VI SA/Wa 2221/17
WyrokWSA w Warszawie2018-01-23
Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Pamela Kuraś-Dębecka, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo ocenił podobieństwo usług i znaków towarowych, a w konsekwencji ryzyko wprowadzenia w błąd konsumentów, odmawiając udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że Urząd Patentowy nie przeprowadził wystarczającej analizy ryzyka wprowadzenia w błąd przeciętnego odbiorcy usług, w szczególności nie uwzględnił specyfiki klientów kancelarii prawnej i doradztwa finansowego, którzy charakteryzują się wyższym poziomem uwagi przy wyborze usługodawcy. Sąd I instancji, związany wykładnią NSA, zobowiązał organ do pogłębionej analizy tego aspektu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy "Kancelaria Prawna [...]" dla usług z klas 35 i 36. Urząd Patentowy uznał, że znak jest podobny do wcześniejszych znaków towarowych, co rodzi ryzyko wprowadzenia w błąd konsumentów. Po utrzymaniu decyzji w mocy przez Urząd Patentowy, skarżąca wniosła skargę do WSA, która została oddalona. Następnie NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na błędy w ocenie ryzyka wprowadzenia w błąd. WSA, rozpoznając sprawę ponownie, uchylił decyzję Urzędu Patentowego.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję i zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka (spr.) Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska Protokolant Referent Łukasz Kawalec po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 stycznia 2018 r. sprawy ze skargi K. z siedzibą w W. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia w części prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej K. z siedzibą w W. kwotę 2200 (dwa tysiące dwieście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną decyzją z [...] stycznia 2015 r. Urząd Patentowy RP, po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy od decyzji Urzędu Patentowego z dnia [...] maja 2014 r. w przedmiocie odmowy w części udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy Kancelaria Prawna "[...]", zgłoszony [...] listopada 2011 r. pod numerem [...] przez Kancelarię Prawną "[...]" R. N.i Spółka komandytowa z siedzibą w [...] (dalej skarżąca) utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 245 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 1410 – dalej p.w.p.) w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
I.
W zgłoszeniu z [...] listopada 2011 r. skarżąca wskazała, że znak słowny Kancelaria Prawna "[...]" " (dalej też "sporny znak") został przeznaczony do oznaczania następujących usług:
- analizy kosztów, analizy rynkowe, audyt, badania w dziedzinie działalności gospodarczej, doradztwo specjalistyczne w sprawach działalności gospodarczej, doradztwo w zakresie organizowania i prowadzenia działalności gospodarczej, doradztwo w zarządzaniu działalnością gospodarczą, pomoc przedsiębiorstwom w działalności gospodarczej (przemysłowej lub handlowej), pomoc w zarządzaniu przedsiębiorstwami przemysłowymi lub handlowymi, pomoc w prowadzeniu działalności gospodarczej, analizy rynku, badania rynku, pomoc w zarządzaniu działalnością gospodarczą, usługi doradcze w zarządzaniu działalnością gospodarczą, doradztwo w zakresie zarządzania personalnego" - klm. 35
- doradztwo w sprawach finansowych, ekspertyzy do celów podatkowych, usługi powiernicze"- klm. 36
- badania prawne, rejestrowanie nazw domen (usługi prawne), doradztwo w zakresie własności intelektualnej, licencjonowanie programów komputerowych (usługi prawne), usługi nadzoru w dziedzinie własności intelektualnej, zarządzanie prawami autorskimi, usługi pomocy w sprawach spornych , licencjonowanie własności intelektualnej – klm. 45
Decyzją z [...] maja 2014 r. Urząd Patentowy RP, działając na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 w zw. z art. 145 ust. 3 p.w.p. odmówił udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak w części, tj. na usługi ww. klasach 35 i 36. Urząd Patentowy uznał, że przedmiotowe oznaczenie jest podobne, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., do zarejestrowanych znaków towarowych:
a) słownych: [...] "[...] " z pierwszeństwem od [...] marca 2003 r.; [...] "[...] " z pierwszeństwem od [...] października 2003 r.; [...] "[...] " z pierwszeństwem od [...] października 2003 r. – zarejestrowanych na rzecz przeznaczonych do oznaczania w kl. 36: "usługi finansowo-ubezpieczeniowe";
b) słowno-graficznego [...] "[...] " z pierwszeństwem od [...] października 2009 r. na rzecz [...] S.A., [...], przeznaczonego do oznaczania w kl. 36: operacje bankowe, transakcje finansowe, tworzenie funduszy inwestycyjnych wzajemnych, inwestycje kapitałowe, usługi powiernicze, usługi finansowe, zarządzanie majątkiem, doradztwo w sprawach finansowych;
c) słowno-graficznego [...] "[...] " z pierwszeństwem od [...] października 2009 r. na rzecz [...] S.A., [...], przeznaczonego do oznaczania w kl. 35: księgowość, rachunkowość, sporządzanie sprawozdań rachunkowych, doradztwo w zakresie organizowania i prowadzenia działalności gospodarczej, zarządzanie działalnością gospodarczą, usługi sekretarskie.
Według Urzędu Patentowego RP (UP) znak zgłoszony i ww. znaki przeciwstawione są do siebie podobne, ponieważ zawierają to samo charakterystyczne wyrażenie "[...]". W przypadku przeciwstawionych oznaczeń jest ono dodatkowo rozwinięte o takie wyrażenia jak "ike", "lokacyjny" "profit plus", które jednak przez ich znaczenie, ściśle związane z branżą finansową, będą przez konsumentów postrzegane, jako rozwinięcie lub inną wersje przeciwstawionego znaku. Podobnie ma się rzecz z określeniem w spornym znaku "Kancelaria prawna". Według organu, dla kupującego znaczenie mają zbieżne elementy znaków, co związane jest z faktem, że nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny zarys oznaczenia. Zdaniem UP, istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd w rozumieniu art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p., ponieważ do takiego błędu może dojść, gdy zmodyfikowana postać znaku oryginalnego będzie służyła do oznaczania usług identycznych lub podobnych, z czym niewątpliwe mamy do czynienia w niniejszej sprawie.
II.
Po rozpoznaniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy od powyższej decyzji, Urząd Patentowy RP utrzymał w mocy zakwestionowaną decyzję z [...] maja 2014 r.
W uzasadnieniu decyzji z [...] stycznia 2015 r. UP wskazał, że nie ma racji skarżąca, iż w przedmiotowej sprawie nie zachodzi podobieństwo i jednorodzajowość usług ze względu na to, że cztery z pięciu znaków przeciwstawionych, to oznaczenia Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, a przepisy regulujące działalność funduszy ściśle determinują rodzaj świadczonych usług, bowiem podobieństwo i jednorodzajowość usług ustala się w oparciu o usługi, dla których udzielono prawo ochronne nie zaś usługi, jakie są rzeczywiście świadczone. Zdaniem organu, taka argumentacja jest tym bardziej uzasadniona, że uprawniony do oznaczeń może np. udzielić licencji, bądź sprzedać przeciwstawione znaki towarowe innemu podmiotowi, który to będzie mógł używać znaku bez ustawowych ograniczeń przewidzianych dla samego Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych. Udzielenie prawa ochronnego kreuje prawo wyłączne do znaku dla konkretnych usług, a uprawniony, którego prawo jest w mocy ma prawo do oznaczenia znakiem usług w takim zakresie, w jakim udzielono prawa ochronnego. Natomiast kwestia używania czy nieużywania oznaczenia odnośnie konkretnych usług przez podmiot, któremu przysługuje prawo do znaków przeciwstawionych nie stanowi przedmiotu niniejszego postępowania. W dalszej części uzasadnienia Urząd Patentowy wskazał, że poza przeciwstawionymi oznaczeniami, dla których uprawnionym jest [...] S.A. Akcyjna przeciwstawiono również oznaczenie [...], do którego aktualnie uprawniony jest podmiot [...] Sp. z o.o. , a wcześniej [...] SA, którego wykreślenie z Krajowego Rejestru Sądowego nastąpiło 16 kwietnia 2014 r. Organ zaznaczył, że udzielenie prawa ochronnego następuje ze skutkiem począwszy od daty zgłoszenia znaku, dlatego pod uwagę należy brać datę zgłoszenia przedmiotowego znaku, to jest [...] listopada 2011 r., nie datę wydawania niniejszej decyzji.
Dalej organ podniósł, że odmowa udzielenia prawa ochronnego dotyczy jedynie części usług, względem, których skarżąca ubiegała się o ochronę, a mianowicie w kl. 35 i 36. Według UP istnieje podobieństwo usług w rozumieniu art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. pomiędzy spornym znakiem towarowym i wcześniejszymi znakami przeciwstawionymi.
Odnosząc się do podobieństwa usług w zakresie klasy 36, UP wskazał, że w odniesieniu do doradztwa w sprawach finansowych, usług powierniczych występuje identyczność usług i zapisu tych usług w oznaczeniu spornym oraz przeciwstawionym znaku słowno-graficznym [...] "[...] ". Natomiast ekspertyzy do celów podatkowych, należy uznać za rodzaj usług finansowych, które występują w każdym z przeciwstawionych oznaczeń, a które swym zakresem bez wątpienia obejmują sporządzanie ekspertyz do celów podatkowych.
Odnosząc się natomiast do podobieństwa usług w zakresie klasy 35, organ wskazał, że występuje tu cała grupa usług, które można określić, jako związane zarządzaniem przedsiębiorstwem i pomocą w prowadzeniu działalności gospodarczej, wszystkie wskazane usługi należy uznać za podobne względem wskazanych w przeciwstawionym znaku [...] usług - doradztwo w zakresie organizowania i prowadzenia działalności gospodarczej, zarządzanie działalnością gospodarczą.
Dalej Urząd Patentowy stwierdził, że dokonując oceny podobieństwa samych oznaczeń należy, co do zasady, uwzględnić trzy płaszczyzny porównawcze, tj. wizualną, fonetyczną i znaczeniową. UP podniósł, że zgodnie z utrwalonym orzecznictwem, ocena podobieństwa znaków, dokonana na płaszczyźnie wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, powinna być oparta na ogólnym wrażeniu, jakie oznaczenia te wywierają, ze szczególnym uwzględnieniem ich elementów odróżniających i dominujących. Organ wskazał, że w warstwie wizualnej wszystkie porównywane oznaczenia zawierają ten sam, fantazyjny człon – [...]. Wszystkie inne elementy słowne występujące w porównywanych oznaczeniach są określeniami wskazującymi na rodzaj świadczonych usług (Kancelaria Prawna, IKE, Lokacyjny) lub jakość świadczonych usług (profit plus). Zdaniem organu, w omawianej warstwie porównywane oznaczenia posiadają tylko jeden słowny element, który można uznać za fantazyjny, dlatego podobieństwo oznaczeń należy uznać za wysokie. Tym bardziej, że trzy porównywane oznaczenia przeciwstawione to znaki słowne, w których brak innych dodatkowych elementów mogących przesądzić o braku podobieństwa a jedyne, co może zapaść odbiorcy oznaczeń w pamięć to właśnie słowa, które są w jedynym fantazyjnym elemencie- "[...]" - tożsame. Natomiast dwa z przeciwstawionych oznaczeń, które zawierają grafikę, dodatkowo wyposażone są w literę S, zapisaną fantazyjną czcionką, która w odbiorze wydaje się podkreślać słowo [...], rozpoczynające się właśnie od litery S.
Według UP, w warstwie fonetycznej oznaczenia należy uznać za podobne w wysokim stopniu, bowiem ich dodatkowe określenia wskazują jedynie na rodzaj usług lub ich jakość nie mogą więc samodzielnie kojarzyć się z konkretnym przedsiębiorcom, a zatem spełnić roli znaku towarowego.
Z kolei w warstwie znaczeniowej przedmiotowy znak składający się z trzech słów Kancelaria Prawna "[...]"" - zawiera dla konsumentów informację o niesionych usługach. Zdaniem organu, sformułowanie Kancelaria Prawna zostanie zrozumiane, jako biuro, w którym można korzystać z usług prawników o nazwie "[...]". O fantazyjności słowa [...] w tym kontekście wydaje się również przesądzać, że znak został zgłoszony, w takiej formie, że słowo "[...]" zostało umieszczone w cudzysłowie. Dlatego w warstwie znaczeniowej znak zostanie odebrany, jako miejsce gdzie świadczone są usługi prawnicze o nazwie "[...]". Podczas, gdy przeciwstawione oznaczenia, które dodatkowo zawierają jeszcze słowa IKE, Lokacyjny, profit plus, jak już zaznaczono wskazują na konkretne usługi bądź ich jakość. IKE (Indywidualne Konto Emerytalne), lokacyjny (związany z lokatą kapitału), profit (zysk lub korzyść z czegoś), plus (rozumiany, jako zaleta, pozytywna strona czegoś). W tym kontekście wydaje się bezsprzeczne, zdaniem UP, że jednym dominującym elementem, który będzie kojarzył się z przedsiębiorcą, a nie świadczoną usługą w porównywanych oznaczeniach jest słowo "[...]", które dosłownie jest rozumiane, jako zbiór kosztowności lub pieniędzy, jednak współcześnie takie określenie należy uznać za fantazyjne, bo konsumentom nie będzie kojarzyło się ze skarbcem w słownikowym tego słowa znaczeniu, a jedynie będzie zawierało swojego rodzaju aluzję.
Jednocześnie organ nie zgodził się ze skarżącą, że przedstawione przez nią obszerne zestawienie podmiotów, które zostały zarejestrowane w KRS, czy wpisane do CEIDG, jako posiadające w swojej nazwie słowo "[...]" można wykorzystać, jako argument, jakoby słowo "[...]" nie posiadało zdolności odróżniającej. Przyjęcie odmiennego stanowiska i uznanie, że słowo "[...]" nie ma zdolności odróżniającej spowodowałoby odmowę udzielenia prawa ochronnego na podstawie bezwzględnej przeszkody rejestracji - brak zdolności odróżniającej, wobec tego, że pozostałe elementy słowne - Kancelaria Prawna są bez wątpienia elementami opisowymi, względem usług wymienionych przez skarżącą w zakresie klasy 35, 36 i 45. wydaje się więc, że tego rodzaju grafika przesądza o występowaniu dominującego słownego elementu w znakach.
Podsumowując, Urząd Patentowy ocenił podobieństwo samych znaków, jako wysokie w odniesieniu do każdej z porównywanych płaszczyzn – wizualnej, znaczeniowej i fonetycznej, a co za tym idzie znaki postrzegane całościowo bez wątpienia zostaną uznane za podobne w wysokim stopniu, różnice między oznaczeniami są bowiem tego rodzaju, że nie tylko nie mogą przesądzić o braku podobieństwa samych oznaczeń, ale przede wszystkim wskazują na związek pomiędzy przedsiębiorcami
Organ wskazał, że zgodnie z p.w.p., ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Istotnym czynnikiem w ocenie istnienia prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd jest istnienie serii lub rodziny znaków, jak to ma miejsce w przypadku oznaczeń przeciwstawionych [...];[...];[...];[...] zarejestrowanych na rzecz [...] SA. Zdaniem organu, konsumenci usług, dla których w skarżonej decyzji odmówiono udzielenia prawa ochronnego, to osoby należycie poinformowane i uważne, których poziom uwagi jest bardzo wysoki, bowiem mamy do czynienia z usługami szeroko określonymi, jako finansowe i usługami dotyczącymi zarządzania przedsiębiorstwem. Jednak wobec tak wysokiego podobieństwa oznaczeń przeciwstawionych oraz identyczności i podobieństwa usług bezsprzecznie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd.
III.
Kancelaria Prawna "[...]"" R. N. Spółka komandytowa z siedzibą w [...] wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Zarzuciła organowi naruszenie:
1. przepisów proceduralnych, a to art. 104 ust. 1 k.p.a. w związku z art. 244 ust. 1(1) p.w.p.;
2. przepisów prawa materialnego, a to art. 145 ust. 3 w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez uznanie, że nie zachodzą ustawowe przesłanki do udzielenia ochrony na znak towarowy "Kancelaria Prawna [...]" w części określonej w sentencji decyzji z [...] maja 2014 r. utrzymanej w mocy przez zaskarżoną decyzję z dnia 27 stycznia 2015 r.
W uzasadnieniu skargi strona podniosła, że okoliczność, że uprawniony do jednego ze znaków (S [...]), został wykreślony z rejestru przedsiębiorców KRS, co z kolei – zgodnie z art. 169 ust. 1 pkt 4 - przesądza, iż prawo ochronne do tego znaku wygasło z mocy prawa oznacza, że na chwilę wydania zaskarżonej decyzji (i decyzji z [...] maja 2014 r.), prawo ochronne na znak S [...] nie istniało i nie powinno być brane pod uwagę, co samo w sobie powinno uzasadniać uchylenie przedmiotowej decyzji.
Podkreślając, że w rozpatrywanej sprawie nie zachodzi wypadek jednorodzajowości (podobieństwa) usług bądź towarów, skarżąca wskazała, iż stosownie do art. 45 ustawy o funduszach inwestycyjnych, przedmiotem działalności towarzystwa funduszy inwestycyjnych może być wyłącznie tworzenie funduszy inwestycyjnych lub funduszy zagranicznych i zarządzania nimi, w tym pośrednictwo w zbywaniu i odkupowaniu jednostek uczestnictwa, reprezentowanie ich wobec osób trzecich oraz zarządzanie zbiorczym portfelem papierów wartościowych. Ponadto, za zezwoleniem Komisji Nadzoru Finansowego towarzystwo funduszu inwestycyjnych może rozszerzyć przedmiot działalności o:
1) zarządzanie portfelami, w skład których wchodzi jeden lub większa liczba instrumentów finansowych;
2) doradztwo inwestycyjne, pod warunkiem że towarzystwo jednocześnie wystąpiło o zezwolenie na prowadzenie działalności, o której mowa w pkt 1, lub prowadzi taką działalność. Taki przedmiot działalności S. [...] S.A. potwierdza również wpis do rejestru przedsiębiorców KRS. Powyższe wskazuje, iż nie ma możliwości aby zakresy działalności skarżącej i S. [...] S.A. nachodziły na siebie.
Skarżąca ponownie podkreśliła, że "[...]-S." dotyczy indywidualnych kont emerytalnych "[...] – S.". Zgodnie z art. 8 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o indywidualnych kontach emerytalnych, [...] mogą być prowadzone wyłącznie przez fundusze inwestycyjne, podmioty prowadzące działalność maklerską o świadczenie usług brokerskich i prowadzenie rachunku papierów wartościowych oraz rachunku pieniężnego służącego do jego obsługi, zakłady ubezpieczeń oraz banki. Nie ma zatem możliwości aby K. sp.k. zaczęła prowadzić pod znakiem towarowym Kancelaria Prawna [...]" działalność o podobnym charakterze co usługi świadczone przez [...] S. pod znakiem towarowym "[...]".
Analogicznie uwagi zgłosiła skarżąca do pozostałych znaków, które są oznaczeniami konkretnych funduszy inwestycyjnych.
Znak towarowy "[...]" oznacza w praktyce Subfundusz S., wydzielony w ramach S. Funduszu Inwestycyjnego Otwartego, zaś "[...]" - fundusz inwestycyjny działający pod nazwą "SP". Ustawa z dnia 27 maja 2004 r. o funduszach inwestycyjnych jednoznacznie wskazuje, iż ani S. [...] S.A. nie jest w stanie podjąć pod znakami towarowymi "[...]" oraz "[...]" działalności zbliżonej do działalności K., ani K. sp.k. nie jest w stanie prowadzić pod znakiem towarowym "Kancelaria Prawna [...]" działalności zbliżonej do S. [...] S.A.
Skarżąca wskazała także na brak ryzyka uznania, że w przedmiotowej sprawie zachodzi związek między przedsiębiorstwami. Podkreśliła, że w obrocie gospodarczym występuje na tyle dużo podmiotów używających na swoje oznaczenie słowa "[...]", że jego użycie nie implikuje automatycznie skojarzenia pomiędzy podmiotem używającym w/w oznaczenia (czy to w postaci elementu firmy, czy to znaku towarowego), a S. Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Spółka Akcyjna lub S. Spółka Akcyjna.
Skarżąca podniosła, że należy mieć na względzie, że wielość podmiotów o nazwie zawierającej ten sam człon znacząco wpływa na rozpowszechnienie wśród konsumentów wiedzy o tym fakcie i jednocześnie zwiększenie ich baczności przy dokonywaniu wyborów usług lub towarów przez te podmioty oferowanych. Ponadto fakt, że słowo "[...]" samo w sobie nie posiada wystarczających właściwości odróżniających stanowić miałoby o niemożliwości udzielenia ochrony na znak towarowy wydaje się chybione w kontekście takich podmiotów, jak Powszechny Zakład Ubezpieczeń czy Powszechna Kasa Oszczędności, których znaki towarowe składają się wyłącznie z pospolitych rzeczowników i przymiotnika "powszechny", a jednak w zestawieniu dają się odróżnić od innych przedsiębiorców na rynku.
Analogicznym wydaje się status znaku Kancelaria Prawna "[...]"", w którym zestawienie trzech wyrazów, z których żaden nie jest wystarczająco fantazyjny i wyróżniający, aby samodzielnie mógł stanowić znak towarowy, kreuje nową jakość tego układu, nadając mu samodzielny i odróżniający charakter.
Konkludując skarżąca wskazała, że słowo "[...]" nie posiada, ani nigdy nie posiadało takiej zdolności odróżniającej, aby automatycznie implikować w umysłach odbiorców związki z [...] S. lub jakimkolwiek konkretnym podmiotem, który posiada to słowo w swojej nazwie. Skarżąca zwróciła uwagę na poglądy prezentowane w doktrynie.
Skarżąca nie podzieliła także stanowiska organu, że o podobieństwie decydować może samo słowo "[...]", albowiem chodzi przecież o ocenę pewnego wrażenia jakie wywiera na nabywcy oznaczenie. Dla kupującego decydujące znaczenie mają zbieżne elementy znaków, co związane jest z faktem. iż nabywca zachowuje w pamięci jedynie ogólny obraz. W przedmiotowej sprawie będzie to wyraz " [...]," który dla odbiorcy będzie " marką" oznaczającą usługi świadczone przez konkretny podmiot. W tym kontekście znak towarowy Kancelaria Prawna [...] znacząco różni się od znaków przeciwstawnych, ponieważ słowo "[...]" występuje w znaku jako ostatnie, a we wszystkich znakach przeciwstawnych jest na pierwszym miejscu lub stanowi niemal cały znak (jak w przypadku S [...]).
Odpowiadając na skargę Urząd Patentowy RP wniósł o jej oddalenie podtrzymując argumentację z zaskarżonej decyzji.
IV.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (WSA) wyrokiem z 2 lipca 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 932/15 oddalił skargę Kancelarii Prawnej "[...]" R. N.i Spółka komandytowa z siedzibą w [...].
Według WSA, zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Sąd I instancji stwierdził, że organ administracji nie naruszył przepisów prawa materialnego oraz przepisów postępowania administracyjnego, w tym w szczególności art. 7, 77 § 1 oraz 80 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem podjęte zostały niezbędne czynności w celu pełnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy w oparciu o zebrany w sposób wyczerpujący materiał dowodowy. Poprzez pełne uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji organ nie naruszył też normy postępowania administracyjnego wskazanej w przepisie art. 107 § 3 k.p.a. Przytaczając argumenty wskazane przez organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, WSA stwierdził, że organ prawidłowo uznał, iż w przedmiotowej sprawie zachodzi podobieństwo i jednorodzajowość usług. Według WSA, zasadnie organ ocenił podobieństwo samych znaków, jako wysokie w odniesieniu do każdej z porównywanych płaszczyzn – wizualnej, znaczeniowej i fonetycznej, a co za tym idzie znaki postrzegane całościowo bez wątpienia mogą być uznane za podobne w wysokim stopniu, różnice między oznaczeniami są bowiem tego rodzaju, że nie tylko nie mogą przesądzić o braku podobieństwa samych oznaczeń, ale przede wszystkim wskazują na związek pomiędzy przedsiębiorcami. WSA zauważył, że zgodnie z ustawą, ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym. Wobec tak wysokiego podobieństwa oznaczeń przeciwstawionych oraz identyczności i podobieństwa usług bezsprzecznie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd. Sąd nie dopatrzył się także naruszenia innych przepisów prawa wskazanych w skardze.
V.
Od tego wyroku została wniesiona skarga kasacyjna do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) wyrokiem z 26 lipca 2017 r. uwzględnił skargę kasacyjną i uchylił zaskarżony wyrok oraz przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie. (sygn. akt II GSK 3260/15).
NSA uznał, że wniosek o uchylenie zaskarżonego wyroku zasługiwał na uwzględnienie, pomimo częściowo nietrafnych zarzutów postawionych w niniejszej skardze kasacyjnej.
Rozpoznając zarzut naruszenia przepisów postępowania sąd kasacyjny przyznał rację organowi, że wygaśnięcie w roku 2014 r. prawa do jednego z przeciwstawionych oznaczeń nie może być podstawą do uznania, że nie ma przeszkód do udzielenia spornego prawa ochronnego od 9 listopada 2011 r. W dacie zgłoszenia znaku spornego istniało bowiem prawo do znaku przeciwstawionego a zatem ewentualne udzielenie prawa na podobny w rozumieniu art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p. znak przeciwstawiony, skutkowałoby wkroczeniem w prawo znaku wcześniejszego. W wyroku z 23 stycznia 2014 r. sygn. akt II GSK 1687/12 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził m.in. zgłoszenie dokonane z późniejszym pierwszeństwem nie może "przeszkadzać" prawu zgłoszonemu wcześniej i to zarówno na etapie udzielenia prawa, jak i jego funkcjonowania w obrocie, a zakres tego niedopuszczalnego "przeszkadzania" określony jest w art. 132 ust. 2 p.w.p. Znak towarowy zgłoszony z późniejszym pierwszeństwem nie może "wchodzić w przestrzeń już zajętą" przez znak wcześniejszy. Ustanowienie względnych przeszkód udzielania praw ochronnych ma za zadanie ochronę wypełniania funkcji odróżniających przez znaki towarowe już objęte ochroną, nie zaś tych, które jeszcze ochrony nie mają. Jest oczywiste, że zakres tej ochrony nie może być osłabiony lub niweczony przez działania faktyczne zgłaszającego znak późniejszy (..) (treść tego wyroku oraz innych powołanych wyroków sądów administracyjnych, jest dostępna w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie http://orzeczenia.nsa.gov.pl/).
Analizując skargę kasacyjną w aspekcie zarzutu naruszenia art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p., Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że część argumentacji skarżącej kasacyjnie podniesiona w uzasadnieniu powyższego zarzutu nie jest trafna, co jednakże nie zmienia finalnego wniosku, że zaskarżony wyrok narusza prawo. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, skarżąca spółka błędnie zarzuca organowi wadliwe ustalenia w zakresie podobieństwa/identyczności towarów i usług objętych przeciwstawionymi prawami ochronnymi. Urząd Patentowy RP prawidłowo zatem, bo dopiero po stwierdzeniu podobieństwa usług, przystąpił do badania podobieństwa konkurujących znaków.
Jednak NSA przyznał rację skarżącej kasacyjnie spółce, że Sąd I instancji kontrolując zaskarżoną decyzję zaniechał oceny legalności decyzji w zakresie porównania spornego znaku towarowego z przeciwstawionymi znakami w aspekcie całościowej oceny podobieństwa oznaczeń pod kątem ryzyka wprowadzenia w błąd odbiorców.
Zdaniem sądu kasacyjnego, WSA w Warszawie pominął stanowisko organu, dotyczące istnienia ryzyka wprowadzenia w błąd organu, pomimo że przytoczył je w części historycznej zaskarżonego wyroku. W efekcie NSA uznał, że Sąd I instancji nieprawidłowo wyłożył przepis art. 132 ust.2 pkt 2 p.w.p., skoro nie uwzględnił, że wzmiankowane uregulowanie odwołuje się kryterium prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd.
Takie działanie doprowadziło z kolei do niewłaściwego, (co najmniej przedwczesnego), zastosowania tego przepisu na gruncie rozpatrywanej sprawy. Tym samym za trafny należało uznać zarzut kasacyjny sformułowany w punkcie 2 petitum skargi kasacyjnej wraz z jego uzasadnieniem.
NSA stwierdził, że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd wymaga odwołania się do wielu czynników i tylko ich całościowa ocena pozwala na stwierdzenie, że takie ryzyko rzeczywiście istnieje. Należało zatem ocenić czy organ: po pierwsze - prawidłowo skonstruował model przeciętnego odbiorcy usług objętych ochroną porównywanych znaków towarowych, po drugie - czy przeprowadził prawidłową analizę warunków obrotu, w konsekwencji zasadnie przyjmując, że w niniejszej sprawie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd przeciętnego odbiorcy towarów opatrzonych spornym znakiem towarowym.
NSA polecił aby ponownie rozpoznając sprawę, uwzględniając art. 190 p.p.s.a., Sąd I instancji wyraził ocenę odnośnie do stanowiska UP, który stwierdził na gruncie tej sprawy istnienie ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd. W ocenie NSA, stwierdzenie podobieństwa towarów stanowi dopiero punkt wyjścia prowadzenia dalszej oceny badania podobieństwa znaków towarowych pod kątem istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców towarów w błąd i niedopuszczalności udzielenia prawa ochronnego ze względu na przesłanki określone art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p.
Po drugie, swoje stanowisko Sąd przedstawi w uzasadnieniu wyroku, spełniającym wymogi przepisu art. 141 § 4 p.p.s.a. bowiem uzasadnienie wyroku nie odpowiada tym wymogom. Sąd I instancji nie przedstawia w części merytorycznej uzasadnienia własnych przemyśleń mogących uzasadniać ostateczną konkluzję a jedynie ogranicza się do bezrefleksyjnego powielenia poglądu organu.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Jednakże przed przystąpieniem do ich oceny należy poczynić kilka uwag natury ogólnej.
Podkreślić należy, że stosownie do treści art. 190 p.p.s.a., sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przyjmuje się, że ocena prawna wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że wojewódzki sąd administracyjny jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach. Niewątpliwie ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa, jako podstawy do wydania właśnie takiej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego (tak również: m.in. H. Knysiak-Molczyk /w: / T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 2, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2008, s. 681-682 i powołane tam orzecznictwo).
W konsekwencji należy uznać, że związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie. W niniejszej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 26 lipca 2017 r. uznał, że prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd wymaga odwołania się do wielu czynników i tylko ich całościowa ocena pozwala na stwierdzenie, że takie ryzyko rzeczywiście istnieje. Jednakże, w ocenie NSA, uzasadnienie wyroku sądu I instancji ograniczyło się do bezrefleksyjnego powielenia poglądu organu.
Według NSA należało zatem ocenić czy organ: po pierwsze - prawidłowo skonstruował model przeciętnego odbiorcy usług objętych ochroną porównywanych znaków towarowych, po drugie - czy przeprowadził prawidłową analizę warunków obrotu w konsekwencji zasadnie przyjmując, że w niniejszej sprawie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd przeciętnego odbiorcy towarów opatrzonych spornym znakiem towarowym
Zdaniem NSA , pierwszym elementem oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów jest ustalenie kręgu odbiorców, dla których przeznaczone są towary, oznaczane spornym znakiem towarowym. Z kolei wzorzec przeciętnego konsumenta w prawie znaków towarowych ujęty został w ten sposób, że przeciętnym konsumentem jest osoba należycie poinformowana, odpowiednio spostrzegawcza i ostrożna, jednak stopień jej uwagi jest uzależniony od rodzaju nabywanych towarów (J. Sieńczyło–Chlabicz, Model znawcy w prawie patentowym oraz przeciętnego konsumenta w prawie znaków towarowych /w:/ Wzorzec zorientowanego użytkownika w prawie wzorów przemysłowych, Europejski Przegląd Sądowy, czerwiec 2011 oraz podane tam piśmiennictwo i orzecznictwo).
Odpowiadając na tak sformułowane wytyczne, Wojewódzki Sąd Administracyjny ponownie rozpoznając sprawę stwierdził, że Urząd Patentowy nie przeprowadził wystarczającej analizy przesłanki dotyczącej wprowadzenia w błąd przeciętnego odbiorcy towarów opatrzonych spornym znakiem towarowym.
Przede wszystkim organ analizując tę kwestie wskazał, że:
"Nie ulega wątpliwości, że konsumenci usług, dla których w skarżonej decyzji odmówiono udzielenia prawa ochronnego, to osoby należycie poinformowane i uważne, których poziom uwagi jest bardzo wysoki, bowiem mamy do czynienia z usługami szeroko określonymi jako finansowe i usługami dotyczącymi zarządzania przedsiębiorstwem. Jednak wobec tak wysokiego podobieństwa oznaczeń przeciwstawionych oraz identyczności i podobieństwa usług bezsprzecznie istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd."
Należy zauważyć, że cytowany wyżej pogląd Urzędu Patentowego nie został rozwinięty w oparciu o dokonane ustalenia, dotyczące podobieństwa spornego oznaczenia do znaków przeciwstawianych. Organ poprzestał zatem na zbyt ogólnej konstatacji, nie odnosząc się do realiów konkretnej sprawy, zwłaszcza do stanowiska skarżącej, że odbiorcą jej usług jest klient szczególnego rodzaju.
Skarżąca, w swoim stanowisku zajętym w toku postępowania rejestrowego wskazywała, że ostateczne wypracowanie modelu przeciętnego konsumenta nastąpiło w wyroku ETS z 16.7.1998 r., C-2łO/96Gut Springenheide GmbH i Rudolf Tusky p. Oberkreisdirektor des Kreises Steinfurt - Amtfur Lebensmitteluberwachung, Zb. Orz. 1998, s. 1-04657. Przeciętny konsument jest średnio poinformowany, uważny i rozsądny, a co bardzo istotne - poziom jego uwagi różni się, w zależności od tego, jakie dobra nabywa. Przykładowo przeciętny konsument kupuje produkty codziennego użytku tanie i szybko zużywalne niejako automatycznie, co zwiększa ryzyko konfuzji (por. R. Skubisz, Prawo z rejestracji znaku towarowego i jego ochrona, s. 131-132). Odstąpienie od modelu konsumenta dojrzałego i krytycznego możliwe jest w przypadku zaistnienia potrzeby ochrony szczególnych grup konsumentów, do których kierowany jest dany produkt (por. wyr. ETS z 16.5.1989 r., 382/87 R. Buet i SARL Educational Business Services (EBS) p. Ministere public, Zb.Orz. 1989, s. 1235. Wraz z wejściem w życie ustawy z 23.8.2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz. U. Nr 171, póz. 1206), w polskim systemie prawnym pojawiła się definicja legalna pojęcia "przeciętny konsument" (por. K. Jasińska, Pojęcie przeciętnego konsumenta, s. 39 i n.). "(P. Kostański, op. cit.)
Następnie wskazano, że zważywszy na charakter usług świadczonych zarówno przez [...] [...] S.A. oraz Kancelarię Prawną "[...]" R. N. sp. k. nie sposób porównać ich odbiorców oraz procesu decyzyjnego, motywacji i sposobu doboru usługodawcy, z analogicznymi kryteriami decydującymi o wyborze np. dóbr codziennego użytku, jak choćby produkty spożywcze. Według skarżącej, że z całą pewnością założyć można, iż klient chcący skorzystać z usług towarzystwa funduszy inwestycyjnych lub kancelarii prawnej świadczącej wyspecjalizowane usługi doradztwa, przykłada więcej uwagi do wyboru usługodawcy, niż wybierając ser lub pieczywo w supermarkecie. Klienci korzystający z usług Kancelarii Prawnej [...] R. N. sp. k. to w większości przedsiębiorcy, odznaczający się zdecydowanie szerszym rozeznaniem rynku, niż przeciętni konsumenci. Tym samym ryzyko popełnienia błędu polegającego na utożsamieniu usługodawców [...] [...] S.A. oraz Kancelaria Prawna [...] R. N. i sp. k. w przekonaniu Zgłaszającego jest minimalne, jeśli w ogóle występuje.
Zdaniem Sądu, Urząd Patentowy w ogóle nie ustosunkował się do tych argumentów strony skarżącej, poprzestając na ogólnikowym stwierdzeniu, że skoro podobieństwo znaków jest wysokie, zaś konsument usług jest uważny , zatem ryzyko konfuzji realnie istnieje.
Mając na uwadze treść wytycznych Naczelnego Sądu Administracyjnego należy podkreślić, że pierwszym elementem oceny istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia oznaczanych towarów jest ustalenie kręgu odbiorców, dla których przeznaczone są towary, oznaczane spornym znakiem towarowym. Z kolei wzorzec przeciętnego konsumenta w prawie znaków towarowych ujęty został w ten sposób, że przeciętnym konsumentem jest osoba należycie poinformowana, odpowiednio spostrzegawcza i ostrożna, jednak stopień jej uwagi jest uzależniony od rodzaju nabywanych towarów (J. Sieńczyło–Chlabicz, Model znawcy w prawie patentowym oraz przeciętnego konsumenta w prawie znaków towarowych /w:/ Wzorzec zorientowanego użytkownika w prawie wzorów przemysłowych, Europejski Przegląd Sądowy, czerwiec 2011 oraz podane tam piśmiennictwo i orzecznictwo).
Sąd administracyjny nie czyni własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, a taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę, za niezbędne Sąd uznał uchylenie zaskarżonej decyzji.
Ponownie rozpoznając sprawę organ zobowiązany jest do pogłębionej analizy ryzyka konfuzji mając na uwadze warunki obrotu i model przeciętego konsumenta usług oferowanych przez skarżącą.
Analiza ta powinna obejmować ocenę stanowiska skarżącej, że ryzyko konfuzji jest minimalne bowiem klienci korzystający z usług Kancelarii Prawnej [...] R. N. sp. k. to w większości przedsiębiorcy, odznaczający się zdecydowanie szerszym rozeznaniem rynku, niż przeciętni konsumenci.
Stwierdzając naruszenie wyżej powołanych przepisów postępowania i prawa materialnego, Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i lit. c) p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku, postanawiając o kosztach postępowania w oparciu o art. 200 w związku z art. 205 § 2 p.p.s.a.
O wysokości kosztów zastępstwa procesowego orzeczono na mocy § 14 ust. 1 pkt 1, lit. b) Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. (Dz. U. 2015 r. poz.1804).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło