IV SA/Wa 610/11

WyrokWSA w Warszawie2011-06-27

Skład orzekający: Teresa Zyglewska, Grzegorz Czerwiński, Tomasz Wykowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja zatwierdzająca klasyfikację gruntów z 1976 r. jest dotknięta wadą nieważności, w szczególności z powodu rażącego naruszenia prawa materialnego lub proceduralnego, lub czy stanowi akt nieistniejący w obrocie prawnym z powodu wadliwego doręczenia?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że zaskarżona decyzja Głównego Geodety Kraju, utrzymująca w mocy decyzję Inspektora odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji klasyfikacyjnej z 1976 r., nie narusza prawa. Decyzja klasyfikacyjna nie jest aktem nieistniejącym, a jej ewentualne wadliwe doręczenie mogłoby być podstawą do wznowienia postępowania, a nie stwierdzenia nieważności. Brak jest również dowodów na rażące naruszenie prawa materialnego lub proceduralnego, które uzasadniałoby stwierdzenie nieważności decyzji z 1976 r.
Stan faktyczny
Skarżąca M. T. wniosła o stwierdzenie nieważności decyzji klasyfikacyjnej z 1976 r., zarzucając rażące naruszenie przepisów dotyczących klasyfikacji gruntów oraz wadliwe doręczenie decyzji. Organy administracji (Inspektor i Główny Geodeta Kraju) odmówiły stwierdzenia nieważności, uznając, że decyzja klasyfikacyjna nie była dotknięta wadami kwalifikowanymi i nie była aktem nieistniejącym. Skarżąca wniosła skargę do WSA, podtrzymując swoje zarzuty.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Teresa Zyglewska, Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Czerwiński, Sędzia WSA Tomasz Wykowski (spr.), Protokolant sekr. sąd. Agnieszka Olszewska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 czerwca 2011 r. sprawy ze skargi M. T. na decyzję Głównego Geodety Kraju z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji - oddala skargę - IV SA/Wa 610/11 UZASADNIENIE Zaskarżoną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (dalej "Sądu") decyzją z dnia [...] lutego 2011 r. nr [...] Główny Geodeta Kraju (dalej "Geodeta") utrzymał w mocy decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego Województwa [...] (dalej "Inspektora") z dnia [...] października 2010 r. nr [...], odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji Naczelnika Dzielnicy [...] z dnia [...] listopada 1976 r. nr [...] w sprawie zatwierdzenia zaktualizowanej klasyfikacji gruntów na terenie rejonu urbanistycznego [...] w części dotyczącej działek ewidencyjnych nr [...] z obrębu [...] (dalej "decyzji klasyfikacyjnej"). Zaskarżona decyzja Geodety zapadła w następującym stanie faktycznym: I. Wnioskiem z dnia [...] lutego 2008 r. M. T. (dalej "skarżąca") wystąpiła o stwierdzenie nieważności decyzji klasyfikacyjnej, zarzucając jej rażące naruszenie §1 ust.1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 4 czerwca 1956 r. w sprawie klasyfikacji gruntów (Dz.U. Nr 19, poz.97 z późn.zm.), dalej "rozporządzenia z 1956 r." poprzez objęcie procedurą klasyfikacyjną gruntu nie będącego gruntem leśnym ani rolnym. Wniosek ten został rozpatrzony odmownie decyzją Inspektora z dnia [...] czerwca 2009 r. Nr [...], uchyloną decyzją Geodety z dnia [...] listopada 2009 r. nr [...] oraz decyzją Inspektora z dnia [...] marca 2010 r. nr [...], uchyloną decyzją Geodety z dnia [...] czerwca 2010 r. nr [...]. II. W wyniku rozpoznania sprawy po raz kolejny decyzją z dnia [...] października 2010 r. Inspektor ponownie odmówił stwierdzenia nieważności decyzji klasyfikacyjnej. Skarżąca wniosła do Geodety odwołanie od decyzji Inspektora. III. Rozpatrzywszy odwołanie zaskarżoną obecnie decyzją z dnia [...] lutego 2011 r., Geodeta nie znalazł podstaw do jego uwzględnienia, utrzymując decyzję Inspektora w mocy. Uzasadniając własne rozstrzygnięcie, Geodeta wskazał w szczególności, co następuje: Mając na uwadze charakter postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej uznanie, że decyzja klasyfikacyjna narusza w sposób rażący §1 ust.1 rozporządzenia z 1956 r. mogłoby nastąpić tylko wtedy, gdyby z materiału dowodowego sprawy wynikało w sposób jednoznaczny i bezsporny, że w dacie wydania decyzji klasyfikacyjnej nieruchomość należąca obecnie do skarżącej nie stanowiła gruntu pod lasami i przez to nie mogła być objęta gleboznawczą klasyfikacją gruntów w myśl ówczesnych przepisów. Decyzja klasyfikacyjna wydana została w sprawie zatwierdzenia gleboznawczej klasyfikacji gruntów i orzekała o zatwierdzeniu zaktualizowanej klasyfikacji gruntów na terenie rejonu urbanistycznego [...] (ark.1, 2, 3 i 4) wykonanej w roku 1976 przez klasyfikatora J. S. Klasyfikacja ta uwidoczniona została na mapie sporządzonej w roku 1976 i sprawdzona na gruncie przez inspektora ds. klasyfikacji Wojewódzkiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych L. P. Treść samej decyzji, jak również załączona do niej mapa nie wskazują, aby na mocy decyzji uległ zmianie rodzaj użytków gruntowych (lasy i grunty leśne - Ls) wykazywany na obszarze nieruchomości będącej obecnie własnością skarżącej. Znajdująca się w aktach sprawy kopia wyrysu mapy ewidencyjnej sporządzonej w dniu [...] lutego 1976 r., czyli przed wydaniem decyzji klasyfikacyjnej przez geodetę [...] J. Z. również potwierdza fakt, że w operacie ewidencji gruntów i budynków na obszarze przedmiotowej nieruchomości wykazywany był użytek gruntowy lasy i grunty leśne. W aktach znajdują się również inne dowody uprawdopodobniające leśny charakter użytków gruntowych występujących na obszarze przedmiotowej nieruchomości na dzień wydania decyzji klasyfikacyjnej, a mianowicie kopia "ewidencji prywatnych terenów zalesionych dz. [...]" (Ks.Rob. [...]) sporządzonej w 1968 r. oraz protokół sprawdzenia klasyfikacji gruntów sporządzony w dniu [...] kwietnia 2004 r. przez J. S., w którym szacuje on wiek drzewostanu sosnowego, występującego na tej nieruchomości na około 45 lat. Oddzielić należy kwestię poprawności wykazywania w operacie ewidencji gruntów i budynków rodzajów użytków gruntowych od kwestii będącej przedmiotem decyzji klasyfikacyjnej, czyli gleboznawczej klasyfikacji gruntów polegającej na określeniu typów i klasy gleby oraz ustaleniu na gruncie konturów poszczególnych typów gleby i konturów klas gleby wraz ze sporządzeniem potrzebnej dokumentacji. Fakt istnienia rozbieżnych dowodów, upływ czasu oraz związana z tym niekompletność dokumentacji nie pozwalają w sposób nie podlegający żadnym wątpliwościom uznać, że na obszarze nieruchomości będącej obecnie własnością skarżącej w roku 1976 r. występowały grunty nie podlegające klasyfikacji , tak jak twierdzi skarżąca. Organ I instancji, tj. Inspektor, działając zgodnie ze wskazaniami Geodety zawartymi w decyzji z dnia [...] czerwca 2010 r. nr [...] podjął działania mające na celu ustalenie, czy wyniki przeprowadzonej prawdopodobnie w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku gleboznawczej klasyfikacji gruntów położonych na terenie obecnej [...], były zatwierdzone poprzez wydanie orzeczenia o ustaleniu klasyfikacji gruntów i czy orzeczenie takie znajdowało się w obrocie prawnym na dzień wydania decyzji klasyfikacyjnej. Organowi pomimo podjętych czynności nie udało się jednak odszukać żadnej dokumentacji archiwalnej dotyczącej dawnego obrębu ewidencyjnego nr [...], w tym planu klasyfikacyjnego oraz orzeczenia o ustaleniu klasyfikacji gruntów obejmujących teren dawnego rejonu urbanistycznego [...] sporządzonego przed 1964 r. W tej sytuacji nie można w sposób jednoznaczny ustalić, czy dla przedmiotowego terenu była przeprowadzona w latach wcześniejszych gleboznawcza klasyfikacja gruntów, w ramach której wydane zostało orzeczenie o ustaleniu klasyfikacji gruntów i czy było ono wiążące w dniu wydania decyzji klasyfikacyjnej. W konsekwencji nie można w sposób oczywisty stwierdzić, czy decyzja ta dotyczyła sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną, co mogłoby wypełnić przesłankę stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, wymienioną w art.156§1 pkt 3 k.p.a. Nie jest również możliwe ustalenie, czy konieczne było zaistnienie przesłanek przewidzianych w §2 rozporządzenia z 1956 r. Brak dowodów w tym zakresie wyklucza zatem możliwość stwierdzenia rażącego naruszenia tego przepisu. Za rażące naruszenie prawa nie można także uznać wskazanego przez skarżącą błędu zawartego w podstawie prawnej decyzji klasyfikacyjnej, gdzie wymieniono nieistniejący ust.8 §3 rozporządzenia z 1956 r. Zapis ten należy traktować jako oczywistą omyłkę lub błąd pisarski, który nie może być z całą pewnością uznany za przesłankę stwierdzenia nieważności decyzji w trybie art.156§1 k.p.a. Odnosząc się z kolei do podnoszonego wielokrotnie przez skarżącą żądania o uznanie bezskuteczności decyzji klasyfikacyjnej z uwagi na to, że nie została w należyty sposób doręczona stronom i że przez to nie znalazła się w obrocie prawnym należy zauważyć, że przepisy k.p.a., regulujące tryb stwierdzenia nieważności= decyzji nie przewidują takiej formy rozstrzygnięcia, jak uznanie bezskuteczności danej decyzji. Żądanie skarżącej wykracza zatem poza przedmiot orzekania niniejszej decyzji. Podnoszona przez wnioskodawczynię okoliczność niedoręczenia decyzji stronom również nie może być podstawą do stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej. Tak sformułowana przesłanka może stanowić podstawę do ewentualnego wznowienia postępowania w sprawie zakończonej wydaniem decyzji ostatecznej na podstawie art.145§1 pkt 4 k.p.a. (strona bez własnej winy nie brała udziału w postępowaniu). IV. Skarżąca wniosła do Sądu skargę na decyzję Geodety. W skardze skarżąca podniosła, że wnosi: - w pierwszej kolejności o uznanie, że decyzja klasyfikacyjna nie istnieje w obrocie prawnym i stanowi tzw. nietakt, wobec czego postępowanie o stwierdzenie jej nieważności jest bezprzedmiotowe, - ewentualnie o stwierdzenie nieważności decyzji klasyfikacyjnej, jako wydanej z rażącym naruszeniem w szczególności art.101§1 i §2 w związku z art.11§2 k.p.a. według stanu obowiązującego w dacie wydania decyzji klasyfikacyjnej oraz §1 ust.1 rozporządzenia z 1956 r. Uzasadniając zarzuty skargi skarżąca podniosła w szczególności, co następuje: Organ wydający decyzję klasyfikacyjną, czyli Naczelnik [...] dokonał jedynie obwieszczenia o wydanej decyzji, wzmiankując jedynie na jej stronie drugiej, że decyzja była wywieszona do wglądu zainteresowanych w okresie [...] grudnia 1976 r. w lokalu Wydziału Rolnictwa Urzędu [...]. Działanie takie było niezgodne z prawem, gdyż k.p.a. z 1960 r. nie przewidywał doręczenia przez obwieszczenie. Możliwość taką stworzyła dopiero nowelizacja k.p.a. z 1980 r., wprowadzając w art.49 instytucję obwieszczenia jako równoważną doręczeniu. Ogłoszenie publiczne można uznać za równoznaczne z doręczeniem tylko w przypadku, gdy przepis szczególny tak stanowi. K.p.a. w rozdziale VI "Przepisy wprowadzające i końcowe" wymienia szereg spraw wyjętych spod obowiązywania przepisów kodeksu, nie ma jednak wśród nich sprawy uregulowanej przepisami o klasyfikacji gruntów. Zamiar niedoręczenia decyzji klasyfikacyjnej zgodnie z obowiązującym wówczas prawem zawarty został już w samej tej decyzji poprzez zamieszczenie w niej informacji: "Decyzja niniejsza była wywieszona do wglądu zainteresowanych w okresie [...] XII 1976 r. w lokalu Wydziału Rolnictwa Urzędu [...]". Opierając się na uzasadnieniu uchwały NSA z dnia 4 grudnia 2000 r., sygn. akt FPS 10/00 należy przyjąć, że decyzja klasyfikacyjna nie została wydana, a zatem nie istnieje w obrocie prawnym. Adresatami decyzji klasyfikacyjnej mieli być właściciele nieruchomości znajdujących się w obrębie poddanym klasyfikacji i których dane, w tym także dane adresowe znajdowały się w operacie ewidencyjnym. Operat ten został następnie zniszczony lub zagubiony przez służby geodezyjne, które miały ustawowy obowiązek archiwizowania tych dokumentów. Odnośnie rażącego naruszenia przez decyzję klasyfikacyjną przepisów prawa materialnego skarżąca podniosła, co następuje: Przedmiotowe grunty nie były gruntami "pod lasami" od pierwszych lat powojennych, nie podlegały też zalesieniu, gdyż obowiązujący w także w 1976 r. miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, zatwierdzony w 1949 r., przeznaczał przedmiotowe działki pod zabudowę i urządzenie ogrodu. W ewidencji gruntów, tzn. w operacie ewidencyjnym będącym źródłem informacji dla wydziału finansowego wyznaczającego podatki od nieruchomości istniał od zawsze zapis Pb, a następnie Bp (budowlana pusta). Dowodem pośrednim na potwierdzenie powyższego są zachowane decyzje podatkowe z lat 1977 i 1978 wystawione na H. O., jak również skarga wyżej wymienionej do NSA z 1984 r., w której stwierdza ona, że płaci podatki od 41 lat. Gdyby teren przedmiotowych był terenem leśnym (młodym lasem do 40 lat) podatek w ogóle by nie obowiązywał, ani tzw. opłata leśna. Inspektor oraz Geodeta podają nieprawdę odnośnie przeznaczenia przedmiotowych działek w ogólnym planie zagospodarowania przestrzennego z 1982 r, czego dowodem jest tekst planu, gdzie symbol R-24 oznaczał przeznaczenie przedmiotowych działek pod budownictwo ekstensywne, a nie pod lasy i parki leśne. Przedmiotowe działki nie były i nie mogły być uznane za grunt leśny lub pod lasami, gdyż w sposób rażący naruszałoby to obowiązujące wówczas prawo o planowaniu przestrzennym, a mianowicie ustawę z dnia 31 stycznia 1961 r. o planowaniu przestrzennym (Dz.U. z 1975 r. Nr 11, poz.67 i Nr 16, poz.91). Przepis art.40 tej ustawy z 1961 r. stanowił, że plany zagospodarowania przestrzennego miast, osiedli i wsi zatwierdzone przed wejściem w życie niniejszej ustawy są miejscowymi planami zagospodarowania przestrzennego w rozumieniu niniejszej ustawy (w wersji ustawy z 1975 r. był to art.31). W art.25 ust.1 i 2 ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym z 1961 r. stanowiła także o trwałości ustaleń miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, gdyż zmiany nie mogły dotyczyć podstawowych elementów planu, a ich wprowadzenie mogło być dokonywane jedynie w trybie ustalonym dla opracowywania, uzgadniania, zatwierdzania planów. W świetle powyższych przepisów uznać należy, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego uchwalony w 1949 r. obowiązywał w dacie wydania decyzji klasyfikacyjnej, w związku z czym zmian zagospodarowania terenu nie można było dokonywać niezgodnie z tym planem. Niemożliwym było więc dokonanie zalesienia na terenach przeznaczonych w planie pod budownictwo mieszkaniowe oraz urządzenie ogrodu, gdyż byłoby to również rażące naruszenie prawa. W świetle art.22 ust.1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. o zagospodarowaniu lasów i nieużytków nie stanowiących własności Państwa oraz niektórych lasów i nieużytków państwowych (Dz.U. Nr 29, poz.166 z 1960 r.) zalesieniu na zasadach i w trybie przewidzianym w ustawie podlegały jako nieużytki grunty nieleśne, jeżeli nie były przeznaczone na inne cele. Przedmiotowe nieruchomości były przeznaczone na inne cele - budynki mieszkalne i ogród. W świetle tychże przepisów prawa przedmiotowe nieruchomości nie mogły być zalesione zgodnie z prawem i faktycznie nie zostały nigdy zalesione. Nigdy nie wydano również przewidzianych prawem decyzji o zalesieniu. Geodeta, uznając za dowód operat [...] (Ks.rob. [...]) "Ewidencja prywatnych działek zalesionych dz. [...]", mający potwierdzać, że działki nr [...], a także działki nr [...] zostały zalesione, nie odniósł się do kontrargumentu, że działki nr [...] nie podlegały zalesieniu, ani że co do nich nie wydano decyzji o zalesieniu, a wspomniany operat został sporządzony na podstawie "mapy drzewostanówki", która potwierdzała nieprawdę, gdyż przedmiotowych działek nigdy nie zalesiono. W toku postępowania administracyjnego skarżąca przedstawiła zdjęcie lotnicze z 1972 r., na którym wyraźnie widać, że na działkach wymienionych jako zalesione nie rośnie nawet jedno drzewo, ani krzew, jest tylko trawa i piach (dz. nr [...]), lub rosną tylko nieliczne drzewa i krzewy. Wskazany wyżej operat nie mógł stanowić podstawy do zmiany wpisu do ewidencji gruntów na Ls, gdyż jak stanowiło obowiązujące od 25 marca 1969 r. Zarządzenie Ministrów Rolnictwa i Gospodarki Komunalnej z dnia 20 lutego 1969 r. (M.P. Nr 11, poz.98) zmiany w operacie ewidencji dokonywać należało zgodnie z trybem określonym w §63 pkt 4 zarządzenia, czyli w tym przypadku w drodze wykonania decyzji wydanych na podstawie art.26 i art.27 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. o zagospodarowaniu lasów i nieużytków nie stanowiących własności Państwa oraz niektórych lasów i nieużytków państwowych. Niezgodne z prawem byłoby wydanie decyzji o zalesieniu odnośnie działek przewidzianych na inne cele. Zmian takich faktycznie nie wprowadzono, a operat potwierdza jedynie samowolne, bezprawne ujęcie w nim działek nie zalesionych i nie przewidzianych do zalesienia. Działki nr [...] nie były w ogóle objęte miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego z 1949 r. Granica planu przebiegała wzdłuż południowych granic tych działek. Powołując się w zaskarżonej decyzji na zarządzenie Ministra Rolnictwa i Gospodarki Komunalnej z dnia 20 lutego 1969 r., a konkretnie na §14 załącznika do tego zarządzenia, Geodeta wybiórczo wymienił spośród wskazanych w ustępie pierwszym "Grunty pod lasami oraz zadrzewieniami i zakrzywieniami" jedynie grunty określone w pkt 1 jako "lasy i grunty leśne", pomijając zaś pkt 2) "grunty zadrzewione i zakrzewione". Grunty zadrzewione i zakrzewione nie są przewidziane do produkcji leśnej. Rosnące na nich drzewa i krzewy nie są lasem (lasy określa się symbolem Ls, zadrzewienia i zakrzewienia Lz). W świetle wymienionych przepisów przedmiotowe nieruchomości mogły być zaliczone do wymienionych w §14 ust.6 "Do terenów nie zabudowanych (nie zagospodarowanych) zalicza się te tereny, które znajdują się w strefie zainwestowania osiedlowego, a nie są przeznaczone na cele rolne lub leśne i nie zostały jeszcze zagospodarowane (działki nie zabudowane i nie użytkowane w inny sposób", oznaczonych w ewidencji symbolem Bp. Taki właśnie zapis istniał w ewidencji gruntów przez wszystkie lata, aż do bezprawnej zmiany w czerwcu 2000 r. Istniejący w ewidencji gruntów i budynków wpis odnośnie rodzaju użytku gruntowego, dotyczący przedmiotowych działek zarówno przed bezprawną klasyfikacją z 1976 r., jak i po niej, zawsze był zgodny ze stanem faktycznym i określał przedmiotowe działki jako Bp (budowlane puste), które to stanowisko skarżąca - wbrew mylnemu przekonaniu Geodety - konsekwentnie prezentowała w postępowaniu administracyjnym. Wadliwe jest stanowisko Geodety, który dopuścił ewentualność, że na przedmiotowych nieruchomościach przeprowadzono klasyfikację gruntów w końcu lat pięćdziesiątych, a tylko brak dowodów nie pozwala na potwierdzenie tego faktu. Skoro bowiem przedmiotowe nieruchomości nie stanowiły lasu w latach siedemdziesiątych, więc tym bardziej nie były lasem w latach pięćdziesiątych (świadczy o tym między innymi wiek rosnących na działce drzew), a skoro również nie były przewidziane do zalesienia, nie podlegały klasyfikacji gruntów. Potwierdzeniem tego stanowiska jest fakt, że wprawdzie decyzja klasyfikacyjna z 1976 r. orzeka o "aktualizacji", jednak nie wymienia żadnej wcześniejszej decyzji klasyfikacyjnej, która w związku z tą aktualizacją powinna stracić moc. Geodeta nie zapoznał się wnikliwie z materiałem dowodowym i przyjął w swoich ustaleniach jako przedmiotową działkę wykazaną na kopii wyrysu mapy ewidencyjnej sporządzoną w dniu [...] lutego 1976 r. (przed wydaniem decyzji klasyfikacyjnej o numerze [...] (hip. [...]) z obrębu [...], a należącą do M. K. (wypis z ewidencji z dnia [...] września 1976 r. - stan z 1964 r.). Przedmiotowe działki nosiły w obrębie [...] nr [...] i nr [...] (hip [...]), co jasno określił Inspektor w swojej decyzji nr [...] i nie są wykazane na wymienionym wyżej wyrycie z dnia [...] lutego 1976 r. Odmienne przeznaczenie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego z 1949 r. uzasadniało inny niż na działkach sąsiednich zapis w ewidencji czyli - Bp. Dla potwierdzenia takiego stanowiska należy przywołać teren działek sąsiednich (po zachodniej stronie ulicy [...], np. działka nr [...] - Bp), gdzie wykazany jest nawet po klasyfikacji z 1976 r. zapis Bp. Pomimo tego, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego z 1949 r. obejmował działkę nr [...], również nie przewidywał jej do zalesienia. Wadliwie przywołał Geodeta, jako dowód uprawdopodobniający leśny charakter użytków gruntowych na przedmiotowych nieruchomościach protokół sprawdzenia klasyfikacji gruntów sporządzony w dniu [...] kwietnia 2004 r. przez J. S., gdzie wiek drzewostanu sosnowego oszacował on na około 40 lat. Protokół ten został faktycznie sporządzony po przeszło roku od dokonania wizji w terenie. Potwierdzeniem na to jest korespondencja służbowa prowadzona w tej sprawie oraz wyjaśnienia skarżącej zawarte w odwołaniu z dnia 19 września 2008 r. W decyzji z dnia [...] stycznia 2009 r. Geodeta uznał za nieważną decyzję z [...] czerwca 2000 r., między innymi z powodu rażącego naruszenia art.20 ust.3 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne, a tym samym przyznał, że teren przedmiotowych nieruchomości nie był lasem - Ls. Ze względu na rosnące drzewa i krzewy można go było określić jako użytek gruntu Lz (co też w części odnośnie do działki [...] uczyniono). Przedmiotowe nieruchomości nie były lasem ani przed wydaniem decyzji klasyfikacyjnej z dnia [...] listopada 1976 r., ani po niej. Zapis Ls nie był wykazywany w ewidencji gruntów aż do 2000 r., a co ważniejsze, nie mógł być wykazywany, gdyż naruszałoby to w sposób rażący obowiązujące wówczas prawo. Objęcie klasyfikacją gruntów nie będących gruntami leśnymi w 1976 r. stanowiło rażące naruszenie prawa. Dodatkowym uzasadnieniem skargi jest także fakt utrzymywania w ewidencji gruntów zapisu Ls (las) nawet pomimo uchwalenia szczegółowego miejscowego planu zagospodarowania dla [...], obejmującego przedmiotowe nieruchomości. W obowiązującym od prawie roku planie przedmiotowe działki znajdują się w strefie MJ, co oznacza "tereny zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z dopuszczeniem usług nieuciążliwych'' (dla odróżnienia tereny oznaczone MJL są terenami zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej z zachowaniem zieleni leśnej). Biuro Geodezji i Katastru Delegatura w [...] jako podstawę utrzymywania tego zapisu podaje decyzję klasyfikacyjną. V. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Sąd rozpoznał skargę na decyzję Geodety z racji sprawowania wymiaru sprawiedliwości, polegającego na kontrolowaniu działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem (art.1§1 i §2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych - Dz.U. z dnia 20 września 2002 r., Nr 153, poz.1269 z późn.zm.). Kontrola ta obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (art.3§2 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm. -zwanej dalej "p.p.s.a."). Skargę należało oddalić, albowiem zaskarżona decyzja Geodety, a także utrzymana nią w mocy decyzja Inspektora nie naruszają prawa. I. Zasadnie organy obu instancji uznały, że kwestionowana przez skarżącą decyzja klasyfikacyjna z 1976 r. nie narusza prawa w sposób mogący stanowić podstawę do stwierdzenia jej nieważności. Brak również wystarczających przesłanek do uznania, że decyzja klasyfikacyjna nie weszła do obrotu prawnego, w związku z czym jest aktem nie istniejącym. W postępowaniu administracyjnym dochowano obowiązków wynikających z art.7, 77§1, 80 i 107§3 k.p.a. Podkreślania wymaga, że sprawa była trzykrotnie przedmiotem orzekania w pierwszej i drugiej instancji. W ramach powyższego organ drugiej instancji dwukrotnie uchylał rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjne, dwukrotnie przekazując sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji, zalecając dokładniejsze wyjaśnienie stanu faktycznego. W efekcie powyższego sprawa została wszechstronnie wyjaśniona, a wszystkie te elementy, które - co należy wyraźnie podkreślić - można było brać pod uwagę w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej i które miały wpływ na ocenę czy decyzja klasyfikacyjna została wydana z kwalifikowaną wadą prawną wymienioną w art.156§1 k.p.a. zostały zbadane. W kontekście powyższego zarzuty skargi są nietrafne. Niewątpliwie zgodzić się należy ze stanowiskiem skarżącej, że okolicznością będącą źródłem niejasności i braku pewności co do rzeczywistego stanu geodezyjnego jej nieruchomości jest rozbieżność pomiędzy ustaleniami kwestionowanej przez nią decyzji klasyfikacyjnej z 1976 r. a stanem ujawnionym w ewidencji gruntów i budynków, wynikająca stąd, co przyznały same organy, że wyniki postępowania klasyfikacyjnego zakończonego decyzją z 1976 r. nie zostały uwzględnione w ewidencji. Sąd jednakże w pełni podziela ocenę sformułowaną przez organy obu instancji, że powyższy fakt nie wpływa w żaden sposób na ważność samej decyzji klasyfikacyjnej. Zagadnienia legalności tej decyzji oraz prawidłowości zapisów ewidencyjnych są zatem zagadnieniami odrębnymi. W konsekwencji powyższego nie ma również znaczenia dla oceny legalności decyzji z 1976 r. okoliczność uiszczania przez poprzedniczkę prawną skarżącej oraz przez samą skarżącą opłat publicznoprawnych z tytułu posiadania działek budowlanych, nie zaś leśnych. II. W pierwszej kolejności należy ustosunkować się do najdalej idącego zarzutu skargi, tego mianowicie, że decyzja klasyfikacyjna z 1976 r. jest w istocie aktem nieistniejącym, a zatem aktem nie wywołującym skutków prawnych. Wniosek ten skarżąca wywiodła z faktu braku bezpośredniego doręczenia decyzji stronom postępowania, tj. właścicielom gruntów objętych postępowaniem klasyfikacyjnym. Poza sporem jest bowiem to, że istotnie decyzja klasyfikacyjna nie została doręczona stronom postępowania poprzez wysłanie jej odpisów na adresy tychże stron drogą pocztową Na decyzji tej zamieszczono natomiast adnotację, że została ona wywieszona do wglądu zainteresowanych w okresie od [...] do [...] grudnia 1976 r. w lokalu Wydziału Rolnictwa Urzędu [...]. Wskazano w decyzji również, że przysługuje od niej prawo odwołania do Prezydenta W. w terminie 14 dni, licząc od dnia następnego po jej doręczeniu lub ogłoszeniu. Organ orzekający w przedmiocie zatwierdzenia gleboznawczej klasyfikacji gruntów, tj. Naczelnik [...] zastosował zatem przepis §8 ust.1 rozporządzenia z 1956 r., stanowiący, że naczelnik gminy po rozpatrzeniu projekt klasyfikacji gruntów i zgłoszonych do tego projektu zastrzeżeń wydaje orzeczenie o ustaleniu klasyfikacji gruntów. Orzeczenie ogłasza się przez wywieszenie w lokalu prezydium gromadzkiej rady narodowej na okres 14 dni. Abstrahując w tym miejscu od oceny kwestii prawidłowości takiego sposobu ogłoszenia decyzji klasyfikacyjnej w kontekście obowiązujących w dacie jej wydania uregulowań k.p.a., odnoszących się do doręczania stronom orzeczeń administracyjnych stwierdzić należy, że fakt dokonania takiego ogłoszenia (nawet gdyby było ono wadliwe, którego to stanowiska Sąd nie podziela) wyklucza możliwość uznania decyzji klasyfikacyjnej za akt nieistniejący. Co do zasady podkreślenia wymaga konieczność dochowania daleko idącej ostrożności w kwalifikowaniu danego aktu organu administracji jako aktu nieistniejącego (nietaktu). Potrzeba taka wynika choćby z tego, że powyższe zagadnienie nie zostało uregulowane w sposób bezpośredni i kompleksowy w przepisach k.p.a., a jest wyłącznie przedmiotem wypowiedzi orzecznictwa oraz przedstawicieli nauki prawa. Rzecz sprowadza się zatem do ustalenia minimum cech, jakie musi posiadać akt, aby niezależnie od jego prawidłowości formalnej czy materialnej uznać go za decyzję administracyjną znajdującą się w obrocie prawnym i wywołującą w tym obrocie skutki. Czym innym jest zatem twierdzenie, że dane orzeczenie administracyjne jest wadliwe w sposób istotny, co otwiera możliwość jego kwestionowania w przewidzianych przepisami k.p.a. trybach zwyczajnych, czy też nadzwyczajnych, czym innym natomiast twierdzenie, że orzeczenie to nie jest i nie było nigdy w jakimkolwiek zakresie prawnie wiążącym aktem stosowania prawa administracyjnego nakładającym prawa lub obowiązki na pomioty prawa, pomimo tego, że intencja wywołania takich skutków w sposób jednoznaczny przyświecała jego wydaniu. Sąd orzekający w niniejszej sprawie podziela stanowisko tych przedstawicieli nauki prawa oraz te głosy orzecznictwa, w których zawęża się katalog sytuacji, w których można zasadnie mówić o aktach administracyjnych nieistniejących zwłaszcza, gdy taka ocena aktu miałaby być konsekwencją uchybień w jego doręczeniu. W tym kontekście zwrócić uwagę należy na zestawienie tego typu poglądów sporządzone przez M. Jaśkowską oraz A. Wróbla w "Komentarzu do art.156 kodeksu postępowania administracyjnego (Dz.U.00.98.1071)" komentarz LEX/el. 2010, w którym podkreślono, że wątpliwości wywołuje utożsamianie nieaktu z brakiem doręczenia decyzji, i to nawet w przypadku, gdy odnosi się to do wszystkich stron postępowania (taki pogląd głosi J. Goleńiowska-Gałgan, Instytucja nieważności decyzji administracyjnej, Casus 2009, nr 53, s. 39; został on też wyrażony w powyżej cytowanym wyroku NSA z dnia 16 lipca 2008 r., I OSK 1128/07, Lex nr 483187). Jak wskazał jednak NSA w wyroku z dnia 25 kwietnia 2006 r., II OSK 714/05, ONSAiWSA 2006, nr 5, poz. 132: "Obowiązujące przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego nie dają podstaw do utożsamiania wydania decyzji z jej doręczeniem. Wydanie (sporządzenie) decyzji zgodnie z wymaganiami art. 107 § 1 k.p.a. jest czynnością procesową wywołującą oznaczone skutki prawne". Podobnie w niepublikowanym wyroku NSA z dnia 21 sierpnia 2008 r., II OSK 925/07, stwierdzono, że przepisy o doręczeniach mają charakter gwarancyjny w stosunku do stron postępowania. "Innymi słowy do momentu doręczenia stronie decyzji nie rozpoczyna biegu termin do wniesienia odwołania, skargi do sądu, etc. Taka sytuacja (braku doręczenia stronie decyzji) nie może być jednak traktowana jako równoznaczna z brakiem wydania (zaistnieniem) decyzji". Należy bowiem zauważyć, iż decyzja taka mogła zostać upubliczniona w inny sposób, np. w taki, że poinformowano o jej treści środki masowego przekazu, strona czy jej pełnomocnik uzyskali informację o treści decyzji przez dostęp do akt sprawy, mimo że nie odbyło się doręczenie przewidziane przepisami prawa itp. W związku z tym należy podkreślić, że nawet gdyby hipotetycznie przyznać rację skarżącej, że łącznie: 1) kodeks postępowania administracyjnego z 1960 r. uchylił w art.195§1 k.p.a. moc prawną wszystkich uregulowań procesowych pochodzących z wcześniejszego okresu, a zatem również §8 ust.1 rozporządzenia z 1956 r., 2) kodeks ten, nie zawierając w dacie wydania decyzji klasyfikacyjnej uregulowania odpowiadającego treścią obecnie obowiązującemu art.49 k.p.a., nie upoważniał organu klasyfikacyjnego do zastąpienia bezpośredniego doręczenia tej decyzji stronom publicznym ogłoszeniem, to i tak sam fakt ogłoszenia decyzji klasyfikacyjnej w sposób w niej opisany przesądzałby o tym, że decyzja ta, pomimo tego że doręczona stronom w sposób wadliwy, weszła do obrotu prawnego. Podążając dalej tym tokiem rozumowania kwestia wadliwego doręczenia, czy też niedoręczenia decyzji klasyfikacyjnej mogłaby być oczywiście podstawą do kwestionowania legalności decyzji klasyfikacyjnej, niemniej zarzuty w tym przedmiocie winny byłyby być podnoszone we właściwym ku temu trybie, tj. wyłącznie poprzez żądanie (z zachowaniem stosownych terminów wskazanych obecnie w art.148§2 k.p.a., a wcześniej w art.130§2 k.p.a.) wznowienia postępowania administracyjnego zakończonego decyzją klasyfikacyjną z uwagi na wystąpienie przesłanki wznowieniowej, o której mowa w art.145§1 pkt 4 (wcześniej w art.127§1 pkt 4) k.p.a. (niezawiniony przez stronę brak udziału w postępowaniu administracyjnym). Należy przy tym zauważyć, że pozbawienie strony możliwości wzięcia udziału w postępowaniu administracyjnym, powodujące zaistnienie podstawy wznowienia postępowania określonej w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., nie może być uznane zarazem za wydanie decyzji z rażącym naruszeniem prawa. W przeciwnym razie doszłoby do obejścia ustalonego w art. 148 k.p.a. terminu do wniesienia podania o wznowienie postępowania. Nie budzi bowiem wątpliwości, że tryb stwierdzenia nieważności decyzji jest nadzwyczajnym trybem postępowania i służy eliminacji z obrotu prawnego decyzji dotkniętych najcięższymi wadami prawnymi. Ze względu na ogólną zasadę trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych, o jakiej stanowi w art. 16 § 1. k.p.a., nie można w tym trybie wzruszać decyzji dotkniętej innymi wadami niż podstawy stwierdzenia nieważności przewidziane w art. 156 § 1 k.p.a. lub w ustawach szczególnych. Przyjmuje się przy tym także, iż pomiędzy tymi dwoma odmiennymi trybami weryfikacji decyzji ostatecznych nie występuje konkurencyjność pojmowana jako możliwość wyboru drogi weryfikacji decyzji przez stronę albo przez działający z urzędu organ administracyjny. Zastosowanie zaś niewłaściwego trybu weryfikacji decyzji stanowi rażące naruszenie prawa, które zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2. k.p.a. jest podstawą do stwierdzenia nieważności decyzji (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 7 maja 2008 r., sygn. akt II SA/Łd 1083/07, publ. LEX i tam podane orzecznictwo). Tym samym w ocenie Sądu ewentualna wadliwość doręczenia decyzji klasyfikacyjnej: - nie mogłaby być podstawą stwierdzenia, że decyzja klasyfikacyjna jest aktem nieistniejącym, - nie mogłaby być podstawą stwierdzenia nieważności tej decyzji, - mogłaby być kwestionowana wyłącznie poprzez wznowienie postępowania administracyjnego zakończonego wydaniem tej decyzji. Niezależnie od powyższego Sąd wyraża pogląd, że w braku wyraźnego uchylenia przepisu §8 ust.1 rozporządzenia z 1956 r. przez przepisy wprowadzające k.p.a., przepis ten stanowił w dacie wydania decyzji klasyfikacyjnej uregulowanie szczególne w stosunku do jego postanowień. Dodatkowo, odnosząc się do zarzutów skarżącej w przedmiocie ogólnej niedopuszczalności stosowania pod rządem k.p.a. (przed wprowadzeniem do niego instytucji obecnie uregulowanej w art.49 k.p.a.) doręczania orzeczeń administracyjnych w formie publicznych ogłoszeń, czy też obwieszczeń, podkreślić należy, że w okresie tym rozwiązanie podobne do tego, o którym mowa w §8 ust.1 rozporządzenia z 1956 r. przewidywał np. art.12 ust.2 i 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1968 r. o scaleniach (Dz.U. z 1968 r. Nr 3, poz.13 z późn.zm.). Nie zasługuje jednocześnie na uwzględnienie zarzut skargi, że decyzję klasyfikacyjną wydano z rażącym naruszeniem art.11§2 i 101§2 k.p.a. w brzmieniu obowiązującym w dacie wydania decyzji. Przepis art.11 k.p.a. stanowił, że: Sprawy należy załatwiać w formie pisemnej (§1). Sprawy mogą być załatwiane ustnie, gdy przemawia za tym interes strony, a przepis prawny nie stoi temu na przeszkodzie. Treść oraz istotne motywy takiego załatwienia powinny być utrwalone w aktach w formie protokołu lub podpisanej przez stronę adnotacji (§2). Z kolei przepis art.101 § 1 stanowił, że: Decyzję doręcza się stronom na piśmie (§1). W przypadkach wymienionych w art. 11 § 2 decyzja może być stronom ogłoszona ustnie (§2). Niemożność uwzględnienia racji skarżącej w tym zakresie wynika z faktu, że decyzja klasyfikacyjna nie została stronom ogłoszona ustnie, w związku z czym brak jest podstaw do wyjaśniania, czy przesłanki umożliwiające ustne ogłaszania orzeczeń zostały przez organ klasyfikacyjny rażąco naruszone, czy też nie. III. Nie znajduje również na uwzględnienie stanowisko skarżącej, że decyzja klasyfikacyjna została wydana z rażącym naruszeniem przepisów prawa materialnego, tj. §1 ust.1 rozporządzenia z 1956 r. Jak konsekwentnie podnosi się w orzecznictwie i piśmiennictwie prawniczym postępowanie w sprawie stwierdzenia nieważności jest samodzielnym postępowaniem administracyjnym, którego istotą winno być ustalenie, czy dana decyzja dotknięta została jedną z wad wymienionych w art.156§1 k.p.a., a nie ponowne rozpoznanie sprawy co do istoty, jak w postępowaniu odwoławczym (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 22 maja 1987 r., IV SA 1062/86, ONSA 1987/1/35 i z dnia 28 maja 1985 r, I SA 89/85, GAP 1987, nr 23, s. 43). W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, iż rażące naruszenie prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. zachodzi wtedy, gdy treść decyzji pozostaje w wyraźnej i oczywistej sprzeczności z treścią prawa i gdy charakter tego naruszenia powoduje, że decyzja nie może być akceptowana jako akt wydany przez organ praworządnego państwa. Nie chodzi tu o błędy w wykładni prawa, ale o przekroczenie prawa w sposób jasny i niedwuznaczny (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 13 grudnia 1988 r., II SA 981/88, ONSA 1988/2/96; z dnia 21 października 1992 r., sygn. akt V SA 86/92, ONSA 1993/1/23). Z rażącym naruszeniem prawa mamy do czynienia, gdy czynności zmierzające do wydania decyzji administracyjnej oraz treść załatwienia sprawy w niej wyrażona stanowią zaprzeczenie stanu prawnego sprawy w całości lub w części (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 czerwca 1995 r., sygn. III ARN 22/95). O rażącym (a nie jakimkolwiek) naruszeniu prawa można mówić, gdy decyzja została wydana wbrew nakazowi lub zakazowi ustanowionemu w przepisie prawnym, wbrew wszystkim przesłankom przepisu nadano prawa albo ich odmówiono, albo też wbrew tym przesłankom obarczono stronę obowiązkiem albo uchylono obowiązek. Cechą rażącego prawa jest to, że treść decyzji pozostaje w sprzeczności z treścią przepisu przez proste ich zestawienie ze sobą (wyrok NSA z dnia 11 sierpnia 2000 r., III SA 1935/99, publ. LEX nr 47008). Przy ocenie cech rażącego naruszenia prawa nie można zapominać o jednej z naczelnych zasad postępowania administracyjnego - zasadzie trwałości decyzji administracyjnej jak i o istocie sankcji stwierdzenia nieważności. Stwierdzenie nieważności decyzji oznacza, iż weryfikowana decyzja jest dotknięta ciężką wadliwością od chwili jej wydania (skutek ex tunc) (por. J. Borkowski [w:] B.Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, C.H. Beck Warszawa 1996, s. 699). Skoro zatem "rażące naruszenie prawa" stanowi kwalifikowaną formę "naruszenia prawa", to utożsamianie tego pojęcia z każdym "naruszeniem prawa" nie jest słuszne. Naruszenie przepisów postępowania lub prawa materialnego, nawet mające istotny wpływ na wynik sprawy, nie może być podstawą stwierdzenia nieważności decyzji ostatecznej w postępowaniu prowadzonym w trybie nadzoru, jeżeli nie nosi cech rażącego naruszenia prawa. Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. naruszenie prawa tylko wtedy powoduje nieważność decyzji, gdy ma charakter rażący. A zatem dla uznania, że wystąpiło kwalifikowane "naruszenie prawa", konieczne jest stwierdzenie jaki konkretny przepis został naruszony i wykazanie, iż miało ono charakter rażący. Bezwzględnym obowiązkiem organu jest wykazanie, dlaczego konkretne naruszenie prawa ocenił jako rażące. Postępowanie w sprawie gleboznawczej klasyfikacji gruntów na terenie rejonu urbanistycznego [...], w którym wydano kwestionowaną przez skarżącą decyzję klasyfikacyjną z 1976 r. prowadzone było na podstawie przepisów rozporządzenia z 1956 r., wydanego na podstawie art.2 ust.3 i 4 dekretu z dnia 2 lutego 1955 r. o ewidencji gruntów i budynków. Zgodnie z §1 ust.1 rozporządzenia z 1956 r. gleboznawczą klasyfikacją obejmuje się grunty rolne oraz grunty pod lasami, a także grunty pod wodozbiorami o powierzchni do 10 ha. W przepisie §14 ust.2 wydanego również na podstawie dekretu z dnia 2 lutego 1955 r. zarządzenia Ministrów Rolnictwa i Gospodarki Komunalnej z dnia 20 lutego 1969 r. w sprawie ewidencji gruntów (M.P. Nr 11, po.98) postanowiono, że do lasów i gruntów leśnych zalicza się grunty wraz ze znajdującymi się na nich drzewostanami, obejmujące uprawy, młodniki, drzewostany starsze oraz plantacje topolowe, prowadzone na gruntach leśnych, a także grunty przejściowo pozbawione drzewostanów, stanowiące halizny, płazowiny, wypaleniska, zręby i szkółki leśne oraz szkółki zadrzewione i plantacje choinkowe prowadzone na gruntach leśnych. Trafnie wskazano w postępowaniu administracyjnym, że o tym, czy dany grunt należy zaliczyć do lasów i gruntów leśnych podlegających gleboznawczej klasyfikacji przesądzał stan faktyczny ustalony przez uprawnionego klasyfikatora. W postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji klasyfikacyjnej zgromadzono następujące dokumenty dotyczące postępowania klasyfikacyjnego: 1) decyzję klasyfikacyjną, 2) mapę klasyfikacyjną, 3) protokół sprawdzenia klasyfikacji gruntów, 4) zaświadczenie o wyłożeniu mapy klasyfikacyjnej do wglądu. W aktach dotyczących klasyfikacji gruntów nie zachował się natomiast protokół klasyfikacyjny oraz zawiadomienia, o których mowa w §3 ust.2 i §6 rozporządzenia z 1956 r. Z zachowanych dokumentów tych wynika, że: - mapa klasyfikacyjna (plan klasyfikacyjny) został wyłożony do wglądu zainteresowanych w dniach od [...] września do [...] września 1976 r., - granice i oznaczenia klas gruntów i typów gleb wykazane na mapie kolorem zielonym są zgodne z granicami i oznaczeniami klas gruntów i typów gleb ustalonymi w czasie wykonywania czynności klasyfikacyjnych na gruncie, - sprawdzenia klasyfikacji na gruncie dokonano w dniu [...] października 1976 r., - nieruchomości należące obecnie do skarżącej zostały sklasyfikowane jako grunt leśny klasy V (LsV). Odnosząc do powyższego stanu faktycznego przytoczone na wstępie założenia odnośnie istoty i zakresu postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej, tj. w szczególności to, że wskazane wyżej postępowanie nie może mieć na celu faktycznego powtórzenia postępowania w którym została wydana kwestionowana decyzja, należy zauważyć, że przedmiot postępowania wyjaśniającego prowadzonego przez organ nadzorczy w ramach postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji klasyfikacyjnej z 1976 r. nie mógł pokrywać się z zakresem postępowania wyjaśniającego, do przeprowadzenia którego zobowiązany był organ orzekający w przedmiocie tej klasyfikacji. W oparciu o powyższe nie można zatem uznać, że na organie orzekającym obecnie ciążył obowiązek powtórnego dokonywania ustaleń, czy nieruchomości należące obecnie do skarżącej spełniały w 1976 r. kryteria z art.1§1 rozporządzenia, które to ustalenia miałyby się charakteryzować poziomem szczegółowości takim, jak ustalenia, do których dokonania zobowiązany był organ orzekający w postępowaniu klasyfikacyjnym. Obowiązkiem organu było natomiast zbadanie, czy w postępowaniu klasyfikacyjnym zakończonym decyzją z 1976 r. nie doszło do rażącego naruszenia wskazanego wyżej przepisu rozporządzenia z 1956 r. w ten sposób, że w oczywisty sposób organ orzekający w 1976 r. nie miał w dacie tego orzekania podstaw dowodowych upoważniających do przyjęcia, że grunt objęty klasyfikacją spełniał kryteria w tym przepisie wskazane. Chodziłoby zatem o sytuację, w sytuacji w której organ bądź to nie dysponował żadnym materiałem w tym zakresie, bądź to dysponował materiałem, z którego w oczywisty sposób wynikały całkowicie odmienne wnioski co do charakteru tego gruntu (organ orzekłby zatem w oczywisty sposób w sprzeczny z materiałem dowodowym), bądź też dysponował materiałem dowodowym w oczywisty sposób wadliwym lub niewiarygodnym. Brak jakichkolwiek podstaw do uznania, że tego uchybienia miały miejsce w przedmiotowej sprawie w sytuacji, w której w postępowaniu klasyfikacyjnym sporządzony został dokument zawierający szczegółowe ustalania odnośnie charakteru nieruchomości objętych tym postępowaniem (mapa klasyfikacyjna sporządzona przez klasyfikatora). Z mapy tej wynika, że nieruchomości należące do skarżącej miały charakter leśny. W ocenie Sądu argumentacja podniesiona przez skarżąca zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i sądowego skarżąca nie zawiera przesłanek upoważniających do stwierdzenia, że ustalenia klasyfikatora odzwierciedlone na mapie klasyfikacyjnej mogłyby być rażąco wadliwe. Należy podkreślić, że w ramach oceny wiarygodności tego dowodu organy wykazały, że istnieją dokumenty (mapy, wpisy i wyrysy z operatu ewidencji gruntów) pochodzące z okresu poprzedzającego sporządzenie tej mapy, korespondujące z ustaleniem przez klasyfikatora, że grunty skarżącej miały charakter leśny. Wskazano tutaj na: - mapę ewidencji gruntów obrębu [...] złożoną w 1964 r., na której grunty stanowiące działki nr [...], odpowiadające działkom hipotecznym nr [...] z nieruchomości "[...]", oznaczone zostały symbolem LsV oznaczającym "lasy i grunty leśne klasy V", - zachowane wypisy i wyrysy z operatu ewidencji gruntów obrębu [...] dotyczące sąsiedniej działki ewidencyjnej [...], odpowiadającej działce hipotecznej [...], sporządzone według stanu z 1964 r., - operat [...] - [...]. (Ks.rob. [...]) - "Ewidencja prywatnych terenów zalesionych dz. [...]", w którym wykazane zostały działki nr [...] z nieruchomości "[...]", jako stanowiące cz.dz. [...] oraz m.in. działka hip. [...] jako działka nr [...], - mapa glebowo - rolnicza sporządzona na podstawie badań gleboznawczo - rolniczych wykonanych w 1976 r., według której na działkach ew. nr [...] występuje las na glebach bielicowych wytworzonych z piasków słabo gliniastych zalegających na piaskach luźnych, - protokół sprawdzenia klasyfikacji z dnia [...] kwietnia 2004 r., według którego na działkach skarżącej znajduje się drzewostan sosnowy w wieku 45 lat z domieszką pojedynczych drzew dębu i brzozy w podobnym wieku - występujące zadrzewienie ma charakter zieleni leśnej - typ siedliskowy - bór świeży. Nawet wykluczywszy zasadność wzięcia pod uwagę ostatniego z wymienionych wyżej dokumentów, po pierwsze z racji tego, że jest to dokument sporządzony po upływie wielu lat po wydaniu decyzji klasyfikacyjnej (aczkolwiek z jego ustaleń odnośnie wieku drzew rosnących na nieruchomościach skarżącej można wnosić, że były to nieruchomości zalesione w dacie wydania decyzji klasyfikacyjnej), po drugie z racji tego, że skarżąca konsekwentnie podnosi wadliwość formalną jego sporządzenia, pozostałe wymienione wyżej dokumenty, w tym w szczególności wspomniana "Ewidencja prywatnych terenów zalesionych dz. [...]" stanowią potwierdzenie wiarygodności ustaleń klasyfikatora. Nie można podzielić stanowiska skarżącej, że przedmiotowych nieruchomości nie można było w 1976 r. uznać za grunty leśne, albowiem nie były przeznaczone do zalesienia w świetle obowiązujących ówcześnie planów zagospodarowania przestrzennego, miały natomiast przeznaczenie budowlane. Z argumentacją powyższą nie sposób się zgodzić w sytuacji, w której co do zasady wejście w życie planu zagospodarowania przestrzennego nie prowadzi w automatyczny sposób do zmiany kwalifikacji wszystkich istniejących w dacie wejścia w życie tego planu objętych nim użytków gruntowych. Podstawą tej kwalifikacji jest ta bowiem rzeczywisty sposób użytkowania gruntu. Objęcie danego terenu leśnego planem zagospodarowania przestrzennego przewidującym w tym miejscu budownictwo mieszkaniowe nie powoduje, że teren ten automatycznie traci status gruntu leśnego pomimo tego, że właściciel gruntu nie podjął działań zmierzających do wykorzystania nowo stworzonych możliwości inwestycyjnych. W toku postępowania administracyjnego wykazano brak podstaw do uznania, że decyzję klasyfikacyjną z 1976 r. wydano z kwalifikowaną wadą procesową, o której mowa w art.156§1 pkt 3 k.p.a., tj. że wydano jąw sytuacji, w której w obrocie prawnym obowiązywała wcześniejsza decyzja w tym przedmiocie (wcześniejsza decyzja klasyfikacyjna). W wykonaniu stosownych zaleceń zawartych w decyzji Geodety z dnia [...] czerwca 2010 r., uchylającej na podstawie art.138§2 k.p.a. decyzję Inspektora z dnia [...] marca 2010 r. i przekazującej temu organowi sprawę do ponownego rozpatrzenia, organ I instancji, czyli Inspektor podjął starania w celu ustalenia, czy istnieje archiwalna dokumentacja, która potwierdzałaby wydanie przed 1976 r. innej decyzji klasyfikacyjnej. W tym celu pismami z dnia [...] sierpnia 2010 r. Inspektor wystąpił z odpowiednimi zapytaniami do właściwych komórek organizacyjnych, tj. Geodety Miejskiego Dyrektora Biura Geodezji i Katastru Urzędu [...] oraz do Dyrektora [...] Biura Geodezji i Urządzeń Rolnych. W odpowiedzi instytucje te wskazały na brak w ich zasobach dokumentacji mogącej potwierdzić wydanie wcześniejszej decyzji klasyfikacyjnej (pisma z dnia [...] sierpnia i [...] września 2010 r.). Nieudowodnienie faktu wydania takiej decyzji musi prowadzić do wniosku, że decyzja taka nie została wydana. O ile istnienie decyzji tego rodzaju zostałoby w przyszłości udowodnione, byłaby to niewątpliwie przesłanka do żądania przez skarżącą wznowienia postępowania w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji klasyfikacyjnej z 1976 r. na podstawie art.145§1 pkt 5 k.p.a. z tym jednak zastrzeżeniem, że w świetle art.156§2 k.p.a. stwierdzenie nieważności decyzji obarczonej wadą, o której mowa w art.156§1 pkt 3 k.p.a. jest niedopuszczalne po upływie dziesięciu lat od jej doręczenia lub ogłoszenia. W tej sytuacji skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw. Z powyższych względów Sąd orzekł jak w sentencji na podstawie art.151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło