VI SA/Wa 1089/13

WyrokWSA w Warszawie2013-10-02

Skład orzekający: Zbigniew Rudnicki, Piotr Borowiecki, Andrzej Wieczorek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia patentu na wynalazek z uwagi na brak poziomu wynalazczego (nieoczywistość), uwzględniając przy tym właściwie europejską wykładnię przepisów i praktykę Europejskiego Urzędu Patentowego?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, stwierdzając, że Urząd Patentowy RP nie zastosował się w pełni do oceny prawnej i wskazań Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartych w poprzednim wyroku. Organ nie uwzględnił w wystarczającym stopniu europejskiej wykładni przepisów dotyczących zdolności patentowej oraz praktyki Europejskiego Urzędu Patentowego, szczególnie w zakresie oceny przesłanki nieoczywistości rozwiązania, koncentrując się nadmiernie na środkach technicznych, a nie na problemie, który wynalazek miał rozwiązać.
Stan faktyczny
Spółka K. N.V. z Holandii złożyła wniosek o udzielenie patentu na wynalazek związany ze sposobem generowania i ponownego zsynchronizowania skompresowanego sygnału danych wideo. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia patentu, uznając wynalazek za oczywisty w świetle stanu techniki. Po postępowaniu odwoławczym i kasacyjnym, sprawa wróciła do ponownego rozpatrzenia przez Urząd Patentowy, który ponownie wydał decyzję odmowną. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym niezastosowanie się do wiążącej oceny prawnej NSA.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2013 r. nr [...]. Stwierdził, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu. Zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej kwotę 1617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Zbigniew Rudnicki Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 18 września 2013 r. sprawy ze skargi K. z siedzibą w E., Holandia na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia patentu na wynalazek 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej K. z siedzibą w E., Holandia kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] lutego 2013 r., nr [...], Urząd Patentowy RP - po rozpatrzeniu wniosku spółki K. N.V. z siedzibą w E. w Holandii (dalej także: "skarżąca spółka" lub "strona skarżąca") o ponowne rozpatrzenie sprawy - utrzymał mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] maja 2009 r., nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia patentu na wynalazek pod pierwotnym tytułem: "[...]". Zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu [...] lutego 2001 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynęło zgłoszenie wynalazku oznaczonego nr [...], dokonane przez skarżącą spółkę K. N.V. z siedzibą w E. w Holandii. Zawiadomieniem z dnia [...] czerwca 2007 r. Urząd Patentowy RP poinformował skarżącą spółkę, że przedmiot zgłoszenia [...] pt. "[...]", w części dotyczącej sposobu określonego zastrzeżeniami patentowymi nr 1 i nr 3, nie stanowi rozwiązania o charakterze technicznym w kategorii sposobu, stosownie do art. 10 i art. 26 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości (t.j. Dz. U. z 1993 r. Nr 26, poz. 117 ze zm. - dalej także: "u.o.w."), mającego zastosowanie w niniejszej sprawie na podstawie przepisu art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 Nr 119, poz. 1117 ze zm. - dalej także: "p.w.p."), natomiast w części dotyczącej urządzenia, określonego zastrzeżeniami patentowymi nr 2 i nr 4 - nie został przedstawiony w sposób dostatecznie ujawniający wszystkie istotne dane potrzebne do jego zrealizowania, stosownie do art. 26 u.o.w. W odpowiedzi na powyższe zawiadomienie skarżąca spółka pismem z dnia [...] października 2007 r. stwierdziła, że zastrzegany sposób dotyczy ponownej synchronizacji sygnałów elektrycznych. Zdaniem strony skarżącej, wynalazek dotyczy sygnałów, w szczególności elektrycznych niosących informację opisującą punkty, z których urządzenie odtwarzające tworzy obraz. Skarżąca spółka poinformowała także, że tytuł wynalazku uległ zmianie na: "[...]". Strona skarżąca zaznaczyła ponadto, że dostosuje opis patentowy do aktualnej wersji zastrzeżeń. Zawiadomieniem z dnia [...] października 2007 r. Urząd Patentowy RP poinformował zgłaszającego, że przedmiot zgłoszenia [...] nie spełnia wymogów przepisów art. 10 i art. 26 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości w zw. z art. 315 ust. 3 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej, albowiem w sposób oczywisty wynika ze stanu techniki w kategorii sposobu, nie stanowi rozwiązania o charakterze technicznym w części zgłoszenia dotyczącej skompresowanego sygnału danych wideo oraz nie został ujawniony w kategorii urządzenia. Ponadto, zdaniem organu, przedmiot zgłoszenia patentowego w części dotyczącej urządzeń pt. "[...] " oraz "[...] " określonych zastrzeżeniami patentowymi nr 3-4 z dnia [...] października 2007 r. nie został przedstawiony w sposób dostatecznie ujawniający wszystkie istotne dane potrzebne do jego zrealizowania, w części dotyczącej wynalazku w kategorii sposób pt: "[...]" określonego zastrzeżeniem nr 1 z dnia [...] września 2007 r. oraz "[...]" określonego zastrzeżeniem nr 2 z dnia [...] września 2007 r. nie spełnia wymogu nieoczywistości stosownie do art. 10 u.o.w., natomiast w części dotyczącej "[...]" określonego zastrzeżeniem nr 5 nie stanowi rozwiązania o charakterze technicznym ze względu na brak technicznego rozwiązania. W ww. zawiadomieniu UP RP, odnosząc się do sposobów określonych zastrzeżeniami patentowymi nr 1 i 2 z dnia [...] lutego 2008 r. - podał, że w artykule pt: "[...]" (WCNC. IEEE WIRELESS COMMUNICATIONS AND NETWORKING CONFERENCE, 21 September 1999 (1999-09-21), BRAILEAN J.) opisano narzędzia (procedury) zabezpieczania przed błędami transmisji danych w formacie MPEG-4, które opierają się na stosowaniu słowa synchronizacyjnego, mającego cechy zbieżne ze słowem stosowanym w sposobie według zastrzeżenia nr 1 - 2, a mianowicie, że jest ono unikalne i odróżnialne od wszystkich słów kodowych VLC oraz przypadkowej zawartości obrazu i służy do wyodrębnienia początku nowego pakietu wideo oraz strumienia danych. Natomiast w opisie zgłoszenia patentowego nr E[...] ujawniono sposób wybierania optymalnego słowa resynchronizującego (stosowanego w skompresowanym sygnale MPEG-4) ze względu na kryterium Hamminga, przy czym sposób ten polega na wyszukaniu słowa spośród grupy 2R słów o zadanej długości R o maksymalnej odległości Hamminga od wszystkich innych słów tej samej długości, które mogą się pojawić w strumieniu danych wyznaczonym na podstawie tablic VLC. W powołanym opisie podano również, że w przypadku, gdy wszystkie słowa o długości R mają odległość Hamminga od możliwego wzoru strumienia danych równą 0. to długość słowa R należy zwiększyć. Zastosowanie słowa ponownego zsynchronizowania zawierające, co najmniej 17 kolejnych zer poprzedzających 1 (w miejsce dotychczas stosowanego słowa zawierającego 16 kolejnych zer poprzedzających 1, co podaje sam zgłaszający we fragmencie opisu dotyczącym stanu techniki) do ponownego zsynchronizowania skompresowanego sygnału wideo i jednocześnie wprowadzenie tego słowa do skompresowanego sygnału wideo, zdaniem Urzędu, jest wynikiem rutynowego dla znawcy z dziedziny kodowania/dekodowania sygnałów doboru struktury słowa kodowego (przy uwzględnieniu przesłanek znanych z powołanych wyżej dokumentów) przy użyciu ekwiwalentnych środków, pełniących swoje funkcje zgodnie z przeznaczeniem, co daje efekt oczekiwany, stosowanie do przyjętych a priori założeń projektowych, a zatem oczywisty dla wspomnianego znawcy. Urząd Patentowy RP, odnosząc się do urządzeń stwierdził, że sformułowania przedstawione w zastrzeżeniach nr 3 i 4 z dnia [...]. października 2007 r. nie podają elementów konstrukcyjnych kodera, a jedynie jego funkcjonalne dostosowanie do odbioru skompresowanego sygnału wideo, natomiast odnosząc się do skompresowanego sygnału danych wideo stwierdził, że przedstawione rozwiązanie nie nadaje się do opatentowania. Pismem z dnia [...] lutego 2008 r. skarżąca spółka ograniczyła wersję zgłoszeń patentowych do trzech wynalazków, a mianowicie "[...] ", "[...]" i "[...]" oraz poinformowała organ, że nie zgadza się z jego zarzutami. Zawiadomieniem z dnia [...] maja 2008 r. Urząd Patentowy RP poinformował stronę skarżącą, że po przeanalizowaniu nowej wersji zastrzeżeń patentowych podtrzymał dotychczasowe stanowisko, że przedmiot zgłoszenia patentowego [...]: 1) w części dotyczącej wynalazków w kategorii sposób pt.: a) "[...]" określonego zastrzeżeniem nr 1 zgłoszenia z dnia [...] lutego 2008 r., b) "[...]" określonego zastrzeżeniem nr 2 z dnia 22 lutego 2008 r. - nie spełnia wymogu nieoczywistości stosownie do art. 10 u.o.w. mającego zastosowanie na podstawie przepisu art. 315 ust. 3 p.w.p.; 2) w części dotyczącej wynalazku pt: c) "[...]" określony zastrzeżeniem nr 3 zgłoszenia z dnia [...] lutego 2008 r. - nie spełnia wymogów art. 10 u.o.w. ze względu na brak technicznego rozwiązania. Pismem z dnia [...] września 2008 r. skarżąca spółka ustosunkowała się do ww. zawiadomienia organu z dnia [...] maja 2008 r. Strona wystąpiła jednocześnie z prośbą do organu o dokonanie oceny zdolności patentowej niniejszego zgłoszenia. Decyzją z dnia [...] grudnia 2008 r. Urząd Patentowy RP umorzył postępowanie w części dotyczącej rozwiązań w kategorii urządzenia, określonych zastrzeżeniami patentowymi nr 3-4 z dnia [...] października 2007 r. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego, Urząd Patentowy RP - działając na podstawie art. 10 u.o.w. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p - decyzją z dnia [...] maja 2009 r., nr [...], odmówił udzielania patentu na przedmiot zgłoszenia nr [...] pt.: "[...]" określony zastrzeżeniami patentowymi nr 1-3 zgłoszenia z dnia [...] lutego 2008 r. Pismem z dnia [...] lipca 2009 r. skarżąca spółka złożyła wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, wnosząc o uchylenie w całości w/w decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] maja 2009 r. odmawiającej udzielenia patentu na wynalazek. Ponadto skarżąca wniosła o przeprowadzenie rozprawy i nadesłała przeredagowaną wersję zastrzeżeń patentowych ograniczonych do dwóch wynalazków w kategorii sposobu tj.: pt.: "[...] " (nr 1) oraz "[...]" (nr 2). Decyzją z dnia [...] stycznia 2010 r. Urząd Patentowy RP umorzył postępowanie w części dotyczącej "[...]", a następnie, działając na podstawie art. 136 k.p.a. w związku z art. 244 ust. 1 p.w.p. - przeprowadził postępowanie uzupełniające. Pismem z dnia [...] czerwca 2010 r. UP RP poinformował skarżącą, że przedmiot zgłoszenia określony zastrzeżeniami patentowymi nr 1 i nr 2 z dnia [...] lipca 2009 r. nie spełnia wymogu nieoczywistości. Organ powołał się na artykuł pt.: "[...]" (WCNC. IEEE WIRELESS COMMUNICATIONS AND NETWORKING CONFERENCE, 21 September 1999 (1999-09-21), BRAILEAN J.), w którym opisano narzędzia (procedury) zabezpieczania przed błędami transmisji danych w formacie MPEG-4, które opierają się na stosowaniu słowa synchronizacyjnego, mającego cechy zbieżne ze słowem stosowanym w sposobie według zastrzeżenia nr 1 - 2, a mianowicie, że jest ono unikalne i odróżnialne od wszystkich słów kodowych VLC oraz przypadkowej zawartości obrazu i służy do wyodrębnienia początku nowego pakietu wideo oraz strumienia danych. Natomiast w opisie zgłoszenia patentowego nr [...] ujawniono sposób wybierania optymalnego słowa resynchronizującego (stosowanego w skompresowanym sygnale MPEG-4) ze względu na kryterium Hamminga, przy czym sposób ten polega na wyszukaniu słowa spośród grupy 2R słów o zadanej długości R o maksymalnej odległości Hamminga od wszystkich innych słów tej samej długości, które mogą się pojawić w strumieniu danych wyznaczonym na podstawie tablic VLC. W powołanym opisie podano również, że w przypadku, gdy wszystkie słowa o długości R mają odległość Hamminga od możliwego wzoru strumienia danych równą 0. to długość słowa R należy zwiększyć. Zastosowanie słowa ponownego zsynchronizowania zawierające, co najmniej 17 kolejnych zer poprzedzających 1 (w miejsce dotychczas stosowanego słowa zawierającego 16 kolejnych zer poprzedzających 1, co podaje sam zgłaszający we fragmencie opisu dotyczącym stanu techniki) do ponownego zsynchronizowania skompresowanego sygnału wideo i jednocześnie wprowadzenie tego słowa do skompresowanego sygnału wideo, zdaniem Urzędu, jest wynikiem rutynowego dla znawcy z dziedziny kodowania/dekodowania sygnałów doboru struktury słowa kodowego (przy uwzględnieniu przesłanek znanych z powołanych wyżej dokumentów) przy użyciu ekwiwalentnych środków, pełniących swoje funkcje zgodnie z przeznaczeniem, co daje efekt oczekiwany, stosowanie do przyjętych a priori założeń projektowych, a zatem oczywisty dla wspomnianego znawcy. W ocenie organu znalezienie kombinacji słów VLC, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa resynchronizującego sprowadza się jedynie do analizy wszystkich możliwych postaci wektora ruchy, którą można wykonać przy użyciu odpowiedniego oprogramowania i typowych reguł logiki. Zdaniem organu - znawca z dziedziny, po wykryciu takiej kombinacji słów, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa synchronizującego, wykonałby odpowiednią analizę, wykryłby błąd desynchronizacji i wprowadziłby do słowa ponownego zsynchronizowania dodatkowe zero, co w konsekwencji – w ocenie organu – doprowadziłoby do otrzymania rozwiązania według przedmiotowego zgłoszenia. W ocenie organu zaproponowane rozwiązanie (zwiększona długość słowa) różni się od słowa synchronizującego znanego z powołanego stanu techniki jedynie z części dotyczącej ilości zer, wynikającej z kryterium odległości Hamminga. Organ zauważył, że twórcy standardu MPEG-4 zaproponowali sygnał słowa ponownego zsynchronizowania, który zawiera reprezentację co najmniej 16 kolejnych zer nie będąc świadomym tego, że mogą pojawić się kombinacje słów, które doprowadzą do błędnej resynchronizacji. Organ wyraził przypuszczenie, że gdyby taki problem pojawił się np. na etapie przeprowadzanych doświadczeń, to po jego wykryciu, znawcy wprowadziliby oczywistą poprawkę zwiększającą długość słowa ponownego zsynchronizowania do co najmniej 17 kolejnych zer bez dodatkowej inwencji twórczej. Zdaniem organu przeprowadzenie rozprawy było bezcelowe, gdyż w sprawie nie zachodziła konieczność dodatkowych wyjaśnień. W piśmie z dnia [...] czerwca 2010 r. strona skarżąca wskazała, że założenia, jakie przedstawił Urząd Patentowy RP - są bezpodstawne, ponieważ w czasie, w którym dokonano wynalazku, żaden z ekspertów, który pracował w tamtym czasie nad specyfikacją standardu MPEG-4 nie wykrył ani problemu z resynchronizacją ani powodu tego problemu. Nie zgodził się także, iż odkrycie kombinacji słów VLC potrafiących wygenerować fałszywy sygnał resynchronizacji może zostać wykonane przy użyciu odpowiedniego oprogramowania i typowych reguł logiki. Odnosząc się zaś do dokumentu "[...]" (WCNC. IEEE WIRELESS COMMUNICATIONS AND NETWORKING CONFERENCE, 21 September 1999 (1999-09-21), BRAILEAN J.) skarżąca spółka stwierdziła, że cechy słowa synchronizacyjnego ujawnione w tym dokumencie nie mają żadnego związku z cechami słowa według przedmiotowego zgłoszenia, a przedstawiona w zgłoszeniu [...] postać słowa resynchronizacji jest różna od postaci słowa synchronizacji według przedmiotowego zgłoszenia, ponieważ słowo synchronizacji z dokumentu [...] jest krótsze o jeden bit 0 od słowa określonego zastrzeżeniami według przedmiotowego zgłoszenia. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] września 2010 r., nr [...], utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] maja 2009 r. o odmowie udzielenia patentu. W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że argumenty podane przez zgłaszającego we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy nie świadczą o tym, że przedmiot zgłoszenia [...] spełnia wymóg nieoczywistości w świetle stanu techniki wskazanego przez Urząd Patentowy w zawiadomieniu z dnia [...] października 2007 r. Organ wskazał, że przesłanką do postawienia zarzutu braku nieoczywistości rozwiązania jest fakt zbieżności przynajmniej niektórych istotnych cech przedmiotu zgłoszenia z cechami rozwiązań według wskazanych przez Urząd dokumentów, należących do stanu techniki. Przy czym, zdaniem organu, nie jest istotne, że każde z przeciwstawionych rozwiązań różni się w jakiejś mierze od przedmiotu zgłoszenia [...], gdyż Urząd Patentowy RP nie postawił zarzutu braku nowości spornego rozwiązania, lecz zarzut niespełnienia wymogu nieoczywistości. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, rozwiązanie polegające na zwiększeniu znanego ze stanu techniki słowa synchronizacyjnego o długości 16 zer na słowo synchronizacyjne o długości 17 zer poprzedzających jedynkę jest jedynie wynikiem rutynowego postępowania znawcy, który po wykryciu błędu i zapoznaniu się z przytoczonym stanem techniki zwiększyłby znane słowo synchronizacyjne o długości 16 zer poprzedzających jedynkę do nowej długości 17 zer poprzedzających jedynkę. Organ uznał, że znalezienie kombinacji słów VLC, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa resynchronizującego, sprowadza się jedynie do analizy wszystkich możliwych postaci wektora ruchu, którą można wykonać dysponując wiedzą ze stanu techniki. Znawca z dziedziny, po wykryciu takiej kombinacji słów, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa resynchronizującego, wykonałby, w ocenie organu odpowiednią analizę, wykryłby błąd resynchronizacji i wprowadziłby do słowa ponownego zsynchronizowania dodatkowe zero, co w konsekwencji doprowadziłoby do otrzymania rozwiązania według przedmiotowego zgłoszenia Ponadto, zdaniem organu, nietrafna jest argumentacja zgłaszającego jakoby o nieoczywistości przedmiotowego rozwiązania świadczył fakt, że żaden ze znawców w dacie zgłoszenia nie znał postaci słowa kodowego wektora ruchu i nie doszedłby do rozwiązania według wynalazku bez dokonania dodatkowej inwencji twórczej polegającej na analizie możliwych postaci wektora ruchu i sprawdzenia ich pod kątem możliwości wygenerowania błędnej synchronizacji. Postać słowa kodowego wynika z zakodowanej treści i w przypadku, gdy liczba kombinacji słów kodowych jest zbyt duża na przeprowadzenie krótkich testów to zaistniałe nieprawidłowości mogą pojawić się dopiero w trakcie stosowania wynalazku. W świetle powyższego Urząd Patentowy RP stwierdził, że kwestionowana długość słowa synchronizacyjnego jest w pełni możliwa do przewidzenia dla znawcy przedmiotu na podstawie przytoczonych materiałów przeciwstawnych i wynika w sposób oczywisty z dotychczasowego stanu techniki. Konkludując, Urząd Patentowy RP uznał, że przedmiot zgłoszenia w części dotyczącej wynalazku w kategorii sposobu pt "Sposób generowania i ponownego zsynchronizowania skompresowanego sygnału danych wideo" jest rozwiązaniem oczywistym. W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, K. N.V., Holandia, wniosła o uchylenie obu spornych decyzji Urzędu Patentowego RP oraz zasądzenie kosztów postępowania. Strona skarżąca zarzuciła organowi: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: - art. 10 ustawy o wynalazczości, mającej zastosowanie na podstawie art. 315 ust 3 p.w.p. - poprzez: a) nieprawidłową wykładnię pojęcia nieoczywistości rozwiązania - polegającą na uznaniu przez Urząd, że stosując to pojęcie przy badaniu przedmiotu zgłoszenia nie należy brać pod uwagę tego, jaki charakter ma problem, którego rozwiązanie zostanie zaproponowane przez zgłoszony do opatentowania wynalazek i w jakich okolicznościach problem ten został dostrzeżony oraz, że należy oprzeć się jedynie na charakterze zaproponowanych w wynalazku środków do rozwiązania tego problemu z pominięciem oceny charakteru problemu, którego rozwiązanie zostanie zaproponowane przez zgłoszony do opatentowania wynalazek; b) nieprawidłową wykładnię pojęcia nieoczywistości rozwiązania - polegającą na uznaniu tożsamości pojęć "znawca z dziedziny", którego zdolności wynalazcze powinny służyć do oceny oczywistości zgłoszonego wynalazku ora z "ekspert z danej dziedziny", podczas gdy pomiędzy tymi pojęciami istnieje zasadnicza różnica dotycząca poziomu wiedzy i zdolności wynalazczych osób, które te pojęcia definiują i w konsekwencji przyjęcie, że zgłoszony wynalazek jest rozwiązaniem oczywistym w świetle zastanego stanu techniki w dacie pierwszeństwa wynalazku. 2) naruszenie przepisów postępowania, tj.: - art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. - poprzez brak wszechstronnego i dokładnego zbadania wszystkich okoliczności sprawy i w konsekwencji wydanie rozstrzygnięcia w oparciu o błędne założenia natury faktycznej i prawnej; - art. 84 § 1 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. - poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji zaniechanie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego w sytuacji, gdy organ miał trudności z oceną stanu faktycznego sprawy, którego prawidłowa ocena wymagała wiadomości specjalnych, w szczególności w zakresie ustalenia kwestii oczywistości problemu, jakiego rozwiązanie zostało zaproponowane przez skarżącego w zgłoszonym do opatentowania wynalazku; - art. 89 § 2 k.p.a. w zw. z art. 244 ust. 13 i art. 252 p.w.p. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w sprawie nie ma konieczności przeprowadzenia rozprawy z uwagi na fakt, że nie zachodzi potrzeba składania dodatkowych wyjaśnień. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 28 lutego 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 2291/10, oddalił skargę spółki K. N.V. z siedzibą w E. w Holandii. W uzasadnieniu wydanego wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że zastrzeżenia patentowe wskazują, że przedmiotem spornego wynalazku był sposób wybierania optymalnego słowa resynchronizującego, (stosowanego w skompresowanym sygnale MPEG-4) ze względu na kryterium Hamminga, przy czym sposób ten polega na wyszukaniu słowa spośród grupy 2R słów o zadanej długości R o maksymalnej odległości Hamminga od wszystkich innych słów tej samej długości, które mogą się pojawić w strumieniu danych wyznaczonym na podstawie tablic VLC. W powołanym opisie podano, że w przypadku, gdy wszystkie słowa o długości R mają odległość Hamminga od możliwego wzoru strumienia danych równą 0, to długość słowa, R należy zwiększyć. W ocenie Sądu I instancji, Urząd Patentowy RP prawidłowo wywiódł, że zwiększenie długości słowa ponownego zsynchronizowania do co najmniej 17 kolejnych zer poprzedzających 1 (w miejsce stosowanego słowa zawierającego 16 kolejnych zer poprzedzających 1) do ponownego zsynchronizowania skompresowanego sygnału wideo i jednocześnie wprowadzenie tego sygnału do skompresowanego sygnału wideo, jest wynikiem rutynowego dla znawcy z dziedziny kodowania/dekodowania sygnałów doboru struktury słowa kodowego przy użyciu ekwiwalentnych środków, pełniących swoje funkcje zgodnie z przeznaczeniem, co daje efekt oczekiwany, stosowanie do przyjętych założeń projektowych, a zatem oczywisty dla znawcy. Zdaniem WSA, znalezienie kombinacji słów VLC, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa resynchronizującego sprowadza się do analizy wszystkich możliwych postaci wektora ruchu, którą można wykonać przy użyciu odpowiedniego oprogramowania i typowych reguł logiki. Sąd uznał, że znawca z dziedziny po wykryciu takiej kombinacji słów, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa resynchronizującego, wykonałby odpowiednią analizę, wykryłby błąd resynchronizacji i wprowadziłby do słowa ponownego zsynchronizowania dodatkowe zero, co w konsekwencji doprowadziłoby do otrzymania rozwiązania według przedmiotowego zgłoszenia. W ocenie Sądu I instancji, zaproponowane rozwiązanie różni się od słowa synchronizującego znanego z powołanego stanu techniki jedynie w części dotyczącej ilości zer, wynikającej z kryterium odległości Hamminga. Sąd stwierdził, że twórcy standardu MPEG-4 zaproponowali sygnał słowa ponownego zsynchronizowania, który zawiera reprezentację co najmniej 16 kolejnych zer, nie będąc świadomym tego, że mogą pojawić się kombinacje słów, które doprowadzą do błędnej resynchronizacji. Sąd zgodził się z organem, że gdyby taki problem pojawił się wcześniej, to po jego wykryciu, znawcy wprowadziliby poprawkę zwiększającą długość słowa ponownego zsynchronizowania do co najmniej 17 kolejnych zer, bez dodatkowej inwencji twórczej. Zatem zarzut braku nieoczywistości rozwiązania (określonego zastrzeżeniami patentowymi) stanowi fakt zbieżności cech przedmiotu zgłoszenia z cechami rozwiązania należącego do stanu techniki. Tym samym, zdaniem Sądu prawidłowa jest ocena, że ujawnione rozwiązanie nie spełnia wymogu nieoczywistości zawartego w art. 10 u.o.w. WSA w Warszawie podkreślił, że korzystanie przez Urząd Patentowy RP z opinii biegłych może mieć incydentalny charakter z uwagi na specyfikę samego organu i specyfikę postępowania. Sąd uznał, że niezasadne i naruszające zasadę sprawnego i szybkiego działania byłoby powoływanie specjalistów dla stwierdzenia okoliczności, co do której organ rozstrzygający nie miał wątpliwości, a jego znawstwo przedmiotu było wystarczające. Odnosząc się natomiast do zarzutu nie przeprowadzenia rozprawy przy ponownym rozpoznawaniu sprawy, Sąd stwierdził, że nie zostało wykazane, iż omawiane uchybienie procesowe mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a zatem nie mogło stanowić podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji. Od powyższego wyroku WSA w Warszawie z dnia 28 lutego 2011 r. skarżąca spółka K. N.V., reprezentowana przez pełnomocników, wniosła skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wnosząc o uchylenie spornego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania, skarżąca spółka zarzuciła naruszenie zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności: a) naruszenie art. 134 p.p.s.a. w zw. z art. 10 u.o.w. - poprzez zaniechanie dokonania rzetelnej oceny zgodności z prawem dokonanej przez Urząd Patentowy interpretacji art. 10 u.o.w. w zakresie oceny nieoczywistości rozwiązania w konfrontacji ze stanowiskiem wyrażanym w tym zakresie przez skarżącą spółkę i w konsekwencji zaniechanie wyjaśnienia wątpliwości, jakie wystąpiły w przedmiotowej sprawie w tym zakresie, a także poprzez faktyczne zaniechanie rozpoznania istoty zarzutów podnoszonych przez skarżącą w skardze, a w następstwie tego oddalenie skargi; b) art. 141 § 4 p.p.s.a. - poprzez nieodniesienie się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów zgłoszonych przez skarżącą spółkę w skardze na decyzję Urzędu Patentowego, podczas gdy prawidłowe rozpoznanie tych zarzutów miało istotne znaczenie dla oceny prawidłowości zaskarżonej decyzji organu, co w konsekwencji prowadzi do braku możliwości dokonania rzetelnej kontroli instancyjnej zaskarżonego orzeczenia; c) art. 84 § 1 k.p.a. i art. 7 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. - poprzez ich nieprawidłową wykładnię, polegającą na przyjęciu, że do powołania biegłego przez organ administracji konieczne jest wskazanie, na czym miałyby polegać wiadomości specjalne biegłego; d) art. 145 § 1 ust. 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 10 u.o.w., mającej zastosowanie na podstawie art. 315 ust. 3 p.w.p. - poprzez faktyczne zaakceptowanie przez Sąd błędnej wykładni pojęcia nieoczywistości rozwiązania zaprezentowanego przez Urząd Patentowy a polegającej na uznaniu, przez organ, że: - stosując pojęcie nieoczywistości rozwiązania przy badaniu przedmiotu zgłoszenia nie należy brać pod uwagę tego, jaki charakter ma problem, którego rozwiązanie zostanie zaproponowane przez zgłoszony do opatentowania wynalazek, i w jakich okolicznościach problem ten został dostrzeżony; - należy oprzeć się jedynie na charakterze zaproponowanych w wynalazku środków do rozwiązania tego problemu z pominięciem oceny charakteru problemu, którego rozwiązanie zostało zaproponowane przez zgłoszony do opatentowania wynalazek; - tożsame są pojęcia "znawca z dziedziny", którego zdolności wynalazcze powinny służyć do oceny oczywistości zgłoszonego wynalazku oraz "ekspert z danej dziedziny", podczas gdy pomiędzy tymi pojęciami istnieje zasadnicza różnica dotycząca poziomu wiedzy i zdolności wynalazczych osób, które te pojęcia definiują i w konsekwencji błędne przyjęcie poglądu organu, że zgłoszony wynalazek jest rozwiązaniem oczywistym w świetle zastanego stanu techniki w dacie pierwszeństwa wynalazku i zaniechanie uwzględnienia skargi z dnia [...] października 2010 r., pomimo naruszenia przez Urząd Patentowy przy rozpatrywaniu przedmiotowej sprawy przepisów prawa materialnego; e) art. 151 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) p.p.s.a. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i oddalenie skargi z dnia [...] czerwca 2010 r. pomimo, że organ dopuścił się w ramach prowadzonego postępowania naruszenia przepisów prawa materialnego oraz procedury, które miało wpływ na wynik postępowania, co winno skutkować uwzględnieniem przez Sąd skargi. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej został rozbudowany zarzut naruszenia prawa materialnego, tj. art. 10 u.o.w., które polegało zdaniem skarżącej na nieprawidłowej wykładni pojęcia nieoczywistości rozwiązania podlegającego opatentowaniu. Ponadto, spółka podniosła, że Sąd nie uwzględnił w wykładni zagadnienia istoty i nieoczywistości problemu, jaki miał być rozwiązany przez zgłoszony wynalazek oraz pomieszał pojęcia "znawca z dziedziny" i "ekspert z danej dziedziny". Ponadto, strona skarżąca stwierdziła w skardze kasacyjnej, że z trójetapowego schematu stosowanego do oceny poziomu wynalazczego zarówno Urząd Patentowy RP, jak i Sąd zastosował jedynie pierwszy etap, a mianowicie określił najbliższy stan techniki. Zdaniem skarżącej spółki, nie został prawidłowo oceniony etap drugi, tj. określenie problemu, który powinien zostać rozwiązany oraz etap trzeci, tj. rozważenie, czy specjalista znający najbliższy stan techniki przy rozpatrywaniu problemu technicznego rozwiązywanego przez wynalazek, miałby możliwość bez dokonań twórczych, w sposób zawodowy i rutynowy dojść do zastrzeganego rozwiązania. Wyrokiem z dnia 19 kwietnia 2012 r., wydanym w sprawie sygn. akt II GSK 1140/11, Naczelny Sąd Administracyjny, uwzględniając skargę kasacyjną, uchylił zaskarżony wyrok WSA w Warszawie oraz uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] września 2010 r., nr [...]. W uzasadnieniu wyroku Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że za nieusprawiedliwiony należy uznać zarzut obejmujący naruszenie art. 134 p.p.s.a., gdyż skarżąca spółka nie wskazała konkretnej jednostki redakcyjnej tego przepisu, a mianowicie, czy formułując zarzut naruszenia chodziło jej o art. 134 § 1 czy § 2 p.p.s.a., a ponadto nie wykazała, czy to naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Za nieusprawiedliwiony, zdaniem NSA, uznać należało również zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny uznał ponadto, że nieuzasadniony jest ponadto zarzut skargi kasacyjnej obejmujący naruszenie przepisów art. 84 § 1 k.p.a. i art. 7 k.p.a. w związku z art. 252 p.w.p. NSA wyjaśnił, że podstawową zasadą w postępowaniu administracyjnym jest to, że postępowanie prowadzi organ odpowiednio wyspecjalizowany do prowadzenia konkretnego rodzaju spraw. Zdaniem NSA, treść art. 84 § 1 k.p.a., zgodnie, z którym w sytuacji, gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii, należy zatem rozumieć w ten sposób, że dowód z opinii biegłego można zastosować, jeżeli istnieje potrzeba pozyskania wiadomości wybiegających poza zwykłą rutynową działalność organu. NSA zwrócił uwagę, że zgodnie z art. 261 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w związku z art. 264 ust. 1 p.w.p. Urząd Patentowy RP wydaje decyzje w sprawach udzielania patentów poprzez swoich ekspertów. Sąd powołał się na definicję określenia "ekspert", która oznacza biegłego, rzeczoznawcę, specjalistę (W. Kopaliński "Słownik wyrazów obcych i zwrotów obcojęzycznych"). NSA zaznaczył, że w tym znaczeniu w każdym postępowaniu o udzieleniu patentu na wynalazek bierze udział biegły (ekspert) posiadający wiadomości specjalistyczne. Sąd podkreślił, że nie jest to jednak biegły w znaczeniu proceduralnym, a zatem nie jest osobą powołaną na biegłego przez organ orzekający. NSA zauważył, że ze wzajemnej relacji przepisów art. 261 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w zw. z art. 264 ust.1 p.w.p. i art. 252 cyt. ustawy wynika, iż powołanie w postępowaniu zgłoszeniowym biegłego w trybie art. 84 § 1 k.p.a. może nastąpić li tylko wtedy, gdy zaistnieje potrzeba pozyskania wiadomości specjalistycznych, którymi nie dysponuje ekspert wyznaczony do załatwienia sprawy patentowej, przy czym potrzeba ta ujawniła się już po ogłoszeniu o zgłoszeniu wynalazku. Sąd wskazał, że w myśl art. 45 ust. 3 p.w.p. w toku badania zgłoszenia Urząd Patentowy może, bez zgody zgłaszającego, zasięgać niezbędnych opinii. Osoby uczestniczące w przygotowaniu i wydawaniu opinii są obowiązane do nieujawniania danych dotyczących zgłoszenia. Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę, że zarówno art. 45 ust. 3 p.w.p., jak i art. 84 § 1 k.p.a. pozostawia do uznania organu ocenę konieczności zasięgnięcia opinii. To bowiem organ jest w stanie ocenić, czy posiadana przez niego wiedza jest niewystarczająca dla rozwiązania określonego problemu faktycznego, który pojawił się w sprawie, a którego rozwiązanie jest niezbędne dla jej rozstrzygnięcia. W ocenie NSA, skarżąca spółka nie wykazała, jakich okoliczności wymagałoby dopuszczenia dowodu z opinii biegłego oraz jaki to mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny, uchylając jednak sporny wyrok WSA w Warszawie oraz decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] września 2010 r. – stwierdził jednakże, iż usprawiedliwiony jest zarzut naruszenia art. 10 ustawy o wynalazczości poprzez przede wszystkim błędną wykładnię pojęcia nieoczywistości zgłoszonego przez spółkę rozwiązania. NSA, dokonując wykładni przepisu art. 10 u.o.w., stwierdził, że w celu ustalenia przesłanek zdolności patentowej, nie wystarczy - jak zrobił to Sąd I instancji - dokonać interpretacji analizowanego tekstu prawnego w świetle wybiórczo przywołanych poglądów doktryny i orzecznictwa, bez uwzględnienia podstawowych zasad wykładni operatywnej, a mianowicie obowiązku ustalenia źródła podstawy prawnej decyzji, stosowania prawa, jak też konieczności realizacji celu wykładni, którym jest odkodowanie normy prawnej, będącej podstawą działania Urzędu Patentowego RP w rozstrzyganej sprawie. W ocenie NSA, poprawnie odkodowana norma prawna stanowi punkt wyjścia do zidentyfikowania i zastosowania normy zindywidualizowanej i konkretnej. Tym wymaganiom, zdaniem NSA, nie sprostał ani Sąd I instancji, ani też Urząd Patentowy RP. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zasadny jest podnoszony w literaturze przedmiotu postulat jednolitej interpretacji przepisów dotyczących przesłanek zdolności patentowej w prawie polskim oraz na gruncie Konwencji monachijskiej o udzielaniu patentów europejskich, uwzględniając przy tym praktykę orzeczniczą Europejskiego Urzędu Patentowego. NSA wskazał, że za jednolitą interpretacją przesłanek zdolności patentowej wynalazku przemawia również fakt, że wynalazki podlegają w Polsce dwojakiego rodzaju ochronie, tj. na podstawie patentów wydanych przez Urząd Patentowy RP oraz przez Europejski Urząd Patentowy. Naczelny Sąd Administracyjny zauważył, że decyzja Urzędu Patentowego RP o odmowie udzielenia patentu na sporny wynalazek zgłoszony przez skarżącą spółkę zapadła dnia [...] maja 2009 r., a zatem sprawa o przyznanie ochrony toczyła się po akcesji Polski do Unii Europejskiej, tj. po przyjęciu Konwencji monachijskiej o udzielaniu patentów europejskich, dnia 1 marca 2004 r. Polska stała się stroną Konwencji. Zdaniem NSA, skoro zaś przyjęliśmy Konwencję monachijską, to musimy stosować prawo z całym dobrodziejstwem inwentarza, tj. z wykładnią pojęcia i przesłanek zdolności patentowej wynalazku, która się z tym łączy. Konwencja zaś tworzy Europejską Organizację Patentową, której organem stosującym prawo jest Europejski Urząd Patentowy. Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę, że normy prawne zawarte w ratyfikowanych umowach międzynarodowych, a więc również w Konwencji monachijskiej, stają się normami prawa wewnętrznego o charakterze powszechnie obowiązującym, albowiem przepis art. 91 ust. 1 Konstytucji RP stanowi, że ratyfikowana umowa międzynarodowa, po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, stanowi część krajowego porządku prawnego. NSA zauważył, że moc prawna tych umów jest niższa niż Konstytucji RP, niemniej mają one pierwszeństwo przed ustawą (art. 91 ust. 2 Konstytucji RP). W konsekwencji NSA uznał, że Urząd Patentowy RP, wydając decyzję we wskazanym wyżej kontekście normatywnym, miał obowiązek wszechstronnej analizy obowiązujących źródeł prawa, przy uwzględnieniu okoliczności braku normatywnego zróżnicowania przepisów określających przesłanki zdolności patentowej w ustawie o wynalazczości w odniesieniu do przepisów zarówno prawa własności przemysłowej, jak i Konwencji o udzielaniu patentów europejskich. Ma to, jak stwierdził NSA, istotne znaczenie, gdyż normatywna tożsamość cech konstytutywnych wynalazku (przesłanek zdolności patentowej) we wskazanych wyżej przepisach, nakłada na organ stosujący prawo obowiązek ich interpretowania w sposób jednolity, celem uniknięcia rozbieżności w stosowaniu prawa w identycznym bądź bardzo podobnym stanie faktycznym. Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę, że postulat zgodności interpretacyjnej ma istotne znaczenie w wymiarze ponadkrajowym, tj. w obszarze stosowania Konwencji monachijskiej, przy czym nie można pominąć poglądu, że w państwach związanych Konwencją, nie tylko należy dostosowywać prawo do postanowień Konwencji, ale należy również w maksymalny sposób brać pod uwagę praktykę Europejskiego Urzędu Patentowego i w zasadzie się do niej dostosować (zob. M. du Vall /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14A, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2012, s. 245). NSA podkreślił, że potrzeba jednolitości interpretacyjnej w analogicznych przypadkach była także kilkakrotnie wyrażana w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który począwszy od orzeczenia w sprawie Poseidon Chartering BV (C-3/04, pkt 16) jednolicie przyjmuje, że kiedy przepisy prawa krajowego dotyczące sytuacji o charakterze wyłącznie wewnętrznym są tożsame z przepisami prawa wspólnotowego, dla w szczególności uniknięcia dyskryminacji lub ewentualnego zakłócenia konkurencji niewątpliwie w interesie Wspólnoty jest, by w celu uniknięcia rozbieżności interpretacyjnych mogących powstać w przyszłości przepisy lub pojęcia przejęte z prawa wspólnotowego były interpretowane w sposób jednolity, niezależnie od warunków, w jakich mają zostać zastosowane (zob. także: wyrok w sprawie C 28/95 Leur Bloem, pkt 32; wyrok w sprawie C-217/05 Confederación Española de Empresarios de Estaciones de Servicio, pkt 20). Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił, że w świetle jej art. 10 wynalazkiem podlegającym opatentowaniu jest nowe rozwiązanie o charakterze technicznym, niewynikające w sposób oczywisty ze stanu techniki i mogące się nadawać do stosowania. Jak wynika z treści tego przepisu ustawodawca odstąpił od skonstruowania definicji wynalazku, poprzestając na określeniu przesłanek zdolności patentowej. Także w ustawie Prawo własności przemysłowej definicja wynalazku nie została określona, zaś wskazane w art. 24 przesłanki zdolności patentowej, jakkolwiek w warstwie tekstowej różniące się w stosunku do art. 10 ustawy o wynalazczości, pojęciowo pokrywają się, a ich znaczenie normatywne w istocie rzeczy nie różni się. Zgodnie z art. 24 p.w.p. patenty są udzielane - bez względu na dziedzinę techniki - na wynalazki, które są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania. Tak określone przesłanki zdolności patentowej odpowiadają - w warstwie normatywnej - przesłankom określonym w ustawie o wynalazczości. Sąd pokreślił, że przesłanki zdolności patentowej zostały ujednolicone w skali ponadkrajowej w porozumieniu strasburskim z 1963 r. o ujednoliceniu niektórych pojęć prawa patentowego materialnego, a następnie zostały przeniesione w szczególności do Konwencji monachijskiej. Na mocy zaś art. 27 Porozumienia TRIPS te same przesłanki zostały przyjęte w skali globalnej. Zdaniem NSA, Sąd I instancji nie odniósł się do argumentacji podniesionej przez skarżącą spółkę w skardze z dnia [...] maja 2008 r. NSA stwierdził, że rozważania Sądu I instancji skoncentrowały się na omówieniu "charakteru technicznego" oraz kryterium braku nieoczywistości rozwiązania podlegającego opatentowaniu, a więc na dokonaniu wykładni art. 10 ustawy o wynalazczości, jednakże Sąd I instancji nie dokonał tego w sposób prawidłowy opierając się w tym zakresie jedynie na poglądach wyrażanych przez przedstawicieli doktryny i nie uwzględniając doktryny i orzecznictwa sądowego państw europejskich. Naczelny Sąd Administracyjny uznał w tej sytuacji, że Sąd I instancji pominął również podnoszoną przez stronę skarżącą kwestię naruszenia przez Urząd, stosujący zawężającą wykładnię art. 10 u.o.w., przepisów międzynarodowych, jak również nie odniósł się rzeczowo do zagadnienia konieczności zastosowania wykładni dynamicznej omawianego przepisu. Naczelny Sąd Administracyjny w konsekwencji zwrócił także uwagę, że przy interpretacji przepisów regulujących przesłanki zdolności patentowej, tj. art. 10 u.o.w. należy przyjmować w maksymalnym stopniu ich europejską wykładnię, korzystając przede wszystkim z dorobku praktyki Europejskiego Urzędu Patentowego wyrażonej w tzw. "Wytycznych EUP" (Guidelines:http://www.european-patent-office.org/legal/gui_lines/e/index.htm; por. E. Nowińska, U. Romińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, wyd. 5, Warszawa 2011, s. 30). Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że ani Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku, ani Urząd Patentowy RP nie odnieśli się do powołanych przez skarżącą spółkę decyzji Europejskiego Urzędu Patentowego, wytycznych EUP, jak również do poglądów przedstawicieli doktryny zagranicznej przytoczonych przez stronę. Zdaniem NSA, te braki dotyczące uzasadnienia wyroku Sądu I instancji mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny zauważył, że zagadnienie poziomu wynalazczego (braku oczywistości), wynikającego dla danego rozwiązania, nie z samych środków zastosowanych w rozwiązaniu, a wynikającego z postawionego problemu, było rozważane niejednokrotnie w orzecznictwie EUP. Sąd II instancji wskazał, że w tym zakresie została wypracowana cała linia orzecznicza, której poświęcony został rozdział 8.10. publikacji pt. "Case Law of the Boards of Appeal (Fifth Edition 2006)", którą zacytowała w uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca spółka. NSA doszedł do przekonania, że Sąd I instancji - podobnie jak Urząd Patentowy RP - nie zachował prawidłowej kolejności analizy przesłanek zdolności patentowej zgłoszonego rozwiązania. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, zarówno Sąd I instancji, jak i Urząd Patentowy RP wadliwie skoncentrował się przede wszystkim na rozważaniach dotyczących jedynie kryterium nieoczywistości rozwiązania, powtarzając w dużej mierze stanowisko Urzędu Patentowego w tym zakresie. Naczelny Sąd Administracyjny wyjaśnił, że z wykładni art. 10 ustawy o wynalazczości wynika, że zgłoszone rozwiązanie spełnia wymogi zdolności patentowej, jeżeli: a) stanowi rozwiązanie o charakterze technicznym, b) jest rozwiązaniem nowym, c) jest rozwiązaniem nieoczywistym oraz d) jest to rozwiązanie stosowalne. NSA zwrócił uwagę, że w literaturze przedmiotu przyjmuje się jednolicie, że badanie nowości, poziomu wynalazczego (nieoczywistości rozwiązania) oraz przemysłowej stosowalności jest etapem odrębnym w stosunku do oceny, czy przedmiot zgłoszenia jest wynalazkiem w rozumieniu art. 10 ustawy o wynalazczości (obecnego art. 24 p.w.p.), w szczególności, czy ma charakter techniczny. Ponadto, NSA zwrócił uwagę na fakt, że przedstawiciele doktryny podkreślają, że badanie poziomu wynalazczego dotyczy tylko tych rozwiązań, co do których uprzednio ustalono, że są nowe. W ocenie NSA, oznacza to, że organ stosujący prawo w rozpoznawanej sprawie może stwierdzić, że zgłoszone rozwiązanie jest oczywiste dopiero po przeprowadzeniu badania, czy to rozwiązanie jest nowe. Konkludując, NSA stwierdził w uzasadnieniu wydanego wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r., że badanie technicznego charakteru zgłoszonego przez skarżącą spółkę rozwiązania powinno być dokonywane na podstawie wykładni przepisów Konwencji monachijskiej, a także Wytycznych Europejskiego Urzędu Patentowego w sprawie badań patentowych (Guidelines for Examination in the European Patent Office). Rozpatrując sprawę ponownie, Urząd Patentowy RP pismem z dnia [...] lipca 2012 r. poinformował zgłaszającego, że w związku z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 kwietnia 2012 r. oraz w związku z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, jaki wpłynął do akt zgłoszenia wynalazku pt. "[...]" nr [...], działając na podstawie art. 136 k.p.a. w związku z art. 244 ust. 11 p.w.p. - przeprowadził dodatkowe postępowanie uzupełniające, w wyniku którego stwierdził, że przedmiot spornego zgłoszenia patentowego nr [...], określony poprawionymi zastrzeżeniami patentowymi nr 1 i nr 2 z dnia [...] lipca 2009 r. - nie spełnia wymogu nieoczywistości, w rozumieniu przepisów art. 10 u.o.w. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. Skarżąca spółka, ustosunkowując się do powyższego stanowiska organu, w piśmie z dnia [...] października 2012 r. podniosła, że nie zgadza się z opinią Urzędu Patentowego RP dotyczącą niespełniania wymogu nieoczywistości. W uzasadnieniu skarżąca stwierdziła, że Urząd Patentowy RP nie sprecyzował problemu, który został rozwiązany w sposób nowy i oczywisty. Zdaniem strony skarżącej, organ dokonał jedynie prawidłowego określenia najbliższego stanu techniki, zatem brak określenia problemu do rozwiązania uniemożliwia zastosowanie wytycznych EUP w sprawie badań patentowych. Skarżąca spółka podkreśliła, że - w jej ocenie - specjalista mógłby zauważyć problem występujący podczas dekodowania specyficznych fragmentów strumienia wizyjnego (resynchronizacja jest tracona tylko okazjonalnie), ale jest bardzo wątpliwe, czy powiązałby problem ze specyficzną kombinacją słów VLC, emulujących nieoczekiwaną resynchronizację. Zdaniem strony skarżącej, gdyby nawet założyć, że specjalista mógłby zauważyć, że przyczyna błędów resynchronizacji stanowi błędnie działający sposób dekodowania ujawniony w cytowanych dokumentach, to nie miałby żadnych podstaw do określenia przyczyny błędnego działania, a tym bardziej do modyfikacji ujawnionego sposobu (w szczególności modyfikacji struktury słowa resynchronizacji). W konsekwencji skarżąca spółka stwierdziła, że rozwiązanie zawarte w zgłoszeniu nr [...] jest nowe i nieoczywiste. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Urząd Patentowy RP - działając na podstawie przepisów art. 10 u.o.w. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. - wydał w dniu [...] lutego 2013 r. decyzję nr [...], którą utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] maja 2009 r., nr [...], w przedmiocie odmowy udzielenia skarżącej spółce K. N.V. z siedzibą w E. w Holandii patentu na wynalazek pod pierwotnym tytułem: "[...]", oznaczonego numerem [...], a zgłoszonego do ochrony w dniu [...] lutego 2001 r. W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP stwierdził, że przedmiot zgłoszenia patentowego [...], określony poprawionymi zastrzeżeniami patentowymi nr 1-2 z dnia [...] lipca 2009 r. stanowi rozwiązanie o charakterze technicznym, w rozumieniu art. 10 ustawy o wynalazczości, mającego zastosowanie na podstawie art. 315 ust. 3 p.w.p. Uzasadniając powyższe stanowisko, organ stwierdził, że w opisie przedmiotowego zgłoszenia przedstawiono sposób generowania i ponownego zsynchronizowania sygnału wideo scharakteryzowany poprzez ciąg czynności technicznych w sensie oddziaływania na sygnały. Organ uznał, że przedmiot zgłoszenia rozwiązuje problem techniczny, jakim jest zdefiniowanie odróżnialnego słowa resynchronizacji, które skutkuje niezawodnym działaniem dekodera, tzn. że w skompresowanym sygnale danych żadna kombinacja danych nie mogą przyjmować postaci sygnału resynchronizacji, gdyż może to być interpretowane przez dekoder jako "właściwy" sygnał resynchronizacji. W związku z tym Urząd Patentowy RP wskazał, że wykonując badanie charakteru technicznego na podstawie wykładni przepisów Konwencji monachijskiej, a także wytycznych EUP w sprawie badań patentowych (Guidelines for Examination in European Patent Office, Chapter 4 2.3.6 Programs for computer, Part C) - uznał, że przedmiotowe rozwiązanie jest rozwiązaniem o charakterze technicznym. Ponadto Urząd Patentowy RP uznał, że przedmiot zgłoszenia patentowego nr [...], określony poprawionymi zastrzeżeniami patentowymi nr 1-2 z dnia [...] lipca 2009 r. jest nowy, w rozumieniu przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości, mającego zastosowanie na podstawie art. 315 ust. 3 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Uzasadniając powyższe stanowisko, organ stwierdził, że w związku z przeprowadzonym badaniem (tj. artykuł "Wireless multimedia utilizing MPEG-4 error resilient tools" oraz dokument EP0861001A2) - uznał, że zastrzeżone rozwiązanie różni się od powołanego stanu techniki, a zatem jest nowe. Jednocześnie organ stwierdził, że przedmiot spornego zgłoszenia patentowego nr [...], określony poprawionymi zastrzeżeniami patentowymi nr 1-2 z dnia [...] lipca 2009 r. (poz. akt 16) jest stosowalny, w rozumieniu przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości, mającego zastosowanie na podstawie art. 315 ust. 3 p.w.p. Urząd Patentowy RP, odmawiając udzielenia patentu na sporny wynalazek, stwierdził, że przedmiot zgłoszenia patentowego nr [...], określony poprawionymi zastrzeżeniami patentowymi nr 1 i nr 2 z dnia [...] lipca 2009 r. - nie spełnia wymogu nieoczywistości, w rozumieniu przepisów art. 10 u.o.w. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p. Uzasadniając powyższe stanowisko, organ stwierdził, że zwiększenie długości słowa ponownego zsynchronizowania do co najmniej 17 kolejnych zer poprzedzających 1 (w miejsce dotychczas stosowanego słowa zawierającego 16 kolejnych zer poprzedzających) do ponownego zsynchronizowania skompresowanego sygnału wideo, jest wynikiem rutynowego postępowania dla znawcy z dziedziny kodowania/dekodowania sygnałów doboru struktury słowa kodowanego przy użyciu ekwiwalentnych środków, pełniących swoje funkcje zgodnie z przeznaczeniem, co daje wynik oczekiwany, stosownie do przyjętych założeń projektowych i oczywisty dla wspomnianego znawcy. W świetle powyższego Urząd Patentowy uznał, że znalezienie kombinacji słów YLC, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa resynchonizującego sprowadza się jedynie do analizy wszystkich możliwych postaci wektora ruchu, którą można wykonać przy użyciu odpowiedniego oprogramowania i typowych reguł logiki. Zdaniem organu, znawca z dziedziny po wykryciu takiej kombinacji słów, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa resynchronizującego, wykonałby odpowiednią analizę, wykryłby błąd resynchronizacji i wprowadziłby do słowa ponownego zsynchronizowania dodatkowe zero, co w konsekwencji doprowadziłoby do otrzymania rozwiązania według przedmiotowego zgłoszenia. Organ zaznaczył także, że zaproponowane rozwiązanie (większa długość słowa) różni się od słowa synchronizującego znanego z powołanego stanu techniki jedynie w części dotyczącej ilości zer, wynikającej z kryterium odległości Hamminga. W ocenie organu, twórcy standardu MPEG-4 zaproponowaliby zwiększenie sygnału słowa ponownego zsynchronizowania do co najmniej 17 kolejnych zer bez dodatkowej inwencji twórczej. Urząd Patentowy RP uznał, że argumenty podniesione przez skarżącą spółkę zarówno we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, jak również w piśmie z dnia [...] października 2012 r., nie świadczą o tym, że przedmiot spornego zgłoszenia nr [...] spełnia wymóg nieoczywistości w odniesieniu do stanu techniki wskazanego przez organ w piśmie z dnia [...] kwietnia 2010 r. Zdaniem organu, przesłanką do postawienia zarzutu braku nieoczywistości rozwiązania (określonego zastrzeżeniami patentowymi) stanowi bowiem fakt zbieżności przynajmniej niektórych istotnych cech przedmiotu zgłoszenia z cechami rozwiązań według wskazanych przez Urząd dokumentów D1 i D2, należących do stanu techniki. A taka zbieżność jak wykazano w piśmie Urzędu występuje. Organ uznał, że nie jest istotne, iż każde z przeciwstawionych rozwiązań różni się w jakiejś mierze od przedmiotu zgłoszenia [...], gdyż Urząd Patentowy RP nie postawił zarzutu braku nowości rozwiązania, lecz zarzut nie spełnienia wymogu nieoczywistości, tj. że dla przeciętnego znawcy dysponującego powszechnie dostępną wiedzą z danej dziedziny techniki rozwiązanie według zgłoszenia wynika w sposób oczywisty ze stanu techniki. Zdaniem Urzędu Patentowego RP, rozwiązanie polegające na zwiększeniu znanego ze stanu techniki słowa synchronizującego o długości 16 zer na słowo synchronizacyjne o długości 17 zer poprzedzających jedynkę jest jedynie wynikiem rutynowego postępowania znawcy, który po wykryciu błędu i zapoznaniu się z przytoczonym stanem techniki zwiększyłby znane słowo synchronizujące o długości 16 zer poprzedzających jedynkę do nowej długości 17 zer poprzedzających jedynkę. Urząd nie dostrzegł w wyróżniającej długością słowa od znanego stanu techniki części przedmiotu zgłoszenia rozwiązania nieoczywistego. Organ zgodził się ze stanowiskiem strony skarżącej, że dobranie konkretnej postaci słowa synchronizacji było w pewnym sensie zakończeniem całego procesu intelektualnego, ale czynności to poprzedzające byłyby oczywiste do przewidzenia dla znawcy i możliwe do zrealizowania bez dodatkowej inwencji twórczej. Zdaniem organu, znalezienie kombinacji słów VLC, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał słowa resynchronizacji sprowadza się jedynie do analizy wszystkich możliwych postaci wektora ruchu, którą można wykonać dysponując wiedzą ze stanu techniki. W ocenie organu, znawca z dziedziny po wykryciu takiej kombinacji słów, która jest w stanie wygenerować fałszywy sygnał resynchronizacji, wykonałby odpowiednią analizę, wykryłby błąd resynchronizacji i wprowadziłby do słowa ponownego zsynchronizowania dodatkowe zero, co w konsekwencji doprowadziłoby do otrzymania rozwiązania według przedmiotowego zgłoszenia. Organ uznał, że nietrafna jest argumentacja strony skarżącej, jakoby o nieoczywistości przedmiotowego rozwiązania świadczył fakt, że żaden ze znawców w dacie zgłoszenia nie znał postaci słowa kodowego wektora ruchu i nie doszedłby do rozwiązania według wynalazku bez dokonania dodatkowej inwencji twórczej polegającej na analizie możliwych postaci wektora ruchu i sprawdzenia ich pod kątem możliwości wygenerowania błędnej synchronizacji. Organ zwrócił uwagę, że postać słowa kodowego wynika z zakodowanej treści i w przypadku, gdy liczba kombinacji słów kodowych jest zbyt duża na przeprowadzenie krótkich testów, to zaistniałe nieprawidłowości mogą pojawić się dopiero w trakcie stosowania wynalazku. W świetle powyższego Urząd Patentowy RP uznał, że kwestionowana długość słowa synchronizacyjnego jest w pełni możliwa do przewidzenia dla znawcy przedmiotu na podstawie przytoczonych materiałów przeciwstawnych i wynika w sposób oczywisty z dotychczasowego stanu techniki. Urząd Patentowy RP nie zgodził się ze stwierdzeniem skarżącej spółki, że częstą przyczynę błędów dekodowania stanowi typowy problem związany z dekoderem (np. przepełnienie/opróżnienie bufora) i z pewnością nikt nie podejrzewałby, że ma do czynienia z dotychczas nieznanym zjawiskiem. W ocenie organu, w przedmiotowej sprawie nie ma żadnego nieznanego, czy też niezwykłego zjawiska. Organ podkreślił, że od momentu wprowadzenia słowa resynchronizacji, należało tak dobrać jego postać by było odróżnialne od innych słów bez względu na to, w którym miejscu w strumieniu bitowym ono się znajduje. W ocenie organu, oczywistym dla znawcy jest fakt, iż słowo to nie może przyjmować dowolnej postaci. Nie może być zbyt krótkie z uwagi na możliwość pojawienia się w przesyłanym strumieniu słowa identycznego ze słowem resynchronizacji i nie może być zbyt długie z uwagi na ograniczoną przepustowość kanału. Ustosunkowując się do zarzutów strony skarżącej, jakoby organ nie sprecyzował problemu, który został rozwiązany i tym samym nie zastosował się do wytycznych EUP w sprawie badań patentowych, Urząd Patentowy RP stwierdził, że problem, który miał być rozwiązany został sprecyzowany nie tylko przez organ, ale i przez samego zgłaszającego w opisie przedmiotowego zgłoszenia. Organ podkreślił, że zgłaszający w opisie podał wyraźnie (str. 4), że "(...) standard MPEG-4 (..) dopuszcza pewne kombinacje słów VLC, które mogą prowadzić do nieoczekiwanych słów ponownego zsynchronizowania z skompresowanym sygnale danych wizyjnych(...)" co świadczy o tym, że problemem jest występowanie pewnych kombinacji słów VLC, które przyjmują taką samą postać jak słowo resynchronizujące, tj. postać 16-tu kolejnych zer, po których występuje jedynka. Urząd Patentowy RP stwierdził, że nie dostrzegł w wyróżniającej od stanu techniki części przedmiotu zgłoszenia rozwiązania nieoczywistego. W ocenie organu, w przedłożonej dokumentacji nie wskazano niczego charakterystycznego odnośnie utworzenia unikalnego słowa resynchronizacji, co mogłoby wyróżniać przedmiot zgłoszenia od znanego stanu techniki i stanowić o nieoczywistości zgłoszonego rozwiązania. Stąd też organ uznał, że odrębność w stosunku do znanych rozwiązań dotyczy wyłącznie cech oczywistych. Konkludując, organ stwierdził w uzasadnieniu decyzji z dnia [...] lutego 2013 r., że mając na uwadze przepis art. 170 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, zastosował się w całości do zaleceń zawartych w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 kwietnia 2012 r., tj. w zakresie zachowania prawidłowej kolejności analizy przesłanek zdolności patentowej zgłoszonego rozwiązania, obejmującej łączne badanie charakteru technicznego, nowości, oczywistości i przemysłowej stosowalności oraz przyjął w maksymalnym stopniu ich europejską wykładnię. Organ stwierdził, że badanie technicznego charakteru zgłoszonego rozwiązania zostało dokonane na podstawie wykładni przepisów Konwencji monachijskiej, a także wytycznych EUP w sprawie badań patentowych (Guidelines fof Examination in the European Patent Office). W dniu [...] marca 2013 r. skarżąca spółka K. N.V. z siedzibą w E. w Holandii, reprezentowana przez profesjonalnych pełnomocników - adwokata i rzecznika patentowego, działając za pośrednictwem organu, wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na w/w decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2013 r. Wnosząc o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP w całości, ewentualnie o jej uchylenie w całości i przekazanie sprawy organowi celem ponownego rozpoznania wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia [...] lipca 2009 r., a także o zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych, skarżąca spółka zarzuciła organowi: 1) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: a. art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. - poprzez jego niezastosowanie i w konsekwencji zaniechanie wyłączenia od udziału w postępowaniu w sprawie pracownika, który brał udział w wydaniu jednej z decyzji wydanych przez Urząd Patentowy RP w sprawie zgłoszenia patentowego nr [...], podczas gdy prawidłowe postępowanie organu winno skutkować wyłączeniem takiego pracownika, co w konsekwencji mogło mieć wpływ na wynik postępowania, b. art. 153 p.p.s.a. - poprzez jego niezastosowanie i pominięcie przy orzekaniu w przedmiotowej sprawie oceny prawnej Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonej w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r. (sygn. akt II GSK 1140/11), dotyczącej sposobu interpretacji przepisu art. 10 ustawy z 19 października 1972 r. o wynalazczości, w zakresie oceny pojęcia "nieoczywistości rozwiązania", 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, t.j.: a) art. 10 u.o.w, mającego zastosowanie na podstawie art. 315 ust 3 p.w.p. - poprzez błędną wykładnię wskazanego w tym przepisie pojęcia nieoczywistości rozwiązania polegającej na uznaniu, przez Urząd Patentowy RP, że: - stosując pojęcie nieoczywistości rozwiązania przy badaniu przedmiotu zgłoszenia nie należy brać pod uwagę tego, jaki charakter ma problem, którego rozwiązanie zostanie zaproponowane przez zgłoszony do opatentowania wynalazek, i w jakich okolicznościach problem ten został dostrzeżony, - należy oprzeć się jedynie na charakterze zaproponowanych w wynalazku środków do rozwiązania tego problemu z pominięciem oceny charakteru problemu, którego rozwiązanie zostało zaproponowane przez zgłoszony do opatentowania wynalazek, - tożsame są pojęcia "znawca z dziedziny", którego zdolności wynalazcze powinny służyć do oceny oczywistości zgłoszonego wynalazku oraz "ekspert z danej dziedziny", podczas gdy pomiędzy tymi pojęciami istnieje zasadnicza różnica dotycząca poziomu wiedzy i zdolności wynalazczych osób, które te pojęcia definiują i w konsekwencji błędne przyjęcie, że zgłoszony wynalazek jest rozwiązaniem oczywistym w świetle zastanego stanu techniki w dacie pierwszeństwa wynalazku. W uzasadnieniu skargi strona skarżąca wyraziła pogląd, że nie ulega wątpliwości, iż pracownik organu A. K.po wydaniu decyzji z dnia [...] września 2010 r. był z mocy prawa wyłączony od dokonywania dalszych czynności w niniejszej sprawie. Zdaniem strony skarżącej, organ winien więc z urzędu nie dopuścić do sytuacji, w której ekspert ten będzie ponownie analizował zgłoszenie patentowe, co do którego wydał już decyzję o utrzymaniu w mocy decyzji z dnia [...] maja 2009 r. Strona skarżąca podniosła dodatkowo, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 22 lutego 2013 r., wydanym w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 2466/12, uwzględnił skargę opartą o analogiczne zarzuty i w podobnym stanie faktycznym. Uzasadniając zarzut naruszenia przez Urząd Patentowy RP przepisu art. 153 p.p.s.a., skarżąca spółka stwierdziła, że istotne znaczenie ma fakt, że postępowanie organu było już oceniane w trybie postępowania sądowoadministracyjnego. Strona skarżąca, powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1140/11 - stwierdziła, że Urząd Patentowy RP, rozpatrując ponownie sprawę, był związany stanowiskiem (oceną prawną) Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym w powołanym wyroku. Dokonując analizy stanowiska organu wyrażonego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] lutego 2013 r., skarżąca spółka doszła do przekonania, że ocena prawna wyrażona przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r. została przez Urząd Patentowy RP pominięta w spornej decyzji. Skarżąca spółka zauważyła, że Urząd Patentowy co prawda wskazał na pierwszej stronie uzasadnienia, że wykorzystywał wytyczne EUP w sprawie badań patentowych (Guidelines for Examinatinon in European Patent Office), jednakże - w ocenie strony skarżącej - z treści stanowiska organu wynika, że wykorzystał te wytyczne jedynie do oceny technicznego charakteru rozwiązania, nie zaś do oceny przesłanki "nieoczywistości rozwiązania". Skarżąca spółka zarzuciła, że Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie przedstawił stosowanej przez siebie wykładni pojęcia nieoczywistości rozwiązania. Strona skarżąca zauważyła, że organ, odnosząc się do stanowiska zgłaszającego, który zarzucił organowi niezastosowanie się do wytycznych EUP w sprawie badań patentowych - wskazał jedynie, że "nie zgadza się ze skarżącym, gdyż problem, który miał być rozwiązany został sprecyzowany nie tylko przez Urząd ale i przez samego Zgłaszającego w opisie przedmiotowego zgłaszającego". Zdaniem skarżącej spółki, organ pominął powołane przez NSA zagadnienie poziomu wynalazczego wynikającego dla danego rozwiązania, nie z samych środków zastosowanych w rozwiązaniu a z postawionego problemu. Zaniechanie to, w ocenie skarżącej spółki, świadczy o pominięciu przy rozważaniach poziomu wynalazczego oceny prawnej przedstawionej przez Naczelny Sąd Administracyjny. Uzasadniając zarzut naruszenia przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości, skarżąca spółka stwierdziła, że Urząd Patentowy RP dokonał błędnej wykładni przepisu art. 10 u.o.w. Błędna wykładnia tego przepisu, zdaniem strony skarżącej, spowodowana jest, między innymi pominięciem w rozważaniach organu stanowiska wyrażonego przez NSA w wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r. Zdaniem strony skarżącej, oceniając poziom wynalazczy należy przede wszystkim zbadać, czy rozwiązania przedstawione w zastrzeżeniach patentowych dla przeciętnego znawcy dziedziny techniki, do której należy rozwiązanie, w świetle zastanego (znanego) stanu techniki wynikają w sposób oczywisty z tego stanu techniki oraz czy znawca sam doszedłby do takich rozwiązań w świetle tego stanu techniki. Strona podkreśliła, że taka interpretacja pojęcia nieoczywistości (poziomu wynalazczego) wynika m. in. z treści przepisu art. 26 ust. 1 p.w.p. i jest niekwestionowana zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie. Prezentuje ją również Urząd Patentowy RP w swoich publikacjach. Zdaniem skarżącej spółki, Urząd Patentowy dokonał w przedmiotowej sprawie błędnej wykładni przepisu art. 10 u.o.w. poprzez dokonanie nieprawidłowej interpretacji wyrażonego w tym przepisie pojęcia nieoczywistości rozwiązania (rozwiązanie nie wynika w sposób oczywisty ze stanu techniki), zawężając to pojęcie jedynie do kwestii nieoczywistości rozwiązania danego problemu, abstrahując zupełnie od zagadnienia nieoczywistości samego problemu, jaki ma zostać rozwiązany. Strona uznała, że w konsekwencji tych uchybień, organ dokonał błędnej oceny stanu faktycznego sprawy i błędnie zastosował wypracowaną przez orzecznictwo metodykę badania poziomu wynalazczego. Skarżąca spółka uznała więc, że wbrew stanowisku organu - zgłoszone do opatentowania sporne rozwiązanie wykracza poza zwykły postęp techniczny i nie wynika dla znawcy wyraźnie, logicznie ze stanu techniki w dacie pierwszeństwa. Skarżąca spółka wskazała, że Urząd Patentowy RP zastosował do oceny poziomu wynalazczego, znany powszechnie trójetapowy schemat, obejmujący: 1) znalezienie najbliższego stanu techniki, 2) określenie problemu, który powinien zostać rozwiązany, 3) rozważenie czy specjalista znający najbliższy stan techniki przy rozpatrywaniu problemu technicznego rozwiązywanego przez wynalazek miałby możliwość bez dokonań twórczych w sposób zawodowy i rutynowy dojść do zastrzeganego rozwiązania. Zdaniem strony skarżącej, organ prawidłowo przeprowadził jedynie pierwszy etap - poprawnie określił najbliższy stan techniki, wskazując na dokument EP 0861001 oraz dokument "Wireless multimedia utilizing MPEG-4 error resilient tools". W ocenie skarżącej spółki, organ przechodząc do drugiego etapu wskazał, iż jego zdaniem obiektywnym problemem "jest występowanie pewnych kombinacji słów VLC, które przyjmują taką samą postać jak słowo resynchronizujące tj. postać 16 kolejnych zer, po których występuje jedynka". Tymczasem, zdaniem strony skarżącej, obiektywnym problemem technicznym, jaki rozwiązano w zgłoszonym wynalazku, jest uzyskanie bardziej niezawodnej desynchronizacji strumienia wideo w formacie MPEG-4. Tak określony obiektywny problem techniczny, zdaniem skarżącej spółki, jest znacznie szerszy od tego nakreślonego przez Urząd Patentowy RP w trakcie badania. W konsekwencji, w ocenie strony skarżącej, im szerszy problem do rozwiązania, tym więcej aspektów należy brać po uwagę przy ocenie wynalazczego poziomu, czego - zdaniem skarżącej spółki - organ nie uczynił. W ocenie skarżącej spółki, do sformułowania problemu technicznego antycypowano częściowo rozwiązanie, którym jest nowa syntaktyka słowa resynchronizacyjnego, a które to rozwiązanie jest obiektywnie jednym z możliwych działań, jakie można by podjąć w celu poprawy resynchronizacji. Skarżąca spółka zauważyła, że proces resynchronizacji strumienia w trakcie dekodowania jest procesem, który zależy od tylu różnych parametrów, że problemem samym w sobie dla specjalisty z dziedziny jest znalezienie parametru, który można by ewentualnie dopasować w celu uzyskania planowanego efektu. W ocenie strony skarżącej, Urząd Patentowy RP, dostrzegając jedynie ostateczne skutki działań podjętych przez skarżącą spółkę - stwierdził niesłusznie, że problem techniczny ograniczał się do wymyślenia nowej postaci słowa resynchronizacyjnego. Zdaniem strony skarżącej, organ błędnie zatem zadał sobie pytanie, "czy specjalista mógłby wykonać rozwiązanie według wynalazku" zamiast zapytać się, "czy specjalista zrobiłby to, spodziewając się rozwiązać problem techniczny". W celu wykazania popełnionych przez Urząd Patentowy RP błędów w trakcie przeprowadzenia etapu formułowania obiektywnego problemu technicznego, skarżąca spółka powołała się na orzeczenie Komisji Odwoławczej EUP nr T225/84. Skarżąca zauważyła, że w orzeczeniu tym EUP podkreślił, że głównym krokiem, który zbliżył zgłaszającego do rozwiązania, było "znalezienie związku" pomiędzy pewnymi specyficznymi zjawiskami zachodzącymi w trakcie zastosowania znanych rozwiązań. Zdaniem strony skarżącej, w mniejszym zgłoszeniu takim "znalezieniem związku" było wykrycie faktu emulacji słowa resynchronizacji przez pojawienie się nieoczekiwanej i niezidentyfikowanej kombinacji słowa VLC. Zdaniem strony skarżącej, wykrycie nieoczekiwanej kombinacji słowa VLC i zidentyfikowanie odpowiadającego tej sytuacji specyficznego problemu do rozwiązania jest tzw. wykryciem problemu, którego rozwiązanie jest w świetle wyżej cytowanej decyzji EUP patentowalne zgodnie z przepisami Konwencji o Patencie Europejskim. Skarżąca spółka podniosła, że w orzecznictwie Europejskiego Urzędu Patentowego wielokrotnie rozważano zagadnienie poziomu wynalazczego (braku oczywistości), wynikającego dla danego rozwiązania nie z samych środków zastosowanych w rozwiązaniu, a wynikającego z postawionego problemu. Powołując się na orzeczenia EUP, strona skarżąca stwierdziła, że wykrycie nierozpoznawalnego dotychczas problemu, może w pewnych okolicznościach stanowić podstawę do uznania danego rozwiązania za patentowalne, pomimo tego, że zastrzeżone rozwiązanie jest z perspektywy czasu błahe i samo w sobie oczywiste (vide: orzeczenia EUP w sprawach T 2/83, OJ 1984, 265; T 225/84). Strona wskazała jednocześnie, że "Poziom wynalazczy został jednakże stwierdzony w orzeczeniach nr T 135/94 i T 540/93 (drzwi dla zwierząt) na tej (również) podstawie, że postawiony problem nie był oczywisty". Skarżąca zarzuciła w konsekwencji, że Urząd Patentowy RP, dokonując analizy ex post facto, pominął tego typu rozważania i niewystarczająco zbadał stan faktyczny niniejszej sprawy. Skarżąca spółka stwierdziła, że rozstrzygając przedmiotowe zagadnienie, należy odnieść się także do praktyki Europejskiego Urzędu Patentowego, na co wskazał wyraźnie NSA w wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r. Skarżąca spółka zauważyła zresztą, iż do tej praktyki nawiązuje sam Urząd Patentowy RP w wydawanym przez siebie "Poradniku wynalazcy". Ponadto strona skarżąca podkreśliła, że Urząd Patentowy RP niepoprawnie przeprowadził również trzeci, ostatni etap badania poziomu wynalazczego, a mianowicie rozważając, czy znawca (specjalista) znający najbliższy stan techniki przy rozpatrywaniu problemu technicznego rozwiązywanego przez wynalazek, miałby możliwość bez dokonań twórczych w sposób zawodowy i rutynowy dojść do zastrzeganego rozwiązania, źle zdefiniował sobie na potrzeby niniejszego zgłoszenia pojęcie "znawcy". Według strony skarżącej, jak wynika bowiem z treści zaskarżonej decyzji, organ stwierdził, że "Twórcy standardu MPEG-4 zaproponowaliby zwiększenie sygnału słowa ponownego zsynchronizowania do co najmniej 17 kolejnych zer bez dodatkowej inwencji twórczej". Zdaniem strony skarżącej, wynika z tego jednoznacznie, że Urząd Patentowy RP w miejsce "znawcy z dziedziny", przyjął "eksperta z danej dziedziny" jako osobę, która miałaby możliwość bez dokonań twórczych w sposób zawodowy i rutynowy dojść do zastrzeganego rozwiązania. W opinii skarżącej spółki, specjalista z dziedziny jest zwyczajnym praktykiem, posiadającym powszechną wiedzę w danej dziedzinie w dacie zgłoszenia wynalazku. Nie jest on z pewnością ekspertem biorącym udział w spotkaniach ekspertów pracujących nad standardem MPEG-4. Jest zatem, w ocenie strony skarżącej, osobą potrafiącą wdrożyć wiedzę z stanu techniki, nie jest natomiast osobą kreatywną i nie byłby on w stanie wynaleźć problemu, który następnie należało rozwiązać, a zatem nie doszedłby do zastrzeganego rozwiązania. Konkludując, skarżąca spółka podkreśliła w uzasadnieniu skargi, że rozwiązanie, jakiego dokonała strona skarżąca, jest czymś więcej, niż rutynową wiedzą inżyniera. Powołując się na wyrok WSA w Warszawie wydany w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 2183/04 - skarżąca spółka zarzuciła, że Urząd Patentowy RP niesłusznie skupił się jedynie na zdefiniowanej cesze, jaką jest postać słowa synchronizacyjnego opisana w zastrzeżeniach niezależnych, nie dostrzegając tego co ważniejsze dla oceny poziomu wynalazczego, czyli całego kontekstu, w którym powstało rozwiązanie. Skarżąca spółka zauważyła, że organ porównał jedynie syntaktykę znanego słowa synchronizacyjnego z syntaktyką słowa synchronizującego według wynalazku i wyszedł z założenia, że oczywisty dla znawcy jest fakt potrzeby rozbudowania tego słowa o kolejne zero w przypadku, gdy w strumieniu pojawia się ciąg O i 1 według znanej sekwencji słowa synchronizującego. Zdaniem strony skarżącej, przy takim podejściu, rozważania dotyczące poziomu wynalazczego zostały przez Urząd Patentowy ograniczone, tj. sprowadzone niesłusznie tylko do jednej płaszczyzny, co doprowadziło do dokonania analizy ex post facto. Ponadto, w ocenie strony skarżącej, Urząd Patentowy RP założył, że "znawca (specjalista) z dziedziny kodowania/dekodowania MPEG-4" w swojej zawodowej i rutynowej działalności robi dokładnie to, co ekspert pracujący nad tymże standardem wymiany informacji - mianowicie, że wdrażając ten standard, tzn. projektując pod niego hardware bądź software równocześnie prowadzi szeroko zakrojone obserwacje i badania w celu sprawdzenia słuszności założeń i funkcji związanych ze standardem. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Ustosunkowując się do zarzutów naruszenia przepisu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a., stwierdził, że decyzja z dnia [...] września 2010 r. sporządzona przez tego samego eksperta, co sporna decyzja z dnia [...] lutego 2013 r., została uchylona wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 kwietnia 2012 r. Organ uznał w związku z tym, że decyzja uchylona nie posiada statusu decyzji zaskarżonej, a więc powołany przez stronę skarżącą przepis z art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. nie ma w tym przypadku zastosowania. Ponadto organ stwierdził, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - w pełni zastosował się do wyroku NSA z dnia 19 kwietnia 2012 r., a także uwzględnił praktykę EUP oraz zachował prawidłową kolejność badania zdolności patentowej zgłoszonego rozwiązania. Ustosunkowując się z kolei do zarzutu nieokreślenia obiektywnego problemu i tym samym niezastosowania praktyki EUP, Urząd Patentowy nie zgodził się ze skarżącą spółką, uznając, że problem, który miał być rozwiązany, został sprecyzowany zarówno przez organ, jak i przez samego zgłaszającego w opisie przedmiotowego zgłoszenia. Urząd Patentowy RP, nie zgadzając się ze stroną skarżącą, stwierdził, że problemem jest występowanie pewnych kombinacji słów VLC, które przyjmują taką samą postać, jak słowo resynchronizujące, tj. postać 16-tu kolejnych zer, po których występuje jedynka, w wyniku czego zawodzi sygnał resynchronizacji. Organ stwierdził, że rozwiązaniem tego problemu jest uzyskanie bardziej niezawodnego sygnału resynchronizującego, tzn. sygnału, którego prawdopodobieństwo wystąpienia w sygnale danych jest zerowe. Odnosząc się ponadto do zarzutu naruszenia przepisu art. 10 u.o.w. poprzez błędną wykładnię wskazanego w tym przepisie pojęcia nieoczywistość rozwiązania i w konsekwencji jego rzekomego zawężenia jedynie do kwestii nieoczywistości rozwiązania danego problemu, abstrahując zupełnie od zagadnienia nieoczywistości samego problemu, jaki ma zostać rozwiązany, Urząd Patentowy RP wyjaśnił, że przy ocenie oczywistości bierze pod uwagę oczywistość rozwiązania, a nie oczywistość problemu, który został rozwiązany przez dany przedmiot zgłoszenia. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 18 września 2013 r. pełnomocnicy zarówno skarżącej spółki, jak i organu, podtrzymali swoje dotychczasowe stanowiska wyrażone w niniejszej prawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm. - dalej także: "p.p.s.a."). W ocenie Sądu, analizowana pod tym kątem skarga spółki K. N.V. z siedzibą w E. w Holandii zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2013 r., nr [...], wydana w przedmiocie odmowy udzielenia patentu na wynalazek - narusza prawo. Na wstępie należy zauważyć, że pomimo uchylenia spornej decyzji administracyjnej wydanej przez organ w dniu [...] lutego 2013 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie podzielił wszystkich zarzutów strony skarżącej. I tak, wskazać trzeba, że skład Sądu orzekający w niniejszej sprawie nie podzielił zarzutu naruszenia przepisu art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. W ocenie Sądu, należy wyraźnie stwierdzić, że decyzja administracyjna Urzędu Patentowego RP z dnia [...] września 2010 r. sporządzona przez tego samego eksperta, co sporna decyzja z dnia [...] lutego 2013 r. (vide: eksperta z Departamentu Badań Patentowych Urzędu Patentowego RP - mgr inż. A. K.), została uchylona wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1140/11. W tej sytuacji Sąd uznał, że powyższa decyzja administracyjna, uchylona w dniu [...] kwietnia 2012 r. przez NSA, nie posiada statusu decyzji zaskarżonej, a więc powołany przez stronę skarżącą przepis z art. 24 § 1 pkt 5 k.p.a. nie ma w tym przypadku zastosowania. Warto zauważyć, że również w literaturze przyjmuje się, że uchylenie decyzji w postępowaniu sądowoadministracyjnym nie może powodować, gdy sprawa ponownie wróci do organu decyzyjnego, zakazu wykonywania czynności w toczącym się postępowaniu przez tych pracowników, co poprzednio, gdyż takie działanie mogłoby prowadzić do zakłócenia funkcjonowania organów orzekających w sprawie (tak: m.in. K. Zalasińska /w:/ Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, pod red. M. Wierzbowskiego i A. Wiktorowskiej, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2011, s. 149 i cyt. tam wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 21 lutego 2008 r., sygn. akt IV SA/Wr 643/07). Pomimo nieuznania zasadności wskazanego powyżej zarzutu, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że niewątpliwie Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] lutego 2013 r. - dopuścił się przede wszystkim mającego istotny wpływ na wynik sprawy naruszenia przepisu art. 153 p.p.s.a., albowiem - wbrew normie prawnej wyrażonej w tym przepisie - niezastosował się w pełni do oceny prawnej oraz wskazań co do dalszego postępowania zawartych w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wydanym w dniu 19 kwietnia 2012 r., w sprawie sygn. akt II GSK 1140/11. Zgodnie z przepisem art. 153 p.p.s.a., ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Przyjmuje się zgodnie, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu sądu administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla tego sądu oraz organu administracji państwowej zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że organ administracji jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach, a tym bardziej w orzeczeniach organów administracyjnych wydanych w innych sprawach. Nawet w przypadku sporu co do stanu faktycznego będącego podstawą subsumcji prawa, a więc i oceny prawnej lub odmiennej interpretacji prawa albo nawet możliwości niezgodności oceny sądu z prawem obowiązującym, zapatrywania prawne wynikające z oceny prawnej sądu mają moc wiążącą do czasu, aż wyrok zostanie wzruszony w przewidzianym do tego trybie. Odmienna ocena materiału dowodowego stanowi prawnie niedopuszczalną polemikę z prawomocnym wyrokiem sądu administracyjnego. Przez ocenę prawną rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych. Niewątpliwie ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania właśnie takiej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku sądu administracyjnego ciążący na organie administracji oraz sądzie, może być wyłączony tylko w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego, a także po wzruszeniu wyroku. Pamiętać należy przy tym, że ocena prawna, w rozumieniu art. 153 p.p.s.a., to wyjaśnienie przez sąd istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w konkretnym wypadku, a więc nie tylko sama wykładnia w ścisłym tego słowa znaczeniu (tak m. in. /w:/ wyrok WSA w Warszawie z dnia 3 marca 2004 r., sygn. akt IV SA 3103/02). Należy ponadto wskazać, że ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd administracyjny ogranicza się do kontroli, czy organy administracji prawidłowo uwzględniły wytyczne zawarte w poprzednim wyroku, oraz oceny ewentualnych nowych okoliczności, które zaistniały już po wydaniu wyroku. Te natomiast kwestie, które były już przedmiotem oceny sądu i co do których sąd nie dopatrzył się uchybień w działaniu organu administracji, ponownie oceniane być nie mogą. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 stycznia 2006 r., sygn. akt I FSK 506/05, stwierdził, że związanie samego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, w rozumieniu art. 153 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku (podobnie: m. in. M. Jagielska, A. Wiktorowska i K. Wojciechowska /w:/ Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, po red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2011, s. 546 i powołane tam orzecznictwo). Mając na względzie powyższe, należy zauważyć, że w niniejszej sprawie Urząd Patentowy RP, wydając sporną decyzję z dnia [...] lutego 2013 r., bezwzględnie związany był oceną prawną i wskazaniami zawartymi w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 19 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1140/11. W tej sytuacji wskazać trzeba więc, iż w przedmiotowym orzeczeniu z dnia 19 kwietnia 2012 r. Naczelny Sąd Administracyjny, ustosunkowując się do zarzutów skarżącej spółki K. N.V. z siedzibą w E. w Holandii, zawartych w skardze kasacyjnej - stwierdził wyraźnie, że zarówno WSA w Warszawie w wyroku z dnia 28 lutego 2011 r., sygn. akt VI SA/Wa 2291/10, jak również Urząd Patentowy RP w decyzji z dnia [...] września 2010 r. naruszyli przepis art. 10 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości poprzez przede wszystkim błędną wykładnię pojęcia nieoczywistości zgłoszonego przez skarżącą spółkę rozwiązania. Uzasadniając powyższy zarzut błędnej wykładni art. 10 u.o.w., Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił uwagę, że dokonując wykładni wspomnianego przepisu, nie wystarczy dokonać interpretacji analizowanego tekstu prawnego w świetle wybiórczo przywołanych poglądów doktryny i orzecznictwa, bez uwzględnienia podstawowych zasad wykładni operatywnej - obowiązku ustalenia źródła podstawy prawnej decyzji, stosowania prawa, jak też konieczności realizacji celu wykładni, którym jest odkodowanie normy prawnej, będącej podstawą działania Urzędu Patentowego w rozstrzyganej sprawie. NSA stwierdził, że przy dokonywaniu wykładni nie można pominąć całego kontekstu normatywnego, w jakim Urząd Patentowy rozstrzygał sprawę. Zdaniem Sądu należy wyraźnie wskazać, że Naczelny Sąd Administracyjny, ustosunkowując się do zarzutów kasacyjnych strony skarżącej - uznał, że zasadny jest podnoszony w literaturze przedmiotu postulat jednolitej interpretacji przepisów dotyczących przesłanek zdolności patentowej w prawie polskim oraz na gruncie Konwencji monachijskiej o udzielaniu patentów europejskich. Jednocześnie NSA podkreślił, że dokonując wykładni owego przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości, należy wziąć pod uwagę dotychczasową praktykę orzeczniczą Europejskiego Urzędu Patentowego, albowiem - według NSA - przesłanki zdolności patentowej przyjmowane przez Urząd Patentowy RP powinny być zasadniczo na gruncie p.w.p. tak samo rozumiane, jak przyjmuje to Europejski Urząd Patentowy na podstawie Konwencji monachijskiej. W konsekwencji, NSA uznał, że Urząd Patentowy RP powinien przyjąć wykładnię przepisów określających przesłanki zdolności patentowej odpowiadającą wykładni przyjętej na gruncie stosowania Konwencji monachijskiej. Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy, NSA stwierdził jednoznacznie, że Urząd Patentowy RP, wydając decyzję we wskazanym wyżej kontekście normatywnym, miał obowiązek wszechstronnej analizy obowiązujących źródeł prawa, przy uwzględnieniu okoliczności braku normatywnego zróżnicowania przepisów określających przesłanki zdolności patentowej w ustawie o wynalazczości w odniesieniu do przepisów zarówno prawa własności przemysłowej, jak i Konwencji monachijskiej o udzielaniu patentów europejskich. Naczelny Sąd Administracyjny wskazując, że przesłanki zdolności patentowej wyrażone w przepisie art. 24 p.w.p. odpowiadają - w warstwie normatywnej - przesłankom określonym w art. 10 u.o.w. Jak zauważył NSA, analogicznie przedstawia się to zagadnienie na gruncie art. 52 ust. 1 Konwencji o udzielaniu patentów europejskich, stwierdził w konsekwencji, że przy interpretacji przepisów regulujących przesłanki zdolności patentowej, tj. art. 10 ustawy o wynalazczości, należy przyjmować w maksymalnym stopniu ich europejską wykładnię, korzystając przede wszystkim z dorobku praktyki Europejskiego Urzędu Patentowego wyrażonej w tzw. "Wytycznych EUP". W tej sytuacji NSA wskazał, że zagadnienie poziomu wynalazczego (braku oczywistości), wynikającego dla danego rozwiązania, nie z samych środków zastosowanych w rozwiązaniu, a wynikającego z postawionego problemu, było rozważane niejednokrotnie w orzecznictwie Europejskiego Urzędu Patentowego. NSA powołał się przy tym na publikację pt. "Case Law of the Boards of Appeal (Fifth Edition 2006)". Zdaniem Sądu, należy uznać, że rozpatrując ponownie sprawę, Urząd Patentowy RP był związany stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażonym w powołanym wyroku. Niestety, analizując uzasadnienie w zaskarżonej decyzji, należy dojść do przekonania, że ocena prawna wyrażona przez NSA w wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r. nie została przez organ w pełni zastosowana. Owszem, Urząd Patentowy RP co prawda wskazał na pierwszej stronie uzasadnienia spornej decyzji, że wykorzystywał wytyczne Europejskiego Urzędu Patentowego w sprawie badań patentowych (Guidelines for Examinatinon in European Patent Office), jednakże z treści stanowiska organu wynika wyraźnie, że wykorzystał te wytyczne jedynie do oceny technicznego charakteru spornego rozwiązania nie zaś do oceny przesłanki "nieoczywistości rozwiązania". Urząd Patentowy w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji nie przedstawił więc stosowanej przez siebie wykładni pojęcia "nieoczywistości rozwiązania", albowiem odnosząc się do stanowiska strony skarżącej, która zarzucała organowi niezastosowanie się do wytycznych EUP w sprawie badan patentowych, Urząd Patentowy wskazał jedynie, że "nie zgadza się ze zgłaszającym, gdyż problem, który miał być rozwiązany został sprecyzowany nie tylko przez Urząd ale i przez samego Zgłaszającego w opisie przedmiotowego zgłaszającego". Należy zauważyć, że organ pominął przy tym powołane przez NSA zagadnienie poziomu wynalazczego wynikającego dla danego rozwiązania nie z samych środków zastosowanych w rozwiązaniu a z postawionego problemu. Zaniechanie to świadczy również o pominięciu przy rozważaniach poziomu wynalazczego oceny prawnej przedstawionej przez Naczelny Sąd Administracyjny. W tej sytuacji, kierując się wskazaniami Naczelnego Sądu Administracyjnego - uznać należy, że skarga spółki K. N.V. z siedzibą w E. w Holandii zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2013 r. w zakresie dotyczącym rozważań organu odnośnie przesłanki nieoczywistości (poziomu wynalazczego) - narusza przepisy prawa. Zdaniem Sądu, wydając przedmiotową decyzję, organ dopuścił się zasadniczej obrazy normy prawnej wyrażonej w przepisie art. 153 p.p.s.a. a w konsekwencji tego uchybienia - również, mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy, naruszenia przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 252 p.w.p. - polegającego na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonaniu w następstwie tego nieprawidłowej (niepełnej) oceny przesłanki nieoczywistości (poziomu wynalazczego), w rozumieniu przepisu art. 10 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości w zw. z art. 315 ust. 2 p.w.p. Tym samym organ administracji, rozstrzygając w niniejszej sprawie, dopuścił się naruszenia przepisu art. 8 k.p.a. i wyrażonej w nim zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa. Naruszenie wspomnianych przepisów miało - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji z dnia [...] lutego 2013 r. Należy wskazać, że z zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., uzupełnionej w przepisie art. 77 § 1 k.p.a. - wynika, iż to organ administracji zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Organ winien jednocześnie dopuścić, jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia istoty danej sprawy, z zastrzeżeniem, że nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem. Mając powyższe na uwadze, a także kierując wyraźnymi wskazaniami Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartymi w uzasadnieniu wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 1140/11, należy uznać, iż w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP winien dokonać wszechstronnej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz szczegółowo wyjaśnić, dlaczego w świetle mających w tej sprawie zastosowanie regulacji prawnych (vide: art. 10 u.o.w. w zw. z art. 315 ust. 3 p.w.p.) sporne rozwiązanie nie posiada przymiotu (cechy) nieoczywistości (poziomu wynalazczego). Dokonując tej oceny, organ zobowiązany będzie pamiętać jednakże, iż interpretacja wspomnianej przesłanki zdolności patentowej winna w maksymalnym stopniu uwzględniać zarówno jej europejską wykładnię, jak również korzystać z dorobku praktyki Europejskiego Urzędu Patentowego wyrażonej w tzw. "Wytycznych EUP" (Guidelines:http://www.european-patent-office.org/legal/gui_lines/e/index.htm; por. E. Nowińska, U. Promińska, M. du Vall, Prawo własności przemysłowej, wyd. 5, Warszawa 2011, s. 30). Organ, rozstrzygając sprawę ponownie - winien odnieść się w sposób szczegółowy do powołanych przez skarżącą spółkę decyzji Europejskiego Urzędu Patentowego, wytycznych EUP, jak również do poglądów przedstawicieli doktryny zagranicznej przytoczonych przez stronę skarżącą. Przeprowadzając wspomnianą ocenę poziomu wynalazczego (nieoczywistości) spornego rozwiązania, Urząd Patentowy RP winien uwzględnić również stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w wyroku z dnia 19 kwietnia 2012 r., w którym NSA - powołując się na orzecznictwo EUP - zauważył, że zagadnienie wspomnianego poziomu wynalazczego wynika dla danego rozwiązania nie z samych środków zastosowanych w rozwiązaniu, a z postawionego problemu. Organ winien w tym zakresie ustosunkować się jednocześnie do wskazanej przez NSA wypracowanej linii orzeczniczej, której poświęcony został rozdział 8.10. publikacji pt. "Case Law of the Boards of Appeal (Fifth Edition 2006)", którą to publikację przywołała w uzasadnieniu skargi kasacyjnej skarżąca spółka. W ocenie Sądu, brak pełnego odniesienia się przez organ rejestrowy do wskazanych okoliczności, istotnych dla oceny prawidłowości zastosowania normy prawnej wyrażonej w art. 10 ustawy o wynalazczości, nie daje stronie skarżącej możliwości właściwego ustosunkowania się do stanowiska organu. W tej sytuacji uchybienie to nie pozwala sądowi administracyjnemu na pełne skontrolowanie legalności zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP. Z tej przyczyny należy uznać, że uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ administracji publicznej, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do zarzutów skargi i wypowiedzenie się co do zasadności podjętego rozstrzygnięcia. Nieprawidłowości te miały istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, aby sporne rozstrzygnięcie Urzędu Patentowego RP ocenić w sposób prawidłowy, Sąd musi dysponować stanowiskiem tego organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek) dotyczących przyjętego przez organ rejestrowy zarzutu braku poziomu wynalazczego spornego rozwiązania. Podkreślić należy bowiem, że sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Urząd Patentowy RP, dokonując oceny nieoczywistości (poziomu wynalazczego) spornego rozwiązania zgłoszonego przez skarżącą spółkę, winien uwzględnić również fakt, że za znawcę, który stanowi punkt odniesienia w celu ustalenia poziomu wynalazczego, należy uważać fachowca dysponującego przeciętną wiedzą z danej dziedziny techniki, który jest w stanie dokonać w sposób obiektywny, bez nadmiernego wysiłku umysłowego, porównania określonych rozwiązań i wyciągnąć z tego porównania odpowiednie wnioski (por. M. du Vall /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14A, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck i Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, s. 335, a także powołana tam literatura oraz orzecznictwo zarówno WSA w Warszawie, jak i KO EUP). Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Stwierdzając, iż uchylona decyzja Urzędu Patentowego RP nie podlega wykonaniu, Sąd działał zgodnie z przepisem art. 152 p.p.s.a. Zasądzając zwrot uiszczonego wpisu sądowego oraz poniesionych przez stronę skarżącą kosztów zastępstwa procesowego, w tym kosztów opłaty skarbowej od udzielonego pełnomocnictwa, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł na podstawie przepisu art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 18 ust. 1 pkt 1 lit. b) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz. U. z 2002 r. Nr 163, poz. 1348 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło