VI SA/Wa 189/22
WyrokWSA w Warszawie2022-03-14
Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Agnieszka Jendrzejewska, Sławomir Kozik
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było sporządzanie analiz rentowności planowanych kontraktów, stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji czy osoba wykonująca te umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że o charakterze umowy cywilnoprawnej nie decyduje jej nazwa, lecz rzeczywista treść, sposób wykonywania oraz okoliczności zawarcia. W analizowanym przypadku, mimo nazwania umów umowami o dzieło, ich charakter wskazywał na zobowiązanie do starannego działania, a nie do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. W związku z tym, umowy te zostały zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem objęcia osoby wykonującej te umowy ubezpieczeniem zdrowotnym.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia o podleganiu przez A. T. obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Skarżący (płatnik składek) kwestionował tę decyzję, argumentując, że zawarte umowy były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia. Wskazywał na naruszenia przepisów K.p.a. dotyczące wyjaśnienia stanowiska strony, braku przesłuchania świadka oraz nieprawidłowej wykładni przepisów K.c.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Asesor WSA Agnieszka Jendrzejewska Sędzia WSA Sławomir Kozik (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 14 marca 2022 r. sprawy ze skargi A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] grudnia 2021 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ"), działając na podstawie z art. 109 ust. 1, art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e, art. 67 ust. 1 i art. 69 ust. 1 ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2021 r., poz. 1285 z późn. zm., dalej: "ustawa o świadczeniach"), art. 734 § 1 w związku z art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz. U. z 2020 r., poz. 1740 z późn. zm., dalej: "K.c.") oraz art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2021 r., poz. 735, dalej: "K.p.a."), stwierdził, że A. T. (dalej: "Uczestnik", "Zainteresowany"), podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r., z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów cywilnoprawnych o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji Prezes NFZ wskazał, że 21 maja 2021 r. do Narodowego Funduszu Zdrowia wpłynął wniosek I Oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w [...] (dalej: "ZUS"), o rozpatrzenie sprawy w zakresie zgłoszenia do ubezpieczenia zdrowotnego Zainteresowanego. Organ wskazał, że z wniosku ZUS wynika, że w toku kontroli, przeprowadzonej u płatnika składek: [...] Sp. z o.o. (dalej: "Płatnik" "Skarżący") ustalono, że Zainteresowany w okresie od 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. nie został zgłoszony do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umów cywilnoprawnych, których przedmiotem była analiza rentowności planowych kontraktów produkcyjnych, handlowych, logistycznych w województwie [...], z uwzględnieniem specyfiki obiektów. Jednocześnie organ wnioskujący wskazał, że brak jest podstaw do objęcia Zainteresowanego ubezpieczeniami społecznymi, ponieważ równolegle wyżej wymieniony miał zawartą umowę zlecenia z Płatnikiem od 1 kwietnia 2015 r. do 30 czerwca 2018 r. Przedmiotem umowy zlecenia jest nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej. ZUS wskazał przy tym, że z powyższej umowy zlecenia Zainteresowany został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 01.04.2015 r. do 31.12.2015 r., od 01.02.2016 r. do 31.12.2016 r. oraz od 01.02.2017 r. do 31.12.2017 r., a także do ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 01.01.2016 r. do 31.01.2016 r. oraz od 01.01.2018 r. do 31.01.2018 r.
Organ dodał, że ZUS załączył kopie umów o dzieło zawartych odpowiednio: [...].04.2015 r., [...].07.2015 r., [...].10.2015 r., [...].01.2016 r., [...].04.2016 r., [...].07.2016 r., [...].10.2016 r., [...].01.2017 r., [...].04.2017 r., [...].07.2017 r. oraz [...].10.2017 r. pomiędzy "Zamawiającym" - Płatnikiem, a Zainteresowanym.
Prezes NFZ wskazał, że z treści powyższych umów wynika, że przyjmujący zamówienie zobowiązuje się wykonać dzieło, którego rezultatem będzie: analiza rentowności planowanych kontraktów odpowiednio produkcyjnych, logistycznych bądź handlowych w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów. Zgodnie z zapisami umów (§ 1) zamawiający zleca, a przyjmujący zamówienie zobowiązuje się wykonać w terminie odpowiednio od 01.08.2015 r. do 31.10.2015 r., od 01.11.2015 r. do 31.01.2016 r., od 01.02.2016 r. do 30.04.2016 r., od 01.05.2016 r. do 31.07.2016 ., od 01.08.2016 r. do 31.10.2016 r., od 01.11.2016 r. do 31.01.2017 r., od 01.02.2017 r. do 30.04.2017 r., od 01.05.2017 r. do 31.07.2017 r., od 01.08.2017 r. do 31.10.2017 r. oraz od 01.11.2017 r. do 31.01.2018 r., dzieło zgodnie z § 2. Na podstawie umów (§ 4) przyjmujący zamówienie sam organizuje i kieruje swoją pracą, w szczególności sam decyduje o czasie i sposobie wykonania umowy, ponosi również pełne ryzyko skutków niewykonania dzieła, a także może powierzyć wykonanie dzieła innej osobie, wyłącznie za zgodą zamawiającego. Zgodnie z § 5 umów odbiór działa wykonanego w każdym kolejnym miesiącu nastąpi u zamawiającego w ciągu 7 dnia od dostarczenia dzieła, a zamawiający ma prawo zażądać poprawek. Za odbiór dzieła uważa się odbiór dzieła poprawionego. Na podstawie § 3 umów zamawiający zobowiązuje się zapłacić przyjmującemu zamówienie wynagrodzenie, płatne miesięcznie w transzach po odebraniu poszczególnych części dzieła. Powyższa należność zostanie powiększona o podatek dochodowy, który Zamawiający odprowadzi do właściwego Urzędu Skarbowego. W powyższych umowach nie została ustalona konkretna wysokość wynagrodzenia, natomiast widnieje zapis "wg rachunków".
Prezes NFZ po dokładnym omówieniu materiału dowodowego nadesłanego przez ZUS oraz po opisaniu przebiegu postępowania administracyjnego i wyjaśnił, że zgodnie z zawartymi w dniach: [...].04.2015 r., [...].07.2015 r., [...].10.2015 r., [...].01.2016 r., [...].04.2016 X., [...].07.2016 r., [...].10.2016 r.; [...].01.2017 r., [...].04.2017 r., [...].07.2017 r. oraz [...].10.2017 r., pomiędzy Płatnikiem a Zainteresowanym, umowami nazwanymi "umowami o dzieło", Zainteresowanemu została powierzona analiza potrzeb rynku, z uwzględnieniem specyfiki obiektu - handlowych na obszarze województwa [...] w zakresie ochrony mienia (umowa z [...].04.2015 r.), a także analiza rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych, logistycznych bądź handlowych, w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów (umowy zawarte pomiędzy 31.07.2015 r. do 31.10.2017 r.).
Organ dodał, że przedmiot ich jest bardzo zbliżony, zmienia się jedynie okres wykonywania, co stoi w sprzeczności z istotą umowy o dzieło, którą jest osiągnięcie między innymi określonego zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Wszystkie umowy zostały sporządzone na jednakowym, przygotowanym formularzu, bez cech indywidualnych. Strony nie określały w umowach konkretnych cech jakim powinien odpowiadać rezultat pracy. Nie podano żadnych szczegółów, które pozwoliłyby ocenić zgodność efektu pracy z zamówieniem, co jest niezbędne w przypadku umowy o dzieło, której istotę stanowi konkretny wytwór. Jest to charakterystyczne dla umowy o świadczenie usług, a niedopuszczalne przy umowie o dzieło.
Zdaniem organu, tak określony rezultat pracy nie prowadził do stworzenia żadnego nowego, unikatowego wytworu o zindywidualizowanych cechach, o właściwościach określonych w umowie przy użyciu jakichkolwiek jednostek metrycznych czy parametrów technicznych, a jedynie do dokonania powtarzalnych czynności sprowadzających się do sporządzenia analizy potrzeb rynku, z uwzględnieniem specyfiki obiektu w zakresie ochrony mienia, a także analizy rentowności planowanych kontraktów, z uwzględnieniem specyfiki obiektu. Czynności prowadzące do wskazanego powyżej rezultatu nie są charakterystyczne dla umowy o dzieło, bowiem wynikają one z pewnych powtarzalnych prac, nie wymagających cech indywidualizacji, a raczej staranności działania. W tym przypadku trudno byłoby też sprawdzić, czy w rezultacie pracy ww. nie ma jakiś wad fizycznych.
Prezes NFZ, po ocenie charakteru prawnego umów zawartych pomiędzy Zainteresowanym, a Płatnikiem, w oparciu o zgromadzony w sprawie materiał dowodowy stwierdził, że do przedmiotowych umów nie można stosować przepisów dotyczących umowy o dzieło.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Skarżący zaskarżając decyzję Prezesa NFZ z [...] grudnia 2021 r. w całości wniósł o jej uchylenie w całości, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji Skarżący zarzucił naruszenie:
1) art. 107 § 3 K.p.a., poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom samego Uczestnika, organ bowiem całkowicie pominął przeprowadzenie dowodu z przesłuchania Uczestnika. Organ ograniczył się jedynie do ogólnego stwierdzenia w stylu, że "Strona nie przedstawia dodatkowych wyjaśnień i dokumentów w sprawie". Przy czym organ pomija fakt, że Skarżący bardzo szczegółowo argumentował swoje stanowisko na etapie postępowania przed ZUS. W rezultacie organ wydał zaskarżoną decyzję z pominięciem stanowiska Skarżącego oraz przy całkowitym braku stanowiska Zainteresowanego. W/w naruszenie jest istotne dla niniejszego postępowania tym bardziej, że także w postępowaniu prowadzonym przez ZUS, zaniechano przeprowadzenia dowodu z przesłuchania Zainteresowanego. Danie możliwości wypowiedzenia się Zainteresowanemu jest tym bardziej istotne, że zarówno organ wydający zaskarżoną decyzję jaki i ZUS miały wiedze, że Zainteresowany miał od [...] kwietnia 2015 r. zawartą z Płatnikiem umowę zlecenia. W tym samym czasie Zainteresowany miał z Płatnikiem zawarte dwie umowy o różnym przedmiocie tj. umowę zlecenia (nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej) i umowę o dzieło (wykonywanie analizy potrzeb rynku na terenie województwa [...] i [...]). Wobec w/w okoliczności Zainteresowany został zgłoszony do ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 1 kwietnia 2015 r. do 31 stycznia 2018 r. z tytułu zawarcia umowy zlecenia. W/w okoliczność wskazuje, że nie możemy mówić tu o próbie obejścia przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego,
2) art. 50 § 1 w zw. z art. 7 K.p.a. (zasada uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli), poprzez brak zastosowania w/w przepisu w sprawie, a tym samym niedokonanie wezwania strony do udziału w postępowaniu, co ma szczególne znaczenie z punktu widzenia Uczestnika. Także okoliczność, że ani Płatnikowi, ani Zainteresowanemu nie chodziło o jakiekolwiek obejście przepisów dotyczących ubezpieczenia zdrowotnego. Strony zawierając dwie różne co do przedmiotu umowy wskazały wyraźnie wolę i potrzebę korzystania z przysługujących im uprawnień (swoboda zawierania umów w obrocie gospodarczym),
3) art. 81a § 1 K.p.a. (zasada rozstrzygania na korzyść strony w razie niedających się usunąć wątpliwości), poprzez brak zastosowania w/w przepisu w sprawie. Gdyby Płatnik oraz Zainteresowany nie byli przekonani, że chodzi o wykonywanie dwóch całkowicie niezależnych działań zawarliby tylko dużo korzystniejszą dla Zainteresowanego umowę o dzieło, bez zawierania w tym samym okresie umowy zlecenia,
4) art. 107 § 3 K.p.a., poprzez brak wyjaśnienia w uzasadnieniu decyzji przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ odmawiając wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom świadka K. C., które organ szczegółowo cytuje w treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji, a także nie danie wiary wyjaśnieniom Skarżącego zawartych w zastrzeżeniach do protokołu kontroli - Pismo z [...] stycznia 2019 r. Nie wiadomo także czy organ stwierdził (i na jakiej podstawie), że umowa zlecenia zawarta między Zainteresowanym i Skarżącym od [...] kwietnia 2015 r., była umową zawartą w celu obejścia przepisów prawa (art. 58 K.c.) czy też umową pozorną (art. 83 K.c.). Nie budzi natomiast wątpliwości, że skoro organ uznał, że umowa o dzieło z [...] kwietnia 2015 r., była (wg w/w organów) umową zlecenia, to organy te powinny także stwierdzić nieważność (lub pozorność) umowy zlecenia zawartej od [...] kwietnia 2015 r., na czas nieokreślony. Nie da się logicznie wytłumaczyć potrzeby zawarcia dwóch umów zlecenia (jednej od [...].04.2015 i drugiej od [...].04.2015 r.) trwających w jednym czasie (aż do 31.01.2018 r.) z tym samym zleceniodawcą. Jeżeli natomiast nieważna (lub pozorna) byłaby umowa o dzieło z [...] kwietnia 2021 r., to taka umowa nie może wywoływać żadnych skutków prawnych, w tym także nie może powodować skutecznego powstania obowiązku do opłacenia składki na ubezpieczenie zdrowotne. Brak rozstrzygnięcia w/w wątpliwości mających podstawowy charakter w niniejszej sprawie skutkuje przyjęciem fikcji, że Zainteresowany na skutek decyzji wydanych przez organ i przez ZUS będzie traktowany jako osoba, która miała w jednym czasie z tym samym zleceniodawcą zawarte dwie umowy zlecenia na podstawie, których wykonywałby te same czynności. Tym czasem przeczy temu choćby fakt, że czynności z umowy o dzieło były wykonywane na terenie dwóch różnych województw. Tak daleko idąca swoboda organów w dopasowywaniu stanu faktycznego sprawy dla oczywistych korzyści ZUS musi spotkać się z krytyką i działaniem ze strony tut. Sądu.
5) art. 627 - 646 K.c. oraz art. 734-751 K.c., przez przyjęcie, że w przypadku umów o dzieło, zawartych z Zainteresowanym, osoba wykonująca w/w umowę o dzieło nie musiała posiadać specjalnych umiejętności, czy kwalifikacji do wykonania dzieła. Ponadto wg organu w niniejszej sprawie w umowach o dzieło nie została określona konkretna kwota wynagrodzenia za wykonanie dzieła, a nadto wynagrodzenie będzie wypłacane w transzach. Nadto określony w umowie o dzieło rezultat pracy nie prowadził do stworzenia żadnego nowego, unikatowego wytworu o zindywidualizowanych cechach, o właściwościach określonych w umowie przy użyciu jakichkolwiek jednostek metrycznych czy parametrów technicznych.
W uzasadnieniu skargi Skarżący podniósł, że zaskarżona decyzja opiera się na nieprawidłowej wykładni literalnej treści oświadczeń woli stron umowy o dzieło oraz literalnej wykładni przepisów K.c. właściwych dla umowy o dzieło i umowy zlecenia/świadczenia usług. Postępowanie poprzedzające wydanie zaskarżonej decyzji pomija jednak materiał dowodowy wskazujący na rzeczywiste ustalenia obu stron umowy o dzieło. Organ pominął w całości ustalenie istotnych dla sprawy okoliczności np.: jak z punktu widzenia Ubezpieczonego wyglądała faktyczna realizacja przedmiotu zawartej umowy o dzieło. Prezes NFZ opierał się w tym zakresie bezkrytycznie na ustaleniach z kontroli ZUS, które w kwestii braku przesłuchania w sprawie osoby Ubezpieczonego są właściwie nieznane, albowiem w uzasadnieniu decyzji organ nie wspomina czy podjęto próbę przesłuchania Ubezpieczonego.
Skarżący podkreślił, że organ całkowicie pominął, fakt, że strona umowy o dzieło musiała odrębnie dla każdej realizowanej umowy przygotować bazę informacji oraz dokonać ich stosownej oceny, bez czego wykonanie umowy o dzieło byłoby niemożliwe. Nie chodziło zatem o samo wypełnienie np. tabeli z katalogiem danych, ale także o element twórczy. Osoba wykonująca umowę o dzieło musiała wielokrotnie pojawić się w miejscach będących przedmiotem analizy. Ponadto pozyskanie zakresu niezbędnych informacji i ich właściwa ocena wymagała posiadania doświadczenia i specjalistycznej wiedzy. Przedmiotem zainteresowania Spółki nie były jednak same prace podjęte w celu zebrania materiału niezbędnego do wykonania analizy, lecz analiza sama w sobie - jako wnioski płynące z postawionego celu przez pryzmat zebranych informacji - tym celem była każdorazowo rentowność/zyskowność płynąca z optymalnie przygotowanej kalkulacji planowanych przychodów i kosztów związanych z danym klientem lub rynkiem.
Skarżący dodał, że przedmiot umów o dzieło został realnie wykonany poprzez osiągnięcie skonkretyzowanego rezultatu, polegającego na przekazaniu Skarżącemu kompletnej analizy uwzględniającej zapotrzebowanie tejże Spółki. Rezultatem jaki Skarżący osiągnął, poprzez realizację zawartych umów o dzieło, była analiza rentowności obiektów, którymi zainteresowanie wyrażał Skarżący. Rezultat zawartych umów o dzieło pozwalał na ocenę uzasadnienia biznesowego dla podjęcia współpracy z konkretnym nowym kontrahentem. Zatem, wbrew temu, co twierdzi organ, umowy o dzieło przewidywały indywidualny skonkretyzowany cel będący jednocześnie niepowtarzalnym efektem czynności dokonywanych przez wykonawcę. Skarżący wskazał, że obiekt lub rynek będący przedmiotem analizy Zainteresowanego był każdorazowo inny, a więc rezultat umowy nie był systematycznie powtarzany, lecz za każdy razem dotyczył np.: innego miejsca, a więc i sama analiza była za każdym razem inna (na co wpływ miał także czynnik upływającego czasu i zaistnienie zdarzeń których nie dało się przewidzieć (np.: kradzież na obiekcie), mimo że dla jej wykonania konieczne było podjęcie pewnych prac o zbliżonym charakterze, związanych z podobnymi obszarami informacji.
Skarżący podkreślił także, że opracowanie analizy rentowności w formie elektronicznego pliku Excela daje możliwość nie tylko zweryfikowania czy powstał realny rezultat (czy dany obiekt będzie dla Skarżącego rentowny czy nie), ale daje także możliwości sprawdzenia czy istnieją wady tego dzieła (np.: w zakresie poprawności danych źródłowych). Stąd nie da się podważyć w niniejszej sprawie odpowiedzialności Zainteresowanego za rezultat.
Prezes NFZ w odpowiedzi na skargę podtrzymał argumenty przedstawione w zaskarżonej decyzji i wnosił o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje:
Dokonując kontroli zaskarżonej decyzji, Sąd uznał skargę za niezasadną.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umów zawartych przez z Płatnika z Uczestnikiem. Istotą sporu jest zatem ocena czy sporne umowy zawarte przez Uczestnika z Płatnikiem były umowami o dzieło (jak zostały przez strony nazwane), czy też – mając na uwadze ich rzeczywistą treść - stanowiły one umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. W konsekwencji Sąd musi skontrolować, czy Prezes NFZ, w zaistniałym stanie faktycznym prawidłowo uznał, że Uczestnik podlega, na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów.
Zgodnie z przywołanym przepisem, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące. Natomiast z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: "u.s.u.s.") wynika, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie obu przepisów jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
Dodać należy, że w myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. W świetle natomiast art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie zaś do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Uznanie zatem, że sporne umowy nie stanowiły umów o dzieło (art. 627 i nast. K.c.), lecz umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 K.c.) oznacza, że Płatnik był obowiązany do obliczania i pobrania składki z dochodu Uczestnika oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Zauważyć należy, że o prawidłowym zakwalifikowaniu umowy cywilnoprawnej nie decyduje nazwa umowy czy jej stylistyka, lecz rzeczywisty przedmiot umowy, okoliczności jej zawarcia oraz sposób i okoliczności jej wykonywania, w tym realizowanie przez strony, nawet wbrew postanowieniom umowy, a także cechy charakterystyczne dla danego stosunku prawnego, które odróżniają zawartą i realizowaną umowę od innych umów cywilnoprawnych. Wolę stron umowy należy tłumaczyć ze względu na okoliczności, w których złożone zostało oświadczenie, zasady współżycia społecznego oraz ustalone zwyczaje (art. 65 § 1 K.c.). Umowa ta nie może zmieniać ustawy, co wprost wynika z art. 58 § 1 K.c. (por.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 12 maja 2016 r., sygn. akt III AUa 1392/15 i wyroku sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 29 maja 2019 r., sygn. akt III AUa 1132/17). Wobec tego, niezależnie od deklaracji stron co do nazwy zawieranej przez nie umowy, postanowienia umowy, jak i okoliczności związane z jej wykonywaniem, pozwalają na ocenę, czy strony, zawierając danego rodzaju umowę, nie wykroczyły poza granice swobody kontraktowej wyznaczone w art. 353¹ K.c. (por. wyroki NSA z 21 września 2021 r., sygn. akt II GSK 619/21 i II GSK 924/21; opubl.: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Wyjaśnienia wymaga, że do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 K.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Podkreślenia też wymaga, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 K.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 K.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi art. 750 K.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 K.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 K.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). (...) W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Jak wynika z akt sprawy Uczestnik zawarł z Płatnikiem 11 umów obejmujących łącznie okres od 1 maja 2015 r. do 31 stycznia 2018 r., których przedmiotem była: "wykonanie analizy potrzeb rynku z uwzględnieniem specyfiki obiektu - handlowych na obszarze województwa [...] w zakresie ochrony mienia" (umowa z [...] kwietnia 2015 r.), "analiza rentowności planowanych kontraktów produkcyjnych w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów" (umowy z [...] lipca 2015 r., [...] kwietnia 2016 r., [...] stycznia 2017 r., [...] października 2017 r.), "analiza rentowności planowanych kontraktów logistycznych w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów" (umowy z [...] października 2015 r., [...] lipca 2016 r., [...] kwietnia 2017 r.), "analiza rentowności planowanych kontraktów handlowych w województwie [...] z uwzględnieniem specyfiki obiektów" (umowy z [...] stycznia 2016 r., [...] października 2016 r., [...] lipca 2017 r.).
Ponadto Uczestnik był związany ze Skarżącym umową zlecenia, której przedmiotem był nadzór nad pracownikami ochrony fizycznej, zawartą na czas nieoznaczony, począwszy od 1 kwietnia 2015 r.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach wskazanych umów były w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zawarte przez strony umowy były umowami starannego działania. Czynności wykonywane w ramach ich realizacji nie skutkowały żadnym rezultatem, który poddawałby się badaniu na okoliczność jego wad. Obowiązki Uczestnika stanowiło wyłącznie staranne działanie przy prowadzeniu określonych analiz kontraktów, co wynikało z § 2 omawianych umów. Skarżący wskazał, że rezultatem było przygotowanie analiz, czyli autorskiego indywidualnego dzieła, to jednak z treści umów wynika wprost, że Płatnik zamówił przeprowadzenie stosownych analiz, czyli zbadania ewentualnej rentowności planowanych inwestycji. Analizy te jednak nie muszą się sprawdzić w realnym działaniu gospodarczym, zaś Uczestnik ma dołożyć należytych starań badając wskazane inwestycje, określone bardzo ogólnie w umowie. Zainteresowany zobowiązywał się zatem na mocy przedmiotowych umów do starannego działania, a nie do powstania pewnego, osiągalnego i konkretnie zindywidualizowanego rezultatu. Zresztą sam Skarżący (dokładnie świadek – współpracujący ze Skarżącym K. C.) nie przechowywał/archiwizował sporządzonych analiz, przesyłanych przez wykonawcę w formie mailowej, usuwał je po wykorzystaniu. Także uczestnik miał zakaz przechowywania sporządzonych analiz (por. wyjaśnienia K. C., k. 10-9 akt adm.).
Sąd stwierdza, że w przypadku badanych umów wykonanie przedmiotu umowy nie pozwalało na znaczną swobodę wykonawcy, a zamykało się w ramach ścisłych oczekiwań zleceniodawcy związanych z profesjonalnym, rzeczowym i starannym przygotowaniem i przeprowadzeniem analiz w oparciu o istniejące ramy i oczekiwania zlecającego. Rolą zainteresowanego było zatem przekazanie swojej wiedzy z zakresu konkretnej dziedziny, bez gwarancji, że analizy te całkowicie sprawdzą się w realiach działalności gospodarczej, czy nawet zostaną sprawdzone (por. wyjaśnienia K. C., k. 11 akt adm.). Nie było więc rezultatem dzieła samo przeprowadzenie analizy ani też przygotowanie i opracowanie materiałów, niezbędnych do przeprowadzenia analizy. Z zapisów § 3 umów wynikało, że wynagrodzenie wypłacano w transzach według rachunku, po odebraniu poszczególnych części analizy (bez doprecyzowania zakresu tej części). Z dołączonego indywidualnego zestawienia wypłat wynikało, ze wynagrodzenie wypłacano co miesiąc, mimo że umowy były zawierane na okresy 3 miesięcy. Ponadto mogło się zdarzać, że wynagrodzenie wykonawcy wypłacano mimo braku analizy (por. wyjaśnienia K. C., k. 11 akt adm.), co koresponduje z powołanym § 3 umów. Zatem zebrany materiał dowodowy nie dawał podstaw do uznania, że wypłata i wysokość wynagrodzenia uzależnione były od określonych efektów pracy Zainteresowanego.
Należy też podkreślić, że umów tych było 11, były zawierane cyklicznie, na okresy 3 miesięcy, następujące po sobie, czyli cechuje je powtarzalność i ciągłość, która jest charakterystyczna dla umów zlecenia, a nie umów o dzieło, których rezultat ma być zindywidualizowany, pewny, dokładnie przewidziany w umowie. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Nie można więc podzielić argumentów Skarżącego, że badane umowy były umowami o dzieło.
W świetle zgromadzonego materiału dowodowego, w ocenie Sądu brak było wystarczających podstaw do uznania, by przygotowane przez Zainteresowanego analizy stanowiły zindywidualizowane dzieła, noszące cechy indywidualnego utworu, a tym samym jako takie nie podlegały składce na ubezpieczenie zdrowotne. Skoro o rodzaju stosunku prawnego nie decyduje nazwa umowy lecz faktyczna realizacja przez strony wzajemnych praw i obowiązków, to w niniejszym wypadku, nazywając sporne umowy umowami o dzieło, podczas gdy rzeczywistym zadaniem przyjmującego zamówienie było staranne wykonywanie powierzonych czynności, a nie osiągnięcie zindywidualizowanego rezultatu, strony sprzeciwiły się właściwości i celowi stosunku prawnego, jakim jest umowa o dzieło. Uznać zatem należy, że ze względu na swój charakter, czynności wykonane przez Uczestnika podlegały reżimowi prawnemu właściwemu dla umów o świadczenie usług, w rozumieniu art. 750 K.c.
Z uwagi na powyższe, w ocenie Sądu, organ prawidłowo zinterpretował charakter badanych umów, po czym właściwie zastosował w sprawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. c ustawy o świadczeniach uznając, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu ich wykonania. Praca Zainteresowanego wykonana była nie na podstawie umów o dzieło, ale na podstawie innych umów, tj. o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami K.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Z powyższych względów, Sąd podczas oceny zaskarżonej decyzji nie stwierdził naruszenia przepisów prawa materialnego w tym art. 627 – 646 K.c. oraz art. 734 – 751 K.c..
Sąd nie stwierdził również uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazano w skardze (art. 7, art. 50 § 1, art. 81a § 1 i art. 107 § 3 K.p.a.) lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Nie było potrzeby przesłuchiwania Uczestnika w świetle zebranego materiału dowodowego, zwłaszcza że Zainteresowany, mając możliwość zajęcia stanowiska w postępowaniu administracyjnym, nie skorzystał z tego uprawnienia (pisma organu do Zainteresowanego z 23 czerwca 2021 r., 13 sierpnia 2021 r.). Podobnie Skarżący został poinformowany o toczącym się postępowaniu i przysługujących uprawnieniach procesowych (pisma z 23 czerwca 2021 r., 13 sierpnia 2021 r.). Dlatego nie doszło do naruszenia art. 50 § 1 K.p.a., zgodnie z którym organ administracji publicznej może wzywać osoby do udziału w podejmowanych czynnościach i do złożenia wyjaśnień lub zeznań osobiście, przez pełnomocnika, na piśmie, jeżeli jest to niezbędne dla rozstrzygnięcia sprawy lub dla wykonywania czynności urzędowych. Co do dowodu z przesłuchania strony, dowód ten, zgodnie z art. 86 K.p.a., jest dowodem subsydiarnym (posiłkowym), dopuszczalnym w postępowaniu administracyjnym w ostateczności, co wynika z tego, że źródłem informacyjnym jest w tym przypadku podmiot bezpośrednio zainteresowany w sprawie. Jego dopuszczenie jest uwarunkowane łącznym spełnieniem dwóch przesłanek, tzn. wyczerpano inne środki dowodowe lub stwierdzono ich brak oraz pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla wyjaśnienia sprawy. Taka sytuacja nie zachodziła w niniejszej sprawie, gdyż przedstawione przez ZUS dokumenty pozwalały ustalić treść umowy i sposób jej realizacji. Ustalony zatem w dokładny sposób stan faktyczny, nie budził w niniejszej sprawie żadnych wątpliwości, pozwalając organowi na dokonanie prawidłowej oceny charakteru prawnego spornych umów, kluczowej dla rozstrzygnięcia o podleganiu Uczestnika obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Z tych względów Sąd uznał, że zarzuty skargi nie znajdują oparcia w przepisach prawa, a biorąc dodatkowo pod uwagę, że Sąd nie dostrzegł takich naruszeń przepisów prawa procesowego lub materialnego, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, na mocy art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U z 2019 r., poz. 2325), orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło