VI SA/Wa 2297/12
WyrokWSA w Warszawie2013-01-11
Skład orzekający: Halina Emilia Święcicka, Andrzej Czarnecki, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Ambasada Urody WELLNESS & SPA" ze względu na jego podobieństwo do wcześniejszych znaków towarowych, uwzględniając jedynie element słowny i pomijając analizę graficzną oraz kontekst rynkowy?Ratio decidendi
Sąd uchylił decyzję Urzędu Patentowego, uznając, że organ nie dokonał prawidłowej, całościowej analizy podobieństwa znaków towarowych. Urząd skupił się nadmiernie na elemencie słownym "Ambasada Urody", marginalizując analizę graficzną i kontekst rynkowy, co naruszyło przepisy postępowania i mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Skarżący złożyli wniosek o udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy "Ambasada Urody WELLNESS & SPA". Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego, uznając znak za podobny do wcześniejszych znaków towarowych firmy N. Sp. z o.o. Skarżący wnieśli skargę, zarzucając organowi niewłaściwą analizę podobieństwa znaków, pominięcie elementów graficznych i kontekstu rynkowego. Po wcześniejszym uchyleniu przez NSA wyroku WSA oddalającego skargę, WSA ponownie rozpoznał sprawę.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego RP w zakresie opisanym w jej pkt 1 oraz w tym samym zakresie uchylił poprzedzającą ją decyzję. Sąd stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu i zasądził od Urzędu Patentowego RP na rzecz skarżących zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Andrzej Czarnecki Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant st. sekr. sąd. Agnieszka Gajewiak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 stycznia 2013 r. sprawy ze skargi J. S. i M. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] w przedmiocie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję w zakresie opisanym w jej pkt 1 oraz w tym samym zakresie uchyla poprzedzającą ją decyzję z dnia [...] stycznia 2009 r.; 2. stwierdza, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżących J. S. i M. S. kwotę 1617 (jeden tysiąc sześćset siedemnaście) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] marca 2010 r., działając na podstawie art. 245 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r., Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 , z późn. zm,) - zwanej dalej p.w.p., Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej, po rozpatrzeniu wniosku J. S. i M. S. – wspólników spółki cywilnej A. w O. o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Urzędu Patentowego RP z dnia [...] stycznia 2009 r. o odmowie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "Ambasada Urody WELLNESS & SPA", zgłoszony w dniu 25 października 2005 r. pod numerem [...]:
- utrzymał w mocy ww. decyzję z dnia [...] stycznia 2009 r. w części dotyczącej następujących usług z klasy 44: "aromaterapia, chiropraktyka, fizjoterapia, fryzjerstwo, implantacja włosów, łaźnie tureckie i kabinowe, manicure, masaż, hydromasaż, salony piękności, salony kosmetyczne, pedicure, krioterapia" (pkt 1 decyzji);
- uchylił decyzję z dnia [...] stycznia 2009 r. w części dotyczącej następujących usług w klasie 41: "doradztwo zawodowe, gimnastyka, usługi poprawiania kondycji, nauczanie i kształcenie praktyczne, klasa 43: usługi barowe, kawiarnie" (pkt 2 decyzji);
- udzielił prawa ochronnego na ww. znak towarowy "Ambasada Urody WELLNESS & SPA, nr [...], przeznaczony do oznaczania usług w klasie 41 i 43, wymienionych w załączniku, pod warunkiem uiszczenia opłaty we wskazanej wysokości i terminie pod rygorem stwierdzenia wygaśnięcia decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na podstawie przepisu art. 147 ust. 2 p.w.p. (pkt 3 decyzji),
- wezwał do uiszczenia, we wskazanym terminie, opłaty za zamieszczenie w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa ochronnego, a także za wydanie dokumentu świadczącego o udzieleniu prawa, pod warunkiem nie wydania świadectwa ochronnego (pkt 4 decyzji).
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
W dniu 25 października 2005 r. skarżące M. S. i J. S. – wspólnicy spółki cywilnej A. w O. zgłosiły znak towarowy słowno-graficzny "Ambasada Urody WELLNESS & SPA", przeznaczony do oznaczania towarów i usług w klasach: 41 ("doradztwo zawodowe, gimnastyka, usługi poprawiania kondycji, nauczanie i kształcenie praktyczne"), 43 ("usługi barowe, kawiarnie") i 44 ("aromaterapia, chiropraktyka, fizjoterapia, fryzjerstwo, implantacja włosów, łaźnie tureckie i kabinowe, manicure, masaż, hydromasaż, salony piękności, salony kosmetyczne, pedicure, krioterapia").
Pismem z dnia 14 marca 2008 r. Urząd Patentowy zawiadomił stronę skarżącą, iż zgłoszony znak towarowy jest podobny, w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem, a należących do firmy N. Sp. z o.o. z siedzibą w W. i przeznaczonych do oznaczania towarów i usług: kosmetyki (klasa 3), salony piękności /kosmetyka/, salony fryzjerskie (klasa 44) następujących znaków towarowych:
- słowny "AMBASADA URODY. THE EMBASSY OF BEAUTY. AMBASACIATA DI BELEZZA", zarejestrowanego pod nr [...] z pierwszeństwem od dnia 18 lutego 2005 r.,
- słowno-graficzny "A AMBASADA URODY", zarejestrowanego pod nr [...] z pierwszeństwem od dnia 13 lipca 2005 r.,
- słownego znaku "Ambasada Urody. Ambasaciata di Belezza. The Embassy of Beauty", zarejestrowanego pod nr [...] (wspólnotowy) z pierwszeństwem od dnia 30 sierpnia 2005 r.
Strona skarżąca, nie zgadzając się z zarzutami organu, przedstawiła swoje stanowisko w sprawie w piśmie z dnia 10 kwietnia 2008 r.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2009 r. Urząd Patentowy odmówił skarżącym udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy słowno-graficzny "Ambasada Urody WELLNESS & SPA". W uzasadnieniu decyzji organ podał, że znak zgłoszony przez skarżące jest podobny do znaków towarowych przeciwstawionych, zarejestrowanych z wcześniejszym pierwszeństwem ("AMBASADA URODY. THE EMBASSY OF BEAUTY. AMBASACIATA DI BELEZZA" nr [...], "A AMBASADA URODY" nr [...] oraz "Ambasada Urody. Ambasaciata di Belezza. The Embassy of Beauty" - nr [...]) w taki sposób, że zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia spornego znaku towarowego, zgłoszonego przez stronę skarżącą ze znakami towarowym zarejestrowanymi z wcześniejszym pierwszeństwem.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy skarżące, wnosząc o uchylenie ww. decyzji i udzielenie prawa ochronnego na sporny znak towarowy, stwierdziły, że - wbrew stanowisku organu - nie zostały spełnione przesłanki zastosowania przepisu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., przede wszystkim z uwagi na różnice zachodzące pomiędzy znakami towarowymi "Ambasada Urody WELLNESS & SPA" i przeciwstawionymi znakami należącymi do spółki N. Sp. z o.o. Wskazały, iż ujęte w porównywanych znakach towarowych określenie "ambasada urody" nie jest dystynktywne i jako takie nie posiada znamion odróżniających, tym bardziej, że uznać je można jako określenie rodzajowe lub nazwę własną. Strona wskazała, że zwrot "ambasada urody" pełni identyczną rolę, jak zwroty "salon urody", "gabinet kosmetyczny", i inne, gdyż stanowi określenie rodzaju świadczonych w danej placówce usług. Strona stwierdziła ponadto, że organ dokonał wybiórczej oceny podobieństwa znaków, wbrew zarówno orzecznictwu krajowemu i wspólnotowemu, a także dotychczasowej praktyce orzeczniczej Urzędu Patentowego. Strona wskazała także na wyrok Sądu Okręgowego w [...] oraz Sądu Apelacyjnego we [...], w których oddalono powództwo firmy N. Sp. z o.o. dotyczące żądania zakazania używania elementu słownego "Ambasada Urody". Skarżące zarzuciły Urzędowi Patentowemu, iż dokonując oceny podobieństwa, sugeruje się tylko jedną składową przeciwstawionych znaków towarowych, tj. określeniem "Ambasada Urody", gdy tymczasem w znaku [...] chronione jest jeszcze wyrażenie "The Embassy of Beauty" oraz "Ambasciata di Belezza", które w całościowej ocenie tego znaku zostały całkowicie pominięte. Natomiast w przeciwstawionym znaku towarowym [...] pominięto stylizowane "A" na początku znaku oraz jego grafikę, inność czcionki napisu i zróżnicowanie jej wielkości. Strona skarżąca stwierdziła ponadto, iż w dacie zgłoszenia spornego znaku towarowego nr [...], znaki przeciwstawione nie posiadały żadnej renomy, ponieważ zostały zgłoszone w tym samym roku w odstępie kilku miesięcy i działalność obu firm była w fazie rozruchu. Według skarżących "Ambasada Urody", jako nazwa salonów piękności, jest znana i powszechnie stosowana od lat, a więc nie ma znaczenia dystynktywnego. Zwrot ten, wskutek coraz częstszego oznaczania nim salonów urody, uległ degeneracji i stał się nazwą rodzajową. Ponadto strona wskazała, że nie można również przyjąć stanowiska Urzędu Patentowego, iż fakt występowania usług z klasy 43 klasyfikacji nicejskiej (usługi barowe, kawiarnie) należy uznać za tożsame z usługami klasy 3 i 44. Analogicznie jest w przypadku klasy 41 doradztwo zawodowe. Jedyną wspólną płaszczyzną usług jest klasa 44.
W piśmie z dnia 28 kwietnia 2009 r. strona skarżąca, uzupełniając swój wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, przesłała w załączeniu kopię wyroku Sądu Apelacyjnego we [...] z dnia [...] marca 2009 r. oddalającego apelację firmy N. Sp. z o.o. od wyroku Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] grudnia 2008 r., w którym Sąd ten nie uwzględnił powództwa wspomnianej spółki dotyczącego żądania zakazania używania elementu słownego "Ambasada Urody". Strona wskazała, że orzeczenia te dowodzą słuszności jej stanowiska.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Urząd Patentowy wydał decyzję z dnia [...] marca 2010 r. opisaną na wstępie. W uzasadnieniu decyzji Urząd Patentowy stwierdził, że w omawianych znakach występuje identyczne pod względem wizualnym, fonetycznym i znaczeniowym słowo "AMBASADA URODY". Fakt, iż znaki towarowe zarejestrowane z wcześniejszym pierwszeństwem, tj. znaki nr [...] oraz nr [...], są znakami bez konkretnych elementów graficznych, a znak zgłoszony jest znakiem słowno-graficznym posiadającym takie elementy nie może przesądzić o braku podobieństwa pomiędzy porównywanymi oznaczeniami, polegającego na możliwości wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia usług. W znakach słownych, jak i słowno-graficznych większą siłę oddziaływania mają elementy słowne znaku i to one przede wszystkim pozostają w pamięci przeciętnego odbiorcy. Zdaniem organu potencjalni konsumenci często nie mają możliwości zapoznania się z zapisem graficznym znaku towarowego np. przy przekazie słownym, lub reklamie radiowej. Koncentrują się zatem na warstwie słownej. Organ uznał, że w przedmiotowej sprawie warstwa słowna, z której składają się omawiane znaki, jest ich cechą bardzo silną. Występujące w omawianych znakach wspólne słowo "AMBASADA URODY", nie jest słowem powszechnym, często występującym w obrocie. Zdaniem organu słowo to ma cechy dystynktywne, jest abstrakcyjnym oznaczeniem, w szczególności do wskazanego zakresu ochrony we wszystkich omawianych znakach. Element graficzny zgłoszonego znaku towarowego, nie oddziałuje dostatecznie mocno na odbiorcę, aby utrwalić się w pamięci konsumenta silniej, niż element słowny "AMBASADA URODY". Organ podniósł, że w niektórych przypadkach jeden z elementów nabiera pozycji dominującej w wyobrażeniu tego znaku zachowanym w pamięci osób należących do właściwego kręgu odbiorców. W takim przypadku porównanie podobieństwa powinno nastąpić między oznaczeniem przeciwstawionym, a tym dominującym elementem znaku zgłoszonego. Taka sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie, ponieważ wskazane wyżej elementy łączy wprost identyczny, i co ważne, całkowicie fantazyjny i jedyny element "AMBASADA URODY". Tym samym istnieje realne ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd. Występujące w przedmiotowych znakach towarowych różnice, nie czynią ich jednak na tyle odmiennymi, aby zostało wykluczone ryzyko ich pomyłki w zwykłych warunkach obrotu.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie na ww. decyzję Urzędu Patentowego z dnia [...] marca 2010 r. w części dotyczącej punktu 1 tej decyzji, a więc w zakresie odmowy udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy na usługi z klasy 44 wniosły skarżące M. S. i J. S.,
reprezentowane przez rzecznika patentowego.
Wnosząc o uchylenie ww. decyzji organu w zaskarżonej części, strona zarzuciła Urzędowi Patentowemu naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 120 i art. 130 p.w.p. i w konsekwencji naruszenie prawa materialnego skarżących ujętego w art. 153 ust. 1cyt. ustawy, a także naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez wydanie spornej decyzji bez dokładnego merytorycznego rozpatrzenia sprawy, przy jednoczesnym oparciu rozstrzygnięcia sprawy na dowolnych ustaleniach, które nie znajdują potwierdzenia w materiałach dowodowych, a także bez wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności sprawy.
W uzasadnieniu skargi strona, zarzucając organowi niewłaściwe przyjęcie podobieństwa porównywanych znaków towarowych, stwierdziła, iż Urząd Patentowy, przeciwstawiając słowne znaki [...] i [...], ograniczył się do oznaczenia polskojęzycznego "Ambasada Urody", stanowiącego tylko część znaku towarowego, pomijając występujące w tym samym znaku towarowym określenia w języku angielskim "The Embassy of Beauty" oraz w języku włoskim "Ambasaciata di Belezza", co stoi w wyraźnej sprzeczności z art.130 p.w.p., licznymi orzeczeniami wspólnotowymi i krajowymi. Taka wybiórcza ocena podobieństwa znaków towarowych – zdaniem strony skarżącej – była niezgodna m.in. ze stanowiskiem wyrażonym w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2006 r., sygn. akt II GSK 105/06. Zarzuciła, że przy ocenie podobieństwa spornego znaku ze słowno-graficznym znakiem towarowym [...], Urząd Patentowy nie uwzględnił faktu, że znak ten zasadniczo różni się: układem nazwy, kolorem i umieszczeniem symbolicznej litery "A" na ciemnym kwadratowym tle, wielkością i kształtem czcionki w porównywanym znaku oraz brakiem w nim napisu "Wellness & SPA", elipsy okrążającej napis i sylwetkę głowy Kleopatry z tradycyjną koroną na głowie, dominującej w grafice znaku, a także kolorystyką tła i pochyłego, ręcznego pisma liter (kursywy), co zdecydowanie odróżnia te dwa znaki towarowe nie spełniając przesłanki podobieństwa znaków z art.132 p.w.p. Strona stwierdziła, że przy ocenie znaków słowno-graficznych analizowany winien być znak, jako integralna całość, a nie wyłącznie jedno ze słów użytych w danym znaku towarowym, które stanowi tylko jeden z elementów tego znaku. Strona skarżąca zarzuciła określeniu "Ambasada Urody" brak dystynktywności. Podkreśliła ponadto, że przeciwstawione znaki firmy N. Sp. z o.o. w dacie zgłoszenia kwestionowanego znaku towarowego nr [...] nie posiadały żadnej renomy, ponieważ zostały zgłoszone w tym samym roku w odstępie kilku miesięcy i działalność obu firm była w fazie rozruchu. Zdaniem skarżących "Ambasada Urody", jako nazwa salonów piękności w kraju i za granicą - jest znana i powszechnie stosowana od lat i dlatego też – według strony - nie ma ona znaczenia dystynktywnego i jako taka nie może, bez oceny pozostałych płaszczyzn, służyć do rozróżniania usług kosmetycznych. Strona skarżąca podtrzymała również swoje dotychczasowe stanowisko, iż zwrot "ambasada urody" pełni identyczną rolę, jak zwroty "salon urody", czy też "gabinet kosmetyczny", albowiem stanowi określenie rodzaju świadczonych w danej placówce usług. Według strony zwrot "ambasada urody" wskutek coraz częstszego oznaczania salonów urody tym zwrotem uległ degeneracji i stał się swoistą nazwą rodzajową usług realizowanych na pewnym poziomie, między innymi cenowym. Strona skarżąca, odwołując się do orzecznictwa w sprawach podobieństwa znaków towarowych, tak krajowego jak i wspólnotowego, wskazała, że orzecznictwo to przewiduje całościowe ocenianie podobieństwa znaków towarowych, eksponując podobieństwo elementów grafiki, kolorów, układu czcionki eliminując lub marginalnie traktując te elementy, które nie mają zdolności odróżniającej (nazwa własna, określenia rodzajowe). Zdaniem strony skarżącej wyrywkowa ocena, ograniczająca się wyłącznie do określenia "Ambasada Urody", świadczy o nierzetelnej ocenie podobieństwa, co stoi w sprzeczności z przepisami art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a. Skarżące zarzuciły również organowi, iż dokonał on niewłaściwej oceny zakresu usług oznaczanych przeciwstawionymi (porównywanymi) znakami towarowymi. Zdaniem strony uogólnienie komplementarne, branżowe zakresu usług, jakiego dokonał Urząd Patentowy, przypisując wszystkie usługi wymienione w klasie 44 kwestionowanego znaku towarowego branży kosmetyczno-pielęgnacyjnej, przeczy sensowi istnienia klasyfikacji nicejskiej w układzie taksatywnym i jest niezgodne z oczekiwaniami organu przy zgłoszeniach nowych znaków towarowych. Zdaniem strony, aby uznać usługi za jednorodzajowe, należy je dokładnie porównać. Porównanie to nie może dokonać się, jak to uczynił Urząd Patentowy, ramowo i ogólnikowo. Strona skarżąca zarzuciła ponadto, iż organ dokonał niewłaściwej oceny konfuzji (ryzyka wprowadzania odbiorców w błąd), albowiem pominął fakt, że oba podmioty działają na lokalnych rynkach odległych od siebie o ponad 300 km, a charakter usługi realizowany we wspólnej klasie 44 klasyfikacji nicejskiej jest specyficzny i obsługujący rynek lokalny, co świadczy o tym, że praktycznie nie ma możliwości wprowadzenia przeciętnego, potencjalnego klienta w błąd, co do tożsamości usługodawcy, wynikły z domniemania podobieństwa znaków towarowych. Zdaniem strony skarżącej Urząd Patentowy, rozstrzygając sprawę, nie wziął pod uwagę, iż w świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości WE, przeciętny odbiorca jest osobą należycie poinformowaną, uważną i ostrożną, a zwłaszcza, że takimi osobami są w szczególności klientki salonów kosmetycznych, które w sposób szczególnie dociekliwy wybierają salon dla upiększenia swojej urody. W konsekwencji strona skarżąca uznała, że przy braku podobieństwa znaków towarowych, braku podobieństwa usług tymi znakami oznaczanych, nie może dojść do konfuzji powodującej wśród części odbiorców błąd polegający na skojarzeniu pomiędzy znakami towarowymi, co jest główną przyczyną odmowy udzielenia prawa ochronnego w klasie 44 klasyfikacji nicejskiej, co zostało ujęte przez organ w pkt. 1 zaskarżonej decyzji.
W odpowiedzi na skargę Urząd Patentowy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie procesowym z dnia 13 września 2010 r. strona skarżąca podniosła, że spółka N. w 2008 r. złożyła pozew przeciwko skarżącym, wnosząc m.in. o zakazanie używania oznaczeń zawierających element słowny "AMBASADA URODY", a zatem również znaku towarowego będącego przedmiotem skarżonej decyzji. Pozew ten, wyrokiem Sądu Okręgowego w [...] z dnia [...] grudnia 2008 r., sygn. akt [...], został oddalony, zaś apelacja firmy N. nie została uwzględniona w wyroku Sądu Apelacyjnego we [...] z dnia [...] września 2009 r., sygn. akt [...]. Strona skarżąca wskazała, że w swoich rozważaniach Sądy obu instancji, inaczej niż czyni to Urząd Patentowy w odpowiedzi na skargę - uznały, że to nie element słowny, lecz całościowa kompozycja graficzna ma istotne znaczenie. Jednocześnie strona wskazała, że Sąd Apelacyjny wyraźnie stwierdził w wyroku, że zwrot "ambasada urody" nie ma samodzielnej zdolności odróżniającej, a tym samym nie może być przedmiotem praw wyłącznych tylko jednego podmiotu. Sąd Apelacyjny stwierdził, podzielając poglądy skarżących, iż w świadomości przeciętnego odbiorcy zwrot "ambasada urody" niewątpliwie kojarzy się z salonem kosmetycznym, czy miejscem, w którym oferuje się usługi pielęgnacji ciała. To zaś – jak stwierdził Sąd Apelacyjny - wskazuje na istnienie słabej zdolności odróżniającej wynikającej z istnienia dużego prawdopodobieństwa niezależnego zaprojektowania znaków zawierających to oznaczenie. Skarżące stwierdziły ponadto, powołując się na ww. wyrok Sądu Apelacyjnego, że sporny zwrot jest dość często używany przez inne podmioty w kraju i poza jego granicami. Ponadto strona skarżąca podniosła, że istotną kwestią jest również to, że ochrona firmy N. Sp. z o.o. nie obejmuje znaku słownego "Ambasada Urody", a zatem nie można czynić zarzutu innemu podmiotowi z faktu używania przez niego ww. zwrotu. W konsekwencji strona skarżąca podtrzymała zarzut, iż organ nie dokonał jakiejkolwiek analizy zwrotu "ambasada urody", ograniczając się wyłącznie do stwierdzenia istnienia tych samych słów w porównywanych znakach towarowych.
Wyrokiem z dnia 25 października 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 1122/10 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę J. S. i M. S., na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2010 r. nr [...] ([...]) w przedmiocie odmowy prawa ochronnego na znak towarowy.
Sąd uznał, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożyły skarżące – J. S. i M. S., który wyrokiem z dnia 4 września 2012 r. sygn. akt II GSK 1091/11 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie, ponieważ ma usprawiedliwione podstawy. Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł naruszeń przepisów postępowania dokonanych przez organ - art. 77 § 1 k.p.a., art. 78 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a., w zw. z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., w zw. z art. 252 p.w.p., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
NSA wskazał, iż Sąd pierwszej instancji nie odniósł się w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku do zarzutów skargi dotyczących opisowego charakteru zwrotu "Ambasada Urody" i jego siły oddziaływania "wskutek tego, że jest powszechnie używane na rynku usług kosmetycznych i służy podkreśleniu wysokiej jakości usług". Okoliczność ta zaś jest istotna, jako że gdyby twierdzenia te odpowiadały rzeczywistemu stanowi rzeczy, Sąd I instancji nie miałby podstaw do przyjęcia, że Urząd Patentowy trafnie uznał, że zwrot "Ambasada Urody" jest elementem dominującym, który zapamięta i odtworzy usługobiorca, w konsekwencji powodując, że istnieje możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego z wcześniejszymi znakami zarejestrowanymi na rzecz "N." Spółki z o.o. Wydaje się, że byłoby wówczas wręcz przeciwnie i Sąd musiałby uznać, że ww. zwrot ma słabą zdolność odróżniającą, będąc często używanym oznaczeniem dla zaznaczenia wyjątkowości towaru. Sąd jednak bez żadnego słowa komentarza pozostawił w swoim wyroku powyższy zarzut skarżących, a który jak powyżej wskazano mógł mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie. Sąd nie odniósł się do faktu, że tak w Polsce, jak w Europie (m.in. Rosja, Francja) zwrot "Ambasada Urody" był używany już na początku lat 2000 do oznaczania usług salonów i gabinetów kosmetycznych, a co w skardze zostało podniesione. WSA w Warszawie pominął (...), że zwrot "Ambasada Urody" jest oznaczeniem gatunkowym oznaczającym nie konkretną placówkę (podmiot), ale oznaczenie rodzaju usług wysokiej jakości, co zwłaszcza podkreśla zwrot "Ambasada". Zwrot zaś "Uroda" nie ma charakteru dystynktywnego, i jako takie nie może w świadomości zorientowanego, a wręcz i jakiegokolwiek, odbiorcy, budzić świadomości konkretyzującej danego świadczeniodawcę. Stąd niezwykle istotne było ustalenie znaczenia ww. zwrotu, przy jednoczesnym zwróceniu uwagi, że zwrot ten nie ma charakteru fantazyjnego (...), a konkretne znaczenie (w sposób nie budzący wątpliwości kojarzy się z salonem kosmetycznym wysokiej rangi). Gdyby zaś do tego zważyć, na co wskazywały skarżące, że zwrot ten był i jest używany przez salony o wyższej niż zwykła renomie, Sąd nie mógłby dokonać rozstrzygnięcia jak to uczynił. (...) albowiem, dla stwierdzenia podobieństwa porównywanych oznaczeń może nie być obojętna siła oddziaływania przeciwstawionego znaku – moc odróżniania i należy liczyć się z tym, iż znak słaby musi często tolerować współistnienie znaków bliskich."
NSA stwierdził, iż słusznie skarżące wskazują, iż Sąd pierwszej instancji stwierdzając, iż znaki "N." Sp. z o.o. są znakami bez konkretnych elementów graficznych, a znak sporny znakiem słowno-graficznym posiadającym takie elementy, jednocześnie nie dokonał dostatecznie wnikliwej analizy elementów, które odróżniają znak skarżących od znaków "N." Sp. z o.o. Sąd pierwszej instancji pominął, iż każdy z przeciwstawionych znaków "N." Sp. z o.o. nie zawiera wyłącznie zwrotu "Ambasada Urody", ale towarzyszą im dodatkowe elementy, jak zwrot "Ambasada Urody’ w języku angielskim i włoskim, a w drugim znaku – charakterystyczna stylizowana litera "A". Zatem uprawniony jest zarzut skargi kasacyjnej, iż WSA zbagatelizował – i to z góry – pozostałe elementy przeciwstawionych znaków, wyłącznie skupiając się na tożsamości słów "Ambasada Urody". Wprawdzie zarówno doktryna jak i judykatura wypowiadają się o wyższości strony słownej nad graficzna w znaku towarowym, jednak nie przesadzają, iż w każdym przypadku tożsamości wyrazów użytych w znaku mamy do czynienia ze znakami podobnymi, a przynajmniej nie można tego stwierdzić jednoznacznie nie analizując wnikliwie innych elementów znaku, w tym elementów graficznych i ich układu. Rację mają skarżące skargą kasacyjną, iż wbrew temu co stwierdził Sąd pierwszej instancji, nie jest wystarczającym sam fakt występowania zbieżnych słów i należy brać pod uwagę także pozostałe elementy. W niniejszej sprawie elementy graficzne i ich układ we wszystkich znakach są zupełnie inne, a nadto nie można stwierdzić w sposób jednoznaczny, iż w znakach tych na pierwszy plan wysuwa się zwrot "Ambasada Urody". Bowiem w znaku skarżących na pierwszy plan wysuwa się kształt elipsy i głowa Kleopatry, a w znaku przeciwstawionym słowno-graficznym "N." Sp. z o.o. na pierwszy plan wychodzi stylizowana litera "A". Sąd pierwszej instancji stwierdzenia, iż większą siłę oddziaływania ma element słowny, nie poparł wnikliwą analizą porównawczą, nie wskazując dlaczego inne elementy nie są charakterystyczne, czy dominujące. Naczelny Sąd Administracyjny zgodził się z twierdzeniem skargi kasacyjnej, iż rejestrowany znak towarowy należy oceniać w całości, w tym kształt i układ liter, a takiej oceny WSA nie dokonał. Jak podkreślił Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 kwietnia 2012 r.(sygn. akt II GSK 303/11), iż z tego, że: "oznaczenie składa się jednocześnie z elementów graficznych i słownych, nie wynika automatycznie, że element słowny jest tym, który winien być zawsze uważany za dominujący. Dodać jeszcze należy, że element graficzny może zajmować równorzędne miejsce z elementem słownym. Z tego powodu nie do zaaprobowania jest teza, iż można, bez dostatecznego wykazania przyczyn "marginalizować płaszczyznę" graficzną znaku przy dokonywaniu oceny porównawczej znaku słownego ze znakiem słowno-graficznym." Zatem przedwczesne jest stwierdzenie Sądu pierwszej instancji w analizowanej sprawie, iż: "Trudno jest przyjąć, jak sugeruje strona skarżąca, że element graficzny zgłoszonego znaku towarowego, oddziałuje tak mocno na odbiorcę, aby utrwalić się w pamięci konsumenta silniej, niż element słowny – "AMBASADA URODY", skoro organ patentowy dokonując zestawienia znaku spornego i przeciwstawionych oznaczeń, jak przyznał Sąd pierwszej instancji, uznał element słowny "Ambasada Urody" za dominujący, jednocześnie zupełnie marginalizując płaszczyznę wizualną znaku strony skarżącej. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego ta wadliwie przeprowadzona ocena porównawcza oznaczeń, z pominięciem grafiki znaku słowno-graficznego, czyni przedwczesnym stanowisko Sądu pierwszej instancji w tej sprawie, iż to wspólny element słowny jako dominujący będzie zapamiętany i odtworzony przez przeciętnego konsumenta. Rację ma autor skargi kasacyjnej, nie zgadzając się z zaskarżonym orzeczeniem, iż Sąd pierwszej instancji, skupiając się na płaszczyźnie słownej przeciwstawionych znaków, wadliwie uznał za prawidłową ocenę organu, że znaki przeciwstawione są podobne, ponieważ łączy je podobny, silny element słowny o charakterze fantazyjnym. Tymczasem zasadą jest, że znaki towarowe porównuje się całościowo, tzn. biorąc pod uwagę wszystkie tworzące znak elementy łącznie. W znaku towarowym jest to określone słowo lub słowa, a w znaku słowno-graficznym wszystkie tworzące ten znak elementy, a więc słowo (jeżeli jest), grafika, kolor, kompozycja. Nie jest dopuszczalne badanie podobieństwa znaków według dowolnie wybranych elementów oznaczenia, bez wcześniejszej analizy całego znaku (tak NSA w uzasadnieniu wyroku z dnia 11 kwietnia 2012 r., sygn. akt II GSK 391/11; por. też: M. Kępiński: Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do źródła pochodzenia towarów w prawie znaków towarowych. ZN UJ, z. 28 Kraków 1982; R. Skubisz, M. Mazurek: Względne podstawy odmowy udzielenia praw ochronnego na znak towarowy. Studia Prawa Prywatnego Warszawa 2009, z. 3-4, s. 137 i nast. ).
NSA wskazał ponadto, iż uzasadnione wątpliwości budzić może także ocena dokonana przez organ, a zaakceptowana przez WSA w zaskarżonym wyroku, właściwego kręgu odbiorców. UP RP i Sąd pierwszej instancji co do zasady słusznie wskazują, iż są nimi przede wszystkim kobiety. Jednak co do kryterium dobrego poinformowania klienta, rozsądnego postrzegania i ostrożności organ patentowy i Sąd pierwszej instancji nie wzięli pod rozwagę, iż przeciwstawione znaki towarowe dotyczą usług, które nie są codziennymi usługami, zwykłymi i masowymi, a zatem ma rację autor skargi kasacyjnej, iż nie można nie przyjąć, że poziom uwagi konsumentów (a zwłaszcza konsumentek) przy ich wyborze i ocenie jest na tyle wysoki, aby wykluczyć ryzyko wprowadzenia w błąd. Kobiety, i tu wypada zgodzić się ze skarżącymi skargą kasacyjną, w kwestii usług kosmetycznych są zdecydowanie specjalistkami, a uwaga i ostrożność z jakimi podchodzą do kwestii swojej urody i jej pielęgnacji jest na znacznie wyższym poziomie niż w przypadku zdecydowanej większości innych usług i towarów.
NSA podkreślił, iż zarówno w polskiej doktrynie i judykaturze, jak i w orzecznictwie ETS-u, postulat uwzględnienia w toku oceny zdolności odróżniającej znaków towarowych opinii właściwych kręgów odbiorców jest zawsze podnoszony. Niewątpliwie charakterystyka podmiotów postrzegających znak odgrywa istotną rolę w toku badania zdolności odróżniającej. Dla przykładu wskazał stanowisko zajęte przez Izbę Odwoławczą UP RP z dnia 4 października 2002 r. w sprawie [...] (Love zone) (Rzecznik Patentowy 2003/3-4/158), w której stwierdzono, że przy rozstrzyganiu w przedmiocie podobieństwa znaków należy brać pod uwagę cechy charakterystyczne relewantnych kręgów odbiorców towarów oznaczonych znakiem. W tejże decyzji Izba Odwoławcza wykluczyła podobieństwo znaków "Love zone" i "Zone" przeznaczonych dla oznaczania wyrobów tytoniowych i przyborów dla palących, powołując się m.in. na specyfikę grupy odbiorców produktów tytoniowych. Izba trafnie zauważyła, że "potencjalni nabywcy tego rodzaju towarów zwracają uwagę na konkretną markę używanych przez siebie towarów ze względu na indywidualne upodobania i przyzwyczajenia, co w konsekwencji wyklucza możliwość konfuzji. (por. też P. Funka: Zdolność odróżniająca znaku towarowego w aspekcie prawno porównawczym. W: Zagadnienia własności przemysłowej. Red. A. Matlak. ZN UJ z. 95 Kraków 2006, s. 42 i nast. oraz wymienione tam orzecznictwo).
NSA zarzucił ponadto, iż Sąd pierwszej instancji zaakceptował sytuację, iż Urząd Patentowy nie przeprowadził jakichkolwiek ustaleń w kontekście warunków obrotu, w jakich sporne znaki funkcjonują i ewentualnego ich wpływu na konfuzję.
Po ponownym rozpoznaniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną – art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a.
Należy również podkreślić, iż zgodnie z art. 190 p.p.s.a. sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Zatem, jak wynika z brzmienia tego przepisu sąd, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania, nie ma całkowitej swobody przy wydawaniu nowego orzeczenia. Sąd ten jest związany wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przez ocenę prawną, o której mowa w przepisie art. 190 p.p.s.a., należy rozumieć osąd odnośnie do prawnej wartości sprawy, a ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa, tak materialnego, jak i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak też kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania takiej, a nie innej decyzji. Przez ocenę prawną rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości (por. wyrok NSA z dnia 17 stycznia 2012 r. I OSK 158/11, wyrok NSA z dnia 31 stycznia 2012 r. II FSK 1427/10).
W konsekwencji należy uznać, iż związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, kierując się oceną prawną i wskazówkami co do dalszego postępowania, zawartymi w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 września 2012 r. ponownie poddał kontroli legalność zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego.
Przedmiotem skargi jest decyzja Urzędu Patentowego z dnia [...] marca 2010 r. o odmowie we wskazanym zakresie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy.
W ocenie Sądu, analizując skargę M. S. i J. S. należy uznać, że zasługuje ona na uwzględnienie ponieważ przy wydawaniu decyzji doszło do naruszenia prawa procesowego, w tym w szczególności art. 77 § 1, art. 78 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., w związku z art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. w związku z art. 252 p.w.p., w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.
Podstawą prawną zaskarżonej decyzji odmawiającej udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy "Ambasada Urody WELLNESS & SPA" nr [...] był art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. W myśl art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., mającego zastosowanie w niniejszej sprawie z uwagi na datę zgłoszenia słowno-graficznego znaku towarowego "Ambasada Urody WELLNESS & SPA" nr [...], nie udziela się prawa ochronnego na znak towarowy identyczny lub podobny do znaku towarowego, na który udzielono prawa ochronnego lub zgłoszonego w celu uzyskania prawa ochronnego (o ile na znak taki zostanie udzielone prawo ochronne) z wcześniejszym pierwszeństwem na rzecz innej osoby dla towarów identycznych lub podobnych, jeżeli zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, które obejmuje w szczególności ryzyko skojarzenia znaku ze znakiem wcześniejszym.
Podstawą faktyczną odmowy udzielenia prawa ochronnego było uznanie organu, iż zgłoszony znak towarowy jest podobny w rozumieniu art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. do trzech znaków towarowych z wcześniejszym pierwszeństwem.
Powołany przepis art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. ma zastosowanie wówczas, gdy kumulatywnie spełnione zostaną trzy następujące przesłanki: po pierwsze podobieństwa lub identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki towarowe, po drugie podobieństwa lub identyczności oznaczeń oraz po trzecie - istnienia ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd co do pochodzenia oznaczonych danymi znakami towarów. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów oznaczanych tymi znakami jest konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów. Przy czym, co należy wyraźnie podkreślić, ryzyko skojarzenia ze znakiem wcześniejszym jest kategorią błędu, a nie samodzielną przeszkodą w rejestracji oderwaną od funkcji oznaczenia pochodzenia (wyrok NSA z dnia 20 września 2007 r., sygn. akt II GSK 113/07).
Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 4 września 2012 r. postawił szereg zarzutów Sądowi pierwszej instancji, które sprowadzają się do niedostrzeżenia popełnionych przez Urząd Patentowy istotnych naruszeń przepisów postępowania.
Urząd Patentowy nie dokonał prawidłowo analizy podobieństwa spornego znaku towarowego i trzech znaków, które uznał za przeszkodę do udzielenia prawa ochronnego, nie ustalił warunków obrotu, w jakich sporne znaki funkcjonują, czego następstwem było niewłaściwe uznanie, że istnieje możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego z wcześniejszymi znakami zarejestrowanymi na rzecz N. sp. z o.o. Organ nie ocenił, jaki charakter ma zwrot "Ambasada Urody" i jak jest jego siła oddziaływania "wskutek tego, że jest powszechnie używane na rynku usług kosmetycznych i służy podkreśleniu wysokiej jakości usług", na co zwracały uwagę skarżące w postępowaniu przed Urzędem Patentowym. Jak stwierdził NSA, jeżeli zwrot ten ma charakter opisowy to nie można uznać go za element dominujący a wręcz przeciwnie należy uznać, że zwrot ten ma słabą zdolność odróżniającą, będąc często używanym oznaczeniem dla zaznaczenia wyjątkowości towaru (usług).
Zasadą jest, że znaki towarowe porównuje się całościowo, tzn. biorąc pod uwagę wszystkie tworzące je elementy łącznie. W znaku towarowym jest to określone słowo lub słowa, a w znaku słowno-graficznym wszystkie tworzące ten znak elementy, a więc słowo (jeżeli jest), grafika, kolor i wzajemna kompozycja tych elementów. Nie jest prawidłowe badanie podobieństwa znaków według jedynie pewnych elementów oznaczenia, choćby w ocenie organu administracji był to element najbardziej charakterystyczny, bez wcześniejszej analizy całego znaku (vide: wyrok NSA z dnia11 kwietnia 2012 r. w sprawie sygn. akt II GSK 391/11, wyrok WSA w sprawie sygn. akt II SA/Wa 1615/02, wyrok w sprawie sygn. akt VI SA/Wa 1191/12).
Zdaniem organu występujące w przeciwstawionych znakach słowo "AMBASADA URODY" ma cechy dystynktywne i ten element słowny zamieszczony w znaku spornym jako silnie oddziałujący na odbiorców decyduje o podobieństwie znaków w stopniu uzasadniającym odmowę udzielenia prawa ochronnego.
W ocenie Sądu Urząd Patentowy nie dokonał całościowego porównania znaków towarowych, nie wziął pod uwagę wszystkich elementów, łącznie tworzących znak towarowy. Jak stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 kwietnia 2012 r. sygn. akt II GSK 303/11, z tego, że oznaczenie składa się jednocześnie z elementów graficznych i słownych, nie wynika automatycznie, że element słowny winien być zawsze uważany za dominujący. W uzasadnieniu tego wyroku wskazano także, iż sprawdzenie podobieństwa powinno prowadzić do obiektywnego bilansu podobieństw i różnic, a ich sumę należy odnieść do przeciętnej uwagi rozsądnego kupującego.
W ocenie Sądu, organ skupił się wyłącznie na wspólnym słowie "AMBASADA URODY", nie dokonując analizy występowania różnic, a przede wszystkim nie ustalił znaczenia tego elementu słownego. Jak wskazał NSA w wyroku z dnia 4 stycznia 2013 r. jeżeli zwrot "AMBASADA URODY" ma charakter opisowy wskutek tego, że jest powszechnie używane na rynku usług kosmetycznych i służy podkreśleniu wysokiej jakości usług (tak twierdzi skarżąca), to nie można uznać, zwrot ten jest elementem dominującym, który zapamięta i odtworzy usługobiorca, i w konsekwencji spowoduje możliwość skojarzenia znaku zgłoszonego z wcześniej zarejestrowanymi znakami zarejestrowanymi a wręcz przeciwnie należałoby uznać, że ww. zwrot ma słabą zdolność odróżniającą, będąc często używanym oznaczeniem dla zaznaczenia wyjątkowości towarów (usług). Jak podnoszono w postępowaniu, na co zwrócił uwagę NSA, zwrot "Uroda" nie ma charakteru dystynktywnego, i jako takie nie może w świadomości zorientowanego, a wręcz jakiegokolwiek, odbiorcy, budzić świadomości konkretyzującej danego świadczeniodawcę. Stąd niezwykle istotne było ustalenie znaczenia ww. zwrotu, przy jednoczesnym zwróceniu uwagi, że zwrot ten nie ma charakteru fantazyjnego (...), a konkretne znaczenie (w sposób nie budzący wątpliwości kojarzy się z salonem kosmetycznym wysokiej rangi). Należy powtórzyć za NSA, że dla stwierdzenia podobieństwa porównywanych oznaczeń może nie być obojętna siła oddziaływania przeciwstawionego znaku – moc odróżniania i należy liczyć się z tym, iż znak słaby musi często tolerować współistnienie znaków bliskich.
Kolejnym uchybieniem organu jest zmarginalizowanie płaszczyzny graficznej spornego znaku. Przedmiotowy znak zgłoszony przez skarżącą jest znakiem słowno-graficznym, z zastrzeżoną kolorystyką (napisy i grafika w kolorze szarym na białym tle), napis "AMBASADA URODY" pisany jest charakterystyczną czcionką (pismo ręczne, ozdobne), umieszczony jest w elipsie, w górnej części elipsy znajduje się wizerunek kobiecej głowy Kleopatry w koronie. W znaku znajduje się jeszcze napis WELNESS & SPA. W tej sytuacji należy powtórzyć za Naczelnym Sądem Administracyjnym, że Urząd Patentowy wadliwie przeprowadził ocenę porównawczą oznaczeń z pominięciem grafiki przedmiotowego znaku. Nie jest dopuszczalne badanie podobieństwa znaków według dowolnie wybranych elementów oznaczenia, bez wcześniejszej analizy całego znaku. Organ skupiając się na porównywaniu elementów słownych naruszył zasadę porównywania znaków towarowych całościowo.
Należy podzielić opinię NSA, że Urząd Patentowy nie przeprowadził jakichkolwiek ustaleń w kontekście warunków obrotu, w jakich sporne znaki funkcjonują i ewentualnego ich wpływu na konfuzję. Wprawdzie organ prawidłowo wskazał, że przy ustalaniu kryterium przeciętnego konsumenta należy rozumieć osobę dobrze poinformowaną, rozważną i ostrożną ale nie wziął pod uwagę faktu, że przeciwstawione znaki towarowe dotyczą usług, które nie są codziennymi usługami, zwykłymi i masowymi, a zatem nie można nie przyjąć, że poziom uwagi konsumentów (a zwłaszcza konsumentek) przy ich wyborze i ocenie jest na tyle wysoki, aby wykluczyć ryzyko wprowadzenia w błąd. Kobiety, w kwestii usług kosmetycznych są zdecydowanie specjalistkami, a uwaga i ostrożność z jakimi podchodzą do kwestii swojej urody i jej pielęgnacji jest na znacznie wyższym poziomie niż w przypadku zdecydowanej większości innych usług i towarów.
Rozpatrując ponownie sprawę Urząd Patentowy będzie miał na względzie wskazaną wyżej argumentacją, opartą na wskazaniach NSA, ponownie poczyni ustalenia faktyczne w zakresie podobieństwa znaku skarżącej do znaków przeciwstawionych z uwzględnieniem wszystkich elementów tych znaków i wzajemnego ich znaczenia dla tego podobieństwa, w szczególności dla podobieństwa kolizyjnego.
Mając powyższe na uwadze skargę uznano za zasadną. Dlatego też Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a., uchylił zaskarżoną decyzję w skarżonej części, tj. w zakresie jej punktu 1 oraz w tym samym zakresie decyzję ją poprzedzającą.
Na zasadzie art. 152 p.p.s.a. Sąd orzekł, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 2, 3 i 4 p.p.s.a. oraz na podstawie § 12 ust. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 2 grudnia 2003 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. Nr 212, poz. 2076 z późn. zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło