VI SA/Wa 1955/16

WyrokWSA w Warszawie2017-04-19

Skład orzekający: Pamela Kuraś-Dębecka, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Grażyna Śliwińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było przeprowadzenie cyklu wykładów na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a tym samym czy osoba wykonująca te umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było przeprowadzenie cyklu wykładów na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy, powinny być kwalifikowane jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. W związku z tym, osoba wykonująca te umowy podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Kluczowe dla rozstrzygnięcia było stwierdzenie, że przedmiotem tych umów nie był konkretny, samoistny rezultat, lecz szereg czynności wykonywanych ze starannością, co jest charakterystyczne dla umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło.
Stan faktyczny
Skarżący Z.P. wniósł skargę na decyzję Prezesa NFZ, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że B.Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów nazwanych umowami o dzieło, a które organ zakwalifikował jako umowy zlecenia. Skarżący twierdził, że umowy te dotyczyły opracowania autorskiego programu wykładów i ich przeprowadzenia, co stanowiło rezultat. Organy administracji oraz sąd uznały, że przedmiotem umów było świadczenie usług edukacyjnych polegających na przeprowadzeniu cyklu wykładów, a nie osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu, co kwalifikuje je jako umowy zlecenia.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędziowie Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant referent Julia Murawska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2017 r. sprawy ze skargi Z.P. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Z. P. (dalej też jako "skarżący" lub "płatnik składek") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia nr [...] z dnia [...] lipca 2016 r., który utrzymał w mocy decyzję nr [...] z dnia [...] lipca 2016 r., dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia stwierdzającą, że Pani B. Z. podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów zlecenia na rzecz płatnika składek: S. w okresach: od 17 kwietnia 2008 r. do 30 czerwca 2008 r., od 13 października 2008 r. do 31 grudnia 2008 r., od 15 grudnia 2008 r., od 8 kwietnia 2009 r. do 27 kwietnia 2009 r, od 20 lipca 2009 r. do 24 sierpnia 2009 r., od 15 grudnia 2009 r. do 12 lutego 2010 r. Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2008 r. Nr 164, poz . 1027, z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, z późn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.". Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym: Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w L. pismami z 10 października 2011 r. oraz 28 października 2011 r. wystąpił do L. Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o ustalenie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego B. Z. z tytułu zawarcia z płatnikiem składek w latach 2008-2010 umów nazwanych jako umowy o dzieło. Dyrektor L. OW NFZ decyzją nr [...] z dnia [...] kwietnia 2012 r., stwierdził, że Pani B. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawarcia w latach 2008 - 2010 umów nazwanych jako umowy "o dzieło", będących faktycznie umowami zlecenia z płatnikiem składek Z. P. prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą: S. Od powyższej decyzji odwołanie wniosła w terminie B. Z. Prezes NFZ uwzględnił odwołanie i uchylając decyzję organu I instancji decyzją nr [...] z dnia [...] czerwca 2012 r. przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Wskazał m.in., że rozpatrując ponownie sprawę należy zwrócić się do wnioskodawcy (ZUS) o uzupełnienie wniosku o ustalenia w zakresie okresów na jakie zawierane były umowy pomiędzy płatnikiem składek a Panią B. Z. Dyrektor L. OW NFZ po ponownym rozpatrzeniu sprawy, decyzją nr [...] z dnia [...] marca 2015 r. ustalił, że B. Z. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu realizacji umów zlecenia na rzecz płatnika składek: S., w okresach: od 17 kwietnia 2008 r. do 30 czerwca 2008 r., od 13 października 2008 r. do 31 grudnia 2008 r., od 15 grudnia 2008 r. do 8 kwietnia 2009 r., od 27 kwietnia 2009 r. do 20 lipca 2009 r., od 24 sierpnia 2009 r. do 15 grudnia 2009 r. oraz w dniu 12 lutego 2010 r. Postanowieniem nr [...] z dnia [...] października 2015 r. organ I instancji sprostował oczywistą omyłkę pisarską w ww. decyzji. Od powyższej decyzji odwołanie wniósł płatnik składek. Podniósł m.in., że w kilku wcześniejszych decyzjach, jego dotyczących, dyrektor [...] OW NFZ uznał brak podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez zatrudnionych u płatnika składek osób prowadzących szkolenia praktyczne kierowców samochodów ciężarowych (kurs dla kategorii C i C+E), jak również kierowców samochodów osobowych. Podobnie w przypadku zainteresowanej - sprawdzenie realizacji powierzonych umową zadań, to jest poruszonych zagadnień oraz czasu przeznaczonego na ich wyłożenie, było możliwe poprzez dość szczegółowe wpisy w dzienniku zajęć lekcyjnych. Prezes NFZ po rozpatrzeniu odwołania, decyzją nr [...] z dnia [...] lipca 2016 r., utrzymał w mocy decyzję nr [...] dyrektora L. OW NFZ z dnia [...] marca 2015 r. Ustalił, że L. OW NFZ pismem z 10 listopada 2011 r., zwrócił się do firmy "S." o przedstawienie uwierzytelnionych kopii umów zwartych m.in. z B. Z. W odpowiedzi płatnik składek pismem z 28 listopada 2011 r., przesłał następujące umowy: umowa nr [...] z dnia [...] kwietnia 2008 r., termin rozpoczęcia dzieła od 17 kwietnia 2008 r. (przesłana kopia umowy nie pozwoliła na ustalenie terminu ukończenia dzieła), umowa nr [...] z dnia [...] października 2008 r., termin rozpoczęcia dzieła 13 października 2008 r., termin ukończenia - 31 grudnia 2008 r., umowa nr [...] z dnia [...] grudnia 2008 r., termin rozpoczęcia dzieła 15 grudnia 2008 r., termin ukończenia - 8 kwietnia 2009 r., umowa nr [...] z dnia [...] kwietnia 2009 r., termin rozpoczęcia dzieła 27 kwietnia 2009 r., termin ukończenia - 20 lipca 2009 r., umowa nr [...] z dnia [...] sierpnia 2009 r., termin rozpoczęcia dzieła 24 sierpnia 2009 r. (przesłana kopia umowy nie pozwoliła na ustalenie terminu ukończenia dzieła), umowa nr [...] z dnia [...] lutego 2010 r., termin rozpoczęcia dzieła 12 lutego 2010 r. (przesłana kopia umowy nie zawierała terminu ukończenia dzieła). Pismem z 18 października 2012 r., [...] OW NFZ zwrócił się do ZUS I Oddział w [...] m.in. o doprecyzowanie okresów, które mają być objęte postępowaniem administracyjnym w sprawie Pani B. Z. Wykonując powyższe, ZUS I Oddział w [...] pismem z 4 grudnia 2012 r. wskazał, że umowy zawarte pomiędzy płatnikiem składek a Panią B. Z. obejmowały okresy: od 17 kwietnia 2008 r. do 30 czerwca 2008 r., od 13 października 2008 r. do 31 grudnia 2008 r., od 15 grudnia 2008 r. do 8 kwietnia 2009 r., od 27 kwietnia 2009 r. do 20 lipca 2009 r., od 24 sierpnia 2009 r. do 15 grudnia 2009 r. oraz w dniu 12 lutego 2010 r. (brak daty ukończenia umowy). ZUS pismem z 16 października 2013 r., przekazał do akt sprawy kopie: - protokołu kontroli ZUS z [...] lipca 2011 r., i aneksu nr 1 do protokołu kontroli z [...] sierpnia 2011 r., przykładowych umów "o dzieło" zawieranych przez płatnika składek, zastrzeżeń wniesionych przez płatnika składek do protokołu kontroli ZUS (pismo z 27 lipca 2011 r.), informacji ZUS o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli (pismo z 9 sierpnia 2011 r.). Z kolei płatnik składek przekazał kopie sześciu umów (potwierdzonych za zgodność z oryginałem) zawartych z B. Z. określonych jako "umowa o dzieło". Organ ustalił, na podstawie zawartych umów, że płatnik składek jako "Zamawiający" powierzył, a B. Z. jako "Wykonawca" zobowiązała się wykonać dzieło polegające na: przeprowadzeniu cyklu wykładów na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy. Z treści umów nazwanych "umowa o dzieło" wynika, że: - strony ustaliły konkretny termin wykonania ww. "dzieł" tj. od 17 kwietnia 2008 r. do 30 czerwca 2008 r., od 13 października 2008 r. do 31 grudnia 2008 r., - od 15 grudnia 2008 r. do 8 kwietnia 2009 r., od 27 kwietnia 2009 r. do 20 lipca 2009 r., od 24 sierpnia 2009 r. do 15 grudnia 2009 r. oraz w dniu 12 lutego 2010 r., - określono umowne wynagrodzenia w wysokości: 1.326,00 zł każda umowa, L. O W NFZ poinformował płatnika składek zawiadomieniem z 18 października 2012 r. Panią B. Z. oraz pismem z 17 października 2012 r., oraz jego pełnomocnika o wszczętym na nowo postępowaniu w przedmiocie ustalenia obowiązku podlegania przez Ubezpieczoną obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów zlecenia na rzecz ww. płatnika składek i o możliwości zapoznania się oraz wypowiedzenia, co do zebranego materiału dowodowego przed wydaniem decyzji. Pani B. Z. nie udzieliła odpowiedzi na ww. korespondencję. Płatnik składek w piśmie z 9 listopada 2012 r. wniósł o zwrócenie się do ZUS o udostępnienie protokołu kontroli, wydanie przez ZUS odpisu zastrzeżeń do protokołu kontroli przeprowadzonej u płatnika składek oraz o przesłuchanie stron na okoliczność treści umów oraz obowiązków umownych stron. W piśmie z 29 stycznia 2013 r., wyjaśnił m.in., że do obowiązków B. Z. należało nie tylko przeprowadzenie wykładów, ale opracowanie ich autorskiego programu . Szczegółowy zakres obowiązków umownych wynika z treści rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 roku w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów, a dokładnie z załącznika nr 6 do wyżej wymienionego rozporządzenia, określającego program szkolenia kandydatów na instruktorów i instruktorów nauki jazdy. Plan nauczania, określony w § 3 powołanego powyżej Załącznika nr 6 zawiera jedynie ogólne wskazania zagadnienia, które mają być nim objęte. Plan nauczania obejmuje następujące przedmioty: psychologię, metodykę nauczania, prawo o ruchu drogowym, technikę kierowania i obsługę pojazdu, bezpieczeństwo ruchu drogowego, zasady prowadzenia ośrodka szkolenia oraz praktykę instruktorską. Do obowiązków Pani Z. należało opracowanie konspektu całego wykładu z danej dziedziny, ponieważ zagadnienia, które mają być poruszone, zostały określone jedynie hasłowo, bez bliższego doprecyzowania. Słuchacze kursu zobowiązani byli przygotować pakiety edukacyjne, składające się między innymi z ich własnych konspektów zajęć, zawierających zagadnienia wyłożone na kursie przez Panią Z. Pakiety edukacyjne każdego z kursantów są przechowywane w ośrodku szkolenia należącym do Pana Z. P.. Prezes NFZ, pismami z 2 lutego 2016 r. kierowanym do B. Z. oraz płatnika składek poinformował o uprawnieniach z art. 10 § 1 "k.p.a, z czego strony nie skorzystały. Prezes NFZ nie podzielił stanowiska płatnika składek prezentowanego w odwołaniu. W zawartych przez strony umowach nie stwierdził konkretnie określonego rezultatu, który charakteryzowałby się indywidualnym, twórczym charakterem. Przygotowanie programu wykładów wraz z ich prowadzeniem na określony temat (kurs kwalifikacyjny dla instruktorów nauki jazdy), jest szeregiem czynności, wykonywanych z należytą starannością przez Ubezpieczoną. Ocenił, że strony określiły w umowach dziedzinę wiedzy, która ma być przedmiotem wykładów nie zaś ich temat, co nie indywidualizuje ich dostatecznie. Uznał, że zarówno decyzja organu I stwierdzająca objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym jest decyzją, która jedynie stwierdza istnienie uwarunkowanej elementami stanu faktycznego określonej sytuacji prawnej (bycia objętym bądź nie - ubezpieczeniem zdrowotnym), ale sytuacji tej nie tworzy ani nie kształtuje. Moment zarówno powstania, jak i ustania obowiązku ubezpieczenia został określony w sposób ścisły w przepisach prawa i jest on niezależny od woli lub świadomości strony. Badając obowiązki B. Z. wynikające z zawartych z płatnikiem składek umów, mając na względzie przepisy art. 627-646 k.c. oraz art. 734-750 k.c. organ nie podzielił oceny prawnej, że do analizowanych umów mają przepisy o umowie zlecenia. Odwołując się do treści art. 627 k.c. powoływał się na okoliczność, że przedmiotem umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Jego zdaniem, w § 1 analizowanych umów wskazano, że umowy dotyczyły wykonania dzieła, którym jest: "przeprowadzeniu cyklu wykładów na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy." Czynnościami początkowymi procesu, w którym uczestniczyła Pani B. Z. w ramach umów zawartych z płatnikiem składek było przygotowanie programu, a końcową że do - przeprowadzenie wykładów szkoleń (w tym przypadku na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy). Zamo przeprowadzenie wykładów jest czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością, z kolei przygotowany . program jest jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować miotem określone wykłady. Podobnie jak Sąd Najwyższy stwierdził, iż ww. umowy, nie stanowią umów o dzieło, ponieważ nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umów, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom czy też uczestnikom szkoleń (z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 14 listopada 2013 r., sygn. akt II UK 115/13). Czynnościami początkowymi procesu, w którym uczestniczyła Pani B. Z. w ramach umów zawartych z płatnikiem składek było przygotowanie programu, a końcową - przeprowadzenie wykładów szkoleń (w tym przypadku na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy). Zatem samo przeprowadzenie wykładów jest bez wątpienia czynnością lub szeregiem czynności realizowanych ze starannością, z kolei przygotowany program jest jedynie "środkiem do celu", który pozwala "lepiej" i "efektywniej" realizować określone wykłady. Na poparcie zajmowanego przez Prezesa NFZ stanowiska przywołał fragment uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 czerwca 2014 r., sygn. akt II UK 420/13, gdzie wyjaśniono m.in., że: "celem stron nie było zawarcie umów o dzieło i rozliczanie się za jego wynik, ale wykonywanie powtarzalnej pracy za wynagrodzeniem ustalonym w jednostkach czasowych. Prowadzi to do wniosku, że oczekiwania strony towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umów nazywanych przez nie umowami o dzieło mogły się realizować wyłącznie, jako elementy innej umowy - umowy zlecenia lub innej umowy nienazwanej o świadczenie usług, regulowanej w art. 750 k.c. Umowa ta mogłaby także mieć - gdyby zachowane były warunki określone w art. 22 k.p. - cechy umowy o pracę". Ponadto, jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest właśnie możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Organ odwoławczy uznał, że w niniejszej sprawie taka możliwość nie istnieje, ponieważ przedmiotem umowy były czynności. Nawet przy założeniu, że jednym z przedmiotów umów był utwór, to strony nie odniosły się w żaden sposób do zagadnienia ewentualnych usterek, o których mowa w art. 55 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 r. Nr 90 poz. 631 z późn. zm.), zwanej dalej "ustawą prawo autorskie". Organ II instancji stwierdził, że kwestią typową dla każdego projektu zmierzającego do realizacji zajęć dydaktycznych, szkolenia, kursu czy też warsztatu, jest przygotowanie programu, konspektu, materiałów, koncepcji, w oparciu o które zajęcia, szkolenia, warsztaty są realizowane oraz w efekcie przeprowadzenie tych zajęć, szkoleń, warsztatów. Czynności zmierzające do ich powstania, nawet jeśli zostaną zmaterializowane na piśmie w formie dokumentu, czy na nośniku elektronicznym nie mogą być utożsamiane z dziełem. Stąd nie podzielił poglądu, że wykonywane czynności w ramach analizowanych umów oraz powstałe w jej wyniku skutki, stanowią dzieło. W omawianym przypadku nie powstał rezultat (materialny bądź niematerialny), który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W analizowanej sprawie zwrócił również uwagę na samoistność rezultatu, jako cechy typowej dla umowy o dzieło (Sąd [...] w P. w wyroku z dnia [...] kwietnia 2013 r., sygn. akt [...]). Prowadzenie zajęć dydaktycznych, warsztatów, szkoleń nawet w oparciu o autorskie materiały, programy czy konspekty oraz ewentualnie pozyskana przez uczestników zajęć/szkoleń/ warsztatów wiedza lub umiejętności nie mogą być rezultatem, który jest samoistny, weryfikowalny i subiektywnie pewny w momencie zawierania umowy. Ponadto, odnosząc się do kwestii zgodnego zamiaru stron przy zawieraniu analizowanych umów, Prezes NFZ nie negował zgodnego zamiaru stron w kwestii ich zawarcia, skoro zgodny zamiar stron obejmował ich podpisanie, co skutkowało niezgłoszeniem do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłaceniem składki na ubezpieczenie zdrowotne. Dokonując oceny stanu faktycznego przedmiotowej sprawy uznał, że czynności wykonywane w ramach zawartych umów mają charakter czynności właściwych dla umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, zatem argumentacja organu I instancji była prawidłowa. Powołał na poparcie tej oceny pogląd Sądu Najwyższego zawarty w wyroku z dnia 27 sierpnia 2013 r. o sygn. akt II UK 26/13, gdzie wskazano, że to wykład o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, spełniającym kryteria twórczego indywidualnego utworu naukowego jest przedmiotem prawa autorskiego. natomiast działania polegające na wygłoszeniu cyklu wykładów na konkretny temat, mających cechy wykładu monograficznego w znaczeniu kursu - cyklu wykładów traktujących o jednym konkretnym zagadnieniu, mających na celu dokładne i szczegółowe przedstawienie określonej problematyki lub wyczerpanie zagadnienia ujętego w tytule, który ma cechy utworu w pojęciu art. 1 ust. 1 ustawy prawo autorskie, nie jest objęte obowiązkiem ubezpieczenia społecznego. Prezes NFZ uznał, że powyższe dotyczy wąskich, specjalistycznych dziedzin nauki, których wykładanie czy nauczanie może być realizowane w ramach umowy o dzieło. Z kolei wykonanie "dzieła", którym jest przeprowadzenie cyklu wykładów na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy, nie sposób zakwalifikować do wykładania specjalistycznej, wąskiej, monotematycznej wiedzy w oparciu o autorskie doświadczenie czy obserwacje. Ocenił, że Pani B. Z. nie tworzyła ani nie modyfikowała "innej postaci" , a następnie przekazywała nowej dziedziny wiedzy, nie prezentowała odkrytych przez siebie zagadnień, ale wykładała z powszechnej dziedziny wiedzy a więc wykonywała z należytą starannością powtarzalną pracę. Stanowisko to oparł na wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia [...] lutego 2013 r., sygn. akt [...], gdzie wskzano, że: "Obowiązków polegających na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć - choćby w oparciu o samodzielnie wybrane i przystosowane materiały dydaktyczne, a nienarzucony z góry program - nie można uznać za dzieło, ponieważ nie przynoszą one konkretnego, samoistnego, oznaczonego rezultatu. Określony rezultat umowy o dzieło, powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu". Cykl wykładów był też przedmiotem oceny w wyroku Sądu Apelacyjnego w L. [...] z dnia [...] stycznia 2013 r., sygn. akt [...], gdzie stwierdził, że: "Na okresy wymienione w zaskarżonej decyzji, odwołujący się i zainteresowany zawierali umowy nazwane umowami o dzieło, przedmiotem których było przeprowadzenie cyklu wykładów na kursie kwalifikacyjnym dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy. W każdej z umów było określone kwotowo wynagrodzenie po 884 zł brutto, które było wypłacone zainteresowanemu po wykonaniu umowy. Na podstawie przedmiotowych umów zainteresowany miał obowiązek utworzyć scenariusz zajęć w oparciu o rozporządzenie Ministra Transportu i najnowsze osiągnięcia wiedzy pedagogicznej, przeprowadzić wykłady i ćwiczenia z kursantami w celu przygotowania kandydatów na instruktorów do samodzielnego prowadzenia zajęć dla kandydatów na kierowców. Zainteresowany przygotował sobie pomoce dydaktyczne w postaci laptopa, rzutnika multimedialnego. Uczestnicy kursu, pod kierunkiem zainteresowanego, przygotowywali sobie pakiet edukacyjny, w skład którego wchodził zestaw środków dydaktycznych, zestaw operacyjnych celów kształcenia, przynajmniej dwa konspekty zajęć - teoretycznych i praktycznych. Pakiety te podlegały ocenie w ramach egzaminu wewnętrznego - przeprowadzanego na koniec kursu. Po zdaniu tego egzaminu kursant mógł przystąpić do egzaminu państwowego na instruktora nauki jazdy. (...) Odnosząc się do podniesionego w apelacji argumentu samodzielnego opracowania przez zainteresowanego planów szkolenia kursantów teoretycznego i praktycznego, wskazać należy, że rzeczą typową dla każdego procesu dydaktycznego jest opracowanie koncepcji nauczania i przygotowanie przez wykładowcę programu, który będzie w toku szkolenia realizowany. Tego typu czynności wykonawcy usługi są konieczne, mają charakter czysto techniczny, pomocniczy i przygotowawczy. W sytuacji, gdy zostaną zmaterializowane na piśmie nie mogą być utożsamiane z dziełem, gdy umowa dotyczy przeprowadzenia cyklu szkoleniowego w placówce organizującej specjalistyczne kursy dla kierowców czy kandydatów na instruktorów nauki jazdy. Nie można pominąć też faktu, że program szkolenia wynikał z obowiązujących w tym zakresie przepisów powołanych w apelacji, a więc szczegółowy program opracowany przez zainteresowanego nie miał charakteru twórczego, lecz odtwórczy, stosownie do wymogów rozporządzenia. Apelujący nie wykazał, iż w wyniku przeprowadzenia cyklu szkoleń wystąpił rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej, który mógłby podlegać ochronie z tytułu prawa autorskich lub praw pokrewnych. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła", instruktor nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego kursant zda egzamin na instruktora po zakończeniu szkolenia i zdaniu egzaminu wewnętrznego. (...) zainteresowany wykonywał typową umowę o świadczenie usług dydaktycznych - prowadzenie kursu dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy. Brak rezultatu wykonywanych czynności decyduje, że przedmiotowe umowy winny być zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 k.c. Ocena ta koresponduje z faktem, że wykonanie rzeczonych umów nastąpiło na rzecz podmiotu, który stale i w zakresie swojej działalności zajmuje się czynnościami danego rodzaju prowadząc szkołę jazdy." Organ wskazał na brak konieczności przeprowadzenia dowodu z przesłuchania Pani B. Z. Dowód z przesłuchania stron może być przeprowadzony posiłkowo jedynie wówczas, gdy po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Tego rodzaju dowód - w sytuacji, gdy możliwe jest złożenie stosownych dokumentów, nie może mieć przesądzającego znaczenia dla sprawy. Uznał, że oświadczenie strony nie może zastępować dowodów z dokumentów, ponieważ ten środek dowodowy nie jest w pełni obiektywny, zaś organ posiadał wystarczające środki dowodowe dla uznania przedmiotowych umów za umowy zlecenia. Odnosząc się do przywołanych kilku innych decyzji dotyczących tego płatnika składek, w których dyrektor L. O W NFZ uznał brak podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego przez zatrudnionych u niego osób prowadzących szkolenia praktyczne kierowców samochodów ciężarowych (kurs dla kategorii C i C+E), jak również kierowców samochodów osobowych, Prezes NFZ stwierdził, że każda sprawa administracyjna ma charakter indywidualny. Organ odwoławczy przywołał także wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/11, w którym także dokonano oceny umów dotyczących przeprowadzenia pełnego szkolenia określonej liczby kandydatów na kierowców, co umożliwiało kursantom przystąpienie do egzaminu państwowego w celu uzyskania prawa jazdy. Sąd Najwyższy ocenił w tej sprawie, że "treścią tych umów nie było zatem osiągnięcie rezultatu, czyli pomyślnego wyniku podejmowanych czynności, bo przy tego rodzaju usługach być nie mogło. Rezultat w postaci pomyślnego wyniku egzaminu państwowego na prawo jazdy uczestnika kursu byłby bowiem obiektywnie nieosiągalny. Przyjmujący zamówienie zobowiązywał się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do dopuszczenia uczestnika kursu do egzaminu państwowego, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Przedmiot spornych umów odpowiadał więc w pełni umowom o świadczenie usług, o których mowa w art. 750 k.c., co prawidłowo stwierdził Sąd Apelacyjny". Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na powyższe rozstrzygnięcie wywiódł w terminie Z. P. Skarga zawierała brak formalny, brak własnoręcznego podpisu płatnika składek, który został usunięty. W jej uzasadnieniu skarżący zarzucił, że organ błędnie uznał, że przedmiotem urnowy pomiędzy stronami były czynności (samo ich wykonywanie), nie zaś rezultat w postaci opracowanego programu zajęć. Podnosił, że do obowiązków B. Z, jako wykładowcy w prowadzonej S. należało przygotowanie autorskiego programu wykładów z dziedziny dydaktyki oraz przeprowadzenie cyklu wykładów w oparciu o tak przygotowany program. Wskazywał, że Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 roku w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, Instruktorów i egzaminatorów określa jedynie hasłowo, co program szkolenia kandydatów na instruktorów nauki jazdy. Zadaniem wykładowcy było opracowanie szczegółowego programu wykładów w oparciu o wytyczne zawarte w wymienionym akcie prawnym, jak również przeszkolenie kandydatów na instruktorów z tychże zagadnień. Zgodnie z § 37 ust. 1 pkt 3 lit b) powołanego wyżej rozporządzenia w jednostce szkolącej prowadzony jest dziennik lekcyjny kursu, w którym wpisuje się: dane osobowe kandydata na instruktora lub instruktora wraz z kategoriami, w zakresie których jest. szkolony i datę urodzenia lub nr PESEL, -- rodzaj szkolenia (podstawowe, dodatkowe), wykaz zajęć teoretycznych, wykaz osób prowadzących zajęcia teoretyczne. Według skarżącego rezultatem oczekiwanym przez niego było przeszkolenie osób ubiegających się o uprawnienia instruktora nauki jazdy, które miało jasno określone ramy tematyczne i czasowe. Podnosił, że sprawdzenie realizacji przez uczestniczkę powierzonych zadań, to jest poruszonych zagadnień oraz czasu przeznaczonego na ich wyłożenie, było możliwe poprzez dość szczegółowe wpisy w dzienniku zajęć lekcyjnych. Domagał się zmiany zaskarżonej decyzji przez ustalenie, że uczestniczka B. Z. nie podlega ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu zatrudnienia u skarżącego. Zaskarżonej decyzji zarzucili naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach w zw. z art. 734 i 65 § 2 Kodeksu cywilnego (k.c.) poprzez błędne zakwalifikowanie spornych umów. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi (skarga została podpisana). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity Dz. U. z 2014 roku, poz. 1647), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.– Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, tekst jednolity Dz. U z 2016 roku, poz. 718, z późn. zm.; zwaną dalej "p.p.s.a."). Wykładnia powołanego przepisu wskazuje, że Sąd ma nie tylko prawo, ale i obowiązek dokonania oceny zgodności z prawem zaskarżonego aktu administracyjnego, nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został w skardze podniesiony. Z drugiej jednak strony, granicą praw i obowiązków Sądu, wyznaczoną w art. 134 § 1 p.p.s.a. jest zakaz wkraczania w sprawę nową. Granice te zaś wyznaczone są dwoma aspektami, mianowicie: legalnością działań organu oraz całokształtem aspektów prawnych tego stosunku prawnego, który był objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia. Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracji publicznej konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania, lub ewentualnie ustalenie, że decyzja lub postanowienie organu dotknięte jest wadą nieważności (art. 145 § 1 lit. a-c p.p.s.a.). Powyższe okoliczności w niniejszej sprawie nie zachodzą i badając skargę Sąd uznał, iż nie zasługuje ona na uwzględnienie. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umów wskazanych ostatecznie przez ZUS, zawartych między skarżącym (płatnikiem) a B. Z. (ubezpieczoną) i rozstrzygnięcia, czy są one, jak twierdzi Skarżący umowami o dzieło, które nie dają podstaw do objęcia uczestniczki postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowami o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a których zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawcy obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że Prezes NFZ prawidłowo ocenił, że Pani B. Z., realizując umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było wykonanie dzieła, którym było "przeprowadzenie cyklu wykładów na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy" - zobowiązana była w istocie do świadczenia usług edukacyjnych. Uczestniczka postepowania, w ramach objętych wnioskiem umów zawartych z płatnikiem składek miała bowiem za zadanie dokonania czynności przygotowania programu i przeprowadzenia wykładów/szkoleń na kursie kwalifikacyjnym dla instruktorów nauki jazdy. Przeprowadzenie czynności z tytułu realizacji umów zlecenia na rzecz płatnika składek: S. miało miejsce w niespornych okresach: od 17 kwietnia 2008 r. do 30 czerwca 2008 r., od 13 października 2008 r. do 31 grudnia 2008 r., od 15 grudnia 2008 r., od 8 kwietnia 2009 r. do 27 kwietnia 2009 r., od 20 lipca 2009 r. do 24 sierpnia 2009 r., od 15 grudnia 2009 r. do 12 lutego 2010 r. i było zatem, jak prawidłowo ocenił organ, szeregiem czynności realizowanych z należytą starannością. W ocenie Sądu, na gruncie sprawy niniejszej, elementem przedmiotowo istotnym analizowanych umów było wielokrotne i systematyczne świadczenie pracy przez uczestniczkę postępowania, polegające na szkoleniu instruktorów nauki jazdy, co faktycznie oznacza działanie w celu osiągnięcia skutku, a nie do zrealizowania rezultatu. Nauczanie stanowi ciąg określonych czynności. Działania te nie prowadzą zatem do osiągnięcia konkretnego "dzieła". Przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przeprowadzenia wszystkich czynności niezbędnych do przeprowadzenia szkolenia instruktorów nauki jazdy, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za jego rezultat. Przedmiot spornych umów odpowiadał więc w pełni umowom o świadczenie usług, o których mowa w art. 750 k.c. Zdaniem Sądu, oznacza to, ze organy prawidłowo określiły charakter omawianych umów. Dokonane przez organy ustalenia faktyczne pozwoliły na ich prawidłową ocenę prawną w ramach zastosowanego prawa materialnego. Zasadniczo bowiem, w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu. Wszak to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami umowy o dzieło. Organ prawidłowo cenił, że w spornych umowach w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przeprowadzenia cyklu wykładów - szkolenia instruktorów nauki jazdy (kurs kwalifikacyjny). Zostało utrwalone w orzecznictwie, że jeżeli z natury stosunku zobowiązaniowego wynika, że rezultat nie może zostać objęty treścią świadczenia, jakim jest umowa o dzieło, jest ona sprzeczna z naturą tego stosunku zobowiązaniowego. Z tego względu nawet zgodne nazwanie umów przez strony "umowami o dzieło" nie przesądza o ich charakterze. Sam rezultat szkolenia instruktorów nauki jazdy - co do zasady jest także obiektywnie nieosiągalny. Innymi słowy, przyjmująca zamówienie B. Z. mogła jedynie zobowiązać się do starannego przeprowadzenia czynności w postaci przeprowadzenia cyklu wykładów. Twierdzenie, że sprawdzenie realizacji przez uczestniczkę powierzonych zadań, to jest poruszonych zagadnień oraz czasu przeznaczonego na ich wyłożenie, było możliwe poprzez dość szczegółowe wpisy w dzienniku zajęć lekcyjnych nie jest adekwatne do treści umów jak i materii objętej wykładami, wszak obejmującej Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 roku w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, Instruktorów i egzaminatorów określa jedynie hasłowo, co zawiera program szkolenia kandydatów na instruktorów nauki jazdy. Zaznaczyć należy, że z istoty szkolenia instruktorów nauki jazdy wynika, że jego wykonanie przez uczestniczkę postępowania stanowiło ciąg czynności faktycznych poddanych reżimowi starannego działania zmierzających do przekazania uczestnikom szkolenia, jako skutku tych czynności, niezbędnej wiedzy teoretycznej i praktycznej z zakresu szkolenia instruktorów nauki jazdy umożliwiającego im zdanie egzaminu, jednak bez gwarancji jego zdania. Tego rodzaju rezultat, zwłaszcza, że B. Z. wykonująca umowę szkolenia instruktorów nauki jazdy nie miała żadnego wpływu na jego osiągnięcie, ze swej istoty nie mógł być - i nie był – objęty treścią postanowień omawianej umowy i nie stanowił przedmiotu jej świadczenia. Oznacza to, że organ prawidłowo zastosował art. 66. ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że B. Z. podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako osoba spełniająca warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Art. 82 ust. 1 ww. ustawy stanowi, że w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie. Przy czym, jak wskazano na wstępie za osobę wykonującą pracę na podstawie m.in. umowy o świadczenie usług składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wobec tego, że zamawiający obowiązku tego nie dopełnił, zasadnym był wniosek Zakładu Ubezpieczeń Społecznych skierowany do uprawnionego organu o ustalenie podlegania B. Z. obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu w okresie objętym zaskarżoną decyzją. W rozpoznawanej sprawie organ zatem nie naruszył art. 750 k.c. poprzez jego zastosowanie do ustalonego w sprawie stanu faktycznego ani art. 66 ust.1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, który stanowił wzorzec kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Sąd nie znalazł zatem podstaw do podważenia powyższych argumentów organu. W podobnej sprawie, dotyczącej zawierania umów o dzieło z instruktorem nauki jazdy, których przedmiotem było teoretyczne i praktyczne szkolenie kandydatów na kierowców wypowiadał się już Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 25 listopada 2014 r. sygn. akt II GSK 1660/13. Przywołany w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt II UK 187/11także dotyczył kursu kwalifikacyjnego Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu, skarga nie mogła być uwzględniona. Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło