VI SA/Wa 1489/12
WyrokWSA w Warszawie2012-12-03
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Andrzej Czarnecki, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem jest wykonywanie figur z drewna, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w celu ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej, rozstrzygając o kwalifikacji umowy cywilnoprawnej, musi w sposób wszechstronny ocenić zgromadzony materiał dowodowy i ustosunkować się do argumentacji strony, mając na uwadze przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące umów o dzieło i umów zlecenia oraz orzecznictwo. Brak takiego działania stanowi naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, co skutkuje koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego H. R. z tytułu umów cywilnoprawnych zawartych ze spółką M. Sp. z o.o., które strony nazwały "umowami o dzieło", a które organ uznał za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Spółka zaskarżyła decyzję Prezesa NFZ utrzymującą w mocy decyzję organu I instancji, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i procesowego, w tym błędną wykładnię przepisów dotyczących umów o dzieło i zlecenia oraz naruszenie zasady prawdy obiektywnej i swobodnej oceny dowodów.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję, stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu, zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej kwotę 440 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki (spr.) Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. ref. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 grudnia 2012 r. sprawy ze skargi M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2012 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. stwierdza, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej M. Sp. z o.o. z siedzibą w Z. kwotę 440 (czterysta czterdzieści) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia [...] maja 2012 r., nr [...], Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej także: Prezes NFZ lub Funduszu), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2008 r. nr 164, poz. 1027 ze zm.) – dalej także: "ustawa o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2009 r., nr [...], w sprawie stwierdzenia, że H. R. (dalej także: uczestnik postępowania) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: od 10.10.2005 r. do 29.09.2005 r., od 5.10.2005 r. do 30.10.2005 r., od 15.11.2005 r. do 10.12.2005 r., od 5.01.2006 r. do 30.01.2006 r., od 3.03.2006 r. do 15.03.2006 r., od 3.05.2006 r. do 25.05.2006 r., od 25.05.2006 r. do 8.06.2006 r., od 10.08.2006 r. do 30.08.2006 r., od 20.09.2006 r. do 6.10.2006 r., od 1.11.2006 r. do 10.11.2006 r., od 5.12.2006 r. do 15.12.2006 r., od 20.01.2007 r. do 2.02.2007 r., od 28.04.2007 r. do 11.05.2007 r., od5.07.2007 r. do 29.07.2007 r., od 3.102007 r. do 14.10.2007 r., od 3.11.2007 r. do 19.11.2007 r., od 10.03.2008 r. do 5.05.2008 r. z tytułu umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, nazwanych "umowami o dzieło", zawartych z [...] sp. z o.o. z siedzibą w Z.
Decyzja Prezesa NFZ zapadła w następującym stanie faktycznym i prawnym;
Pismem z dnia [...] lipca 2009 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Z. wystąpił do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji ustalającej obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego H. R.
W uzasadnieniu wniosku ZUS stwierdził, że ustalenia dokonane podczas kontroli przeprowadzonej u przedsiębiorcy – spółki [...] sp. z o.o. z siedzibą w Z. wykazały, iż H. R. wykonywał pracę na podstawie zawartych ze spółką umów cywilnoprawnych o charakterze zlecenia - nazwanych przez obie strony "umowami o dzieło". Zdaniem ZUS, przedmiotowe umowy noszą cechy umów o świadczenie usług, gdyż nie wskazano w nich konkretnego przedmiotu umowy - czynności określono, jako "wykonywanie figur z drewna". Ponadto ZUS wskazał, że poszczególne umowy zawierane były na koniec miesiąca kalendarzowego, po faktycznym wykonaniu pracy, bez zapisu dotyczącego ilości wykonanych figur, ich rodzaju oraz przysługującego wynagrodzenia z tego tytułu. Jednocześnie w tym samym piśmie ZUS wskazał, że zapisy dotyczące faktycznych ilości wykonywanych figur wskazane w umowie oraz przysługujące z tego tytułu wynagrodzenie sporządzane były na koniec każdego miesiąca kalendarzowego na podstawie miesięcznych specyfikacji zawierających szczegółowy wykaz ilości wykonanych figur w danym miesiącu. Zdaniem wnioskodawcy, H. R. z tytułu wykonywania pracy w ramach ww. umów nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ, działając na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 109 ust. 1 i ust. 3 ustawy o świadczeniach, decyzją nr [...] z dnia [...] października 2009 r., znak: [...], stwierdził, że H. R. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: 10.10.2005 r. do 29.09.2005 r., od 5.10.2005 r. do 30.10.2005 r., od 15.11.2005 r. do 10.12.2005 r., od 5.01.2006 r. do 30.01.2006 r., od 3.03.2006 r. do 15.03.2006 r., od 3.05.2006 r. do 25.05.2006 r., od 25.05.2006 r. do 8.06.2006 r., od 10.08.2006 r. do 30.08.2006 r., od 20.09.2006 r. do 6.10.2006 r., od 1.11.2006 r. do 10.11.2006 r., od 5.12.2006 r. do 15.12.2006 r., od 20.01.2007 r. do 2.02.2007 r., od 28.04.2007 r. do 11.05.2007 r., od5.07.2007 r. do 29.07.2007 r., od 3.102007 r. do 14.10.2007 r., od 3.11.2007 r. do 19.11.2007 r., od 10.03.2008 r. do 5.05.2008 r. z tytułu umów cywilnoprawnych o charakterze umów oświadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu zawartych ze spółką [...] sp. z o.o., nazywanymi przez strony "umowami o dzieło".
Dyrektor LOW NFZ w uzasadnieniu decyzji wyjaśnił, że przedmiotem umowy o dzieło uregulowanej w art. 627-646 k.c. jest świadczenie rezultatu polegające na osiągnięciu z góry ściśle określonego efektu w świetle zjawisk zewnętrznych. Zdaniem Dyrektora LOW NFZ, do tej kategorii nie zalicza się samej działalności, lecz określony w treści umowy skutek. Natomiast umowa zlecenia jest umową starannego działania, w której przedmiotowe świadczenie znajduje wyraz w działalności tylko ukierunkowanej, przy czym nie ma obowiązku osiągnięcia wskazanego celu (art. 734-750 k.c.). Stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Zdaniem organu Funduszu I instancji, przedmiotem umowy jest zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, musi mieć indywidualny charakter i odpowiadać osobistym potrzebom zamawiającego. W opinii Dyrektora LOW NFZ, umowa taka jest bez wątpienia umową rezultatu, co odróżnia ją od umowy zlecenia (art. 734 i następne k.c.) oraz od umowy o świadczenie usług (art. 750 k.c.).
Tym samym, w ocenie Dyrektora LOW NFZ, czynności polegające na wykonywaniu figur z drewna, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Organ odwoławczy podkreślił, iż przedmiotem umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu - jest dokonanie określonej czynności faktycznej (usługi), a nie jej wynik (rezultat).
Dyrektor LOW NFZ wyjaśnił ponadto, że H. R. podlegał obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy zlecenia w [...] sp. z o.o. z siedzibą w Z. oraz w Centrum Integracji Społecznej, dlatego też z tytułu wykonywania w ww. okresach umów cywilnoprawnych o charakterze zlecenia, nazwanych "umowami o dzieło", ubezpieczenie społeczne miało dla H. R. charakter dobrowolny, natomiast ubezpieczenie zdrowotne z tytułu umów zawartych ze spółką [...] miało charakter obowiązkowy.
Pismem z dnia [...] października 2009 r., od powyższej decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ spółka [...] sp. z o.o., wniosła odwołanie do Prezesa NFZ z wnioskiem o uchylenie zaskarżonej decyzji. Skarżąca podkreślała, że umowy zawarte z H. R. nie mogły być umowami o świadczenie usługi, gdyż od strony tej umowy oczekiwano konkretnego rezultatu- wykonania konkretnej ilości figur z konkretnej ilości dostarczonego materiału (desek).
Decyzją z dnia [...] listopada 2009 r. Nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 3 k.p.a. i 105 § 1 k.p.a. umorzył postępowanie odwoławcze. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podniósł, iż stronami postępowania, w wyniku którego wydano decyzję dotyczącą stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, był właściwy miejscowo ZUS, na wniosek którego wszczęto postępowanie oraz H. R., którego decyzja dotyczyła. Decyzja ta nie nakładała natomiast na spółkę obowiązku odprowadzenia składki na ubezpieczenie zdrowotne H. R., zatem spółka nie miała interesu prawnego w zaskarżeniu tej decyzji i nie mogła być stroną postępowania.
Od powyższej decyzji spółka [...] sp. z o.o. złożyła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i Sąd ten wyrokiem z dnia 8 września 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 116/10, uchylił zaskarżoną decyzję uznając, że spółka [...] sp. z o.o. jest stroną prowadzonego postępowania i nakazał rozpatrzyć odwołanie merytorycznie.
Prezes NFZ zaskarżył ww. wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wyrokiem z dnia 14 marca 2012 r., sygn. akt GSK 62/11 oddalił skargę kasacyjną.
W wyniku ponownego rozpatrzenia odwołania spółki, Prezes NFZ decyzją z dnia [...] maja 2012 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] października 2009 r., stwierdzającą, że H. R. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresach: 10.10.2005 r. do 29.09.2005 r., od 5.10.2005 r. do 30.10.2005 r., od 15.11.2005 r. do 10.12.2005 r., od 5.01.2006 r. do 30.01.2006 r., od 3.03.2006 r. do 15.03.2006 r., od 3.05.2006 r. do 25.05.2006 r., od 25.05.2006 r. do 8.06.2006 r., od 10.08.2006 r. do 30.08.2006 r., od 20.09.2006 r. do 6.10.2006 r., od 1.11.2006 r. do 10.11.2006 r., od 5.12.2006 r. do 15.12.2006 r., od 20.01.2007 r. do 2.02.2007 r., od 28.04.2007 r. do 11.05.2007 r., od 5.07.2007 r. do 29.07.2007 r., od 3.102007 r. do 14.10.2007 r., od 3.11.2007 r. do 19.11.2007 r., od 10.03.2008 r. do 5.05.2008 r. z tytułu umów cywilnoprawnych o charakterze umów o świadczenie usług, do których mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu zawartych ze skarżącą spółką [...] sp. z o.o., nazwanych przez strony "umowami o dzieło".
W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, że zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdził, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na postawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Organ w uzasadnieniu decyzji dokonał wykładni art. 627 k.c. oraz art. 734 § 1 k.c., stwierdzając, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług (umowa starannego działania), a umowa o dzieło - umowa na wykonanie (umowa skutku). Podkreślił, że umowę o dzieło od umowy zlecenia odróżnia przede wszystkim to, że umowa o dzieło powinna być zawsze zwieńczona konkretnym i sprawdzalnym rezultatem (dziełem materialnym lub niematerialnym), natomiast w umowie o świadczenie usług, przyjmujący zlecenie zobowiązuje się dokonać umówionych czynności. W ocenie organu II instancji, w decyzji wydanej w I instancji prawidłowo zostało przejęte, że czynności polegające na wykonywaniu figur z drewna, nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Świadczą o tym, jak stwierdził organ, przekazane przez ZUS przy piśmie z dnia [...] października 2009 r. kserokopie załączników do umów zawieranych z uczestnikiem, w których wskazano wykonane prace m.in.: fale (całość)- ilość 28, talerz duży – toczenie- ilość 30, elipsa – całość – ilość 50, blacha – toczenie- ilość 248 itp. Tym samym organ przyjął, że przy wykonywaniu figur z drewna wykonujący je opierał się na określonych wzorach i jego zadaniem było dołożyć staranności przy zleconych czynnościach takich jak wykonanie określonego elementu zgodnie z dostarczonym wzorem lub złożeniem figury z otrzymanych części. Wskazał, że przedmiotem umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu – jest dokonane określonej czynności faktycznej (usługi), a nie jej wynik (rezultat).
Na powyższą decyzję, pismem z dnia [...] lipca 2012 r. skarżąca spółka [...] sp. z o.o. z siedzibą w Z., wniosła do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie skargę. Wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz zasądzenie od organu na rzecz strony skarżącej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych, skarżąca spółka zarzuciła organowi:
1) naruszenie przepisów prawa materialnego, w szczególności:
a) art. 734 - 750 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, iż umowy cywilnoprawne zawarte przez skarżącą spółkę są w rezultacie umowami zlecenia podczas, gdy skarżąca podnosi, iż wszystkie zawierane umowy są umowami o dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c.;
b) art. 13 pkt 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegającym na błędnym przyjęciu, że osoby świadczące usługi na rzecz skarżącej spółki podlegają obowiązkowemu ubezpieczeniu w ramach w/w przepisu podczas, gdy nie wystąpiły przesłanki do jego zastosowania, bowiem świadczenie usług następowało w ramach umowy o dzieło.
2) naruszenie przepisów prawa procesowego poprzez:
a) sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym w wyniku ustalenia, że świadczenie usług na rzecz skarżącej spółki odbywało się w ramach umów zlecenia, podczas gdy zarówno treść samych umów, jak również charakter świadczonych usług wskazują wprost na istnienie umów o dzieło;
b) naruszenie art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa wiążąca uczestnika postępowania ze skarżącą spółką była umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o zleceniu, w sytuacji, gdy na podstawie całokształtu okoliczności w sprawie należało wyciągnąć wniosek, iż umowa zawarta z H. R. była umową o dzieło, a tym samym osoba ta nie podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu.
W uzasadnieniu skarżąca spółka podniosła, iż przedmiotowe postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone niezgodnie ze standardami dobrej administracji wynikającymi z - k.p.a., Europejskiego Kodeksu Dobrej Administracji oraz Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Zdaniem skarżącej, skutkiem powyższego było wydanie zaskarżanej decyzji, która nie czyni zadość podstawowym zasadom postępowania administracyjnego, w tym w szczególności określonej w art. 9 k.p.a. zasady wyjaśniania przesłanek załatwiania sprawy, czy też określonej w art. 7 k.p.a. zasadzie prawdy obiektywnej, co w konsekwencji miało istotny wpływ na wadliwość tej decyzji.
Organ nie wskazał żadnych konkretnych argumentów, na podstawie których w przedmiotowym stanie faktycznym doszedł do wniosku, że "przedstawione do oceny prawnej umowy spełniają przesłanki umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło". W ten sposób organ pozbawił skarżącą spółkę możliwości poznania argumentów, popartych konkretnymi dowodami, na podstawie których zakwalifikował przedmiotowy stosunek prawny w sposób, który zaspokaja jego interes prawny, a narusza interes prawny skarżącej spółki. W opinii skarżącej spółki, brak wskazanych argumentów przemawiających za prawidłowością rozstrzygnięcia organu czyni wręcz niemożliwym jakiekolwiek ustosunkowanie się przez stronę do niekorzystnej dla niej decyzji. Tymczasem, jak wskazała skarżąca spółka, zgodnie z przywołaną wyżej normą wynikającą z art. 9 k.p.a. organ jest zobowiązany wytłumaczyć stronie, że adresowana do niej decyzja jest zgodna z prawem i w danych okolicznościach nie można było wydać innej decyzji. Skarżąca spółka stwierdziła, że celem tej zasady jest prawidłowe i wyczerpujące uzasadnienie danej decyzji lub postanowienia, a od organu wymaga się przekonania strony o tym, że adresowana do niej decyzja jest słuszna. Takiego wyjaśnienia nie sposób jednak doszukać się w przedmiotowej decyzji.
Skarżąca podkreśliła ponadto, iż zgodnie z art. 7 k.p.a., podstawą wszelkich decyzji załatwiających sprawę administracyjną winno być wyczerpujące i wszechstronne zbadanie wszelkich istotnych okoliczności, mogących mieć wpływ na treść decyzji, jak również wyjaśnienie rzeczywistych treści, stosunków faktycznych i prawnych. W opinii strony skarżącej, zasada ta znajduje rozwinięcie w zasadzie szczególnego postępowania dowodowego, która nakłada na organ obowiązek zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Tymczasem, według strony skarżącej, w przedmiotowym przypadku, jak wynika z treści uzasadnienia, sporna decyzja administracyjna została podjęta wyłącznie na podstawie arbitralnej kwalifikacji umów oraz stronniczego wniosku ZUS o objęcie osoby zainteresowanej ubezpieczeniem zdrowotnym.
W skardze strona podniosła także, iż Prezes NFZ, wydając zaskarżoną decyzję, pominął istotne dla meritum sprawy okoliczności stanu faktycznego, których ustalenie mogłoby mieć miejsce wyłącznie po przeprowadzeniu zaniechanego postępowania dowodowego.
Uzasadniając zarzuty naruszenia prawa materialnego, skarżąca spółka stwierdziła, iż podobnie, jak w przypadku decyzji ZUS, zaskarżana decyzja Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ została wydana na podstawie błędnego założenia, iż do stosunku prawnego istniejącego pomiędzy skarżącą spółką a uczestnikiem postępowania znajdują zastosowanie przepisy o umowach o świadczenie usług, do których odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu, gdy w rzeczywistości miało miejsce zawarcie umowy o dzieło. Strona podkreśliła, iż przepis art. 750 k.c. nie mówi o bezpośrednim, ale odpowiednim stosowaniu przepisów o zleceniu do stosunków prawnych, polegających na umownym świadczeniu usług. Zdaniem strony skarżącej, może więc wchodzić w grę stosowanie określonych przepisów wprost, z dostosowującymi do okoliczności modyfikacjami, a nawet wyłączenie stosowania pewnych przepisów z uwagi na odmienne cechy danego przypadku, wynikające ze swobodnego ukształtowania przez strony stosunku prawnego (strona powołała się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 stycznia 2008 r., V CSK 377/07, LEX nr 368447).
Skarżąca spółka stwierdziła, iż w odróżnieniu od umowy zlecenia, umowa o dzieło wymaga, by starania przyjmującego zamówienia doprowadziły do konkretnego, w przyszłości indywidualnie oznaczonego rezultatu. Według strony, przedmiotem umowy było zaś doprowadzenie powierzonej ilości rzeczy do określonego stanu w postaci wykonania konkretnych figur z drewna. W tym stanie rzeczy nie sposób - zdaniem skarżącej - zgodzić się z twierdzeniem organu, iż konkretny rezultat pracy wytwórców nie był w umowie oznaczony.
Skarżąca stwierdziła, iż do takiego samego wniosku, jak przedstawiony przez skarżącą spółkę, doszedł Sąd Najwyższy, rozpatrując sprawę o bardzo zbliżonym stanie faktycznym. Strona wskazała, iż w wyroku z dnia 20 maja 1986 r., III CRN 82/86, Sąd Najwyższy orzekł bowiem, iż umowa z pralnią chemiczną o czyszczenie odzieży ma charakter umowy o dzieło (art. 627-646 k.c.). Z uwagi na znaczną doniosłość w/w orzeczenia Sądu Najwyższego stan faktyczny oceniany w tamtym postępowaniu stał się w zasadzie modelowym przykładem umowy o dzieło i jako taki jest utrwalony w doktrynie i orzecznictwie sądowym.
Zdaniem strony skarżącej, w przedmiotowym przypadku nie sposób nie doszukać się tożsamości istotnych okoliczności stanu faktycznego.
Skarżąca spółka uznała w konsekwencji, iż podejmując się wykonania zamówienia, jego wykonawca miał decydujący wpływ nie tylko na sposób wykonania zobowiązania, ale także na osiągnięcie w jego wyniku określonego rezultatu. Tymczasem, jak wskazała skarżąca, zgodnie z zapatrywaniem Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku wydanym w sprawie sygn. akt II CSK 117/06 (LEX nr 332959), jeżeli osiągnięcie rezultatu określonego w celu zawarcia umowy uwarunkowane jest od wielu już istniejących lub innych mających nastąpić zdarzeń oraz czynników zewnętrznych, leżących poza oddziaływaniem dłużnika, to z reguły podejmuje on zobowiązanie starannego działania. Wnioskując zatem a contrario należy – zdaniem strony skarżącej - twierdzić, że jeżeli rezultat nie jest zależny od czynników zewnętrznych, tak jak miało to miejsce w przedmiotowym stanie faktycznym, zobowiązanie należy oceniać, jako posiadające charakter umowy o dzieło. Zdaniem strony, wniosek ten znajduje także potwierdzenie w stanowisku doktryny. Strona skarżąca podniosła, że w zobowiązaniach rezultatu strony zawierając umowę wspólnie ustalają, iż osiągnięcie zamierzonego rezultatu zależy w zasadzie wyłącznie od okoliczności leżących po stronie dłużnika (jego umiejętności, doświadczenie, itd.). Dłużnik podejmuje się świadczenia, gdyż na ogół wielokrotnie już wykonał zlecenie oznaczonego rodzaju i gwarantuje jego realizację (skarżąca powołała w tym miejscu publikację M. Rafacz-Krzyżanowskiej wydaną /w:/ PiZS z 1996 Nr 1, s. 40).
Ponadto strona skarżąca, powołując się na przepis art. 3531 k.c. wyrażający zasadę swobody umów, ograniczonej bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy, właściwościami (naturą) stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego, stwierdziła że istotną okolicznością w przedmiotowym stanie faktycznym jest to, iż do skutecznego nawiązania stosunku prawnego niezbędne jest zgodne porozumienie stron o takiej treści. Tymczasem, w opinii skarżącej, w przedmiotowym stanie faktycznym nawiązanie stosunku zlecenia nie tylko nie było objęte takim zamiarem, ale wręcz strony wyraźnie ustaliły, iż świadczenia wzajemne będą następować na postawie umowy o dzieło, do czego były uprawnione zgodnie z naczelną dla polskiego prawa zasadą swobody kontraktowania.
Zdaniem skarżącej spółki, skoro sporne staje się, na podstawie jakiego stosunku prawnego następowały wzajemne świadczenia stron, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. oraz ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem, w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449). Skarżąca spółka stwierdziła, że wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej na piśmie. W jej ocenie, użyte (napisane) sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalają ją poznać i oceni. Skarżąca, powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08), stwierdziła, że przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią. Przy takiej ocenie, zdaniem strony skarżącej, istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może jednoznacznie przesądzać, co było wolą stron (strona powołała się na wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08).
Obie strony były zainteresowane zawarciem umowy o dzieło i takie też oświadczenia woli złożyły sobie nawzajem, co znalazło odzwierciedlenie w pisemnej umowie stron - w jej nazwie oraz zawarciu w niej przedmiotowo istotnych dla umowy o dzieło elementów. Nadto samo zachowanie stron, to jest faktyczne wykonywanie przez zainteresowanego określonych dzieł i podejmowanie przez niego związanych z ich wydaniem doraźnych czynności, świadczy dobitnie o woli nawiązania stosunku umowy o dzieło.
W tym stanie faktycznym, w opinii skarżącej, należy uznać, iż przedmiotem zobowiązania są ręcznie robione figury i zabawki. Ich wykonanie co najmniej nosi znamiona pracy artystycznej, albowiem podjęcie się ich wykonania wymaga posiadania szczególnych zdolności manualnych i artystycznych. Według strony, w spornej umowie nie chodziło tylko o staranne działanie, ale o osiągnięcie określonego rezultatu.
Skarżąca spółka podniosła ponadto, iż w przedmiotowej sprawie organ nie może kwestionować zasadności zawarcia przez nią umowy, która oparta jest na obowiązujących przepisach prawa, skoro cechy takiej umowy znajdują wyraz w pracy, jaka w oparciu o tę umowę była realizowana. Według strony skarżącej, organ nie ma podstaw, aby dokonywać ustaleń co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew woli tych stron. Tego typu ingerencja, zdaniem strony skarżącej, byłaby możliwa, gdyby charakter wykonywanej pracy stał w sprzeczności z cechami umowy, jaką oznaczyły strony, co w przedmiotowej sprawie nie miało miejsca.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w pełni swoje dotychczasowe stanowisko i argumentację wyrażoną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia [...] października 2012 r. skarżąca spółka, podniosła, że charakter pracy powierzanej wykonawcom był przedmiotem analizy Sądu Okręgowego w [...]., który wyrokiem z dnia [...] grudnia 2009 r., wydanym w sprawie o sygn. akt [...], stwierdził, że umowy zwierane przez skarżącą spółkę z osobami zainteresowanymi w sprawie były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, jak błędnie podnosił organ.
W opinii skarżącej błędne jest przekonanie organu, że cechą umowy o dzieło jest twórczy charakter pracy wykonywanej w celu wytworzenia danego dzieła. Ponadto fakt, że w przedmiotowej sprawie chodziło o wykonywanie ciągłych, powtarzalnych czynności w celu osiągnięcia rezultatu nie pozbawia tych umów cech umów o dzieło. Zdaniem skarżącej, z żadnego przepisu regulującego ten rodzaj umów - nie wynika, że do wykonania dzieła mają doprowadzić jakieś pojedyncze, czy też niepowtarzalne czynności. Skarżąca wskazała ponownie, że w omawianej sprawie dziełem do wykonania był dany rodzaj zabawki wykonywanej od początku do końca przez jednego pracownika.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz.1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Chodzi więc o kontrolę aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywaną pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
Sprawy należące do właściwości sądów administracyjnych rozpoznają, w pierwszej instancji, wojewódzkie sądy administracyjne (art. 3 § 1 ww. ustawy).
W myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz.1270 ze zm.), Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Skarga zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na rozstrzygnięcie.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ stanowił przede wszystkim przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z powołanym przepisem - obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Z kolei, w świetle przepisu art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych.
Stosownie do treści art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych - obowiązkowemu ubezpieczeniu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Ustalając obowiązek podlegania przez uczestnika postępowania ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywanej umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącą spółką, Prezes NFZ, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. – utrzymując decyzję wydaną w I instancji uznał, że przedmiotowa umowa, jest umową zlecenia, nie zaś - jak twierdzą jej strony - umową o dzieło. Zdaniem organu Funduszu czynności wykonywane przez uczestnika postępowania (ubezpieczonego) nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny rezultat, lecz miały charakter czynności faktycznych realizowanych w ramach umowy starannego działania.
Z uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia nie wynika natomiast na jakiej podstawie organ Funduszu, utrzymując uprzednio wydaną decyzję przez Dyrektora OW NFZ doszedł do wniosku, w przedłożonym w aktach administracyjnych i wykazanym w decyzjach stanie faktycznym, że sporna umowa cywilnoprawna stanowi umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowę o dzieło.
Utrudnia to możliwość poznania procesu myślowego popartego konkretnymi dowodami, na podstawie którego Fundusz zakwalifikował przedmiotowy stosunek cywilnoprawny jako umowę zlecenia, a w konsekwencji czyni znacznie utrudnionym przeprowadzenie przez Sąd pełnej oceny legalności spornej decyzji administracyjnej.
Zważyć przy tym należy, że kwestia woli stron umowy, w tym nazwanie umowy w określony sposób oraz odesłanie do określonych przepisów, powinna mieć istotne znaczenie dla jej kwalifikacji (por. m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
W tej sytuacji należało oczekiwać, że Fundusz, uznając charakter spornej umowy odmiennie, aniżeli strony tego stosunku prawnego, powinien w sposób szczególnie wnikliwy i staranny dokonać analizy jej poszczególnych zapisów, a nie ograniczyć się, jak w rozpoznawanej sprawie, do przedstawienia ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia.
Zgodnie z art. 627 k.c., elementem przedmiotowo istotnym umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., określenie wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest tzw. umową o "rezultat", przy czym rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu, lecz samo osiągnięcie tego rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi bowiem o coś więcej niż zachowanie należytej staranności w działaniu/zaniechaniu strony, lecz o osiągnięcie określonego rezultatu (wyniku działania), niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągniecia uzgodnionego przez strony celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności przy realizacji umowy. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy ze względu na umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu.
W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).
Podkreślenia także wymaga, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło, co oznacza, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania.
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej – to jednak w razie jego nieosiągnięcia, ale jednocześnie przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie tylko wówczas, gdy przy wykonywaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Decyduje zatem dołożenie przez przyjmującego zlecenie owej wymaganej dla danego stosunku prawnego staranność, a nie osiągnięcie zamierzonego przez strony umowy celu (rezultatu).
Jak wskazywała skarżąca spółka, przedmiotem spornych umów było wykonanie figur z drewna. W tych warunkach, wskazanych umową i zobowiązaniem uczestnika postępowania, skarżąca uznała, że nie sposób zgodzić się z twierdzeniem organów Funduszu obu instancji, iż konkretny rezultat pracy uczestnika postępowania nie był w spornych umowach oznaczony, albowiem było nim właśnie wykonanie owych figur z drewna. Ponadto skarżąca, nie zgadzając się ze stanowiskiem organów, odwołała się również do przepisu art. 3531 k.c., w którym ustawodawca wyraził zasadę swobody umów, ograniczonej bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy, właściwościami (naturą) stosunku prawnego i zasadami współżycia społecznego.
Powołując się na wspomnianą zasadę podkreślała także, że istotną okolicznością w przedmiotowym stanie faktycznym było to, iż nawiązanie stosunku zlecenia nie tylko nie było objęte takim zamiarem obu stron zawartych umowów, ale wręcz strony wyraźnie ustaliły, że świadczenia wzajemne będą następować na postawie umowy o dzieło, do czego były uprawnione zgodnie z powołaną zasadą swobody kontraktowania. Według skarżącej, istotne jest więc dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy to, iż w istocie obie strony spornych umów były zainteresowane zawarciem wyłącznie umów o dzieło i takie też oświadczenia woli złożyły sobie nawzajem, co znalazło odzwierciedlenie w nazwie oraz zawarciu w nich przedmiotowo istotnych dla umowy o dzieło elementów. Nadto, jak wyraźnie podnosiła skarżąca w toku postępowania, samo zachowanie stron, to jest faktyczne wykonanie przez uczestnika postępowania figur z drewna i podjęcie się tych czynności, świadczy dobitnie o woli nawiązania stosunku prawnego określonego jako umowa o dzieło. W tym stanie faktycznym skarżąca spółka uznała, iż przedmiotem spornych zobowiązań umownych było skuteczne wykonanie z drewna określonych figur, a zatem rezultat w postaci doprowadzenie do określonego, umówionego i zagwarantowanego stanu faktycznego. Zatem w umowach tych - zdaniem skarżącej - nie chodziło o staranne działanie, ale o osiągnięcie określonego rezultatu.
Mając na uwadze wyżej przedstawione argumenty, należy - zdaniem Sądu - stwierdzić, iż w przedmiotowej sprawie Fundusz nie odniósł się w sposób wszechstronny do podniesionych zarzutów strony skarżącej.
Należy również zauważyć, że w literaturze przyjmuje się, iż rzeczywista wola stron określająca charakter umowy, wynika ze wzajemnie złożonych zgodnych oświadczeń.
Zgodnie z art. 65 § 1 k.c. oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze względu na okoliczności, w których złożone zostało, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje, gdyż w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu (§ 2). Jeżeli umowa została zawarta na piśmie, wykładnia nie może pomijać jej zwerbalizowanej treści ani prowadzić do wyników z nią sprzecznych. Napisane sformułowania i pojęcia a także sama systematyka i struktura aktu umowy są bowiem jednym z istotnych wykładników woli stron, które powinny rozumieć tekst umowy zgodnie z zasadami składniowymi i znaczeniowymi języka, w którym ten dokument został sporządzony. Interpretując umowę na podstawie reguł językowych należy brać pod uwagę nie tylko kontrowersyjny fragment tekstu, lecz także inne związane z nim postanowienia umowy, czyli tzw. kontekst językowy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lutego 2012 r. wydany w sprawie III CSK 179/11).
Jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13 marca 2012 r. w sprawie II PK 170/11 - Gdy umowa jest przez strony wykonywana, nie może być mowy o pozorności, co jednak nie wyklucza możliwości badania, czy zawarcie umowy nie zmierzało do obejścia prawa, w szczególności przepisów o czasie pracy lub o ubezpieczeniu społecznym. W związku z tym, zdaniem składu Sądu orzekającego w niniejszej sprawie, Fundusz, przy braku pozorności umowy i wbrew wyraźnie zwerbalizowanej woli stron, powinien z dużą ostrożnością inaczej określać charakter stosunku prawnego nazwanego i ustalonego przez strony, chyba że ustalenia Funduszu (w tym ustalenia prawnie skuteczne) w sposób oczywisty, jednoznaczny i nie budzący wątpliwości, prowadzą do wniosku, iż strony faktycznie zawarły umowę (określiły łączący je stosunek prawny) w sposób odmienny od nazwanego.
W innym orzeczeniu (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 października 2003 r. w sprawie I PK 466/02) Sąd ten stwierdzał, iż "Nadana umowie określona treść nie przesądza o charakterze łączącego strony stosunku prawnego, ale nie można zakładać, że strony, mające pełną zdolność do czynności prawnych, miały zamiar zawrzeć umowę o innej treści, niż tę, którą zawarły.", wskazując w uzasadnieniu tego wyroku, iż "O charakterze łączącego strony stosunku prawnego decyduje przede wszystkim treść umowy, a następnie sposób jej wykonania. Jeżeli sposób wykonania umowy zgodny jest z jej treścią (zarówno w sferze faktów, jak i wykładni oświadczeń woli – art. 65 § 1 k.c.), to jest ona decydująca. W takiej sytuacji należy przypisać szczególne znaczenie swobodnie wyrażanej woli stron, celowi, który zamierzały osiągnąć, a także nazwie umowy.".
Skoro zatem sporne stało się, jaki stosunek prawny, łączący strony umowy, wyraziły one w swoich wzajemnych oświadczeniach woli, to zgodnie z treścią art. 65 § 2 k.c. oraz ugruntowanym w doktrynie i orzecznictwie Sądu Najwyższego poglądem, w takiej sytuacji kwalifikacji prawnej umowy łączącej strony należy dokonać za pomocą metody typologicznej, tj. przez rozpoznanie i wskazanie jej cech dominujących (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 1998 r., I PKN 191/98, OSNAPiUS 1999 nr 14, poz. 449). Wykładnia umowy nie może bowiem pomijać treści zwerbalizowanej przez strony na piśmie. Użyte w umowie pisemne sformułowania i pojęcia, a także sama systematyka i struktura aktu umowy, są jednym z istotnych wykładników woli stron, pozwalających ją oceni. Przez zgodny zamiar stron, w świetle art. 65 § 2 k.c., trzeba więc rozumieć uzgodnienie istotnych okoliczności bądź w samej umowie, bądź poza nią (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 2008 r., I CSK 250/08). Przy takiej ocenie istotne są nie tylko okoliczności zawarcia umowy, lecz również zachowanie stron już po jej zawarciu oraz sposób wykonania przez nie umowy, który może przesądzać, co było wolą stron (tak również: Sąd Najwyższy /w:/ wyrok z dnia 26 listopada 2008 r., III CSK 163/08). Nie można bowiem, jak podkreślał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 listopada 2011 r. wydanym w sprawie V CSK 525/10, dokonać w ramach wykładni (art. 65 k.c.) takiego "przekształcenia" umowy, które stworzyłoby nową, odmienną umowę, o zupełnie innej relacji między stronami, w treści której powstałyby inne prawa i obowiązki stron, wykreowane możliwości rozwiązania umowy, skutki nieuprawnionego odstąpienia od umowy itd. Także należy zauważyć, iż Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 13 września 2011 r. wydanym w sprawie II FSK 536/10 wskazywał, iż "W drodze wykładni dokonywanej na podstawie art. 65 § 2 k.c. nie jest możliwe uzupełnianie treści oświadczeń woli o elementy niewynikające z umowy (nie dające się z niej wyczytać). Wykładania oświadczeń woli nie może bowiem zmierzać do ustalenia treści wcale nimi nieobjętych, bądź sprzecznych z ich literalnym brzmieniem.".
W ocenie Sądu w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę Fundusz, dokonując analizy zgromadzonego materiału dowodowego, ograniczył się do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic pomiędzy konkretnymi rodzajami umów cywilnoprawnych (w tym przypadku do wymienienia ogólnych cech umowy o dzieło i umowy zlecenia w kontekście umów wymienionych w art. 750 k.c.) abstrahując od argumentacji podnoszonej przez skarżącą spółkę w toku postępowania.
W związku z tym doszło do obrazy przepisów postępowania administracyjnego, a w szczególności art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. - polegającej na niewyjaśnieniu wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy w tym również do dowolnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej, które to naruszenia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Według Sądu, powyższe uchybienia proceduralne polegały na tym, że Fundusz rozstrzygając w niniejszej sprawie, nie wyjaśnił i nie wykazał w sposób dostateczny i przekonywujący, na podstawie jakich ustaleń przyjął, iż sporne umowy cywilnoprawne zawarte przez skarżącą spółką z uczestnikiem postępowania - stanowiły umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia (art. 750 k.c.), a w konsekwencji dlaczego należało przyjąć, że w sprawie zachodzą podstawy do uznania, iż uczestnik postępowania podlegał, w okresach szczegółowo wskazanych w decyzji, obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu na podstawie przepisu art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Naruszenie wymienionych przepisów postępowania musiało zatem doprowadzić do uchylenia zaskarżonej decyzji administracyjnej.
Należy wskazać, iż z zasady prawdy obiektywnej, wyrażonej w art. 7 k.p.a., uzupełnionej przez przepis art. 77 § 1 k.p.a. wynika, iż to organ administracji publicznej (w rozpoznawanej sprawie Fundusz) zobowiązany jest do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy, poprzez zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego. Organ winien jednocześnie dopuścić jako dowód wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia istoty danej sprawy, z zastrzeżeniem, że nie jest to sprzeczne z obowiązującym prawem.
W niniejszej sprawie należy zauważyć, że Prezes NFZ, utrzymując decyzję Dyrektora OW NFZ w mocy, uznał to rozstrzygnięcie za zgodne z prawem w zasadzie wyłącznie na podstawie informacji udzielonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych, całkowicie pomijając w swych rozważaniach argumentację skarżącej spółki także przestawioną w uzasadnieniu odwołania. Przy tak krańcowo kontrowersyjnych poglądach spółki i Funduszu na charakter stosunku prawnego, stanowiącego podstawę rozstrzygnięcia, organ odwoławczy miał podstawy do zastosowania przepisu art. 136 k.p.a. właśnie w celu jednoznacznego wykazania się przeprowadzeniem postępowania dowodowego (zgodnie z art. 8 k.p.a.) dającego podstawę do wydania prawidłowej decyzji o przekonywującej treści. Jeżeli natomiast w ocenie Prezesa Funduszu nie można było przeprowadzić postępowania dodatkowego w trybie art. 136 k.p.a. ze względu na jego zakres, należało rozważyć zasadność zastosowania rozstrzygnięcia kasacyjnego z art. 138 § 2 k.p.a.
Nie dokonując zatem analizy zarzutów spółki, na podstawie właściwych ustaleń, naruszony został także wskazany wcześniej przepis art. 107 § 3 k.p.a. przez brak ustosunkowania się do wszystkich zarzutów i argumentów podnoszonych przez stronę w trakcie toczącego się postępowania przez odniesienie ich do norm wynikających z obowiązujących przepisów prawa i wskazania na powody takiego, a nie innego zastosowania tych przepisów (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 9 listopada 2006 r., sygn. akt III SA/Wa 1914/06). Funkcją uzasadnienia jest bowiem przekonanie strony, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygniecie od oczekiwanego to, że przyczyną tego były istotne i wykazane przez organ powody. Nie może bowiem, jak podkreślał Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie w wyroku z dnia 20 maja 2010 r. wydanym w sprawie II SA/Ol 198/10, spełnić wymagań wynikających z art. 8 k.p.a. organ administracji, który nie ustosunkowuje się do twierdzeń strony uważanych przez nią za istotne dla sposobu załatwienia sprawy.
Wskazane uchybienia procesowe uniemożliwiły Sądowi prawidłowe zbadanie zaskarżonego rozstrzygnięcia pod względem materialnoprawnym. Nieprawidłowości te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem w przypadku przyjęcia zasadności tezy skarżącej spółki, należałoby uznać, iż brak było podstaw do uznania, że uczestnik postępowania podlegał w spornych okresach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Zatem przy ponownym rozpatrzeniu sprawy Fundusz powinien dokonać wszechstronnej oceny, czy zgromadzony materiał dowodowy jest wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia oraz szczegółowo ustosunkować się do wszystkich argumentów skarżącej spółki, mając przy tym na względzie zarówno uwagi Sądu, jak i wskazane przepisy ustawy o świadczeniach, uwzględniając wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego i poglądy orzecznictwa, odnoszących się do umów o świadczenie usług oraz umów o dzieło.
W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c), art. 152 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku, postanawiając o kosztach postępowania w oparciu o art. 200 w związku z art. 205 § 2 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło