VI SA/Wa 1510/21

WyrokWSA w Warszawie2021-08-25

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Joanna Wegner

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o analizę akt sądowych i wypełnienie kwestionariusza ankietowego na potrzeby badań naukowych stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług, a w konsekwencji, czy osoba wykonująca taką umowę podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa NFZ, uznając, że organ nie zebrał wystarczającego materiału dowodowego do prawidłowego ustalenia stanu faktycznego. W szczególności, organ nie przeanalizował wypełnionych kwestionariuszy ankietowych, które mogłyby potwierdzić charakter umowy jako umowy o dzieło. Brak analizy tych dowodów uniemożliwił prawidłowe zastosowanie prawa materialnego i ustalenie, czy wykonawca podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa NFZ ustalającej, że A. D. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego od 18 sierpnia 2015 r. do 19 września 2015 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z I. Skarżący I. zarzucił organowi naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że umowa miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy o świadczenie usług. Sąd uznał skargę za zasadną z powodu wadliwego ustalenia stanu faktycznego przez organ.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia i zasądził od Prezesa NFZ na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka Sędzia WSA Joanna Wegner po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 25 sierpnia 2021 r. sprawy ze skargi I. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącego I. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. do orzeczenia zgłoszono zdanie odrębne Zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją z [...] marca 2021 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 109 ust. 1 i 4, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 1398 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2020 r., poz. 266 ze zm., dalej: "u.s.u.s.") ustalił, że A. D. (poprzednio B., dalej: "zainteresowana", "wykonawca") podlegała od 18 sierpnia 2015 r. do 19 września 2015 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z I. (dalej: "I.", "płatnik składek", "strona", "skarżący", "zamawiający"). W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że pismem z 23 października 2020 r. Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej: "ZUS"), działając na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach zdrowotnych, zgłosił wniosek o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej w okresie od 18 sierpnia 2015 r. do 19 września 2015 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem składek. Jak wynika z treści powyższego pisma, w toku kontroli przeprowadzonej u płatnika składek ustalono, że zainteresowana w powyższym okresie nie została zgłoszona do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy cywilnoprawnej, a jednocześnie posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych. Pismem z 3 grudnia 2018 r. płatnik składek wniósł zastrzeżenia do protokołu kontroli. Zastrzeżenia nie zostały uwzględnione, o czym poinformowano stronę pismem z 17 grudnia 2018 r. Do wniosku załączono: kopię umowy cywilnoprawnej zawartej z zainteresowaną przez I., wydruk kwestionariusza ankietowego, kopię protokołu kontroli z [...] listopada 2018 r., kopię zastrzeżeń do protokołu kontroli z [...] grudnia 2018 r. oraz kopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z [...] grudnia 2021 r. Dokonując analizy spornej umowy, organ wskazał, że jej przedmiot związany był z realizowaną przez płatnika składek pracą naukową. W ramach umowy I. powierzał wykonawcy przeprowadzenie na potrzeby ww. przedsięwzięcia, prac badawczych polegających na wykonaniu ankietowych badań akt (obejmujących analizę akt 53 spraw sądowych udostępnionych wykonawcy przez płatnika składek oraz wypełnienie na podstawie tej analizy przekazanego przez I. kwestionariusza ankiety). Wykonawca zobowiązał się do wykonania zadania, w postaci wypełnienia ankiet w formie elektronicznej w systemie udostępnionym wykonawcy przez I. za pośrednictwem strony internetowej. Kwestionariusze ankiet zostały wypełnione przez wykonawcę odrębnie dla każdej sprawy sądowej udostępnionej wykonawcy przez I.. Zgodnie z treścią przedmiotowej umowy - w zamian za wykonanie badania, wykonawca uprawniony był do otrzymania wynagrodzenia stanowiącego iloczyn liczby prawidłowo wypełnionych kwestionariuszy ankietowych i stawki 30 złotych brutto za każdą przeanalizowaną sprawę sądową (wypełniony kwestionariusz ankietowy). Wskazując powyższe, organ uznał, że celem umowy nie było osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowie jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Przyjmujący zamówienie zobowiązał się nie do osiągnięcia z góry założonego w umowie rezultatu, lecz do starannego działania, polegającego na przeprowadzeniu badań ankietowych, prowadzonych według określonych standardów oraz przygotowaniu podsumowania. Wykonanie umowy polegało na dokonywaniu ciągu określonych czynności faktycznych, określonych działań zmierzających do osiągnięcia wyniku, który nie jest tożsamy z pojęciem dzieła. Z umowy nie wynika również, jakie okoliczności miałyby prowadzić do uznania, że wykonane dzieło zawiera wady. Czynności wykonywane przez zainteresowaną pozbawione były innowacyjnej myśli oraz elementu własnej twórczości. Skutki pracy były uzależnione wyłącznie od starannego działania wykonawcy umowy. Ponadto analizowana umowa jest identyczna w swojej treści jak umowy zawarte z innymi wykonawcami na przeprowadzenie badań ankietowych akt, wobec czego materialny wytwór twórczości wykonawcy umowy w postaci autorskich materiałów, trudno uznać za rezultat autorski, skonkretyzowany oraz obiektywnie pewny, niezależny i określony w umowie. Umowa nie daje również podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od niepowtarzalnych i indywidualnych określonych efektów pracy wykonawcy. Na zainteresowanej spoczywała jedynie odpowiedzialność za staranne wykonanie powierzonych czynności, nie zaś za rezultat. Brak rezultatów wykonywanych czynności przesądzał o kwalifikacji umowy jako umowa o świadczenie usług. W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skarżący zaskarżył powyższą decyzję Prezesa NFZ i wniósł o jej uchylenie całości oraz zasądzenie od organu na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa prawnego. I. skarżonej decyzji zarzucił: 1. naruszenie przepisów postępowania tj.: - art. 7 kpa poprzez niewykonanie obowiązku dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, - art. 77 § 1 i art. 80 kpa, poprzez brak wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego niezbędnego dla rozpoznania postępowania, niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz na dokonaniu dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, które to uchybienia doprowadziły organ do przyjęcia błędnego ustalenia, zgodnie z którym skarżący zawarł z zainteresowaną umowę o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, w sytuacji, gdy prawidłowa ocena materiału sprawy powinna prowadzić do wniosku, że umowa ta miała charakter umowy o dzieło, 2. naruszenie przepisów prawa materialnego: - art. 627 kc, polegające na jego błędnej wykładni i w konsekwencji niezastosowaniu, przez przyjęcie, że umowa zawarta przez skarżącego z zainteresowaną nie miała charakteru umowy o dzieło, - art. 734 i n. w zw. z art. 750 kc, polegające na ich niewłaściwym zastosowaniu i w konsekwencji przyjęciu, że ww. umowa jest umową o świadczenie usług (do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu), - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że na podstawie ww. umowy zainteresowana, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy ze względu na fakt, że umowa ta miała charakter umowy o dzieło, osoba ta nie spełniła przesłanki do podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że sporna umowa zawarta została w związku ze statutową działalnością I. obejmującą m.in. prowadzenie badań naukowych nad stosowaniem prawa, w tym funkcjonowaniem instytucji prawnych w praktyce wymiaru sprawiedliwości. W ramach przedmiotowej umowy powierzono zainteresowanej przeanalizowanie określonej puli akt sądowych, a następnie wypełnienie dla każdej sprawy kwestionariusza ankietowego zaprojektowanego na potrzeby badania. Zdaniem skarżącego, przy analizie spornej umowy organ pomija określone w § 2 świadczenie, jakim było przeanalizowanie określonej puli spraw sądowych pod kątem postawionego w danym projekcie problemu badawczego. I. podnosił również, że umowa obejmowała od początku jednoznaczny rezultat, stanowiący dzieło w rozumieniu art. 627 i n. kc i z tego względu przewidywała, nabycie przez skarżącego praw autorskich do powstałego w takim przypadku utworu. Płatnik podkreślał, że umowa była uznana za zrealizowaną dopiero po osiągnięciu rezultatu, tj. przebadaniu przez wykonawcę określonej przez strony puli akt i dostarczeniu kwestionariuszy z tej analizy. Umowa przewidywała, że wynagrodzenie wykonawcy jest uzależnione od faktycznej ilości przebadanych spraw i dostarczonych na tej podstawie kwestionariuszy ankietowych przez wykonawcę (§ 3 umowy). Ostateczna wysokość wynagrodzenia uzależniona była od faktycznej liczby przeanalizowanych spraw. Sama gotowość do przeprowadzenia badania nie uprawniała wykonawcy do otrzymania określonego treścią umowy wynagrodzenia. Płatnik podkreślił, że umowa została zawarta z wykonawcą incydentalnie - tj. na potrzeby skonkretyzowanego projektu badawczego (zgodnego z jego zainteresowaniami prawnymi). Umowę wykonał referendarz sądowy zatrudniony w S. w B., gdyż analiza akt prowadzona była w S. w B.. Umowa nie miała charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Strony określiły w niej wyłącznie końcowy termin, do którego wykonawca zobowiązał się przeanalizować uzgodnioną pulę akt. Zarówno świadczenie zamawiającego (I.), jak i wykonawcy miały charakter świadczeń jednorazowych, a ich ramy czasowe wyznaczało powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Wykonawca samodzielnie określał dni, w które prowadził badanie akt i był w tym zakresie swobodny i niezależny od I.. W ocenie skarżącego, to że z uwagi na stosowaną w I. metodę badawczą (tj. analizowanie występowania określonych zagadnień prawnych w ujęciu statystycznym), skarżący zawiera podobne umowy z innymi podmiotami (analizującymi akta sądowe w innych projektach badawczych), nie przesądza przy tym, że umowa objęta niniejszym sporem była umową o świadczenie usług. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności należy wyjaśnić, że w sprawie istniały podstawy do skierowania rozpoznania skargi na posiedzenie niejawne w składzie trzech sędziów w celu przyspieszenia jej rozpoznania. Taką możliwość z uwagi na obowiązujący stan epidemii wprowadził art. 15zzs4 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jednolity Dz.U. z 2020 r., poz. 1842). Powyższy przepis należy traktować jako "szczególny" w rozumieniu art. 10 i art. 90 § 1 i 2 p.p.s.a. Sąd wskazuje, że prawo do publicznej rozprawy nie ma charakteru absolutnego i może podlegać ograniczeniu, w tym także ze względu na treść art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w którym jest mowa o ograniczeniach w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw, gdy jest to unormowane w ustawie oraz tylko wtedy, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie m. in. dla ochrony zdrowia. Nie ulega wątpliwości, że celem stosowania konstrukcji przewidzianych przepisami ustawy z dnia 2 marca 2020 r. jest m. in. ochrona życia i zdrowia ludzkiego w związku z zapobieganiem i zwalczaniem zakażenia wirusem COVID-19, a w obecnym stanie faktycznym istnieją takie okoliczności, które w zarządzonym stanie pandemii, w pełni nakazują uwzględnianie rozwiązań powyższej ustawy w praktyce działania organów wymiaru sprawiedliwości. Poza brakiem udziału stron w samym posiedzeniu, na którym zapada wyrok, sądowa kontrola nie różni się od kontroli sprawowanej przy rozpoznawaniu spraw w trybie zwykłym. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 P.p.s.a.). Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 P.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 P.p.s.a.). Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji w wyżej zakreślonych granicach, uznając skargę za zasadną, Sąd uchylił zaskarżoną decyzję. Podstawę prawną rozstrzygnięcia zawartego w skarżonej decyzji stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy o s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżąca była obowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonej oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. W świetle przytoczonych powyżej przepisów prawa stwierdzić należy, że kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny dwóch umów zawartych pomiędzy skarżącą a zainteresowaną. Na tej podstawie można stwierdzić, czy organ zasadnie uznał, że wykonawca podlegał ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu tej umowy. Rozpoznając sprawę, za uzasadniony Sąd przede wszystkim uznał zarzut naruszenia przez organ art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 kpa, bowiem w sprawie – co zostanie wykazane poniżej - nie został zgromadzony niezbędny materiał dowodowy pozwalający na prawidłowe ustalenie stanu faktycznego. Zgodnie z art. 7 kpa (zasada prawdy obiektywnej) w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Zasada praworządności i dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy jest doprecyzowana w dziale I rozdziale 4 kpa, określającym postępowanie dowodowe w postępowaniu administracyjnym. Zgodnie z art. 75 § 1 kpa jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. Ustalając stan faktyczny sprawy, organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 kpa). Z kolei art. 80 kpa przewiduje, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona, z przepisu tego wynika tzw. zasada swobodnej oceny dowodów. Zdaniem Sądu, stan faktyczny sprawy został ustalony w sposób sprzeczny z normami wynikającymi z powyższych przepisów. Zawarte w treści decyzji stwierdzenia organu nie znajdują potwierdzenia w materiale dowodowym zgromadzonym w ramach prowadzonego postępowania, który obejmował kopię umowy cywilnoprawnej z wykonawcą, kopię protokołu kontroli z [...] listopada 2018 r., wydruk niewypełnionego kwestionariusza ankietowego, kopię zastrzeżeń do protokołu kontroli z [...] grudnia 2018 r. oraz kopię informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń z [...] grudnia 2021 r. Trudno zatem ustalić, na jakiej podstawie organ przyjął, że czynności wykonywane przez zainteresowaną "polegały tylko na wykonywaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności" (s. 5 decyzji, k. 98 akt administracyjnych). W zaskarżonej decyzji próżno szukać analizy zarówno treści kwestionariuszy ankiet przed wypełnieniem przez wykonawcę, jak i wypełnionych przez zainteresowaną, a zatem twierdzenia organu w tym zakresie uznać należy za gołosłowne, niepoparte wnikliwą analizą pracy wykonanej przez zainteresowanej w ramach spornej umowy oraz konkretnym materiałem dowodowym. Sąd wskazuje, że prawidłowe zastosowanie prawa materialnego zależy od uprzedniego ustalenia stanu faktycznego w stopniu pozwalającym na stwierdzenie, że sporne okoliczności zostały wyjaśnione dostatecznie do wydania rozstrzygnięcia. Z zasady prawdy materialnej wyrażonej w art. 7 kpa, a rozwiniętej w dalszych przepisach, m.in. w art. 77 kpa, wynika obowiązek działania organów z urzędu w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego urzeczywistnia się poprzez nałożenie na organ obowiązku wyczerpującego zebrania i zbadania całego materiału dowodowego, a następnie dokonanie oceny znaczenia i wartości tego materiału i oceny czy dana okoliczność została udowodniona. Temu obowiązkowi organ w tej sprawie nie sprostał. W ocenie Sądu, nie jest wystarczające poprzestanie na ogólnej wykładni przepisów dotyczących umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, treści spornej umowy i zaakceptowanie rozstrzygnięcia pomimo braku przedłożenia wyników spornej umowy. Chodzi bowiem nie o samo zawarcie umowy, lecz o ustalenie jej przedmiotu oraz sposobu i warunków realizacji (por. wyrok SN z 22 listopada 2018 r., II UK 364/17, LEX nr 2580553). To zaś nie jest możliwe bez zbadania przedmiotu umowy, tj. sporządzonych w oparciu o analizę akt kwestionariuszy ankiet w celu oceny charakteru umowy. Dlatego, w ocenie Sądu, samo skrótowe ujęcie opisu dzieła w umowie, bynajmniej nie uprawnia domniemania istnienia w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Enigmatyczność umowy o dzieło nie może podważać automatycznie jej charakteru prawnego, skoro o charakterze umowy rozstrzyga nie jej brzmienie, lecz rzeczywista treść (art. 65 k.c.) (tak WSA w Warszawie w wyroku z 29 czerwca 2021 r. sygn. VI SA/Wa 1102/21). Wadliwość skarżonej decyzji dotyczy także braku w niej rozważań organu na temat dotyczący możliwości obiektywnej weryfikacji spornej umowy poprzez poddanie umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Za rozważania te nie można bowiem uznać stwierdzenia organu, że "Pani A. D. nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła wobec osób trzecich" (s. 5 decyzji). W tym kontekście podnieść należy, że jak wskazał NSA w wyroku z 11 stycznia 2019 r. sygn. II GSK 4626/16, "Problem sprowadza się (...) do ustalenia, czy w indywidualnym przypadku mamy do czynienia z konkretnym rezultatem pracy człowieka, wykazującym pewną samodzielność w stosunku do działania, z którym rezultat się wiąże. W orzecznictwie zaznacza się także, że ów rezultat powinien być określony w momencie zawarcia umowy o dzieło. Podkreślenia zatem wymaga, że skarżąca kasacyjnie jako rezultat niematerialny (wynikający ze spornej umowy) wskazuje wykorzystanie "danych" ze sprawozdania w prowadzonej działalności reklamowej – promocji leków. (...) Zauważyć natomiast należy, że czym innym jest określenie rezultatu w momencie zawierania umowy o dzieło i danie temu wyrazu w jej postanowieniach, co w omawianym przypadku poddaje się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (na podstawie art. 556 ze zn.1 § 1 pkt 1 k.c. wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli: nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia) a czym innym należyte wykonanie tego zobowiązania zgodnie z umową. Innymi słowy możliwy jest do zweryfikowania w zakresie tej konkretnej umowy efekt w postaci przysłużenia bądź nie przysłużenia w działalności spółki przy reklamie leków a zatem w prowadzonej przez nią działalności gospodarczej. Dodatkowo jedynie wskazać można, gdyż nie jest to konieczne dla oceny charakteru zawartej umowy, że (...) przedmiotowe sprawozdanie zawiera treści, które potencjalnie mogą stanowić wskazówkę dla podmiotu, którego przedmiotem działalności jest promocja leków i tylko ten podmiot dokonując oceny wywiązania się z postanowień umowy przez jego wykonawcę może uznać, czy dane sprawozdanie ma wartość gospodarczą (zakładaną w momencie zawierania umowy jako rezultat w postaci źródła zawartych w nim danych) a zatem czy nie zawiera wad fizycznych, które są przeszkodą do wypłaty wynagrodzenia za wykonane dzieło". Następnie NSA w powołanym wyroku podniósł, że: "Zaprezentowane wyżej rozważania prowadzą do wniosku, że nie jest również prawidłowa interpretacja umowy, wykluczająca zakwalifikowanie jej jako umowy o dzieło, prezentowana przez Sąd I instancji a sprowadzająca się do twierdzenia, że sprawozdanie niemające charakteru twórczego a zatem nie będące opracowaniem naukowym lecz jedynie odtworzeniem przebiegu konferencji, za tego rodzaju umowę cywilnoprawną nie może być uznane. Jak bowiem wskazano, dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny – przy czym rezultat niematerialny – przedmiot umowy o dzieło, nie musi odpowiadać kryteriom dzieła (utworu) w rozumieniu prawa autorskiego". Konkludując, NSA stwierdził, że "dla określenia charakteru prawnego spornej umowy jako umowy o dzieło - w kontekście oczekiwanego rezultatu - sprecyzowanego w chwili jej zawarcia, wystarczające było określenie jej rezultatu niematerialnego tj. wykorzystania danych wynikających ze sprawozdania przydatnych w prowadzonej przez spółkę działalności reklamowej – promocji leków. Podsumowując, zdaniem Sądu drugiej instancji, ocena charakteru spornej umowy dokonana przez organy i Sąd I instancji była wadliwa (...)". Powyższe rozważania Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela i przyjmuje za swoje. Innymi słowy – dzieło nie musi być utworem, by być uznane za dzieło. Dzieło powinno być dać się wyodrębnić od czynności powodujących jego powstanie. Warunek ten jest w niniejszej sprawie spełniony – wypełniony kwestionariusz ankietowy jest realnym rezultatem działalności wykonawcy, który da się wyodrębnić od samej czynności badania akt sądowych i wypełniania kwestionariusza. Dzieło powinno także spełniać kryteria sprawdzianu na istnienie wad fizycznych. W tym kontekście podnieść należy, że sporna umowa zawarta została w związku ze statutową działalnością IWS obejmującą m.in. prowadzenie badań naukowych nad stosowaniem prawa, w tym funkcjonowaniem instytucji prawnych w praktyce wymiaru sprawiedliwości. W ramach przedmiotowej umowy powierzono zainteresowanej przeanalizowanie określonej puli akt sądowych, a następnie wypełnienie dla każdej sprawy kwestionariusza ankietowego zaprojektowanego na potrzeby badania. Badanie dotyczyło – jak wydaje się z tytułu kwestionariusza ankietowego dołączonego do skargi – "Opinii biegłych w postępowaniu cywilnym". Jeżeli uznajemy, że dzieło jest niezgodne z umową, jeżeli: nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia, to zasadną wydaje się konkluzja, że przeznaczeniem wypełnionych badań ankietowych w niniejszej sprawie była podstawa do dalszych badań naukowych dla I. na temat praktyki stosowania prawa w badanym obszarze. Przeznaczenie wypełnionych ankiet wynikało z istoty samej działalności I., która – jak można przyjąć – była lub powinna być znana obydwu stronom umowy (wykonawcą była bowiem referendarz sądowy, a zatem osoba o wyższym wykształceniu prawniczym). Tym samym minimum sprawdzianu na istnienie wad fizycznych w tej sprawie polegało na tym, że informacje wprowadzone przez wykonawcę do kwestionariuszy badań aktowych będą tożsame z danymi zawartymi w aktach sądowych, będących przedmiotem analizy (tj. zostaną przeniesione bez błędów, opuszczeń i innych uchybień). Powyższe jest jak najbardziej weryfikowalny elementem dzieła, także przez osobę trzecią, o ile będzie ona miała kompetencje do weryfikacji dzieła. Wykonawca musiał bowiem w ramach tego projektu przeanalizować akta sądowe poszczególnych spraw, by odpowiedzieć na ponad sto pytań ankietowych, z których wiele było w ramach pytań otwartych, a także było wiele "podpytań" w zależności od wariantu odpowiedzi. Pytania dotyczyły m.in. wartości przedmiotu sporu, powołania biegłego w sprawie, opinii prywatnej złożonej w sprawie, odnoszenia się przez biegłego do materiałów niezawartych w aktach sprawy, utrudniania biegłemu sporządzania opinii, treści rozstrzygnięcia sądu pierwszej i drugiej instancji. Chociażby pobieżna analiza treści kwestionariusza ankietowego, którego – co wynika z uzasadnienia decyzji – organ w ogóle nie przeanalizował, daje asumpt do konkluzji, że wypełnienie tej ankiety przez wykonawcę można zweryfikować – aczkolwiek zdaniem Sądu przez wykwalifikowanego prawnika – chociażby pod względem zgodności z aktami sprawy sądowej, której określony kwestionariusz dotyczył. Co więcej, niektóre z pytań ankietowych zakładały analizę informacji otrzymanych z akt sprawy przez wykonawcę (prawnika), który musiał dysponować odpowiednią wiedzą, by odpowiedzieć np. na pytanie, czy ze względu na charakter sprawy przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego było obligatoryjne. Powyższe zakłada bowiem znajomość przez wykonawcę przepisów prawa w tym zakresie. Te dane ankietowe, wypełnione przez zainteresowaną, także podlegają weryfikacji, pod względem zgodności z aktami sprawy, ale także przepisami prawa. Zdaniem Sądu, jeżeli organ sięgnąłby po wyniki prac wykonawcy, wówczas być może doszedłby do odmiennych wniosków niż tezy formułowane w skarżonej decyzji. Wobec jednak tego procesowego zaniechania organu zebrany w sprawie materiał dowodowy jest niepełny i nie daje prawa do takich rozstrzygnięć, jak zawarte w decyzji. Sąd wskazuje przy tym na podnoszony przez skarżącego także w innych sprawach fakt wysokich kwalifikacji zawodowych wykonawcy, który musiał się legitymować wyższym wykształceniem prawniczym, a w tym wypadku była to także referendarz sądowy, a zatem praktyk prawa. Zdaniem Sądu, w istocie prawidłowe wypełnienie kwestionariusza ankietowego w tej sprawie wymagało gruntownej wiedzy prawniczej i tym samym wysokich kwalifikacji. Wykonawca musiał wiedzieć, gdzie w aktach sprawy sądowej znaleźć określone informacje, musiał znać terminy prawne i przepisy prawa. Kwestionariusz ankietowy zawierał także pytania opisowe wymagające pewnej analizy prawnej i szerszego spojrzenia wykonawcy na problem – por. np. pyt. 39 dotyczące kwestionowania opinii biegłego przez strony postępowania (w jakim zakresie?). Analiza przedłożonego przez skarżącego kwestionariusza wydaje się przeczyć tezie organu, iż: "Wykonywana przez Panią A. D. praca nie wymagała od niej szczególnych umiejętności, predyspozycji ani też kwalifikacji". Mimo tego, że umowa dotyczyła analizy około 53 spraw, to – jak wiadomo Sądowi z urzędu – każda ze spraw sądowych jest inna, niepowtarzalna, bazująca na innym stanie faktycznym, tym samym każda wymagała odrębnej analizy i odrębnego merytorycznego wypełnienia odrębnego kwestionariusza. Nie można zatem, zdaniem Sądu, przy takich założeniach uznać, że rezultaty były powtarzalne (odmiennie organ w zaskarżonej decyzji), bowiem z istoty umowy i zawartego w niej zamówienia nie mogły takie być. Co więcej, może budzić zdziwienie Sądu, formułowanie w skarżonej decyzji tez przez Prezesa NFZ o prostocie i pozbawieniu inwencji twórczej w dziełach wykonawcy, gdy w materiale dowodowym sprawy brak jest tych dzieł. Nie wiadomo zatem, na jakiej podstawie faktycznej organ formułował swoje twierdzenia. Powyższe okoliczności świadczą o odmienności niniejszej sprawy od np. sprawy rozpoznawanej przez NSA w wyroku z 13 listopada 2020 r. sygn. II GSK 416/18 i dotyczącej badacza rynku, który przeprowadza ankiety według wzoru otrzymanego od płatnika. Jak podkreślił bowiem NSA, w tamtej sprawie brak było dowodów na "konieczność posiadania przez stronę spornej umowy szczególnych, wyjątkowych umiejętności niezbędnych do wykonania "dzieła"", a "ankieta była przeprowadzana według zasad ściśle określonych przez skarżącą". W niniejszej sprawie kwestionariusze ankiet powinny być z założenia wypełnione przez wysoko wykwalifikowanego wykonawcę (zdaniem Sądu, nie każdy prawnik poradziłby sobie z wypełnieniem takiego kwestionariusza), a ankieta zawierała także pytania polegające nie tylko na analizie akt sądowych, ale także "przefiltrowaniu" tej analizy przez własną wiedzę prawniczą oraz doświadczenie zawodowo-naukowe. Jedyne, co może stanowić o podobieństwie tych spraw, to słowo "ankieta", poza tym przedmiotowa sprawa oraz prawy dotyczące ankiet badania rynku są, zdaniem Sądu, kompletnie odmienne. Nie można także posiłkować się w tym zakresie orzeczeniami sądów administracyjnych dotyczącymi wyłącznie wprowadzania do systemu komputerowego ankiet, gdyż także nie jest to przedmiot analizowanej umowy. Nawet jeśli przyjąć za organem, że przedmiotowa umowa jest umową o świadczenie usług, to wskazać należy, że wobec braków w materiale dowodowym nie można jednoznacznie ustalić, czy w ogóle, a jeśli tak, to w jakim okresie świadczenie usług nastąpiło. W aktach sprawy brak bowiem jakichkolwiek dowodów (np. rachunku, przesłuchania stron), z których wynikałoby, czy i ile kwestionariuszy wypełniła zainteresowana, a także w jakim terminie. W umowie bowiem termin wykonania dzieła był przewidziany na [...] września 2015 r. (§ 2 umowy). Płatnik podkreślił, że umowa nie miała charakteru zobowiązania trwałego (ciągłego). Strony określiły w niej wyłącznie końcowy termin, do którego wykonawca zobowiązał się przeanalizować uzgodnioną pulę akt. Termin ten mógł być jednak przedłużony za zgodą I. (§ 2 umowy). Wykonawca mógł wcale dzieła nie wykonać lub też wykonać w mniejszym zakresie niż wynikał z umowy. Wykonawca mógł dzieło oddać we wcześniejszym terminie niż wynikał z umowy. Brak poświadczenia przez I. odbioru dzieła czy to w postaci chociażby rachunku wykonawcy albo zapłaty wynagrodzenia wykonawcy czy innego dowodu stanowi o tym, że (nawet przyjmując tezę organu o tym, że jest to umowa o świadczenie usług) w materiale dowodowym sprawy brak jest dowodu na termin wykonania dzieła czy też – podejmując optykę widzenia organu – termin zakończenia świadczenia usług przez zainteresowaną na rzecz I.. Tym samym organ nie udowodnił terminu podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, który sam określił w skarżonej decyzji. Niezbędne dla rozstrzygnięcia tej sprawy jest zatem ustalenie na podstawie uzupełnionego postępowania dowodowego charakteru prawnego spornej umowy w oparciu o kryteria różnicujące umowę o dzieło i umowę o świadczenie usług. Należy podkreślić, że niezbędnym elementem umowy o dzieło, czyli umowy o pewien określony rezultat pracy i umiejętności ludzkich, jest to, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] maja 2016 r., [...], LEX nr [...]). Rezultat, o który umawiają się strony, musi być przy tym z góry określony, obiektywnie osiągalny i pewny. Dzieło musi przybrać określoną postać w świecie zjawisk zewnętrznych, musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Rezultat umowy o dzieło musi być konkretny, jednorazowy i indywidualnie oznaczony, zdefiniowany przez zamawiającego w momencie zawierania umowy i sprawdzalny (por. wyroki SN: z 27 marca 2013 r., I CSK 403/12, LEX nr 1341643; z 12 sierpnia 2015 r., I UK 389/14, LEX nr 1816587). Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy (wyrok SN z 3 października 2013 r., II UK 103/13, LEX nr 1455433). Dzieło to stanowić ma rezultat pracy fizycznej lub umysłowej przyjmującego zamówienie (tak np. wyrok SN z 18 czerwca 2003 r., II CKN 269/01, OSNC 2004, z. 4, poz. 142). Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej poprzez jej naprawienie, przerobienie lub uzupełnienie (por. np. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, LEX nr 45451). Dzieło jednak – co należy wyraźnie podkreślić - może mieć także postać niematerialną. Przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednoznacznego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego. Jak wskazuje się w orzecznictwie sądów administracyjnych, jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło (np. wyrok NSA z 18 września 2019 r., II GSK 2800/17; wyrok WSA w Warszawie z 13 kwietnia 2016 r., - te i kolejne cytowane orzeczenia dostępne w CBOSA). W niniejszej umowie indywidualizacją każdego dzieła była odpowiednia sprawa sądowa, odpowiadająca każdemu oddzielnemu kwestionariuszowi ankietowemu. Odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło jest odpowiedzialnością za rezultat. W odniesieniu do umowy o dzieło istnieje związek wynagrodzenia z samym dziełem i jego wartością. Typowo wynagrodzenie z umowy o dzieło określa się w sposób ryczałtowy lub kosztorysowy (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] września 2015 r., [...], LEX nr [...]). Natomiast umowa zlecenia (umowa o świadczenie usług), określana jako umowa starannego działania, wiąże się z wykonaniem określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności) bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. Wykonanie szeregu powtarzających się czynności, składających się na cykl systematycznych i regularnych działań jest cechą charakterystyczną dla umów o świadczenie usług (tak np. wyrok NSA z 21 kwietnia 2016 r., II GSK 2448/14, LEX nr 2081259, wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] września 2015 r., [...], LEX nr [...]). Elementami przedmiotowo wyróżniającymi umowę zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 kc), jak i umowę o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 kc) są zatem starania celem wykonania umówionej czynności. Umowa zlecenia nie akcentuje rezultatu (wyniku) jako koniecznego do osiągnięcia (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] maja 2016 r., [...], LEX nr [...]). W odróżnieniu od umowy o dzieło, w umowie zlecenia przyjmujący zlecenie nie bierze na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 kc), w świadczeniu usługi rozłożonej w czasie istnieje związek wynagrodzenia z ilością, jakością i rodzajem usługi (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] września 2015 r., [...], LEX nr [...]). W zobowiązaniach starannego działania podjęcie przez dłużnika wymaganych czynności przy zachowaniu wiążącego go stopnia staranności oznacza, że dłużnik wykonał zobowiązanie, pomimo że niekoniecznie osiągnięto określony cel umowy (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] maja 2016 r., [...], LEX nr [...]). Wskazując powyższe, nie można wykluczyć, że określone treścią § 2 umowy świadczenie stanowiące przedmiotem spornej umowy posiada cechy dzieła określone treścią art. 627 kc. Użyte bowiem w treści umowy zwrot "przeanalizowanie" i "przeprowadzenie badań", a także "wypełnienie kwestionariusza" pozwalają na poczynienie założenia, że istotą spornej umowy było niewątpliwie zobowiązanie przyjmującego zamówienie do osiągnięcia oznaczonego rezultatu pracy i umiejętności ludzkich w postaci analizy akt spraw sądowych (w liczbie 53) oraz wypełnienia na jej podstawie kwestionariusza ankiety przekazanego przez I. dla każdej z tych spraw, a zamawiającego do zapłaty wynagrodzenia. Nie można przy tym pomijać niewątpliwie naukowego celu badania wykonanego przez zainteresowaną. Zważywszy powyższe, Sąd nie podzielił w tym zakresie stanowiska organu, w myśl którego starania wykonującego postanowienia spornej umowy nie mogły doprowadzić do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Dodatkowo podkreślić należy, że wynagrodzenie z tytułu spornej umowy przysługiwało za jej wykonanie w sposób wskazany w umowie, czyli za analizę każdej ze spraw i wypełnienie ankiety, a nie za samo staranne działanie podjęte w celu osiągnięcia oznaczonego rezultatu. Wynagrodzenie to miało być wypłacone dopiero po wypełnieniu kwestionariuszy i było określone kwotowo (§ 2 umowy). Przysługiwało nie za samo podejmowanie określonych czynności, a za wytworzenie jednoznacznie określonego rezultatu/dzieła w postaci wypełnionych, na podstawie przeprowadzonej osobiście przez wykonawcę analizy akt sądowych, kwestionariuszy ankiet oraz przygotowanego podsumowania zawierającego wnioski wynikające z przeprowadzonego badania ankietowego. Podkreślić przy tym należy, że niewątpliwie określony treścią umowy sposób obliczenia wynagrodzenia za prawidłowe wypełnienie kwestionariuszy ankietowych uzależniony od faktycznej liczby przeanalizowanych spraw sam w sobie potwierdza rangę czynności wykonywanych przez wykonawcę w ramach spornej umowy. Niezależnie od powyższej konstatacji Sądu stwierdzić należy, że z uwagi na stwierdzone naruszenia przepisów postępowania, na tym etapie sprawy przedwczesna zdaje się ocena zarzutów naruszenia prawa materialnego dotyczących ustalenia, jaki w rzeczywistości charakter miała sporna umowa, a w konsekwencji stwierdzenia, czy zainteresowana podlegała z tytułu jej zawarcia ubezpieczeniu zdrowotnemu na mocy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Ponownie rozpoznając sprawę, organ weźmie pod uwagę wyżej poczynione wywody, a co za tym idzie uzupełni materiał dowodowy o sporządzone w ramach umowy kwestionariusze ankiet będące efektem wykonanego przez zainteresowaną badania ankietowego akt oraz wykaże, kiedy nastąpił odbiór tych kwestionariuszy przez I.. W toku ponownie przeprowadzonego postępowania Prezes NFZ dokona wszechstronnej oceny całości zgromadzonego materiału dowodowego oraz ustosunkuje się szczegółowo do wszystkich argumentów I., w tym wskazanych w zastrzeżeniach do protokołu kontroli. Organ dokładnie wyjaśni, jaki w rzeczywistości był cel zawarcia umowy będącej przedmiotem niniejszego postępowania, mając przy tym na uwadze zarówno wskazane przez Sąd przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 kc oraz umów o dzieło, charakter wykonywanych przez zainteresowaną czynności oraz predyspozycje zawodowe wykonawcy, a także – jeśli zajdzie taka konieczność – wykaże w materiale dowodowym i uzasadni termin podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu przez wykonawcę. Sąd podkreśla, że zbadanie – poza samymi postanowieniami umownymi – celu umowy, jest obowiązkiem ustawowym, wynikającym z art. 65 § 2 kc. Obciąża on w tym wypadku organ administracji. Dotychczasowa ocena organu w tym zakresie dokonana została wyłącznie przez pryzmat treści umowy, gdy tymczasem ocenie tej winny być poddane zgromadzone w tym postępowaniu dowody, a w szczególności sporządzone przez zainteresowaną podsumowanie przeprowadzonego badania oraz kwestionariusze ankiet, na okoliczność uzgodnionego przez strony celu umowy i konkretnych czynności, jakie miała wykonać uczestniczka postępowania. Dopiero prawidłowo ustalony stan faktyczny będzie mógł stanowić podstawę do stwierdzenia, czy sporna umowa miała charakter umowy o dzieło czy umowy o świadczenie usług, konsekwencją czego będzie stwierdzenie, czy zainteresowana podlegała ubezpieczeniu zdrowotnemu. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzekł, jak w pkt 1 sentencji wyroku. O zwrocie kosztów postępowania Sąd rozstrzygnął w oparciu o art. 200 w zw. z art. 205 § 1 i § 2 oraz art. 209 p.p.s.a. w zw. § 14 ust.1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity Dz.U. z 2018 r., poz. 265).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło