VI SA/Wa 2265/13

WyrokWSA w Warszawie2014-05-27

Skład orzekający: Piotr Borowiecki, Izabela Głowacka-Klimas, Magdalena Maliszewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz rzeczy pod ochroną, w którym uczestniczy właściciel rzeczy, a kierowcą jest osoba zatrudniona na umowę zlecenie, może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz drogowy na potrzeby własne, czy też jako przewóz okazjonalny osób podlegający obowiązkowi uzyskania licencji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewóz drogowy nie może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, jeśli kierowcą jest osoba zatrudniona na umowę zlecenie, a nie pracownik w rozumieniu Kodeksu pracy. Ponadto, jeśli przewóz rzeczy pod ochroną obejmuje transport pasażera, który nie jest pracownikiem przedsiębiorcy ani członkiem jego rodziny, a pojazd jest oznakowany w sposób sugerujący usługę przewozu osób i wyposażony w urządzenie podobne do taksometru, to taki przejazd należy uznać za przewóz okazjonalny osób, wymagający uzyskania licencji. Brak licencji uzasadnia nałożenie kary pieniężnej.
Stan faktyczny
Spółka B. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem nieprzeznaczonym konstrukcyjnie do tego celu oraz używanie w pojeździe urządzenia pomiarowo-liczącego przypominającego taksometr. Spółka twierdziła, że wykonywała usługę ochrony mienia polegającą na przewozie rzeczy pod ochroną, a pasażer był jedynie dodatkiem do tej usługi. Organy administracji uznały, że był to zarobkowy przewóz osób, wymagający licencji, a pojazd i sposób jego oznakowania upodabniały go do taksówki, co naruszało przepisy ustawy o transporcie drogowym.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Piotr Borowiecki Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 maja 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. (dalej też jako skarżąca, spółka lub strona) wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...], który utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie przejazdu z naruszeniem ustawy o transporcie drogowym w wysokości 10.000 zł. Podstawę prawną zaskarżonego decyzji stanowił art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 267) – dalej jako "k.p.a.", art. 4 pkt 11 i 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, 2 i 6 ustawy z dnia 6 września 2001 o transporcie drogowym (Dz. U z 2012 r., poz. 1265) – dalej jako "u.t.d." oraz lp. 1.1, 2.9 i 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. Do wydania zaskarżonej doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym: W dniu [...] września 2012 roku w W. na P. zatrzymano do kontroli drogowej samochód marki T. o nr rej. [...]. Kierujący pojazdem M. S. okazał do kontroli: dowód osobisty, dowód rejestracyjny pojazdu, prawo jazdy, paragon fiskalny. Do kontroli kierujący pojazdem nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Nadto w trakcie kontroli stwierdzono, że na boku pojazdu umieszczono nr telefonu "[...]" oraz napisy "E.", "E." oraz "B.". Z przodu na masce pojazdu widnieje napis "E.", natomiast na tylnej części pojazdu umieszczono napis "1,40 zł/km". W czasie kontroli stwierdzono, że w pojeździe zamontowano urządzenie pomiarowo-liczące "L.". W czasie kontroli przesłuchano kierującego pojazdem M. S. w charakterze świadka, który zeznał, że na polecenie Centrali [...] dostał zlecenie na ochronę pasażera ze stacji benzynowej S. na ul, T. w W. do hotelu V. w W. Za przewóz chroniony pobrał opłatę w wysokości 16,40 zł wynikającą z tabeli opłat. Wskazał, że urządzenie zamontowane w pojeździe zalicza impulsy podczas przejazdu, a po wykonaniu usługi przewozu kierowca ustala stawkę do zapłaty posiłkując się tabelą opłat. Kierowca podkreślił, że jest zatrudniony jako kierowca-ochroniarz w B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na podstawie umowy – zlecenia. Ponadto w charakterze świadka przesłuchano pasażera pojazdu A. B., który zeznał, że w dniu [...] września 2012 r. zadzwonił pod numer [...] w celu zamówienia taksówki. Zgłosiła się osoba przedstawiająca się jako pracownik E. Numer telefonu uzyskał z naklejek umieszczonych na drzwiach bocznych pojazdów jeżdżących po W. Kontrolowany pojazd przewiózł go z ze stacji benzynowej S. na ul. T. do hotelu V. Kierujący pojazdem po wykonaniu usługi pobrał opłatę w wysokości 16,40 zł, a następnie wydał paragon fiskalny z kasy. Świadek podkreślił, że kierowca kontrolowanego pojazdy wiózł go drogą okrężną, gdyż – jak wskazał kierowca – "nie może jeździć innymi ulicami, ponieważ nie może tamtędy jeździć". Z kontroli wykonano dokumentację kserograficzną okazanych dokumentów oraz fotograficzną kontrolowanego pojazdu.. Przebieg kontroli został udokumentowany za pomocą protokołu kontroli nr [...]. Kierujący pojazdem odmówił podpisania protokołu kontroli, ponieważ, jak wskazał, nie zgadza się z jego treścią. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego pismem z dnia [...] listopada 2012 r. zawiadomił stronę skarżącą o wszczęciu postępowania administracyjnego z urzędu w przedmiocie stwierdzonych protokołem kontroli naruszeń ustawy o transporcie drogowym. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego, organ I instancji, uzyskał odpowiedź z Urzędu W., że Prezydent W. nie udzielił przedsiębiorcy B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. przy ul. Z. licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Strona skarżąca w toku postępowania wyjaśniła, że kierujący pojazdem M. S. w dniu kontroli świadczył swoim pojazdem usługę reklamy firmy B. Sp. z o.o. Ponadto w ramach umowy łączącej kierowcę ze skarżącą spółką, kierowca świadczy usługę bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony mienia. Skarżąca wyjaśniła, że usługa przewozu rzeczy była wykonywana pod ochroną. Do pisma załączono kopie umowy świadczenia usług reklamowych oraz regulaminu świadczenia usług transportu przez B. Sp. z o.o. Postępowanie zakończyło się wydaniem przez [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego decyzji z dnia [...] stycznia 2013 r. nakładającej na skarżącą karę pieniężną w wysokości 10 000 złotych za następujące naruszenia: - wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, - wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d., - wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d. W ocenie organu pierwszej instancji z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika bezspornie, iż w trakcie kontroli wykonywana była usługa okazjonalnego przewozu osób. Świadczy o tym zarówno ustalenia protokołu kontroli, zabezpieczone podczas kontroli dokumenty oraz zeznania świadka A. B. Stosownie do treści art. 5 u.t.d. podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji a strona skarżąca w dniu kontroli drogowej wykonywała przewozy okazjonalne w krajowym transporcie drogowym bez niej. Organ zwrócił nadto uwagę, że w trakcie kontroli stwierdzono również, iż w pojeździe zamontowano urządzenie pomiarowo-liczące "L.", które równoważne do taksometru gdyż służy temu samemu celowi, a więc wyliczeniu należności za wykonywany przewóz osób, w związku z czym złamany został zakaz wyrażony art. 18 ust. 5 pkt. 1 u.t.d. tj. zakaz umieszczania lub używania w pojeździe taksometru. Ponadto po dokonaniu analizy materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie organ pierwszej instancji uznał, że bezspornie na bokach pojazdu znajdował się nr telefonu "[...]", napisy "E.", "E.", "B."". Z przodu na masce pojazdu widnieje napis "E.".. Dodatkowo na tylnej szybie umieszczony był napis "1,40 zł/km". Zdaniem organu stanowi to naruszenie zakazu określonego w art. 18 ust. 5 pkt. 2) u.t.d.. Ponadto, na podstawie wpisu w rubryce S1 w dowodzie rejestracyjnym stwierdzono, że pojazd marki T. o nr rej. [...] jest przeznaczony konstrukcyjne do przewozu nie więcej niż 5 osób łącznie z kierowcą. Od przedmiotowej decyzji skarżąca spółka wniosła odwołanie zarzucając organowi pierwszej instancji naruszenie prawa polegające na błędnej wykładni art. 4 ust. 11 ustawy o transporcie drogowym oraz art. 5 ust. 1 ww. ustawy oraz wniosła o uchylenie skarżonej decyzji. W uzasadnieniu podniosła, że skarżąca jest podmiotem świadczącym usługi ochrony osób i mienia. Wyjaśniła, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w dniu [...] kwietnia 2012 r. W ocenie skarżącej fakt, że przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport. Skarżąca zwróciła nadto uwagę, że spełnia wszystkie przesłanki do zakwalifikowania przewozu jako niezarobkowy transport drogowy. W ocenie skarżącej jej działania nie były wykonywaniem przewozu okazjonalnego oraz nie mogą być za taką czynność uznane. Podała, iż w zakresie prowadzonej przez siebie działalności ochrony osób i mienia wykonywała usługę m.in. przewozu rzeczy pod ochroną. Zgodnie z regulaminem przy świadczeniu usług przez stronę dopuszcza się asystę właściciela rzeczy przy wykonaniu usługi w przypadku gdy nie stały ku temu ważne przeszkody. Toteż zdaniem skarżącej, nie było podstaw by odmawiać właścicielowi rzeczy uczestnictwa w wykonaniu usługi ochrony powierzonego mienia, tym bardziej, że gabaryty powierzanych do ochrony przedmiotów pozwalały na asystę właściciela rzeczy. W sytuacji natomiast gdy przedmiot ochrony był większych rozmiarów, z uwagi na bezpieczeństwo wykonania usługi ochrony, właściciel nie był uprawniony do asystowania w transporcie chronionej rzeczy. Po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez stronę skarżącą od decyzji [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2013 r., Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r. utrzymał rozstrzygnięcie organu pierwszej instancji w mocy. W uzasadnieniu organ odwoławczy podkreślił, że kierowca M. S. nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Przywołał treść zeznać kierowcy oraz zeznań świadka – pasażera pojazdu A. B. Wskazał, że w toku postępowania organ pierwszej instancji ustalił, na podstawie informacji uzyskanych z Urzędu Miasta W., iż stronie nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani na transport drogowy taksówką. Jako że strona na dzień kontroli nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, organ odwoławczy uznał, że organ pierwszej instancji słusznie wymierzył karę za to naruszenie. W odniesieniu do argumentów strony dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia na podstawie udzielonej koncesji organ odwoławczy podkreślił, że z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o ochronie osób i mienia (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał żadnej ze wskazanych licencji. W odniesieniu do argumentu strony dotyczącego wykonywania przez nią w dniu kontroli przewozu na potrzeby własne organ odwoławczy stwierdził, iż jest on bezzasadny. Przewóz osób z dnia kontroli nie był bowiem przewozem z przedsiębiorstwa strony lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby ani przewozem pracowników i ich rodzin. Nadto nie został spełniony wymóg, aby kierowca był pracownikiem strony. Miał on jedynie zawartą ze spółką umowę zlecenia. W ocenie organu bezsporne jest, że strona skarżąca w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Zdaniem organu odwoławczego podejmowane przez spółkę działania niewątpliwie zmierzają do obejścia prawa. Niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który de facto wykonuje przewóz osób, przyjmuje, że pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu nawet w sytuacji gdy pracownik dokonujący transportu wyrazi zgodę na asystowanie. Wobec tego organ stwierdził, iż w sytuacji gdy zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażera, to będziemy mieli do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie będzie miała ustawa o transporcie drogowym. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącą spółkę świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W trakcie kontroli ustalono, iż na przedniej szybie pojazdu umieszczono napis "E.", natomiast na tylnej "1,40 zł/km". Na bokach pojazdu naklejono napis: "B. oraz "[...]". W opinii organu odwoławczego bezspornym jest, że skarżąca spółka poprzez umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wykazuje na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera bowiem oznaczenie "B." oraz "1,40 zł/km", oznaczają, iż ww. pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Organ zważył przy tym, że cennik oraz poszczególne stawki za przewóz są określone według granic stref taksówkowych, na które bezpośrednio powołuje się strona w regulaminie, co również sugeruje, jaki charakter usług świadczy przewoźnik usług. Zasadnym był także stwierdzenie naruszenia polegającego na zamontowaniu, wbrew zakazowi, w pojeździe taksometru lub urządzenia taksometr przypominającego. Nie budzi również w ocenie organu odwoławczego wątpliwości, iż kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Natomiast bezsprzeczne jest, iż kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. Zdaniem organu odwoławczego postępowanie w I instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Organ I instancji działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Na powyższą decyzję strona skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła, iż została wydania z naruszeniem prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy polegającego na: - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób podczas gdy świadczyła ona usługę przewozu rzeczy pod ochroną; - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz z art. 18 ust. 5 polegającej na stwierdzeniu, że skarżąca wykonywała przewóz o okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób; - błędnej wykładni art. 5 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji podczas gdy wykonywała ona niezarobkowy transport drogowy. Mając na uwadze powyższe skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów. W uzasadnieniu skargi podniosła, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponadto skarżąca wskazała, iż w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie w firmie "B. sp. z o. o." wykonywał usługę ochrony mienia a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Skarżąca podkreśliła, że pasażer kontrolowanego pojazdu – świadek zamówił usługę przez centralę telefoniczną, gdzie został poinformowany o świadczonych przez stronę skarżącą usługach. Ponadto wykonujący usługę – M. S. – okazał do wglądu świadkowi regulamin świadczenia usługi, który to regulamin świadek zaakceptował. Co do kwestii braku przedłożenia przez kierującego pojazdem licencji pracownika agenta ochrony I lub II stopnia, skarżąca podkreśliła, że jej zdaniem usługa jaką wykonywał M. S. nie jest objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez niego licencji pracownika ochrony. Skarżąca zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Praktyka taka stosowana jest przez zdecydowaną większość podmiotów działających na rynku, które świadczą usługi ochroniarskie. Skarżąca podniosła nadto, iż kierowca firmy B. podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Tym samym, na podstawie art. 4 ust. 4 u.t.d. działania skarżącej należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. W ocenie skarżącej zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. W wypadku skarżącej spółki podstawową działalnością jest działalność w zakresie usług ochrony mienia co jednocześnie stanowi podstawę dochodu spółki. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy. Jednocześnie w ocenie skarżącej spełnia ona wszystkie cztery ustawowe przesłanki aby działania skarżącej zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Przede wszystkim pojazd był używany do przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników oraz przedsiębiorca legitymował się tytułem prawnym do pojazdu objętego kontrolą. W omawianej sytuacji pod tytułem prawnym do dysponowania pojazdem należy rozumieć prawo rzeczowe, a zatem nie tylko prawo własności, ale również inne ograniczone prawa rzeczowe. Jako tytuł prawny do dysponowania pojazdem można wymienić w szczególności użytkowanie, najem, dzierżawę, użyczenie czy też leasing. Skarżąca zaznaczyła, że w jej przypadku podstawowym przedmiotem działalności gospodarczej nie jest branża produkcyjna a ochrona osób i mienia co nie wyklucza stosowania do spółki B. tych samych kryteriów oceny. Dodatkowo podkreśliła, że przewóz dokonywany przez przedsiębiorcę nie jest przewozem dokonywanym w zakresie świadczonych przez niego usług turystycznych. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.). Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zgodności jej z prawem Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi. W ocenie Sądu, prawidłowo ustalony przez organ i przyjęty za podstawę wydania decyzji stan faktyczny znajduje potwierdzenie w materiale dowodowym zawartym w aktach administracyjnych, co pozwala ustalenia organu przyjąć jako własne. Podstawowym zarzutem strony skarżącej jest przyjęcie przez organ błędnej kwalifikacji co do charakteru czynności wykonywanych przez skarżącą. Uważa ona bowiem, że należałoby je zakwalifikować jako niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d., a nie jako przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 tej ustawy, tak jak przyjęły organy obu instancji. Należy w tym miejscu stwierdzić, że zawarta w art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym enumeracja negatywna wskazuje, że przewozem okazjonalnym jest przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Zarazem zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. wykonywanie transportu drogowego, który obejmuje także przewóz okazjonalny, wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Przedmiotowa licencja nie jest jednakże wymagana w przypadku niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne zdefiniowanego w art. 4 pkt 4 u.t.d. Zgodnie z treścią powołanego przepisu niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej e) w zakresie usług turystycznych. Jak wynika z treści wskazanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (p. wyrok NSA z 31 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 1895/13). Kontrolowany przejazd drogowy nie spełniał wszystkich wymienionych warunków, gdyż samochód używany do przewozu był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem skarżącej. Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 18 października 1994 r. K 2/94; OTK 1994/2/36 podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słowniczek pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Tymczasem sama strona skarżąca w odwołaniu przyznała, że zatrzymany do kontroli kierowca w tym dniu zatrudniony był na umowę zlecenie i wykonywał usługę ochrony mienia a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia. W sytuacji, gdy przedsiębiorca decyduje się powierzyć wykonanie konkretnego przewozu swoich rzeczy na rzecz wykonywania swojej działalności gospodarczej nie pracownikowi swego przedsiębiorstwa, lecz osobie, z którą zawarł umowę cywilnoprawną w tym zakresie, to taki przewóz nie może być już uznany za przewóz na potrzeby własne, w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.t.d. (p. wyrok WSA w Bydgoszczy w wyroku z dnia 17 października 2012r. o sygn. akt II SA/Bd 783/12, LEX nr 1248612). Zatem oceniając kontrolowany przejazd, należało uznać, iż kierujący pojazdem kierowca nie był pracownikiem przedsiębiorcy, a zatem przejazd nie spełniał przesłanki przewozu na potrzeby własne wymienionej w art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d. Po drugie, rzeczy przewożone nie były własnością przedsiębiorcy, nie zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Jak wyjaśnia skarżąca, świadczone przez nią usługi transportu obejmują dowóz pod ochroną przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi, co wskazuje, że nie są to rzeczy, o których mowa w art. 4 pkt 4 lit c) ustawy o transporcie drogowym. Ponadto, z akt administracyjnych sprawy wynika, że celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin. W zatrzymanym pojeździe znajdował się pasażer nie będący pracownikiem przedsiębiorstwa, ani członkiem rodziny. Z ustaleń poczynionych podczas kontroli zatrzymanego pojazdu wynika także, że przejazd nie odbywał się z przedsiębiorstwa, ani do przedsiębiorstwa, lecz jak to określił w swoich zeznaniach pasażer zatrzymanego pojazdu, kontrolowanym pojazdem przewieziono go ze stacji benzynowej S. na ul. T. do hotelu V. Nie można też w żaden sposób uznać, że sporny przejazd odbywał się na potrzeby własne skarżącej, skoro odbywał się on w interesie osoby zlecającej usługę, czy to ochrony osób i mienia, czy też transportu rzeczy pod ochroną. Oznacza to, iż skarżąca nie spełniła również przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. c) ustawy o transporcie drogowym. Tymczasem już brak jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. nie pozwala traktować danego przejazdu jako przewozu na potrzeby własne. Jak słusznie uznał organ, w sytuacji gdy wykonywany przewóz nie był przewozem na potrzeby własne w rozumieniu ustawy, to w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. a u.t.d., był transportem drogowym, a jako taki wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 u.t.d.). Jak wynika z akt sprawy (pismo Urzędu W. z [...] listopada 2012 r.) skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani licencji na transport drogowy taksówką. Brak licencji uzasadniał nałożenie na podmiot kary pieniężnej w wysokości 8 000 złotych, która to kwota wynika z lp.1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym. Przechodząc do oceny prawidłowości pozostałych naruszeń art. 18 ust. 4a i ust. 5 u.t.d. stwierdzić trzeba, że również w tym zakresie w pełni zadośćuczyniono wymogom określonym w art. 7, 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Organy prawidłowo oparły się bowiem na ustaleniach zawartych w protokole kontroli i załączonych do niego dowodach, które potwierdzają stwierdzone nieprawidłowości. Według art. 18 ust. 4a u.t.d. przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Z kolei stosownie do treści art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: 1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru; 2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; 3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności protokół kontroli i zeznanie świadka pozwalają przyjąć, iż w dniu kontroli skarżąca wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na chęć zawarcia, z potencjalnym pasażerem, umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Z dokumentacji fotograficznej załączonej do akt sprawy wynika, na boku pojazdu umieszczono nr telefonu "[...]" oraz napisy "E.", "E." oraz "B.", Z przodu na masce pojazdu widnieje napis "E.", natomiast na tylnej części pojazdu umieszczono napis "1,40 zł/km". W czasie kontroli stwierdzono, że w pojeździe znajduje się urządzenie pomiarowo-liczące marki "L." oraz urządzenie fiskalne, przy czym w aktach sprawy znajduje się wydruk z niego wystawiony na skarżącą. Przedstawione wyżej okoliczności pozwalają przyjąć, iż poddany kontroli pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki, do czego zgodnie z treścią art. 18 ust. 5 nie był uprawniony. Nie ulega wątpliwości, co niejednokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d. było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie w ten sposób przepisów rejestracyjnych dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 u.t.d. w zw. z art. 18 u.t.d.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Na gruncie niniejszej sprawy o wprowadzeniu w błąd wskazują zeznania pasażera, który, wyjaśnił, że dniu [...] września 2012 r. zadzwonił pod numer [...] w celu zamówienia taksówki. Zgłosiła się osoba przedstawiająca się jako pracownik E.. Numer telefonu uzyskał z naklejek umieszczonych na drzwiach bocznych pojazdów jeżdżących po W. Kontrolowany pojazd przewiózł go ze stacji benzynowej S. na ul. T. do hotelu V. Co więcej, jak wyjaśnił, kierujący pojazdem po wykonaniu usługi pobrał opłatę w wysokości 16,49 zł, a następnie wydał paragon fiskalny z kasy. W myśl lp. 2.9 załącznika nr 3 do u.t.d. karą pieniężną w wysokości 8 000 złotych sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5. Odnośnie kolejnego naruszenia stwierdzić należy, że z zapisów umieszczonych w dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wynika, iż jest on przeznaczony do przewozu 5 osób łącznie z kierowcą. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a u.t.d. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8 000 złotych (lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d.). Wobec powyższego, w ocenie Sądu, organ prawidłowo nałożył na skarżącą karę pieniężną za stwierdzone powyżej przewinienia. Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10 000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10 000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 ustawy o transporcie drogowym). W niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24 000 złotych, a zatem organ postąpił prawidłowo ograniczając jej wysokość do 10 000 złotych. Odnosząc się do podnoszonych przez skarżącą w toku postępowania argumentów kwestionujących ustalenia organu w zakresie okoliczności faktycznych stanowiących podstawę do nałożenia kary, Sąd podkreśla, iż przebieg czynności kontrolnych odzwierciedla protokół kontroli. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 u.t.d. Przepis ten zobowiązuje inspektora przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go inspektor i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 u.t.d.). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia z protokołu z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół jest w zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a.. Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy. Odpowiadający wymaganiom art. 68 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Protokół taki może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim zgromadzone są nieprawdziwe (wyrok NSA z 7 grudnia 2010 r., sygn. akt II GSK 1062/09). W przedmiotowej sprawie podkreślić należy, że kierowca kontrolowanego pojazdu odmówił podpisania protokołu kontroli, wskazując jedynie, że nie zgadza się z jego treścią. Skoro zatem skarżąca nie przedstawiła dowodów, które mogłyby obalić wiarygodność tego dokumentu, podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Bez znaczenia dla sprawy pozostaje kwestia stwierdzonego w trakcie kontroli drogowej braku po stronie kierującego pojazdem licencji pracownika ochrony I i II stopnia. Mając powyższe na uwadze, działając w oparciu o art. 151 p.p.s.a., Sąd skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło