VI SA/Wa 1058/18
WyrokWSA w Warszawie2018-11-07
Skład orzekający: Jakub Linkowski, Małgorzata Grzelak, Magdalena Maliszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przeprowadzenie szkolenia, nazwana przez strony umową o dzieło, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa o przeprowadzenie szkolenia, nawet jeśli nazwana umową o dzieło, nie spełnia kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzi do wytworzenia oznaczonego dzieła w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego wykonawcy. Kluczowe jest odróżnienie zobowiązania do wykonania czynności (zlecenie) od zobowiązania do osiągnięcia konkretnego rezultatu (dzieło).Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję dyrektora OW NFZ stwierdzającą, że R. B. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług (nazwanej umową o dzieło) na rzecz Urzędu Miejskiego w S. Urząd Miejski zaskarżył decyzję, argumentując, że umowa miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd rozpoznał skargę, analizując charakter prawny spornej umowy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant st. ref. Katarzyna Bytner po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 listopada 2018 r. sprawy ze skargi U. w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] marca 2018 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: Prezes NFZ, organ), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm.) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., po rozpatrzeniu odwołania Urzędu Miejskiego w S. utrzymał w mocy decyzję dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z [...] lutego 2016 r. stwierdzającą, że R. B. (dalej: zainteresowany, uczestnik) był objęty obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w dniach od 12 stycznia 2011 r. do dnia 13 stycznia 2011 r. z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia na rzecz płatnika składek Urząd Miejski w S. (dalej: skarżący, płatnik składek).
W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ odwoławczy ustalił, że pismem z 21 października 2015 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w S. (dalej ZUS) zwrócił się do dyrektora [...] Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: OW NFZ) z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanego, z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego odnośnie zlecenia, zawartej z płatnikiem składek. Jednocześnie organ opisał przebieg postępowania administracyjnego przed organem pierwszej instancji.
Rozpoznając wniesione przez płatnika składek odwołanie, organ przywołał treść art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, w myśl którego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące oraz art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1778 ze zm.), który stanowi, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie, jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Wskazał, że w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Wyjaśnił, że uczestnik zawarł z płatnikiem składek umowę nazwaną przez strony "Umowa o dzieło". Przedmiotem umowy było przeprowadzenie z wyznaczonymi pracownikami Urzędu Miejskiego w S. szkolenia z zakresu instrukcji kancelaryjnej po nowelizacji, zgodnie z załączonym programem szkolenia.
Oceniając charakter przedmiotowej umowy organ, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz powołując się na wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 4 czerwca 2014 r., II UK 420/13; z dnia 5 kwietnia 2002 r., III RN 133/01; z dnia 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13; Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 lutego 2015 r., VI SA/Wa 3191/14; Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 27 stycznia 2017 r. II GSK 975/16; Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] stycznia 2012 r. [...] wywiódł, że w przypadku spornej umowy żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Zdaniem organu, umowa zawarta z zainteresowanym nie miała charakteru umowy o dzieło. Wykonywanie czynności, na które składało się prowadzenie szkolenia z instrukcji kancelaryjnej, nie może zostać zakwalifikowane, jako praca wykonywana na podstawie umowy o dzieło, gdyż polega ona na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Organ zaznaczył, że dzieło musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności, bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia.
Zdaniem organu z materiału dowodowego nie wynika również, by zajęcia prowadzone przez zainteresowanego, w ramach których przekazywana była uczestnikom wiedza z zakresu instrukcji kancelaryjnej, miały charakter niestandardowy, niepowtarzalny oraz spełniający kryteria twórczego i indywidualnego utworu naukowego jako przedmiotu prawa autorskiego. Organ zaznaczył, że nie kwestionuje dorobku naukowego zainteresowanego, jego kwalifikacji czy osobistych właściwości ze względu na które został zatrudniony przez płatnika składek. Nie zgadza się jednak z twierdzeniem strony skarżącej, iż w niniejszej sprawie przeprowadzając szkolenie wykonawca wytworzył jakieś dzieło. Jego zadaniem czymś innym jest wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat (rezultat jednorazowy), a czymś innym prowadzenie szkolenia na dany temat. Nawet gdyby przyjąć, że efektem wynikającym z umowy było samo przeprowadzenie szkolenia, to nie zmienia to oceny charakteru faktycznego i prawnego umowy, ponieważ sam fakt przeprowadzenia szkolenia nie nadaje tej czynności cech dzieła, tym bardziej, że wykonawca zobligowany był do przeprowadzenia szkolenia trwającego dwa dni, w każdym dniu po 5 godzin zegarowych, wobec czego wypłacone wynagrodzenie miało związek nie tylko z wykonaniem lub niewykonaniem dzieła ale jego prawidłowość powiązana była z ilością godzin, które przeprowadzić miał wykonawca, zaś wbrew twierdzeniu płatnika składek prawdopodobieństwo wystąpienia wad w spornej umowie nie mogło być rozpatrywane pod kątem "niewykonania materiałów szkoleniowych, czy wykonania umowy niezgodnie z jego tematem bez uwzględnienia aktualnego stanu prawnego". Żaden z tych elementów nie został dostatecznie określony w treści umowy. Samo wykonanie materiałów szkoleniowych określone zostało w sposób o tyle nieprecyzyjny, że nie możliwy do weryfikacji pod kątem poprawności wykonania, podobnie zresztą jak wykonanie umowy niezgodnie z tematem czy aktualności stanu prawnego (w umowie wspomniano jedynie o przeprowadzeniu "szkolenia z zakresu instrukcji kancelaryjnej po nowelizacji"). Organ nadmienił również, że wykonawca zobowiązany był do przeprowadzenia szkolenia zgodnie z harmonogramem (wskazane dni i godziny szkolenia) jak również wykonanie umowy było określone co do miesiąca i wykonawca nie miał w tej kwestii pełnej swobody. Ponadto wystawiony rachunek do umowy opatrzony jest komentarzem "Rachunek dotyczący wykonania usługi w zakresie przeprowadzenia szkolenia (...)", co również wskazuje, że wbrew określeniu umowy w jej nazwie jako "umowa o dzieło", umowa ta nawet przez pracownika płatnika składek postrzegana była jako umowa dotycząca świadczenia usługi (usługi przeprowadzenia szkolenia).
Odnosząc się szczegółowo do argumentów podniesionych w odwołaniu organ uznał je za bezzasadne. Prezes NFZ uznał, że w dniach wskazanym w sentencji decyzji organu I instancji uczestnik na podstawie powołanych wyżej przepisów podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Dyrektora OW NFZ z [...] lutego 2016 r., zasądzenie kosztów postępowania.
Skarżący podniósł zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj.:
a) art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez dokonanie błędnej wykładni umowy i nieuwzględnienie zamiaru stron oraz celu umowy, a w konsekwencji zignorowanie reguł wynikających z powołanego przepisu;
b) art. 627 k.c. w zw. z art. 734 oraz 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zawarta z zainteresowanym umowa jest umową zlecenia;
c) art. 627 k.c. poprzez jego niezastosowanie do stanu faktycznego niniejszej sprawy;
d) art. 3531 k.c. poprzez nieuwzględnienie zasady swobody umów i kształtowania treści stosunku prawnego;
e) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ustalenie, że z tytułu umowy zawartej w dniu 12 stycznia 2011 r. wykonawca podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umowy zlecenia,
f) art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 kpa polegające na zaniechaniu wyczerpującego rozważenia zebranego materiału dowodowego, w szczególności odnośnie charakteru czynności wykonywanych przez zainteresowanego na podstawie badanej umowy oraz rezultatu tych czynności.
W uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął i szczegółowo uzasadnił podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Przedmiotem skargi jest decyzja Prezesa NFZ z [...] marca 2018 r. utrzymująca w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ z [...] lutego 2016 r. stwierdzającą, że zainteresowany podlegały obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba wykonująca pracę na podstawie umowy o świadczenie usług w okresie od dnia 12 stycznia 2011 r. do dnia 13 stycznia 2011 r. na rzecz płatnika składek.
W działaniu organów rozstrzygających w niniejszej sprawie Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno, gdy idzie o ustalenie jej stanu faktycznego, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętych rozstrzygnięć, a ich argumentacja jest jasna i wyczerpująca.
W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowanym i rozstrzygnięcia, czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżący, umową o dzieło, która nie daje podstaw do objęcia uczestnika postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też, zgodnie ze stanowiskiem organów NFZ i ZUS, jest to umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
W ocenie Sądu, organy NFZ poczyniły prawidłowe założenie, że umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług odróżnia to, że umowa o świadczenie usług sprowadza się do wykonania faktycznej usługi, konkretnej czynności czy też zespołu czynności, które nie muszą jednak zmierzać do osiągnięcia rezultatu.
Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2 (Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym), że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą. ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c ). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przedmiotem spornej umowy było, jak prawidłowo ustalił organ, przygotowanie i przeprowadzenie szkolenia dla wybranych pracowników Urzędu Miejskiego z zakresu instrukcji kancelaryjnej po nowelizacji, zgodnie z załączonym programem szkolenia. W § 2 umowy zawarto stwierdzenie, że szkolenie w wymiarze 10 godzin przeprowadzone zostanie w gmachu Urzędu Miejskiego w dwóch turach po 5 godzin, w dniach: 12 stycznia 2011 r. w godzinach 9-14 oraz 13 stycznia 2011 r. w godzinach 9-14. § 3 umowy regulował kwestie wynagrodzenia, wskazując, że z tytułu przeprowadzenia szkolenia wykonawca otrzyma wynagrodzenie w wysokości 1 300 złotych brutto. Zamawiający ma dokonać wypłaty wynagrodzenia po przeprowadzeniu całości szkolenia w terminie 14 dni od dnia przedstawienia rachunku na wskazane w treści umowy konto. Wykonawca nie może powierzyć wykonania zobowiązań wynikających z niniejszej umowy innym podmiotom bez pisemnej zgody zamawiającego.
Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, iż tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy - niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (publ. orzeczenia.nsa.gov.pl).
Analizując treść spornej umowy oraz wyjaśnienia strony skarżącej podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższą umowę do umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Sąd nie znalazł podstaw do przyjęcia, że przedmiotem badanej umowy był wykład naukowy wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła. Zakresem szkolenia objęto informacje powszechnie dostępne które nie mogą zostać potraktowane jako rodzaj specjalistycznej, monotematycznej wiedzy. Sąd nie kwestionuj przy tym kwalifikacji, czy też osobistych predyspozycji zainteresowanego, jako osoby prowadzącej szkolenie. Nie zgadza się natomiast ze stanowiskiem strony skarżącej, że w badanym przypadku, przeprowadzając szkolenie wykonawca wytworzył jakieś dzieło. Jak słusznie wskazuje organ, czym innym jest wytworzenie dzieła np. opracowanie jakiejś nowatorskiej koncepcji naukowej i utrwalonej np. w artykule naukowym, czy książce na dany temat (rezultat jednorazowy), a czymś innym przeprowadzenie wykładów w ramach szkolenia na dany temat.
W ocenie Sądu, edukacyjny i dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje charakter prawny umowy, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie szkoleń, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu.
Odnosząc się do twierdzenia strony skarżącej, że realizacja umowy zmierzała do wytworzenia określonego rezultatu pracy (dzieła), które miało charakter materialny (przygotowanie opracowania jak postępować z dokumentacją tradycyjną i elektroniczną w urzędach administracji publicznej z uwagi na zmianę przepisów kancelaryjno-archiwalnych), Sąd podkreśla, że z treści umowy nie wynika, aby wolą stron było położenie akcentu na przygotowanie materiałów szkoleniowych. Treść umowy pomija powyższą kwestę poza stwierdzeniem "zgodnie z załączonym programem szkolenia". Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie (m.in. protokół kontroli ZUS w części dotyczącej zainteresowanego, załączony rachunek do umowy, kserokopia opracowania, wydruk prezentacji) nie potwierdza argumentacji strony. W treści umowy nie sprecyzowano sposobu wykonania "autorskich materiałów szkoleniowych" co uniemożliwia weryfikację wyniku umowy pod kątem ewentualnych wad. Wbrew twierdzeniom strony uznać należy, że wykonanie spornej umowy związane jest raczej z określonym w treści § 1 przedmiotem umów w postaci "przeprowadzenia szkolenia", a co za tym idzie ewentualny materiał szkoleniowy stanowi jedynie składową wykonanej usługi i powinien być traktowane jako materiał pomocniczy przydatny przy jego przeprowadzeniu.
W treści badanych umów brak jest uregulowań dotyczących kwestii odpowiedzialności zainteresowanego za ewentualne wady "dzieła". Słusznie podnosi organ, że na gruncie badanych umów kwestia odpowiedzialności zainteresowanego leży ewidentnie po stronie płatnika składek, który zleciwszy wykonanie pracy, ponosi odpowiedzialność za błędne informacje lub ich brak, przekazane pracownikom Urzędu Miejskiego ponosząc odpowiedzialność za rezultat ich pracy.
Z powyższych względów Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa o prowadzenie szkolenia, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych.
W ocenie Sądu, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornej umowy zaliczając ją do umowy o świadczenie usług, a zatem w sprawie nie doszło do naruszenia art. 627-646 i art. 734-750 k.c., jak również art. 3531 k.c. Zaklasyfikowanie spornej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego.
W konsekwencji w niniejszej sprawie nie doszło również do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle tego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowej umowy o świadczenie usług, zawartej ze stroną skarżącą.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, działając na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302), skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło