VI SA/Wa 2266/13

WyrokWSA w Warszawie2014-07-08

Skład orzekający: Zdzisław Romanowski, Sławomir Kozik, Pamela Kuraś-Dębecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przewóz osób wykonywany przez firmę ochroniarską, która nie posiada licencji na transport drogowy, może być zakwalifikowany jako niezarobkowy przewóz na potrzeby własne, nawet jeśli jest pomocniczy wobec podstawowej działalności gospodarczej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżąca nie spełniła kluczowych przesłanek definicji niezarobkowego przewozu drogowego, określonych w art. 4 pkt 4 lit. a) i c) ustawy o transporcie drogowym. Po pierwsze, kierowca nie był pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy, lecz osobą zatrudnioną na umowę zlecenia. Po drugie, przewożone rzeczy nie były własnością przedsiębiorcy ani nie spełniały innych warunków określonych w ustawie. W związku z tym, przewóz został prawidłowo zakwalifikowany jako transport drogowy wymagający licencji, a nałożona kara pieniężna była zasadna.
Stan faktyczny
Kontrola drogowa wykazała, że kierowca pojazdu należącego do firmy ochroniarskiej 'B. Sp. z o.o.' wykonywał zarobkowy przewóz osób bez wymaganej licencji. Kierowca nie okazał licencji, a pasażerka potwierdziła skorzystanie z usługi przewozu za opłatą. Firma twierdziła, że wykonywała niezarobkowy transport rzeczy pod ochroną, pomocniczy wobec podstawowej działalności ochroniarskiej. Organy administracji nałożyły karę pieniężną, uznając przewóz za transport drogowy wymagający licencji. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę firmy, potwierdzając zasadność nałożonej kary.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Zdzisław Romanowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Protokolant st. ref. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 lipca 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę W dniu [...] czerwca 2012 r. w W. przy [...] poddano kontroli drogowej samochód osobowy marki [...] o nr rej. [...]. Pojazdem kierował J. J., który wykonywał zarobkowy przewóz drogowy osób. Do kontroli kierujący okazał prawo jazdy, dowód osobisty, dowód rejestracyjny, identyfikator nr [...] wystawiony przez "B." Sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej skarżąca) oraz zaświadczenie o zatrudnieniu w skarżącej spółce na umowę zlecenia na stanowisku kierowcy. Nie okazał natomiast licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. W toku kontroli stwierdzono, że na boku pojazdu umieszczono napisy [...] oraz nr telefonu [...], a wewnątrz pojazdu zamontowano urządzenie pomiarowo-liczące [...]. Kierujący pojazdem J. J., przesłuchany w charakterze świadka, zeznał, że został zatrzymany przez patrol policji w trakcie gdy przewoził (nieznaną mu osobiście) pasażerkę, którą na "zlecenie [...]" zabrał z ul. G. do Teatru [...]. Za usługę pobrał [...] zł – taką kwotę odczytał z urządzenia elektronicznego za przejechanie [...] km. Kierowca zeznał też, że nie posiada licencji przy sobie, tak jak i badań – te dokumenty są w firmie. W pojeździe jest zamontowana kasa fiskalna, której właścicielem jest pracodawca (skarżąca). Kierowca nie wydał pasażerce paragonu, ponieważ nie życzyła sobie jego wydania. Natomiast pasażerka kontrolowanego pojazdu – K. B., przesłuchana w charakterze świadka, zeznała, iż w dniu [...] czerwca 2012 r. zamówiła taksówkę dzwoniąc pod numer [...]. Poprosiła o przyjazd taksówki na ul. G., którą przemieściła się na [...] pod Teatr [...] w W. Za usługę zapłaciła [...] zł; nie otrzymała paragonu. Kierowca poinformował ją, że "za trzaśnięcie drzwiami płaci [...] zł, a następnie za każdy kilometr płaci [...] zł". Z kontroli wykonano dokumentację kserograficzną okazanych dokumentów oraz fotograficzną kontrolowanego pojazdu. Przebieg kontroli został udokumentowany za pomocą protokołu kontroli, który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag. Pismem z [...] sierpnia 2012 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej WITD) zawiadomił skarżącą o wszczęciu z urzędu postępowania administracyjnego w wyniku kontroli drogowej przeprowadzonej [...] czerwca 2012 r. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego, organ I instancji uzyskał odpowiedź z Urzędu Miasta [...] (pismo z [...] sierpnia 2012 r.), że Prezydent [...] nie udzielił przedsiębiorcy B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. przy ul. S. licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, ani licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Skarżąca w piśmie z [...] sierpnia 2012 r. wyjaśniła, że kierujący pojazdem J. J. "świadczy swoim pojazdem usługę reklamy firmy B. Sp. z o.o." Nadto w ramach umowy łączącej kierowcę ze skarżącą spółką, kierowca świadczy "usługę bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony osób i mienia. Wykonywana była usługa przewozu rzeczy pod ochroną". Do ww. pisma załączono m.in. kopię umowy "zamówienie ekspozycji" zawartej [...] lutego 2012 r. pomiędzy skarżącą i M. K. [...] o świadczenie usługi reklamowej oraz kopię koncesji Nr [...] udzielonej skarżącej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia realizowanych w formie bezpośredniej ochrony fizycznej. W oparciu o wyniki kontroli, a także o ustalenia poczynione w toku przeprowadzonego w sprawie postępowania, [...] marca 2013 r. WITD wydał decyzję, którą na podstawie wskazanych w niej przepisów art. 93 ust. 1, 4 i 5, art. 5, art. 18 ust. 5 oraz art. 18 ust. 4a i 4b ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym – Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 (dalej u.t.d.), a także lp. 1.1., lp. 2.9. i lp.2.10 załącznika nr 3 do u.t.d., nałożył na skarżącą karę pieniężną w łącznej wysokości 10.000 zł za następujące naruszenia stwierdzone podczas ww. kontroli polegające na: - wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji (kara 8.000 zł), - wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d. (kara 8.000 zł), - wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d. (kara 8.000 zł). Suma kar pieniężnych za stwierdzone podczas kontroli naruszenia wyniosła 24.000 zł, lecz zgodnie z art. 92a ust. 2 u.t.d. karę ograniczono do wysokości 10.000 zł. W odwołaniu od powyższej decyzji skarżąca zarzuciła organowi pierwszej instancji naruszenie prawa polegające na błędnej wykładni art. 4 ust. 11, art. 4 ust. 11 w zw. z art. 18 ust. 4a, 4b i 5 oraz art. 5 ust. 1 u.t.d.; wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji. W uzasadnieniu odwołania podniosła m.in., że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w dniu [...] kwietnia 2012 r. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport. Skarżąca spełnia wszystkie cztery ustawowe przesłanki aby jej działania zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Działania skarżącej nie stanowiły wykonywania przewozu okazjonalnego oraz nie mogą być za taką czynność uważane. W zakresie prowadzonej działalności ochrony osób i mienia skarżąca wykonywała usługę m.in. przewozu rzeczy pod ochroną. Regulamin świadczenia usług przez skarżącą dopuszcza asystę właściciela rzeczy przy wykonaniu usługi, w przypadku gdy nie stają temu na przeszkodzie ważne przyczyny. Dlatego nie było podstaw, aby odmówić właścicielowi rzeczy uczestnictwa w wykonaniu usługi ochrony powierzonego mienia, tym bardziej, że gabaryty powierzanych do ochrony przedmiotów pozwalały na asystę właściciela rzeczy. W sytuacji natomiast gdyby przedmiot ochrony był większych rozmiarów, z uwagi na bezpieczeństwo wykonania usługi ochrony, właściciel nie jest uprawniony do asystowania w transporcie chronionej rzeczy. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r., na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 4 pkt 11 i 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, 2 i 6 u.t.d. oraz lp. 1.1., lp. 2.9. i lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d. utrzymał zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji w całości w mocy. W uzasadnieniu organ odwoławczy podkreślił w szczególności, że kierowca J. J. nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Przytoczył treść zeznań kierowcy oraz świadka – pasażerki K. B. Organ wskazał też, że kierowca podpisał protokół kontroli bez zastrzeżeń, a w toku postępowania ustalił - na podstawie informacji uzyskanych z Urzędu Miasta [...] - iż skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani na transport drogowy taksówką. Wobec tego, że spółka na dzień kontroli nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, WITD słusznie wymierzył karę za to naruszenie. Odnosząc się argumentów strony dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia na podstawie udzielonej koncesji, GITD podniósł, że z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o ochronie osób i mienia (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał żadnej ze wskazanych licencji. Za bezzasadny organ drugiej instancji uznał argument skarżącej odnośnie wykonywania przez nią w dniu kontroli przewozu na potrzeby własne. Akcentując treść art. 4 pkt 4 u.t.d. podniósł, że przewóz osób z dnia kontroli nie był bowiem przewozem z przedsiębiorstwa strony lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby, ani przewozem pracowników i ich rodzin. Zatem bezspornym jest, że skarżąca w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Zdaniem GITD podejmowane przez spółkę działania niewątpliwie zmierzają do obejścia prawa. Niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który de facto wykonuje przewóz osób, przyjmuje, że pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu, to jest, że przewozi bagaż pasażera, a nie jego samego. Jeżeli zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażera, to będziemy mieli do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie będzie miała ustawa o transporcie drogowym. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącą świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. Na przedniej szybie pojazdu umieszczono napis [...], natomiast na tylnej "[...] zł/km", zaś na bocznych drzwiach znajdowały się napisy: [...] oraz [...]. W opinii organu odwoławczego bezspornym jest, że skarżąca spółka poprzez umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wykazuje zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera bowiem umieszczone na pojeździe napisy "B." oraz "[...] zł/km" oznaczają, iż ww. pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Cennik oraz poszczególne stawki za przewóz są określane według granic stref taksówkowych, na które bezpośrednio powołuje się skarżąca w regulaminie, co również sugeruje, jaki charakter usług świadczy przewoźnik. Zasadnym było również stwierdzenie naruszenia polegającego na zamontowaniu, wbrew zakazowi, w pojeździe taksometru lub urządzenia taksometr przypominającego. Nie budzi także wątpliwości, iż kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Tymczasem kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu. Zdaniem organu odwoławczego postępowanie w pierwszej instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. WITD działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący. Na powyższą decyzję skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, żądając uchylenia zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji WITD. Zaskarżonej decyzji zarzuciła, że została wydania z naruszeniem prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, polegającym na: - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób, podczas gdy świadczyła ona usługę przewozu rzeczy pod ochroną, - błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz z art. 18 ust. 5 polegającej na stwierdzeniu, że skarżąca wykonywała przewóz o okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów, podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób, - błędnej wykładni art. 5 ust. 1 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji, podczas gdy wykonywała niezarobkowy transport drogowy pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności, spełniając warunki określone w art. 4 ust. 4 u.t.d. W uzasadnieniu skargi wskazała w szczególności, że w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenia w firmie "B." Sp. z o. o. wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Pasażer kontrolowanego pojazdu zamówił usługę przez centralę telefoniczną, gdzie został poinformowany o świadczonych przez skarżącą usługach. Ponadto wykonujący usługę - kierowca J. J. okazał pasażerce do wglądu regulamin świadczenia usługi, który to regulamin pasażerka zaakceptowała. Odnosząc się do braku przedłożenia przez kierującego pojazdem licencji pracownika agenta ochrony pierwszego lub drugiego stopnia, skarżąca podkreśliła, że jej zdaniem usługa jaką wykonywał J. J. nie jest objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez niego licencji pracownika ochrony. Skarżąca zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje, lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Praktyka taka stosowana jest przez zdecydowaną większość podmiotów działających na rynku, które świadczą usługi ochroniarskie. Kierowca podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Tym samym, na podstawie art. 4 ust. 4 u.t.d. działania skarżącej należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. W wypadku skarżącej spółki podstawową działalnością jest działalność w zakresie usług ochrony i mienia, co stanowi podstawę dochodu spółki. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi, nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy. Jednocześnie skarżąca podtrzymała argumentację przytoczoną w odwołaniu. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje: Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności czy celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.). Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zgodności jej z prawem, Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi. W niniejszej sprawie nie budzą wątpliwości okoliczności faktyczne stanowiące przedmiot wydanych decyzji. Spór dotyczy subsumpcji ustalonego stanu faktycznego do właściwych norm prawnych. Natomiast istota tego sporu sprowadza się do kwestii, czy działania skarżącej należy zakwalifikować jako niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d., czy jako przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 u.t.d. - jak twierdzą organy orzekające w sprawie. Zgodnie z treścią art. 4 pkt 4 u.t.d. niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne, to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki: a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników, b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi, c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin, d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej w zakresie usług turystycznych. Jak wynika z treści wskazanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (vide wyrok NSA z 31 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 1895/11). Jak podnosi skarżąca, przedmiotem jej działalności gospodarczej jest świadczenie usług ochrony osób i mienia, na którą uzyskała koncesję Ministra Spraw Wewnętrznych z [...] kwietnia 2012 r. W ramach świadczonych usług ochrony, mieszczą się też usługi transportu obejmujące dowóz przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi. Zdaniem skarżącej, usługi transportu rzeczy pod ochroną stanowią pomocniczą, służebną działalność względem jej działalności podstawowej, obejmującej usługi ochrony osób i mienia. To bowiem działalność w zakresie usług ochrony osób i mienia stanowi podstawę dochodu skarżącej, a nie transport przedmiotów objętych ochroną, który spełnia wszystkie przesłanki niezarobkowego transportu drogowego. Odnosząc się do powyższych twierdzeń oraz uwzględniając ustalenia faktyczne poczynione przez organy Inspekcji Transportu Drogowego, Sąd stwierdza, że skarżąca nie spełnia dwóch - spośród czterech - przesłanek legalnej definicji niezarobkowego transportu drogowego, określonych w art. 4 pkt 4 lit. a) i c) u.t.d. Po pierwsze, kontrolowany pojazd był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem skarżącej. Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 18 października 1994 r., sygn. akt K 2/94, OTK 1994/2/36 podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słownik pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy, pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Tymczasem sama skarżąca zarówno w odwołaniu, jak i w skardze przyznała, że zatrzymany do kontroli kierowca w tym dniu zatrudniony był na umowę zlecenia i wykonywał usługę ochrony mienia, a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia. Jeżeli przedsiębiorca decyduje się powierzyć wykonanie konkretnego przewozu swoich rzeczy w ramach wykonywania swojej działalności gospodarczej, nie pracownikowi swego przedsiębiorstwa, lecz osobie, z którą zawarł umowę cywilnoprawną w tym zakresie, to taki przewóz nie może być już uznany za przewóz na potrzeby własne, w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.t.d. (por. wyrok WSA w Bydgoszczy z 17 października 2012 r., sygn. akt II SA/Bd 783/12, LEX nr 1248612). Zatem uznać należy, iż kierujący pojazdem nie był pracownikiem przedsiębiorcy, a zatem przejazd nie spełniał przesłanki przewozu na potrzeby własne wymienionej w art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d. Po drugie, rzeczy przewożone nie były własnością przedsiębiorcy, nie zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Jak wyjaśnia skarżąca, świadczone przez nią usługi transportu obejmują dowóz pod ochroną przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi, co wskazuje, że nie są to rzeczy, o których mowa w art. 4 pkt 4 lit c) u.t.d. Ponadto z akt administracyjnych sprawy wynika, że celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby ani też przewóz pracowników i ich rodzin. W zatrzymanym pojeździe znajdowała się pasażerka niebędąca pracownikiem przedsiębiorstwa ani członkiem rodziny. Z ustaleń poczynionych podczas kontroli zatrzymanego pojazdu wynika także, że przejazd nie odbywał się z przedsiębiorstwa ani do przedsiębiorstwa, lecz - jak zeznała pasażerka zatrzymanego pojazdu - pojazdem, który zamówiła na ul. G., przemieściła się na [...] pod Teatr [...] w W. Nie można też w żaden sposób uznać, że sporny przejazd odbywał się na potrzeby własne skarżącej, skoro odbywał się on w interesie osoby zlecającej usługę, czy to ochrony osób i mienia, czy też transportu rzeczy pod ochroną. Oznacza to, iż skarżąca nie spełniła również przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. c) u.t.d. Tymczasem już brak jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. nie pozwala traktować danego przejazdu jako przewozu na potrzeby własne. Według skarżącej, celem przejazdu były własne potrzeby przedsiębiorstwa, związane z działalnością w zakresie usług ochrony osób i mienia, a nie z działalnością w zakresie transportu drogowego. Tymczasem w świetle art. 4 pkt 4 u.t.d. nie wystarczy, że przewóz jest wykonywany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, lecz aby uznać go za niezarobkowy przewóz drogowy, konieczne jest spełnienie czterech przesłanek, z których skarżąca, jak wyżej wykazano, nie spełniła dwóch. Oznacza to, iż sporny w niniejszej sprawie przewóz, mieści się w definicji transportu drogowego w rozumieniu art. 4 pkt 3 lit. a u.t.d., którym jest, poza krajowym transportem drogowym lub międzynarodowym transportem drogowym, również każdy przejazd drogowy wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do działalności gospodarczej, niespełniający warunków, o których mowa w pkt 4 art. 4 tej ustawy. Z powyższej konstatacji wynikają dwa ważne dla przedmiotowej sprawy wnioski. Po pierwsze, dla zakwalifikowania danego przewozu do transportu drogowego, w rozumieniu u.t.d., nie jest konieczne wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy, lecz wystarczy, że jest on wykonywany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności gospodarczej, np. działalności gospodarczej polegającej na świadczeniu usług ochrony osób i mienia. Po drugie, w świetle art. 5 ust. 1 u.t.d., w brzmieniu obowiązującym w dniu dokonanej kontroli drogowej, inicjującej niniejszą sprawę, podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymagało uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Dalsza analiza przepisów mających zastosowanie w sprawie wskazuje, że sporny przewóz miał charakter "przewozu okazjonalnego" zdefiniowanego w art. 4 pkt 11 u.t.d. Z negatywnej definicji "przewozu okazjonalnego" wynika, że jest to przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Okoliczności faktyczne przewozu, który miał miejsce w niniejszej sprawie nie pozwalają zaliczyć go do żadnego z trzech wymienionych przewozów w przytoczonej definicji. Ponadto z ustaleń poczynionych podczas kontroli wynika, że w chwili zatrzymania pojazdu przebywała w nim pasażerka. W tym stanie rzeczy, dla dokonanego przez skarżącą przewozu okazjonalnego, nie ma istotniejszego znaczenia, czy w pojeździe znajdowały się również jakieś bagaże, nawet będące przedmiotem specjalnej troski skarżącej. Nie ma to również znaczenia z punktu widzenia regulacji unijnej, czyli art. 2 pkt 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1073/2009 z dnia 21 października 2009 r. w sprawie wspólnych zasad dostępu do międzynarodowego rynku usług autokarowych i autobusowych i zmieniającego rozporządzenie (WE) nr 561/2006 (Dz.U.UE.L.2009.300.88), które uchyliło przywoływane przez skarżącą rozporządzenie Rady (EWG) NR 684/92 z dnia 16 marca 1992 r. w sprawie wspólnych zasad międzynarodowego przewozu osób autokarem i autobusem (Dz.U.UE.L.1992.74.1). Na marginesie, trudno uznać, że przepisy powyższych rozporządzeń unijnych, dotyczące międzynarodowego przewozu osób autokarem i autobusem miałyby zastosowanie w niniejszej sprawie, w której kluczową jest kwestia spełnienia przez skarżącą ustawowych wymogów związanych z przewozem okazjonalnym. Wynikający z art. 5 ust. 1 u.t.d. wymóg uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego odnosi się również do wykonywania przewozów okazjonalnych. Przepisy u.t.d. nie przewidywały bowiem szczególnej regulacji w tym zakresie odnoszącej się do przewozów okazjonalnych, poza regulacją zawartą w art. 18 ust. 2 i ust. 3 tej ustawy, dotyczącą jednak przewozów okazjonalnych w międzynarodowym transporcie drogowym, w rozumieniu art. 18 ust. 2 ustawy. W postępowaniu administracyjnym wykazano, że pomimo obowiązku wynikającego z art. 5 ust. 1 u.t.d., skarżąca nie posiadała wymaganej licencji. Podczas kontroli drogowej kierowca zatrzymanego pojazdu nie przedstawił wypisu z licencji, wbrew obowiązkowi, o którym mowa w art. 87 ust. 1 pkt 1 u.t.d., a w toku postępowania administracyjnego WITD uzyskał informację z Urzędu [...], że Prezydent [...] nie udzielał skarżącej licencji na wykonywanie transportu drogowego, ani na transport drogowy taksówką. W przypadku przewozu okazjonalnego przepisy u.t.d. przewidują również ograniczenia konstrukcyjne pojazdu, którym wykonywany jest ten rodzaj przewozu. Zgodnie z art. 18 ust. 4a u.t.d., przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Podczas kontroli drogowej ustalono natomiast, iż zatrzymany samochód był konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu 5 osób, co wynikało z dowodu rejestracyjnego i zostało potwierdzone w protokole kontroli podpisanym przez kierowcę samochodu. Art. 18 ust. 4b ustawy o transporcie drogowym, dopuszcza odstępstwa od ww. ograniczenia konstrukcyjnego pojazdu. Przepis ten dopuszcza przewóz okazjonalny pojazdami zabytkowymi albo samochodami osobowymi, niespełniającymi wskazanego kryterium konstrukcyjnego, przy czym muszą one być wyłączną własnością przedsiębiorcy lub stanowić przedmiot leasingu tego przedsiębiorcy, a w przypadku samochodów osobowych muszą być spełnione łącznie dodatkowe wymogi. Muszą one być prowadzone przez przedsiębiorcę świadczącego usługi przewozowe albo zatrudnionego przez niego kierowcę, na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, po ustaleniu opłaty ryczałtowej za przewóz przed rozpoczęciem tego przewozu, z tym że zapłata za przewóz regulowana jest na rzecz przedsiębiorcy w formie bezgotówkowej albo gotówką lecz w lokalu przedsiębiorstwa. W niniejszej sprawie żaden z tych wymogów nie został spełniony. Zatrzymany pojazd nie stanowił wyłącznej własności skarżącej ani przedmiotu leasingu, co wynika z wyjaśnień skarżącej zawartych w skardze, jak również z zeznań kierowcy. Nie był też prowadzony przez jej pracownika, co zostało już wcześniej wykazane. Z zeznań kierowcy z całą pewnością wynika, że sporny przejazd nie odbywał się na podstawie umowy zawartej w formie pisemnej w lokalu przedsiębiorstwa, lecz na zlecenie telefoniczne. Opłaty nie ustalono w formie ryczałtowej przed rozpoczęciem przewozu, gdyż była ona uzależniona od wskazań urządzenia pomiarowo–liczącego. Z protokołu kontroli nie wynika aby pojazd wyposażony był w terminal do rozliczeń bezgotówkowych i z całą pewnością zapłata nie była uregulowana gotówką w lokalu przedsiębiorstwa. Nie budzą zatem wątpliwości Sądu, ustalenia organu Inspekcji Transportu Drogowego pierwszej instancji, co do naruszenia przez skarżącą w niniejszej sprawie normy wynikającej z art. 18 ust. 4a ustawy o transporcie drogowym. Przepisy ustawy o transporcie drogowym normują również pewne zakazy w przypadku przewozów okazjonalnych. Stosownie do treści art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się: 1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru; 2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi; 3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych. Organ stwierdził naruszenie przez skarżącą zakazu z pkt 1 i pkt 2 wyż. cyt. przepisu. Z ustaleń organu, potwierdzonych protokołem kontroli podpisanym przez kierowcę zatrzymanego pojazdu oraz dokumentacją fotograficzną wynika, że w pojeździe zostało umieszczone elektroniczne urządzenie pomiarowo-liczące marki [...]. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 13 maja 2009 r., sygn. akt II GSK 911/08: "(...) drogomierz (dalmierz) połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, w rozumieniu art. 18 ust. 5 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób (...)" (podobnie: Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 16 października 2012 r., sygn. akt II GSK 1505/11). Podzielając powyższe stanowisko, Sąd zgadza się z ustaleniami organu, iż w przedmiotowej sprawie naruszono zakaz umieszczania i używania w pojeździe taksometru. Materiał dowodowy w postaci dokumentacji fotograficznej oraz zapisów protokołu kontroli podpisanego przez kierowcę zatrzymanego pojazdu, potwierdza również naruszenie zakazu umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi. Spośród szeregu oznaczeń znajdujących się na zatrzymanym pojeździe, w tym numeru telefonu, o którym na podstawie akt sprawy nie można powiedzieć czy jest to telefon skarżącej, nie budzi wątpliwości fakt umieszczenia na zewnątrz pojazdu nazwy skarżącej w postaci napisu: [...]. Analizując treść art. 18 ust. 5 u.t.d. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 18 listopada 2009 r. sygn. akt II GSK 180/09 stwierdził, że przepis ten nie może być rozumiany w taki sposób, iż do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze. W przepisie tym ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy", lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. W niniejszej sprawie umieszczony na zewnątrz zatrzymanego pojazdu napis [...] wprawdzie nie jest firmą skarżącej, ale z całą pewnością jest to nazwa pozwalająca na bezproblemową identyfikację skarżącej spółki jako przedsiębiorcy. Konstrukcja przepisu art. 18 ust. 5 u.t.d.pozwala na stwierdzenie naruszenia choćby jednego z wymienionych w nim zakazów, aby wobec danego podmiotu został wymierzona kara pieniężna, co uzasadnia ratio legis tej regulacji. Wyjaśnia je Naczelny Sąd Administracyjny m.in. w wyroku z 5 czerwca 2012 r. sygn. akt II GSK 803/11 wskazując, że: "Ratio legis wprowadzenia zakazów, określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d., było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (por. uzasadnienie do projektu ustawy, druk sejmowy nr 3930). Wprowadzenie ścisłego rozróżnienia transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (w omawianym znaczeniu) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczenia pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą być przekonani, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką". Podobnie wypowiedział się w tej kwestii Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 18 listopada 2009 r. sygn. akt II GSK 180/09, podnosząc iż: "Przepis art. 18 ust. 5 powołanej ustawy ma na celu ochronę przedsiębiorcy wykonującego transport drogowy taksówką, na podstawie licencji, przed nieuzasadnioną konkurencją ze strony przedsiębiorcy wykonującego przewozy okazjonalne. Oznacza to w konsekwencji, że ograniczenia w zakresie wyposażenia i oznakowania pojazdu do przewozu osób, o których mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d., odnoszą się zarówno do przedsiębiorcy wykonującego tę działalność pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, jak i przedsiębiorcy, dla którego przewozy okazjonalne stanowią przedmiot działalności podstawowej". Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd stwierdza, że organy rozstrzygające w niniejszej sprawie nie dokonały, zarzucanego przez skarżącą, naruszenia przepisów prawa materialnego, poprzez błędną wykładnię omówionych powyżej przepisów oraz przyjęcie, że w przedmiotowej sprawie skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny. Na marginesie nadmienić wypada, iż nie ma znaczenia, czy przewóz ten był dokonany pomocniczo w stosunku do podstawowej działalności skarżącej, czy też mieścił w ramach podstawowej działalności w zakresie usług przewozu osób, ponieważ w obu przypadkach, za prawidłowo ustalone przez organ pierwszej instancji Inspekcji Transportu Drogowego naruszenia, grozi jednakowa kara pieniężna. Zgodnie z załącznikiem nr 3 do u.t.d. za każde z trzech naruszeń, tj. art. 5 ust. 1, art. 18 ust. 4a oraz art. 18 ust. 5 u.t.d. przewidziana jest kara pieniężna w wysokości 8.000 zł. Natomiast w myśl art. 92a ust. 2 u.t.d. suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji I instancji, działając na podstawie art. 151 p.p.s..a skargę należało oddalić.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 24.07.2026. · Źródło