IV SA/Wa 3465/15

WyrokWSA w Warszawie2016-03-09

Skład orzekający: Aneta Dąbrowska, Renata Nawrot, Iwona Szymanowicz-Nowak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy uszkodzony pojazd, który został sprzedany przez poprzedniego właściciela (który otrzymał odszkodowanie od ubezpieczyciela z tytułu szkody całkowitej) i następnie sprowadzony do Polski, może być uznany za odpad w rozumieniu przepisów prawa, nawet jeśli został naprawiony i dopuszczony do ruchu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że uszkodzony pojazd, którego poprzedni właściciel pozbył się z uwagi na znaczną szkodę i brak dalszego zastosowania zgodnego z przeznaczeniem, należy kwalifikować jako odpad. Fakt naprawy i ponownej rejestracji pojazdu w Polsce nie zmienia jego statusu jako odpadu w momencie międzynarodowego przemieszczania, jeśli pierwotny właściciel wyzbył się go z powodu jego nieużyteczności. Obrót handlowy odpadami wymaga spełnienia wymogów formalno-prawnych, a ich późniejsza przydatność do użytku nie pozbawia ich statusu odpadu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na skarżącego jako odbiorcę uszkodzonego pojazdu sprowadzonego z zagranicy. Skarżący kwestionował uznanie pojazdu za odpad, twierdząc, że był on naprawialny, został naprawiony i dopuszczony do ruchu. Organy administracji uznały pojazd za odpad, ponieważ jego poprzedni właściciel pozbył się go po stwierdzeniu szkody całkowitej w wyniku wypadku, a jego stan techniczny uniemożliwiał dalsze użytkowanie zgodnie z przeznaczeniem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Aneta Dąbrowska, Sędziowie sędzia WSA Renata Nawrot, sędzia WSA Iwona Szymanowicz-Nowak (spr.), Protokolant ref. staż. Aleksandra Larkiewicz, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 9 marca 2016 r. sprawy ze skargi T. P. na decyzję Głównego Inspektora Ochrony Środowiska z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej oddala skargę Decyzją z dnia [...] sierpnia 2015 r. znak: [...] Główny Inspektor Ochrony Środowiska (dalej: GIOŚ, organ odwoławczy), działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., zwana dalej: k.p.a.) oraz art. 32 ust. 1 oraz art. 34 ustawy z dnia 29 czerwca 2007 r. o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów (Dz. U. Nr 124, poz. 859 ze zm., zwana dalej: u.m.p.o.), po rozpatrzeniu odwołania T. P. (dalej: skarżący, strona) od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w [...] (dalej: WIOŚ, organ I instancji) z dnia [...] maja 2015 r., nr [...] nakładającej karę pieniężną w wysokości 50.000 zł na skarżącego, będącego odbiorcą odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], przywiezionego z [...] na terytorium Polski nielegalnie, tj. bez dokonania zgłoszenia, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Z akt sprawy wynika, że w dniu 14 lutego 2014 r. organ I instancji wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia skarżącemu kary pieniężnej na podstawie art. 32 ust. 1 u.m.p.o. W dniu 8 kwietnia 2014 r. do WIOŚ wpłynęło pismo strony, która wniosła o umorzenie postępowania i nienakładanie kary pieniężnej, ponieważ przedmiotowy pojazd nie był odpadem oraz nie było żadnych przesłanek, że był nim w miejscu zakupu w [...]. Pojazd był uszkodzony w wypadku drogowym i z brakami, ale był nadal naprawialny, a według oceny rzeczoznawcy stopień uszkodzenia był niski, ponieważ wynosił 51%. Zdaniem strony, poprzedni właściciel pojazdu nie był zmuszony do pozbycia się go, więc brak jest podstaw do oceny, że pojazd ten stanowił odpad tylko dlatego, że jego poprzedni właściciel wyzbył się go. Pojazd został naprawiony i zostały mu przywrócone cechy używalności zgodnie z przeznaczeniem. Został poddany wszystkim badaniom specjalistycznym i diagnostycznym, zgodnie z zasadami Prawa o ruchu drogowym i nie stwarza żadnego zagrożenia dla ruchu drogowego. Został wydany dowód rejestracyjny. Skarżący wskazał, że sporny pojazd stał się odpadem dopiero w Polsce, gdy za taki został uznany przez WIOŚ. Nie może być zatem mowy o nielegalnym sprowadzeniu odpadu do Polski. Decyzją znak [...] z [...] kwietnia 2014 r. organ I instancji nałożył na stronę karę pieniężną. Na skutek złożonego odwołania GIOŚ decyzją znak [...] z [...] sierpnia 2014 r. uchylił w całości decyzję WIOŚ i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Ponownie rozpoznając sprawę organ I instancji wydał w dniu [...] maja 2015 r. decyzję Nr [...] o wymierzeniu skarżącemu, będącemu odbiorcą odpadu w postaci uszkodzonego pojazdu marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], przywiezionego na terytorium Polski nielegalnie z [...] do Polski bez dokonania zgłoszenia, kary pieniężnej w wysokości 50.000 zł. W odwołaniu złożonym od powyższej decyzji skarżący wniósł o uchylenie decyzji i umorzenie postępowania. Wydanemu rozstrzygnięciu zarzucił naruszenie prawa materialnego oraz przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.: 1. art. 40 ust. 2 k.p.a. poprzez doręczenie decyzji stronie z pominięciem ustanowionego w sprawie pełnomocnika; 2. art. 3 ust. 1 pkt 6 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. z 2013 r. poz. 21, zwana dalej: u.o.) poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że pojazd marki [...] o nr VIN [...] w chwili jego sprowadzenia stanowił odpad w rozumieniu tejże ustawy; 3. art. 3 w związku z art. 2 pkt 35 lit. a rozporządzenia (WE) Nr 1013/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 14 czerwca 2006 r. w sprawie przemieszczania odpadów (Dz. Urz. UE L 2006.190.1 zwane dalej: rozporządzeniem 1013/2006) w związku z art. 1 ust. 1 lit. a Dyrektywy 2006/12/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 5 kwietnia 2006 r. w sprawie odpadów (Dz. Urz. UE L 2006.114.9, zwana dalej: dyrektywą 2006/12/WE) poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że doszło do nielegalnego przemieszczenia odpadu; 4. art. 32 ust. 1 u.m.p.o. poprzez jego błędne zastosowanie i nałożenie na skarżącego kary pieniężnej, pomimo niewykazania przez organ, iż pojazd marki [...] o nr [...] stanowił odpad i doszło do nielegalnego przemieszczenia odpadu, tj. mimo niewystąpienia przesłanki do jej nałożenia, gdyż skarżący nie dopuścił się zarzucanego mu czynu, tj. sprowadzenia odpadu; 5. art. 7, art. 77 i art. 107 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego i nieprzeprowadzenie postępowania dowodowego, a także nieprzedstawienie w zaskarżonej decyzji faktów, które legły u podstaw przyjęcia, że pojazd marki [...] o nr [...] stanowił odpad i że doszło do jego nielegalnej przemieszczenia; 6. art. 80 k.p.a. poprzez niedokonanie przez organ I instancji oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego. Wskazaną na wstępie i stanowiącą przedmiot zaskarżenia w niniejszej sprawie decyzją znak [...] z [...] sierpnia 2015 r. GIOŚ utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Odnosząc się w pierwszej kolejności do nieprawidłowego doręczenia ww. rozstrzygnięcia skarżącemu, nie zaś jego pełnomocnikowi, GIOŚ podał, iż zaskarżona decyzja została prawidłowo doręczona stronie, bowiem skarżący w toku postępowania organu I instancji nie ustanowił pełnomocnika do reprezentowania go w sprawie postępowania prowadzonego przez WIOŚ. Wyjaśnił, iż w zgromadzonym materiale dowodowym znajdują się dwa pełnomocnictwa udzielone przez skarżącego: 1) pełnomocnictwo z [...] kwietnia 2014 r. udzielone radcy prawnemu J. K. do zastępowania skarżącego w sprawie odwołania od decyzji organu I instancji z [...] kwietnia 2014 r., 2) pełnomocnictwo z [...] kwietnia 2015 r. udzielone radcy prawnemu J. K. do zastępowania skarżącego w sprawie odwołania od decyzji WIOŚ z [...] maja 2015r. Zatem doręczenie zaskarżonej decyzji skarżącemu było skuteczne i wywołało skutki prawne. Odnosząc się do meritum sprawy organ odwoławczy wskazał na definicję odpadu podnosząc, że głównym kryterium kwalifikacji rzeczy jako "odpadu" jest jego "pozbycie się" przez dotychczasowego posiadacza, bowiem o tym, czy dana substancja lub przedmiot mogą być uznane za nieprzydatne w określonym miejscu lub czasie decyduje ich dotychczasowy posiadacz. Organ przedstawił stan faktyczny, z którego wynika, że skarżący w dniu [...] czerwca 2013 r. na podstawie faktury Nr [...] nabył ww. pojazd od firmy [...]. W dokumencie pt. Opinia [...] z dnia [...] sierpnia 2013 r., który został sporządzony na zlecenie strony w celu oceny zakresu uszkodzeń, stopnia uszkodzenia i wartości rynkowej pojazdu marki [...] o numerze identyfikacyjnym nadwozia [...], uprawniony rzeczoznawca samochodowy – W. K. wykazał następujący stan pojazdu: samochód w stanie unieruchomionym, zdekompletowany, po uderzeniu przednim, we wnętrzu samochodu nieprzyjemna woń stęchlizny, podłużnice przednie pogięte, zawieszenie silnika zerwane, silnik przemieszczony do tyłu, zawieszenie przednie uszkodzone, brak wzmocnienia czołowego. Ponadto w ww. opinii rzeczoznawca ocenił zniszczenie: nadwozia lakierowanego na 50%, wyposażenia nadwozia na 50%, silnika z osprzętem i sprzęgłem na 70%, układu napędowego na 30%, zawieszenia przedniego z układem kierowniczym na 75% oraz reszty pojazdu na 50%. Stopień uszkodzenia pojazdu został oszacowany na poziomie 51%. W ocenie GIOŚ, ww. opinia rzeczoznawcy stanowi dowód na poważne uszkodzenie spornego pojazdu w dacie jego międzynarodowego przemieszczenia, co z kolei stanowi przesłankę do kwalifikacji tego pojazdu jako odpadu. Organ odwoławczy wskazał, iż rzeczoznawca samochodowy posiada uprawnienia nadane przez właściwą jednostkę akredytowaną i mogą one obejmować uprawnienia do oceny stanu technicznego pojazdów, rekonstrukcji wypadków drogowych oraz szacowania wartości pojazdów. Nie jest natomiast uprawniony do formułowania opinii, czy dany pojazd stanowi odpad w rozumieniu przepisów ustawy o odpadach. W konsekwencji GIOŚ ocenił, iż organ I instancji właściwie uznał opinię rzeczoznawcę samochodowego z dnia [...] sierpnia 2013 r., sporządzoną na zlecenie strony, za wystarczający dowód stanu technicznego, w jakim znajdował się sporny pojazd w momencie jego międzynarodowego przemieszczenia. Z uwagi na powyższe, organ odwoławczy nie zgodził się z zarzutem skarżącego i podtrzymał stanowisko organu I instancji co do wartości dowodowej ekspertyzy wykonanej na zlecenie strony, która może stanowić podstawę wydania zaskarżonej decyzji, bez potrzeby przeprowadzania dowodu z kolejnej opinii rzeczoznawcy samochodowego. Podał przy tym, iż ww. opinię skarżący przedstawiał także w postępowaniu dotyczącym wymiaru podatku akcyzowego. Wówczas nie kwestionował stanu technicznego oraz zakresu uszkodzeń i braków ww. pojazdu, wskazanych w ekspertyzie technicznej. Odnosząc się do kwestii technicznej możliwości naprawy spornego pojazdu, organ odwoławczy wskazał na ugruntowane stanowisko Trybunału Sprawiedliwości UE, że pojęcie "odpadów" nie może być rozumiane jako wyłączające ze swojego zakresu substancje i przedmioty nadające się do ponownego gospodarczego wykorzystania, do powtórnego użycia lub recyklingu. Pojęcie odpadu nie zawiera domniemania, że posiadacz, usuwając substancję lub przedmiot, zamierza je wyłączyć spod jakiegokolwiek ponownego gospodarczego ich wykorzystania przez inne podmioty. Ekonomiczna wartość (nawet znaczna) czy przydatność do ponownego wykorzystania przez nowego posiadacza nie wyklucza substancji lub przedmiotu z kategorii "odpadów". Organ odwoławczy wskazał także, że za kwalifikacją spornego pojazdu jako odpadu przemawiają wytyczne zawarte w dokumencie: "Wytyczne Korespondentów Nr 9 w sprawie przemieszczania odpadów w postaci pojazdów". Jakkolwiek Wytyczne Korespondentów nie są prawnie wiążące, to biorąc pod uwagę wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 13 grudnia 1989 r. w sprawie C-322/88, sądy krajowe są zobowiązane do uwzględnienia zaleceń w celu rozstrzygania wniesionych do nich sporów. Dlatego GIOŚ uznał za uzasadnione kierowanie się w niniejszej sprawie m.in. wytycznymi zawartymi w powyższym dokumencie, które dają podstawę do uznania przedmiotowego pojazdu za odpad i przedstawiają, w jaki sposób, w rozumieniu wspólnym wszystkich państw członkowskich, powinno być interpretowane rozporządzenie 1013/2006. Organ odwoławczy podniósł także, że może zakwalifikować jako odpad nie tylko pojazd nienadający się do naprawienia (niemożność techniczna lub technologiczna albo nieopłacalność ekonomiczna, stan określany jako "szkoda całkowita"). Naprawa i rejestracja pojazdu, jak to miało miejsce w przedmiotowej sprawie, nie wyklucza zakwalifikowania naprawionego pojazdu jako odpadu. Pojęcie "odpadów" musi być interpretowane "w sposób szeroki", umożliwiający organom administracji publicznej podejmowanie wszelkich działań, mających na celu zapobieżenie zdarzeniom mogącym negatywnie oddziaływać na środowisko, w ramach "zasady prewencji i przezorności". Ocenił dalej, że organ I instancji na podstawie zgromadzonych dowodów wyczerpująco wykazał, że pojazd marki [...] o nr identyfikacyjnym nadwozia: [...], z uwagi na poważne uszkodzenia, stał się w danym miejscu i czasie nieprzydatny dla jego dotychczasowego posiadacza, z uwagi na nieużyteczność zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem. Innymi słowy, użyteczność (możliwość i bezpieczeństwo użytkowania) pojazdu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem jest uzależniona od jego odpowiedniego stanu technicznego, którego pojazd, będący przedmiotem niniejszego postępowania, nie posiadał. Podkreślił, że przez "pozbycie się", należy rozumieć subiektywną wolę posiadacza danego przedmiotu, co w rozpatrywanej sprawie oznacza, że przedmiotowy pojazd był na tyle poważnie uszkodzony, że jego poprzedni właściciel nie poddał go naprawie, lecz "pozbył się" go na rzecz skarżącego. Tym samym, sporny pojazd stanowił odpad przemieszczony nielegalnie, tj. bez dokonania zgłoszenia, którego odbiorcą, zgodnie z treścią faktury Nr [...] z dnia [...] czerwca 2013 r., był skarżący. GIOŚ nie podzielił twierdzenia strony, że w każdym przypadku sprzedaż pojazdu w drodze transakcji handlowej za określoną sumę pieniędzy nie odpowiada desygnatom określenia "pozbycie się". Odpady mogą i stanowią przedmiot swobodnego handlu oraz przedstawiają pewną wartość handlową. W wyroku z dnia 25 czerwca 1997 r. (w sprawach połączonych: C-304/95, C-330/94, C-342/94, C-224/95) Trybunał Sprawiedliwości UE stwierdził, iż odpadami są także materiały podlegające ponownemu gospodarczemu wykorzystaniu, będące przedmiotem transakcji lub wymienione na listach handlowych, nawet gdy zostaną poddane procesom dezaktywacyjnym mającym na celu unieszkodliwienie potencjalnych zagrożeń. Obowiązujące w tym zakresie przepisy nie uzależniają uznania przedmiotu za odpad od stwierdzenia przez jego posiadacza, że w jego ocenie przedmiot ten stanowi całkowitą stratę. Fakt, że odpady stanowią przedmiot transakcji handlowej, nie pozbawia ich statusu odpadu. Ponadto, obrót handlowy odpadami w sytuacji, gdy wiąże się z ich międzynarodowym przemieszczaniem, wymaga spełnienia obowiązujących w tym zakresie wymagań formalno – prawnych. Organ odwoławczy podkreślił, że przedmiotowy pojazd posiadał w dacie jego międzynarodowego przemieszczenia m.in. skrzynię biegów i silnik, co oznacza, że jako odpad pojazd ten posiadał właściwości niebezpieczne (olej silnikowy, olej przekładniowy w skrzyni biegów, resztki paliwa, płyn chłodniczy i inne), zatem powinien być sklasyfikowany pod kodem 16 01 04* - zużyte lub nienadające się do użytkowania pojazdy, zgodnie z załącznikiem do rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 27 września 2001r. w sprawie katalogu odpadów (Dz. U. Nr 112, poz. 1206). Międzynarodowe przemieszczenie przedmiotowych odpadów wymagało zastosowania procedury uprzedniego pisemnego zgłoszenia i zgody właściwych zainteresowanych organów na podstawie art. 3 rozporządzenia 1013/2006. W konsekwencji GIOŚ ocenił, iż WIOŚ słusznie uznał stronę za odbiorcę odpadu w postaci ww. uszkodzonego pojazdu i nałożył na skarżącego karę pieniężną w trybie art. 32 ust. 1 u.m.p.o. Ponadto, ustalając wysokość omawianej kary, organ I instancji zastosował kryteria określone w art. 34 u.m.p.o., tj. uwzględnił w szczególności ilość, rodzaj i charakter odpadów, w tym możliwość zagrożeń dla ludzi i środowiska powodowanych przez te odpady oraz okoliczności uprzedniego naruszenia przepisów ustawy i rozporządzenia 1013/2006. Organ I instancji uwzględnił, że skarżący jest odbiorcą odpadu w postaci jednego uszkodzonego pojazdu. Podkreślił także, że działał on umyślnie, dokonując zakupu uszkodzonego pojazdu stanowiącego odpad i sprowadzając go z [...] na terytorium Polski. Skargę na powołaną decyzję do sądu administracyjnego złożył skarżący, wnioskując o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania oraz zasądzenie kosztów postępowania. W odniesieniu do wydanej decyzji skarżący przedstawił zarzuty, które podnosił wobec decyzji organu I instancji w toku postępowania odwoławczego. W uzasadnieniu skargi podał, iż wbrew stanowisku organów, w postępowaniu nie ustalono, że pojazd marki [...] o nr VIN [...] stanowi odpad rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. Organ I instancji wskazał wprawdzie, iż sporny pojazd w chwili przemieszczenia był odpadem, jednakże okoliczność ta nie została podparta żadnym dowodem. Trudno bowiem za taki dowód uznać opinię powołanego w sprawie na zlecenie skarżącego uprawnionego rzeczoznawcy samochodowego, z której wyciąga się zupełnie odmienne wnioski niż te, której są w niej wyrażone. Skarżący uważa, że podstawą ustaleń w zakresie rodzajów odpadów winien być przede wszystkim przeprowadzony przez organ dowód z oględzin odpadów. Podstawy wydania decyzji nie może zatem stanowić ekspertyza sporządzona na zlecenie strony, a dodatkowo niewłaściwie interpretowana. Z ekspertyzy tej wynika bowiem, że w niniejszym przypadku nie mamy do czynienia ze szkodą całkowitą, a jedynie z uszkodzeniem pojazdu. Nie może być zatem mowy o odpadzie. Zdaniem strony, w niniejszej sprawie nie wykazano, iż sporny pojazd stanowi odpad i doszło do jego nielegalnego przemieszczenia. Brak zatem podstawy wymierzenia administracyjnej kary pieniężnej w trybie w art. 32 ust. 1 u.m.p.o. Skarżący wskazał, że nabył przedmiotowy pojazd na podstawie umowy sprzedaży od podmiotu zajmującego się sprzedażą samochodów. Nie sposób zatem przyjąć, iż właściciel pojazdu wyzbył się go (porzucił) jako nienadającego się do eksploatacji. Skarżący nabył pojazd w sposób odpłatny, na podstawie umowy sprzedaży. W dokumentach sprzedaży nie zawarto adnotacji o wycofaniu pojazdu z ruchu, czy konieczności jego zezłomowania. Opinia rzeczoznawcy, wykonana bezpośrednio po sprowadzeniu pojazdu do Polski, potwierdziła, iż pojazd ten nadaje się do eksploatacji po dokonaniu naprawy i nie jest przeznaczony do kasacji. Ponadto pojazd został naprawiony, przeszedł wszelkie wymagane badania techniczne i został dopuszczony do ruchu. Ta istotna okoliczność w sprawie nie została jednak przez organ wzięta pod uwagę. W odpowiedzi na skargę GIOŚ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga jest niezasadna. Zgodnie z brzmieniem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2014 r., poz. 1647 ze zm.), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Stosownie natomiast do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., zwana dalej: p.p.s.a.), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Uwzględniając powyższe kryteria Sąd uznał, że zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Przypomnieć należy, że zaskarżoną decyzją organ nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 50.000 zł. Podstawą materialnoprawną decyzji był art. 32 ust. 1 u.m.p.o., zgodnie z którym Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska nakłada na odbiorcę odpadów przywiezionych nielegalnie bez dokonania zgłoszenia, w drodze decyzji, karę pieniężną w wysokości od 50.000 do 300.000 zł. W niniejszej sprawie poza sporem znajdują się ustalenia faktyczne, z których wynika, że poprzedni właściciel pojazdu marki [...] o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...] w dniu [...] marca 2013 r. pozbył się go na rzecz towarzystwa ubezpieczeniowego [...] z siedzibą w [...]. Towarzystwo ubezpieczeniowe orzekło całkowitą stratę tego pojazdu w związku z jego uszkodzeniami powypadkowymi i wypłaciło właścicielowi odszkodowanie. Następnie skarżący w dniu 20 czerwca 2013 r. nabył od firmy [...] ww. pojazd na podstawie faktury ("Invoice") nr [...]. Powyższe dane wynikają z dokumentu "Salvage Certyficate" ("Tytuł własności pojazdu powypadkowego"). Spór w niniejszej sprawie sprowadza się natomiast do rozstrzygnięcia, czy sprowadzony pojazd jest odpadem. Zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o., przez odpady rozumie się każdą substancję lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest obowiązany. Z definicji odpadu zawartej w ww. przepisie wynika zatem, że odpadem jest każda substancja lub przedmiot należący do jednej z kategorii określonych w załączniku nr 1 do ustawy, których posiadacz pozbywa się, zamierza pozbyć lub do ich pozbycia się jest zobowiązany. Definicja ta została przyjęta z innego aktu prawnego - dyrektywy ramowej Parlamentu Europejskiego i Rady 2006/12/WE z 5 kwietnia 2006 r. w sprawie odpadów. Zgodnie z art. 1 ust. 1 lit. a) tej dyrektywy odpady oznaczają wszelkie substancje lub przedmioty należące do kategorii oznaczonych w załączniku nr 1, które ich posiadacz usuwa, zamierza usunąć lub ma obowiązek usunąć. Do tej definicji odsyła także art. 2 pkt 1 rozporządzenia 1013/2006. Natomiast w świetle definicji odpadu, zawartej w Konwencji Bazylejskiej, odpady to substancje lub przedmioty, które są usuwane lub których usuwanie zamierza się przeprowadzić albo których usuwanie jest wymagane z mocy przepisów prawa krajowego. Z powołanych przepisów wynika, że niezbędnym warunkiem uznania danego przedmiotu za odpad jest, aby posiadacz wyzbywał się jego lub zamierzał się wyzbyć. Zarówno prawo krajowe jak i wspólnotowe nie definiują pojęcia "pozbywania się" ("usuwania"). Niemniej jednak, zgodnie z ugruntowanym orzecznictwem sądowym i poglądami doktryny prawniczej, "pozbycie" oznacza zmianę sposobu użytkowania danego przedmiotu, niezgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem (tak m.in. wyrok NSA z 9 czerwca 2009 r., sygn. akt II OSK 960/08, publ. cbosa, wyrok NSA z dnia 12 marca 2013 r., II OSK 2132/11, publ. Lex nr 1340195). Z "pozbyciem się" mamy także do czynienia wówczas, gdy posiadacz przedmiotu nie znajduje dla niego żadnego zastosowania (por. W. Radecki: Ustawa o odpadach. Komentarz. Warszawa 2008 r., s. 81). Z kolei WSA w Warszawie w wyroku z 26 maja 2008 r., sygn. akt IV SA/Wa 174/08 stwierdził, że: "w kontekście kwalifikacji przedmiotu jako odpadu chodzi raczej o brak użyteczności zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem, co – jak wskazuje doświadczenie życiowe – może mieć charakter względny/subiektywny (rzecz nieużyteczna dla jednej osoby może pozostać przydatna dla innej osoby)". Możliwość odzysku odpadu nie wpływa na ocenę określonego towaru jako odpadu. Innymi słowy, nie pozbawia właściwości odpadu możliwość zagospodarowania go przez odzysk (wyrok WSA w Warszawie z dnia 4 grudnia 2015 r., IV SA/Wa 1384/15, publ. cbosa). Należy w tym miejscu podkreślić, że problematykę definicji odpadów poruszają także liczne orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (ETS). W wyroku z 22 marca 1990 r. (C-359/88) Trybunał orzekł, że substancje i przedmioty zdolne do powtórnego wykorzystania mogą być odpadem. Z kolei w połączonych sprawach C-418/97 i C-419/97 Trybunał orzekł, że przedmiot poddawany procesom odzysku jest odpadem (wyrok ETS z 15 czerwca 2000 r. Lex nr 82853). W wyroku z 15 stycznia 2004 r. w sprawie C-235/02 (ECR 2004/1B/I-01005) ETS stwierdził, że pojęcie odpadu nie wyłącza substancji i przedmiotów, które nadają się do dalszego gospodarczego wykorzystania. Zdaniem ETS, odpadami są także materiały podlegające ponownemu gospodarczemu wykorzystaniu, będące przedmiotem transakcji lub wymienione na listach handlowych nawet wówczas, gdy zostaną poddane procesom dezaktywacyjnym, mającym na celu unieszkodliwienie potencjalnych zagrożeń (wyrok ETS z 25 czerwca 1997 r. w połączonych sprawach: C-304/94, C-330/94, C-342/94 i C-224/95 – publ. ECR 1997/6/I-03561). W sprawie C 129/96 Trybunał podał, że odpadem jest również substancja bezpośrednio lub pośrednio stanowiąca integralną część procesu produkcji. Reasumując: odpady mogą być przedmiotem obrotu i mają określoną wartość. Obrót handlowy odpadami wymaga jednak spełnienia wymagań formalno-prawnych obowiązujących w tym zakresie (zgodnie z art. 4 pkt 1 u.m.p.o. zezwolenia na przywóz odpadów na teren kraju wydaje GIOŚ). Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy należy uznać, że organy w sposób prawidłowy zakwalifikowały pojazd marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...] do kategorii odpadu. Należy bowiem podkreślić, że decydujący w niniejszej sprawie był zamiar pozbycia się tego pojazdu przez dotychczasowego właściciela jako pojazdu uszkodzonego w znacznym stopniu (na skutek wypadku) i dla którego właściciel ten nie znajdował dalszego wykorzystania zgodnego z jego przeznaczeniem. Z akt sprawy wynika bezspornie, że faktura, na podstawie której skarżący nabył ww. pojazd, zawiera zapis: "Samochód powypadkowy sprzedany w stanie w jakim jest. Brak gwarancji". Faktura zawiera również zapis – "Transport z [...] do [...]" (k. 23 akt administracyjnych). Z kolei z dokumentu [...] (k. 24-27 akt administracyjnych), sporządzonego dla celów ubezpieczeniowych wynika, że po wypadku stwierdzono szkodę całkowitą spornego pojazdu. Z formularza wniosku o przeprowadzenie oceny towaru w sprawie nr [...], sporządzonego [...] września 2013 r. przez Naczelnika Urzędu Celnego w [...] Oddział Celny w [...] i [...] września 2013 r. przez WIOŚ w rubryce 14 – uwagi, zaznaczono, że: według dokumentu "Salvage Certyficate" pojazd jest uszkodzony, w większości uszkodzeniu uległo nadwozie. Poprzedni właściciel pojazdu wyzbył się go na rzecz towarzystwa ubezpieczeniowego [...], które orzekło całkowitą stratę. Pojazd został sprzedany za pośrednictwem firmy [...] w stanie uszkodzenia (k.112 akt administracyjnych). W ocenie Sądu, w postępowaniach w przedmiocie międzynarodowego przemieszczenia odpadów dotyczących uszkodzonych pojazdów przewożonych przez granicę pierwszoplanowe znaczenie mają dowody z dokumentów, pozwalające ustalić przede wszystkim zamiar poprzedniego posiadacza oraz to, czy pojazd ten może poruszać się po drogach, czyli być użytkowany zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem (por. wyrok NSA z dnia 16 kwietnia 2014 r., II OSK 2793/12, wyrok WSA w Warszawie z dnia 11 grudnia 2015 r., IV SA/Wa 1732/15, oba publ. cbosa). Nie ulega wątpliwości, że sporny pojazd był znacznie uszkodzony, co potwierdza dokumentacja złożona w sprawie. Z treści dokumentu "Opinia [...]" z [...] sierpnia 2013 r., sporządzonego na zlecenie skarżącego w celu oceny zakresu uszkodzeń, stopnia uszkodzenia i wartości rynkowej pojazdu marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...], uprawniony rzeczoznawca samochodowy W. K. wskazał następujący stan pojazdu: samochód w stanie unieruchomionym, zdekompletowany, po uderzeniu przednim, we wnętrzu samochodu nieprzyjemna woń stęchlizny, podłużnice przednie pogięte, zawieszenie silnika zerwane, silnik przemieszczony do tyłu, zawieszenie przednie uszkodzone, brak wzmocnienia czołowego. Ponadto ocenił zniszczenie: nadwozia lakierowanego na 50%, wyposażenia nadwozia na 50%, silnika z osprzętem i sprzęgłem na 70%, układu napędowego na 30%, zawieszenia przedniego z układem kierowniczym na 75% oraz reszty pojazdu na 50%. Stopień uszkodzenia pojazdu został oszacowany na poziomie 51%. Zniszczenia te potwierdzają stanowisko dotychczasowego właściciela, który pozbył się pojazdu w znacznym stopniu uszkodzonego, nie znajdując dla niego zastosowania. Odstąpił od naprawy samochodu, oddając go ubezpieczycielowi w zamian za pełną sumę ubezpieczenia, gdyż wartość szkody przekroczyła określony % wartości pojazdu, czyli była to tzw. "szkoda całkowita". Zatem, przedmiotowy pojazd już na terenie [...] był odpadem. Należy w tym miejscu ponownie podkreślić, że odpad powstaje wówczas, gdy faktycznie władający przedmiotem nie znajduje dla niego dalszego zastosowania, wyzbywając się go (decydująca jest wola poprzedniego właściciela). Zatem możliwość odzysku odpadu nie wpływa na ocenę określonego towaru jako odpadu. Innymi słowy, nie pozbawia właściwości odpadu możliwość zagospodarowania odpadu przez odzysk. W konsekwencji przydatność określonego towaru do dalszego wykorzystania po jego naprawie, czy też jego wartość rynkowa nie pozbawia go charakteru odpadu, skoro kwalifikacja do kategorii odpadów jest następstwem woli lub konieczności wyzbycia się przez pierwotnego posiadacza (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 8 maja 2015 r., IV SA/Wa 447/15, publ. cbosa). Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 18 czerwca 2015 r. w sprawie II OSK 2874/13 wyraźnie stanął na stanowisku, że nabycie przez pojazd statusu odpadu oderwane jest od ewentualnej możliwości przywrócenia jego przydatności gospodarczej, w tym możliwości dopuszczenia go do ruchu w wyniku naprawy, bowiem dla zakwalifikowania przedmiotu (pojazdu) jako odpadu miarodajny jest stan faktyczny istniejący w chwili jego przemieszczenia na terytorium Polski, nie zaś stan przyszły, hipotetyczny. Dlatego w niniejszej sprawie, w ocenie Sądu, bez znaczenia pozostały argumenty skarżącego dotyczące oceny przez biegłego, iż ww. pojazd nie stanowi odpadu oraz faktu naprawy spornego pojazdu i jego ponownej rejestracji. Okoliczność, że pojazd został poddany w Polsce naprawie i zarejestrowany świadczy o tym, że w takim stanie, w jakim został sprowadzony nie mógł być wykorzystany w [...] zgodnie z jego przeznaczeniem, dlatego poprzedni właściciel wyzbył się go. Takie pozbycie się danego przedmiotu stanowi przesłankę do uznania go za odpad z uwagi na zmianę sposobu jego dotychczasowego użytkowania, a nowy sposób tegoż użytkowania mógłby wywołać niekorzystne oddziaływanie na środowisko (niebezpieczne substancje w silniku i skrzyni biegów). Zdaniem Sądu, stanowisko biegłego, iż przedmiotowy pojazd nie jest odpadem, nie ma w sprawie znaczenia, ponieważ rzeczoznawca nie jest osobą uprawnioną do kwalifikowania określonych pojazdów do tej kategorii. To GIOŚ jest wyspecjalizowanym organem administracji powołanym do kontroli przestrzegania przepisów o ochronie środowiska oraz badania i oceny stanu środowiska. Organ ten posiadał zatem niezbędny zakres wiedzy specjalistycznej do dokonania oceny materiału dowodowego w niniejszej sprawie. W związku z powyższym, jako niezasadne Sąd ocenił zarzuty naruszenia prawa materialnego w postaci art. 3 ust. 1 pkt 6 u.o. przez uznanie, że samochód marki [...], o numerze identyfikacyjnym nadwozia: [...] w dniu jego przemieszczenia był odpadem. Sporny pojazd był niewątpliwie poważnie uszkodzony, zaś jego dotychczasowy posiadacz wyzbył się go, jako nieużytecznego. Jego późniejsza naprawa i rejestracja na terenie Polski nie zmieniają tej oceny. W konsekwencji niezasadne są również zarzuty naruszenia art. 32 ust. 1 u.m.p.o. oraz wskazanych w skardze przepisów prawa wspólnotowego. Przedmiotowy pojazd (posiadający silnik i skrzynię biegów) został uznany za odpad z niebezpiecznymi substancjami o kodzie 160104*, a ponieważ skarżący nie posiadał stosownego zezwolenia na wwóz takiego odpadu na teren Polski, należało potraktować taką sytuację jako jego nielegalne przemieszczenie. Jako niezasadny należy również uznać zarzut naruszenia przepisów postępowania w postaci art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 k.p.a. w zakresie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji błędne ustalenie, iż sporny pojazd stanowił odpad. Zdaniem Sądu, zgromadzone w postępowaniu dokumenty bezsprzecznie dowodzą, iż poprzedni właściciel pojazdu z uwagi na "całkowitą szkodę" wyzbył się go na rzecz firmy ubezpieczeniowej. Stan techniczny został opisany w przedłożonej przez skarżącego opinii. Sąd podziela ocenę organów orzekających w sprawie, że opinia rzeczoznawcy, sporządzona na zlecenie skarżącego, może być dowodem w sprawie odnośnie ustalenia zakresu uszkodzenia pojazdu. Nie było więc potrzeby przeprowadzania dowodu z oględzin przedmiotowego pojazdu, czy też powoływania nowego biegłego, tym bardziej, że skarżący nie kwestionował na żadnym etapie postępowania wniosków rzeczoznawcy W. K., który dokładnie ocenił stopień uszkodzeń poszczególnych części pojazdu, a więc z pewnością dokonał jego oględzin. Orzekające w sprawie organy dołożyły wszelkich starań w celu zebrania wyczerpującego materiału dowodowego oraz przeanalizowały wnikliwie sprawę we wszelkich jej aspektach, powołując się na szerokie w tym zakresie orzecznictwo sądów krajowych i wspólnotowych. Sąd nie dopatrzył się również naruszenia art. 107 § 3 k.p.a. Wręcz przeciwnie, na szczególną aprobatę zasługuje wnikliwe, obszerne i merytorycznie prawidłowe uzasadnienie zaskarżonej decyzji, w pełni spełniające również wymogi zasady przekonywania strony. Mając na uwadze powyższe wywody i wskazywane orzecznictwo sądowoadministracyjne, Sąd w składzie orzekającym w tej sprawie nie podzielił również interpretacji skarżącego, powołującego się na wyrok NSA z dnia 9 października 2012 r. w sprawie II OSK 1071/2011 (publ. Lexis.pl nr 4881145), że nie odpowiada określeniu "pozbycia się" sytuacja, kiedy dochodzi do sprzedaży pojazdu w drodze transakcji handlowej za określoną sumę pieniędzy (jak w tym przypadku). Jak było już wyżej wskazywane, odpady mogą i stanowią przedmiot swobodnego handlu, mają swoją wartość handlową, a więc okoliczność zakupu przedmiotu, którego poprzedni właściciel wyzbył się, nie świadczy o tym, że nie stanowi on odpadu. W związku z powyższym Sąd, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło