IV SA/Wa 1685/14
WyrokWSA w Warszawie2014-12-10
Skład orzekający: Małgorzata Małaszewska-Litwiniec, Marta Laskowska-Pietrzak, Beata Sobocha
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zasadnie odmówił wydania zezwolenia na wwóz, przetrzymywanie i hodowlę bizona amerykańskiego, ze względu na potencjalne zagrożenie dla rodzimego gatunku żubra?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska zasadnie odmówił wydania zezwolenia na hodowlę bizona amerykańskiego. Organ prawidłowo ocenił, że hodowla ta stwarza zagrożenie dla rodzimego gatunku żubra, zarówno poprzez możliwość krzyżowania się gatunków, jak i przenoszenia patogenów i pasożytów. W ocenie Sądu, interes publiczny w ochronie zagrożonego gatunku żubra przeważa nad interesem prywatnym skarżącego.Stan faktyczny
Skarżący J. W. domagał się zezwolenia na wwóz, przetrzymywanie i hodowlę bizona amerykańskiego. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska odmówił wydania zezwolenia, uznając, że hodowla ta stanowi zagrożenie dla rodzimego gatunku żubra, ze względu na możliwość krzyżowania się gatunków oraz przenoszenia chorób i pasożytów. Skarżący zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym prawa wspólnotowego, twierdząc, że zagrożenia są hipotetyczne, a jego interes prywatny powinien zostać uwzględniony. Sąd administracyjny oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Małgorzata Małaszewska-Litwiniec (spr.), Sędziowie sędzia WSA Marta Laskowska-Pietrzak, sędzia WSA Beata Sobocha, Protokolant ref. staż. Paweł Smulski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 grudnia 2014 r. sprawy ze skargi J. W. na decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] maja 2014 r. nr [...] w przedmiocie odmowy wydania zezwolenia oddala skargę
Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie decyzją z dnia [...] maja 2014 r. Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (zwany dalej GDOŚ) utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] grudnia 2013 r. znak: [...], nie zezwalającą J. W. na wwóz na teren Rzeczypospolitej Polskiej, przetrzymywanie oraz prowadzenie hodowli bizona amerykańskiego.
W uzasadnieniu decyzji organ podał, że sprawa była już przedmiotem kontroli sądów administracyjnych.
Wyjaśnił, że zgodnie z art. 120 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, ze zm., zwanej dalej uoop), przetrzymywanie, hodowla, rozmnażanie, oferowanie do sprzedaży i zbywanie zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić rodzimym gatunkom lub siedliskom przyrodniczym, tj.: inwazyjnych gatunków obcych, wymaga uzyskania zezwolenia właściwego regionalnego dyrektora ochrony środowiska. Generalny Dyrektor Ochrony i Środowiska jest natomiast organem odpowiedzialnym za wyrażenie zgody na wwożenie z zagranicy inwazyjnych gatunków obcych oraz wydawanie zezwoIeń na czynności, na które co do zasady zezwolenie wydaje regionalny dyrektor ochrony środowiska, jeśli wniosek zawiera oprócz wwozu z zagranicy również prośbę o wydanie zezwolenia na pozostałe czynności zakazane.
Przepisy te zostały wprowadzone ustawą z dnia 13 lipca 2012 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r., poz. 985), która weszła w życie w dniu 1 października 2012 r.
Stwierdził, że wniosek skarżącego wpłynął do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska przed wejściem w życie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw, w związku z powyższym zastosowanie ma art. 6 tejże ustawy.
Organ podał, że zgodnie z art. 120 ust. 2d pkt 1 i 2 uoop Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska odmawia wydania zezwolenia na odstępstwa od zakazów obowiązujących w stosunku do gatunków inwazyjnych jeśli:
- wnioskodawca był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo mające związek z przewożeniem przez granicę państwa, przetrzymywaniem, prowadzeniem hodowli, rozmnażaniem i sprzedażą na terenie kraju roślin, zwierząt lub grzybów gatunków obcych, w okresie 3 lat od dnia uprawomocnienia się wyroku, lub
- wnioskowana czynność stwarza zagrożenie dla rodzimych gatunków lub siedlisk przyrodniczych.
Zdaniem GDOŚ w przedmiotowej sprawie kluczowym dla rozpatrzenia wniosku jest zbadanie czy zachodzą przesłanki zawarte w art. 120 ust. 2d pkt 1 i 2 uoop, które stanowią podstawę do odmowy wydania zezwolenia na wwóz do Polski, przetrzymywanie oraz prowadzenie hodowli bizona amerykańskiego. W przypadku pierwszej przesłanki stwierdzić należy, że nie ma ona zastosowania w przedmiotowej sprawie, gdyż wnioskodawca nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo mające związek z przewożeniem przez granicę państwa, przetrzymywaniem, prowadzeniem hodowli, rozmnażaniem i sprzedażą na terenie kraju roślin, zwierząt lub grzybów gatunków obcych.
W przypadku analizy czy zachodzi warunek, uniemożliwiający wydanie zezwolenia, wskazany w art. 120 ust. 2d pkt 2 uoop, mianowicie wnioskowane czynności stwarzają zagrożenie dla rodzimych gatunków lub siedlisk przyrodniczych, sytuacja jest bardziej skomplikowana. Jak wspomniano wyżej, gatunkiem objętym ochroną, który najbardziej jest zagrożony z punktu widzenia planowanych działań (wwozu do Polski, przetrzymywania i prowadzenia hodowli osobników bizona) jest żubr (Bison bonasus). Gatunek objęty ochroną ścisłą na mocy rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 12 października 2011 r. w sprawie ochrony gatunkowej zwierząt (Dz. U. Nr 237, poz. 1419). Podkreślono, że bizon potencjalnie może być również wektorem chorób dla innych zwierząt kopytnych np. jelenia europejskiego, sarny, dzika, łosia. Żubr chroniony jest również prawem międzynarodowym na terenie całej Europy. Zachowanie populacji żubra z uwagi na bardzo małą liczebność jego osobników jest bardzo ważnym interesem społecznym o zasięgu nie tylko krajowym, który w przedmiotowej sprawie jest zestawiany z interesem prywatnym skarżącego, sprowadzającym się do chęci hodowli od 10 do 20 osobników bizona amerykańskiego na cele komercyjne (produkcja mięsa).
Zdaniem organu, bizon amerykański stanowi zagrożenie ze względu na:
- łatwość i możliwość krzyżowania się z żubrem, co stanowi zagrożenie dla czystości genetycznej populacji żubra - w efekcie krzyżowania bizona z żubrem powstaje płodnie potomstwo.
- nosicielstwo patogenów i fauny pasożytniczej niegroźnych dla bizona, a stanowiących zagrożenie dla żubra i innych rodzimych zwierząt kopytnych.
Odnosząc się do zarzutów skarżącego organ podał, że aktualnie w Polsce w stanie wolnym żubry występują zaledwie w pięciu głównych lokalizacjach, w których tworzą stada zwarte lub podzielone na mniejsze stada, tak jak to jest w B.. Główne lokalizacje występowania żubrów w stanie wolnym to: Puszcza B. (103 szt.), Puszcza K. (128 szt.), Puszcza B. (505 szt.), B. (270 szt.) oraz Województwo [...] - teren Nadleśnictwa M. (132 szt.) Żubr jest gatunkiem podatnym na różne czynniki chorobowe. Szczególnie istotne zagrożenie stanowią czynniki, które nie były dotychczas odnotowywane, jak np. pasożyty, które naturalnie nie występowały na terenie Europy i przywędrowały wraz z rozprzestrzenianiem się kopytnych gatunków obcych, m.in. Ashworthius sidemi. Łatwa adaptacja nowych gatunków pasożytów w organizmie żubra świadczy o jego obniżonej odporności i potwierdza konieczność szczególnej ochrony. Organ rozpatrując po raz pierwszy sprawę podniósł, że przenoszenie chorób i pasożytów z bizonów na żubry może odbywać się nawet w przypadku pozostawania bizonów w hodowlach zamkniętych, poprzez inne gatunki, mogące posłużyć jako wektory przenoszące pasożyty i choroby poza obszar hodowli. Przykładem tego typu jest Ashworthius sidemi (rodzina Trichostrongyiidae), gatunek obcy będący krwiopijnym nicieniem trawieńca dwunastnicy. Jest pasożytem jeleniowatych, dlatego u swoich właściwych żywicieli występuje w inwazjach nieprzekraczających kilkuset egzemplarzy i nie jest dla nich patogenny (w starych ewolucyjnie układach pasożyt-żywiciel panuje pewien rodzaj równowagi), natomiast u żubrów będących nowymi żywicielami, intensywność inwazji jest na poziomie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy nicieni. Dlatego zakażenie żubra pasożytami swoistymi dla bizona stanowi duże zagrożenie i często jest trudne do przewidzenia. Jednocześnie należy mieć na uwadze, że oprócz wspomnianych nicieni żołądkowo-jelitowych, zagrożeniem są również inne helminty m.in. nicienie płucne, nicienie tkankowe, przy czym te ostatnie są bardzo słabo poznane, co nie oznacza, że nie mogą stanowić jeszcze większego zagrożenia niż grupy lepiej poznanych pasożytów.
Wszystkie przykłady strategii rozwoju i rozrodu nicieni, wskazują na to, co podkreślił organ, że nie istnieje możliwość wyeliminowania zagrożenia dla populacji żubra w postaci specyficznych dla bizona pasożytów.
Podał, że bardzo dużym zagrożeniem jest również choroba niebieskiego języka (BT) i krwotoczna choroba zwierzyny płowej (EHD) - choroby zakaźne podlegające w Polsce zwalczaniu z urzędu. Są to choroby zakaźne wywoływane przez wirusy przenoszone przez owady. Stwierdzono, że bizon amerykański może być długotrwałym nosicielem wirusów wywołujących chorobę niebieskiego języka oraz choroba ta może u niego przebiegać bezobjawowo (Opinia dot. hodowli bizona amerykańskiego w Polsce. Instytut Badań Ssaków. Polska Akademia Nauk. Białowieża. 09.05.2014 r.), co sprawia, że jest trudna do wykrycia.
Choroby niebieskiego języka (BT) i krwotocznej choroby zwierzyny płowej (EHD) nie stwierdzono dotychczas u żubrów w Polsce. Zdaniem Instytutu Badań Ssaków Państwowej Akademii Nauk w Białowieży pojawienie się takiej choroby w hodowli byłoby realnym zagrożeniem dla populacji żubra w Polsce, nawet jeśli zarażone zwierzęta będą przebywały w zamknięciu. Stwierdzenie choroby niebieskiego języka (BT) u żubrów we wschodnich landach niemieckich wymagało eliminacji chorych zwierząt (Opinia dot. hodowli bizona amerykańskiego w Polsce. Instytut Badań Ssaków. Polska Akademia Nauk. Białowieża. 09.05.2014 r.).
Organ podkreślił, że odwołujący podnosi, iż bizony będą przetrzymywane w szczelnej zagrodzie, ale nawet zakładając, że nigdy niewydostaną się z tej zagrody lub nie będą transportowane w inne miejsca (np. odchody z pasożytami mogłyby się wydostać poza obręb zagrody), nie da się nie dopuścić do tego, aby nie miały one kontaktu ze zwierzętami stanowiącymi żywicieli pośrednich (np. ślimakami, owady) lub aby pasożyty nie przemieszczały się samoistnie poza stworzone ogrodzenie. Ryzyko jest dodatkowo większe z uwagi na to, że planowane do hodowli bizony mają pochodzić z poza granic Polski (nie licząc koncepcji pozyskania osobników z nielegalnie prowadzonej hodowli na terenie kraju), co zwiększa ryzyko zawleczenia i rozprzestrzenienia chorób, do tej pory niestwierdzanych na terenie naszego kraju. Bizon jest nosicielem bardzo wielu pasożytów lokalizujących się w różnych jego częściach ciała, w tym swoistych dla tego gatunku (Review of the diseases, parasites and miscellaneous pathological conditions of North American bison Stacy V. Tessaro. The Canadian Veterinary Journal. Tom 30, May 1989 r.). Mogą one stanowić bardzo duże zagrożenie dla żubra.
Ponadto badania weterynaryjne, które zwierzęta przechodzą - zaświadczenia weterynaryjne o stanie zdrowia zwierząt, nie są w stanie zdiagnozować występowania wszystkich patogenów i fauny pasożytniczej występującej w organizmach sprowadzanych zwierząt. Zaświadczenia oparte są głównie na objawach zewnętrznych chorób i kondycji zwierząt oraz regularnej obserwacji i kontroli zdrowotności stad. Natomiast część patogenów i fauny pasożytniczej jest niegroźna dla bizona (wspomniane stare ewolucyjnie układach pasożyt-żywiciel), dlatego nie podlegają one badaniom weterynaryjnym, natomiast mogą stanowić śmiertelne zagrożenia dla żubra.
Biorąc pod uwagę wskazane przypadki rozprzestrzeniania się pasożytów, nie można zakładać, zdaniem organu, że odległość miejsca planowanej hodowli od miejsc bytowania żubra na wolności jest wystarczającą barierą zapobiegającą przed zakażeniem osobników żubra występujących w stadach wolnożyjących. Oczywiście duża odległość sprawia, że proces rozprzestrzeniania ("dotarcia") obcego gatunku (pasożyta, patogenu) do danego punktu wydłuża się w czasie. Jednak nie oznacza to, że nigdy on tam nie dotrze, jeśli są odpowiednie nośniki dla jego rozprzestrzeniania i nie są one ograniczane np. gatunki wolnożyjących zwierząt kopytnych na terenie całej Polski.
Żubry są zwierzętami stadnymi i poruszającymi się w obrębie pewnego terytorium. Populacja tych zwierząt cechuje się jednak naturalną zdolnością rozprzestrzeniania i zajmowania nowych terenów. Zdarzają się wędrówki nawet po kilkaset kilometrów. Potwierdzone są m.in. wędrówki na odległość 400 km czy 700 km. Zdaniem organu podnoszony przez odwołującego się argument, bezpiecznej odległości planowanej hodowli bizonów od wolnożyjących stad żubrów, w świetle wyżej przytoczonych argumentów, uznać należy za nie przekonywujący. Ponadto żubry w Polsce występują również w zagrodach zamkniętych, które znajdują się w mniejszej odległości od planowanego przez skarżącego miejsca hodowli bizonów i nie można wykluczyć, że za pomocą innych gatunków, pasożyty i choroby pochodzące od bizonów mogą się do nich przedostać. Należy również mieć na uwadze, że dla optymalizacji ochrony ex situ i in situ populacji żubrów, ich osobniki są przemieszczane pomiędzy hodowlami zamkniętymi w Polsce oraz przesiedlane z hodowli zamkniętych do środowiska przyrodniczego. Powoduje to, że zagrożenie wynikające z planowanej hodowli, z uwagi na możliwość rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych, należy rozpatrywać szerzej.
GDOŚ podkreślił, że populacja żubrów przeszła przez tzw. wąskie gardło i jej osobniki charakteryzują się obniżoną odpornością na czynniki chorobowe. Dodatkowym czynnikiem zwiększającym ryzyko wymarcia tego gatunku jest fakty, iż aktualnie żubry występują w stanie wolnym jedynie w kilku miejscach na świecie, w tym najliczniej w Polsce - 5 stad. W przypadku pojawienia się czynnika chorobowego w jednym ze stad, powodującego znaczną śmiertelność osobników, doszłoby do jego zagłady, straty w populacji światowej żubra mogą wówczas wynieść nawet 20-30%. Tego typu sytuacja, ale na mniejszą skalę miała miejsce w B.. Dlatego bardzo istotnym jest, aby tworzyć na terenie całej Polski nowe stada wolnożyjących żubrów i nowe hodowle zamknięte, które będą stanowiły rozproszone grupy osobników, po to aby zminimalizować, w przypadku pojawienia się czynnika chorobowego, konsekwencję i zagrożenia płynące z tego zjawiska dla światowej populacji żubra. Planuje się m.in. rozproszenie na mniejsze stada istniejącego stada w województwie zachodniopomorskim. W ostatnich kilku latach powstały również nowe hodowle zamknięte żubrów. W dalszych planach jest tworzenie nowych stad wolnożyjących żubrów na terenie całej Polski.
Podnoszony przez skarżącego argument, iż nie tylko hodowle bizonów mogą być wektorem rozprzestrzeniania się gruźlic bydlęcej, ale również bydło domowe uznać należy za zasadny. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że ogniskami tej choroby mogą być również hodowle bizonów, czego najlepszym przykładem jest nielegalna hodowla tego gatunku prowadzona w K., w której stwierdzono w ostatnim czasie wystąpienie gruźlicy bydlęcej.
Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wskazał również, że bardzo ważną kwestią jest również to, że nie można wykluczyć, iż bizony posiadają bardzo groźnie dla żubra patogeny, które nie zostały jeszcze opisane przez naukę. Żubr i bizon są gatunkami blisko spokrewnionymi, co zwiększa prawdopodobieństwo introdukcji groźnych pasożytów obcego pochodzenia z bizonów na żubry, które na skutek obniżonej odporności są szczególnie zagrożone na tego typu zdarzenia. Mając na uwadze powyższe, zastosowanie w tym przypadku ma "zasadza ostrożności" wymieniona w art. 191 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Wprowadzenie tej zasady ma na celu zapobiec negatywnemu oddziaływaniu danego zjawiska lub działania na środowisko, jeśli może ono stanowić potencjalne zagrożenia zidentyfikowane w ramach naukowej i obiektywnej oceny, jeżeli taka ocena nie pozwala na określenie z wystarczającą pewnością tego zagrożenia. W takim przypadku mając na uwadze przedmiotową zasadę można odmówić wykonania danych działań.
Odnosząc się natomiast do kwestii przygotowania zagrody organ stwierdził, że zastosowano zabezpieczenia przeciwko wydostaniu się osobników bizona w postaci podwójnego ogrodzenia. Ogrodzenie to sprawia wrażenie solidnie wykonanego. W przypadku części ogrodzenia skarżący zastosował siatkę, która jak sam podnosi została zaprojektowana z myślą o hodowli fermowej jeleniowatych. Jednocześnie skarżący przywołuje opinie na temat przedmiotowego ogrodzenia ówczesnego Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody z [...] grudnia 2006 r., stwierdzającą, że "teren hodowli, zabezpieczony podwójnym ogrodzeniem, stanowi wystarczającą ochronę dla zwierząt jak i dla sąsiadującego z hodowlą otoczenia, a charakter przedsięwzięcia pozwoli na utrzymanie dotychczasowego sposobu użytkowania pastwiska uchroni ww. teren przed zainwestowaniem (zabudową)". Zdaniem organu zapisy opinii świadczą ewidentnie o braku wnikliwej analizy planowanej hodowli pod kątem inwazyjności tego gatunku. Ponadto opinia została sporządzona ponad 8 lat temu, kiedy jeszcze nie była przyjęta przez Ministerstwo Środowiska "Strategia Ochrony Żubra (Bison bonasus) w Polsce", a wiedza na temat mechanizmów inwazyjności pewnych gatunków była ograniczona lub niewystarczająco rozpropagowana.
Zdaniem organu, przykład ucieczek innych zwierząt inwazyjnych (jenot, szop pracz, norka amerykańska), pomimo zastosowania w hodowlach szeregu zabezpieczeń miał na celu zobrazowanie problemu i pokazanie, że również w przypadku tych zwierząt zakładano brak możliwości ich ucieczki. Teoretycznie szansa dostrzeżenia i zlokalizowania oraz odłowienie osobnika bizona jest większe niż szopa pracza, czy norki amerykańskiej. Porównując ww. gatunki należy jednak mieć na uwadze inny sposób oddziaływania ich na rodzimą przyrodę. W przypadku szopa pracza i norki amerykańskiej ich głównym negatywnym wpływem jest silna presja na gatunki rodzime w wyniku drapieżnictwa (dot. m.in. zespołów ptactwa wodno-błotnego) i konkurencja o pokarm. Nie krzyżują się one z żadnym w rodzimych gatunków zwierząt wydając płodne potomstwo. Natomiast w przypadku bizonów występuje możliwość krzyżowania z gatunkiem rodzimym tj. żubrem. Dlatego nawet krótkotrwały (kilkugodzinny) kontakt osobnika bizona amerykańskiego z żubrami może powodować bardzo tragiczne w skutkach konsekwencję. W wyniku utraty czystości genetycznej danej populacji żubrów, niezbędnym stałoby się usunięcie "skażonej genetycznie" populacji ze środowiska. Organ wyjaśnił także, że odległość pomiędzy planowanym miejscem założenia hodowli bizona, a wolnożyjącymi osobnikami żubrów będzie coraz bardziej zmniejszała się na skutek nowych reintrodukcji rodzimego gatunku. Dlatego argument podnoszony przez skarżącego dotyczącej dużej odległości między miejscem planowanej lokalizacji hodowli bizonów od występowania naturalnych siedlisk żubrów uznać należy, zdaniem GDOŚ, za chybiony. Dzieje się to m.in. z uwagi na to, że siedliska naturalne żubra znajdują się na terenie praktycznie całej Polski i stanowią je duże kompleksy leśne.
W ocenie GDOŚ, w przypadku prowadzenia wnioskowanej hodowlą pomimo zastosowanych zabezpieczeń nie można wykluczyć wydostania się osobników bizona do środowiska przyrodniczego. Kwestię hipotetycznej możliwości wystąpienia takiego zdarzenia nie kwestionuje również sam skarżący. Znaczenie ma tutaj czynnik ludzki w postaci np. niedokładnego zamknięcia zagrody lub kradzieży elementów ogrodzenia, jak również wypuszczenie zwierząt w wyniku działań osób trzecich, które odnotowuje się w Polsce.
Organ podał także, że w przypadku jeśli bizony miałyby być zakupione na terenie Polski, w tym z deklarowanej przez skarżącego w piśmie z dnia [...] listopada 2013 r. hodowli w K., fakt ten będzie miał bardzo duże znaczenie. Mając na uwadze, że w Polsce na dzień dzisiejszy legalnie nie funkcjonuje żadna hodowla bizonów, nabycie ich z tego źródła byłoby czynnością nielegalną.
Odnosząc się do podnoszonych przez skarżącego przepisów prawa wspólnotowego w zakresie swobody przepływu towarów stwierdzono że zgodnie z art. 34 (dawny art. 28 TWE) Wersji skonsolidowanej Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz. U. U.E. C 83/1, 30.3.2010) - dalej "Traktat", ograniczenia ilościowe w przywozie oraz wszelkie środki o skutku równoważnym są zakazane między Państwami Członkowskimi. Potencjalnie przepis ten mógłby rodzić konsekwencje prawne. Należy jednak mieć na uwadze, że w przedmiotowej sprawie zastosowanie ma art. 36 ww. Traktatu, który wyłącza postanowienia art. 34. Zastosowanie ma tutaj wyłączenie ze względu na słuszny interes publiczny, co potwierdza orzecznictwo Europejskiego Trybunału Konstytucyjnego (ETS) - wyrok ETS w sprawie D. Bluhme z dnia 3 grudnia 1998 r., C-67/97, ECR 1998, s. I-8033. W wyroku tym Trybunał dodatkowo wskazał, że wystarczającym argumentem, przesądzającym o ochronie, mogą być względy naukowe lub inne optujące za utrzymaniem czystej populacji na danym terenie. W przypadku rozpatrywanej sprawy mamy do czynienia z podobną sytuacją, gdyż chodzi o utrzymanie czystości gatunkowej i zachowanie gatunku bardzo cennego i zagrożonego wyginięciem jakim jest żubr, który został w ostatniej chwili uratowany od zagłady i stanowi dobro publiczne ogółu narodu, jak również całej społeczności europejskiej. Ponadto ochrona żubra związana jest z ochroną różnorodności biologicznej, uzasadnionej respektowaną przez Unię Europejską - Konwencją o ochronie różnorodności biologicznej z Rio de Janeiro z 1992 r. (Dz. U. z 2002 r. Nr 184, poz. 1532), ponieważ gatunek ten jest zagrożony wymarciem.
Reasumując organ podkreślił, że nie można założyć, nawet pomimo stworzonych przez wnioskodawcę zabezpieczeń, w postaci ogrodzenia składającego się z podwójnego płotu, że nie będzie dochodziło do kontaktu znajdujących się tam bizonów z innymi gatunkami zwierząt mogących być "pośrednikami" w przenoszeniu pasożytów i patogenów groźnych dla żubra. Nie można też z całą pewnością wykluczyć prawdopodobieństwa wydostania się zwierząt do środowiska przyrodniczego. Mało tego istnieją dowody na to, że pomimo teoretycznie bardzo dobrych zabezpieczeń dochodzi do wydostawania się zwierząt hodowlanych do środowiska przyrodniczego, na skutek czynnika ludzkiego np. kradzieży elementów ogrodzenia, podbudowanych względami ideologicznymi lub wynikającymi ze złośliwości działań - wypuszczanie zwierząt z istniejących pomieszczeń lub zagród. Sprawia to, iż sprowadzenie, przetrzymywanie i hodowla bizonów w przedmiotowym przypadku stanowi zagrożenie dla rodzimego gatunku, zagrożonego wyginięciem w skali świata, tj. żubra. Tym samym zachodzi przesłanka, o której mowa w art. 120 ust. 2d pkt 2 uoop, stanowiąca podstawę do odmowy wydania zezwolenia na realizację wnioskowanych przez skarżącego czynności.
Ponadto zdaniem GDOŚ należy mieć na uwadze, że w przedmiotowej sprawie interes wnioskodawcy jest nie współmierny do interesu publicznego, jakim jest zachowanie gatunku zagrożonego wyginięciem, za którego utrzymanie i przywrócenie do właściwego stanu ochrony z uwagi na wkład w jego reintrodukcję oraz wielkość populacji bytującej w naszym kraju, przed całym światem, odpowiada Polska.
Na tę decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniósł J. W. reprezentowany przez radcę prawnego, zarzucając jej:
1. Naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) naruszenie art. 107 § 1 k.p.a. poprzez brak wskazania przez Organ podstawy materialno- prawnej w oparciu o którą organ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] grudnia 2013 r. znak: [...] ,
2) naruszenie art. 107 § 2 i 3 k.p.a. poprzez niedostateczne i niekonkretne uzasadnienie decyzji, ograniczenie się do wskazania jedynie hipotetycznych zagrożeń dla żubra, które de facto mogą wystąpić niezależnie od zamierzonej przez Skarżącego hodowli,
3) naruszenie art. 138 par 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy decyzji z dnia [...] grudnia 2013 r. [...] nie zezwalającej J. W. na wwóz na teren Rzeczypospolitej, przetrzymywanie oraz prowadzenie hodowli bizona amerykańskiego, w sytuacji gdy prawidłowe było jej uchylenie,
4) naruszenie art. 7,8,77,80 k.p.a. polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego, nieuwzględnieniu słusznego interesu obywatela przy załatwianiu sprawy,
5) naruszenie art. 153 ppsa poprzez pominięcie przez organ wiążącej w sprawie oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania wyrażonych w zapadłych w sprawie wyrokach wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie 15.10.2007 sygn. IV SA/Wa 1505/07, z dnia 9.12.2008 sygn. IV SA/WA 1118/08 , z dnia 9.02.2012 sygn. IV SA/Wa 1855/11
2. Naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 120 ust.2d pkt 2 ustawy o ochronie przyrody (tj. Dz.U. 2009, Nr 151, poz. 1220 ze zm.) w zw. ż art 7 i 8 k.p.a. poprzez wydanie decyzji z przekroczeniem granic uznania administracyjnego, brak uzasadnienia rozstrzygnięcia dostatecznie zindywidualizowanymi przesłankami, nie uwzględnienie słusznego interesu skarżącego, pomimo, że nie stoi temu na przeszkodzie interes społeczny ani nie przekracza to możliwości organu administracji publicznej wynikających z przyznanych mu uprawnień i środków prawnych,
2) naruszenie prawa wspólnotowego w zakresie swobody przepływu towarów w granicach państw członkowskich Unii Europejskiej tj. art.26 ust.2, art. 28 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz.U 2009 Nr 203 poz.1569) poprzez odmowę wydania Skarżącemu zezwolenia na wwóz na teren Rzeczypospolitej, przetrzymywanie oraz prowadzenie hodowli bizona amerykańskiego pomimo, że nie jest to konieczne dla zapewnienia ochrony żubra w Polsce oraz narusza zasadę swobody przepływu towarów.
W uzasadnieniu skarżący podał, że organ w obu decyzjach wskazał jako podstawą materialnoprawną rozstrzygnięcia wyłącznie art. 120 ust 2 cyt. ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody oraz art. 6 ustawy z dnia 13 lipca 2012 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustawy, podczas gdy ten przepis stanowią jedynie o kompetencji organu do wydawania decyzji. Materialne przesłanki odmowy wydania zezwolenia znajdują się w art. 120 ust. 2d pkt 1 i 2 ustawy, na który de facto organ powołuje się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Przepis ten winien znaleźć się w podstawie prawnej rozstrzygnięcia, a jego brak stanowi o naruszeniu przez organ art. 107 § 1 k.p.a.
Zdaniem skarżącego organ nie wykazał, że opisane przez niego przypadki inwazji nicieni, które miały miejsce w latach 1997-1999 na terenie B. mają bezpośredni związek z bizonami. Pasożyty te mogą przecież występować u szeregu innych zwierząt kopytnych i jak stwierdził sam organ nie istnieje możliwość wyeliminowania tego rodzaju ryzyka. Podkreślić należy, ze występujące w Bieszczadach liczne stada różnego rodzaju bydła, powodują znacznie większe zagrożenie dla żubra, niż niewielka oddalona o ponad 350 km hodowla bizona, dobrze zabezpieczonego i poddawanego częstym kontrolom sanitarnym.
Zdaniem skarżącego bizon, który hipotetycznie uciekłby z hodowli nie ma szans, nie będąc wcześniej złapanym, dotrzeć do naturalnych siedlisk żubrów. Nie bez znaczenia także jest fakt, że teren na którym miałaby być prowadzona hodowla jest bardzo dobrze zabezpieczony, co z resztą potwierdził organ, po dokonaniu oględzin terenu. Zagroda spełnia wymagania jakie stawia bezpieczna hodowla tak dużych zwierząt, co jest udokumentowane zdjęciami oraz ekspertyzami Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody w O. oraz niezależnego specjalisty Prof. dr hab. P. B., którego ustaleń organ do tej pory nie negował.
Ponadto w śląskim i poznańskim ogrodzie zoologicznym przebywają bizony i do tej pory nie odnotowano z tego tytułu jakichkolwiek zagrożeń dla rodzimego żubra. Niezrozumiałym dla skarżącego jest czym miałaby się różnić hodowla kilku sztuk bizonów od hodowli tych zwierząt chociażby w ogrodach zoologicznych. Mając na uwadze że zabezpieczenia przed ucieczką zwierząt będą podobne, zwierzęta też będą poddawane systematycznej kontroli weterynaryjnej ryzyko przeniesienia ewentualnych patogenów na żubry bądź skrzyżowania tych osobników jest przecież znikome.
W ocenie skarżącego, organ winien był dokonać konkretnej analizy czy hodowla będzie realnie zagrażała czystości gatunkowej żubra, odnosząc się do konkretnych przypadków stwierdzonych zagrożeń, a nie wskazując na potencjalne choroby jakie są dla niego niebezpieczne. Takie działanie organu podważa bowiem zaufanie obywatela do władzy publicznej.
W sprawie nie ma wątpliwości, iż cyt. wyżej przepis art. 120 ust. 2d pkt 2 daje organowi możliwość odmowy wydania żądanego pozwolenia, jednakże zawsze winien on jest wziąć pod uwagę słuszny interes obywatela.
Polska jest stroną Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską, który to traktat jako jedną z podstawowych zasad funkcjonowania Wspólnoty wymienia zasadę swobodnego przepływu towarów. Jak wynika z akt sprawy skarżący zamierzał sprowadzić bizony w celu ich hodowli w Polsce z innego państwa będącego członkiem Wspólnoty. Zwierzęta te są dopuszczonym do obrotu na obszarze innego państwa członkowskiego Wspólnoty towarem. Przepis prawa krajowego nie może jednak wykraczać poza to, co jest konieczne dla zapewnienia ochrony danego interesu i nie może ograniczać handlu wewnątrzwspólnotowego w stopniu większym niż to jest konieczne.
W odpowiedzi na skargę generalny Dyrektor Ochrony Środowiska wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację zaprezentowaną w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W pierwszej kolejności wskazać należy, że w niniejszej sprawie orzekał już kilkukrotnie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Wyrokami z 15 października 2007 r. (sygn. akt IV SA/Wa 1505/07) i 9 grudnia 2008 r. (sygn. akt IV SA/Wa 1118/08) Sąd uchylił uprzednio wydane w sprawie decyzje Ministra Środowiska, odmawiające zezwolenia skarżącemu na sprowadzenie do Polski osobników bizona amerykańskiego, w celu przetrzymywania w hodowli oraz na przemieszczanie w środowisku przyrodniczym osobników tego gatunku pochodzących z zakupu na terenie kraju. Ponadto Sąd wyrokiem z 8 lutego 2012 r., sygn. akt IV SA/Wa 1855/11, uchylił poprzednią decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] sierpnia 2011 r. nr DOP-OZGIZ.600.[...] utrzymującą w mocy decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z dnia [...] lipca 2010 r., umarzającą postępowanie wszczęte w sprawie o wydanie zezwolenia na hodowlę bizonów amerykańskich.
W ostatnim z wymienionych wyroków Sąd stwierdził, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ powinien mieć na uwadze, iż w obrocie prawnym funkcjonuje już rozporządzenie, o którym mowa w art. 120 ust. 2 f ustawy o ochronie przyrody. Podkreślił ponadto, że jeżeli nie zachodzi obligatoryjny przypadek kwalifikujący wniosek do odmowy wydania zezwolenia, organ ma obowiązek zbadać czy wnioskowana czynność stwarza zagrożenie dla rodzimych gatunków lub siedlisk przyrodniczych i jeżeli dojdzie do takiego wniosku może odmówić wydania zezwolenia. Sąd zaznaczył też wówczas, że jeżeli skarżący chce sprowadzić do Polski bizony i prowadzić ich hodowlę, to obowiązkiem organu jest zbadanie - czy czynności te stwarzają zagrożenie dla rodzimych gatunków lub siedlisk przyrodniczych. Nadal zatem wydanie zezwolenia, o którym mowa w art. 120 ust. 2 ustawy o ochronie przyrody oparte jest na uznaniowości, która wymaga od organu właściwego uzasadnienia zajmowanego stanowiska. W tym względzie dotychczasowe wytyczne Sądu Administracyjnego sformułowane w wydanych sprawie wyrokach - wbrew twierdzeniu organu - nie tracą aktualności, albowiem organ w razie wyeliminowania przesłanki z ww. pkt 1, będzie zobowiązany przeprowadzić stosowne postępowanie na okoliczność z pkt 2.
Pogląd ten zachowuje w prowadzonym obecnie postępowaniu aktualność, ponieważ mimo, że ustawą z 13 lipca 2012 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2012 r., poz. 985) wprowadzono nowe brzmienie art. 120 ust. 2, zgodnie z którym (pkt 1) zezwolenie na wwożenie z zagranicy gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić rodzimym gatunkom lub siedliskom przyrodniczym, oraz jednocześnie na czynności, o których mowa w pkt 2, w stosunku do tych okazów - wydaje Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska; natomiast zezwolenie na przetrzymywanie, hodowlę, rozmnażanie, oferowanie do sprzedaży i zbywanie gatunków, o których mowa w pkt 1 - wydaje właściwy regionalny dyrektor ochrony środowiska (pkt 2), to jednak w przepisie art. 6 tej ustawy przesądzono, że do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy na podstawie przepisów ustaw zmienianych w art. 1 i art. 2 stosuje się przepisy dotychczasowe. Skoro postępowanie w sprawie zostało wszczęte na wniosek z dnia [...] października 2006 r., to właściwy w sprawie pozostawał Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska.
Sąd kontrolując ponowne decyzje tego organu winien zatem ocenić, czy GDOŚ wykonał wytyczne wynikające z wiążących go, poprzednich wyroków sądów administracyjnych, jakie zapadły w niniejszej sprawie.
Podkreślić należy, że decyzja wydana na podstawie art. 120 ust. 2d ustawy o ochronie przyrody ma charakter uznaniowy. Takie rozstrzygnięcie wymaga od organu nie tylko dokładnego i wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, uzasadnienia motywów zajętego stanowiska, jako warunku wydania decyzji o przekonującej treści (art. 11 k.p.a.), ale także załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli (art. 7 k.p.a.). Ocena, czy przy załatwieniu sprawy administracyjnej doszło do przekroczenia granic uznania administracyjnego, wymaga ustalenia właściwych proporcji pomiędzy kryterium interesu społecznego, a słusznym interesem strony. Zarówno pojęcie interesu społecznego, jak i słusznego interesu strony, nie zostały ustawowo zdefiniowane. W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że kontrola decyzji opartej na uznaniu administracyjnym ma ograniczony zakres i sprowadza się do zbadania, czy zaskarżona decyzja nie nosi cech dowolności, tj. czy organ administracji wybrał prawnie dopuszczalny sposób rozstrzygnięcia oraz czy wyboru takiego dokonał po ustaleniu i rozważeniu wszystkich okoliczności istotnych dla sprawy. Kontrola sądowa w takich przypadkach obejmuje proces wydania decyzji (spełnienie przez organ wymogów proceduralnych), ustalanie stanu faktycznego jako elementu tego procesu czy wszechstronność oceny faktów. Dotyczy ona zatem jedynie tej części treści decyzji uznaniowej, która jest powiązana z kryteriami prawnymi, nie obejmuje zaś tej części treści rozstrzygnięcia, która wiąże się z realizowaniem określonej polityki administracyjnego stosowania prawa (rozumienia celowości administracyjnej czy roli słuszności w kształtowaniu treści decyzji) w ramach tzw. luzów decyzyjnych, stworzonych przez podstawy decyzji uznaniowej. Kontroli sądowej podlega samo uzasadnienie decyzji uznaniowej z punktu widzenia powiązania ustaleń faktycznych z rekonstruowaną normą prawną oraz z wyrażeniami normatywnymi, określającymi przesłanki aktualizacji upoważnienia do decyzji uznaniowej (por. wyrok NSA z dnia 20 kwietnia 2010 r. sygn. akt I OSK 130/10). Kontrola sądowoadministracyjna nie obejmuje natomiast oceny, w jaki sposób organy administracji, realizując określoną politykę stosowania prawa, wypełniają treść pozasystemowych kryteriów słusznościowych czy celowościowych (por. wyrok NSA z dnia 19 maja 2011 r. sygn. akt I OSK 301/11).
W ocenie Sądu, organy orzekające w niniejszym postępowaniu w sposób dostateczny uzasadniły, że sprowadzenie do Polski bizonów i ich hodowla stwarza zagrożenie dla rodzimych gatunków lub siedlisk przyrodniczych. Wyważyły przy tym słuszny interes strony i interes społeczny.
W rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 9 września 2011 r. w sprawie listy roślin i zwierząt gatunków obcych, które w przypadku uwolnienia do środowiska przyrodniczego mogą zagrozić gatunkom rodzimym lub siedliskom przyrodniczym (Dz.U. Nr 210 poz. 1260) pod pozycją numer 43 umieszczono bizona (bison bison). Rozporządzenie to zostało wydane na podstawie art. 120 ust. 2 f Prawa ochrony przyrody, przy czym Minister przy jego podejmowaniu musiał kierować się "potrzebą zapewnienia ciągłości istnienia i ochrony różnorodności rodzimych gatunków roślin, zwierząt lub grzybów". Wobec tego, skoro bizon znalazł się na tej liście, jest gatunkiem nieporządanym na terenie RP.
Organy orzekające w sprawie szczegółowo odniosły się do zagrożeń jakie niesie ze sobą hodowla bizona. Bezsporne jest, że bizon jest gatunkiem obcym dla rodzimej fauny i skoro został umieszczony na wskazanej uprzednio liście, jego uwolnienie do środowiska przyrodniczego może zagrozić gatunkom rodzimym. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że takim gatunkiem poważnie zagrożonym jest żubr (bizon bonasus).
Na podstawie naukowych opracowań podano, że w przypadku krzyżowania się tych dwóch gatunków powstaje płodne potomstwo. Organy podkreśliły także, że bizon stanowi zagrożenie dla żubra ze względu na nosicielstwo patogenów i fauny pasożytniczej stanowiących. Przenoszenie chorób pasożytniczych może odbywać się nawet w przypadku pozostawania bizonów w hodowlach zamkniętych, za pośrednictwem innych gatunków. Na podstawie fachowej literatury i wiedzy własnej organ szczegółowo wyjaśnił jakie to pasożyty i choroby mogą zagrozić żubrowi, których nosicielem jest bizon, a nie są dla niego groźne. Ponadto podkreślono, że bizony posiadają bardzo niebezpieczne dla żubra patogeny, które nie zostały jeszcze dostatecznie opisane przez naukę.
W ocenie Sądu oczywistym jest, że zagrożenia chorobotwórcze, na które narażone są żubry niewątpliwie występowały i nadal tak będzie się działo, jednak należy podejmować działania kierując się zasadą przezorności. Dążyć w miarę możliwości, kierując się aktualnie dostępną wiedzą, do ograniczenia takich czynników. W owe działania przezorne wpisuje się między innymi rozstrzygnięcie wydane w niniejszej sprawie. Niewątpliwie należy mieć na względzie, że żubr jest gatunkiem objętym obecnie ścisłą ochroną. Jest to ogromny sukces, zważywszy, że na początku XX wieku na ziemiach polskich praktycznie gatunek ten wyginął. W Polsce żubr podlega ochronie gatunkowej ścisłej, na podstawie rozporządzenia Ministra Środowiska z 28 września 2004 roku, w sprawie gatunków dziko występujących zwierząt objętych ochroną (Dz. U. Nr 220, poz. 2237).
W polskiej czerwonej księdze żubr ma status gatunku zagrożonego. Jest chroniony prawem międzynarodowym – wpisany do III załącznika Konwencji Berneńskiej, co powoduje, że gospodarowanie wskazanym gatunkiem powinno być prowadzone w sposób niezagrażający trwałości jego populacji. Żubr jest też gatunkiem priorytetowym, wymienionym w Dyrektywie Siedliskowej (92/43/EWG), co oznacza, iż na krajach Unii Europejskiej ciąży szczególny obowiązek działania na rzecz ochrony tego gatunku.
Jak podkreślił organ, populacja występująca w Polsce liczy ponad 1000 osobników w stanie wolnym, przy czym w pozostałych krajach UE łącznie - żyje jedynie 80 osobników żubra. W strategii ochrony żubra w Polsce, zatwierdzonej przez Ministra Środowiska w sierpniu 2007 r. wskazano również na zagrożenie związane z hodowlą bizona. Nie jest to co prawda akt prawa powszechnie obowiązującego, jednak uzupełnia zebrany przez organy materiał dowodowy i wzmacnia argumentację prezentowaną przez organy orzekające w sprawie.
GDOŚ odniósł się także, do wytycznych zawartych w poprzednich wyrokach Sądu i wskazały, że hodowla planowana przez skarżącego będzie zagrażała czystości gatunkowej żubra, przeanalizował przy tym rozwiązania zabezpieczające miejsce hodowli bizona przed ewentualną ucieczką. GDOŚ podkreślił, że samo ogrodzenie "sprawia wrażenie solidnie wykonanego" i zostało zaprojektowane z myślą o hodowli jeleniowatych. Organ podniósł jednak, że oprócz samego ogrodzenia pozostaje jeszcze kwestia czynnika ludzkiego (w tym np. niedokładnego zamknięcia zagrody, czy aktów wandalizmu polegających na niszczeniu, bądź kradzieży elementów ogrodzenia).
Organ wskazał również, że pomimo zastosowania w hodowlach innych zwierząt szeregu zabezpieczeń, miały miejsce przypadki ucieczek innych zwierząt inwazyjnych. W ocenie Sądu, są to argumenty, którym nie można odmówić słuszności. Samo solidne ogrodzenie terenu nie daje pewności, że zwierzę, które przebywa w zamknięciu nie przedostanie się na wolność. Czasami dzieje się to na skutek okoliczności nieprzewidzianych przez człowieka (np. kataklizmy). Dlatego względy przezorności, jakimi kierował się organ rozstrzygając sprawę, mogły zaważyć na treści rozstrzygnięcia. Bezsprzecznie w świetle zgormadzonego materiału organ dowiódł, że nawet krótkotrwały kontakt bizona z dziko żyjącym żubrem może spowodować tragiczne w skutkach konsekwencje. Organ wyjaśnił również, podnoszoną w uprzednim wyroku Sądu, kwestię odległość miejsca hodowli od miejsc występowania żubra w Polsce. Wskazał, że odległość między planowanym miejscem założenia hodowli bizona a miejscem bytowania żubrów będzie się zmniejszać na skutek reintrodukcji rodzimego gatunku. Podejmowane są działania zmierzające do rozprzestrzenienia żubra na terenie kompleksów leśnych w całej Polsce. Podkreślił, że żubry są zwierzętami stadnymi, które jednak cechują się zdolnością rozprzestrzeniania i zajmowania nowych terenów. Znane są również przypadki kilkusetkilometrowych wędrówek osobników tego gatunku. GDOŚ wskazał również, że w odległości ok. 110 km od planowanego miejsca hodowli bizonów znajduje się zamknięta hodowla żubrów. Skoro ucieczki bizonów z prowadzonych na terenie RP nielegalnych hodowli nie były ewidencjonowane, organ nie mógł zweryfikować, czy tego typu zdarzenie miało już miejsce.
W ocenie Sądu, przytoczone ustalenia i wyjaśnienia czynią zadość wytycznym płynącym z poprzednich wyroków Sądu wydanych w tej sprawie, w szczególności wyroku Sądu z dnia 9 grudnia 2008 r., sygn. IV SA/Wa 1118/08. Brak jest zatem podstaw do zarzucenia organowi, że nie wykonał wiążących go wytycznych Sądu.
Nie można też porównywać, co próbuje czynić skarżący, możliwości hodowli bizonów "na własny użytek" z przebywaniem tych zwierząt w ogrodach zoologicznych. Po pierwsze ogrody zoologiczne muszą spełniać wymogi rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 20 grudnia 2004 r. w sprawie warunków hodowli i utrzymywania poszczególnych grup gatunków zwierząt w ogrodzie zoologicznym. Po drugie ogrody zoologiczne co do zasady nie służą indywidualnemu interesowi hodowcy. Do najważniejszych zadań należy ochrona gatunków ginących i zagrożonych wyginięciem poprzez ich rozmnażanie w warunkach niewoli i przywracanie do natury. Nie ma zatem znaczenia podnoszona przez skarżącego okoliczność, że w śląskim i poznańskim ogrodzie zoologicznym przebywają bizony, skoro nie można wykluczyć, że używane są do celów naukowych.
Organ wyważył także kwestię interesu prawnego skarżącego. W świetle przedstawionych argumentów nie można uznać, że interes ekonomiczny skarżącego ma pierwszeństwo przed interesem społecznym. Interes społeczny polega na ochronie żubra poprzez minimalizację zdarzeń, jakie mogą wpłynąć na stan zdrowia i liczebność populacji tego zwierzęcia.
Wbrew zarzutowi skargi, organ wyjaśnił również kwestię dotyczącą przepisów prawa wspólnotowego w zakresie swobody przepływu towarów. Zasadnie wskazano, że art. 36 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej wyłącza postanowienia art. 34, co oznacza możliwość wyłączenia ze względu na słuszny interes publiczny. Ochrona żubra, w świetle przedstawionych okoliczności, mieści się w takim katalogu. Zgodnie z art. 30 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską (TWE) wymiana handlowa pomiędzy państwami członkowskimi UE również może zostać zakazana lub ograniczona, jeżeli jest to uzasadnione ochroną zdrowia i życia ludzi, zwierząt lub roślin.
Także niepodanie przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w rozstrzygnięciu podstawy prawnej – tj. art. 120 ust. 2d pkt 1 i 2 ustawy o ochronie przyrody nie stanowi dostatecznej przesłanki do wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonych decyzji, skoro organ powołał dalej ten przepis w uzasadnieniu decyzji.
Sąd, nie dostrzegł także w zaskarżonych decyzjach takiego naruszenia prawa, które nakazywałoby uwzględnienie skargi z urzędu.
W tym stanie rzeczy na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) należało orzec jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło