VI SA/Wa 1196/13

WyrokWSA w Warszawie2014-05-06

Skład orzekający: Elżbieta Olechniewicz, Andrzej Czarnecki, Izabela Głowacka-Klimas

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy wykonywanie przewozu pojazdem, który nie jest przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą, z oznaczeniami wskazującymi na możliwość zamówienia taksówki i informacją o cenie za kilometr, stanowi przewóz okazjonalny w rozumieniu ustawy o transporcie drogowym, a w konsekwencji czy nałożenie kary pieniężnej za naruszenie przepisów dotyczących przewozu okazjonalnego jest zasadne?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że kontrolowany przewóz drogowy nie mógł być uznany za przewóz na potrzeby własne, ponieważ kierowca nie był pracownikiem strony skarżącej w rozumieniu Kodeksu pracy, a jedynie zleceniobiorcą. Ponadto, pojazd był oznaczony w sposób wskazujący na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób, a jego cechy upodabniały go do taksówki, co naruszało przepisy dotyczące przewozu okazjonalnego i wymogi konstrukcyjne dla takich pojazdów. W związku z tym, organ prawidłowo nałożył kary pieniężne, a suma kar została słusznie ograniczona do 10 000 złotych.
Stan faktyczny
Spółka B. złożyła skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego utrzymującą w mocy decyzję o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10 000 zł. Kara została nałożona za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wykonywanie przewozu okazjonalnego pojazdem nieprzeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób oraz naruszenie zakazów dotyczących umieszczania oznaczeń i używania taksometru w pojeździe. Spółka argumentowała, że wykonywała niezarobkowy transport drogowy na potrzeby własne, związany z działalnością ochrony osób i mienia. Kontrola wykazała, że pojazd był oznaczony informacjami o cenie za kilometr i możliwości zamówienia taksówki, a kierowca był zatrudniony na umowę zlecenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Elżbieta Olechniewicz Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 maja 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę Przedmiotem skargi wniesionej przez B. sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej jako spółka) jest decyzja z [...] stycznia 2013 r. Głównego Inspektora Transportu Drogowego, wydana na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 4 pkt 11 i pkt 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.) - dalej także jako u.t.d. oraz lp. 1.1, 2.9 i 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d., utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] sierpnia 2012 r., o nałożeniu na spółkę kary pieniężnej w wysokości 10000 złotych. Do wydania powyższych decyzji doszło w następujących ustaleniach; W dniu [...] kwietnia 2012 r., w godzinach 9.50-11.07, na terenie portu lotniczego [...] przeprowadzono kontrolę drogową pojazdu marki C. o nr rej. [...] kierowanego przez M. Z. Na prawym boku przedniej szyby pojazdu zainstalowane było urządzenie, które pokazywało napis [...], na przedniej masce widniał napis [...], natomiast na tylnej szybie widniał napis "1,40 zł/km" oraz nr [...], zaś na tylnej masce pojazdu napis "Przyjmiemy kierowców tel. [...]" i nr [...]. Na bocznych drzwiach pojazdu znajdowały się napisy [...],[...], i numer [...]. W pojeździe znajdowało się urządzenie "Elektroniczny rejestrator przebytej drogi", które wskazywało "0", zaś na szybie bocznej umieszczony był "Cennik usług przewozowych" wraz z informacją o możliwości wystawienia faktury VAT. Kierowca okazał m.in. umowę użyczenia spółce kontrolowanego pojazdu oraz umowę zlecenia zawartą między nim a spółką. Podczas kontroli kierujący nie okazał kasy fiskalnej, ani wydruku z kasy. Dodatkowo kontrolujący wykonał połączenie telefoniczne, korzystając z numeru telefonu umieszczonego na pojeździe – [...], otrzymując informację o możliwości zamówienia taksówki z W., N., a także o możliwości skorzystania z przewoz osób. Sporządzono dokumentację fotograficzną pojazdu i kopie okazanych dokumentów. Kierujący odmówił złożenia wyjaśnień. W efekcie kontroli [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wszczął postępowanie administracyjne, zawiadamiając o tym spółkę pismem z [...] kwietnia 2012 r. W toku postępowania organ uzyskał informację z Urzędu [...], iż spółce nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani na transport drogowy taksówką. W tych ustaleniach [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wydał decyzję z dnia [...] grudnia 2012 r., nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 24 000 złotych, ograniczając wysokość kary pieniężnej do kwoty 10000 złotych, za wykonywanie przejazdu z naruszeniem przepisów ustawy o transporcie drogowym. Wymierzona kara pieniężna objęła trzy naruszenia przepisów ustawy: - naruszenie art. 5 ust. 1 poprzez wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, - naruszenie art. 18 ust. 4a poprzez wykonywanie przewozu okazjonalnego pojazdem samochodowym, który nie był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą, - naruszenie art. 18 ust. 5 poprzez wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu umieszczania i używania w pojeździe taksometru jak też umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi. B. sp. z o.o. z siedzibą w W., odwołując się od decyzji I instancji podniosła, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, więc przedmiotem jej działalności jest świadczenie usług ochrony osób i mienia, co precyzuje regulamin zaakceptowany przez klienta firmy. Regulamin ten dopuszcza sytuację asystowania osoby zlecającej przejazd. Strona wskazała, że zgodnie z art. 3 ustawy o ochronie osób i mienia - ochrona osób i mienia realizowana jest w formie bezpośredniej ochrony fizycznej, stałej lub doraźnej, w związku z tym kierowca skarżącej spółki podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby, w każdej chwili gotowi są do interwencji. Dlatego działania spółki należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d. Zasadniczym bowiem kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę, w przypadku spółki – usług ochrony osób i mienia. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy, gdyż spóła spełniła wszystkie przesłanki aby jej działania zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Pojazd był bowiem używany do przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, a przedsiębiorca legitymował się tytułem prawnym do tego pojazdu. Ponadto spółka podnosiła, że przewóz był wykonywany na potrzeby własne, gdyż był związany z prowadzoną przez nią działalnością w zakresie usług ochrony osób i mienia, a nie z transportem drogowym. Dodatkowo przewóz dokonywany przez spółkę nie był przewozem dokonywanym w zakresie świadczonych usług turystycznych. W związku z tym działania spółki nie były wykonywaniem przewozu okazjonalnego oraz nie mogły być za taką czynność uważane, a zatem nie mogło dojść do naruszenia przepisów art. 18 ust. 4a i 5 u.t.d. Zdaniem spółki jej działania nie mieściły się w definicji przewozu okazjonalnego, zawartej w art. 4 pkt 11 u.t.d., zinterpretowanej przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 20 września 2007 r., sygn. akt I OSK 1361/06 jako przewożenie grupy pasażerów zabranej z inicjatywy klienta lub samego przewoźnika. Po poinformowaniu spółki o dacie zakończenia postępowania i dacie wydania decyzji oraz o prawach strony, Główny Inspektor Transportu Drogowego, decyzją powołaną na wstępie utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Odnosząc się do argumentów strony dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia zważył, iż z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o ochronie osób i mienia (Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał żadnych ze wskazanych dokumentów – koncesji i licencji. Organ podkreślił, iż z informacji zawartych na identyfikatorze kierowcy wynikało, że świadczy on usługi reklamowe oraz usługi bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony osób na rzecz skarżącej spółki. W odwołaniu od decyzji znalazła się sprzeczna w stosunku do regulaminu przewozu i danych z identyfikatora informacja o przewozie chronionych rzeczy przy ewentualnej obecności właściciela rzeczy. Wspomniana nieścisłość wskazywała na przewóz osób, a nie rzeczy. Natomiast z regulaminu przejazdu wynikało, iż usługi świadczone przez stronę polegają na "ochronie osób przebywających w pojeździe". W ocenie organu nie została spełniona przesłanka z art. 4 pkt 4 a) u.t.d. – przewozu na potrzeby własne, gdyż na dzień kontroli kierowca nie był pracownikiem strony, lecz miał zawartą ze spółką jedynie umowę zlecenia. Uznano więc za okoliczność bezsporną, że strona w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Zgodnie z art. 4 pkt 11 u.t.d. przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. W kontrolowanym pojeździe zamontowany był elektroniczny rejestrator przebytej drogi marki LEPOLAM, a kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił bowiem wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Natomiast bezsprzeczne jest, iż kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdzał materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. W tych ustaleniach organ uznał, że podejmowane przez spółkę działania niewątpliwie zmierzały do obejścia prawa, a niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który de facto wykonuje przewóz osób, unika spełnienia ciążących na nim obowiązków w tym zakresie, poprzez wskazanie, że przewozi bagaż pasażera, a nie jego samego. Jeżeli zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażera, to będziemy mieli do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie będzie miała ustawa o transporcie drogowym. W ocenie organu przewożenie pasażera wraz z jego bagażem podręcznym przez kierowcę, którego głównym zadaniem jest kierowanie pojazdem, nie stanowi ochrony mienia w rozumieniu ustawy o ochronie osób i mienia. Organ II instancji uznał, że w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia przepisów art. 5 oraz art. 18 ust. 4a i 5 u.t.d., w związku z tym utrzymał w mocy decyzję I instancji. B. sp. z o. o. z siedzibą w W. w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie zarzuciła decyzji naruszenie prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na: - błędnej wykładni art. 4 pkt 11 u.t.d. polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca spółka wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczono usługę przewozu rzeczy pod ochroną; - błędnej wykładni art. 4 pkt 11 w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz w zw. z art. 18 ust. 5 u.t.d. polegającej na stwierdzeniu, że skarżąca spółka wykonywała przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób; - błędnej wykładni art. 5 ust. 1 u.t.d. polegającą na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywał transport drogowy bez wymaganej licencji podczas gdy wykonywała niezarobkowy transport drogowy przez przedsiębiorcę służący pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej równocześnie spełniając warunki określone w art. 4 pkt 4 u.t.d. Spółka, powtarzając argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji I instancji, wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego oraz o zasądzenie od organu kosztów postępowania sądowego. Skarżąca dodała, że pracownik zatrudniony na umowę zlecenia wykonywał usługę ochrony mienia - przewozu chronionej rzeczy. Odnosząc się do argumentu organu II instancji, że kierowca podczas kontroli drogowej nie okazał żadnej licencji ochrony I lub II stopnia podniosła, że usługa reklamy, jaką wykonywał kierowca nie była objęta ustawowym obowiązkiem posiadania licencji pracownika ochrony. Skarżąca wyjaśniła, że zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje, lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Główny Inspektor Transportu Drogowego w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności. Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają Rozpoznając sprawę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, iż skarga jest niezasadna. Wbrew twierdzeniom strony, organ prawidłowo ustalił stan faktyczny niniejszej sprawy i właściwie dokonał subsumcji ustalonego stanu pod powołane w decyzji normy prawne. Odnosząc się do zarzutów skargi, w ocenie Sądu, kontrolowany przewóz drogowy, nie mógł być uznany za przewóz spełniający warunki przewozu na potrzeby własne, o jakim mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d. Zgodnie z treścią powołanego przepisu niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Jak wynika z treści zacytowanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (por. orzeczenie NSA z 31 stycznia 2013 r, sygn. akt II GSK 1895/13). W sprawie ustalono brak spełnienia wszystkich wymienionych warunków, gdyż samochód używany do przewozu był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem strony skarżącej. Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 18 października 1994 r. K 2/94; OTK 1994/2/36 podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słowniczek pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. W aktach sprawy znajduję się natomiast kopia umowy zlecenia nr [...] z dnia [...] marca 2012 r., a nie umowa o pracę, zawarta pomiędzy skarżącą spółką a kierowcą, stanowiąca o świadczeniu usług bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony osób. Ponadto, należy zwrócić uwagę na treść § 6 ust. 1 pkt e) przedmiotowej umowy zlecenia – "Zleceniobiorca zobowiązany jest w razie przeprowadzenia przez uprawnione organy kontroli, do poinformowania kontrolującego o wykonywaniu swoim samochodem usługi reklamy a podczas jazdy z pasażerem o wykonywaniu usługi bezpieczny przejazd wraz z usługą reklamy" oraz na treść § 6 ust. 2 umowy stanowiącej o obciążeniu kierowcy karą umowną w wysokości nałożonej grzywny przez organy kontrolne. Tego rodzaju sformułowanie zawarte w umowie wskazuje jednoznacznie na charakter prowadzonej działalności i świadomość skarżącej o odpowiedzialności z tego tytułu. Okoliczność tę potwierdziła w skardze skarżąca wskazując, iż: "w dniu kontroli pracownik był zatrudniony na umowę zlecenia (...)". Definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia. Należało więc uznać, iż kierujący pojazdem nie był pracownikiem przedsiębiorcy, a zatem nie zostały spełnione przesłanki przewozu na potrzeby własne wymienionej w art. 4 pkt 4 lit. a) u.t.d. Brak jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. uzasadnia odstąpienie od badania pozostałych, bowiem jak wskazano powyższej tylko łączne ich spełnienie pozwala traktować przewóz jako wykonywany na potrzeby własne. Jak słusznie uznał organ, w sytuacji gdy przewóz nie był przewozem na potrzeby własne w rozumieniu ustawy, to w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. a) u.t.d., był transportem drogowym, a jako taki wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 u.t.d.). Jak wynika z akt sprawy (pismo Urzędu Miasta [...] z [...] kwietnia 2012 r.) skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani licencji na transport drogowy taksówką. Brak licencji uzasadniał nałożenie na skarżącą kary pieniężnej w wysokości 8 000 złotych, która to kwota wynika z lp.1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 4 pkt 11 u.t.d. przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Według art. 18 ust. 4a u.t.d. przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Stosownie do art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: - umieszczania i używania w pojeździe taksometru; - umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; - umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. W myśl lp. 2.9 załącznika nr 3 do u.t.d. karą pieniężną w wysokości 8 000 złotych sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazów, o których mowa w art. 18 ust. 5. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8 000 złotych (lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d.). Przenosząc powyższe uregulowania na grunt niniejszej sprawy należy wskazać, że skarżąca spółka dopuściła się naruszenia wyżej wskazanych przepisów u.t.d. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności protokół kontroli i kopie dokumentów przedstawionych przez kierowcę podczas kontroli pozwalają przyjąć, iż w dniu kontroli skarżąca spółka wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczył fakt, iż kontrolowany pojazd był oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na chęć zawarcia, z potencjalnym pasażerem, umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Z dokumentacji fotograficznej załączonej do akt sprawy wynikało, iż z przodu pojazdu w prawym rogu szybu urządzenie elektroniczne pokazywano napis [...], natomiast na tylnej szybie widniał napis "1,40 zł/km." Na bocznych drzwiach pojazdu znajdowały się napisy [...] oraz [...]. Wykonane przez kontrolującego połączenie pod numer wskazany na pojeździe, potwierdziło informację o ewentualności zamówienia taksówki z W., N., a także o możliwości skorzystania z przewozu osób. W pojeździe zamontowane było urządzenie pomiarowo-liczące marki LEPOLAM. Zatem w ocenie Sądu nie budziła wątpliwości okoliczność, że skarżąca prowadziła działalność gospodarczą w zakresie przewozu osób, chociaż w momencie kontroli w pojeździe nie było pasażera. Pojazd był bowiem oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. Przedstawione wyżej okoliczności pozwalają przyjąć, iż poddany kontroli pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki, do czego zgodnie z treścią art. 18 ust. 5 nie był uprawniony. Nie ulega wątpliwości, co niejednokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d. było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie w ten sposób przepisów rejestracyjnych dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 w zw. z art. 18 u.t.d.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. W dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wskazano, iż jest on przeznaczony do przewozu 4 osób łącznie z kierowcą. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a u.t.d. Wobec powyższego, w ocenie Sądu, organ prawidłowo nałożył na skarżącą kolejne kary pieniężne w kwocie 8000 zł za stwierdzone powyżej przewinienia. Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10 000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10 000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.). W niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24 000 złotych, a zatem organ postąpił prawidłowo ograniczając jej wysokość do 10 000 złotych. Odnosząc się do argumentacji skarżącej spółki kwestionującej ustalenia organu w zakresie okoliczności faktycznych stanowiących podstawę do nałożenia kary, Sąd podkreśla, iż przebieg czynności kontrolnych odzwierciedla protokół kontroli. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 u.t.d. Przepis ten zobowiązuje inspektora przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go inspektor i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 u.t.d.). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia z protokołu z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół kontroli wraz z ewentualnymi załącznikami pozyskanymi w trakcie kontroli jest zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy. Odpowiadający wymaganiom art. 68 kpa, sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Protokół taki może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim zgromadzone są nieprawdziwe (por. orzeczenie NSA z 7 grudnia 2010 r., sygn. akt II GSK 1062/09). Skoro zatem skarżąca nie przedstawiła dowodów, które mogłyby obalić wiarygodność tego dokumentu, podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Mając powyższe na uwadze, Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 P.p.s.a., skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło