VI SA/Wa 1267/15

WyrokWSA w Warszawie2016-04-19

Skład orzekający: Jacek Fronczyk, Piotr Borowiecki, Sławomir Kozik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" z uwagi na podobieństwo do wcześniejszego znaku "IPLA", uwzględniając wszystkie istotne okoliczności, w tym rozpoznawalność znaków, grupę docelową odbiorców oraz istnienie rodziny znaków?
Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego RP, uznając, że organ nie przeprowadził wystarczająco wszechstronnej analizy ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Choć organ prawidłowo ocenił podobieństwo usług i oznaczeń, zaniechał zbadania kluczowych okoliczności, takich jak rozpoznawalność znaków, specyfika grupy docelowej odbiorców (profesjonaliści) oraz istnienie rodziny znaków skarżącej spółki, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
Spółka C. S.A. (wcześniej R. Sp. z o.o.) złożyła wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" dla usług z klasy 35. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za podobny do wcześniejszego wspólnotowego znaku towarowego "IPLA" i stwierdzając ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Spółka wniosła skargę do WSA w Warszawie, zarzucając organowi naruszenie przepisów prawa materialnego i postępowania, w szczególności niewłaściwą ocenę podobieństwa znaków i usług oraz brak analizy kluczowych okoliczności.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2015 r. oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] listopada 2013 r. i zasądził od Urzędu na rzecz skarżącej koszty postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Fronczyk Sędziowie Sędzia WSA Piotr Borowiecki (spr.) Sędzia WSA Sławomir Kozik Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2016 r. sprawy ze skargi C. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] listopada 2013 r.; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej C. S.A. z siedzibą w W. kwotę 1 617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją z dnia [...] marca 2015 r., nr [...], Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, działając na podstawie art. 245 ust. 1 oraz art. 248 w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r., poz.1410 - dalej także: "p.w.p."), utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...] o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" w części dotyczącej wszystkich usług w kl. 35, zgłoszony w dniu [...] października 2012 r. pod numerem [...] przez R. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (obecnie: C. S.A. z siedzibą w W. - dalej także: "skarżąca spółka", "strona skarżąca" lub "strona zgłaszająca"). Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu [...] października 2012 r. skarżąca spółka R. Sp. z o.o. z siedzibą w W. zgłosiła do Urzędu Patentowego RP za numerem [...] znak towarowy słowny "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" dla następujących towarów: - klasa 16: plakaty, afisze, plakaty z papieru lub kartonu, albumy, almanachy jako roczniki, artykuły biurowe z wyjątkiem mebli, atlasy, bibuły, bilety, bloki do pisania, bloki listowe jako papeteria, bloki rysunkowe, broszury, broszury, chorągiewki papierowe, czasopisma jako periodyki, emblematy, pieczęcie papierowe, etykiety nie z materiału tekstylnego, figurki jako statuetki z papieru mâché, formularze jako blankiety, druki; fotografie, gazety, kalendarze, kalendarze z kartkami do zrywania, kartki z życzeniami, karton, karton z miazgi drzewnej jako artykuły papiernicze, karty indeksowe, karty muzyczne z życzeniami, karty pocztowe, kaszty, ramy zecerskie jako drukarstwo katalogi, kokardy papierowe, komiksy, urządzenia do stemplowania kopert biurowych, koperty na butelki z kartonu lub papieru, koperty jako artykuły piśmienne, kosze na listy, książki, materiały do nauczania z wyjątkiem aparatów, materiały do rysowania, materiały drukowane, materiały piśmienne, materiały piśmienne, modele, makiety architektoniczne, naklejki adresowe, nalepki, naklejki jako materiały piśmienne, notatniki jako notesy, notesy podręczne, numeratory, obwoluty na luźne kartki, okładki na czeki, okładki na paszporty, okładki, obwoluty jako papiernictwo, opakowania do butelek z tektury lub papieru, kasetki ozdobne na papeterie jako artykuły biurowe, papier, papier do pisania, papier do zawijania, papier filtracyjny jako bibuła, papier mâché, papier parafinowany, papier pergaminowy, papier przebitkowy jako materiały piśmienne, papier srebrny, papier świecący, papier w arkuszach jako artykuły piśmienne, papier Xuan do chińskiego malarstwa i kaligrafii, papier z miazgi drzewnej, papierowe maty na siedzenia, papierowe podstawki pod karafki, podręczniki jako książki, podstawki do długopisów i ołówków, podstawki pod kufle do piwa, przebitki jako materiały piśmienne, przezrocza jako materiały piśmienne, przybory do pisania jako materiały piśmienne, przybory do pisania jako zestawy, przybory szkolne jako artykuły piśmienne, przyrządy do pisania, przyrządy do rysowania, publikacje, pudełka kartonowe lub papierowe, pudełka na farby jako artykuły szkolne, rejestry, księgi główne jako książki, reprodukcje graficzne, ręczniki papierowe, segregatory jako artykuły biurowe, skoroszyty na dokumenty, szablony jako artykuły piśmienne, szyldy z papieru lub z kartonu, tablice ogłoszeniowe na afisze z kartonu lub papieru, teczki na dokumenty jako artykuły biurowe, teczki, skoroszyty jako artykuły biurowe, torebki do pakowania jako koperty, woreczki z papieru lub tworzyw sztucznych, torebki jako papierowe rożki, w kształcie stożka; wyroby z kartonu, zakładki do książek, karty zawiadomień jako artykuły piśmienne, zeszyty, znaczki pocztowe; - klasa 35: badania marketingowe, badania w dziedzinie działalności gospodarczej, doradztwo w zakresie organizacji i zarządzania działalnością gospodarczą, specjalistyczne doradztwo w zakresie działalności gospodarczej, edytorskie usługi w dziedzinie reklamy, fakturowanie, fotokopiowanie, agencje importowo-eksportowe, impresariat w działalności artystycznej, agencje informacji handlowej, informacja o działalności gospodarczej, usługi modelek i modeli w celu promocja sprzedaży i reklamy, sondaże opinii, doradztwo dotyczące organizowania działalności gospodarczej, outsourcing jako doradztwo handlowe, poszukiwania w zakresie patronatu, prezentowanie produktów w mediach dla celów sprzedaży detalicznej, public relations, agencje public relations, reklama billboardowa, reklama za pośrednictwem sieci komputerowej, reklamy korespondencyjne, przygotowywanie reklamy prasowej, reklamy radiowe, rekrutacja personelu, rozpowszechnianie materiałów reklamowych, tj. próbek, druków, prospektów, broszur, rozpowszechnianie ogłoszeń reklamowych, sortowanie danych w bazach komputerowych, publikowanie tekstów sponsorowanych, promocja sprzedaży dla osób trzecich, usługi stenografii, organizowanie targów w celach handlowych lub reklamowych, edycja tekstów, reklama telewizyjna, transkrypcja formy wiadomości i komunikatów, tworzenie tekstów reklamowych i sponsorowanych, uaktualnianie materiałów reklamowych, pośrednictwo w zakresie nabywania usług telekomunikacyjnych, kreowanie wizerunku firmy, usług, towaru; wynajem czasu reklamowego we wszystkich środkach przekazu, wynajem dystrybutorów automatycznych, wynajem fotokopiarek, wynajmowanie nośników reklamowych, wynajmowanie przestrzeni reklamowej, wynajmowanie urządzeń i wyposażenia biurowego, organizacja wystaw w celach handlowych lub reklamowych, wystawy handlowe, dekorowanie wystaw sklepowych, wyszukiwanie informacji w plikach komputerowych dla osób trzecich, wyszukiwanie w komputerowych bazach danych, usługi zaopatrzenie osób trzecich poprzez zakupy produktów i usług dla innych przedsiębiorstw zarządzanie w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie udzielania licencji na towary i usługi na rzecz osób trzecich, doradztwo w zakresie zarządzania działalnością gospodarczą, pomoc w zarządzaniu działalnością gospodarczą, usługi doradcze w zarządzaniu działalnością gospodarczą, doradztwo w zakresie zarządzania personalnego, pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami handlowymi lub przemysłowymi, zarządzanie w zakresie zamówień handlowych, zarządzanie zbiorami informatycznymi, zestawienia statystyczne; - klasa 38: agencje informacyjne jako wiadomości, łączność poprzez sieć światłowodów, łączność za pomocą telefonii komórkowej, obsługa telekonferencji, poczta elektroniczna, połączenie ze światową siecią komputerową za pośrednictwem telekomunikacji, przesyłanie informacji, przesyłanie informacji tekstowej i obrazowej za pomocą komputera, przesyłanie telegramów, przesyłanie telekopii, przydzielanie dostępu do baz danych, przydzielanie użytkownikowi dostępu do światowej sieci komputerowej jako usługi operatorów sieciowych, łączność za pomocą telefonów, łączność za pomocą telegramów, przesyłanie telegramów, informacja o telekomunikacji, telewizja kablowa, łączność poprzez terminale komputerowe, transmisja programów radiowych, transmisja programów telewizyjnych, transmisja satelitarna, udostępnianie internetowego forum dyskusyjnego, usługi ogłoszeń elektronicznych ramach telekomunikacji, usługi poczty głosowej, usługi telefoniczne, usługi telegraficzne, usługi teleksowe, usługi związane z ustalaniem tras połączeń i połączeń dla telekomunikacji, przydzielanie kanałów telekomunikacyjnych dla usług związanych z telezakupami, wypożyczanie czasu dostępu do światowej sieci komputerowej, wypożyczanie modemów, wypożyczanie telefonów, wypożyczanie urządzeń do kopiowania, wypożyczanie urządzeń do przesyłania informacji, wypożyczanie urządzeń telekomunikacyjnych, zlecenia przywoławcze przez radio, telefon lub inne środki łączności elektronicznej; - klasa 41: fotografowanie, fotoreportaże, obsługa gier w systemie on-line z sieci informatycznej, gry hazardowe, chronometraż imprez sportowych, informacja o edukacji, usługi związane z organizacją imprez karaoke, usługi kasyn w zakresie gier hazardowych, usługi klubowe obejmujące rozrywkę lub nauczanie, usługi kompozycji muzycznych, komputerowe przygotowanie materiałów do publikacji, kultura fizyczna, nagrywanie filmów na taśmach wideo obejmujące filmowanie, usługi obrazów cyfrowych, obsługa pól golfowych, organizowanie i prowadzenie konferencji, organizowanie i prowadzenie kongresów, organizowanie i prowadzenie pracowni specjalistycznych w zakresie szkoleń, organizowanie konkursów piękności, organizowanie konkursów edukacyjnych lub rozrywkowych, organizowanie loterii, organizowanie obozów sportowych, impresariat w organizowaniu spektakli, usługi orkiestry, parki rozrywki, pisanie scenariuszy, postsynchronizacja, pokazy kształcenia praktycznego, produkcja filmów, produkcja mikrofilmów, produkcja programów radiowych i programów telewizyjnych, organizowanie i prowadzenie koncertów, produkcja przedstawień teatralnych, planowanie przebiegu przyjęcia w części rozrywkowej, publikacje elektroniczne on-line książek i periodyków, publikowanie książek, radiowe programy rozrywkowe, informacja o rozrywce, rozrywka jako widowiska, użytkowanie sal kinowych, sale koncertowe, organizowanie i prowadzenie seminariów, realizacja spektakli, wystawianie spektakli na żywo, sporządzanie napisów np. do filmów w wersji oryginalnej, sprawdziany edukacyjne, studia filmowe, usługi studia nagrań, organizowanie i prowadzenie sympozjów, montaż taśm wideo, produkcja filmów na taśmach wideo, pisanie tekstów innych niż reklamowe, publikowanie tekstów innych niż teksty reklamowe, telewizyjne programy rozrywkowe, udostępnianie publikacji elektronicznych on-line, nie do pobierania z sieci komputerowych, usługi projektowania inne niż do celów reklamowych, usługi reporterskie, organizowanie obozów wakacyjnych w zakresie rozrywki, wynajmowanie kortów tenisowych, wynajmowanie modeli do pozowania artystom obejmujący angaż modeli, modelek, informacje o wypoczynku, usługi związane z organizacją wypoczynku, wypożyczanie aparatów i sprzętu kinematograficznego, wypożyczanie aparatów radiowych telewizyjnych, wypożyczanie aparatury oświetleniowej do dekoracji teatralnych lub do studiów telewizyjnych, wypożyczanie filmów kinowych, wypożyczanie kamer wideo, wypożyczanie kaset wideo, wypożyczanie książek, wypożyczanie magnetoskopów, wypożyczanie nagrań dźwiękowych, wypożyczanie sprzętu audio, wypożyczanie sprzętu do nurkowania, wypożyczanie sprzętu sportowego z wyjątkiem pojazdów, organizacja wystaw związanych z kulturą lub edukacją, poradnictwo zawodowe obejmujące porady w zakresie edukacji lub kształcenia, organizowanie zawodów sportowych, organizowanie i obsługa zjazdów; klasy 42: analizy systemów komputerowych, badania techniczne, prace badawczo-rozwojowe dla osób trzecich, elektroniczna konwersja danych lub programów, doradztwo w zakresie sprzętu komputerowego, programowanie komputerów, kontrola jakości, konwersja danych lub dokumentów na formę elektroniczną, odzyskiwanie danych komputerowych, aktualizacja oprogramowania komputerowego, doradztwo w zakresie oprogramowania komputerowego, instalacje oprogramowania komputerowego, konserwacja oprogramowania komputerowego, powielanie oprogramowania komputerowego, usługi związane z prognozami meteorologicznymi, projektowanie dekoracji wnętrz, projektowanie opakowań, projektowanie oprogramowania komputerowego, projektowanie systemów komputerowych, opracowywanie projektów technicznych, stylizacja dotycząca wzornictwa przemysłowego, testowanie materiałów, testowanie pojazdów, usługi komputerowe w zakresie ochrony antywirusowej, usługi projektantów mody, usługi związane z projektowaniem graficznym w zakresie sztuki, tworzenie i utrzymywanie stron internetowych dla osób trzecich, wynajmowanie - udostępnianie zasobów serwerów sieci komputerowych, wypożyczanie komputerów, wypożyczanie oprogramowania komputerowego, wypożyczanie serwerów, tj. hosting; dostarczanie i opracowywanie wyszukiwarek internetowych; - klasa 45: usługi nadzoru w dziedzinie własności intelektualnej, licencjonowanie programów komputerowych jako usługi prawne rejestrowanie nazw domen jako usługi prawne, doradztwo w zakresie własności intelektualnej, licencjonowanie własności intelektualnej, zarządzanie prawami autorskimi. Po przeprowadzeniu wstępnych badań Urząd Patentowy RP stwierdził, że zgłoszony znak towarowy jest podobny, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo własności przemysłowej, do zarejestrowanego na rzecz I. , S.A.L., C. , H. pod numerem CTM 011220712 znaku towarowego "IPLA", z wcześniejszym pierwszeństwem od dnia [...] września 2012 r., przeznaczonego do oznaczania towarów i usług w klasach 07, 09 i 35, w tym - jeśli chodzi o klasę 35 - dla następujących usług: "Reklama; Zarządzanie w działalności handlowej; Administrowanie działalności handlowej; Prace biurowe; Zaopatrzenie osób trzecich (usługi -) [zakupy produktów i usług dla innych przedsiębiorstw]; Uaktualnianie materiałów reklamowych; Agencje importowo-eksportowe; Agencje informacji handlowej; Agencje reklamowe; Wynajem dystrybutorów automatycznych; Wynajem miejsc na reklamy; Wynajem fotokopiarek; Wynajmowanie urządzeń i wyposażenia biurowego; Wynajmowanie nośników reklamowych; Wynajem czasu reklamowego we wszystkich środkach przekazu; Analizy kosztów; Zarządzanie działalnością gospodarczą (Usługi doradcze w -); Pomoc w prowadzeniu działalności gospodarczej; Wyszukiwanie informacji w plikach komputerowych dla osób trzecich; Analizy rynkowe; Patronat (Poszukiwania w zakresie -); Badania w dziedzinie działalności gospodarczej; Pomoc przy zarządzaniu przedsiębiorstwami przemysłowymi lub handlowymi; Porównywanie cen (Usługi -); Wyszukiwanie w komputerowych bazach danych; Edytorskie usługi w dziedzinie reklamy; Przegląd prasy (Usługi -); Doradztwo w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej; Doradztwo w zakresie zarządzania personelem; Organizowanie działalności gospodarczej (Doradztwo dotyczące -); Doradztwo w zakresie organizowania i prowadzenia działalności gospodarczej; Doradztwo specjalistyczne w sprawach działalności gospodarczej; Księgowość; Telefoniczne udzielanie informacji [dla nieobecnych abonentów]; Reklamy prasowe (Przygotowywanie -); Podatki (Przygotowywanie zeznań -); Dekoracja wystaw sklepowych; Wystawy handlowe; Dystrybucja materiałów reklamowych; Kolportaż próbek; Przenoszenie przedsiębiorstw (Usługi związane z -); Sporządzanie sprawozdań rachunkowych; Badania marketingowe; Outsourcing [doradztwo handlowe]; Fakturowanie; Targi (Organizowanie -) w celach handlowych lub reklamowych; Zarządzanie hotelami; Zarobkowe zarządzanie w zakresie koncesjonowania dóbr i usług na rzecz osób trzecich; Komputerowe zarządzanie plikami; Impresariat w działalności artystycznej; Badania rynku; Informacja o działalności gospodarczej; Handlowe informacje i porady udzielane konsumentom [punkty informacji konsumenckiej]; Badania rynku; Marketing; Maszynopisanie; Modelki i modele (usługi -) [promocja sprzedaży i reklamy]; Przygotowanie listy płac; Pośrednictwo pracy; Pokazy mody w celach promocyjnych (Organizacja -); Organizowanie wystaw w celach handlowych lub reklamowych; Doręczanie gazet osobom trzecim; Ekspertyzy w zakresie wydolności przedsiębiorstw; Dobór personelu za pomocą metod psychotechnicznych; Prezentowanie produktów w mediach dla celów sprzedaży detalicznej; Ekonomiczne prognozy; Produkcja filmów reklamowych; Promocja sprzedaży dla osób trzecich; Publikowanie tekstów sponsorowanych; Reklama; Reklama za pośrednictwem sieci komputerowej; Reklama billboardowa; Bezpośrednia reklama pocztowa; Reklamy korespondencyjne; Reklamy radiowe; Reklamy telewizyjne; Statystyczne zestawienia; Tworzenie tekstów reklamowych i sponsorowanych; Public relations; Powielanie dokumentów; Sekretarskie (Usługi -); Rekrutacja personelu; Fotokopiowanie; Usługi menedżerskie dla sportowców; Telemarketing; Sortowanie danych w bazach komputerowych; Badania opinii publicznej; Pośrednictwo w zakresie nabywania usług telekomunikacyjnych; Stenografia (Usługi -); Zarządzanie w zakresie zamówień handlowych; Transkrypcja formy wiadomości i komunikatów; Obróbka tekstów; Wycena firm; Aukcje publiczne; Audyt; Usługi sprzedaży hurtowej i detalicznej w sklepach, jak również za pośrednictwem światowych sieci informatycznych maszyn i obrabiarek, urządzeń precyzyjnych i pomiarowych, a także ich elementów, komponentów oraz części zamiennych; (prowadzenie) agencji importowo- eksportowych; Usługi w zakresie franczyzy, mianowicie doradztwo i wsparcie w prowadzeniu, organizacji i promocji przedsiębiorstw, związane z pomocą w zarządzaniu i/lub prowadzeniu przedsiębiorstwa handlowego lub przemysłowego". W konsekwencji powyższych ustaleń, pismem z dnia 11 września 2013 r. Urząd Patentowy RP poinformował stronę zgłaszającą o zaistniałej kolizji. Ustosunkowując się do powyższego zawiadomienia organu rejestrowego, skarżąca spółka w piśmie z dnia 14 października 2013 r. poinformowała Urząd Patentowy RP, iż nie zgadza się z jego zastrzeżeniami dotyczącymi zgłoszonego znaku towarowego. Strona zgłaszająca wskazała, że skarżąca spółka powstała we wrześniu 2007 r., a już w czerwcu 2008 r. wprowadziła na rynek usługę pod nazwą "ipla", która na rynku polskim jest rozpoznawana przez dużą część społeczeństwa. Strona skarżąca podniosła ponadto, iż jest uprawniona do szeregu znaków zarejestrowanych przez Urząd Patentowy RP, jak i OHIM z elementem słownym "ipla". Odnosząc się do kwestii porównania kwestionowanych usług z klasy 35, strona skarżąca przyznała, iż częściowo usługi te pokrywają się i w tym względzie spełniona została przesłanka z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Natomiast, jeśli chodzi o kwestię podobieństwa samych porównywanych oznaczeń, strona skarżąca podniosła, iż znaki towarowe należy oceniać całościowo i nie można ograniczyć się jedynie do stwierdzenia występowania w badanych znakach takiego samego wyrazu. Odnosząc się z kolei do przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, strona zgłaszająca zauważyła, że w przedmiotowej sprawie wspomniane ryzyko jest wykluczone, albowiem zakres świadczonych usług jest daleki, a także różne jest terytorium prowadzenia przez oba podmioty działalności gospodarczej. W wyniku analizy zgromadzonego materiału dowodowego Urząd Patentowy RP, działając na podstawie przepisów art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w związku z art. 145 ust. 3 p.w.p., decyzją z dnia [...] listopada 2013 r. odmówił udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy słowny "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" w części dotyczącej wszystkich usług zgłoszonych w klasie 35. W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy RP, odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii podobieństwa usług, do oznaczania których przeznaczone zostały porównywane oznaczenia - uznał, że szczegółowo wskazane w sentencji decyzji usługi z klasy 35, dla oznaczania których został zgłoszony sporny znak towarowy, a więc ogólnie ujęte usługi w zakresie "reklamy", "doradztwa, organizacji i zarządzania działalnością gospodarczą" oraz "prowadzenia baz danych" są tożsame z usługami, dla oznaczania których przeznaczony został przeciwstawiony znak towarowy z wcześniejszym pierwszeństwem nr CTM 011220712. Organ rejestrowy uznał, że przeciętny konsument może uznać porównywane usługi za przynajmniej podobne, a wręcz w większości bezsprzecznie uzna je za tożsame. Jednocześnie, organ wskazał, że porównując towary i/lub usługi, które mają być sygnowane przez porównywane znaki towarowe, opiera się na dokumentacji zawartej w rejestracji wcześniejszego znaku i wskazanych tam towarach i/lub usługach objętych ochroną oraz wykazie towarów i/lub usług, które wskazała sama strona zgłaszająca. W tej sytuacji, organ uznał, że nie może podzielić poglądu strony skarżącej, jakoby przedsiębiorcy uprawnieni do porównywanych znaków towarowych działali w różnych branżach, co miałoby powodować, iż sygnują oni porównywanymi oznaczeniami niepodobne usługi. Urząd Patentowy RP stwierdził, że przy tożsamym zakresie ochrony, nie można w żadnym wypadku stwierdzić, iż w rzeczywistości usługi oferowane przez uprawnionych do porównywanych znaków nie są do siebie podobne. W tej sytuacji, organ rejestrowy uznał, że porównywane usługi muszą zatem być świadczone przez przedsiębiorców specjalizujących się w tej samej branży i kierujących swoją ofertę do tej samej grupy odbiorców, co w rezultacie oznacza, że przedsiębiorcy ci są dla siebie konkurencyjni. Organ rejestrowy nie zgodził się również ze stroną zgłaszającą, iż świadczone przez nią usługi reklamowe są ściśle związane z wykonywaną przez nią działalnością gospodarczą, a więc de facto służą do sygnowania jego aktywności, a nie są kierowane do osób trzecich. Organ zauważył, że w sytuacji, gdy dana działalność nakierowana jest wyłącznie dla zaspokojenia własnych potrzeb, a nie podmiotów zewnętrznych, nie można w żadnym wypadku mówić o usłudze (vide: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 14 lutego 2007 r., sygn. akt II GSK 209/06). W konsekwencji, organ uznał, iż argumentacja strony skarżącej o rzekomo różnym przeznaczeniu porównywanych usług nie może mieć dla sprawy waloru rozstrzygającego. Urząd Patentowy RP stwierdził, że porównując towary i/lub usługi, opiera się wyłącznie na danych zawartych w rejestrach oraz domniemaniu, iż wskazany zakres ochrony w rzeczywistości jest usługą świadczoną na rzecz osób trzecich. W rezultacie, organ uznał, że zasadnym jest przyjęcie, iż porównywane w niniejszej sprawie usługi są świadczone przez przedsiębiorców specjalizujących się w tej samej branży, kierujących swoją ofertę do potencjalnie tej samej grupy odbiorców, co w rezultacie świadczy o tym, iż przeciętny konsument (odbiorca usług) może uznać porównywane usługi za przynajmniej podobne. Organ zauważył jednocześnie, iż sama strona zgłaszająca w swym piśmie z dnia 14 października 2013 r. przyznała, że porównywane usługi z klasy 35 częściowo się pokrywają i że w tym względzie spełniona została przesłanka z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Przechodząc do oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, Urząd Patentowy RP stwierdził na wstępie, że istotne dla rozstrzygnięcia sprawy jest ustalenie elementów dominujących występujących w porównywanych znakach towarowych, które zapadają odbiorcy w pamięci. Organ rejestrowy uznał, że jeśli chodzi o przeciwstawiony znak z wcześniejszym pierwszeństwem, a więc słowno-graficzny znak nr CTM 011220712, uznać należy, że grafika w owym znaku sprowadza się w zasadzie do użycia dużej czcionki, a więc bezspornym jest, iż to wyrażenie je stanowiące - element słowny "IPLA" przesądza o sile oddziaływania owego znaku. Natomiast, jeśli chodzi o sporny słowny znak towarowy nr Z-405899, organ uznał, iż w tym przypadku również zawarte w nim wyrażenie "Ipla" jest najbardziej odróżniającym elementem owego oznaczenia. Zdaniem organu, na ocenę tą nie wpływa fakt, iż w przypadku spornego znaku wyrażenie to uzupełnione jest o zwrot "Największa Telewizja Internetowa", albowiem - w opinii Urzędu Patentowego RP - w całościowym postrzeganiu spornego oznaczenia zwrot ten będzie odbierany przez konsumentów jako rodzaj dookreślenia wskazującego na pierwszy element znaku - słowo "Ipla", które niewątpliwie w całym oznaczeniu pełni formę podmiotu. W tej sytuacji, organ rejestrowy uznał, że ten dodatkowy element (zwrot "Największa Telewizja Internetowa") nie stanowi o wystarczającej odmienności, a więc uznać należy, że porównywane oznaczenia są podobne w takim stopniu, że odbiorcy mogą być narażeni na ryzyko pomyłek. W opinii organu, wspomniany zwrot będzie przez konsumentów traktowany jako rodzaj rozwinięcia wskazującego np. na właściwości oferowanych usług, a niedefiniujący konkretny podmiot. Organ uznał ponadto, że fakt pełnienia przez zwrot "Największa Telewizja Internetowa" formy uzupełniającej i opisującej w kontekście pierwszego członu znaku, tj. słowa "Ipla", przyznała również w swym wystąpieniu sama strona uprawniona. Urząd Patentowy RP stwierdził, że gdyby jednak przyjąć odmiennie i uznać, iż wyrażenie "Największa Telewizja Internetowa" posiada szczególną zdolność odróżniającą dla wnioskowanego zakresu ochrony, to i tak nie zmienia to faktu, iż oba porównywane oznaczenia zawierają to samo, znajdujące się na pierwszym miejscu, charakterystyczne i co najważniejsze - istotne z punktu widzenia odbiorców - wyrażenie "Ipla". W tym miejscu organ powołał się na stanowisko wyrażone w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 8 listopada 2002 r., sygn. akt II SA 4031/01, w którym NSA stwierdził, iż "odbiorca zwraca większą uwagę na pierwsze człony znaków, a mniejszą na końcowe fragmenty, gdyż wizualnie pierwsze litery i sylaby przyciągają jego największą uwagę". Organ zgodził się z przytoczonym przez stronę skarżącą ugruntowanym w doktrynie poglądem, że znaki towarowe należy rozpatrywać w całości, z uwzględnieniem wszystkich ich elementów. Niemniej, Urząd Patentowy RP zauważył jednak, że zgodnie również utrwalonym w orzecznictwie poglądem, stanowiącym niejako rozwinięcie powyższego, przyjmuje się, że porównania oznaczeń należy dokonać poprzez analizę danych znaków towarowych postrzeganych jako całość, co jednocześnie nie wyklucza, że całościowe wrażenie wywierane przez złożony znak towarowy w pamięci właściwego kręgu odbiorców może w niektórych przypadkach zostać zdominowane przez jeden lub kilka z jego składników. W konsekwencji, organ uznał, iż w przedmiotowej sprawie to fantazyjne wyrażenie "Ipla" jest takim właśnie składnikiem, który będzie dla odbiorców główną informacją wskazującą na źródło pochodzenia usług i dlatego też uzyskanie prawa ochronnego na zbieżne oznaczenie, w sytuacji, gdy podobna działalność sygnowana jest przez podobne znaki - jest niemożliwe. Ponadto, organ zauważył, że zgodnie z utrwalonym w doktrynie poglądem przy ocenie podobieństwa znaków słowno-graficznych zasadnicze znaczenie mają z reguły elementy słowne. Podobną linię, jak wskazał organ, prezentuje także orzecznictwo wspólnotowe, czego przykładem jest wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 14 października 2003 r., wydany w sprawie T-292/01 Philips-Van Heuzen Copr. v. OHIM (BASS), w którym ETS stwierdził, że "w przypadku kombinowanych znaków towarowych (znaków słowno-graficznych) ich odróżniającymi, dominującymi elementami są zazwyczaj elementy słowne. Tym samym przy ocenie kolizji pomiędzy takimi znakami towarowymi decydujące znaczenie odgrywa podobieństwo elementów słownych". Organ zauważył, że powyższy pogląd wyraził również Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 11 kwietnia 2012 r., wydanym w sprawie sygn. akt II GSK 391/11. Uznając w konsekwencji, że porównywane znaki towarowe są podobne i służą do sygnowania zbieżnych usług, Urząd Patentowy dokonał oceny trzeciej przesłanki ujętej w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a mianowicie, przeprowadził analizę mającą na celu ustalenie, czy porównywane oznaczenia mogą wprowadzać odbiorców w błąd, który obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym. Organ zauważył na wstępie, iż celem unormowania zawartego w powołanym powyżej przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. jest zapewnienie ochrony zarejestrowanych znaków towarowych przez uniemożliwienie rejestracji oznaczeń stanowiących ich imitację, które może prowadzić do pomylenia ze sobą towarów lub usług pochodzących od różnych przedsiębiorców. Zdaniem organu, do błędu takiego może dojść w sytuacji, gdy zmodyfikowana postać znaku oryginalnego będzie służyła oznaczaniu towarów i usług identycznych lub podobnych, z czym niewątpliwie - jak uznał organ - mamy do czynienia w niniejszej sprawie. W wyniku przeprowadzenia stosownej analizy, organ rejestrowy - powołując się na stanowisko wyrażone m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 2007 r. (sygn. akt I CSK 16/07) - wskazał, że dla oceny wystąpienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, czy wręcz prawdopodobieństwa skojarzenia ze znakiem towarowym, istotne znaczenie ma jednorodzajowość towarów, która wręcz wzmaga ryzyko pomyłki podobnych znaków. Organ zauważył, że w piśmiennictwie podkreślono, że im większe podobieństwo między towarami, tym surowiej trzeba oceniać wymagania co do koniecznych cech odróżniających konkurujące znaki. Używanie podobnych oznaczeń dla tożsamych rodzajowo towarów wzmaga ryzyko przypisania im wspólnego pochodzenia, którego nie eliminuje nawet zamieszczanie na towarach dodatkowych elementów, np. oznaczenia firmy. Zabieg taki może bowiem w odczuciu klienteli wskazywać jedynie na istnienie między przedsiębiorcami związków prawnych, gospodarczych lub organizacyjnych. W związku z powyższym, Urząd Patentowy RP uznał, iż przy tak podobnych oznaczeniach i zbieżnych usługach ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd jest znaczne. Organ zauważył, że podstawową funkcją znaku towarowego jest zapewnienie konsumentowi lub użytkownikowi finalnemu tożsamości pochodzenia oznaczonego towaru lub oznaczonej usługi, poprzez umożliwienie mu bez jakiejkolwiek możliwości wprowadzania w błąd, odróżnienia tego towaru lub tej usługi od towarów lub usług o innym pochodzeniu. Zdaniem organu, niebezpieczeństwo, że odbiorcy mogą sądzić, iż dane towary lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw ekonomicznie powiązanych stanowi niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, w znaczeniu przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ stwierdził jednocześnie, iż nie podziela poglądu strony skarżącej, jakoby usługi oferowane przez przedsiębiorców uprawnionych do porównywanych znaków towarowych były kierowane do różnych, ściśle określonych kręgów odbiorców o zwiększonym poziomie uwagi, czyli ogólnie rzecz ujmując specjalistów, których należałoby scharakteryzować jako odbiorców uważnych i należycie poinformowanych, oraz doskonale znających i sprawdzających komercyjne źródło pochodzenia towarów i/lub usług, co w rezultacie, zdaniem strony skarżącej, wyklucza ryzyko pomyłki. Organ uznał jednak, że nawet przedstawiony modelowy konsument, w sytuacji gdy ma styczność z podobnymi znakami, przeznaczonymi do sygnowania zbieżnych, czy też komplementarnych zakresów ochrony - może ulec konfuzji. W rezultacie, organ stwierdził, iż przy tak daleko idącym podobieństwie porównywanych oznaczeń oraz usług nimi sygnowanych ryzyko wystąpienia pomyłki nie jest wykluczone także wśród specjalistów, nie wspominając już o przeciętnym konsumencie. Ponadto, organ stwierdził, że na ocenę możliwości wystąpienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd nie wpływa podnoszony przez stronę skarżącą argument o rzekomej sile jej oznaczenia, ze względu na jego długoletnie używanie w Polsce (od 2008 r.). Zdaniem organu, w rzeczywistości argumentację tą należy uznać za próbę przypisania spornemu znakowi renomy, a przynajmniej powszechnej znajomości. Jednakże, jak zauważył organ, w postępowaniu zgłoszeniowym Urząd Patentowy RP bada znaki w takiej formie, w jakiej zostały zgłoszone, zaś wskazana kwestia rozważana jest wyłącznie w odniesieniu do znaków przeciwnych, które Urząd wymienia jako przeszkodę dla udzielenia prawa ochronnego na podstawie art. 132 ust 1 pkt 2 i art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p. Według organu, w przypadku rozpatrywanego oznaczenia, przy zastosowaniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., kwestia ewentualnej znajomości i renomy spornego znaku nie jest wyznacznikiem jego zdolności rejestrowej, albowiem istotne jest jedynie ustalenie czy porównywane oznaczenia są podobne i służą do sygnowania przynajmniej podobnych towarów i/lub usług, w rezultacie czego, czy konsumenci mogą być narażeni na ryzyko konfuzji. Organ stwierdził, że nawet, gdyby jednak hipotetycznie przyjąć, iż np. renoma spornego znaku towarowego rzeczywiście istniała i to miałoby przesądzać o udzieleniu prawa ochronnego, doprowadziłoby to do sytuacji, w której zdeprecjonowane zostałyby wcześniejsze prawa ochronne. Z tego też względu, organ uznał, że ewentualna powszechna znajomość, czy też renoma spornego znaku towarowego nie wyłącza ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Jednocześnie, organ rejestrowy zauważył, że dopóki przeciwstawiony znak towarowy z wcześniejszym pierwszeństwem posiada przymiot prawa ochronnego, dopóty stanowi on skuteczną przeszkodę dla rejestracji znaków późniejszych - nawet powszechnie znanych, czy też renomowanych. Urząd Patentowy RP za niezrozumiałą i zarazem bezzasadną uznał również argumentację skarżącej spółki o posiadaniu przez nią praw do szeregu wcześniejszych znaków krajowych, jak i późniejszych wspólnotowych, które zawierają w swej treści element słowny "Ipla". Odnosząc się do tego argumentu strony skarżącej, organ zauważył przede wszystkim, że każde zgłoszenie znaku towarowego ocenia się indywidualnie, odnosząc się do konkretnych warunków sprawy i zebranego materiału dowodowego. W tym miejscu organ wskazał, że stanowisko to znajduje potwierdzenie zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie, czego przykładem jest m.in. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 7 grudnia 2006 r., wydany w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 1783/06. W tej sytuacji, organ uznał, że skoro kwestię podobieństwa znaków towarowych ocenia się indywidualnie, uwzględniając każdy przypadek oddzielnie, a nie w oparciu o analogię, to - wbrew temu co twierdzi strona skarżąca - fakt posiadania innych oznaczeń, w świetle unormowań zawartych w ustawie Prawo własności przemysłowej, nie jest wyznacznikiem uzyskania automatycznej rejestracji na zbieżne znaki. Ustosunkowując się z kolei do argumentów strony skarżącej, iż przeciwstawione oznaczenie nie jest używane w Polsce oraz że przedsiębiorcy uprawnieni do porównywanych znaków towarowych działają na różnych rynkach (w różnych krajach - sporny znak w Polsce, zaś przeciwstawiony w Hiszpanii i we Francji), Urząd Patentowy RP stwierdził, że argumenty te nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem zarejestrowany przez Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego w Alicante kolizyjny znak z wcześniejszym pierwszeństwem posiada pełnię praw i w aktualnym stanie prawnym stanowi skuteczną przeszkodę dla udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy zgłoszony przez skarżącą spółkę. W piśmie z dnia 20 stycznia 2014 r. skarżąca spółka wniosła do organu rejestrowego o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wnosząc o uchylenie spornej decyzji i udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy również w części dotyczącej wszystkich usług zgłoszonych w klasie 35, strona zgłaszająca nie zgodziła się z oceną organu co do braku spełnienia przez sporny znak towarowy przesłanek przewiedzianych w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W uzasadnieniu środka zaskarżenia, strona skarżąca stwierdziła, iż - wbrew twierdzeniom organu - w niniejszej sprawie nie zachodzi ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego ze znakiem z wcześniejszym pierwszeństwem, albowiem pomimo zawarcia w obydwu oznaczeniach elementu "ipla", znaki te nie są do siebie podobne. Strona zgłaszająca podniosła, iż elementem dominującym w przeciwstawionym znaku wspólnotowym jest charakterystyczna czcionka mająca charakter odróżniający. Z kolei, zdaniem skarżącej spółki, w spornym znaku towarowym obok słowa "ipla" występuje wyrażenie "Największa Telewizja Internetowa", które - według strony zgłaszającej - ma decydujące znaczenie w ustaleniu braku podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń ze względu na to, iż informuje o charakterze prowadzonej przez ten podmiot działalności. Strona zgłaszająca uznała, iż przeciętny odbiorca nie będzie miał do czynienia z przeciwstawionymi oznaczeniami w tym samym czasie, zatem będzie odwoływał się do niedoskonałego obrazu znaku towarowego w jego pamięci. Zdaniem skarżącej spółki, różnice między przeciwstawionymi oznaczeniami są bardzo widoczne - łatwo dostrzegalne dla zwykłego konsumenta, co wyklucza podobieństwo przeciwstawionych znaków. W ocenie skarżącej spółki, dla zaistnienia przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie jest wystarczające powtórzenie tego samego wyrazu w przeciwstawionych znakach towarowych. Strona zgłaszająca podkreśliła, że oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń należy dokonywać całościowo. Dokonując takiej oceny, należy - zdaniem strony skarżącej - uznać, iż w przedmiotowej sprawie nie zachodzi podobieństwo porównywanych znaków towarowych. Ponadto, strona zgłaszająca zauważyła, iż istotnym aspektem oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń jest rozpoznawalność wcześniejszego znaku na rynku. Strona skarżąca stwierdziła, że znak wspólnotowy jest znakiem nieużywanym na rynku polskim, dlatego nie jest znany polskim odbiorcom, a więc nie można mówić w niniejszej sprawie o ryzyku pomylenia przeciwstawionych znaków. Jednocześnie, strona skarżąca zauważyła, że z dostępnych w Internecie informacji wynika, iż "ipla" jest oznaczeniem odnoszącym konsumenta w pierwszej kolejności do skarżącej spółki R. sp. z o.o. Strona zgłaszająca podniosła ponadto, iż proponowane przez nią usługi skierowane są do odbiorców profesjonalnych, a zatem ryzyko pomyłki jest w tej sytuacji wykluczone. Strona zgłaszająca zarzuciła również brak argumentacji organu w przedmiocie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd przeciętnych odbiorców, którymi są profesjonaliści. W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Urząd Patentowy RP, działając na podstawie art. 245 ust. 1 p.w.p. oraz art. 248 p.w.p. w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., decyzją z dnia [...] marca 2015 r., nr [...], utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję z dnia [...] listopada 2013 r., nr [...] o odmowie udzielenia stronie skarżącej prawa ochronnego na sporny znak towarowy słowny "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" w części dotyczącej wszystkich usług w kl. 35, zgłoszony w dniu [...] października 2012 r. pod numerem Z-405899. W uzasadnieniu wydanej decyzji, porównując usługi w klasie 35, Urząd Patentowy RP stwierdził, iż zarówno grupa usług, dla oznaczania których dokonano zarejestrowania przeciwstawionego znaku wspólnotowego z wcześniejszym pierwszeństwem, jak i usług, do oznaczania których przeznaczony został zgłoszony znak sporny, dotyczą usprawniania prowadzenia działalności gospodarczej, każdego typu jej reklamowania i różnych form promocji. W konsekwencji, organ rejestrowy uznał, że pełnione usługi będą miały tożsamą grupę odbiorców - przedsiębiorców, którzy potrzebują wsparcia na rynku. Odnosząc się do argumentów strony skarżącej, która twierdziła, że przeciwstawione usługi należą do usług nabywanych przez osoby dokładnie weryfikujące kontrahentów, z którymi podejmują współpracę, a także przez wysoko wykwalifikowany personel zatrudniany przez duże podmioty gospodarcze korzystające ze wsparcia w zarządzaniu biznesem, a więc odbiorców, którzy z uwagi na ponadprzeciętny poziom uwagi, nie pomylą obu przeciwstawionych oznaczeń, Urząd Patentowy RP stwierdził, że usługi z klasy 35, dla oznaczania których przeznaczono oba porównywane oznaczenia - są tożsame. Zdaniem organu, są one skierowane do tej samej grupy odbiorców - profesjonalistów zawierających w imieniu dużych firm umów na świadczenie usług marketingowych dla tych firm, niemniej - według organu - skoro przeciwstawione usługi są takie same, to zachodzi możliwość wprowadzenia przeciętnych odbiorców w błąd z uwagi na podobieństwo samych oznaczeń. Dokonując oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń, Urząd Patentowy RP podtrzymał swoje stanowisko wyrażone w decyzji z dnia [...] listopada 2013 r. w kwestii podobieństwa wizualnego przeciwstawionych oznaczeń. Organ zauważył, że użyta we wcześniejszym znaku towarowym czcionka ma indywidualny charakter, gdyż wszystkie litery w znaku są wielkie a linie pionowe o wiele szersze od poziomych i zastosowano tzw. zaciosy, stanowiące element właściwy czcionce szeryfowej. Niemniej, organ uznał jednak, iż nie można w niniejszej sprawie wysnuć wniosku, iż czcionka ta ma charakter dominujący i odróżniający w przeciwstawionym znaku towarowym, albowiem jest ona bardzo prosta w stosunku do nieskończonych możliwości przedstawienia graficznego tego znaku wspólnotowego. Ponadto, organ uznał, że pisany tą czcionką wyraz "ipla" jest czytelny i to ten element znaku towarowego - warstwa słowna - utrwala się w pamięci odbiorcy, a nie rodzaj trzcionki, która nie może stanowić o sile odróżniającej znaku wspólnotowego. Analizując podobieństwo koncepcyjne przeciwstawionych oznaczeń, Urząd Patentowy RP uznał, iż slogan "Największa Telewizja Internetowa" jest jedynie dodatkiem informującym odbiorcę o właściwościach produktów/usług znakowanych spornym znakiem towarowym. Organ uznał, że zdanie to jest sloganem o charakterze reklamowym i nie wnosi wartości odróżniającej do spornego znaku towarowego. Slogan ten jest skonstruowany ze słów potocznych, zrozumiałych i tworzy proste zdanie w języku polskim. Organ zauważył jednocześnie, że również sama strona zgłaszająca we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy podniosła, iż drugi człon spornego znaku wskazuje na charakter działalności skarżącej spółki R. Sp. z o.o. Zdaniem organu, opisywanie charakteru działalności mieści się w kategoriach art. 129 ust. 2 pkt 2 p.w.p. i nie jest elementem odróżniającym oznaczenia. Mając na względzie powyższe, Urząd Patentowy RP uznał zatem, że element słowny "IPLA" jest elementem "głównym" znaku. Organ uznał jednocześnie, iż - wbrew błędnemu twierdzeniu strony zgłaszającej - słowo "ipla", jako słowo fantazyjne, niewystępujące w żadnym języku krajów Unii Europejskiej nie zapadnie odbiorcy w pamięć, a więc uznać trzeba, że to właśnie oryginalność tego elementu słownego świadczy o sile odróżniającej zarówno znaku wcześniejszego, jak i spornego znaku zgłoszonego przez skarżącą spółkę. Odnosząc się do kwestii podobieństwa fonetycznego, organ przyznał rację stronie zgłaszającej, iż podobieństwo przeciwstawionych oznaczeń nie jest duże. Organ zauważył bowiem, iż wynika to z faktu, że zgłoszony znak towarowy stanowi oznaczenie dwuczłonowe - składające się ze słowa "ipla" oraz zdania "Największa Telewizja Internetowa". Urząd Patentowy RP stwierdził jednak, iż istotne jest powtórzenie elementu "ipla" w obydwu porównywanych znakach towarowych. Organ uznał bowiem, ze slogan "Największa Telewizja Internetowa" ma w tej sytuacji znaczenie drugorzędne, gdyż jest to długie zdanie, zamieszczone w drugiej kolejności po słowie "ipla", a więc akcent będzie padał na pierwszą część, tj. słowne wyrażenie "IPLA", które de facto jest identyczne, jak we wcześniej zarejestrowanym znaku wspólnotowym. Przechodząc do oceny przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, Urząd Patentowy RP uznał, iż identyczność zastrzeżonych usług i zastosowanie tego samego dystynktywnego elementu słownego w bardzo podobne postaci graficznej skutkuje uznaniem przeciwstawionych oznaczenia za podobne. Odnosząc się do argumentów strony skarżącej, organ rejestrowy stwierdził, że nieużywanie przeciwstawionego znaku wspólnotowego na terytorium Polski nie wyklucza istnienia ryzyka konfuzji, albowiem prawo ochronne do znaku wspólnotowego, zgodnie z zasadą jednolitości, obowiązuje na całym terytorium Unii Europejskiej. Zdaniem organu, dopóki wspomniany znak wspólnotowy jest w mocy, dopóty uznać należy, że w przypadku zgłoszenia późniejszego podobnego znaku towarowego dla identycznych usług, zachodzą przesłanki odmowy udzielenia prawa ochronnego wskazane w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Organ uznał ponadto, że podnoszona przez stronę skarżącą okoliczność, iż przeciętny odbiorca - używając wyszukiwarki internetowej, jako podstawowego źródła informacji, a także popularnego pośrednika dokonywania zakupu towarów i usług - nie napotka w pierwszej kolejności wcześniejszego znaku towarowego tylko sporny znak towarowy zgłoszony przez stronę skarżącą, nie ma w niniejszym postępowaniu jakiegokolwiek znaczenia, albowiem organ w postępowaniu rejestrowym kieruje się prawem pierwszeństwa określonym w przepisach ustawy, a nie popularnością znaku na rynku. W konsekwencji, Urząd Patentowy RP uznał, że skoro przeciwstawione oznaczenia są podobne w stopniu mylącym, stwierdzić należy, iż zachodzi ryzyko konfuzji, jako przesłanka odmowy udzielenia prawa ochronnego. Odnosząc się do argumentów strony zgłaszającej, która powołała się na wcześniej zarejestrowaną na jego rzecz serię znaków z członem "IPLA", Urząd Patentowy RP, podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w decyzji z dnia [...] listopada 2013 r. - uznał, iż wcześniejsze prawa nie mają znaczenia dla niniejszego postępowania, tj. nie stanowią przesłanki udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy, w szczególności w okolicznościach istnienia przeszkody określonej w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Mając na względzie powyższe, organ uznał, iż zgłoszony sporny znak towarowy jest na tyle podobny zarówno pod względem podobieństwa usług, jak i podobieństwa samego oznaczenia do wcześniej zarejestrowanego wspólnotowego znaku towarowego, iż zachodzi ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do ich pochodzenia. Pismem z dnia 8 kwietnia 2015 r. skarżąca spółka R. Sp. z o.o., wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2015 r. Zaskarżonej decyzji strona skarżąca zarzuciła: 1) naruszenie przepisów prawa materialnego, w tym: a) naruszenie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - przez jego niewłaściwe zastosowanie, przejawiające się w błędnym uznaniu, że pomiędzy przeciwstawnymi znakami zachodzi podobieństwo, jak również istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd m.in. na skutek uznania, iż samo porównanie znaków z pominięciem innych istotnych okoliczności sprawy (takich jak: wysoka zdolność odróżniająca znaku zgłoszonego, fakt, iż należy on do rodziny znaków, właściwego kręgu odbiorców usług) wystarczy do przyjęcia istnienia ryzyka konfuzji, a w konsekwencji wydania decyzji o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" w zakresie całej klasy 35, podczas gdy w niniejszej sprawie nie zachodzi podobieństwo pomiędzy spornymi znakami, a w konsekwencji nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, b) naruszenie art. 245 ust. 1 p.w.p. - poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na wydaniu przez organ zaskarżonej decyzji utrzymującej w mocy decyzję poprzedzającą wydanie zaskarżonej decyzji, podczas gdy organ powinien uchylić ją w całości i rozstrzygać co do istoty sprawy poprzez przyznanie prawa ochronnego na znak "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" w zakresie całej klasy 35; 2) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, a w szczególności: a) naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. - poprzez błędną ocenę zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego oraz brak rozważenia wszystkich okoliczności mogących mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia, w szczególności pominięcie kwestii rozpoznawalności znaków, jak również brak analizy kwestii właściwego kręgu odbiorców, w aspekcie wpływu tych kwestii na ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, podczas gdy analiza rozpoznawalności przeciwstawnych znaków oraz właściwego kręgu odbiorców obydwu znaków (którymi w obu przypadkach są profesjonaliści) doprowadziłaby do konkluzji, iż nie istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, b) naruszenie art. 107 § 3 k.p.a. - poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstaw i przesłanek utrzymania w mocy decyzji poprzedzającej zaskarżoną decyzję oraz lakoniczne wyjaśnienie przesłanek, jakimi kierował się organ, wydając zaskarżoną decyzję w zakresie wprowadzenia odbiorców w błąd, co uchybia zasadzie pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa (art. 8 k.p.a.) oraz zasadzie przekonywania (art. 11 k.p.a.), a w konsekwencji pozbawia stronę skarżącą skutecznej formy odwołania od zaskarżonej decyzji. Mając na względzie sformułowane powyżej zarzuty, skarżąca spółka wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej z dnia [...] listopada 2013 r., a także o zasądzenie od organu na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania według norm prawem przepisanych. Jednocześnie, strona skarżąca - powołując się na przepis art. 106 § 3 p.p.s.a. - wniosła o dopuszczenie dowodu z wydruku ze strony internetowej przeglądarki "Google" na okoliczność rozpoznawalności spornego znaku towarowego zgłoszonego przez skarżącą spółkę. W uzasadnieniu skargi strona wskazała, że w jej ocenie w niniejszej sprawie nie zostały spełnione wszystkie przesłanki przewidziane w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. uprawniające organ do odmowy udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" nr Z-405899 w części dotyczącej wszystkich usług zgłoszonych w klasie 35. Strona skarżąca uznała, że w przedmiotowej sprawie nie zachodzi podobieństwo pomiędzy przeciwstawnymi znakami towarowymi, co w konsekwencji oznacza, iż nie może być również mowy o tym, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczanych tymi znakami towarów/usług. W ocenie skarżącej spółki, ze względu na brak podobnej formy przedstawieniowej znaków, uznać należy, iż pomiędzy porównywalnymi znakami nie występuje w żadnej z warstw - wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej - istotna zbieżność uzasadniająca ryzyko pomyłek. Strona skarżąca wskazała, że podobieństwo znaków musi być oceniane przy uwzględnieniu całościowego podobieństwa między znakami. Zdaniem skarżącej, pomimo daleko idących różnic w porównywanych znakach towarowych, Urząd Patentowy RP, oceniając stopień podobieństwa, nie rozważył, jak powyższe różnice mogą wpływać na odbiór tych znaków przez właściwy krąg odbiorców, a tym samym przyczynić się do powstania ryzyka wprowadzenia w błąd. Zdaniem skarżącej spółki, w przeciwstawionym znaku wspólnotowym pierwszoplanowe znaczenie ma krój czcionki, która stanowi element dominujący i odróżniający w owym znaku. W ocenie strony skarżącej, wskazane różnice w znakach są widoczne na pierwszy rzut oka, a ponadto profesjonalista odróżni graficzny znak towarowy "IPLA" od słownego znaku towarowego "Ipla. Największa Telewizja Internetowa". Według strony skarżącej, w przedmiotowej sprawie trudno uznać, aby właściwy krąg odbiorców usług, a więc wysoko wykwalifikowani specjaliści, mogli uznać porównywalne znaki za identyczne w jakimkolwiek aspekcie. Strona skarżąca zarzuciła, że analizując podobieństwo koncepcyjne przeciwstawnych znaków towarowych, Urząd Patentowy RP wadliwie przyjął, iż slogan "Największa Telewizja Internetowa" jest jedynie dodatkiem Informującym odbiorcę o właściwościach produktu i nie wnosi wartości odróżniającej do spornego znaku. Strona skarżąca uznała, że fakt, iż wcześniejszy znak składa się z jednego słowa przedstawionego za pomocą fantazyjnej czcionki, a zgłoszony znak składa się z czterech wyrazów ma zasadnicze znaczenie odróżniające. Skarżąca spółka, powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 11 października 2011 r., wydany w sprawie sygn. akt II GSK 914/10 - stwierdził, że co do zasady, nie ma przeszkód do inkorporowania w znaku późniejszym elementów znanych we wcześniejszych znakach, o ile późniejszy znak zachowuje swój charakter odróżniający, niewprowadzający w błąd nabywcy co do pochodzenia towarów oznaczanych tym znakiem. Strona zwróciła również uwagę na wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 22 września 2011 r., wydany w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 832/2011, w uzasadnieniu którego Sąd uznał, że znak zawierający pojedyncze słowo fantazyjne nie musi być podobny do znaku zawierającego takie same słowo, lecz w połączeniu z innymi słowami. Ustosunkowując się z kolei do argumentów organu odnoszących się do podobieństwa fonetycznego przeciwstawnych znaków towarowych, strona skarżąca uznała, że są one nielogiczne i niekonsekwentne. Skarżąca wskazała bowiem, że z jednej strony Urząd Patentowy RP przyznaje rację skarżącej spółce, że podobieństwo fonetyczne porównywanych oznaczeń nie jest duże, a dalej twierdzi, że ważkie jest powtórzenie elementu "ipla", lecz nie wyciąga z tego twierdzenia żadnych wniosków. Strona skarżąca uznała w tej sytuacji, że nie jest jasne, jakie jest stanowisko organu w tej kwestii, co oznacza, iż nie można w sposób odpowiedni przedstawić argumentów na poparcie tezy, iż sporne znaki nie są do siebie podobne. Z ostrożności procesowej skarżąca wskazała, że różnica w brzmieniu krótkiego słowa "ipla" oraz w brzmieniu słownego znaku "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" jest bardzo duża z uwagi na fakt, iż slogan "Największa Telewizja Internetowa" zapisany jest w języku polskim i dla większości obywateli Unii Europejskiej, którzy nie znają języka polskiego, musi brzmieć bardzo egzotycznie i wyróżniająco. Mając powyższe na względzie, strona skarżąca uznała, że sporny znak towarowy "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" różni się od przeciwstawionego znaku wcześniejszego zarówno wizualnie, fonetycznie, jak i koncepcyjnie. Ponadto, zdaniem skarżącej spółki, ogólne wrażenie, jakie wywołuje sporny znak "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" jest zasadniczo odmienne od wrażenia, jakie wywołuje przeciwstawiony znak wspólnotowy. W tej sytuacji, w ocenie strony skarżącej, nie ma powodów do stwierdzenia, że przeciwstawne znaki są do siebie podobne. Przechodząc do oceny przesłanki ryzyka wprowadzania w błąd, strona skarżąca podniosła, iż z uwagi na fakt, że pomiędzy przeciwstawnymi znakami nie zachodzi podobieństwo - nie może być mowy o tym, że istnieje ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, albowiem badanie trzeciej przesłanki przewidzianej w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. następuje dopiero wtedy, gdy pierwsze dwie są spełnione. Strona skarżąca zauważyła jednak, że pomimo tego, iż organ uznał, że zachodzi podobieństwo odnośnie usług, dla oznaczania których zostały zgłoszone przeciwstawne znaki towarowe, a także odnośnie samych znaków, uznać należy, iż w sprawie niniejszej nie zachodzi ryzyko konfuzji, nawet gdyby dwie pierwsze przesłanki były spełnione. Skarżąca spółka, dokonując analizy zarówno przepisów ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. o zmianie ustawy - Prawo własności przemysłowej, na podstawie której dokonano zmiany art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a także odwołując się do regulacji europejskich zawartych w przepisach art. 4 ust. 1 pkt (b) Dyrektywy nr 89/104/EWG oraz art. 8 ust. 1 pkt (g) Rozporządzenia (WE) nr 40/94, stwierdziła, że do zaistnienia przesłanki konfuzji niezbędna jest możliwość wystąpienia sytuacji, w której nabywcy przekonani są, że towary i/lub usługi pochodzą z tego samego przedsiębiorstwa lub z przedsiębiorstw powiązanych ekonomicznie. Ponadto, strona skarżąca uznała, że z wykładni zaprezentowanej w orzecznictwie ETS wynika, iż samo skojarzenie nie może być traktowane jako wystarczające do stwierdzenia zaistnienia błędu. Jako przykład strona wskazała orzeczenie ETS z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95 wydane w sprawie Sabel vs. Puma, w którym ETS uznał, że sformułowanie "ryzyko wprowadzania w błąd polegające w szczególności na skojarzeniu miedzy znakami" oznacza, że samo skojarzenie nie jest wystarczającą podstawa do stwierdzenia ryzyka wprowadzenia w błąd (podobnie: orzeczenie ETS z dnia 29 września 1998 r., C-39/97, w sprawie Canon vs. Cannon). Strona skarżąca zauważyła jednocześnie, iż niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd musi być przedmiotem całościowej oceny, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego. Skarżąca spółka wskazała, że jednym z istotnych czynników oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd jest rozpoznawalność znaku z wcześniejszym pierwszeństwem. Strona zauważyła, że w orzecznictwie Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego została uznana za czynnik, jaki należy brać pod uwagę dokonując oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. Jako przykład skarżąca wskazała wyrok ETS z dnia 22 czerwca 1999 r., C-342, Lloyd Schuhfabrik Meyer & Co. GmbH vs. Klijsen Handel BV. Strona skarżąca podniosła, iż zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd jest tym większe im wyższa jest rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego. Mając na względzie powyższe, strona skarżąca uznała, że w Polsce w ogóle nie występuje rozpoznawalność przeciwstawionego znaku wspólnotowego hiszpańskiej spółki, w konsekwencji, nie można mówić o tym, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia towarów/usług oznaczonych porównywanymi znakami. Strona skarżąca zarzuciła, iż w zaskarżonej decyzji organ w zasadzie nie odniósł się do kwestii rozpoznawalności przeciwstawionego znaku wspólnotowego spółki hiszpańskiej, stwierdzając jedynie w uzasadnieniu, że "organ w postępowaniu rejestrowym kieruje się prawem pierwszeństwa, określonymi przepisami, a nie popularnością znaku na rynku". W ocenie skarżącej spółki, pominięcie kwestii rozpoznawalności znaku w postępowaniu rejestrowym jest niezrozumiałe i nieuzasadnione tym bardziej, że rozpoznawalność jest najważniejszym elementem oceny ryzyka powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ze względu na kolizję znaku towarowego ze znakiem o wcześniejszym pierwszeństwie. Skarżąca wyjaśniła, że spółka hiszpańska nie działa na rynku polskim, zaś jej znakiem nie są oznaczane żadne towary dostępne w Polsce. Ponadto, strona wskazała, że usługi sygnowane przeciwstawionym znakiem wspólnotowym również nie mają odbiorców w Polsce. Strona zauważyła jednocześnie, że przeciwstawiony znak wspólnotowy nie występuje i nie występował w polskich reklamach telewizyjnych, a także w reklamach umieszczanych na zewnątrz pomieszczeń, czy też w reklamach zamieszczanych w gazetach lub czasopismach. Powyższe, zdaniem strony skarżącej, świadczy o tym, iż wspomniany znak z wcześniejszym pierwszeństwem nie jest w ogóle rozpoznawalny w Polsce. Strona skarżąca wskazała również, że zachodzi całkowity brak rozpoznawalności spółki hiszpańskiej w sieci Internet, a więc w jednym z głównych nośników treści handlowych. Zdaniem skarżącej, wykluczone jest przez to również istnienie jakiejkolwiek renomy spółki hiszpańskiej w Polsce. W tej sytuacji, przedstawiony stan rzeczy jednoznacznie wskazuje, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd nie istnieje, albowiem im mniejsza rozpoznawalność znaku z wcześniejszym pierwszeństwem tym mniejsze niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd. Strona skarżąca stwierdziła ponadto, że wymóg oceny wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego dotyczy również oceny funkcjonowania znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem. Zdaniem strony skarżącej, funkcjonowanie znaku z późniejszym pierwszeństwem w sposób oczywisty wpływa na funkcjonowanie (lub ewentualne funkcjonowanie) znaku wcześniejszego. W tej sytuacji, skarżąca spółka uznała, że brak odniesienia się przez Urząd Patentowy RP do podnoszonego przez stronę skarżącą argumentu o renomie, czy też powszechnej znajomości spornego znaku towarowego zgłoszonego przez skarżącą spółkę, stanowi poważne uchybienie. Strona uznała, że takie działanie organu niezgodne jest zarówno z regulacjami cyt. Dyrektywy nr 89/104/EWG, jak i stanowiskiem wyrażonym w orzecznictwie ETS i świadczy w konsekwencji o wadliwej interpretacji art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., albowiem rozpoznawalność znaku jest szczególnie istotna przy ocenie prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd i stanowi wyznacznik zdolności rejestrowej spornego znaku towarowego. Strona skarżąca podniosła, iż przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd istotne jest prawidłowe ustalenie docelowej grupy odbiorców, do których kierowane są dane towary lub usługi. Według skarżącej spółki, Istotne są cechy, które odbiorcy ci posiadają i przesłanki, którymi kierują się wybierając konkretną usługę. Powołując się na poglądy doktryny, strona skarżąca stwierdziła, że analizować należy, do jakiej grupy odbiorców kierowane są towary i usługi oznaczane danym znakiem, albowiem jasnym jest, że jeżeli odnoszą się one do obszarów bardzo specjalistycznych działań, oznacza to, że ich odbiorcami nie są z pewnością przeciętni konsumenci, ale najczęściej osoby z dużą wnikliwością i uwagą śledzący oferty rynku. Strona skarżąca zauważyła, że w przypadku takiej docelowej grupy odbiorców należy wykluczyć automatyzm działania i kierowanie się jedynie podobieństwem brzmienia znaków towarowych. Zdaniem skarżącej, w takim przypadku podobieństwo porównywanych znaków wykluczy nawet niewielki element różnicujący. Mając na względzie powyższe, strona skarżąca wytknęła niekonsekwencję Urzędowi Patentowemu RP, zauważając, iż w zaskarżonej decyzji z jednej strony organ ten uznał, że tożsame usługi, dla których zgłoszone zostały porównywane znaki towarowe są skierowane do tej samej grupy odbiorców scharakteryzowanych przez stronę zgłaszającą jako "profesjonaliści zawierający w imieniu dużych firm umowy na świadczenie usług marketingowych dla tych firm", a jednocześnie przyjął w sposób dla skarżącej niezrozumiały i nielogiczny, iż "(...) przeciwstawione usługi są takie same, więc na możliwość wprowadzenia przeciętnych odbiorców w błąd [wpływ] ma podobieństwo (lub jego brak) samych oznaczeń i zgodnie z doktryną oraz przyjętą praktyką na ich podobieństwo nie wpływa rodzaj działalności prowadzonej przez uprawnionego, czy też zgłaszającego". W konsekwencji, strona skarżąca zarzuciła, iż kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy zagadnienie Urząd Patentowy RP pozostawił bez próby analizy, pomimo, iż ustalenie właściwego kręgu odbiorców, jako aktualnych lub potencjalnych nabywców usług sygnowanych danym znakiem towarowym, ma podstawowe znaczenie. A zatem, jak uznała strona skarżąca, aby Urząd Patentowy RP mógł wydać prawidłową decyzję, powinien najpierw zbadać, do jakiej docelowej grupy kierowane będą tożsame usługi (z klasy 35) oznaczone, w pewnym stopniu, podobnymi znakami. Strona skarżąca zarzuciła, że - wbrew powyższemu obowiązkowi - Urząd Patentowy RP nie zajął się jednak tą istotną kwestią, pomimo, że może mieć ona w niniejszej sprawie znaczenie rozstrzygające. Strona skarżąca wskazała, że usługi z klasy 35 nabywają duże podmioty gospodarcze dysponujące wysoko wykwalifikowanym personelem. Zdaniem skarżącej, oczywistym jest, że nabycie tego typu usług poprzedzają często długie i żmudne negocjacje oraz składanie szczegółowych ofert. W tej sytuacji, skarżąca spółka uznała, że wykazane wyżej różnice pomiędzy przeciwstawnymi znakami towarowymi są zupełnie wystarczające, aby odróżnił je przeciętny konsument. Strona skarżąca uznała, że praktycznie wykluczona jest więc pomyłka specjalisty nabywającego wskazane przykładowo usługi co do źródła ich pochodzenia od konkretnego podmiotu. W konsekwencji, zdaniem skarżącej, wykluczona jest zatem jedna z przesłanek zawartych w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Według skarżącej spółki, Urząd Patentowy RP nie próbował nawet wyjaśnić, dlaczego sporny znak towarowy zgłoszony przez stronę skarżącą do oznaczenia usług w klasie 35, różniący się tak bardzo od znaku przeciwnego, może jednak powodować wprowadzenie profesjonalnych klientów w błąd. Zdaniem strony skarżącej, przy badaniu przesłanki ryzyka wprowadzenia w błąd znaczenie ma nie fakt, iż grupa odbiorców jest tożsama, ale fakt, jaka jest to grupa, tj. czy są to przeciętni konsumenci, czy też profesjonaliści oraz jakimi cechami się oni charakteryzują. Strona skarżąca wskazała ponadto, że dla dokonania oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd znaczenie mają również takie czynniki jak: fakt współistnienia w tych samych obszarach takich samych lub podobnych znaków towarowych, przynależność znaku towarowego do serii znaków, dowody na rzeczywiste pomyłki ze względu na podobieństwo znaków nabywców towarów (usług). Strona skarżąca uznała jednak, że z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, iż Urząd Patentowy RP w ogóle tych czynników nie zbadał. Skarżąca spółka zauważyła, że zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości pokojowa koegzystencja na rynku obydwu znaków towarowych może stanowić argument przemawiający za brakiem ryzyka wprowadzenia odbiorów w błąd. Jako przykład strona powołała się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 3 września 2009 r., C-498/07, w którym ETS uznał, że brak prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd można w szczególności wywieźć z "pokojowego" współistnienia na omawianym rynku kolidujących ze sobą znaków towarowych. Skoro zatem, jak wskazała strona skarżąca, nawet pokojowa koegzystencja na rynku przeciwstawnych znaków towarowych może stanowić argument przemawiający za brakiem ryzyka wprowadzenia odbiorów w błąd, to tym bardziej brak występowania znaków na jednym rynku przemawia za uznaniem, że ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd nie istnieje. Ponadto, strona skarżąca zwróciła uwagę, iż posiada prawa ochronne na następujące krajowe oraz wspólnotowe znaki towarowe: 1) znak słowny "ipla" nr R-220749, chroniony od dnia 25 marca 2008 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45; 2) znak słowny "IPLATV" nr R-225754, chroniony od dnia 29 grudnia 2008 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45; 3) znak graficzny nr R-228849, chroniony od dnia 6 lutego 2009 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45; 4) znak graficzny nr R-228848, chroniony od dnia 6 lutego 2009 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45; 5) znak graficzny nr R-241306, chroniony od dnia 31 grudnia 2009 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45; 6) znak słowny "iplaSPORT" nr R-241305, chroniony od dnia 31 grudnia 2009 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45; 7) znak graficzny nr CTM-011460532, chroniony od dnia 30 maja 2013 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45; 8) znak graficzny nr CTM-011460524, chroniony od dnia 4 czerwca 2013 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45; 9) znak słowny "ipla" nr CTM-011460516, chroniony od dnia 30 maja 2013 r., przeznaczony do oznaczania towarów i usług należących do klas: 35, 38, 41, 42, 45. Mając na względzie powyższe, strona skarżąca stwierdziła, że zgłoszony przez nią sporny znak towarowy "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" nr Z-405899 przynależy do serii (rodziny) znaków. Strona uznała, że fakt tej przynależności stanowi istotny argument na rzecz potwierdzenia, iż ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd nie istnieje, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę, iż każdy ze wskazanych powyżej znaków zarejestrowanych na rzecz skarżącej spółki jest zarejestrowany w spornej klasie 35. W tym miejscu strona skarżąca przypomniała również, że w piśmie z dnia 14 października 2013 r. wskazywała, że uzyskała kilka świadectw ochronnych na kilka różnych znaków towarowych zawierających słowo "ipla", co - w jej ocenie - stanowi dowód na to, że sporny znak towarowy zgłoszony przez skarżącą spółkę przynależy do serii (rodziny) znaków zawierających w sobie element słowny "ipla", a w konsekwencji, że to raczej przeciwstawiony znak towarowy spółki hiszpańskiej może zostać przez odbiorców uznany za przynależny do rodziny znaków towarowych zarejestrowanych na rzecz skarżącej spółki. Biorąc powyższe pod uwagę, strona skarżąca zarzuciła, że pomimo przedstawionych przez nią argumentów świadczących o braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług oznaczanych zgłoszonym do ochrony znakiem, Urząd Patentowy RP zaniechał dokonania całościowej oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, w szczególnie poprzez brak analizy rozpoznawalności obydwu znaków oraz ustalenia właściwego kręgu odbiorców usług, a skupił się jedynie na identyczności usług i podobieństwie samych oznaczeń. W ocenie strony skarżącej, sposób uzasadnienia zaskarżonej decyzji uniemożliwia w tej sytuacji pełne skontrolowanie jej zasadności i ocenę przesłanek, którymi kierował się organ rejestrowy, odmawiając udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. W tej sytuacji, mając na względzie wskazane powyżej uchybienia organu, strona skarżąca uznała, że w niniejszej sprawie brak było podstaw do odmowy - na podstawie przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. - udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" nr Z-405899 również w części dotyczącej wszystkich usług zgłoszonych w klasie 35 Klasyfikacji Nicejskiej. Zdaniem strony skarżącej, brak podstaw do odmowy udzielenia wspomnianego prawa ochronnego wynikał z uwagi na nieistnienie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców usług oznaczonych przeciwstawnymi znakami. Tym samym, skarżąca spółka uznała, że sporny znak towarowy spełnia ustawowe warunki wymagane do uzyskania prawa ochronnego dla wszystkich towarów objętych wnioskiem. W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Organ stwierdził w odpowiedzi na skargę, że - wbrew zarzutom skarżącej spółki - nie naruszył przepisów art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., albowiem zarówno w zaskarżonej decyzji, jak i w decyzji ją poprzedzającej, dokonał dogłębnej analizy podobieństwa przeciwstawionych usług oraz oznaczeń i w sposób wyczerpujący zbadał na podstawie wszystkich posiadanych materiałów, czy istnienie ryzyko konfuzji przeciwstawionych oznaczeń. Urząd Patentowy RP uznał, że dokonując badania podobieństwa oznaczeń, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., wziął pod uwagę wszystkie elementy zgłoszonego oznaczenia, a także różnice zgłoszonego znaku względem przeciwstawionego znaku wcześniejszego oraz całościowe wrażenie wywoływane przez oba porównywane znaki towarowe. Urząd Patentowy RP uznał również, że w sposób szczegółowy wyjaśnił w obu spornych decyzjach, dlaczego zastosowanie sloganu "Największa Telewizja Internetowa" jest niewystarczające, by odróżnić zgłoszone oznaczenie od wcześniej zarejestrowanego wspólnotowego znaku towarowego przy identyczności przeciwstawionych usług. Organ podtrzymał swoje stanowisko odnośnie pierwszoplanowej roli słownego członu "IPLA" występującego zarówno w zgłoszonym znaku towarowym, jak i we wcześniejszym znaku wspólnotowym, a także podtrzymał stanowisko, iż brak jest charakterystycznych elementów graficznych w obydwu porównywanych znakach, zaś slogan "Największa Telewizja Internetowa" charakteryzuje się słabą zdolnością odróżniającą. Ustosunkowując się do zarzutu strony skarżącej dotyczącego niezbadania pozycji wcześniejszego znaku towarowego na rynku, Urząd Patentowy RP podkreślił, iż w przedmiotowej sprawie zostały spełnione wszystkie przesłanki z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., a w przypadku identyczności usług i podobieństwa oznaczeń, rozpoznawalność wcześniejszego oznaczenia nie ma wpływu na ocenę zdolności rejestrowej spornego znaku towarowego. Odnosząc się z kolei do załączonego do skargi wydruk z wyszukiwarki Google zawierającego rezultaty wyszukiwania słowa "ipla", Urząd Patentowy RP wniósł o uznanie wniosku o dopuszczenie dowodu z tego wydruku za bezzasadny. Organ uznał bowiem, że wyszukiwarka w Google, stosująca pozycjonowanie, nie jest miarodajnym środkiem badania pozycji na rynku zgłoszonego oznaczenia. Urząd Patentowy RP zauważył jednocześnie, iż procedując na etapie postępowania rejestrowego, nie opiera swoich rozstrzygnięć w oparciu o analizę używania znaku na rynku, lecz w oparciu o prawa ochronne odnotowane w rejestrze Urzędu Patentowego oraz OHIM. Ustosunkowując się do podniesionych w skardze argumentów skarżącej spółki dotyczących możliwości koegzystencji przeciwstawionych oznaczeń, organ stwierdził, że zgodnie z ustawą - Prawo własności przemysłowej, wcześniejsze prawo ochronne do znaku identycznego/podobnego zarejestrowane dla towarów identycznych/podobnych z wcześniejszym pierwszeństwem, stanowi przeszkodę udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak. Zdaniem organu, nie zachodzą natomiast przeszkody jednoczesnego używania takiego znaku, przy uwzględnieniu jednak ryzyka ponoszenia odpowiedzialności. Odnosząc się w odpowiedzi na skargę do argumentów strony skarżącej, która wywodziła brak ryzyka wprowadzenia w błąd z okoliczności wynikającej z posiadania grupy znaków wcześniej zarejestrowanych na rzecz skarżącej spółki, Urząd patentowy RP stwierdził, że analiza, czy zgłoszone oznaczenie jest podobne do wcześniejszego znaku towarowego, bądź też, czy wcześniej zarejestrowany znak towarowy jest podobny do znaku zgłoszonego, prowadzi do tego samego wniosku, albowiem w niniejszej sprawie zachodzi podobieństwo obu porównywanych oznaczeń w stopniu prowadzącym do ryzyka konfuzji konsumenckiej. Urząd Patentowy RP stwierdził ponadto, że - wbrew zarzutom strony skarżącej - oparł swoją decyzję na dokładnie wyjaśnionym stanie faktycznym opartym na prawidłowo zgromadzonym materiale dowodowym. Organ uznał jednocześnie, iż w decyzji wskazano podstawę prawną oraz jej uzasadnienie w oparciu o wszystkie materiały zawarte w aktach sprawy. W konsekwencji, Urząd Patentowy RP stwierdził, że dokładnie wyjaśnił powody odmowy udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy, wnikliwie analizując wszystkie argumenty i dowody przedstawione przez skarżącą spółkę. W piśmie procesowym z dnia 30 czerwca 2015 r. skarżąca spółka poinformowała Sąd o połączeniu - w trybie przepisu art. 492 § 1 pkt 1 Kodeksu spółek handlowych - spółki R. sp. z o.o. z siedzibą w W. (spółka przejmowana) ze spółką C. S.A. z siedzibą w W. (spółka przejmująca). W tej sytuacji, strona skarżąca uznała, że zgodnie z art. 494 § 1 k.s.h., z dniem połączenia spółka przejmująca wstąpiła we wszelkie prawa i obowiązki spółki przejmowanej. Z kolei w piśmie procesowym z dnia 12 sierpnia 2015 r., uzupełnionym informacją zawartą w piśmie z dnia 16 września 2015 r., spółka C. T. Sp. z o.o. z siedzibą w W. złożyła wniosek o dopuszczenie do udziału w postępowaniu sądowym w charakterze uczestnika postępowania, na podstawie art. 33 § 2 p.p.s.a. Postanowieniem z dnia 29 stycznia 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. dopuścił spółkę C. T. Sp. z o.o. z siedzibą w W. do udziału w postępowaniu sądowym w charakterze uczestnika postępowania. W piśmie procesowym z dnia 22 marca 2016 r. spółka C. T. Sp. z o.o., jako uczestnik postępowania, poinformowała, iż w pełni popiera stanowisko skarżącej spółki oraz jej zarzuty zawarte w skardze z dnia 8 kwietnia 2015 r. Na rozprawie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie w dniu 19 kwietnia 2016 r. pełnomocnik strony skarżącej, podtrzymując dotychczasowe stanowisko skarżącej spółki - wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP, popierając jednocześnie wniosek dowodowy zawarty w skardze, a także wnosząc o zasądzenie na rzecz strony skarżącej kosztów postępowania. Obecny na rozprawie przed Sądem pełnomocnik Urzędu Patentowego RP, podtrzymując dotychczasowe stanowisko organu wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, wniósł o oddalenie skargi. Wydanym na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2016 r. postanowieniem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił wniosek dowodowy strony skarżącej zawarty w petitum skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje. Zgodnie z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanych przepisów cyt. ustawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (vide: art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2016 r., poz. 718 - dalej także: "p.p.s.a."). Należy jednocześnie wyraźnie zaznaczyć, że od dnia wejścia w życie Traktatu Akcesyjnego z dnia 16 kwietnia 2003 r. (Dz. U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864), na mocy którego Polska stała się państwem członkowskim Unii Europejskiej, kontrola sądu administracyjnego obejmuje również zgodność rozstrzygnięć organów administracji publicznej z prawem wspólnotowym (prawem Unii Europejskiej), rozumianym jako całokształt dorobku prawnego Wspólnoty Europejskiej (acquis communautaire), w tym zasad ogólnych prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej), interpretowanych oraz stosowanych w sposób jednolity na całym obszarze Unii Europejskiej. W tej sytuacji, poczynając od dnia 1 maja 2004 r., sąd administracyjny, dokonując analizy legalności zaskarżonego rozstrzygnięcia, zobowiązany jest uwzględnić fakt, iż w systemie prawa stanowionego z pojęciem prawa należy wiązać nie tylko przepisy stanowione w ramach krajowego systemu prawa przez uprawnione polskie organy władzy, ale również przepisy przyjęte przez instytucje Unii Europejskiej. Zgodnie z art. 2 Aktu dotyczącego warunków przystąpienia, będącego integralną częścią wspomnianego wyżej Traktatu Akcesyjnego podpisanego w dniu 16 kwietnia 2003 r. w Atenach, państwo członkowskie jest związane po pierwsze - postanowieniami traktatów założycielskich (pierwotnym prawem wspólnotowym), po drugie - aktami przyjętymi przez instytucje Unii Europejskiej (wtórnym prawem wspólnotowym), zaś po trzecie - wykładnią i stosowaniem prawa wspólnotowego wynikającą z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Nie ulega wątpliwości, że zarówno wojewódzkie sądy administracyjne, jak i Naczelny Sąd Administracyjny, będące sądami wspólnotowymi, jako sądy krajowe państwa członkowskiego są związane wykładnią prawa wspólnotowego (prawa Unii Europejskiej) wynikającą z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (dalej także: "TSUE" lub "ETS"), wydanego w celu zapewnienia jednolitego stosowania prawa wspólnotowego we wszystkich państwach członkowskich. W tej sytuacji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, dokonując oceny legalności obu spornych decyzji Urzędu Patentowego RP, zobowiązany był wziąć pod uwagę również ich zgodność z przepisami europejskimi, w tym przede wszystkim regulacjami zawartymi w Pierwszej Dyrektywie Rady nr 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw Państw Członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (Dz. Urz. UE L z dnia 11 lutego 1989 r., 40.1 - Dz. Urz. UE-sp.17-1-92 ze zm.) oraz regulacjami obecnie obowiązującej Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych (wersja skodyfikowana) (Dz. Urz. UE L z dnia 8 listopada 2008 r.). W ocenie Sądu, analizując pod tym kątem skargę spółki R. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (obecnie działającej pod firmą C. S.A. z siedzibą w W. ), należy na wstępie wyraźnie stwierdzić, że pomimo uchylenia zarówno zaskarżonej decyzji z dnia [...] marca 2015 r., jak i utrzymanej nią w mocy decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [...] listopada 2013 r., nie wszystkie zarzuty strony skarżącej znalazły akceptację składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie. Sąd uznał bowiem, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] marca 2015 r., nr [...] o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Ipla. Największa Telewizja Internetowa", prawidłowo przyjął, że w analizowanej sprawie zachodzi podobieństwo usług w klasie 35, do oznaczania których zostały przeznaczone porównywane znaki towarowe, albowiem usługi objęte zgłoszeniem spornego znaku towarowego nr Z-405899 są w części identyczne lub podobne do usług objętych prawem wyłącznym udzielonym na przeciwstawiony wspólnotowy znak towarowy "IPLA" nr CTM-011220712, zarejestrowany z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz hiszpańskiej spółki I. , S.A.L. Ponadto, w wyniku przeprowadzenia analizy stanowiska organu administracji publicznej, zaprezentowanego w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, Sąd stwierdził, że Urząd Patentowy RP nie dopuścił się błędnej oceny podobieństwa samych oznaczeń, dokonując tej oceny w świetle właściwie zaprezentowanej wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej. Niemniej, pomimo braku zasadności zarzutów strony skarżącej dotyczących prawidłowości przeprowadzenia powyższych ocen w zakresie podobieństwa zarówno usług, jak i samych porównywanych oznaczeń, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził jednakże, że Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję z dnia [...] marca 2015 r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję z dnia [...] listopada 2013 r. odmawiająca udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy słowny "Ipla. Największa Telewizja Internetowa", w części dotyczącej wszystkich usług w kl. 35, dopuścił się - mogącego mieć zasadniczy wpływ na wynik sprawy - naruszenia przepisów procedury administracyjnej, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 252 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej - z uwagi na niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy, a także na przeprowadzeniu wadliwej i niepełnej zarazem analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego, a w konsekwencji tych uchybień - dokonanie niepełnych ustaleń w zakresie przesłanki ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd, jako zasadniczej podstawy odmowy udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy w oparciu o przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej. Naruszenie wspomnianych przepisów procedury administracyjnej mogło mieć - w ocenie Sądu - istotny wpływ na ostateczny wynik sprawy, a więc stanowi dostateczną podstawę prawną do uchylenia przez sąd administracyjny obu spornych decyzji Urzędu Patentowego RP. Przechodząc do merytorycznej oceny legalności obu decyzji Urzędu Patentowego RP, na wstępie należy zauważyć, że w świetle przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej, mającego zastosowanie w niniejszej sprawie, nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Zgodnie z przytoczonym wyżej art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., niedopuszczalne jest więc udzielenie stosownego prawa, gdyby w jego wyniku powstało prawo wyłączne, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji (prawa ochronnego) z wcześniejszym pierwszeństwem. Nie ulega wątpliwości, że o tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów lub usług, dla oznaczania których przeznaczony został sporny znak towarowy. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd co do pochodzenia towarów (usług) jest centralnym pojęciem prawa znaków towarowych. Najogólniej biorąc, polega ono na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez odbiorcę pochodzenia danego towaru, ze względu na znak towarowy, przedsiębiorcy uprawnionemu z rejestracji znaku towarowego (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 44, a także powołane tam orzecznictwo oraz literatura). Należy w tym miejscu wyraźnie wskazać, że niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd należy odróżnić od niebezpieczeństwa skojarzenia późniejszego znaku towarowego osoby trzeciej z wcześniejszym znakiem towarowym osoby uprawnionej. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest objęte normą art. 4 ust. 1 lit. b dyrektywy nr 2008/95 (wcześniej dyrektywy nr 89/104) oraz art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Niebezpieczeństwo skojarzenia nie stanowi alternatywy dla pojęcia niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ale służy jedynie do doprecyzowania jego zakresu (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, Zb.Orz. 1997, s. I-6191, pkt 18 oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 22 czerwca 2000 r., C-425/98, Marca Mode CV, Zb.Orz. 2000, s. I-4861, pkt 39). Niebezpieczeństwo skojarzenia pomiędzy późniejszym a wcześniejszym znakiem towarowym, jeżeli nie prowadzi do niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, nie jest objęte zakresem wspomnianych przepisów, chociaż - co trzeba wskazać na marginesie - może natomiast uzasadniać, po spełnieniu dodatkowych przesłanek, ochronę renomowanych znaków towarowych w postępowaniu o udzielenie prawa ochronnego na późniejszy znak towarowy (vide: art. 4 ust. 4 lit. a dyrektywy nr 2008/95; tak również: art. 132 ust. 2 pkt 3 p.w.p.). Ocena powstania niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, ze względu na kolizję znaku towarowego z późniejszym pierwszeństwem z zarejestrowanym znakiem towarowym z wcześniejszym pierwszeństwem, wymaga ustalenia przede wszystkim identyczności lub podobieństwa towarów (usług) objętych przeciwstawionymi znakami, a następnie ustalenia identyczności lub podobieństwa samych przeciwstawionych znaków (uprawnionego i osoby trzeciej). Na dalszym etapie określa się rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego i jej stopień, a także ustala istnienie innych czynników mających znaczenie dla oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Następnie, mając na względzie rezultat powyższych ustaleń, należy przeprowadzić całościową ocenę niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Niewątpliwie, należy zauważyć, że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd zakłada przede wszystkim jednoczesne istnienie identyczności lub podobieństwa pomiędzy znakiem zgłaszanym, a znakiem wcześniejszym oraz identyczność lub podobieństwo pomiędzy towarami i usługami, dla których dokonuje się zgłoszenia, a tymi, dla których zarejestrowany został wcześniejszy znak towarowy. Przesłanki te powinny być spełnione kumulatywnie (tak m.in. /w:/ wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 12 października 2004 r. w sprawie C-106/03 P, Vedial vs. OHIM, Rec. s. I-9573, pkt 51). Tak więc, w braku jednej z przesłanek niezbędnych do zastosowania art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, nie może występować prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd. Innymi słowy, we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie - podobieństwa (jednorodzajowości) towarów/usług, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego (tak m.in. M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 10). W tej sytuacji, na gruncie rozpatrywanej sprawy, Urząd Patentowy RP zobowiązany był ocenić w toku postępowania zgłoszeniowego nie tylko kwestię podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, ale przede wszystkim rozważyć problem podobieństwa usług. Ponadto, organ powinien zbadać, czy nie występują inne okoliczności wpływające na zmniejszenie lub też zwiększenie ryzyka konfuzji. Przy czym, przeprowadzając porównanie znaku spornego ze znakiem przeciwstawionym z wcześniejszym pierwszeństwem, w pierwszej kolejności ocenie powinno zostać poddane podobieństwo lub identyczność towarów i usług, do oznaczania których służą te znaki. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości towarów (usług) implikowało konieczność dokonania porównania samych oznaczeń. Jeśli chodzi o kwestię podobieństwa towarów (usług), należy na wstępie wskazać, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, dla dokonania oceny podobieństwa między danymi towarami lub usługami należy wziąć pod uwagę wszelkie istotne czynniki, które charakteryzują wzajemny stosunek tych towarów lub usług. Do czynników tych należy zaliczyć w szczególności charakter towarów, ich przeznaczenie, sposób ich użycia, jak również to, czy konkurują one ze sobą, czy też się uzupełniają (tak m. in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 29 września 1998 r. w sprawie C-39/97, Canon, Rec. s. I-1237, pkt 23, oraz wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 11 lipca 2007 r. w sprawie T-150/04, Mülhens vs. OHIM - Minoronzoni (TOSCA BLU), Zb.Orz. s. II-2353, pkt 29). Przechodząc do oceny podobieństwa usług dokonaną w niniejszej sprawie przez organ, należy uznać, że Urząd Patentowy RP, rozstrzygając w niniejszej sprawie, prawidłowo przesądził o podobieństwie usług z klasy 35 objętych ochroną przeciwstawionych znaków towarowych, a więc spornego słownego znaku towarowego "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" zgłoszonego przez skarżącą spółkę pod numerem Z-405899 oraz przeciwstawionego słowno-graficznego wspólnotowego znaku towarowy "IPLA" nr CTM-011220712, zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz hiszpańskiej spółki I. , S.A.L. Zdaniem Sądu, organ w sposób zasadny przyjął, że przy ocenie podobieństwa wspomnianych usług z klasy 35, należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki, które określają relacje między tymi usługami. Ponadto, organ prawidłowo zauważył, że ocena podobieństwa usług objętych spornym zgłoszeniem względem usług objętych wcześniejszym prawem jest zależna od szeregu czynników, które muszą uwzględniać całokształt okoliczności faktycznych, związanych z używaniem znaku dla określonych towarów i usług. Mając, powyższe na względzie, organ zasadnie wskazał, że o podobieństwie usług decyduje m.in. to, czy nabywcy mogą sądzić, że usługi świadczone są przez to samo przedsiębiorstwo. Niewątpliwie, jednym z istotnych kryteriów określania przynależności towarów (usług) do jednego rodzaju są również warunki zbywania towarów (świadczenia danych usług). Dokonując wspomnianej oceny, organ wskazał w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] marca 2015 r., że usługi chronione spornym znakiem towarowym "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" nr Z-405899 są w części identyczne lub podobne do usług objętych prawem wyłącznym udzielonym na oznaczenie "IPLA" nr CTM-011220712. W ocenie Sądu, należy zgodzić się z organem, iż porównywane usługi z klasy 35 objęte wykazami wspomnianych powyżej znaków są tożsame, tj. w części wysoce podobne, zaś w przeważającej części podobne. Według Sądu, nie ulega wątpliwości, iż wykaz usług ze wspomnianej wyżej klasy 35 objęty zgłoszeniem o udzielenie prawa ochronnego na sporny znak nr Z-405899 dotyczy tożsamych usług, jak wskazane w wykazie przeciwstawionego znaku wspólnotowego z wcześniejszym pierwszeństwem. Owszem, należy wprawdzie zauważyć, że między wykazami dotyczącymi usług z klasy 35 zachodzi pewna różnica, niemniej należy stanowczo podkreślić, że zakres pojęciowy tak sprecyzowanych usług pokrywa się w całości. Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd uznał, że dokonana przez organ ocena podobieństwa usług, do oznaczania których zostały przewidziane porównywane znaki towarowe - jest prawidłowa, albowiem została ona przeprowadzona zgodnie z obowiązującymi regułami wynikającymi zarówno z przepisów prawa, jak i dotychczasowego orzecznictwa sądowego. W wyniku kontroli prawidłowości zaskarżonej decyzji administracyjnej w zakresie dokonanej przez Urząd Patentowy RP oceny podobieństwa przeciwstawionych oznaczeń, należy wskazać na wstępie, że niewątpliwie w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., jej przedmiotem jest określony znak, jako integralna całość, co jest uzasadnione percepcją przeciętnego konsumenta, który zwykle postrzega znak towarowy, jako całość i nie bada jego różnych elementów. Przy czym, zastrzec trzeba wyraźnie, że powyższe założenie w żadnym wypadku nie oznacza zakazu dokonywania oceny poszczególnych elementów tego znaku. W orzecznictwie wspólnotowym podkreśla się, że w toku oceny podobieństwa oznaczeń szczególne znaczenie mają te ich elementy, które są jednocześnie odróżniające i dominujące, albowiem zakodowany w pamięci przeciętnego konsumenta całościowy obraz znaku jest niedoskonały i stanowi odbicie tych elementów znaku, które zostały przez niego zapamiętane. Łatwiej zapamiętywane przez konsumentów - często nieświadomie - są właśnie elementy dominujące i odróżniające znaku (tak również: J. Dudzik, M. Mazurek /w:/ Własność przemysłowa, orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich, Sądu Pierwszej Instancji i Urzędu Harmonizacji Rynku Wewnętrznego z komentarzami, pod red. R. Skubisza, Warszawa 2008, s. 538 i cyt. tam wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 1 marca 2005 r., w sprawie T-185/03 Fusco vs. Urząd w Alicante, Zb. Orz. 2005, s. II-715, pkt 46). Niewątpliwie, podobieństwo znaków ocenia się - co do zasady - według cech wspólnych, a nie według występujących w nich różnic, albowiem różnice nie wykluczają podobieństwa znaków. Ryzyko pomyłki jest mało prawdopodobne, gdy różnice są dominujące, a zatem podobieństwo, w rozumieniu ustawy, nie zachodzi. Natomiast, gdy dominują cechy wspólne, to choć różnice istnieją, kupujący może być wprowadzony w błąd. Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że w doktrynie podkreśla się, że decydujące znaczenie mają zbieżne elementy obu oznaczeń. Jest to usprawiedliwione z psychologicznego punktu widzenia, gdyż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia, którego poszukuje. Kieruje się więc przy wyborze jedynie pewnymi przewodnimi elementami oznaczenia, z pominięciem odrębnych rozbieżności (tak m.in. J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 128 i powołana tam publikacja: M. Kępińskiego, Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, Zeszyty Naukowe UJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 11). Nie ulega wątpliwości, iż oceny podobieństwa porównywanych oznaczeń dokonuje się przy uwzględnieniu ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na odbiorcy. Konfrontowane znaki porównuje się przy tym w trzech płaszczyznach: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, biorąc pod uwagę siłę ich oddziaływania. Przyjmuje się, że do potwierdzenia kolizji znaków towarowych może wystarczać ich podobieństwo tylko w jednej z trzech wspomnianym wyżej płaszczyzn. Z drugiej strony, różnica pomiędzy znakami w jednej płaszczyźnie może zneutralizować podobieństwo występujące na innych płaszczyznach i w konsekwencji doprowadzić do wyłączenia całościowego podobieństwa oznaczeń (zasada znoszenia podobieństwa). W szczególności, przyjmuje się, że różnice znaczeniowe (koncepcyjne) pomiędzy dwoma znakami mogą neutralizować podobieństwo wizualne i fonetyczne. Zdaniem Sądu, należy zauważyć, że ocena podobieństwa oznaczeń przeprowadzona we wskazanych trzech płaszczyznach powinna być całościowa (całościowe wrażenie wywierane przez obydwa oznaczenia), co zakłada konieczność uwzględnienia wszystkich składników porównywanych oznaczeń (por. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 68, a także powołane tam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 12 czerwca 2007 r., C-344/05 P, OHIM vs. Shaker). Należy ponadto podkreślić, że jeśli chodzi o ocenę podobieństwa znaków słownych, przyjmuje się, że ważne znaczenie mają wypracowane w orzecznictwie reguły kolizyjne (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 76 i nast. oraz powołane tam orzecznictwo). Podstawowe znaczenie ma zasada, że przejęcie w znaku późniejszym wcześniejszego znaku słownego - z dodaniem innego słowa - stanowi wskazówkę co do podobieństwa znaków (por. m.in. /w:/ wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 12 listopada 2008 r., T-281/07, Ecoblue vs. OHIM - Banco Bilbao Vizcaya Argentaria (Ecoblue), Zb.Orz. 2008, s. II-254, pkt 28 i powoływane tam orzecznictwo). Przy czym, należy zauważyć, że potwierdzenie kolizji, co do zasady, nie będzie uzasadnione w przypadku, gdy elementy "dodane" w znaku późniejszym zdecydowanie przeważają (podobnie: Naczelny Sąd Administracyjny /w:/ wyrok z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt II GSK 533). Ponadto, przyjmuje się w orzecznictwie, że początkowa część znaków ma szczególne znaczenie dla oceny ich podobieństwa, albowiem takie położenie jest najbardziej widoczne w znaku i dlatego może przyciągać uwagę konsumenta w większym stopniu, niż pozostała część znaku (tak m.in. Sąd Pierwszej Instancji /w:/ wyrok z dnia 14 lipca 2005 r., T-312/03, Wassen International vs. OHIM - Stroschein Gesundkost (SELENIUM-ACE), Zb.Orz. 2005, s. II 2897, pkt 41). W konsekwencji, przyjmuje się, że - co do zasady - zbieżny początek znaków słownych niejednokrotnie stanowi silny argument za potwierdzeniem ich kolizji, natomiast ich różny początek przeciwko uznaniu kolizji. Niemniej, przyjmuje się jednocześnie, że wspomniana zasada nie może być jednak stosowana mechanicznie, albowiem zdarzają się sytuacje, gdy taki sam (lub różny) początek znaków słownych, z punktu widzenia oceny ich podobieństwa, nie ma istotnego znaczenia. Przykładowo, chodzi o przypadki, gdy początkowy element znaku słownego jest elementem o słabej zdolności odróżniającej, czy też, gdy przeciwstawione znaki mają zupełnie odmienne znaczenie. Ponadto, przyjmuje się w orzecznictwie, że w toku oceny podobieństwa znaków słownych należy uwzględniać długość wyrazów. Otóż, przyjmuje się, że przy znakach krótkich do wykluczenia ich kolizji zwykle wystarczają o wiele mniejsze różnice, niż w przypadku znaków dłuższych. Niemniej, w przypadku tej zasady również wskazuje się, że nie istnieje jednak bezwzględna zasada umożliwiająca negację kolizji znaków słownych określonej długości, przy wystąpieniu określonej liczby różnych liter, albowiem prawidłowość oceny warunkują zawsze okoliczności danego stanu faktycznego (zob. m.in. wyrok WSA w Warszawie z dnia 5 stycznia 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 1343/05). W judykaturze wskazuje się również, że inwersja elementów w późniejszym znaku słownym (przestawienie kolejności tych samych liter, sylab lub wyrazów ze znaku wcześniejszego) może wyłączyć kolizję, gdy zmieniony znak późniejszy wywiera, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy, wyraźnie odmienne wrażenie od znaku wcześniejszego. W innej sytuacji kolizję znaków należy potwierdzić. Ponadto, wskazywano w orzecznictwie, że okoliczność, iż jeden ze znaków słownych stanowi synonim drugiego, stanowi istotny argument za potwierdzeniem ich podobieństwa. Podobnie jest w przypadkach, gdy znak silnie nawiązuje znaczeniowo do znaku przeciwstawionego, nawet w braku tożsamości znaczenia obydwu znaków. Także przeciwieństwo znaczeniowe znaków słownych (antonimy) jest istotne dla potwierdzenia ich podobieństwa. W dotychczasowym orzecznictwie oraz poglądach doktryny przyjęto również, że stwierdzenie kolizji znaków, z których jeden stanowi odpowiednik znaczeniowy drugiego w innym języku (translacja znaków), jest przede wszystkim uzależnione od potwierdzenia, że przeciętny odbiorca zdaje sobie sprawę, iż oba słowa są tłumaczeniami i oznaczają to samo. W tej sytuacji, niezbędna jest zatem dostateczna znajomość obu języków lub słów wśród odbiorców (podobnie: M. Kępiński /w:/ Niebezpieczeństwo wprowadzania w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych, ZNUJ PWOWI, zeszyt nr 28 z 1982 r., s. 21), przy czym dodatkowo wymaga się, aby dane słowa charakteryzowały się tym, że obok wspólnego zrozumiałego znaczenia, powinno zachodzić między nimi podobieństwo w warstwie wizualnej lub fonetycznej. Niewątpliwie przyjąć trzeba, że całościowe oddziaływanie takiego znaku jest przede wszystkim rezultatem oddziaływania składnika (składników) tego znaku, mającego charakter odróżniający i dominujący. W tej sytuacji, przy badaniu podobieństwa znaków wieloelementowych ważne jest ustalenie, czy zbieżny element w obydwu oznaczeniach, jako odróżniający i dominujący, określa całościowe wrażenie wywierane na potencjalnego nabywcę oznaczanych towarów. Nie ulega wątpliwości, że przeciętny odbiorca łatwiej niż różnice dostrzega wspólne cechy w przeciwstawionych znakach towarowych. Zdaniem Sądu, pamiętać należy jednak, że ustalenie cech wspólnych znaków towarowych nie może prowadzić do akcentowania składników znaku towarowego pozbawionych możliwości realizowania przez ten znak funkcji oznaczenia pochodzenia. W konsekwencji, należy uznać zasadę, że składniki (elementy) znaków, które są pozbawione zdolności odróżniającej względem oznaczanych towarów, nie mogą decydować o kolizji znaków towarowych. Innymi słowy, konieczną przesłanką potwierdzenia kolizji znaków jest to, aby identyczny lub podobny wspólny element (lub elementy) był wyposażony w zdolność odróżniającą względem oznaczanych towarów, czy też usług (vide: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej ..., Nb. 70-71). Biorąc powyższe pod uwagę, należy - zdaniem Sądu - uznać, że dokonując w niniejszej sprawie szczegółowej oceny porównywanych znaków towarowych, tj. spornego oznaczenia słownego "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" zgłoszonego przez skarżącą spółkę pod numerem Z-405899 oraz przeciwstawionego słowno-graficznego wspólnotowego znaku towarowy "IPLA" nr CTM-011220712, zarejestrowanego z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz hiszpańskiej spółki, zarówno w warstwie wizualnej, jak i fonetycznej oraz znaczeniowej, Urząd Patentowy RP zasadnie stwierdził, uwzględniając całościową ocenę podobieństwa tych oznaczeń, że brzmienie słów, z których składają się te znaki - jest podobne. Organ zasadnie przyjął, że jedyną różnicą w powyższych znakach towarowych jest występujący w spornym znaku zwrot (slogan) "Największa Telewizja Internetowa", który jest jedynie dodatkiem informującym odbiorcę o właściwościach produktu (usługi) oznaczanego spornym znakiem, a także występująca w znaku przeciwstawionym mało istotna grafika. Przede wszystkim, zdaniem Sądu, organ prawidłowo zauważył, że - wbrew stanowisku strony skarżącej - to element słowny "ipla", występujący w obu porównywanych znakach, stanowi element dominujący i zarazem przesądzający o sile odróżniającej owych oznaczeń. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zgodził się zatem z organem, iż porównywane oznaczenia, jako całość, wywołują takie samo ogólne wrażenie, albowiem dominujący, a więc decydujący zarazem o sile oddziaływania znaku i zapamiętywany w pierwszej kolejności słowny element "ipla" jest identyczny, zaś dodatkowy element (slogan) występujący w znaku spornym oraz grafika występująca w znaku przeciwstawionym, nie pozwalają na odróżnienie spornego znaku od znaku wcześniejszego, w stopniu wystarczającym. Powyższa ocena jest tym bardziej zasadna, jeśli zważy się, że przy dokonywaniu oceny podobieństwa znaków, z punktu widzenia przeciętnego odbiorcy (dobrze poinformowanego, rozsądnego i ostrożnego), należy uwzględniać przede wszystkim to, że taka osoba rzadko ma możliwość bezpośredniego porównania znaków i generalnie zachowuje w pamięci jedynie ich niedoskonały obraz. Sąd miał przy tym na względzie fakt, iż przy ocenie podobieństwa konfuzyjnego organ nie powinien ograniczać się do uwzględnienia wyłącznie jednego ze składników znaku złożonego i porównania z innym znakiem. Wręcz przeciwnie, takie porównanie ma przeprowadzić, badając znaki w ich całościowym ujęciu. Takiego całościowego porównania w niniejszej sprawie organ dokonał, a zatem ze swoich obowiązków ustawowych wywiązał się w sposób całkowicie prawidłowy. W konsekwencji odpowiednio dokonanych ustaleń, Urząd Patentowy RP przyjął, że istnieje ryzyko wprowadzenia przeciętnego odbiorcy w błąd co do źródła pochodzenia usług z klasy 35 sygnowanych spornym znakiem towarowym, a więc, że zachodzi prawdopodobieństwo powstania wśród części odbiorców błędu polegającego na skojarzeniu między badanymi znakami towarowymi. Organ, dokonując oceny ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, prawidłowo wziął pod uwagę, że ocena ta powinna mieć charakter całościowy, przy uwzględnieniu wszystkich istotnych czynników stanu faktycznego (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, SABEL, pkt 22), przy czym, podstawowe znaczenie mają przede wszystkim takie czynniki, jak: stopień podobieństwa towarów (usług) oraz stopień podobieństwa oznaczeń. W konsekwencji, można - zdaniem Sądu - stwierdzić, że - co do zasady - Urząd Patentowy RP, analizując niebezpieczeństwo (ryzyko) wprowadzania odbiorców w błąd, dokonał prawidłowej wykładni przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Niemniej, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że przeprowadzając analizę wspomnianej przesłanki ryzyka konfuzji, o której mowa w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., organ dokonał nie tyle wadliwej wykładni normy prawnej wyrażonej w tym przepisie (albowiem - teoretycznie - prawidłowo zinterpretował pojęcie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd), co przede wszystkim wadliwie przeprowadził analizę zgromadzonego w niniejszej sprawie materiału dowodowego i nie dokonał pełnej oceny wszystkich istotnych przesłanek koniecznych do uznania, że w niniejszej sprawie zachodzi wspomniane ryzyko. Według Sądu, strona skarżąca słusznie zarzuciła bowiem, że Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu obu spornych decyzji nie wyjaśnił w sposób jednoznaczny, dlaczego uznał, że dla prawidłowego rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie bez znaczenia pozostaje podnoszona przez stronę skarżącą okoliczność zarówno dotycząca kwestii rozpoznawalności spornego znaku oraz znaku przeciwstawionego, jak i kwestii właściwego kręgu odbiorców oraz istnienia innych, wcześniej zarejestrowanych na rzecz skarżącej spółki znaków towarowych zawierających wspólny słowny element odróżniający "ipla". Należy zauważyć, że Urząd Patentowy przyjął w uzasadnieniu decyzji, że powyższe okoliczność nie mają istotnego znaczenia dla oceny ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd. Zdaniem Sądu, powyższe wyjaśnienia organu odnoszące się do podnoszonych przez stronę skarżącą kwestii, nie można uznać za wystarczające w kontekście analizy występowania przesłanki niebezpieczeństwa (ryzyka) wprowadzania odbiorców w błąd, w rozumieniu przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Otóż, należy zauważy, że zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie przyjmuje się, że rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego stanowi istotną okoliczność, którą należy brać pod uwagę przy ocenie ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd. Owszem, przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. nie wymienia literalnie rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego. Również art. 4 ust. 1 lit. b Dyrektywy nr 2008/95 nie określa expressis verbis tego czynnika oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Jednak, zauważyć należy, iż preambuła Dyrektywy nr 2008/95, w akapicie 11, wskazuje na rozpoznawalność znaku towarowego, jako jeden z elementów tej oceny. Na rozpoznawalność wskazuje również orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, jak i Sądu Pierwszej Instancji. Stąd należy, przy stosowaniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., uwzględniać także rozpoznawalność znaku towarowego z wcześniejszym pierwszeństwem (tak również: R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej ..., Nb. 94 i nast.). Nie ulega więc wątpliwości, że - wbrew stanowisku organu - stopień rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego powinien być uwzględniany przy ustalaniu niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Jest to element wyznaczania zakresu ochrony prawa ochronnego na znak towarowy. Według utrwalonego orzecznictwa TSUE oraz SPI, niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd jest tym większe, im wyższa jest rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego (por. m.in. wyrok ETS z dnia 11 listopada 1997 r., C-251/95, sprawa SABEL, pkt 24). Należy zatem przyjąć niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd, nawet przy niewielkim stopniu podobieństwa pomiędzy towarami (usługami), jeżeli jest duże podobieństwo znaków i duży stopień rozpoznawalności wcześniejszego znaku towarowego. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd może powstać także w sytuacji, gdy pomimo niewielkiego podobieństwa przeciwstawionych znaków, obok dużego stopnia podobieństwa towarów (usług), występuje podwyższona rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego. Należy zauważyć wprawdzie, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Sądu Pierwszej Instancji rozpoznawalność wcześniejszego znaku towarowego ma, z punktu widzenia oceny niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, mniejsze znaczenie niż podobieństwo przeciwstawionych znaków i oznaczanych towarów (usług), tym niemniej zauważa się jednocześnie, że to właśnie rozpoznawalność niejednokrotnie przesądza o niebezpieczeństwie wprowadzenia w błąd w razie słabszego stopnia podobieństwa znaków i stopnia podobieństwa towarów (usług). Mając na względzie powyższe, należy - w ocenie Sądu - zgodzić się ze skarżącą spółką, iż Urząd Patentowy RP w uzasadnieniu obu spornych decyzji w zasadzie nie odniósł się do kwestii rozpoznawalności przeciwstawionego znaku towarowego hiszpańskiej spółki, co stanowi bardzo istotne uchybienie, które mogło mieć wpływ na ocenę przesłanki niebezpieczeństwa wprowadzania w błąd, w rozumieniu zastosowanego przez organ przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Ponadto, należy uznać, że - jak słusznie zauważyła strona skarżąca - przy ocenie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd istotne jest prawidłowe ustalenie docelowej grupy odbiorców, do których kierowane są dane towary lub usługi. Według Sądu, istotne są cechy, które odbiorcy ci posiadają i przesłanki, którymi kierują się wybierając konkretną usługę. W związku z tym, organ rejestrowy wydając sporne rozstrzygnięcia w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy powinien dokonać dokładnej analizy, do jakiej grupy odbiorców kierowane są towary i usługi oznaczane danym znakiem, albowiem jasnym jest, że jeżeli odnoszą się one do obszarów bardzo specjalistycznych działań, oznacza to, że ich odbiorcami nie są z pewnością przeciętni konsumenci, ale najczęściej osoby z dużą wnikliwością i uwagą śledzący oferty rynku. Strona skarżąca słusznie podniosła w skardze, że w przypadku, gdy docelową grupą odbiorców są profesjonaliści, należy wykluczyć automatyzm ich działania i kierowanie się jedynie podobieństwem brzmienia znaków towarowych. Mając na względzie powyższe, Sąd uznał, iż strona skarżąca w sposób zasadny wytknęła Urzędowi Patentowemu RP istotną niekonsekwencję w argumentacji wyrażonej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Otóż, zauważyć trzeba, iż w zaskarżonej decyzji z jednej strony organ uznał, że tożsame usługi, dla których zgłoszone zostały porównywane znaki towarowe są skierowane do tej samej grupy odbiorców scharakteryzowanych przez stronę zgłaszającą jako "profesjonaliści zawierający w imieniu dużych firm umowy na świadczenie usług marketingowych dla tych firm", a jednocześnie w sposób całkowicie niezrozumiały przyjął w decyzji, iż "(...) przeciwstawione usługi są takie same, więc na możliwość wprowadzenia przeciętnych odbiorców w błąd [wpływ] ma podobieństwo (lub jego brak) samych oznaczeń i zgodnie z doktryną oraz przyjętą praktyką na ich podobieństwo nie wpływa rodzaj działalności prowadzonej przez uprawnionego, czy też zgłaszającego". W konsekwencji, uznać należy, że również to kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy zagadnienie (vide: kwestia prawidłowego ustalenia kręgu odbiorców i analiza tej przesłanki w kontekście ryzyka konfuzji) Urząd Patentowy RP pozostawił bez próby wszechstronnej analizy, pomimo, iż ustalenie właściwego kręgu odbiorców, jako aktualnych lub potencjalnych nabywców usług sygnowanych danym znakiem towarowym, ma istotne znaczenie. A zatem, jak słusznie uznała w skardze strona skarżąca, aby Urząd Patentowy RP mógł wydać prawidłową decyzję, powinien najpierw zbadać, do jakiej docelowej grupy kierowane będą tożsame usługi (z klasy 35) oznaczone podobnymi znakami. Sąd uznał, że - wbrew powyższemu obowiązkowi - Urząd Patentowy RP nie zajął się jednak tą istotną kwestią, pomimo, że strona skarżąca wskazywała w toku postepowania, że usługi z klasy 35 nabywają duże podmioty gospodarcze dysponujące wysoko wykwalifikowanym personelem. Według Sądu, organ nie podjął nawet próby, aby dokładnie wyjaśnić w uzasadnieniu obu spornych decyzji, dlaczego znak towarowy zgłoszony przez stronę skarżącą do oznaczenia usług w klasie 35, może jednak powodować wprowadzenie profesjonalnych klientów w błąd. Zdaniem Sądu, należy ponadto zauważyć, że w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że pomimo, iż wyżej wskazane kryteria niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd (a więc podobieństwo towarów/usług, podobieństwo znaków i rozpoznawalność znaku wcześniejszego) mają charakter podstawowy, w toku oceny niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd znaczenie mogą mieć również inne czynniki. Chodzi w szczególności o fakt współistnienia w tych samych obszarach takich samych lub podobnych znaków towarowych, przynależność znaku wcześniejszego do serii znaków, dowody na rzeczywiste pomyłki ze względu na podobieństwo znaków nabywców towarów (usług), czy też wcześniejsze orzeczenia dotyczące tych samych lub podobnych znaków towarowych. Należy zauważyć, że występowanie (obecność) na tym samym terytorium podobnych znaków towarowych (znaków towarowych zawierających podobny lub identyczny element dominujący), zarejestrowanych na rzecz różnych podmiotów, może mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka wprowadzania odbiorców (konsumentów) w błąd (tak m.in. R. Skubisz /w:/ System prawa prywatnego. Prawo własności przemysłowej, Tom 14B, pod red. prof. R. Skubisza, Wydawnictwo C.H. Beck/Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2012, Nb. 98 i nast.; podobnie: J. Piotrowska /w:/ Renomowane znaki towarowe i ich ochrona, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2001, s. 145 i cyt. tam literatura). Powyższa okoliczność, ma o tyle znaczenie, o ile weźmie się pod uwagę fakt, iż czynnik ów (vide: współistnienie w obrocie kilku znaków zawierających podobny element), był w okolicznościach konkretnego stanu faktycznego przywołany przez stronę skarżącą dla wykazania braku ryzyka konfuzji. Zdaniem Sądu, aby uznać, że wskazana powyżej okoliczność nie ma jakiegokolwiek znaczenie dla oceny wspomnianego ryzyka, jak stwierdził w decyzji organ, należałoby jednoznacznie ustalić, że wielość występowania owych znaków (z podobnym elementem dominującym "IPLA") nie może powodować wśród odbiorców (konsumentów) osłabienia siły oddziaływania znaków zawierających wspomniany element słowny, w tym wspólnotowego znaku przeciwstawionego należącego do hiszpańskiej spółki, a co za tym idzie zmniejszenie ryzyka konfuzji. Według Sądu, organ winien wyjaśnić w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, dlaczego powyższa okoliczność nie mogła mieć znaczenia w aspekcie niniejszej sprawy, przykładowo poprzez wskazanie przyczyn, z powodu których nie mogło dojść do osłabienia siły oddziaływania przedmiotowego znak z wcześniejszym pierwszeństwem nr CTM-11220712. Ponadto, należy zauważyć, że strona skarżąca podniosła w toku postępowania, że zgłoszony przez nią sporny znak towarowy "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" nr Z-405899 przynależy do serii (rodziny) znaków. Strona uznała, że fakt tej przynależności stanowi istotny argument na rzecz potwierdzenia, iż ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd nie istnieje, tym bardziej, jeśli weźmie się pod uwagę, iż każdy ze wskazanych powyżej znaków zarejestrowanych na rzecz skarżącej spółki jest zarejestrowany w spornej klasie 35. W tej sytuacji należy uznać, że skoro skarżąca spółka wskazywała w toku postępowania, że uzyskała kilka świadectw ochronnych na kilka różnych znaków towarowych zawierających słowo "ipla", co - w jej ocenie - stanowi dowód na to, że sporny znak towarowy zgłoszony przez skarżącą spółkę przynależy do serii (rodziny) znaków zawierających w sobie element słowny "ipla", to obowiązkiem organu było ustosunkować się szczegółowo do tych okoliczności, jako argumentów mogących świadczyć o braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia usług oznaczanych zgłoszonym do ochrony znakiem. Niestety, jak słusznie zauważyła strona skarżąca, Urząd Patentowy RP zaniechał dokonania całościowej oceny tej okoliczności, nie dokonując tym samym pełnej oceny istnienia przesłanki ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W związku z powyższym, z uwagi na brak analizy powyższych okoliczności i ograniczenie się przez organ jedynie do oceny podobieństwa usług i podobieństwie samych oznaczeń, uznać należy - zdaniem Sądu - że Urząd Patentowy RP, wskazując na brak znaczenia powołanych przez stronę skarżącą okoliczności, dokonał ustaleń z ewidentnym naruszeniem przepisów art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., albowiem nie wyjaśnił jednak wszystkich okoliczności mogących mieć istotne znaczenie dla oceny występowania ryzyka wprowadzania w błąd. Z tej przyczyny należy uznać, iż uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe ustosunkowanie się do wszystkich zasadniczych zarzutów skargi. W ocenie Sądu, aby rozstrzygnięcie organu administracji publicznej ocenić w sposób prawidłowy i odpowiedzialny, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów (przesłanek oceny), które należy sprawdzić, analizując, czy dany znak towarowy posiada zdolność ochronną zgodnie z regułami, o których mowa w przepisie art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Wyraźnie należy przy tym wskazać, że sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych. Wojewódzki Sad Administracyjny w Warszawie doszedł do przekonania, że uzasadnienie zarówno zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego RP z dnia [,,,] marca 2015 r., jak i poprzedzającej ją decyzji tego organu z dnia [...] listopada 2013 r., nie spełniają wymogów stawianych przez normę prawną zawartą w przepisie art. 107 § 3 k.p.a., albowiem uzasadnienia te nie zawierają wyjaśnień wszystkich ważnych okoliczności, które należy wziąć pod uwagę przy wydawaniu decyzji w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "Ipla. Największa Telewizja Internetowa" w części dotyczącej wszystkich usług w kl. 35. W tej sytuacji należy uznać, iż organ dopuścił się równocześnie obrazy art. 8 k.p.a. i wyrażonej w tym przepisie zasady zaufania obywateli do organów praworządnego Państwa i stosowanego przez nie prawa. Niewątpliwie, z zasady wyrażonej w przepisie art. 8 k.p.a. wynika przede wszystkim wymóg praworządnego i sprawiedliwego prowadzenia postępowania i rozstrzygnięcia sprawy przez organ administracji publicznej, co jest zasadniczą treścią zasady praworządności (art. 6 k.p.a.). Tylko postępowanie odpowiadające takim wymogom i decyzje wydane w wyniku tak ukształtowanego postępowania mogą wzbudzać zaufanie obywateli do organów administracji publicznej nawet wtedy, gdy decyzje administracyjne nie uwzględniają ich żądań. Zdaniem Sądu, postępowanie Urzędu Patentowego RP w niniejszej sprawie zasadom takim nie odpowiada w pełni, gdyż organ, wydając obie decyzje, nie wyjaśnił w pełni wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Mając powyższe na względzie, należy uznać, że w toku ponownego postępowania Urząd Patentowy RP zobowiązany będzie dokonać jeszcze raz pogłębionej analizy całego zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego, w tym przede wszystkim szczegółowo odnieść się do przedstawionych przez stronę skarżącą okoliczności mogących mieć wpływ na zmniejszenie ryzyka konfuzji (w dacie zgłoszenia spornego znaku do ochrony), analizując ten materiał zgodnie z właściwą wykładnią przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Z tej przyczyny należy uznać, że wskazane uchybienia formalne poczynione w toku niniejszego postępowania przez organ, uniemożliwiły Sądowi prawidłowe i pełne dokonanie oceny legalności zaskarżonej decyzji pod względem materialno-prawnym. W tej sytuacji, należy podzielić zarzut strony skarżącej, że nieprzeprowadzenie przez Urząd Patentowy RP szczegółowej i wszechstronnej analizy wskazanych powyżej okoliczności (vide: kwestia rozpoznawalności znaku wcześniejszego, prawidłowego ustalenia kręgu odbiorców, a także kwestia występowania w obrocie wielu podobnych znaków oraz okoliczności związanych z rodziną/serią znaków zarejestrowanych wcześniej na rzecz strony skarżącej), mogło mieć istotne znaczenie dla końcowego rozstrzygnięcia sprawy, albowiem - zdaniem skarżącej spółki - wspomniane okoliczności miały potwierdzać brak przeciwskazań do udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy. Konkludując, należy stwierdzić, że wskazane powyżej uchybienie organ zobowiązany będzie sanować w toku ponownego postępowania, dokonując szczegółowego wyjaśnienia przyjętego stanowiska w uzasadnieniu decyzji administracyjnej, pamiętając jednocześnie o obowiązku wynikającym z przepisu art. 153 p.p.s.a. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie przepisu art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Orzekając z kolei o zwrocie kosztów postępowania sądowego w wysokości 1.617 złotych, Sąd oparł swoje rozstrzygnięcie na przepisach art. 200 p.p.s.a. i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z art. 209 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło