VI SA/Wa 2076/18
WyrokWSA w Warszawie2019-03-13
Skład orzekający: Małgorzata Grzelak, Sławomir Kozik, Zdzisław Romanowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, podlega kwalifikacji jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, w rzeczywistości stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe dla tej kwalifikacji były cechy umowy, a nie jej nazwa. Ponieważ umowa nie prowadziła do powstania konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (dzieła), lecz polegała na starannym działaniu w celu przekazania wiedzy i promocji produktu, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Spółka A. Sp. z o.o. zawarła z M. M. umowę nazwaną umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu. Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia M. M. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu tej umowy. Organ I instancji oraz Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia uznali, że umowa ta, mimo nazwy, miała charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Spółka wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając błędną kwalifikację umowy jako umowy o dzieło.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Grzelak (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia NSA Zdzisław Romanowski Protokolant st. spec. Łukasz Skóra po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 marca 2019 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Decyzją z dnia [...] lipca 2018 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej, jako: "Prezes NFZ" lub "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e. ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r. poz. 1938, z późn. zm.). zwanej dalej ..ustawą o świadczeniach" oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r. poz. 1257, z późn. zm.), zwanej dalej "k.p.a.", w związku z art. 16 ustawy z dnia 7 kwietnia 2017 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania administracyjnego oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 935), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego w dniu 18 czerwca 2015 r. przez spółkę A. Sp. z o. o. z siedzibą w [...] , od decyzji nr [...] wydanej przez dyrektora [...] Oddziaiu Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w dniu [...] czerwca 2015 r., w sprawie stwierdzenia, że M. M. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, w okresie od dnia 10 czerwca 2010 r. do dnia 28 grudnia 2011 r. utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej: "ZUS") pismem z 16 grudnia 2014 r. zwrócił się do Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestnika postępowania z tytułu wykonywania w okresie od dnia 10 czerwca 2010 r. do dnia 28 grudnia 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem składek. ZUS uznał, że zawarta umowa o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt. "Znaczenie profilaktycznego zastosowania czynników wzrostu w utrzymaniu reżimu chemioterapii u pacjentów onkologicznych - opis przypadków" spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2018 r. poz. 1025, z późn. zm.), zwanej dalej "k.c." dotyczące zlecenia. Zaznaczono, że płatnik składek nie dokonał zgłoszenia do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego Pani M. M.z tytułu zawartej umowy oraz że posiadała ona inny tytuł do ubezpieczeń społecznych w okresie wykonywania analizowanej umowy. Do wniosku zostały załączone kserokopie następujących dokumentów:
• umowa o dzieło nr [...] zawarta pomiędzy płatnikiem składek a zainteresowana wraz z rachunkiem do umowy o dzieło z dnia 3 0 czerwca 2010 r.,
• formularz zatwierdzenia,
• prezentacja wygłoszonego wykładu,
• potwierdzenie przelewu wynagrodzenia na rachunek Zainteresowanej w wysokości 1284 zł,
• protokół kontroli dokonanej u A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] z dnia [...] września 2014 r.,
• zastrzeżenia do protokołu kontroli wraz z intonacją o sposobie ich rozpatrzenia.
• protokół przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek z dnia 19 sierpnia 2014 r. oraz oświadczenie członka zarządu z dnia 25 sierpnia 2014 r.
Decyzją z [...] czerwca 2015 r. Dyrektor [...] OW NFZ ustalił, że uczestnik postępowania w okresie od 10 czerwca 2010 r. do 28 grudnia 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy oraz orzeczenia sądów administracyjnych, z których wynika, że wykład należy kwalifikować, jako umowę starannego działania, a nie dzieło.
Rozpatrując odwołanie skarżącej od ww. decyzji, Prezes NFZ szczegółowo omówił przepisy stanowiące podstawę prawną rozstrzygnięcia. Podkreślił, że z treści zawartej przez skarżącą spółkę z uczestnikiem postępowania umowy, nazwanej przez strony umową o dzieło, wynika, iż zainteresowana miała świadczyć usługi na rzecz płatnika składek, sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "Znaczenie profilaktycznego zastosowania czynników wzrostu w utrzymaniu reżimu chemioterapii u pacjentów onkologicznych - opis przypadków". Z treści umowy wynika, że przedstawienie tematu miało nastąpić podczas posiedzenia naukowego lekarzy oddziału chemioterapii WSS im. [...] w [...] do dnia 28 grudnia 2011 r. Na mocy umowy ubezpieczona zobowiązała się także do promowania interesów płatnika składek "najlepiej jak potrafi", świadczenia usług na jego rzecz z najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje oraz niezawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności z obowiązkami wynikającymi z niniejszej umowy. Uczestnik postępowania (w ramach umowy) zapewnił, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych. Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy. Omawiana umowa regulowała też kwestie związane z informacjami poufnymi (w zakresie dostępu do materiałów, ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność Zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści.
Zawarta umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa.
Prezes NFZ zaznaczył, że z materiału dowodowego wynika, że uczestnik wygłosił ww. wykład zgodnie z umową 28 grudnia 2011 r. w WSS im, [...] w [...] podczas spotkania z 10 lekarzami z oddziału chemioterapii. Za wykonanie pracy wypłacono zainteresowanej wynagrodzenie w formie świadczenia pieniężnego w wysokości określonej w art. 5 pkt 2.1 umowy.
Organ podniósł, iż płatnik składek zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych.
Odnosząc się do oceny charakteru zawartej przez strony umowy, organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r., poz. 1025 ze zm.; dalej, jako: "k.c.") dotyczących odpowiednio umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Wyjaśnił, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. Zdaniem organu, przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy jej treść i sposób wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W opinii Prezesa NFZ, wykonywanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającym do osiągnięcia skutku w postaci rozpowszechniania wiedzy o określonym produkcie medycznym w ramach wykładu informującego o konkretnym zagadnieniu medycznym wygłoszonym podczas spotkania naukowego z personelem medycznym. Innymi słowy, zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Prezes NFZ podzielił, zatem stanowisko Dyrektora [...]OW NFZ w tym zakresie, jednak wskazał na nieco odmienną argumentację swojej opinii.
Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie umowy o dzieło uczestnik postępowania samodzielnie zobowiązał się przygotować, a następnie opracować - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez skarżącą - materiały edukacyjne, które zostały przekazane płatnikowi składek oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów skarżącej w trakcie przeprowadzonego przez zainteresowanego wykładu, organ zaakcentował, iż tak sprecyzowany przedmiot umowy ocenił w kontekście funkcji i celu społeczno-gospodarczego, jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez zainteresowaną wykład.
W opinii Prezesa NFZ zrealizowany wykład stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, wytwarzanego przez skarżącą. W formularzu zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat, który zainteresowana miała promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, zaś wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla personelu medycznego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 221 ze zm.). Powołując się na art. 52 ust. 1 i ust. 2 ww. ustawy, organ wskazał, że w świetle tych przepisów, nie ma wątpliwości, iż celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...], co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług.
Organ podniósł, że w treści umowy zainteresowaną określono, jako usługodawcę, która posiadając wiedzę fachową i doświadczenie miała wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego produkowanego przez skarżącą. Powyższe, zdaniem organu, potwierdza zasadność przyjętego stanowiska, iż uczestnik postępowania świadczył na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego MIMPARA, prezentując wiedzę uzyskaną na kongresie naukowo-medycznym.
Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącą kwestii samodzielności M. M. w realizacji zawartej umowy, organ nie podzielił stanowiska płatnika i wskazał, że samodzielność zainteresowanej była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę - promowania interesów skarżącej. Promocja wyklucza przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w ramach własnej działalności, sporządzone na podstawce autorskich obserwacji mogłoby być zakwalifikowane, jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych w oparciu o opisy przypadków klinicznych pacjentów, mające cechy promocji w ramach przedmiotu działalności Odwołującej, nie może być traktowane, jako dzieło, ale reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy prawo farmaceutyczne.
Za chybione Prezes NFZ uznał również zarzuty skarżącej, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim
i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 880 ze zm., dalej, jako: "ustawa o prawie autorskim"), wykład zainteresowanej stanowił dzieło. Wskazał, że żaden element umowy czy złożone zeznania nie wskazują, zatem, iż jej realizacja miała prowadzić to wytworzenia dzieła w postaci samoistnego, niezależnego i określonego w umowie rezultatu. Wielokrotnie natomiast jest podkreślone, że realizacja zobowiązań wynikających z umowy polegała na świadczeniu usług. W zaskarżonej decyzji prawidłowo wskazano, zatem, iż czynności polegające na przygotowaniu i wygłoszeniu wykładu dla lekarzy lub innych pracowników ochrony zdrowia w żaden sposób nie zmierzają do powstania nowego bądź zmodyfikowanego w sposób stanowiący o jego indywidualnym charakterze, samoistnego dzieła. Organ podkreślił, że przedmiotowy wykład wraz z materiałami informującymi tj. opracowana prezentacja dotycząca leczenia niedokrwistości, jest materiałem, który miał zostać uwzględniony wraz z innymi opracowaniami do przygotowywanej przez A. Sp. z o. o. strategii marketingowej, w ramach prowadzonej działalności handlowej nastawionej na osiągnięcie zysku poprzez świadczenie przez Zainteresowaną usług obejmujących reklamę w rozumieniu art. 58. ust 2 ustawy prawo farmaceutyczne.
Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 i 2 k.c., Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że zainteresowana zawarła ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie.
Organ nie podzielił ponadto zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, które wskazują, że zadania wykonywane przez uczestnika w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów skarżącej. Słusznie, zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu.
W świetle powyższego Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji.
Na powyższą decyzję Prezesa NFZ skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła:
1. naruszenie przepisów postępowania, które prowadzi do nieważności postępowania, tj. naruszenie art. 6 oraz art. 156 § 1 pkt 2 K.p.a. w zw. z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, art. 6 ust. 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: "Ustawa o systemie ubezpieczeń") poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, podczas gdy ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie,
2. naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e. w zw. z art. 85 ust. 4 Ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej w zw. z art. 627 i art. 734 § 1 w zw. z art. 750 Kodeksu cywilnego (dalej: "K.c."), poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że Wykładowca podlegał obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu umowy zawartej ze Spółką dnia 10 czerwca 2010 r. (dalej: "Umowa"), wynikające z błędnego uznania, że Umowa stanowi umowę o świadczenie usług, podczas gdy była to umowa o dzieło, której nie obejmuje obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego;
b. naruszenie art, 65 § 1 i § 2 K.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na dokonaniu niewłaściwej wykładni oświadczeń woli stron Umowy i stwierdzenie, że wolą stron było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła.
W oparciu o tak sformułowane zarzuty spółka wniosła o wniosła o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji i umorzenie postępowania, a także o zasądzenie kosztów postępowania.
W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła i szczegółowo uzasadniła podniesione zarzuty.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o oddalenie wniesionego środka zaskarżenia, podtrzymując w całości argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, działając w granicach sprawy, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną [art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. 2018 r., poz. 1302; dalej jako: "p.p.s.a.")], Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdza, że w działaniu organów orzekających w sprawie nie dopatrzył się nieprawidłowości, w tym - w zakresie zarzutów podniesionych w skardze - które uzasadniałyby wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji Prezesa NFZ z [...] lipca 2018
Rozważając w pierwszej kolejności zarzut najdalej idący, a mianowicie naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., WSA w Warszawie uznaje, że brak jest podstaw do stwierdzenia nieważności decyzji wydanej w niniejszej sprawie przez Dyrektora OW NFZ, a w konsekwencji nie ma również podstaw do stwierdzenia przez WSA w Warszawie nieważności ww. decyzji oraz utrzymującej ją w mocy decyzji Prezesa NFZ z [...] lipca 2018, o co wnosi skarżąca spółka.
Zgodnie z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. organ administracji publicznej stwierdza nieważność decyzji, która wydana została bez podstawy prawnej lub z rażącym naruszeniem prawa. Wbrew przekonaniu spółki, Dyrektor OW NFZ był uprawniony do wydania decyzji o objęciu ubezpieczeniem zdrowotnym albowiem obowiązek wydania rozstrzygnięcia w tym zakresie nie znajduje się w gestii ZUS. Jak wynika ze znanego Sądowi orzecznictwa w sprawach dotyczących stwierdzenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu najczęściej spotykaną sytuacją jest, gdy ZUS w trakcie kontroli przeprowadzanej u płatnika składek zauważa nieprawidłowości polegające na nieodprowadzaniu składek na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne z uwagi na zawarcie umowy o dzieło, podczas gdy w opinii organu rentowego jest to umowa o świadczenie usług. Z art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach wynika, że dyrektor oddziału wojewódzkiego NFZ rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego, przy czym do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Przepis ten należy rozumieć w ten sposób, że wydanie decyzji przez NFZ jest konieczne w przypadkach szczególnych, tj. wówczas, gdy chodzi o osoby, które ubiegają się o dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne, albowiem o zawarciu z daną osobą umowy dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego decyduje wyłącznie ta Instytucja (taka sytuacja nie ma miejsca w rozpatrywanej sprawie), czy też w sytuacjach wątpliwych, tj. wtedy, kiedy dopiero decyzja NFZ może rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez daną osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Jak wynika z akt sprawy, uczestnik posiadał inny tytuł do obowiązkowego ubezpieczenia społecznego, zatem na podstawie art. 109 ust. 1 i 3 ustawy o świadczeniach, organ rentowy zgłosił wniosek do Narodowego Funduszu Zdrowia o wydanie decyzji rozstrzygającej w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym z tytułu zawartej ze skarżącą umowy a więc organ musiał rozstrzygnąć istniejące wątpliwości, co do podlegania przez tą osobę obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (patrz też: G. Machulak, A. Pietraszewska-Macheta, A. Sikorko, Komentarz do art. 109 i art. 110 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, 2010, LEX nr 8041).
WSA zwraca uwagę, że Sąd Najwyższy w wyroku z 29 stycznia 2014 r ., sygn. akt II UZ 257/13, uznał za słuszne zawężenie uprawnień dyrektora oddziału NFZ do wydawania decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu – jedynie do wyjątkowych przypadków (tak jak to miejsce w niniejszej sprawie). Świadczy też o tym chociażby istniejące orzecznictwo sądów administracyjnych (np. wyrok NSA z 14 października 2011 r., sygn. akt II GSK 1011/10).
Obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym, osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu (art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach).
Należy podzielić pogląd tutejszego Sądu zawarty w wyroku z 11 lutego 2013 r., sygn. akt VI SA/Wa 2326/12 (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego: orzeczenia.nsa.gov.pl). W orzeczeniu tym podano: "Zajmując stanowisko w sprawach stwierdzenia objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, a w szczególności umów o dzieło i umów zlecenia, a także innych umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, organy NFZ mają na mocy ustawy o świadczeniach prawo badania charakteru tych umów i wypowiadania się, co do treści łączącego strony stosunku prawnego. Dotyczy to w szczególności zakwalifikowania określonej umowy, jako umowy o dzieło, której zawarcie nie skutkuje obowiązkiem objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym, jak i zakwalifikowania jej, jako umowy zlecenia, bądź innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia - co już wywołuje, zgodnie z ustawą o świadczeniach, obowiązek objęcia wykonawcy tej umowy ubezpieczeniem zdrowotnym. Tak, więc, wbrew twierdzeniu skarżącej, organy NFZ mają podstawy prawne, aby dokonywać ustaleń, co do rodzaju umowy, jaka łączy strony, wbrew woli tych stron".
Z kolei Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] października 2015 r., sygn. akt [...] wyjaśnił, iż na mocy art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający, z zastrzeżeniem art. 86 ust. 1 pkt 13a. Na podstawie art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach Dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Sąd podkreślił, że obowiązujące uregulowania prawne przewidują podział kompetencji w zakresie ubezpieczenia zdrowotnego pomiędzy dwa organy: NFZ, do którego należą kwestie ustalania podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu i ZUS, który ustala i pobiera składki od tego ubezpieczenia. Od decyzji każdego z tych podmiotów przewidziane jest odwołanie w innym trybie i do innego organu. W przypadku decyzji o podleganiu ubezpieczeniu zdrowotnemu zgodnie z art. 109 ust. 5 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych odwołanie wnosi się do Prezesa NFZ w terminie 7 dni od dnia jej otrzymania. Natomiast odwołanie od decyzji ZUS wnosi się na ogólnych zasadach do sądu okręgowego. Oznacza to, że zarówno ZUS, jak i w konsekwencji sąd rozpoznający odwołanie od decyzji organu rentowego związane są podstawą podlegania ubezpieczeniu ustaloną w decyzji NFZ. Sąd zajmuje się, zatem jedynie oceną zgodności decyzji ZUS z podstawą ustaloną w decyzji NFZ oraz prawidłowością naliczania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
Podsumowując, wobec przedstawionej argumentacji WSA uznał za niezasadny zarzut sformułowany w punkcie 1 petitum niniejszej skargi, w którym strona skarżąca zarzuca naruszenie 156 § 1 pkt 2 k.p.a., poprzez niestwierdzenie braku podstawy prawnej do wydania przez Dyrektora OW NFZ decyzji w niniejszej sprawie, gdyż ewentualny obowiązek podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu wynika z przepisów prawa i brak jest podstaw prawnych do wydawania decyzji w tym zakresie.
W przedmiotowej sprawie istotą sporu jest ocena, czy umowa zawarta między uczestnikiem postępowania a skarżącą spółką, to umowa o dzieło, jak została nazwana, czy też – mając na uwadze jej rzeczywistą treść – stanowi ona de facto umowę, co, do której stosuje się przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy NFZ są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatnoprawnych (zawieranych umów) obowiązków publicznoprawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.
Istota sprawy sprowadza się, zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowiły przepisy art. 66 ust. 1 pkt 1 lit e i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach stanowi, że obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. Z kolei zgodnie z art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający.
Jednocześnie do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, na podstawie art. 750 k.c. stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to, że sam fakt nazwania umowy między jej stronami "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Decydująca okazuje się treść zawartej umowy. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o faktycznym charakterze współpracy.
Stosownie do treści art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast w myśl art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Co do zasady, w praktyce obrotu gospodarczego uznaje się, że w odróżnieniu od umowy zlecenia czy umowy o świadczenie usług, umowa o dzieło wymaga, by czynności przyjmującego zamówienie (najczęściej nazywanego, w umowie o dzieło "wykonawcą") doprowadziły do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Istotą umowy o dzieło jest, zatem osiągnięcie określonego, zindywidualizowanego rezultatu w postaci materialnej lub niematerialnej. Umowa zlecenia jest z kolei umową starannego działania, w której co prawda rezultat może być przedmiotem starań, lecz nie daje się z góry przewidzieć, a często nie sposób określić, w jakim stopniu zostanie osiągnięty. Dlatego też w umowie zlecenia rezultat nie został objęty treścią świadczenia. Zaakcentować należy, że zasadniczo w treści umowy o dzieło istnieje konieczność opisania rezultatu, ponieważ to rezultat kreuje stosunki zobowiązaniowe między stronami tej umowy.
Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło, bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi, bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami, (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze, więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest, zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12-niepublikowane)".
Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, stwierdzić należy, że organ prawidłowo ustalił, iż M. M. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu umowy o świadczenie usług zawartej ze skarżącą.
Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny, materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu szkoleniowego na uzgodniony ze skarżącą temat. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktami skarżącej.
W ocenie Sądu wykonanie przez uczestnika spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania i wygłoszenia wykładu pt.: "Znaczenie profilaktycznego zastosowania czynników wzrostu w utrzymaniu reżimu chemioterapii u pacjentów onkologicznych - opis przypadków" podczas posiedzenia naukowego lekarzy oddziału chemioterapii WSS im. [...] w [...] do dnia 28 grudnia 2011 r.
Zdaniem Sądu, przygotowany i wygłoszony przez M. M. wykład pt.: "Znaczenie profilaktycznego zastosowania czynników wzrostu w utrzymaniu reżimu chemioterapii u pacjentów onkologicznych - opis przypadków" niewątpliwie pełnił rolę pomocną dla prezentacji ww. produktu leczniczego produkowanego przez spółkę. Jednak Sąd nie podziela stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego, ponieważ postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie nie zajmowało się tą kwestią. Reklamą produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.
Natomiast w myśl art. 52 ust. 2 ww. ustawy, reklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności:
1) reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości;
2) reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;
3) odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych;
4) dostarczanie próbek produktów leczniczych;
5) sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi;
6) sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi.
Przesłanki z ww. przepisu nie były przedmiotem szczegółowej analizy w niniejszej sprawie, bowiem nie były niezbędne do rozstrzygnięcia charakteru umowy. Niemniej nawet błędne stanowisko organu, co do uznania wykładu za reklamę leku, nie miało wpływu na wynik rozstrzygnięcia.
W ocenie Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz prawidłowo zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że M. M. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała ona pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Sąd podziela stanowisko organu, iż wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie edukacyjno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przygotowania i przeprowadzenia wykładu szkoleniowego opartego na wiedzy uzyskanej podczas kongresu naukowo-medycznego. Zobowiązaniu takiemu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c., także konspekt wykładu nie stanowi dzieła (tak tut. Sąd m.in. w wyroku z 5 grudnia 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 1803/16).
Jednocześnie Sąd w składzie tu orzekającym aprobuje pogląd Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażony w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie, z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy – niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. Również w wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, LEX 1480060) SN stwierdził, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego (vide wyroki SN z 27 sierpnia 2013 r., sygn. akt II UK 26/13, LEX 1379926 oraz z 28 sierpnia 2014 r., sygn. akt II UK 12/14, LEX 1521243).
W niniejszej sprawie nie mamy do czynienia z tego rodzaju wykładem. Jak wskazuje zakres zadania (umowy) - przygotowanie i wygłoszenie wykładu pt.: "Znaczenie profilaktycznego zastosowania czynników wzrostu w utrzymaniu reżimu chemioterapii u pacjentów onkologicznych - opis przypadków" - nie mamy tu do czynienia z konkretnym, jednorazowym procesem twórczym, ale raczej swoistym przekazaniem wiedzy zdobytej przez zainteresowaną na etapie swojej pracy naukowo-zawodowej.
Reasumując, Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i prezentacja wykładu, oparł się na wszechstronnie zgromadzonym materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione.
Wobec powyższego, uznając za niezasadne zarzuty skargi, WSA w Warszawie, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło