VI SA/Wa 2326/13
WyrokWSA w Warszawie2014-09-12
Skład orzekający: Małgorzata Grzelak, Mirosława Kowalska, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przewóz rzeczy pod ochroną, wykonywany przez firmę posiadającą koncesję na usługi ochrony osób i mienia, z możliwością asysty właściciela rzeczy w pojeździe, może być zakwalifikowany jako niezarobkowy transport drogowy na potrzeby własne, czy też jako przewóz okazjonalny osób wymagający licencji?Ratio decidendi
Sąd uznał, że przewóz nie może być zakwalifikowany jako niezarobkowy transport drogowy na potrzeby własne, ponieważ kierowca nie był pracownikiem przedsiębiorcy w rozumieniu Kodeksu pracy (był zatrudniony na umowę zlecenie), a przewożone rzeczy nie spełniały warunków określonych w art. 4 pkt 4 lit. c ustawy o transporcie drogowym. Brak spełnienia choćby jednego z warunków wyklucza kwalifikację jako przewóz na potrzeby własne. W związku z tym, wykonywanie transportu bez wymaganej licencji, a także naruszenia dotyczące kryteriów konstrukcyjnych pojazdu i zakazu używania elementów taksometrycznych, były zasadne, a nałożone kary pieniężne uzasadnione.Stan faktyczny
Spółka B. Sp. z o.o. została ukarana karą pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wykonywanie przewozów okazjonalnych pojazdem niespełniającym kryteriów konstrukcyjnych oraz z naruszeniem zakazu używania elementów taksometrycznych. Spółka argumentowała, że wykonywała przewóz rzeczy pod ochroną na potrzeby własne, korzystając z koncesji na usługi ochrony. Organy administracji uznały, że była to próba obejścia prawa i faktycznie wykonywano przewóz okazjonalny osób.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędziowie Sędzia WSA Mirosława Kowalska Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. ref. Renata Lewandowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 września 2014 r. sprawy ze skargi B. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
B. Sp. z o. o. z siedzibą w W. (dalej też jako "spółka" lub "skarżąca") wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] czerwca 2013 r., nr [...]. Zaskarżoną decyzją Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2013 roku nr [...] w przedmiocie nałożenia na skarżącą kary pieniężnej w wysokości dziesięciu tysięcy złotych za naruszenie przepisów regulujących wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym.
Podstawę prawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, dalej też jako k.p.a.), oraz art. 4 pkt 11 i pkt 22, art. 5 ust. 1, art. 11 ust. 3, art. 18 ust. 4a i ust. 5, art. 87 ust. 1, art. 92a ust. 1, ust. 2 i ust. 6 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.) oraz lp. 1.1, 2.9 i 2.10 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym.
Do wydania powyższych decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
W dniu [...] listopada 2012 r. od godz. 0001 do godz. 0218 w W. przy ul. [...] starszy kontroler transportu drogowego przeprowadził kontrolę drogową pojazdu marki [...] o numerze rejestracyjnym [...]. Kierujący pojazdem M. K. okazał do kontroli następujące dokumenty: dowód rejestracyjny wraz z ubezpieczeniem pojazdu, prawo jazdy, dowód osobisty, oryginał paragonu fiskalnego, wniosek fakturowy, identyfikator wydany przez B. sp. z o. o. W toku kontroli stwierdzono, że z przodu na masce pojazdu widnieje logo ([...]) z napis E., z boku pojazdu [...] B. SP. Z O. O. oraz "B. Sp. z o.o., SAMOCHÓD REKLAMOWY FIRMY B. SPÓŁKA Z O. O. [...] W., UL. [...], NIP [...], REG0N [...], KRS [...] TEL [...]". Na prawych i lewych tylnych drzwiach umieszczony był numer telefonu [...] poprzedzony logo słuchawki telefonicznej, na lewym i prawym tylnym błotniku logo ([...]) z napis E.. Na tylnej szybie umieszczony był numer [...] oraz 1,40 zł/km. Na szybie tylnych drzwi umieszczono cennik za przejazdy. Stwierdzono ponadto, że kontrolowany pojazd jest konstrukcyjnie przeznaczony do przewozu 5 osób, co potwierdza zapis dowodu rejestracyjnego. Dla celów dowodowych sporządzono dokumentację kserograficzną okazanych dokumentów oraz wykonano dokumentację fotograficzną pojazdu. Ponadto przesłuchano w charakterze świadka M. S., który zeznał, że jako taksówkarz bierze udział w akcji zwalczania nielegalnych taksówek i w dniu kontroli na ul. [...] machnięciem ręki zatrzymał kontrolowany pojazd. Po zajęciu miejsca w pojeździe świadek zauważył że po prawej stronie na podsufitce zamontowane jest urządzenie pomiarowo - liczące "ALWI" przy czym na wyświetlaczu urządzenia wyświetliła się taryfa II oraz liczby, które zmieniały się w miarę przejechanej drogi. Po przyjechaniu na miejsce na urządzeniu ALWI pojawiła się liczba 1640 Kierujący zażądał za kurs 17 zł. Świadek za przejazd zażądał paragonu lub faktury, otrzymał wniosek fakturowy. Kierowca odmówił zarówno składania zeznań jak i podpisania protokołu kontroli. W protokole kontroli wskazano następujące naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym: wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji, wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 oraz wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b.
W związku ze stwierdzonymi naruszeniami [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego wszczął wobec skarżącej postępowanie administracyjne, w trakcie którego zwrócił się do Urzędu Miasta W. Biura Działalności Gospodarczej i Zezwoleń o udzielenie informacji, czy spółka posiadała bądź posiada licencję na wykonywanie transportu drogowego osób lub licencję na wykonywanie transportu drogowego taksówką, jak również, czy kontrolowany pojazd został zgłoszony do udzielonej licencji. Z informacji zwrotnej wynika, że Prezydent m. W. nie udzielił B. Sp. z o. o. licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
W toku postępowania skarżąca wyjaśniła, że kierujący pojazdem M. K. świadczy usługę reklamową firmy B. sp. z o. o. Ponadto kierowca pojazdu w ramach zawartej ze spółką umowy świadczy usługę bezpiecznego przejazdu w ramach ochrony mienia. Zdaniem skarżącej wykonywana była usługa przewozu rzeczy pod ochroną. Do ww. pisma załączono m.in. kopię umowy "zamówienie ekspozycji" zawartej [...] lutego 2012 r. pomiędzy skarżącą i M. K. "E." o świadczenie usługi reklamowej oraz kopię koncesji Nr [...] udzielonej skarżącej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji na wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie usług ochrony osób i mienia realizowanych w formie bezpośredniej ochrony fizycznej.
W oparciu o wyniki kontroli, a także o ustalenia poczynione w toku przeprowadzonego w sprawie postępowania, [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] marca 2013 roku nr [...] nałożył na skarżącą karę pieniężną w łącznej wysokości 10.000 zł za następujące naruszenia stwierdzone podczas ww. kontroli polegające na:
- wykonywaniu transportu drogowego bez wymaganej licencji (kara 8.000 zł),
- wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 u.t.d. (kara 8.000 zł),
- wykonywaniu przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b u.t.d. (kara 8.000 zł).
Suma kar pieniężnych za stwierdzone podczas kontroli naruszenia wyniosła 24.000 zł, lecz zgodnie z art. 92a ust. 2 u.t.d. karę ograniczono do wysokości 10.000 zł.
W odwołaniu od powyższej decyzji skarżąca zarzuciła organowi pierwszej instancji naruszenie prawa polegające na błędnej wykładni art. 4 ust. 11, art. 4 ust. 11 w zw. z art. 18 ust. 4a, 4b i 5 oraz art. 5 ust. 1 u.t.d. W uzasadnieniu odwołania podniosła m.in., że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w dniu [...] kwietnia 2012 r. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport. Skarżąca spełnia wszystkie cztery ustawowe przesłanki aby jej działania zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Działania skarżącej nie stanowiły wykonywania przewozu okazjonalnego oraz nie mogą być za taką czynność uważane. W zakresie prowadzonej działalności ochrony osób i mienia skarżąca wykonywała usługę m.in. przewozu rzeczy pod ochroną. Regulamin świadczenia usług przez skarżącą dopuszcza asystę właściciela rzeczy przy wykonaniu usługi, w przypadku gdy nie stają temu na przeszkodzie ważne przyczyny. Dlatego nie było podstaw, aby odmówić właścicielowi rzeczy uczestnictwa w wykonaniu usługi ochrony powierzonego mienia, tym bardziej, że gabaryty powierzanych do ochrony przedmiotów pozwalały na asystę właściciela rzeczy. W sytuacji natomiast gdyby przedmiot ochrony był większych rozmiarów, z uwagi na bezpieczeństwo wykonania usługi ochrony, właściciel nie jest uprawniony do asystowania w transporcie chronionej rzeczy.
Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] czerwca 2013 r., nr [...] utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] marca 2013 roku nr [...]. W uzasadnieniu organ odwoławczy podkreślił, że kierowca M. K. nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób i odmówił złożenia zeznań. Organ przywołał też zeznania świadka – pasażera pojazdu M. S. Wskazał, że w toku postępowania organ pierwszej instancji ustalił, na podstawie informacji uzyskanych z Urzędu Miasta W., iż stronie nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani na transport drogowy taksówką. Jako że strona na dzień kontroli nie posiadała licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, organ odwoławczy uznał, że organ pierwszej instancji słusznie wymierzył karę za to naruszenie.
W odniesieniu do argumentów strony dotyczących wykonywania działalności w zakresie ochrony osób i mienia na podstawie udzielonej koncesji organ odwoławczy podkreślił, że z rozdziału 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o ochronie osób i mienia (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 145, poz. 1221 ze zm.) wynikają wymagania kwalifikacyjne pracowników ochrony, m.in. obowiązek posiadania przez nich licencji pracownika ochrony I lub II stopnia. Tymczasem podczas kontroli drogowej kierowca nie okazał żadnej ze wskazanych licencji.
W odniesieniu do argumentu strony dotyczącego wykonywania przez nią w dniu kontroli przewozu na potrzeby własne organ odwoławczy stwierdził, iż jest on bezzasadny. Przewóz osób z dnia kontroli nie był bowiem przewozem z przedsiębiorstwa strony lub do przedsiębiorstwa na własne potrzeby ani przewozem pracowników i ich rodzin. Nadto nie został spełniony wymóg, aby kierowca był pracownikiem strony. Miał on jedynie zawartą ze spółką umowę zlecenia. W ocenie organu bezsporne jest, że strona skarżąca w dniu kontroli wykonywała przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób.
Zdaniem organu odwoławczego podejmowane przez spółkę działania niewątpliwie zmierzają do obejścia prawa. Niedopuszczalna jest praktyka, zgodnie z którą dla obejścia obowiązujących przepisów przedsiębiorca, który de facto wykonuje przewóz osób, przyjmuje, że pasażer miałby być jedynie "dodatkiem" do przewożonego bagażu nawet w sytuacji gdy pracownik dokonujący transportu wyrazi zgodę na asystowanie. Wobec tego organ stwierdził, że w sytuacji gdy zarobkowemu przewozowi rzeczy towarzyszyć będzie przewóz pasażera, to będziemy mieli do czynienia także z zarobkowym przewozem osób i wówczas pełne zastosowanie będzie miała ustawa o transporcie drogowym.
O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącą spółkę świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W trakcie kontroli ustalono, iż na przedniej szybie pojazdu umieszczono napis "E.", natomiast na tylnej "1,40 zł/km". Na bokach pojazdu naklejono napis: "B. SP. Z o. o." oraz "[...]".
W opinii organu odwoławczego bezspornym jest, że skarżąca spółka poprzez umieszczenie na pojeździe powyższych oznaczeń wykazuje na zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Dla potencjalnego pasażera bowiem oznaczenie "B." oraz "1,40 zł/km", oznaczają, iż ww. pojazdem realizowane są usługi przewozowe. Organ zważył przy tym, że cennik oraz poszczególne stawki za przewóz są określone według granic stref taksówkowych, na które bezpośrednio powołuje się strona w regulaminie, co również sugeruje, jaki charakter usług świadczy przewoźnik usług.
Zasadnym było także stwierdzenie naruszenia polegającego na zamontowaniu, wbrew zakazowi, w pojeździe taksometru lub urządzenia taksometr przypominającego.
Nie budzi również w ocenie organu odwoławczego wątpliwości, iż kontrolowany pojazd nie spełniał kryterium konstrukcyjnego przewidzianego dla pojazdów przeznaczonych do wykonywania przewozów okazjonalnych osób. Ustawodawca umożliwił wykonywanie tego typu przewozów jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Natomiast bezsprzeczne jest, iż kontrolowany pojazd był przeznaczony konstrukcyjnie do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz dowód rejestracyjny kontrolowanego pojazdu.
Zdaniem organu odwoławczego postępowanie w I instancji zostało przeprowadzone z poszanowaniem przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Organ I instancji działał na podstawie przepisów prawa, podejmując wszelkie kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, a także czyniąc zadość obowiązkowi zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego w sposób wyczerpujący.
Na powyższą decyzję strona skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
Zaskarżonej decyzji zarzuciła, iż została wydania z naruszeniem prawa materialnego, które miało istotny wpływ na wynik sprawy polegającego na:
- błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny osób podczas gdy świadczyła ona usługę przewozu rzeczy pod ochroną;
- błędnej wykładni art. 4 ust. 11 u.t.d. w zw. z art. 18 ust. 4a i 4b oraz z art. 18 ust. 5 polegającej na stwierdzeniu, że skarżąca wykonywała przewóz o okazjonalny osób z naruszeniem przepisów konstrukcyjnych przewidzianych dla pojazdów podczas gdy pojazd skarżącej nie służył do przewozu okazjonalnego osób;
- błędnej wykładni art. 5 u.t.d., polegającej na stwierdzeniu, iż skarżąca wykonywała transport drogowy bez wymaganej licencji podczas gdy wykonywała ona niezarobkowy transport drogowy.
Mając na uwadze powyższe skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącej kosztów.
W uzasadnieniu skargi podniosła, że jest firmą działającą jako agencja ochrony na podstawie koncesji udzielonej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ponadto skarżąca wskazała, iż w dniu kontroli pracownik zatrudniony na umowę zlecenie w firmie "B. sp. z o. o." wykonywał usługę ochrony mienia a ściślej przewozu chronionej rzeczy.
Odnosząc się do zeznań świadka, skarżąca zdecydowanie nie zgodziła się z jego twierdzeniami. Podkreśliła, że świadek zamówił usługę przez centralę telefoniczną, gdzie został poinformowany o świadczonych przez "B. Sp. z o. o." usługach. Również wykonujący usługę M. K. okazał do wglądu świadkowi regulamin świadczeniu usługi, który to regulamin świadek zaakceptował. Tym samym niezrozumiałym jest twierdzenie przez świadka, iż zamawiał on usługę przewozu osób.
Co do kwestii braku przedłożenia przez kierującego pojazdem licencji pracownika agenta ochrony I lub II stopnia, skarżąca podkreśliła, że jej zdaniem usługa jaką wykonywał M. K. nie jest objęta ustawowym obowiązkiem posiadania przez niego licencji pracownika ochrony. Skarżąca zatrudnia pracowników posiadających wymagane prawem licencje lecz ich zadania w zakresie działalności są odmienne. Praktyka taka stosowana jest przez zdecydowaną większość podmiotów działających na rynku, które świadczą usługi ochroniarskie.
Skarżąca podniosła nadto, iż kierowca firmy B. podczas przejazdu jest w stałym kontakcie z pracownikami agencji ochrony, którzy w razie potrzeby w każdej chwili gotowi są do interwencji. Tym samym, na podstawie art. 4 ust. 4 u.t.d. działania skarżącej należałoby zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. W ocenie skarżącej zasadniczym kryterium pozwalającym na zakwalifikowanie danego przejazdu jako przewóz drogowy na potrzeby własne będzie służebny charakter tego przejazdu wobec podstawowej działalności gospodarczej prowadzonej przez przedsiębiorcę. W wypadku skarżącej spółki podstawową działalnością jest działalność w zakresie usług ochrony mienia co jednocześnie stanowi podstawę dochodu spółki. Fakt, iż przedmioty objęte ochroną musiały zostać poddane transportowi nie może stanowić o kwalifikowaniu takiego przejazdu jako transport drogowy.
Jednocześnie w ocenie skarżącej spełnia ona wszystkie cztery ustawowe przesłanki aby działania skarżącej zakwalifikować jako niezarobkowy transport drogowy. Przede wszystkim pojazd był używany do przewozu przez przedsiębiorcę lub jego pracowników oraz przedsiębiorca legitymował się tytułem prawnym do pojazdu objętego kontrolą. W omawianej sytuacji pod tytułem prawnym do dysponowania pojazdem należy rozumieć prawo rzeczowe, a zatem nie tylko prawo własności, ale również inne ograniczone prawa rzeczowe. Jako tytuł prawny do dysponowania pojazdem można wymienić w szczególności użytkowanie, najem, dzierżawę, użyczenie czy też leasing. Skarżąca zaznaczyła, że w jej przypadku podstawowym przedmiotem działalności gospodarczej nie jest branża produkcyjna a ochrona osób i mienia co nie wyklucza stosowania do spółki B. tych samych kryteriów oceny. Dodatkowo podkreśliła, że przewóz dokonywany przez przedsiębiorcę nie jest przewozem dokonywanym w zakresie świadczonych przez niego usług turystycznych.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r., Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną z punktu widzenia jej zgodności
z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu. Sąd administracyjny nie ocenia rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego.
Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.; dalej p.p.s.a.).
Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zgodności jej z prawem Sąd nie stwierdził naruszenia prawa materialnego i procesowego, które mogłoby skutkować uwzględnieniem skargi.
W ocenie Sądu, prawidłowo ustalony przez organ i przyjęty za podstawę wydania decyzji stan faktyczny znajduje potwierdzenie w materiale dowodowym zawartym w aktach administracyjnych, co pozwala ustalenia organu przyjąć jako własne.
Podstawowym zarzutem strony skarżącej jest przyjęcie przez organ błędnej kwalifikacji co do charakteru czynności wykonywanych przez skarżącą. Uważa ona bowiem, że należałoby je zakwalifikować jako niezarobkowy przewóz drogowy, czyli przewóz na potrzeby własne, o którym mowa w art. 4 pkt 4 u.t.d., a nie jako przewóz okazjonalny osób, o którym mowa w art. 4 pkt 11 tej ustawy, tak jak przyjęły organy obu instancji.
Należy w tym miejscu stwierdzić, że zawarta w art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym enumeracja negatywna wskazuje, że przewozem okazjonalnym jest przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Zarazem zgodnie z art. 5 ust. 1 u.t.d. wykonywanie transportu drogowego, który obejmuje także przewóz okazjonalny, wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Przedmiotowa licencja nie jest jednakże wymagana w przypadku niezarobkowego przewozu drogowego – przewozu na potrzeby własne zdefiniowanego w art. 4 pkt 4 u.t.d. Zgodnie z treścią powołanego przepisu niezarobkowy przewóz drogowy - przewóz na potrzeby własne to każdy przejazd pojazdu po drogach publicznych z pasażerami lub bez, załadowanego lub bez ładunku, przeznaczonego do nieodpłatnego krajowego i międzynarodowego przewozu drogowego osób lub rzeczy, wykonywany przez przedsiębiorcę pomocniczo w stosunku do jego podstawowej działalności gospodarczej, spełniający łącznie następujące warunki:
a) pojazdy samochodowe używane do przewozu są prowadzone przez przedsiębiorcę lub jego pracowników,
b) przedsiębiorca legitymuje się tytułem prawnym do dysponowania pojazdami samochodowymi,
c) w przypadku przejazdu pojazdu załadowanego - rzeczy przewożone są własnością przedsiębiorcy lub zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione albo celem przejazdu jest przewóz osób lub rzeczy
z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin,
d) nie jest przewozem w ramach prowadzonej działalności gospodarczej
e) w zakresie usług turystycznych.
Jak wynika z treści wskazanego przepisu, aby omawiany przejazd mógł być traktowany jako przewóz na potrzeby własne, musi łącznie spełniać warunki wymienione w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. Niespełnienie któregokolwiek z tych warunków powoduje, że przejazd nie może być traktowany, jako przewóz na potrzeby własne (p. wyrok NSA z 31 stycznia 2013 r., sygn. akt II GSK 1895/13). Kontrolowany przejazd drogowy nie spełniał wszystkich wymienionych warunków, gdyż samochód używany do przewozu był prowadzony przez kierowcę, który nie był pracownikiem skarżącej. Ustawa o transporcie drogowym nie definiuje na swój użytek pojęcia pracownika. Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 18 października 1994 r. K 2/94; OTK 1994/2/36 podkreślił, iż "kodeksom przysługuje szczególne miejsce w systemie prawa ustawowego i dlatego terminy i pojęcia używane przez kodeksy traktuje się jako wzorcowe i istnieje domniemanie, iż inne ustawy nadają im takie samo znaczenie". Skoro więc ustawodawca w ustawie o transporcie drogowym posłużył się pojęciem "pracownik", ale go nie zdefiniował, to zasadne jest odwołanie się do legalnej definicji pojęcia pracownika sformułowanej w art. 2 Kodeksu pracy. Brak podstaw do tworzenia w drodze wykładni odrębnej, szerszej definicji tego pojęcia, skoro ustawodawca, tworząc cały słowniczek pojęć użytych w ustawie o transporcie drogowym, nie zdefiniował pojęcia pracownika. W myśl powołanego przepisu Kodeksu pracy pracownikami są osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę. Tymczasem sama strona skarżąca w odwołaniu przyznała, że zatrzymany do kontroli kierowca w tym dniu zatrudniony był na umowę zlecenie i wykonywał usługę ochrony mienia a ściślej przewozu chronionej rzeczy. Definicja pracownika nie obejmuje swym zakresem osoby zatrudnionej na podstawie cywilnoprawnej umowy zlecenia. W sytuacji, gdy przedsiębiorca decyduje się powierzyć wykonanie konkretnego przewozu swoich rzeczy na rzecz wykonywania swojej działalności gospodarczej nie pracownikowi swego przedsiębiorstwa, lecz osobie, z którą zawarł umowę cywilnoprawną w tym zakresie, to taki przewóz nie może być już uznany za przewóz na potrzeby własne, w rozumieniu art. 4 pkt 4 u.t.d. (p. wyrok WSA w Bydgoszczy w wyroku z dnia 17 października 2012r. o sygn. akt II SA/Bd 783/12, LEX nr 1248612). Zatem oceniając kontrolowany przejazd, należało uznać, iż kierujący pojazdem kierowca nie był pracownikiem przedsiębiorcy, a zatem przejazd nie spełniał przesłanki przewozu na potrzeby własne wymienionej w art. 4 pkt 4 lit. a u.t.d.
Po drugie, rzeczy przewożone nie były własnością przedsiębiorcy, nie zostały przez niego sprzedane, kupione, wynajęte, wydzierżawione, wyprodukowane, wydobyte, przetworzone lub naprawione. Jak wyjaśnia skarżąca, świadczone przez nią usługi transportu obejmują dowóz pod ochroną przesyłki z miejsca początkowego do miejsca docelowego, z możliwością osobistego uczestnictwa w transporcie przesyłki osoby zlecającej wykonanie usługi, co wskazuje, że nie są to rzeczy, o których mowa w art. 4 pkt 4 lit c) ustawy o transporcie drogowym. Ponadto, z akt administracyjnych sprawy wynika, że celem przejazdu nie był przewóz osób lub rzeczy z przedsiębiorstwa lub do przedsiębiorstwa na jego własne potrzeby, a także przewóz pracowników i ich rodzin. W zatrzymanym pojeździe znajdował się pasażer nie będący pracownikiem przedsiębiorstwa, ani członkiem rodziny. Z ustaleń poczynionych podczas kontroli zatrzymanego pojazdu wynika także, że przejazd nie odbywał się z przedsiębiorstwa, ani do przedsiębiorstwa, lecz jak to określił w swoich zeznaniach pasażer zatrzymanego pojazdu, M. S. - pojazdem, który zatrzymał na ulicy [...] przemieścił się na ul. [...]. Nie można też w żaden sposób uznać, że sporny przejazd odbywał się na potrzeby własne skarżącej, skoro odbywał się on w interesie osoby zlecającej usługę, czy to ochrony osób i mienia, czy też transportu rzeczy pod ochroną. Oznacza to, iż skarżąca nie spełniła również przesłanki niezarobkowego przewozu drogowego, o której mowa w art. 4 pkt 4 lit. c) ustawy o transporcie drogowym. Tymczasem już brak jednego z warunków wymienionych w art. 4 pkt 4 lit. a-d u.t.d. nie pozwala traktować danego przejazdu jako przewozu na potrzeby własne.
Jak słusznie uznał organ, w sytuacji gdy wykonywany przewóz nie był przewozem na potrzeby własne w rozumieniu ustawy, to w związku z treścią art. 4 pkt 3 lit. a u.t.d., był transportem drogowym, a jako taki wymagał posiadania licencji (art. 5 ust. 1 u.t.d.). Jak wynika z akt sprawy (pismo Urzędu Miasta W. z [...] listopada 2012 r.) skarżącej nie udzielono licencji na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób ani licencji na transport drogowy taksówką. Brak licencji uzasadniał nałożenie na podmiot kary pieniężnej w wysokości 8 000 złotych, która to kwota wynika z lp.1.1 załącznika do ustawy o transporcie drogowym.
Przechodząc do oceny prawidłowości pozostałych naruszeń art. 18 ust. 4a i ust. 5 u.t.d. stwierdzić trzeba, że również w tym zakresie w pełni zadośćuczyniono wymogom określonym w art. 7, 77 § 1 i art. 80 K.p.a. Organy prawidłowo oparły się bowiem na ustaleniach zawartych w protokole kontroli i załączonych do niego dowodach, które potwierdzają stwierdzone nieprawidłowości.
Według art. 18 ust. 4a u.t.d. przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą.
Z kolei stosownie do treści art. 18 ust. 5 u.t.d. przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
1) umieszczania i używania w pojeździe taksometru;
2) umieszczania w sposób widoczny i czytelny z zewnątrz pojazdu oznaczeń
z nazwą, adresem, telefonem, adresem strony internetowej przedsiębiorcy lub innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy, a także reklam usług taksówkowych i przedsiębiorców świadczących takie usługi;
3) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, a w szczególności protokół kontroli i zeznanie pasażera pozwalają przyjąć, iż w dniu kontroli skarżąca wykonywała działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego osób. O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący na chęć zawarcia, z potencjalnym pasażerem, umowy o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Z dokumentacji fotograficznej załączonej do akt sprawy wynika, na boku pojazdu umieszczono nr telefonu "[...]" oraz napisy "E.", "E." oraz "B. SP. Z O.O. SAMOCHÓ REKLAMOWY FIRMY B. Sp. Z O.O. [...] W., UL. [...], NIP [...], REGON [...], KRS [...] TEL. [...]", Z przodu na masce pojazdu widnieje napis "E.", natomiast na tylnej części pojazdu umieszczono napis "1,40 zł/km". W czasie kontroli stwierdzono, że w pojeździe znajduje się urządzenie pomiarowo-liczące marki "ALWI" oraz urządzenie fiskalne, przy czym w aktach sprawy znajduje się wydruk raportu fiskalny, w którym jako wystawca figuruje skarżąca.
Przedstawione wyżej okoliczności pozwalają przyjąć, iż poddany kontroli pojazd posiadał cechy upodabniające go do taksówki, do czego zgodnie z treścią art. 18 ust. 5 u.t.d. nie był uprawniony. Nie ulega wątpliwości, co niejednokrotnie było podkreślane w orzecznictwie sądów administracyjnych, że ratio legis wprowadzenia zakazów określonych w art. 18 ust. 5 u.t.d. było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijanie w ten sposób przepisów rejestracyjnych dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Wprowadzenie ścisłego rozróżniania transportu drogowego taksówką od transportu drogowego okazjonalnego (art. 4 pkt 11 u.t.d. w zw. z art. 18 u.t.d.) polega na wyraźnym rozróżnieniu oznaczonych pojazdów, którymi mogą być wykonywane te dwa rodzaje przewozów. Art. 18 ust. 5 u.t.d. ma więc na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Na fakt, że taka sytuacja wystąpiła na gruncie niniejszej, wskazują również zeznania pasażera – M. S., który zeznał że na ul. [...] machnięciem ręki zatrzymał kontrolowany pojazd. Po przyjechaniu na miejsce na urządzeniu pomiarowym pojawiła się liczba 1640 a kierujący zażądał od niego za kurs 17 zł. Świadek otrzymał też na żądanie wniosek fakturowy.
W myśl lp. 2.9 załącznika nr 3 do u.t.d. karą pieniężną w wysokości 8 000 złotych sankcjonuje się wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5.
Odnośnie kolejnego naruszenia stwierdzić należy, że z zapisów umieszczonych w dowodzie rejestracyjnym kontrolowanego pojazdu wynika, iż jest on przeznaczony do przewozu 5 osób łącznie z kierowcą. Pojazd ten nie spełniał więc kryterium konstrukcyjnego, o którym mowa w art. 18 ust. 4a u.t.d. Za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust 4a, z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b nakładana jest kara pieniężna w wysokości 8 000 złotych (lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d.).
Wobec powyższego, w ocenie Sądu, organ prawidłowo nałożył na skarżącą karę pieniężną za stwierdzone powyżej przewinienia.
Zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10 000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10 000 złotych (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 ustawy o transporcie drogowym).
W niniejszej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 24 000 złotych, a zatem organ postąpił prawidłowo ograniczając jej wysokość do 10 000 złotych.
Odnosząc się do podnoszonych przez skarżącą w toku postępowania argumentów kwestionujących ustalenia organu w zakresie okoliczności faktycznych stanowiących podstawę do nałożenia kary, Sąd podkreśla, że przebieg czynności kontrolnych odzwierciedla protokół kontroli. Sporządzenie takiego dokumentu znajduje umocowanie w art. 74 u.t.d. Przepis ten zobowiązuje inspektora przeprowadzającego kontrolę do sporządzenia protokołu z dokonanych czynności. Podpisuje go inspektor i kontrolowany, który ma prawo wnieść zastrzeżenia. Kopię protokołu doręcza się kontrolowanemu (art. 74 ust. 3 u.t.d.). Protokół z kontroli ma walor dowodowy, w szczególności w związku z tym, iż jego treść wykorzystywana jest do formułowania wniosków o wszczęcie postępowania, zaś same ustalenia z protokołu z kontroli drogowej wyznaczają granice przyszłego postępowania administracyjnego, pod względem stanu faktycznego i prawnego. Protokół jest w zasadzie jedynym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Ma on cechy dokumentu urzędowego w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a.. Protokół kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy, z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego jeszcze względu, że sporządzony jest z udziałem kierowcy. Odpowiadający wymaganiom art. 68 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Obrazuje stan faktyczny, który mógłby być później trudny do odtworzenia. Protokół taki może być podważony jedynie przez konkretny dowód, iż dane w nim zgromadzone są nieprawdziwe (wyrok NSA z 7 grudnia 2010 r., sygn. akt II GSK 1062/09).
W przedmiotowej sprawie kierowca kontrolowanego pojazdu odmówił podpisania protokołu kontroli a sama skarżąca nie przedstawiła dowodów, które mogłyby obalić wiarygodność tego dokumentu. Dlatego też podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Bez znaczenia dla sprawy pozostaje kwestia stwierdzonego w trakcie kontroli drogowej braku po stronie kierującego pojazdem licencji pracownika ochrony I i II stopnia.
Mając powyższe na uwadze, działając w oparciu o art. 151 p.p.s.a., Sąd skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 28.07.2026. · Źródło