VI SA/Wa 1985/21
WyrokWSA w Warszawie2021-10-29
Skład orzekający: Sławomir Kozik, Barbara Kołodziejczak - Osetek, Pamela Kuraś - Dębecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o udział muzyka orkiestry w konkretnym spektaklu, zawarta za wynagrodzeniem, stanowi umowę o dzieło, a nie umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa dotycząca udziału muzyka orkiestry w konkretnym spektaklu artystycznym za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią zobowiązania wykonawcy jest oznaczony w umowie wynik, w postaci wystawienia widowiska odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom. Fakt, że wykonawca jest członkiem orkiestry, a nie solistą, nie modyfikuje niezbędnego dla realizacji umowy określonego rezultatu artystycznego. W związku z tym, organ naruszył przepisy prawa, błędnie kwalifikując umowę jako umowę o świadczenie usług, co skutkowało nieprawidłowym uznaniem podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ) o objęciu Pana G. Z. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług na rzecz O. w B. w charakterze muzyka orkiestry. Skarżąca O. wniosła skargę, twierdząc, że umowa ta miała charakter umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia, co skutkowało błędną kwalifikacją prawną przez Prezesa NFZ. Sąd rozpoznał sprawę na posiedzeniu niejawnym.Rozstrzygnięcie
Uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oraz zasądzenie od Prezesa NFZ na rzecz skarżącej O. zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędziowie Sędzia WSA Barbara Kołodziejczak - Osetek Sędzia WSA Pamela Kuraś - Dębecka (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 29 października 2021 r. sprawy ze skargi O. z siedzibą w B. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2021 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia na rzecz skarżącej O. z siedzibą w B. kwotę 480 (czterysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną decyzją Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej "Prezes NFZ") stwierdził objęcie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym Pana G. Z. (dalej jako "Zainteresowany" lub "Uczestnik") z tytułu wykonywania w okresie od [...] do [...] marca 2016 r. na rzecz O. w B. (dalej jako "Płatnik", "Skarżąca" lub "Strona") umowy o świadczenie usług, do której, zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Jako podstawę zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 oraz art. 109 w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (j.t. Dz.U. z 2020 r. poz. 1398 ze zm.), dalej "ustawa o świadczeniach" w zw. z art. 104 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz.U. z 2021 r., poz. 735), dalej "k.p.a." i art. 102 ust 7 ustawy o świadczeniach.
Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych w Z. (dalej "ZUS") przekazał do [...] Oddziału NFZ informację, że u Płatnika składek została przeprowadzona kontrola. W wyniku tej kontroli ustalono, że Zainteresowany wykonywał u ww. Płatnika, w dniach od [...] do [...] marca 2016 r., na podstawie zawartej z nim umowy, nazwanej "Umowa o dzieło", usługę określoną jako: "(...) udział w spektaklu "D." w charakterze muzyka orkiestry" (dalej jako "sporna umowa").
Zainteresowany, w trakcie prowadzonego postępowania, nie zajął stanowiska odnośnie charakteru prawnego i okresów wykonywania spornej umowy. Natomiast Płatnik, w piśmie z 13 stycznia 2021 r., wskazał, że Zainteresowany "(...) jest uznanym i cenionym muzykiem orkiestry, o wieloletnim doświadczeniu scenicznym. To jego szczególne predyspozycje przesądziły o zawarciu z nim przedmiotowej umowy. Dla jej wykonania niezbędne były wiedza muzyczna i umiejętności. Zawód muzyka orkiestry jest niezwykle trudny, wymaga wielu ćwiczeń i obycia scenicznego. Tak jak nie ma dwóch identycznych spektakli, tak nie ma również dwóch tożsamych ocen takich wydarzeń artystycznych (...). Stąd też efekt realizacji umowy z pewnością był jednorazowy i zindywidualizowany (...). Podczas każdego z realizowanych spektakli prezentowany jest odmienny repertuar - oparty o niepowtarzalne umiejętności występujących Artystów (...). Artysta przy każdym występie kreuje na scenie indywidualną, niepowtarzalną sztukę (...). Strony przedmiotowej umowy bezsprzecznie umówiły się na osiągnięcie konkretnego efektu czynności w ramach umowy o dzieło (...)".
Prezes NFZ, analizując sporną umowę, wskazał, że w jej treści nie wymienia się także jakie utwory, przez kogo skomponowane, miał wykonać Zainteresowany i w jaki sposób, w kontekście całego spektaklu, miał to uczynić, żeby wykonanym przez niego utworom można było przypisać charakter dzieła.
Zdaniem organu w dacie podpisania umowy strony określiły, m.in. rodzaj czynności (udział w spektaklach), czas przez jaki miały te czynności trwać oraz wysokość wynagrodzenia przysługującego za ich wykonanie. Umowa nie zawierała opisu zamawianego dzieła, tzn. nie sprecyzowano w niej cech szczególnych dzieła, indywidualnie oznaczonych, nadających charakteru oryginalności.
Prezes NFZ uznał, że przedmiotem spornej umowy było przede wszystkim zagranie w spektaklu w charakterze muzyka orkiestry. Brak ustalenia szczegółowych parametrów tego typu przedsięwzięcia artystycznego, w tym sprecyzowania roli w nim wykonawcy, uniemożliwia weryfikację rezultatu umowy, co ważne z uwagi na istotne kryterium odróżniające umowę o dzieło od umowy o świadczenie usług, czyli możliwości poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad. Na poparcie swojego stanowiska organ zacytował orzecznictwo (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 lipca 2014 r. II UK 454/13; wyrok WSA w Warszawie z 30 maja 2019 r., sygn. akt VI SA/Wa 404/19).
Prezes NFZ uznał, że akcentowany przez Płatnika status Artysty, przysługujący osobom występującym w spektaklach, nie jest okolicznością, która powoduje, że każdy rodzaj aktywności podejmowany przez nich ma walor dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Charakteru wykonania dzieła nie można przypisać działaniu wymagającemu, co prawda określonych umiejętności i talentu, ale mającemu charakter odtwórczy. Nie ulega wątpliwości, że Zainteresowany posiada określone umiejętności i cechy osobiste, pewną indywidualną specyfikę, które są wymagane w każdym zawodzie, w tym zawodzie muzyka (artysty) i wcale nie oznacza to, że świadczone przez niego usługi w niniejszej sprawie stanowią wykonanie dzieła. Sposób interpretacji utworów, przy uwzględnieniu indywidualnych zdolności Zainteresowanego, mógł nieznacznie różnić się od wykonania tego samego utworu przez innego muzyka, aczkolwiek nie oznacza to, że praca świadczona przez Zainteresowanego doprowadziła do powstania dzieła. Na potwierdzenie organ przywołał stanowisko zawarte w wyroku Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2017 r., sygn. akt III UK 53/16.
Prezes NFZ podkreślił, że Zainteresowany wykonywał więc pracę odtwórczą, w zespole, jako jeden z członków wystawianego przez O. spektaklu. Jego udział polegał zatem na wspólnym wraz z innymi muzykami/instrumentalistami, wykonaniu utworów muzycznych, w trakcie którego każdy z muzyków wykonywał swoją partię instrumentalną. Przedmiotem umowy było więc świadczenie usług muzycznych determinowanych starannością działania, czyli wykonanie czynności starannego działania (art. 750 k.c.), do których stosuje się przepisy o umowie zlecenia. Z treści spornej umowy wynika, że Płatnik był zobowiązany do współpracy z Zainteresowanym przy jej realizacji, poprzez udostępnienie mu pomieszczenia, w celu przygotowania się do wykonania spektaklu oraz umożliwienie konsultacji muzycznych. Ponadto repertuar był zależny od Płatnika. W umowie wskazany został odgórnie spektakl, w którym dany muzyk miał uczestniczyć. Swoboda wykonania spornej umowy przez Zainteresowanego była również ograniczona poprzez konieczność współpracy z innymi muzykami, chórzystami oraz dyrygentem. W tych okolicznościach trudno – w ocenie organu, dostrzec cechy charakterystyczne dla umowy o dzieło.
Ponadto usługi świadczone przez Zainteresowanego stanowiły czynności realizowane w ramach działalności kulturalnej Płatnika. W istocie odpowiedzialność za organizowane wydarzenie kulturalno-artystyczne nie spoczywała na Zainteresowanym, jaki wykonawcy spornej umowy, ale na Płatniku.
W konsekwencji, zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, Zainteresowany, w okresie wskazanym w sentencji skarżonej decyzji, podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania spornej umowy o świadczenie usług, do której, zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Skarżąca – O. w B., zaskarżyła decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie i wniosła o jej zmianę oraz zasądzenie, na jej rzecz, kosztów postępowania, według norm przepisanych. Podkreśliła, że nie zgadza się ze wszystkimi ustaleniami poczynionymi w zaskarżonej decyzji. Jej zdaniem Prezes NFZ dokonał błędnej kwalifikacji prawnej spornej umowy. Działanie organu należy uznać za nieprawidłowe, sprzeczne z literą prawa i częściowo podyktowane faktem, że umowa zlecenia jest obciążona dodatkowymi składkami, a umowa o dzieło nie. Zdaniem Skarżącej Prezes NFZ traktuje pracę artystów w sposób przedmiotowy, oderwany od walorów kreatywności, traktując ją jako działanie seryjne, nie mające nic wspólnego ze sztuką. Postrzega działanie artystów w kategorii wtórnego odtwarzania dźwięków i gestów, a nie jako element twórczy.
Tymczasem muzyk, solista lub dyrygent, przy każdym występie kreuje na scenie indywidualną, niepowtarzalną rolę, sztukę lub kompozycję. Ponieważ istotą opery jest wykonywanie muzyki dla widza, tu i teraz, w czasie rzeczywistym, nie ma dwóch identycznych spektakli, bo nie ma dwóch identycznych widowni, a co za tym idzie indywidualnej interpretacji wynikającej z działania tu i teraz. Reakcje widzów, przepływ energii pomiędzy widownią a sceną, sprawiają, że wykonywany utwór, jego interpretacja, a w rezultacie - przekaz artystyczny, każdorazowo się różnią. Gdyby było inaczej, opera od dawna by nie istniała - na pewno nie istniałaby od czasu, gdy pojawiły się techniki rejestracyjne, umożliwiające nagrywanie spektakli i tworzenie filmów lub wideoklipów. Fakt, że opery istnieją i wciąż mają widzów jest najlepszym dowodem na to, że każdorazowy, niepowtarzalny akt twórczy, stanowi odrębną wartość, unikalną kreację, nieporównywalną z niczym innym.
Niezależnie od treści spornej umowy rezultat jej może być tylko jeden. Muzyk gra na instrumencie. Dyrygent dyryguje. Solista śpiewa. Z treści umowy nie da się wysnuć innego wniosku. Zatem w przypadku tych umów zawsze jest prosty efekt końcowy, nie wymagający interpretacji.
Akcentując twórczy charakter występów artystycznych, Skarżąca podkreśliła, że zarówno w orkiestrze zmiana skrzypka, jak i w operze, czy kinie, zmiana aktora jest w oczywisty sposób wyczuwalna i zauważalna dla widza, bowiem w scenie zbiorowej także tworzy się interakcja. Jednocześnie każdorazowo granie partii ma charakter indywidualny, ale z drugiej strony: "Rolą dyrygenta nie jest nauczenie grać danego muzyka czy śpiewać solistę, ale stworzenie harmonii z indywidualnych kreacji, co tworzy kreację nadrzędną, czyli z wielu dzieł tworzy jedno dzieło. To powoduje, że każdy realizuje w tym przypadku osobną umowę o dzieło".
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując zajęte w sprawie stanowisko.
Uczestnik – G. Z., nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Istotą sporu w niniejszej sprawie jest charakter prawny spornej umowy, zawartej pomiędzy Skarżącą a Uczestnikiem, dotyczącej udziału Uczestnika, w daniach [...] marca 20216 r., w oznaczonym spektaklu, w charakterze muzyka orkiestry. W ocenie Skarżącej umowa ta wypełniała kryteria umowy o dzieło, a zdaniem Prezesa NFZ, Uczestnikowi, na jej podstawie, zlecono tylko staranne wykonanie czynności.
Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk Skarżącej oraz organu i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy sporna umowa była umową o dzieło, czy też inną umową o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (j.t. Dz.U. z 2020 r., poz. 1740 ze zm.), dalej "k.c.", stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, a także czy w zaistniałym stanie faktycznym Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonania spornej umowy.
Podstawę prawną ocenianego rozstrzygnięcia stanowił art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, zgodnie z którym obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e).
Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych, w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", stwierdza wprost, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym.
W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach, obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 u.s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Uznanie, że sporna umowa nie stanowiła umowy o dzieło (art. 627 i nast. k.c.), lecz umowę świadczenia usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.) oznacza, że Skarżąca była obowiązana, jako płatnik składek, do obliczania i pobrania składki z dochodu ubezpieczonej oraz jej odprowadzenia – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, ..., s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił czy nie.
Jak już wyżej wskazano, przedmiotem zakwestionowanej przez Prezesa NFZ spornej umowy, zawartej pomiędzy Skarżącą a Uczestnikiem na okres od [...] do [...] marca 2016 r., był udział Uczestnika w spektaklu w charakterze muzyka orkiestry. Był to spektakl "D.".
Sąd nie podzielił stanowiska Prezesa NFZ, że tak określony przedmiot umowy, nie może stanowić umowy o dzieło. W szczególności podkreślenia wymaga, że umowa, w której strona zobowiązuje się do udziału w konkretnym spektaklu artystycznym za wynagrodzeniem, ma cechy umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia. Treścią bowiem zobowiązania wykonawcy nie jest samo podjęcie i wykonywanie określonych czynności, lecz oznaczony w umowie ich wynik, w postaci wystawienia widowiska ,odpowiadającego pewnym z góry ustalonym warunkom (tak też Sąd Najwyższy w wyroku z 13 marca 1967 r. sygn. akt I CR 500/66).
Fakt, że Uczestnik nie wykonywał swej partii, jako solista, lecz jako członek orkiestry, w żaden sposób nie modyfikuje, niezbędnego dla zrealizowania spornej umowy, określonego rezultatu artystycznego wykonania utworu. Bezpodstawne jest bowiem różnicowanie przez organ charakteru umowy zawartej z artystą (odpowiednio umowa o dzieło lub świadczenie usług) z uwagi na indywidualny (solista) lub grupowy (jako członek orkiestry) sposób wykonania tejże umowy. Jak celnie zauważył bowiem Stefan Płażek w swej glosie do wyroku SN z 2 czerwca 2017 r., III UK 147/16 ("Problem dopuszczalności umów o dzieło w przypadku artystycznych wykonań"): "należy mieć na względzie i to, że w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty. A jednak nie wyklucza to ewentualności, że będzie to prawidłowa umowa o dzieło. Koncerty i imprezy będące przedmiotem obu komentowanych obecnie orzeczeń SN miały bez wątpienia charakter wydarzeń incydentalnych, a nie seryjnych, a poszczególni muzycy na pewno mieli za zadanie zagrać na wysokim poziomie profesjonalnym i artystycznym, ściśle i wielokrotnie weryfikowanym podczas prób, a ponadto realizować wizję nie tylko dyrygenta, lecz także reżysera oraz scenarzysty (w zakresie zachowania, mimiki czy stroju). Warto przypomnieć, że także muzycy grający w orkiestrze muszą mieć – każdy z osobna – zdolności aktorskie, bowiem z reguły podlegają oni indywidualnemu wykorzystywaniu w koncepcji spektaklu".
Oczywistym jest zatem, że także występy Uczestnika w wyżej wymienionym spektaklu, wbrew stanowisku organu, miały wpływ na całość spektaklu, a Uczestnik, w równym stopniu, jak pozostali artyści, przyczynił się do indywidualnego i wyjątkowego charakteru tych wydarzeń artystycznych. W ocenie Sądu nieuprawniona jest próba dokonywania sztucznego podziału czynności artystów występujących w ramach wspólnego widowiska, na takie, które decydują o jego indywidualnym charakterze, i takie, którym tej cechy przypisać nie można. Nawet w ramach występu orkiestry, nie jest przecież wykluczone wykonywanie pewnych partii przez jednego z jej członków, w zależności od przyjętej wizji reżysera, czy dyrygenta.
Samo skrótowe ujęcie opisu dzieła w umowie, bynajmniej nie uprawnia domniemania istnienia w rzeczywistości umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Enigmatyczność umowy o dzieło nie może podważać automatycznie jej charakteru prawnego, skoro o charakterze umowy rozstrzyga nie jej brzmienie, lecz rzeczywista treść (art. 65 k.c.). Ponadto, na co słusznie w swej glosie zwrócił uwagę Stefan Płażek, w przypadku indywidualnych umów artystów występujących w ramach większego zespołu, z natury rzeczy trudno będzie określić w sposób bardzo rozwinięty zadanie tego artysty.
Także Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 21 maja 2020 r. podzielił pogląd, wyrażony w glosie do wyroku SN z 10 stycznia 2017 r., III UK 53/16, że "(...) zbędne jest wyraźne zawarcie w treści umowy dotyczącej wykonania koncertu muzycznego zobowiązania wykonawcy do twórczego (unikalnego) charakteru interpretacji jako warunku zakwalifikowania jej jako umowy o dzieło. Za przekonujący uznać należy argument, że kiedy treścią świadczenia muzyka jest coś, co dopiero spontanicznie powstanie i z zasady jest niepowtarzalne oraz stoi za tym długa edukacja w zakresie interpretacji danego gatunku muzyki, to trudno zakładać, że w umowie w sposób rzetelny da się to skrupulatnie opisać, aby później poddać krytycznej ocenie sposób wykonania umowy. (por. powołana glosa - T. Kotuk, LEX/el. 2017)".( sygn. akt II GSK 1434/19).
W świetle powyższego, w ocenie Sądu, strony spornej umowy określiły w sposób jednoznaczny przedmiot umowy, którym miał być udział Uczestnika w konkretnym spektaklu, w charakterze muzyka orkiestry, a tego typu przedmiot umowy w pełni spełniał wymogi umowy o dzieło o charakterze niematerialnym.
Z tych względów Sąd uznał, że organ naruszył przepis art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c., poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na przyjęciu, że łącząca strony sporna umowa była umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło, w myśl art. 627 k.c., pomimo że specyfika tej umowy wskazuje na wszelkie cechy umowy o dzieło. Doprowadziło to w konsekwencji do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, polegające na uznaniu, że Uczestnik podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, w związku ze świadczeniem pracy na podstawie spornej umowy.
Z powyższych względów Sąd, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., orzekł jak w punkcie I sentencji, uchylając zaskarżoną decyzję.
Jako, że prowadzenie dalszego postępowania administracyjnego byłoby w przedmiotowej sprawie zbędne, Sąd - na podstawie art. 145 § 3 p.p.s.a., w punkcie II sentencji wyroku, umorzył postępowanie administracyjne w sprawie.
O zwrocie kosztów postępowania (punkt III) Sąd rozstrzygnął na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 1 i § 2 oraz art. 209 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust.1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).
Sprawa rozpoznana została na posiedzeniu niejawnym, na podstawie art. 15 zzs4 ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID–19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 1842 ze zm.) w brzmieniu nadanym przez art. 4 pkt 3 ustawy z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. poz. 1090) i zarządzenia Przewodniczącego Wydziału VI Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 28 września 2021 r., w związku z ogłoszeniem stanu epidemii i związanymi z tym ograniczeniami i wymogami w zakresie podejmowania działań zmierzających do eliminowania nadmiernego stanu zagrożenia dla stanu zdrowia osób uczestniczących w czynnościach sądowych, sprawa została rozpoznana na posiedzeniu niejawnym.
Poza brakiem udziału stron w samym posiedzeniu, na którym zapada wyrok, sądowa kontrola nie różni się od kontroli sprawowanej przy rozpoznawaniu spraw w trybie zwykłym. W ramach tej kontroli, tak jak w każdym przypadku, Sąd stosuje przewidziane prawem środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło