VI SA/Wa 2133/18
WyrokWSA w Warszawie2019-08-08
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Dorota Dziedzic-Chojnacka, Tomasz Sałek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego pod nazwą zawierającą znak towarowy sugerujący tradycyjne pochodzenie i domową produkcję, w połączeniu z grafiką wiejskiej chaty, podczas gdy skład produktu zawiera dodatki do żywności i barwnik chemiczny zamiast naturalnego, stanowi zafałszowanie produktu w rozumieniu ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych i uzasadnia nałożenie kary pieniężnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że nazwa produktu zawierająca znak towarowy sugerujący tradycyjne pochodzenie i domową produkcję, w połączeniu z grafiką wiejskiej chaty, wprowadza konsumenta w błąd co do właściwości środka spożywczego, jego składu i metod wytwarzania. Dodatkowo, podanie w składzie barwnika chemicznego zamiast naturalnego stanowi niezgodne z prawdą dane w zakresie składu produktu. Te niezgodności, w istotny sposób naruszając interesy konsumentów, wypełniają znamiona zafałszowania produktu rolno-spożywczego, uzasadniając nałożenie kary pieniężnej.Stan faktyczny
Spółka Z. S.A. została ukarana karą pieniężną za wprowadzenie do obrotu zafałszowanej partii pasztetu wieprzowego. Organy uznały, że nazwa produktu "[...] - pasztet wieprzowy, pieczony" wraz z grafiką wiejskiej chaty wprowadza konsumentów w błąd co do tradycyjnego charakteru produktu, podczas gdy jego skład zawiera dodatki do żywności. Dodatkowo, na etykiecie wskazano barwnik E102 zamiast faktycznie użytego E101. Spółka kwestionowała te ustalenia, argumentując, że "[...]" jest znakiem towarowym nawiązującym do regionu siedziby firmy, a grafika symbolizuje polską wieś i tradycje, a niekoniecznie brak dodatków. Spółka podnosiła również, że błąd w oznaczeniu barwnika był omyłkowy i mniej korzystny dla konsumenta. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółki.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Dorota Dziedzic-Chojnacka (spr.) Sędzia WSA Tomasz Sałek Protokolant st. spec. Patrycja Kumicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 sierpnia 2019 r. sprawy ze skargi Z. S.A. z siedzibą w [...] na decyzję Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno - Spożywczych z dnia [...] września 2018 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu zafałszowanej partii artykułów rolno-spożywczych oddala skargę
Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Głównego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w Warszawie ("organ", "GIJHARS") z dnia [...] września 2018 r. utrzymująca w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych w [...] ("[...]WIJHARS") z dnia [...] lipca 2018 r. w przedmiocie wymierzenia [...] Spółka Akcyjna ("strona", "spółka" lub "skarżąca") kary pieniężnej w wysokości 7 000 zł tytułem wprowadzenia do obrotu produktu zafałszowanego.
Skarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym.
[...]WIJHARS po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego w sprawie w dniu [...] lipca 2018 r. wydał decyzję wymierzającą stronie karę pieniężną w wysokości 7000 zł w związku z wprowadzeniem do obrotu artykułu rolno - spożywczego zafałszowanego o nazwie "[...] - pasztet wieprzowy, pieczony", wielkość partii produkcyjnej: 442 szt., stan magazynowy: 442 szt., data produkcji: 15.01.2018 r., należy spożyć do: 06.02.2018, numer partii produkcyjnej: [...], cena brutto za szt.: 7,49 zł, wartość partii produkcyjnej brutto: 3310,58 zł, wielkość partii magazynowej brutto: 3310,58 zł.
Strona pismem z dnia 25 lipca 2018 r. odwołała się od powyższej decyzji [...]WIJHARS. W odwołaniu skarżąca podnosiła m.in.: niepodjęcie przez organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz niewzięcie przez organ pod uwagę wyjaśnień strony odnośnie, iż użyta nazwa i oznaczenie jest znakiem towarowym; błędne postrzeganie przepisów art. 3 ust. 10 lit. b ustawy dnia 21 grudnia 2000 r. o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych (t.j. Dz.U.2017.2212 ze zm., dalej jako "ustawa o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych") oraz art. 7 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) Nr 1169/2011 z dnia 25 października 2011 r. w sprawie przekazywania konsumentom informacji na temat żywności, zmiany rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1924/2006 i (WE) nr 1925/2006 oraz uchylenia dyrektywy Komisji 87/250/EWG, dyrektywy Rady 90/496/EWG, dyrektywy Komisji 1999/10/WE, dyrektywy 2000/13/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, dyrektyw Komisji 2002/67/WE i 2008/5/WE oraz rozporządzenia Komisji (WE) nr 608/2004 (Dz.U.UE.L.2011.304.18, dalej jako: "Rozporządzenie Nr 1169/2011") i uznanie nazwy "[...] - pasztet wieprzowy, pieczony" wraz z grafiką za naruszenie interesów konsumenta.
Skarżąca nie zgadzała się z twierdzeniem [...]WIJHARS wskazującym, że oznakowanie jest niepoprawne, gdyż "[...]" jest znakiem towarowym, a nazwa produktu to: "Pasztet wieprzowy, pieczony". Ponadto skarżąca powoływała się na definicje słowa "spiżarnia" ze słownika języka polskiego PWN, z którego wynika, że jest to pomieszczenie do przechowywania żywności i potraw do spożycia.
Jednocześnie strona zarzuciła [...]WIJHARS niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy, np. poprzez przeprowadzenie ankiety wśród konsumentów.
Jak wskazano powyżej, GIJHARS decyzją z dnia [...] września 2018 r. utrzymał w mocy decyzję [...]WIJHARS z dnia [...] lipca 2018 r.
W uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia organ wyjaśnił, że w przedmiotowej sprawie w wyniku kontroli oznakowania stwierdzono, że w nazwie wyrobu "[...] - pasztet wieprzowy, pieczony" znajduje się określenie "[...]", które wprowadza konsumenta w błąd.
Organ wskazał, iż stosownie do art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych wprowadzane do obrotu artykuły rolno-spożywcze powinny spełniać wymagania w zakresie jakości handlowej, jeżeli w przepisach o jakości handlowej zostały określone takie wymagania, oraz dodatkowe wymagania dotyczące tych artykułów, jeżeli ich spełnienie zostało zadeklarowane przez producenta.
Organ podzielił pogląd [...]WIJHARS, że konsument ma prawo oczekiwać, iż nabywany przez niego produkt spełnia wymagania jakościowe, o których zostaje poinformowany przez przedsiębiorcę w oznakowaniu produktu.
GIJHARS wskazał, że stosownie do art. 7 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Nr 1169/2011, informacje na temat żywności nie mogą wprowadzać w błąd, w szczególności co do właściwości środka spożywczego, jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji.
W świetle przytoczonych wyżej przepisów producent jest zobowiązany do zapewnienia jakości artykułu rolno-spożywczego zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego, jak też deklaracją jakościową wskazaną przez producenta. Należy zauważyć, że oznakowanie artykułów rolno-spożywczych, w tym jego nazwa jest istotnym elementem jakości handlowej.
Obowiązkiem producenta jest wprowadzanie do obrotu produktów oznakowanych w sposób rzetelny, czytelny i zgodnie z prawdą oraz obowiązującymi przepisami prawa żywnościowego.
W przedmiotowej sprawie w wyniku kontroli oznakowania stwierdzono, że w nazwie wyrobu "[...]- pasztet wieprzowy, pieczony" znajduje się określenie "[...]", które wprowadza konsumenta w błąd.
Skarżąca nie zgodziła się z twierdzeniem [...]WIJHARS wskazującym, że oznakowanie jest niepoprawne, gdyż "[...]" jest znakiem towarowym, a nazwa produktu to: "Pasztet wieprzowy, pieczony". Ponadto powołała się na definicje słowa "spiżarnia" ze słownika języka polskiego PWN, z którego wynika, że jest to pomieszczenie do przechowywania żywności i potraw do spożycia. Jednocześnie strona zarzuciła [...]WIJHARS niepodjęcie wszelkich czynności niezbędnych do wyjaśnienia sprawy np. poprzez przeprowadzenie ankiety wśród konsumentów.
Organ podkreślił jednak, że należy wskazać, że pełna nazwa podana na opakowaniu brzmi: "[...]- pasztet wieprzowy, pieczony".
Organ, odnosząc się do powyższego, podkreślił, że określenie "[...]" znajduje się w nazwie i tym samym narusza art. 7 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Nr 1169/2011. Dodatkowo grafika przedstawiająca wiejska chatę sugeruje, że jest to produkt domowy, wyprodukowany bez żadnych dodatków w oparciu o domową recepturę. Natomiast w składzie produktu znajdują się dodatki do żywności, tj.: wzmacniacz smaku E621, emulgator E 472C, białko sojowe, przeciwutleniacz E316, błonnik bambusowy, barwnik E102 i hydrolizat białka kukurydzianego.
Ponadto w wykazie składników producent wymienił barwnik E102 (tartazyna) zamiast barwnika E101 (ryboflawina) będącego składnikiem użytej do produkcji mieszanki przyprawowej, co narusza art. 7 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Nr 1169/2011.
Skarżąca w odwołaniu wyjaśniała, że przedstawiona grafika nie miała na celu spowodowanie u odbiorcy mylnego wyobrażenia o pochodzeniu, jak i składzie produktu. Intencją spółki było takie oznaczenie wykonywanych przez siebie produktów, które nawiązywałoby do miejsca jej siedziby oraz jej początków. Strona nie chciała wprowadzać konsumenta w błąd czy też zafałszować produktu, a składnik będący przedmiotem pomyłki jest składnikiem środka funkcjonalnego, a nie bezpośrednio dodawany przez producenta wyrobu gotowego. Ponadto składnik E102 jest mniej atrakcyjny od rzeczywistego tj. E101, gdyż E102 jest barwnikiem chemicznym o możliwym niepożądanym skutku, natomiast składnik E101 jest barwnikiem naturalnym i jest to witamina B.
Odnosząc się do powyższego, GIJHARS podniósł, iż twierdzenie skarżącej, że to Zakład w [...] był odpowiedzialny za błędne oznakowanie w składzie surowcowym barwnika E102 zamiast El01 jest nieadekwatne, gdyż odpowiedzialność ponosi producent, którym jest [...] S.A. czyli strona.
Organ podkreślił, iż to na producencie ciąży obowiązek dochowania należytej staranności, w tym kontroli procesu technologicznego, jak też wyrobu gotowego, aby jego jakość była zgodna z wymogami zawartymi w deklaracji jakościowej producenta. Niedochowanie przez producenta należytej staranności nie zwalnia go z obowiązku przestrzegania wymogów prawa w zakresie jakości handlowej wprowadzanych do obrotu wyrobów. To producent jest odpowiedzialny za dostarczenie konsumentowi wszystkich niezbędnych informacji odnośnie wykazu składników znajdujących się na etykiecie i to dzięki niej konsument jest świadom swojego wyboru.
GIJHARS wskazał na art. 7 ust. 1 lit. d Rozporządzenia Nr 1169/2011. Organ podkreślił, że w świetle przytoczonego wyżej przepisu należy zauważyć, że oznakowanie artykułów rolno-spożywczych, w tym jego nazwa jest istotnym elementem jakości handlowej. Przy czym nazwy określone w przepisach powinny być stosowane dla produktów, do których się odnoszą. Zamieszczanie nazw wprowadzających konsumenta w błąd jest niedozwolone, podobnie jak zastąpienie jej nazwą marki czy nazwą fantazyjną.
Zdaniem organu, zastosowany znak towarowy "[...]" sugeruje, że produkt został wyprodukowany przy użyciu tradycyjnych składników w warunkach domowych w oparciu o tradycyjne receptury. Natomiast, jak wynika ze składu produktu, zawiera on dodatki do żywności. Dodatkowo organ podkreśla, że producent, stosując określenie "[...]", powinien wykazać, że rzeczywiście stosuje tradycyjne receptury i metody produkcji. Tym samym produkty należące do linii "[...]" powinny wykazać się właśnie takim charakterem.
Zdaniem organu, biorąc pod uwagę powyższe należy stwierdzić, iż [...]WIHPRS prawidłowo uznał, iż stwierdzone nieprawidłowości, tj. określenie "[...]" w nazwie wyrobu "[...] - pasztet wieprzowy, pieczony" wraz z grafiką ukazującą wiejską chatę oraz wymienienie w wykazie składników barwnika E102 (tartazyna) zamiast barwnika E101 (ryboflawina) będącego składnikiem użytej do produkcji mieszanki przyprawowej, świadczą o zafałszowaniu ww. partii artykułu rolno-spożywczego i nie było podstaw do rozstrzygnięcia sprawy na korzyść skarżącej.
Organ podkreśla również, że odpowiedzialność administracyjna związana z wprowadzaniem do obrotu artykułów rolno-spożywczych ma charakter obiektywny i jest niezależna od takich czynników jak umyślność, celowość czy świadomość naruszenia. Istotny jest sam fakt, że zafałszowany produkt został wprowadzony do obrotu.
Strona w odwołaniu powołuje się na art. 3 pkt 10 lit. b ustawy o jakości handlowej artykułów rolno - spożywczych, twierdząc, że nie ma podstaw, aby uznać produkt za zafałszowany, gdyż nie oznaczyła swojego produktu w sposób niezgodny ze składem. Organ w związku z tym wskazał, co następuje.
Zgodnie z definicją artykułu rolno - spożywczego zafałszowanego, zawartą w art. 3 pkt 10 lit. b ustawy o jakości handlowej artykułów rolno - spożywczych, zafałszowanym jest produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi, jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych albo produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany, w tym zmiany dotyczące oznakowania, mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych, właściwości, jeżeli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów, w szczególności jeżeli:
b) w oznakowaniu podano nazwę niezgodną z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych albo niezgodną z prawdą.
W nawiązaniu do powyższej definicji organ wskazuje, iż kontrolowana partia wyrobu jest bezspornie artykułem rolno - spożywczym zafałszowanym, gdyż producent nie spełnił wymagań w zakresie prawidłowego oznakowania produktu o nazwie "[...] - pasztet wieprzowy, pieczony", a więc jest on niezgodny z przepisami dotyczącymi, jakości handlowej ..artykułu rolno-spożywczego.
Przyjmując nawet, że działanie producenta było niezamierzone, to produkt, którego oznakowanie nie odpowiada deklaracji i przepisom prawa, jest produktem zafałszowanym. Może być to zafałszowanie świadome bądź nie, ale sam fakt zafałszowania jest w ocenie organu bezsporny.
Prawo żywnościowe ma na celu ochronę życia i zdrowia ludzkiego, a także ochronę interesów ekonomicznych konsumentów nabywających produkty żywnościowe. Ta zaś sfera może doznać uszczerbku, zarówno w wyniku działań umyślnych, jak i nieumyślnych.
Dlatego o zafałszowaniu produktu żywnościowego decyduje obiektywny stan rzeczy, a w szczególności wprowadzenie do obrotu towarów żywnościowych, o których mowa w przepisach art. 3 pkt 10 wspomnianej ustawy. Naruszenie omawianych przepisów w następstwie działań umyślnych lub w wyniku rażącego niedbalstwa powinno być wzięte pod uwagę przy ustalaniu sankcji względem sprawcy takich zachowań (Wyrok NSA z dnia 18.07.2013 sygn. akt. II GSK 466/12).
Podnieść należy przy tym, iż przywołany przepis nie uzależnia nałożenia kary od stwierdzenia winy po stronie producenta, we wprowadzeniu do obrotu zafałszowanego artykułu.
Odpowiedzialność określona w tym przepisie ma charakter obiektywny i przesłanką przyjęcia tej odpowiedzialności jest tylko fakt wprowadzenia do obrotu (por. wyr. WSA w Warszawie z dnia 07.05.2010 r., VI SA/Wa 126/10).
Producent jako profesjonalista zajmujący się wprowadzaniem do obrotu artykułów rolno- spożywczych ma obowiązek znać i stosować przepisy obwiązującego prawa żywnościowego.
Skarżąca jako producent prowadzący dystrybucję swoich wyrobów, winna mieć świadomość konsekwencji naruszenia obowiązujących przepisów prawa żywnościowego, wprowadzając do obrotu artykuł rolno-spożywczy o niewłaściwej jakości - zafałszowany.
Zgodnie z art. 8 ust. 1 Rozporządzenia Rady (WE) nr 178/200 prawo żywnościowe ma na celu ochronę interesów konsumentów i powinno stanowić podstawę dokonywania przez konsumentów świadomego wyboru związanego ze spożywaną przez nich żywnością. Ma ono na celu zapobieganie: oszukańczym lub podstępnym praktykom; fałszowaniu żywności, oraz wszelkim innym praktykom mogącym wprowadzać konsumenta w błąd.
Przepisy prawa żywnościowego nakładają na producenta obowiązek umieszczania w oznakowaniu wprowadzanych do obrotu środków spożywczych rzetelnych i nie wprowadzających w błąd konsumenta informacji.
W myśl art. 16 wyżej cytowanego rozporządzenia bez uszczerbku dla bardziej szczegółowych przepisów prawa żywnościowego, etykietowanie, reklama i prezentacja żywności lub pasz, z uwzględnieniem ich kształtu, wyglądu lub opakowania, używanych opakowań, sposobu ułożenia i miejsca wystawienia oraz informacji udostępnionych na ich temat w jakikolwiek sposób, nie może wprowadzać konsumentów w błąd.
Przepisy prawa żywnościowego sprzeciwiają się każdej praktyce mogącej w jakikolwiek sposób wprowadzić w błąd konsumenta. Każdy konsument ma prawo oczekiwać rzetelnych informacji ze strony producenta na temat wyprodukowanej przez niego żywności.
Obowiązkiem producenta jest dochowanie należytej staranności nie tylko podczas samego procesu produkcyjnego, ale również na wszystkich etapach wprowadzania wyrobu do obrotu, jak również podczas opracowywania etykiet, aby wprowadzać do obrotu wyroby posiadające wymaganą jakość handlową.
Przedsiębiorcy działający w sektorze spożywczym zobowiązani są do sprawowania nadzoru, nad jakością żywności wprowadzanej przez nich do obrotu handlowego i powinni być gwarantem spełnienia wymagań określonych w przepisach prawa.
Organ wskazał, że strona, wprowadzając do obrotu produkt niezgodny z deklaracją jakościową zawartą w oznakowaniu, ewidentnie wprowadziła w błąd konsumenta. W świetle zebranego materiału dowodowego GIJHARS zatem ocenił, iż jakość handlowa przedmiotowej partii wyrobów nie odpowiada wymaganiom przepisów prawa żywnościowego.
Organ miał przy tym na względzie zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes obywateli, w szczególności poszanowanie praw konsumenta przy obrocie artykułami rolno-spożywczymi. W przypadku przedmiotowej partii mamy do czynienia z kwalifikowaną formą niewłaściwej, jakości handlowej, czyli z zafałszowaniem produktu.
Stosownie do art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, kto wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, podlega karze pieniężnej w wysokości nie wyższej niż 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższej jednak niż 1.000 zł.
Oznacza to, że jeśli została przeprowadzona kontrola, w trakcie której stwierdzono, że podmiot wprowadził do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, Wojewódzki Inspektor JHARS ma obowiązek wymierzyć mu karę pieniężną, która nie może być niższa, niż 1.000 zł.
Należy jednak podkreślić, iż zgodnie z art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno – spożywczych, ustalając wysokość kary pieniężnej, Główny Inspektor, wojewódzki inspektor albo wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej uwzględnia stopień szkodliwości czynu, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu działającego na rynku artykułów rolno-spożywczych i wielkość jego obrotów oraz przychodu, a także wartość kontrolowanych artykułów rolno-spożywczych.
Oceniając stopień szkodliwości czynu, [...]WIJHARS wskazał, iż jest on znaczny, gdyż uwzględnił rodzaj i charakter naruszonego dobra, tj. interes konsumenta, jego prawo do rzetelnej informacji o produkcie, a ponadto wagę naruszonych obowiązków w zakresie zgodności z obowiązującymi przepisami.
Zakres naruszenia organ pierwszej instancji uznał również, jako znaczny, albowiem producent naruszył przepisy prawa żywnościowego, w tym m. in. ustawy o jakości handlowej artykułów rolno - spożywczych oraz przepisy Rozporządzenia Nr 1169/2011.
Organ zauważył, że zakres obowiązków, jakie ciążą na producencie wynika z przepisów prawa żywnościowego. Przedsiębiorcy działający w sektorze spożywczym zobowiązani są do sprawowania nadzoru, nad jakością żywności wprowadzanej przez nich do obrotu handlowego.
Dodatkowo organ, analizując dotychczasową działalność przedsiębiorcy, uwzględnił fakt, że kontrola u przedsiębiorcy miała miejsce po raz pierwszy.
Przy ustalaniu wysokości kary organ wziął pod uwagę wielkości przychodu przedsiębiorcy z działalności gospodarczej uzyskanej w 2017 r., który wyniósł 588 900 686,86 zł.
Organ za prawidłową uznał wysokość wymierzonej kary za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego zafałszowanego. Zdaniem organu wymierzona stronie kara pieniężna jest odczuwalną dolegliwością dla producenta, pozostając jednocześnie w jego możliwościach finansowych, jak również jest adekwatna do stopnia szkodliwości czynu i zakresu naruszenia, jakiego dopuścił się przedsiębiorca. Organ wskazuję również, iż wysokość kary powinna spełniać swoją funkcję prewencyjną - winna być wyraźnym ostrzeżeniem na przyszłość zapobiegającym powstawaniu nagannych praktyk rynkowych, oraz funkcję represyjną - stanowić poważną dolegliwość dla przedsiębiorcy nie niosąc za sobą jednocześnie ryzyka wyeliminowania go z obrotu gospodarczego. Ostatecznie wskazać też należy, że jednym z celów ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych jest ochrona konsumentów, którzy nie mają adekwatnych instrumentów, dla ochrony swych praw przed nieuczciwymi praktykami handlowymi (wyrok NSA z dnia 18 lipca 2013 r., sygn., akt II GSK 466/12 oraz wyrok WSA z dnia 11 lutego 2014 r., sygn., akt VI SA/Wa 2336/13).
Dokonując szczegółowej analizy materiału dowodowego w sprawie, GIJHARS nie znalazł podstaw, na gruncie obowiązującego prawa, do zmiany bądź też uchylenia zaskarżonej decyzji i umorzenia postępowania organu pierwszej instancji. Stosownie do art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, organ odwoławczy wydaje decyzje, w której utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzje. W przedmiotowej sprawie organ odwoławczy, z wyżej przedstawionych powodów, postanowił utrzymać w mocy zaskarżoną decyzję [...]WIJHARS w całości.
Skargę na powyższą decyzję GIJHARS do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła spółka, zarzucając tejże decyzji naruszenie:
I. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, w szczególności:
1. art. 7, art. 7b art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a poprzez niepodjęcie przez organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a w szczególności: braku ustalenia w opinii publicznej poprzez przeprowadzenie odpowiedniej sondy, dokładną analizę forum internetowych, analizę słownika PWN z czym przeciętnemu, świadomemu konsumentowi kojarzy się spiżarnia, oraz jak rozumie on znak towarowy ukazujący wiejską chatę, co skutkowało tym, że decyzja organu jest w zasadzie decyzją subiektywną jednej osoby prowadzącej czynności w imieniu organu, która to osoba może mieć inne wyobrażenie od przeciętnego, świadomego konsumenta, a tym bardziej nie sposób uznać, iż ewentualne naruszenie skarżącej miało charakter istotny w stosunku do przeciętnego, świadomego konsumenta;
2. art. 7, art. 77 § 1 oraz 80 kpa poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego z pominięciem jego istotnej części tj. wyjaśnień skarżącej, w których wskazywała ona, że użyta nazwa i oznaczenie jest znakiem towarowym, którego intencją jest nawiązanie nie do tradycyjnego sposoby wyrabiania wędlin, a do regionu, w którym ma miejsce siedziba skarżącej;
3. art. 138 § 1 pkt 1 kpa poprzez jego zastosowanie w przedmiotowej sprawie i utrzymanie w mocy decyzji [...]WIJHARS, pomimo tego, że prawidłowa ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego powinna prowadzić do jej uchylenia.
II. przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy tj.
1. art. 3 ust. 10 lit. b ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych w zw. z art. 7 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Nr 1169/2011 poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów i uznanie, że:
a. określenie w nazwie wyrobu "[...] wieprzowy pieczony" wraz z grafiką ukazującą wiejską chatę w sposób istotny narusza interesy konsumentów sugerując im. że produkt ten nie zawiera żadnych konserwantów i ulepszaczy, co skutkowało niezasadnym nałożeniem na skarżącą kary administracyjnej w wysokości 7.000 zł.
b. wymienienie w składzie produktu jako składnika, barwnika E102 (tatrazyna) zamiast barwnika E101 (ryboflamina) będącego składnikiem użytej do produkcji mieszanki przyprawowej wypełnia znamiona wprowadzenia do obrotu produktu zafałszowanego, podczas, gdy omyłkowo wymieniony składnik jest barwnikiem chemicznym i jest produktem znacznie mniej atrakcyjnym dla konsumenta od rzeczywiście użytego, co powoduje, że takie oznaczenie nie narusza w jakikolwiek sposób interesu konsumenta finalnego i nie stanowi produktu zafałszowanego.
2. art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych polegające na niewłaściwym zastosowaniu tego przepisu i ustaleniu, że zachowanie skarżącej było czynem nacechowanym znacznym stopniem szkodliwości społecznej, podczas gdy rozmiar naruszonego dobra, rozmiar szkody, motywacja skarżącego, postać zamiaru nie uzasadnia ustalenia znacznego stopnia społecznej szkodliwości czynu.
Zdaniem skarżącego, organy obu instancji wydając decyzję dopuściły się naruszenia przepisów prawa procesowego, jak również prawa materialnego. Jako podstawę organy wskazały na przepis z art. 3 ust. 10 lit b. ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Zdaniem organu określenie nazwy produktu zawierającej śladowe ilości ulepszaczy, konserwantów jako "[...] wieprzowy pieczony" wraz z grafiką ukazującą wiejską chatę sugeruje konsumentom, że jest do produkt tradycyjny, a zatem ma on wprowadzać w sposób istotny ich w błąd.
Z treści decyzji wynika, że organ przy jej wydawaniu wziął pod uwagę trzy czynniki, które jego zdaniem mają wprowadzać w sposób istotny konsumentów. Organ bowiem zwrócił szczególną uwagę na formułowanie "[...]", oraz znak graficzny ukazujący wiejską chatę. Zdaniem organu sformułowanie "[...]" miałoby sugerować klientowi, że miejscem pochodzenia produktu jest miasto [...], z kolei słowo "Spiżarnia" ma się kojarzyć konsumentowi z czymś tradycyjnym, wiejskim. Natomiast znak graficzny ukazujący wiejską chatę niejako ma wzmacniać te odczucia u potencjalnego, świadomego klienta tworząc u niego obraz produktu wyprodukowanego na podstawie tradycyjnej (bez użycia żadnych nieznanych sposobów), domowej receptury. Organ dodatkowo wskazał, że w składzie produktu jako składnika wskazano barwnik E102 (tatrazyna) zamiast składnik rzeczywiście użyty tj. barwnika E101 (ryboflamina).
Skarżąca podkreśla, iż organ błędnie wskazuje, iż pasztet nosi nazwę "[...]". "[...]" jest bowiem znakiem towarowym, natomiast nazwa produktu to: "Pasztet wieprzowy pieczony". Według skarżącej już z tego względu decyzja jest bezzasadna. W ocenie skarżącej bowiem przepis z art. 7 Rozporządzenia Nr 1169/2011 w zw. z przepisami ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych ma zastosowanie wyłącznie do nazwy produktu, więc w tym przypadku co do nazwy "pasztet wieprzowy pieczony". Skarżąca podkreśla, że legitymuje się innymi produktami oznaczonymi znakiem towarowym "[...]". Nie jest to zatem oznaczenie wyłączenie zakwestionowanego przez organ produktu. Z tego względu zdaniem skarżącej już z tego powodu zachodzą przesłanki do uchylenie przedmiotowych uchylić decyzji.
Skarżąca twierdzi, że wbrew decyzji organu sformułowanie "[...]" wraz z grafiką przedstawiającą wiejską chatę nie miało na celu spowodowanie u przeciętnego świadomego odbiorcy mylnego wyobrażenia o pochodzeniu, jak i składzie produktu. Punktem wyjścia dalszych rozważań stanowi definicja pojęcia "spiżarnia". Zgodnie ze słownikiem języka polskiego PWN spiżarnia to pomieszczenie, w którym przechowuje się żywność i potrawy do spożycia. Na stronie internetowej www.wikipedia.pl, do której to strony przeciętny konsument "zagląda" znacznie częściej niż do słownika, spiżarnia również jest rozumiana jako miejsce, w którym przechowuje się żywność. Na stronie tej wskazano, że "w spiżarniach przechowuje się np. smalec i masło, zakonserwowane przetwory, mięso o mleko, soki owocowe, jajka, chleb, wysuszone grzyby i inne produkty. Takie pomieszczenia muszą być czyste, dobrze, jak podłoga jest wyłożona kafelkami albo linoleum". Według skarżącej niezrozumiałym jest zatem, dlaczego organ definiuje te pojęcie zupełnie inaczej, jako symbol tradycyjnego, domowego, wyprodukowanego bez żadnych konserwantów produktu żywnościowego. Organ definiując pojęcie spiżami w sposób całkowicie odrębny od jego znaczenia nie wykazał, że przeciętnemu konsumentowi spiżarnia nie kojarzy się z pomieszczeniem, w którym składowane są wyroby, a kojarzy się z czymś tradycyjnym, domowym, pozbawionym konserwantów. Bez przeprowadzenia odpowiedniego badania rynku arbitralne twierdzenia organu stanowią zwykłą, dowolną, subiektywną opinię, pozbawioną cech obiektywnych.
Następnie skarżąca powołuje się na art. art. 3 ust. 10 lit. b ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, zgodnie z którym produkt zafałszowany to produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych, albo produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany, w tym zmiany dotyczące oznakowania, mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości, jeżeli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów finalnych, w szczególności jeżeli: w oznakowaniu podano nazwę niezgodną z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych albo niezgodną z prawdą. Literalne brzmienie tego przepisu prowadzi do uznania, że aby można było uznać produkt za produkt zafałszowany to jego oznaczenie winno być niezgodne z przepisami dotyczącymi jakości handlowej lub niezgodne z prawdą. Nade wszystko, oznaczenie to w sposób istotny winno wpływać na świadomość konsumentów, przy założeniu świadomości przeciętnego odbiorcy, jego uwagi i racjonalności w podejmowanych wyborach (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 04.04.2016 r., sygn. akt: VI SA/Wa 2699/15). Wydaje się również, iż takie oznaczenie aby mogło naruszać interesy konsumentów winno poprzez niezgodne z prawdą oznaczenie zachęcać do zakupu takiego towaru.
Według skarżącej nie sposób zgodzić się z organem, że w świadomości racjonalnego konsumenta spiżarnia jest synonimem tradycyjnego wyrobu.
Dodatkowo skarżąca twierdzi, że nie sposób również doszukać się wprowadzenia konsumenta w błąd, odnośnie miejsca pochodzenia produktu. Skarżąca podnosi, że Przedsiębiorstwem produkującym przedmiotowy pasztet, jak i wszystkie inne produkty, są [...] S.A. w [...]. Zakład produkcyjny w [...] jest jedynie zakładem produkcyjnym, w którym produkowane są niektóre wyroby. Natomiast siedziba Spółki mieści się w [...]. To w tym mieście miała miejsce pierwsza produkcja skarżącej. Niezrozumiałym jest, dlaczego Spółka miałaby oznaczać w nazwie produktu miejsce jego produkcji, a nie miejsce, gdzie znajduje się główny ośrodek Spółki. Zdaniem skarżącej, gdyby przyjąć za zasadne stanowisko organu w tej materii, wówczas wszystkie firmy produkujące swoją markę w Chinach musiałby zmieniać nazwę w ten sposób, aby w jakimkolwiek zakresie nawiązywać do kraju produkcji. Z kolei np. woda źródlana Żywiec, nosiłaby nazwę Mirosławiec, albowiem tam znajduje się ośrodek produkcyjny. Pasztet Podlaski również musiałby zmienić swoją nazwę, albowiem w pewnym okresie był produkowany w Toruniu, który nigdy przecież nie był położony na Podlasiu. Oczywiście przykładów jest więcej. Pismem z dnia 23 stycznia 2018 r. skarżąca wskazała, że znak towarowy: "[...]" ma związek z [...], tj. z głównym ośrodkiem produkcyjnym, siedzibą firmy, historią przedsiębiorstwa, albowiem to w tej miejscowości miał miejsce początek działalności przedsiębiorstwa, jednakże organ całkowicie pominął tą okoliczność. Skarżąca podnosi, że stanowisko organu w tym zakresie jest niezasadne jeszcze z jednego powodu. Mianowicie "[...]" jest znakiem towarowym, a nie oznaczeniem geograficznym. Znak towarowy służy do oznaczania pochodzenia towarów - w przeciwieństwie jednak do oznaczeń geograficznych, ich celem jest powiązanie danego produktu z konkretnym przedsiębiorcą. Natomiast to oznaczenie geograficzne ma na celu informowanie konsumentów o pochodzeniu danego towaru.
Zdaniem strony, organ, próbując wzmocnić swoją argumentację, zanegował również znak graficzny, który - jego zdaniem - w powiązaniu do znaku towarowego "[...]" sugeruje wyrób tradycyjny, bez konserwantów. Znakiem graficznym jest wiejska chata. Również i z takim twierdzeniem skarżąca się nie zgadza. Siedzibą przedsiębiorstwa - jak już podkreślono - jest [...], 20 - tysięczna miejscowość położona we wschodniej części Polski. Intencją Spółki było takie oznaczenie wykonywanych przez siebie produktów, które nawiązywałoby do miejsca siedziby spółki, oraz do jej początków. Skarżąca podnosi, iż w powszechnej opinii konsumenta, wschód Polski kojarzy się głównie z pięknymi wsiami. W tym miejscu celowym jest posiłkowanie się forum na stronie: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=351779. Jeden z internautów napisał: "niby najgorsze, zacofane, Polska C, brudne. A tak naprawdę to urokliwe miejsca. Zdrowe powietrze, zieleń, piękne miasta i miasteczka, a najpiękniejsze są wsie". Zdaniem skarżącej to do tej pięknej polskiej wsi nawiązuje znak graficzny zanegowany przez organ. Ma on na celu ukazanie, że Spółka [...] S.A. jest spółką rozwijającą się od pokoleń, z tradycjami, oraz jej polskiego charakteru. Mianowicie, skarżąca jest największym producentem mięsnym z wyłącznie polskim kapitałem w Polsce. [...] S.A. na każdym kroku starają się pokazać swój związek z tym regionem Polski. Okoliczność ta również była wyjaśniana w toku prowadzonego postępowania wyjaśniającego, jednakże organ zdaniem skarżącej i tym razem w ogóle nie wziął tej okoliczności pod uwagę. Skarżąca twierdzi, że wbrew twierdzeniom organu znak graficzny obrazujący polską wieś, oraz sformułowanie: "[...]" nie powodują w świadomości odbiorcy mylnego przekonania, że pasztet nie zawiera ulepszaczy i jest sporządzony na podstawie tradycyjnej receptury. Również sama skarżąca nigdzie nie wskazuje tego faktu. Następnie spółka powołała się na niektóre wiodące marki, których, idąc rozumowaniem organu, oznaczenia również mogłyby wprowadzać konsumentów w błąd.
Zdaniem skarżącej, aby można było uznać dane oznaczenie produktu za zafałszowane w myśl art. 3 ust. 10 lit. b powyższej ustawy, to skarżąca musiałaby oznaczyć swój produkt w sposób niezgodny ze składem tego produktu, np. wprost wskazać, że produkt nie zawiera konserwantów, albo gdyby się okazało, że w specyfikacji produktu znajduje się również inne mięso niż wieprzowe. Dodatkowo skarżąca podkreśla, że natomiast przedmiotowe oznaczenie nie może być uznane za nieprawdziwie, a tym bardziej w sposób istotny naruszać interesy konsumentów. Miernik "istotny" użyty w tym przepisie nie jest przypadkowy. Tylko bowiem istotne, a nie zwykłe naruszenie, może uzasadniać uznanie danego produktu za zafałszowany.
Wobec powyższego, skarżącej nie sposób przypisać zafałszowanego oznakowania towaru, a co najwyżej nieodpowiednią jakość handlową, o której mowa w art. 3 ust. 5 w/w ustawy.
Przyjęcie stanowiska organu za zasadne mogłoby doprowadzić do absurdalnych, nieracjonalnych sytuacji. Przypomnieć w tym miejscu należy, że organ powinien rozpatrywać sprawę mając na uwadze przeciętnego, racjonalnego konsumenta, który posiada minimum świadomości. Natomiast stanowisko organu w przedmiotowej sprawie wydaje się być oderwane od racjonalności i mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której większość podmiotów zmuszona by była do zmiany swoich oznaczeń. Zważyć należy, że skarżąca na etykiecie pasztetu nie wskazywała, że jest on zrobiony z wyłącznie naturalnych składników, bez chemii i ulepszaczy, w domowych, wiejskich warunkach.
Następnie skarżąca odnosi się do zarzutu organu, że w wykazie składników przedmiotowego pasztetu, skarżąca podała inny składnik, aniżeli w rzeczywistości użyty, co zdaniem organu również stanowi zafałszowanie produktu. Należy w tym miejscu zaznaczyć, na co wyraźnie również wskazuje organ, że rzeczywiście używanym składnikiem jest barwnik E101 (ryboflamina). Natomiast w składzie pasztetu jako składnik na etykiecie wymieniono E102 (tatrazynę). Składnik E102 jest barwnikiem chemicznym, o możliwym, niepożądanym skutku np. w postaci agresji wśród dzieci. Z kolei rzeczywisty składnik, E101 jest zdaniem skarżącej barwnikiem naturalnym. Jest to witamina B, która nie powoduje żadnych skutków ubocznych. Niewłaściwe oznakowanie w tym zakresie było efektem błędu ludzkiego, które spowodowało, że opis produktu oferowanego przez skarżącą był mniej korzystny, aniżeli rzeczywisty skład tego produktu. Skutkiem tego pasztet wieprzowy mógł być przez konsumentów mniej pożądany. Takie oznaczenie zdaniem skarżącego nie może być uznane za zafałszowane, albowiem aby oznaczenie produktu mogło w sposób istotny naruszać interesy konsumentów, musi kreować w ich opinii mylny, nienależnie pozytywny wizerunek. Wskazać również w tym miejscu wypada, że tatrazyna rzeczywiście była niegdyś używana w tym pasztecie, jednakże miało to miejsce kilka lat temu. Pracownik skarżącego omyłkowo nakleił dawną etykietę, zamiast obecnie stosowanej. Powyższy błąd został niezwłocznie po przeprowadzonej kontroli usunięty.
W następnej części skarżąca odnosi się do wysokości zasądzonej kary administracyjnej. Zdaniem skarżącej, gdyby Sąd orzekający nie uznał powyższych wywodów za zasadne, celowym jest obniżenie zasądzonej kary administracyjnej z uwagi na jej niewspółmiernie wygórowany charakter. Organ ocenił stopień szkodliwości czynu jako znaczny. Dla porównania w powołanych wyżej wyrokach, oraz w innych orzeczeniach, w których producenci celowo nie wskazywali poszczególnych istotnych składników np. rodzaju mięsa, bądź rodzaju mleka, również stopień szkodliwości był uznawany za znaczny. Nie sposób tych sytuacji jednak porównywać. Z jednej strony bowiem, producenci celowo sugerowali konsumentów zawartość innych składników, które to składniki mógłby negatywnie odbić się na ich zdrowiu, natomiast skarżąca jedynie legitymuje się oznakowaniem polskiej wsi, wraz ze sformułowaniem "[...]". W składzie pasztetu skarżącej, zgodnie z zapewnieniami, znajduje się wyłącznie mięso wieprzowe. Nie można zatem zrównać tych sytuacji poprzez ustalenie szkodliwości w stopniu znaczny. Stopień szkodliwości nie jest znaczny, a wręcz znikomy. Stopień szkodliwości ma oczywiście swoje odzwierciedlenie w wysokości wymierzonej kary administracyjnej. Dodatkowo kara została wymierzona w wysokości ponad 2-krotnie wyższej niż wartość zakwestionowanego towaru, co również należy uznać za niezasadne. W ocenie skarżącej rozmiar naruszonego dobra, rozmiar szkody, motywacja skarżącego, postać zamiaru, na które to przesłanki organ winien zwrócić uwagę, nie uzasadniają ustalenia znacznego stopnia społecznej szkodliwości czynu.
W związku z powyższym skarżąca wniosła m.in. o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie i podtrzymał wcześniej prezentowaną argumentację. Organ podkreśla, że w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji została zamieszczona rzetelna argumentacja organu i podane szczegółowo motywy rozstrzygnięcia dokonanego w oparciu o cały materiał dowodowy zebrany w sprawie. Organ podkreśla, że wydając przedmiotową decyzję, miał na względzie zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes obywateli, w szczególności poszanowanie praw konsumenta przy obrocie artykułami rolno-spożywczymi, zgodnie z zasadami określonymi w obowiązujących przepisach prawa.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Dokonując oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, działając w granicach sprawy, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.2018, poz. 1302), zwaną dalej: "P.p.s.a."), Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdza, że w działaniu organu nie dopatrzył się nieprawidłowości zarówno w ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak w procesie subsumpcji ustalonego stanu faktycznego pod zastosowane w sprawie przepisy prawa materialnego.
Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja GIJHARS z dnia [...] września 2018 r. utrzymująca w mocy decyzję [...]WIJHARS z dnia [...] lipca 2018 r. w przedmiocie wymierzenia skarżącej kary pieniężnej w wysokości 7 000 zł tytułem wprowadzenia do obrotu produktu zafałszowanego.
W pierwszym rzędzie Sąd odniesie się do zarzutów naruszenia prawa procesowego, które zdaniem spółki miały miejsce w niniejszej sprawie. Dopiero bowiem prawidłowe przeprowadzenie postępowania administracyjnego oraz ustalenie stanu faktycznego przez organ daje podstawy do stwierdzenia, czy właściwie zastosowane są normy prawa materialnego.
Otóż zdaniem Sądu w pierwszej kolejności niezasadny jest zarzut naruszenia art. 7, art. 7b art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a poprzez niepodjęcie przez organ wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a w szczególności: braku ustalenia w opinii publicznej poprzez przeprowadzenie odpowiedniej sondy, dokładną analizę forum internetowych, analizę słownika PWN z czym przeciętnemu, świadomemu konsumentowi kojarzy się spiżarnia, oraz jak rozumie on znak towarowy ukazujący wiejską chatę, co skutkowało tym, że decyzja organu jest w zasadzie decyzją subiektywną jednej osoby prowadzącej czynności w imieniu organu, która to osoba może mieć inne wyobrażenie od przeciętnego, świadomego konsumenta, a tym bardziej nie sposób uznać, iż ewentualne naruszenie skarżącej miało charakter istotny w stosunku do przeciętnego, świadomego konsumenta.
W tym kontekście wskazać należy, iż w opinii Sądu poczynione przez organ zarówno pierwszej, jak i drugiej instancji ustalenia wynikają z zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaś dokonana ocena tego materiału w kontekście zastosowanych przepisów prawa nie budzi zastrzeżeń. Zdaniem Sądu organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej oraz zasadą pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa. W skarżonych decyzjach organy prawidłowo - zdaniem Sądu - swoje stanowiska uzasadniły. Wywody organów w tym zakresie Sąd może bez trudu skontrolować, a uwzględniając zasady logiki i doświadczenia życiowego, także zaakceptować. Tak więc ocena wyrażona w zaskarżonej decyzji nie nosi cechy dowolności i nie ma podstaw aby ją podważać.
Sąd nie podziela zarzutu skarżącej o konieczności przeprowadzenia przez organy sondy wśród opinii publicznej odnośnie zakwestionowanego produktu, w tym także w zakresie, z czym kojarzy się przeciętnemu konsumentowi znak graficzny "starej chaty" umieszczony na produkcie. Powyższy wymóg nie wynika z żaden sposób z przepisów prawa, na podstawie których działa organ. To wyspecjalizowany organ administracji publicznej, którym bez wątpienia jest zarówno [...]WIJHARS, jak i GIJHARS, ocenia, czy w sprawie doszło do naruszenia prawa, w tym przepisów ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych. Kompetencja ta nie jest w żaden sposób zarezerwowana dla nieokreślonej opinii publicznej, ani też od niej uzależniona.
Zarzut ten zatem uznać należy za bezzasadny.
Podobną argumentację podnieść należy odnośnie braku analizy przez organ forów internetowych. Opinie tam zawarte nie stanowią bowiem źródła prawa, są to bowiem prywatne opinie poszczególnych osób, organ nie jest zatem zobligowany do ich uwzględnienia w toku postępowania. Zarzut ten uznać zatem należy za bezzasadny.
Odnosząc się z kolei do zarzutu braku dokonania przez stronę analizy słownika PWN z czym przeciętnemu, świadomemu konsumentowi kojarzy się spiżarnia, wskazać należy, iż w owym słowniku spiżarnia (śpiżarnia, spiżarka) definiowana jest jako:
"1. pomieszczenie domowe na produkty spożywcze;
2. przenośnie: zapasy żywności zgromadzone w domu".
(źródło: https://sjp.pl/spi%C5%BCarnia).
Sąd pragnie jednak podkreślić, iż nie można z nazwy kwestionowanego produktu wyodrębnić jednego wyrazu i jego definicją kontestować całościową ocenę produktu przez organ. Na sprawę należy bowiem spojrzeć całościowo i kontekstowo. Sporny produkt zawiera w swojej nazwie wyrażenie "[...]", a obok przedstawiona graficznie jest stara wiejska chata, w otoczeniu roślinności, ze starym płotem. Przeciętny konsument, do którego w skardze odwołuje się strona, ma zasadnie prawo skojarzyć umiejscowienie owej "[...]" w tejże chacie, i dlatego ma prawo oczekiwać, że sygnowany owym znakiem graficznym oraz nazwą "[...]" produkt będzie produktem wyrabianym za pomocą tradycyjnych metod, bez sztucznych barwników i ulepszaczy.
W tym kontekście Sąd pragnie powołać wyrok WSA w Warszawie z dnia 23 maja 2017 r., LEX nr 2345818, w uzasadnieniu którego Sąd ten stwierdził, iż: "Użycie w nazwie produktu wyrażenia "Kuchnia Staropolska" - stanowiącego odwołanie do starych, domowych, tradycyjnych receptur i metod produkcji - wyraźnie dysonuje ze składem zakwestionowanego środka spożywczego, który z kolei, gdy odnieść się do poszczególnych spośród jego składników, w tym dozwolonych składników dodatkowych, nie pozostaje w żadnym związku z metodą wytwarzania produktu, do której odwołuje się jego nazwa. Uzasadnia to nałożenie na kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno-spożywczego niespełniającego wymagań jakości handlowej".
W ocenie Sądu, analogiczny wywód należałoby przeprowadzić odnośnie oznaczenia "[...]" wraz z graficznym rysunkiem tradycyjnej wiejskiej chaty, obecnym na opakowaniu kwestionowanego przez organ pasztetu. Nazwa ta wraz z konkretnym rysunkiem obecnym na opakowaniu stanowi bowiem wprost odwołanie do starych (na rysunku widoczna jest bowiem stara chata, a nie np. nowoczesne gospodarstwo), domowych (na grafice obecna jest chata, a nie zakład produkcji np. w [...]), a tym samym tradycyjnych receptur i metod produkcji. Powyższe wyraźnie dysonuje ze składem zakwestionowanego środka spożywczego, który (w tym m.in. dozwolone składniki dodatkowe) nie pozostaje w żadnym związku z metodą wytwarzania produktu, do której odwołuje się jego nazwa produktu i widoczny na opakowaniu znak graficzny, które należy rozpatrywać – co Sąd wyraźnie pragnie podkreślić – łącznie, a nie odrębnie, jak chciałaby strona.
Zarzut ten zatem uznać należy za bezzasadny.
Odnośnie zarzutu braku badań konsumenckich dotyczących oceny, z czym przeciętnemu konsumentowi kojarzy się znak graficzny "starej chaty", Sąd wypowiedział się już powyżej.
Odnosząc się z kolei do zarzutu, iż decyzja nosi cechy subiektywnej oceny osoby jej sporządzającej, Sąd wskazuje, iż powyższy zarzut ma jedynie charakter polemiczny i dziwi jego sformułowanie przez profesjonalnego pełnomocnika strony. Jest oczywistą rzeczą, że każdą decyzję wydawaną przez organ w istocie sporządza konkretna osoba fizyczna lub kilka osób fizycznych, zazwyczaj pracowników urzędu obsługującego dany organ. Trudno nie oczekiwać, iż osoby te (jak zresztą każdy) nie będą miały subiektywnego (tj. własnego) zdania na dany temat. Ocenie Sądu natomiast podlega to, czy skarżona decyzja jest zgodna z powszechnie obowiązującym prawem, w tym z wynikającym z niego pojęciem usprawiedliwionych oczekiwań konsumenta. Zdaniem Sądu, skarżona decyzja prawa nie narusza.
Strona podniosła także zarzut naruszenia art. 7, art. 77 § 1 oraz 80 kpa poprzez brak wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego z pominięciem jego istotnej części, tj. wyjaśnień skarżącej, w których wskazywała ona, że użyta nazwa i oznaczenie jest znakiem towarowym, którego intencją jest nawiązanie nie do tradycyjnego sposobu wyrabiania wędlin, a do regionu, w którym ma miejsce siedziba skarżącej.
Sąd w tym kontekście podnosi, iż odpowiedzialność administracyjna w niniejszej sprawie nie zależy od ewentualnej winy (umyślnej czy nie) skarżącej, dlatego też bez znaczenia jest intencja strony, istotny walor ma natomiast odbiór nazwy oraz oznaczenia przez przeciętnego odbiorcę. Przeciętny konsument zaś, w ocenie organu, którą Sąd podziela, może zostać zwiedziony zarówno nazwą produktu, zawierającą oznaczenie "[...]" (tym bardziej, że pasztet produkowany jest nie w [...], ale w zakładach skarżącej w [...]), jak i rysunkiem graficznym, przedstawiającym starą chatę, który może kojarzyć się z tradycyjną recepturą pasztetu, gdy tymczasem skład tego artykułu przeczy jego rzekomej "tradycyjnej" recepturze.
Sąd przy tym podkreśla, iż skarżąca wydaje się sama sobie przeczyć. Z jednej bowiem strony podkreśla intencję własną, polegającą na nawiązaniu do regionu, w którym ma miejsce siedziba skarżącej. Z drugiej jednak strony, strona w tym kontekście wydaje się zapominać, że niewątpliwie sam artykuł nie był produkowany w [...], tj. we wschodniej Polsce, ale wiele kilometrów od tego miasta, w zupełnie innym regionie Polski – tj. w zakładach produkcyjnych strony w [...] w [...].
Sąd także podkreśla, iż w jego ocenie trudno uznać, iż dla przeciętego konsumenta zastosowany przez skarżącą znak graficzny, tj. stara wiejska chata, bez żadnych szczególnych cech ją wyróżniających, które w powszechnym odbiorze mogłyby ją łączyć z regionem wschodniej Polski, może być uznana za reprezentatywny, jasny i czytelny sposób zobrazowania więzi produktu akurat z tym regionem. Umieszczony na opakowaniu pasztetu rysunek przedstawiający starą wiejską chatę jest na tyle prosty i uniwersalny, że w może być symbolem jakiejkolwiek starej chaty w niemalże całej Polsce. Zresztą sama skarżąca nie wykazała ani w toku postępowania przed organem, ani w toku postępowania przed sądem administracyjnym nawet na jeden element tego obrazka, który mógłby być charakterystyczny właśnie dla okolic [...]. Dlatego też w ocenie Sądu zasadna jest konkluzja, iż szkic starej wiejskiej chaty ma właśnie na celu podkreślenie rzekomej dobrej, zdrowej, tradycyjnej receptury pasztetu, na którym ten rysunek widnieje.
Zarzut ten przeto należy uznać za bezzasadny.
Niezasadny okazał się być także zarzut naruszenia art. 138 § 1 pkt 1 kpa poprzez jego zastosowanie w przedmiotowej sprawie i utrzymanie w mocy decyzji [...]WIJHARS, pomimo tego, że prawidłowa ocena zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego powinna prowadzić do jej uchylenia. Skoro bowiem GIJHARS uznał skarżoną decyzję organu pierwszej instancji za prawidłową, to jedynym prawnie słusznym rozwiązaniem było utrzymanie jej w mocy.
Odnosząc się z kolei do zarzutów naruszenia prawa materialnego, Sąd wskazuje, co poniżej.
Istota spornego w rozpatrywanej sprawie zagadnienia sprowadza się do oceny prawidłowości decyzji GIJHARS w przedmiocie nałożenia na skarżącą kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno - spożywczego zafałszowanego o nazwie "[...]- pasztet wieprzowy, pieczony", wielkość partii produkcyjnej: 442 szt., stan magazynowy: 442 szt., data produkcji: 15.01.2018 r., należy spożyć do: 06.02.2018, numer partii produkcyjnej: [...], cena brutto za szt.: 7,49 zł, wartość partii produkcyjnej brutto: 3310,58 zł, wielkość partii magazynowej brutto: 3310,58 zł.
Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji wynika, że w przedmiotowej sprawie w wyniku kontroli oznakowania stwierdzono, że w nazwie wyrobu "[...] - pasztet wieprzowy, pieczony" znajduje się określenie "[...]", które wprowadza konsumenta w błąd.
Sąd podziela przy tym pogląd organu, że pełna nazwa podana na opakowaniu brzmi: "[...]- pasztet wieprzowy, pieczony" (por. k. 107 akt). A zatem twierdzenia strony, iż "[...]" nie wchodzi w skład nazwy pasztetu, a jest jedynie znakiem towarowym, nie znajdują oparcia w zgormadzonym materiale dowodowym.
Dodatkowo grafika przedstawiająca wiejska chatę sugeruje, że jest to produkt domowy, wyprodukowany bez żadnych dodatków w oparciu o domową recepturę. Natomiast w składzie produktu znajdują się dodatki do żywności, tj.: wzmacniacz smaku E621, emulgator E 472C, białko sojowe, przeciwutleniacz E316, błonnik bambusowy, barwnik E102 i hydrolizat białka kukurydzianego.
Ponadto w wykazie składników producent wymienił barwnik E102 (tartazyna) zamiast barwnika E101 (ryboflawina) będącego składnikiem użytej do produkcji mieszanki przyprawowej, co narusza art. 7 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Nr 1169/2011.
Określając normatywne ramy, w których należało rozpatrzyć sprawę, wskazać należy art. 4 ust. 1 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, zgodnie z którą wprowadzane do obrotu artykuły rolno-spożywcze powinny spełniać wymagania w zakresie jakości handlowej, jeżeli w przepisach, o jakości handlowej zostały określone takie wymagania, oraz dodatkowe wymagania dotyczące tych artykułów, jeżeli ich spełnienie zostało zadeklarowane przez producenta.
W myśl zaś przepisu art. 3 pkt 5 ustawy o jakości jakość handlowa oznacza cechy artykułu rolno-spożywczego dotyczące jego właściwości organoleptycznych, fizykochemicznych i mikrobiologicznych w zakresie technologii produkcji, wielkości lub masy oraz wymagania wynikające ze sposobu produkcji, opakowania, prezentacji i oznakowania, nieobjęte wymaganiami sanitarnymi, weterynaryjnymi lub fitosanitarnymi.
Dla konsumenta informacja, że artykuł rolno - spożywczy spełnia powyższe wymagania, powinna być zawarta w oznakowaniu, z mocy art. 7 ust. 1 ustawy o jakości. Oznakowanie winno zawierać informacje istotne z punktu widzenia jakości handlowej artykułu rolno-spożywczego, w szczególności: nazwę, pod którą artykuł rolno-spożywczy jest wprowadzany do obrotu (pkt 1); inne dane umożliwiające identyfikację artykułu rolno-spożywczego oraz odróżnienie go od innych artykułów rolno-spożywczych (pkt 2).
W myśl zaś art. 3 pkt 10 ww. ustawy, artykułem rolno-spożywczym zafałszowanym jest produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno--spożywczych, albo produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany, w tym zmiany dotyczące oznakowania, mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości, jeżeli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów finalnych, w szczególności jeżeli:
a) dokonano zabiegów, które zmieniły lub ukryły jego rzeczywisty skład lub nadały mu wygląd produktu zgodnego z przepisami dotyczącymi jakości handlowej,
b) w oznakowaniu podano nazwę niezgodną z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych albo niezgodną z prawdą,
c) w oznakowaniu podano niezgodne z prawdą dane w zakresie składu, pochodzenia, terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości, zawartości netto lub klasy jakości handlowej.
Stosownie do art. 40a ust. 1 pkt 4 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, kto wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, podlega karze pieniężnej w wysokości nie wyższej niż 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższej jednak niż 1 000 zł.
Z kolei Rozporządzenie Nr 1169/2011 w art. 6 wskazuje, iż każdemu środkowi spożywczemu przeznaczonemu do dostarczenia konsumentowi finalnemu lub do zakładów żywienia zbiorowego muszą towarzyszyć informacje na temat żywności zgodne z tym rozporządzeniem. Według art. 2 ust. 2 lit. a ww. rozporządzenia informacje na temat żywności oznaczają informacje dotyczące danego środka spożywczego udostępniane konsumentowi finalnemu za pośrednictwem etykiety, innych materiałów towarzyszących lub innych środków, w tym nowoczesnych narzędzi technologicznych lub przekazu ustnego. Chodzi o zapewnienie wysokiego poziomu ochrony konsumentów w zakresie informacji na temat żywności, przy uwzględnieniu różnic percepcji ze strony konsumentów i ich potrzeb informacyjnych, z równoczesnym zapewnieniem płynnego funkcjonowania rynku wewnętrznego (art. 1 ust. 1 rozporządzenia 1169/2011). Rozporządzenie to określa ogólne zasady, wymogi i zakresy odpowiedzialności dotyczące informacji na temat żywności, a w szczególności etykietowania żywności (art. 1 ust. 2 tego aktu).
Stosownie zaś do art. 7 ust. 1 i 2 Rozporządzenia Nr 1169/2011:
"1. Informacje na temat żywności nie mogą wprowadzać w błąd, w szczególności:
a) co do właściwości środka spożywczego, a w szczególności co do jego charakteru, tożsamości, właściwości, składu, ilości, trwałości, kraju lub miejsca pochodzenia, metod wytwarzania lub produkcji;
b) przez przypisywanie środkowi spożywczemu działania lub właściwości, których on nie posiada;
c) przez sugerowanie, że środek spożywczy ma szczególne właściwości, gdy w rzeczywistości wszystkie podobne środki spożywcze mają takie właściwości, zwłaszcza przez szczególne podkreślanie obecności lub braku określonych składników lub składników odżywczych;
d) przez sugerowanie poprzez wygląd, opis lub prezentacje graficzne, że chodzi o określony środek spożywczy lub składnik, mimo że w rzeczywistości komponent lub składnik naturalnie obecny lub zwykle stosowany w danym środku spożywczym został zastąpiony innym komponentem lub innym składnikiem.
2. Informacje na temat żywności muszą być rzetelne, jasne i łatwe do zrozumienia dla konsumenta".
W myśl art. 7 ust 4. powyższego Rozporządzenia "Ust. 1, 2 i 3 mają również zastosowanie do:
a) reklamy;
b) prezentacji środków spożywczych, w szczególności kształtu, wyglądu lub opakowania, zastosowanych materiałów opakowaniowych, sposobu ustawienia oraz otoczenia, w jakim są pokazywane".
Przez etykietowanie według art. 2 ust. 2 lit. j Rozporządzenia Nr 1169/2011 rozumie się wszelkie napisy, dane szczegółowe, znaki handlowe, nazwy marek, ilustracje lub symbole odnoszące się do danego środka spożywczego i umieszczone na wszelkiego rodzaju opakowaniu, dokumencie, ulotce, etykiecie, opasce lub pierścieniu towarzyszącym takiej żywności lub odnoszącym się do niej.
Biorąc pod uwagę powyższe przepisy prawa, Sąd podzielił stanowisko organu, iż niewątpliwie w przedmiotowej sprawie mamy do czynienia z produktem zafałszowanym.
Niewątpliwie poprzez wskazanie w wykazie składników barwnika E102 (tartazyna) zamiast barwnika E101 (ryboflawina) będącego składnikiem użytej do produkcji mieszanki przyprawowej w oznakowaniu podano niezgodne z prawdą dane w zakresie składu produktu.
Poprzez użycie w nazwie produktu sformułowania "[...]" podano niezgodne z prawdą dane w zakresie pochodzenia produktu, który został wyprodukowany w [...]. W tym kontekście należy podkreślić, iż w orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie zwracano uwagę na naruszenie prawa w postaci mylne określenia miejsca produkcji. I tak np. w wyroku z dnia 28 listopada 2017 r. sygn. VI SA/Wa 957/17 WSA w Warszawie podniósł, iż:
"Sąd podziela stanowisko organu, że celem prawa żywnościowego obok ochrony zdrowia i życia ludzi jest ochrona interesów konsumentów z uwzględnieniem uczciwych praktyk w handlu żywnością. A zatem jedyne zapisy znajdujące się na opakowaniu a odnoszące się do Browaru w S. mogą sugerować, że przedmiotowy produkt pochodzi z tego Browaru. Konsument widząc bowiem na opakowaniu informacje "Gwarancja jakości Browar S." oraz "Jakość gwarantuje Browar S." słusznie może się spodziewać że piwo zostało wyprodukowane właśnie w tej miejscowości, w Browarze S. (...)
W tym miejscu odnosząc się do zarzutu podniesionego w skardze wskazującego, że umieszczone na opakowaniu informacje są jedynie informacjami kto jest gwarantem jakości tego produktu, należy wskazać, że Sąd zgadza się w tym zakresie z organem, że powiązanie gwarancji jakości z Browarem w S. a zatem konkretnym browarem w konkretnym miejscu i nie wskazanie miejsca pochodzenia produktu, sugeruje, że piwo pochodzi z tego Browaru a Browar ten jako produkujący dane piwo gwarantuje jego jakość. Tym samym zarzut podniesiony w tym zakresie zdaniem Sądu nie obala stanowiska organu o możliwości wprowadzenia konsumenta w błąd. Nadto wskazane zapisy zamieszczone na opakowaniu w kontekście faktu, że producent posiada również i inne odziały (browary) może wskazywać na celowe działanie reklamowo-marketingowe, które ma sugerować konsumentom miejsce produkcji – Browar w S. jako browar renomowany i cieszący się marką i dużym zaufaniem klientów.
(...) Należy bowiem uznać, że niezgodności a ściślej zapisy znajdujące się na opakowaniu, które sugerują, iż produkt pochodzi z Browaru w S. niewątpliwie w istotny sposób naruszają interes konsumentów, gdyż jak słusznie zauważył organ konsumenci przy wyborze produktów mogą kierować się również i często to czynią, m. in. pochodzeniem towaru/miejscem jego produkcji. W wypadku produktu jakim jest piwo miejsce produkcji piwa (konkretny browar) dla konsumentów ma szczególne znaczenie np. ze względu na przywiązanie konsumentów do piw uznanych za regionalne.
Konsument, jest słabszym uczestnikiem obrotu, a obowiązkiem przedsiębiorcy jest udzielenie rzetelnej dla przeciętnego konsumenta informacji. Informacja tą jest również wskazanie miejsca produkcji danego towaru (miejsca pochodzenia)".
Powyższy pogląd Sąd w pełni podziela i przyjmuje za własny.
Także w wyroku z dnia 7 marca 2018 r. sygn.. VI SA/Wa 2166/17 WSA w Warszawie wskazał za zasadne nałożenie kary za wprowadzenie do obrotu artykułów rolno-spożywczych zafałszowanych w sytuacji sugerowania w nazwie produktu innego miejsca produkcji niż rzeczywisty.
Wreszcie poprzez użycie w nazwie produktu sformułowania "[...]" wraz z grafiką przedstawiającą starą wiejską chatę, producent wprowadził konsumenta w błąd odnośnie właściwości środka spożywczego, a w szczególności co do jego składu (sugerując, iż jest bez sztucznych substancji) i metod wytwarzania lub produkcji (sugerując, iż jest to metoda "tradycyjna").
Sąd pragnie przy tym podkreślić należy znaczenie tego elementu oznakowania artykułu rolno - spożywczego wprowadzanego do obrotu, którym jest jego nazwa, pod którą produkt funkcjonuje, jest oferowany i jest dostępny na rynku dla konsumentów. Nazwa więc jest pierwszą informacją o produkcie, która trafia do konsumenta i ma zasadnicze znaczenie dla podejmowania decyzji o zakupie danego produktu.
Skoro z powyższego wynika, że oznakowanie środka spożywczego, w tym jego nazwa, jako zasadniczy element tego oznakowania, nie może wprowadzać konsumenta w błąd, w tym w szczególności co do składu oraz metod wytwarzania tego produktu, to nie można za nieprawidłowe uznać stanowiska organu wynikającego z zaskarżonej decyzji.
Sąd podziela zdanie organu, iż zastosowany znak towarowy "[...]" sugeruje, że produkt został wyprodukowany przy użyciu tradycyjnych składników w warunkach domowych w oparciu o tradycyjne receptury. Natomiast, jak wynika ze składu produktu, zawiera on dodatki do żywności. Ponadto Sąd zgadza się z organem, iż producent, stosując określenie "[...]", powinien wykazać, że rzeczywiście stosuje tradycyjne receptury i metody produkcji. Tym samym produkty należące do linii "[...]" powinny wykazać się właśnie takim charakterem. Nazwa ta tworzy bowiem mylne wyobrażenie o produkcie, a w sytuacji, gdy jak powyżej już to podkreślono, stanowi ona pierwszy i wiodący element informacji o samym produkcie, za oczywiste uznać należy również i to, że tym samym, nie pozostaje bez wpływu na możliwość podjęcia w pełni racjonalnej decyzji o jego zakupie, a przez to, że wprowadza w błąd. Oznakowaniem wprowadzającym w błąd jest niewątpliwie oznakowanie mylące (por. wyrok NSA z dnia 11 marca 2014 r., sygn. akt II OSK 2359/12) - a więc takie, które może skłonić konsumenta do podjęcia decyzji dotyczącej transakcji, której inaczej by nie podjął – a ocena czy w danym przypadku zachodzi ryzyko wprowadzenia konsumenta w błąd dokonywana być powinna przy uwzględnieniu kryterium odwołującego się do modelu przeciętnego konsumenta (por. wyrok NSA z dnia 22 stycznia 2014 r., sygn. akt II OSK 1954/12). W tym też kontekście wskazać należy, że w rozumieniu art. 2 pkt 8 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, przeciętnym konsumentem jest konsument, który jest dostatecznie dobrze poinformowany, uważny i ostrożny; oceny dokonuje się z uwzględnieniem czynników społecznych, kulturowych, językowych i przynależności danego konsumenta do szczególnej grupy konsumentów, przez którą rozumie się dającą się jednoznacznie zidentyfikować grupę konsumentów, szczególnie podatną na oddziaływanie praktyki rynkowej lub na produkt, którego praktyka rynkowa dotyczy, ze względu na szczególne cechy, takie jak wiek, niepełnosprawność fizyczna lub umysłowa.
W ocenie Sądu, zasadna jest zatem konstatacja, że powyżej opisane naruszenia w sposób istotny naruszają interesy konsumentów. Nadanie produktowi "szlachetnej" nazwy, odwołującej się do tradycji i do – jak sama skarżąca w skardze podnosiła – walorów czystych terenów Polski Wschodniej, w sytuacji powołanego powyżej składu (nie w pełni naturalnego) produktu, w dodatku produkowanego w Wielkopolsce, może wywołać u przeciętnego konsumenta mylne wrażenie i skłonić konsumenta do podjęcia decyzji dotyczącej transakcji, której inaczej by nie podjął.
Strona powołuje się na to, iż "[...]" jest jej znakiem towarowym. Sposób użycia (posłużenia się) znakiem towarowym w oznakowaniu produktu nie może jednak wprowadzać w błąd konsumenta, nawet jeżeli ma być on dostatecznie poinformowany i zorientowany. Znak towarowy jest częścią oznaczenia produktu i podlega związanym z tym rygorom. Ocenia się go w ramach całego oznaczenia, które poddaje analizie. Dokonując zaś takiej całościowej analizy status tej części nazwy, tj. jako znaku towarowego, nie jest do uchwycenia przez przeciętnego konsumenta. Zresztą, jak wskazano powyżej, całościowa nazwa produktu zawiera w tej sprawie również określenie "[...]".
Sąd zwraca przy tym uwagę, iż pasztet wieprzowy jest towarem, którego nabycie ma u konsumentów impulsywny charakter. W tym zakresie zasadne są uwagi podniesione przez NSA w wyroku z dnia 5 grudnia 2017 r. sygn.. II GSK 1113/16. W wyroku tym Sąd ten stwierdził bowiem:
"W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji trafnie wywodził, że tego rodzaju produkt jak kiełbasa jest towarem, którego nabycie przez konsumentów ma impulsywny charakter i decydujące znaczenie ma pierwsze wrażenie (w omawianym przypadku wyeksponowany pierwszy człon nazwy produktu) sugerujące, że jest do kiełbasa drobiowa, a takie oznaczenie produktu nie koresponduje ze składnikami z których wyrób ten jest produkowany. Za trafne należy uznać stanowisko, iż nazwa produktu - "Wiejska drobiowa - kiełbasa drobiowo-wieprzowa, wędzona, pieczona", co najmniej sprzecznie informuje konsumentów o właściwościach tego produktu. (...) Za trafne uznać zatem należy stanowisko Sądu I instancji, że oznakowanie produktu powinno odzwierciedlać w sposób rzetelny deklarowany przez producenta skład artykułu spożywczego i nie pozostawiać żadnych wątpliwości co do jego właściwości. Zgodnie z art. 40a ust. 1 pkt 4) ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych kto wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, podlega karze pieniężnej w wysokości nie wyższej niż 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższej jednak niż 1.000 zł. W tym miejscu przypomnieć należy, że w omawianej sprawie ustalono, że doszło do zafałszowania kontrolowanego produktu przez wskazanie na etykiecie składu produktu niezgodnego z rzeczywistością (ujawniona w badaniach laboratoryjnych obecność azotanów i azotynów, której nie zadeklarowano w składzie produktu) oraz podanie nazwy niezgodnej z prawdą. Ustalenia te nie zostały skutecznie podważone".
Biorąc pod uwagę powyższe, należy stwierdzić, iż organy prawidłowo uznały, że stwierdzone nieprawidłowości, tj. określenie "[...]" w nazwie wyrobu "Pasztet [...]- pasztet wieprzowy, pieczony" wraz z grafiką ukazującą wiejską chatę oraz wymienienie w wykazie składników barwnika E102 (tartazyna) zamiast barwnika E101 (ryboflawina) będącego składnikiem użytej do produkcji mieszanki przyprawowej, świadczą o zafałszowaniu ww. partii artykułu rolno-spożywczego.
Uwzględniając zatem przytoczone przepisy i uznając potrzebę ochrony interesów konsumentów poprzez umożliwienie im podejmowania świadomego wyboru związanego ze spożywaną przez nich żywnością, Sąd podzielił w tej sprawie stanowisko organu, że skład produktu był niezgodny z przedstawionym na etykiecie, jak też że skład i sposób wytworzenia zakwestionowanego produktu rolno - spożywczych dysonował z jego nazwą, i w konsekwencji za uzasadnione uznał nałożenie na spółkę kary pieniężnej za wprowadzenie do obrotu artykułu rolno - spożywczego zafałszowanego.
Sąd pragnie przy tym powołać wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnegoz dnia 16 lutego 2017 r., sygn. II GSK 2685/15, w którym Sąd ten stwierdził: "Zgodnie z art. 40a ust. 1 pkt 4 u.j.h., kto wprowadza do obrotu artykuły rolno-spożywcze zafałszowane, podlega karze pieniężnej w wysokości nie wyższej niż 10% przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary, nie niższej jednak niż 1000 zł, przy czym "artykuł rolno-spożywczy zafałszowany" - stosownie do art. 3 pkt 10 lit. c u.j.h - to produkt, którego skład jest niezgodny z przepisami dotyczącymi jakości handlowej poszczególnych artykułów rolno-spożywczych, albo produkt, w którym zostały wprowadzone zmiany, w tym zmiany dotyczące oznakowania, mające na celu ukrycie jego rzeczywistego składu lub innych właściwości, jeżeli niezgodności te lub zmiany w istotny sposób naruszają interesy konsumentów finalnych, w szczególności jeżeli w oznakowaniu podano niezgodne z prawdą dane w zakresie składu, pochodzenia, terminu przydatności do spożycia lub daty minimalnej trwałości, zawartości netto lub klasy jakości handlowej. W myśl natomiast art. 40a ust. 5 u.j.h. ustalając wysokość kary pieniężnej, wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej uwzględnia stopień szkodliwości czynu, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu działającego na rynku artykułów rolno-spożywczych i wielkość jego obrotów oraz przychodu, a także wartość kontrolowanych artykułów rolno-spożywczych.
W orzecznictwie przyjmuje się, że przepis art. 40a ust. 1 pkt 4 u.j.h. jest wyrazem odpowiedzialności administracyjnej, która ma charakter obiektywny, więc już sam fakt zachowania wypełniającego zawarte w nim przesłanki odpowiedzialności, a więc naruszającego ten przepis prawa, uzasadnia jego stosowanie wobec podmiotu, który dopuszcza się takiego zachowania (zob. wyrok NSA z dnia 6 lutego 2013 r., sygn. akt II GSK 2171/11, LEX nr 1311457). Za środek zafałszowany należy uznać taki środek, w którym dodano substancje zmieniające jego skład lub obniżające jego wartość odżywczą albo dokonano zabiegów, które ukryły jego rzeczywisty skład lub nadały mu wygląd środka spożywczego o należytej jakości, a także, niezgodnie z prawdą podano jego nazwę, skład, datę lub miejsce produkcji, termin przydatności do spożycia, datę minimalnej trwałości lub w inny sposób nieprawidłowo go oznakowano (zob. wyrok NSA z dnia 6 lutego 2014 r., sygn. akt II GSK 1641/12, LEX nr 1497860 oraz sygn. akt II GSK 1654/12, LEX nr 1497861).
Mając to na uwadze należy zgodzić się ze stanowiskiem Sądu I instancji, że przede wszystkim należy mieć na uwadze podstawową zasadę, że artykuły rolno-spożywcze wprowadzane do obrotu powinny spełniać wymagania nie tylko określone w przepisach, ale również zadeklarowane przez producenta (art. 4 ust. 1 u.j.h.)".
Powyższy pogląd NSA tutejszy Sąd w całości popiera i przyjmuje jako swój.
Z tych też powodów Sąd uznał za niezasadny zarzut naruszenia art. 3 ust. 10 lit. b ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych w zw. z art. 7 ust. 1 lit. a Rozporządzenia Nr 1169/2011 poprzez niewłaściwe zastosowanie tych przepisów i uznanie, że:
a. określenie w nazwie wyrobu "[...] wieprzowy pieczony" wraz z grafiką ukazującą wiejską chatę w sposób istotny narusza interesy konsumentów sugerując im. że produkt ten nie zawiera żadnych konserwantów i ulepszaczy, co skutkowało niezasadnym nałożeniem na skarżącą kary administracyjnej w wysokości 7.000 zł.
b. wymienienie w składzie produktu jako składnika, barwnika E102 (tatrazyna) zamiast barwnika E101 (ryboflamina) będącego składnikiem użytej do produkcji mieszanki przyprawowej wypełnia znamiona wprowadzenia do obrotu produktu zafałszowanego, podczas, gdy omyłkowo wymieniony składnik jest barwnikiem chemicznym i jest produktem znacznie mniej atrakcyjnym dla konsumenta od rzeczywiście użytego, co powoduje, że takie oznaczenie nie narusza w jakikolwiek sposób interesu konsumenta finalnego i nie stanowi produktu zafałszowanego.
Odnośnie zarzutu wskazanego powyżej pod lit. b, Sąd wskazuje, iż to nie na producencie spoczywa decyzja, który składnik w jego ocenie jest bardziej lub mniej atrakcyjny dla konsumenta i w związku z tym będzie decydował, jak i który składnik ujawni w składzie swojego produktu. Producent ma wskazywać w składzie składniki zgodne z prawdą. Jest to szczególnie istotne w dobie wielu alergii pokarmowych, gdy konsument musi polegać na składzie produktów podanym przez producenta. Tym samym zarzut ten uznać należy za bezzasadny.
Co do samej wysokości kary, to wskazać należy, że w myśl art. 40a ust. 5 ustawy o jakości ustalając jej wysokość, wojewódzki inspektor zobowiązany jest uwzględnić stopień szkodliwości czynu, stopień zawinienia, zakres naruszenia, dotychczasową działalność podmiotu działającego na rynku artykułów rolno-spożywczych i wielkość jego obrotów. Organ pierwszej instancji nakładając karę pieniężną miał na uwadze wszystkie pięć przesłanek wskazanych w powyższym przepisie i odniósł je do obiektywnych okoliczności dotyczących skarżącej. Tak więc - zdaniem Sądu - organy obydwu instancji w sposób prawidłowy zastosowały przepis art. 40a ust. 5. W sposób jasny i wyczerpujący uzasadniły bowiem wysokość wymierzonej kary. Wysokość ta mieści się także w ustawowych granicach. Sąd pragnie podkreślić, iż kara musi być dla podmiotu ukaranego dolegliwa, nie może być karą symboliczną, gdyż nie spełniłaby wówczas swojego celu.
Tym samym Sąd za niezasadny uznaje zarzut naruszenia art. 40a ust. 5 ustawy o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych polegające na niewłaściwym zastosowaniu tego przepisu i ustaleniu, że zachowanie skarżącej było czynem nacechowanym znacznym stopniem szkodliwości społecznej, podczas gdy rozmiar naruszonego dobra, rozmiar szkody, motywacja skarżącego, postać zamiaru nie uzasadnia ustalenia znacznego stopnia społecznej szkodliwości czynu.
W związku z powyższym, skargę należało na podstawie art. 151 P.p.s.a. oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło