VI SA/Wa 1645/17
WyrokWSA w Warszawie2019-01-24
Skład orzekający: Małgorzata Grzelak, Pamela Kuraś-Dębecka, Tomasz Sałek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo unieważnił patent na wynalazek "Głowica drukująca drukarki atramentowej" z powodu braku poziomu wynalazczego, stosując metodykę opartą na wytycznych WIPO/PCT i dopuszczając łączenie dokumentów z różnych dziedzin techniki?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej prawidłowo unieważnił patent na wynalazek z powodu braku poziomu wynalazczego. Sąd podzielił stanowisko organu, że metodyka oparta na wytycznych WIPO/PCT, dopuszczająca pewną elastyczność w definiowaniu stanu techniki poprzez odwołanie do ogólnej wiedzy specjalisty, jest dopuszczalna. Sąd uznał również, że organ zasadnie połączył dokumenty z różnych dziedzin techniki, uznając, że specjalista w dziedzinie projektowania drukarek atramentowych powinien posiadać wiedzę wykraczającą poza wąsko rozumianą dziedzinę, w tym z pokrewnych obszarów technologii elektronicznej. W ocenie Sądu, organ prawidłowo zastosował przyjęte kryteria, a skarżąca nie wykazała, aby decyzja naruszała prawo materialne lub postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Skarżąca spółka H. z siedzibą w P. (USA) wniosła skargę na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (UP RP) z lutego 2017 r. unieważniającą patent na wynalazek "Głowica drukująca drukarki atramentowej". Wniosek o unieważnienie patentu złożył konkurent skarżącej, V. sp. z o.o., zarzucając brak nowości i nieoczywistości wynalazku. UP RP, opierając się na przepisach ustawy o wynalazczości oraz Prawa własności przemysłowej, a także wytycznych WIPO/PCT, uznał, że wynalazek nie spełnia wymogu poziomu wynalazczego, łącząc cechy z dokumentów D1, D2 i D3. Skarżąca zarzuciła organowi m.in. błędną wykładnię przepisów, niewłaściwe zastosowanie metodyki oceny poziomu wynalazczego oraz naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Protokolant spec. Iwona Sumikowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 17 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi H. z siedzibą w P. (USA) na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia patentu na wynalazek oddala skargę
Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (dalej: organ, UP RP) decyzją
z [...] lutego 2017 r., nr [...], działając na podstawie art. 10 ustawy z dnia 19 października 1972 r. o wynalazczości (tekst jednolity Dz.U. z 1993 r. Nr 26, poz. 117 ze zm.) w związku z art. 315 ust. 1 i ust. 3 oraz art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz.U. z 2017 r. poz. 776 ze zm.; dalej jako "p.w.p.") oraz art. 98 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r.- Kodeks postępowania cywilnego (tekst jednolity Dz. U. z 2018 roku, poz. 1360, dalej tez jak "k.p.c.") w związku z art. 256 ust. 2 p.w.p., po rozpoznaniu wniosku V. sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej: wnioskodawca, uczestnik)
o unieważnienie patentu na wynalazek pt.: "Głowica drukująca drukarki atramentowej" o nr [...] udzielonego na rzecz H. Inc. z siedzibą w P., Stany Zjednoczone Ameryki (dalej: uprawniona spółka, skarżąca), unieważnił patent na ww. wynalazek.
Do wydania powyższej decyzji doszło w następującym stanie sprawy.
W dniu 23 listopada 2015 r. do UP RP wpłynął wniosek o unieważnienie patentu na wynalazek o nr [...] udzielonego na rzecz H. Inc. z siedzibą
w P. Wnioskodawca swój interes prawny w domaganiu się unieważnienia
ww. patentu uzasadnił wnioskiem sądowym uprawnionej o zabezpieczenia
i następnie pozwem z roszczeniami m.in. opartymi na zarzucanym mu naruszeniu patentu.
Jako podstawę swojego żądania wnioskodawca wskazał dotyczące zdolności patentowej przepisy art. 10 ustawy o wynalazczości, podnosząc brak nowości
i nieoczywistości ww. wynalazku. W szczegółowym uzasadnieniu stwierdził, że sporny wynalazek nie spełnia wymogów nowości i poziomu wynalazczego (nieoczywistości), ale w trakcie postępowania ograniczył się do zarzutu braku poziomu wynalazczego. Wnioskodawca jako dokumenty przeciwstawne określające stan techniki w dacie zgłoszenia przedłożył trzy opisy patentowe: D1=[...], D2=[...], D3=[...]. W oparciu o te dowody przeprowadził wywód podważający poziom wynalazczy opatentowanego rozwiązania.
W piśmie z 18 lutego 2016 r. uprawniona wniosła o oddalenie wniosku
o unieważnienie tego prawa, ustosunkowując się do argumentów wnioskodawcy
i wskazała na ich niedostateczność. W trakcie postępowania strony uszczegóławiały swoje argumenty, prezentując organowi stanowiska w replice na odpowiedź uprawnionej z 19 sierpnia 2016 r. oraz w odpowiedzi uprawnionej na replikę wnioskodawcy z 3 listopada 2016 r., replice wnioskodawcy wobec odpowiedzi uprawnionej z 22 grudnia 2016 r., podsumowaniu uprawnionej z 24 stycznia 2017 r.
Na rozprawie [...] lutego 2017 r. wnioskodawca i uprawniona podtrzymali swoje dotychczasowe stanowiska składając na piśmie ich podsumowania. Uprawniona podważyła dostateczność dokumentów D1-D3 dla podważenia spornego patentu zgodnie z metodyką EPO problem - rozwiązanie - skutek. Wnioskodawca natomiast przeprowadził wywód przeciwny.
UP RP w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazał na wstępie,
że wnioskodawca posiada interes prawny bowiem jest konkurentem uprawnionej
z patentu, prowadzącym działalność gospodarczą polegającą na wprowadzeniu
do obrotu produkcji i sprzedaży kaset do drukarek atramentowych, w tym także chronionych patentem. W związku ze stosowaniem m.in. spornego rozwiązania toczy się postępowanie w sprawie o czyn nieuczciwej konkurencji. Uprawniona wystąpiła
o zabezpieczenia i następnie z pozwem sądowym z roszczeniami polegającymi m.in. na wycofaniu z obrotu i zniszczeniu wyrobów, a opartymi na zarzucanym wnioskodawcy naruszeniu patentu. Zdaniem UP RP, w tej sytuacji sporny patent ogranicza swobodę działalności gospodarczej wnioskodawcy, dlatego ma on prawo żądać ustalenia czy prawo to zostało udzielone z zachowaniem ustawowych warunków wymaganych do jego udzielenia.
UP RP wskazał, że zgodnie z brzmieniem art. 24 p.w.p. by patent mógł być udzielony rozwiązanie ze zgłoszenia musi spełnić cztery warunki: (1) być wynalazkiem, czyli mieć charakter techniczny, (2) być nowym, (3) posiadać poziom wynalazczy i (4) być przemysłowo (powtarzalnie) stosowalnym. W świetle wszelkich narzędzi wykładni istnieje tożsamość między odpowiednimi wymogami określonymi w obydwu ustawach – poziom wynalazczy oznacza to samo co nieoczywistość.
Jak wskazał organ, wymóg poziomu wynalazczego wynika z treści art. 26 p.w.p. i art. 25 ust. 2 p.w.p., które brzmią analogicznie jak art. 56 i art. 54(2) Europejskiej Konwencji Patentowej. Także podawany zwykle jako podstawa
do wydedukowania podejścia problem - rozwiązanie - przepis Zasady 27(1)(c) Regulaminu Wykonawczego Europejskiej Konwencji Patentowej, który faktycznie przedstawia wymogi co do treści opisu wynalazku, ma swój odpowiednik w § 6.1. rozporządzenia Prezesa RM. W nowszych wydaniach Wytycznych badawczych prezesa EPO twierdzi się, że dla oceny poziomu wynalazczego powinno być stosowane właśnie podejście problem – rozwiązanie w decyzji T465/92 Komisji Odwoławczej EPO, stwierdzono, że podejście jest tylko jednym z możliwych
dla oceny poziomu wynalazczego. Z dalszych przepisów wykonawczych wynika jeszcze bardziej klarownie, jak stwierdził organ, że w Zasadzie 24(1)(c) i w § 6.1. rozporządzenia chodzi o określenie minimalnych warunków, spełnienie których jest niezbędne do wszczęcia procedury zgłoszeniowej i publikacji o zgłoszeniu, a nie
o metodę oceny poziomu wynalazczego.
Dalej UP RP wskazał, że bardziej rozbudowane, chociaż niewiążące prawnie, zasady badań patentowych, zostały przedstawione przez Światową Organizację Własności Intelektualnej (WIPO) w Wytycznych PCT do Międzynarodowych Poszukiwań i Badań Wstępnych, ale nie różnią się one od zasad obowiązujących
w dacie zgłoszenia. W ocenie organu, treść polskich przepisów (p.w.p.
i rozporządzenie PRM), nie zawiera żadnych odstępstw od przepisów międzynarodowych, a więc pozwala bez zmian stosować Wytyczne WIPO/PCT.
UP RP zadając pytanie, jakie są różnice między metodyką WIPO/PCT
i metodyką EPO, której użycie postulowały obydwie strony, odpowiedział, że wytyczne WIPO/PCT są bardziej elastyczne, bo mają pasować do szczegółowych reguł w urzędach, które np. nie mają żadnego związku z EPO. Zdaniem organu, dwie różnice wydają się ważne, pierwsza to kwestia dopuszczalności łączenia rozwiązań dla porównania z rozpatrywanym, która w wytycznych EPO jest przedstawiona bardzo rygorystycznie, choć w praktyce tego urzędu różnie wygląda. W przypadku wytycznych WIPO/PCT nie ma mowy o charakterystycznej dla EPO metodologii odnoszącej się do problemu i skutku, a mowa w nich tylko o uwzględnieniu dwóch aspektów: (i) czy charakter i treść dokumentów są takie, że czynią prawdopodobnym lub nieprawdopodobnym, że znawca w dziedzinie byłby je łączył; (ii) czy dokumenty pochodzą z podobnej lub zbliżonej dziedziny, a jeśli tak nie jest, czy mają rozsądny związek z problemem, którego wynalazek dotyczy. Druga różnica to traktowanie ogólnej wiedzy specjalisty, która w metodyce EPO traktowana jest wąsko i właściwie w żaden sposób nie różni się od udokumentowanego stanu techniki tyle, że chodzi
o treści zawarte w popularnych poradnikach i podobnej literaturze. Zgodnie
z wytycznymi WIPO/PCT ogólną wiedzę specjalisty można rozumieć jako nieudokumentowaną wiedzę wnikającą z wykształcenia i doświadczenia, która pozwala modyfikować udokumentowane elementy stanu techniki w sposób rutynowy dla danej dziedziny, jak to ujęto w Wytycznych "bez nadmiernego eksperymentowania".
Następnie UP RP przeszedł do oceny spełnienia przez rozwiązanie z patentu wymogów zdolności patentowej.
Jak wskazał organ, przedmiotowy patent dotyczy głowicy drukującej drukarki atramentowej posiadającej obwody sterujące tranzystorów polowych przeznaczone do kompensowania utraty energii wzdłuż szyny uziemienia. W opisie patentowym stwierdzono, że celem rozwiązania jest ulepszenie polegające na zwartej konstrukcji
i mniejszej niż dotychczas liczbie generatorów kropelek tuszu. Rozwiązanie zgodnie z zastrzeżeniem patentowym niezależnym charakteryzowane jest przez głowicę drukującą posiadająca następujące cechy:
- ścieżki (86, 181) zasilania, obejmującej szynę (181) uziemienia, włączoną elektrycznie pomiędzy (a) łączeniowe obszary (74) oraz (b) generatory (40) kropelek tuszu i obwody (85) tranzystorów polowych, a
- szyna (181) uziemienia przebiega zasadniczo wzdłuż długości kolumnowego obszaru (81) obwodów (85) tranzystorów polowych i częściowo przykrywa wymienione aktywne obszary.
W zastrzeżeniach zależnych mowa o tym, że:
- szyna (181) uziemienia ma szerokość mierzoną poprzecznie do wymiaru wzdłużnego kolumnowego obszaru (81) obwodów (85) tranzystorów polowych, która zmienia się wzdłuż tego wymiaru wzdłużnego;
- drenowe obszary (89), źródłowe obszary (99) i bramka (91) przebiegają poprzecznie do długości kolumnowego obszaru (81) obwodów (85) tranzystorów polowych;
- każdy z obwodów (85) tranzystorów polowych zawiera drenowe elektrody (87)
i źródłowe elektrody (97), utworzone z tej samej warstwy metalizacji, co szyna (181) uziemienia;
- drenowe elektrody (87) przykrywają drenowe obszary (89), a źródłowe elektrody (97) przykrywają źródłowe obszary (99);
- obwody (85) tranzystorów polowych są odpowiednio skonfigurowane w celu kompensowania zmiany rezystancji pasożytniczej ścieżek zasilania.
Patent został udzielony w treści w jakiej został zgłoszony. Jedyna różnica między dokumentem zgłoszeniowym a patentowym to dopisanie jednego wiersza,
w którym mowa, że stan techniki tworzą także dwa wyszukane w trakcie poszukiwań patentowych opisy patentowe. Dopiero kontradyktoryjne postępowanie
o unieważnienie patentu pozwala obiektywnie ocenić czy powinien być udzielony
i w jakim zakresie.
UP RP przypomniał, że wnioskodawca przytoczył jako dowody podważające poziom wynalazczy wynalazku z patentu [...] rozwiązania z opisów patentowych D1=[...], D2=[...], D3=[...]. Uprawniona z kolei dokonała analizy i w jej wyniku utrzymała, że nie jest wystarczające łączenie D1
z tym co rozumie przez ogólną wiedzą techniczną (poradniki, leksykony, monografie). Nie należy też według uczestnika łączyć D1 z D2 i/lub D3, gdyż są to szczegółowe rozwiązania z nieco innej dziedziny techniki, które jeśli nawet rozwiązują podobny problem to te podobieństwo jest powierzchowne.
Argumentem przeciw wspólnemu stanowi techniki jest odrębność dziedziny techniki tranzystorów polowych stosowanych w drukarkach (z tej dziedziny jest dokument D1) i tranzystorów polowych w szerszym zakresie (z tej dziedziny są dokumenty D2 i D3). UP RP uznał, że ta pierwsza nie jest całkiem odrębną dziedziną pomimo, że jest umieszczona w innym miejscu klasyfikacji patentowej. Ponieważ projektowanie tych należących do wysokiej technologii rozwiązań wymaga zaawansowanej wiedzy, organ przyjął, że do podstawowych obowiązków specjalistów z tej dziedziny należy szeroka znajomość literatury technicznej, a więc
i dotycząca nie tylko drukarkowych tranzystorów polowych. Pomocniczym dla potwierdzenia tego rozumowania jest fakt podwójnego klasyfikowanie znacznej grupy rozwiązań, w tym też rozwiązań uprawnionej. Zdaniem UP RP, nie tylko dokument D1, lecz także dokumenty D2 - D3 powinny być brane pod uwagę przy ocenie poziomu wynalazczego. Uprawniona stwierdziła, jak przypomniał organ, że jedynie przetłumaczona na polski część dokumentu D1 jest dopuszczalna jako dowód świadczący o braku poziomu wynalazczego. Jak stwierdził organ, ograniczenie się do analizy dokumentacji w języku polskim nie jest przyjętą praktyką w postępowaniu przed UP RP, a w przypadku wniesienia skargi do sądu administracyjnego istnieje możliwość uzupełnienia dotychczasowych tłumaczeń o dodatkowe fragmenty.
W ocenie UP RP, nie ma więc przeszkód w uwzględnieniu w analizie całości dokumentów D1, D2, D3.
UP RP dokonał porównania zespołu cech technicznych zastrzeżenia patentowego nr 1 i stanu techniki podanego w przeciwstawionych opisach patentowych.
Jak poda organ, w zastrzeżeniu niezależnym dyskusyjne są dwie cechy, które uzupełniają cechy znane z D1, a mianowicie, przesłanianie tranzystorów polowych (e) oraz lokalizacja przewodu łączącego (f). Te cechy zastosowane razem pozwalają na zmniejszenie rozmiarów głowicy drukującej. Na czym polega inżynierska trudność realizacji tego rodzaju koncepcji, na tym, że konsekwencją miniaturyzacji jest przejście od idealizacji opisu gdy cechy fizyczne jak POJEMNOŚĆ, REZYSTANCJA, INDUKCYJNOŚĆ przypisane są punktowi materialnemu do bardziej realistycznego opisu gdy te cechy są rozłożone w przestrzeni i analitycznie nie da się tego łatwo przedstawiać. Odpowiada to przejściu od zwykłych równań różniczkowych
do cząstkowych równań różniczkowych. Co oznacza, że nie można znaleźć analitycznych rozwiązań i wymagane jest prowadzenia w większym stopniu prób doświadczalnych.
Zdaniem UP RP, borykanie się z tymi okolicznościami w związku
z miniaturyzacją elektroniki jest powszechne i jest codziennością dla specjalistów
z tej dziedziny techniki. Na tym polegają zmiany, które są głównym trendem rozwojowym technologii elektronicznej w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat. Tak więc podkreślana przez uprawnioną kwestia określenia obiektywnego problemu technicznego okazuje się sprawą całkiem banalną. Uprawniona wprawdzie dwukrotnie dodaje, że w związku kompensacją istotna jest kwestia zasadniczo równych ilości energii doprowadzanej do poszczególnych rezystorów grzejnych, lecz w opisie patentowym brak skonkretyzowania jak to zostało osiągnięte
i zweryfikowane. Uprawniona utrzymuje jedynie, że znawca z dziedziny musi mieć świadomość tego problemu.
UP RP podał, że w chronionym patentem rozwiązaniu zastosowano dwa środki, dzięki którym w tej konkretnej sytuacji udało się dokonać miniaturyzacji głowicy i analiza roli tych cech dla oceny poziomu wynalazczego jest przedmiotem sporu. W zastrzeżeniu niezależnym dyskusyjne są dwie cechy, które uzupełniają cechy znane z D1, tj. przesłanianie tranzystorów polowych oraz lokalizacja przewodu łączącego.
Przesłanianie tranzystorów polowych znane jest z dokumentu D2 i D3, z kolei unikanie nadmiernego wzrostu rezystancji pasożytniczej poprzez umieszczenie przewodu łączącego wzdłuż kolumnowego obszaru tranzystorów polowych jest wyborem z nielicznej liczby dostępnych wariantów, w których ten przewód może być umieszczony. Zdaniem UP RP, wybór takiego jednego z nielicznych wariantów umiejscowienia przewodu w powiązaniu D3, z którego wynika, że taki przewód jest przeprowadzony, należy zaliczyć do ogólnej wiedzy specjalisty. Organ nie podzielił opinii uprawnionej, że znawca uznałby nieadekwatność dokumentów D2 i D3
ze względu na inną rolę przewodów zasilających i niższy zakres napięcia
w przypadku zwykłych tranzystorów polowych. Stwierdził, że dołączenie cech (e) i (f) nie wymaga nadmiernego eksperymentowania. Uprawnione więc jest łączenie wiedzy zawartej we wskazanych dokumentach, co prowadzi do braku poziomu wynalazczego.
Zdaniem UP RP, dołączenie dodatkowych cech (e) i (f) można byłoby uznać za prowadzące do nieoczywistości rozwiązania gdyby w opisie patentowym w części dotyczącej przykładu wykonania podane byłyby informacje uwiarygodniające, że dla zweryfikowania rozwiązania szczegółowych zagadnień trzeba było przeprowadzić cząstkowe choćby sprawdzenia eksperymentalne. Dla przesłania tranzystorów przynajmniej dwa liczbowo określone przypadki stopnia przesłaniania i wynikające
z pomiarów kompensowanej rezystancji pasożytniczej. Podobnie dla prowadzenia przewodu także obok pomiaru odnoszącego się do przebiegu przewodu łączącego wzdłuż kolumnowego obszaru tranzystorów polowych jakiegoś alternatywnego położenia przewodu łączącego. Jednakże śladów tak przeprowadzonych sprawdzeń w opisie patentowym organ nie dostrzegł i dlatego doszedł do wniosku, że w obydwu przypadkach są to zestawienia cech technicznych nie wymagające sprawdzeń,
a więc są one oczywiste.
W podsumowaniu organ wyjaśnił, co przeważyło, że wynalazek w zakresie objętym zastrzeżeniem niezależnym uznano za niespełniający wymogu wynalazczego. Wskazał, po pierwsze, że przedstawiony w opisie wynalazku stan techniki jest mało precyzyjny w stosunku do stanu techniki jaki wyłonił się w trakcie postępowania spornego, okazało się, że D1 - D3 jakościowo lepiej opisują stan techniki niż odpowiedni fragment w dokumencie patentowym. Po drugie, wykładane argumenty uprawnionej wskazujące, że dokumenty D1 - D3 są niedostateczne dla unieważnienia patentu właściwie nie porównują cech z dokumentów D1 - D3
z zakresem ujętym w zastrzeżeniach patentowych, lecz z przykładem wykonania. Jak stwierdził UP RP, nawet gdyby przykład wykonania w świetle D1 - D3 nie odznaczał się poziomem wynalazczym to przecież nie stanowi to dowodu, że poziomem wynalazczym odznacza się z natury ogólniejszy zakres ochrony wynikający
z zastrzeżeń patentowych.
Z kolei co do zakresu ochrony wynikającego z zastrzeżeń zależnych, to
w ocenie organu, także w tym przypadku wnioskodawca powołał się na fragmenty dokumentów D1 - D3 i podręcznik technik elektronicznych dla szkół niskiego szczebla. Uprawniona uznała te materiały za niedostateczne dla podważenia poziomu wynalazczego. Kierując się metodyką Wytycznych WIPO/PCT UP RP przychylił się do racji wnioskodawcy. Zdaniem UP RP, zakres ochrony wynikający
z zastrzeżeń zależnych wynika ze zwykłego doboru inżynierskiego znawców techniki zatrudnionych w przedsiębiorstwie będącym największym światowym producentem drukarek, którzy dla ogólnej wiedzy podstawowych technologii elektronicznych nie potrzebują sięgać do elementarnych podręczników. Ponieważ łączenie wiedzy z D1 - D3 i wiedzy ogólnej spełnia w tym przypadku wymóg braku nadmiernego eksperymentowania - o eksperymentowaniu nie ma jakichkolwiek wzmianek w opisie wynalazku - łączenie wiedzy zawartej w podanych wyżej źródłach prowadzi do braku poziomu wynalazczego.
W konkluzji UP RP stwierdził, że rozwiązanie z patentu nr [...] nie spełnia wymogu poziomu wynalazczego.
W skardze na wskazaną na wstępie decyzję UP RP skarżąca zarzuciła naruszenie następujących przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
1. art. 10 ustawy o wynalazczości, mającej zastosowanie na podstawie art. 315 ust. 3 p.w.p. poprzez:
- jego błędną wykładnię polegająca na uznaniu, że przy badaniu, czy wynalazek jest nieoczywisty (cechuje się poziomem wynalazczym) nie należy stosować metodyki problem - rozwiązanie i w konsekwencji zaniechanie kompleksowej analizy opatentowanego wynalazku polegającej na znalezieniu najbliższego stanu techniki,
a następnie -określeniu problemu, który powinien zostać rozwiązany oraz rozważenie
w konsekwencji, czy zastrzegany wynalazek, biorąc pod uwagę najbliższy stan techniki i rozwiązanie określonego problemu, byłby oczywisty dla znawcy w danej dziedzinie, podczas gdy taka analiza jest niezbędna dla ustalenia, czy wynalazek cechuje się nieoczywistością;
- jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że przy badaniu, czy wynalazek jest nieoczywisty należy stosować zasady badań patentowych przedstawione przez WIPO w PCT oraz błędne uznanie, że z wytycznych tych wynika, iż: (i) wynalazek nie może cechować się nieoczywistością, jeśli zestawienia cech technicznych różniących go od stanu techniki nie wymagają eksperymentalnych sprawdzeń oraz, że (ii) wynalazek nie cechuje się poziomem wynalazczym, jeśli byłby oczywisty dla znawcy, w świetle jego wiedzy ogólnej, a wiedza ogólna nie wymaga szczegółowego wskazania, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu prowadzi do uznania, że: (i) opatentowany wynalazek cechuje się poziomem wynalazczym nawet, jeśli zestawienie cech technicznych różniących go od stanu techniki nie wymaga eksperymentalnych sprawdzeń, wystarczające jest bowiem, aby biorąc pod uwagę najbliższy stan techniki i rozwiązanie określonego problemu, nie wynikały one ze stanu techniki w sposób oczywisty dla znawcy w danej dziedzinie, oraz do uznania, że (ii) wynalazek nie cechuje się poziomem wynalazczym, jeśli wynika dla znawcy
w sposób oczywisty ze stanu techniki, a jeśli jej część stanowi wiedza ogólna, to należy przedstawić konkretne źródła takiej wiedzy ogólnej i wskazać, na czym ona polega;
- jego błędne zastosowanie polegające na dopuszczeniu łączenia dokumentu stanowiącego opis patentowy [...] ("D1") z dokumentami [...] ("D2"), [...] ("D3"), w celu ustalenia wspólnego stanu techniki dla oceny poziomu wynalazczego z uwagi na to, że (i) dziedzina techniki tranzystorów polowych stosowana w drukarkach "nie jest całkiem odrębną dziedziną pomimo, że jest umieszczona w innym miejscu klasyfikacji patentowej" od technik tranzystorów polowych gdzie indziej stosowanych oraz, że (ii) do podstawowych obowiązków specjalisty z dziedziny techniki tranzystorów polowych stosowanych w drukarkach należy znajomość literatury technicznej niedotyczącej tego specyficznego obszaru ich wykorzystania, podczas gdy prawidłowe zastosowanie tego przepisu powinno prowadzić do przyjęcia, że nie jest dopuszczalne łączenie dokumentów D1 z D2 i D3 w celu ustalenia wspólnego stanu techniki dla oceny poziomu wynalazczego z uwagi na to, że dokument D1 dotyczy innej dziedziny techniki niż dokumenty D2 i D3,
a w konsekwencji znawca w dziedzinie wynalazku, tj. dziedzinie konstrukcji głowic drukujących drukarek atramentowych, rozważając możliwości modyfikacji głowicy drukującej z D1 nie sięgnąłby do D2 i D3 dotyczących wyraźnie odmiennej dziedziny techniki;
- jego błędne zastosowanie poprzez błędne określenie obiektywnego problemu technicznego rozwiązywanego przez opatentowany wynalazek polegające
na przyjęciu, że jest nim jedynie zmniejszenie wymiarów głowicy drukującej przy zachowaniu tego samego działania technicznego (miniaturyzacja), podczas gdy obiektywnym problemem technicznym rozwiązywanym przez głowicę drukującą
z zastrzeżenia 1 patentu, jest zapewnienie głowicy drukującej o mniejszych rozmiarach przy jednoczesnym zapewnieniu zasadniczo równych ilości energii doprowadzanej do poszczególnych rezystorów grzejnych;
- jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przy badaniu, czy wynalazek jest nieoczywisty (cechuje się poziomem wynalazczym) i ustaleniu obiektywnego problemu technicznego konieczne jest "skonkretyzowanie u opisie patentowym, jak rozwiązano obiektywny problem techniczny i jak go zweryfikowano", a nie jest wystarczające, że znawca z dziedziny musi mieć świadomość tego problemu, podczas gdy prawidłowa wykładnia tego przepisu prowadzi do wniosku, że obiektywny problem techniczny powinien być ustalany na podstawie ustalenia efektów wywołanych bezpośrednio przez techniczne cechy wynalazku, a podstawę jego identyfikacji stanowi porównanie cech wynalazku z cechami rozwiązań zawartych w stanie techniki, zatem w konsekwencji dla oceny poziomu wynalazczego nie ma znaczenia, czy rozwiązanie i weryfikacja obiektywnego problemu technicznego jest wprost wskazana w opisie patentowym;
- błędną wykładnię pojęcia znawcy w dziedzinie polegającą na przypisaniu znawcy
w dziedzinie zbyt dużej znajomości literatury technicznej z innych dziedzin niż tranzystory polowe stosowane w drukarkach, a także zbyt szerokiej umiejętności wykorzystywania odnalezionych w innych dokumentach informacji, podczas gdy znawca w dziedzinie tranzystorów polowych w drukarkach w praktyce posiada specjalistyczną wiedzę, co do zasady ograniczoną jedynie do tej dziedziny jako wymagającej świadomości złożoności i wielopłaszczyznowości zagadnień technicznych koniecznych do uwzględnienia przy wprowadzaniu nawet drobnych modyfikacji istniejących w tym zakresie rozwiązań, a nie dodatkowo w dziedzinie dowolnych urządzeń tranzystorowych i w konsekwencji zapoznaje się przede wszystkim z wybranym zakresem wiedzy w ramach specjalizacji, wykorzystując informacje ze stanu techniki w sposób bezpośredni, ponieważ tylko takie informacje są relewantne dla problemów technicznych występujących w tej specyficznej dziedzinie techniki;
- jego błędne zastosowanie i uznanie, że rozwiązanie objęte patentem nie posiada poziomu wynalazczego, podczas gdy zgromadzony materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że rozwiązanie to jest oczywiste dla znawcy dziedziny;
2. art. 10 ustawy o wynalazczości w związku z art. 89 ust. 1 p.w.p. poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że wynalazek podlega unieważnieniu i nie spełnia kryterium nieoczywistości, jeśli stan techniki właściwy dla danego patentu został
w sposób bardziej precyzyjny opisany w dokumentach ze stanu techniki powoływanych przez podmiot wnoszący o unieważnienie patentu, niż w samym opisie wynalazku, podczas gdy prawidłowa wykładnia tych przepisów prowadzi do wniosku, że okoliczność ta nie ma znaczenia dla kwestii ustalenia ważności patentu;
3. art. 4 oraz art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim poprzez ich niezastosowanie i dokonanie oceny poziomu wynalazczego patentu również w oparciu o obcojęzyczne i nieprzetłumaczone fragmenty dokumentów D1, D2 i D3 wbrew wynikającemu z powyższych przepisów obowiązkowi posługiwania się w postępowaniu administracyjnym wyłącznie przetłumaczonymi dokumentami, co doprowadziło do uznania braku poziomu wynalazczego w oparciu o dokumenty obcojęzyczne, nieprzetłumaczone na język polsk.
Zdaniem skarżącej, ww. naruszenia przepisów prawa materialnego doprowadziły do błędnego przyjęcia, że wynalazek wg patentu [...] jest rozwiązaniem oczywistym w świetle zastanego stanu techniki w dacie pierwszeństwa wynalazku, co doprowadziło w konsekwencji do błędnego unieważnienia patentu
w całości.
Ponadto skarżąca zarzuciła decyzji UP RP naruszenie następujących przepisów postępowania, a mianowicie:
1. art. 7, art. 8, art. 11, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego ("Kpa.") w związku z art. 256
ust. 1 p.w.p. poprzez brak wnikliwego i wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i rozważania całokształtu zebranego materiału dowodowego
i dokładnego zbadania wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, m.in. w zakresie przesłanek udzielenia patentu, jak i oceny materiałów dowodowych, a w szczególności poprzez:
- odwołanie się organu do pojęcia wiedzy ogólnej specjalisty, jako punktu odniesienia dla dokonania oceny czy rozwiązanie objęte wynalazkiem posiada poziom wynalazczy bez określenia, co pojęcie to obejmuje oraz bez uprzedniego zakomunikowania stronom postępowania, że powszechna wiedza techniczna, bez jej konkretnego zdefiniowania i wskazania jej źródła, będzie brana pod uwagę, oraz błędne przyjęcie w sposób sprzeczny z materiałem dowodowym zgromadzonym
w sprawie, że cechę wynalazku według patentu oznaczoną w toku postępowania jako cechę (f), należy zaliczyć do takiej ogólnej wiedzy specjalisty, a w konsekwencji, że jest ona oczywista dla znawcy w dziedzinie;
- niewyjaśnienie, z jakiej dziedziny specjalistę brał pod uwagę organ w badaniu poziomu wynalazczego opatentowanego rozwiązania, podczas gdy kwestia ta była sporna w toku postępowania pomiędzy skarżącą, a uczestnikiem i istotna dla ustalenia poziomu wynalazczego opatentowanego rozwiązania;
- przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów i ustalenie sprzecznie ze zgromadzonym materiałem dowodowym, że dokumenty D2 i D3 ujawniają cechę wynalazku według patentu oznaczoną w toku postępowania jako cechę (e) patentu;
- przeprowadzenie w zaskarżonej decyzji zestawienia tabelarycznego tekstu według zastrzeżenia patentowego nr 1 patentu oraz tekstu pochodzącego z wybranych dokumentów D1, D2, D3 i D4 jednocześnie nie wykazując tożsamości treści owych tekstów, gdy tymczasem ich rozbieżność w warstwie słownej jest zauważalna;
- przyjęcie, że skarżąca nie dokonała porównania cech z dokumentów D1-D3
z zakresem zastrzeżeń patentu [...], a jedynie z przykładem wykonania, co jest niewystarczające dla stwierdzenia, że dokumenty te nie mogą stanowić podstawy dla unieważnienia patentu, podczas gdy z materiału dowodowego zgromadzonego w niniejszej sprawie wynika, że skarżąca, odnosząc się do treści zastrzeżenia patentowego, wskazywała jakich cech technicznych zawartych
w zastrzeżeniach patentu [...] nie ma w dokumentach D1-D3 (tj. tzw. cechy e) oraz f));
2. art. 107 § 3 w związku z art. 8, art. 11 i art. 80 Kpa. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez zaniechanie wskazania i wyjaśnienia w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, z jakich przyczyn i na jakiej podstawie organ przyjął, że:
- dla ustalenia obiektywnego problemu technicznego nie jest wystarczające, że znawca z dziedziny musi mieć świadomość tego problemu, a koniecznie jest, aby
w opisie patentowym było skonkretyzowane jak jego rozwiązanie zostało osiągnięte
i zweryfikowane;
- określenie problemu technicznego, jako zmniejszenie wymiarów przy zachowaniu tego samego działania technicznego (miniaturyzacja) jest "sprawą banalną" i jakie to ma skutki na kwestię oceny poziomu wynalazczego;
- cecha oznaczana jako cecha (e) opatentowanego wynalazku wg patentu znana jest z dokumentu D2 i D3 oraz w którym miejscu tych dokumentów jest ona ujawniona;
- nie podziela opinii skarżącej, że znawca uznałby nieadekwatność dokumentów D2
i D3 ze względu na inna rolę przewodów zasilających niższy zakres napięcia
w przypadku zwykłych tranzystorów polowych;
- wybór jako wariantu, rozwiązania zastrzeganego przez cechę (f) wynalazku wg patentu należy zaliczyć do ogólnej wiedzy specjalisty;
- dokumenty D1-D3 podważają poziom wynalazczy rozwiązania objętego patentem;
- dziedzina techniki tranzystorów polowych stosowanych w drukarkach nie jest wyraźnie odrębną dziedziną w stosunku do typowych zastosowań tranzystorów polowych pomimo, że jest umieszczona w innym miejscu klasyfikacji patentowej oraz. że do podstawowych obowiązków specjalisty z dziedziny techniki tranzystorów polowych stosowanych w drukarkach należy znajomość literatury technicznej niedotyczącej lego specyficznego obszaru techniki oraz niewyjaśnienie, dlaczego znawca w dziedzinie konstrukcji głowic drukujących drukarek atramentowych miałby sięgnąć po lekturę D2 i D3, w celu odnalezienia tam informacji niezbędnych
do rozwiązania obiektywnego problemu technicznego rozwiązywanego przez opatentowany wynalazek;
- zakres ochrony wynikający z zastrzeżeń zależnych "wynika ze zwykłego doboru inżynierskiego znawców techniki zatrudnionych w przedsiębiorstwie będącym największym światowym producentem drukarek, którzy dla ogólnej wiedzy podstawowych technologiach elektronicznych nie potrzebują sięgać
do elementarnych podręczników";
3. art. 7, art. 77 § 1 i art. 84 § 1, art. 107 § 3 Kpa. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez zaniechanie przeprowadzenia z urzędu dowodu z opinii niezależnego biegłego na okoliczność nieoczywistości opatentowanego wynalazku w świetle stanu techniki w tym tego, czy znawca w dziedzinie konstrukcji głowic drukujących drukarek atramentowych w dacie pierwszeństwa faktycznie sięgnąłby po lekturę D2 i D3,
w celu odnalezienia tam informacji niezbędnych do rozwiązania obiektywnego problemu technicznego rozwiązywanego przez opatentowany wynalazek oraz czy cechy (e) i (f) opatentowanego wynalazku są obecne w dokumentach D1 oraz D2
i D3 oraz oparcie się w tym zakresie jedynie na własnym przekonaniu, bez wskazania konkretnych dowodów na poparcie własnych tez, co miało istotny wpływ na wynik sprawy z powodu uznania braku poziomu wynalazczego wynalazku, na który wcześniej udzielono ochrony patentowej wyłącznie w oparciu o wiedzę ekspertów organu;
4. art. 7 Kpa., art. 77 § 1 Kpa., art. 80 Kpa., a także art. 107 § 3 Kpa. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, a także na przeprowadzeniu wadliwej analizy zebranego w sprawie materiału dowodowego i w następstwie tego niewyjaśnienie
w sposób precyzyjny, na jakiej podstawie organ doszedł do przekonania, iż sporne rozwiązanie objęte patentem [...] nie spełnia wymogu nieoczywistości,
w rozumieniu przepisu art. 10 ustawy o wynalazczości;
5. art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 Kpa. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. w związku
z art. 89 ust. 1 p.w.p. poprzez wydanie decyzji o unieważnieniu patentu w całości przy jednoczesnym braku szczegółowej analizy zastrzeżeń zależnych i ograniczeniu uzasadnienia wyłącznie do okoliczności dotyczących przyczyn unieważnienia zastrzeżenia niezależnego patentu, gdy tymczasem patent zawiera 8 zastrzeżeń,
a organ nie odniósł się po kolei do każdego z nich wskazując, z jakich przyczyn
w ocenie organu każde z nich jest oczywiste dla znawcy, co doprowadziło
do błędnego unieważnienia patentu w całości;
6. art. 7 oraz art. 77 Kpa. w związku z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez dokonanie ustaleń faktycznych, o kluczowym dla sprawy znaczeniu, w oparciu o obcojęzyczne
i nieprzetłumaczone na język polski materiały, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, gdyż uniemożliwiło prawidłową ocenę treści materiału dowodowego przez organ.
Wobec tak postawionych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji UP RP.
W odpowiedzi na skargę UP RP wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie z 13 września 2017 r. skarżąca spółka odniosła się do przesłanej jej odpowiedzi na skargę, wnioskując o łączne rozpoznanie niniejszej sprawy oraz sprawy toczącej się pod sygn. akt VI SA/Wa 1646/17, dotyczącej patentu [...].
Z kolei w piśmie z dnia 4 stycznia 2019 roku uczestnik wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2018, poz. 2107 ze zm.) kontrola sądowa zaskarżonych decyzji, postanowień bądź innych aktów lub czynności wymienionych w art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r., poz. 1392, dalej zwana: "p.p.s.a.") sprawowana jest na zasadzie kryterium zgodności z prawem.
W związku z tym, aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisów postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) – c) p.p.s.a.), a także, gdy decyzja lub postanowienie organu dotknięte są wadą nieważności (art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a.).
Zdaniem Sądu żadna z wyżej wskazanych przesłanek nie zaszła w sprawie a zaskarżona decyzja Urzędu Patentowego RP z dnia [...] lutego 2017 roku nr [...]nie narusza przepisów prawa. Należy zgodzić się bowiem z oceną organu dokonaną w zakresie zaistnienia w sprawie podstawy do unieważnienia patentu na wynalazek "Głowica drukująca drukarki atramentowej" o numerze [...], w oparciu o przepis art. 10 ustawy o wynalazczości. Przepis ten stanowi, że wynalazkiem podlegającym opatentowaniu jest nowe rozwiązanie o charakterze technicznym, nie wynikające w sposób oczywisty ze stanu techniki i mogące się nadawać do stosowania. Co prawda z dniem wejścia w życie ustawy - Prawo własności przemysłowej, czyli 22 sierpnia 2001 r., przestała obowiązywać (wraz z wydanymi do niej aktami wykonawczymi) między innymi ustawa o wynalazczości. Jednakże jej przepisy mogą być stosowane w zakresie wskazanym w treści art. 315 p.w.p. Art. 315 ust. 3 p.w.p. wyraża zasadę, że ustawowe warunki wymagane do uzyskania patentu udzielonego przed wejściem w życie tej ustawy ocenia się na podstawie dotychczasowych przepisów. Zasadnie zatem organ odwołał się do zasad normatywnych stanowiących podstawę oceny zdolności ochronnej spornego patentu uregulowanych w ustawie o wynalazczości, gdyż przedmiotowe zgłoszenie zostało dokonane jeszcze pod rządami tej ustawy, tj. w dniu 26 stycznia 2001 roku. Jednocześnie, z uwagi na wprowadzenie na gruncie p.w.p. pojęcia poziomu wynalazczego, w miejsce uprzednio używanego nieoczywistości wynalazku, Sąd zgadza się z organem, co do tożsamości wymagań dla wykazania poziomu wynalazczego i nieoczywistości, co pozwoliło organowi na posługiwanie się przepisami i terminologią przyjętą w p.w.p.
Nie sposób nie zauważyć, że wprowadzając kryterium nieoczywistości rozwiązania ustawodawca posłużył się określeniem nieostrym i ustawowo niezdefiniowanym. O ile bowiem kryterium nowości zostało wprost zdefiniowane zarówno w uprzednio obowiązującym stanie prawnym w art. 11 ustawy o wynalazczości, jak i aktualnie w art. 25 p.w.p., to kryterium nieoczywistości, czy też poziomu wynalazczego według p.w.p., nie miało i nie ma swej definicji ustawowej. W tej sytuacji, ocena spełnienia bądź niespełnienia przesłanki nieostrej, jest niewątpliwe oceną, która z natury rzeczy musi brać pod uwagę specyfikę konkretnego zgłoszenia. Wynalazek uważa się zatem za posiadający poziom wynalazczy, jeżeli nie wynika on dla znawcy, w sposób oczywisty, ze stanu techniki. Oznacza to, że nawet znawca w danej dziedzinie nie będzie mógł odtworzyć tego wynalazku bez dokonań twórczych, w sposób zawodowo rutynowy dojść do zastrzeganego rozwiązania. Za rozwiązanie oczywiste uważa się z kolei rutynowe dostosowanie znanego rozwiązania do danych warunków, proste wykorzystanie znanej zasady dla osiągnięcia oczywistego w świetle tej zasady celu, proste zastąpienie znanych środków technicznych w znanym rozwiązaniu ich ekwiwalentami, proste skojarzenie kilku znanych rozwiązań, itp. Sposób uwzględnienia stanu techniki polega na wybraniu jednego dokumentu najbliższego rozwiązaniu przedmiotowemu (lub kilku dokumentów, gdy przedmiotowe rozwiązanie ma charakter agregatu kilku rozwiązań cząstkowych) i rozpatrzenia nieoczywistości przedmiotowego rozwiązania w stosunku do tego dokumentu lub dokumentów.
Na gruncie niniejszej sprawy właśnie kwestia właściwego ustalenia stanu techniki i przyjętej w tym celu odpowiedniej metodyki stanowi główną oś zarzutów skarżącej. Patentowi skarżącej wnioskodawca przeciwstawił bowiem rozwiązania z trzech opisów patentowych o numerach [...] (D1), [...] (D2) i [...] (D3). W oparciu o te przeciwstawione rozwiązaniu skarżącej patenty amerykańskie, organ, łącząc ich cechy, wykazał, że skutkiem takiego połączenia jest stan techniki odpowiadający w istocie rozwiązaniu ze spornego patentu. Konsekwencją powyższej analogiczności rozwiązań, przy tak zdefiniowanym stanie techniki zakładającym połączenie rozwiązań z przeciwstawionych patentów, jest uznanie, że spornego wynalazku nie cechuje poziom wynalazczy. Zaznaczyć należy, że w przedmiotowej sprawie nie ma pomiędzy skarżącą a organem sporu odnośnie uwzględnienia przez UP RP, w ramach przyjęcia właściwego stanu techniki, dokumentu D1, gdyż dotyczy on wprost techniki tranzystorów polowych stosowanych w drukarkach. Spór ten natomiast pojawia się przy dokonanym przez organ uzupełnieniu cech znanych z dokumentu D1 o cechy wynikające z dokumentów D2 i D3, dotyczące przesłaniania tranzystorów polowych oraz lokalizacji przewodu łączącego. Zdaniem skarżącej nie jest możliwe łączenie dokumentu D1 z D2 lub D3 i ustalania na tej podstawie wspólnego stanu techniki, ponieważ dokumenty D2 i D3 dotyczą tranzystorów polowych wykorzystywanych w innych urządzeniach niż drukarki, co oznacza, że w tych opatentowanych rozwiązaniach nie pojawiła się konieczność uwzględnienia szeregu ograniczeń technicznych specyficznych właśnie dla produkcji drukarek atramentowych. Tym samym, w ocenie skarżącej, znawca wychodzący od rozwiązania z D1 nie znalazłby w stanie techniki żadnej zachęty do połączenia treści ujawnienia z D1 z dokumentem D2 z dziedziny urządzeń półprzewodnikowych stosowanych do tworzenia obwodów oscylatora pierścieniowego lub D3 dotyczącego z kolei układów scalonych niezwiązanych bezpośrednio z układami zawierającymi struktury z przewodami płynowymi. Zatem skarżąca uważa, że organ w żaden sposób nie zidentyfikował tej motywacji (zachęty) dla znawcy, a brak takiej dającej się jednoznacznie zidentyfikować zachęty w stanie techniki do połączenia elementów z różnych dokumentów w stanie techniki, jest okolicznością przemawiającą za nieoczywistością kombinacji cech technicznych definiujących wynalazek.
Jednakże, w ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowego ustalenia stanu techniki, z uwzględnieniem kluczowych aspektów wynikających z przyjętych przez UP RP wytycznych WIPO/PCT, sprowadzających się do oceny, czy charakter i treść dokumentów są takie, że czynią prawdopodobnym lub nieprawdopodobnym, że znawca w dziedzinie byłby je łączył, a także, czy dokumenty pochodzą z podobnej lub zbliżonej dziedziny, a jeśli tak nie jest, czy mają rozsądny związek z problemem, którego wynalazek dotyczy.
W tym miejscu niewątpliwie rozważyć należy, czy, po pierwsze organ zasadnie przyjął powyższą metodologię badania, opartą na wytycznych Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (ang. World Intellectual Property Organization, skrót WIPO), co do posiadania przez zgłoszony wynalazek - "Głowica drukująca drukarki atramentowej" – poziomu wynalazczego, a po drugie, czy odpowiednio ją zastosował. Skarżąca szeroko argumentuje bowiem, że organ winien dokonać oceny poziomu wynalazczości w oparciu o wypracowaną zarówno na gruncie orzecznictwa krajowego, jak i Europejskiego Urzędu Patentowego (organu wykonawczego Europejskiej Organizacji Patentowej powołanej na mocy Konwencji o udzielaniu patentów europejskich), metodykę "problem-rozwiązanie", gdyż tylko jej zastosowanie pozwala zapewnić obiektywną ocenę poziomu wynalazczego (czy też nieoczywistości) i uniknąć analizy stanu techniki ex post factum. Nadto skarżąca zarzuca, że nawet zakładając dopuszczalność dokonania w niniejszej sprawie oceny w świetle wytycznych WIPO/PCT, to i tak ocena organu nie uwzględnia ich w należytym stopniu, z uwagi na powołanie się na wiedzę ogólną, bez jej uszczegółowienia.
Istotnie, właściwe ujęcie zakresu wiedzy specjalisty, w metodyce EPO, wymaga zdefiniowania jej w oparciu o skonkretyzowane treści zawarte w podanych źródłach z literatury przedmiotu. Natomiast, wbrew stanowisku skarżącej, obowiązku takiego szczegółowego opisania staniu techniki z uwzględnieniem pochodzenia danych technicznych, w oparciu o które konstruuje się stan techniki, nie sposób wyinterpretować z wytycznych WIPO/PCT. Nie świadczy o tym także przywołany w skardze cytat z pkt 13.07, gdyż wynika z niego jedynie konieczność urzeczywistnienia zastrzeżeń cechujących wynalazek w stanie techniki. Natomiast wyraźnie w pkt 13.13 wytycznych wskazuje się, w jakim przypadku łączenie, zastępowanie lub modyfikacja wskazówek, jakie wynikają z jednego lub więcej znanych rozwiązań może prowadzić do braku poziomu wynalazczego (nieoczywistości). Otóż dotyczy to przypadku, gdy znawca w dziedzinie byłby motywowany przez rozwiązania znane ze stanu techniki lub swą ogólną wiedzę, z uzasadnionym prawdopodobieństwem, do łączenia, zastępowania lub modyfikowania jednego lub więcej znanych rozwiązań. Zatem wytyczne WIPO/PCT dopuszczają pewną elastyczność w definiowaniu stanu techniki poprzez odesłanie do miernika ogólnej wiedzy specjalisty, wynikającej z pewnego poziomu wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Ten aspekt odróżnia je niewątpliwe od rozwiązań wynikających z metodyki EPO, gdzie wymaga się powiązania ustaleń w obszarze stanu techniki ze zidentyfikowaniem ich pochodzenia, np. konkretnych publikacji, podręczników różnego szczebla, czy też projektów wynalazczych.
Jednakże, w ocenie Sądu, uwzględniając zarówno brzmienie art. 26 ustawy - Prawo własności przemysłowej, jak i art. 10 ustawy o wynalazczości, nie jest możliwe przyjęcie przez UP RP tylko jednej metodyki badania poziomu wynalazczości (tudzież nieoczywistości) właściwej dla ogółu zgłaszanych rozwiązań.
Zdaniem Sądu, przy zmieniającym się dynamicznie stanie techniki, wiedzy specjalistów i źródeł jej dostępności, nie sposób wprowadzać konkretnej metodyki badania poziomu wynalazczości (w tym przypadku postulowanej przez skarżącą metodyki problem – rozwiązanie), pomijając inne, znajdujące przecież zastosowanie na gruncie praktyki organów patentowych i sądowych różnych państw, jak i organizacji międzynarodowych, sposoby oceny możliwości przypisania zgłoszonemu rozwiązaniu jednego z wymogów zdolności patentowej, jakim jest poziom wynalazczości. W ocenie Sądu, przyjęta przez organ w przedmiotowej sprawie metoda badania kwestii poziomu wynalazczego spornego wynalazku, nie skutkuje bynajmniej oceną ex post factum, gdyż w żadnym miejscu nie odwołuje się do wiedzy późniejszej, niż istniejąca w chwili zgłoszenia wynalazku. Nie świadczy o niej bynajmniej konstatacja organu, że przeciwstawione patentowi dokumenty jakościowo lepiej opisują stan techniki niż odpowiedni fragment w dokumencie patentowym, skoro dokumenty te istniały w dacie zgłoszenia spornego wynalazku.
Kluczowym jest natomiast, czy organ dokonując stosownego badania wykaże, jakimi kryteriami się kieruje, i czy kryteria te uwzględniają brzmienie zacytowanych przepisów. Jeżeli organ spełni te wymogi a w swych badaniach odwołuje się nadto do wskazówek orzecznictwa (czy to krajowego, czy międzynarodowego), bądź odpowiednich wytycznych (chociażby, jak w tym przypadku Światowej Organizacji Własności Intelektualnej), to dalszym etapem oceny jest, czy istotnie prawidłowo kryteria te zastosował.
W niniejszej sprawie organ wskazał, w oparciu, o jakie kryteria dokonał oceny poziomu wynalazczego spornego wynalazku, a więc wytyczne WIPO/PCT, a ocenie tej nie można skutecznie postawić zarzutu sprzeczności z nimi. Wbrew bowiem zarzutom skarżącej, z powyższych wytycznych nie sposób wyinterpretować konieczności enumeratywnego wykazania odpowiednich źródeł wiedzy znawcy celem zrekonstruowania jej odpowiedniego poziomu. Wręcz przeciwnie, powyższe wytyczne, zakładają przy ocenie poziomu wynalazczego, możliwość uzupełnienia pewnych brakujących elementów w najbliższym stanie techniki, poprzez odwołanie się do pewnej ogólnej wiedzy, jaką winien cechować się znawca. Wyłącza to konieczność zarówno dokładnego zdefiniowania tej wiedzy poprzez wskazanie jej źródeł, jak również wykazywania motywacji takiego specjalisty, przy uwzględnieniu tego najbliższego stanu techniki, od którego wychodzimy (w niniejszej sprawie dokument D1), dla łączenia dokumentów. W ocenie Sądu, organ przekonująco uzasadnił, dlaczego znawca w dziedzinie układów scalonych związanych z eksploatacją drukarek, sięgnąłby również do rozwiązań dotyczących szerszego wykorzystania tranzystorów a kombinacja tych cech z wyjściowym stanem techniki doprowadziłaby go do konstatacji o braku oczywistości spornego rozwiązania.
Niewątpliwie bowiem, o ocenie organu przesądziło właśnie zdefiniowanie w zaskarżonej decyzji pojęcia znawcy, poprzez odwołanie się z jednej strony do kompetencji pracownika jednego z koncernów produkujących drukarki atramentowe, a z drugiej przyjęcie, że jego wiedza wykracza także poza rozwiązania elektromechaniczne związane z głowicami drukarek atramentowych. Skarżąca natomiast, uwypuklając daleko idąca odrębność układów scalonych związanych bezpośrednio z układami zawierającymi struktury z przewodami płynowymi, argumentuje, że z tego powodu specjalista, o jakim możemy mówić w realiach przedmiotowej sprawy, ma wiedzę jedynie w dziedzinie rozwiązań elektromechanicznych związanych z głowicami drukarek atramentowych. Tak więc neguje ona prawidłowość przyjętej przez organ definicji znawcy, poprzez rozszerzenie go na pokrewne dziedziny technologii elektronicznej, bez precyzyjnego uzasadnienia, gdzie w dokumentach ze swojej dziedziny dotyczącej samych rozwiązań elektromechanicznych w obszarze drukarek atramentowych, mógłby znaleźć inspirację do sięgania do źródeł poza nią.
Sąd podziela jednak stanowisko organu, co prawda nie wyrażone wprost, że uwzględniając specyfikę rynku producentów drukarek, nie sposób abstrahować przy definiowaniu znawcy, od odwołania się do kompetencji pracownika takiego producenta. Trudno tu bowiem sięgać do miernika znawcy bazującego na innym kryterium, opartym o wiedzę i kompetencję osób spoza branży producentów drukarek atramentowych. Jednocześnie nie sposób sobie wyobrazić, aby osoba taka, posiadająca specjalistyczne wykształcenie i doświadczenie, pozwalające jej projektować drukarki atramentowe, nie sięgała również do wiedzy z dziedzin pokrewnych. W ocenie Sądu niezasadne jest zatem zawężanie tych wymogów do bardzo wąsko ujętej dziedziny dotyczącej wyłącznie techniki tranzystorów polowych stosowanych w produkcji drukarek, gdyż prawidłowa realizacja zadań w tym obszarze niewątpliwe rodzi konieczność sięgnięcia do szerszego katalogu źródeł wiedzy w pokrewnych jej obszarach, dotyczących wykorzystania tranzystorów polowych także w innych urządzeniach. Natomiast pomysły polegające na przeniesieniu rozwiązania znanego w jednej dziedzinie techniki do drugiej mogą być uznane za nieoczywiste tylko wtedy, gdy dziedziny są dostatecznie odległe (p. wyrok WSA w Warszawie z 19 lipca 2007 roku, sygn. akt VI SA/Wa 685/07). W niniejszym przypadku nie zachodzi taki przypadek. Sąd podzielił tym samym ocenę organu, że do podstawowych obowiązków specjalistów z dziedziny projektowania i produkcji drukarek atramentowych, należy szeroka znajomość literatury technicznej, a więc i dotycząca nie tylko drukarkowych tranzystorów polowych. W konsekwencji rozwiązanie zaproponowane w spornym patencie, jest niewątpliwie w zasięgu tak zdefiniowanego znawcy, co przesądza o jego nieoczywistości. W istocie ten aspekt przesądza z kolei o prawidłowości zaskarżonej decyzji a także rzutuje na konstrukcję przyjętego przez organ jej uzasadnienia.
Dlatego też, w ocenie Sądu, jej prawidłowości nie podważają także szeroko ujęte w skardze zarzuty naruszenia przepisów proceduralnych, z uwagi na brak wyjaśnienia przez organ w sposób precyzyjny, na jakiej podstawie doszedł do przekonania, iż sporne rozwiązanie nie spełnia wymogu nieoczywistości (poziomu wynalazczego). Uzasadnienie decyzji, aczkolwiek istotnie dość skrótowe (i częściowo ujęte w formie tabelarycznej) pozwala bowiem w sposób jasny prześledzić tok rozumowania organu poprzedzający podjęte rozstrzygnięcie. Nie powoduje konieczności wyeliminowania decyzji w szczególności okoliczność, że organ stawiając niektóre ze swych tez, odwołuje się do ogólnej wiedzy technicznej, bez jej sprecyzowania, skoro tym wzorcem wiedzy ogólnej, wymaganej dla ustalenia stanu techniki wskutek łączenia wiedzy z różnych dokumentów, posługuje się przy definiowaniu znawcy. Jeżeli bowiem organ podnosi, że umieszczenie przewodu łączącego jest wyborem z nielicznej liczby dostępnych opcji (w świetle dokumentu D3), które to rozwiązanie należy zaliczyć do ogólnej wiedzy specjalisty, to trudno wymagać, aby przeprowadzał w decyzji wielowariantowe projekty ułożenia przewodu łączącego, z każdorazowym opisem skutków takiego a nie innego założenia. Sam sposób ułożenia przewodu, czy też przesłaniana tranzystorów polowych mógłby istotnie skutkować nieoczywistością rozwiązania, ale wyłącznie w przypadku, gdyby w opisie patentowym podane były informacje uwiarygodniające, że dla zweryfikowania rozwiązania szczegółowych zagadnień trzeba było przeprowadzić cząstkowe choćby sprawdzenia eksperymentalne. W takim celu, przy wykazaniu uprzednio oczywistości rozwiązania objętego spornym patentem, organ wskazuje na konieczność wykazania potencjalnych trudności w pracach doświadczalnych. Pozwoliłyby one uzasadnić tezę przeciwną a więc, że teoretyczna oczywistość rozwiązania, przy praktycznej próbie urzeczywistnienia wynalazku, natrafiła na takie trudności techniczne, że ich przełamanie wymagało określonego wkładu twórczego. W tym kontekście organ statuuje powyższy wymóg a nie, jako podnoszony w skardze bezpodstawny wymóg wykazania w opisie patentowym eksperymentalnej drogi, która doprowadziła twórców do realizacji wynalazku.
Uwzględniając powyższe, zdaniem Sądu, organ w niniejszej sprawie nie naruszył tym samym wymogu § 32 ust. 1 pkt 3 Rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 17 września 2001 r. w sprawie dokonywania i rozpatrywania zgłoszeń wynalazków i wzorów użytkowych (Dz. U. z 2001 r., nr 102, poz. 1119), zgodnie z którym Urząd Patentowy nie uznaje przedmiotu zgłoszenia za rozwiązanie posiadające poziom wynalazczy, jeżeli może wskazać dowody określające stan techniki w zakresie uzasadniającym stwierdzenie, że realizacja lub stosowanie wynalazku wynika bezpośrednio z tego stanu, przy uwzględnieniu przeciętnej wiedzy właściwej dla znawcy danej dziedziny techniki.
Sąd nie podziela także zarzutu skargi dotyczącego błędnego określenia obiektywnego problemu technicznego rozwiązywanego przez opatentowany wynalazek polegające na przyjęciu, że jest nim jedynie zmniejszenie wymiarów głowicy drukującej przy zachowaniu tego samego działania technicznego (miniaturyzacja), podczas gdy obiektywnym rozwiązywanym problemem technicznym jest zapewnienie głowicy drukującej o mniejszych rozmiarach przy jednoczesnym zapewnieniu zasadniczo równych ilości energii doprowadzanej do poszczególnych rezystorów grzejnych. Sednem problemu w sprawie jest zastosowanie w spornym patencie środków, dzięki którym w tej konkretnej sytuacji udało się dokonać miniaturyzacji głowicy i to na analizie roli tych cech dla oceny poziomu wynalazczego koncentruje się zaskarżona decyzja. Z kolei zapewnienie równych ilości energii doprowadzanej do poszczególnych rezystorów grzejnych, zakłada niewątpliwie zachowanie tego samego działania technicznego zminiaturyzowanej głowicy drukującej.
Nie zasługuje nadto na uwzględnienie zarzut skargi koncentrujący się na dokonaniu przez organ analizy poziomu wynalazczego patentu w oparciu o całość przeciwstawionych dokumentów a nie wyłącznie o ich przetłumaczoną na język polski część, co narusza, w ocenie skarżącej, wymóg statuowany w art. 4 ustawy z dnia 7 października 1999 r. o języku polskim (tekst jednolity Dz. U. z 2018 roku, poz. 931). Istotnie organ na stronie 11 decyzji podnosi, że nie ma przeszkód w uwzględnianiu w analizie całości przeciwstawionych dokumentów, w tym także ich części nieprzetłumaczonych. Jednakże szczegółowa analiza dokonywanego przez organ na str. 11 i 12 zaskarżonej decyzji tabelarycznego porównania zespołu cech technicznych spornego patentu i stanu techniki zrekonstruowanego w oparciu o przeciwstawione opisy patentowe, jednoznacznie wskazuje, że organ poddaje badaniu jedynie te aspekty z dokumentów przedstawionych przez wnioskodawcę, które zostały następnie przez niego przetłumaczone i przedłożone organowi. Sąd nie dopatrzył się, aby jakikolwiek opis z dokumentów przeciwstawionych spornemu patentowi wykraczał poza przetłumaczoną część patentów amerykańskich D1, D2 i D3. Organ nie naruszył tym samym, wynikającego z art. 4 ustawy o języku polskim, obowiązku używania języka polskiego przez organy administracji publicznej.
Również użycie przez organ tabelarycznej formy porównania zespołu cech technicznych spornego patentu i stanu techniki wynikającego z przeciwstawionych opisów patentowych, nie wpływa na prawidłowość decyzji. Nie mają tu znaczenia pewne rozbieżności w warstwie słownej przeciwstawionych cech technicznych, skoro nie jest podważana przez strony finalna konkluzja skupiająca się na wykazaniu jedynie dwóch dyskusyjnych cech patentu, czyli przesłanianiu tranzystorów polowych i lokalizacji przewodu łączącego.
Nadto nie można zarzucić organowi, że unieważnił patent w całości, pomimo, że miał możliwość unieważnienia go częściowo, wskazując dla jakich zastrzeżeń zależnych i dla jakiego podzestawu cech z zastrzeżenia patentowego niezależnego przedkładane materiały przeciwstawne uważa za niedostateczne. Organ był bowiem w toku postępowania kontradyktoryjnego związany z jednej strony wnioskiem uczestnika o całkowite unieważnienie patentu a z drugiej wnioskiem Skarżącej o utrzymanie patentu w pełnym zakresie. Mógł więc albo wniosek oddalić, albo, tak jak to uczynił, unieważnić sporny patent w całości.
Sąd nie podziela także postulowanej w skardze konieczności przeprowadzenia dowodu z opinii niezależnego biegłego na okoliczność nieoczywistości opatentowanego wynalazku w świetle stanu techniki, w tym tego, czy znawca w dziedzinie konstrukcji głowic drukujących drukarek atramentowych w dacie pierwszeństwa faktycznie sięgnąłby po lekturę D2 i D3, u celu odnalezienia tam informacji niezbędnych do rozwiązania obiektywnego problemu technicznego rozwiązywanego przez opatentowany wynalazek. Otóż w postępowaniu przed Urzędem Patentowym dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ma miejsce wyjątkowo i tylko wtedy, kiedy występuje spór i niejasność, co do konkretnej kwestii wymagającej wiedzy specjalistycznej (zob. wyrok NSA z dnia 11 czerwca 2010 r.; sygn. akt: II GSK 643/09). Stwierdzić więc należy, że co do zasady Urząd Patentowy wydając w postępowaniu spornym decyzję o unieważnieniu patentu na sporny wynalazek, uprawniony był do dokonania ustaleń i ocen niezbędnych do stwierdzenia, czy zachodziły okoliczności uzasadniające unieważnienie patentu – w świetle przesłanek określonych w przepisie art. 10 ustawy o wynalazczości. Z tego względu omawiany zarzut skargi uznać należało za niezasadny. Organ jest bowiem w stanie ocenić, czy posiadana przez niego wiedza jest niewystarczająca dla rozwiązania określonego problemu faktycznego, który pojawił się w sprawie, a którego rozwiązanie jest niezbędne dla jej rozstrzygnięcia (por. wyroki NSA: z dnia 19 marca 2012 r., II GSK 85/11; z dnia 21 marca 2012 r. II GSK 300/11; z 4 dnia czerwca 2014, II GSK 405/13).
W konsekwencji Sąd uznał, że materiał dowodowy w sprawie został zebrany i rozpatrzony w sposób wyczerpujący, uzasadnienie faktyczne decyzji zawierało wskazanie faktów, które Urząd Patentowy uznał za udowodnione, dowody, na których się oparł, a uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa. W rozpatrywanej sprawie nie nastąpiło więc naruszenie art. 7, art. 77 i art. 80 k.p.a.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło