VI SA/Wa 1517/21

WyrokWSA w Warszawie2021-11-09

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Magdalena Maliszewska, Tomasz Sałek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa zawarta między stronami, dotycząca przygotowania i wygłoszenia wykładu, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa dotycząca przygotowania i wygłoszenia wykładu nie spełnia cech umowy o dzieło, gdyż nie dotyczy osiągnięcia określonego, obiektywnie osiągalnego i pewnego rezultatu, lecz wykonania określonej czynności. W związku z tym umowa ta jest umową o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, a uczestnik podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Skarżący wniósł skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z lutego 2021 r., która ustaliła obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika postępowania z tytułu umowy cywilnoprawnej zawartej w czerwcu 2016 r. dotyczącej przygotowania i wygłoszenia wykładu. Organ zakwalifikował tę umowę jako umowę o świadczenie usług, a nie umowę o dzieło. Skarżący zarzucił błędną kwalifikację prawną umowy oraz naruszenia przepisów postępowania administracyjnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 9 listopada 2021 r. sprawy ze skargi U. w O. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę U. w O. (dalej także jako "skarżący" lub "płatnik") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej w skrócie także jako "Prezes NFZ" lub "organ") z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...]. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji organ wskazał art. 109 ust. 1 i 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r., poz. 1398 z późn. zm., dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 a art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jednolity Dz. U. z 2020 r. poz. 266 z późn. zm., zwanej dalej "u.s.u.s.") Zaskarżoną decyzją organ stwierdził, że D. J. (dalej także jako "uczestnik postępowania", "zainteresowany" lub "ubezpieczony") podlegał od dnia 24 czerwca 2016 r. do dnia 25 czerwca 2016 r. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem w dniu 24 czerwca 2016 roku, oznaczonej numerem [...]. Przedmiotem powyższej umowy było wykonanie na rzecz zamawiającego (płatnika) dzieła w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu "[...]" w terminie od 24 do 25 czerwca 2016 roku. Zdaniem organu, umowa ta, z uwagi na swój zakres i charakter nosi znamiona umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Organ w uzasadnieniu decyzji podkreślił, że zgodnie ustawą z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jednolity Dz. U. z 2020 roku, poz. 1740 ze zm., dalej także jako "k.c.") w ramach umowy o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Wykonanie dzieła polega nie tylko na samym prowadzeniu działalności, ale i na doprowadzeniu do określonego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Rezultat ten powinien być z góry, już w umowie oznaczony. Jak wskazał organ, o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy, lecz jej faktyczna realizacja wynikająca z ustalonych praw i obowiązków stron. Dzieło polega na jego stworzeniu bądź przetworzeniu go do takiej postaci, w jakiej poprzednio nie istniało. Wykonanie oznaczonego dzieła stanowi zatem efekt pracy twórczej o możliwym do określenia momencie początkowym i końcowym, gdzie w momencie ukończenia dzieła nie istnieje jego zależność od twórcy, staje się ono wartością autonomiczną w obrocie. Rezultat umowy o dzieło powinien być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia. Zdaniem Prezesa NFZ, w przypadku realizacji umowy zawartej między płatnikiem a ubezpieczonym nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Przedmiot niniejszej umowy, tj. przygotowanie i wygłoszenie wykładu, organ uznał za ciąg czynności starannego działania, mających charakter odtwórczy, zmierzających do przygotowania programu nauczania i w konsekwencji do przekazania słuchaczom pewnej wiedzy, nie zaś do powstania rezultatu. W opinii Prezesa NFZ, również materiały stworzone przez wykładowcę w celu przygotowania wykładu stanowią jedynie środek przekazu pozwalający lepiej i efektywniej urzeczywistnić cel, jakim jest jego wygłoszenie, zatem nawet nadanie im oryginalnego charakteru nie dodaje umowie zawartej między płatnikiem a ubezpieczonym cech umowy o dzieło. Przedmiotem spornej umowy nie było także osiągnięcie rezultatu w postaci nabycia przez słuchaczy sprawdzalnych umiejętności. Jak wskazuje organ, przyjmujący zamówienie nie bierze żadnej odpowiedzialności za skuteczne przyswojenie i wykorzystanie przez słuchaczy przekazywanej im wiedzy, w związku z powyższym poziom wiedzy uczestników takich zajęć po ich przeprowadzeniu nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. Przyjmujący zamówienie mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - prawidłowego prowadzenia wykładu, udzielania niezbędnych informacji i wskazówek, nie miał zaś wpływu na to, czy uczestnicy szkolenia nabędą przekazaną wiedzę. W konsekwencji, zdaniem organu, wobec oczywistej kwalifikacji prawnej zawartej umowy jako umowy o świadczenie usług (brak odpowiedzialności za wady dzieła, brak rezultatu dzieła w myśl k.c.) przyjmując nawet, że strony chciały zawrzeć umowę o dzieło, nie mógł on orzec inaczej, albowiem faktyczny rezultat zawartej umowy sprzeciwia się naturze umowy o dzieło. We wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze z dnia 15 kwietnia 2021 r. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. płatnik zarzucił: I. naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 7, 77 § 1 i 80 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2021 r., poz. 735, dalej też jako "k.p.a.") poprzez niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy i okoliczności jej towarzyszących oraz niewszechstronną ocenę materiału dowodowego, przejawiające się: a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach; b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów); c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed Zakładem Ubezpieczeń Społecznych Oddział w O. i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania; d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieł stanowiących przedmiot umów; e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego; f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego); g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy; - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne], podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne). 2. art. 8, 9 k.p.a. i 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa, przejawiający się: a) wydaniem merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego; b) nieumożliwieniu skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska; c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę); d) dokonaniem oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem; e) pominięciem stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniem utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej; f) nadmiernym dążeniem do szybkiego zakończenia postępowania z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej); - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne), 3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony. 4. art. 107 § 1 pkt. 6 k.p.a. w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 2009 r. poz. 946) poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się: a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami; b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy, jaki stanowi opinia habilitacyjna, c) nie odniesieniem się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia); II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 734 § 1 oraz art. 627 k.c., w zw. art. 66 ust. 1 pkt lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy, do której stosujemy przepisy dotyczące umowy zlecenie, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne). Mając na uwadze powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W uzasadnieniu skargi rozwinięto powyższe zarzuty, przedstawiając argumentację prawną na ich poparcie. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko w sprawie. Uczestnik, na etapie postępowania sądowego, nie zajął stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: W pierwszej kolejności, zaznaczyć należy, że przedmiotowa sprawa rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID – 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. z 2020 r., poz. 374) i zarządzenia Przewodniczącego Wydziału VI Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 5 października 2021 r., w związku z ogłoszeniem stanu epidemii i związanymi z tym ograniczeniami i wymogami w zakresie podejmowania działań zmierzających do eliminowania nadmiernego stanu zagrożenia dla stanu zdrowia osób uczestniczących w czynnościach sądowych, sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym. Poza brakiem udziału stron w samym posiedzeniu, na którym zapada wyrok, sądowa kontrola nie różni się od kontroli sprawowanej przy rozpoznawaniu spraw w trybie zwykłym. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - tekst jednolity Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, dalej zwana "p.p.s.a."). Z kolei zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a. Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach. Nie jest przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 p.p.s.a.). W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny, konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Zdaniem Sądu żadna z wyżej wskazanych przesłanek nie zaszła w sprawie. Przedmiotem kontroli Sądu jest decyzja Prezesa NFZ ustalająca, że zainteresowany podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu od dnia 24 czerwca 2016 r. do dnia 25 czerwca 2016 r. z tytułu wykonywania umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem, której przedmiotem było wykonanie na rzecz zamawiającego (płatnika) dzieła w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu "[...]". Zdaniem organu, umowa ta, wbrew jej nazwie, była umową o świadczenie usług, do której odpowiednie zastosowanie mają przepisy o zleceniu. Zatem istotą sporu w sprawie jest ocena, czy sporna umowa, zawarta między zainteresowanym a płatnikiem składek jest umową o dzieło, jak została nazwana przez strony je zawierające, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść, stanowiła ona de facto umowę, co do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Przystępując do rozpoznania niniejszej sprawy podkreślić należy, że obowiązkiem organów NFZ, rozstrzygających sprawę z zakresu objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jest ustalenie charakteru prawnego umów łączących strony, a zatem organy te zobowiązane są zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było aby uniknięcie dopełnienia ustawowych obowiązków ubezpieczonego oraz płatnika składek, tj. uniknięcia w drodze czynności cywilnoprawnych (zawarcia umowy) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Rolą Sądu jest zweryfikowanie stanowisk stron i udzielenie odpowiedzi na pytanie, czy w ustalonym stanie faktycznym zainteresowany podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia z płatnikiem składek spornej umowy. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło, uregulowanej w art. 627 i nast. k.c., lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący, jako płatnik składek, był zobowiązany do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Zauważyć należy, że zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w związku z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, że subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (por. L. Ogiegło [w:] J. Rajski (red.), System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, Warszawa 2011, s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski [w:] G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 2006, s. 387). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie. Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok SN z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12, LEX nr 1350308, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12, LEX nr LEX nr 1647032). Należy również podkreślić, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Przy czym wola stron umowy nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 k.c. (tak np. wyrok Sądu Apelacyjnego w L. z [...] maja 2016 r., [...], Lex nr 20711315). A zatem niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353(1) k. c. (tak: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 6 sierpnia 2018 r., sygn. akt II GSK 1630/17, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Analizując treść spornej w niniejszej sprawie umowy, nazwanej umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu "[...]" w terminie od 24 do 25 czerwca 2016 roku, Sąd doszedł do wniosku, że organ prawidłowo zakwalifikował ją do umów o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że w wyniku wykonania umowy powstały rezultaty poddające się ocenie z uwzględnieniem odpowiedzialności za wady dzieła. O określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy, tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Tymczasem działalność edukacyjna/szkoleniowa, polegająca na przeprowadzeniu wykładu z określonej dziedziny, nawet dostosowana do indywidualnych potrzeb i możliwości słuchaczy/kursantów (także gdy są oni pracownikami naukowymi lub doktorantami) nie nosi cechy dzieła w rozumieniu przepisów k.c., gdyż zwykle jest stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług. Powyższego stanowiska nie zmienia postanowienie spornej umowy, zgodnie z którym dzieło objęte umową jest przedmiotem prawa autorskiego. W orzecznictwie zasadnie podkreśla się bowiem, że wykłady posiadają walory twórcze, ale będą mogły stanowić dzieło tylko wtedy, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem. Warunkiem, aby wykładowi można było przypisać cechy utworu, jest spełnienie przezeń wyłącznie naukowego, niestandardowego charakteru, niepowtarzalności, wypełnienie kryteriów twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, a nie posiadania charakteru odtwórczego, polegającego jedynie na wykonywaniu czynności wymagających określonej wiedzy i zdolności do jej przekazania (tak Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r. akt II UK 548/13; NSA w wyrokach z: 6 sierpnia 2019 r. II GSK 2313/17; 24 października 2019 r.; II GSK 2369/17; 24 października 2019 r. II GSK 2962/17; 18 grudnia 2019 r. II GSK 2964/17, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Ani uczestnik, ani skarżący w toku postępowania administracyjnego nie wykazał, że w niniejszej sprawie mamy do czynienia z takim wykładem, o jakim mowa powyżej. Natomiast zarzut naruszenia przepisów postępowania poprzez "nieuwzględnienie utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej" nie może być uznany za zasadny, ponieważ przedmiotem spornej umowy nie było sporządzenie opinii habilitacyjnej. W konsekwencji uznać należy, że przedmiotem spornej umowy była określona czynność, a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania – tj. umowy o świadczenie usług. Nie został bowiem spełniony żaden z warunków pozwalających na przyjęcie, że wykład prowadzony przez uczestnika był dziełem, o którym mowa w zawartej umowie. Powyższe prowadzi do wniosku, że w sprawie nie doszło do naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa cywilnego odnoszących się do umowy o dzieło, zlecenia ani też przepisów regulujących umowę o świadczeniu usług czy przepisów o oświadczeniach woli i zobowiązaniach i przepisów ustawy o świadczeniach. Skoro sporne umowy stanowiły umowy o świadczenie usług, zasadnie uznano, że uczestnik podlegał, w świetle art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd nie dopatrzył się także żadnych innych, istotnych dla wyniku postępowania naruszeń w obrębie prawa materialnego, w szczególności art. 734 § 1 k.c. ani art. 627 k.c.. Sąd nie stwierdził w niniejszej sprawie także uchybień procesowych. W szczególności nie można organowi przypisać zarzuconego w skardze naruszenia art. 7, art. 77 § 1 ani 80 k.p.a. Niezasadny był w szczególności zarzut posłużenia się przez organ kserokopiami dokumentów. Jak bowiem stwierdził NSA w wyroku z 14 marca 2013 r., II OSK 2174/11, LEX nr 1340206: "Nieuwierzytelniona kserokopia dokumentu urzędowego nie może korzystać z mocy dowodowej oryginału dokumentu. Nie oznacza to jednak, że kserokopia dokumentu urzędowego nie może być środkiem dowodowym w postępowaniu administracyjnym. Różnica w mocy dowodowej polega na tym, że kserokopia właściwie uwierzytelniona korzysta z mocy dokumentu oryginalnego, natomiast brak właściwego uwierzytelnienia powoduje, że taki dokument musi być oceniany w świetle całego materiału dowodowego". Skarżący – jako posiadający oryginały umów, protokołów odbioru i rachunków – mógł skutecznie zakwestionować kopie dokumentów znajdujących się w sprawie, gdyby owe kopie były np. niekompletne lub sfałszowane. Samo jednak podniesienie, iż są to jedynie kopie oryginalnych dokumentów, nie przekreśla ich waloru dowodowego w sprawie, który to walor Sąd ocenił w świetle całości zebranego materiału dowodowego. Sąd dodatkowo podkreśla, że w myśl art. 75 k.p.a. dowodem w postępowaniu administracyjnym może być wszystko, także kopie dokumentów, o ile nie ma wątpliwości co do ich wiarygodności. Tego rodzaju wątpliwości nie powzięto, w ocenie Sądu także nie budzą one wątpliwości. Wbrew twierdzeniom skargi, organ zebrał wystarczający materiał do podjęcia decyzji i go należycie przenalizował. Nie można także zgodzić się ze skarżącym co do tego, że był pozbawiony prawa do wyrażenia swego stanowiska w sprawie, w sytuacji, w której je przedstawił, składając pismo z dnia 24 lutego 2021 r. Na ocenę organu nie mogły wpłynąć także poglądy wyrażone przez inne podmioty, w szczególności NIK bądź MNiSW. Przede wszystkim stanowiska te nie były w tej sprawie wiążące, a co istotniejsze – podstawowym obowiązkiem organu jest działanie zgodne z prawem. Niedostrzeżenie przez inne podmioty wadliwego zakwalifikowania przez strony zawartej umowy o wygłoszenie wykładu nie zwalnia organu z przestrzegania prawa i wydania decyzji prawidłowo klasyfikującej tę umowę. Nie było też w tej sprawie podstaw do tego, by badać to, w jaki sposób organy ZUS zakwalifikowały sporne umowy, bo po pierwsze nie stanowi to prejudykatu w niniejszej sprawie, jako że postępowania przed ZUS i przed Prezesem NFZ są odrębnie prowadzone, a po drugie, charakter tych umów w świetle niebudzących wątpliwości ustaleń organu jawi się jednoznacznie. Oceny prawnej skarżonej decyzji nie zmienia także załączona przez płatnika do wspomnianego pisma z 24 lutego 2011 r. decyzja ZUS z [...] października 2020 r. Decyzja ta dotyczy bowiem innych umów – a mianowicie dokonania "[...]" oraz "[...] ". A zatem decyzja ta nie dotyczy umowy o przeprowadzenie wykładu, jak w przedmiotowej sprawie. Odnosząc się z kolei do zarzutu naruszenia art. 79a k.p.a., wspomnieć należy, iż zgodnie z tym przepisem: "§ 1. W postępowaniu wszczętym na żądanie strony, informując o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, organ administracji publicznej jest obowiązany do wskazania przesłanek zależnych od strony, które nie zostały na dzień wysłania informacji spełnione lub wykazane, co może skutkować wydaniem decyzji niezgodnej z żądaniem strony. Przepisy art. 10 § 2 i 3 stosuje się. § 2. W terminie wyznaczonym na wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań, strona może przedłożyć dodatkowe dowody celem wykazania spełnienia przesłanek, o których mowa w § 1". Przepisu tego nie należy stosować w niniejszym postępowaniu, ponieważ nie było ono wszczęte z wniosku strony, tj. skarżącego. Postępowanie zakończone zaskarżoną decyzją było bowiem, zdaniem Sądu, postępowaniem wszczętym z urzędu, na pewno zaś nie z wniosku płatnika ani też nie z wniosku ZUS, gdyż inny organ – ZUS nie ma w nim statusu strony postępowania, albowiem wynik tego postępowania w żaden sposób nie dotyczy jego interesu prawnego (p. orzeczenia NSA dotyczące braku statusu ZUS jako strony tego postępowania przed Prezesem NFZ, mimo że postępowanie toczy się "na wniosek ZUS", np. wyrok NSA z 9 sierpnia 2017 r., sygn. akt II GSK 3264/15 oraz postanowienia NSA z dnia 20 września 2019 r. sygn. II GSK 784/19 i II GSK 762/19, tak też ponadto WSA w Warszawie w wyrokach z 21 października 2021 r. sygn. VI SA/Wa 1540/21 oraz z 27 października 2021 r. sygn. VI SA/Wa 1536/21). Nie można też organowi skutecznie zarzucić naruszenia zasady zaufania, bo postępowanie prowadzone było w sposób rzetelny, komunikacja ze stroną odbywała się bez zastrzeżeń. Nie można mówić o naruszeniu art. 9 ani art. 11 k.p.a., w szczególności w ujęciu zaprezentowanym w skardze. Organ nie naruszył ani obowiązków informacyjnych względem skarżącego, ani zasady szybkości postępowania. Prowadził je sprawnie, nie naruszając obowiązku ustalenia prawdy obiektywnej ani zapewnienia stronie możliwości korzystania z przysługujących jej gwarancji procesowych. Organ zawiadomił pismem z 20 października 2020 r. zarówno skarżącego, jak i uczestnika o prawie do zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, wypowiedzenia się co do niego a także złożenia w terminie 7 dni ewentualnych wyjaśnień i dowodów, mogących mieć wpływ na rozstrzygnięcie. Nie naruszono zatem art. 10 k.p.a. Wydana decyzja zawiera wszechstronne, obszerne uzasadnienie, wyjaśnia powody jej podjęcia z podaniem konkretów i przyczyn zakwestionowania nadanej umowie nazwy. Nie można zatem organowi przypisać naruszenia art. 107 § 1 pkt 6 k.p.a., art. 107 § 3 k.p.a. w związku z art. 6 k.p.a. i art. 7 Konstytucji RP. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło