VI SA/Wa 130/22

WyrokWSA w Warszawie2022-06-14

Skład orzekający: Dorota Dziedzic – Chojnacka, Sławomir Kozik, Robert Żukowski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było wykonanie analizy rentowności planowanych kontraktów, w rzeczywistości stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca te umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że o charakterze umowy decyduje jej rzeczywista treść i sposób wykonania, a nie nazwa nadana przez strony. W przypadku umów o dzieło kluczowe jest osiągnięcie konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, podczas gdy umowy zlecenia wymagają starannego działania. Analizy rentowności, mimo że nazwane 'dziełem', w rzeczywistości stanowiły przedmiot starannego działania, a nie gwarantowały konkretnego rezultatu, co kwalifikuje je jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. W związku z tym, osoba wykonująca te umowy podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającej, że osoba fizyczna podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w okresie od maja 2015 r. do stycznia 2018 r. Skarżący (płatnik składek) twierdził, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia. Sąd rozpoznał skargę na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Dziedzic – Chojnacka Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Asesor WSA Robert Żukowski (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 czerwca 2022 r. w trybie uproszczonym sprawy ze skargi [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Zaskarżoną decyzją z [...] listopada 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie z art. 102 ust. 5 pkt 24, art. 102 ust. 7 oraz 109 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), w zw. z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735, dalej: "K.p.a."), stwierdził, że P. K. (dalej: "Uczestnik", "Zainteresowany", "Ubezpieczony"), podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego we wskazanym w decyzji okresie z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym: Pismem z 27 kwietnia 2021 r. skierowanym do Narodowego Funduszu Zdrowia Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddziału w [...] (dalej: "ZUS") zwrócił się o wydanie decyzji w zakresie objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz płatnika składek [...] Sp. z o. o. z siedzibą w [...] (dalej: "Płatnik", "Skarżący") w okresie od 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. ZUS poinformował, że w toku kontroli przeprowadzonej u Płatnika ustalono, że Uczestnik we wskazanym okresie nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych nazwanych umowami o dzieło. Jednocześnie Uczestnik miał zawartą umowę zlecenia z Płatnikiem i został zgłoszony z tego tytułu do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego od 1 kwietnia 2015 r. do 31 grudnia 2015 r., od 1 lutego 2016 r. do 31 grudnia 2016 r. i od 1 lutego 2017 r. do 31 grudnia 2017 r. oraz do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego od 1 stycznia 2016 r. do 31 stycznia 2016 r. i od 1 stycznia 2018 r. do 31 stycznia 2018 r. Przedmiotem umów zlecenia był nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej. Pismem z 16 stycznia 2019 r. Płatnik wniósł zastrzeżenia do protokołu kontroli, które nie zostały uwzględnione, o czym został poinformowany pismem z 4 lutego 2019 r. Do wniosku załączone zastały m.in.: kserokopie umów, wydruki indywidualnego zestawienia wypłat, kopia protokołu kontroli przeprowadzonej u Płatnika, zastrzeżenia płatnika z 16 stycznia 2019 r. do protokołu kontroli; informacja o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z 4 lutego 2019 r.; kopia protokołu przesłuchania K. C. wraz z kopią upoważnienia do udzielania informacji i składnia wyjaśnień w imieniu Płatnika. Pismem z 30 lipca 2021 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zawiadomił strony postępowania o wszczęciu postępowania w sprawie objęcia Uczestnika obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług w okresie od 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. Organ pouczył strony o prawie do czynnego udziału w postępowaniu, w tym uzupełniania dokumentów i informacji mających znaczenie w sprawie. Decyzją z [...] listopada 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ustalił, że Uczestnik podlegał w okresach od 01.05.2015 r. do 31.07.2015 r., od 01.08.2015 r. do 31.10.2015 r., od 01.11.2015 r. do 31.01.2016 r., od 01.02.2016 r. do 30.04.2016 r., od 01.05.2016 r. do 31.07.2016., od 01.08.2016 r. do 31.10.2016 r., od 01.11.2016 r. do 31.01.2017 r., od 01.02.2017r. do 30.04.2017 r., od 01.05.2017 r. do 31.07.2017 r., od 01.08.2017 r. do 31.10.2017 r. oraz od 01.11.2017 r. do 31.01.2018 r., 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartych z Płatnikiem. W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ po dokładnym omówieniu materiału dowodowego nadesłanego przez ZUS oraz po opisaniu przebiegu postępowania administracyjnego wyjaśnił, iż o rodzaju stosunku prawnego przesądza nie sama nazwa umowy, ale faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków. Niezbędne jest zatem wg organu zbadanie przedmiotu umowy, jej rzeczywistej treści, celu oraz zgodnego z faktycznym zamiarem stron. Organ wskazał, że przedmiot umów zawartych pomiędzy Płatnikiem a Uczestnikiem został określony jako wykonanie "analizy rentowności planowanych kontraktów logistycznych w województwie śląskim z uwzględnieniem specyfiki obiektów". Zdaniem Prezesa NFZ zgromadzone przez ZUS w sprawie dokumenty nie dostarczyły jednak dowodów na to, aby uznać sporządzone przez Pana P. K. analizy za dzieło. Również strony postępowania nie dostarczyły wg organu żadnych dowodów potwierdzających, że przeprowadzone analizy rentowności kontraktów produkcyjnych, czy logistycznych wykonane przez Pana P. K. stanowiły dzieła. Podkreślono, iż Uczestnik zobowiązał się w tych umowach do starannego ich wykonania. W sytuacji gdy wymóg należytej staranności zostaje spełniony to czynność uważa się za wykonaną, a przyjmujący zlecenie otrzymuje wynagrodzenie natomiast w przypadku wykonawcy dzieła nie wystarczy jedynie zachowanie należytej staranności. Po poddaniu analizie przedłożonych umów w oparci o powyższe kryteria Organ doszedł do wniosku, iż właściwym jest przyjęcie, że faktycznie pomiędzy stronami tych umów doszło do zawarcia cywilnoprawnych umów o świadczenie usług i nie można stosować w sprawie przepisów dotyczących umowy o dzieło. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżący zaskarżając decyzję Prezesa NFZ z [...] listopada 2021 r. w całości wniósł o jej uchylenie w całości, a także zobowiązanie organu do wydania decyzji po przeprowadzeniu dowodu z przesłuchania ubezpieczonego oraz zwrócił się o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie: I. Naruszenie przepisów postępowania: 1) art. 107 § 3 K.p.a., poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom samego Ubezpieczonego. Wskazano, iż Organ pominął przeprowadzenie dowodu z wysłuchania Ubezpieczonego ograniczając się jedynie do ogólnego stwierdzenia w stylu, że "Strona nie przedstawia dodatkowych wyjaśnień i dokumentów w sprawie". Przy czym organ pominął fakt, że Skarżący bardzo szczegółowo argumentował swoje stanowisko na etapie postępowania przed ZUS. W rezultacie organ wydał zaskarżoną decyzję z pominięciem stanowiska Skarżącego oraz przy całkowitym braku stanowiska Zainteresowanego. W/w naruszenie jest w ocenie Skarżącej istotne dla niniejszego postępowania bowiem, zaniechano przeprowadzenia dowodu z przesłuchania Ubezpieczonego. Danie możliwości wypowiedzenia się Zainteresowanemu jest tym bardziej istotne, że zarówno organ wydający zaskarżoną decyzję jaki i ZUS miały wiedze, że Zainteresowany miał od 1 kwietnia 2015 r. zawartą z Płatnikiem umowę zlecenia. W tym samym czasie Zainteresowany miał z Płatnikiem zawarte dwie umowy o różnym przedmiocie tj. umowę zlecenia (nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej) i umowę o dzieło (wykonywanie analizy rentowności). Wobec w/w okoliczności Zainteresowany został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 1 kwietnia 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. z tytułu zawarcia umowy zlecenia. W/w okoliczność wskazuje, że nie możemy mówić tu o próbie obejścia przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego, 2) art. 50 § 1 w zw. z art. 7 K.p.a. (zasada uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli), poprzez brak zastosowania w/w przepisu w sprawie, a tym samym niedokonanie wezwania strony do udziału w postępowaniu, co ma szczególne znaczenie z punktu widzenia Uczestnika. Także okoliczność, że ani Płatnikowi, ani Zainteresowanemu nie chodziło o jakiekolwiek obejście przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego. Strony zawierając dwie różne co do przedmiotu umowy wskazały wyraźnie wolę i potrzebę korzystania z przysługujących im uprawnień (swoboda zawierania umów w obrocie gospodarczym), 3) art. 81a § 1 K.p.a. (zasada rozstrzygania na korzyść strony w razie niedających się usunąć wątpliwości), poprzez brak zastosowania w/w przepisu w sprawie. Gdyby Płatnik oraz Zainteresowany nie byli przekonani, że chodzi o wykonywanie dwóch całkowicie niezależnych działań zawarliby tylko dużo korzystniejszą dla Zainteresowanego umowę o dzieło, bez zawierania w tym samym okresie umowy zlecenia, 4) art. 107 § 3 K.p.a., poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom świadka K. C., które organ szczegółowo cytuje w treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji, a także nie danie wiary wyjaśnieniom Skarżącego zawartych w zastrzeżeniach do protokołu kontroli - Pismo z 16 stycznia 2019 r. Nie wiadomo także czy organ stwierdził (i na jakiej podstawie), że umowa zlecenia zawarta między Zainteresowanym i Skarżącym od 1 kwietnia 2015 r., była umową zawartą w celu obejścia przepisów prawa (art. 58 K.c.) czy też umową pozorną (art. 83 K.c.). Nie budzi natomiast wątpliwości, że skoro organ uznał, że umowa o dzieło z 30 kwietnia 2015 r., była (wg w/w organów) umową zlecenia, to organy te powinny także stwierdzić nieważność (lub pozorność) umowy zlecenia zawartej od 1 kwietnia 2015 r., na czas nieokreślony. Nie da się logicznie wytłumaczyć potrzeby zawarcia dwóch umów zlecenia (jednej od 1.04.2015 i drugiej od 01.08.2015 r.) trwających w jednym czasie (aż do 31.01.2018 r.) z tym samym zleceniodawcą. Jeżeli natomiast nieważna (lub pozorna) byłaby umowa o dzieło z 01 sierpnia 2015 r., to taka umowa nie może wywoływać żadnych skutków prawnych, w tym także nie może powodować skutecznego powstania obowiązku do opłacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Brak rozstrzygnięcia w/w wątpliwości mających podstawowy charakter w niniejszej sprawie skutkuje przyjęciem fikcji, że Zainteresowany na skutek decyzji wydanych przez organ i przez ZUS będzie traktowany jako osoba, która miała w jednym czasie z tym samym zleceniodawcą zawarte dwie umowy zlecenia na podstawie, których wykonywałby te same czynności. Tymczasem przeczy temu fakt, że czynności z umowy o nie dotyczyły nadzoru nad pracownikami ochrony fizycznej. Tak daleko idąca swoboda organów w dopasowywaniu stanu faktycznego sprawy dla oczywistych korzyści ZUS musi spotkać się z krytyką i działaniem ze strony tut. Sądu. II. Naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 627 - 646 K.c. oraz art. 734-751 K.c., przez przyjęcie, że w przypadku umów o dzieło, zawartych z Ubezpieczonym, nie zawierała kryteriów (parametrów, jednostek metrycznych itp.) w oparciu, o które możliwa byłaby weryfikacja jej wykonania. Wg organu strony nie przedstawiły także wzoru pliku Exel (np.: z zanonimizowanymi danymi) - co stanowi wg organu dowód, że w wyniku prac zleconych Ubezpieczonemu nie powstały dzieła. W uzasadnieniu skargi Skarżący podniósł m.in., że zaskarżona decyzja opiera się na nieprawidłowej wykładni literalnej treści oświadczeń woli stron umowy o dzieło oraz literalnej wykładni przepisów K.c. właściwych dla umowy o dzieło i umowy zlecenia/świadczenia usług. Postępowanie poprzedzające wydanie zaskarżonej decyzji pomija materiał dowodowy wskazujący na rzeczywiste ustalenia obu stron umowy o dzieło. Organ pominął w całości ustalenie istotnych dla sprawy okoliczności np.: jak z punktu widzenia Ubezpieczonego wyglądała faktyczna realizacja przedmiotu zawartej umowy o dzieło. Prezes NFZ opierał się w tym zakresie bezkrytycznie na ustaleniach z kontroli ZUS, które w kwestii braku przesłuchania w sprawie osoby Ubezpieczonego są właściwie nieznane, albowiem w uzasadnieniu decyzji organ nie wspomina czy podjęto próbę przesłuchania Ubezpieczonego. Skarżący podkreślił także, że organ całkowicie pominął, fakt, że strona umowy o dzieło musiała odrębnie dla każdej realizowanej umowy przygotować bazę informacji oraz dokonać ich stosownej oceny, bez czego wykonanie umowy o dzieło byłoby niemożliwe. Nie chodziło zatem o samo wypełnienie np. tabeli z katalogiem danych, ale także o element twórczy. Osoba wykonująca umowę o dzieło musiała wielokrotnie pojawić się w miejscach będących przedmiotem analizy. Ponadto pozyskanie zakresu niezbędnych informacji i ich właściwa ocena wymagała posiadania doświadczenia i specjalistycznej wiedzy. Przedmiotem zainteresowania Spółki nie były jednak same prace podjęte w celu zebrania materiału niezbędnego do wykonania analizy, lecz analiza sama w sobie - jako wnioski płynące z postawionego celu przez pryzmat zebranych informacji - tym celem była każdorazowo rentowność/zyskowność płynąca z optymalnie przygotowanej kalkulacji planowanych przychodów i kosztów związanych z danym klientem lub rynkiem. Skarżący wskazywał również, że przedmiot umów o dzieło został realnie wykonany poprzez osiągnięcie skonkretyzowanego rezultatu, polegającego na przekazaniu Skarżącemu kompletnej analizy uwzględniającej zapotrzebowanie tejże Spółki. Rezultatem jaki Skarżący osiągnął, poprzez realizację zawartych umów o dzieło, była analiza rentowności obiektów, którymi zainteresowanie wyrażał Skarżący. Rezultat zawartych umów o dzieło pozwalał na ocenę uzasadnienia biznesowego dla podjęcia współpracy z konkretnym nowym kontrahentem. Zatem, wbrew temu, co twierdzi organ, umowy o dzieło przewidywały indywidualny skonkretyzowany cel będący jednocześnie niepowtarzalnym efektem czynności dokonywanych przez wykonawcę. Skarżący wskazał, że obiekt lub rynek będący przedmiotem analizy Zainteresowanego był każdorazowo inny, a więc rezultat umowy nie był systematycznie powtarzany, lecz za każdy razem dotyczył np.: innego miejsca, a więc i sama analiza była za każdym razem inna (na co wpływ miał także czynnik upływającego czasu i zaistnienie zdarzeń których nie dało się przewidzieć (np.: kradzież na obiekcie), mimo że dla jej wykonania konieczne było podjęcie pewnych prac o zbliżonym charakterze, związanych z podobnymi obszarami informacji. Skarżący podkreślił także, że opracowanie analizy rentowności w formie elektronicznego pliku Excela daje możliwość nie tylko zweryfikowania czy powstał realny rezultat (czy dany obiekt będzie dla Skarżącego rentowny czy nie), ale daje także możliwości sprawdzenia czy istnieją wady tego dzieła (np.: w zakresie poprawności danych źródłowych). Stąd nie da się podważyć w niniejszej sprawie odpowiedzialności Zainteresowanego za rezultat. Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę podtrzymał argumenty przedstawione w zaskarżonej decyzji i wnosił o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz. U. z 2021 r. poz. 137) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta, stosownie do § 2 powołanego artykułu, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a – c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jedn. Dz. U. z 2022 r. poz. 329; dalej: p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Ponadto Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, Sąd uznał skargę za niezasadną. Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umów zawartych przez z Płatnika z Uczestnikiem. Istotą sporu jest zatem ocena czy sporne umowy zawarte przez Uczestnika z Płatnikiem były umowami o dzieło (jak zostały przez strony nazwane), czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść - stanowiły one umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. W konsekwencji Sąd musi skontrolować, czy Prezes NFZ, w zaistniałym stanie faktycznym prawidłowo uznał, że Uczestnik podlega, na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. Zgodnie z przywołanym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Natomiast z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: "u.s.u.s.") wynika, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie obu przepisów jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. Dodać należy, że w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle natomiast art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie zaś do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie zatem, że sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Płatnik był obowiązany do obliczania i pobrania składki z dochodu Uczestnika oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zauważyć należy, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje, jak właściwie przyjął Prezes NFZ, sama nazwa umowy, czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności wykonywania - w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tłumaczyć ze względu na okoliczności, w których zostało złożone oświadczenie, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 k.c.). Umowa nie może jednak zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. Wobec tego - niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, są decydujące w zakresie oceny, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 3531 k.c. (por. wyroki NSA z 21 września 2021 r., sygn. II GSK 619/21 i II GSK 924/21; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Wyjaśnienia wymaga, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 K.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przez umowę zlecenia (art. 734 § 1 k.c.) przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Przez umowę o dzieło (art. 627 k.c.) przyjmujący zamówienie zobowiązuje się natomiast do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady - w praktyce obrotu gospodarczego, przyjmuje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia, czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem sama czynność - działanie lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić mają do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu, niepozostające poza zakresem obowiązków świadczącego. Przy umowie o dzieło chodzi o coś więcej - o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Nadto, co wyróżnia ww. umowy, to wynagrodzenie, które w przypadku umowy o dzieło przysługuje za jej wykonanie w sposób w niej wskazany, a nie za samo staranne działanie, podjęte w celu osiągnięcia określonego rezultatu. Kolejnym wyróżnikiem jest odpowiedzialność przyjmującego zamówienie w wypadku nieosiągnięcia celu umowy - odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie lub został osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. W umowie zlecenia żaden rezultat nie występuje, zaś w myśl art. 354 § 1 k.c. dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno-gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. Według zaś § 2 art. 354 k.c. w taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel. Skoro, z mocy art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, to ustalenie, że konkretna umowa, stosunek zobowiązaniowy, jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło [w:] System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Jak wynika z akt sprawy Uczestnik w okresie 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. związany był ze Skarżącą stosunkami zobowiązaniowymi w postaci umów nazwanych "umowami o dzieło" (jedenaście następujących po sobie umów). Przedmiotem tych stosunków było wykonanie analizy rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych/logistycznych/handlowych we wskazanym województwie z uwzględnieniem specyfiki obiektów. Ponadto Uczestnika i Skarżącą wiązała umowa zlecenia, której przedmiotem był nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach wskazanych umów były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zawarte przez strony umowy były umowami starannego działania. Czynności wykonywane w ramach ich realizacji nie skutkowały żadnym rezultatem, który poddawałby się badaniu na okoliczność jego wad. Obowiązki Uczestnika stanowiło wyłącznie staranne działanie przy prowadzeniu określonych analiz kontraktów, co wynikało z § 2 omawianych umów. Skarżący wskazał, że rezultatem było przygotowanie analiz, czyli autorskiego indywidualnego dzieła, to jednak z treści umów wynika wprost, że Płatnik zamówił przeprowadzenie stosownych analiz, czyli zbadania ewentualnej rentowności planowanych inwestycji. Analizy te jednak nie muszą się sprawdzić w realnym działaniu gospodarczym, zaś Uczestnik ma dołożyć należytych starań badając wskazane inwestycje, określone bardzo ogólnie w umowie. Zainteresowany zobowiązywał się zatem na mocy przedmiotowych umów do starannego działania, a nie do powstania pewnego, osiągalnego i konkretnie zindywidualizowanego rezultatu. Zresztą sam Skarżący (dokładnie świadek – współpracujący ze Skarżącym K. C.) nie przechowywał/archiwizował sporządzonych analiz, przesyłanych przez wykonawcę w formie mailowej, usuwał je po wykorzystaniu. Także uczestnik miał zakaz przechowywania sporządzonych analiz (por. wyjaśnienia K. C., k. 80-81 akt adm.). Sąd stwierdza, że w przypadku badanych umów wykonanie przedmiotu umowy nie pozwalało na znaczną swobodę wykonawcy, a zamykało się w ramach ścisłych oczekiwań zleceniodawcy związanych z profesjonalnym, rzeczowym i starannym przygotowaniem i przeprowadzeniem analiz w oparciu o istniejące ramy i oczekiwania zlecającego. Rolą zainteresowanego było zatem przekazanie swojej wiedzy z zakresu konkretnej dziedziny, bez gwarancji, że analizy te całkowicie sprawdzą się w realiach działalności gospodarczej, czy nawet zostaną sprawdzone (por. wyjaśnienia K. C., k. 80-81 akt adm.). Nie było więc rezultatem dzieła samo przeprowadzenie analizy ani też przygotowanie i opracowanie materiałów, niezbędnych do przeprowadzenia analizy. Nadto z zapisów § 3 umów wynikało, że wynagrodzenie wypłacano w transzach według rachunku, po odebraniu poszczególnych części analizy (bez doprecyzowania zakresu tej części). Z dołączonego indywidualnego zestawienia wypłat wynikało, ze wynagrodzenie wypłacano co miesiąc, mimo że umowy były zawierane na okresy 3 miesięcy. Ponadto mogło się zdarzać, że wynagrodzenie wykonawcy wypłacano mimo braku analizy (por. wyjaśnienia K. C., k. 80-81 akt adm.), co koresponduje z powołanym § 3 umów. Zatem zebrany materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od określonych efektów pracy Zainteresowanego. Należy też podkreślić, że spornych umów było jedenaście i były one zawierane cyklicznie, na okresy 3 miesięcy, następujące po sobie, czyli cechuje je powtarzalność i ciągłość, która jest charakterystyczna dla umów zlecenia, a nie umów o dzieło, których rezultat ma być zindywidualizowany, pewny, dokładnie przewidziany w umowie. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Powoływana przez Skarżącą konieczność gromadzenia materiałów źródłowych i aktualizowania danych w ramach prowadzonej analizy rentowności kontraktów w kolejnych okresach objętych umowami nie oznacza, że mamy do czynienia z działalnością twórczą, której rezultatem jest powstanie wyodrębnionego i zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Z omówionych względów, nie można podzielić stanowiska Skarżącej, że badane umowy były umowami o dzieło. W ocenie Sądu, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego brak było wystarczających podstaw do uznania, by przygotowane przez Uczestnika analizy stanowiły zindywidualizowane dzieła, noszące cechy indywidualnych utworów, a tym samym nie podlegały składce na ubezpieczenie zdrowotne. Skoro o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy, lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, to w rozpatrywanej sprawie, nazywając sporne umowy umowami o dzieło, podczas gdy rzeczywistym zadaniem Uczestnika - przyjmującego zamówienie, było staranne wykonywanie powierzonych czynności, a nie osiągnięcie z góry zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło. Uznać zatem należy, że ze względu na swój charakter, czynności wykonane przez Uczestnika podlegały reżimowi prawnemu właściwemu dla umów o świadczenie usług, w rozumieniu art. 750 k.c. Z uwagi na powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zinterpretował charakter badanych umów, po czym właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o świadczeniach uznając, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ich wykonania. Praca Zainteresowanego wykonana była nie na podstawie umów o dzieło, ale na podstawie innych umów, tj. o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami K.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Z powyższych względów, Sąd podczas oceny zaskarżonej decyzji nie stwierdził naruszenia przepisów prawa materialnego w tym art. 627 – 646 K.c. oraz art. 734 – 751 K.c.. Sąd nie stwierdził również uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazano w skardze (art. 7, art. 50 § 1, art. 81a § 1 i art. 107 § 3 K.p.a.) lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Nie było potrzeby przesłuchiwania Uczestnika w świetle zebranego materiału dowodowego, zwłaszcza że Zainteresowany, mając możliwość zajęcia stanowiska w postępowaniu administracyjnym, nie skorzystał z tego uprawnienia (pisma organu do Zainteresowanego z 30 lipca 2021 r., 01 września 2021 r.). Podobnie Skarżący został poinformowany o toczącym się postępowaniu i przysługujących uprawnieniach procesowych (pisma organu do Skarżącej z 30 lipca 2021 r., 01 września 2021 r.). Dlatego nie doszło do naruszenia art. 50 § 1 K.p.a., zgodnie z którym organ administracji publicznej może wzywać osoby do udziału w podejmowanych czynnościach i do złożenia wyjaśnień lub zeznań osobiście, przez pełnomocnika, na piśmie, jeżeli jest to niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy lub dla wykonywania czynności urzędowych. Co do dowodu z przesłuchania strony, dowód ten, zgodnie z art. 86 K.p.a., jest dowodem subsydiarnym (posiłkowym), dopuszczalnym w postępowaniu administracyjnym w ostateczności, co wynika z tego, że źródłem informacyjnym jest w tym przypadku podmiot bezpośrednio zainteresowany w sprawie. Jego dopuszczenie jest uwarunkowane łącznym spełnieniem dwóch przesłanek, tzn. wyczerpano inne środki dowodowe lub stwierdzono ich brak oraz pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla wyjaśnienia sprawy. Taka sytuacja nie zachodziła w niniejszej sprawie, gdyż przedstawione przez ZUS dokumenty pozwalały ustalić treść umowy i sposób jej realizacji. Ustalony zatem w dokładny sposób stan faktyczny, nie budził w niniejszej sprawie żadnych wątpliwości, pozwalając organowi na dokonanie prawidłowej oceny charakteru prawnego spornych umów, kluczowej dla rozstrzygnięcia o podleganiu Uczestnika obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Odnośnie do kwestii istnienia w tym samym okresie, w którym obowiązywały sporne umowy, umowy zlecenia wiążącej Uczestnika i Skarżącą zauważyć należy, że Prezes NFZ obowiązany był zbadać i ustalić jedynie charakter spornych umów, nazwanych umowami o dzieło, których przedmiotem były analizy rentowności planowanych kontraktów. Organ w żadnym razie, zwłaszcza przy bierności Skarżącej, nie miał obowiązku poszukiwania i czynienia jakichkolwiek dodatkowych założeń. Oczywiste jest, że rozstrzygając sprawę powinien był, i jak wynika to uzasadnienia skarżonej decyzji uczynił to, wziąć pod uwagę zarówno wyjaśnienia Skarżącej złożone w czasie kontroli ZUS, jak i wyrażone w zastrzeżeniach do protokołu. Nie mniej jednak okoliczność zawarcia równolegle do spornych umów także umowy zlecenia, w sytuacji, gdy Uczestnik i Skarżąca umowę zlecenia zawarły w innym przedmiocie, tj. nadzoru nad pracownikami ochrony fizycznej, nie mogła mieć znaczenia dla ustaleń co do charakteru spornych umów opiewających na inne przedmioty. Z samego faktu zwarcia dwóch rodzajów umów nie wynika, że sporne umowy były umowami o dzieło, tylko z tego powodu, że zawarto umowę zlecenia. Stanowisko takie zostało wyrażone w orzecznictwie co do innych umów zawartych przez Skarżącą, również odnoszących się do wykonywania analizy rentowności planowanych kontraktów, a Sąd w składzie niniejszym w pełni je podziela (por. wyroki WSA w Warszawie z 25 lutego 2022 r. sygn. VI SA/Wa 110/22 oraz wcześniejsze: z 15 grudnia 2021 r. sygn. VI SA/Wa 2619/21, z 16 listopada 2021 r. sygn. VI SA/Wa 2394/21). Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325), orzekł jak w sentencji. Sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym (art. 119 ppsa). Na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sąd orzeka w składzie trzech sędziów (art. 120 ppsa).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło