał m.in., że nie pamiętał okoliczności nawiązania kontaktów z D.. Podał, że w sprawie dostaw paliwa kontaktował się z kierowcą, którego nazwiska nie pamięta. Dzwonił do niego i zamawiał paliwo, jednak "bliższych okoliczności" nie pamięta. Prezesa tej firmy Skarżący nigdy nie spotkał, nigdy nie był w siedzibie spółki. Skarżący wyjaśnił, że D. dostarczała olej napędowy jego firmie do S. na podwórko. Należności za zakupione paliwo Skarżący regulował przy dostawie kierowcy w formie gotówki. "Często jak nie miałem gotówki płaciłem przy następnej dostawie, było to dość wygodne". Nie ma jednak żadnych dowodów potwierdzających zapłatę. Nigdy nie żądał od dostawcy paliwa informacji, z jakiej rafinerii pochodzi kupowane paliwo, nie prosił o wyniki badań paliwa, atesty, świadectwa jakości. Na pytanie, czy kiedykolwiek pytał kierowcę z jakiej firmy jest dostawa - odpowiedział, że według niego zawsze przyjeżdżało paliwo z firmy D. sp. z o.o., tak jak było na fakturze. Zestawiając zeznania Skarżącego i J. D. należało zwrócić uwagę na: - brak umowy potwierdzającej współpracę Skarżącego z D.; - Skarżący nie potrafił wskazać żadnych danych osób dokonujących dostaw paliwa, nie ma żadnych potwierdzeń odbioru paliwa; - płacił znaczne kwoty kierowcy, którego nie znał, bez pokwitowania ich odbioru; - brak dokonania jakiejkolwiek weryfikacji odnośnie do spółki D.. Nie do pogodzenia z zasadami logiki jest fakt, że tak znacznych rozmiarów operacje przez tak długi okres były dokonywane pomiędzy Skarżącym a D., a Skarżący będąc właścicielem firmy nie interesował się skąd pochodzi kupowane przez niego paliwo, nie interesowały go dokumenty potwierdzające jakość tego paliwa, nie wzbudzało jego podejrzeń, że kwoty rzędu kilkunastu tysięcy złotych ma płacić "do ręki" kierowcy, którego nie zna i to bez pokwitowania, nie sprawdził nawet, czy D. posiada koncesję na sprzedaż paliwa. Dodatkowe wątpliwości wzbudza fakt, że posiadając dwa zbiorniki o pojemności 1000 litrów Skarżący nabywał olej napędowy w ilości przekraczającej jego możliwości magazynowania tego paliwa. I tak, faktury VAT nr [...] z dnia 6 stycznia 2006 r., nr [...] z dnia 18 stycznia 2006 r., nr [...] z dnia 1 marca 2006 r., nr [...] z dnia 25 maja 2006 r. dokumentować miały dostawę 4000 litrów oleju, zaś faktury VAT nr [...] z dnia 14 marca 2006 r. oraz nr [...] z dnia 16 maja 2006 r. - 3500 oleju. Z kolei faktury nr VAT nr [...] z dnia 23 marca 2006 r. oraz nr [...] z dnia 8 maja 2006 r. dotyczyły dostaw po 4500 litrów oleju, a faktury nr [...] z dnia 21 kwietnia 2006 r., nr [...] z dnia 31 lipca 2006 r oraz nr [...] z dnia 16 sierpnia 2006 r. – aż po 5000 litrów paliwa. Pytany o ww. kwestię w związku z fakturą nr [...] z dnia 16 sierpnia 2006 r. podatnik odpowiedział tylko, że "może to była jakaś zbiorcza faktura z dwóch dostaw". Ponadto wskazał, że dostawcą w okresie od stycznia do sierpnia 2006 r. była tylko firma D.. Tymczasem ze znajdujących się w aktach dokumentów wynika, że w tym czasie kupował także paliwo na stacjach paliw m.in. w S., G., G., P., M. (por. karty 157-186). W aktach są więc dowody na to, że Skarżący - świadcząc usługi transportowe - dysponował paliwem pochodzącym od innych dostawców niż ci, którzy wystawili sporne faktury. Tym samym oczywistym jest, iż dostawy paliwa na rzecz firmy Skarżącego w kontrolowanym okresie nie były realizowane wyłącznie przez spółkę D.. Powyższe w zderzeniu z faktem, iż spółka D. nie posiadała zaplecza lokalowego, sprzętu ani pracowników, za pomocą których mogłaby świadczyć usługi ujęte w treści zakwestionowanych faktur, zdaniem Sądu, czyni uprawnionym stanowisko organów podatkowych, iż spółka ta wystawiała fikcyjne faktury. Organy podatkowe dokonały oceny zgromadzonych w sprawie dowodów zgodnie z art. 191 O.p.. W myśl tej zasady organ podatkowy rozważając wartość poszczególnych dowodów, jak również formułując wnioski na podstawie całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie, nie jest związany żadnymi sztywnymi regułami określającymi wartość poszczególnych dowodów, ale kieruje się własnym przekonaniem, uwzględniając wiedzę, doświadczenie życiowe, prawa logiki, informacje wynikające z wzajemnych relacji między poszczególnymi dowodami. W tym względzie realizacja zasady swobodnej oceny dowodów wymaga uwzględnienia określonych reguł tej oceny, a także norm procesowych dotyczących środków dowodowych, tak by nie przekształciła się w ocenę dowolną, nie dającą się logicznie uzasadnić w świetle całości materiałów zebranych w sprawie. Zdaniem Sądu, ocena materiału dowodowego zebranego w sprawie nie ma znamion oceny dowolnej, została przeprowadzona w oparciu o zasady logiki i doświadczenia życiowego, znalazła też swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W skardze podniesiono, że w rozpoznawanej sprawie potwierdzenia wymagał fakt, czy podatnik kupował paliwa, czy też nie. I jak wskazuje się w niej dalej, że na dodatkowe potwierdzenie tego faktu mogli zostać przesłuchani świadkowie, czyli członkowie rodziny mojego mocodawcy, którzy potwierdziliby zakup paliw oraz fakt, że samochody mocodawcy wykonywały w tym czasie stałe i liczne kursy jeżdżąc na kupionym paliwie. Zdaniem Sądu organ zasadnie nie uwzględnił tego wniosku argumentując, że nie byłoby to zasadne jako że wiedzy w ww. zakresie nie miał nawet sam podatnik. Faktycznie, wskazać na przykład należy, ze nie pamiętał on ile samochodów posiadał w kontrolowanym okresie, tj. jeden czy dwa (tymczasem na zakwestionowanych fakturach widnieje zawsze ten sam nr rejestracyjny samochodu, tj. [...] – przypomnienie Sądu), a nawet nie pamiętał nazwiska zatrudnianego przez siebie wtedy kierowcy. Wskazywał, że "może to był A.O.". Nie pamiętał także, czy posiada umowy na usługi transportowe, które świadczył w 2006 r. Mówi, że raczej nie. Organ podatkowy rozpatrując wnioski dowodowe składane przez stronę postępowania musi zachować swój własny osąd w kwestii niezbędnego, określonego rzeczowymi i obiektywnie uzasadnionymi potrzebami, zakresu postępowania dowodowego. To zaś oznacza, że nie w każdym przypadku, a tak też było w rozpoznanej sprawie, odmowa uwzględnienia wniosków dowodowych strony powinna być uważana za naruszenie przepisów dotyczących postępowania dowodowego i realizowania powinności z zakresu należytego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Sąd podzielił w tym zakresie poglądy wyrażone w wyroku z 18 kwietnia 2011r. sygn. akt III SA/Wa 472/10. Stąd też Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organy podatkowe art. 187 oraz art. 191 O.p. Zgodnie z artykułem 86 ust. 1 u.p.t.u. podatnik może korzystać z prawa do odliczenia podatku od towarów i usług przewidzianego w tej ustawie z tytułu dostaw towarów lub świadczenia usług przez innego podatnika wyłącznie w odniesieniu do podatku wynikającego z faktury dokumentującej faktycznie zrealizowaną przez jej wystawcę czynność podlegającą opodatkowaniu tym podatkiem. W przypadku, gdy podatek wynika jedynie z faktury, która nie dokumentuje faktycznego zdarzenia rodzącego obowiązek podatkowy u jej wystawcy - faktura taka nie daje uprawnienia do odliczenia wykazanego w niej podatku. Dysponowanie w tym przypadku przez nabywcę fakturą wystawioną przez zbywcę stanowi jedynie formalny warunek skorzystania z tego uprawnienia, który nie stanowi per se uprawnienia do odliczenia podatku, jeżeli nie towarzyszy mu spełnienie warunku w postaci wykonania rzeczywistej czynności rodzącej u wystawcy faktury obowiązek podatkowy z tytułu jej realizacji na rzecz nabywcy. Niewystarczającym przy tym jest dla prawa do odliczenia podatku z danej faktury jedynie ustalenie, że dany towar znalazł się w posiadaniu nabywcy lub określona usługa została faktycznie wykonana, jeżeli nie zostanie wykazane, że to w wyniku czynności udokumentowanej tą właśnie fakturą, rodzącej u sprzedawcy (usługodawcy) powstanie obowiązku podatkowego, doszło do nabycia tegoż towaru lub wykonania usługi. Przepis art. 86 ust. 1 u.p.t.u. należy interpretować w taki sposób, że faktura nieodzwierciedlająca rzeczywiście dokonanej przez jej wystawcę czynności, która rodziłaby u niego obowiązek podatkowy, nie daje odbiorcy tej faktury prawa do odliczenia wykazanego w niej podatku. Przyznanie bowiem prawa do odliczenia podatku w takim przypadku oznaczałoby, że prawo do odliczenia przysługuje z tytułu samego posiadania faktury z wykazanym podatkiem, który nie jest należny od podmiotu, który fakturę taką wystawił, jako nierealizującym czynności opisanej w tej fakturze (innym zagadnieniem jest obowiązek uiszczenia przez ten podmiot podatku wykazanego na fakturze bez obowiązku podatkowego). Tymczasem prawo do odliczenia podatku jest następstwem powstania obowiązku podatkowego z tytułu faktycznej czynności podatnika wystawiającego fakturę, czyli obowiązku podatkowego powstałego na poprzednim etapie obrotu. Jeżeli brak takiej faktycznej czynności u wystawcy faktury, nie może z jej tytułu powstać obowiązek podatkowy, a tym samym brak jest prawa do odliczenia podatku z takiej faktury. Względy bowiem obiektywne powodują, że nie można odliczyć podatku, który nie powstał w ogóle na uprzednim etapie obrotu. Umożliwienie w takiej sytuacji skorzystania z prawa do odliczenia podatku z faktury dokumentującej czynność, która faktycznie nie została dokonana i nie zrodziła obowiązku podatkowego u jej wystawcy, byłoby sprzeczne z konstrukcją podatku od towarów i usług, umożliwiającą odliczenie zawartych w cenach towarów podatków faktycznie należnych z tytułu czynności ich nabycia. W omawianym przypadku kwoty wykazane na fakturach jako podatek, nie są natomiast faktycznym podatkiem należnym Skarbowi Państwa, lecz kwotami "podszywającymi" się pod ten podatek. Tymczasem w art. 86 ust. 1 u.p.t.u. wskazano, że podatnik ma prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego przy nabyciu towarów i usług, a nie o kwotę wykazaną jedynie jako ten podatek, nie będącą nim faktycznie, a więc nie będącą świadczeniem należnym Skarbowi Państwa. Z kolei zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a) u.p.t.u. nie stanowią podstawy do obniżenia podatku należnego oraz zwrotu różnicy podatku lub zwrotu podatku naliczonego faktury i dokumenty celne w przypadku gdy wystawione faktury, faktury korygujące lub dokumenty celne stwierdzają czynności, które nie zostały dokonane - w części dotyczącej tych czynności. Przepis ten w ustalonych okolicznościach sprawy słusznie organy zastosowały. Ponieważ fundamentalnym prawem podatnika wynikającym z konstrukcji podatku od towarów i usług, jako podatku od wartości dodanej jest prawo obniżenia podatku należnego o kwoty podatku zapłaconego przy nabyciu towarów i usług związanych z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą i co do zasady nie może być ograniczane, wyjaśnić należy, iż zasada neutralności może jednak doznać wyjątku w przypadkach, gdy miało miejsce działanie w nieuczciwych celach lub nadużycie prawa. W tym zakresie należy odwołać się do tez formułowanych w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. W orzecznictwie tym wskazuje się, że podmioty nie mogą powoływać się na normy prawa wspólnotowego w celach nieuczciwych lub stanowiących nadużycie (zob. wyrok z 12 maja 1998 r. w sprawie C-367/96 Kefalas i in.), nadto zwalczanie oszustw podatkowych, unikania opodatkowania oraz innych nadużyć jest celem uznanym i propagowanym przez VI Dyrektywę (zob. wyrok z 29 kwietnia 2004 r. w sprawach połączonych C-487/01 i C-7/02 Gemeente Leudsen i Holin Groep). Jeżeli organ podatkowy stwierdzi, że prawo do odliczenia wykonywane było w sposób oszukańczy, jest on uprawniony do wystąpienia z mocą wsteczną, z wnioskiem o dokonanie zwrotu odliczonych kwot (zob. wyrok z 14 lutego 1985 r. w sprawie 268/83 Rompelman, z 29 lutego 1996 r. w sprawie C-110/94 INZO). W wyroku z 11 maja 2006 r. w sprawie C-384/04 Federation of Technological Industries ETS wskazał, że podmioty gospodarcze podejmujące wszelkie możliwe działania, których podjęcia można się od nich w sposób uzasadniony domagać celem zapewnienia, że realizowane przez nie transakcje nie stanowią części łańcucha, obejmującego transakcje objęte oszustwem w podatku VAT, powinny móc powołać się na ich legalność, bez ryzyka utraty prawa do odliczenia naliczonego podatku VAT. W wyroku z 6 lipca 2006 r. w sprawach połączonych C-439/04 i C-440/04 Axel Kittel i Recolta Recycling SPRL Trybunał stwierdził m.in., iż w przypadku, gdy dostawa jest realizowana na rzecz podatnika, który nie wiedział lub nie mógł wiedzieć o tym, że dana transakcja była wykorzystana do celów oszustwa, które zostało popełnione przez sprzedawcę, nie można odebrać nabywcy prawa do odliczenia podatku zapłaconego przez tego podatnika. Z kolei w wyroku z dnia 21 czerwca 2012 r. w sprawach połączonych C-80/11 i C142/11 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził m.in., iż jak wynika z dotychczasowego orzecznictwa Trybunału określenie działań, jakich podjęcia w konkretnym przypadku można w sposób uzasadniony oczekiwać od podatnika, który zamierza skorzystać z prawa do odliczenia podatku VAT, w celu upewnienia się, że dokonywane przez niego transakcje nie wiążą się z popełnieniem przestępstwa przez podmiot działający na wcześniejszym etapie obrotu, zależy przede wszystkim od okoliczności rozpatrywanego przypadku. Jeżeli istnieją przesłanki, by podejrzewać nieprawidłowości lub naruszenie prawa, przezorny przedsiębiorca powinien, zależnie od okoliczności konkretnego przypadku, zasięgnąć informacji na temat podmiotu, u którego zamierza nabyć towary lub usługi, w celu upewnienia się co do jego wiarygodności. W polskich realiach, znanych powszechnie, prowadzenie działalności gospodarczej w branży obrotu paliwami jest takim właśnie szczególnym przypadkiem, o którym mowa w wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 czerwca 2012 r. w sprawach połączonych C-80/11 i C142/11, w którym wymagana jest przezorność przedsiębiorcy wyrażająca się co najmniej zasięgnięciem informacji na temat podmiotu, u którego podatnik zamierza nabyć towary lub usługi, w celu upewnienia się co do jego wiarygodności. Skarżący sam przyznał, że w ogóle nie interesował się firmą D., nie znał i jej prezesa, nie wiedział, czy spółka ta miała koncesję na obrót paliwami, dokonywał wypłaty dużych kwot osobom zupełnie nieznanym itd. (o czym wyżej). Wszystko to świadczy o absolutnym braku przezorności (także tej kupieckiej). Brak zainteresowania Skarżącego odnośnie sposobu funkcjonowania spółki z o.o. D. jest o tyle oczywisty, że dla potrzeb pozyskania tzw. pustych faktur taka wiedza nie jest potrzebna. Natomiast okoliczność, iż spółka ta wystawiała faktury nie dokumentujące rzeczywistych zdarzeń gospodarczych został wykazany przez organy podatkowe. Reasumując stwierdzić należy, że zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa, zaś zarzuty skargi są niezasadne. Wbrew twierdzeniu skargi, w sprawie niniejszej został zebrany wystarczający materiał dowodowy, materiał ten został poddany wnikliwej analizie, a teza wywiedziona w wyniku tej analizy jest uprawniona. Dlatego na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), postanowiono jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło