VI SA/Wa 1519/21

WyrokWSA w Warszawie2021-11-04

Skład orzekający: Pamela Kuraś - Dębecka, Grażyna Śliwińska, Joanna Wegner

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa o dzieło, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu dla studentów i doktorantów, może być uznana za umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, nawet jeśli nosi znamiona indywidualizacji i przygotowania materiałów, nie stanowi umowy o dzieło, jeśli nie prowadzi do osiągnięcia konkretnego, zindywidualizowanego rezultatu o cechach twórczych i niepowtarzalnych. W przypadku wykładów o charakterze edukacyjnym, gdzie kluczowe jest przekazanie wiedzy, a rezultat (np. przyswojenie wiedzy przez słuchaczy) jest nieprzewidywalny i niemierzalny, należy ją kwalifikować jako umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkuje obowiązkiem odprowadzania składek na ubezpieczenie zdrowotne.
Stan faktyczny
Skarżący (płatnik) złożył skargę na decyzję Prezesa NFZ ustalającą podleganie uczestniczki postępowania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy nazwanej umową o dzieło, która zdaniem organu była w istocie umową zlecenia. Organ oparł się na ustaleniach ZUS z kontroli, zgodnie z którymi umowa o wykład dla studentów i doktorantów nie spełniała kryteriów umowy o dzieło, ponieważ nie polegała na osiągnięciu oznaczonego rezultatu o cechach twórczych i niepowtarzalnych, lecz na starannym działaniu polegającym na przeprowadzeniu wykładu. Skarżący zarzucił naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, twierdząc, że umowa była umową o dzieło.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędzia WSA Joanna Wegner po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 4 listopada 2021 r. sprawy ze skargi U. w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] w przedmiocie obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę [...] w [...] (dalej jako: "skarżący", "płatnik") złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ") z dnia [...] lutego 2021 r. nr [...] (omyłkowo wskazał w skardze nr decyzji jako [...]) ustalającą podleganie M. K. (dalej: "uczestniczka postępowania", ". Zainteresowana") w dniu [...] listopada 2015 r. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, zawartej z płatnikiem. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał 109 ust. 1 i 4 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 1398, z późn. zm.) - dalej: "ustawa o świadczeniach" oraz art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020 r. poz. 266, z późn. zm.) Powyższa decyzja zapadła w oparciu o następujące ustalenia: ZUS Oddział w [...] [...]października 2020 r. zwrócił się z wnioskiem o wydanie decyzji stwierdzającej objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy, nazwanej "umową o dzieło", zawartej z płatnikiem w dniu [...] listopada 2015r. Zdaniem ZUS, przeprowadzona przez ZUS kontrola u płatnika wykazała, że zawarta przez [...] umowa wiążąca strony, nazwana jako "umowa o dzieło" w istocie była umową zlecenia. Zainteresowana była zgłoszona do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczeń zdrowotnych z innego tytułu. Wraz z wnioskiem o wydanie decyzji ZUS przesłał: - kopię fragmentu protokołu kontroli z [...] kwietnia 2020 r. przeprowadzonej przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] u płatnika składek w zakresie prawidłowości i rzetelności obliczania składek na ubezpieczenie społeczne oraz innych składek, do których pobierania zobowiązany jest ZUS oraz zgłaszania do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego wraz z aneksem nr 1, - kopię umowy o dzieło nr [...] z [...] listopada 2015 r. zawartej pomiędzy M. K. a [...]; której przedmiotem był wykład dla studentów i doktorantów Wydziału Humanistycznego nt. "Problemy współczesnej historii", - kopię zastrzeżeń płatnika z 13 maja 2020 r. do protokołu kontroli, - kopię zastrzeżeń płatnika z 9 czerwca 2020 r. do aneksu nr 1 do protokołu kontroli, - kopię informacji z dnia 23 czerwca 2020 r. o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do aneksu do protokołu kontroli. Rozpatrując przedmiotową sprawę pismami z 19 i 20 października 2020 r. organ zawiadomił strony postępowania tj. M. K. oraz płatnika składek o toczącym się postępowaniu w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego ww. osoby z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług oraz pouczył o możliwości zapoznania się z dokumentami i złożenia dodatkowych wyjaśnień mających wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy. Organ zawiadomił strony, iż ze względu na obszerny charakter sprawy, przedłuża termin do wydania decyzji. Zainteresowana, pomimo odebrania korespondencji, nie złożyła żadnych wyjaśnień ani dokumentów. Natomiast pełnomocnik płatnika, pismem z 3 listopada 2020 r., z uwagi na panującą sytuację epidemiologiczną i wynikające z niej utrudnienia wniósł o umożliwienie zapoznania się z aktami niniejszej sprawy w sposób elektroniczny poprzez ich przesłanie jako skany dokumentów na wskazany adres mail, oraz zwrócił się o wydłużenie terminu przewidzianego na zajęcie stanowiska w niniejszej sprawie. W odpowiedzi, pismem z 30 listopada 2020 r. Prezes NFZ poinformował pełnomocnika płatnika składek o dokumentach wchodzących w skład zgromadzonej dokumentacji, które powinny być w posiadaniu płatnika składek, a więc również w posiadaniu pełnomocnika płatnika składek oraz poinformował, iż w przypadku gdyby dostęp do któregokolwiek z dokumentów był utrudniony, bądź niemożliwy, organ niezwłocznie przekaże jego kopię drogą elektroniczną na wskazany adres. Odnosząc się do prośby płatnika o przedłużenie terminu do wydania decyzji organ przychylił się do prośby. Organ odwołał się do ustaleń Zakładu Ubezpieczeń Zdrowotnych zawartych w protokole kontroli z [...] kwietnia 2020 r. wskazujących, że w okresie objętym kontrolą płatnik składek zawierał umowy cywilnoprawne w tym, między innymi umowy o dzieło, których wykonywane czynności były częścią konkretnego procesu edukacyjnego (wykłady, badania, analizy) typowe dla usług dydaktycznych i to na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem. Płatnik składek zawarł m. in. z uczestniczką umowę o dzieło z [...] listopada 2015r nr [...]. Jej przedmiotem był wykład dla studentów i doktorantów Wydziału Humanistycznego nt. "Problemy współczesnej historii". Z tytułu wykonania umowy ustalił wynagrodzenie w kwocie 930,00 zł brutto. Ustalając, że ubezpieczona w okresie wykonywania umowy była zgłoszona do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego z innego tytułu, płatnik składek nie zgłosił uczestniczki postępowania do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego od wykonanej [...] listopada 2015r. umowy, nie wykazał podstawy wymiaru i nie naliczył składki od przychodu na to ubezpieczenie. Płatnik składek wskazywał w zastrzeżeniach do ustaleń ZUSu zawartych w protokole kontroli, że w kwestii wykładów/szkoleń i warsztatów indywidualnie podmiot zamawiający decyduje o tym, czy w danej sytuacji właściwą formą będzie umowa o dzieło czy umowa zlecenie, kierował się wykładnią Sądu Najwyższego w wyroku z 6 września 2018 r., sygn. akt II UK 235/17. Wynika z niej, że co do zasady, wygłoszony wykład może stanowić przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i być przedmiotem umowy o dzieło, ale o takiej kwalifikacji decydują dodatkowe kryteria. Działania polegające na wygłoszeniu nawet cyklu wykładów o cechach wykładu monograficznego na konkretny temat, traktujących o konkretnym zagadnieniu, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, mogą stanowić dzieło w rozumieniu art. 627 K.c. Jak wynika z informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli stwierdzono, że w złożonych zastrzeżeniach do protokołu kontroli nie wskazano stosownych środków dowodowych mających wpływ na zmianę ustaleń protokołu kontroli w zakresie zakwalifikowania umów cywilnoprawnych jako umowy zlecenia/umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Organ ustalił, że w spornej sprawie przedmiot umowy polegał na wygłoszeniu wykładu dla studentów i doktorantów Wydziału Humanistycznego nt. "Problemy współczesnej historii". Uznał, że przedmiotem umowy nie było osiągnięcie oznaczonego rezultatu, określonego w umowie jako dzieło o indywidualnych, niepowtarzalnych, opisanych z góry cechach. Ocenił, że przyjmujący zamówienie nie zobowiązał się do osiągnięcia z góry założonego w umowie rezultatu, lecz do starannego działania, polegającego na przeprowadzeniu wykładu, co nie może być przedmiotem umowy o dzieło. Brakuje w umowie indywidualizacji dzieła, czyli oznaczenia rezultatu, będącego efektem pracy przyjmującego zamówienie. Przeprowadzenia wykładu nie można uznać za osiągnięcie rezultatu w postaci dzieła o indywidulanych i niepowtarzalnych, opisanych w umowie cechach i właściwościach. Treść umowy nie wskazuje na taki efekt. Wykonawca umowy został zobowiązany do przekazania wiedzy w formie wykładu w terminie i miejscu wynikającym z umowy. Poza tym, na ogół przeprowadzenie wykładu wymaga wcześniejszego przygotowania przez wykładowcę tak koncepcji szkolenia, jak i odpowiednich materiałów. Materiały stworzone przez wykładowcę stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający lepiej i efektywniej urzeczywistnić ten cel. Nawet nadanie materiałom oryginalnego charakteru nie przyda umowie cech umowy o dzieło. Powołując się na orzecznictwo organ wskazał, że prowadzenie wykładu, jak również przygotowanie wszelkiego rodzaju materiałów należy do obowiązków wykładowcy. Jednakże cechą charakterystyczną świadczącą, iż efekt tych poszczególnych czynności jest dziełem, jest obowiązek posiadania cech o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniającym kryteria twórczego indywidualnego dzieła. Jednakże z uwagi na art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 14 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. 2019 r. poz. 1231, z późn. zm.) nie podlegają prawom autorskim działania o charakterze odtwórczym, polegające na ich wykonaniu w oparciu o posiadaną wiedzę oraz umiejętność jej przekazania (wyrok SN z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 543/13). To co jest wytworem intelektu nie musi być od razu uznane za utwór w rozumieniu prawa autorskiego. Umowa o dzieło może zawierać regulację w przedmiocie przeniesienia praw autorskich do utworu (jest to umowa zbycia praw autorskich). W zawartej umowie wprawdzie widnieje zapis dotyczący praw autorskich, jednakże brak jest zapisu określającego wynagrodzenie z tegoż tytułu. Umowa zbycia praw autorskich jest umową konsensualną tj. odpłatną, a zatem wynagrodzenie określone kwotowo winno zostać z góry w umowie uregulowane. Jeśli rezultatem umowy nie jest stworzenie dzieła, to i przeniesienie praw autorskich do nieistniejącego dzieła nie ma żadnego znaczenia. Organ uznał, że o ocenie całokształtu zobowiązania decyduje wyeksponowanie świadczenia, które miało znaczenie zasadnicze. Z kolei wykładając wolę stron - takie zasadnicze znaczenie miało przeprowadzenie wykładu. Przedmiotem spornej umowy nie było też osiągnięcie rezultatu w postaci nabycia przez słuchaczy sprawdzalnych umiejętności. Przyjmujący zamówienie nie bierze bowiem żadnej odpowiedzialności za skuteczne przyswojenie i wykorzystanie przez słuchaczy przekazywanej im wiedzy. Poziom wiedzy uczestników takich zajęć po ich przeprowadzeniu nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. Wykonawca umowy nie miał żadnego wpływu na to, w jakim stopniu uczestnicy szkolenia nabędą przekazaną wiedzę, a osiągnięcie takiego celu nie było objęte treścią postanowień umowy, nie stanowiło również przedmiotu ich świadczenia. Przyjmujący zamówienie mógł jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności - prawidłowego prowadzenia wykładu, udzielania niezbędnych informacji i wskazówek. Z treści zawartej umowy wynika, że M. K. zobowiązywała się do wygłoszenia wykładu dla studentów i doktorantów Wydziału Humanistycznego nt. "Problemy współczesnej historii" na podstawie materiałów własnych i dostarczonych przez zamawianego, w miejscu i czasie wskazanym w umowie przez zamawiającego. Chodziło więc o wykonanie określonej czynności bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie. W konsekwencji, przedmiotem umowy była określona czynność (czynności), a nie jej wynik, co przesądzało o jej kwalifikacji jako umowy starannego działania - umowy o świadczenie usług. W świetle powyższego Prezes NFZ uznał, że umowa zawarta przez [...] z zainteresowaną nie spełnia przesłanek do uznania jej za umowę o dzieło, pomimo jej tytułu. O rodzaju stosunku prawnego nie decyduje bowiem nazwa umowy lecz jej faktyczna realizacja wynikająca z ustalonych praw i obowiązków stron. Nie godząc się ze stanowiskiem Prezesa NFZ, we wniesionej na powyższą decyzję skardze do tut. Sądu, zarzucił jej: I. naruszenie przepisów postępowania tj.: 1. art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. poprzez niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego a w konsekwencji nieustalenie stanu faktycznego sprawy, przejawiającego się: a) prowadzeniem postępowania jedynie w oparciu o treść kserokopii akt sprawy przekazanych przez inny organ administracji publicznej, podczas gdy kserokopie mogą stanowić dowód, wyłącznie w wyjątkowych okolicznościach; b) brakiem zweryfikowania, czy kserokopie przekazane przez inny organ stanowią wierne odwzorowanie oryginalnych dokumentów (brak zapoznania się z oryginałami dokumentów); c) brakiem ustalenia, jaki był rzeczywisty zakres postępowania toczącego się przed ZUS i jakie jest ostateczne stanowisko ww. organu, co do zasadności prowadzenia postępowania; d) zaniechaniem zapoznania się treścią dzieła stanowiącego przedmiot umowy; e) brakiem ustalenia zgodnego zamiaru stron umowy, co do jej charakteru prawnego; f) nieumożliwieniem skarżącemu wyrażenia stanowiska w przedmiocie toczącego się postępowania na żadnym jego etapie, mimo próśb skarżącego w tym zakresie (zebranie jedynie częściowego materiału dowodowego); g) brakiem zapoznania się z treścią raportu NIK oraz brakiem ustalenia rekomendacji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego tj. nieprzeprowadzeniem wszelkich dowodów, które mogłyby przyczynić się do wyjaśnienia sprawy; - co w konsekwencji skutkowało błędną interpretacją zawartej między stronami umowy i w konsekwencji przyjęcie, że w niniejszej zawarta została umowa zlecenia(od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło(od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne); 2. art. 8, art. 9 i art. 11 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób nie pogłębiający zaufania obywateli do organów państwa i zaufania do prawa przejawiający się w: a) wydaniu merytorycznego rozstrzygnięcia bez zapoznania się przez organ z oryginałami dokumentów dotyczących sprawy i bez zebrania całokształtu materiału dowodowego; b) nieumożliwieniu skarżącemu zapoznania się z aktami sprawy, przedłożenia dodatkowych wniosków dowodowych oraz wyrażenia swojego stanowiska; c) nieuwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy (prowadzenie postępowania pod z góry założoną tezę); d) dokonaniu oceny zawartej między stronami umowy bez zapoznania się z wykonanym dziełem, co stanowi szczególnie istotny dowód, w zakresie umowy o dzieło, e) pominięciu stanowiska NIK oraz stanowiska Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz nieuwzględnieniu utrwalonej praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie opinii habilitacyjnej, f) nadmiernym dążeniu do szybkiego zakończenia postępowania, z pominięciem obowiązku organu co do wnikliwego i wszechstronnego rozpoznania sprawy (nieuwzględnienie prymatu zasady prawdy materialnej); - co w konsekwencji skutkowało błędnym przyjęciem, że w niniejszej sprawie zawarta między stronami umowa miała charakter umowy zlecenie (od której nalicza się składki na ubezpieczenie zdrowotne), podczas gdy w istocie umowa ta stanowi umowę o dzieło (od której nie nalicza się składek na ubezpieczenie zdrowotne); 3. art. 79a k.p.a. polegające na niepoinformowaniu skarżącego co do tego, jakie dokumenty winien przedłożyć i jakich informacji udzielić, których brak w konsekwencji mógł doprowadzić do wydania decyzji niezgodnej z żądaniem strony; 4. art. 107 § 1 pkt 6 w zw. z art. 107 § 3 w zw. art. 6 k.p.a. oraz art. 7 Konstytucji RP poprzez nienależyte sporządzenie uzasadnienia zaskarżonej decyzji przejawiające się: a) brakiem wskazania, jakie cechy przesądzają o charakterze umowy zawartej między stronami; b) brakiem wskazania, z jakich przyczyn zawarta między stronami umowa nie może mieć charakteru umowy o dzieło, w szczególności brak odniesienia się do samego rezultatu umowy, jaki stanowi opinia habilitacyjna, c) brakiem odniesienia się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, do konkretnych okoliczności sprawy i konkretnych postanowień umownych (lakoniczność, ogólnikowość uzasadnienia); II. naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 734 § 1 oraz art. 627 k.c. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji niezasadne uznanie, że zawarta między stronami umowa ma charakter umowy do której stosuje się przepisy dotyczące umowy zlecenia, podczas gdy umowa ta stanowi umowę o dzieło (nieobjętą obowiązkową składką na ubezpieczenie zdrowotne). Mając na uwadze powyższe zarzuty płatnik wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie od organu na jego rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Uczestniczka postępowania, podobnie jak w postępowaniu administracyjnym, przed Sądem także nie zajmowała stanowiska w sprawie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga podlega oddaleniu. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2021 r. poz. 137) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r. poz. 2325, dalej: p.p.s.a.), sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem. Dlatego, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) - c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.). Mając powyższe na względzie, w ocenie Sądu skarga zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa materialnego, polegającym na błędnej wykładni przepisów kodeksu cywilnego w szczególności art. 734 § 1 w zw. z art.750 oraz art. 627 k.c., które miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie w niniejszej sprawie. Przechodząc do istoty sprawy wskazać należy, że kwestią sporną jest charakter prawny umowy z [...] listopada 2015r., zawartej przez skarżącego z uczestniczką. Powyższe oznacza, że problem prawny w niniejszej sprawy sprowadza się do zweryfikowania stanowisk stron i odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy, w konsekwencji, w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Podstawę prawną rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie powołanym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Z kolei w świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2020 r., poz. 266 z późn. zm.; dalej: ustawa systemowa) obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Ponadto ustawa systemowa stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Uznanie, iż sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że skarżący był obowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonego oraz jej odprowadzenia - na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach. Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy z [...] listopada 2015r. należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań - część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.). Istota umowy zlecenia, według art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (por. m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Zatem, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, zdaniem Sądu, organ prawidłowo zakwalifikował sporną umowę jako umowę o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat. Wbrew stanowisku skarżącej mamy do czynienia z wykonywaniem przez Zainteresowaną czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu na uzgodniony ze skarżącą temat w ramach realizacji wykładu nt.: "Problemy współczesnej historii". Wykład zakwalifikowano jako dla studentów i doktorantów Wydziału Humanistycznego. Tymczasem, zdaniem Sądu, oceniana umowa została skonstruowana w sposób ogólny, wręcz standardowy. Zgodnie z treścią umowy, płatnik składek będący uczelnią wyższą, zawarł m. in. z uczestniczką umowę, nazwaną "umową o dzieło" z [...] listopada 2015r nr [...]. Jej przedmiotem był wykład dla studentów i doktorantów Wydziału Humanistycznego nt. "Problemy współczesnej historii". Z tytułu wykonania umowy ustalił wynagrodzenie w kwocie 930,00 zł brutto. Obejmując wykład w umowie jako przedmiot prawa autorskiego, nie objął go z tego tytułu wynagrodzeniem. Natomiast ustalając, że ubezpieczona w okresie wykonywania umowy była zgłoszona do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego z innego tytułu, płatnik nie zgłosił uczestniczki do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego od umowy wykonanej [...] listopada 2015r. umowy, nie wykazał podstawy wymiaru i nie naliczył składki od przychodu na to ubezpieczenie. Zdaniem Sądu, skarżący nie wykazał, by wygłoszony wykład stanowił przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze i był w istocie przedmiotem umowy o dzieło, ale o takiej kwalifikacji decydują dodatkowe kryteria. Tymczasem objęty umową temat "Problemy współczesnej historii" stanowi wprawdzie działanie polegające na wygłoszeniu wykładu o cechach wykładu monograficznego na konkretny temat, ale w istocie nie stanowi o konkretnym zagadnieniu, mającym na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, mogą stanowić dzieło w rozumieniu art. 627 K.c. Należy zwrócić uwagę, że uczestniczka postępowania jako wykonawca dzieła zobowiązała się do jego wykonania z dołożeniem należytej staranności i w sposób zgodny z umową. Należność z tytułu umowy miała zostać wypłacona przelewem w dniu złożenia rachunku przez wykonawcę. Zdaniem Sądu, trafnie organ uznał, że celem zawartych umów było w istocie przekazanie wiedzy uczestnikom wykładów na ogólny temat z zakresu współczesnej historii - bez wskazania szczegółowych zagadnień obejmujących ten dział historii. Należy podkreślić, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, że tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. Sąd Najwyższy w wyroku z 4 czerwca 2014 r., II UK 420/13 (Lex 1480060) wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, jednakże jedynie pod warunkiem, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego. Oczywiście przeprowadzenie każdego wykładu wymaga dysponowania przez wykładowcę odpowiednią wiedzą i przygotowaniem, jednakże ogólna tematyka tych wykładów (ubezpieczenia społeczne) nie daje podstaw do przyjęcia, że mogły one wypełnić kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego. Analizując zatem treść spornej umowy w kontekście twierdzeń skarżącej i okoliczności towarzyszących ich zawarciu Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały sporną umowę jako umowę o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Oczywiste jest, że na każdym wykładzie argumentacja, dobór słów lub przykładów może być inny, ale nie zmienia to typowej usługi w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku umysłowego wymagany jest przy każdej pracy umysłowej i jest wykładnikiem tylko obowiązku starannego działania (v. wyrok NSA z 4 lutego 2015 r., II GSK 203/14 - dostępny w CBOSA). Z tego powodu zasadnie podkreśla się w orzecznictwie, że "(...) niewątpliwie wykłady posiadają walory twórcze, ale tylko wtedy będą mogły stanowić dzieło, gdy ich "twórca" będzie przekazywał nową wiedzę w zakresie pewnego przedmiotu/tematu, tzn. będzie wykładał coś, co wcześniej nie było przedmiotem jakichkolwiek rozważań i badań. Natomiast samo przygotowanie wykładu, nawet gdy przekazywana w nim wiedza wykracza poza zwykły poziom i granice programowe oraz jest w sposób indywidualny dostosowywana do potrzeb słuchaczy, nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że w takim wypadku mamy do czynienia z dziełem" (v. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 27 września 2012 r., III AUa 273/12 - dostępny na orzeczenia.wroclaw.sa.gov.pl). "Umowa dotycząca jednorazowego wykładu lub wykładu przeprowadzonego w czasie krótkotrwałego szkolenia może być przedmiotem umówionego dzieła, jeżeli dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki umowy poddają się weryfikacji. Wykłady prowadzone w dłuższym okresie mogą być przedmiotem umowy o dzieło, jeżeli mają autorski charakter i zostaną ucieleśnione na przykład w postaci utworu audio-wizualnego." (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 maja 2016 r., II UK 217/15). Taka sytuacja nie zachodziła w rozpoznawanej sprawie. Przedmiotem umowy było zobowiązanie do wygłoszenia wykładu z dziedziny historii współczesnej - szeroko pojętej - bez konkretyzacji problematyki w sposób szczegółowy, taka zaś forma prowadzenia zajęć de facto edukacyjnych/szkoleniowych nie przesądza o ich wykonywaniu w ramach umowy o dzieło, gdyż jest także zwykle stosowana przez osoby nauczające na podstawie umowy o pracę czy umowy o świadczenie usług (podobnie: wyrok NSA z 20 listopada 2018 r., II GSK 846/17 - dostępny w CBOSA). Także jednorazowy charakter wykładu nie jest przesłanką wystarczającą do uznania umowy za umowę o dzieło. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony jest pogląd, że umowa o przeprowadzenie wykładu może być uznana za umowę o dzieło, jeżeli wykład dotyczy ściśle określonego tematu, a warunki kontraktu poddają się weryfikacji w zakresie wykonania jej zgodnie z zamówieniem. Wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (por. wyrok NSA z 11 października 2017 r., II GSK 2566/16; dostępny w CBOSA cytowane w wyroku NSA z 25 października 2018 r., II GSK 703/18). Odnośnie rezultatu w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów, czy też satysfakcji, polegającej na ugruntowaniu wiedzy, wyjaśnieniu wątpliwości, potwierdzeniu prawidłowości postępowania, bądź powzięcia informacji o innych standardach działań, to należy podkreślić, że rezultat ten nie jest zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć, ich zaangażowania oraz indywidualnych predyspozycji i potrzeb, co jest nieprzewidywalne i niemierzalne. Zatem przy omówionym powyżej rodzaju rezultatu/skutku, trudno mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady "dzieła". Zasób zdobytej wiedzy, czy też satysfakcja z udziału w wykładzie, nie poddają się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych. Zainteresowana nie podlegała zatem jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. Zauważyć należy, że w sprawie Skarżąca nie wykazała, że wykład objęty każdorazowo sporną umową wypełniał kryteria twórczego i indywidualnego dzieła naukowego, który mógłby zostać potraktowany jako przedmiot umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego (por. wyroki Sądu Najwyższego z 12 sierpnia 2015 r., I UK 389/14; z 10 maja 2016 r., II UK 217/15). W tym zakresie podkreślenia wymaga to, że sam temat wykładu dotyczący ubezpieczeń społecznych był tematem standardowym, na który istnieje szerokie zapotrzebowanie w sferach działalności zarówno publicznej, jak i niepublicznej. Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że umowa, dotycząca jednorazowego wykładu, ale obejmującego tematykę bardzo szeroką, jak w niniejszej sprawie z zakresu historii współczesnej, (bez uszczegółowienia problematyki, w którą mogłaby teoretyczne wpisywać się możność zaprezentowania przez wykładowcę swoich autorskich poglądów), stanowi umowę starannego działania. Natomiast, jak słusznie zauważył organ, materiały dydaktyczne są jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone wykłady, czy szkolenia. Odnosząc się do tak postawionego zarzutu wskazać należy, że pomiędzy B. K. (doradcą podatkowym) a Skarżącą została zawarta umowa nr [...] dotycząca realizacji projektu unijnego pod nazwą "Kompetencje i wiedza inwestycja w naszą przyszłość". Realizując tę umowę Skarżąca z kolei powierzyła Zainteresowanej wygłoszenie wykładu. Zasadnie zatem organ skoncentrował się na ocenie spornych umów zawartych z wykładowcą. Ponadto, jak wskazano w zaskarżonej decyzji, organ odwoławczy nie mógł także ocenić ewentualnych przygotowanych przez Zainteresowaną materiałów ponieważ, pomimo wezwania do przedstawienia dowodów, strony ich nie złożyły. W tej sytuacji Sąd uznał, że w niniejszej sprawie nie zostało wykazane, jakie materiały dydaktyczne dotyczące przedmiotowego wykładu zostały opracowane i ewentualnie w jaki sposób zostały one później wykorzystane. Reasumując, organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.). Organy oparły swoje rozstrzygnięcia na prawidłowo zgromadzonym w niniejszej sprawie materiale dowodowym, dokonując przy tym jego wszechstronnej, pełnej oceny. Ponadto należy uznać, że stanowisko wyrażone w spornych decyzjach, zostało uzasadnione w sposób szczegółowo określony w art. 107 § 3 k.p.a. Dlatego też zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów procesowych były nieuzasadnione. W następstwie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a także analizy argumentacji podniesionej przez stronę skarżącą, zarówno Prezes NFZ, jak i Dyrektor [...]W NFZ, wydając decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowali odpowiednie przepisy prawa materialnego. W ocenie Sądu zawarciu spornych umów niewątpliwie przyświecał cel edukacyjny, determinujący tym samym ich charakter prawny, jako umów o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowa, której przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych nie może stanowić umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić dzieła ani samo przeprowadzenie wykładów, czy innego rodzaju zajęć, choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy, dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jeżeli nie jest to utwór naukowy, który pozostanie w obrocie po jego wygłoszeniu przez wykładowcę. Stanowisko to zostało utrwalone w orzecznictwie, że nieweryfikowalność pod względem istnienia wad rezultatu umowy skutkowała brakiem odpowiedzialności uczestniczki za wady dzieła, co jest jedną z kluczowych cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania. (Naczelny Sąd Administracyjny wyroku z 21 września 2021 r. II GSK 924/21 – CBOSA) W konsekwencji Sąd uznał, że zarzuty skargi dotyczące naruszenia przepisów procesowych także nie zasługują na uwzględnienie. Zarzuty te bazują na błędnej interpretacji spornych umów jako umów o dzieło. Jak słusznie wskazał organ obowiązujące (i cytowane wyżej) przepisy prawa nakazują organom orzekającym ocenę każdej umowy z punktu widzenia przepisów kodeksu cywilnego. Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy - skargę należało oddalić. W tym stanie rzeczy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji, przy czym Sąd orzekł w trybie art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U.2020.1842 t.j.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło