VI SA/Wa 207/19
WyrokWSA w Warszawie2019-05-15
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Aneta Lemiesz, Ewa Frąckiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, powinna być traktowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji było to, że umowa dotyczyła starannego działania, a nie osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, co jest cechą umowy o dzieło. W związku z tym, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z A. T. umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia A. T. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu tej umowy, uznając ją za umowę o świadczenie usług. Prezes NFZ utrzymał w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która ustaliła, że A. T. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do WSA, zarzucając błędną kwalifikację umowy jako umowy o świadczenie usług zamiast umowy o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz (spr.) Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 maja 2019 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] października 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Decyzją z dnia [...] października 2018 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ("Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1510 ze zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257; dalej: "k.p.a."), w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] ("skarżąca", "spółka", "płatnik składek") od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia ("Dyrektor POW NFZ") z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] ustalającej, że A. T. ("uczestnik postępowania", "zainteresowana") podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy na rzecz skarżącej w okresie od dnia 7 lutego 2011 r. do dnia 30 kwietnia 2011 r. (na podstawie umowy z dnia 7 lutego 2011 r.), utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej: "ZUS"), pismem z dnia 22 grudnia 2014 r. zwrócił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania z tytułu wykonywania w okresie od dnia 7 lutego 2011 r. do dnia 30 kwietnia 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej ze skarżącą.
ZUS uznał, że umowa nr [...] - nazwana "umową o dzieło", której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt. "G-CSD w profilaktyce CIN w świetle nowych zaleceń EORTC. VI Konferencja Edukacyjna Czasopisma WPK, Warszawa, 11-12.03.2011 r." - spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. ZUS zaznaczył, iż płatnik składek nie dokonał zgłoszenia uczestnika postępowania do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Jednocześnie ZUS dodał, że uczestnik postępowania posiadał inny tytuł do ubezpieczenia społecznego w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku załączył kserokopie następujących dokumentów:
- umowy o dzieło nr [...] zawartej pomiędzy płatnikiem składek a uczestnikiem postępowania,
- rachunek do umowy o dzieło,
- formularz zatwierdzenia,
- wydruk z wygłoszonego wykładu,
- potwierdzenia przelewu wynagrodzenia na rachunek zainteresowanej,
- protokołu kontroli dokonanej u płatnika składek z dnia [...] września 2014 r.;
- zastrzeżeń do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia,
- protokołu przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek,
- oświadczenia członka zarządu płatnika składek.
Decyzją z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] Dyrektor POW NFZ ustalił, że uczestniczka postępowania od dnia 7 lutego 2011 r. do dnia 30 kwietnia 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy zawartej z A. sp. z o.o.
W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy oraz orzeczenia sądów administracyjnych, z których wynika, że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania, a nie dzieło.
Rozpatrując odwołanie skarżącej od ww. decyzji, Prezes NFZ szczegółowo omówił przepisy stanowiące podstawę prawną rozstrzygnięcia.
Prezes NFZ wskazał, że zainteresowana została w umowie określona jako usługodawca, który posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu neutropenii. Na mocy przedmiotowej umowy zainteresowana miała świadczyć usługi na rzecz płatnika składek sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt. "G-CSF w profilaktyce CIN w świetle nowych zaleceń EORTC. VI Konferencja Edukacyjna Czasopisma OWPK, Warszawa 11-12.03.2011 r. i wygłoszenie dla lekarzy podczas zebrania naukowo szkoleniowe lekarzy Oddz. I Zakładu Radioterapii do dnia 30 kwietnia 2011 r. i dostarczenia do A./ wygłoszenia w formie wydruku do dnia/ w dniu 30 kwietnia 2011 r.".
Na mocy umowy ubezpieczona zobowiązała się także do promowania interesów płatnika składek, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz niezawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności z obowiązkami wynikającymi z niniejszej umowy. Uczestniczka postępowania (w ramach umowy) zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia niniejszej umowy, posiada wszelkie wymagane prawem wytyczne. Nadto oświadczyła, iż nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (takimi jak: Ministerstwo Zdrowia, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencja Oceny Technologii Medycznych, Główny Inspektorat Farmaceutyczny) dotyczących przedmiotu umowy.
Omawiana umowa regulowała też kwestie związane z informacjami poufnymi (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Za wykonaną usługę zainteresowanej przysługiwało wynagrodzenie w wysokości 300 zł brutto, które strony zgodnie uznały za godziwą wartość rynkową.
Odnosząc się do oceny charakteru zawartej przez strony umowy organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § k.c., dotyczących odpowiednio umowy o dzieło oraz umowy zlecenia.
Zdaniem organu, przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło podczas, gdy jej treść i sposób wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego.
W opinii organu odwoławczego, wykonywanie przez zainteresowaną spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym, wygłoszonym podczas spotkania naukowego z personelem medycznym. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. O fakcie tym - zdaniem Prezesa NFZ - przesądza treść art. 3.2.2. umowy, zgodnie z którym usługodawca zobowiązany był do świadczenia zgodnie z najwyższą starannością.
Organ odwoławczy podzielił zatem stanowisko organu I instancji w tym zakresie, jednak wskazał w tym zakresie dodatkową argumentację.
Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie umowy o dzieło zawartej ze spółką, uczestniczka postępowania samodzielnie zobowiązała się przygotować, a następnie opracować - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez skarżącą - materiały edukacyjne, które zostały przekazane płatnikowi składek oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów skarżącej w trakcie przeprowadzonego przez zainteresowaną wykładu, organ zaznaczył, że tak sprecyzowany przedmiot umowy ocenił w kontekście funkcji, jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez zainteresowaną wykład.
W opinii Prezesa NFZ zrealizowany wykład stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez płatnika składek.
Odwołując się do załączonego do akt sprawy formularza zatwierdzenia leku, podniósł, że określa on konkretny preparat, który zainteresowany miał promować na mocy zawartej umowy, tj. [...].
Skoro podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, a wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowego dla personelu lekarskiego, to do tego rodzaju działalności, zdaniem organu odwoławczego, mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2017 r., poz. 2211 ze zm.). Organ odwołał się do treści art. 52 ust. 1 ww. ustawy wskazując, że w kontekście tych przepisów nie ma wątpliwości, że celem analizowanej umowy było informowanie uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...], co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług.
Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącą kwestii samodzielności zainteresowanej w realizacji zawartej umowy, organ nie podzielił jej stanowiska i wskazał, że jego zdaniem samodzielność zainteresowanej była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę - promowania interesów płatnika składek.
Organ powołał stanowisko M. Namysłowskiej, która w publikacji pt. Reklama. Aspekty prawne wskazała, że, celem reklamy jest przede wszystkim czynność agitowania i stymulowania zbytu towarów i usług. Organ podniósł także, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej prezentowane jest stanowisko, iż reklama to także usługa w rozumieniu art. 49 TWE (obecnie art. 56 TFUE, Dz. Urz. UE C 83 z dnia 30 marca 2010 r., s. 47), która spełnia przede wszystkim funkcję informacyjną. Natomiast w orzecznictwie NSA pojęcie reklamy obejmuje nie tylko rozpowszechnianie informacji o samych usługach i towarach, ale też miejscach i możliwościach nabycia towarów lub usług. Zdaniem NSA reklamą jest wszystko to, co zawiera informacje dodatkowe, które nie są niezbędne do złożenia oferty czy zawarcia umowy. Ponadto ustawodawca zgodnie w art. 58. ust 2 ustawy prawo farmaceutyczne przesądził, że reklama leków w postaci spotkań promocyjnych może być kierowana wyłącznie do profesjonalistów. Zdaniem organu przedmiotowy wykład będący przedmiotem omawianej umowy spełnia dyspozycję tego przepisu.
Zdaniem organu, z perspektywy zgodności reklamy w postaci promocyjnego spotkania z prawem najistotniejsze jest, by przejawy gościnności (wyrażające się np. w organizowaniu spotkań w bardzo atrakcyjnych miejscach), zakres merytoryczny oraz dodatkowe okoliczności nie wykraczały poza cel spotkania, a więc bezpośrednią promocję produktów leczniczych. Przepis należy rozumieć tak, że ten sposób reklamy powinien dotyczyć aktywności bezpośrednio związanych z lekiem, nie zaś takich form, które mogłyby przynosić korzyść reklamową z perspektywy produktu (pozytywne asocjacje), które byłyby uzyskane środkami niezwiązanymi bezpośrednio z produktem.
Odnosząc się do argumentacji z odwołania, że cechami przemawiającymi za zakwalifikowaniem przedmiotu umowy jako dzieła jest jednoznaczne, ścisłe określenie tematu wykładu, który był niespecyficzny i niestandardowy organ zauważył, że przygotowany wykład miał być zgodnie z zawartą umową opracowany w ramach świadczenia usług promujących produkty płatnika składek.
W ocenie Prezesa NFZ wykład, do którego przygotowania i wygłoszenia zobowiązana była zainteresowana, miał charakter wykładu promującego dany lek, którego producentem była spółka, a więc tematyka prezentacji była precyzyjna i jasno określona, natomiast ze względu na podjęte zagadnienie - specjalistyczna. Nie zmienia to jednak faktu, że realizacja wykładu odbywała się w ramach świadczenia usług, których przedmiot ściśle wpisywał się w zakres działalności spółki, co znajduje potwierdzenie w protokole przesłuchania w charakterze świadka Pani R. M., reprezentującej spółkę, która wyjaśniła, że: "Umowy o dzieło były zawierane na przygotowanie i przeprowadzenie wykładów na tematy związane z działalnością firmy czyli przeprowadzanymi badaniami, wprowadzanymi do obiegu lekami i ich wpływem na poszczególne schorzenia.".
Organ odwoławczy nie kwestionował faktu posiadania specjalistycznej wiedzy przez ubezpieczoną. Jednakże sposób realizacji oraz charakter wykonywanych przez nią czynności na rzecz Płatnika był zdaniem organu II instancji właściwy dla umów zlecenia, polegał bowiem na starannym wykonywaniu szeregu czynności na rzecz podmiotu, który w zakresie swojej działalności zajmuje się produkcją, sprzedażą i dystrybucją leków, działalnością marketingową i badawczą .
Za chybione organ uznał również zarzuty skarżącej, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2018 r., poz. 1191 ze zm.), wykład zainteresowanej stanowił dzieło. Wskazał, że żaden zapis zawartej przez strony umowy nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy zainteresowanej za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Podkreślił, że wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów bywa zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego.
Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 oraz § 2 k.c., Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że zainteresowana zawarła ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało zakwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.
Organ nie podzielił ponadto zarzutów skarżącej co do naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Ustalenia organu prawidłowo wskazują, że zadania wykonywane przez zainteresowanego w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów płatnika składek. Stąd opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
Organ odwoławczy nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.
Na powyższą decyzję skargę do WSA w Warszawie wniosła skarżąca. Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania, tj. art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a, w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie;
2. naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art, 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że wykładowca podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze spółką z 7 lutego 2011 r. wynikające z błędnego uznania, że umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego,
b) art. 65 § 1 i § 2 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W obszernym uzasadnieniu skargi spółka rozwinęła poszczególne zarzuty. Wskazała na orzecznictwo Sądu Najwyższego, z którego wynika, iż w przypadku objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z mocy ustawy, wydanie decyzji w tym przedmiocie staje się zbędne. Nadto, prezentując swoje poglądy prawne dotyczące charakterystyki umów zlecenia i umów o dzieło i popierając te poglądy przywołanym w skardze orzecznictwem, wskazała na to, że analogiczne umowy do badanych w niniejszej sprawie umów były przedmiotem analizy sądów powszechnych, które potwierdziły, że umowy te miały charakter umów o dzieło. Zdaniem skarżącej badana umowa posiada wszystkie przedmiotowo istotne elementy umowy stypizowane w art. 627 k.c.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu skarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem decyzja Prezesa NFZ z dnia [...] października 2018 r. i utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego NFZ z dnia [...] lutego 2015 r. nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
Rozważając w pierwszej kolejności zarzut najdalej idący, a mianowicie naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., WSA w Warszawie uznaje, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w niniejszej sprawie przez Dyrektora POW NFZ, a w konsekwencji nie ma również podstaw do stwierdzenia przez WSA w Warszawie nieważności decyzji wydanych w sprawie przez organ I i II instancji.
Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Wbrew przekonaniu spółki, Dyrektor OW NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie znajduje się w gestii ZUS. Jak wynika ze znanego Sądowi orzecznictwa w sprawach dotyczących stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu najczęściej spotykaną sytuacją jest, gdy ZUS w trakcie kontroli przeprowadzanej u płatnika składek zauważa nieprawidłowości polegające na nieodprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne z uwagi na zawarcie umowy o dzieło, podczas gdy w opinii organu rentowego jest to umowa o świadczenie usług. Z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, przy czym do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że wydanie decyzji przez NFZ jest konieczne w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albowiem o zawarciu z daną osobą umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego decyduje wyłącznie ta Instytucja (taka sytuacja nie ma miejsca w rozpatrywanej sprawie), czy też w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja NFZ może rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jak wynika z akt sprawy, uczestnik posiadał inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej ze skarżącą umowy a więc organ musiał rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez tą osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (patrz też: G. Machulak, A. Pietraszewska-Macheta, A. Sikorko, Komentarz do art. 109 i art. 110 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, 2010, LEX nr 8041).
WSA w Warszawie zwraca uwagę, że Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 29 stycznia 2014 r., II UZ 257/13, uznał za słuszne zawężenie uprawnień dyrektora oddziału NFZ do wydawania decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu - jedynie do wyjątkowych przypadków (tak jak to miejsce w niniejszej sprawie). Świadczy też o tym chociażby istniejące orzecznictwo sądów administracyjnych (np. wyrok NSA z 14 października 2011 r., sygn. akt II GSK 1011/10).
Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym, osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).
Należy podzielić pogląd tutejszego Sądu zawarty w wyroku z 11 lutego 2013 r., VI SA/Wa 2326/12 (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie: orzeczenia.nsa.gov.pl). W orzeczeniu tym podano: "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń, co do rodzaju umowy jaka łączy strony, wbrew woli tych stron".
Z kolei Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] października 2015 r., [...] wyjaśnił, iż na mocy art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Sąd podkreślił, że obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: NFZ, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i ZUS, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych odwołanie wnosi się do Prezesa NFZ w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza to, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Podsumowując, wobec przedstawionej argumentacji WSA uznał za niezasadny zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum niniejszej skargi, w którym strona skarżąca zarzuca naruszenie 156 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie.
W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między uczestnikiem postępowania a skarżącą spółką, to umowa o dzieło, jak została nazwana, czy też - mając na uwadze jej rzeczywistą treść - stanowi ona de facto umowę, co do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy NFZ są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatnoprawnych (zawieranych umów) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Stosownie do treści art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, iż zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania i prezentacji wykładu, na którym przekazane zostały informacje na temat leku [...] (por. formularz zatwierdzenia, gdzie wprost wskazano na powiązanie tematu wykładu z ww. produktem - w aktach administracyjnych sprawy).
Przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego.
Zdaniem Sądu, przygotowany i wygłoszony przez zainteresowaną wykład w powiązaniu z produktem [...], niewątpliwie pełnił rolę pomocną dla prezentacji ww. produktu leczniczego produkowanego przez spółkę. Jednak Sąd nie podziela stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego, ponieważ postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie nie zajmowało się tą kwestią. Reklamą produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy - Prawo farmaceutyczne, działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
Natomiast w myśl art. 52 ust. 2 ww. ustawy, reklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności:
1) reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości;
2) reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;
3) odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych;
4) dostarczanie próbek produktów leczniczych;
5) sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;
6) sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.
Przesłanki z ww. przepisu nie były przedmiotem szczegółowej analizy w niniejszej sprawie, bowiem nie były niezbędne do rozstrzygnięcia charakteru umowy. Niemniej nawet błędne stanowisko organu, co do uznania wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia.
W ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że A. T. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała ona pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela stanowisko organu, iż wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie edukacyjno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego opartego na wiedzy uzyskanej podczas VI Konferencji Onkologii Klinicznej, w której udział uczestniczki opłaciła skarżąca (por. pkt 1.1.1. i pkt 2.2. umowy [...]). Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., także konspekt wykładu nie stanowi dzieła (tak: tut. Sąd m.in. w wyroku z dnia 5 grudnia 2016 r., VI SA/Wa 1803/16).
Jednocześnie Sąd w składzie tu orzekającym aprobuje pogląd NSA wyrażony w wyroku z dnia 11 października 2017 r., II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy - niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. Również w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r., II UK 420/13, SN stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego (por.: wyroki SN z dnia 27 sierpnia 2013 r., II UK 26/13, LEX 1379926 oraz z dnia 28 sierpnia 2014 r., II UK 12/14, LEX 1521243).
W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z tego rodzaju wykładem.
Reasumując, Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i prezentacja wykładu, oparł się na wszechstronnie zgromadzonym materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione.
Wobec powyższego, uznając za niezasadne zarzuty skargi, WSA w Warszawie, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1302), oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło