VI SA/Wa 1199/13

WyrokWSA w Warszawie2014-09-04

Skład orzekający: Dariusz Zalewski, Małgorzata Grzelak, Mirosława Kowalska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz rzeczy pod ochroną, wykonywany przez firmę ochroniarską, w którym uczestniczy właściciel rzeczy, może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz drogowy na potrzeby własne, a nie jako transport drogowy osób lub przewóz okazjonalny, wymagający licencji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewóz nie może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, ponieważ nie spełniał on łącznie warunków określonych w art. 4 pkt 4 lit. a) i c) ustawy o transporcie drogowym. Kierowca nie był pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, a przewożone rzeczy nie były własnością przedsiębiorcy ani nie były związane z jego podstawową działalnością gospodarczą w sposób określony w ustawie. W związku z tym, przejazd został prawidłowo zakwalifikowany jako transport drogowy osób, który wymagał posiadania licencji, a jej brak uzasadniał nałożenie kary pieniężnej. Ponadto, pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki, co stanowiło naruszenie art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym, uzasadniające nałożenie kolejnej kary.
Stan faktyczny
Spółka B. Sp. z o.o., działająca jako agencja ochrony, została ukarana karą pieniężną za wykonywanie przejazdu z naruszeniem ustawy o transporcie drogowym. Organy uznały, że spółka wykonywała zarobkowy przewóz okazjonalny osób bez wymaganej licencji, a pojazd posiadał cechy taksówki. Spółka twierdziła, że wykonywała niezarobkowy przewóz rzeczy pod ochroną na potrzeby własne, a uczestnictwo pasażera było opcjonalne i związane z ochroną mienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki, podzielając stanowisko organów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Zalewski Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Mirosława Kowalska (spr.) Protokolant st. ref. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 września 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za wykonywanie przejazdu z naruszeniem ustawy o transporcie drogowym oddala skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r., znak: [...], wydaną na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. - ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 267), art. 4 pkt 11 i 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d.- ustawy z dnia 6 września 2001 o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1265 ze zm.) oraz lp. 1.1, 2.9 i 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d., po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez stronę – od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (WITD) z dnia [...] września 2012r., r. nr [...] o nałożeniu kary pieniężnej w wysokości 10.000 zł – utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu organ wskazał, że w dniu [...] maja 2012 r. w W. przy ulicy [...] miała miejsce kontrola drogowa pojazdu marki [...] o nr rej. [...], przeprowadzona przez Policję. Pojazdem kierował T. T.. Kontrola została udokumentowana protokołem nr [...]. Następnie pismem z dnia [...] maja 2012 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego zawiadomił skarżącą spółkę o wszczęciu postępowania administracyjnego z urzędu. Opisane powyżej postępowanie zakończyło się wydaniem przez organ pierwszej instancji – [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego - decyzji administracyjnej z dnia [...] września 2012r., nakładającą na skarżącą spółkę karę pieniężną w wysokości 24.000 zł, tj. 3 x 8000 zł, ograniczoną do wysokości 10.000 złotych, zgodnie z art. 92a ust. 2 ustawy o transporcie drogowym. W odwołaniu od decyzji strona wniosła o uchylenie decyzji organu pierwszej instancji, zarzucając naruszenie przepisów ww. ustawy o transporcie poprzez ich błędną wykładnię. Stwierdziła, że jest przedsiębiorstwem działającym, jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w dniu [...] kwietnia 2012 r. W dniu kontroli kierowca wykonywał usługę ochrony mienia poprzez przewóz chronionej rzeczy. Spółka przywołała ustawę o ochronie osób i mienia, wskazując, że podczas przejazdu kierowca jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby są gotowi do interwencji. Przewóz z dnia kontroli może być zakwalifikowany jako przewóz na potrzeby własne. Właściciel przewożonej rzeczy może uczestniczyć w przewozie. Spółka nie wykonuje działalności transportowej. W wyniku rozpoznania opisanego powyżej odwołania zapadła zaskarżona decyzja organu drugiej instancji. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie, organ drugiej instancji wskazał na przepisy ustawy o transporcie drogowym. I tak, zgodnie z art. 4 pkt 11 u.t.d. przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. W myśl art. 5 ust. 1 ww. ustawy podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Według art. 18 ust. 4a u.t.d. przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Stosownie do art. 18 ust. 5 ww. ustawy przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:- umieszczania i używania w pojeździe taksometru; - umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi;- umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. W myśl art. 87 ust. 1 ww. ustawy podczas wykonywania przewozu drogowego kierowca pojazdu samochodowego, z zastrzeżeniem ust. 4, jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać, na żądanie uprawnionego organu kontroli, m.in. kartę kierowcy, zapisy urządzenia rejestrującego samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i czas postoju, obowiązkowe przerwy i czas odpoczynku oraz zaświadczenie albo oświadczenie, o których mowa w art. 31 ustawy o czasie pracy kierowców, a ponadto wykonując transport drogowy - wypis z licencji. Stosownie do art. 4 pkt 22 ustawy o transporcie drogowym przez obowiązki lub warunki przewozu drogowego rozumie się obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy. Zgodnie z art. 92a ust. 1 ww. ustawy podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.). W myśl lp. 1.1 załącznika nr 3 do u.t.d. karą pieniężną w wysokości 8000 zł sankcjonuje się wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji. Według lp. 2.9 ww. załącznika za wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5, nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8000 zł. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego, określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d., z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b ustawy nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8000 zł (lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d.). Organ odwoławczy stwierdził, że podczas kontroli drogowej przeprowadzonej przez Policję kierowca T. T. nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Będąc przesłuchiwanym w charakterze świadka kierowca zeznał: "(...) Na przewóz otrzymałem zlecenie z centrali, tj. z firmy E. Firma E. świadczy usługi B. Ja posiadam umowę zlecenie z firmą B. Sp. z o.o.(...). Za wykonaną usługę nie wydałem paragonu - nie posiadam kasy fiskalnej (...).Moja praca polega na przewozie osób, ale i osób z podręcznym bagażem. Kontrolujący przesłuchali również w charakterze świadka pasażera M. M., który zeznał, że usługę przewozu osób zamówił telefonicznie dzwoniąc pod nr [...]. Kurs rozpoczął się pod [...], a zakończył pod adresem [...] . Za usługę zapłacił ok. 30 zł , nie wydano mu paragonu. Organ wskazał, że okoliczności związane z przewozem zostały opisane w protokole kontroli nr [...] r. podpisanym przez kierowcę bez zastrzeżeń. Protokół kontroli drogowej stanowi dokument urzędowy w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a., zatem sporządzony w przepisanej formie przez powołany do tego organ państwowy stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Zgodnie z art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. W opinii organu drugiej instancji zebrany w postępowaniu materiał dowodowy potwierdza wykonywanie przez stronę zarobkowych okazjonalnych przewozów osób Ponadto, w toku postępowania organ pierwszej instancji ustalił, na podstawie informacji uzyskanych z Urzędu Miasta [...] W. (pismo z dnia [...] czerwca 2012 r.), iż stronie nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani na transport drogowy taksówką. Strona na dzień kontroli nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, zatem należy uznać, że organ pierwszej instancji słusznie wymierzył karę za to naruszenie. W odniesieniu do argumentów strony dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia na podstawie udzielonej koncesji, organ odwoławczy poinformował, że przedłożona koncesja, udzielona stronie w dniu [...] kwietnia 2012 r., uprawnia do wykonywania działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia. Z przepisów rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał żadnej ze wskazanych licencji. W myśl art. 30 ust. 1 ustawy o ochronie osób i mienia licencję (pracownika ochrony) wydaje, odmawia wydania, zawiesza i cofa, w formie decyzji administracyjnej, właściwy ze względu na miejsce zamieszkania osoby komendant wojewódzki Policji. Zgodnie z art. 19 ust. 1 pkt 2 ustawy przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w zakresie ochrony osób i mienia obowiązany jest m.in. prowadzić i przechowywać dokumentację dotyczącą zatrudnionych pracowników ochrony oraz zawieranych i realizowanych umów. Według art. 22 ust. 2 organ koncesyjny cofa koncesję albo zmienia jej zakres, w przypadku gdy przedsiębiorca: 1) w wyznaczonym terminie nie usunął stanu faktycznego lub prawnego niezgodnego z warunkami określonymi w koncesji lub z przepisami regulującymi działalność gospodarczą objętą koncesją 2) rażąco narusza warunki określone w koncesji lub inne warunki wykonywania koncesjonowanej działalności gospodarczej, określone przepisami prawa. W odniesieniu do argumentu strony, dotyczącego wykonywania przez nią w dniu kontroli przewozu na potrzeby własne organ odwoławczy stwierdza, iż jest on bezzasadny, zgodnie z art. 4 pkt 4 ww. ustawy niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Jak wynika z przedstawionej definicji, przewóz osób z dnia kontroli nie był przewozem z przedsiębiorstwa strony lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby ani przewozem pracowników i ich rodzin. Transportem drogowym jest podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy pojazdami samochodowymi zarejestrowanymi w kraju, za które uważa się również zespoły pojazdów składające się z pojazdu samochodowego i przyczepy lub naczepy (art. 4 pkt 1 u.t.d.) oraz każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4 (art. 4 pkt 3 a) ustawy) i działalność gospodarczą w zakresie pośrednictwa przy przewozie rzeczy (art. 4 pkt 3 b) ustawy). Organ stwierdził, że strona w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Zgodnie z art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Zdaniem organu drugiej instancji podejmowane przez spółkę działania niewątpliwie zmierzają do obejścia prawa. Niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który de facto wykonuje przewóz osób, może uniknąć spełnienia ciążących na nim obowiązków w tym zakresie poprzez wskazanie, że przewozi bagaż pasażera, a nie jego samego. Nie do przyjęcia jest sytuacja, w której pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu. Jeżeli zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażera, to będziemy mieli do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie będzie miała ustawa o transporcie drogowym. Zgodnie z art. 774 Kodeksu cywilnego (k.c.), zawierając umowę przewozu przewoźnik zobowiązuje się, w zakresie swojego przedsiębiorstwa, do przewiezienia za wynagrodzeniem osób lub rzeczy. Umowę przewozu kwalifikuje się jako umowę należącą do kategorii "umów o świadczenie usług", przy czym bezpośrednią funkcją komentowanego uregulowania jest stworzenie ram prawnych dla stosunku, którego źródłem jest umowa nazwana, w ramach którego następuje świadczenie "wyspecjalizowanych" usług - usług transportowych. Wykonanie umowy przewozu wymaga osiągnięcia sprawdzalnego rezultatu. Jest to umowa kwalifikowana podmiotowo po stronie przewoźnika; może ją zawrzeć wyłącznie przedsiębiorca posiadający odpowiednie uprawnienia, tj. licencję na wykonywanie transportu drogowego osób lub rzeczy. W myśl art. 777 § 1 k.c. w przypadku przewozu osób przewoźnik ponosi odpowiedzialność za bagaż, który pasażer posiada ze sobą, tylko wtedy, gdy szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika. Nad bagażem podręcznym pieczę sprawuje zatem podróżny. Inną konstrukcję przewiduje art. 779 k.c., odnoszący się do umowy przewozu rzeczy - wysyłający powinien podać przewoźnikowi swój adres oraz adres odbiorcy, miejsce przeznaczenia, oznaczenie przesyłki według rodzaju, ilości oraz sposobu opakowania, jak również wartość rzeczy szczególnie cennych. Żaden przepis dotyczący umowy przewozu rzeczy jako umowy cywilnoprawnej nie przewiduje możliwości, aby wysyłający przesyłkę miał możliwość podróżowania razem z nią. Przeczy to celowi zawierania umowy przewozu rzeczy. Dochodziłoby wówczas do absurdalnej sytuacji, w której przewoźnik ponoszący odpowiedzialność za rzecz powierzoną do przewiezienia w określone miejsce musiałby odpowiadać za uszkodzenie przesyłki, które mogłyby wyniknąć z działania strony umowy przewozu rzeczy, tj. wysyłającego. Zgodnie z art. 2 pkt 5 ustawy o ochronie osób i mienia przez ochronę mienia należy rozumieć "działania zapobiegające przestępstwom i wykroczeniom przeciwko mieniu, a także przeciwdziałające powstawaniu szkody wynikającej z tych zdarzeń oraz niedopuszczające do wstępu osób nieuprawnionych na teren chroniony". Według art. 3 ustawy ,"Ochrona osób i mienia realizowana jest w formie: 1) bezpośredniej ochrony fizycznej: a) stałej lub doraźnej, b) polegającej na stałym dozorze sygnałów przesyłanych, gromadzonych i przemarzanych w elektronicznych urządzeniach i systemach alarmowych, c) polegającej na konwojowaniu wartości pieniężnych oraz innych przedmiotów wartościowych lub niebezpiecznych". W ocenie organu, przewożenie pasażera wraz z jego bagażem podręcznym przez kierowcę, którego głównym zadaniem jest kierowanie pojazdem, nie stanowi ochrony mienia w rozumieniu ustawy o ochronie osób i mienia. Dodatkowo organ drugiej instancji wskazał, że wykonywanie usług polegających na konwojowaniu mienia, wykonywane w oparciu o ustawę o ochronie osób i mienia, wymaga zawarcia przez strony umowy na piśmie, co wynika z postanowień rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 27 maja 1998 r. w sprawie dokumentacji wymaganej przy prowadzeniu działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia oraz czasu jej przechowywania (Dz. U. Nr 69, poz. 458). Specyfika wykonywanej przez stronę działalności, polegającej w ocenie organu na świadczeniu usług przewozu w oparciu o przepisy ustawy o transporcie drogowym i Kodeksu cywilnego, uniemożliwia zawieranie z pasażerami umów spełniających wymogi powyższego rozporządzenia. Organ drugiej instancji wskazał, że godnie z art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: 1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru; 2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; 3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Tym samym zasadne było ustalenie organu pierwszej instancji - strona, wykonując przewóz w chwili zatrzymania do kontroli, naruszyła art. 18 ust. 5 pkt 1 i 2 ustawy. Strona wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. Zgodnie z definicją działalności gospodarczej, zawartą w art. 2 ustawy z dnia 2 lipca 2004 roku o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. Nr 155, poz. 1095 ze zm.), działalnością gospodarczą jest zarobkowa działalność wytwórcza, budowlana, handlowa, usługowa oraz poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie kopalin ze złóż, a także działalność zawodowa, wykonywana w sposób zorganizowany i ciągły. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącą spółkę świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. Na przedniej szybie pojazdu umieszczono napis "E.", natomiast na tylnej "1,40 zł/km". Na bocznych drzwiach pojazdu znajdowały się napisy "[...]" oraz "[...]". Zdaniem organu drugiej instancji, skarżąca spółka poprzez umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wykazuje na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera bowiem oznaczenie "[...]" i "[...]" oznaczają, iż ww. pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Cennik oraz poszczególne stawki za przewóz są określane według granic stref taksówkowych, na które bezpośrednio powołuje się strona w regulaminie, co również sugeruje, jaki charakter usług świadczy przewoźnik. Organ drugiej instancji podkreślił, że dla wykonywania okazjonalnego przewozu osób ustawodawca przewidział szereg ograniczeń, mających na celu odróżnienie tego typu działalności od licencjonowanych przewozów osób taksówką. Celem regulacji z art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym było to, aby pojazdy te nie wyróżniały się względem pozostałych oraz, aby sposób oznakowania pojazdu nie wpływał na możliwość jego zatrzymania, którego celem było zawarcie umowy przewozu. W celu skutecznej ochrony przewoźników taksówkowych, a także pasażerów korzystających z ich usług, ustawodawca wprowadził takie rozwiązanie legislacyjne, które nie pozwala podmiotom wykonującym przewozy okazjonalne potencjalnych klientów wprowadzać w błąd co do rodzaju przewozu. Zdając sobie sprawę z powyższych okoliczności, stworzono takie instrumenty prawne, aby całkowicie uniemożliwić podmiotom wykonującym przewozy okazjonalne upodabnianie pojazdu do pojazdów wykonujących transport drogowy osób taksówką (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 października 2010 r. sygn. akt. II GSK 947/09). Reasumując organ drugiej instancji stwierdził, że kontrolowany pojazd zawierał oznaczenia dotyczące nazwy (B. Sp. z o.o.) i numeru telefonu ([...]) skarżącej spółki, pasażer zamówił usługę przewozu telefonicznie. W świetle przytoczonych wyżej przepisów kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego, przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Natomiast bezsprzeczne jest, iż kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 4 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. Postępowanie przed organem pierwszej instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów wynikających z k.p.a.. Organ pierwszej instancji działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. W ocenie organu odwoławczego, materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie zawiera żadnych przesłanek wskazujących na konieczność zastosowania art. 92c ustawy o transporcie drogowym, zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń lub okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć lub za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ. Skarżący nie przedłożył w toku postępowania administracyjnego żadnych dowodów na istnienie takich okoliczności, ograniczając się do przedstawienia w odwołaniu wyłącznie tez kwestionujących własną odpowiedzialność. Nieznajomość obowiązujących przepisów nie stanowi przesłanki określonej w art. 92c. Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższą decyzję organu drugiej instancji wniosła ww. spółka, zarzucając skarżonej decyzji, że została wydana z naruszeniem prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, polegającym na: - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżący wykonywał przewóz okazjonalny osób podczas gdy świadczył on usługę przewozu rzeczy pod ochroną; - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz z art IX ust. 5 polegającej na stwierdzeniu, że skarżący wykonywał przewóz okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów podczas gdy pojazd skarżącego nie służył do przewozu okazjonalnego osób; - błędnej wykładni art. 5 ust. 1 u.t.d. polegającej na stwierdzeniu, iż skarżący wykonywał transport drogowy bez wymaganej licencji podczas gdy wykonywał on niezarobkowy transport drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej równocześnie spełniając warunki określone w art. 4 ust. 4 u.t.d. Skarżąca spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji, zasądzenie od organu na rzecz skarżącego kosztów postępowania sądowego wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Ponadto wniosła o przyznanie prawa pomocy przed sądem administracyjnym w zakresie zwolnienia w całości od opłaty sądowej za wniesienie skargi na podstawie art. 243 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.2002 Nr 153 poz. 1270, dalej: p.p.s.a.). W uzasadnieniu skargi wskazano, że spółka B. Sp. z o.o. jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w dniu [...] kwietnia 2012 r. Jak już podniesiono w odwołaniu, przedmiotem działalności gospodarczej prowadzonej przez skarżącą spółkę jest świadczenie usług ochrony osób i mienia. Firma wykonuje szeroko rozumiane usługi ochrony osób i mienia, w tym ochronę budynków. W dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie w firmie "B. Sp. z o.o." wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Szczegółowe warunki wykonywanej usługi ochrony precyzuje regulamin, który został zaakceptowany przez klienta firmy B. . Należy zdecydowanie zaoponować stwierdzeniom jakie świadek zawarł w zeznaniu, ponieważ świadek zamówił usługę przez centralę telefoniczną, gdzie został poinformowany o świadczonych przez "B. Sp. z o.o." usługach. Również wykonujący usługę kierowca okazał do wglądu świadkowi regulamin świadczenia usługi, który to regulamin świadek zaakceptował. Tym samym niezrozumiałym jest twierdzenie przez świadka, iż zamawiał on usługę przewozu osób. Co do braku przedstawienia przez kierującego pojazdem licencji pracownika agenta ochrony I lub II stopnia, skarżąca spółka podniosła, że z przepisów rozdziału 5 ustawy o ochronie osób i mienia nie wynika obowiązek posiadania ww. licencji. Ustawa o ochronie osób i mienia przewiduje konieczność uzyskania licencji pracownika ochrony dla osób wykonujących zadania określone w art. 26 ust. 1, art. 27 ust. 1, art. 28 ust. 1 i art. 29 ust. 1 ustawy o ochronie osób i mienia. Usługa, jaką wykonywał kierowca, nie jest objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez niego licencji pracownika ochrony czy to I czy II stopnia. Spółka B. zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje, lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Praktyka taka stosowana jest przez zdecydowaną większość podmiotów działających na rynku, które świadczą usługi ochroniarskie. Powyższe zostało potwierdzone w toku kontroli jaką przeprowadziło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w dniach [...]-[...] października 2012 r. u skarżącego. Ponadto B. Sp. z o.o. posiada umowę z odrębnymi podmiotami - umowa zawarta z O. Sp. z o.o. z dnia [...] kwietnia 2012 r. Skarżąca spółka wskazała też, że w żadnym punkcie regulaminu, jaki obejmuje świadczenie usług przez skarżącego, nie ma zawartego stwierdzenia o "ochronie osób przebywających w pojeździe". Również wyciągi z regulaminu znajdujące się w pojazdach, którymi świadczone są usługi B. nie zawierają takiego stwierdzenia, gdyż byłoby to sprzeczne z profilem usługi. Twierdzenia organu w tym zakresie należy uznać za nieprawdziwe. Ponadto, zdaniem skarżącej spółki nie jest zrozumiałe zamieszczenie przez organ zapisów art. 30 i 22 ustawy o ochronie osób i mienia wraz z jego rozwinięciem, który dotyczy udzielania i cofania koncesji na świadczenie usług ochrony. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych odbyło u skarżącego kontrolę celem zbadania prawidłowości działań firmy, a postępowanie wykazało świadczenie usług zgodnie z Ustawą o ochronie osób i mienia z dnia 22 sierpnia 1997 r. bez znaczących naruszeń. Wskazane uchybienia zostały poprawione i, jak wynika z opinii Komendanta [...] Policji, brak jest podstaw do cofnięcia koncesji. Zgodnie z art. 3 ustawy o ochronie osób i mienia ochrona osób i mienia realizowana jest w formie bezpośredniej ochrony fizycznej, stałej lub doraźnej. Kierowca firmy B. podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Tym samym, na podstawie art. 4 ust. 4 u.t.d. działania skarżącego należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Zgodnie z definicją zawartą w art. 4 pkt 4 u.t.d. pod pojęciem niezarobkowego przewozu drogowego, zwanego zamiennie przewozem na potrzeby własne, należy rozumieć nieokreślony rodzaj działalności gospodarczej, lecz każdy przejazd pojazdu (nawet wykonywany jednorazowo) po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczony do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej. (S. R. , Komentarz do art. 4 ustawy o transporcie drogowym, LEX 2012). Jak w wyroku z dnia 21 marca 2007 r. uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie: "w odróżnieniu od transportu drogowego jest to przewóz niezarobkowy, nieodpłatny tzn. że przedsiębiorca ponosi we własnym zakresie koszty przewozu koniecznego dla wykonywania zarejestrowanej przez niego, innej niż transportowa, działalności podstawowej, w rozpatrywanym przypadku - działalności handlowej" (VI SA/Wa 1955/06, publ. LEX nr 329761). Zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. W wypadku skarżącej spółki podstawową działalnością jest działalność w zakresie usług ochrony i mienia, co jednocześnie stanowi podstawę dochodu spółki. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi, nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy. Odnosząc się do twierdzeń organu, iż przesłanki określone w art. 4 pkt 4 u.t.d. muszą zostać spełnione łącznie, skarżąca spółka wskazała, że spełnia wszystkie cztery ustawowe przesłanki pozwalające na zakwalifikowanie jej działalności, jako niezarobkowego transportu drogowy. Pojazd był używany do przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników oraz przedsiębiorca legitymował się tytułem prawnym do pojazdu objętego kontrolą. W omawianej sytuacji pod tytułem prawnym do dysponowania pojazdem należy rozumieć prawo rzeczowe, a zatem nie tylko prawo własności, ale również inne ograniczone prawa rzeczowe. Jako tytuł prawny do dysponowania pojazdem można wymienić w szczególności użytkowanie, najem, dzierżawę, użyczenie czy też leasing. Ponadto, norma prawna wynikająca ze wskazanego przepisu nie może być traktowana dosłownie - przewóz rzeczy ma charakter przewozu niezarobkowego - przewozu na potrzeby własne wykonywanego pomocniczo w ramach prowadzonej działalności gospodarczej (R. S., Komentarz do art. 4 ustawy o transporcie drogowym, LEX 2012). Odnosząc się do zarzucanego wykonywania przewozu okazjonalnego w krajowym transporcie drogowym, wykonywania przewozu okazjonalnego samochodem nie spełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4 b skarżąca spółka stwierdziła, że nie było przewozu okazjonalnego. W zakresie prowadzonej przez siebie działalności ochrony osób i mienia skarżący wykonywał usługę m. in. przewozu rzeczy pod ochroną. Zgodnie z regulaminem świadczenie usług przez firmę B. właściciel rzeczy mógł asystować przy wykonywaniu usługi, jeżeli nie stały temu na przeszkodzie ważne przyczyny. Nie ma podstaw do odmowy właścicielowi rzeczy uczestnictwa w wykonywaniu usługi ochrony powierzonego mienia, tym bardziej, że gabaryty powierzanych przedsiębiorcy do ochrony przedmiotów pozwalały na asystę właściciela rzeczy. W wypadkach, kiedy przedmiot ochrony był większych rozmiarów, z uwagi na bezpieczeństwo wykonywania usługi ochrony właściciel nie był uprawniony do asystowania w transporcie chronionej rzeczy. Przejazd wykonywany przez skarżącego nie odpowiadał celom jego działalności, gdyż firma zajmuje się świadczeniem usług ochrony osób i mienia, a przejazdy wykonywane są jedynie w ramach świadczonej ochrony. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 września 2007 r., w sprawie o sygnaturze akt I OSK 1361/06 (publ. LEX nr 384423), "z uwagi na fakt, że jedyna definicja przewozu okazjonalnego, jaka znajduje się w art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym jest nieprecyzyjna i nie określa, co dokładnie jest przewozem okazjonalnym, stanowiąc jedynie, że przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego, uznać należy, że w celu wykładni tego pojęcia można posłużyć się posiłkowo przesłankami zawartymi w rozporządzeniu 684/92 oraz rozporządzeniu 11/98, które wskazują, że usługi okazjonalne są to usługi, które nie są objęte definicją usług regularnych, w tym specjalnych usług regularnych, oraz które w szczególności charakteryzują się faktem przewożenia grupy pasażerów zebranej z inicjatywy klienta lub samego przewoźnika". Skarżąca spółka nie dopuściła się przewozu pasażera, a jedynie transportu powierzonej ochronie rzeczy. Asysta osoby - właściciela była jedynie opcjonalna i to w tych wypadkach, w których nie zagrażało to poprawności wykonania usługi ochrony. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie skargi, powtarzając w zasadzie argumentację podniesioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Rzeczą Sądu, w niniejszym postępowaniu, było stosownie do dyspozycji art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269), dokonanie kontroli zaskarżonego i poprzedzającego go aktu pod względem zgodności z prawem - prawidłowości zastosowania przepisów obowiązującego prawa oraz trafności ich wykładni. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zaskarżona i poprzedzająca ją decyzja odpowiadają przepisom prawa. Przedmiotem rozpoznania przez Sąd była skarga na decyzję w przedmiocie nałożenia na skarżącą spółkę kary 10 000 zł za wykonywanie przejazdu z naruszeniem ustawy o transporcie drogowym. Podstawowym zarzutem skarżącej było błędne zakwalifikowanie przez organ czynności wykonywanej przez stronę. Zdaniem spółki, wykonywała ona niezarobkowy przewóz drogowy (przewóz na potrzeby własne), o którym mowa w art. 4 pkt 4ustawy o transporcie drogowym, a nie - jak przyjęły organy obu instancji - przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 wspomnianej ustawy. Obie formy przewozu maja swoje ustawowe definicje. I tak, zgodnie z art. 4 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym - niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne to: "każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych". Jak wynika z treści zacytowanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (por. orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 1895/13). Sąd podziela kwalifikację przyjętą przez organ, gdy zważyć, że zatrzymany do kontroli pojazd samochodowy nie był prowadzony ani przez przedsiębiorcę, ani przez jego pracownika. Kierowca tego pojazdu zeznał, że klienta przewoził na zlecenie firmy B., a okoliczność ta została potwierdzona przez skarżącą w skardze – "w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie w firmie B. Sp. z o.o. (...)". Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 24 lipca 2007 r., sygn. akt I OSK 1254/06, odnosząc się do art. 4 pkt 4 lit a) u.t.d., powołany przepis posługuje się pojęciem "pracownik". (...) Ustawa o transporcie drogowym definicji pojęcia "pracownik" nie zawiera. Brak definicji danego pojęcia w danym akcie normatywnym lub danej gałęzi prawa oznacza, że w przypadku istnienia jego definicji w innej gałęzi prawa należy oprzeć się na definicji legalnej (...). Taką jest definicja pojęcia "pracownik" zawarta w Kodeksie pracy. Zauważyć należy, że gdyby ustawodawca uznawał za możliwe posługiwanie się terminem "pracownik" w innym niż kodeksowe znaczeniu, to niewątpliwie w ustawie o transporcie drogowym zawarłby odmienną definicję tego pojęcia. Zgodnie z treścią art. 2 Kodeksu pracy, "pracownikiem jest osoba zatrudniona na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę". Definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia, co wyklucza spełnienie przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit a) u.t.d. W sprawie bezsprzeczne jest i to, że przewożone rzeczy nie były własnością przedsiębiorcy, nie zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Jak wyjaśnia skarżąca, świadczone przez nią usługi transportu obejmują dowóz pod ochroną przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi (regulamin świadczenia usług transportu B. Spółka z o.o.). Powyższe oznacza, że nie są to rzeczy, o których mowa w art. 4 pkt 4 lit c) ustawy o transporcie drogowym. Z przeprowadzonego postępowania dowodowego jednoznacznie wynika, że celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, czy tez przewóz pracowników i ich rodzin. W zatrzymanym pojeździe znajdował się pasażer, nie będący pracownikiem przedsiębiorstwa ani rodziną. Przejazd nie odbywał się z przedsiębiorstwa ani do przedsiębiorstwa. Ponadto trudno też uznać, że sporny przejazd odbywał się na potrzeby własne skarżącej, skoro odbywał się on w interesie osoby zlecającej usługę. Oznacza to, iż skarżąca nie spełniła również przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. c) u.t.d. Zdaniem Sądu, organ słusznie uznał, że w sytuacji, gdy przewóz nie był przewozem na potrzeby własne w rozumieniu ustawy, to w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. a) ustawy o transporcie drogowym był transportem drogowym, a jako taki wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 ww. ustawy). Tymczasem, jak wynika z akt sprawy (pismo Urzędu Miasta [...] W..) skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani licencji na transport drogowy taksówką. Brak licencji uzasadniał nałożenie na skarżącą kary pieniężnej w wysokości 8 000 złotych, która to kwota wynika z lp.1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Definicję przewozu okazjonalnego zawiera art. 4 pkt 11 ww. ustawy - przewóz okazjonalny to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Według art. 18 ust. 4a u.t.d. przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Stosownie do art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:- umieszczania i używania w pojeździe taksometru;- umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; - umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. W myśl lp. 2.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym karą pieniężną w wysokości 8 000 złotych sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazów, o których mowa w art. 18 ust. 5. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a ustawy, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8 000 złotych (lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d.). Zdaniem Sądu, w okolicznościach niniejszej sprawy w dniu kontroli skarżąca spółka wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. Kontrolowany pojazd był oznaczony w sposób wskazujący na chęć zawarcia, z potencjalnym pasażerem, umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Z przodu pojazdu w prawym rogu szybu urządzenie elektroniczne pokazywano napis "E.", natomiast na tylnej szybie widniał napis "1,40 zł/km". Na bocznych drzwiach pojazdu znajdowały się napisy "B. Sp. z o.o." oraz "[...]". Wykonane przez kontrolującego połączenie pod wskazany numer, potwierdziło informację o ewentualności zamówienia taksówki osobowej, a także o możliwości skorzystania z przewozu osób czy bezpiecznego przejazdu W pojeździe zamontowane było urządzenie elektroniczne, które pokazuje strefę, wartość oraz wartość początkową. Poddany kontroli pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki, do czego zgodnie z treścią art. 18 ust. 5 nie był uprawniony. Nie ulega wątpliwości, co niejednokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 ustawy o transporcie drogowym było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie w ten sposób przepisów rejestracyjnych dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 w zw. z art. 18 u.t.d.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Przepis art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. W dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wskazano, iż jest on przeznaczony do przewozu 5 osób. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a ww. ustawy (powyżej 7 osób łącznie z kierowcą). Sąd stwierdza, że organ prawidłowo nałożył na skarżącą kolejne kary pieniężne w kwocie 8 000 zł za stwierdzone powyżej przewinienia. Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10 000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10 000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1 oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.).W niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24 000 złotych, a zatem organ postąpił prawidłowo, ograniczając jej wysokość do 10 000 złotych. Odnosząc się do argumentacji skarżącej spółki, kwestionującej ustalenia organu w zakresie okoliczności faktycznych stanowiących podstawę do nałożenia kary, Sąd podkreśla, iż przebieg czynności kontrolnych odzwierciedla protokół kontroli. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 ww. ustawy. Przepis ten zobowiązuje inspektora przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go inspektor i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 u.t.d.). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia z protokołu z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół kontroli wraz z ewentualnymi załącznikami pozyskanymi w trakcie kontroli jest zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy. Odpowiadający wymaganiom art. 68 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Protokół taki może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim zgromadzone są nieprawdziwe (por. orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 grudnia 2010 r., sygn. akt II GSK 1062/09). Skoro zatem skarżąca nie przedstawiła dowodów, które mogłyby obalić wiarygodność tego dokumentu, podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Kierując się powyższą argumentacją, Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji w trybie art. 151 p.p.s.a. Dodatkowo, Sąd wskazuje, że stanowisko prezentowane w niniejszej sprawie jest tożsame że stanowiskiem tutejszego Sądu m.in. w sprawach o sygnaturach akt: VI SA/Wa 1194/13, VI SA/Wa 1196-1198/13, VI SA/Wa 1200-1201/13, VI SA/Wa 1274-1275/13, VI SA/Wa 1418/13, VI SA/Wa 1520-1522/13, VI SA/Wa 1524/13, VI SA/Wa 1533-1534/13, VI SA/Wa 1559-1560/13, VI SA/Wa 1610-1611/13, VI SA/Wa 1865, VI SA/Wa 1969-1971/13, VI SA/Wa 1973/13, VI SA/Wa 2152/13, VI SA/Wa 2265/13.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło