VI SA/Wa 2391/10
WyrokWSA w Warszawie2011-03-15
Skład orzekający: Halina Emilia Święcicka, Magdalena Maliszewska, Urszula Wilk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny napisów, które nie pokrywają się ściśle z firmą przedsiębiorcy, ale mogą być przez niego używane w obrocie gospodarczym, stanowi naruszenie zakazu umieszczania oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy zgodnie z art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym? Czy zamontowanie w pojeździe drogomierza połączonego z kasą fiskalną jest równoważne z taksometrem w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym?Ratio decidendi
Sąd uznał, że umieszczenie na pojeździe napisów, które nie pokrywają się ściśle z firmą przedsiębiorcy, ale są przez niego używane w obrocie gospodarczym, stanowi naruszenie zakazu umieszczania oznaczeń z nazwą przedsiębiorcy zgodnie z art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym. Sąd podzielił stanowisko organów, że dla zaistnienia deliktu wystarczające jest umieszczenie któregokolwiek z elementów wymienionych w przepisie (nazwa, adres, telefon), a nie wszystkich razem. Ponadto, sąd uznał, że drogomierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym taksometrowi w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym, ponieważ służy temu samemu celowi, tj. wyliczaniu należności za przewóz osób.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpoznał skargę S. Sp. z o.o. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, która utrzymała w mocy decyzję nakładającą na spółkę karę pieniężną w wysokości 10.000 zł. Kara została nałożona za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym, w tym zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy. Spółka kwestionowała prawidłowość ustaleń faktycznych i prawnych organów, zarzucając m.in. błędną wykładnię przepisów oraz naruszenie procedury administracyjnej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Halina Emilia Święcicka (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędzia WSA Urszula Wilk Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 marca 2011 r. sprawy ze skargi S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] września 2010 r. nr [...] Główny Inspektor Transportu Drogowego, powołując się na art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 18 ust. 5 lit. a i b, art. 92 ust. 1 i ust. 4 z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. 2007 r. Nr 125, poz. 874 ze zm.) oraz lp. 2.9 pkt 1 i 2 załącznika do ww. ustawy, po rozpatrzeniu odwołania S. Sp. z o.o. z siedzibą w W., utrzymał w mocy decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2010 r. nr [...], nakładającą karę pieniężną w wysokości 10.000 zł za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym.
Do powyższych rozstrzygnięć doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym.
W dniu [...] czerwca 2010 r. w W. w [...] inspektorzy [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego zatrzymali i poddali kontroli samochód marki [...] o nr rej. [...], kierowany przez M. S.
Podczas kontroli stwierdzono, że:
- na lewym boku pojazdu umieszczono napis "[...]-nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym" art.18 ust. 5 – [...]";
- na prawym boku pojazdu napis "[...]-nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym" art.18 ust.5. -[...]";
- z tyłu na klapie samochodu napis "[...]- nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "transporcie drogowym" art.18 ust.5. -[...]"
- z przodu na masce samochodu zamieszczono napis "[...]".
Ponadto ustalono, że w samochodzie zamontowany jest drogometr firmy Novitus, który jest połączony przewodami z kasą fiskalną tej samej firmy.
W trakcie kontroli kierujący pojazdem M. S. okazał: prawo jazdy, dowód osobisty, dowód rejestracyjny pojazdu, zaświadczenie z dnia 21 lipca 2008 r. o spełnieniu wszystkich wymagań określonych w art. 39a ust. 1 pkt. 3-5 ustawy o transporcie drogowym licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób wydanej dla skarżącej spółki, wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie transportu drogowego osób. udzielonej S. Sp. z. o.o.
Jako dowód w sprawie wykonano dokumentację fotograficzną pojazdu i paragonu na rolce kasy rejestrującej, przesłuchano kierującego w charakterze świadka oraz. Sporządzony protokół kontroli nie został podpisany przez kontrolowanego kierowcę, który odmówił również składania wyjaśnień oraz nie podpisał protokołu przesłuchania świadka.
Stwierdzono wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu umieszczania lub używania w pojeździe taksometru oraz zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy.
W związku z powyższym, pismem z dnia 8 czerwca 2010 r. zawiadomiono S. Sp. z o.o. z siedzibą w W., dalej zwaną skarżącą, o wszczęciu postępowania administracyjnego.
W odpowiedzi na zawiadomienie skarżąca wskazała, że podczas kontroli drogowej został naruszony art. 79 k.p.a., albowiem przesłuchanie świadka jak i oględziny zostały przeprowadzone bez powiadomienia strony postępowania i jej udziału. Ponadto podniesiono, że w protokole kontroli brak jest stwierdzenia, że w momencie kontroli pojazd wykonywał okazjonalny transport drogowy osób, a tylko w chwili wykonywania takiego transportu uzasadnienie mają opisane naruszenie. Ponadto inspektorzy nie opisali funkcji urządzenia pomiarowego, jego funkcjonowania ani zasady ewentualnej współpracy z kasa fiskalną i jakie funkcje muszą być spełnione by urządzenie uznać za taksometr. Zdaniem skarżącej napisy znajdujące się na pojeździe nie są nazwą ani adresem przedsiębiorcy, a tym bardziej numerem telefonu
W związku z powyższym decyzją z dnia [...] lipca 2010 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na S. Sp. z o.o. z siedzibą w W. karę pieniężną w kwocie 10.000 zł za wykonywanie przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu:
a) umieszczania lub używania w pojeździe taksometru (5.000 zł),
b) umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem lub telefonem przedsiębiorcy (5.000 zł).
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że ustalono, iż na pojeździe umieszczono nazwę, którą posługuje się przedsiębiorca w obrocie handlowym, a więc "[...]" i "[...]". Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych (m.in. wyroki WSA w Warszawie o sprawach o sygn. akt VI SA/Wa 659/08, VI SA/Wa 653/08, VI SA/Wa 651/08, VI SA/Wa 658/08) sytuacja taka jest spełnieniem dyspozycji określonej w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, dlatego należy przyjąć, że w konkretnej sprawie naruszono zakaz określony w cyt. przepisie. Ponadto organ ustalił, że w pojeździe zainstalowany był drogomierz połączony z kasą fiskalną, który jest urządzeniem równoważnym dla taksometru, gdyż służy temu samemu celowi, a więc wyliczaniu należności za wykonywany przewóz osób. Organ przeanalizował celem dokonania prawidłowej wykładni aktualne orzecznictwo (np. wyrok NSA w sprawie o sygn. akt II GSK 911/08 czy wyrok WSA w Warszawie w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 655/08) i uznał, że w niniejszej sprawie naruszono zakaz określony w art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym.
W odwołaniu z dnia 9 sierpnia 2010 r. od powyższej decyzji skarżąca wniosła o jej uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi I instancji oraz na podstawie art. 135 k.p.a. o wstrzymanie jej wykonania.
Rozstrzygnięciu organu skarżąca zarzuciła naruszenie prawa materialnego, tj. art. 15 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, przez błędną jego wykładnię i przyjęcie, iż umieszczona na pojeździe nalepka opisana w uzasadnieniu decyzji stanowi oznaczenie przedsiębiorcy i jego numeru telefonu oraz naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności poprzez przyjęcie, iż napis "[...]-nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym" art. 18 ust. 5 -[...]" oraz "[...]-nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym" art. 18 ust.5 –[...]", jest oznaczeniem i numerem telefonu przedsiębiorcy. Zarzuciła również "naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a. oraz 107 k.p.a., poprzez niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego w całości, nieustalenie podstaw i faktów pozwalających na ustalenie spełnienia przesłanek wskazanych w art. 18 ust. 5 lit. a i b ustawy o transporcie drogowym. Postawiła także zarzut naruszenia art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, iż urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną jest tożsame z taksometrem , o którym mowa w tym przepisie.
Skarżąca podniosła, iż organ I instancji ocenił dowody dowolnie, bez dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, błędnie przyjmując i uznając, iż umieszczony na pojeździe napis ".[...]- nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "transporcie drogowym" art.18 ust. 5. -[...]" stanowi numer telefonu przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą S. sp. z o.o., oraz że umieszczony na pojeździe napis "[...]" jest oznaczeniem przedsiębiorcy. Zdaniem strony skarżącej z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie nie wynika, iż wskazany napis może zostać uznany za numer telefonu, albowiem dodatkowa naklejka z treścią "usunięto zgodnie z ust. "transporcie drogowym" art.18 ust. 5" nie jest cyfrą. Powszechnie wiadomo, że numer telefonu składa się z cyfr, zaś brak jakiejkolwiek z nich stanowi przeszkodę uniemożliwiającą wykonanie połączenia".
Ponadto nie zostało przeprowadzone postępowanie dowodowe w zakresie ustalenia związku pomiędzy napisem znajdującym się na pojeździe, tj. [...], a nazwą przedsiębiorstwa prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie wykonywania przewozów okazjonalnych. Strona w swoim odwołaniu podkreśliła także, że podczas wydawania decyzji została naruszona wykładnia językowa art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, gdyż ustawodawca opisując zakazane oznaczenia na pojeździe wymienia nazwę, adres oraz telefon, wymienione po przecinku i z użyciem spójnika "oraz". Taki sposób redakcji przepisu wskazuje wyraźnie, że wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę.
Wskazując na naruszenie art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym skarżąca podkreśliła, że w przepisach prawa znajduje się legalna definicja taksometru oraz określono w nich warunki techniczne jakim takie urządzenie powinno odpowiadać, dlatego interpretacja organu stanowi niedopuszczalną interpretacje rozszerzającą. Ustawodawca, gdyby chciał sankcjonować używanie wszelkich urządzeń służących do pomiaru przebytej drogi używanych w pojazdach przeznaczonych do przewozu okazjonalnego zawarłby taki wyraźny zakaz.
Po rozpatrzeniu odwołania Główny Inspektor Transportu Drogowego wydał wskazaną na wstępie decyzję z dnia [...] września 2010 r., którą utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, podtrzymując zawartą w niej argumentację.
Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącą kwestii naruszenia zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy organ stwierdził, iż we wskazanej podstawie prawnej zaskarżonej decyzji nie chodzi o dosłowne utożsamianie nazwy z firmą, pod którą przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze lub ewidencji. W obrocie gospodarczym przedsiębiorcy nadają różne nazwy wyodrębnionym przez siebie składnikom majątkowym, a często jest tak, że są to nazwy, które nie mają nic wspólnego z firmą danego przedsiębiorcy, chociaż bezsprzecznie jego działalności służą. Dlatego też, w ocenie organu, nie ma znaczenia fakt, że umieszczona na pojeździe nazwa "[...]", "[...]" nie pokrywa się z firmą przewoźnika, gdyż z przepisu art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym nie wynika, aby nazwa przedsiębiorcy ściśle pokrywała się z jego firmą. Organ podkreślił, że w powołanych przepisach ustawodawca nie posłużył się pojęciem firmy w rozumieniu art. 43 i następnych Kodeksu Cywilnego.
Organ podzielił pogląd skarżącej, że nie ma w niniejszej sprawie podstaw do uznania, że umieszczony na pojeździe napis "[...]-nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym" art.18 ust. 5. -[...]" jest numerem telefonu przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym. Jednakże na pojeździe umieszczono oznaczenia przedsiębiorcy wykonującego przewóz w postaci jego nazwy i zasadnym było nałożenie kary pieniężnej z lp. 2.9 pkt 2 załącznika do omawianej ustawy. Do zaistnienia deliktu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b ww. ustawy wystarczającym jest umieszczenie któregokolwiek z elementów wymienionych w tym przepisie, a nie wszystkich razem.
Organ odwoławczy odrzucił jako niezasadny argument strony wyłączający odpowiedzialność strony z uwagi na to, że w pojeździe zamontowany był drogomierz a nie taksometr. Odwołując się do treści wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 maja 2009 r., sygn. akt II GSK 911/08, organ odwoławczy podkreślił, że urządzenia te pełnią takie same funkcje.
Następnie skarżąca wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na ww. decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego wnosząc o jej uchylenie,
Zaskarżonej decyzji strona zarzuciła:
1. naruszenie prawa materialnego tj.:
- art. 18 ust. 5 lit a ustawy o transporcie drogowym poprzez błędną wykładnię, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcie, iż urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną jest tożsame z urządzeniem - taksometrem, o którym mówi w/w przepis ustawy, albowiem "pełnią takie same funkcje",
- art. 15 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym poprzez błędną jego wykładnię, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcie, iż napis umieszczony na pojeździe "[...]" stanowi oznaczenie przedsiębiorcy,
2. naruszenie przepisów postępowania tj.: art. 7 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez dowolną, a nie swobodną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, mające istotny wpływ na wynika sprawy, w szczególności poprzez przyjęcie, iż:
- napis "[...]" i "[...]" - jest oznaczeniem przedsiębiorcy,
- urządzenie pomiarowe połączone z kasą fiskalną pełni takie same funkcje jak taksometr, o którym mówi art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym,
- strona wykonywała działalność gospodarczą w postaci przewozu osób "pomimo, iż w chwili kontroli nie znajdował się pasażer", a o wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu świadczy oznakowanie pojazdu, podczas gdy powyższe okoliczności nie wynikają ze zgromadzonego materiału dowodowego, zaś błędne ustalenia w tym zakresie skutkowały uznaniem, iż wskazane okoliczności stanowią delikt administracyjny określony w art. 18 ust. 5 lit. a i b ustawy o transporcie drogowym,
3. naruszenie przepisów postępowania tj.: art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a. oraz art. 107 k.p.a. poprzez nie zebranie i nie rozpatrzenie materiału dowodowego w całości, nie ustalenie podstaw i faktów pozwalających na ustalenie spełnienia przesłanek wskazanych w art. 18 ust. 5 lit. a i b ustawy o transporcie drogowym,
4. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 107 § 1 i § 3 w zw. z art. 138 k.p.a. poprzez nie wskazanie przez organ II instancji w zaskarżonej decyzji uzasadnienia, dlaczego uznał, że decyzja organu I instancji jest prawidłowa, pomimo naruszenia przez organ I instancji art. 107 k.p.a.
5. naruszenie art. 7 w zw. z art. 138 § 2 k.p.a. poprzez nieuchylenie zaskarżonej decyzji przez organ II instancji, podczas gdy z materiału dowodowego wynikają istotne rozbieżności w ustalonym stanie faktycznym,
6. naruszenie art. 67, art. 68 w zw. z art. 75 k.p.a. poprzez przyjęcie za podstawę ustaleń faktycznych protokołu kontroli, w którym stwierdzono, iż czynności dokonywano w obecności inspektora C. P. bez wskazania w jakim charakterze ta osoba występuje w czasie kontroli, brak jej podpisu pod protokołem nie przesłuchanie w charakterze świadka.
W uzasadnieniu swojej skargi skarżąca powtórzyła argumentację zawartą w odwołaniu. Zarzuciła również dokonanie nieprawidłowej interpretacji przez organy administracji "nazwy przedsiębiorcy", o której mowa w art. 18 ust. 5 omawianej ustawy, gdyż w art. 43 Kodeksu Cywilnego zawarta jest definicja firmy, która oznacza jej nazwę, pod którą przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą lub zawodową. Organ II instancji nie wskazał w uzasadnieniu swojego rozstrzygnięcia, na jakiej podstawie oparł swoje twierdzenie, że "nazwa" przedsiębiorcy i jego "firma" stanowią różne pojęcia. Ponieważ wskazana wyżej norma prawa materialnego określa zakres niezbędnych ustaleń faktycznych, to brak tych ustaleń jest równoznaczny z tym, że nie została wypełniona hipoteza normy prawnej określonej w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym. W toku postępowania skarżąca dołączyła odpis z Krajowego Rejestru Sądowego, w którym jest ujawniana firma, czyli nazwa przedsiębiorcy, zgodnie z którym jest nią [...], a nie "[...]" czy "[...]"
Ponadto podniosła, że protokół kontroli został sporządzony wadliwie, albowiem stwierdzono w nim, że "kierowca odmówił podpisania protokołu kontroli w obecności inspektora p. C. P.". W dacie kontroli inspektorem dokonującym czynności był P. P. i jego podpis widnieje pod protokołem kontroli, w związku z czym naruszono art. 68 k.p.a.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, prezentując stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Stosownie do przepisu art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo
o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności organów administracji publicznej, przy czym kontrola ta, stosownie do § 2 powołanego artykułu, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Sąd rozstrzyga przy tym w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; zwanej dalej p.p.s.a.).
Badając skargę według powyższych kryteriów Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, Sąd nie może podzielić zarzutów skarżącej podważających dokonanie prawidłowych ustaleń faktycznych oraz dokonania prawidłowej subsumcji.
Bezspornym w sprawie jest, że w czasie przeprowadzonej w dniu [...] czerwca 2010 r. kontroli drogowej pojazdu marki [...] o nr rej. [...], kierujący pojazdem okazał do kontroli, między innymi wypis nr [...] z licencji nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzielony S. Sp. z o.o.. Powyższe jednoznacznie potwierdza, iż podmiotem wykonującym przewóz była skarżąca spółka. Kierowca nie okazał do kontroli licencji na transport drogowy osób taksówką. Pojazd nie spełniał przy tym definicji taksówki z art. 2 pkt. 43 ustawy - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908 ze zm.). Jak wynika ze zgromadzonego w rozpatrywanej sprawie materiału dowodowego, kontrolowany przewóz nie spełniał przesłanek przewozu regularnego, regularnego specjalnego lub wahadłowego i strona w tym zakresie wątpliwości nie zgłaszała, a taki stan rzeczy uzasadnia w świetle art. 4 pkt 11 ustawy o transporcie drogowym, iż skarżąca w chwili kontroli wykonywała przewóz okazjonalny.
Zgodnie z art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym, podjęcie i zarobkowe wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Z kolei art. 5 ust. 3 pkt 4 cyt. ustawy stanowi, że przedsiębiorcy udziela się licencji, jeżeli przedsiębiorca osobiście wykonujący przewozy i zatrudnieni przez przedsiębiorcę kierowcy, a także inne osoby niezatrudnione przez przedsiębiorcę, lecz wykonujące osobiście przewozy na jego rzecz, spełniają wymagania określone w przepisach ustawy o transporcie drogowym oraz w innych przepisach określających wymagania wobec kierowców, a także nie byli skazani prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwa umyślne wskazane w tym przepisie.
Ze wskazanego przepisu art. 5 ust. 3 pkt 4 ustawy o transporcie drogowym wynika jednoznacznie, że przedsiębiorca posiadający licencję na wykonywanie transportu drogowego może wykonywać przewozy bądź osobiście bądź poprzez zatrudnionych przez tego przedsiębiorcę kierowców, czy też poprzez inne osoby niezatrudnione wprawdzie przez przedsiębiorcę, lecz osobiście wykonujące przewozy na rzecz właściciela licencji, o ile oczywiście osoby te spełniają stosowne wymagania, określone w ustawie.
W świetle art. 6 ust. 1 ww. ustawy, wykonywanie transportu drogowego taksówką wymaga licencji, której udziela się przedsiębiorcy po spełnieniu warunków podanych w tym przepisie. Licencja ta udzielana jest na określony pojazd i obszar obejmujący: gminę, gminy sąsiadujące - po uprzednim zawarciu przez nie porozumienia, miasto W. - związek komunalny (art. 6 ust. 4 ustawy).
Według ustaleń organów administracji dokonanych w niniejszej sprawie, skarżąca spółka posiada licencję nr [...], uprawniającą do wykonywania krajowego transportu drogowego osób, do której został zgłoszony kontrolowany pojazd (w aktach administracyjnych sprawy znajduje się kserokopia wypisu z ww. licencji wydanej spółce S.).
Licencja ta niewątpliwie nie spełnia warunków określonych w art. 6 ust. 4 ustawy dla licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Nie została bowiem wydana na kontrolowany pojazd oraz nie precyzuje – zgodnie z tym przepisem - obszaru, na którym przedsiębiorca uprawniony byłby do świadczenia usług transportowych osób. Zatem została prawidłowo uznana przez organy za uprawniającą wyłącznie do wykonywania przewozów okazjonalnych zdefiniowanych w art. 4 pkt 11 ustawy, jako przewozy osób, które nie stanowią przewozu regularnego, przewozu regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Nie odpowiada bowiem warunkom licencji "taksówkowej".
W art. 5 ust. 1 ustawy ustawodawca wyraźnie wskazał, iż podjęcie i wykonywanie transportu drogowego wymaga uzyskania odpowiedniej licencji na wykonywanie transportu drogowego. Żeby ją uzyskać przedsiębiorca musi spełniać konkretne warunki - inne dla licencji na przewozy okazjonalne oraz inne dla licencji "taksówkowej" (art. 6 ustawy). W konsekwencji tej regulacji zostały ograniczone uprawnienia przedsiębiorców wykonujących działalność gospodarczą na podstawie licencji na przewozy okazjonalne w stosunku do przedsiębiorców wykonujących przewozy osób na podstawie licencji "taksówkowej", co znalazło jednoznaczny wyraz w dyspozycji przepisu art. 12 ust. 1b tej ustawy, według którego licencja na krajowy transport drogowy osób nie uprawnia do wykonywania transportu drogowego taksówką.
Konsekwencją zróżnicowania przewozów okazjonalnych i przewozów wykonywanych na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką było wprowadzenie w ustawie o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 lit. a - c, zgodnie z którym przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się:
a) umieszczania i używania w pojeździe taksometru,
b) umieszczania w pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy, a także,
c) umieszczania na dachu pojazdu lamp lub innych urządzeń technicznych.
Sąd uznał za nietrafne zarzuty skargi podważające prawidłowość ustaleń dokonanych przez organy co do zamontowania w kontrolowanym pojeździe taksometru, umieszczenia na pojeździe oznaczeń z nazwą lub telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczenia na dachu pojazdu urządzenia technicznego. Fakty te bowiem ustalone zostały w sposób jednoznaczny w wyniku czynności kontrolnych pojazdu, potwierdzonych w ww. protokole kontroli z dnia [...] czerwca 2010 r. Ustalono, na lewym boku pojazdu umieszczono napis "[...]-nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym" art.18 ust. 5 –[...]"; na prawym boku pojazdu umieszczono napis "[...]-nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym" art.18 ust.5. -[...]"; z tyłu na klapie samochodu umieszczono napis "[...]- nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "transporcie drogowym" art.18 ust.5. -[...]"; z przodu na masce samochodu zamieszczono napis "[...]", a w samochodzie znajduje się drogomierz sprzężony z kasą fiskalną. Treść protokołu kontroli koresponduje ze zgromadzoną w aktach administracyjnych sprawy dokumentacją fotograficzną skontrolowanego pojazdu, tak że organy miały prawo uznać po stronie skarżącej spółki wykonywanie przewozu okazjonalnego z naruszeniem zakazów określonych w przepisach ww. art. 18 ust. 5 lit. a - b ustawy o transporcie drogowym.
Zdaniem Sądu uznać należy, iż dokonując w lipcu 2005 r. nowelizacji kwestionowanych przepisów, ustawodawca kierował się niewątpliwie potrzebą wyraźnego odróżnienia pojazdów nie będących taksówką od taksówek, a zarazem potrzebą stosownej ochrony pracujących na rynku licencjonowanych przewoźników taksówkowych, działających w oparciu o licencje wydane na podstawie art. 6 ust. 1 cyt. ustawy., przed nieuczciwą konkurencją ze strony podmiotów funkcjonujących bez licencji taksówkarskiej i wykonujących przewozy osób w sposób okazjonalny na podstawie posiadanych ogólnych licencji na wykonywanie transportu drogowego osób, wydanych na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy.
Celem wprowadzenia omawianych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką.
Konsument korzystający z przewozu nie może być wprowadzany w błąd i musi mieć pewność, że wchodząc do samochodu oznaczonego jak taksówka, korzysta z usług przedsiębiorcy, który ma stosowną licencję na transport drogowy osób taksówką.
Nietrafny jest zarzut strony skarżącej, iż w sprawie doszło do naruszenia prawa materialnego, tj. art. 15 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, poprzez błędną jego wykładnię, które miało wpływ na wynik sprawy i przyjęcie, iż napisy umieszczone na pojeździe "[...]" i "[...]" stanowi oznaczenie przedsiębiorcy. W tym miejscu Sąd zwraca uwagę i wyjaśnia, że przywołany przez skarżącą zarzut naruszenia przepisu art. 15 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, potraktował jako oczywistą pomyłkę skarżącej, gdyż w dalszej części, a zwłaszcza w uzasadnieniu swojej skargi, powołuje się ona na prawidłową podstawę prawną, z której wywodzi swoje zarzuty, a mianowicie art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym
Ustosunkowując się do tego zarzutu Sąd stwierdza, że na wynik sprawy nie ma wpływu to, że zarówno zamieszczona z przodu pojazdu nazwa "[...]", jak i na boku pojazdu nazwa "[...]– nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym" art. 18 ust.5 - [...]" , a z tyłu na klapie pojazdu [...]- nalepka z napisem usunięto zgodnie z ust. "o transporcie drogowym art. 18 ust. 5 - [...]", nie pokrywa się ściśle z firmą przewoźnika.
W przepisie art. 18 ust. 5 lit. b ww. ustawy ustawodawca nie posłużył się bowiem pojęciem "firmy" lecz "nazwy", która może być nadana przez przedsiębiorcę wyodrębnionym składnikom majątkowym i różnić się od jego firmy. Przepis ten, jak słusznie wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 października 2009 r., nie może być rozumiany w taki sposób, że do naruszenia zawartego w nim zakazu dochodzi tylko wtedy, gdy nazwa przedsiębiorcy umieszczona na pojeździe jest tożsama z firmą pod jaką przedsiębiorca figuruje we właściwym rejestrze (por. wyrok NSA z dnia 20 października 2009 r., II GSK 110/09, Lex Omega 05/2011). Dodać można, że wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki, ustawodawca nie posłużył się w omawianym przepisie art. 18 ust. 5 lit. b) pojęciem firmy w rozumieniu art. 43 i nast. Kodeksu Cywilnego. Dlatego też, w związku z bezspornym faktem umieszczenia przez skarżącą Spółkę na dachu, boku i z tyłu pojazdu wymienionych wyżej nazw, Sąd uznał, że stanowi to naruszenie zakazu zawartego w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy.
Nietrafnym jest także zarzut skarżącej Spółki, jakoby organy administracji, z naruszeniem art. 7 k.p.a. w zw. z art. 80 k.p.a. przyjęły, iż strona wykonywała działalność gospodarczą pomimo, iż w chwili kontroli w pojeździe nie znajdował się pasażer.
O wykonywaniu działalności gospodarczej w zakresie świadczenia usług przewozu przez skarżącego przedsiębiorcę świadczy fakt, iż kontrolowany pojazd został oznaczony w sposób jednoznacznie wskazujący, że wykonywany jest nim przewóz osób. W ten sposób, poprzez umieszczone na pojeździe oznaczenia, przedsiębiorca wykazuje zamiar zawarcia umowy z potencjalnym pasażerem o odpłatne wykonanie usługi przewozu. Do uznania za działalność gospodarczą nie jest konieczne faktyczne wykonanie usługi, ale sam fakt, iż jest ona oferowana i możliwa do realizacji. Okoliczność, że w pojeździe nie znajduje się poza kierowcą żadna inna osoba, nie może stanowić o tym, że przedsiębiorca nie wykonuje działalności gospodarczej. O takiej gotowości świadczy także stwierdzony podczas kontroli wydruk z zamontowanej w pojeździe kasy fiskalnej. Potencjalny klient może zatem domniemywać w stopniu graniczącym z pewnością, że tak oznaczony i wyposażony pojazd służy do przewozu taksówkowego, a nie okazjonalnego.
Bezzasadny jest także podnoszony przez skarżącą zarzut dotyczący zastosowania przez organy wykładni rozszerzającej pojęć zdefiniowanych w art. 18 ust. 5 ustawy, które ze swej istoty mają charakter zakazów administracyjnych, co w ocenie Spółki, skutkuje niepewnością wykładni prawa i brakiem możliwości stosowania przez obywatela do zmian interpretacji pojęć zawartych w treści normy prawnej.
Wbrew twierdzeniom skarżącej Spółki, wykładnia językowa art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym nie prowadzi do ustalenia, że nazwa, adres oraz telefon wymienione po przecinku i z użyciem spójnika "oraz" wskazują, iż wymienione oznaczenia należą do wspólnego zbioru określającego przedsiębiorcę, a w konsekwencji, przypisanie naruszenia określonego w art. 18 ust. 5 lit. b ustawy tylko wtedy będzie możliwe, gdy wszystkie wskazane w nim elementy wystąpią łącznie. Wręcz odwrotnie, zdaniem Sądu, do zaistnienia deliktu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b cyt. ustawy wystarczającym jest umieszczenie któregokolwiek z elementów wymienionych w tym przepisie, a nie wszystkich razem. Świadczy o tym jednoznacznie wyrażony zakaz umieszczania na pojeździe oznaczeń, które mogą dotyczyć zarówno nazwy przedsiębiorcy, jego adresu oraz telefonu. Inaczej mówiąc, jak na to wielokrotnie wskazywał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, dla zaistnienia deliktu administracyjnego określonego w cytowanym przepisie wystarczy, że ziści się tylko jedna z wymienionych w tym przepisie sytuacji, a mianowicie, że na pojeździe umieszczona jest nazwa przedsiębiorcy albo adres, albo jego telefon (por. wyroki: z dnia 23 marca 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 194/10; z dnia 19 kwietnia 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 353/10; z dnia 25 października 2010 r., sygn. akt VI SA/Wa 1706/10). Jak już stwierdzono wcześniej, przywołując wyrok Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie z dnia 28 sierpnia 2010 r., taka redakcja przepisu art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym., ma na celu przeciwdziałanie wprowadzeniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie posiada standardów wymaganych dla taksówki. Wynika to również z treści przepisu Ip. 2.9. załącznika do ustawy o transporcie drogowym (por. wyrok NSA z dnia 18.11.2009, sygn. akt II GSK 180/09).
Odnosząc się do zarzutu błędnego, zdaniem strony, utożsamienia taksometru z drogometrem Sąd uznał, iż zarzut nie zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim należy zauważyć, że w pojeździe poddanym kontroli był zamontowany drogometr firmy Novitus połączony z kasą fiskalną, co wynika wprost z załącznika do protokołu kontroli oraz dokumentacji fotograficznej pojazdu wykonanej przez kontrolującego.
Nadto, kwestia różnic pomiędzy taksometrem a drogometrem (drogomierzem, dalmierzem), która w opinii skarżącej powinna zaważyć na wydanym rozstrzygnięciu, była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego, który w wyroku z dnia 13 maja 2009 r. w sprawie o sygn. akt. II GSK 911/08 uznał, że "nie jest trafny zarzut skargi kasacyjnej, że kontrolowany samochód nie był wyposażony w taksometr, lecz drogomierz (dalmierz) a więc urządzenie, którego nie wymienia art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym. (...) Dalmierz połączony z kasą fiskalną jest urządzeniem równoważnym dla taksometru w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a ustawy o transporcie drogowym, gdyż urządzenie to służy temu samemu celowi co taksometr, a więc dla wyliczania należności za wykonywany taksówką przewóz osób, na co wymagana jest licencja, której skarżący nie posiadali". Podobne stanowisko Naczelny Sąd Administracyjny zawarł w wyroku z dnia 16 grudnia 2009 r., sygn. akt II GSK 202/09. Skład orzekający powyższy pogląd podziela.
Odnosząc się do zarzutów naruszenia zasad postępowania administracyjnego (art. 7, art. 80, 77, art. 107, art. 138 k.p.a., Sąd nie znalazł podstaw, aby zakwestionować czynności organów podejmowane w toku sprawy, a zmierzające do jej wyjaśnienia. W szczególności organy obu instancji wyczerpująco zbadały istotne w sprawie okoliczności, przeprowadzając w tym celu dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej Z akt administracyjnych nie wynika, żeby stronie skarżącej ograniczano możliwość wyrażania stanowiska w sprawie.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 67, art. 68 w zw. z art. 75 k.p.a. wskazać należy, że art. w myśl art. 74 ust. 1 i 2 ustawy o transporcie drogowym protokół kontroli sporządza inspektor, który podpisuje go wraz z kontrolowanym. Z przepisu tego nie wynika konieczność podpisania protokołu przez wszystkich inspektorów biorących udział w kontroli. Ponadto przesłuchanie w charakterze świadka inspektora C. P. ze względu na wystarczający materiał dowodowy zebrany w sprawie było bezcelowe.
Reasumując należy stwierdzić, że organy obu instancji właściwie ustaliły, iż w chwili kontroli skarżąca wykonywała przewóz okazjonalny, którego cechy skutkowały naruszeniem zakazu, o których mowa w powołanym przepisie. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż ustaleń tych w istocie skarżąca nie podważa, a tylko dokonuje odmiennej niż przyjęta przez organ wykładni art. 18 ust. 5 lit. a i lit. b ustawy o transporcie drogowym
Taki stan rzeczy, w ocenie Sądu, uzasadniał zastosowanie w sprawie powołanego przepisu i w konsekwencji skutkował nałożeniem na skarżącą kary pieniężnej w wysokości 10. 000 zł.
Nie znajdując zatem podstaw do uwzględnienia skargi Sąd, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło